nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Halki, Kordiana, Kordelii
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Aneta Grab: muzyka, która nie ewangelizuje ciosem w plecy!

dodano: 2018-10-09 22:48:38

Dzisiaj trochę w roli wizjonerki i pasjonatki ulotnej jazzowej rzeczywistości.

Scena muzyczna to miejsce, które wzbogaca umysł niczym kofeina. To miejsce, które daje odwagę, ale też miejsce, które powinno stać ponad różnicami - Pat Matheny - amerykański gitarzysta jazzowy. Uniwersalność Matheny’ego nie ma równych na żadnym instrumencie. Grał z różnorodnymi artystami, z tych bardziej znanych: Steve Reich, Milton Nascimento, czy David Bowie (This Is Not America).

 

Muzyka łagodzi obyczaje. To wcale nie zaskakujące!

 

Anna Maria Jopek i jej długa sceniczna droga jest tego doskonałym przykładem. Ulotna prawie tak jak jej ostatnia płyta z amerykańskim saksofonistą i kompozytorem jazzowym Branfordem Marsalisem. „Myślę, że słyszymy się przez dźwięki i przez nie się chyba czarujemy”.

 

Na salonach coraz większe szanse daje się kompozytorom wyrazistym: Krzysztof Komeda, Tomasz Stańko, Leszek Możdżer, Michał Urbaniak.

 

Wielu z nas potrzebuje mocnych przekazów muzycznych, żeby nie odlecieć na amen przed monitorem własnego laptopa. Sięgamy po utwory lat 50 tych. Zakazane piosenki „Zimnej wojny” rozbudzają w nas apetyt na pozbycie się stanów depresyjnych. "Jazz i muzyka ludowa mają wiele wspólnych mianowników".

 

Mało dzisiaj na scenie muzycznej seksapilu i zmysłowości, który wybuchł w latach 20 tych minionego wieku.

Muzyka może i nie zmieni świata, ale czy sam obraz narracyjnie nam wystarczy?

Jazz jest jak opowieść o miłości niemożliwej, która przydarza się w nieludzkich czasach.

 

Od głowy do serca!

 

Nasiąkałam muzyką dzień pod dniu - dźwiękami klarnetu - które dobiegały z zakamarków mojego rodzinnego domu. Ojciec! nie taki sobie grajek, bo po szkole klarnetu, urządzał nam niedzielne poranki robiąc sobie rozgrzewkę przed występem.

 

Dziś miło wraca się do tamtych lat. Ustnik, strojenie, brzmienie i te niezwykłe niskie rejestry. Muzyka ludowa, i jazz, i śpiew przy każdej nadarzającej się okazji. Scheda genetyczna - niski wokal. I tak odkąd sięgam pamięcią rozkładałam instrument muzyczny na części pierwsze… aż do korpusu.

 

Kiedyś… jakieś dwie dekady temu… nie byłam tak optymistycznie nastrojona, nie wiedziałam wtedy, kim chcę być, ale wiedziałam, że droga muzyczna, na której ojciec próbował mnie postawić nie była moja.

 

Wtedy wydaje ci się, że odmienne środowisko lepiej cię definiuje.

 

Kiedy jako nastolatka wbijasz się po 22 do klubu czujesz wolność, luzz. Na przedbiegach do 18 - tych urodzin myślisz sobie, dziewczyno współczesna (jak na tamte czasy) to ty decydujesz co robisz, czego słuchasz… David Bowie - forever. Reszta była próbą. To tak jak z tandetnym flakonikiem podrabianej wody perfumowanej. Dzisiaj wiem, że oryginalny ekstrakt zapachu od Thierryego Muglera pachnie tak samo jak kiedyś podarowane krążki Stinga, czy Dire Straits (z kawałkiem Your Latest Trick).

 

Z perspektywy czasu wiem, że tamta i ta komercja bije po uszach. I tak jak skomplikowane sytuacje życiowe pokazują, jacy naprawdę jesteśmy, podobnie w muzyce - sytuacje wymagające większego zaangażowania wydobywają nas bardziej. Esencja Dire Straits niezmienna od lat.

 

Obudziłam po latach ciekawość jazzu, silniejszą niż wszystko inne. To ona każe jednym skakać na bungee, innym jechać na drugi koniec świata, a mnie każe odgrzebywać stare krążki i szukać ich na aukcjach w internetowych antykwariatach. Nie jestem przywiązana do żadnych struktur. Bycie w drodze, w procesie tworzenia jest dla mnie najciekawsze. Bezpieczeństwo, stabilność i powroty do swojego łóżka, dzięki muzyce wydają się ponad prozą życia. W roli słuchacza jazzu zawsze jesteś debiutantem. Odkrywasz na nowo brzmienia - za każdym razem inaczej, dojrzalej lub zupełnie jak dziecko pełne naiwnego zachwytu. To zawsze miękkie lądowanie i powroty do kokonu, pieczołowicie tkanego przez rodziców. To ten zimy zachwyt dziecka PRL-u.

 

 


Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ajdejano: Do wpisu nr 22: jak nie wiesz, o czym w ogóle jest ta dyskusja, bo twój umysł tego nie sięga, to się do niej nie wcinaj i nie żądaj jej zakończenia.
Nie podoba się ten temat ? Przerzuć się na temat np. stawu starzyckiego, albo na jakieś tematy związanie np. z wypadkami samochodowymi, zatrzymaniami jakichś handlarzy narkotyków, narkomanów, itp., itd.

Na tym forum jest taki "misz-masz". I to jest O.K.
czwartek, 18 października 2018, godzina 17:45:13
+3 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
?: O czym w ogóle jest dyskusja pod tekstem? Rozmawiają trzy osoby przez kilka dni. Z czego jednej nie podoba się, że na Naszym Tomaszowie pojawia się tekst, którego nie rozumie.

Da się w wogole coś z tym zrobić? Będziemy niszczy wszystko czego nie kumamy?
wtorek, 16 października 2018, godzina 18:59:13
-1 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @9
Cydrowy:: No niestety, nie tylko nie odkodowała mi Pani tego "ewangelizowania ciosem w plecy" ale dalej pisze Pani w sposób zupełnie nie zrozumiały dla mnie. Na przykład, zupełnie nie rozumiem w jakim znaczeniu łączy tu Pani pojęcia retrospekcji i interpretacji.
wtorek, 16 października 2018, godzina 18:11:26
0 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @23
?: Dlaczego Ci to przeszkadza? Ty masz jakąś swoją babę? Czy ani baby ani pieniędzy na babę?
wtorek, 16 października 2018, godzina 17:31:47
-1 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ajdejano: Do wpisu nr 22: ja nie wypisuje na marginalnym, lokalnym portalu jakichś "filozoficznych felietonów", czyli międleń bez początku i końca i jestem jedynie jakimś-tam oceniającym te międlenia. I mam prawo oceniać te międlenia. Jednak to moje prawo nie oznacza, że korzystając z tego prawa, sam muszę wykazywać się jakimiś idiotycznymi, podobnymi wypocinami.
Jeżeli nie zrozumiałeś tego, co napisałem powyżej - to już twój problem.

PS. Prawo dżungli jest takie: jeden woli pisać - chociaż wcześniej nie pomyślał, o czym właściwie ma pisać, a drugi woli najpierw trochę pomyśleć i dopiero potem pisze.
wtorek, 16 października 2018, godzina 13:10:17
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @19
?: Ty masz takie publikacje?
poniedziałek, 15 października 2018, godzina 21:43:12
0 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ajdejano: Jeszcze raz do wpisu nr 18 (pierwszy mój wpis został bezczelnie usunięty): ty może będziesz rządził, ale tylko pod jednym warunkiem: ja najpierw zostanę księdzem biskupem.

PS. Ciekawe, dlaczego Admin usunął mój pierwszy wpis. Poza tym: nie szantażuj i nie strasz, bo się palancie zesrasz. To ostatnie twoje zdanie spod gwiazdki , to dobry wybieg, aby uniknąć odpowiedzialności za pogróżki. To taki typowy wybieg takiego lokalnego, wsiowego cwaniaczka.
poniedziałek, 15 października 2018, godzina 15:27:26
0 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @19
Aneta Grab: Pozwoli Pan, że to ja decyduję gdzie i do kogo wysyłam. Nie Pan za mnie. Mamy równouprawnienie, a kobiety świadomie podejmują decyzje... Chce Pan być jednostką opiniotwórczą, proszę polemizować z tekstami, stojącymi w innych mediach... Wniosek jest jeden: ja piszę, Pan nie czyta.
poniedziałek, 15 października 2018, godzina 11:18:07
-1 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ajdejano: Do wpisu nr 17: zamiast tak usilnie bronić tej dziewczyny i równocześnie mnie obrażać, spróbuj namówić tę felietonistkę, aby wysyłała te swoje "filozoficzne felietony" nie tylko do tego, maleńkiego lokalnego medium, ale np. do dużych gazet, tygodników, itp.
Gdyby się to ukazało w takich mediach, to dopiero wtedy się przekonasz - jaka jest wartość tych "filozoficznych felietonów". Już wtedy nie wychylisz się z obrażaniem kogokolwiek.
poniedziałek, 15 października 2018, godzina 05:56:36
0 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @15
Będziesz siedziec: Ajdejano, gdy ja będę rządził będziesz siedział dzieląc cele z AŁ. Reaktywujemy areszt w tej kamienicy narożnej św. Antonoego / pl. Kościuszki. Tam są takie cele jak komórki na rower i podstawowe narzędzia. Jeszcze Krystyna z tamtych czasów.

Z poniżanie miasta, za niszczenie wszystkiego co w nim dobre i piękne. To będą zarzuty de facto. De jure coś ci się przypisze. Jakieś szczenie pod blokiem, jakies na podatki, może jakiegoś niewyraźnego pornosa ci znajdę w komputerze, w którym jakąś Tajeczka która ci się wydawała na pełnoletnia w rzeczywistości ma 12-13 lat. Jak z Tymocjowiczem. Będziesz pierwszym i przedostatnim więźniem za słowa. Straszny oblechu :(

Powiedz co ty na to?

*wszystkie moje teksty mogą być elementem fikcji, która lubię pisać i dzielić się nią.
niedziela, 14 października 2018, godzina 21:37:28
+2 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @16
Jedyne antidotum: Proszę nie odpowiadać, bo to jest TROLL z bardzo długa brodą. Ponizy Panią, bez wulgaryzmów, bo to jest gość który wypisuje ludziom przykrości co najmniej od kilku jeśli nie kikunastu lat. Mocny w czynieniu zła. Od samego oddechu monitor mu żołknie od toksyn. Szkoda zdrowia. Ignorować. Formalnie nie ma powodu by go blokować :( Jedyna rada, nie reagować po zauważenia tylko nicka. Druga Agnieszka Łuczak.
niedziela, 14 października 2018, godzina 21:28:14
0 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @15
Aneta Grab: CV Panu wystarczy?! A tak zupełnie serio... Raz Pan przeczytał. Nie podoba się Panu, nie czyta Pan innych tekstów. Po co się spalać na coś na co i tak Pan nie ma wpływu (ani mnie Pan motywuje, ani demotywuje). Co do życia... każdego weryfikuje i Pana i mnie. Stygmatyzowanie osób i ich pracy to taki modelowy przykład nieuczciwej agresji... Pan pokaże swoją pracę, ja przeczytam, będziemy dyskutować. Pozdrawiam i spokoju życzę
niedziela, 14 października 2018, godzina 20:54:56
0 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ajdejano: Do wpisu nr 14: Szanowna Pani - moja odpowiedź zawre w kilku punktach:

1. Musi Pani jeszcze zjeść w swoim życiu kilka kwintali kartofli i kilka kilo soli (do tych kartofli), to wtedy będziemy mogli pogadać.

2. Z psychologią - to lepiej niech Pani nie zaczyna, bo mam duże wątpliwości, co do Pani kompetencji w tej sprawie.

3. Oczywiście - nie wycofuję się z oceny tych Pani zupełnie mdłych i bez jakichkolwiek konkluzji, tzw. felietonów. Musi Pani przyjąć do wiadomości to, że te Pani wypociny - to zupełnie mdły i nijaki materiał.

4. Na koniec: najlepszym potwierdzeniem tego, co napisałem w p. 3 (powyżej) jest to, że łącznie z moim aktualnym wpisem - to jest raptem 15 wpisów.
Więc - nie jest Pani jakąś wielką gwiazdą, nawet na wsiowym, tomaszowskim podwórku.
W związku z tym: trochę więcej pokory i mniej samouwielbienia.
Mam nadzieję, że zwykłe, trudne życie - trochę Panią wyprostuje.
niedziela, 14 października 2018, godzina 20:19:19
0 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @10
Aneta Grab: Jak dobrze sobie przypominam sam Pan zaczyna dyskusje i sam je kończy. I znowu sam zaczyna. Psychologia ma na to definicję. Skoro jednak i w tej dziedzinie Pan się wypowiada to zapewne sam ją Pan znajdzie. No chyba, że zaprosił nas do brazylijskiego tasiemca... ?!
niedziela, 14 października 2018, godzina 19:24:01
0 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @12
@12: Ciebie miał wzmocnić. Nie wyzywaj się na ludziach, bo ci źle. Nie oni są powodem. Czasem są, ale najczęściej nie.
niedziela, 14 października 2018, godzina 19:15:36
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ajdejano: Do wpisu nr 11: chłopie - opanuj się trochę. Nie chwal się tymi swoimi rowerowymi "występami" gdzieś-tam pod Modlinem.
Krótko: zaczynasz tak bredzić, jak ta dama, której tak bronisz.
Oczywiście - nie jestem 18-to latkiem, ale znam lepsze sposoby, by się zaspokoić pedałowaniem ..... np. rowerem.
Jeżeli TY się podniecasz tym, że tym rowerkiem zatrzymujesz się w jakiejś przydrożnej mordowni i tam wpier..... jakiegoś obsranego hod-doga - to moje wsiowe gratulacje.
I ten Twój wpis, to ma być wpis, który miałby mnie zdołować i wzmocnić te dziewczynę - Autorkę przedmiotowego felietonu ???!!!
Masz jakieś inne propozycję, zamiast tych Twoich wynurzeń ?! Jeśli nie - to napiszę Ci wprost: spadaj !!
niedziela, 14 października 2018, godzina 19:10:57
0 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @10
?: Ajdejano, ty pewnie masz już takie kolano na głowie, co? :P

Uplywajacy czas boli. Ja też za darmo nie mogę już sobie pozwolić na 10% tych znajomości z kolezankami, które miałem będąc w jej wieku. Mężate, dzieciate, , zarobione Bleee.

Ale zlorzeczeniem ludziom, swojej kondycji nie poprawisz. . Zacznij inwestować w swoje wnętrze. Nie chcę się chwalić, ale tak raz na dwa lata udaje mi się zaciągnąć jakąś panią do wyrka, po tym jak jej popowiadam o książkach, o historii kapliczki która napotkałem na drodze podczas całościowej (i nocnej), wycieczki skradzionym tzn pożyczonym bez uiszczenia opłaty rowerem miejskim do Modlina.Wszystkim polecam taki wyjazd, z 5 dych trzeba mieć bo to trwa 6-7 godzin i chce się jeść i zajeżdża się na stację, do jakichś mordownj na hot-doga z mikrofalówki, ale wracasz dużo bogatszy. Ja się tak przynajmniej inspiruje. Potem zwykle w tygodniu mam więcej paliwa w sobie.

Także :/ no nie wiem, lżej ci gdy ten kwas z siebie spusisz?
niedziela, 14 października 2018, godzina 17:16:31
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ajdejano: W ramach retrospekcji (w psychologii: odtwarzanie w pamięci przeżyć doznanych w przeszłości), mogę napisać, że niedawno podnieciłem się tym kolanem, ale w ramach interpretacji tych moich niegdysiejszych doznań, teraz mogę napisać tak: no i czym ja się podniecałem ?! Tym łysym kolanem w podartych portkach ?!

PS. Ten mój wpis jest mniej/więcej tyle wart, co Pani pisanie i Pani wpisy.
niedziela, 14 października 2018, godzina 16:20:42
+1 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @8
Aneta Grab: Brzmi tylko raz... być może napisałam enigmatycznie... nie chodzi o jej zapis na nośniku tylko echo... Powstają kawałki, które podprogowo mają wywołać założone stany emocjonalne (jak w reklamie) czytaj stan ekstazy, transu, a dalej uzależnienia, to jest ten cios... powstają w konkretnym celu i nie dają możliwości retrospekcji a idąc dalej interpretacji...
sobota, 13 października 2018, godzina 06:54:08
0 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Cydrowy: Czy muzyka brzmi tylko raz? A co z muzyką zarejestrowaną, czy to w studio czy na koncercie? A nawet jeśli muzyka nie została zarejestrowana, to często brzmi długo w moim sercu, jeśli do niego trafiła. Szczególnie dotyczy to muzyki jazzowej, która odciska we mnie najtrwalsze piętno.
Wracając jednak do meritum mojego pytania, nadal jestem bardzo ciekawy co oznaczało tamto odniesienie do pleców, ewangelizacji i ciosu?
piątek, 12 października 2018, godzina 21:20:00

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
zobacz również
 Przypominamy o ciszy wyborczej 

   Komentarze dotyczące wyborów i kandydatów będą przez nas usuwane aż do zamknięcia lokali wyborczych     

 Przypominamy o ciszy wyborczej 

   Komentarze dotyczące wyborów i kandydatów będą przez nas usuwane aż do zamknięcia lokali wyborczych     

 Przypominamy o ciszy wyborczej 

   Komentarze dotyczące wyborów i kandydatów będą przez nas usuwane aż do zamknięcia lokali wyborczych     

 Przypominamy o ciszy wyborczej 

   Komentarze dotyczące wyborów i kandydatów będą przez nas usuwane aż do zamknięcia lokali wyborczych     

 Przypominamy o ciszy wyborczej 

   Komentarze dotyczące wyborów i kandydatów będą przez nas usuwane aż do zamknięcia lokali wyborczych     

 Przypominamy o ciszy wyborczej 

   Komentarze dotyczące wyborów i kandydatów będą przez nas usuwane aż do zamknięcia lokali wyborczych     

 Przypominamy o ciszy wyborczej 

   Komentarze dotyczące wyborów i kandydatów będą przez nas usuwane aż do zamknięcia lokali wyborczych     

 Przypominamy o ciszy wyborczej 

   Komentarze dotyczące wyborów i kandydatów będą przez nas usuwane aż do zamknięcia lokali wyborczych     

^ do góry