nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Urszuli, Hilarego, Celiny
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

"Per aspera ad astra"

dodano: 2017-05-18 13:33:30, ostatnia aktualizacja: 2017-05-18 14:48:17

Dublin, Irlandia

autor: Agnieszka Drzewoska Łuczak
Dublin, Irlandia

Pytanie nad sensem cierpienia nieustannie nurtuje ludzi. Pytanie, dlaczego na świecie istnieje niesprawiedliwość, wojna, ból, cierpienie, nędza i śmierć, wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Wszystko to, stanowi jednak element życia i człowiek zmuszony jest doświadczyć tak złego jak i dobrego. Już dawno zauważyłam, że to właśnie przez trud i znój dochodzi się do gwiazd. Per aspera ad astra, jak mówili starożytni. Jest rzeczą oczywistą, że jak każdy chciałabym unikać trudów i cierpienia.

Pytanie nad sensem cierpienia nieustannie mnie nurtuje, ostatnio podczas krótkiego pobytu w Irlandii znów je sobie zadałam. Pewnie inne pytania, dlaczego na świecie istnieje niesprawiedliwość, niepełnosprawność, nienawiść, wojna, ból, choroby, cierpienie, nędza, głód i śmierć, emigracja za chlebem wciąż pozostaną bez odpowiedzi. Wszystko to, stanowi jednak element mojego życia i to czego codziennie doświadczam  tak złego jak i dobrego, ale pcha mnie do gwiazd, bo od dawna wiem, że to właśnie przez trud i znój dochodzi się do celu. Per aspera ad astra, tak mówili przecież już starożytni.

 

Pomnik irlandzkich emigrantów w Dublinie idących do portu z dziećmi, psem w łachmanach jest bardzo wymowny, wymowny nie tylko ze względu na psa, który ma w Irlandii niebagatelne znaczenie. Jego przesłanie ma przypominać o cierpieniu, ale nie po to by się umarwiać. Irlanczycy to uśmiechnięci, pogodni ludzie, kochający swoją wyspę, ciężki klimat, swoje moherowe klify, i puby z piwem czy frytki z octem. Kochający pachnące miodem wrzosowiska, wiatr, zielone pola, na których biegają wolno konie, krowy i owce.

 

Na każdym kroku o szczęściu przypominają im trzylistne kończynki, podkówki, misie, maskotki. A my, Tomaszowianie ciągle narzekamy, narzekamy na wszystko, nie uśmiechamy się do siebie i ciągle jesteśmy niezadowoleni.

 

Podczas rozmów ze znajomymi Polakami żyjącymi w Irlandii od ponad dziesięciu lat usłyszałam, że tęsknią za Polską, za swoim miastem, za naszym słońcem, morzem, górami, schabowym z kapustą. Powiedzieli też coś bardzo wymownego. Jak w Irlandii był kryzys to pomimo faktu, że nigdy za wodę nie płacili, nie mieli pretensji, że trzeba będzie zacisnąć pasa i żyć skromniej, czy zapłacić za wodę. Zaufali rządzącym, teraz znów za nią nie płacą, żyją dostatnio i cieszą się każdym dniem życia.

 

Dziwnie się poczułam kiedy zrozumiałam, że chociaż może teraz w Tomaszowie nie wszystko jest tak jak by chciały widzieć moje pedantyczne oczy, ale przecież to moje miasto, nie muszę emigrować za chlebem, a jak włożę sama trochę wysiłku to może doczekam czasów kiedy na ulicy ludzie będą się do siebie uśmiechać o poranku tak jak w Irlandii.

 

 

Agnieszka Drzewoska Łuczak - Tomaszów, nasz dom

Agnieszka Drzewoska Łuczak - Tomaszów, nasz dom

Tomaszowianka, arbuzica, absolwentka między innymi SGH, rzeczniczka konsumentów, mediatorka (dyplom PCM i KUL), prezeska fundacji Od Nowa Agnieszki Drzewoskiej Łuczak, członkini Krajowej Rady Rzeczników Konsumentów, kochająca psy i podróże florystka.

więcej »

Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+2 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @4
asto: Ja raczej powiedziałbym że powstała UE jest tak ułomna bo niestety nie jest budowana na fundamentalnych i solidnych wartościach, i tak bardzo odeszła od idei jej założycieli nomen omen chrześcijańskich demokratów ale i podstaw gospodarczych ( od Wspólnoty Węgla i Stali) że grozi jej rozpad i już wystąpiła z niej Wielka Brytania. Dziwne że żaden z Brukselskich decydentów nie ma sobie nic do zarzucenia i lansuje tezę że to "angole są niedobrzy". Jedną z wielu przyczyn jest, i tu przypomina mi się wypowiedź innego pisarza Cata-Mackiewicza, że po II WŚ Niemcy swoje idee dominacji w Europie mogą realizować tylko przez jakieś propozycje "zjednoczenia" i to jakby niestety dzieje się na naszych oczach. Większość Europejczyków chce zjednoczonej Europy ale IV Rzeszy już niekoniecznie.
poniedziałek, 22 maja 2017, godzina 13:32:39
+3 (5) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @2
xxx: Syn polskich patriotów, marynarz brytyjski, pisarz morski. " najciekawsze są poglądy Conrada na jedność europejską. Otóż w roku 1905 w szkicu "Autokracja i wojna", w którym przepowiedział rychły wybuch pierwszej wojny światowej, nakreślił wizję "Europy bez granic", Europy opartej na wspólnych instytucjach. Tylko taka Europa może, jego zdaniem, zmniejszyć niebezpieczeństwo imperialnych agresji ze strony tak silnych państw, jak Niemcy. I tylko taka Europa, "zbudowana - cytuję - na fundamentach mniej kruchych, niż interesy materialne" może zapewnić trwały pokój między narodami naszego kontynentu". a już w 2016 Anglia wyemigrowała z Unii.
czwartek, 18 maja 2017, godzina 15:06:02
+4 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Odpowiedz: "Pytanie, dlaczego na świecie istnieje niesprawiedliwość, wojna, ból, cierpienie, nędza i śmierć, wciąż pozostaje bez odpowiedzi." - bo ludzie są głupi...
czwartek, 18 maja 2017, godzina 15:01:48
+4 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
asto: Wielki głód w Irlandii był wywołany przez chorobę ziemniaków i celową politykę Anglików była to forma eksterminacji Irlandczyków i nie dziwmy się że wielki głód na Ukrainie czy zbrodnie na Polakach są lekko traktowane na zachodzie Europy, sami też mają takie historie na sumieniu. to chyba bardziej pomnik Wielkiego Głodu bo ta emigracja to oczywiście konsekwencja głodu zdaje się że 1,5 mln ludzi umarło a 2 mln wyemigrowało, jeśli dobrze pamiętam w pomoc Irlandczykom zaangażował się m.in. Konrad Korzeniowski.
czwartek, 18 maja 2017, godzina 14:52:57
+4 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Tomaszowiak: Powiało filozofią. Niestety, albo może i stety jest to bardzo prawdziwe. Narzekamy, że drogi rozkopane, że nie ma przejazdu, ale równocześnie chcemy mieć wszystko zrobione. Jak na wstęp do bloga to bardzo zachęcające. Ciekaw jestem w jakim kierunku Pani pójdzie dalej, bo tekst o tym, czego większość unika, bo przywykliśmy raczej do pisania o zachwytach bądź cudownych rzeczach, niż o tym, że żeby coś zbudować to np. trzeba za to zapłacić...
czwartek, 18 maja 2017, godzina 14:52:35

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry