nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Jana, Danuty, Janiny
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Prawym okiem: długi... a co to takiego?

dodano: 2018-05-31 20:21:15, ostatnia aktualizacja: 2018-05-31 20:56:07

Kampania wyborcza jeszcze oficjalnie się nie rozpoczęła ale nie da się ukryć, że jest już w toku. Polityczna walka trwa. Póki co nie skupia się jednak na programach i propozycjach dla miasta. Tematem dominującym opozycyjnego przekazu jest zadłużenie miasta. Ktoś wybiera taką formułę prowadzenia samorządowej kampanii. Czy ma rację? Oczywiście przekonamy się jesienią. Może się jednak okazać, że ta droga prowadzi do... nikąd. Dlaczego?

 

Odpowiedź na to pytanie jest oczywista. 80 procent wyborców nie interesują magistrackie długi. Kogo obchodzą kredyty, obligacje i pożyczki? Śmiem twierdzić, że niewielu. Nie wierzycie? Zapytajcie sąsiadów. Albo nie będą wiedzieć nic na ten temat, albo odpowiedzą tak, jak zagadnięty przeze mnie niedawno na ulicy młody człowiek: no długi są ale przecież coś się za te pieniądze robi. Nawet jeśli ktoś czyta informacje w TIT, czy innych środkach masowego przekazu, pokazujące rozkład długu na jednego mieszkańca i trendy demograficzne, to nie traktuje ich w sposób osobisty, pozostają więc one bez wpływu na decyzje wyborcze.

 

- Edukacja głupcze - parafrazowany slogan z gabinetu owalnego, niezbyt lubianego przeze mnie Prezydenta USA. Może od niego warto zacząć. Edukacja ekonomiczna w naszym kraju to niestety zimny trup. Niby na studiach (prawie na wszystkich kierunkach) uczą jakiś podstaw makro i mikroekonomii, programy ślizgają się po zagadnieniach finansowych ale najczęściej odbywa się to na zasadach "zakuć - zaliczyć - zapomnieć". Efekt? Dziesiątki jeśli nie setki) tysięcy absolwentów wyższych uczelni z wiedzą na poziomie przedszkolaka.

 

Dług publiczny jest  publiczny a więc nie nasz (w komunie publiczne równało sie niczyje), więc nie ma się czym przejmować. Tymczasem przekroczył on wielokrotnie poziom jaki doprowadził do upadku Edwarda Gierka. Czy ktoś widzi w nim źródło przegranych przez PO wyborów? Bardziej niż "dług" (a przecież zainstalowano słynny licznik Balcerowicza, który zresztą ostatnio mocno przyspieszył) oddziaływało słowo "ośmiorniczki". Śmieszne? Trochę tak. Smutne jednak zarazem.

 

Edukacja ekonomiczna, która powinna być elementem kształcenia już na poziomie podstawowym, prowadzonym w formie ćwiczeń i warsztatów, tak naprawdę nie istnieje.

 

Nie tylko jednak o świadomość i edukację chodzi, ale również o psychologiczny mechanizm wypierania. To dokładnie tak jak z paleniem papierosów. Przecież wszyscy wiedzą jak bardzo są szkodliwe, że są przyczyną licznych chorób, a mimo to ludzie wciąż po nie sięgają (używając przy tym różnego rodzaju często zabawnych - wymówek). Do czasu... aż lekarz wyda diagnozę: choroba nowotworowa. Niby mieliśmy świadomość... a jednak. Przecież sięgając po "śmierdziucha" nie myślimy za każdym razem o tym, że niesie on śmierć, a jeśli nawet pomyślimy, to wydaje nam się, że kostucha po nas jednak nie przyjdzie, że nas choroba nie dotknie.

 

 

- No i co że się zadłużają, ale ja nareszcie coś z tego mam - kiedyś usłyszałem od pewnego znajomego. Cieszył się z długu, bo mógł na plenerówce obejrzeć koncert średniej klasy muzycznego wykonawcy. Uświadomiłem sobie, że w ten sposób myśli większość. Wszelkie dyskusje nie mają sensu. W ubiegłym tygodniu redaktor Jacek Mrozowicz z TIT obliczył, że na każdego mieszkańca Tomaszowa Mazowieckiego przypada 1,5 tysiąca złotych długu wygenerowanego przez  samorząd. Nie do końca się z nim zgadzam, bo przyjął on założenia, że liczba mieszkańców miasta jest taka, jak w oficjalnych wykazach. Moim zdaniem realna liczba tomaszowian to 50 tysięcy osób. Oznacza to kwotę 1,8 tysiąca złotych. Dlaczego zwracam uwagę na tę różnicę w wyliczeniach? Bo uważam, że są one bez znaczenia. Równie dobrze mogłoby to być 50 tysięcy złotych na mieszkańca. I tak ludzie mieliby to tak samo w... sami wiecie gdzie.

 

Problem może stać się zauważalny, kiedy miasto utraci zdolność kredytową i nie będzie już za co kupować, dotować i inwestować. Wtedy może okazać się, że niezadowolenie ludzkie wpłynie na wyniki wyborcze, ale i tak nie będzie to informacja o tym, że przyczyną jest dług, ale bardziej to, że nie ma pieniędzy na zniszczony chodnik, na pomoce naukowe w szkołach, na wynagrodzenia dla nauczycieli, na dotacje dla Stowarzyszeń, na piłkarzy Lechii, łyżwiarzy Pilicy itd. Znowu pytanie: dlaczego? Bo ten brak, to już jest coś co można odczuć w sposób osobisty.

 

Kilkanaście dni temu opublikowane zostały dane Krajowego Rejestru Dłużników. Wynika z nich, że przeterminowane zobowiązania Polaków wzrosły w I kw. tego roku o ok. 1,24 mld zł, podczas gdy w tym samym czasie przed rokiem wzrost przekraczał aż 2 mld zł. Równocześnie dane te pokazują, że wzrosła liczba dłużników. Średnia wartość zadłużenia przypadająca na jednego niesolidnego dłużnika w kraju wynosi 24 tys. 423 zł.  

 

Dane te pokazują jaki mamy stosunek do zaciąganych zobowiązań i kredytów w ogóle. Gigantyczna liczba osób zwyczajnie lekce je sobie waży. Kiedyś pewien znajomy, pracujący w dużym markecie AGD opowiadał mi o zakupach na raty, jakich się u nas dokonuje. Telewizory po 10 tysięcy złotych sprzedaje się w kredycie osobom, których po prostu na to nie stać. Sporo więc pracy mają komornicy i windykatorzy.

 

Podobnych przykładów możemy też szukać na samorządowym podwórku. kilkanaście milionów złotych to długi lokatorów TTBS nie wzięło się znikąd. To co najmniej kilka tysieścy osób nie płacących czynszów (7800 głosów dało obecnemu prezydentowi udział w II turze). Ktoś chce tym ludziom tłumaczyć, że zadłużenie jest złe? Ci którzy mają tę świadomość, nie potrzebują takiego tłumaczenia, a pozostali... no cóż, napisałem już wyżej. Ktoś chce komuś tłumaczyć, że dzieci, że wnuki, że ktoś musi spłacić? Żart....

 

Jeśli ktoś w kampanii używa argumentu długu publicznego jako głównego i najmocniej akcentowanego argumentu, to zwyczajnie nie zna i nie czuje otaczającego go (polskiego i ale i tomaszowskiego) świata, nie pojmuje też ludzi wśród których przyszło mu żyć. Jeśli piszą na ten temat dziennikarze, wyrażając niepokój o stan finansów publicznych, to wszystko jest ok, bo sprawują nadzór na działalnością organów administracji publicznej, ale jeśli na długu koncentrują się politycy, to jednak są oni mało wiarygodni i strzelają sobie zwyczajnie w sam środek stopy.

Wolność, kocham i rozumiem

Wolność, kocham i rozumiem

Mariusz Strzępek - Przede wszystkim przedsiębiorca. Własną działalność gospodarczą prowadzę od 1 grudnia 1990 roku. Przez 25 lat stworzyłem kilka firm. Byłem też przez kilka lat Prezesem Stowarzyszenia Pracodawców na Rzecz Rozwoju Miasta i Regionu "BCTM".

Absolwent Politechniki Radomskiej - Katedra Ekonomii - Wydział Finanse. Jestem też licencjonowanym zarządcą nieruchomości oraz pośrednikiem w obrocie nieruchomościami (chociaż ktoś nie całkiem rozsądny licencje postanowił wygasić). Stworzyłem jedno z najpopularniejszych obecnie mediów lokalnych w Tomaszowie Mazowieckim, czyli portal "NaszTomaszow.pl - Codzienna Gazeta Internetowa".

Byłem radnym Rady Miejskiej w Tomaszowie Mazowieckim a obecnie pełnię obowiązki Przewodniczącego Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych Rady Powiatu Tomaszowskiego.  

Jestem też koordynatorem Stowarzyszenia Republikanie w powiecie tomaszowskim. 

więcej »

Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+2 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @26
Zejk: Widzisz różnicę między bazą podatkową a bieżącymi wpływami? Potrafisz na to nałożyć prognozy demograficzne? Zarówno te bezwzględne o przyroście naturalnym, starzeniu się społeczności naszego miasta jak i te względne dotyczące migracji. Osobisty przykład mojej klasy z liceum, gdzie po studiach mniej niż połowa z nas wróciła i pracuje w Tomaszowie utrzymując tutaj swoje rodziny. Za chwilę (perspektywa kilku lat) pokolenie wyżu demograficznego lat 50-tych będzie na emeryturach. Popatrz teraz na zadłużenie miasta w perspektywie dekady lub dwóch. Też widzisz ciemność?
czwartek, 7 czerwca 2018, godzina 13:21:20
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @30
ja: Wystarczy wejść w bip i budżet... trochę wiedzy:D
czwartek, 7 czerwca 2018, godzina 07:57:00
0 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @28
Dimos: Ja (klika osób, chodzi o tego co chwali Witko) to urzędnik zatrudniony w celach związanych z marketingiem politycznym. Ma dostęp do danych o wpływach z PIT. Logiczne jest, że przy malejącym bezrobociu, uszczelnianiu podatku, wzroście minimalnego wynagrodzenia wzrosły wpływy z PIT. Pytanie czy znacznie rosną wpływy z CIT? Może nam "urzędnik" odpowie.
wtorek, 5 czerwca 2018, godzina 10:26:28
+5 (5) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @25
F.Ossendowski: 65 tysięcy mieszkańców to cel, po osiągnięciu którego powinniśmy w Tomaszowie klaskać uszami. 70 tysięcy Tomaszów miał tylko raz!

Nie było lepszej infrasturuktury. Ludzie do Tomaszowa przyjeżdząli na fali entuzjazmu po zmianie ustroju i w związku z brakiem perspektyw prowadzenia opłacalnych gospodarstw rolnych. Ludzie przyjeżdzali tu mimo, że szanse stabilnej pracy topniały w związku z zamykaniem czy ograniczeniem produkcji największych PRLowskich zakładów.

Ludzie patrzcie w statystyki! 70 tysięcy mieszkańcow Tomaszów miał w... 1995 roku.
Chociaż jakieś ogólne pojęcie!

https://pl.wikipedia.org/wiki/...owieckiego
niedziela, 3 czerwca 2018, godzina 17:00:16
+3 (7) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @26
vlad_palovnick: Wskaż źródło z którego wywnioskowałeś że PIT w mieście rośnie. I dodaj jeszcze co miałeś na myśli-czy związaną z podatkiem dochodowym subwencję dla gmin? Jeśli tak to w jaki sposób rozdzieliłeś tę pochodzącą z CITu od tej pochodzącej z PITu.
niedziela, 3 czerwca 2018, godzina 12:02:48
+6 (10) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
vlad_palovnick: Do ludzi przemawiają wyłącznie te pieniądze, które wypływają z ich własnej kieszeni. Dlatego-mam nadzieję-przynajmniej właściciele domów jednorodzinnych przekonali się już w którą stronę to zmierza i kto faktycznie spłaca zaciągnięte kredyty-podatek od nieruchomości na przestrzeni ostatnich czterech lat wzrósł o ok. 30%. Raczej należy podejrzewać, że to nie koniec wzrostu-vide "bezpłatna" komunikacja, czy też Arena Lodowa z menadżerem, który do cv mógł sobie wpisać jedynie funkcję małomiasteczkowego fotografa.
niedziela, 3 czerwca 2018, godzina 11:50:55
-5 (11) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ja: Do 22... kurcząca? A PIT w mieście z roku na rok rośnie:D Biedna ta opozycja...:D A Tit obok obiektywności to nawet w kolejce nie stał. Nigdy:)
sobota, 2 czerwca 2018, godzina 22:57:12
+3 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @14
wupe : Ale kto ma pracować w opustoszałym mieście? Najpierw trzeba stworzyć infrastrukturę, by młodzi zostawali. Współcześni młodzi, to konformiści. Większość z nich myśli jak tu sobie kupić nowego smartfona z super aparatem niż odłożyć na mieszkanie. Poważne pieniądze nie są im teraz potrzebne, rozrywka tak.
sobota, 2 czerwca 2018, godzina 10:56:53
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @15
wupe : TiT nie nadążył, jak ekonomia za współczesnym światem;-) A świat się zmienił. Facebook, Instagram - podstawa, tak samo jak wielkie zakupy w supermarkecie, nowy smartfon, zmiana auta, wielki TV na ścianie, piwo kraftowe za 20 zł, kablówka za 100 zł (choć połowę kanałów można mieć za darmo), pizzeria parę razy w tygodniu, ect.
sobota, 2 czerwca 2018, godzina 10:53:52
+3 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @8
wupe : Nikt nie płacze, większość się cieszy z inwestycji;-)
sobota, 2 czerwca 2018, godzina 10:48:27
+4 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Zejk: @17.

Po pierwsze - żaden ze mnie likwidator.
Po drugie - odnieś się może do tego co napisałem, czyli kurczącej się bazy podatkowej w naszym mieście i perspektywy spłaty zadłużenia w dającej się przewidzieć przyszłości.
Po trzecie - zobacz lineup imprez i wydarzeń biletowanych na "Narodowym" dodaj do tego wynajem powierzchni komercyjnych i konferencyjnych. Przenieś teraz zachowując skalę na naszą Arenę. Ile biletów trzeba sprzedać co miesiąc i ile powierzchni wynająć, żeby przebić BEP? Narodowy to obiekt w stolicy, z bazą noclegową i bogatą ofertą. Arena to obiekt bez bazy noclegowej na prowincji i z wyspecjalizowaną ofertą. Może pora spojrzeć realnie na to przedsięwzięcie zamiast zaklinać rzeczywistość. I skończ już z tym "wystarczy nie kraść".
Po czwarte - daruj sobie wycieczki osobiste o miłośnikach harnasia, poganiaczach plebsu itp. To nie służy rzeczowej dyskusji.
sobota, 2 czerwca 2018, godzina 00:26:36
0 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
wupe : Czasy się zmieniły. Uważam, że o ekonomii można było biadolić w latach '90. Teraz każdy żyje ponad stan i to taki styl życia. Wokół niego kręci się gospodarka, a ekonomia jako nauka znaczy tyle co filozofia;-) Banki nie dopuszczą by Tumanów stał się bankrutem, bo nic na tym nie zarobią i nie będzie zabawy. W dużych miastach za byle jaką pracę płacą czasem niepoważnie duże pieniądze - to jeszcze bardziej psuje społeczeństwo. Projekt Mieszkanie+TM leży, bo ludzie nie mają kasy, jeśli jednak spojrzymy na powstające jak grzyby po deszczu supermarkety i pełne bagażniki aut (bo każdy w TM musi mieć swój samochód) to dowodzi, że jest inaczej, a priorytetem w życiu nie jest bezpieczeństwo, stabilizacja, przyszłość, ect. Mam przed sobą ofertę pewnego sklepu z Tumanowa przygotowaną na dzień dziecka, np. PS4 1500,-, iPhone 3500,- ja dostawałem cukierka do buta. A jak kasa się skończy, to wiadomo emigracja. Czasy są inne. Da radę żyć na kredyt. Cały pic z UE, to kredyt.
piątek, 1 czerwca 2018, godzina 23:32:57
+3 (5) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Smol biznes: Mnie juz teraz tylko interesuje od kiedy podatki w gore i o ile, bo to juz jest pewne. A drogi do firmy jak nie mialem tak nie mam, za to wkolo jest wesolo czlowiek w pracy malpa w zoo.
piątek, 1 czerwca 2018, godzina 19:42:02
0 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @18
44: I to większy. Tylko co to ma dorzeczy.pl
piątek, 1 czerwca 2018, godzina 17:25:18
+7 (7) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @16
Ja: Ma nadal na POw
piątek, 1 czerwca 2018, godzina 17:10:14
+2 (8) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @14
Do kolejnego likwidatora: Arena Lodowa była odnowienie istniejącego w mieście toru, powstałego w drugiej połowie lat 70tych.

Nie działa jeszcze roku, a już wszyscy wiedzą że nie będzie się opłacać. Stadion Narodowy też miał się nie opłacać, a finansuje się i nawet zarabia.

Mieli nie odnawiac? Było łyżwiarstwo w Tomaszowie, miasto ma tradycje olimpijskie w tym sporcie, więc dlaczego mieli nie wyremontować sypiącego się już obiektu. Przecież tam nawet już parking był organizowany!

To że niektórzy w Tomaszowie uważają się za lepszych, w mieście jedynie są by zarządzać "bydlem, plebsem, bekartami po PRLu" nie znaczy, że mamy na takich głosować. Tym bardziej, że jak się popatrzyłem bliżej to sami są zwykle niedoceniany, pozatrudniani po rodzinie.

Miasto zyskalo obiekt który jest ikoną. Rozpoznaje nas po nim cała Polska. Ma potencjał do zarabiania na siebie i będzie zarabiał byle nie dopuścić złodziejstwa do zarządzania nim.

Już LOT miał byc likwidowany, bo wg Tuska Polska nie musi mieć linii lotniczych... Proszę sobie wygooglowac konkretną wypowiedź, jest chyba nawet nagranie z jakiejś konferencji.

Szósty pod względem ludności kraj w Europie... Pepiczki mają, uruchamiają pod nimi tanie submarki, 36 milionowek Polski nie stać...

Dziady! Złodzieje!

Wystarczył rok wolny od złodziejstwo. LOT lata, LOT zarabia, LOT uruchamia kolejne połączenia, jak ostatnio Singapuru...

Takze zluzuj majty. Coraz więcej Polek chodzi już zapalonych, spokojnie. Siedzisz w jakiejś warszawskiej norze po 6sciu na pokoju? Sączysz Harnasia po robocie na budowie?

W Tomaszowie jeszcze ktoś został, spokojnie.
piątek, 1 czerwca 2018, godzina 16:46:05
-1 (5) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @13
: Bank mBank miał swój oddział w Tomaszowie przez pewien okres czasu. Mieścił się na ul.Warszawskiej vis-a- vis ul.Kołłątaja.
Obecnie już go nie ma.
piątek, 1 czerwca 2018, godzina 16:18:52
+4 (8) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @12
44: Nie wiem czy orka na ugorze. Gdyby to chociaż były konkretne dane. A przede wszystkim weryfikowalne źródła.

A tak "w Ticie sobie wyliczył dług na 1 mieszkańca..."

Jakby TiT miał w Tomaszowie opinie bezstronnej gazety :)

Poza tym teraz tym bardziej dramatyzują, podkręcają tezy bo jednak oni czy też on, bo tam zdaje się jest jeden etat, żyje ze sprzedaży egzemplarzowej. A ta spada, co można zaobserowac po rozmowach w sklepach. Po prostu czy są zwroty czy nie. Internetowe wydanie ma archaiczne, nie sądzę by za te PDFy wiele osób płaciło. Z rok temu dopiero dowiedzieli się o Facebooku. Zasięg ma większy bo ludzie jeden egzemplarz czytają w kilka osób, no ale kasy z tego nie ma.

Zatem gdy napisze, że 1,500 zł za dwa lata każdy z nas będzie musiał płacić za fantazje prezydenta, to parę osób więcej kupi gazetę.

Teksty pisane na kolanie, o Oskarze Lange pisał na podstawie Wikipedii :)) Dziennikarz z miasta w którym Lange urodził się i dorasta jako główne źródło przedstawia medium społecznościowe, edytowane przez ludzi którzy czasem w Tomaszowie nawet nigdy nie byli. To jest TiT - wiarygodne, źródło.

Potem tutaj, łatwą ręką obniżanie populacji miasta o 10 tysięcy... Na podstawie czego? Własnych obserwacji?
piątek, 1 czerwca 2018, godzina 15:54:37
+4 (8) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Zejk: Nie sam dług jest tu problemem, ale kurcząca się w naszym mieście baza podatkowa. Społeczność Tomaszowa szybko się starzeje, a młodzi uciekają do większych miast. Nie ma się co łudzić, że emeryci spłacą te długi, bo ich kontrybucja do lokalnego budżetu jest znikoma. Zamiast na wodotryski typu Arena Lodowa, zadłużać się trzeba było na inwestycje tworzące miejsca pracy. Na koniec wykład polecam na wyrobienie sobie perspektywy.
https://youtu.be/ebETaIBzetk
piątek, 1 czerwca 2018, godzina 15:48:41
+4 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @11
45: Bo i budżet trzeciego największego polskiego miasta większy.

Podaj choć jeden argument dla którego mBank miałby miec swoją główna siedzibę w 60btysiecznym Tomaszowie. Poproszę...

Bo to są podatki. Największy bank internetowy w Polsce. W Łodzi dużo wcześniej zanim Zdanowska w ogóle brała pod uwagę kandydowanie.
piątek, 1 czerwca 2018, godzina 15:17:42

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
zobacz również
^ do góry