nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Czesława, Hieronima, Eliasza
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Prawym okiem: popularność z sms-a

dodano: 2018-01-19 23:25:03, ostatnia aktualizacja: 2018-01-21 11:51:24

Zapewne niejednokrotnie spotykacie się z różnego rodzaju plebiscytami, mającymi wyłonić różnych ludzi roku, lekarzy wszechczasów, najładniejszych bobasów, najpopularniejszych radnych, polityków itd. itp. Zazwyczaj aby stać się super popularnym bohaterem i wziąć udział w gali wręczenia statuetki należy zebrać odpowiednią ilość głosów.

Pecunia non olet. Media muszą z czegoś żyć. Reklamodawców coraz mniej, więc robi się tego rodzaju konkursy. Oczywiście aby stać się najlepszym z najlepszych nie obejdzie się bez wysyłania sms-ów.   Czy wy też macie mieszane uczucia, kiedy widzicie tego rodzaju konkursy? Temat jest wielowątkowy, więc może po kolei...

 

Zacznijmy od wiarygodności organizatorów. Często zdarza się, że do udziału w konkursie media nominują np. polityków, na temat których na ich łamach przez cały rok nie pojawiła się żadna informacja. Myślicie, że żartuję? Wcale nie. To naprawdę w dobie internetu łatwo zweryfikować. Ludzie ci przez cały rok dla dziennikarzy nie istnieją. Pojawiają się dopiero w charakterze podmiotów głosowania.

 

Wyniki również bywają zastanawiające. Często zwycięzcami zostają osoby, których zasługi są, delikatnie to ujmując, mizerne. Za to fajni, zaangażowani w życie publiczne postaci, otrzymują "0" głosów. To naprawdę bardzo przykre. Może budzić zniechęcenie. W dodatku często ludzie nominowani są bez wiedzy zainteresowanych. Wielu nie potrafi poprosić aby ktoś inny /nawet przyjaciel/ na niego zagłosował. Czasem to duma, a czasem skromność. Bywa, że po trochu jedno i drugie.

 

Uważam, że jest to wszystko dosyć poniżające. Podobnie jak  facebookowe prośby o oddanie głosu na tę lub inną osobę. Naprawdę wiele z nich /nominowanych/ lubię i szanuję, ale czy tak to powinno wyglądać?

 

Systemy internetowego głosowania znam doskonale. Kiedyś na moim portalu organizowałem takie "sondaże" przed wyborami. W panelu administratora widać doskonale, że sms-y wysyłane są hurtowo z tych samych numerów telefonów. To było głównym powodem, dla którego postanowiłem z nich zrezygnować.

 

Zabawne jest to, że w tym samym panelu często jest możliwość manipulacji liczbą głosów. Operator widzi, komu bardzo zależy na tym by "wygrać", może więc "podkręcać" wyniki tym, którzy głosów mają nieco mniej. Jest niemal pewne, że "ambitny" konkurent dośle kilkanaście, a nawet setki, nowych. No i interes się kręci, jak karuzela na wiejskim jarmarku.

 

Ani to uczciwe, ani... szczerze mówiąc, mądre. W jednym z ostatnich plebiscytów odmówił udziału Prezydent Marcin Witko. Słusznie. Sympatyczne gesty wykonują osoby nominowane, prosząc, by pieniądze zamiast na sms-y przeznaczyć na inny zbożny cel. Poniżej dwóch panów... może ktoś  jeszcze do nich dołączy?

 

 

 

Wolność, kocham i rozumiem

Wolność, kocham i rozumiem

Mariusz Strzępek - Przede wszystkim przedsiębiorca. Własną działalność gospodarczą prowadzę od 1 grudnia 1990 roku. Przez 25 lat stworzyłem kilka firm. Byłem też przez kilka lat Prezesem Stowarzyszenia Pracodawców na Rzecz Rozwoju Miasta i Regionu "BCTM".

Absolwent Politechniki Radomskiej - Katedra Ekonomii - Wydział Finanse. Jestem też licencjonowanym zarządcą nieruchomości oraz pośrednikiem w obrocie nieruchomościami (chociaż ktoś nie całkiem rozsądny licencje postanowił wygasić). Stworzyłem jedno z najpopularniejszych obecnie mediów lokalnych w Tomaszowie Mazowieckim, czyli portal "NaszTomaszow.pl - Codzienna Gazeta Internetowa".

Byłem radnym Rady Miejskiej w Tomaszowie Mazowieckim a obecnie pełnię obowiązki Przewodniczącego Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych Rady Powiatu Tomaszowskiego.  

Jestem też koordynatorem Stowarzyszenia Republikanie w powiecie tomaszowskim. 

więcej »

Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
zobacz również
^ do góry