nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Małgorzaty, Ryszarda, Gabrieli
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Tolerancja... a co to takiego?

dodano: 2018-10-10 20:54:09, ostatnia aktualizacja: 2018-10-10 21:17:29

O nienawiści, hejcie, agresji, memech, przemocy, braku tolerancji na tle wyznania, pochodzenia, przekonań politycznych słów kilka.

Artykuł 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi, że każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Prawo do prywatności należy do kategorii dóbr osobistych i pozostaje pod ochroną prawa cywilnego (art. 23 KC). Dla lepszego zobrazowania do czego prowadzi politycznie rozjuszana w głowach Polaków nienawiść, słów kilka tytułem wstępu.

 

Narastające konflikty na tle wyznania, przekonań politycznych, pochodzenia i ogłoszone w marcu 1992 roku referendum niezgodne z ówczesną federalną konstytucją Jugosławii doprowadziły do tego, że już w sierpniu 1992 roku światem wstrząsnęły zdjęcia serbskich obozów dla internowanych. Było już ich wtedy około 466. Skuteczność działań ONZ okazywała się niewielka. Okrucieństwo na tle wyznania, przekonań politycznych, nienawiść, to tocząca się w latach 1992-1995 wojna domowa, najbardziej krwawy konflikt w Europie od zakończenia II Wojny Światowej.

 

W jego wyniku zginęło ok. 200 tys. ludzi. Gwałty Serbów na muzułmankach były zwykłą taktyką wojenną. Cytat za „Ukryte ludobójstwo w Bośni i Hercegowinie i Chorwacji” Beverly Allen:

 

Pierwsza wiązała się z napadami na wsie i miasteczka i publicznym gwałceniu muzułmanek oraz chorwatek. Wieść o tych zbrodniach – dokonywanych głównie przez oddziały tzw. czetników – roznosiła się potem po okolicy. Kilka dni później pojawiały się w niej oddziały regularnej serbskiej armii i wysłuchiwały mieszkańców. Aby im "pomóc", proponowały przesiedlenie. W ten sposób Serbowie przyspieszali proces "czystek etnicznych" w regionach, "uwalniając" je od nie-serbskiej ludności. Drugą taktyką było porywanie kobiet i przetrzymywanie ich w wyznaczonych domach lub obozach, w których były wielokrotnie gwałcone, a same gwałty Serbowie uznawali za formę tortury przed ostatecznie zadawaną śmiercią. Trzecia taktyka zakładała więzienie kobiet. W więzieniach były one gwałcone systematycznie, do momentu, w którym zachodziły w ciążę i stawała się ona tak zaawansowana, że nie można było dokonać bezpiecznej aborcji. Ta taktyka zakładała jedno i pasowała najlepiej do ukutego terminu "gwałtu ludobójczego" (ang. genocidal rape). Chodziło o to, by Muzułmanki rodziły dzieci Serbów. Należy dodać, że tę samą taktykę – choć w mniejszej skali – stosowali Chorwaci.

 

Tyle historia najnowsza. Obserwując dzisiejsze media, „kulturę”, w tym media społecznościowe, „kulturę”, którymi rządzi kasa, polityka, konflikty na tle wyznania, pochodzenia, orientacji seksualnej, przekonań. Zastanawiam się dokąd nas Polaków, nas Europę ta nienawiść zaprowadzi. Dzisiejszy hejt, agresja, brak ochrony życia rodzinnego, prywatnego, poszanowania odmienności w przekonaniach, wyznaniu, nie dbanie o dobre imię, zwykłe czy chamskie obelgi, pomawianie, nienawiść, wszelkie przejawy agresji werbalnej i niewerbalnej to w dużej mierze manipulacja, której wielu z nas się poddaje.

 

Nie dyskutujemy, nie rozmawiamy, nie przekonujemy się na argumenty. Dajemy za to lajki za każdy kolejny prymitywny mem i hejt, które to doprowadzją do obawy przed zwykłą rozmową z sąsiadem lub sąsiadką na ulicy, ba z koleżanką, czy znajomym. Prawo chroni nasze dane osobowe, odmienność seksualną ale nie uczy szacunku, respektu, poszanowania prywatności, dobrego imienia.

 

A może sami o to nie dbamy, a zacierając rączki cieszymy się że sala kinowa jest oblegana bo ktoś komuś dowalił. To nie Sakrum popełnia błędy to bowiem profanum bezcześci reprezentowane wartości. Niech Ci co są ubrudzeni w taką rzeczywistość zaczną prać swoje własne brudy. Ja "tyłkiem" sąsiada, sąsiadki nie zamierzam się zajmować. Każdy z nas ma w moim przekonaniu prawo do swojej wiary, do ochrony swojej prywatności, orientacji seksualnej czci, szacunku pamiętajmy o tym, bo to My sami dajemy przyzwolenie na nienawiść.

 

Puentując. Z silnej ekonomicznie Jugosławii dziś są Serbia, Bośnia i Hercegowina, Montenegro (Czarna Góra), Chorwacja, Macedonia … Rozmowa w tych krajach o polityce, wyznaniu, życiu osobistym, przekonaniach jest dziś niemożliwa. Starsi ludzie mają po 80 euro emerytury i jest biednie. Wspomnienia zawsze wracają…, a nowe wybudowane na zgliszczach kościoły świecą pustkami, lub złotymi kopułami. Turyści do nich nie zaglądają.

 

 

Agnieszka Drzewoska - Tomaszów, nasz dom

Agnieszka Drzewoska - Tomaszów, nasz dom

Tomaszowianka, arbuzica, absolwentka między innymi SGH, rzeczniczka konsumentów, mediatorka (dyplom PCM i KUL), prezeska fundacji Od Nowa Agnieszki Drzewoskiej Łuczak, członkini Krajowej Rady Rzeczników Konsumentów, kochająca psy i podróże florystka.

więcej »

Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+3 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
wupe : I pomyśleć, że wszystko w Polsce zaczęło się od ,,moherowych beretów", ,,zabierz babci dowód"... Teraz nasze konflikty opłacają Ruscy, promują Niemcy...
czwartek, 11 października 2018, godzina 11:12:14
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @1
Odpowiadam: Jeśli wbiłam kij w mrowisko, demagogią i moimi subiektywnym obserwacjami z Bałkan to ok. Zgadzam się w wielu kwestiach z tym komentarzem. Cel mojego bloga jednak jest inny. Pokazywać zjawiska, a każdy czytając powinien wyrabiać sobie swój obraz. :-)
czwartek, 11 października 2018, godzina 07:49:29
+2 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Religijnosc również tam ma się całkiem niezle: Subiektywna bardzo relacja. Puenty wręcz demagogiczne.
Tak, demagogiczne, bo manifestowany dystans od zinstytucjonalizowanej jonali, owalne duchowosci jest od kilku dekad modny i właśnie lepiej opowiadać się po tej stronie.

Opiera się Pani na jakichś badaniach? Czy tylko opiniach znajomego?

Kościoły nie są dla turystów, szczególnie nowe. O tym że "świeca pustkami" słyszymy w kółko na okrągło. Jednocześnie mnóstwo młodych ludzi wyjeżdża do Syrii i państw ościennych umierać i zabijać w imię religii. To są również muzułmanie z Kosowa i z Bośni.

Zatem coś nie teges z tymi obserwacjami. Moje można łatwo zweryfikować - jest mnóstwo relacji z tej przecież religijnej wojny. Pani nie.

Przepraszam, ale znowu muszę się nie zgodzić.

Ogólnie badanie religijności ludzi jest bardzo trudne. Ci sami badacze, występują w rolach lewicowych aktywistów spychaja religie do sfery wręcz intymnej, potem z łatwością rzucają tezy że jest coraz mniej wiermych...

Jeśli sfera intymna, to i trudniejszy do niej wgląd z zewnątrz.

Na naszym podwórku, w Tomaszowie też przecież mówiło się że na przykład liczba zawieranych małżeństw kościelnych spada. No ok, ale co zrobić z faktem, że jednocześnie coraz to nowe kościoły jakoś działają. W niedzielę w lokalu po kinie Mazowsze zawsze gdy tylko jestem w TM widzę sporo ludzi maszerujacych tam, w godzinach nabożeństw.

Skoro pani napisała tekst na podstawie intuicji, to ja pozwolę sobie na jedno zdanie w tej konwencji: wraz ze wzrostem napięć związanych z globalizacja, może kościoły nie będą pekaly w szwach, ale religijność będzie się wzmacniać. I najprawdopodobniej manifestowana będzie w sposób bardziej radykalny.
Życie bez prostej hierarchii wartości, i to przede wszystkim w zinstytucjonalizowanej właśnie formie jest bardzo trudne.

Sam tego niestety nie robię, ale bardzo zazdroszczę katolikom, możliwości na przykład spowiedzi. Czy chwili refleksji w kościele. Jakby tego nie ośmieszac, balast emocji jaki odkłada racjonalnośc, zarzucają dużo łatwiej niż ateiści.

I teraz tak, sprowadzając to nawet do prostych praktyk cotygodniowych - jeśli kościół u kogoś rozladowuje emocje, daje nadzieje, pozwala na codzień funkcjonować to co jest lepsze? Trzymanie się, nawet i wąskiej i wimaginowanej tożsamości czy rozprezanie przy użyciu substancji psychoaktywnych, popkultury do której zaliczam również pornografie.
czwartek, 11 października 2018, godzina 01:15:27

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
zobacz również
^ do góry