nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Aleksandra, Adelajdy, Dagmary
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Zatrudnianie cudzoziemców po nowemu

dodano: 2017-11-16 10:00:53, ostatnia aktualizacja: 2017-11-16 10:08:45
dziennikarz obywatelski: newsrm.tv

autor: newsrm.tv

Dziś w wieku mobilnym jest około 14,5 mln Polaków. W 2050 roku liczba ta zmniejszy się o 4,5 mln. By utrzymać dzisiejsze proporcje pomiędzy osobami w wieku mobilnym i poprodukcyjnym potrzeba 10,6 mln osób. Jednym z rozwiązań, które może zapobiec kryzysowi demograficznemu na rynku pracy jest jego szersze otwarcie na cudzoziemców. Przepisy wchodzące w życie od przyszłego roku dotyczące zatrudniania cudzoziemców nie zmienią znacząco sytuacji na rynku pracy.

 

Polskiemu rynkowi pracy grozi kryzys

W ostatnich latach jednym z najbardziej widocznych zjawisk w polskim życiu społecznym jest migracja Polaków, w tym szczególnie młodego pokolenia. Z danych GUS wynika, że w 2016 roku poza granicami Polski przebywało ponad 2,5 mln Polaków. W 2080 roku Polska może być krajem, który będzie miał niespełna 30 mln mieszkańców. Czy sytuację demograficzną Polski mogą zmienić obcokrajowcy? Bardziej intensywna imigracja do Polski była do tej pory przewidywana przez demografów dopiero po 2030 roku. Imigranci mają sprawić, że w 2080 roku populacja Polski będzie większa o 1,2 mln osób. Kryzys demograficzny pozostaje nie bez wpływu na rynek pracy. Dziś w wieku mobilnym jest około 14,5 mln Polaków, w 2050 r. liczba ta zmniejszy się o 4,5 mln osób. By utrzymać dzisiejsze proporcje pomiędzy Polakami w wieku poprodukcyjnym i mobilnym potrzeba 10,6 mln osób. – Nawet jeżeli w najbliższych latach w Polsce utrzyma się stały napływ imigrantów z Ukrainy, to i tak nie wystarczy to, aby zatrzymać negatywne tendencje demograficzne. Potrzebujemy przynajmniej 4,5 mln osób w wieku produkcyjnym. Do naszego kraju musieliby przyjechać wszyscy Ukraińcy deklarujący chęć wyjazdu do Polski, czyli ponad 4 mln osób – mówi Piotr Arak, Menedżer w Zespole Analiz Ekonomicznych Deloitte.

W Polsce pracują głównie Ukraińcy

W Polsce od 2014 roku widoczny jest znaczny wzrost liczby zezwoleń na pracę wydanych firmom zatrudniającym obywateli krajów spoza Unii Europejskiej. W 2016 roku w porównaniu do roku poprzedniego wyniósł on 93 proc. W pierwszym półroczu 2017 roku wzrost liczby wydanych zezwoleń na pracę przekroczył 100 proc. (w porównaniu do pierwszego półrocza 2016 r.). W tym czasie takie zezwolenia otrzymało ponad 108 tys. osób. – W ogólnej liczbie wydanych zezwoleń dominują obywatele Ukrainy. W 2016 roku otrzymali około 83 proc. z nich. Pozostały odsetek przypada na obywateli Białorusi, Mołdawii, Indii, Chin oraz innych krajów trzecich – mówi Marcin Grzesiak, Starszy Menedżer w Zespole Rozwiązań dla Pracodawców w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte.

W przepisach polskiego prawa istnieje uproszczona forma zatrudniania cudzoziemców (dotycząca cudzoziemców pochodzących z Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy) pozwalająca na ich angażowanie bez konieczności uzyskiwania zezwolenia na pracę na okres sześciu miesięcy w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy. Również w tym przypadku zdecydowana większość oświadczeń dotyczyła obywateli Ukrainy – aż 96 proc. z ponad 1,3 mln oświadczeń zarejestrowanych w 2016 r. przypadało na Ukraińców (95 proc. w pierwszym półroczu 2017 r.). Pracowników z Ukrainy zatrudnia bądź zatrudniało 16 proc. polskich firm. W tej grupie prym wiodą duże podmioty, wśród których współpracę z kadrą ze Wschodu zadeklarowało 44 proc. W przypadku średnich firm odsetek ten wyniósł 21 proc., a w małych 13 proc.

Nowe zasady dla rolnictwa, ogrodnictwa i turystyki

Na początku sierpnia 2017 roku Prezydent podpisał nowelizację ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która wprowadza szereg zmian w zakresie legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców w Polsce. Wejdzie ona w życie od 1 stycznia 2018 roku. Nowa ustawa implementuje, m.in. postanowienia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/36/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie warunków wjazdu i pobytu obywateli państw trzecich w celu zatrudnienia w charakterze pracownika sezonowego.

Co się zmieni? Przede wszystkim pojawi się nowy rodzaj zezwolenia na pracę – zezwolenie na pracę sezonową. Będą się mogli o nie ubiegać obywatele wszystkich państw spoza UE. Zezwolenia będą wydawane dla trzech sektorów: rolnictwa, ogrodnictwa i turystyki. Warunkiem zatrudnienia cudzoziemca będzie przeprowadzenie przez pracodawcę tzw. testu lokalnego rynku pracy, który powinien wykazać, że na dane miejsce pracy nie ma chętnych wśród Polaków (z obowiązku przeprowadzenia testu rynku pracy będą zwolnieni obywatele Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy). Zezwolenie będzie wydawane na nie dłużej niż dziewięć miesięcy w roku kalendarzowym.

Zmieniona ustawa utrzymuje w dalszym ciągu możliwość wykonywania pracy na podstawie uproszczonej procedury dla obywateli Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy, podejmujących zatrudnienie w podmiotach spoza wymienionych wyżej sektorów. Okres wykonywania pracy na podstawie oświadczenia nadal nie będzie mógł być dłuższy niż sześć miesięcy w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy. Wydanie oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi będzie jednak od nowego roku odpłatne. Pracodawcy zatrudniający cudzoziemców w Polsce powinni więc przygotować się na nadchodzące zmiany przepisów imigracyjnych w zależności od sektora, w którym prowadzą działalność.


Większe wymogi mają ograniczyć szarą strefę

Co ważne, nowe przepisy zakładają zaostrzenie kar dla podmiotów zatrudniających cudzoziemców nielegalnie – górny limit grzywny za wykroczenia pracodawców związane z nielegalnym zatrudnieniem zostanie od przyszłego roku podniesiony do poziomu 30 tys. zł. (obecnie limit grzywny wynosi 5 tys. zł). Jednocześnie zezwolenia na pracę oraz oświadczenia wydane w procedurze uproszczonej będą rejestrowane w systemach teleinformatycznych, do których dostęp będą miały m.in. służby kontrolujące legalność zatrudnienia i pobytu cudzoziemców. Groźba dotkliwszych sankcji związanych z niezgodnym z prawem zatrudnieniem cudzoziemców może ograniczyć szarą strefę i tym samym przełożyć się na dalszy wzrost zainteresowania legalnymi formami zatrudnienia cudzoziemców spoza UE w Polsce, zwłaszcza tymi bardziej długoterminowymi– mówi Marcin Grzesiak.

Zdaniem ekspertów Deloitte zapowiedziane zmiany komplikują obecnie obowiązujące procedury legalizacji pracy cudzoziemców, podczas gdy zapotrzebowanie rynku na nowych pracowników rośnie i będzie nadal rosło. – Imigracja do Polski znajdzie się pod większą kontrolą państwa i urzędów, a pracodawcy, którzy korzystają z zatrudnienia cudzoziemców muszą liczyć się z częstszymi niż dotychczas kontrolami służb sprawdzających legalność zatrudnienia i pobytu cudzoziemców – mówi Marcin Grzesiak. Jednocześnie, jak zaznaczają eksperci, mechanizm kontrolowania pracodawców jest w interesie samych cudzoziemców. – Wprowadzane zmiany przy zezwoleniach na pracę sezonową wymagają chociażby wskazania, gdzie pracownicy spoza Polski będą mieszkać. Dotychczas zdarzały się wcale nie tak rzadkie przypadki wykorzystywania obywateli zza wschodniej granicy Polski. Nowe przepisy mają zmniejszyć szarą strefę i wpłynąć na poprawę jakości życia i pracy przyjeżdżających do Polski osób – mówi Piotr Arak.

Obecnie w polskim parlamencie trwają również prace nad nowelizacją ustawy o cudzoziemcach. Projekt ustawy ma przede wszystkim na celu dostosowanie polskiego porządku prawnego do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/66/UE z dnia 15 maja 2014 r. w sprawie warunków wjazdu i pobytu obywateli państw trzecich w ramach przeniesienia wewnątrz przedsiębiorstwa. Dotyczy ona przede wszystkim pracowników o wyższych kwalifikacjach (kadra kierownicza, specjaliści oraz stażyści) i ma wspierać ich mobilność w ramach Unii Europejskiej. Cudzoziemiec, który będzie oddelegowany do pracy w ramach podmiotów powiązanych w kilku krajach UE, będzie musiał ubiegać się o pozwolenie na pracę i pobyt tylko w jednym z nich. Pozostałe kraje unijne, w zależności od długości pobytu na ich terytorium, mają obowiązek je honorować. Co ważne, część krajów UE przyjęła już te rozwiązania. W Polsce implementacja dyrektywy do polskiego porządku prawnego nadal trwa.


dziennikarz obywatelski
newsrm.tv
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @8
: Niemcy musieli wprowadzić minimalną płacę, bo nasi rodacy staliby się niewolnikami i niedługo tambylcy by chcieli, abyśmy pracowali za miskę ryżu.
To nie zwykli, szarzy ukraińcy nie chcą naszego mięsa, tylko ich rząd.
piątek, 17 listopada 2017, godzina 21:24:56
+1 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @7
seba: Brawo m&m !!!!! Brak rąk do pracy to nie wina ludzi którzy wstali z kolan dzięki 500+. Ukraińcy są niezbędni byle tylko sposób ich zatrudniania nie spowodował ,że warunki pracy Polaków będą się pogarszały. Ale znając Polską mentalność to skoro w Niemczech narobiliśmy syfu to u siebie na podwórku tym bardziej. Niemiec za 10 euro nie chciał robić tego za co Polak za 4 euro całował po tyłku. Przez Polaków Niemcy musieli wprowadzić minimalną płace. Ale Polak mądry po szkodzie. Nie chcą naszego mięsa a my im otwieramy rynek pracy bezwarunkowo.
piątek, 17 listopada 2017, godzina 20:38:09
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
m&m: Gospodarka chce rosnąć, przyrost naturalny ujemny, to brakuje rak do pracy. Ukraińcy są niezbędni polskim firmom.
piątek, 17 listopada 2017, godzina 19:14:29
-4 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @5
seba: Niestety na 500+ nie płacą wszyscy. Ale tacy ,,NIEWOLNICY MENTALNI" jak Maniek, Tomaszowianka i mm tego nie są wstanie pojąć. Brakuje rąk do pracy nie dlatego ,że jest 500+ ale dlatego ,że 500+ spowodowało wzrost konsumpcji wewnętrznej ( dane GUS) a co za tym idzie wzrost zamówień w przemyśle i usługach zwiększających zapotrzebowanie na pracę. Jest 500+ potrzeba więcej ludzi do pracy. Nie ma 500+ nie trzeba więcej zatrudniać, bo nie większych zamówień. Transfery socjalne są normalnym narzędziem prowadzenia polityki gospodarczej państwa . Niemcy w czasie kryzysu w 2008 roku dopłacały 5000zł każdemu kto kupił nowe auto tylko po by utrzymać miejsca pracy w motoryzacji. Zrzucali się na to wszyscy a korzystali tylko ci co mieli pieniądze by nowe auto kupić.
Z użytkownikiem mm nie ma co dyskutować bo on jest na takim etapie pojmowania świata ,że uważa że na 500+ zrzucają się wszyscy!!!!!P. Na 500+ nie zrzucają się: firmy które wyłudzają VAT (karuzela vatoska),firmy które transferują zyski za granice pod postacią opłat licencyjnych itp., pseudo biznesmeni którzy korzystają z rajów podatkowych (afera Panama Peapers), firmy które prowadzą nieuczciwą konkurencje zatrudniając Ukraińców na czarno, pseudo biznesmeni którzy kupują kamienice w Warszawie za 500zł (reprywatyzacja) wartą kilka mln., mafia paliwowa i wiele wiele innych którzy czerpią zyski z działalności na terytorium Polski ale płacić podatków nie zamierzają. 500+(transferów socjalnych) nie było z nie z braku pieniędzy, ale dlatego że rządzący nic nie zrobili aby te pieniądze pozyskać. Ale to przerasta sposób pojmowania świata jaki przedstawia użytkownik MM.
piątek, 17 listopada 2017, godzina 12:27:05
+4 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @3
mm: Nie dyskutujmy z sebą, bo to beneficjent 500+. Nie zrozumie, że na te 500+ dla niego płacą wszyscy. Przez ukraińców pensje nie wzrosną. A jak zacznie brakować na 500+, to jedzenie znajdzie w śmietniku
piątek, 17 listopada 2017, godzina 11:30:41
0 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @3
seba: Tomaszowianka następna ,,mądra" ,która uważa ,że ludzi którzy mają inne priorytety w życiu niż praca trzeba utrzymywać. Tomaszowianko zrozum ,że żeby żyć trzeba mieć pieniądze a nie pracować. Kobieta ,która wychowuje dzieci a facet siedzi za granica i śle 2000 funtów miesięcznie uważa ,że lepiej zrobi zajmując się domem i dziećmi niż jak będzie pakować chrupki za 1600zł na trzy zmiany. Uważa ,że wystarczy że dzieciaki nie mają na co dzień ojca .Ale TOMASZOWIANKA i MAŃEK koniecznie chcą wysłać ją do roboty bo przecież pracować musi każdy. Matka która chodzi na wywiadówki bo ma czas jest gorszym człowiekiem od matki ,która na wywiadówki nie chodzi bo zapieprza w robocie na 2-zmianie albo odsypia nockę. Bo przecież jest ,,nierobem". 250 zł na pierwsze i 250zł na drugie dziecko to nie są pieniądze ,które powodują ,że ludzie nie pracują. Pracują tylko sposób postrzegania pracy się zmienił. Ludzie nie mają ochoty ,,rzucać się na druty" w robocie bo przecież NA PRACY MUSI CZŁOWIEKOWI ZALEŻEĆ!!!!!! Zamiast pracować 12 miesięcy w roku po 6 dni w tygodniu, dostaje 250 na dziecko i pracuje 8-9 miesięcy i dzięki temu ma więcej czasu poświęca na to co wg. niej jest ważne i na czym jej zależy. Ale TOMASZOWIANKI i MAŃKI nie mogą tego zboleć i uważają ,że dzieci mają rodziców mieć od święta . Dzieciaki w przedszkolu,szkole a ,,ojce" całe życie w robocie. Wzorowa Polska rodzina wg. TOMASZOWIANKI i MAŃKA.
czwartek, 16 listopada 2017, godzina 21:03:00
+7 (9) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @2
tomaszowianka: To niby kto te osoby co im na pracy nie zależy ma utrzymać?żeby żyć trzeba pracować albo w lotto wygrać,dzieciom trzeba dać szkołę i wychowanie,na to powinny iść pieniądze z 500+ ,bezpłatne żłobki i przedszkola a rodzice niech idą do pracy,dzieci do trzech lat niech zostaną z mamą albo tatą w domu,za dużo obiboków i chciejstwa,MOPS to nie wróżka czarodziejka bo tam idą pieniądze dla nierobów od tych co pracują ciężko i na wczasy ich nie stać
czwartek, 16 listopada 2017, godzina 19:47:54
-4 (8) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
seba: OOO!!! MANIEK jest jak widać z tych ,,mądrych" co to uważają, że człowiek rodzi się po to żeby pracować. Pracujesz za 13-15 na godz.(1900zł) to jesteś ,,dobry",a jak poświęcasz czas na wychowywanie dzieci to jesteś człowiekiem gorszego sortu ,,nierobem". MANIEK utkwił mentalnie w latach 90-tych gdy pod bramami zakładów ustawiały się kolejki, bo może dzisiaj kogoś przyjmą. Kolego MANIEK zrozum ,że ludziom nie zależy na pracy ponieważ nastała nowa rzeczywistość i ludziom na pracy zależeć po prostu nie musi. Kolego MANIEK zrozum ,że dzisiaj ludzie SAMI DECYDUJĄ NA CZYM MA IM W ŻYCIU ZALEŻEĆ. Jednym zależy na zdrowiu, rodzinie, rozwoju osobistym jeszcze inni uważają że zapieprzanie od rana do wieczora u prywaciarza stanowi sens ich życia. DAJ LUDZIOM WYBÓR I NIE UWAŻAJ ICH ZA ,,GORSZYCH" TYLKO DLATEGO, ŻE MAJĄ INNE PRIORYTETY W ŻYCIU NIŻ PRACA!!! MANIEK tęskni za czasami gdy upadał Wistom, Weltom i cały Tomaszowski przemysł i ludzie gotowi byli zeszmacić się do nieprzytomności za parę złotówek. Na szczęście WAHADŁO WYCHYLIŁO SIĘ TERAZ W DRUGĄ STRONĘ. Ale MAŃKOM się to nie podobą.
czwartek, 16 listopada 2017, godzina 18:33:16
+4 (10) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Maniek: Wreszcie coś ruszy może w tej kwestii. Dziś w Tomaszowie nie ma chętnych do pracy. Stawki 13-15zł na rękę także nie zachęcają ludzi do zatrudnienia się. Główna wina 500+. Taka zapomoga powinna być dla tych tylko co pracują. Państwo powinno doceniać osoby pracujące, a nierobów i cwaniaków usuwać na margines społeczny!!!
czwartek, 16 listopada 2017, godzina 15:46:11

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
zobacz również
^ do góry