nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Marcina, Rafała, Arety
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Pani sekretarka nie chciała umówić, bo nie usłyszała tego od lekarza

dodano: 2017-02-28 21:51:00, ostatnia aktualizacja: 2017-02-28 21:51:39

Właściwie nie ma dnia abyśmy nie otrzymali przynajmniej jednego maila na temat funkcjonowania Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Publikowany niżej pochodzi z weekendu. Dzisiaj napisał do nas czytelnik, który wraz żoną oczekiwał w poradni specjalistycznej na spóźnionego lekarza. Podobna sytuacja miała miejsce wczoraj. Pismo, które otrzymaliśmy w załączniku nie zostało wskazane w wykazie skarg, przedstawionym mi przez Prezesa Krzysztofa Zarychtę. Faktycznie nie była to skarga wyrażona na wprost... ale jednak.
 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

Chętnie opowiem o działalności oddziału ortopedycznego, bo to chyba najgorzej funkcjonujący oddział w naszym szpitalu. Rzecz działa się co prawda za poprzedniego Prezesa ale myślę, że niewiele się zmieniło od tamtego czasu.

 

Jest 7.04.2016 r. Musiałam wziąć sobie wolne, żeby pojechać z moją mamą po raz trzeci na umówienie zabiegu wyjęcia materiału zespalającego z nogi. Złamanie miało miejsce w kwietniu rok wcześniej. 

 

Skierowanie mama otrzymała 17.11.2016 r. Od tamtego czasu moja siostra zabierała mamę dwukrotnie na oddział, żeby umówić termin zabiegu. W przychodni ortopedycznej ustalają termin przybycia na oddział i godzinę konsultacji, ale nikt o tym nie wie. Miałyśmy mieć konsultację o określonej wcześniej godzinie ale ... brak słów. Żadnego lekarza nie było.

 

 

I jak to wygląda. Otóż idzie się na oddział, gdzie przeważnie lekarza nie uświadczysz. Pani sekretarka na oddziale uprzejmością nie grzeszy. Dwukrotne podejście nie załatwiło sprawy.

 

Wróćmy zatem do 7 kwietnia, kiedy to ja pojechałam z mamą na oddział. Okazało się, że aby umówić termin, lekarz musi skonsultować się, czyli obejrzeć nogę. Nie ma zaufania do kolegi, który skierowanie wypisał, czyli uznał, że gwóźdź należy usunąć.

 

Zapytałam więc grzecznie o lekarza i usłyszałam, że go nie ma. Postanowiłyśmy chwilę poczekać i wreszcie nasza cierpliwość została nagrodzona. Brzydko mówiąc, „nawinął” się jakiś, którego zwyczajnie zatrzymałam w biegu. Zobaczył skierowanie i mamę "na korytarzu", bo inaczej się nie dało. Nie miał chłopina czasu. Skutek był taki, że poprosił, aby iść do sekretariatu i wyznaczyć termin. I tu się zaczęła prawdziwa "jazda".

 

Pani sekretarka nie chciała umówić, bo nie usłyszała tego od lekarza. Poprosiłam więc, żeby lekarza się dopytała, kiedy się pojawi (niestety nie pamiętam dziś nazwiska, wtedy powiedziałam tej pani, który lekarz, bo przeczytałam na jego tabliczce na fartuchu) i żeby zadzwoniła telefonicznie z terminem. Więc usłyszałam, że oni nie mają takich procedur i żebym jej tu nie rządziła. Co oczywiście spowodowało, że ciśnienie mi się ciut podniosło.

 

 

W tzw. międzyczasie zapytałam, gdzie mama może usiąść, bo trwało to wszystko ok. godziny, więc usłyszałam, że mogę sobie wziąć krzesło z sali chorych.

 

XXI wiek. Tak wygląda obsługa w szpitalu. Ludzie muszą przyjeżdżać po kilka razy na oddział, żeby umówić termin. Lekarz musi zobaczyć, co ma zrobić, bo na skierowaniu przecież nie widać. Nie widać też w dokumentacji medycznej, która jest w komputerze.

 

I zniosłabym to wszystko (choć się wogóle z tym nie zgadzam, gdyby nie grubiaństwo pani w pokoiku, której się wydaje, że ona tu rozdaje karty, czyli jest najważniejsza). Zapytałam jej więc grzecznie, czy pacjenci w tym szpitalu mają jakieś prawa czy nie? Na co ona mi odpowiedziała, że jestem niekulturalna.

 

Po czym zrobiłam sobie zdjęcie jej drzwi, na których przyczepiona była kartka z telefonem do Rzecznika Praw Pacjenta. Zadzwoniłam i opowiedziałam to wszystko, co się tu dzieje. Rzecznik podyktował mi pismo, które mam złożyć na ręce Prezesa szpitala. Co też uczyniłam.

 

Podczas tej rozmowy, którą sekretarka słyszała, (bo rozmawiałam na korytarzu oddziału, po tym jak przyniosłam krzesło dla mamy) zapytała się mamy o imię i nazwisko i zaczynała mamę rejestrować. Jednak da się! Ale my po prostu wyszłyśmy i zostawiłyśmy pismo w sekretariacie szpitala.

 

Po kilku dniach pani sekretarka z ortopedii zadzwoniła i umówiła termin. Okazało się, że można jednak użyć telefon, czyli cudownego wynalazku XX wieku, by załatwić sprawę i zaoszczędzić czas i nerwy moje, mojej siostry, mojej mamy itd.

 

Boję się tylko pomyśleć o pacjentach, którzy nie mają w rodzinie ludzi takich jak ja, którzy są zdani na pastwę nieludzkich pracowników szpitala, którzy nie mają samochodów, muszą czekać i marznąć na przystanku, by dojechać do Tomaszowa, potem dotrzeć do szpitala, potem zostaną załatwieni albo i nie, więc muszą przyjechać po raz kolejny itd.

 

Wracając do mojej mamy nie czekałam już na to co się wydarzy. Przez ten czas umówiłam ją do szpitala w Pabianicach, gdzie zabieg wykonano. Aby umówić wizytę nie musiałam tam wogóle jechać.

 

Podsumowując: Pracownicy szpitala kompletnie zapomnieli, dlaczego pracują w tym miejscu. Nie dość, że brak im kultury, to nie mają żadnych podstawowych umiejętności z obsługi klienta (tutaj pacjenta). Wydaje mi się, że nie powinno zależeć szpitalowi, żeby pieniądze za zabieg poszły do innego szpitala.

 

Rzecznik praw pacjenta powiedział mi, że druty w nodze im dłużej są, tym gorzej dla kości. Ale kogo to interesuje. Przecież to nie ich noga, i nie ich sprawa.

 

W załączeniu skierowanie mamy (proszę zwrócić uwagę na daty) i pismo do Prezesa.

 

Piszę to nie dla afery, tylko zależy mi na każdym człowieku. Wydaje mi się, że Szpital powinien iść w kierunku jak najlepszej obsługi pacjenta. Nie wydaje mi się, żeby trzeba było wydawać miliony na systemy informatyczne, z których nikt nie korzysta. Czasem proste szkolenie z obsługi pacjenta, uproszczenie procedur, nauka wykorzystywania zdobyczy techniki, które istnieją już w szpitalu, czyli telefon i karty pacjentów w systemie komputerowym oraz dobra wola pracowników, to instrumenty najlepsze i najtańsze, żeby o naszym szpitalu mówiło się lepiej. Czasem też należy kogoś zwolnić, żeby stworzyć dobry zespół służący ludziom.

 


 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

 · 

   Zachęcamy do przesyłania do nas listów o tym co Was boli w naszym mieście, z czym się spotykacie i czym chcielibyście abyśmy się zajęli     

Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Jaga: Z własnego doświadczenia, a raczej podobnie mojej mamy wiem że dziejar się tam takie cuda! Aby wpisac osobe ma liste iczekujacych na zabieg czy operacje majac juz komplet badań trzeba odwiedzic oddział lilka razy, bo jasnie pani sekretarka, albo jest bardzo zajeta, albo ma zly humor i na odczepne na wlasne widzi misie każe robic dodatkowe badania! Gdy u takiej Pani się zjawi biedna zchorowana starsza osoba to odsyłana jest z kwitkiem....
wtorek, 11 kwietnia 2017, godzina 20:27:40
0 (18) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Grzmot: Ludzie czy wyście poszaleli. Nie możecie złapać lekarza, to wieszacie psy na pielęgniarkach i sekretarkach a jak zobaczycie lekarza, to jesteście tacy milusi, że nie trzeba wazeliny.
czwartek, 2 marca 2017, godzina 16:15:50
+3 (11) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
ziom: Naoglądaliście się seriali i w dupach wam się poprzewracało. Szpital to szpital a konsultacja szpitalna to nie wizyta domowa. W prywatnych gabinetach też się długo czeka a "dzikus" to potrafi nawet na ten przykład kilka stówek za kilka minut rozmowy przykleić. Dlaczego macie pretensje tylko do lekarzy. A co robią powiatowi pomazańcy, aby było lepiej. Kto i kiedy sprawdzał warunki kontraktu z NFZ, na które składają się również obsady w poradniach i na SOR-ze, ilość karetek, czas pracy diagnostyki, itp.
A może Pan Przewodniczący Komisji Zdrowia zamiast rozwijać parasol nad takim użalaniem się powinien wziąć się do roboty i napisze nam jak jest, jak powinno być i jak dalej będziemy leczeni.
czwartek, 2 marca 2017, godzina 15:15:10
+6 (8) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @10
klug: To znaczy, że Twoja Mama przez kilka godzin przestała(!!!) w korytarzu?!
Sorry, lecz w takie brednie nie uwierzę.
PS
Mariuszu, wydaje mi się, że starostwo, a de facto starosta, jest za słabe (kadrowo, intelektualnie), by właściwie prowadzić Szpital. Jeden starosta potrafi, buduje, a jego następca się nie zna, rozwala. Nie wiem, czy błąd jest systemowy, czy nawala czynnik ludzki. Nikt nie wymaga, by nasza "nemocnice na kraji provincie" była kliniką światowej renomy, lecz żeby chory był traktowany, diagnozowany i leczony na przyzwoitym poziomie. Wkurzają mnie wpisy o złym jedzeniu, jeśli żarcie nie jest trujące to wporzo.
Jedzenie powinno, być jak najtańsze, by jak najwięcej pieniędzy przeznaczyć na leczenie.
czwartek, 2 marca 2017, godzina 14:47:59
-7 (11) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @12
trol-a: Nie, absolutnie się nie zgadzam. Sekretarka ma być milutka choćby jej pluli w twarz, wyzywali od najgorszych, a jak nie to jej powiedzą, że ma pensje z ich podatków i mają pełne prawo ją lżyć. Ludzie to hieny.
czwartek, 2 marca 2017, godzina 09:24:58
-2 (10) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @11
mądrala-a: A nie warto pomyśleć, że ta Dama, musi się tłumaczyć za lekarzy i w ich imieniu przepraszać pacjentów, bo sama nie jest osoba decyzyjną?. Życzę miłego dnia.
czwartek, 2 marca 2017, godzina 09:11:22
-1 (11) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
trol: A moze zaistniala sytuacja wynika z deficytowej liczby zatrudnionych lekarzy?Trzech na krzyż z czego wszyscy operuja...To nic dziwnego ze sami chca kwalifikować do zabiegu -przeciez to oni będą operowali.Lekarze przyjmujący w Poradni często nie pracują na Oddziale.A sekretarce sie nie dziwię,ze bywa opryskliwa skoro musi za to wszystko swiecic oczami i non stop zbiera bęcki od zasadnie wkurzonych pacjentów.
czwartek, 2 marca 2017, godzina 00:33:23
+5 (7) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
a: Laryngologia tragedia tam jak człowiek ma skierowanie pilne z dzieckiem ,bo ma zapalenie ucha z wyciekiem to wyjdzie dama i powie lekarz nie przyjmuje wiec trzeba isc oczywiście prywatnie. ..
środa, 1 marca 2017, godzina 23:59:51
+12 (12) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Ja: Potwierdzam powyższe - moja mama spędziła rok czasu zbierając różnorakie wyniki badań niby niezbędne do endoprotezy kolana. W końcu po kilkukrotnych wizytach udało nam się umówić na konsultację na oddziale z ordynatorem (chyba się już zmienił - mam nadzieję). W dniu konsultacji mamę zawiozła siostra - po dwóch godzinach czekania musiała niestety zostawić mamę, która czekała dalsze dwie godziny - lekarza zero. Krzesła żadnego - kobieta 70 lat z bólem kolan, pani w sekretariacie chamidło totalne, bo inaczej nie da się powiedzieć. Wreszcie ordynator obejrzał mamę na korytarzu i stwierdził że co?? Że niestety w TCM takich protez jak mama potrzebuje - nie zakładają. To nie wiedział tego rok wcześniej jak wysyłał ją na te wszystkie badania jakiej protezy będzie potrzebować??? Operację przeprowadzono w szpitalu w Grodzisku, pełna kultura, uśmiech i profesjonalizm. Można?
środa, 1 marca 2017, godzina 21:18:51
+15 (19) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @5
piotr: Masz całkowitą rację. Rozwój skutecznie zatrzymany. Szpital zrobił się miejscem do tworzenia stanowisk. Zatrudniony Radny Powiatowy Piotr Majchrowski i Leon Karwat. Czyżby bez tych ,,fachowców" szpital pracował gorzej? Nie, jest dokładnie odwrotnie. Strata pieniędzy.
środa, 1 marca 2017, godzina 20:35:08
-2 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Karol: Się narobiło
środa, 1 marca 2017, godzina 14:56:21
+17 (17) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @6
marek: Tak!!!!!!!!! To jest PRAWDA!!!!!!!!
środa, 1 marca 2017, godzina 13:29:49
+14 (16) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Sabina: Napiszcie coś o neurologii. Klan panów D. To jest temat nr 1.
środa, 1 marca 2017, godzina 13:04:23
+15 (17) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
marekl: Powiem tak, jakosc wykonywanych procedur w tomaszowskim szpitalu leci na łeb, nie wiem jak jest na innych oddzialach ale np na laryngologii, pacjent traktowany jest jak zolnierz, ma wykonywac i podporzadkowac sie GRYMASOM personelu. Mam doswiadczenie bycia w roznych szpitalach i to zacofanie ktore sie proponuje w szpitalnych oddzialach jest porazajace. Wezmy dalej ta laryngologie, niby ordynatorem jest profesor, ale procedury i proponowane zabiegi sa na poziomie z lat 60, to w Piotrkowie zabieg usuniecia polipow wykonuje sie pod narkoza, robi sie to dokladnie, bezbolesnie i z pelna kulturą. Natomiast w Tomaszowie ,........ nie bede opisywal, ale mam porownanie i prosze mi wierzyc smielo mozna wystawiac niskie noty. A dlaczego tak sie dzieje? Bo nie ma rozwoju, jest obrona swoich stolkow i blokuje sie innowacyjne rozwiazania, mniej wiecej taka jest prawda
środa, 1 marca 2017, godzina 12:39:33
+12 (12) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
JA: Wiecie, jak człowiek tam pracuje i chce robić coś dobrze, zwraca uwagę innym, że są chamscy albo niekompetentni, chce wprowadzać zmiany, to się go zwalnia. Jak ma być dobrze z takim podejściem?
środa, 1 marca 2017, godzina 10:44:29
+14 (14) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Pracownik TCZ: Wydaje mi się że szpital jest przygotowywany do całkowitej prywatyzacji. W tej chwili następuje obniżanie jego wartości, poprzez przyjmowanie coraz mniejszej ilości pacjentów.
środa, 1 marca 2017, godzina 10:10:42
+9 (9) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
marek: Niestety , takie przypafdki zdarzaja sie. Ale to trzeba jasno powiedziec ,ze nie tylko w tomaszowskim szpitalu
środa, 1 marca 2017, godzina 10:09:21
+14 (14) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Her doctor...: Co się dziwić jak prawdziwi lekarze pracują w szpitalach uniwersyteckich a na taki grajdoł to 2 sort zostaje.
środa, 1 marca 2017, godzina 09:13:33

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry