nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Macieja, Bogusza, Ja¶miny
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Pędzą konie po betonie.. czyli niedziela na zimowisku Hufca Inowłódz

dodano: 2018-02-05 00:07:52, ostatnia aktualizacja: 2018-02-06 15:08:56
dziennikarz obywatelski: agawolf

Przede wszystkim spaliśmy do 8:30…przecież to niedziela

Po śniadaniu ruszyliśmy na kulig…to trochę szumnie nazwane, ponieważ z racji tylko powierzchniowego pokrycia śniegiem sań ani sanek nie udało się wykorzystać. Dlatego pojechaliśmy wozami konnymi, w towarzystwie uroczych woźniców 


Piękne widoki, wypoczęte konie, śnieg i miłe towarzystwo to patent na świetna przejażdżkę plenerową. Siedziałam zaraz obok woźnicy i miałam okazję posłuchać o cenie koni, o tym kto w Muszynie umarł, kto komu zostawił tartak, kto ma krowy a kto nie… Na swój sposób…urocze.


Podczas drogi powrotnej wszyscy postanowili wykorzystać chwilę wolnego na spacerze i porzucać się śnieżkami. Wyszła z tego regularna bitwa na śnieżki typu „każdy z każdym”, wszyscy się nacierali i byli nacierani zimnym śniegiem.


Po obiedzie praktycznie natychmiast ruszyliśmy na stok, gdzie jeździliśmy na nartach do godziny 18. Już koło 17:00 zaczęła na stoku spadać temperatura i wszyscy to poczuli na swoich nosach i twarzach, przyzwyczajonych do tej pory do temperatur dodatnich. Przy minus 3st. C jadąc na nartach odczuwa się zimno dużo bardziej intensywnie.


To był ostatni dzień na nartach, zdaliśmy sprzęt i na koniec dnia spotkaliśmy się przy ogniu, gdzie każdy uczestnik otrzymał pamiątkową plakietkę na mundur.


Trzeba iść spać…znowu północ …jutro wstajemy o 6:30, żeby zdążyć na basen w Tarnowie gdzie mamy zarezerwowane 2 godziny pływania…

 

Do zobaczenia jutro
Z pozdrowieniami od uczestników zimowiska
AKW

 

 




dziennikarz obywatelski
agawolf
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry