nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Adeli, Klemensa, Orestesa
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Saperka – przyjaciel żołnierza

dodano: 2017-06-26 15:43:26, ostatnia aktualizacja: 2017-06-27 23:11:12

Uczniowie klas wojskowych Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim, tradycyjnie już w pierwszym tygodniu wakacji, doskonalili swoje umiejętności podczas szkolenia praktycznego z udziałem instruktorów 7 batalionu kawalerii powietrznej.

Zajęcia zaplanowane oddzielnie dla wszystkich trzech klas, w pierwszym dniu szkolenia obejmowały min. wykorzystanie w walce innych środków takich jak saperka, bagnet, magazynek, organizację i funkcjonowanie systemu odzyskiwania personelu SERE oraz wykonywanie stanowiska ogniowego sposobem ręcznym do prowadzenia ognia w pozycji leżąc.

 

Właśnie ten temat dał uczniom namiastkę trudu i wysiłku, jakiemu poddawani są żołnierze kawalerii powietrznej. Pot, ból dłoni i pęcherze to nieodłączne elementy związane z wykonaniem pojedynczego stanowiska ogniowego, które służy do prowadzenia ognia, obserwacji, kierowania walką i rażenia nieprzyjaciela.

 

Uczniowie wykonywali pojedynczy okop strzelecki do strzelania w postawie leżącej w postaci wykopu o szerokości 60 cm, długości 170 cm i głębokości 30 cm. Czas przewidziany na budowę takiego okopu wynosi od 25-35 min. Pomimo niedogodności terenowych oraz konieczności wykonywania wykopu w pozycji leżąc, uczniowie bardzo dobrze poradzili sobie z zadaniem.

 

W większości wykonali swoje stanowiska strzeleckie w nakazanym czasie, zgodnie z zasadami sztuki ich budowy, choć niektórzy potrzebowali więcej czasu. Umorusani, obolali, ale i szczęśliwi zakończyli pierwszy dzień szkolenia. Teraz pora na odpoczynek i regenerację sił. Jutro drugi dzień szkolenia, nowe wyzwania i nowe doświadczenia. Cóż żołnierska służba to nie przelewki. Nikt nie mówił, że będzie lekko.

 

Tekst i zdjęcia: mjr rez. Sławomir Miszczuk

 

 


Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Rezerwista: może się czepiam, ale podczas szkolenia, warunki powinny być zbliżone do bojowych. Wtedy nikt nie kopie okopu na kolanach bo za chwile nie ma kto obsługiwać saperki. Tak to pamiętam, chyba, że weszła umowa, że do kopiących nikt teraz nie strzela;) A na poważnie to nie ściemniajcie tylko uczcie młodych prawidłowych zachowań, bo może kiedyś uratują im życie.
wtorek, 27 czerwca 2017, godzina 20:35:32
-1 (5) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
klug: A może, by tak ćwiczyli na skwerku przed UM, a nie na bezbronnej, niewinnej łączce? Chociaż Szyszko będzie zachwycony, wszak on uwielbia mordowanie flory i fauny.
A tak w ogóle to kogo oni chcą zabijać: Arabów, Rosjan, Niemców, a może Ateistów, lub Antarktykczyków?
poniedziałek, 26 czerwca 2017, godzina 16:58:46

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry