nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Alberta, Leopolda, Odalii
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Handel alkoholem także w nocy

dodano: 2018-09-01 14:18:44, ostatnia aktualizacja: 2018-09-01 15:48:03

Bez wątpienia tematem, który wywoływał największe emocje w czasie czwartkowych obrad Rady Miejskiej, było ograniczenie w godzinach nocnych sprzedaży alkoholu w punktach detalicznych (sklepach). Z inicjatywą taką wystąpiła grupa tomaszowskich radnych. Pomysł ma dużą grupę zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Jeszcze zanim trafił pod obrady, wzbudził ożywioną internetową dyskusję. O opinię w tej sprawie poprosił też mieszkańców prezydent, Marcin Witko.

Dyskusja samorządowców rozpoczął wniosek radnego Jarosława Batorskiego (jednego z wnioskodawców) o zdjęcie projektu uchwały z porządku obrad. Jego zdaniem należy pomysł poddac szerszym konsultacjom społecznym. Zwrócił uwagę, że mieszkańcy Tomaszowa nie godzą się na ograniczanie ich wolności poprzez wprowadzanie zakazów i ograniczeń. 

 

Radnemu Batorskiemu odpowiedział kolejny z wnioskodawców, czyli Krzysztof Misiak. - Wszystko można załatwić od środka. Jest jednym z wnioskodawców, ale wszedł po to, żeby teraz, jako wnioskodawca, mógł złożyć wniosek o wycofanie tego projektu uchwały. Do tej pory nie było takiej praktyki, aby przed głosowaniem uchwały, usuwać ją z porządku obrad. To jest zła praktyka. Potrzeba jakiejś kultury politycznej, by dopuścić projekt uchwały do głosowania, a nie jeszcze przed głosowaniem go utrącać. Najważniejszym aktem prawnym w tej sprawie jest ustawa o wychowaniu w trzeźwości i ptrzeciwdziałaniu alkoholizmowi. Nasz projekt jest zgodny z tą ustawą. Mieszkańcy oczekują jej wprowadzenia. - Radny dziwił się, że przeciwko uchwale są stowarzyszenia abstynenckie oraz Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Zdaniem Krzysztofa Misiaka takie  stanowisko związane jest z tym, że wszystkie te gremia korzystają z pieniędzi pochodzacych z budżetu miasta. Zwracał też uwagę, że pobliskim Piotrkowie Trybunalskim nie było żadnych problemów z wprowadzeniem ograniczeń.  

 

Głos w sprawie zabrał także Prezydent Marcin Witko. Odpowiadał na zarzuty radnego Misiaka - Nie zwykłem kiedykolwiek chować głowę w piasek. Tak samo nie zamierzam w tej sprawie. Problem jest problemem poważnym. Zanim jednak przejdę do meritum, chciałbym sprostować kilka nieprawdziwych informacji przedstawionych przez Pana radnego. Po pierwsze kżdy radny, a nie tylko skłądający wniosek, ma prawo wystąpić o zdjęcie punktu z porządku obrad. Nie jest prawdą, że miasto utrzymuje Stowarzyszenia. Proszę mieszkańców nie wprowadzać w bład, bo to jest bardzo nie w porządku. Działają one non profit i nie hiorą żadnych pieniędzy za swoją działalność. Ci ludzie pracują za darmo. Oczywiście Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Uzależnień sa wynagradzani. 

 

Prezydent odniósł się też do projektu uchwały. W jego ocenie, pproponwane rozwiązania byłyby dla mieszkańców miasta bardzo niebezpieczne. Przypomniał liczne przypadki zatruć alkoholem niewiadomego pochodzenia. Zwócił uwagę, że podobne zakazy nie będą miały wpływu na spożycie alkoholu, ale na rozwój pokątnych punktów sprzedaży. Opowiadał o swoich przygodach z czasów studenckich. - Dzisiaj alkohol na melinach można kupić nawet za złotówkę. Nikt mnie nie przekona, że jest to alkohol dobrej jakości. Dla mnie najżwazniejsze jest, że w tej sprawie wypowiedziały się stowarzyszenia zrzeszjące ludzi, których problem alkoholizmu dotknął osobiście. 

 

Ostatecznie projekt uchwały nie został zdjęty z porządku obrad. Nic to jednak nie zmieniło. Radni w głosowaniu zdecydowali, że ograniczeń wprowadzać nie będą. Przedstawiono oczywiście stanowiska komisji problemowych. Krzysztof Misiak argumentował, że w Polsce sprzedaż alkoholu z każdym rokiem rośnie. Jest to oczywiście argument prawdziwy ale również kompromitujący dotychczasowe funkcjonowanie bardzo restrykcyjnych uregulowań forsowanych od wielu lat m.in. przez Polską Agencję Rowziązywani Problemów Alkoholowych. 

 

Ożywiona dyskusja trwała kilkanaście minut. Głos zabierali nie tylko radni, ale również przedstawiciele MKRPA i Stowarzyszeń Abstynenckich. Radny Adam IWanicki zwracał uwagę na problemy mieszkańców domów w pobliżu punktów nocnej sprzedaży alkoholu. 

 

Sprawę nocnego zakazu sprzedaży alkoholu próbował wykorzystać także komitet wyborczy Barbary Klatki, zaliczając przy okazji kolejną marketingową wpadkę (na ten temat jednak przy okazji innego tekstu, który wkrótce ukaże się na naszym portalu). 

 

 




Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+6 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Tymczasem w Brukseli: "Rząd regionalny przygotuje plan redukcji hałasu.

To reakcja na ubiegłoroczny raport dotyczący wpływu hałasu na zdrowie mieszkańców belgijskiej stolicy. Wynikało z niego, że Brukselczycy mają kłopoty ze spaniem, problemy z sercem i wysokim ciśnieniem, a powodem jest właśnie hałas.

Szczegółowy plan zatytułowany "Cicha Bruksela" ma być opublikowany w tym miesiącu. Z doniesień belgijskich mediów wynika między innymi, że rozszerzone mają być strefy z ograniczeniem prędkości do 30 kilometrów na godzinę, przede wszystkim w okolicach szkół i szpitali. Rząd regionalny rozważa też wymianę nawierzchni drogowych na bardziej ciche i modernizację transportu publicznego"

W Tomaszowie zwężenie Warszawskiej po remoncie wywołało skowyt. Bo trzydziestoletni grat, często zupełnie niepotrzebny singlowi pracującemu 10 minut rowerem czy 3 minuty autobusem od domu, to jest symbol życiowego sukcesu! Brawo udało ci się! Głowa nadal pusta, niszczysz życie wszystkim dookoła, ale co tam! Więcej aut!

To samo z trwą. Ma być dywanik jak murawa na mundialu! Pod blokiem często walają się kilkumiesięczne śmieci, ale trawnik ma być skoszony na zero! Kto przeciw ten warchoł!

O 2 w nocy rzężenie grata którego właścicielka nie umie parkować i robi to przez 15-20 minut, a po 8 rano świst i warkot a to kosiary, a to szlifierki kątowej. Weekend nie weekend, kto mu zabroni? Nie pomyśli baran, że mógłby to zrobić w piwnicy pod mieszkanie, tylko wyje na balkonie. Wszyscy w okolicy z bolącym łbem, przy zamkniętych oknach przy temperaturze 30+

Wczoraj w nocy na Orlenie przy św. Antoniego był drift słyszalny w odłegłym o poł kikimetra bloku!
Była widownia, bo przystanek przy Dino wypelniony schlaną mlodzieżą.
Liberały: po co organizować kina letnie, imprezy masowe!
Lepiej chlać na przystanku.

Jest przyzwolenie na drifty, bo to jest tak jak z tym posiadaniem samochodu. Sukces panie! Policja nawet ich nie gania. Szczęście w niezczęściu, że już zaczynają potrącać ludzi. Dojdzie dojdzie do pasma tragicznych wypadków, dopiero zaczniemy zastanwiać się nad egzekwowaniem prawa i tworzeniem nowego - czy więcej ulic właśnie jak w Brukseli - 30 km / h. Dzisiaj przedostać się przez św. Antoniego w godzinach 7-15 to jest ryzykowana wyprawa. Co obserwowali wszyscy nie mieszkający tu po śmiertelnym potrąceniu staruszki przez radiowóz.

Na zachodzie na szczęście już funkcjonuje termin "Noise pollution"
ale mimo, że funkcjonuje już w kilkunastu językach, to w polskojęzycznej Wikipedii hasła nadal brak :(

Google: "Bruksela chce walczyć z natężeniem hałasu"

Wiki: Noise pollution
niedziela, 2 września 2018, godzina 17:12:01
+4 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
kiki: Polak po pijaku na koniu mógł jeździć dopóki z niego nie spadł.
Dlaczego się zabrania po pijaku jeździć koniem mechanicznym.
To jak z tą " wolnością polską " bywa ?....
Jest ci ona czy jej brak ?....
niedziela, 2 września 2018, godzina 11:35:33
+4 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
:): Wrzuccie TVP Info baby z PiS i Nowoczesnej za kudly się szarpia w spraowe Westerplatte.
sobota, 1 września 2018, godzina 20:34:25
+2 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
dd: no wreszcie
sobota, 1 września 2018, godzina 20:31:04
+5 (11) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Wyborca: "Sprawę nocnego zakazu sprzedaży alkoholu próbował wykorzystać także komitet wyborczy Barbary Klatki, zaliczając przy okazji kolejną marketingową wpadkę (na ten temat jednak przy okazji innego tekstu, który wkrótce ukaże się na naszym portalu)"

Mniej więcej kiedy? Bo chciałem sobie zrobić 2 tygodnie przerwy od internetu, ale to chętnie bym przeczytał.
sobota, 1 września 2018, godzina 18:07:04
-7 (13) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Fan Ignacego Daszyńskiego: Rozpijanie ludu będzie trwać. Chlać i potem do autka i drift 100 km/h po ulicach miasta. Tak jest! To jest dobre, to jest prawdziwa wolność :(

Na marginesie:
"Polacy mają tylko jedną wielką politykę. Tą polityką jest niepodległość" Ignacy Daszyński.

Usłyszałem przez portal który właśnie wystartował (od 1 września), czyli PolskieRadio24.pl
Wejdź, sprawdź, rozsmakuj się w polskości.
sobota, 1 września 2018, godzina 17:22:57

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry