nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Emmy, Flory, Jana
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Monografia, jakich mało cz. 5

dodano: 2017-06-23 18:56:29, ostatnia aktualizacja: 2017-06-25 20:42:13

Opracowanie monografii małej i mało znanej miejscowości, a następnie wydanie jej w formie książkowej, nie jest u nas rzecz powszechną. Trafiają się jednak od czasu do czasu pasjonaci, którzy podejmują wyzwanie i rozpoczynają wędrówkę przez historię... tak jak Andrzej Jura, którego książka poświęcona Luboczy w gminie Rzeczyca kilka tygodni temu trafiła do rąk czytelników.

W Luboczy znajduje się zapomniany cmentarz epidemiczny, umiejscowiony poza wioską, po dziś dzień zwany "rowem umarłych". Nekropolia znajduje się przy drodze z Luboczy w kierunku Grotowic, wzdłuż której po lewej stronie rozciągają się łąki, po prawej zaś zbocza gór porośniętych lasem.

 

Najgłębszy rów znajduje się w pobliżu skrzyżowania z drogą biegnącą do Brzega. To właśnie w tym rowie spoczywają zmarli w czasie epidemii śmiertelnej wówczas choroby, cholery.

 

Według ustnych przekazów, w tym miejscu znajdował się naturalny, głęboki wąwóz. Kiedy epidemia zbliżała się do wioski, obok rowu złożono duże ilości wapna. Ponieważ choroba była zakaźna, każdy kto na nią chorował, by nie narażać innych, musiał iść do tego miejsca, zasypać wapnem człowieka zmarłego przed nim, a następnie skoczyć tam i czekać na śmierć.

 

Ryzyko zarażenia było tak duże, a szanse wyzdrowienia tak nikłe, że nikt nie zbliżał się do chorych. Mimo podjętych środków mających na celu zapobieżenie rozprzestrzenianiu się epidemii, na cholerę zmarła wówczas większość mieszkańców Luboczy. Wiele rodzin przestało istnieć, a prawie wszystkie straciły kogoś bliskiego.

 

Ludzie z pokolenia na pokolenie opowiadali historię najpiękniejszej we wsi dziewczyny, której także straszny los nie oszczędził. Kiedy zachorowała, nie rozpaczała, a postanowiła pięknie przywitać śmierć. Ubrała się w najpiękniejszą ze swoich sukienek, długie włosy zaplotła w warkocze i tak odświętnie ubrana, odważna i piękna poszła do rowu umarłych, aby tak jak inni zarażeni w samotności, pośród umarłych, czekać na własną śmierć.

 

Wyglądała jakby szła do kościoła. Ludzie płakali patrząc jak odchodzi. Na tym cmentarzu miał znajdować się krzyż lotaryński dwuramienny, zwany również karawaką. Krzyż ten znany w Polsce już od 1545 roku, a bardzo popularny od drugiej połowy XVIII do początków XX wieku, stawiany był w pobliżu wiosek i miast, aby chronić przed zarazą. Obecnie nie ma śladu po tym cmentarzu. Pozostało tylko zagłębienie terenu i nazwa miejsca, w którym się znajduje - "rów umarłych".

 

 

Fragment książki, którą oczywiście polecamy
 

 


Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @1
Andrzej: Witam osoby zainteresowane książką proszę o kontakt tel 880315739 Pozdrawiam
sobota, 1 lipca 2017, godzina 20:49:43
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Andrzej: Witam osoby zainteresowane książką proszę o kontakt tel 880315739 Pozdrawiam
piątek, 30 czerwca 2017, godzina 20:53:56
+3 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
adarus: Gdzie można kupić?
piątek, 23 czerwca 2017, godzina 19:28:37

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry