nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Piotra, Pawła, Benity
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

"TROJAN" I Pluton 25 pp Armii Krajowej

dodano: 2017-04-13 12:00:00, ostatnia aktualizacja: 2017-04-13 12:01:55

Historia II Wojny Światowej jest wciąż żywa i budzi wiele emocji. Niestety jej lokalne fragmenty bywają często zapominane.


W kwietniu 1942 roku, pierwszy w inspektoracie piotrkowskim oddział dywersyjny "Mściciel", utworzony z najmłodszych członków tomaszowskiego podziemia,  (powołany do zycia 1941 roku), wznowił swoją działalność jako oddział leśny. Terenem na którym miał operować były lasy na styku gmin Czerniewice i Lubochnia. Oddział liczył 19 jednakowo umundurowanych partyzantów, a jago dowódcą został Zdzisław Kiełbasiński ps. "Dąbal". 

 

Seria udanych akcji przeprowadzonych latem i jesienią w okolicznych wioskach, pociągnęła za sobą, zorganizowanie przez Niemców szeregu obław na terenach gmin: Lubochnia, Czerniewice i Inowłódz. Przyczyną tego były częste zmiany miejsca pobytu oddziału. To, co utrudniało Niemcom likwidację oddziału, stwarzało równocześnie problemy z łącznością z tomaszowskim ośrodkiem dyspozycyjnym, która stale się rwała, zaś trudności z ponownym nawiązaniem kontaktu były bardzo duże.

 

Młody wiek dowódcy oraz to, że  w oddziale oprócz partyzantów o nastawieniu patriotycznym, znaleźli się też młodzi ludzie, których do oddziału sprowadziła nadzieja bezkarności i rabunku, spowodowały, że w szeregi oddziału wkradło się rozprężenie, a część partyzantów zaczęła działać samodzielnie, bez odgórnych rozkazów.

 

Z tego powodu "Dąbal", już późną jesienią 1942 roku, poprzez oficera do spraw dywersji Obwodu Tomaszowskiego, ppor Jerzego Stasiołka ps."Wojciech", nawiązał kontakt z z-cą dowódcy Ośrodka Dywersji w Inspektoracie Piotrkowskim, por. Arturem Linowskim ps. "Andrzej". Na odprawie, która odbyła się w leśniczówce Pająków nad Pilicą, "Dąbal" zrezygnował z dowództwa oddziału.

 

Na nowego dowódcę "Andrzej" wyznaczył ppor "Wojciecha", który miał przejąć oddział na wiosnę 1943 roku, po zamknięciu wszystkich spraw związanych z jego funkcją w sztabie Obwodu Tomaszowskiego. Do tego czasu oddziałem, jako zastępca, miał nadal dowodzić "Dąbal", pozostając w kontakcie z "Andrzejem".

 

W pierwszej dekadzie stycznia oddział "Mściciel" przeniósł się na kwaterę do leśniczówki Milczarka, koło lotniska w Glinniku, aby tu doczekać przybycia nowego dowódcy.

 

Kiedy "Dąbal" udał się na kolejne spotkanie z "Andrzejem", część oddziału na własną rękę dokonała akcji atakując posterunek Forstschutzu w Glinie, w której poległ jeden partyzant, a cała akcja była całkowicie nieudana. Do tego jeszcze w nocy z 17 na 18 stycznia, za namową komendanta placówki AK Czerniewice, dwóch partyzantów z oddziału, bez wiedzy dowódcy, dokonało rozstrzelania grupy osób pochodzenia żydowskiego ukrywających się w lesie Czółno koło Lubochni.

 

Wszystko to spowodowało szybką reakcję "Andrzeja". Kilka osób po odebraniu broni usunięto z oddziału, zaś pozostała część miała przenieść swoją działalność za Pilicę, w Opoczyńskie.Na wiadomość o tym kilku partyzantów wyraziło chęć pozostania w obwodzie rawskim, co nie spotkało się ze sprzeciwem dowódcy. Weszli oni później do oddziału AK Tadeusza Frydeckiego ps. "Kruk" i do miejscowego oddziału BCh.

 

 

W lutym, uszczuplony do 5 partyzantów, oddział przeniósł się za Pilicę w okolice miejscowości Celestynów oczekując na przybycie dowódcy, ppor. Jerzego Stasiołka. Oprócz Zdzisława Kiełbasińskiego, który zmienił pseudonim na "Bystry" znaleźli się tam również: Roman Janiak ps. "Lech", Jerzy Wójcik ps. "Pogoń", Wacław Łaszewski ps. "Słoń" oraz Tadeusz Bartosiak ps. "Tadeusz".

 

Jednak na przełomie lutego i marca Jerzy Stasiołek, w wyniku działalności konfidentów, został przez Niemców zastrzelony w miejscowości Podmałecz koło Lubochni. Grupka partyzantów tkwiła więc nadal w lesie pod Celestynowem, oczekując na dalsze decyzje swojego zwierzchnika, por. Artura Linowskiego.

 

Prawdopodobnie w tym czasie nawiązano kontakt z dowódcą Opoczyńskiego Ośrodka Dywersji, por. Stanisławem Grochulskim ps. "Michał", któremu podlegał ten teren, a który przebywał wtedy w Kraśnicy. On to w początkach maja skontaktował partyzantów z plutonowym Marianem Tarkowskim, ukrywającym się we wsi Modrzewek. 

 

Marian Tarkowski urodził się w 1901 roku w Tomaszowie Mazowieckim. W okresie dwudziestolecia międzywojennego pracował jako sekretarz przy sądzie grodzkim w Tomaszowie. Po kampanii wrześniowej 1939 roku powrócił do rodzinnego miasta i zaangażował się w działalność w podziemiu niepodległościowym.

 

W lutym 1940 roku trafił do oddziału majora Henryka Dobrzańskiego - "Hubala", gdzie pełnił funkcję instruktora szkoleniowego. Podczas walki patrolu powracającego z Wandowa 30 marca 1940 roku został ranny. Po wyleczeniu powrócił do Tomaszowa, jednak intensywne poszukiwania byłych "hubalczyków" przez miejscowe siły policyjne spowodowały aresztowanie w początkach października 1942 roku dwóch jego braci (z których jeden też był w oddziale "Hubala") oraz matki. Tarkowskiemu udało się uniknąć aresztowania dzięki opuszczeniu wraz z żoną i synem Tomaszowa i ukryciu w młynie na opoczyńskiej wsi.

 

Po tym spotkaniu postanowiono utworzyć oddział partyzancki, który miał prowadzić działalność w rejonach południowych powiatu opoczyńskiego. W tym celu, już w maju, w gminie Aleksandrów, pojawił się Tadeusz Bartosiak wraz z Wacławem Łaszewskim dla przygotowania właściwego gruntu pod dalszą działalność oddziału.

 

Oficjalnie występowali oni jako instruktorzy, którzy mieli tutaj szkolić zaprzysiężoną młodzież AK w działaniach partyzanckich. Kolportowali również wśród okolicznej ludności materiały i pisma Armii Krajowej i zbierali informacje o jej nastrojach.

 

Z decyzją o utworzeniu oddziału tomaszowianie wstrzymywali się oczekując w tej sprawie opinii swojego zwierzchnika por. Artura Linowskiego - "Andrzeja". Jednakże wyznaczona na 1 lipca 1943 roku odprawa dowódców patroli dywersyjnych w miejscowości Kurzeszyn w powiecie rawskim zakończyła się tragicznie.

 

Naprowadzeni przez konfidenta żandarmi i gestapowcy aresztowali w jednej z zagród, już po odprawie, "Andrzeja" i "Kruka".Po przewiezieniu do tomaszowskiej siedziby gestapo i wstępnych, ostrych badaniach, "Andrzej" odebrał sobie życie, zażywając ukryty cyjanek potasu. 

 

Wiadomość ta dotarła do grupki partyzantów w pierwszych dniach lipca. Za radą porucznika Stanisława Grochulskiego - "Michała", na jednej z odpraw we wsi Trojanów, postanowiono więc utworzyć oddział partyzancki pod dowództwem plutonowego Mariana Tarkowskiego.

 

Dla upamiętnienia miejscowości w której oddział zawiązano, dowódca jak i cała grupa zaczęli występować pod pseudonimem "Trojan". Po wydobyciu zakonspirowanej broni, składającej się z 1 erkaemu, 5 karabinów, kilku sztuk broni krótkiej oraz kilku granatów wyruszono w teren, przemieszczając się w okolice Sulejowa. W pierwszej połowie lipca nawiązano kontakt z dowódcą łódzkiego Kedywu, porucznikiem Adamem Trybusem ps. "Gaj", przechodząc formalnie pod jego rozkazy w trzeciej dekadzie tego miesiąca.

 

W czasie pobytu pod Sulejowem do oddziału dołączyli dwaj tomaszowianie: Kazimierz Zimnicki ps. "Zagadka" i Wacław Dereń ps. "Żbik' oraz ze wsi Sieczka Marian Król ps. "Szczerba".

 

 

W czasie pierwszych akcji niszczono akta kontyngentowe, dokonywano rekwizycji produktów żywnościowych przeznaczonych dla Niemców, wypisywano antyniemieckie hasła, wymierzano kary chłosty osobom wysługującym się Niemcom i likwidowano konfidentów.

 

I tak 3 sierpnia spalono akta kontyngentowe, podatkowe i ruchu ludności w gminie Aleksandrów, 5 sierpnia zarekwirowano w gminie Aleksandrów 300 kg cukru i 24 skrzynie z jajami przeznaczone dla Niemców. Jaja rozdano okolicznej ludności, a część cukru sprzedano na potrzeby oddziału. 6 sierpnia wywieszono flagi narodowe na wieżach triangulacyjnych koło Żarnowa. W Dąbrowie nad Czarną ukarano chłostą sołtysa za zdjęcie flagi, którą musiał z powrotem zawiesić i rozbrojono dwóch granatowych policjantów. 7 sierpnia ukarano chłostą sołtysa we wsi Świeciechów za służalczy stosunek do Niemców oraz miejscowego volksdeutscha Schmidke za panoszenie się i zły stosunek do Polaków. W Paradyżu zastrzelono w restauracji agenta Gestapo, Olaska. 10 sierpnia zastrzelono w Januszewicach agenta Gestapo Stanisława Gonerko.

 

czytaj dalej »
podstrony: 1 2 3 4 5 6 7

Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @36
<>: Po klęsce Niemców i "wyzwoleniu" z kolei "nasi przyjaciele" ze wschodu rozgrabili do cna pałac I.Mościckiego. W filmie "Porucznik Kwiatkowski" reżyser pokazał oficera rosyjskiego kradnącego meble w Spale (w jego roli wystąpił Aleksiej Awdiejew) http://film.wp.pl/pulkownik-kw...166039169c przeczytaj nazwiska aktorów występujących w tym filmie. Możesz też na youtube obejrzeć cały film https://www.youtube.com/watch?...iTT_km1nlA
Na koncu "Pulkownika Kwiatkowkskiego" rezyser umiescil informacje, ze "film oparty (został) na prawdziwych wydarzeniach", co nie znaczy, ze odnosi sie konkretnie tylko do jednej osoby. Te informacje interpretuję trochę inaczej, bowiem co najmniej kilku zolnierzy podziemia niepodleglosciowego falszowalo swoje personalia, dossier zyciowe, aby inwigilowac, rozpracowywac komunistyczny aparat bezpieczenstwa. W tym gronie warto przywolac postac Tadeusza Ośki ps. Sęp, którego notabene wikipedia uznaje za najbardziej wiarygodny pierwowzor filmowego Kwiatkowskiego.
niedziela, 14 maja 2017, godzina 18:56:12
+3 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @36
Znowu: różnie można patrzeć na tę informację. Rozkradły według Niemców, tak jak bandytami według okupantów byli członkowie AK. Może Polakom chodziło o to, żeby dobra nie wpadły w ręce wroga? Nie możemy wykluczyć też takiej opcji. Jeśli jest to w dokumentach to będzie to też niemiecki punkt widzenia.
niedziela, 14 maja 2017, godzina 17:39:45
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @35
Piotrek: Poruszyłeś bardzo niewygodny temat, ponieważ niewiele osób wie, że dziewuchy ze wsi Królowa Wola rozkradły pałac Ignacego Mościckiego zaraz po wybuchu wojny. Władze niemieckie czyli Gestapo i Kripo chodziły od chałupy do chałupy i zabierały skradzione rzeczy. O tym fakcie poinformowałem byłego dyrektora Skansenu Rzeki Pilicy. Zapytał mnie i gdzie można znaleźć informacje o tym wydarzeniu. Przecież co to za problem znaleźć jakiegoś pracownika niemieckiego archiwum w stopniu doktora. Oni bardzo chętnie współpracują.
piątek, 12 maja 2017, godzina 16:54:59
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @34
<>: Demencja starszych osób nie polega na tym, że nie pamiętają tego co robili tydzień czy trzy dni temu, natomiast jeśli chodzi o czasy ich młodości to pamiętają wszystko bardzo dokładnie. Miałem sąsiadkę ponad 90-letnią staruszkę, która nie pamiętała co rano jadła na śniadanie, natomiast o czasach młodości, kiedy to mieszkała w Spale i była zatrudniona w pałacu I.Mościckiego mogła snuć opowieści całymi godzinami z najdrobniejszymi szczegółami ówczesnego życia codziennego.
piątek, 12 maja 2017, godzina 11:24:57
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @32
Piotrek: Pisząc o demencji miałem na myśli współczesne czasy, kiedy goście zabierają się za spisywanie wspomnień dziadków stojących nad grobem. Wtedy tak miało to sens, ponieważ ludzie 60 lub 70 cio letni mają raczej dobrą pamięć.
czwartek, 11 maja 2017, godzina 23:03:51
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @31
Piotrek: Wiesz co mnie najbardziej przeraża? To, że jeszcze za naszego życia napisze o nas i o naszych czasach historię, która kompletnie nie będzie się zgadzać z naszymi wspomnieniami, a co gorsza będzie wybielać największe kanalie, na które pluliśmy i którymi gardziliśmi. Niestety nie uważam tego za żart i naprawdę jestem pełen obaw co do tego jak zostaniemy ocenieni w przyszłości i czy będą to oceny uczciwe? Chciałbym napisać o jednej bardzo ważnej rzeczy, która rzuca światło na to dlaczego historię tworzą historycy, a nie naoczni świadkowie. Otóż wielu żołnierzy konspiracji postępowało według zasady, która sama ich pogrążyła i która brzmiała: "Nie ma cnoty nad cnotami niż trzymać język za zębami". Niestety tak to wyglądało. Wielu z tych ludzi kompletnie nie chciało opowiadać o swoich przeżyciach. Robili to zazwyczaj po alkoholu lub przy spotkaniach kombatanckich.
czwartek, 11 maja 2017, godzina 23:02:24
+4 (4) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @30
Nie: bądźmy naiwni. Historia może być tylko obiektywna jeśli chodzi o suche fakty, jednak patrząc z perspektywy jednostek czy nawet narodów zawsze będzie subiektywna. Dlatego tak ważny jest tzw. warsztat historyczny, krytyczne podejście do każdego źródła, wspomnień, archiwaliów, dokumentów itd.
Te które zostały podane niżej opierają się na wspomnieniach ludzi żyjących i walczących w tamtych latach. Spisywano je do lat 80/90, mogli mieć 60-70 lat, więc nie piszmy o demencji lub wymyślaniu faktów, które były wielokrotnie potwierdzane.
Seria tygrysków pełniła w PRL-u funkcję propagandową i do wielu treści należało podchodzić z dużą rezerwą, tak jak do roli GL-AL oraz ich stosunku do podziemia niepodległościowego. Tylko głupiec może też dalej negować opór podziemia niepodległościowego po 44 przeciw siłą narzuconej Polakom komunie.
czwartek, 11 maja 2017, godzina 20:36:29
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @30
<>: " Bycie historykiem nie polega na przepisywaniu cudzych wspomnień i utożsamianie się z poglądami politycznymi tego bohatera. Byci historykiem to dążenie do prawdy".
Po upływie ponad 70 lat od pewnych wydarzeń nie jest możliwe odkrycie prawdy. Czas wyeliminował z życia świadków tamtych wydarzeń, a to co opowiadają osoby, które słyszały od kogoś historie z tamtych lat też mogą być nieobiektywne. Tak więc odkrycie najprawdziwszej prawdy o tym co działo się w tamtych czasach jest już niemożliwe pomimo usilnych starań historyków. Kurz historii ukrył tą prawdę nieodwracalnie.
czwartek, 11 maja 2017, godzina 20:17:04
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @29
Piotrek: Należy również dodać, że w czasach PRL w rocznicę Powstania Warszawskiego wyły syreny. Jakby nie było w Powstaniu brali udział również członkowie AL jak chociażby najbardziej znany generał komandos Edwin Rozłubirski. Dlatego, że przedstawiane są różne wersje prawdy historycy mają obowiązek być bezstronnymi w jej odkrywaniu. Bycie historykiem nie polega na przepisywaniu cudzych wspomnień i utożsamianie się z poglądami politycznymi tego bohatera. Byci historykiem to dążenie do prawdy.
czwartek, 11 maja 2017, godzina 19:20:13
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @28
<>: Książka historyczna, czy też film powinny przedstawiać prawdę historyczną. Niestety w rzeczywistości tak jest, że ta prawda zależy od punktu widzenia. Były żołnierz-partyzant przedstawi ci prawdę swoją tak jak to było z punktu jego widzenia, natomiast przeciwnik przedstawi tą sprawę całkiem przeciwnie.
Jako przykład podam ci opinie na temat Powstania Warszawskiego. Za czasów PRL-u uczestników tego powstania gloryfikowano za bohaterski zryw, natomiast teraz ocenia się je jako wielki błąd, za który oddało swoje życie około 250 tys. żołnierzy i osób cywilnych, a Warszawa została zrównana z ziemią. Ukazało się wiele książek na ten temat w czasach PRL-u i napisanych w czasach obecnych, które różnią się w ukazywaniu faktów. Więc gdzie leży prawda?
czwartek, 11 maja 2017, godzina 18:25:05
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @27
Piotrek: Mam jeszcze raz wielki apel do naszych historycznych przepisywaczy, żeby zamiast korzystać tylko ze źródeł, również od czasu do czasu raczyli się pofatygować do miejsc opisywanych a raczej przepisywanych od kogoś zdarzeń. Czasami prawda opowiedziana przez świadka lub jego żyjących bliskich "nieco" różni się od tej książkowej. Pamiętam jak w latach 80 tych z serii "Żółtego tygryska" wyszła książeczka o bitwie po Diablą Górą, w której brał udział mój dziadek. Dziadek po przeczytaniu tej książeczki powiedział, że historia w niej opisana znacznie różniła się od tego co on pamięta. Należy również brać pod uwagę to, czy dana książka historyczna ( niezależnie od systemu, w którym ją napisano) ma za zadanie przedstawić obiektywną prawdę historyczną, czy też ma być narzędziem w walce politycznej.
czwartek, 11 maja 2017, godzina 04:35:40
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @26
<>: W czasach PRL-u był to temat zakazany. Wszyscy, którzy walczyli po tej drugiej stronie byli prześladowani. Niekiedy nawet najbliższa rodzina nie wiedziała kim był mąż, ojciec, syn czy też brat w czasie działań wojennych. Osobiście znałem, bo już nie żyje, żołnierza, który walczył pod Monte Cassino i po wojnie powrócił do "wyzwolonej" ojczyzny. Po powrocie był niejednokrotnie przesłuchiwany przez UB i w domu przeprowadzano rewizje bez żadnych podstaw oskarżając go o szpiegostwo na rzecz "zgniłego zachodu". Każdy się wtedy bał o swoją wolność i życie. Wszyscy milczeli, bo ORMO i bezpieka czuwali. Dopiero po transformacji systemowej w Polsce, czyli po prawie 50 latach, zaczęto mówić prawdę o tamtych wojennych czasach. Zostały wydane książki, które ukazują prawdziwe oblicze tamtych dni.
środa, 10 maja 2017, godzina 22:16:38
0 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @25
Piotrek: Niestety jest to największy mankament współczesnej historii dotyczącej polskiego ruchu oporu. Generalnie chodzi mi o to, że książek, artykułów zaczęło ukazywać się dopiero wtedy kiedy ostatni świadkowie już nie żyją, a jeśli żyją to cierpią na demencję starczą.
środa, 10 maja 2017, godzina 21:19:35
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @24
<>: Źle to ująłeś. Brak już jest żywych świadków, ponieważ osoby żyjące w tamtych czasach raczej już nie żyją.
środa, 10 maja 2017, godzina 19:30:56
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @23
Piotrek: Brakuje jeszcze żywych świadków.
środa, 10 maja 2017, godzina 18:22:16
+3 (3) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Historyk: Wykorzystane źródła w artykule:
K. Kucharski "Tomaszów - Okupacja - Podziemie"
J. Zaborowski "Major Hubal i jego żołnierze"
E. Szuster "Opowieść o zmarnowanym entuzjazmie"
E. Szuster "Na tropach Billa"
E. Wawrzyniak "Na rubieży Okręgu AK Łódź"
J. Rudzisz, W. Kucharski "Oddział partyzancki Armii Krajowej "Wicher""
T. Kisielewski, J. Nowak "Chleb i krew: Moja wieś w czasie okupacji: wspomnienia"
M. Janiszewski "Przyszłość czekała"
M. Janikowski "Próba tamtych dni"
Roczniki dziejów ruchu ludowego
Wojskowy Przeglad Historyczny
Biuletyny IPN
środa, 10 maja 2017, godzina 11:18:37
-2 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @21
Piotrek: Pogrążyłem??? Chyba nie rozumiesz znaczenia tego słowa. Wy średnio potraficie jak widzę czytać ze zrozumieniem. Wyraźnie zapytałem, czy któryś z was był w miejscach opisywanych przez siebie wydarzeń i rozmawiał ze świadkami? Oświadczam wam po raz kolejny, że żaden z was nie był i nigdy nie pojedzie ponieważ będziecie się bali tego, że ktoś podważy wasze jakże uczciwe i obiektywne i bardzo dalekie od pogrążania się wersje historyczne o żołnierzach wyklętych. Raczej to ty słabo rozumiesz co czytasz i wyciągasz takie wnioski jakie potrafisz. Zgodnie z definicją, że każdy tak rozumie jak potrafi.
wtorek, 9 maja 2017, godzina 19:50:06
+5 (5) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Bez: komentarza. Sam się tym wpisem pogrążyłeś. "Nie może dochodzić do sytuacji, że ktoś piszę jakikolwiek artykuł historyczny opierając się tylko na dokumentach."
wtorek, 9 maja 2017, godzina 19:19:59
-2 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @19
Piotrek: Raczej to nie są problemy do całego świata tylko stwierdzenie faktów. Ośmieszam się ,a to niby czemu i w czyich oczach-Twoich? Czy może ktoś jeszcze ci powiedział, że się ośmieszam?? Chcę wiedzieć, czy piszesz w swoim imieniu, czy może jakiejś grupy? .Nie może dochodzić do sytuacji, że ktoś piszę jakikolwiek artykuł historyczny opierając się tylko na dokumentach. Zresztą nawet znany i ceniony polski pisarz Waldemar Łysiak w swojej książce "Najgorszy" napisał prawdziwe i piękne słowa, że zarówno w PRL jak i IIIRP nie powstał uczciwa i pełna dokumentacja Armii Krajowej. Nawet dowódcy oddziałów partyzanckich kiedy pisali o swoich dokonaniach książki, pomijali składy osobowe lub zapominali o wielu ważnych szczegółach i o tym też należy pamiętać.
wtorek, 9 maja 2017, godzina 18:59:53
+6 (6) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz nr @18
Człowieku: dużo zrzutów, a zero konkretów. Czytaj ze zrozumieniem, artykuł opiera się na źródłach, które są podane na końcu. Jeśli masz uwagi lub coś co może rzucić nowe światło na sprawę to napisz swoje sprostowanie. Tak robią ludzie cywilizowani. Sorry, ale na razie to piszesz o wszystkim i o niczym. Nikt oprócz Ciebie nic nie wie, nikogo nie spotkał i nie ma prawa nic napisać? Daj spokój z tymi pretensjami do całego świata bo się ośmieszasz, albo masz jakieś problemy.
wtorek, 9 maja 2017, godzina 14:52:34

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
 Chcesz zareklamować swoją Firmę? 

   Zamów pakiet reklamowy na portalu NaszTomaszow.pl     

 Chcesz być rozpoznawalny? 

   Skorzystaj z reklamy banerowej. Zbudujesz w ten sposób świadomość własnej marki. Gdy ktoś będzie szukał Twojego profilu działalności będziesz jego pierwszym skojarzeniem     

 Prezentacja oferty? 

   Najlepszy sposób to tekst sponsorowany. Przygotujemy go dla Ciebie lub opublikujemy informacje Twojego autorstwa.     

 Napisz do nas, by poznać szczegóły oferty 

   reklama@nasztomaszow.pl     

 Robisz promocję lub wyprzedaż? 

   Reklama u nas to właściwe miejsce     

 Reklama natywna? 

   To doskonały pomysł     

 Chcesz zareklamować swoją Firmę? 

   Zamów pakiet reklamowy na portalu NaszTomaszow.pl     

 Chcesz być rozpoznawalny? 

   Skorzystaj z reklamy banerowej. Zbudujesz w ten sposób świadomość własnej marki. Gdy ktoś będzie szukał Twojego profilu działalności będziesz jego pierwszym skojarzeniem     

 Prezentacja oferty? 

   Najlepszy sposób to tekst sponsorowany. Przygotujemy go dla Ciebie lub opublikujemy informacje Twojego autorstwa.     

 Napisz do nas, by poznać szczegóły oferty 

   reklama@nasztomaszow.pl     

 Robisz promocję lub wyprzedaż? 

   Reklama u nas to właściwe miejsce     

 Reklama natywna? 

   To doskonały pomysł     

 Chcesz zareklamować swoją Firmę? 

   Zamów pakiet reklamowy na portalu NaszTomaszow.pl     

 Chcesz być rozpoznawalny? 

   Skorzystaj z reklamy banerowej. Zbudujesz w ten sposób świadomość własnej marki. Gdy ktoś będzie szukał Twojego profilu działalności będziesz jego pierwszym skojarzeniem     

 Prezentacja oferty? 

   Najlepszy sposób to tekst sponsorowany. Przygotujemy go dla Ciebie lub opublikujemy informacje Twojego autorstwa.     

 Napisz do nas, by poznać szczegóły oferty 

   reklama@nasztomaszow.pl     

 Robisz promocję lub wyprzedaż? 

   Reklama u nas to właściwe miejsce     

 Reklama natywna? 

   To doskonały pomysł     

 Chcesz zareklamować swoją Firmę? 

   Zamów pakiet reklamowy na portalu NaszTomaszow.pl     

 Chcesz być rozpoznawalny? 

   Skorzystaj z reklamy banerowej. Zbudujesz w ten sposób świadomość własnej marki. Gdy ktoś będzie szukał Twojego profilu działalności będziesz jego pierwszym skojarzeniem     

 Prezentacja oferty? 

   Najlepszy sposób to tekst sponsorowany. Przygotujemy go dla Ciebie lub opublikujemy informacje Twojego autorstwa.     

 Napisz do nas, by poznać szczegóły oferty 

   reklama@nasztomaszow.pl     

 Robisz promocję lub wyprzedaż? 

   Reklama u nas to właściwe miejsce     

 Reklama natywna? 

   To doskonały pomysł     

 Chcesz zareklamować swoją Firmę? 

   Zamów pakiet reklamowy na portalu NaszTomaszow.pl     

 Chcesz być rozpoznawalny? 

   Skorzystaj z reklamy banerowej. Zbudujesz w ten sposób świadomość własnej marki. Gdy ktoś będzie szukał Twojego profilu działalności będziesz jego pierwszym skojarzeniem     

 Prezentacja oferty? 

   Najlepszy sposób to tekst sponsorowany. Przygotujemy go dla Ciebie lub opublikujemy informacje Twojego autorstwa.     

 Napisz do nas, by poznać szczegóły oferty 

   reklama@nasztomaszow.pl     

 Robisz promocję lub wyprzedaż? 

   Reklama u nas to właściwe miejsce     

 Reklama natywna? 

   To doskonały pomysł     

 Chcesz zareklamować swoją Firmę? 

   Zamów pakiet reklamowy na portalu NaszTomaszow.pl     

 Chcesz być rozpoznawalny? 

   Skorzystaj z reklamy banerowej. Zbudujesz w ten sposób świadomość własnej marki. Gdy ktoś będzie szukał Twojego profilu działalności będziesz jego pierwszym skojarzeniem     

 Prezentacja oferty? 

   Najlepszy sposób to tekst sponsorowany. Przygotujemy go dla Ciebie lub opublikujemy informacje Twojego autorstwa.     

 Napisz do nas, by poznać szczegóły oferty 

   reklama@nasztomaszow.pl     

 Robisz promocję lub wyprzedaż? 

   Reklama u nas to właściwe miejsce     

 Reklama natywna? 

   To doskonały pomysł     

 Chcesz zareklamować swoją Firmę? 

   Zamów pakiet reklamowy na portalu NaszTomaszow.pl     

 Chcesz być rozpoznawalny? 

   Skorzystaj z reklamy banerowej. Zbudujesz w ten sposób świadomość własnej marki. Gdy ktoś będzie szukał Twojego profilu działalności będziesz jego pierwszym skojarzeniem     

 Prezentacja oferty? 

   Najlepszy sposób to tekst sponsorowany. Przygotujemy go dla Ciebie lub opublikujemy informacje Twojego autorstwa.     

 Napisz do nas, by poznać szczegóły oferty 

   reklama@nasztomaszow.pl     

 Robisz promocję lub wyprzedaż? 

   Reklama u nas to właściwe miejsce     

 Reklama natywna? 

   To doskonały pomysł     

 Chcesz zareklamować swoją Firmę? 

   Zamów pakiet reklamowy na portalu NaszTomaszow.pl     

 Chcesz być rozpoznawalny? 

   Skorzystaj z reklamy banerowej. Zbudujesz w ten sposób świadomość własnej marki. Gdy ktoś będzie szukał Twojego profilu działalności będziesz jego pierwszym skojarzeniem     

 Prezentacja oferty? 

   Najlepszy sposób to tekst sponsorowany. Przygotujemy go dla Ciebie lub opublikujemy informacje Twojego autorstwa.     

 Napisz do nas, by poznać szczegóły oferty 

   reklama@nasztomaszow.pl     

 Robisz promocję lub wyprzedaż? 

   Reklama u nas to właściwe miejsce     

 Reklama natywna? 

   To doskonały pomysł     

^ do góry