<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.nasztomaszow.pl/rss/articles/pl" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Najnowsze artykuły - NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa ]]></title>
        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykuly</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa]]></copyright>
        <lastBuildDate>Thu, 30 Apr 2026 03:39:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Niepoważny poseł, niepoważne pomysły, żenująca dyskusja]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54928,niepowazny-posel-niepowazne-pomysly-zenujaca-dyskusja</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54928,niepowazny-posel-niepowazne-pomysly-zenujaca-dyskusja</guid>
            <pubDate>Thu, 30 Apr 2026 03:39:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-niepowazny-posel-niepowazne-pomysly-zenujaca-dyskusja-1777518097.png</url>
                        <title>Niepoważny poseł, niepoważne pomysły, żenująca dyskusja</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54928,niepowazny-posel-niepowazne-pomysly-zenujaca-dyskusja</link>
                    </image><description>Poseł Adrian Witczak wrócił do tematu tomaszowskiego szpitala z pomysłem konsolidacji z CKD w Łodzi. Lekarze ostrzegają, że zamiast wzmocnienia może to oznaczać utratę wpływu na placówkę, odpływ kadry i osłabienie roli TCZ.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Poseł <strong>Adrian Witczak</strong> postanowił ratować tomaszowski szpital. Przez ostatnie niemal trzy lata pełnienia funkcji posła placówki medycznej w naszym mieście zdawał się jednak nie dostrzegać. Także przez cały 2025 rok, kiedy <strong>TCZ</strong> zarządzał były urzędnik <strong>SKW</strong>, bliski współpracownik <strong>Antoniego Macierewicza</strong>, poseł KO nie zabierał głosu w tej sprawie.</p><p>Pojawił się „na chwilę” wtedy, gdy traciliśmy <strong>pięć karetek</strong>, a wraz z nimi miliony złotych przychodu. Efekt jego działań był spektakularny… dla <strong>Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego</strong>. Trudno nie pisać o tym z sarkazmem, bo na poważnie utratą karetek przez nasze miasto zainteresowała się dopiero posłanka z Kutna, <strong>Paulina Matysiak</strong>.</p><p>Adrian Witczak wrócił do tematyki szpitalnej na rok przed wyborami. Wysłał kilka pism do różnych instytucji, w tym do minister zdrowia, rektora Uniwersytetu Medycznego w Łodzi oraz innych podmiotów, które oczywiście odpowiedziały w sztampowy, typowo urzędniczy sposób. I właśnie tym "sukcesem" poseł postanowił podzielić się z radnymi Rady Powiatu. Tymczasem radna <strong>Alicja Zwolak-Plichta</strong> biegała po korytarzu, zaganiając radnych na salę obrad, by wysłuchali – jak sama stwierdziła – genialnego konceptu posła.</p><p>Na czym, najkrócej rzecz ujmując, miał on polegać? Na <strong>konsolidacji placówek medycznych</strong>. Cóż, pomysł ten nie jest tyle pomysłem posła, ile Ministerstwa Zdrowia. Zakłada, że połączone placówki zdrowia mają efektywniej wykorzystywać posiadany potencjał.</p><p>Nie da się ukryć, że brzmi to dobrze. Ale diabeł – jak stwierdził <strong>Piotr Kagankiewicz</strong> – tkwi w szczegółach. Te szczegóły mają ogromne znaczenie, bo „efektywne wykorzystanie potencjału” to w praktyce często nic innego jak próba pudrowania krosty, która od samego pudru z twarzy nie znika.</p><p>Mamy niedobór kadr medycznych, wydłużające się kolejki, obcinane limity świadczeń, w tym badań diagnostycznych. Na wizyty u specjalistów nie czekamy krócej, lecz coraz dłużej, a lekarzy raczej w szybkim tempie nie przybędzie. Co gorsza, jak pokazuje przykład ul. Wilczej nawet POZ-ty mają problemy (tak przy okazji ciekaw jestem, co stałoby się z POZ-etem, który za chwilę ma być uruchomiony na nowo w Białobrzegach dzięki sprawnemu działaniu Konrada Borowskiego, chociaż jak się domyślam wbrew jego woli)&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/player/embed/c9ebbe461a553c4b2031c3c55125869c2e7b0088" data-mid="1950"></oembed></figure><p>Konsolidacja oparta na sieci szpitali ma sens wtedy, gdy placówki funkcjonują w sposób komplementarny, a nie substytucyjny. Tymczasem poseł rzucił hasło: <strong>szpital w Tomaszowie będzie szpitalem klinicznym</strong>. W tym konkretnym przypadku miałoby to oznaczać faktyczne wchłonięcie go przez <strong>CKD w Łodzi</strong>. Witczak ma więc pomysł, byśmy pozbyli się realnego wpływu na to, co będzie działo się w szpitalu, a połączone według rządowego programu podmioty otrzymałyby <strong>70 milionów złotych</strong>. No i ten argument, że teraz to już nie będzie politycznych prezesów. W ustach polityka, który nie tak dawno temu umieścił swojego koleżkę w piotrkowskim MZK, brzmi on naprawdę śmiesznie.&nbsp;</p><p>Absurdalność tego pomysłu widać gołym okiem. Poseł jednak na uwagi dotyczące swoich niezbyt mądrych koncepcji zareagował w sposób infantylny, właściwy osobowościom narcystycznym. On wie lepiej, a jeśli ktoś uważa inaczej, to – jego zdaniem – nie zna się na ekonomii, gospodarce ani systemie ochrony zdrowia. W ogóle nie warto z nim rozmawiać.&nbsp;</p><p>I nie ma znaczenia, że taka osoba ma wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu oraz gruntowne wykształcenie ekonomiczne. Poseł przychodzi na obrady Rady Powiatu, a gdy ktoś ma inną opinię, zaczyna go – jak ma to w zwyczaju – obrażać. W sumie nic nowego, bo w przypadku Witczaka to norma, którą większość z nas niejednokrotnie widziała w telewizji. Mowa pogardy, prezentowana nie pierwszy raz.&nbsp;</p><p>Ponieważ znam wielu lekarzy i ordynatorów w <strong>TCZ</strong>, a informacja o poselskich pomysłach obiegła szpital lotem błyskawicy, zaczęły przychodzić wiadomości i SMS-y. Większości komentarzy nie da się w tym miejscu powtórzyć, ale jeden z ordynatorów napisał do mnie:</p><blockquote><p>„Proszę zainteresować się mniejszymi łódzkimi szpitalami, które zostały wchłonięte przez UM. Co to za genialny pomysł przerobienia szpitala na DPS będący filią UMED-u? Wspaniały w swej prostocie. Jeżeli mogę coś zasugerować, proszę sprawdzić, jak dziś funkcjonują w Łodzi małe szpitale przejęte przez UMED: Stoki, Sterling itd. Mam nadzieję, że to nie dojdzie do skutku, bo zmroziło mnie, kiedy o tym usłyszałem”.</p></blockquote><p>Większość opinii utrzymana jest w podobnym tonie. W czasach, gdy mówimy o ubywaniu mieszkańców, starzejącym się społeczeństwie oraz migracji do dużych miast, Adrian Witczak wymyślił kolejny element, który może wpłynąć na degradację roli miast wielkości Tomaszowa.</p><p>Nikt nie zastanawia się, co stanie się z pokaźnym majątkiem szpitala i czy <strong>70 milionów złotych</strong> trafi do naszego miasta, czy może zupełnie gdzie indziej. Odpowiedź Witczaka jest jedna: „Pan się nie zna, a w ogóle to nie będę z panem dyskutował”.</p><p>Czy przypadkiem – na co właśnie zwracają uwagę lekarze – nie zaczną być zamykane oddziały nierentowne, a szpital w Tomaszowie, zamiast się rozwijać, zacznie zwijać się w niezwykle przyspieszonym tempie?</p><p>Jak to możliwe? Otóż publiczne wystąpienia posła są skrajnie nieodpowiedzialne. Mogą spowodować odpływ lekarzy z naszej placówki, których i tak w wielu specjalizacjach brakuje. A przecież powinniśmy starać się o coś dokładnie odwrotnego – pozyskiwać młodych lekarzy. Zabiegać o to, by chcieli nie tylko u nas pracować, ale także szukać w Tomaszowie swojego miejsca do życia.</p><p>Do tego jednak potrzeba szerszej perspektywy: od stypendiów dla tomaszowskich licealistów, którzy wybiorą medycynę i później będą chcieli tutaj pracować, przez system zachęt dla studentów, po mieszkania służbowe dla stażystów i młodych lekarzy.</p><p>Potrzebne są także odpowiednie warunki pracy. Jak mówi jeden z zaprzyjaźnionych ze mną młodych lekarzy, może on ściągnąć do Tomaszowa kolegów, z którymi studiował, ale muszą mieć oni stworzone dobre warunki do pracy.</p><p>Z takich pomysłów przewodniczący <strong>Jodłowski</strong> postanowił podczas sesji szczeniacko szydzić, a poseł wcale nie brał tego rodzaju rozwiązań pod uwagę.</p><p>To, co naprawdę zadziwia, to fakt, że podobne koncepcje wydaje się popierać <strong>Mariusz Węgrzynowski</strong> oraz część radnych PiS. Jest to całkowicie sprzeczne z linią programową tej partii. Tak przynajmniej wynika z głosowania, które odbyło się w sprawie wyrażenia woli podjęcia działań zmierzających do konsolidacji <strong>TCZ</strong> z <strong>CKD w Łodzi</strong>.</p><p>Pisałem już o opiniach lekarzy w tej sprawie. Opinie mieszkańców możecie przeczytać nie tylko na naszym profilu internetowym.&nbsp;</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1657/797;" src="https://static2.nasztomaszow.pl/data/wysiwig/2026/04/30/zrzut-ekranu-2026-04-29-175543.png" width="1657" height="797"></figure><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rodzina w centrum miasta. Tomaszów stawia na najmłodszych i ich rodziców]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54927,rodzina-w-centrum-miasta-tomaszow-stawia-na-najmlodszych-i-ich-rodzicow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54927,rodzina-w-centrum-miasta-tomaszow-stawia-na-najmlodszych-i-ich-rodzicow</guid>
            <pubDate>Thu, 30 Apr 2026 01:59:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-rodzina-w-centrum-miasta-tomaszow-stawia-na-najmlodszych-i-ich-rodzicow-1777507389.png</url>
                        <title>Rodzina w centrum miasta. Tomaszów stawia na najmłodszych i ich rodziców</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54927,rodzina-w-centrum-miasta-tomaszow-stawia-na-najmlodszych-i-ich-rodzicow</link>
                    </image><description>W Tomaszowie Mazowieckim rodzi się nowa opowieść – nie o inwestycjach z betonu i stali, ale o relacjach, wsparciu i codzienności młodych rodzin. Rada Miejska przygotowała program, który – jeśli nie pozostanie jedynie urzędowym dokumentem – może stać się jednym z ważniejszych społecznych projektów najbliższych lat. Mowa o Miejskim Programie „Rodzinny Tomaszów”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3><strong>Miasto, które chce być bliżej rodziny</strong></h3><p>Nie jest tajemnicą, że samorządy coraz częściej stają przed wyzwaniem zatrzymania młodych mieszkańców. Tomaszów Mazowiecki nie ucieka od tej rzeczywistości. Program „Rodzinny Tomaszów” ma być odpowiedzią na konkretne potrzeby – wsparcie rodziców, integrację i budowanie kompetencji wychowawczych.</p><p>To nie jest kolejny dokument do szuflady. W założeniu ma to być żywy organizm – tworzony razem z mieszkańcami i reagujący na ich potrzeby. Bo jak pokazuje praktyka wielu polskich miast, bez realnego dialogu nawet najlepsze projekty pozostają martwe.</p><h3><strong>Klub Rodzica – serce programu</strong></h3><p>Najważniejszym elementem projektu jest <strong>Klub Rodzica</strong> – przestrzeń, która ma być czymś więcej niż tylko miejscem spotkań. To trochę jak współczesna „kawiarnia społeczna”, gdzie zamiast rozmów o pogodzie pojawiają się tematy pierwszych kroków, nieprzespanych nocy i lęków młodych rodziców.</p><p>W programie przewidziano:<br>– konsultacje z psychologiem,<br>– zajęcia szkoły rodzenia,<br>– warsztaty ze specjalistami (logopeda, dietetyk),<br>– aktywności ruchowe i integracyjne.</p><p>To właśnie tu ma rodzić się wspólnota – coś, czego dziś często brakuje w świecie zamkniętym w ekranach smartfonów.</p><h3><strong>Nie tylko edukacja. Także symboliczne gesty</strong></h3><p>Program nie zapomina o tym, co symboliczne. Każde nowo narodzone dziecko w Tomaszowie ma zostać <strong>uroczyście powitane</strong> – z wyprawką i listem gratulacyjnym dla rodziców.</p><p>Można powiedzieć: drobiazg. Ale w czasach, gdy wiele spraw sprowadza się do urzędowych procedur, takie gesty budują coś znacznie ważniejszego – poczucie, że miasto naprawdę zauważa swoich najmłodszych mieszkańców.</p><h3><strong>System, który ma działać, nie tylko wyglądać</strong></h3><p>Za realizację programu odpowiada szerokie grono instytucji: od Urzędu Miasta, przez MOPS, po organizacje pozarządowe i placówki medyczne.</p><p>To ambitne założenie – bo jak pokazuje doświadczenie, największym wyzwaniem nie jest stworzenie programu, ale jego koordynacja. Tu kluczowa będzie współpraca i… konsekwencja.</p><h3><strong>Pytanie, które pozostaje</strong></h3><p>Program ma obowiązywać do końca 2027 roku. Będzie monitorowany, liczony, analizowany. Pojawią się wskaźniki, raporty, sprawozdania.</p><p>Ale prawdziwe pytanie brzmi inaczej:<br>czy „Rodzinny Tomaszów” stanie się realnym wsparciem, czy tylko kolejną pozycją w miejskim budżecie?</p><p>Bo – jak pisał Antoine de Saint-Exupéry – „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”.<br>A w tym przypadku najważniejsze będą nie liczby, lecz relacje, które uda się zbudować.</p><h3><strong>Miasto przyszłości zaczyna się od rodziny</strong></h3><p>Tomaszów Mazowiecki próbuje napisać swoją własną historię o rodzinie – nie przez wielkie słowa, ale przez konkretne działania.</p><p>Jeśli ten program zadziała, może stać się czymś więcej niż lokalną inicjatywą. Może być dowodem, że samorząd wciąż potrafi być blisko ludzi.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Jodłowskiego uratował PiS... na jak długo?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54926,jodlowskiego-uratowal-pis-na-jak-dlugo</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54926,jodlowskiego-uratowal-pis-na-jak-dlugo</guid>
            <pubDate>Thu, 30 Apr 2026 01:41:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-jodlowskiego-uratowal-pis-na-jak-dlugo-1777505934.png</url>
                        <title>Jodłowskiego uratował PiS... na jak długo?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54926,jodlowskiego-uratowal-pis-na-jak-dlugo</link>
                    </image><description>W czasie sesji Rady Powiatu tomaszowskiego nie udało się też odwołać Przewodniczącego, Michała Jodłowskiego. Do zmiany na tej funkcji niezbędnych jest 12 głosów radnych. Tymczasem stosunek okazał się na poziomie 11/11. Jedna osoba wstrzymała się od głosowania. Jodłowskiego, który obiektywnie rzecz biorąc, jest najgorszym przewodniczącym w historii powiatowego samorządu wybronili radni PiS i Koalicji Obywatelskiej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Pod wnioskiem o odwołanie podpisało się <strong>10 radnych</strong>, którzy zarzucają <strong>Jodłowskiemu</strong> arogancję, brak obiektywizmu, nieprofesjonalne prowadzenie obrad, a przede wszystkim niespotykany poziom cynizmu oraz brak kultury politycznej i osobistej.</p><p>W opinii połowy rady funkcja przewodniczącego powinna stanowić element łączący i stabilizujący obrady samorządowe. Tymczasem <strong>Michał Jodłowski</strong> nie tylko dopuszcza do pyskówek, ale sam w nich uczestniczy. W arogancki sposób komentuje wypowiedzi innych radnych, potrafi przerywać i wyłączać mikrofon oponentom politycznym, równocześnie pozwalając na wulgarne zachowania członków własnego klubu radnych.</p><p>Nie stosuje się do kolejności zgłoszeń w dyskusji, a niektóre osoby całkowicie pomija przy udzielaniu głosu. Prowokuje agresję i eskaluje konflikty.</p><p>Prawdziwie kuriozalnym popisem podczas środowej sesji Rady Powiatu było pouczanie <strong>Piotra Kagankiewicza</strong> w kwestii zarządzania placówkami służby zdrowia. Kuriozalnym dlatego, że Kagankiewicz to znany i uznany specjalista w tej dziedzinie, z licznymi nagrodami przyznawanymi przez niezależnych ekspertów i przedstawicieli branży medycznej. Wyprowadził z zapaści zarówno szpital w Tomaszowie – jako starosta – jak i szpital w Radomsku, jako jego dyrektor.</p><p>Pouczanie tej klasy specjalisty przez osobę bez osiągnięć zawodowych niezwiązanych z przynależnością partyjną trudno nazwać inaczej niż kabaretowym skeczem.</p><p>Jodłowski został przewodniczącym Rady Powiatu Tomaszowskiego po odwołaniu z tej funkcji <strong>Marka Kociubińskiego</strong>. Celem było sprawne i szybkie odwołanie ze stanowiska starosty <strong>Mariusza Węgrzynowskiego</strong>. Ze zobowiązania się nie wywiązał, za to bardzo szybko wszedł w rolę sojusznika pisowskiego starosty i robił wszystko, by odwołanie odsunąć w czasie lub całkowicie je uniemożliwić. Było to bez wątpienia kolejnym przyczynkiem do złożenia głosowanego w środę wniosku.</p><p>O próbach wymuszania powołania na stanowisko Starosty Alicji Zwolak Plichty nie warto nawet wspominać, bo od początku kandydatura ta przez nikogo nie była na poważnie brana pod uwagę.&nbsp;</p><p>Na koniec warto wspomnieć kilka zdań o samym Jodłowskim. Jego kariera zawodowa od lat związana jest z przynależnością partyjną. Jako działacz Platformy Obywatelskiej trafił na stanowisko naczelnika Wydziału Zdrowia Starostwa Powiatowego. Niemal natychmiast po powołaniu pojawiły się pierwsze intrygi mające na celu usunięcie <strong>Kazimierza Barana</strong> z funkcji szefa zespołu orzeczniczego. Okazały się jednak nieskuteczne.</p><p>Po zmianie władzy w powiecie wydział zredukowano praktycznie do dwuosobowego referatu, którego Jodłowski został kierownikiem. Całość pracy wykonywała właściwie jedna pracownica, a kierownik miał czas na aktywność partyjną.</p><p>Kolejny etap jego kariery zawodowej to rola dyrektora <strong>Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Łodzi</strong>. Stanowisko to powierzono mu bez konkursu – wyłącznie w drodze partyjnej nominacji.</p><p>***</p><p>To z całą pewnością nie jest ostatnia próba odwołania Jodłowskiego. Kolejna może pojawić się po ewentualnym wygaszeniu mandatu Pauliny Sochy oraz być może radnego, którego w stanie upojenia alkoholowego zatrzymała Policja.&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Przyjaźń Witczaka i Wegrzynowskiego kwitnie - kolejne powiatowe intrygi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54925,przyjazn-witczaka-i-wegrzynowskiego-kwitnie-kolejne-powiatowe-intrygi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54925,przyjazn-witczaka-i-wegrzynowskiego-kwitnie-kolejne-powiatowe-intrygi</guid>
            <pubDate>Thu, 30 Apr 2026 01:40:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-przyjazn-witczaka-i-wegrzynowskiego-kwitnie-kolejne-powiatowe-intrygi-1777493415.png</url>
                        <title>Przyjaźń Witczaka i Wegrzynowskiego kwitnie - kolejne powiatowe intrygi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54925,przyjazn-witczaka-i-wegrzynowskiego-kwitnie-kolejne-powiatowe-intrygi</link>
                    </image><description>W Radzie Powiatu Tomaszowskiego znów wrze: w tle politycznych rozgrywek i internetowych ataków pojawiają się oskarżenia o spisek  układ Mariusz Węgrzynowski - Adrian Witczak, wymierzony w Marcina Witko i starostę Kowalczyka. Tym razem intryga się nie udała.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Od wielu miesięcy na łamach portalu piszemy o nieformalnej koalicji radnych <strong>Antoniego Macierewicza</strong> oraz <strong>Adriana Witczaka</strong> w Radzie Powiatu Tomaszowskiego. To właśnie ona była jednym z powodów masowych odejść z partii działaczy ówczesnej Platformy Obywatelskiej. Odchodzą także kolejni radni – zarówno w mieście, jak i w powiecie. W podziękowaniu za wieloletnią działalność są dziś przez swoich byłych kolegów i koleżanki obrzucani błotem.</p><p>Ludzie, którzy na co dzień obrzucają się w internecie ordynarnymi wyzwiskami, demonstrują pod hasłem „***** ***” albo krzyczą o „rudym kłamcy”, za kulisami ubijają nie tylko polityczne interesy. Robią „deale” i knują intrygi, by niszczyć nie tylko swoich przeciwników, ale także ludzi niezależnych.</p><p>Na profilach internetowych radnych mamy do czynienia z prawdziwą „ludożerką” – zawsze skierowaną w jedną stronę. Czy ktokolwiek widział krytykę <strong>Mariusza Węgrzynowskiego</strong> na profilu jakiegokolwiek działacza KO? Przez ostatnie dwa lata były starosta zawsze mógł liczyć na wsparcie kolegi posła – i wcale nie był nim Antoni Macierewicz.</p><p>Do dziś udawało się ludzi okłamywać. Doszło do tego, że przy wyborze nowego starosty radny <strong>Mordaka</strong>, który swoim głosem wspierał Węgrzynowskiego, publicznie na sesji oznajmił, że zagłosował na nowego starostę.</p><p>Tym razem już nie udawał. Otwarcie oświadczył, że był za odwołaniem <strong>Kowalczyka</strong>.</p><p>Skąd taka wylewna szczerość? Otóż radni ci liczyli na to, że w głosowaniu wezmą udział wszyscy obecni na sali, a później znowu będzie można okłamać opinię publiczną. Powiedzieć: „głosowałem przeciw”, mimo że... było się za. Nawet wskazywano by potencjalnych winnych, jak miało to miejsce do tej pory.</p><p>Zaskoczeniem było jednak to, że radni koalicyjni – poza <strong>Dariuszem Kowalczykiem</strong> – nie wzięli udziału w głosowaniu. Nie było więc kogo wskazać jako rzekomego autora odwołującego głosu.</p><p>Co ciekawe, radni krzyczący o tajności głosowania – jak twierdzą niektórzy z nich – zostali zmuszeni przez Węgrzynowskiego do znakowania kart. To głosowanie było więc tajne, czy raczej tylko udawało tajne?</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Międzynarodowy Dzień Jazzu 2026. Muzyka wolności, dialogu i emocji]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54923,miedzynarodowy-dzien-jazzu-2026-muzyka-wolnosci-dialogu-i-emocji</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54923,miedzynarodowy-dzien-jazzu-2026-muzyka-wolnosci-dialogu-i-emocji</guid>
            <pubDate>Thu, 30 Apr 2026 01:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-miedzynarodowy-dzien-jazzu-2026-muzyka-wolnosci-dialogu-i-emocji-1777468396.png</url>
                        <title>Międzynarodowy Dzień Jazzu 2026. Muzyka wolności, dialogu i emocji</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54923,miedzynarodowy-dzien-jazzu-2026-muzyka-wolnosci-dialogu-i-emocji</link>
                    </image><description>30 kwietnia przypada Międzynarodowy Dzień Jazzu, święto ustanowione z myślą o promocji muzyki, która łączy improwizację, wolność i dialog. To dobra okazja, by przypomnieć, skąd wziął się jazz i dlaczego wciąż inspiruje kolejne pokolenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Jazz ma swoje święto</strong></h2><p><strong>Międzynarodowy Dzień Jazzu</strong> obchodzony jest co roku 30 kwietnia. Święto zostało ustanowione w listopadzie 2011 roku, a jego idea wykracza daleko poza samo celebrowanie jednego gatunku muzycznego. Chodzi także o podkreślenie znaczenia jazzu jako narzędzia edukacji, budowania porozumienia, wspierania pokoju oraz wzmacniania dialogu między ludźmi i narodami.</p><p>To właśnie dlatego jazz bywa opisywany nie tylko jako styl muzyczny, ale również jako język wolności. W jego centrum znajduje się improwizacja, a więc twórcza reakcja na chwilę, emocje i obecność drugiego człowieka. W świecie pełnym pośpiechu i schematów jazz przypomina, że najciekawsze rzeczy często rodzą się poza gotowym planem.</p><h2><strong>Skąd wziął się fenomen jazzu</strong></h2><p>Historia jazzu jest historią spotkania różnych tradycji. Gatunek wyrósł z połączenia wpływów zachodnioafrykańskich oraz europejsko-amerykańskich, czerpiąc także z muzyki ludowej, artystycznej i rozrywkowej. Dzięki temu od samego początku był zjawiskiem żywym, otwartym i trudnym do zamknięcia w sztywnych definicjach.</p><p>Za jedną z najwcześniejszych form jazzu uznaje się Dixieland, czyli wczesny jazz nowoorleański, który pojawił się około 1910 roku. Później przyszła pora na jazz chicagowski, znany z rozbudowanych improwizacji solowych. Lata trzydzieste przyniosły erę big-bandów i swingu, a następnie rozwój bebopu, czyli nowoczesnej, bardziej złożonej rytmicznie odmiany jazzu. Każdy z tych etapów pokazywał, że jazz nie stoi w miejscu, lecz nieustannie się przeobraża.</p><p>Przed drugą wojną światową jazz zdobył ogromną popularność i był obecny niemal wszędzie. Po wojnie jego pozycja zmieniła się, a sam gatunek częściej trafiał do klubów i przestrzeni bardziej kameralnych. Dla wielu słuchaczy stał się muzyką bardziej wymagającą, ale właśnie to do dziś stanowi o jego sile i wyjątkowości.</p><h2><strong>Artyści, którzy zmienili muzykę</strong></h2><p>W opowieści o jazzie nie sposób pominąć postaci, które budowały jego legendę. Buddy Bolden bywa nazywany ojcem jazzu, choć paradoksalnie nie pozostawił po sobie nagrań. Jego wkład w rozwój gatunku jest jednak powszechnie podkreślany. Po nim pojawili się artyści, którzy musieli walczyć nie tylko o sukces, ale również o uznanie samego jazzu jako pełnoprawnej sztuki.</p><p>Wśród najważniejszych nazwisk pozostaje <strong>Louis Armstrong</strong>, jeden z muzyków, którzy wyprowadzili jazz z niszy i otworzyli go na szeroką publiczność. Jego dorobek artystyczny do dziś stanowi punkt odniesienia dla kolejnych pokoleń wykonawców i słuchaczy. Z kolei utwór <strong>What a Wonderful World</strong>, choć nie jest najbardziej typowym przykładem jazzowego brzmienia, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli muzycznej wrażliwości Armstronga.</p><p>To właśnie dzięki takim artystom jazz przestał być postrzegany wyłącznie jako muzyka dla wtajemniczonych. Stał się opowieścią o emocjach, talencie, odwadze i przełamywaniu barier, również społecznych. W tym sensie jego historia jest czymś więcej niż historią dźwięków.</p><h2><strong>Dlaczego jazz wciąż fascynuje</strong></h2><p>Siła jazzu tkwi w nieprzewidywalności. Improwizacja sprawia, że każdy koncert może brzmieć inaczej, nawet jeśli muzycy sięgają po ten sam temat. To właśnie element zaskoczenia od lat przyciąga słuchaczy i sprawia, że jazz bywa doświadczeniem bardziej intensywnym niż zwykłe odtworzenie dobrze znanej kompozycji.</p><p>Interesujące są także obserwacje dotyczące pracy mózgu muzyków improwizujących na scenie. Badania nad procesami poznawczymi wskazują, że w czasie takiego twórczego działania szczególnie aktywne stają się obszary związane z wyrażaniem siebie, podczas gdy mechanizmy nadmiernej samokontroli słabną. To może tłumaczyć, dlaczego jazz jest tak silnie kojarzony z autentycznością, swobodą i artystycznym przepływem.</p><p>Międzynarodowy Dzień Jazzu to więc nie tylko data w kalendarzu, ale również dobry moment, by zatrzymać się na chwilę i wsłuchać w muzykę, która od dekad uczy otwartości. W lokalnym i regionalnym wymiarze może być też inspiracją do przypomnienia, że kultura najlepiej żyje tam, gdzie jest miejsce na spotkanie, uważność i prawdziwe emocje.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Międzynarodowe skoki w Bogusławicach. Na przełomie kwietnia i maja wrócą prestiżowe zawody]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54924,miedzynarodowe-skoki-w-boguslawicach-na-przelomie-kwietnia-i-maja-wroca-prestizowe-zawody</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54924,miedzynarodowe-skoki-w-boguslawicach-na-przelomie-kwietnia-i-maja-wroca-prestizowe-zawody</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 15:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-miedzynarodowe-skoki-w-boguslawicach-na-przelomie-kwietnia-i-maja-wroca-prestizowe-zawody-1777468600.jpg</url>
                        <title>Międzynarodowe skoki w Bogusławicach. Na przełomie kwietnia i maja wrócą prestiżowe zawody</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54924,miedzynarodowe-skoki-w-boguslawicach-na-przelomie-kwietnia-i-maja-wroca-prestizowe-zawody</link>
                    </image><description>Stado Ogierów w Bogusławicach zapowiada międzynarodowe zawody w skokach przez przeszkody CSI2*, CSI1* i CSIYH1*. Wydarzenie ma połączyć sportową rywalizację z rodzinnymi atrakcjami i bogatą ofertą dla publiczności.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Międzynarodowa ranga zawodów w Bogusławicach</h2><p>Na przełomie kwietnia i maja 2026 roku Stado Ogierów w Bogusławicach ma stać się areną <strong>międzynarodowych zawodów w skokach przez przeszkody</strong> w kategoriach CSI2*, CSI1* oraz CSIYH1*. To wydarzenie o wysokiej randze sportowej, które może przyciągnąć do regionu zawodników, trenerów, właścicieli koni oraz kibiców jeździectwa z Polski i z zagranicy.</p><p>Dla okolic Tomaszowa Mazowieckiego i szerszego regionu to ważna informacja także z lokalnego punktu widzenia. Tego typu imprezy budują rozpoznawalność miejsca, wzmacniają markę ośrodka w Bogusławicach i pokazują, że jeździectwo pozostaje jedną z dyscyplin, które potrafią łączyć profesjonalny sport z atrakcyjną ofertą dla mieszkańców i gości.</p><p>Organizatorzy poinformowali, że propozycje zawodów zostały przygotowane w załączniku, a zawodnicy są zapraszani do zgłoszeń. Już sam zakres klas wskazuje, że wydarzenie ma być skierowane zarówno do uczestników rywalizacji międzynarodowej, jak i do środowiska zainteresowanego rozwojem młodych koni sportowych.</p><h2>Nie tylko sport. Organizatorzy stawiają także na publiczność</h2><p>Z zapowiedzi wynika, że zawodom będzie towarzyszyć rozbudowana strefa gastronomiczna. Przez cały czas trwania imprezy dostępny ma być duży bar oferujący <strong>posiłki domowe, pizzę, zapiekanki, przekąski, napoje i desery lodowe</strong>. Dodatkowo działać ma strefa Grill Bar oraz food truck z ofertą skierowaną przede wszystkim do rodzin z dziećmi i osób szukających luźniejszej, piknikowej atmosfery.</p><p>To ważny element takich wydarzeń, bo współczesne zawody jeździeckie coraz częściej wykraczają poza sam program sportowy. Organizatorzy starają się przyciągać nie tylko znawców dyscypliny, ale również mieszkańców regionu, którzy chcą spędzić dzień na świeżym powietrzu i przy okazji zobaczyć widowiskową rywalizację na parkurze.</p><p>W praktyce oznacza to, że Bogusławice mogą w tych dniach pełnić rolę nie tylko ośrodka sportowego, ale też miejsca weekendowego wypoczynku. Dla lokalnej społeczności to szansa, by z bliska zobaczyć zawody o międzynarodowym charakterze bez konieczności wyjazdu do największych ośrodków jeździeckich w kraju.</p><h2>Zagroda Zabaw i rodzinne atrakcje na weekend</h2><p>Szczególnie mocno wybrzmiewa oferta przygotowana dla najmłodszych. W sobotę i niedzielę dodatkową atrakcją ma być <strong>Nowa Zagroda Zabaw dla dzieci</strong>. W programie zapowiedziano między innymi plac zabaw, altany ogrodowe z barem z przekąskami, trening hobby horse, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, przejazdy bryczką, mini zoo z karmieniem kucyków, spotkania z alpakami oraz oprowadzanie na kucyku.</p><p>Do tego dochodzą typowo rekreacyjne elementy, takie jak zamek dmuchany, zjeżdżalnia, dmuchany tor przeszkód, dart, bramka celnościowa, minigolf i animacje. Taki zestaw atrakcji pokazuje, że organizatorzy chcą zamienić sportowe zawody w wydarzenie o szerszym, rodzinnym charakterze. To rozwiązanie, które dobrze wpisuje się w potrzeby publiczności szukającej lokalnych imprez łączących widowisko z wypoczynkiem.</p><p>Według zapowiedzi Zagroda Zabaw ma być czynna także w wybrane soboty i środy w godzinach od 11 do 17, a wstęp przewidziano w formule biletowanej. Z kolei w sobotę i niedzielę w godzinach od 13 do 17 goście mają być zapraszani do restauracji w pałacu, gdzie serwowane będą dania i desery.</p><h2>Znaczenie dla regionu i lokalnej publiczności</h2><p>Dla portalu śledzącego życie Tomaszowa Mazowieckiego i okolic istotne jest to, że wydarzenie w Bogusławicach ma potencjał wykraczający poza samo środowisko jeździeckie. Międzynarodowe zawody tej skali mogą zwiększyć ruch turystyczny, zainteresowanie okoliczną bazą noclegową i gastronomiczną oraz wzmocnić pozycję regionu jako miejsca gotowego na organizację dużych imprez sportowych.</p><p>Nie bez znaczenia pozostaje także wymiar promocyjny. Obecność partnerów i sponsorów oraz szerokie zaplecze organizacyjne pokazują, że przygotowania do wydarzenia są zakrojone szeroko. Z perspektywy mieszkańców to dobra wiadomość, bo oznacza kolejną okazję do uczestnictwa w wydarzeniu, które łączy prestiż sportowy z otwartością na zwykłego widza.</p><p>Jeśli organizacyjne zapowiedzi przełożą się na frekwencję i poziom sportowy, Bogusławice ponownie mogą znaleźć się w centrum uwagi miłośników skoków przez przeszkody. Dla regionu to nie tylko kilka dni rywalizacji, ale również <strong>czytelny sygnał, że lokalne ośrodki potrafią przygotować wydarzenia o znaczeniu ponadregionalnym</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Majówka pod opieką medyków. Gdzie szukać pomocy i o czym warto pamiętać?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54922,majowka-pod-opieka-medykow-gdzie-szukac-pomocy-i-o-czym-warto-pamietac</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54922,majowka-pod-opieka-medykow-gdzie-szukac-pomocy-i-o-czym-warto-pamietac</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 11:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-majowka-pod-opieka-medykow-gdzie-szukac-pomocy-i-o-czym-warto-pamietac-1777453352.jpg</url>
                        <title>Majówka pod opieką medyków. Gdzie szukać pomocy i o czym warto pamiętać?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54922,majowka-pod-opieka-medykow-gdzie-szukac-pomocy-i-o-czym-warto-pamietac</link>
                    </image><description>Przed nami długi weekend majowy – czas wyjazdów, spotkań przy grillu i odpoczynku na świeżym powietrzu. To także moment, w którym codzienna opieka zdrowotna funkcjonuje inaczej niż zwykle. Od czwartku, 30 kwietnia od godz. 18.00 do poniedziałku, 4 maja do godz. 8.00 pacjenci będą korzystać głównie z nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych (SOR), izb przyjęć oraz zespołów ratownictwa medycznego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Zamknięte przychodnie, ale pomoc dostępna</strong></h2><p>W czasie majówki <strong>poradnie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) pozostają zamknięte</strong>, jednak nie oznacza to braku dostępu do lekarza. W przypadku nagłego pogorszenia stanu zdrowia można skorzystać z pomocy w ramach <strong>nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej</strong> – bez skierowania, bez wcześniejszej rejestracji i bez względu na miejsce zamieszkania.</p><p>To istotna informacja zwłaszcza dla osób wyjeżdżających. <strong>Nie obowiązuje rejonizacja</strong> – pomoc można uzyskać w dowolnej placówce w całej Polsce.</p><h2><strong>Kiedy zgłosić się po pomoc?</strong></h2><p>Z nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej warto skorzystać m.in. w przypadku:</p><ul><li>nagłego zachorowania lub pogorszenia stanu zdrowia,</li><li>zaostrzenia choroby przewlekłej,</li><li>wysokiej gorączki, infekcji dróg oddechowych,</li><li>bólów brzucha lub głowy, które nie ustępują po lekach,</li><li>biegunki i wymiotów – szczególnie u dzieci i seniorów.</li></ul><p>Lekarz może udzielić porady w przychodni, telefonicznie, a w uzasadnionych przypadkach również w miejscu pobytu pacjenta.</p><h2><strong>Ważne: przygotuj się wcześniej</strong></h2><p>Eksperci przypominają, aby przed wyjazdem <strong>uzupełnić zapas leków przyjmowanych na stałe</strong>. To szczególnie ważne, ponieważ lekarz dyżurujący <strong>nie ma obowiązku wystawienia refundowanej recepty na leki stosowane przewlekle</strong>.</p><h2><strong>SOR tylko w nagłych przypadkach</strong></h2><p>W sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia należy udać się do <strong>Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR)</strong> lub wezwać pomoc pod numerem <strong>999 lub 112</strong>.</p><p>Na SOR powinni zgłaszać się pacjenci m.in. z:</p><ul><li>poważnymi urazami i wypadkami,</li><li>podejrzeniem zawału lub udaru,</li><li>nagłym, ciężkim pogorszeniem stanu zdrowia.</li></ul><p>Lekarze podkreślają, że <strong>SOR nie zastępuje lekarza rodzinnego</strong> – pacjenci są przyjmowani według pilności stanu zdrowia, a nie kolejności zgłoszeń.</p><p>Dodatkowo dostępna jest <strong>mapa SOR</strong>, dzięki której można sprawdzić orientacyjny czas oczekiwania na pomoc w całym kraju.</p><h2><strong>Pomoc także dla pacjentów stomatologicznych</strong></h2><p>W czasie majówki działa również <strong>nocna i świąteczna pomoc dentystyczna</strong>. W województwie łódzkim dyżury pełnią m.in.:</p><ul><li>Centrum Stomatologii Duodent w Piotrkowie Trybunalskim,</li><li>Poradnia ALEX-DENT w Łodzi,</li><li>NZOZ Super-Dent w Łodzi.</li></ul><p>Placówki przyjmują pacjentów w nocy oraz całodobowo w dni wolne od pracy.</p><h2><strong>Kleszcze – niewidoczne zagrożenie majówki</strong></h2><p>Ciepła pogoda sprzyja aktywności na świeżym powietrzu, ale niesie też ryzyko kontaktu z kleszczami. Specjaliści przypominają:</p><p>👉 <strong>kleszcza należy usunąć jak najszybciej</strong>, najlepiej przy użyciu specjalnych narzędzi dostępnych w aptekach,<br>👉 miejsce wkłucia należy zdezynfekować,<br>👉 niepokojące objawy – takie jak gorączka, obrzęk czy objawy neurologiczne – wymagają konsultacji lekarskiej.</p><p>Ryzyko zakażenia chorobami odkleszczowymi znacząco rośnie po <strong>36 godzinach od wkłucia</strong>.</p><h2><strong>Infolinia NFZ – pomoc 24 godziny na dobę</strong></h2><p>W razie wątpliwości pacjenci mogą skorzystać z bezpłatnej <strong>Telefonicznej Informacji Pacjenta pod numerem 800 190 590</strong>. Konsultanci wskażą najbliższą placówkę medyczną, aptekę czy punkt nocnej opieki</p><h2><strong>Bezpieczna majówka to świadoma majówka</strong></h2><p>Długi weekend to czas odpoczynku, ale również moment, w którym warto zadbać o podstawowe kwestie zdrowotne. Odpowiednie przygotowanie – od leków po wiedzę, gdzie szukać pomocy – pozwala uniknąć niepotrzebnego stresu i w pełni cieszyć się majową przerwą.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Jak wybrać pieczątkę w Łodzi — poradnik: typy, rozmiary, zamówienie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54921,jak-wybrac-pieczatke-w-lodzi-poradnik-typy-rozmiary-zamowienie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54921,jak-wybrac-pieczatke-w-lodzi-poradnik-typy-rozmiary-zamowienie</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 10:46:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-jak-wybrac-pieczatke-w-lodzi-poradnik-typy-rozmiary-zamowienie-1777452453.jpg</url>
                        <title>Jak wybrać pieczątkę w Łodzi — poradnik: typy, rozmiary, zamówienie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54921,jak-wybrac-pieczatke-w-lodzi-poradnik-typy-rozmiary-zamowienie</link>
                    </image><description>Wybór odpowiedniej pieczątki to kluczowa decyzja, która wpływa na efektywność pracy, profesjonalizm dokumentów i wizerunek firmy. Aby pomóc w podjęciu tej decyzji, przedstawiamy kompleksowy poradnik, który krok po kroku wyjaśnia, jak dobrać typ i rozmiar pieczątki oraz jak sprawnie złożyć zamówienie w Łodzi. Celem jest zapewnienie, że proces wyboru będzie prosty i bezproblemowy, a pieczątka spełni wszystkie oczekiwania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Jak dopasować rozmiar i rodzaj pieczątki do swoich potrzeb?</h2><p>Dopasowanie rozmiaru i typu pieczątki do konkretnego przeznaczenia jest fundamentalne dla czytelności i estetyki. Zawsze warto zostawić marginesy, aby tekst był widoczny i schludny. Przy wyborze należy uwzględnić ilość treści – krótkie dane kontaktowe zmieszczą się na małej pieczątce, ale pełne dane firmowe z logo będą wymagać większej powierzchni odbicia.</p><p>Należy również myśleć o ergonomii – do intensywnego, codziennego użytkowania najlepiej sprawdzi się pieczątka automatyczna. Jeśli zależy na niestandardowych tuszach lub precyzyjnym grawerowaniu, warto rozważyć klasyczne modele. Ważna jest także trwałość materiałów oraz łatwość wymiany poduszki z tuszem, w tym dostępność kompatybilnych kolorów oraz odporność poduszki na ścieranie.</p><h3>Rodzaje pieczątek w Łodzi — jak wybrać według zastosowania?</h3><p>W zależności od potrzeb i zastosowania, dostępne są różne typy pieczątek:</p><ul><li><strong>Pieczątka automatyczna:</strong> To doskonały wybór do codziennego, intensywnego użytkowania. Jest szybka, ma zintegrowany mechanizm i poduszkę, co znacznie ułatwia pracę.</li><li><strong>Pieczątka ręczna z wymiennym stemplem:</strong> Oferuje dużą elastyczność. Umożliwia zmianę tekstu, numeru czy dostosowanie rozmiaru odbicia. Jest idealna, gdy potrzebne są różnorodne treści lub specyficzne kolory tuszu.</li><li><strong>Pieczątka preink:</strong> Zapewnia cienkie, estetyczne odbicie. Świetnie nadaje się do drobnych formularzy, kartek okolicznościowych oraz w sytuacjach wymagających eleganckiego efektu.</li><li><strong>Grawerowane matryce metalowe:</strong> Rozwiązanie dla maksymalnej trwałości i ostrości detali, szczególnie przy skomplikowanych logotypach. Sprawdza się przy bardzo częstym używaniu.</li><li><strong>Datownik i numerator:</strong> Niezbędne do dokumentów obiegu wewnętrznego, pozwalają na łatwą regulację daty i automatyczne lub ręczne numerowanie.</li><li><strong>Pieczątki firmowe i imienne:</strong> W zależności od potrzeb, dostępne są w formatach poziomych, pionowych lub okrągłych. Liczba linii tekstu zależy od ilości informacji do zawarcia.</li><li><strong>Specjalistyczne formy (np. pieczęcie urzędowe, embossery):</strong> Przed ich zamówieniem zawsze należy dokładnie sprawdzić wymagania prawne, aby mieć pewność zgodności z obowiązującymi przepisami.</li></ul><h3>Wymiary pieczątki w Łodzi — jak dobrać rozmiar i czcionkę?</h3><p>Odpowiedni rozmiar i czytelna czcionka to podstawa wyraźnego odbicia. Należy przestrzegać następujących zasad:</p><ol><li><strong>Zmierz dostępne pole na dokumencie:</strong> Zawsze należy zostawić co najmniej 2–3 mm odstępu od krawędzi odbicia, aby pieczątka nie wchodziła na tekst ani brzegi dokumentu.</li><li><strong>Wybierz rozmiar odpowiadający ilości linii tekstu:</strong></li></ol><ul><li>Dla 1–2 linii tekstu zazwyczaj wystarcza szerokość 25–40 mm (np. 30×10 mm).</li><li>Dla 3–5 linii tekstu rozważ wymiary 40–70 mm (np. 40×14 mm).</li><li>Dla pieczątek firmowych z logotypem i pełnymi danymi rejestrowymi rekomendowane są wymiary 50×20–60×30 mm.</li><li>Większe logotypy i szczegółowe dane mogą wymagać 70×30 mm lub pola okrągłego o średnicy 40–50 mm.</li></ul><ol><li><strong>Dobierz czytelną czcionkę:</strong> Standardowa, czytelna wysokość znaków to 8–12 pkt dla mniejszych pieczątek. Przy większych odbiciach, dla lepszej czytelności, zaleca się użycie 12–16 pkt.</li></ol><ul><li>Dla małych rozmiarów pieczątek rekomendowane są czcionki bezszeryfowe (np. Arial, Calibri, Helvetica) dla lepszej ostrości odbicia.</li></ul><ol><li><strong>Unikaj nadmiernego upakowania treści:</strong> Przejrzystość odbicia jest znacznie ważniejsza niż zmieszczenie wszystkich możliwych informacji. Czasem mniej znaczy więcej.</li></ol><p><strong>Pamiętaj, że zbyt mały rozmiar pieczątki prowadzi do nieczytelnego odbicia! Zawsze należy dbać o minimalny rozmiar czcionki i odpowiednie odstępy między liniami.</strong></p><h2>Jak szybko i efektywnie zamówić pieczątkę w Łodzi?</h2><p>Aby przyspieszyć proces zamówienia, kluczowe jest przygotowanie wszystkich niezbędnych danych i plików jeszcze przed kontaktem z wykonawcą. Zadbaj o pełne dane do umieszczenia na pieczątce (nazwa, adres, NIP/REGON, numer telefonu, e‑mail, jeśli są wymagane) oraz o ostateczną wersję logo w formacie wektorowym lub w wysokiej rozdzielczości (minimum 300 DPI). To eliminuje konieczność dodatkowych poprawek i znacząco skraca czas realizacji.</p><h3>Proces zamówienia pieczątki w Łodzi — kroki, pliki i akceptacja</h3><p>Oto sprawdzony schemat zamawiania pieczątki:</p><ol><li><strong>Określ treść i sprawdź poprawność danych:</strong> Dokładnie zapisz pełną nazwę, funkcję, dane kontaktowe, NIP/REGON (jeśli są potrzebne) oraz ewentualne logo. Dwukrotnie zweryfikuj dane identyfikacyjne i numery. Literówka to najczęstszy błąd!</li><li><strong>Wybierz typ pieczątki i preferowany rozmiar, określ kolor tuszu:</strong> Dostępne są czarny, niebieski, czerwony i inne kolory. Dobierz kolor do zastosowania dokumentów (np. czarny lub granatowy do akt urzędowych, czerwony do potwierdzeń). Sprawdź dostępność poduszek, ich trwałość oraz odporność tuszu na ścieranie i kompatybilność.</li><li><strong>Przygotuj pliki graficzne:</strong> Jeśli posiadasz logo, dostarcz je w formacie wektorowym (np. PDF, SVG, EPS) lub jako obraz o bardzo wysokiej rozdzielczości (min. 300 DPI), bez tła i z wyraźnym konturem. Pliki z przezroczystym tłem są zalecane. To gwarantuje najlepszą jakość. Przy skomplikowanych grafikach czasami konieczne jest ich uproszczenie.</li><li><strong>Poproś o proof (podgląd projektu) i dokładnie go sprawdź:</strong> To absolutnie kluczowy etap! Zawsze dokładnie weryfikuj rozmieszczenie tekstu, marginesy, skalowanie logotypu, interpunkcję, skróty i kolejność informacji, zanim zatwierdzisz projekt. Warto poświęcić kilka minut na weryfikację, aby uniknąć pomyłek.</li><li><strong>Potwierdź akceptację i ustal termin realizacji oraz sposób odbioru:</strong> Jeśli planujesz intensywne użycie, zapytaj o możliwość dokupienia dodatkowych poduszek i matryc na zapas. Spytaj o opcję ekspresową, jeśli czas nagli, oraz wybierz najwygodniejszy sposób odbioru (osobisty lub wysyłka).</li></ol><h3>Co wpływa na cenę pieczątki w Łodzi i czas realizacji?</h3><p>Na ostateczny koszt i szybkość realizacji zamówienia wpływa wiele czynników:</p><ul><li><strong>Rozmiar i liczba linii tekstu:</strong> Większe pola i więcej tekstu zwiększają koszt materiału i pracy.</li><li><strong>Rodzaj mechanizmu:</strong> Mechanizmy automatyczne są zazwyczaj droższe, ale ich szybkość i wygoda użytkowania często rekompensują wyższą cenę.</li><li><strong>Grafika i złożoność logo:</strong> Jeśli logo jest skomplikowane i wymaga rasteryzacji lub ręcznego przygotowania projektu, może to wydłużyć realizację i podnieść koszt.</li><li><strong>Opcje dodatkowe:</strong> Opcja ekspresowa i dostawa kurierska zawsze wpływają na całkowity czas i koszt zamówienia.</li></ul><h3>Konserwacja i użytkowanie pieczątki — praktyczne wskazówki</h3><p>Aby pieczątka służyła jak najdłużej i zapewniała wyraźne odbicia, stosuj się do poniższych zasad:</p><ul><li><strong>Przechowuj pieczątkę w suchym miejscu:</strong> Unikaj bezpośredniego światła słonecznego i wysokich temperatur, które mogą negatywnie wpłynąć na tusz i gumkę.</li><li><strong>Regularnie wymieniaj poduszkę z tuszem lub nabijaj tusz:</strong> Zgodnie z instrukcją producenta, aby utrzymać wyraźne odbicia. Przy umiarkowanym użytkowaniu (kilka odbić dziennie) wymiana poduszki raz na 6–12 miesięcy, przy intensywnym co 3–6 miesięcy, zapewni optymalną jakość.</li><li><strong>Czyść gumkę delikatnie:</strong> Zawsze unikaj rozpuszczalników. Przy zabrudzeniach używaj wilgotnej ściereczki i delikatnego detergentu, aby nie uszkodzić materiału.</li><li><strong>Wybierz model z wymiennymi wkładami tuszu i zapasową poduszką:</strong> Przy intensywnym użytkowaniu pozwoli to uniknąć przestojów w pracy.</li></ul><h3>Problemy i rozwiązania — najczęstsze wyzwania z pieczątkami</h3><ul><li><strong>Nieczytelne lub rozmazane odbicie:</strong></li><li><strong>Przyczyna:</strong> Zużyta lub wyschnięta poduszka tuszująca, zbyt mocny nacisk, nierówna powierzchnia.</li><li><strong>Rozwiązanie:</strong> Wymień poduszkę lub uzupełnij tusz. Stosuj równomierny, umiarkowany nacisk. Upewnij się, że pieczętujesz na płaskiej, twardej powierzchni.</li><li><strong>Niewyraźne detale logotypu:</strong></li><li><strong>Przyczyna:</strong> Plik graficzny o niskiej rozdzielczości, zbyt mały rozmiar pieczątki do złożonej grafiki.</li><li><strong>Rozwiązanie:</strong> Przed zamówieniem zawsze dostarczaj logo w formacie wektorowym lub w wysokiej rozdzielczości (min. 300 DPI). Rozważ uproszczenie grafiki lub zamówienie większej pieczątki, aby detale były czytelne.</li><li><strong>Tusz szybko wysycha:</strong></li><li><strong>Przyczyna:</strong> Pieczątka przechowywana w niewłaściwych warunkach (np. na słońcu, w wysokiej temperaturze).</li><li><strong>Rozwiązanie:</strong> Przechowuj pieczątkę w suchym, chłodnym miejscu, z dala od bezpośredniego światła słonecznego.</li></ul><p>Starannie przygotowany projekt, przemyślany wybór odpowiedniego rozmiaru i dokładne sprawdzenie proofu znacząco skracają czas realizacji oraz zmniejszają ryzyko konieczności poprawek. Dzięki temu proces zamawiania pieczątek w Łodzi może być prosty, szybki i przewidywalny.</p><p><strong>Gotowi na zamówienie?</strong> Upewnij się, że masz wszystkie dane, pliki i przemyślany wybór. Zachęcamy do porównania ofert lokalnych dostawców <a href="https://stemplew5minut.pl/lodz/"><u>pieczątek w Łodzi</u></a>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Filmowa majówka w Heliosie. Moda, muzyka, groza, familijne emocje i Liga Mistrzów na wielkim ekranie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54920,filmowa-majowka-w-heliosie-moda-muzyka-groza-familijne-emocje-i-liga-mistrzow-na-wielkim-ekranie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54920,filmowa-majowka-w-heliosie-moda-muzyka-groza-familijne-emocje-i-liga-mistrzow-na-wielkim-ekranie</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 10:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-filmowa-majowka-w-heliosie-moda-muzyka-groza-familijne-emocje-i-liga-mistrzow-na-wielkim-ekranie-1777449913.png</url>
                        <title>Filmowa majówka w Heliosie. Moda, muzyka, groza, familijne emocje i Liga Mistrzów na wielkim ekranie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54920,filmowa-majowka-w-heliosie-moda-muzyka-groza-familijne-emocje-i-liga-mistrzow-na-wielkim-ekranie</link>
                    </image><description>Majówka w kinach Helios zapowiada się jak dobrze ułożony repertuarowy koktajl: trochę blasku wielkiej mody, trochę dreszczu, porcja rodzinnej animacji, muzyka operowa w królewskim wydaniu i sportowe emocje, które najlepiej smakują na dużym ekranie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Najgłośniejszą premierą będzie bez wątpienia <strong>„Diabeł ubiera się u Prady 2”</strong>. Po dwóch dekadach od wydarzeń znanych z pierwszej części widzowie ponownie wrócą do świata magazynu „Runway”, gdzie elegancja bywa ostrzejsza niż brzytwa, a jedno spojrzenie Mirandy Priestly potrafi powiedzieć więcej niż cały felieton. Tym razem bohaterka walczy o przyszłość tytułu w rzeczywistości, w której moda, media i luksusowe marki grają według nowych zasad. Na ekranie znów pojawią się <strong>Meryl Streep, Anne Hathaway, Emily Blunt i Stanley Tucci</strong>. Film będzie można zobaczyć także w ramach cyklu <strong>Kino Kobiet</strong> – specjalny seans z konkursami zaplanowano na <strong>środę, 6 maja</strong>.</p><h2><strong>Las jako bohater, nie tło</strong></h2><p>Od <strong>1 do 3 maja</strong> Helios zaprosi widzów na dokument <strong>„Szepty lasu”</strong>. To propozycja dla tych, którzy od kina oczekują nie tylko fabuły, ale także doświadczenia. Film zrealizowany w plenerach Małopolski, m.in. w rejonie Babiej Góry i Beskidów, pokazuje las jako żywy organizm – nie dekorację, lecz pełnoprawnego bohatera. Twórcy stawiają na ciszę, obserwację i uważność, prowadząc widza ścieżką bliższą medytacji niż klasycznej opowieści.</p><h2><strong>Michael Jackson – legenda, cień i dziedzictwo</strong></h2><p>W repertuarze znajdzie się również film <strong>„Michael”</strong>, opowiadający o jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów w historii muzyki popularnej. Produkcja prowadzi widza od występów w rodzinnym zespole Jackson Five, przez solową karierę, aż po status globalnej ikony. Nie zabraknie też trudniejszych wątków: życia prywatnego, rodzinnych napięć i ceny, jaką płaci się za sławę. W tytułowej roli występuje <strong>Jaafar Jackson</strong>, bratanek Michaela Jacksona.</p><h2><strong>Dla fanów grozy: nowa „Mumia”</strong></h2><p>Miłośnicy kina z dreszczem będą mogli wybrać się na horror <strong>„Mumia: Film Lee Cronina”</strong>. Reżyser znany z „Martwego zła: Przebudzenie” sięga po klasyczny motyw grozy i ubiera go w nową, niepokojącą formę. Historia dziewczyny, która znika na pustyni, a po latach powraca w tajemniczych okolicznościach, stopniowo zamienia się w opowieść, w której rzeczywistość zaczyna pękać jak wyschnięta ziemia.</p><h2><strong>Majówka rodzinna: Pucio i Mario</strong></h2><p>Helios nie zapomina także o najmłodszych widzach. W repertuarze pojawi się <strong>„Pucio”</strong> – ciepła, polska animacja oparta na popularnych książkach. To kino rodzinne w najlepszym znaczeniu: proste historie, codzienne sytuacje, dużo humoru i łagodna nauka świata.</p><p>Drugą propozycją będzie <strong>„Super Mario Galaxy Film”</strong>, czyli pełna kolorów i przygód animacja inspirowana kultową grą. Po pokonaniu Bowsera Mario znów musi ruszyć do akcji – tym razem przeciwko niebezpiecznemu sojuszowi Wario i Bowsera Jr.</p><h2><strong>Pavarotti, Liga Mistrzów i kino dla koneserów</strong></h2><p>W nadchodzącym tygodniu nie zabraknie także wydarzeń specjalnych. <strong>2 i 7 maja</strong> w wybranych kinach będzie można zobaczyć koncert <strong>„90. urodziny Pavarottiego”</strong> – muzyczny hołd dla jednego z największych tenorów XX wieku. Na ekranie zabrzmią arie operowe z legendarnego amfiteatru w Weronie, w wykonaniu m.in. <strong>José Carrerasa, Plácido Domingo i Andrei Bocellego</strong>.</p><p>Dla kibiców przygotowano transmisje półfinałów <strong>Ligi Mistrzów UEFA</strong>. We wtorek, <strong>5 maja</strong>, Arsenal Londyn zmierzy się z Atletico Madryt, a dzień później Bayern Monachium zagra z PSG.</p><p>Z kolei w poniedziałek, <strong>4 maja</strong>, w ramach cyklu <strong>Kino Konesera</strong> pokazany zostanie dramat <strong>„Sny o pociągach”</strong> – opowieść o Robercie Grainierze, człowieku dorastającym w Ameryce początku XX wieku, w czasie wielkich przemian społecznych, technologicznych i cywilizacyjnych.</p><h2><strong>Repertuar i bilety</strong></h2><p>Szczegóły aktualnego repertuaru dostępne są na stronie <a href="http://www.helios.pl/"><strong>www.helios.pl</strong></a>, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kin. Wcześniejszy zakup biletów pozwala wybrać najlepsze miejsca i skorzystać z korzystniejszych cen.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Co sprawdzić w samochodzie przed wyjazdem na majówkę?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54919,co-sprawdzic-w-samochodzie-przed-wyjazdem-na-majowke</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54919,co-sprawdzic-w-samochodzie-przed-wyjazdem-na-majowke</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 09:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-co-sprawdzic-w-samochodzie-przed-wyjazdem-na-majowke-1777449180.jpg</url>
                        <title>Co sprawdzić w samochodzie przed wyjazdem na majówkę?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54919,co-sprawdzic-w-samochodzie-przed-wyjazdem-na-majowke</link>
                    </image><description>Majówka to dla wielu osób pierwszy dłuższy wyjazd po zimie – czas relaksu, podróży i odpoczynku. Niestety, to również okres wzmożonego ruchu na drogach i… większej liczby awarii. Dlatego zanim ruszysz w trasę, warto poświęcić chwilę na dokładne sprawdzenie stanu technicznego swojego samochodu. Dzięki temu unikniesz nieprzyjemnych niespodzianek i zapewnisz sobie spokojną podróż.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Stan techniczny pojazdu – podstawa bezpiecznej jazdy</h2><p>Zacznij od ogólnej kontroli auta. Nawet jeśli na co dzień samochód działa bez zarzutu, dłuższa trasa może obnażyć ukryte problemy. Sprawdź, czy nie świecą się żadne kontrolki na desce rozdzielczej oraz czy pojazd nie wydaje niepokojących dźwięków podczas jazdy.</p><p>Warto także zwrócić uwagę na zawieszenie oraz układ kierowniczy – szczególnie jeśli ostatnio jeździłeś po nierównych drogach lub zauważyłeś pogorszenie komfortu jazdy.</p><h2>Poziom płynów eksploatacyjnych</h2><p>To jeden z najprostszych, a jednocześnie najważniejszych elementów kontroli auta przed wyjazdem. Sprawdź:</p><ul><li>olej silnikowy – jego niski poziom może doprowadzić do poważnej awarii silnika,</li><li>płyn chłodniczy – odpowiada za utrzymanie właściwej temperatury pracy jednostki napędowej,</li><li>płyn hamulcowy – kluczowy dla bezpieczeństwa,</li><li>płyn do spryskiwaczy – szczególnie przydatny w trasie, gdy szyby szybko się brudzą.</li></ul><p>Jeśli którykolwiek z płynów jest na niskim poziomie – uzupełnij go przed wyjazdem.</p><h2>Opony i ciśnienie</h2><p>Opony mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i komfort jazdy. Przed majówką sprawdź:</p><ul><li>ciśnienie w oponach (również w kole zapasowym),</li><li>stan bieżnika – minimalna dopuszczalna głębokość to 1,6 mm, ale zaleca się więcej,</li><li>ewentualne uszkodzenia, takie jak pęknięcia czy wybrzuszenia.</li></ul><p>Prawidłowe ciśnienie nie tylko zwiększa bezpieczeństwo, ale także wpływa na spalanie paliwa.</p><h2>Układ hamulcowy</h2><p>Sprawne hamulce to absolutna podstawa. Jeśli zauważysz:</p><ul><li>piszczenie podczas hamowania,</li><li>wydłużoną drogę hamowania,</li><li>drgania kierownicy,</li></ul><p>to znak, że należy jak najszybciej skontrolować klocki i tarcze hamulcowe.</p><h2>Oświetlenie pojazdu</h2><p>Dobrze działające światła to nie tylko kwestia przepisów, ale przede wszystkim widoczności i bezpieczeństwa. Sprawdź:</p><ul><li>światła mijania i drogowe,</li><li>kierunkowskazy,</li><li>światła stop,</li><li>oświetlenie tablicy rejestracyjnej.</li></ul><p>Warto mieć przy sobie zapasowe żarówki – ich wymiana może okazać się konieczna w najmniej oczekiwanym momencie.</p><h2>Akumulator i elektryka</h2><p>Po zimie akumulator może być osłabiony. Jeśli samochód ma problem z odpaleniem lub zauważasz spadki napięcia, lepiej sprawdzić jego stan przed wyjazdem. Awaria akumulatora w trasie to jedna z najczęstszych przyczyn unieruchomienia pojazdu.</p><h2>Wyposażenie obowiązkowe i awaryjne</h2><p>Przed dłuższą podróżą upewnij się, że w aucie masz:</p><ul><li>trójkąt ostrzegawczy,</li><li>gaśnicę z aktualnym terminem ważności,</li><li>kamizelkę odblaskową,</li><li>apteczkę,</li><li>koło zapasowe lub zestaw naprawczy.</li></ul><p>Dobrze mieć także kable rozruchowe czy latarkę – mogą okazać się bardzo przydatne.</p><h2>Zadbaj o komfort podróży</h2><p>Oprócz kwestii technicznych, warto pomyśleć o wygodzie. Sprawdź klimatyzację, ustaw odpowiednio fotele i zadbaj o dobrą widoczność (czyste szyby i lusterka). Dłuższa podróż będzie wtedy znacznie przyjemniejsza.</p><h2>Przygotuj się na każdą ewentualność</h2><p>Nawet najlepiej przygotowany samochód może ulec awarii – szczególnie w trakcie dłuższej trasy. Dlatego warto mieć zapisany kontakt do sprawdzonej pomocy drogowej, która szybko zareaguje w razie problemów.&nbsp;Jeśli podróżujesz po Małopolsce, szczególnie w rejonie Krakowa, możesz liczyć na profesjonalne wsparcie od firmy: <a href="https://autopomoc-krakow.pl/">https://autopomoc-krakow.pl/</a>. Szybka reakcja, doświadczenie i dostępność 24/7 to gwarancja, że nawet w trudnej sytuacji nie zostaniesz sam na drodze.</p><p>Pamiętaj, przygotowanie samochodu do majówkowego wyjazdu nie zajmuje dużo czasu, a może uchronić Cię przed kosztownymi i stresującymi sytuacjami. Regularna kontrola podstawowych elementów pojazdu to inwestycja w bezpieczeństwo – Twoje i Twoich pasażerów.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nielegalny wywóz ścieków – cicha szara strefa, o której nikt nie mówi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54918,nielegalny-wywoz-sciekow-cicha-szara-strefa-o-ktorej-nikt-nie-mowi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54918,nielegalny-wywoz-sciekow-cicha-szara-strefa-o-ktorej-nikt-nie-mowi</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 09:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nielegalny-wywoz-sciekow-cicha-szara-strefa-o-ktorej-nikt-nie-mowi-1777447355.png</url>
                        <title>Nielegalny wywóz ścieków – cicha szara strefa, o której nikt nie mówi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54918,nielegalny-wywoz-sciekow-cicha-szara-strefa-o-ktorej-nikt-nie-mowi</link>
                    </image><description>To nie jest temat, który trafia na pierwsze strony gazet. Nie ma tu spektakularnych pościgów ani kamer ustawionych przed drzwiami urzędów. Jest za to coś znacznie groźniejszego – cicha, rozproszona praktyka, która rozlewa się po Polsce jak niekontrolowany wyciek. Nielegalny wywóz ścieków. Proceder, który funkcjonuje na styku wygody, niewiedzy i – nie oszukujmy się – chęci oszczędzenia kilku złotych.

A rachunek? Zawsze przychodzi później. I bywa znacznie wyższy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Tania usługa, drogi problem</h3><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Rynek usług asenizacyjnych w Polsce jest regulowany. Przepisy są jasne: odbiór nieczystości ciekłych mogą prowadzić wyłącznie firmy posiadające stosowne zezwolenia, a ścieki muszą trafiać do uprawnionych stacji zlewnych. To teoria.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">W praktyce funkcjonuje równoległy świat – szara strefa, która wykorzystuje luki w kontroli i brak świadomości klientów. „Tańszy wywóz”, „bez papierów”, „bez czekania” – takie hasła kuszą, szczególnie tam, gdzie kanalizacji brak, a szambo trzeba opróżniać regularnie.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Tyle że za tą „okazją” często stoi nielegalny zrzut ścieków: do rowów, lasów, nieczynnych wyrobisk, a czasem – co szczególnie niepokojące – w pobliżu ujęć wody.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">To już nie jest kwestia estetyki. To kwestia zdrowia publicznego, tym bardziej że w szambach jest coraz więcej chemii chociażby z środków do prania czy zmywania naczyń w zmywarkach (to nie jest sama&nbsp;„natura”).</span></p><h3>Ścieki nie znikają. One wracają</h3><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Nielegalnie wywiezione nieczystości nie rozpływają się w powietrzu. Trafiają do gleby, wód gruntowych, rzek. Z czasem wracają – w studniach, w uprawach, w jakości powietrza i wody, którą pijemy my i nasze dzieci.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Eksperci od lat podkreślają, że niewłaściwe gospodarowanie ściekami może prowadzić do skażenia bakteriologicznego, rozwoju chorób oraz degradacji środowiska na dużą skalę. Problem polega na tym, że skutki nie są natychmiastowe. To proces, który narasta – powoli, po cichu.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Tak jak sama szara strefa.</span></p><h3>Klient też jest częścią systemu</h3><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Wielu mieszkańców – zwłaszcza terenów podmiejskich i wiejskich – nie ma świadomości, że zlecając usługę „po znajomości” lub „bez papieru”, wchodzą w obszar ryzyka. Często decyzja wynika z ceny. Różnice potrafią być znaczące, ale czy naprawdę warto?</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">To właśnie klient jest ostatnim ogniwem tego łańcucha. To on decyduje, komu powierza usługę. I to on – w świetle przepisów – powinien posiadać dowód legalnego wywozu nieczystości.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Brak dokumentacji może oznaczać nie tylko udział w nielegalnym procederze, ale również konsekwencje administracyjne podczas kontroli.</span></p><h3>Legalność ma swoje znaki rozpoznawcze</h3><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Oczywiście na rynku obecnie znacznie więcej jest firm, które działają zgodnie z prawem.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Jednym z przykładów dobrych praktyk, budowy standardów rynkowych jest firma <strong>Knaptrans</strong>, która stawia na pełną transparentność usług, odpowiednie&nbsp;zezwolenia oraz właściwe dokumentowanie każdego zlecenia.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">To właśnie taki model działania powinien być normą, a nie wyjątkiem.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Legalna firma asenizacyjna nie ma nic do ukrycia. Przeciwnie – potrafi udowodnić każdy etap swojej pracy chociażby poprzez posiadane odczyty GPS z wozów asenizacyjnych czy rozliczenia z klientami tylko na podstawie imiennych Faktur Vat.</span></p><h3>Jak nie dać się wciągnąć w szarą strefę?</h3><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Zanim zamówisz usługę wywozu ścieków, warto zatrzymać się na chwilę i sprawdzić kilka kluczowych rzeczy. To nie formalność – to zabezpieczenie siebie i swojego otoczenia.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);"><strong>Sprawdź:</strong></span></p><ul><li>czy firma posiada zezwolenie na odbiór nieczystości ciekłych (wydawane przez gminę),</li><li>czy wystawia imienne potwierdzenie wykonania usługi (np.&nbsp;fakturę),</li><li>czy dysponuje oznakowanym pojazdem asenizacyjnym,</li><li>czy działa jawnie – bez „skrótów”, bez omijania procedur.</li></ul><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Jeśli czegoś z tej listy brakuje, lub cena usługi znacznie odbiega od rynku – to nie jest przypadek. To sygnał ostrzegawczy.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);"><strong>Warto dopytać</strong>&nbsp;również o to czy posiada polisę OC swojej działalności (nie pojazdu a działalności) - nie jest to wymagane prawnie, ale chroni Klienta w przypadku szkody wyrządzonej podczas realizacji usługi.</span></p><h3>Branża na rozdrożu</h3><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Rynek usług asenizacyjnych stoi dziś przed wyborem: dalsze tolerowanie szarej strefy albo wyraźne jej ograniczenie poprzez kontrole, edukację i odpowiedzialność klientów.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">Bo choć nielegalny wywóz ścieków nie krzyczy z nagłówków, jego skutki są realne i dotykają wszystkich – bez względu na to, kto „zaoszczędził” na usłudze - zanieczyszczoną wodę, wychodowane na zanieczyszczonej ziemi warzywa zjemy my i nasze dzieci.</span></p><p><span style="color:rgb(33,33,33);">To jedna z tych historii, w których najważniejsze rzeczy dzieją się poza kadrem. I właśnie dlatego warto o nich mówić głośniej.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Książka przed sądem, pierwszoklasiści w bibliotece. Wyjątkowy Światowy Dzień Książki w SP nr 6]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54917,ksiazka-przed-sadem-pierwszoklasisci-w-bibliotece-wyjatkowy-swiatowy-dzien-ksiazki-w-sp-nr-6</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54917,ksiazka-przed-sadem-pierwszoklasisci-w-bibliotece-wyjatkowy-swiatowy-dzien-ksiazki-w-sp-nr-6</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 09:01:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ksiazka-przed-sadem-pierwszoklasisci-w-bibliotece-wyjatkowy-swiatowy-dzien-ksiazki-w-sp-nr-6-1777446249.jpg</url>
                        <title>Książka przed sądem, pierwszoklasiści w bibliotece. Wyjątkowy Światowy Dzień Książki w SP nr 6</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54917,ksiazka-przed-sadem-pierwszoklasisci-w-bibliotece-wyjatkowy-swiatowy-dzien-ksiazki-w-sp-nr-6</link>
                    </image><description>Są takie szkolne uroczystości, które zostają w pamięci na dłużej niż niejeden sprawdzian. Pachną nową książką, mają w sobie trochę tremy, trochę śmiechu i dużo dziecięcej ciekawości. Tak właśnie było 23 kwietnia w Szkole Podstawowej nr 6, gdzie uczniowie klas pierwszych zostali oficjalnie przyjęci do grona czytelników szkolnej biblioteki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Data nie była przypadkowa. Tego dnia obchodzony jest <strong>Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich</strong> – święto literatury, czytania, autorów i wszystkich tych, którzy wierzą, że książka nadal potrafi otworzyć drzwi szerzej niż niejeden ekran.</p><h2><strong>Książka stanęła przed sądem</strong></h2><p>Uroczystość rozpoczęła się od przedstawienia przygotowanego przez uczniów klasy <strong>4a</strong> pod wymownym tytułem <strong>„Książka przed sądem”</strong>. Młodzi aktorzy z humorem i pomysłowością pokazali, że choć współczesny świat kusi komputerami, telefonami i szybkimi obrazami, książka wciąż ma coś, czego technologia nie zastąpi: ciszę, wyobraźnię i spotkanie z drugim człowiekiem zapisanym między wersami.</p><p>Był to nie tylko występ, ale i mała lekcja o tym, że czytanie nie jest szkolnym obowiązkiem z listy zadań. Jest przygodą.</p><h2><strong>Pierwszoklasiści złożyli czytelnicze ślubowanie</strong></h2><p>Po części artystycznej przyszedł czas na najważniejszy moment dnia. Pierwszoklasiści złożyli uroczyste ślubowanie, obiecując <strong>szanować książki, dbać o nie i chętnie korzystać ze szkolnej biblioteki</strong>.</p><p>Od tej chwili stali się pełnoprawnymi czytelnikami – z własnym miejscem w bibliotecznej społeczności i zaproszeniem do świata, w którym można spotkać Kubusia Puchatka, Akademię Pana Kleksa, Muminki, detektywów, smoki i bohaterów jeszcze nieodkrytych.</p><h2><strong>Dyplomy, zakładki i pierwsza czytelnicza wyprawka</strong></h2><p>Każdy uczeń otrzymał pamiątkowy dyplom, który osobiście wręczyła dyrektor szkoły <strong>Elżbieta Wilczyńska</strong>. Na dzieci czekały również zakładki do książek oraz wyprawki czytelnicze przekazane przez <strong>Instytut Książki</strong> w ramach kampanii <strong>„Mała książka – wielki człowiek”</strong>.</p><p>To piękna inicjatywa, bo od pierwszej książki często zaczyna się coś znacznie większego: nawyk czytania, ciekawość świata i odwaga zadawania pytań.</p><h2><strong>Bez światła, ale z jasną radością</strong></h2><p>Uroczystości towarzyszyła niespodziewana awaria prądu. Brak oświetlenia nie zepsuł jednak wydarzenia. Przeciwnie – dodał mu szczególnego klimatu. Jak w starych opowieściach czytanych przy świecy, najważniejsze okazały się głosy dzieci, ich uśmiechy i wspólna radość.</p><p>Bo biblioteka nie potrzebuje reflektorów, żeby świecić. Wystarczy książka otwarta we właściwym momencie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54916,sroda-29-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-patrzy-w-lustro-wspolczesnosci</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54916,sroda-29-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-patrzy-w-lustro-wspolczesnosci</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 08:52:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-sroda-29-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-patrzy-w-lustro-wspolczesnosci-1777445682.png</url>
                        <title>Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54916,sroda-29-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-patrzy-w-lustro-wspolczesnosci</link>
                    </image><description>Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska.
I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Środa, <strong>119. dzień roku</strong>. Długi dzień – od <strong>5.12 do 19.55</strong> – jakby sam kalendarz dawał więcej miejsca na wydarzenia, które trudno zmieścić w kilku zdaniach.</p><h2><strong>Historia nie jako przeszłość, lecz mechanizm</strong></h2><p>Dzisiejsze kalendarium nie jest przypadkowe. Ono pokazuje pewien schemat, który powraca – zmieniają się tylko dekoracje.</p><p>W <strong>1832 roku w Paryżu</strong> polska emigracja tworzy Towarzystwo Literackie. To nie jest inicjatywa kulturalna w dzisiejszym rozumieniu. To reakcja na <strong>utraconą państwowość</strong>. Polacy budują wtedy „państwo zastępcze” – oparte na słowie, pamięci i elitach.</p><p>Dziś, niemal dwa wieki później, debata o wolności słowa i roli elit intelektualnych wraca – już nie na emigracji, ale wewnątrz kraju. Mechanizm pozostaje ten sam: gdy instytucje słabną, rośnie rola opinii i narracji.</p><p>Podobnie jest z historią <strong>ks. Stanisława Brzóski</strong>. Jego aresztowanie w 1865 roku zamyka epizod powstania, ale nie zamyka konfliktu. To moment, w którym państwo (wtedy zaborcze) pokazuje: <strong>nie chodzi tylko o zwycięstwo militarne, ale o kontrolę nad pamięcią i symbolem</strong>.</p><p>Czy to naprawdę tak odległe? Wystarczy spojrzeć na dzisiejsze spory o historię, pomniki, interpretacje wydarzeń.</p><p>A <strong>Dachau, 1945 rok</strong>? To punkt graniczny cywilizacji. Wyzwolenie obozu koncentracyjnego nie jest tylko faktem – to ostrzeżenie, które Europa powtarza do dziś, zwłaszcza w kontekście nowych konfliktów i napięć.</p><h2><strong>Muzyka jako zapis epoki – nie tylko rozrywka</strong></h2><p>Kalendarium muzyczne wydaje się lekkie, ale to pozór.</p><p><strong>Willie Nelson</strong> reprezentuje nurt „outlaw country” – artystów działających poza systemem. To nie tylko styl muzyczny, ale postawa: sprzeciw wobec dominujących struktur. Dziś podobną rolę pełnią twórcy internetowi, niezależne media, aktywiści.</p><p><strong>Rolling Stones</strong> podpisują kontrakt za 90 funtów – kwotę dziś symboliczną. Ale ten moment pokazuje coś więcej: jak kultura masowa staje się narzędziem wpływu.<br>Dziś tę rolę przejęły platformy cyfrowe i algorytmy.</p><p>A <strong>Jan A.P. Kaczmarek</strong>? Jego Oscar to nie tylko sukces jednostki. To dowód, że polska narracja – jeśli jest dobrze opowiedziana – może być zrozumiała globalnie. To ważne w kontekście dzisiejszych sporów o wizerunek Polski za granicą.</p><h2><strong>Polska: państwo między emocją a procedurą</strong></h2><h3><strong>Pogrzeb, który zatrzymuje politykę</strong></h3><p>Śmierć <strong>Łukasza Litewki</strong> to wydarzenie, które wytrąca politykę z rytmu.</p><p>Nie dlatego, że dotyczy posła – ale dlatego, że dotyczy człowieka, który zginął w sytuacji codziennej. Rower, droga, chwila nieuwagi – i nagle życie publiczne zderza się z prywatnym dramatem.</p><p>Obecność najważniejszych osób w państwie nadaje uroczystości wymiar symboliczny. Ale prawdziwy sens tej sytuacji jest gdzie indziej:</p><p>👉 pokazuje, jak cienka jest granica między funkcją publiczną a zwykłym życiem,<br>👉 jak szybko polityka musi ustąpić miejsca ciszy.</p><p>Decyzja o wyłączeniu mediów z części ceremonii jest w tym kontekście wymowna. To próba odzyskania przestrzeni prywatnej w świecie permanentnej transmisji.</p><h3><strong>Sejm: zmiany, które wyglądają technicznie – ale nie są</strong></h3><p>Debata nad Regulaminem Sejmu może wydawać się drugorzędna. W praktyce dotyczy jednak <strong>mechaniki władzy</strong>.</p><p>Zmiana terminu składania wniosków – z 21:00 na 19:00 – to nie kosmetyka. To ograniczenie możliwości „wrzutek” legislacyjnych w ostatniej chwili. A więc próba zwiększenia przewidywalności procesu.</p><p>Projekt dotyczący kuratorów sądowych to z kolei przykład napięcia między <strong>efektywnością a standardem</strong>. Skrócenie ścieżki dojścia do zawodu może rozwiązać problemy kadrowe, ale rodzi pytanie o jakość systemu.</p><p>Najciekawszy jest jednak projekt ustawy o <strong>sztucznej inteligencji</strong>.</p><p>To pierwszy moment, w którym państwo próbuje realnie odpowiedzieć na pytanie:<br><strong>kto kontroluje technologię, która sama zaczyna podejmować decyzje?</strong></p><p>To nie jest już temat przyszłości. To teraźniejszość – także dla lokalnych rynków pracy, edukacji, usług.</p><h3><strong>Zbrojenia: liczby, które mają konsekwencje</strong></h3><p>Kontrakt na <strong>3,4 mld zł</strong> w Bydgoszczy wpisuje się w szerszy trend – <strong>militaryzacji bezpieczeństwa</strong> w Europie Środkowej.</p><p>Miny narzutowe to broń defensywna. Ale ich zakup oznacza jedno:<br>państwo zakłada scenariusze, w których obrona terytorium musi być szybka i masowa.</p><p>To zmiana mentalna. Jeszcze dekadę temu takie decyzje byłyby marginalne. Dziś są standardem.</p><h2><strong>Świat: napięcia, które wpływają na codzienność</strong></h2><h3><strong>Trójmorze – gra o energię i wpływy</strong></h3><p>Deklaracja Polski jako „bramy północy” dla gazu z USA to element większej układanki.</p><p>👉 uniezależnianie się od Rosji,<br>👉 budowanie alternatywnych szlaków energetycznych,<br>👉 wzmacnianie pozycji regionu między Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym.</p><p>To polityka, która przekłada się na konkret: ceny energii, inwestycje, miejsca pracy.</p><h3><strong>Parlament Europejski: polityka globalna, skutki lokalne</strong></h3><p>Debata o Bliskim Wschodzie nie dotyczy tylko geopolityki.</p><p>Jej realne skutki to:</p><ul><li>ceny nawozów dla rolników,</li><li>koszty energii dla firm,</li><li>inflacja odczuwalna w każdym gospodarstwie domowym.</li></ul><p>To pokazuje, jak bardzo lokalność (także w miastach takich jak Tomaszów) jest dziś powiązana z globalnymi procesami.</p><h3><strong>Węgry: zmiana, która może zmienić UE</strong></h3><p>Zwycięstwo <strong>Petera Magyara</strong> kończy 16 lat rządów Viktora Orbána – jednego z najbardziej kontrowersyjnych liderów w UE.</p><p>Spotkanie z von der Leyen to nie kurtuazja. To negocjacja:</p><p>👉 czy Węgry wrócą do głównego nurtu UE,<br>👉 czy środki finansowe staną się narzędziem wymuszania reform.</p><p>To precedens, który może mieć znaczenie także dla innych państw.</p><h2><strong>Puenta: dzień, który pokazuje kierunek</strong></h2><p>To nie jest dzień jednego wydarzenia. To dzień procesów.</p><ul><li>historia przypomina o mechanizmach władzy i pamięci,</li><li>Polska mierzy się z codziennością państwa – od żałoby po legislację,</li><li>świat układa nowe linie wpływów.</li></ul><p>I w tym wszystkim najważniejsze jest jedno:</p><p>👉 <strong>zmiana nie dzieje się nagle. Ona narasta.</strong></p><p>A takie dni jak dziś pozwalają ją zobaczyć wyraźniej.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54915,ms-wolnosc-slowa-pod-ochrona-rzad-przyjal-przepisy-uderzajace-w-pozwy-slapp-komunikat</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54915,ms-wolnosc-slowa-pod-ochrona-rzad-przyjal-przepisy-uderzajace-w-pozwy-slapp-komunikat</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 21:19:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ms-wolnosc-slowa-pod-ochrona-rzad-przyjal-przepisy-uderzajace-w-pozwy-slapp-komunikat-1777404185.png</url>
                        <title>MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54915,ms-wolnosc-slowa-pod-ochrona-rzad-przyjal-przepisy-uderzajace-w-pozwy-slapp-komunikat</link>
                    </image><description>Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o szczególnych środkach ochrony osób uczestniczących w debacie publicznej. Celem nowych przepisów jest przeciwdziałanie wykorzystywaniu postępowań cywilnych do tłumienia wolności słowa oraz wzmocnienie ochrony osób zabierających głos w sprawach publicznych - w szczególności dziennikarzy, aktywistów i organizacji społecznych. Polska wdraża tym samym standardy unijne, wprowadzając skuteczne mechanizmy obrony przed tzw. pozwami SLAPP.</p><p>Projekt przygotowany we współpracy z Komisją Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego, stanowi odpowiedź na narastające zjawisko wykorzystywania procedur prawnych jako narzędzia nacisku i zastraszania osób zabierających głos w debacie publicznej. Nowe regulacje nie tylko implementują postanowienia dyrektywy unijnej, ale również wykraczają poza jej ramy, gwarantując szerszą ochronę wolności wypowiedzi i przeciwdziałanie nadużyciom prawnym.</p><p>Czym są pozwy SLAPP?</p><p>Pozwy SLAPP (Strategic Lawsuits Against Public Participation), czyli strategiczne pozwy przeciwko udziałowi społeczeństwa w debacie publicznej, służące zastraszaniu i tłumieniu krytyk, to działania mające na celu tłumienie krytyki poprzez wywieranie presji prawnej. Coraz częściej są one wykorzystywane przez podmioty dysponujące większymi zasobami – m.in. korporacje, polityków czy instytucje.</p><p>Ich istotą nie jest dochodzenie roszczeń, lecz wywołanie długotrwałego i kosztownego postępowania sądowego, które prowadzi do tzw. efektu mrożącego i zniechęca do dalszej aktywności publicznej.</p><p>Skala nadużyć w tym zakresie rośnie, a brak skutecznych mechanizmów ochrony powoduje, że osoby zaangażowane w działalność społeczną lub dziennikarską ponoszą wysokie koszty obrony oraz ryzyko długotrwałych procesów.</p><p>Projekt ustawy ma na celu przywrócenie równowagi między stronami postępowania oraz realne wzmocnienie ochrony wolności wypowiedzi i udziału obywateli w życiu publicznym.</p><p>Najważniejsze rozwiązania:</p><p>Szybsze zakończenie bezzasadnych spraw</p><p>Nowe przepisy pozwolą na szybką reakcję wymiaru sprawiedliwości w sytuacjach, gdy proces jest wykorzystywany jako forma opresji:</p><p>- Wczesna weryfikacja: Sąd zyska uprawnienie do oddalenia lub odrzucenia pozwu już na wstępnym etapie, jeśli zostanie on uznany za oczywiście bezzasadny lub stanowiący nadużycie prawa procesowego.</p><p>- Krótkie terminy procesowe: Sąd będzie miał maksymalnie 3 miesiące na podjęcie decyzji w przypadku stwierdzenia oczywistej bezzasadności powództwa.</p><p>- Identyfikacja prób zastraszenia: Wprowadzone zostają jasne wskazówki, które pomogą sądom rozpoznać intencje powoda. Będą to m.in. niewspółmiernie wysokie żądania finansowe, kierowanie wielu podobnych pozwów czy podejmowanie działań mających na celu utrudnienie obrony pozwanemu.</p><p>Ochrona finansowa osób pozywanych</p><p>Projekt zapewnia bezpieczeństwo ekonomiczne osobom biorącym udział w debacie publicznej:</p><p>- Kaucja na koszty: Pozwany będzie mógł zawnioskować, aby druga strona wpłaciła kaucję na pokrycie kosztów postępowania, co zabezpieczy go przed stratami wynikającymi z procesu.</p><p>- Pełna rekompensata: Jeśli pozew okaże się nieuzasadniony, osoba, która zainicjowała sprawę, zostanie zobowiązana do pokrycia wszystkich poniesionych kosztów, w tym kosztów prawnika w pełnej wysokości.</p><p>Surowe kary za nadużywanie pozwów</p><p>Aby zniechęcić do stosowania praktyk typu SLAPP, wprowadzone zostają odstraszające sankcje:</p><p>- Wysokie grzywny: Sąd będzie mógł nałożyć karę finansową na podmiot, który wnosi sprawę w celu uciszenia debaty. Wysokość grzywny może sięgnąć 20-krotności minimalnego wynagrodzenia (w 2026 r. ok. 96 tys. zł), a w skrajnych przypadkach nawet 100-krotności (w 2026 r. ponad 480 tys. zł).</p><p>- Obowiązek publikacji: Sąd będzie mógł zobowiązać powoda do opublikowania informacji o przegranej sprawie na jego koszt.</p><p>Wsparcie merytoryczne i organizacyjne</p><p>Wzmocniona zostaje rola sektora obywatelskiego w procesie:</p><p>- Udział organizacji NGO: Organizacje pozarządowe będą mogły wspierać pozwanych poprzez przystąpienie do toczącego się postępowania. Zyskają także prawo do przedstawiania sądowi istotnych dla sprawy informacji lub poglądów.</p><p>Ochrona w sprawach krajowych i międzynarodowych</p><p>Nowe przepisy znajdą zastosowanie zarówno w postępowaniach krajowych, jak i transgranicznych</p><p>Nowe przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Radny i bezrobotny jednocześnie? W Tomaszowie pojawiają się pytania o praktykę przyznawania zasiłków]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54914,radny-i-bezrobotny-jednoczesnie-w-tomaszowie-pojawiaja-sie-pytania-o-praktyke-przyznawania-zasilkow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54914,radny-i-bezrobotny-jednoczesnie-w-tomaszowie-pojawiaja-sie-pytania-o-praktyke-przyznawania-zasilkow</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 20:49:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-radny-i-bezrobotny-jednoczesnie-w-tomaszowie-pojawiaja-sie-pytania-o-praktyke-przyznawania-zasilkow-1777402368.png</url>
                        <title>Radny i bezrobotny jednocześnie? W Tomaszowie pojawiają się pytania o praktykę przyznawania zasiłków</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54914,radny-i-bezrobotny-jednoczesnie-w-tomaszowie-pojawiaja-sie-pytania-o-praktyke-przyznawania-zasilkow</link>
                    </image><description>W powiecie tomaszowskim pojawia się problem, który coraz częściej budzi wątpliwości mieszkańców i obserwatorów życia publicznego. Chodzi o sytuacje, w których osoby pełniące funkcję radnych – a więc pobierające diety z tytułu mandatu – uzyskują jednocześnie status osoby bezrobotnej i prawo do zasiłku. Sprawa nie jest jednoznaczna, bo dotyka styku przepisów prawa i ich praktycznego stosowania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, status bezrobotnego przysługuje osobie, która nie wykonuje pracy zarobkowej, jest gotowa do jej podjęcia i nie osiąga przychodu przekraczającego określony próg, wynoszący połowę minimalnego wynagrodzenia. Jednocześnie radny nie jest pracownikiem w rozumieniu kodeksu pracy. Otrzymuje dietę, która formalnie nie stanowi wynagrodzenia, lecz rekompensatę za udział w pracach organów samorządu.</p><p>To rozróżnienie ma zasadnicze znaczenie. W praktyce oznacza, że sama funkcja radnego nie wyklucza możliwości rejestracji w urzędzie pracy. Kluczowe staje się jednak to, jak traktowana jest dieta –<strong> czy jako dochód wpływający na prawo do zasiłku, czy jako świadczenie o innym charakterze</strong>. W orzecznictwie sądów administracyjnych pojawiały się stanowiska wskazujące, że dieta nie jest klasycznym wynagrodzeniem za pracę, co w niektórych przypadkach otwiera drogę do uzyskania statusu bezrobotnego.</p><p>Na poziomie lokalnym pojawia się jednak istotna wątpliwość. W powiecie tomaszowskim diety radnych – po zmianach w ostatnich latach – osiągają poziom kilku tysięcy złotych miesięcznie. Oznacza to, że w wielu przypadkach przekraczają one próg dochodowy, który co do zasady ogranicza dostęp do świadczeń dla bezrobotnych. W takiej sytuacji naturalne staje się pytanie, czy osoby pobierające takie środki powinny być traktowane na równi z osobami pozostającymi bez jakiegokolwiek źródła dochodu.</p><p>Z informacji, które pojawiają się w przestrzeni publicznej, wynika, że mimo tych okolicznośc<strong>i Powiatowy Urząd Pracy w niektórych przypadkach przyznaje zasiłki osobom pełniącym funkcję radnych</strong>. To rodzi pytania o sposób interpretacji przepisów i stosowane kryteria oceny sytuacji dochodowej. Nie jest jasne, czy decydujące znaczenie ma formalna kwalifikacja diety, czy też indywidualna ocena sytuacji konkretnej osoby.</p><p>Problem ma również wymiar systemowy. Zasiłek dla bezrobotnych jest instrumentem wsparcia dla osób, które utraciły źródło utrzymania i aktywnie poszukują pracy. W sytuacji, gdy trafia do osób uzyskujących stałe świadczenia z tytułu pełnienia funkcji publicznej, pojawia się pytanie o zgodność takiej praktyki z celem ustawy. Nie chodzi wyłącznie o literalne brzmienie przepisów, ale o ich sens i społeczne postrzeganie sprawiedliwości systemu.</p><p>W tym kontekście kluczowe staje się uzyskanie jasnej odpowiedzi ze strony instytucji odpowiedzialnych za stosowanie prawa. <strong>Powiatowy Urząd Pracy powinien wyjaśnić, jakie kryteria są stosowane przy przyznawaniu statusu bezrobotnego radnym oraz w jaki sposób oceniany jest wpływ diet na sytuację dochodową wnioskodawców</strong>. Transparentność w tym zakresie ma znaczenie nie tylko dla samej sprawy, ale także dla zaufania do instytucji publicznych.</p><p>Sprawa z Tomaszowa Mazowieckiego pokazuje szerszy problem, który może dotyczyć także innych samorządów. Jeżeli przepisy pozostawiają pole do rozbieżnych interpretacji, konieczne może być ich doprecyzowanie. Jeśli natomiast problem wynika z praktyki stosowania prawa, potrzebna jest jej weryfikacja. W obu przypadkach chodzi o to samo – o spójność systemu i równe traktowanie obywateli.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Jak wybrać słoik plastikowy do produktu? Rodzaje, pojemności i zastosowania w przemyśle]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54913,jak-wybrac-sloik-plastikowy-do-produktu-rodzaje-pojemnosci-i-zastosowania-w-przemysle</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54913,jak-wybrac-sloik-plastikowy-do-produktu-rodzaje-pojemnosci-i-zastosowania-w-przemysle</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 19:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-jak-wybrac-sloik-plastikowy-do-produktu-rodzaje-pojemnosci-i-zastosowania-w-przemysle-1777397225.jpg</url>
                        <title>Jak wybrać słoik plastikowy do produktu? Rodzaje, pojemności i zastosowania w przemyśle</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54913,jak-wybrac-sloik-plastikowy-do-produktu-rodzaje-pojemnosci-i-zastosowania-w-przemysle</link>
                    </image><description>Wybór odpowiedniego opakowania ma duże znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa produktu, ale także dla wygody użytkowania, logistyki i odbioru marki przez klienta. Dobrze dobrany słoik plastikowy powinien odpowiadać właściwościom produktu, wymaganiom branży oraz oczekiwaniom odbiorcy końcowego. Takie opakowania znajdują zastosowanie w wielu sektorach, między innymi w branży kosmetycznej, spożywczej, farmaceutycznej i suplementacyjnej. Różnią się nie tylko pojemnością, ale także kształtem, średnicą wlewu, rodzajem zamknięcia i tworzywem, z którego zostały wykonane. Dlatego przed wyborem konkretnego rozwiązania warto przeanalizować kilka kluczowych parametrów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Rodzaje słoików plastikowych i ich najważniejsze cechy</strong></h2><p>Dostępne na rynku &nbsp;<strong>rodzaje słoików plastikowych</strong>&nbsp;są tak różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie. Od małych pojemności, idealnych na próbki kosmetyków, po duże słoje przeznaczone do przechowywania żywności – każdy słoik plastikowy jest zaprojektowany z myślą o konkretnym zastosowaniu. Największe znaczenie mają przede wszystkim kształt, pojemność, średnica gwintu oraz rodzaj materiału.</p><p>Wybierając konkretny <a href="https://emcor-opakowania.pl/pl/menu/sloiki-plastikowe-175.html"><u>słoik plastikowy</u></a>, warto zwrócić uwagę na materiał, z którego jest wykonany. Słoiki PET są nie tylko lekkie i odporne na stłuczenia, ale także bezpieczne dla żywności i kosmetyków, co czyni je idealnym wyborem dla branż wymagających najwyższych standardów higienicznych. Dodatkowo, różnorodność kolorów, od bezbarwnych po eleganckie, ciemne odcienie, pozwala na dopasowanie opakowania do estetyki produktu i wyróżnienie się na półce sklepowej. Warto zwrócić uwagę również sposób zamknięcia. W zależności od rodzaju produktu można dobrać słoiki z różnymi średnicami gwintu i dopasowanymi nakrętkami. To ważne zarówno z perspektywy szczelności, jak i wygody codziennego użytkowania.</p><h2><strong>Jak wybrać odpowiednią pojemność słoika do konkretnego produktu?</strong></h2><p>Dobór pojemności powinien wynikać przede wszystkim z charakteru produktu i sposobu jego używania. Inna pojemność sprawdzi się w przypadku kremu do twarzy, a inna przy produktach spożywczych, suplementach diety czy wyrobach specjalistycznych.</p><p>Mniejsze opakowania są często wybierane do produktów premium, próbek, kosmetyków do pielęgnacji twarzy lub preparatów o wysokiej wydajności. Z kolei większy <strong>słoik plastikowy</strong>&nbsp;lepiej sprawdzi się tam, gdzie zawartość jest używana regularnie i w większej ilości, na przykład w przypadku masek kosmetycznych, suplementów w proszku czy wybranych artykułów spożywczych.</p><p>Przy wyborze pojemności warto uwzględnić także:</p><ul><li>gęstość i konsystencję produktu,</li><li>sposób aplikacji lub dozowania,</li><li>częstotliwość użytkowania,</li><li>wymagania transportowe i magazynowe,</li><li>oczekiwany efekt wizualny na półce lub w sprzedaży internetowej.</li></ul><p>Dobrze dobrane opakowanie powinno być praktyczne, ale też proporcjonalne do ilości produktu. Zbyt duży słoik może sprawiać wrażenie niepełnego, a zbyt mały może być niewygodny dla użytkownika.</p><h2><strong>Kształt i funkcjonalność opakowania</strong></h2><p>Przy wyborze słoika warto również zwrócić uwagę na jego <strong>kształt i ergonomię</strong>. Słoiki o szerszym otwarciu są preferowane w przypadku produktów, z których korzysta się często i w dużych ilościach, jak np. przyprawy kuchenne. Z kolei wąskie i wysokie słoiki mogą być lepsze dla produktów używanych oszczędnie, takich jak niektóre kosmetyki czy suplementy diety.</p><p>Estetyka opakowania również odgrywa ważną rolę, szczególnie w branży kosmetycznej i farmaceutycznej. Elegancki i praktyczny design nie tylko przyciąga wzrok na półce sklepowej, ale także może podkreślić wysoką jakość i luksusowy charakter produktu. Dlatego, oprócz funkcjonalności, warto rozważyć <strong>pojemność słoika</strong>&nbsp;w kontekście jego wpływu na ogólny wizerunek marki.</p><h2><strong>Zastosowanie słoików plastikowych w różnych branżach</strong></h2><p>Słoiki plastikowe są wykorzystywane w wielu gałęziach przemysłu, ponieważ pozwalają połączyć trwałość, niską masę i elastyczność projektową. W branży kosmetycznej opakowania tego typu stosuje się między innymi do kremów, masek, peelingów, balsamów i maseł do ciała. W tym segmencie liczy się zarówno estetyka, jak i wygoda aplikacji. Dzięki nowoczesnym technologiom produkcji, <a href="https://emcor-opakowania.pl/"><u>hurtownia słoików plastikowych EMCOR</u></a>&nbsp;oferuje szeroką gamę opakowań, które spełniają rygorystyczne wymagania branży, zapewniając zarówno bezpieczeństwo produktu, jak i jego atrakcyjny wygląd.</p><p>W sektorze spożywczym, gdzie świeżość i bezpieczeństwo są priorytetem, słoiki plastikowe stanowią idealne rozwiązanie do pakowania przetworów, sosów czy przypraw. Hermetyczne zamknięcia gwarantują długotrwałą świeżość produktów, a różnorodność kształtów i rozmiarów pozwala na optymalne wykorzystanie przestrzeni magazynowej. <strong>Słoiki plastikowe</strong>&nbsp;są także łatwe w recyklingu, co wspiera ekologiczne aspekty produkcji żywności.</p><p>W branży farmaceutycznej, gdzie wymagania dotyczące higieny i bezpieczeństwa są szczególnie wysokie, słoiki plastikowe muszą spełniać rygorystyczne normy. Są one idealne do pakowania leków, suplementów czy produktów medycznych, zapewniając ochronę przed czynnikami zewnętrznymi i kontaminacją.</p><p>W tych branżach szczególnie ważne są powtarzalność jakości, kompatybilność z zamknięciami oraz możliwość dopasowania opakowania do procesu produkcyjnego.</p><h2><strong>Praktyczne wskazówki dotyczące wyboru słoika plastikowego</strong></h2><p>Wybierając opakowanie, warto spojrzeć na nie nie tylko jako na pojemnik, ale jako element całego produktu. Znaczenie mają między innymi:</p><ul><li>rodzaj tworzywa,</li><li>pojemność i kształt,</li><li>średnica wlewu i typ zamknięcia,</li><li>odporność mechaniczna,</li><li>estetyka i możliwości ekspozycyjne,</li><li>zgodność z wymaganiami danej branży,</li><li>dostępność opakowań i powtarzalność dostaw.</li></ul><p>W praktyce dobór odpowiedniego wariantu najlepiej konsultować z dostawcą, który zna specyfikę różnych zastosowań i potrafi zaproponować rozwiązania dopasowane do konkretnego produktu.</p><p>&nbsp;</p><p>Wybór odpowiedniego słoika plastikowego jest kluczowy dla sukcesu Twojego produktu, niezależnie od branży, w której działasz. Dzięki szerokiej gamie dostępnych opcji, od kosmetyków po produkty spożywcze i farmaceutyczne, możesz znaleźć idealne opakowanie, które spełni wszystkie Twoje wymagania.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Najbliższe noce z przymrozkami. Temperatura przy gruncie może spaść nawet do minus 8 stopni]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54912,najblizsze-noce-z-przymrozkami-temperatura-przy-gruncie-moze-spasc-nawet-do-minus-8-stopni</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54912,najblizsze-noce-z-przymrozkami-temperatura-przy-gruncie-moze-spasc-nawet-do-minus-8-stopni</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 17:55:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-najblizsze-noce-z-przymrozkami-temperatura-przy-gruncie-moze-spasc-nawet-do-minus-8-stopni-1777391948.png</url>
                        <title>Najbliższe noce z przymrozkami. Temperatura przy gruncie może spaść nawet do minus 8 stopni</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54912,najblizsze-noce-z-przymrozkami-temperatura-przy-gruncie-moze-spasc-nawet-do-minus-8-stopni</link>
                    </image><description>Przed nami dwie bardzo chłodne noce. Jak informuje synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Przemysław Makarewicz, przymrozki wystąpią praktycznie w całym kraju. Temperatura minimalna może spaść od minus 1 do minus 4 stopni Celsjusza, a przy gruncie lokalnie nawet do minus 8 stopni.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>We wtorek najwięcej słońca pojawi się na zachodzie i południu Polski. W centrum oraz na wschodzie zachmurzenie będzie większe, a na północnym wschodzie mogą wystąpić słabe, przelotne opady deszczu. Najcieplej będzie na ziemi lubuskiej, gdzie termometry pokażą około 15 stopni. Na południu kraju prognozowane jest około 13 stopni, w centrum 11–12 stopni, nad morzem około 10, a na Suwalszczyźnie jedynie 7–8 stopni.</p><p>Najtrudniejsza będzie noc z wtorku na środę. W całej Polsce prognozowane są spadki temperatur poniżej zera. Przy gruncie mróz może być wyraźnie silniejszy, dlatego IMGW wydał ostrzeżenia przed przymrozkami dla wszystkich województw. To ważna informacja przede wszystkim dla ogrodników, sadowników i osób, które mają już wysadzone rośliny w gruncie.</p><p>W środę zrobi się chłodniej niż dzień wcześniej. W całym kraju może pojawić się więcej chmur, a miejscami na wschodzie możliwe będą słabe opady deszczu. Na zachodzie temperatura wzrośnie do 12–13 stopni, w centrum wyniesie około 9–10 stopni, a na północnym wschodzie zaledwie 7–8 stopni.</p><p>Noc ze środy na czwartek również przyniesie przymrozki. Temperatura ponownie może spaść do minus 4 stopni. Opady nie są prognozowane, a wiatr będzie słaby.</p><p>Nieco cieplej zrobi się dopiero w czwartek. Na zachodzie kraju termometry mogą pokazać około 17 stopni. W centrum będzie od 11 do 13 stopni, a najchłodniej pozostanie na północnym wschodzie, gdzie temperatura wyniesie około 8 stopni.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[DACHSER Polska świętuje 20-lecie działalności]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54911,dachser-polska-swietuje-20-lecie-dzialalnosci</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54911,dachser-polska-swietuje-20-lecie-dzialalnosci</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 17:31:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dachser-polska-swietuje-20-lecie-dzialalnosci-1777390415.jpg</url>
                        <title>DACHSER Polska świętuje 20-lecie działalności</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54911,dachser-polska-swietuje-20-lecie-dzialalnosci</link>
                    </image><description>Firma logistyczna DACHSER rozpoczęła swoją działalność w Polsce w 2006 roku z czterema oddziałami i siedemdziesięcioosobowym zespołem. Dziś to ogólnopolska sieć, w której ponad 700 specjalistów obsługuje setki firm z rozmaitych sektorów produkcyjnych i handlowych. „96 proc. naszych klientów jest z nami od początku lub zostaje z nami na dłużej” – mówi Jarosław Witkowski, prezes zarządu DACHSER Polska, podczas inauguracji jubileuszu 20-lecia DACHSER w Polsce.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>DACHSER Polska jest częścią międzynarodowej grupy, której centrala znajduje się w Niemczech. Obecnie Spółka posiada 10 oddziałów w Polsce w następujących lokalizacjach: Stryków, Warszawa, Brwinów, Poznań, Wrocław, Sosnowiec, Rzeszów, Toruń, Gdańsk, Szczecin. Na początku swojej działalności firma podjęła strategiczną decyzję o skoncentrowaniu się na transporcie międzynarodowym. Był to strategiczny krok, gdyż pozwoliło to w pełni wykorzystać potencjał europejskiej sieci i w ciągu roku DACHSER Polska podwoił skalę swojej działalności.</p><p>„W tym roku świętujemy 20-lecie DACHSER w Polsce. Jubileusz chcemy celebrować przez cały rok: poprzez serię spotkań, wydarzeń oraz inicjatyw, wspólnie z klientami, partnerami i pracownikami, wszystkimi, którzy są częścią tej historii” – zapowiedział prezes zarządu DACHSER Polska. „Wynika to z tego, że nasz biznes opieramy na trzech filarach: trwałym partnerstwie z klientami, standardzie działania – dzięki globalnej i jednolitej sieci, oraz zespole, czyli zaangażowaniu i wiedzy naszych pracowników. To właśnie daje przewagę rynkową” – dodaje Jarosław Witkowski.</p><p>Dzięki temu firma DACHSER zapewnia kompleksową obsługę logistyczną, a globalny zasięg oraz efektywność procesów przekładają się na światowy standard usług dla lokalnych eksporterów na każdym etapie łańcucha dostaw – od dystrybucji drogowej po transport lotniczy i morski wraz z usługami dodatkowymi w ramach logistyki kontraktowej.</p><figure class="media"><oembed url="https://youtu.be/AIR88c47nsM"></oembed></figure><p>„Dwadzieścia lat DACHSER w Polsce to dwadzieścia lat wspólnego wzrostu z klientami. Wspieramy ich rozwój, dostosowując rozwiązania i inwestując w sieć, aby zapewnić stabilne zaplecze logistyczne na każdym etapie budowania skali biznesu. Pozostajemy przy tym partnerem, który długofalowo rośnie razem z klientem” – mówi Rafał Owczarek, kierownik sprzedaży European Logistics DACHSER Polska.&nbsp;</p><p>Jedno z haseł DACHSER brzmi: „logistyka to ludzie”. Zarządzający firmą podkreślają, że choć w logistyce dużo mówi się o technologii i o systemach, to ludzie decydują o tym, czy przesyłka dotrze na czas i czy ktoś odbierze telefon, kiedy jest to potrzebne. Potwierdzają to także dane, rotacja pracowników w DACHSER jest o połowę mniejsza od średniej rynkowej.&nbsp;</p><p>“Od dwudziestu lat tworzymy miejsce pracy, w którym ludzie rozwijają się razem z firmą. Wielu z nich jest z nami od początku swojej kariery zawodowej aż do dziś. Słuchamy naszych pracowników, inwestujemy w ich rozwój, bo wiemy, że pozytywne doświadczenie w miejscu pracy oznacza wysoką jakość obsługi i niezawodność dla naszych klientów” – komentuje Magdalena Jamroziak, kierownik HR DACHSER Polska.</p><p>DACHSER to firma logistyczna o kilkupokoleniowej tradycji, która została założona ponad 90 lat temu w miejscowości Kempten w Niemczech. W Polsce operator logistyczny działa w branży TSL od 2006. Jest częścią światowej organizacji, która posiada kilkaset oddziałów w ponad 40 krajach i zatrudnia na całym świecie ponad 37 tysięcy pracowników.</p><p>Operator logistyczny DACHSER specjalizuje się w transporcie międzynarodowym obejmującym transport drogowy ładunków drobnicowych (wysyłka towarów na paletach), przewozie ładunków częściowych (LTL), całopojazdowych (FTL) oraz usługach magazynowania i konfekcjonowania towarów – w ramach logistyki kontraktowej. Firma oferuje ponadto usługi takie jak transport lotniczy i transport morski.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów Mazowiecki zagra z Wigrami Suwałki. W sobotę mecz przy Nowowiejskiej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54910,lechia-tomaszow-mazowiecki-zagra-z-wigrami-suwalki-w-sobote-mecz-przy-nowowiejskiej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54910,lechia-tomaszow-mazowiecki-zagra-z-wigrami-suwalki-w-sobote-mecz-przy-nowowiejskiej</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 17:08:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-mazowiecki-zagra-z-wigrami-suwalki-w-sobote-mecz-przy-nowowiejskiej-1777389198.png</url>
                        <title>Lechia Tomaszów Mazowiecki zagra z Wigrami Suwałki. W sobotę mecz przy Nowowiejskiej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54910,lechia-tomaszow-mazowiecki-zagra-z-wigrami-suwalki-w-sobote-mecz-przy-nowowiejskiej</link>
                    </image><description>Lechia Tomaszów Mazowiecki zaprasza kibiców na ligowe spotkanie z Wigrami Suwałki. Mecz odbędzie się w sobotę 2 maja o godzinie 12:00 na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy Nowowiejskiej 5/7.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Ligowe granie wraca do Tomaszowa</h2><p>Przed piłkarzami Lechii Tomaszów Mazowiecki kolejne ważne wyzwanie w rozgrywkach ligowych. W sobotę 2 maja o godzinie 12:00 zielono-czerwoni zmierzą się z Wigrami Suwałki. Spotkanie zostanie rozegrane na boisku ze <strong>sztuczną nawierzchnią przy ulicy Nowowiejskiej 5/7</strong> w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>Dla miejscowych kibiców będzie to następna okazja, by zobaczyć swój zespół w walce o cenne punkty. Tego typu mecze w końcowej fazie sezonu często mają duże znaczenie dla układu tabeli, dlatego wsparcie z trybun może odegrać istotną rolę zarówno pod względem sportowym, jak i mentalnym.</p><h2>Rywal z tradycjami i ważna stawka</h2><p>Wigry Suwałki to marka dobrze znana kibicom śledzącym rozgrywki ligowe w Polsce. Zespół z północno-wschodniej części kraju przez lata budował swoją rozpoznawalność, a mecze z takim przeciwnikiem zawsze przyciągają dodatkową uwagę. Dla Lechii będzie to spotkanie, które może wymagać dużej dyscypliny, koncentracji i konsekwencji w realizacji założeń taktycznych.</p><p>Choć przedmeczowe zapowiedzi zwykle nie rozstrzygają boiskowych wydarzeń, jedno wydaje się pewne: kibice mogą spodziewać się rywalizacji, w której każdy fragment gry może mieć znaczenie. W meczach o ligowe punkty często decydują detale, a skuteczność pod bramką, organizacja defensywy i odpowiednie tempo od pierwszych minut mogą przesądzić o końcowym wyniku.</p><h2>Kibice mogą pomóc drużynie</h2><p>Lechia Tomaszów Mazowiecki zachęca sympatyków futbolu do obecności na trybunach i wsparcia drużyny w tym ważnym pojedynku. Domowa atmosfera, doping oraz obecność lokalnej społeczności to elementy, które od lat budują charakter meczów rozgrywanych w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>Sobotnie spotkanie będzie więc nie tylko wydarzeniem sportowym, ale także okazją do wspólnego przeżywania emocji wokół lokalnej piłki. Dla wielu kibiców to szansa, by ponownie stanąć za zielono-czerwonymi i pomóc zespołowi w walce o kolejne ligowe punkty.</p><h2>Najważniejsze informacje dla kibiców</h2><p>Mecz Lechia Tomaszów Mazowiecki – Wigry Suwałki odbędzie się w <strong>sobotę 2 maja o godzinie 12:00</strong>. Areną spotkania będzie boisko ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy <strong>Nowowiejskiej 5/7</strong> w Tomaszowie Mazowieckim. Organizatorzy zapraszają mieszkańców i wszystkich sympatyków klubu do wspólnego dopingowania gospodarzy.</p><p>Jeśli pogoda dopisze, można spodziewać się dobrej frekwencji i atmosfery, która doda temu spotkaniu odpowiedniej oprawy. Dla Lechii każdy mecz u siebie to okazja, by zaprezentować charakter, ambicję i wolę walki przed własną publicznością.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[III Bieg Pamięci mjr. Hubala w Tomaszowie Mazowieckim. Patriotyczne wydarzenie już 30 kwietnia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54909,iii-bieg-pamieci-mjr-hubala-w-tomaszowie-mazowieckim-patriotyczne-wydarzenie-juz-30-kwietnia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54909,iii-bieg-pamieci-mjr-hubala-w-tomaszowie-mazowieckim-patriotyczne-wydarzenie-juz-30-kwietnia</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 16:38:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-iii-bieg-pamieci-mjr-hubala-w-tomaszowie-mazowieckim-patriotyczne-wydarzenie-juz-30-kwietnia-1777387837.png</url>
                        <title>III Bieg Pamięci mjr. Hubala w Tomaszowie Mazowieckim. Patriotyczne wydarzenie już 30 kwietnia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54909,iii-bieg-pamieci-mjr-hubala-w-tomaszowie-mazowieckim-patriotyczne-wydarzenie-juz-30-kwietnia</link>
                    </image><description>30 kwietnia 2026 roku w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się III Bieg Pamięci mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Wydarzenie połączy sport, lokalną pamięć historyczną i uroczystości patriotyczne związane z 86. rocznicą śmierci legendarnego żołnierza.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3><strong>Bieg pamięci dla bohatera</strong></h3><p style="text-align:justify;">W czwartek, 30 kwietnia 2026 roku, mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego po raz kolejny oddadzą hołd mjr. Henrykowi Dobrzańskiemu „Hubalowi”. Tego dnia przypada <strong>86. rocznica śmierci legendarnego oficera Wojska Polskiego</strong>, który poległ w 1940 roku w okolicach Anielina. Z tej okazji Stowarzyszenie „<strong>Hubalowa Rodzina</strong>” organizuje<strong> III Bieg Pamięci mjr. Hubala</strong>, którego trasa poprowadzi z Tomaszowa Mazowieckiego do Kolonii Zawada.</p><p style="text-align:justify;">Wydarzenie rozpocznie się przed pomnikiem mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, znajdującym się przed jednostką wojskową przy ulicy Piłsudskiego 72. Zanim uczestnicy wyruszą na trasę, zaplanowano krótką uroczystość patriotyczną, obejmującą powitanie uczestników, złożenie kwiatów oraz zapalenie zniczy pamięci. Sam bieg będzie miał długość około 5 kilometrów i, jak podkreślają organizatorzy, nie będzie rywalizacją nastawioną na wynik sportowy, lecz wspólnym gestem pamięci.</p><p>Meta biegu została wyznaczona w Kolonii Zawada przy ulicy Kasztanowej 8. To właśnie tam uczestnicy otrzymają pamiątkowe medale, a następnie wezmą udział w uroczystości kończącej wydarzenie oraz spotkaniu integracyjnym. Organizatorzy przewidują udział około <strong>250 uczestników</strong>.</p><h3><strong>Kto pobiegnie i jak wygląda program wydarzenia</strong></h3><p style="text-align:justify;">W gronie uczestników znajdą się przede wszystkim uczniowie szkół ponadpodstawowych z <strong>Tomaszowa Mazowieckiego</strong> i powiatu tomaszowskiego. Obecność młodzieży ma szczególne znaczenie, ponieważ to właśnie takie inicjatywy pozwalają przekazywać lokalną historię kolejnym pokoleniom w sposób żywy i angażujący. Do biegu dołączą także kilkuosobowe ekipy żołnierzy z <strong>25. Batalionu Dowodzenia</strong>, jednostki noszącej imię mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”.</p><p style="text-align:justify;">Program wydarzenia przewiduje zbiórkę uczestników o godzinie <strong>11.00 </strong>na stadionie sportowym przed jednostką wojskową. O <strong>11.30</strong> zaplanowano przejście pod pomnik majora, a o <strong>11.45</strong> rozpocznie się uroczystość patriotyczna. Start biegu wyznaczono na godzinę <strong>12.00</strong>. Między <strong>13.00</strong> a <strong>14.00</strong> uczestnicy będą docierać na metę w Kolonii Zawada. O <strong>14.15</strong> rozpocznie się wręczanie medali, a kwadrans później odbędzie się oficjalne zakończenie przy pomniku mjr. Hubala. Całość zwieńczy spotkanie integracyjne o godzinie <strong>15.00</strong>.</p><p style="text-align:justify;">Warto dodać, że wydarzenie odbywa się <strong>pod patronatem honorowym Marszałka Województwa Łódzkiego</strong>, co podkreśla jego rangę i znaczenie nie tylko dla lokalnej społeczności, lecz także dla regionu.</p><h3><strong>Kim był mjr. Henryk Dobrzański „Hubal”</strong></h3><p style="text-align:justify;">Postać mjr. Henryka Dobrzańskiego zajmuje wyjątkowe miejsce w historii Polski. Był oficerem Wojska Polskiego, kawalerzystą i uczestnikiem wojny obronnej 1939 roku. Po klęsce kampanii wrześniowej nie złożył broni. Zorganizował Oddział Wydzielony Wojska Polskiego i kontynuował walkę z niemieckim okupantem. Z tego powodu bywa nazywany <strong>jednym z pierwszych partyzantów II wojny światowej</strong>.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Hubal</strong> stał się symbolem niezłomności, odwagi i wierności żołnierskiej przysiędze. Jego działalność wojskowa była związana z regionem, a miejsce śmierci pod Anielinem do dziś pozostaje ważnym punktem pamięci historycznej. Dla mieszkańców ziemi tomaszowskiej i opoczyńskiej postać ta ma wymiar szczególny, ponieważ historia Hubala jest tu obecna nie tylko w podręcznikach, lecz także w lokalnych pomnikach, uroczystościach i inicjatywach społecznych.</p><p style="text-align:justify;">Coroczne wydarzenia upamiętniające majora pokazują, że pamięć o nim pozostaje żywa. Bieg pamięci jest formą nowoczesnego patriotyzmu, która łączy wspólnotę, aktywność fizyczną i szacunek dla historii. To ważne zwłaszcza dziś, gdy coraz częściej poszukuje się takich form upamiętniania, które są bliskie młodemu pokoleniu.</p><h3><strong>Stowarzyszenie „Hubalowa Rodzina” i lokalny wymiar pamięci</strong></h3><p>Organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie „<strong>Hubalowa Rodzina</strong>”, od lat zaangażowane w pielęgnowanie pamięci o mjr. Henryku Dobrzańskim i żołnierzach związanych z jego oddziałem. Organizacja znana jest z inicjatyw patriotycznych, edukacyjnych i rocznicowych, dzięki którym historia Hubala nie pozostaje jedynie zamkniętą kartą przeszłości, ale staje się częścią współczesnej tożsamości lokalnej.</p><p>Takie działania mają szczególne znaczenie w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie pamięć historyczna silnie łączy się z lokalnym krajobrazem i instytucjami. Sam start biegu przy pomniku przed jednostką wojskową oraz finał w Kolonii Zawada tworzą symboliczną trasę, która prowadzi uczestników przez miejsca ważne dla wspólnoty pamięci. Wydarzenie nie ogranicza się więc do samego wysiłku fizycznego, ale stanowi opowieść o historii zakorzenionej w konkretnym miejscu.</p><p>Zapowiedź tegorocznej edycji pokazuje, że III Bieg Pamięci mjr. Hubala ma szansę ponownie zgromadzić szerokie grono uczestników i obserwatorów. Dla jednych będzie to sportowy marszobieg, dla innych patriotyczna manifestacja, a dla jeszcze innych okazja do poznania historii jednego z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów wojennych związanych z tym regionem.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[CBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAF]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54907,cba-i-policja-w-starostwie-miliony-z-erasmusa-pod-lupa-sledczych-sprawa-zajmuje-sie-olaf</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54907,cba-i-policja-w-starostwie-miliony-z-erasmusa-pod-lupa-sledczych-sprawa-zajmuje-sie-olaf</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 14:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-cba-i-policja-w-starostwie-miliony-z-erasmusa-pod-lupa-sledczych-sprawa-zajmuje-sie-olaf-1777379152.png</url>
                        <title>CBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAF</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54907,cba-i-policja-w-starostwie-miliony-z-erasmusa-pod-lupa-sledczych-sprawa-zajmuje-sie-olaf</link>
                    </image><description>CBA i policja pojawiły się w Starostwie Powiatowym w Tomaszowie Mazowieckim, a sprawa milionów z programu Erasmus trafiła pod lupę śledczych. Postępowanie prowadzi też europejski OLAF, który bada możliwe nieprawidłowości w wydatkowaniu środków.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim – jak ustaliliśmy nieoficjalnie – weszli dziś funkcjonariusze Policji oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Działania służb miały skoncentrować się przede wszystkim na Wydziale Oświaty, gdzie przeprowadzono czynności z udziałem urzędników oraz zabezpieczono dokumentację.</p><p>Z informacji, które udało się uzyskać, wynika, że sprawa dotyczy możliwych nieprawidłowości związanych z realizacją programu <strong>Erasmus</strong>, sięgających nawet 2016 roku. Chodzi o projekty finansowane ze środków europejskich, a skala potencjalnych uchybień może obejmować kwoty liczone w milionach złotych.</p><p>Na tym etapie zarówno służby, jak i przedstawiciele Starostwa Powiatowego nie udzielają oficjalnych komentarzy. W krótkich odpowiedziach podkreślają jedynie, że ze względu na dobro postępowania nie mogą ujawniać szczegółów prowadzonych czynności. To standardowa praktyka w przypadku spraw, które są na wczesnym etapie śledztwa i obejmują szeroki zakres dokumentacji oraz osób.</p><p>Warto jednak podkreślić, że sprawa ma szerszy wymiar niż tylko lokalny. Z ustaleń wynika, że zajmuje się nią również <strong>Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF)</strong>, co oznacza, że podejrzenia dotyczą wykorzystania środków unijnych i mogą mieć konsekwencje wykraczające poza krajowe postępowania.</p><p>Obecny Zarząd Powiatu złożył zawiadomienia do prokuratury, wskazując nie tylko na możliwe nieprawidłowości w realizacji projektów, ale również na kwestie nadzoru nad ich przebiegiem. W zawiadomieniach mają pojawiać się wątki dotyczące zaniedbań w poprzednich latach, kiedy za funkcjonowanie powiatu odpowiadał zarząd z Mariuszem Węgrzynowskim na czele.</p><p>Na razie nie wiadomo, jaki dokładnie zakres obejmuje prowadzone postępowanie ani jakie konkretne decyzje lub działania będą przedmiotem dalszej analizy. Zabezpieczenie dokumentów i przesłuchania urzędników to jednak wyraźny sygnał, że sprawa weszła w fazę intensywnych czynności śledczych.</p><p>Dla mieszkańców powiatu tomaszowskiego kluczowe pozostaje jedno pytanie: czy środki, które miały służyć edukacji młodzieży i rozwojowi szkół, zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem. Odpowiedź na nie przyniosą dopiero kolejne etapy postępowania.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentny]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54904,szpital-szuka-nowego-prezesa-konkurs-w-tcz-ma-byc-otwarty-i-transparentny</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54904,szpital-szuka-nowego-prezesa-konkurs-w-tcz-ma-byc-otwarty-i-transparentny</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 11:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-szpital-szuka-nowego-prezesa-konkurs-w-tcz-ma-byc-otwarty-i-transparentny-1777369476.png</url>
                        <title>Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentny</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54904,szpital-szuka-nowego-prezesa-konkurs-w-tcz-ma-byc-otwarty-i-transparentny</link>
                    </image><description>Na stronie Tomaszowskiego Centrum Zdrowia pojawiła się informacja o konkursie na stanowisko prezesa spółki. To wiadomość ważna nie tylko dla pracowników szpitala, ale dla wszystkich mieszkańców powiatu tomaszowskiego, bo TCZ nie jest zwykłą firmą. To instytucja, od której zależy bezpieczeństwo zdrowotne tysięcy ludzi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Konrad Borowski, który objął funkcję prezesa po wcześniejszych zmianach w zarządzie powiatu i radzie nadzorczej spółki, zdecydował, że nie chce dłużej prowadzić spraw Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Jego odejście otwiera nowy etap w historii placówki, która w ostatnich miesiącach była przedmiotem gorących dyskusji, także w kontekście sytuacji finansowej szpitala. O objęciu przez Borowskiego funkcji prezesa informowały wcześniej media regionalne i branżowe.&nbsp;</p><p>Tym razem jednak kluczowe jest to, w jaki sposób ma zostać wyłoniony następca. Ogłoszenie konkursu oznacza, że stanowisko nie ma zostać obsadzone wyłącznie decyzją gabinetową, lecz w procedurze, do której mogą zgłosić się kandydaci spełniający wymagania określone przez spółkę. W realiach lokalnej polityki to istotny sygnał: proces powinien być czytelny, jawny i oparty na kompetencjach, a nie na szeptach korytarzy.</p><p>Stawka jest ogromna. Tomaszowskie Centrum Zdrowia prowadzi szpital, poradnie specjalistyczne i usługi, z których korzystają mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego oraz okolicznych gmin. Oficjalny serwis TCZ wskazuje m.in. rozbudowaną sieć poradni, od kardiologicznej i neurologicznej po zdrowie psychiczne, rehabilitację i nocną pomoc lekarską.</p><p>Nowy prezes nie będzie więc wchodził do spokojnego gabinetu, ale na mostek kapitański w czasie trudnej pogody. Przed nim rozmowy z personelem, finanse, kontrakty, organizacja pracy, inwestycje i codzienne problemy pacjentów, dla których najważniejsze nie są nazwiska w KRS, lecz to, czy otrzymają pomoc wtedy, kiedy jej potrzebują.</p><p>Dlatego ten konkurs warto uważnie obserwować. Powinien być egzaminem z transparentności dla rady nadzorczej i właściciela spółki. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakie wymagania postawiono kandydatom, jakie doświadczenie będzie premiowane i czy wybór prezesa rzeczywiście będzie wyborem menedżera zdolnego udźwignąć ciężar placówki.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Brąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54903,braz-z-gostynia-mlody-zawodnik-pilicy-tomaszow-na-podium-mistrzostw-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54903,braz-z-gostynia-mlody-zawodnik-pilicy-tomaszow-na-podium-mistrzostw-polski</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 11:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-braz-z-gostynia-mlody-zawodnik-pilicy-tomaszow-na-podium-mistrzostw-polski-1777368554.jpg</url>
                        <title>Brąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54903,braz-z-gostynia-mlody-zawodnik-pilicy-tomaszow-na-podium-mistrzostw-polski</link>
                    </image><description>Są takie momenty w sporcie, kiedy cisza kręgielni brzmi głośniej niż stadionowy huk. Kiedy każdy rzut waży więcej niż słowa, a wynik zapisuje się nie tylko w tabeli, ale i w historii klubu. Właśnie taki moment przeżył Przemysław Borkowski, który wraca z Gostynia z brązowym medalem Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych w kręglarstwie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W dniach <strong>24–26 kwietnia 2026 roku</strong> na torach w Gostyniu rywalizowała krajowa czołówka młodzieżowego kręglarstwa. Stawką były nie tylko medale, ale też potwierdzenie sportowej dojrzałości – tej, która oddziela solidnych zawodników od tych, którzy potrafią sięgnąć po coś więcej.</p><p>Barwy <strong>KS Pilica Tomaszów Mazowiecki</strong> reprezentowała grupa młodych zawodników, którzy – choć jeszcze na początku swojej drogi – pokazali charakter i ambicję.</p><p>Najwięcej powodów do radości dał właśnie <strong>Przemysław Borkowski</strong>. W konkurencji indywidualnej kategorii U-19 wspiął się na podium, zdobywając <strong>brązowy medal</strong>. To wynik, który nie bierze się z przypadku – to efekt godzin treningów, powtarzalności ruchu i odporności psychicznej, której nie widać na pierwszy rzut oka.</p><p>W tej samej konkurencji <strong>Wojciech Kobacki</strong> zakończył rywalizację na <strong>29. miejscu</strong>, a w grze podwójnej duet <strong>Borkowski–Kobacki</strong> uplasował się na <strong>10. pozycji</strong>.</p><p>Wśród juniorek młodszych <strong>Alicja Romanowska</strong> była o krok od ścisłej czołówki, zajmując <strong>7. miejsce</strong>, natomiast <strong>Zofia Hubar</strong> uplasowała się na <strong>13. pozycji</strong>. W rywalizacji par obie zawodniczki pokazały dobrą formę, kończąc zawody na <strong>6. miejscu</strong>.</p><p>W kategorii U-23 Tomaszów reprezentował <strong>Michał Skalski</strong>, który w konkurencji indywidualnej zajął <strong>9. miejsce</strong>, potwierdzając swoją stabilną dyspozycję na tle krajowej konkurencji.</p><p>To nie są jeszcze nazwiska z pierwszych stron gazet, ale właśnie tak zaczynają się sportowe historie – od jednego medalu, jednego dobrego startu, jednego weekendu, który zmienia perspektywę.</p><p>Gostyń 2026 może się okazać dla Przemysława Borkowskiego początkiem czegoś większego. Bo w sporcie, jak pisał kiedyś Hemingway, „liczy się nie to, ile razy upadasz, ale ile razy potrafisz wrócić do gry”. A zawodnik Pilicy właśnie pokazał, że potrafi grać o najwyższe stawki.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Korytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54901,korytarzowa-koalicja-pis-z-ko-zerwali-sesje-bo-zabraklo-im-glosow-na-powrot-wegrzynowskiego</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54901,korytarzowa-koalicja-pis-z-ko-zerwali-sesje-bo-zabraklo-im-glosow-na-powrot-wegrzynowskiego</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 09:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-korytarzowa-koalicja-pis-z-ko-zerwali-sesje-bo-zabraklo-im-glosow-na-powrot-wegrzynowskiego-1777358765.png</url>
                        <title>Korytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54901,korytarzowa-koalicja-pis-z-ko-zerwali-sesje-bo-zabraklo-im-glosow-na-powrot-wegrzynowskiego</link>
                    </image><description>Sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego, na której miał być głosowany wniosek o odwołanie starosty i całego zarządu, nie odbyła się z powodu braku kworum. W tle są polityczne układy, wzajemne oskarżenia i napięcia, które od miesięcy rozbijają lokalny samorząd.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wczorajsza sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego, na której miał być głosowany wniosek o odwołanie starosty, a z nim całego zarządu, nie odbyła się z powodu braku kworum. Wniosek w tej sprawie złożyła ośmioosobowa grupa radnych PiS, ale nie jest dla nikogo tajemnicą, że radni z grupy Macierewicza i Węgrzynowskiego wspierani są w głosowaniach przez Michała Jodłowskiego, Kazimierza Mordakę i Alicję Zwolak-Plichta. Cała trójka tych radnych KO już wcześniej zagłosowała za powtórnym powołaniem Mariusza Węgrzynowskiego na funkcję starosty.&nbsp;</p><p>Układy z PiS, które prowadziła ta trójka oraz poseł Adrian Witczak, były jednym z powodów masowych odejść z partii działaczy w powiecie tomaszowskim. Tymczasem w internecie prowadzona jest zupełnie inna narracja. Ze sponsorowanych postów dowiadujemy się o złych radnych, którzy rzekomo dla własnych korzyści odwoływali Węgrzynowskiego oraz odeszli z klubu w Radzie Miejskiej, nie godząc się na destrukcyjną politykę prowadzoną przez lokalnego posła i grupkę jego zwolenników.</p><p>Już samo złożenie wniosku było niespotykanym chyba nigdzie indziej kuriozum. Mariusz Węgrzynowski nie potrafiąc pogodzić się z utratą dobrze płatnej funkcji postanowił, że zrobi wszystko aby na stołek powrócić, niespełna w dwa miesiące po tym, jak nowy zarząd został powołany. Jaki podano powód? Taki jak zwykle, mieści się na dwóch stronach wniosku, ale można go streścić do jednego zdania: zostaliśmy odwołani i się z tym nie możemy pogodzić, a zarzuty w stosunku do nas są nieprawdziwe, kłamliwe i nie mające uzasadnienia. Zaprezentowane kilka tygodni temu, katastrofalne dane finansowe ze szpitala, są "ustawką" a niekompetencja Węgrzynowskiego, to jedynie wymysły i zmyślenia.&nbsp;</p><p>Jaka jest prawda? Dramatyczna. Opieszałość w załatwianiu spraw, przerost zatrudnienia, zamiatanie pod dywan afer, jak chociażby tej dotyczącej skarżących się na mobbing pracowników Środowiskowego Domu Samopomocy przez dyrektorkę a równocześnie działaczkę PiS. Kolejne roszczenia napływają do Starostwa a sprawą Erazmusa, o której były Starosta wiedział od czerwca ubiegłego roku zajmuje się unijna Prokuratura. Kosztować nas to może nawet 8 milionów złotych, jako tomaszowskich podatników. Od dwóch miesięcy próby przywrócenia normalności w Powiecie są torpedowane przez pisowskich radnych, w tym także tych, przebywających na zwolnieniach lekarskich.&nbsp;</p><p>Wczoraj na głosowanie nie przyszli wnioskodawcy z PiS oraz radni Koalicji Obywatelskiej. Dlaczego doprowadzili do zerwania kworum? Wszyscy byli w Urzędzie obecni. Trójka radnych KO siedziała na korytarzu, przed wejściem na salę obrad. Zapewne weszliby do środka, gdyby okazało się, że jednak kworum na sali jest i da się wniosek przegłosować. - <span style="color:rgb(8,8,9);">Ja osobiście nie byłem bo nie będę brał udziału w tym cyrku. Wojna dwóch plemion Witko–Węgrzynowski trwa a nawet się nasila. Mieszkańcy płacą a oni mają wszystko w dupie. Cała uwaga skupia się jak tu kogoś przekupić - napisał w internecie Kazimierz Mordaka, który dotąd podobne zachowania krytykował. Podwójne standardy? Oczywiście nie. Standard zawsze ten sam, zresztą niezwykle niski, a sam radny KO jednak na sesji był, tylko że razem z dwójką swoich kolegów postanowił wziąć udział w spektaklu Węgrzynowskiego.&nbsp;</span></p><p>Z jednym jednak Kazimierz Mordaka ma rację. Odkąd złożono wniosek; trwa nagabywanie radnych, aby odwołali Dariusza Kowalczyka. Zapewne mamy do czynienia z typowymi dla Węgrzynowskiego ofertami "współpracy". Póki co jednak nie udało się zebrać 14 radnych niezbędnych do odwołania Zarządu. Tak naprawdę jest ich co najwyżej 12. Czasu coraz mniej, bo za chwilę może się okazać, że mandat radnej Sochy zostanie wygaszony, a kolejny samorządowiec straci możliwość zasiadania w Radzie z całkiem innego powodu, ale na ten temat szerszy materiał, przeczytacie jutro.&nbsp;</p><p><br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ambicja i talent drogą do sukcesu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54902,ambicja-i-talent-droga-do-sukcesu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54902,ambicja-i-talent-droga-do-sukcesu</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 09:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ambicja-i-talent-droga-do-sukcesu-1777367938.png</url>
                        <title>Ambicja i talent drogą do sukcesu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54902,ambicja-i-talent-droga-do-sukcesu</link>
                    </image><description>Sukces młodego człowieka rzadko spada z nieba. Nie jest szczęśliwym losem wyciągniętym na szkolnej loterii. Najczęściej rodzi się z ciekawości świata, systematycznej pracy i tej szczególnej odwagi, która każe iść dalej nawet wtedy, gdy łatwiej byłoby odpuścić.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Tegoroczni maturzyści <strong>II Liceum Ogólnokształcącego w Tomaszowie Mazowieckim</strong> pokazali, że ambicja połączona z talentem naprawdę potrafi prowadzić wysoko. Laureaci i finaliści olimpiad przedmiotowych stali się powodem do dumy nie tylko dla swoich rodzin i nauczycieli, ale dla całej społeczności szkolnej.</p><p>Za każdym takim sukcesem stoi oczywiście uczeń — jego praca, pasja i determinacja. Ale nie sposób pominąć również roli nauczycieli. To oni byli przewodnikami, mentorami i tymi, którzy potrafili dostrzec potencjał, zanim jeszcze w pełni rozbłysnął. Wspólny wysiłek przyniósł efekty, o których dziś można mówić z prawdziwą satysfakcją.</p><p>Osiągnięcia maturzystów są także ważnym sygnałem dla młodszych uczniów. Pokazują, że warto próbować, mierzyć wysoko i nie bać się wyzwań. Bo droga do sukcesu rzadko jest prosta, ale zawsze zaczyna się od pierwszego kroku.</p><p>A szczęście? Być może czasem pojawia się po drodze. Jednak, jak mówi stare powiedzenie, sprzyja przygotowanym.</p><p>Z dumą przedstawiamy tegorocznych maturzystów — laureatów i finalistów olimpiad przedmiotowych.</p><p><strong>Filip Welfle</strong> z klasy IV bch został finalistą <strong>LVI Olimpiady Literatury i Języka Polskiego</strong>. Już dziś może cieszyć się stuprocentowym wynikiem na wszystkich egzaminach maturalnych z języka polskiego. Do sukcesu przygotowywała go <strong>Anna Ignasiak</strong>, nauczycielka języka polskiego.</p><p>Pod opieką <strong>Macieja Błaszczyka</strong> uczniowie przygotowywali się do Olimpiady <strong>„Losy żołnierza i dzieje oręża polskiego”</strong>. <strong>Piotr Kiełbowski</strong> z klasy IV hd oraz <strong>Artur Szulc</strong> z klasy IV hd uzyskali tytuły finalistów, natomiast <strong>Aleksander Wieczorek</strong>, również z klasy IV hd, został laureatem olimpiady. Dzięki tym osiągnięciom uczniowie mogą już cieszyć się stuprocentowym wynikiem z egzaminu maturalnego z historii na poziomie rozszerzonym.</p><p>Do grona najlepszych dołączyła także <strong>Zofia Pełka</strong> z klasy IV hd, finalistka <strong>XXXVIII Olimpiady Filozoficznej</strong>. Uczennica uzyskała również stuprocentowy wynik z egzaminu maturalnego z filozofii na poziomie rozszerzonym.</p><p>To sukcesy, które zapisują się w historii szkoły — i przypominają, że talent jest iskrą, ale dopiero ambicja i praca potrafią rozpalić z niej prawdziwy ogień.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkolenia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54899,lechia-tomaszow-mazowiecki-z-reprezentantami-polski-u22-klub-potwierdza-sile-szkolenia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54899,lechia-tomaszow-mazowiecki-z-reprezentantami-polski-u22-klub-potwierdza-sile-szkolenia</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 21:42:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-mazowiecki-z-reprezentantami-polski-u22-klub-potwierdza-sile-szkolenia-1777319218.png</url>
                        <title>Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkolenia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54899,lechia-tomaszow-mazowiecki-z-reprezentantami-polski-u22-klub-potwierdza-sile-szkolenia</link>
                    </image><description>KS Lechia Tomaszów Mazowiecki poinformował o powołaniach swoich siatkarzy do reprezentacji Polski U22. To mocny sygnał, że lokalne szkolenie przynosi wymierne efekty i umacnia sportową markę miasta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Lechia z kolejnym ważnym osiągnięciem</h2><p>KS Lechia Tomaszów Mazowiecki poinformował o powołaniach swoich zawodników do kadry Polski do lat 22. W gronie wyróżnionych znaleźli się <strong>Artur Brzostowicz, Patryk Głowa, Jakub Rutkowski i Oskar Kukie</strong>. Klub podkreślił również obecność <strong>Jakuba Kubackiego, wychowanka Lechii</strong>, wśród powołanych, co dodatkowo wzmacnia przekaz o skuteczności miejscowego systemu szkolenia.</p><p>To wiadomość istotna nie tylko dla samego klubu, ale także dla całego Tomaszowa Mazowieckiego. Powołania do reprezentacji narodowej w młodzieżowej siatkówce są wyraźnym potwierdzeniem, że zawodnicy rozwijający się w lokalnym środowisku potrafią wejść na poziom ogólnopolski i rywalizować z najlepszymi.</p><h2>Efekt lat pracy, nie jednorazowy przypadek</h2><p>W komunikacie opublikowanym przez klub wybrzmiewa jedna myśl: ten sukces nie jest dziełem przypadku. To rezultat <strong>wielu lat szkolenia, setek treningów i konsekwentnej pracy</strong> wykonywanej przez zawodników, trenerów oraz osoby zaangażowane w rozwój siatkówki w Tomaszowie Mazowieckim. Tego typu osiągnięcia nie rodzą się z dnia na dzień, lecz są efektem dobrze zorganizowanego procesu.</p><p>Z lokalnej perspektywy ma to szczególne znaczenie. W realiach mniejszych i średnich ośrodków sportowych utrzymanie wysokiego poziomu szkolenia młodzieży wymaga systematyczności, cierpliwości i zaplecza organizacyjnego. Jeżeli kilku zawodników z jednego środowiska trafia do reprezentacji Polski, można mówić o realnej jakości pracy u podstaw, a nie tylko o pojedynczych, indywidualnych talentach.</p><p>Nie bez znaczenia jest też fakt, że w przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o Tomaszowie Mazowieckim jako o miejscu, w którym siatkówka ma mocne fundamenty. Określenie <strong>„fabryka talentów”</strong>, użyte w klubowym przekazie, ma oczywiście promocyjny charakter, ale w tym przypadku znajduje konkretne potwierdzenie w nazwiskach i powołaniach.</p><h2>Co ten sukces oznacza dla miasta</h2><p>Dla lokalnej społeczności to powód do dumy, ale także ważny impuls wizerunkowy. Sukcesy młodych sportowców budują rozpoznawalność miasta poza regionem, a jednocześnie wzmacniają zainteresowanie sportem wśród dzieci i młodzieży. Gdy młodzi mieszkańcy widzą, że z Tomaszowa Mazowieckiego można trafić do reprezentacji Polski, rośnie wiara w sens codziennej pracy i treningu.</p><p>Tego rodzaju osiągnięcia mają również znaczenie społeczne. Sport staje się wtedy nie tylko formą rywalizacji, lecz także narzędziem budowania lokalnej tożsamości. Klub, szkoły, trenerzy i rodzice współtworzą środowisko, które może wychowywać kolejnych zawodników. To szczególnie cenne tam, gdzie sukces nie wynika z przypadku, lecz z trwałego systemu szkolenia.</p><p>W komentarzach pod klubowym wpisem dominowały gratulacje i głosy uznania. Pojawiły się też opinie, że rozwój młodych talentów powinien w przyszłości jeszcze mocniej przełożyć się na wyniki ligowe drużyn związanych z Tomaszowem Mazowieckim. To naturalne oczekiwanie kibiców, którzy chcieliby, aby sukces szkoleniowy szedł w parze z jak najsilniejszą pozycją sportową miasta na seniorskim poziomie rozgrywek.</p><h2>Silny sygnał na przyszłość</h2><p>Obecność kilku nazwisk związanych z Lechią w reprezentacji Polski U22 to jeden z tych momentów, które warto traktować szerzej niż tylko jako sportową ciekawostkę. To <strong>czytelny sygnał, że w Tomaszowie Mazowieckim istnieje środowisko zdolne wychowywać zawodników gotowych do gry na wysokim poziomie</strong>. Dla klubu jest to potwierdzenie obranej drogi, a dla miasta kolejny argument, by wspierać rozwój szkolenia młodzieży.</p><p>Na tym etapie najważniejsze są gratulacje dla powołanych zawodników i wszystkich osób, które uczestniczyły w ich rozwoju. Jeżeli ten kierunek zostanie utrzymany, Tomaszów Mazowiecki może nadal umacniać swoją pozycję jako jedno z wyraźnych miejsc na siatkarskiej mapie regionu i kraju.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rekonstrukcja Bitwy nad Wartą wraca we wrześniu. Znamy program wydarzenia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54898,rekonstrukcja-bitwy-nad-warta-wraca-we-wrzesniu-znamy-program-wydarzenia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54898,rekonstrukcja-bitwy-nad-warta-wraca-we-wrzesniu-znamy-program-wydarzenia</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 21:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-rekonstrukcja-bitwy-nad-warta-wraca-we-wrzesniu-znamy-program-wydarzenia-1777318318.jpg</url>
                        <title>Rekonstrukcja Bitwy nad Wartą wraca we wrześniu. Znamy program wydarzenia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54898,rekonstrukcja-bitwy-nad-warta-wraca-we-wrzesniu-znamy-program-wydarzenia</link>
                    </image><description>Między Beleniem a Strońskiem ponownie ożyją wydarzenia z września 1939 roku. Organizatorzy zapowiadają nie tylko widowiskową rekonstrukcję, ale też piknik historyczny, wystawy, edukację i uroczyste upamiętnienie poległych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wrześniowa pamięć znów nad Wartą</h2><p>Teren między Beleniem i Strońskiem, niedaleko Zduńskiej Woli, ponownie stanie się miejscem dużego wydarzenia historycznego. Na 5 września zaplanowano <strong>Wojewódzką Inscenizację Bitwy nad Wartą z września 1939 roku</strong>, która co roku przyciąga mieszkańców regionu oraz gości zainteresowanych historią wojny obronnej Polski.</p><p>To wydarzenie od lat buduje swoją pozycję dzięki połączeniu widowiskowości z rzetelnym podejściem do przeszłości. Rekonstruktorzy, ubrani w stroje z epoki i wyposażeni w historyczne rekwizyty, odtwarzają wybrane epizody walk w autentycznej scenerii. Dla widzów jest to okazja, by zobaczyć historię nie tylko w podręcznikowym skrócie, ale w formie, która działa na wyobraźnię i pozwala lepiej zrozumieć dramat tamtych dni.</p><h2>Program: od pikniku po wieczorne upamiętnienie</h2><p>Organizatorzy przygotowali rozbudowany program. Wydarzenie ma rozpocząć się o godzinie 14.00 od pikniku historycznego. W planie znalazły się między innymi pokazy pojazdów i wyposażenia wojskowego, wystawa poświęcona wrześniowym losom powiatu zduńskowolskiego, stanowiska edukacyjne, a także prezentacje wykorzystujące technologię rzeczywistości wirtualnej. Swoją obecność mają zaznaczyć również koła gospodyń wiejskich, co nadaje całości lokalny i wspólnotowy charakter.</p><p>Na godzinę 16.00 zaplanowano historyczne wprowadzenie, które ma pomóc uczestnikom lepiej odczytać tło samej inscenizacji. Główna część widowiska rozpocznie się o 17.00. Po jej zakończeniu, około 18.30, przewidziano defiladę grup rekonstrukcyjnych. Dzień zamknie symboliczne oddanie hołdu poległym. O 20.00 mają zostać zapalone znicze.</p><p>Obchody nie zakończą się jednak pierwszego dnia. Kontynuację uroczystości zaplanowano na 6 września w Strońsku. O godzinie 11.00 na cmentarzu przy kwaterach wojennych ma odbyć się uroczysta msza święta, poprzedzona zbiórką pocztów sztandarowych. Taki układ programu pokazuje, że wydarzenie ma dwa wymiary: widowiskowy i ceremonialny.</p><h2>Bitwa, która kosztowała setki istnień</h2><p>Bitwa nad Wartą była jednym z najkrwawszych starć stoczonych przez żołnierzy Armii Łódź podczas kampanii wrześniowej 1939 roku. Walki trwały 27 godzin i rozegrały się na polach Belenia, Piasków, Strońska i Zapolic, na linii obronnej Warty i Widawki. W boju uczestniczyli żołnierze 30 pułku Strzelców Kaniowskich.</p><p>Polskie oddziały znalazły się pod silnym ostrzałem niemieckiej artylerii prowadzonej zza rzeki. W takich warunkach utrzymanie pozycji okazało się niemożliwe, jednak opór polskich żołnierzy miał znaczenie operacyjne. Utrudnił wojskom niemieckim rozwinięcie natarcia w kierunku Łodzi i Warszawy. Według podanych informacji w bitwie zginęło blisko <strong>300 polskich żołnierzy</strong>.</p><p>To właśnie dlatego rekonstrukcja nie jest wyłącznie plenerowym spektaklem. Jej sens wykracza poza samą inscenizację. Przypomina o konkretnych ludziach, miejscach i decyzjach podejmowanych w dramatycznych realiach początku wojny. Dla regionu to także forma pielęgnowania pamięci o wydarzeniach, które rozegrały się tuż obok, na terenach dobrze znanych lokalnym społecznościom.</p><h2>Nie tylko widowisko, ale też lokalna lekcja historii</h2><p>Na organizację tegorocznego wydarzenia Samorząd Województwa Łódzkiego przekazał 400 tysięcy złotych. Za przygotowanie inscenizacji odpowiada Starostwo Powiatowe w Zduńskiej Woli. Skala wsparcia pokazuje, że rekonstrukcja jest traktowana nie jako jednorazowa atrakcja, ale jako przedsięwzięcie łączące kulturę, edukację i pamięć historyczną.</p><p>Z perspektywy mieszkańców regionu ważne jest także to, że podobne wydarzenia wzmacniają lokalną tożsamość. Dla młodszych uczestników mogą być pierwszym kontaktem z historią opowiedzianą w żywy i zrozumiały sposób. Dla starszych bywają okazją do wspólnego przeżywania pamięci i rozmowy o wojennych losach rodzin oraz miejscowości.</p><p>W realiach lokalnego portalu taka informacja ma dodatkowy wymiar. Choć inscenizacja odbędzie się w powiecie zduńskowolskim, dotyczy historii całego regionu łódzkiego, w tym także mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic, którzy śledzą wydarzenia budujące regionalną pamięć. <strong>Bitwa nad Wartą</strong> pozostaje jednym z tych epizodów września 1939 roku, które warto przypominać nie tylko przy okazji rocznic, ale również jako ważną część wspólnego dziedzictwa.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Chór Artis Gaudium świętuje 10-lecie. Jubileuszowy koncert w MCK Tkacz]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54897,chor-artis-gaudium-swietuje-10-lecie-jubileuszowy-koncert-w-mck-tkacz</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54897,chor-artis-gaudium-swietuje-10-lecie-jubileuszowy-koncert-w-mck-tkacz</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 21:05:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-chor-artis-gaudium-swietuje-10-lecie-jubileuszowy-koncert-w-mck-tkacz-1777317248.jpg</url>
                        <title>Chór Artis Gaudium świętuje 10-lecie. Jubileuszowy koncert w MCK Tkacz</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54897,chor-artis-gaudium-swietuje-10-lecie-jubileuszowy-koncert-w-mck-tkacz</link>
                    </image><description>Miejskie Centrum Kultury w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na jubileuszowy koncert chóru Artis Gaudium. Wydarzenie odbędzie się 8 maja 2026 roku w MCK Tkacz i będzie podsumowaniem dekady wspólnej pracy, pasji oraz muzycznych osiągnięć zespołu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Jubileusz chóru w Tomaszowie Mazowieckim</h2><p>Przed miłośnikami muzyki w Tomaszowie Mazowieckim wyjątkowe wydarzenie. Miejskie Centrum Kultury zapowiedziało <strong>koncert z okazji 10-lecia działalności chóru Artis Gaudium</strong>, działającego pod dyrekcją Katarzyny Goljat. Jubileuszowe spotkanie odbędzie się 8 maja 2026 roku o godzinie 18:00 w MCK Tkacz przy ulicy Niebrowskiej 50.</p><p>Wstęp na wydarzenie będzie wolny, co sprawia, że koncert może stać się jedną z ciekawszych i bardziej dostępnych propozycji kulturalnych w lokalnym kalendarzu. Organizatorzy podkreślają, że będzie to nie tylko muzyczne widowisko, ale także okazja do wspólnego świętowania ważnego momentu w historii zespołu.</p><h2>Dekada pracy, pasji i scenicznych doświadczeń</h2><p>Zapowiadany koncert ma być <strong>podsumowaniem dziesięciu lat wspólnej pracy artystycznej</strong>. Tego typu jubileusze zwykle niosą ze sobą coś więcej niż sam występ sceniczny. To również moment zatrzymania, spojrzenia na drogę, jaką przeszli wykonawcy, oraz przypomnienia repertuaru i projektów, które budowały rozpoznawalność chóru przez lata.</p><p>Według informacji przekazanych przez Miejskie Centrum Kultury, program koncertu obejmie utwory, które na różnych etapach działalności tworzyły muzyczną tożsamość Artis Gaudium. Publiczność usłyszy zarówno pieśni klasyczne i ludowe, jak i gospel oraz znane utwory rozrywkowe. W zapowiedzi pojawiają się nazwiska i zespoły dobrze znane szerokiej publiczności, między innymi Elvis Presley, Leonard Cohen oraz The Beatles.</p><p>Tak szeroki repertuar pokazuje, że chór nie ogranicza się do jednego nurtu, lecz stawia na różnorodność i kontakt z odbiorcą. Dla słuchaczy może to oznaczać wieczór łączący podniosły charakter jubileuszu z bardziej przystępnymi i rozpoznawalnymi muzycznymi akcentami.</p><h2>Koncert i gala w jednym wydarzeniu</h2><p>Organizatorzy zapowiadają, że koncert zostanie połączony z <strong>uroczystą galą jubileuszową</strong>. Taka formuła nada wydarzeniu szczególny charakter i sprawi, że będzie ono czymś więcej niż standardowym występem scenicznym. Można się spodziewać atmosfery święta, w której ważne będą zarówno muzyka, jak i symboliczny wymiar rocznicy.</p><p>Dla lokalnej publiczności to również przypomnienie, jak istotną rolę pełnią zespoły artystyczne działające przy miejskich instytucjach kultury. Przez lata budują one nie tylko własny dorobek, ale także współtworzą kulturalną tożsamość miasta. Jubileusz Artis Gaudium wpisuje się właśnie w taki lokalny kontekst: pokazuje ciągłość pracy, znaczenie edukacji artystycznej i wartość wspólnego muzykowania.</p><h2>Warto zarezerwować ten termin</h2><p>Majowy koncert w MCK Tkacz zapowiada się jako propozycja dla szerokiego grona odbiorców: od osób na co dzień śledzących życie kulturalne Tomaszowa Mazowieckiego po tych, którzy po prostu chcą spędzić wieczór przy muzyce wykonywanej na żywo. Otwarte wejście może dodatkowo zachęcić mieszkańców do udziału w wydarzeniu.</p><p>Jubileusz 10-lecia chóru Artis Gaudium będzie okazją do spotkania z repertuarem budowanym przez lata oraz do docenienia pracy zespołu i jego dyrygentki. Wszystko wskazuje na to, że 8 maja 2026 roku scena MCK Tkacz stanie się miejscem <strong>muzycznego święta o wyraźnie lokalnym znaczeniu</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Żołnierze 25 Brygady ćwiczą w Drawsku. Trwa intensywne szkolenie inżynieryjno-bojowe]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54896,zolnierze-25-brygady-cwicza-w-drawsku-trwa-intensywne-szkolenie-inzynieryjno-bojowe</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54896,zolnierze-25-brygady-cwicza-w-drawsku-trwa-intensywne-szkolenie-inzynieryjno-bojowe</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 20:43:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zolnierze-25-brygady-cwicza-w-drawsku-trwa-intensywne-szkolenie-inzynieryjno-bojowe-1777315789.jpg</url>
                        <title>Żołnierze 25 Brygady ćwiczą w Drawsku. Trwa intensywne szkolenie inżynieryjno-bojowe</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54896,zolnierze-25-brygady-cwicza-w-drawsku-trwa-intensywne-szkolenie-inzynieryjno-bojowe</link>
                    </image><description>25 Brygada Kawalerii Powietrznej poinformowała o kolejnym etapie ćwiczeń na poligonie w Drawsku Pomorskim. Żołnierze doskonalą tam kluczowe umiejętności bojowe i inżynieryjne, które mają znaczenie w działaniach prowadzonych w trudnych warunkach terenowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Szkolenie na poligonie w Drawsku Pomorskim</h2><p>25 Brygada Kawalerii Powietrznej przekazała informacje o intensywnym szkoleniu prowadzonym na poligonie w Drawsku Pomorskim. Z opublikowanego komunikatu wynika, że żołnierze brygady realizują kolejne zadania związane z doskonaleniem umiejętności bojowych, a ćwiczenia odbywają się z dużym naciskiem na praktykę, tempo działania i gotowość do pracy w wymagającym środowisku.</p><p>Jednostka podkreśla pełne zaangażowanie uczestników szkolenia oraz konsekwentne podnoszenie poziomu przygotowania. Tego rodzaju ćwiczenia są jednym z podstawowych elementów utrzymywania sprawności wojska, ponieważ pozwalają trenować nie tylko wykonanie konkretnych zadań, ale także współdziałanie, organizację pracy i reakcję na zmieniającą się sytuację w terenie.</p><h2>Jakie umiejętności doskonalą żołnierze</h2><p>Wśród wskazanych aktywności znalazły się zadania związane z ustawianiem i pokonywaniem bojowych pól minowych, w tym niszczeniem grup min <strong>TM-62M</strong>. To obszar szkolenia wymagający precyzji, znajomości procedur oraz zachowania najwyższych standardów bezpieczeństwa. Równolegle ćwiczono także niszczenie bojowej grupy min z wykorzystaniem <strong>miny MKU</strong>.</p><p>Istotnym elementem zajęć było również przygotowanie do niszczenia dróg i pasów startowych poprzez wykonywanie lejów w drogach trzeciej i czwartej klasy. Z perspektywy wojskowej są to zadania o znaczeniu operacyjnym, ponieważ dotyczą ograniczania mobilności przeciwnika i kształtowania warunków działania w rejonie operacji.</p><p>Szkolenie objęło ponadto wykonywanie okopów oraz ukryć dla pojazdów i wozów bojowych. To z kolei część przygotowania bezpośrednio związanego z ochroną ludzi i sprzętu, a także z organizacją stanowisk w terenie. W praktyce takie ćwiczenia budują odporność jednostki na warunki polowe i pozwalają utrwalać rozwiązania stosowane podczas realnych działań.</p><h2>Dlaczego takie ćwiczenia mają znaczenie</h2><p>Komunikat 25 Brygady Kawalerii Powietrznej ma wymiar nie tylko informacyjny, ale również pokazuje, jak wygląda codzienna, mniej widoczna strona funkcjonowania wojska. Gotowość bojowa nie opiera się wyłącznie na nowoczesnym wyposażeniu, lecz przede wszystkim na regularnym szkoleniu, powtarzalności procedur i umiejętności działania pod presją czasu.</p><p>Dla mieszkańców regionu informacje o aktywności 25 Brygady są szczególnie istotne także z lokalnego punktu widzenia. To formacja silnie kojarzona z Tomaszowem Mazowieckim i jego wojskowym zapleczem, dlatego każdy komunikat o kolejnych etapach szkolenia budzi naturalne zainteresowanie. W praktyce oznacza to potwierdzenie, że jednostka stale rozwija zdolności potrzebne do realizacji swoich zadań.</p><p>W opublikowanym przekazie brygada akcentuje <strong>profesjonalizm, determinację i gotowość do działania w każdych warunkach</strong>. Taki ton nie dziwi, bo właśnie te cechy są fundamentem szkolenia wojskowego. Z perspektywy opinii publicznej najważniejszy pozostaje jednak fakt, że ćwiczenia trwają, a żołnierze konsekwentnie podnoszą kompetencje w obszarach kluczowych dla bezpieczeństwa i sprawności operacyjnej jednostki.</p><h2>Lokalny wymiar informacji</h2><p>Choć ćwiczenia odbywają się w Drawsku Pomorskim, ich znaczenie wykracza poza samo miejsce szkolenia. Dla Tomaszowa Mazowieckiego i okolic każda wiadomość dotycząca 25 Brygady Kawalerii Powietrznej jest częścią szerszego lokalnego kontekstu, w którym obecność wojska od lat pozostaje ważnym elementem życia społecznego i tożsamości miasta.</p><p>Z udostępnionych informacji wynika jasno, że szkolenie jest kontynuowane, a nacisk położono na zadania wymagające zarówno wiedzy technicznej, jak i odporności fizycznej. To kolejny sygnał, że przygotowanie żołnierzy nie ogranicza się do teorii, lecz opiera się na systematycznej pracy w warunkach poligonowych, gdzie liczą się praktyczne umiejętności i zdolność działania zespołowego.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Brzegi Pilicy znów oddychają. Wspólna akcja sprzątania w Tomaszowie Mazowieckim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54895,brzegi-pilicy-znow-oddychaja-wspolna-akcja-sprzatania-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54895,brzegi-pilicy-znow-oddychaja-wspolna-akcja-sprzatania-w-tomaszowie-mazowieckim</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 19:38:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-brzegi-pilicy-znow-oddychaja-wspolna-akcja-sprzatania-w-tomaszowie-mazowieckim-1777311709.jpg</url>
                        <title>Brzegi Pilicy znów oddychają. Wspólna akcja sprzątania w Tomaszowie Mazowieckim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54895,brzegi-pilicy-znow-oddychaja-wspolna-akcja-sprzatania-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
                    </image><description>Nad Pilicą w Tomaszowie Mazowieckim 26 kwietnia ponad 20 osób wspólnie sprzątało brzegi rzeki. W akcji zorganizowanej przez Stowarzyszenie Geocaching Łódzkie, przy wsparciu miasta i instytucji środowiskowych, zebrano kilkadziesiąt worków odpadów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Są miejsca, które – jak w prozie Stachury – żyją własnym rytmem. Rzeka, ścieżka, kawałek zieleni, gdzie człowiek na chwilę zwalnia. <strong>Pilica w Tomaszowie Mazowieckim</strong> do takich miejsc należy. I właśnie tam, <strong>26 kwietnia</strong>, wydarzyło się coś więcej niż zwykłe sprzątanie. To była <strong>akcja ekologiczna nad Pilicą</strong>, która pokazała, że wspólnota to nie slogan, lecz działanie.</p><p>W niedzielne przedpołudnie nad rzeką pojawiło się ponad 20 osób. Niby niewiele, ale jak w „Kamieniach na szaniec” – liczy się nie liczba, lecz determinacja. <strong>Sprzątanie Pilicy w Tomaszowie Mazowieckim</strong> zostało zorganizowane przez Patrycję Cychner, prezeskę <strong>Stowarzyszenia Geocaching Łódzkie</strong>, we współpracy z <strong>Operacją Czysta Rzeka</strong> oraz <strong>Urzędem Miasta Tomaszowa Mazowieckiego</strong>, przy wsparciu <strong>Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi</strong>. Patronat nad wydarzeniem objął prezydent miasta, <strong>Marcin Witko</strong>.</p><h3><strong>Nie tylko mieszkańcy – Pilica przyciąga ludzi z całej Polski</strong></h3><p>Choć wydarzenie miało lokalny charakter, jego zasięg okazał się znacznie szerszy. <strong>Tomaszów Mazowiecki</strong> przyciągnął uczestników z Łodzi, Warszawy, a nawet Sosnowca. Wspólna praca połączyła pokolenia – dzieci, dorosłych i tych, którzy pamiętają jeszcze czasy, gdy rzeki były czystsze z natury, a nie z konieczności.</p><p>Ta <strong>międzypokoleniowa akcja ekologiczna</strong> miała w sobie coś z rodzinnego pikniku, choć zamiast koszy piknikowych były worki na śmieci. I może właśnie w tym tkwi jej siła – w prostocie, która daje realny efekt.</p><h3><strong>Kilkadziesiąt worków śmieci i realna zmiana</strong></h3><p>Efekt? <strong>Kilkadziesiąt worków odpadów zebranych nad Pilicą</strong>. Liczby mówią jedno, ale obraz mówi więcej: oczyszczony brzeg, przestrzeń, która znów może służyć spacerom, rekreacji i odpoczynkowi.</p><p>To nie jest tylko kwestia estetyki. Jak podkreślają specjaliści, <strong>ochrona środowiska naturalnego</strong> zaczyna się od takich działań. Każdy pozostawiony plastik, każda butelka, każdy fragment śmieci to realne zagrożenie dla ekosystemu rzeki.</p><p>Organizatorka wydarzenia, Patrycja Cychner, ujęła to prosto, bez zbędnych ozdobników:<br>„Każda taka akcja pokazuje, że razem możemy realnie wpływać na nasze otoczenie”.</p><p>I trudno się z tym nie zgodzić.</p><h3><strong>Ekologia to współpraca, nie deklaracje</strong></h3><p>Głos zabrał również <strong>Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Łodzi, Grzegorz Socha</strong>, podkreślając znaczenie współdziałania różnych środowisk. <strong>Zaangażowanie społeczności lokalnej</strong>, wsparcie instytucji i inicjatywa oddolna – to trio, które daje efekty.</p><p>Bo ochrona przyrody nie zaczyna się w ustawach ani konferencjach. Zaczyna się tam, gdzie ktoś schyla się po śmieć.</p><h3><strong>Geocaching – zabawa, która zmienia podejście do natury</strong></h3><p>Nie bez znaczenia jest też kontekst, z którego wyrosła ta inicjatywa. <strong>Geocaching w Łódzkiem</strong> to nie tylko gra terenowa, ale styl myślenia. Szukanie skrytek w terenie prowadzi ludzi w miejsca, których wcześniej nie znali. A kiedy już tam trafią – zaczynają je szanować.</p><p>W ramach idei <strong>CITO (Cache In Trash Out)</strong> uczestnicy nie tylko odkrywają nowe lokalizacje, ale także sprzątają, sadzą drzewa, montują budki dla ptaków czy znakują szlaki. To połączenie przygody z odpowiedzialnością – coś, czego często brakuje w dzisiejszym świecie.</p><h3><strong>Pilica jako wspólna sprawa</strong></h3><p>To wydarzenie pokazuje jedno: <strong>sprzątanie rzeki Pilicy</strong> nie jest jednorazowym zrywem. To proces, który wymaga ciągłości, zaangażowania i ludzi, którym się chce.</p><p>Jak zapowiadają organizatorzy, akcje będą kontynuowane. I być może – jeśli wieść się poniesie – następnym razem nad rzeką pojawi się jeszcze więcej mieszkańców Tomaszowa.</p><p>Bo prawda jest prosta, choć brzmi jak fraza z kampanii społecznej:<br><strong>środowisko naturalne zaczyna się tu, gdzie mieszkamy</strong>.</p><p>A każda para rąk naprawdę ma znaczenie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Żołnierze i weterani uczą młodzież, jak reagować na zagrożenia, dezinformację i kryzysy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54894,zolnierze-i-weterani-ucza-mlodziez-jak-reagowac-na-zagrozenia-dezinformacje-i-kryzysy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54894,zolnierze-i-weterani-ucza-mlodziez-jak-reagowac-na-zagrozenia-dezinformacje-i-kryzysy</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 19:17:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zolnierze-i-weterani-ucza-mlodziez-jak-reagowac-na-zagrozenia-dezinformacje-i-kryzysy-1777311130.png</url>
                        <title>Żołnierze i weterani uczą młodzież, jak reagować na zagrożenia, dezinformację i kryzysy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54894,zolnierze-i-weterani-ucza-mlodziez-jak-reagowac-na-zagrozenia-dezinformacje-i-kryzysy</link>
                    </image><description>Żołnierze i weterani wracają do szkół w ramach piątej edycji projektu „Edukacja z wojskiem”, ucząc młodzież reagowania na zagrożenia, ewakuację, pierwszą pomoc i dezinformację. Program MON i MEN ma przygotować uczniów do realnych kryzysów i wzmocnić ich odporność na chaos.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>„Edukacja z wojskiem” wraca do szkół. Piąta edycja programu, który uczy bezpieczeństwa w czasach niepokoju</strong></h2><p>Świat nie pyta już, czy jesteśmy gotowi. Świat sprawdza nas każdego dnia — alarmami w telefonach, informacjami z frontu, cyberatakami, fałszywymi wiadomościami, kryzysami, które jeszcze niedawno wydawały się odległe jak kadry z filmu wojennego. Właśnie w takim czasie rozpoczyna się <strong>piąta edycja projektu „Edukacja z wojskiem”</strong>, realizowanego wspólnie przez <strong>Ministerstwo Obrony Narodowej</strong> oraz <strong>Ministerstwo Edukacji Narodowej</strong>. To przedsięwzięcie, które ma oswajać młodych ludzi z tematem bezpieczeństwa, ale nie przez straszenie, lecz przez wiedzę, praktykę i rozmowę.</p><p><strong>„Edukacja z wojskiem”</strong> to projekt, w którym szkolna ławka spotyka się z doświadczeniem żołnierzy Wojska Polskiego. Do szkół podstawowych i ponadpodstawowych przychodzą żołnierze oraz weterani działań poza granicami państwa, by mówić o tym, czego często nie da się nauczyć wyłącznie z podręcznika. Chodzi o zachowanie zimnej krwi, rozpoznanie zagrożenia, umiejętność wezwania pomocy, podstawy ewakuacji, schronienia, pierwszej pomocy, a także odporność na dezinformację i cyberzagrożenia. To lekcja bardzo współczesna — taka, która zaczyna się od pytania: „co zrobić, gdy wydarzy się coś naprawdę trudnego?”.</p><h3><strong>Szkoła jako pierwsza linia przygotowania</strong></h3><p>W ramach programu uczniowie biorą udział w trzygodzinnych blokach zajęciowych. Nie są to wykłady oderwane od rzeczywistości, ale spotkania nastawione na praktyczne umiejętności. <strong>Bezpieczeństwo uczniów</strong>, <strong>edukacja obronna w szkołach</strong> i <strong>przygotowanie młodzieży na sytuacje kryzysowe</strong> stają się tu czymś konkretnym. Młodzi ludzie dowiadują się, jak reagować na alarm, jak zachować się podczas ewakuacji, gdzie szukać schronienia i dlaczego w sytuacji zagrożenia liczy się nie panika, ale procedura.</p><p>Warto podkreślić, że współczesne bezpieczeństwo nie kończy się na syrenie alarmowej czy apteczce. Dzisiejsze zagrożenia przychodzą także przez ekran telefonu. Dlatego w programie pojawia się temat <strong>dezinformacji</strong>, <strong>fake newsów</strong> i <strong>cyberbezpieczeństwa młodzieży</strong>. To szczególnie ważne, bo młodzi ludzie żyją w świecie, w którym informacja potrafi być bronią równie skuteczną jak tradycyjne narzędzia nacisku. Umiejętność odróżnienia prawdy od manipulacji staje się więc jedną z podstawowych kompetencji obywatelskich.</p><h3><strong>Żołnierze w klasie, czyli wiedza z pierwszej ręki</strong></h3><p>Siłą projektu jest to, że zajęcia prowadzą osoby, które znają temat bezpieczeństwa nie tylko z definicji. Żołnierze Wojska Polskiego wnoszą do szkół doświadczenie służby, dyscyplinę, praktyczną wiedzę i język, który często trafia do uczniów bardziej niż sucha instrukcja. To spotkanie dwóch światów: edukacji i wojska, ale w najlepszym znaczeniu tego słowa. Nie chodzi o militaryzowanie szkoły, lecz o uczenie odpowiedzialności, czujności i współdziałania.</p><p>Szczególną wartość mają spotkania z weteranami misji zagranicznych, organizowane przy współpracy z <strong>Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa</strong>. Dla uczniów szkół ponadpodstawowych to okazja, by posłuchać ludzi, którzy widzieli skutki konfliktów, kryzysów i napięć międzynarodowych z bliska. Takie rozmowy mogą działać mocniej niż niejedna lekcja historii. Zamiast abstrakcyjnych pojęć pojawiają się konkretne doświadczenia, decyzje, emocje i odpowiedzialność. To edukacja, która ma twarz człowieka.</p><h3><strong>Program dla prawie wszystkich roczników</strong></h3><p>Projekt obejmuje różne grupy wiekowe uczniów, z wyjątkiem klas VIII szkół podstawowych oraz klas I szkół ponadpodstawowych. W tych klasach realizowany jest przedmiot <strong>edukacja dla bezpieczeństwa</strong>, dlatego program został zaplanowany tak, by nie dublować istniejących zajęć. W praktyce oznacza to, że <strong>„Edukacja z wojskiem”</strong> uzupełnia szkolny system kształcenia o element bardzo potrzebny: kontakt z praktykami i realnymi procedurami działania.</p><p>Dotychczasowe cztery edycje pokazały, że zainteresowanie takim modelem edukacji jest ogromne. W programie wzięło już udział blisko pół miliona uczniów. To liczba, za którą stoją tysiące szkolnych sal, setki spotkań i bardzo konkretna zmiana świadomości. Bo nawet jeśli uczeń zapamięta z takich zajęć tylko jedną rzecz — jak wezwać pomoc, jak zatamować krwawienie, jak nie ulec panice albo jak nie podać dalej fałszywej informacji — to ta wiedza może kiedyś okazać się bezcenna.</p><h3><strong>Dlaczego taka edukacja jest dziś potrzebna?</strong></h3><p>Nie żyjemy w próżni. Wojna w Ukrainie, napięcia międzynarodowe, kryzysy migracyjne, ataki hakerskie, kampanie dezinformacyjne i coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe pokazują, że bezpieczeństwo nie jest już wyłącznie sprawą wojska, policji czy administracji państwowej. Bezpieczeństwo zaczyna się także w domu, w szkole, w lokalnej społeczności. Dlatego <strong>edukacja obronna dzieci i młodzieży</strong> jest elementem budowania odporności całego społeczeństwa.</p><p>Można powiedzieć, że program wpisuje się w szerszą ideę odporności państwa. Nie chodzi tylko o czołgi, granice i sztaby kryzysowe. Chodzi również o obywateli, którzy wiedzą, jak zachować się w sytuacji zagrożenia. O młodych ludzi, którzy potrafią współpracować, myśleć krytycznie i nie dać się porwać pierwszej fali chaosu. To trochę jak w dobrze napisanej powieści katastroficznej: ocalenie rzadko przychodzi dzięki jednemu bohaterowi. Najczęściej zależy od wspólnoty, która potrafi działać razem.</p><h3><strong>Lokalny wymiar bezpieczeństwa</strong></h3><p>Dla szkół z Tomaszowa Mazowieckiego i regionu takie projekty mogą mieć szczególne znaczenie. Lokalne społeczności bardzo dobrze wiedzą, że w sytuacji kryzysowej pierwsze minuty należą często nie do wielkich instytucji, lecz do ludzi będących najbliżej zdarzenia. To nauczyciel, uczeń, sąsiad, rodzic czy kolega mogą jako pierwsi zauważyć zagrożenie, wezwać pomoc albo udzielić wsparcia. Dlatego <strong>zajęcia z bezpieczeństwa w szkołach</strong> nie są dodatkiem do edukacji, ale jej ważną częścią.</p><p>Warto też pamiętać, że takie spotkania mogą inspirować. Dla części młodych ludzi kontakt z żołnierzami i weteranami będzie pierwszym poważnym zetknięciem z tematem służby publicznej, odpowiedzialności za innych i pracy w strukturach związanych z bezpieczeństwem. Nie każdy zostanie żołnierzem, ratownikiem czy funkcjonariuszem. Ale każdy może nauczyć się reagować mądrzej, szybciej i spokojniej.</p><h3><strong>Wiedza, która zostaje po dzwonku</strong></h3><p>Największą wartością projektu <strong>„Edukacja z wojskiem”</strong> jest jego praktyczny charakter. Po zakończeniu zajęć nie zostaje tylko wpis w dzienniku i fotografia do szkolnej kroniki. Zostaje wiedza, która może wrócić w najmniej spodziewanym momencie. Jak ułożyć poszkodowanego? Jak zadzwonić po pomoc? Co zabrać podczas ewakuacji? Jak nie rozsiewać paniki? Jak sprawdzić źródło informacji? To pytania, które w spokojnych czasach brzmią technicznie, ale w chwili próby stają się sprawą najwyższej wagi.</p><p>Piąta edycja programu pokazuje, że <strong>bezpieczeństwo dzieci i młodzieży</strong> coraz częściej rozumiane jest szerzej niż jeszcze kilka lat temu. Nie wystarczy mówić: „uważaj”. Trzeba pokazać, jak uważać. Nie wystarczy apelować o rozsądek. Trzeba go ćwiczyć. <strong>„Edukacja z wojskiem”</strong> jest właśnie taką próbą ćwiczenia rozsądku, odpowiedzialności i odporności — bez patosu, ale z bardzo poważnym przesłaniem.</p><p>Bo bezpieczeństwo, jak zdrowie, docenia się najczęściej wtedy, gdy zaczyna go brakować. Ten program ma sprawić, by młodzi ludzie byli przygotowani wcześniej. Zanim wydarzy się coś, na co nikt nie chce czekać.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Inowłódz wprowadza Kartę Mieszkańca. Nowy program dla rozliczających PIT w gminie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54893,inowlodz-wprowadza-karte-mieszkanca-nowy-program-dla-rozliczajacych-pit-w-gminie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54893,inowlodz-wprowadza-karte-mieszkanca-nowy-program-dla-rozliczajacych-pit-w-gminie</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 09:18:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-inowlodz-wprowadza-karte-mieszkanca-nowy-program-dla-rozliczajacych-pit-w-gminie-1777274753.png</url>
                        <title>Inowłódz wprowadza Kartę Mieszkańca. Nowy program dla rozliczających PIT w gminie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54893,inowlodz-wprowadza-karte-mieszkanca-nowy-program-dla-rozliczajacych-pit-w-gminie</link>
                    </image><description>W Gminie Inowłódz rusza Karta Mieszkańca, która ma potwierdzać związek mieszkańca z samorządem i ułatwiać korzystanie z lokalnych ulg oraz programów. Rozwiązanie skierowano do osób mieszkających na terenie gminy i deklarujących udział w podatku PIT na jej rzecz.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Karta Mieszkańca oficjalnie wprowadzona</h2><p>24 kwietnia 2026 roku, na mocy zarządzenia burmistrza, w Gminie Inowłódz została wprowadzona <strong>Karta Mieszkańca Gminy Inowłódz</strong>. To nowe narzędzie administracyjne i społeczne, które ma służyć osobom mieszkającym na terenie gminy oraz deklarującym udział w podatku PIT na rzecz lokalnego samorządu.</p><p>Jak wynika z przedstawionych informacji, karta ma być potwierdzeniem więzi mieszkańca z gminą. Jednocześnie samorząd zapowiada, że rozwiązanie ma w przyszłości usprawnić dostęp do ulg, zniżek, preferencji i innych form wsparcia przygotowywanych zarówno przez urząd, jak i partnerów programu.</p><p>Dla samorządów tego typu programy są nie tylko formą uporządkowania systemu uprawnień, ale również sposobem na budowanie lokalnej tożsamości. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy aktywnie związani z miejscem zamieszkania mogą w bardziej przejrzysty sposób korzystać z oferty przygotowywanej na poziomie gminnym.</p><h2>Po co gminie taki program</h2><p>Wprowadzenie Karty Mieszkańca wpisuje się w szerszy trend widoczny w wielu samorządach, które chcą mocniej powiązać lokalne usługi z faktycznym zamieszkaniem i odprowadzaniem podatków na danym terenie. Z punktu widzenia gminy jest to ważne, ponieważ wpływy z podatku dochodowego mają realne znaczenie dla finansowania codziennych zadań samorządu.</p><p>W komunikacie podkreślono, że celem programu jest także zachęcanie mieszkańców do <strong>aktywniejszego uczestnictwa w życiu gminy</strong>. Chodzi przede wszystkim o korzystanie z oferty kulturalnej, sportowej, rekreacyjnej i społecznej dostępnej na terenie Inowłodza. Tego rodzaju rozwiązanie może więc pełnić nie tylko funkcję formalną, ale również integracyjną.</p><p>To ważny lokalny kontekst także dla całego powiatu tomaszowskiego. Programy mieszkańca coraz częściej stają się narzędziem wspierania usług publicznych i lokalnej aktywności. Jeżeli zostaną dobrze wdrożone, mogą zwiększać zainteresowanie wydarzeniami, ofertą instytucji samorządowych oraz współpracą z partnerami prywatnymi i społecznymi.</p><h2>Kto może skorzystać i jak złożyć dokumenty</h2><p>Z udostępnionych informacji wynika, że program został skierowany do osób mieszkających na terenie gminy oraz deklarujących udział w podatku PIT na rzecz Gminy Inowłódz. Szczegółowe zasady wydawania karty, warunki uczestnictwa i tryb składania wniosków zostały przygotowane w dokumentach towarzyszących uruchomieniu programu.</p><p>Dokumenty można składać w Urzędzie Miejskim w Inowłodzu przy ulicy Spalskiej 2. Przewidziano również możliwość przekazania ich za pośrednictwem systemu e-Doręczeń. Urząd podał też numer telefonu do kontaktu w sprawie programu, co sugeruje, że mieszkańcy mogą uzyskać bezpośrednie wsparcie przy wypełnianiu formalności.</p><p>Wśród opublikowanych materiałów znalazły się między innymi wniosek o wydanie karty, pełnomocnictwo, dokumenty dotyczące przystąpienia partnera do realizacji programu oraz wzór porozumienia z partnerem. To pokazuje, że samorząd od początku zakłada rozwijanie programu nie tylko po stronie urzędu, ale również we współpracy z innymi podmiotami.</p><h2>Co karta może oznaczać dla mieszkańców</h2><p>Choć na starcie najważniejsze jest samo uruchomienie programu, jego rzeczywiste znaczenie będzie zależało od tego, jakie konkretne korzyści zostaną do niego przypisane. Samorząd zapowiada, że karta ma ułatwiać korzystanie z lokalnych usług, programów i inicjatyw. W praktyce może to oznaczać rozwijanie systemu zniżek, pierwszeństwa w dostępie do wybranych ofert albo preferencyjnych zasad uczestnictwa w części działań gminnych.</p><p>Z perspektywy mieszkańców istotne jest również to, że karta ma wzmacniać poczucie, iż aktywność obywatelska i podatkowa przekłada się na wymierne korzyści w najbliższym otoczeniu. To szczególnie ważne w mniejszych samorządach, gdzie relacja między mieszkańcem a urzędem jest bardziej bezpośrednia niż w dużych miastach.</p><p><strong>Wprowadzenie Karty Mieszkańca Gminy Inowłódz</strong> można więc odczytywać jako próbę budowania bardziej nowoczesnego i uporządkowanego systemu lokalnych benefitów. Dla mieszkańców będzie to test, czy za formalnym dokumentem szybko pójdą konkretne udogodnienia. Dla samorządu to z kolei sprawdzian, czy uda się przełożyć administracyjne rozwiązanie na realne wzmocnienie lokalnej wspólnoty.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ustawa „wrzuci” tysiące mieszkań na rynek?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54892,ustawa-wrzuci-tysiace-mieszkan-na-rynek</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54892,ustawa-wrzuci-tysiace-mieszkan-na-rynek</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 08:38:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ustawa-wrzuci-tysiace-mieszkan-na-rynek-1777272602.png</url>
                        <title>Ustawa „wrzuci” tysiące mieszkań na rynek?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54892,ustawa-wrzuci-tysiace-mieszkan-na-rynek</link>
                    </image><description>Uregulowanie stanu prawnego gruntów pod spółdzielczymi blokami mogłoby wpłynąć na rynek mieszkań. Do ustawowego finału jest jednak jeszcze daleko.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>W połowie stycznia 2026 r. Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało, że do międzyresortowych oraz publicznych konsultacji trafił projekt </strong><i><strong>ustawy o uregulowaniu praw do gruntów zabudowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe, o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz niektórych innych ustaw</strong></i><strong>. Wspomniany projekt stanowi kolejną próbę rozwiązania problemu dotyczącego nieuregulowanych gruntów pod blokami spółdzielczymi. Ten problem jest szczególnie widoczny w Warszawie, a bardzo ogólne szacunki wskazują, że może on dotyczyć ponad 100&nbsp;000 mieszkań. Uregulowanie stanu prawnego gruntów zabudowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe mogłoby w dłuższej perspektywie zwiększyć liczbę mieszkań trafiających na rynek wtórny. Historia wcześniejszych prób rozwiązania opisywanego problemu uczy jednak, że na razie trzeba być ostrożnym z ogłaszaniem sukcesu.</strong></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(128,0,128);"><i><strong><u>Artykuł w dużym skrócie:</u></strong></i></span></p><ul><li><span style="color:rgb(128,0,128);"><i><strong>Korzenie problemu związanego z nieuregulowanym stanem prawnym gruntów pod spółdzielczymi blokami sięgają jeszcze lat 60. - 80. minionego wieku i ówczesnych decyzji inwestycyjnych. Czasem spółdzielnie zabudowywały grunty, do których miały dopiero otrzymać tytuł prawny.</strong></i></span></li><li><span style="color:rgb(128,0,128);"><i><strong>W III RP kwestii gruntowych nie potrafiono uporządkować. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2013 r. (sygn. akt: III CZP 104/12) przesądziła, że niektórzy lokatorzy spółdzielni posiadają jedynie tzw. ekspektatywę spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu.</strong></i></span></li><li><span style="color:rgb(128,0,128);"><i><strong>Ekspektatywa jest trudno zbywalna, gdyż nie można kupić jej na kredyt. Poza tym nieuregulowany stan prawny gruntu wyklucza wykup mieszkania od spółdzielni.</strong></i></span></li></ul><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(128,0,128);"><i><strong>Poniżej Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl) wyjaśnia, dlaczego nowa inicjatywa rządu jest obiecująca, ale jednocześnie jej sukces nie wydaje się przesądzony.</strong></i></span></p><p style="text-align:justify;"><strong>Skąd w ogóle wziął się tak duży spółdzielczy problem?</strong></p><p style="text-align:justify;">Wyjaśniając genezę spółdzielczego problemu z nieuregulowanym stanem prawnym gruntów można stwierdzić, że jest to efekt zaniedbań z dwóch epok. Mianowicie, w czasach PRL-u podczas realizacji spółdzielczych inwestycji mieszkaniowych niezbyt przejmowano się stanem prawnym gruntu. Spółdzielnie (zwłaszcza w Warszawie) nierzadko otrzymywały tylko promesę, czyli swoistą obietnicę ustalenia w przyszłości na ich rzecz właściwego tytułu prawnego do gruntu (już po budowie bloków). „<i>Z kolei od początku III RP nie udało się definitywnie rozwiązać problemu spółdzielczych gruntów, choć próby oczywiście były podejmowane</i>” - wyjaśnia Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).</p><p style="text-align:justify;"><strong>Uchwała SN sprzed 13 lat ciosem dla wielu spółdzielców</strong></p><p style="text-align:justify;">W kontekście historycznych prób uregulowania problemu warto przypomnieć chociażby, że wiele spółdzielni nie skorzystało z rozwiązania, które przewiduje artykuł 35 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku. Chodzi o przeniesienie na rzecz spółdzielni własności gruntu za wynagrodzeniem lub ustanowienie użytkowania wieczystego. W 2010 r. wyrok Trybunału Konstytucyjnego (P 34/08) zakwestionował możliwość zasiedzenia gruntu przez spółdzielnię. „<i>Natomiast trzy lata później Sąd Najwyższy wydał uchwałę, która choć uzasadniona prawnie była jednak ciosem dla wielu spółdzielców</i>” - opisuje Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).</p><p style="text-align:justify;">Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2013 r. (sygn. akt: III CZP 104/12) wskazuje, iż: „<i>Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu ustanowione w budynku położonym na gruncie, do którego spółdzielni nie przysługuje własność albo użytkowanie wieczyste, stanowi ekspektatywę tego prawa; niedopuszczalne jest założenie księgi wieczystej w celu jej ujawnienia</i>”. Co ważne, liczne sądy wieczystoksięgowe przed uchwałą o sygnaturze III CZP 104/12 zakładały księgi wieczyste dla spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w bloku na nieuregulowanym gruncie. Teraz jednak nie ma już takiej możliwości i zostaje ekspektatywa.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">W praktyce chętnych na ekspektatywy spółdzielczego własnościowego prawa jest raczej niewielu, gdyż przy takiej transakcji zakupu prawa nie można wspierać się kredytem mieszkaniowym. Opisywana sytuacja wpływa negatywnie na rynkowe ceny ekspektatyw - podobnie jak brak możliwości wykupienia mieszkania od spółdzielni do czasu uregulowania stanu prawnego gruntu. „<i>Pamiętajmy też, że spółdzielnie zarządzające blokami położonymi na problematycznych działkach, ponoszą opłaty za bezumowne korzystanie z gruntów, co później wpływa negatywnie na koszty eksploatacji mieszkań” - </i>zaznacza<i> </i>Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).</p><p style="text-align:justify;"><strong>Czy za kolejnym razem wszystko już pójdzie gładko?</strong></p><p style="text-align:justify;">Rządowy projekt ustawy porządkującej kwestię spółdzielczych gruntów ma zostać przyjęty przez Radę Ministrów w maju 2026 r. Taka decyzja otwierałaby drogę do prac w Parlamencie. Czy zatem można być pewnym, że sytuacja tysięcy spółdzielców ulegnie zmianie? Pamiętajmy, że wiosną 2023 r. ówczesny rząd również przygotował swój projekt (tzn. <i>projekt ustawy o uregulowaniu praw do gruntów zabudowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe</i>). Później prace jednak zamarły - m.in. ze względu na negatywną opinię Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. „<i>Obecna sytuacja też jest skomplikowana, bo niedawno pojawił się konkurencyjny projekt poselski (projekt ustawy o ostatecznym uporządkowaniu stanu prawnego gruntów spółdzielni mieszkaniowych). Poza tym do rządowego projektu eksperci prawni mają uwagi</i>” - informuje Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).</p><p style="text-align:justify;"><strong>Wzrost spółdzielczej podaży byłby jednak stopniowy</strong></p><p style="text-align:justify;">Pozostaje zatem śledzić kolejną próbę rozwiązania gruntowego problemu, która w razie powodzenia miałaby pozytywny wpływ na podaż mieszkań z rynku wtórnego (zwłaszcza w Warszawie). Należy jednak pamiętać, że ewentualny efekt podażowy byłby mocno rozłożony w czasie. „<i>Mieszkania spółdzielcze, do których obecnie przysługują ekspektatywy są bowiem zamieszkane w zdecydowanej większości przypadków. Często atut stanowi natomiast ich niezła lokalizacja</i>” - podsumowuje Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54891,rusza-konsultacje-planu-ogolnego-gminy-tomaszow-mazowiecki-mieszkancy-beda-mogli-zglaszac-uwagi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54891,rusza-konsultacje-planu-ogolnego-gminy-tomaszow-mazowiecki-mieszkancy-beda-mogli-zglaszac-uwagi</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 08:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-rusza-konsultacje-planu-ogolnego-gminy-tomaszow-mazowiecki-mieszkancy-beda-mogli-zglaszac-uwagi-1777271571.png</url>
                        <title>Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54891,rusza-konsultacje-planu-ogolnego-gminy-tomaszow-mazowiecki-mieszkancy-beda-mogli-zglaszac-uwagi</link>
                    </image><description>Gmina Tomaszów Mazowiecki rozpocznie konsultacje społeczne dotyczące planu ogólnego. Mieszkańcy będą mogli zapoznać się z dokumentami, wziąć udział w spotkaniach i złożyć uwagi w wyznaczonym terminie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Konsultacje społeczne w sprawie planu ogólnego</h2><p>Wójt Gminy Tomaszów Mazowiecki ogłosił rozpoczęcie konsultacji społecznych dotyczących <strong>planu ogólnego gminy</strong>. To ważny etap procedury planistycznej, który daje mieszkańcom możliwość zapoznania się z projektem dokumentu oraz prognozą oddziaływania na środowisko, a także zgłoszenia własnych uwag. Konsultacje mają odbywać się od <strong>24 kwietnia do 29 maja 2026 roku</strong>.</p><p>Sprawa ma znaczenie nie tylko formalne, ale przede wszystkim praktyczne. Plan ogólny jest dokumentem, który w przyszłości będzie wpływał na sposób zagospodarowania przestrzeni w gminie, a więc pośrednio również na warunki rozwoju mieszkaniowego, inwestycyjnego, komunikacyjnego i środowiskowego. Z tego powodu udział mieszkańców w konsultacjach może mieć realne znaczenie dla ostatecznego kształtu przyjmowanych rozwiązań.</p><h2>Jak będą przebiegały konsultacje</h2><p>Harmonogram konsultacji obejmuje kilka form udziału. Przez cały okres od <strong>24 kwietnia do 29 maja 2026 roku</strong> będzie trwało zbieranie uwag do projektu planu ogólnego i prognozy oddziaływania na środowisko. Oprócz tego zaplanowano dwa spotkania otwarte. Pierwsze odbędzie się <strong>5 maja o godzinie 16:00 w Smardzewicach</strong> w Gminnym Domu Kultury przy ulicy Głównej 16/18. Drugie zaplanowano na <strong>6 maja o godzinie 16:00 w Zawadzie</strong>, w Domu Ludowym pod adresem Zawada 257/259.</p><p>Dodatkowo mieszkańcy będą mogli skorzystać z punktu konsultacyjnego w siedzibie Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ulicy Prezydenta Ignacego Mościckiego 4. Dyżury przewidziano na <strong>11, 12 i 13 maja</strong> w godzinach od 16:00 do 17:00, w pokoju 11, wejście A. To rozwiązanie może być szczególnie pomocne dla osób, które chcą dopytać o szczegóły projektu lub potrzebują wsparcia przy przygotowaniu uwagi.</p><h2>Gdzie zapoznać się z dokumentami</h2><p>Projekt planu ogólnego wraz z prognozą oddziaływania na środowisko ma być udostępniony w siedzibie urzędu w godzinach od 8:00 do 16:00. Dokumenty będą dostępne także w systemie informacji publicznej i przestrzennej gminy. Dla mieszkańców oznacza to możliwość przeanalizowania materiałów zarówno na miejscu, jak i z wykorzystaniem narzędzi elektronicznych.</p><p>To szczególnie istotne przy dokumentach planistycznych, które często wymagają uważnego sprawdzenia granic, funkcji terenów czy zapisów dotyczących konkretnych działek. W praktyce warto wcześniej ustalić, czy projekt dotyczy obszaru zamieszkania, nieruchomości należącej do rodziny albo terenów, które w przyszłości mogą zostać objęte nowymi zasadami zagospodarowania.</p><h2>Jak poprawnie złożyć uwagę</h2><p>Urząd wskazuje, że uwagi do projektu planu ogólnego i prognozy oddziaływania na środowisko należy kierować do wójta <strong>wyłącznie za pomocą formularza pisma dotyczącego aktu planowania przestrzennego</strong>. Formularz będzie dostępny w urzędzie oraz w materiałach informacyjnych gminy. Uwagi można wnosić w formie pisemnej na adres urzędu, ale za dopuszczalne uznawane są także formy elektroniczne zgodne z obowiązującymi przepisami.</p><p>W praktyce oznacza to, że mieszkaniec powinien zadbać nie tylko o samo opisanie swojej uwagi, lecz także o komplet danych identyfikacyjnych. W zgłoszeniu trzeba podać imię i nazwisko lub nazwę podmiotu, adres zamieszkania albo siedziby, adres poczty elektronicznej, jeśli jest posiadany, a także wskazać nieruchomość, której dotyczy uwaga, na przykład poprzez adres albo numer działki i obrębu ewidencyjnego. W dokumentacji powinno znaleźć się również oświadczenie dotyczące przetwarzania danych osobowych na potrzeby procedury planistycznej.</p><h2>Dlaczego te konsultacje są ważne</h2><p>Konsultacje społeczne w sprawie planu ogólnego to jeden z tych momentów, w których administracyjna procedura bezpośrednio styka się z codziennym życiem mieszkańców. Choć język dokumentów planistycznych bywa formalny, ich skutki są bardzo konkretne. Mogą dotyczyć kierunków rozwoju zabudowy, zasad ochrony terenów cennych przyrodniczo, układu komunikacyjnego czy możliwości realizacji nowych inwestycji.</p><p>Dla lokalnej społeczności to sygnał, że warto przyjrzeć się projektowi nie tylko z perspektywy własnej działki, ale również całej gminy. <strong>Plan ogólny</strong> ma charakter strategiczny, dlatego jego zapisy mogą wpływać na rozwój poszczególnych miejscowości i relacje między funkcją mieszkaniową, usługową, rolniczą oraz rekreacyjną. Udział w konsultacjach może więc być formą realnego współdecydowania o przestrzeni, w której mieszkańcy żyją na co dzień.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ostatnie cztery dni na rozliczenie PIT za 2025 rok. Termin mija 30 kwietnia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54890,ostatnie-cztery-dni-na-rozliczenie-pit-za-2025-rok-termin-mija-30-kwietnia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54890,ostatnie-cztery-dni-na-rozliczenie-pit-za-2025-rok-termin-mija-30-kwietnia</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 07:37:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ostatnie-cztery-dni-na-rozliczenie-pit-za-2025-rok-termin-mija-30-kwietnia-1777269430.png</url>
                        <title>Ostatnie cztery dni na rozliczenie PIT za 2025 rok. Termin mija 30 kwietnia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54890,ostatnie-cztery-dni-na-rozliczenie-pit-za-2025-rok-termin-mija-30-kwietnia</link>
                    </image><description>Zegar podatkowy tyka coraz głośniej. W czwartek, 30 kwietnia 2026 roku, upływa termin złożenia rocznego zeznania PIT za 2025 rok. Podatnicy mają czas do północy. Deklarację można wysłać elektronicznie, złożyć osobiście w urzędzie skarbowym albo nadać pocztą.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3><strong>PIT 2025 – termin tylko do północy</strong></h3><p>Zgodnie z zasadą rozliczeń rocznych, <strong>PIT za 2025 rok</strong> trzeba złożyć najpóźniej <strong>30 kwietnia</strong>. W praktyce oznacza to, że dokument można wysłać jeszcze w czwartek do godziny 24.00.</p><p>To ważne zwłaszcza dla osób, które wybiorą tradycyjną, papierową drogę. W przypadku nadania deklaracji pocztą liczy się data stempla pocztowego. Warto więc zachować potwierdzenie nadania — może być potrzebne, gdyby fiskus zakwestionował terminowość złożenia zeznania.</p><h3><strong>Twój e-PIT – najprostsza droga do rozliczenia</strong></h3><p>Najwygodniejszą metodą pozostaje <strong>Twój e-PIT</strong>, dostępny w <strong>e-Urzędzie Skarbowym</strong> oraz aplikacji mobilnej e-US. Po zalogowaniu podatnik znajdzie tam przygotowane zeznanie, może je sprawdzić, uzupełnić o ulgi, zmienić dane organizacji pożytku publicznego i wysłać deklarację bez wizyty w urzędzie. Ministerstwo Finansów przypomina, że termin rozliczenia PIT za 2025 rok mija <strong>30 kwietnia 2026 r.</strong></p><p>W usłudze dostępne są m.in. formularze <strong>PIT-37, PIT-38, PIT-28, PIT-36 i PIT-36L</strong>, a także oświadczenia <strong>PIT-OP</strong> i informacje <strong>PIT-DZ</strong>.</p><h3><strong>Nie wszystkie zeznania wyślą się same</strong></h3><p>Osoby rozliczające się na formularzach <strong>PIT-37</strong> i <strong>PIT-38</strong> mogą spać nieco spokojniej. Jeśli nie odrzucą przygotowanego zeznania i nie dokonają w nim niewysłanych zmian, system automatycznie zaakceptuje je 30 kwietnia. Takie rozwiązanie nie dotyczy jednak wszystkich. Przedsiębiorcy korzystający z <strong>PIT-28, PIT-36 lub PIT-36L</strong> muszą sami uzupełnić i wysłać deklarację.</p><p>To podatkowy szczegół, ale bardzo istotny. Kto prowadzi działalność gospodarczą, nie powinien liczyć na automat jak na dobrego ducha z urzędu. Tu trzeba kliknąć, sprawdzić, zatwierdzić.</p><h3><strong>Ulgi podatkowe trzeba sprawdzić przed wysłaniem</strong></h3><p>Warto poświęcić kilka minut na kontrolę ulg. System może uwzględnić część najpopularniejszych preferencji, m.in. <strong>ulgę na dzieci</strong>, <strong>ulgę dla młodych</strong>, <strong>ulgę dla pracujących seniorów</strong>, <strong>ulgę na powrót</strong> czy <strong>ulgę dla rodzin 4+</strong>, jeśli odpowiednie dane wynikają z informacji od płatnika.</p><p>Nie wszystko jednak pojawi się automatycznie. Część odliczeń — np. <strong>ulgę termomodernizacyjną</strong>, wpłaty na <strong>IKZE</strong> czy niektóre ulgi związane z działalnością gospodarczą — podatnik powinien zweryfikować i wpisać samodzielnie. Informacje o ulgach i załączniku PIT/O Ministerstwo Finansów opisuje w broszurach podatkowych.</p><h3><strong>Papier, internet albo urząd</strong></h3><p>Deklarację można złożyć na trzy sposoby: przez internet, pocztą albo osobiście w urzędzie skarbowym. Elektroniczne rozliczenie jest najszybsze, szczególnie dla tych, którzy czekają na zwrot podatku. Przy dopłacie system umożliwia także wygodną płatność online w e-Urzędzie Skarbowym.</p><p>Do końca zostały cztery dni. Lepiej nie zostawiać PIT-u na ostatni wieczór — bo serwery, kolejki i własna pamięć potrafią zawieść dokładnie wtedy, gdy najbardziej liczymy na ich lojalność.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54889,poniedzialek-27-kwietnia-dzien-zapisany-miedzy-swiatlem-a-pamiecia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54889,poniedzialek-27-kwietnia-dzien-zapisany-miedzy-swiatlem-a-pamiecia</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 07:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-poniedzialek-27-kwietnia-dzien-zapisany-miedzy-swiatlem-a-pamiecia-1777267842.png</url>
                        <title>Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54889,poniedzialek-27-kwietnia-dzien-zapisany-miedzy-swiatlem-a-pamiecia</link>
                    </image><description>27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Dziś jest 117. dzień roku</strong>, a słońce – jak w starych balladach Cohena – wstaje o <strong>5:16</strong>, by zgasnąć o <strong>19:52</strong>. W kalendarzu imienin pojawiają się m.in. <strong>Anastazy, Felicja, Jakub, Jan, Józef, Marcin, Piotr</strong> – imiona jak z kronik, które przewijały się przez wieki w dokumentach, listach i pieśniach.</p><h2><strong>Kalendarium historyczne – ślady, które nie blakną</strong></h2><h5><strong>Narodziny prymasa w cieniu Jagiellonów</strong></h5><p><strong>1468 – narodziny Fryderyka Jagiellończyka</strong> to moment, w którym dynastia Jagiellonów umacniała swoją pozycję nie tylko polityczną, ale i duchową. Syn Kazimierza IV, przeznaczony do kariery kościelnej, został <strong>arcybiskupem gnieźnieńskim i prymasem Polski</strong>. W czasach, gdy Kościół był jednym z głównych filarów państwa, jego rola wykraczała daleko poza ołtarz – sięgała dyplomacji i wpływu na decyzje królewskie.</p><h5><strong>Mikołaj Radziwiłł Rudy – polityka i wojna</strong></h5><p><strong>1584 – śmierć Mikołaja Radziwiłła Rudego</strong> zamyka rozdział jednego z najpotężniejszych rodów Wielkiego Księstwa Litewskiego. Był nie tylko <strong>kanclerzem wielkim litewskim</strong>, ale też strategiem wojennym. Jego udział w wojnie o Inflanty pokazuje, jak silnie splatały się interesy Rzeczypospolitej z walką o dominację nad Bałtykiem – tematem aktualnym przez kolejne stulecia.</p><h5><strong>Bitwa pod Niemenczynem – zapomniane zwycięstwo</strong></h5><p><strong>1794 – zwycięstwo wojsk litewskich nad Rosjanami</strong> podczas insurekcji kościuszkowskiej. Bitwa pod Niemenczynem, choć mniej znana niż Racławice, wpisuje się w dramatyczny wysiłek ratowania państwa przed rozbiorami. To przypomnienie, że historia nie składa się tylko z wielkich dat, ale też z lokalnych triumfów, które podtrzymywały ducha oporu.</p><h5><strong>Zygmunt Berling – postać z cienia historii</strong></h5><p>Urodzony w <strong>1896 roku w Limanowej</strong>, <strong>Zygmunt Berling</strong> pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci XX wieku. Legionista, jeniec sowiecki, a później dowódca armii tworzonej pod auspicjami ZSRR. Jego biografia to gotowy scenariusz filmu moralnego niepokoju – balans między lojalnością a pragmatyzmem w czasach, gdy wybory rzadko były czarno-białe.</p><h5><strong>1919 – Watykan uznaje Polskę</strong></h5><p>W świecie po I wojnie światowej, gdzie granice rysowano na nowo, <strong>uznanie Polski przez Stolicę Apostolską</strong> było czymś więcej niż formalnością. To symbol powrotu kraju na mapę nie tylko polityczną, ale i duchową Europy.</p><h5><strong>Krzysztof Komeda – jazz między Warszawą a Hollywood</strong></h5><p><strong>1931 – narodziny Krzysztofa Komedy</strong>. Jego muzyka – jak w „Dziecku Rosemary” – wprowadza niepokój i melancholię, charakterystyczną dla powojennej Europy. Komeda był jednym z tych artystów, którzy przenieśli polską kulturę na światowe sceny, podobnie jak Polański w kinie.</p><h5><strong>1940 – początek KL Auschwitz</strong></h5><p>Decyzja Heinricha Himmlera o budowie obozu w Oświęcimiu zapoczątkowała jeden z najciemniejszych rozdziałów historii. <strong>KL Auschwitz</strong> stał się symbolem przemysłowej zagłady – miejscem, gdzie ideologia zamieniła się w machinę śmierci.</p><h5><strong>1956 – amnestia i pęknięcie systemu</strong></h5><p>Ustawa amnestyjna PRL uwolniła tysiące więźniów politycznych. Był to sygnał, że system – choć wciąż represyjny – zaczynał się chwiać. W podobnym czasie w Tomaszowie Mazowieckim, jak wspominają lokalne kroniki, powracali do domów ludzie skazani za działalność niepodległościową.</p><h5><strong>2014 – kanonizacja Jana Pawła II</strong></h5><p>W Rzymie, przy udziale setek tysięcy wiernych, papież Franciszek ogłosił świętymi <strong>Jana Pawła II i Jana XXIII</strong>. To wydarzenie miało wymiar globalny, ale w Polsce – także w mniejszych miastach – było przeżywane niemal rodzinnie.</p><h2><strong>Kalendarium muzyczne – dźwięki, które zostały</strong></h2><p>To dzień, w którym historia gra jak winyl – od jazzu Komedy po psychodelię Pink Floyd.</p><ul><li><strong>Krzysztof Komeda</strong> – twórca, który nadał polskiemu jazzowi światowy język.</li><li><strong>Pink Floyd (1969)</strong> – koncert w Birmingham, opisany przez Johna Peela jako „<strong>brzmienie umierających galaktyk</strong>”. To nie recenzja, to poezja.</li><li><strong>David Bowie (1976)</strong> – zatrzymany na granicy za materiały o III Rzeszy. Historia jak z filmu szpiegowskiego, a jednocześnie dowód jego obsesyjnej pracy nad rolą i wizerunkiem.</li><li><strong>Ringo Starr (1981)</strong> – ślub jak scena z Hollywood, z udziałem Beatlesów.</li><li><strong>The Verve (1999)</strong> – koniec zespołu, który stworzył „<strong>The Drugs Don’t Work</strong>”, hymn pokolenia lat 90.</li></ul><h2><strong>Polska – polityka i bezpieczeństwo</strong></h2><h5><strong>Spotkania na linii Polska–Litwa</strong></h5><p>Marszałek Sejmu <strong>Włodzimierz Czarzasty</strong> spotyka się z przewodniczącym litewskiego parlamentu. Relacje z Litwą, choć historycznie złożone, dziś opierają się na wspólnym interesie bezpieczeństwa regionu.</p><h5><strong>Wizyta irlandzkiej minister Helen McEntee</strong></h5><p>Rozmowy z <strong>Radosławem Sikorskim</strong> i <strong>Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem</strong> koncentrują się na współpracy obronnej i polityce zagranicznej. W cieniu wojny w Ukrainie takie spotkania nabierają szczególnego znaczenia.</p><h5><strong>Rzeszów – centrum odbudowy Ukrainy</strong></h5><p>Konferencja <strong>„Road to URC – Security and Defence Dimension”</strong> to kolejny krok w stronę powojennej odbudowy Ukrainy. Podpisanie umowy o <strong>Podkarpackim Centrum Kompetencji</strong> wzmacnia rolę regionu jako zaplecza logistycznego i technologicznego.</p><h2><strong>Świat – dyplomacja i napięcia</strong></h2><h5><strong>Karol III w Białym Domu</strong></h5><p>Król Wielkiej Brytanii rozpoczyna wizytę w USA. Spotkanie z <strong>Donaldem Trumpem</strong> – z herbatą i pasieką w tle – to dyplomacja w stylu soft power, gdzie symbole mają znaczenie równie duże jak deklaracje.</p><h5><strong>Zagrożenie w Waszyngtonie</strong></h5><p>Zatrzymanie uzbrojonego mężczyzny planującego atak na administrację USA przypomina, jak krucha bywa stabilność nawet w centrum światowej polityki.</p><h5><strong>Papież Leon XIV i przełom w Kościele anglikańskim</strong></h5><p>Spotkanie z <strong>Sarah Mullally</strong>, pierwszą kobietą na stanowisku arcybiskupa Canterbury, to wydarzenie o wymiarze historycznym – znak zmian w strukturach religijnych, które przez wieki pozostawały niezmienne.</p><h2><strong>Na koniec – dzień jak palimpsest</strong></h2><p>27 kwietnia to data, która – jak stary rękopis – nosi ślady wielu epok. Od Jagiellonów, przez Auschwitz, po współczesne szczyty polityczne. Historia nie jest tu linią, lecz warstwą, którą można czytać jak powieść – raz dramatyczną, raz pełną nadziei.</p><p>I może właśnie dlatego warto do niej wracać.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Porównywarka ofert internetu – jak wybrać najlepszą opcję w Tomaszowie Mazowieckim?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54888,porownywarka-ofert-internetu-jak-wybrac-najlepsza-opcje-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54888,porownywarka-ofert-internetu-jak-wybrac-najlepsza-opcje-w-tomaszowie-mazowieckim</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 23:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-porownywarka-ofert-internetu-jak-wybrac-najlepsza-opcje-w-tomaszowie-mazowieckim-1777238849.jpg</url>
                        <title>Porównywarka ofert internetu – jak wybrać najlepszą opcję w Tomaszowie Mazowieckim?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54888,porownywarka-ofert-internetu-jak-wybrac-najlepsza-opcje-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
                    </image><description>Wybór odpowiedniego internetu nie jest dziś prostym zadaniem. Różnorodność ofert, technologii i prędkości sprawia, że łatwo się pogubić. Dlatego coraz częściej wykorzystywana jest porównywarka ofert internetu, która pomaga mieszkańcom Tomaszowa szybko zestawić dostępne opcje i wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do indywidualnych potrzeb.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Porównywarka ofert internetu – szybki sposób na wybór</h2><p><strong>Wybierając internet domowy w Tomaszowie Mazowieckim, kluczowe jest sprawdzenie, jakie oferty dostępne są dla podanego adresu.</strong> Pomaga w tym <a href="http://panwybierak.pl/">porównywarka ofert internetu</a>, która umożliwia szybkie zestawienie dostępnych opcji. Narzędzie pokazuje oferty internetu dostępne pod wskazanym adresem, dzięki czemu można uniknąć nietrafionych decyzji.</p><p>Dane są regularnie aktualizowane, a użytkownik może sprawdzić różne prędkości, takie jak 50 mb s, 300 mb s, 600 mb s, 900 mb s, a nawet 1 gb s czy 2 gb s. To pozwala wybrać usługę dopasowaną do potrzeb użytkownika. Poszukując szybkiego internetu, zestawienie wielu operatorów w jednym miejscu jest znaczną oszczędnością czasu.</p><h2>Internet stacjonarny czy mobilny – co się sprawdzi?</h2><p><strong>Najczęściej wybieranym rozwiązaniem w Tomaszowie Mazowieckim jest internet stacjonarny, szczególnie w formie internetu światłowodowego. </strong>Zapewnia stabilność i wysokie prędkości, co ma znaczenie przy pracy zdalnej czy korzystaniu z wielu urządzeń. W przypadku braku dostępu do światłowodu alternatywą jest internet mobilny. W tym przypadku oferty internetu bywają elastyczne i dostępne niemal wszędzie.</p><p>Dobór usługi zależy od danego adresu, dlatego tak ważne jest wcześniejsze sprawdzenie możliwości technicznych. W wielu przypadkach internet domowy oparty na światłowodzie to idealne rozwiązanie jednak nie zawsze jest dostępny. Właściwe dopasowanie technologii do potrzeb użytkownika pozwala uniknąć problemów z jakością połączenia.</p><h2>Oferty internetu – jak uniknąć dodatkowych opłat?</h2><p>Analizując oferty internetu, warto zwrócić uwagę nie tylko na cenę, ale także na warunki umowy oraz ewentualne dodatkowe opłaty. <strong>Nie zawsze istnieje możliwość zakupu samego internetu bez pakietu tv, dlatego porównywarka ofert internetu pozwala szybko sprawdzić realne koszty.</strong></p><p>Analizując prędkości w mb s, warto pamiętać, że liczy się nie tylko liczba, ale także stabilność połączenia, która wpływa na codzienny komfort korzystania z sieci. Świadome porównanie ofert pozwala uniknąć niepotrzebnych wydatków i wybrać usługę najlepiej dopasowaną do oczekiwań. W efekcie wybór internetu staje się prostszy, bardziej przejrzysty i oparty na realnych danych, zamiast marketingowych deklaracji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Powiat Tomaszowski drugi w spartakiadzie. Zwycięstwo Marty Miarki w klasyfikacji kobiet]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54887,powiat-tomaszowski-drugi-w-spartakiadzie-zwyciestwo-marty-miarki-w-klasyfikacji-kobiet</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54887,powiat-tomaszowski-drugi-w-spartakiadzie-zwyciestwo-marty-miarki-w-klasyfikacji-kobiet</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 23:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-powiat-tomaszowski-drugi-w-spartakiadzie-zwyciestwo-marty-miarki-w-klasyfikacji-kobiet-1777238151.jpg</url>
                        <title>Powiat Tomaszowski drugi w spartakiadzie. Zwycięstwo Marty Miarki w klasyfikacji kobiet</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54887,powiat-tomaszowski-drugi-w-spartakiadzie-zwyciestwo-marty-miarki-w-klasyfikacji-kobiet</link>
                    </image><description>Reprezentacja Powiatu Tomaszowskiego zajęła drugie miejsce w zawodach kręglarskich XXIII Spartakiady Władz Samorządowych Województwa Łódzkiego. Indywidualny sukces odniosła także Marta Miarka, która wygrała klasyfikację kobiet.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Udany występ gospodarzy w Tomaszowie Mazowieckim</h2><p>Powiat Tomaszowski zajął <strong>drugie miejsce</strong> w zawodach w kręglach rozegranych w ramach XXIII Spartakiady Władz Samorządowych Województwa Łódzkiego. Rywalizacja odbyła się na kręgielni Tomaszowskiego Centrum Sportu przy ulicy Strzeleckiej w Tomaszowie Mazowieckim i zgromadziła dziewięć drużyn samorządowych z regionu.</p><p>To wynik, który można odczytywać nie tylko jako sportowy sukces, lecz także jako dobry sygnał dla lokalnej wspólnoty. Tego typu wydarzenia pokazują, że aktywność fizyczna i współpraca mogą być ważnym elementem życia publicznego, również poza urzędowymi salami i oficjalnymi spotkaniami.</p><h2>Skład drużyny i indywidualne wyróżnienie</h2><p>Powiat Tomaszowski reprezentowali: Teodora Sowik, radna Rady Powiatu, Szczepan Goska, radny Rady Powiatu, Marta Miarka z Wydziału Zamówień Publicznych, Łukasz Cerazy, zastępca naczelnika Wydziału Oświaty, oraz Grzegorz Grad z Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa. Skład łączył więc przedstawicieli samorządu oraz pracowników starostwa, co dobrze oddaje integracyjny charakter spartakiady.</p><p>Na szczególne podkreślenie zasługuje występ <strong>Marty Miarki</strong>, która zajęła <strong>pierwsze miejsce w klasyfikacji kobiet</strong>. Indywidualny triumf zawodniczki z Tomaszowa dopełnił sukces drużynowy i potwierdził, że miejscowa reprezentacja należała do najmocniejszych podczas całych zawodów.</p><h2>Oficjalna oprawa i lokalny wymiar wydarzenia</h2><p>Uroczystego otwarcia zawodów oraz dekoracji zwycięskich drużyn dokonali Marek Mazur, I Wicewojewoda Łódzki, Dariusz Kowalczyk, starosta powiatu tomaszowskiego, Tomasz Łuczkowski, prezes Tomaszowskiego Centrum Sportu, a także Zdzisław Wawrzewski, wiceprezes Wojewódzkiego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych w Łodzi.</p><p>Obecność przedstawicieli administracji i instytucji sportowych podkreśliła rangę wydarzenia. Dla Tomaszowa Mazowieckiego ważny jest także sam fakt, że zawody odbyły się lokalnie. To kolejny przykład, że miasto i powiat mogą być miejscem organizacji imprez, które łączą sport, promocję aktywnego stylu życia i budowanie relacji między samorządami z całego województwa.</p><h2>Więcej niż rywalizacja</h2><p>Spartakiada samorządowa ma wymiar szerszy niż sama klasyfikacja medalowa. Takie spotkania sprzyjają integracji, wymianie doświadczeń i budowaniu mniej formalnych relacji między osobami, które na co dzień odpowiadają za funkcjonowanie lokalnych wspólnot. W praktyce oznacza to, że sport staje się narzędziem wzmacniania współpracy i promocji zdrowych nawyków.</p><p>Dla Powiatu Tomaszowskiego drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej i zwycięstwo wśród kobiet to rezultat, który z pewnością można uznać za bardzo udany. To również dobra wizytówka lokalnej reprezentacji oraz dowód, że zaangażowanie i sportowy duch mogą przynosić wymierne efekty.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Powiat Tomaszowski sfinansuje dodatkowe patrole policji. Jest porozumienie na 2026 rok]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54886,powiat-tomaszowski-sfinansuje-dodatkowe-patrole-policji-jest-porozumienie-na-2026-rok</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54886,powiat-tomaszowski-sfinansuje-dodatkowe-patrole-policji-jest-porozumienie-na-2026-rok</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 22:51:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-powiat-tomaszowski-sfinansuje-dodatkowe-patrole-policji-jest-porozumienie-na-2026-rok-1777237484.jpg</url>
                        <title>Powiat Tomaszowski sfinansuje dodatkowe patrole policji. Jest porozumienie na 2026 rok</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54886,powiat-tomaszowski-sfinansuje-dodatkowe-patrole-policji-jest-porozumienie-na-2026-rok</link>
                    </image><description>Powiat Tomaszowski podpisał porozumienie z Komendą Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim dotyczące finansowania dodatkowych patroli. Na ten cel przeznaczono 20 tysięcy złotych, a działania mają potrwać do końca listopada 2026 roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Porozumienie podpisane w kwietniu</h2><p>22 kwietnia 2026 roku Powiat Tomaszowski zawarł porozumienie z Komendą Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim. Dokument dotyczy współpracy przy organizacji i finansowaniu <strong>dodatkowych, ponadnormatywnych patroli policyjnych</strong> na terenie powiatu w 2026 roku.</p><p>Zgodnie z przedstawionymi informacjami, samorząd powiatowy przeznaczy na ten cel <strong>20 000 złotych</strong>. Środki mają zostać przekazane na Fundusz Wsparcia Policji w ciągu 14 dni od dnia podpisania porozumienia.</p><h2>Patrole w miejscach szczególnie zagrożonych</h2><p>Dodatkowe służby mają być realizowane w miejscach uznanych za szczególnie zagrożone. Celem przedsięwzięcia jest poprawa bezpieczeństwa mieszkańców oraz wzmocnienie porządku publicznego tam, gdzie policyjna obecność może mieć największe znaczenie.</p><p>To rozwiązanie stosowane przez samorządy w sytuacjach, gdy potrzebne jest zwiększenie liczby patroli ponad standardowy poziom zabezpieczenia. W praktyce oznacza to większą widoczność funkcjonariuszy i możliwość szybszej reakcji na zdarzenia w wybranych punktach powiatu.</p><h2>Harmonogram działań i rozliczenie</h2><p>Patrole będą prowadzone <strong>od dnia podpisania porozumienia do 30 listopada 2026 roku</strong>. Następnie przewidziano etap rozliczenia zadania oraz przygotowania sprawozdania, które ma zostać zrealizowane do grudnia 2026 roku.</p><p>Taki model współpracy pozwala nie tylko uruchomić wsparcie finansowe, ale również uporządkować sposób kontroli wydatkowania środków publicznych. Z punktu widzenia mieszkańców najważniejsze jest jednak to, że dodatkowe patrole mają przełożyć się na realną obecność policji w przestrzeni publicznej.</p><h2>Lokalny wymiar bezpieczeństwa</h2><p>Decyzja o przeznaczeniu środków na ten cel pokazuje, że bezpieczeństwo pozostaje jednym z ważnych obszarów działań samorządu powiatowego. Choć kwota nie zmienia całego systemu, może stanowić konkretne wsparcie w okresach i miejscach, gdzie zagrożenia są najbardziej odczuwalne.</p><p>W lokalnym kontekście takie porozumienia mają znaczenie praktyczne. Mieszkańcy oczekują nie tylko deklaracji, ale przede wszystkim widocznych działań. Dodatkowe patrole mogą więc stać się jednym z narzędzi wzmacniających poczucie bezpieczeństwa w Tomaszowie Mazowieckim i na terenie powiatu.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dzień Inwalidy w powiecie tomaszowskim. Uroczystość z udziałem seniorów i władz]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54885,dzien-inwalidy-w-powiecie-tomaszowskim-uroczystosc-z-udzialem-seniorow-i-wladz</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54885,dzien-inwalidy-w-powiecie-tomaszowskim-uroczystosc-z-udzialem-seniorow-i-wladz</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 22:37:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dzien-inwalidy-w-powiecie-tomaszowskim-uroczystosc-z-udzialem-seniorow-i-wladz-1777236053.jpg</url>
                        <title>Dzień Inwalidy w powiecie tomaszowskim. Uroczystość z udziałem seniorów i władz</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54885,dzien-inwalidy-w-powiecie-tomaszowskim-uroczystosc-z-udzialem-seniorow-i-wladz</link>
                    </image><description>W powiecie tomaszowskim odbyły się uroczyste obchody Dnia Inwalidy, przygotowane przez Powiatowe Stowarzyszenie Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Spotkanie miało wymiar integracyjny i podkreśliło znaczenie szacunku wobec osób starszych oraz z niepełnosprawnościami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Uroczystość o ważnym społecznym znaczeniu</h2><p>22 kwietnia 2026 roku odbyły się uroczyste Obchody Dnia Inwalidy, zorganizowane przez Powiatowe Stowarzyszenie Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Wydarzenie stało się okazją do wspólnego spotkania, rozmów oraz budowania więzi pomiędzy uczestnikami reprezentującymi środowiska senioralne i osoby z niepełnosprawnościami.</p><p>Tego rodzaju inicjatywy mają w lokalnej społeczności szczególne znaczenie. Nie ograniczają się wyłącznie do symbolicznego świętowania, ale tworzą przestrzeń do wyrażenia <strong>szacunku, wdzięczności i solidarności</strong> wobec osób, które często na co dzień mierzą się z różnymi ograniczeniami zdrowotnymi i społecznymi.</p><h2>Spotkanie w serdecznej atmosferze</h2><p>Z udostępnionych informacji wynika, że podczas uroczystości nie zabrakło ciepłych słów, podziękowań i wspólnego świętowania. Taki charakter spotkania pokazuje, że lokalne obchody pełnią nie tylko funkcję oficjalną, lecz także integracyjną. Dla wielu uczestników jest to ważny moment obecności we wspólnocie i potwierdzenie, że ich rola w życiu społecznym pozostaje istotna.</p><p>W realiach powiatu tomaszowskiego podobne wydarzenia wzmacniają więzi międzypokoleniowe i przypominają, że polityka społeczna nie powinna ograniczać się do instytucji oraz formalnych programów. Równie ważne są gesty obecności, pamięci i organizowanie wydarzeń, które sprzyjają spotkaniu ludzi w atmosferze życzliwości.</p><h2>Obecność władz powiatu</h2><p>W uroczystości uczestniczyli również przedstawiciele Zarządu Powiatu. Samorząd reprezentowali starosta Dariusz Kowalczyk oraz wicestarosta Sławomir Żegota. Ich obecność można odczytywać jako sygnał, że sprawy seniorów i osób z niepełnosprawnościami pozostają ważnym elementem lokalnego życia publicznego.</p><p>Udział władz w takich wydarzeniach ma znaczenie nie tylko symboliczne. Pokazuje także, że organizacje społeczne działające w powiecie są dostrzegane, a ich aktywność znajduje miejsce w szerszej debacie o wspólnocie, dostępności i integracji. To szczególnie istotne w czasie, gdy rośnie potrzeba wzmacniania działań skierowanych do starszych mieszkańców oraz osób wymagających większego wsparcia.</p><h2>Więcej niż jednorazowe święto</h2><p>Obchody Dnia Inwalidy są ważnym elementem życia społecznego powiatu tomaszowskiego, ponieważ przypominają o potrzebie trwałego budowania wspólnoty opartej na wzajemnym poszanowaniu. Takie wydarzenia mają wartość większą niż pojedyncza uroczystość. Utrwalają przekonanie, że lokalność najlepiej wyraża się w trosce o tych mieszkańców, którzy szczególnie potrzebują uwagi i obecności innych.</p><p>Z perspektywy społecznej to właśnie podobne inicjatywy wzmacniają poczucie przynależności oraz pokazują, że integracja nie jest jedynie hasłem, ale codzienną praktyką. W tym sensie tegoroczne obchody były nie tylko wydarzeniem okolicznościowym, lecz także wyraźnym przypomnieniem, jak ważna jest <strong>solidarność międzypokoleniowa i społeczna wrażliwość</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zwolnienie lekarskie i partyjny wiec. Czy radnym wolno więcej?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54884,zwolnienie-lekarskie-i-partyjny-wiec-czy-radnym-wolno-wiecej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54884,zwolnienie-lekarskie-i-partyjny-wiec-czy-radnym-wolno-wiecej</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 21:52:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zwolnienie-lekarskie-i-partyjny-wiec-czy-radnym-wolno-wiecej-1777234024.png</url>
                        <title>Zwolnienie lekarskie i partyjny wiec. Czy radnym wolno więcej?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54884,zwolnienie-lekarskie-i-partyjny-wiec-czy-radnym-wolno-wiecej</link>
                    </image><description>Zwolnienia chorobowe, konflikty w ŚDS, problemy w szpitalu, potencjalne wypowiedzenia i udziały w partyjnym wiecu — sprawa Marzanny Popławskiej i innych tomaszowskich radnych PiS na zwolnieniach lekarskich, budzi pytania o odpowiedzialność i standardy życia publicznego. Mieszkańcy Tomaszowa oczekują wyjaśnień, czy w lokalnej polityce wolno więcej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W polityce lokalnej nie ma rzeczy małych. Każdy gest, każda obecność, każde milczenie i każda nieobecność mają swoją wagę. Dlatego dzisiejszy udział czwórki będących na zwolnieniach lekarskich tomaszowskich radnych PiS w spotkaniu z Przemysławem Czarnkiem w Piotrkowie Trybunalskim nie jest jedynie towarzyskim epizodem z partyjnego kalendarza. Szczególnie wtedy, gdy wśród obecnych &nbsp;znajdują się radni na zwolnieniach lekarskich</p><p>Oczywiście, zwolnienie lekarskie nie zawsze oznacza obowiązek leżenia w łóżku. To prawda, której nie wolno przemilczać. Są choroby, w których spacer, kontakt z ludźmi, a nawet wyjście z domu mogą nie naruszać zaleceń lekarza. Ale życie publiczne nie kończy się na chłodnej literze prawa. Istnieje jeszcze coś, co dawniej nazywano przyzwoitością, a dziś coraz częściej trzeba jej szukać z latarką Diogenesa. Jeżeli ktoś nie jest zdolny do wykonywania obowiązków w instytucji publicznej, a jednocześnie znajduje siłę, czas i gotowość do udziału w partyjnym wiecu, to mieszkańcy mają pełne prawo zapytać, gdzie kończy się choroba, a zaczyna polityczny komfort.</p><p>Radny, dyrektor, urzędnik, osoba publiczna — każde z tych słów niesie ciężar. Mandat nie jest ozdobą do zdjęć, przepustką do pierwszego rzędu na partyjnych spotkaniach ani glejtem zwalniającym z odpowiedzialności. Mandat to zobowiązanie. Kto decyduje się wejść do życia publicznego, musi rozumieć, że będzie oceniany surowiej niż zwykły obywatel. Nie dlatego, że należy go prześladować, ale dlatego, że sam zgodził się reprezentować innych. Władza, nawet ta lokalna, nie polega na tym, że wolno więcej. Przeciwnie — powinna oznaczać, że wypada mniej: mniej wygody, mniej uników, mniej zasłaniania się formalnościami, więcej przejrzystości i więcej odwagi w tłumaczeniu własnych decyzji.</p><p>Najbardziej drażni właśnie ten rozdźwięk. Z jednej strony chorobowe, konflikt w placówkach podległych. Z drugiej — udział w politycznym wydarzeniu, obecność w tłumie, wśród flag, kamer i partyjnych deklaracji. Nie trzeba być przeciwnikiem PiS, zwolennikiem innej partii ani zawodowym tropicielem hipokryzji, by dostrzec tu moralny zgrzyt. To ten sam rodzaj zgrzytu, który słyszymy wtedy, gdy ktoś mówi o służbie, ale zachowuje się jak właściciel publicznej funkcji. Gdy ktoś oczekuje szacunku dla urzędu, ale sam nie daje mieszkańcom pełnego powodu, by ten szacunek podtrzymywać.</p><p>Dlatego pytanie nie brzmi wyłącznie: czy radni PiS na chorobowym mogli pójść na spotkanie w Piotrkowie? Być może formalnie mogli. Pytanie brzmi: czy powinni? Czy w sytuacji tak poważnych wątpliwości wokół wokół ich pracy pojawienie się na partyjnym wiecu to przejaw głupoty, czy arogancji? Czy mieszkańcy Tomaszowa nie zasługują na więcej? Bo demokracja lokalna nie umiera od razu, z hukiem i fanfarami. Ona eroduje powoli, od drobnych przyzwyczajeń: że „jakoś to będzie”, że „swoi zrozumieją”, że „przeczeka się burzę”.</p><p>Obecność &nbsp;tomaszowskich radnych PiS także nie jest bez znaczenia. W tym gronie znalazł się między innymi <strong>Mariusz Węgrzynowski</strong>. To szef powiatowych struktur partii, a do niedawna Starosta. Można oczywiście powiedzieć, że radni mają prawo uczestniczyć w spotkaniach politycznych. Mają. &nbsp;Tylko, czy temu mają służyć wydawane przez lekarzy L4? Skandowaniu imienia: Przemysław!&nbsp;</p><p>Politycy bardzo chętnie mówią o rodzinie, wspólnocie, odpowiedzialności i służbie. Te słowa pięknie brzmią na salach pełnych flag. Tyle że ich wartość sprawdza się nie wtedy, gdy klaszcze publiczność, lecz wtedy, gdy trzeba zachować się przyzwoicie bez fleszy i mikrofonów. Służba publiczna wymaga nie tylko obecności na uroczystościach i wiecach. Wymaga także umiejętności przyjęcia konsekwencji, uporządkowania spraw, które się zostawia, i powiedzenia mieszkańcom: tak, odpowiadam za to, co się wydarzyło. Bez tego wszystkie wielkie hasła stają się dekoracją — czerwono-białą scenografią, za którą kryje się zwykła ucieczka od odpowiedzialności.</p><p>I dlatego ta sprawa powinna powinna być nagłaśniana i krytykowana. Nie na zasadzie politycznego odwetu, nie dla satysfakcji przeciwników, ale dla higieny życia publicznego. Mieszkańcy Tomaszowa mają prawo wiedzieć, czy osoba pełniąca funkcję publiczną i kierująca ważną placówką zachowuje się zgodnie z prawem, procedurami i podstawowym poczuciem odpowiedzialności. Mają też prawo oczekiwać od radnych więcej niż od anonimowego uczestnika partyjnego spotkania. Bo radny nie jest tylko jednym z wielu na widowni. Jest kimś, kto swoim zachowaniem mówi mieszkańcom, jak rozumie władzę.</p><p>A jeśli odpowiedź brzmi: „na chorobowym nie mogę pracować, ale mogę uczestniczyć w wiecu”, to nawet jeśli da się ją obronić formalnie, moralnie brzmi ona fatalnie. W życiu publicznym nie wystarczy nie złamać przepisu. Trzeba jeszcze nie złamać zaufania.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Piotrków. „To już nie kryzys, to zapaść”. Czarnek o demografii, mieszkaniach i przyszłości młodych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54883,piotrkow-to-juz-nie-kryzys-to-zapasc-czarnek-o-demografii-mieszkaniach-i-przyszlosci-mlodych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54883,piotrkow-to-juz-nie-kryzys-to-zapasc-czarnek-o-demografii-mieszkaniach-i-przyszlosci-mlodych</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 21:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-piotrkow-to-juz-nie-kryzys-to-zapasc-czarnek-o-demografii-mieszkaniach-i-przyszlosci-mlodych-1777232220.jpg</url>
                        <title>Piotrków. „To już nie kryzys, to zapaść”. Czarnek o demografii, mieszkaniach i przyszłości młodych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54883,piotrkow-to-juz-nie-kryzys-to-zapasc-czarnek-o-demografii-mieszkaniach-i-przyszlosci-mlodych</link>
                    </image><description>Niska dzietność to już jest zapaść, miasta się wyludniają - powiedział w niedzielę wiceprezes PiS Przemysław Czarnek podczas spotkania z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego. - Zakładajcie rodziny - zaapelował do młodych osób.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Piotrkowie Trybunalskim nie było niedzielnej ciszy. Była rozmowa – o Polsce, która się starzeje, o miastach, które powoli pustoszeją jak kadry z „Blade Runnera 2049”, tylko bez neonów, za to z coraz większą liczbą zamkniętych okien.</p><p>Na spotkaniu z mieszkańcami pojawił się <strong>Przemysław Czarnek</strong>, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości i kandydat tej formacji na przyszłego premiera. Mówił wprost, bez politycznej waty:</p><p>— <i>Niska dzietność to już nie problem. To zapaść.</i></p><p>I trudno było nie zauważyć, że ta diagnoza padła w mieście, które – jak wiele w regionie – dobrze zna smak odpływu młodych.</p><h3>Miasta, które milkną</h3><p>Czarnek sięgnął po konkret. Przywołał przykład Konina – miasta, które od początku XXI wieku straciło jedną czwartą mieszkańców.</p><p>To nie statystyka. To opowieść o zamykanych szkołach, pustych klatkach schodowych, o miejscach, gdzie jeszcze niedawno ktoś zapalał światło.</p><p>— <i>Miasta się wyludniają</i> — powtarzał.</p><p>W tej narracji Piotrków staje się częścią większej mapy – tej, na której Polska środkowa powoli zmienia kolor.</p><h3>Mieszkania to nie wszystko</h3><p>Jedno z najważniejszych pytań padło z sali. Młody uczestnik spotkania zapytał o dostęp do mieszkań – temat, który dla wielu jest dziś jak próg nie do przeskoczenia.</p><p>Czarnek odpowiedział, że polityka mieszkaniowa ma znaczenie, ale nie jest jedynym kluczem.</p><p>— <i>Zanim zrealizujesz wszystkie plany – studia, mieszkanie – masz 40 lat i jest za późno</i> — mówił.<br>— <i>Zakładajcie rodziny teraz.</i></p><p>To zdanie wybrzmiało najmocniej. Jedni kiwali głowami, inni patrzyli sceptycznie. Bo rzeczywistość, jak wiemy, nie zawsze daje się zamknąć w prostym apelu.</p><h3>Plan na rynek mieszkań</h3><p>Polityk przedstawił też kierunki zmian:</p><ul><li><strong>stałe raty kredytów hipotecznych</strong>, które miałyby dać rodzinom przewidywalność,</li><li>rozwój <strong>budownictwa spółdzielczego</strong>,</li><li>większy nacisk na alternatywy wobec klasycznego modelu „kup na własność albo wynajmuj w nieskończoność”.</li></ul><p>To nie są nowe pomysły, ale w kontekście rosnących cen mieszkań – brzmią jak odpowiedź na realny lęk młodych ludzi.</p><h3>„Broni nie oddam” – historia jako punkt odniesienia</h3><p>Spotkanie miało też wyraźny rys historyczny. Gościem specjalnym był <strong>Sławomir Cenckiewicz</strong>, były szef BBN, który nie ukrywał, po co przyjechał do Piotrkowa.</p><p>— <i>Chcę poprzeć Przemysława Czarnka</i> — mówił.</p><p>Nawiązał do rocznicy śmierci majora <strong>Henryka Dobrzańskiego „Hubala”</strong>, przywołując jego słynne słowa:<br><i>„Broni nie oddam, munduru nie zdejmę”</i>.</p><p>— <i>Czarnek jest dziedzicem tej postawy</i> — ocenił.</p><p>W tej opowieści polityka spotyka się z historią, a historia – jak często bywa – zostaje użyta jako punkt odniesienia dla współczesnych sporów.</p><h3>Między apelem a rzeczywistością</h3><p>Spotkanie w Piotrkowie nie przyniosło prostych odpowiedzi. Raczej pokazało napięcie między tym, co politycy proponują, a tym, z czym młodzi mierzą się na co dzień.</p><p>Bo decyzja o rodzinie to dziś nie tylko kwestia odwagi. To także rachunek ekonomiczny, stabilność pracy, dostęp do mieszkań i poczucie bezpieczeństwa.</p><p>I może właśnie w tym miejscu zaczyna się najważniejsza rozmowa — ta, która wykracza poza salę spotkań i polityczne deklaracje.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Witamina D dla dzieci: jak dobrać dawkę do wieku i pory roku?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54882,witamina-d-dla-dzieci-jak-dobrac-dawke-do-wieku-i-pory-roku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54882,witamina-d-dla-dzieci-jak-dobrac-dawke-do-wieku-i-pory-roku</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 19:58:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-witamina-d-dla-dzieci-jak-dobrac-dawke-do-wieku-i-pory-roku-1777226365.jpg</url>
                        <title>Witamina D dla dzieci: jak dobrać dawkę do wieku i pory roku?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54882,witamina-d-dla-dzieci-jak-dobrac-dawke-do-wieku-i-pory-roku</link>
                    </image><description>Witamina D dla dzieci to jeden z najczęściej poruszanych tematów w kontekście zdrowia najmłodszych – i nie bez powodu. Odpowiada ona nie tylko za prawidłowy rozwój kości i zębów, ale także wspiera układ odpornościowy, wpływa na funkcjonowanie mięśni i bierze udział w wielu procesach metabolicznych. Problem polega na tym, że w naszej szerokości geograficznej naturalna synteza witaminy D ze słońca przez większą część roku jest niewystarczająca.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Rodzice często zakładają, że spacery na świeżym powietrzu są wystarczające, jednak w praktyce – szczególnie jesienią i zimą – organizm dziecka nie jest w stanie wyprodukować odpowiedniej ilości tej witaminy. Dodatkowo stosowanie filtrów przeciwsłonecznych, które są niezbędne dla ochrony skóry, ogranicza syntezę witaminy D niemal całkowicie.</p><p>Dlatego suplementacja staje się koniecznością, a nie wyborem. Kluczowe pytanie brzmi jednak: jaka dawka jest odpowiednia? Witamina D dla dzieci powinna być dostosowana zarówno do wieku, jak i pory roku, a także stylu życia i ekspozycji na słońce. Zbyt mała ilość nie przyniesie efektów, a zbyt duża może być niekorzystna.</p><p>Właśnie dlatego warto zrozumieć, jak prawidłowo dobrać dawkę i na co zwrócić uwagę przy suplementacji.</p><h2><strong>Spis treści</strong></h2><ol><li>Dlaczego witamina D dla dzieci jest tak ważna</li><li>Witamina D dla dzieci – jak dobrać dawkę do wieku</li><li>Wpływ pory roku na zapotrzebowanie</li><li>Jak podawać witaminę D najmłodszym dzieciom</li><li>Najczęstsze błędy przy suplementacji</li><li>Jak wybrać odpowiednią formę witaminy D</li><li>FAQ – najczęściej zadawane pytania</li></ol><h2><strong>Dlaczego witamina D dla dzieci jest tak ważna</strong></h2><p><a href="https://www.oleofarm24.pl/product-pol-67-D-Vitum-witamina-D-dla-niemowlat-krople-400-j-m-6-ml.html"><span style="color:#1155CC;"><strong>Witamina D dla dzieci</strong></span></a> pełni kluczową rolę w prawidłowym rozwoju organizmu. Jej niedobory mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.</p><p>Najważniejsze funkcje:</p><ul><li>wspiera prawidłowy rozwój kości i zębów,</li><li>reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową,</li><li>wspiera układ odpornościowy,</li><li>wpływa na pracę mięśni,</li><li>może zmniejszać ryzyko infekcji.</li></ul><p>Niedobór witaminy D u dzieci może prowadzić m.in. do krzywicy oraz osłabienia odporności.</p><h2><strong>Witamina D dla dzieci – jak dobrać dawkę do wieku</strong></h2><p>Dobór dawki powinien być dopasowany przede wszystkim do wieku dziecka.</p><p>Ogólne zalecenia:</p><ul><li>noworodki i niemowlęta (0–12 miesięcy)<br>&nbsp;400 j.m. dziennie – to podstawowa i najczęściej rekomendowana dawka,</li><li>dzieci 1–3 lata<br>&nbsp;600 j.m. dziennie – w zależności od diety i ekspozycji na słońce,</li><li>dzieci powyżej 3. roku życia<br>&nbsp;600–1000 j.m. dziennie – szczególnie w okresie jesienno-zimowym.</li></ul><p>W praktyce oznacza to, że witamina D dla dzieci powinna być podawana regularnie, najlepiej w stałej dawce dopasowanej do wieku.</p><h2><strong>Wpływ pory roku na zapotrzebowanie</strong></h2><p>W Polsce synteza skórna witaminy D działa efektywnie głównie od maja do września. Przez pozostałą część roku suplementacja jest konieczna.</p><p>Najważniejsze zasady:</p><ul><li>jesień i zima<br>&nbsp;suplementacja powinna być prowadzona codziennie,</li><li>wiosna i lato<br>&nbsp;możliwe ograniczenie dawki, ale tylko przy regularnej ekspozycji na słońce,</li><li>brak ekspozycji na słońce<br>&nbsp;suplementacja przez cały rok.</li></ul><p>W praktyce większość dzieci wymaga całorocznej suplementacji.</p><h2><strong>Jak podawać witaminę D najmłodszym dzieciom</strong></h2><p>Najwygodniejszą i najczęściej stosowaną formą są krople. Pozwalają one na precyzyjne dawkowanie i łatwe podanie nawet niemowlętom.</p><p>Warto zwrócić uwagę na:</p><ul><li>dokładną dawkę w jednej kropli (np. 400 j.m.),</li><li>prosty skład bez zbędnych dodatków,</li><li>możliwość podania bezpośrednio do ust lub z pokarmem,</li><li>wygodną aplikację.</li></ul><p>Krople są szczególnie polecane dla najmłodszych dzieci, ponieważ umożliwiają łatwe kontrolowanie dawki.</p><h2><strong>Najczęstsze błędy przy suplementacji</strong></h2><p>Witamina D dla dzieci jest często suplementowana nieprawidłowo. Najczęstsze błędy to:</p><ul><li>nieregularne podawanie,</li><li>zbyt mała dawka,</li><li>brak suplementacji zimą,</li><li>podawanie „na oko” bez kontroli dawki,</li><li>pomijanie suplementacji u niemowląt.</li></ul><p>Regularność i odpowiednia dawka mają kluczowe znaczenie.</p><h2><strong>Jak wybrać odpowiednią formę witaminy D</strong></h2><p>Nie każdy preparat jest taki sam. Warto zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów.</p><p>Dobry produkt powinien mieć:</p><ul><li>jasno określoną dawkę (np. 400 j.m. w kropli),</li><li>prosty skład,</li><li>formę dostosowaną do wieku dziecka,</li><li>łatwą aplikację,</li><li>wysoką jakość i bezpieczeństwo stosowania.</li></ul><p>W przypadku niemowląt najczęściej wybierane są krople, które zapewniają wygodę i precyzję.</p><h2><strong>FAQ – najczęściej zadawane pytania</strong></h2><p><strong>1. Czy witamina D dla dzieci jest konieczna przez cały rok?</strong><br>&nbsp;Tak – w naszej szerokości geograficznej suplementacja jest zalecana przez większość roku, a często <strong>całorocznie</strong>.</p><p><strong>2. Jaka dawka witaminy D dla niemowląt jest odpowiednia?</strong><br>&nbsp;Najczęściej rekomenduje się <strong>400 j.m. dziennie</strong>, co odpowiada standardowej dawce w kroplach.</p><p><strong>3. Czy można przedawkować witaminę D u dziecka?</strong><br>&nbsp;Tak – dlatego ważne jest stosowanie <strong>dokładnie określonych dawek</strong> i unikanie podawania „na oko”.</p><p><strong>4. Czy latem trzeba podawać witaminę D dla dzieci?</strong><br>&nbsp;Tylko jeśli dziecko ma <strong>niewystarczającą ekspozycję na słońce</strong> – w praktyce dotyczy to wielu przypadków.</p><p><strong>5. W jakiej formie najlepiej podawać witaminę D?</strong><br>&nbsp;Najwygodniejsze są <strong>krople</strong>, które umożliwiają precyzyjne dawkowanie.</p><p><strong>6. Dlaczego regularność suplementacji jest tak ważna?</strong><br>&nbsp;Ponieważ tylko <strong>systematyczne podawanie</strong> zapewnia utrzymanie prawidłowego poziomu witaminy D w organizmie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zapłonął znicz olimpijski młodych. Łódzkie areną wielkich marzeń]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54881,zaplonal-znicz-olimpijski-mlodych-lodzkie-arena-wielkich-marzen</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54881,zaplonal-znicz-olimpijski-mlodych-lodzkie-arena-wielkich-marzen</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 19:44:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zaplonal-znicz-olimpijski-mlodych-lodzkie-arena-wielkich-marzen-1777225511.jpg</url>
                        <title>Zapłonął znicz olimpijski młodych. Łódzkie areną wielkich marzeń</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54881,zaplonal-znicz-olimpijski-mlodych-lodzkie-arena-wielkich-marzen</link>
                    </image><description>W Łodzi rozpoczęła się XXXII Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w Sportach Halowych. Znicz zapalił Władimir Siemirunnij, a do rywalizacji stanęło 2781 zawodników w 20 dyscyplinach, także w Tomaszowie Mazowieckim.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Starym Kinie w Ogrodach Geyera zabrzmiał hymn, uniosła się flaga, a ogień — ten najstarszy znak sportowej nadziei — rozświetlił początek <strong>XXXII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Halowych</strong>.</p><p>To była uroczystość z rozmachem, ale i z emocją bliską tej, którą znamy z wielkich igrzysk. Znicz olimpijski zapalił <strong>Władimir Siemirunnij</strong>, wicemistrz ostatnich zimowych igrzysk w Mediolanie w łyżwiarstwie szybkim. Chwilę później Olimpiadę oficjalnie otworzyła <strong>Joanna Skrzydlewska</strong>, marszałek województwa łódzkiego.</p><p>— <strong>Łódzkie po raz kolejny staje się stolicą polskiego sportu</strong> — mówiła marszałek. — Jesteśmy dumni, że możemy gościć najwybitniejszą młodzież z całego kraju, zapewniając im warunki godne przyszłych mistrzów olimpijskich.</p><p>Wśród gości nie zabrakło ludzi, którzy dobrze wiedzą, ile kosztuje droga na szczyt. <strong>Małgorzata Niemczyk</strong>, posłanka i znakomita siatkarka, przypominała młodym zawodnikom, że sport zaczyna się nie od medalu, lecz od odwagi. Głos zabrali także m.in. <strong>Małgorzata Grabarczyk</strong>, <strong>Marek Mazur</strong>, <strong>Mieczysław Nowicki</strong> oraz ks. <strong>Andrzej Waś SDB</strong>. List ministra sportu i turystyki <strong>Jakuba Rutnickiego</strong> odczytał <strong>Janusz Samel</strong>.</p><p>Szczególnym momentem było przekazanie Flagi Olimpijskiej młodym sportowcom przez olimpijczyków-seniorów: <strong>Barbarę Hermel-Niemczyk, Mieczysława Nowickiego, Piotra Stępnia i Grzegorza Łomacza</strong>. Potem przyszło ślubowanie zawodników, odczytane przez <strong>Kacpra Dłubałę</strong>, kapitana województwa łódzkiego. W imieniu sędziów przyrzeczenie złożył <strong>Jakub Wlaźlik</strong>.</p><p>Uroczystość miała też swoją artystyczną oprawę. Publiczność zobaczyła występ <strong>Julii Majek</strong>, akrobatki i złotej medalistki mistrzostw świata oraz Polski z Fame Dance Koluszki, znanej również z programu „Mam Talent!”. Wystąpił także <strong>Lunare Quartet</strong>.</p><p>Przed inauguracją marszałek Joanna Skrzydlewska wręczyła nominacje olimpijskie młodym siatkarkom i siatkarzom z województwa łódzkiego. Siatkarki staną przed wyjątkowym zadaniem — będą bronić złota zdobywanego przez dwa ostatnie lata.</p><p>W tegorocznej Olimpiadzie bierze udział <strong>2781 zawodników</strong>, którzy rywalizują w <strong>20 dyscyplinach</strong>, m.in. w zapasach, judo, gimnastyce, szermierce, badmintonie, taekwondo, siatkówce, tenisie stołowym, piłce ręcznej i boksie. Po raz pierwszy w programie znalazły się także <strong>brydż sportowy i szachy</strong>.</p><p>Gospodarzami zmagań są: <strong>Łódź, Piotrków Trybunalski, Spała, Wieluń, Kleszczów, Tomaszów Mazowiecki i Rawa Mazowiecka</strong>. Olimpiada potrwa do <strong>2 czerwca</strong>.</p><p><strong>jg / fot. Michał Tuliński</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[MCK zaprasza na konkurs „Legendarny Kwiat Paproci”. Termin zgłoszeń upływa 27 maja]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54880,mck-zaprasza-na-konkurs-legendarny-kwiat-paproci-termin-zgloszen-uplywa-27-maja</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54880,mck-zaprasza-na-konkurs-legendarny-kwiat-paproci-termin-zgloszen-uplywa-27-maja</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 19:27:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-mck-zaprasza-na-konkurs-legendarny-kwiat-paproci-termin-zgloszen-uplywa-27-maja-1777224713.png</url>
                        <title>MCK zaprasza na konkurs „Legendarny Kwiat Paproci”. Termin zgłoszeń upływa 27 maja</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54880,mck-zaprasza-na-konkurs-legendarny-kwiat-paproci-termin-zgloszen-uplywa-27-maja</link>
                    </image><description>Miejskie Centrum Kultury w Tomaszowie Mazowieckim ogłosiło konkurs plastyczny „Legendarny Kwiat Paproci”. Do udziału zaproszeni są uczniowie tomaszowskich szkół oraz dorośli mieszkańcy miasta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Konkurs dla uczniów i dorosłych mieszkańców</h2><p>Miejskie Centrum Kultury w Tomaszowie Mazowieckim zachęca do udziału w konkursie plastycznym pod hasłem <strong>„Legendarny Kwiat Paproci”</strong>. Inicjatywa jest skierowana zarówno do uczniów tomaszowskich szkół, jak i do dorosłych mieszkańców miasta, co nadaje jej otwarty i integracyjny charakter.</p><p>Temat konkursu odwołuje się do dobrze zakorzenionego w kulturze motywu kwiatu paproci, obecnego w słowiańskich opowieściach i ludowych wyobrażeniach. Uczestnicy mają przygotować pracę przedstawiającą własną wizję tej legendarnej rośliny albo ilustrację do opowieści o jej poszukiwaniu.</p><h2>Jak przygotować pracę i gdzie ją złożyć</h2><p>Zgodnie z informacjami przekazanymi przez organizatora, praca może zostać wykonana na kartonie lub płótnie malarskim w formacie od <strong>A4 do A3</strong>. Organizator prosi o stosowanie technik płaskich, co wyznacza jasne ramy formalne dla wszystkich uczestników.</p><p>Prace należy dostarczyć wraz z wypełnioną kartą zgłoszenia oraz oświadczeniem uczestnika do <strong>27 maja</strong>. Dokumenty i gotowe dzieła przyjmowane są w siedzibie Miejskiego Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18 w Tomaszowie Mazowieckim. Konkurs ma charakter jednoetapowy, co oznacza, że ostateczna ocena nastąpi po zebraniu wszystkich zgłoszeń.</p><h2>Finał podczas wydarzenia nad Pilicą</h2><p>Ogłoszenie wyników zaplanowano na <strong>20 czerwca</strong> podczas wydarzenia „Wianki niesione falą Pilicy”. Finał odbędzie się na terenie Skansenu Rzeki Pilicy, a więc w miejscu, które dobrze koresponduje z ludowym i przyrodniczym klimatem całego przedsięwzięcia.</p><p>To sprawia, że konkurs nie jest jedynie samodzielną inicjatywą plastyczną, ale staje się częścią szerszego lokalnego programu kulturalnego. Połączenie twórczości inspirowanej legendą z wydarzeniem zakorzenionym w regionalnej tradycji może przyciągnąć uwagę nie tylko uczestników, lecz także mieszkańców zainteresowanych kulturą i lokalnym dziedzictwem.</p><h2>Dlaczego taki konkurs ma znaczenie</h2><p>Podobne inicjatywy pełnią ważną rolę w życiu miasta. Z jednej strony dają przestrzeń do artystycznej wypowiedzi, z drugiej przypominają o motywach obecnych w polskiej tradycji i wyobraźni. W przypadku Tomaszowa Mazowieckiego szczególne znaczenie ma także lokalny wymiar wydarzenia, bo konkurs angażuje mieszkańców różnych pokoleń i prowadzi do wspólnego uczestnictwa w kulturze.</p><p>Dla uczniów może to być okazja do rozwijania talentu i interpretowania legend w autorski sposób. Dorośli zyskują natomiast możliwość włączenia się w miejskie życie kulturalne poprzez twórcze działanie. W efekcie <strong>„Legendarny Kwiat Paproci”</strong> ma szansę stać się nie tylko konkursem, ale także pretekstem do rozmowy o tym, jak lokalne instytucje kultury budują wspólnotę wokół sztuki, tradycji i miejsca, w którym żyjemy.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Patriotyczna majówka w Tomaszowie Mazowieckim – zapraszamy!]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54879,patriotyczna-majowka-w-tomaszowie-mazowieckim-zapraszamy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54879,patriotyczna-majowka-w-tomaszowie-mazowieckim-zapraszamy</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 18:42:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-patriotyczna-majowka-w-tomaszowie-mazowieckim-zapraszamy-1777221935.jpg</url>
                        <title>Patriotyczna majówka w Tomaszowie Mazowieckim – zapraszamy!</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54879,patriotyczna-majowka-w-tomaszowie-mazowieckim-zapraszamy</link>
                    </image><description>Przed nami majowe obchody patriotyczne. To doskonała okazja, by na żywo doświadczyć historii i okazać swój patriotyzm. W programie nie zabraknie oficjalnych uroczystości oraz atrakcji dla mieszkańców. Uroczyście zostanie podniesiona flaga narodowa, odbędzie się msza polowa, ku chwale Ojców Konstytucji 3 Maja odczytany zostanie Apel Pamięci zwieńczony Salwa Honorową oraz Defiladą Pododdziałów Wojska Polskiego. MCK - Skansen Rzeki Pilicy przygotuje szereg atrakcji na „Retro Majówkę” (koncerty i występy artystyczne, warsztaty, animacje dla dzieci, całodniowe ognisko oraz pokaz ratownictwa przygotowany przez OSP Białobrzegi). Zapraszamy do wspólnego świętowania!</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Program Obchodów:</strong><br><br><strong>Przeddzień Dnia Flagi RP, piątek 1 maja, godz. 20. 00</strong><br><br>- uroczyste podniesienie Flagi Rzeczypospolitej Polskiej na nowy maszt przy Pomniku Tadeusza Kościuszki;<br><br>- Msza Polowa w intencji Ojczyzny na Placu Tadeusza Kościuszki.<br><br><strong>Niedziela, 3 maja, 235. Rocznica Uchwalenia Konstytucji 3 Maja</strong><br><br>- 9.00 – Msza Święta w intencji Ojczyzny w Sanktuarium Świętego Antoniego;<br><br>- 10.00 – Przemarsz na Plac Kościuszki (Apel Pamięci, Salwa Honorowa, Defilada Pododdziałów Wojska Polskiego, złożenie kwiatów).<br><br><strong>Sobota, 2 maja, Skansen Rzeki Pilicy</strong> -<br><br>- 12.00-18.00 - „Retro Majówka” (w programie m.in.: wystawa „Skarby PRL-u w Skansenie”, koncerty i występy artystyczne, warsztaty, animacje dla dzieci, całodniowe ognisko oraz pokaz ratownictwa przygotowany przez OSP Białobrzegi. O godzinie 17:00 występ zespołu „Gadowska z Gachami”).<br><br>W związku z planowanymi obchodami w rejonie ul. św. Antoniego i Placu Kościuszki nastąpi zmiana organizacji ruchu (szczegóły wkrótce).</p><figure class="media"><oembed url="https://www.kochamtomaszow.pl"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54878,medioznawczyni-zbiorka-latwoganga-moze-stac-sie-wosp-em-mlodego-pokolenia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54878,medioznawczyni-zbiorka-latwoganga-moze-stac-sie-wosp-em-mlodego-pokolenia</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 18:31:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-medioznawczyni-zbiorka-latwoganga-moze-stac-sie-wosp-em-mlodego-pokolenia-1777221435.png</url>
                        <title>Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54878,medioznawczyni-zbiorka-latwoganga-moze-stac-sie-wosp-em-mlodego-pokolenia</link>
                    </image><description>Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zbiórka influencera Patryka „Łatwoganga” Garkowskiego dla Fundacji Cancer Fighters prowadzona jest na YouTube w formie long streamu - nieprzerwanej transmisji na żywo, trwającej wiele dni. Rozpoczęła się 17 kwietnia. W niedzielę przekroczyła kwotę 104 mln zł i kwota ta stale rośnie. Początkowym celem było 500 tys. zł.</p><p>Impulsem do rozpoczęcia akcji stał się viralowy utwór rapera Bedoesa 2115 i 11-letniej Mai Mecan, podopiecznej fundacji, zatytułowany „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, który nagłośnił temat chorób nowotworowych wśród dzieci.</p><p>Twórca internetowy zaprasza do udziału w transmisji na żywo na swoim kanale na YouTube celebrytów, artystów, sportowców i influencerów. Część z nich bierze w niej udział online lub odwiedza organizatora w kawalerce na warszawskiej Pradze. W akcję zaangażowali się m.in. Dorota „Doda” Rabczewska, Robert Lewandowski, Adam Małysz, Cezary Pazura czy Roksana Węgiel. Niektóre gwiazdy, m.in. Edyta Pazura, Katarzyna Nosowska czy Blanka Lipińska, podczas streamingu zgoliły swoje włosy w geście solidarności z chorymi na raka dziećmi.</p><p>Z opublikowanego w niedzielę raportu Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura wynika, że w kontekście zbiórki w Internecie dominuje narracja o „historycznym rekordzie” i „rozwaleniu systemu przez polski internet”. 97 proc. komentarzy ma sentyment pozytywny, a 3 proc. krytyczny lub neutralny.</p><p>Res Futura wskazuje, że „na osiach oceny obraz jest tak jednoznaczny, jaki rzadko się widuje w polskim dyskursie”. 96 proc. internautów wyraziło wsparcie dla influencera Patryka „Łatwoganga” Garkowskiego, 4 proc. wyraziło krytykę. 18 proc. komentujących zbiórkę podjęło narrację o „charity washing'u i optymalizacji podatkowej influencerów”. 82 proc. neguje moralny atak na uczestników zbiórki.</p><p>Jak wynika z raportu, zbiórka zyskała rozgłos w Internecie dzięki temu, że reprezentuje „obóz wartości pozapolitycznych skupiony wokół oddolnego społeczeństwa cyfrowego”.</p><p>Według prof. Moniki Kaczmarek-Śliwińskiej „apolityczność całej akcji ma niesamowite znaczenie, bo przy dużej polaryzacji trudno byłoby wygenerować takie zainteresowanie, takie zasięgi i takie oddanie”.</p><p>Res Futura wskazuje także na „przegraną aktorów instytucjonalnych”. „Ani rząd, ani opozycja, ani media publiczne nie umieściły się w pozytywnym kadrze zbiórki; a Jurek Owsiak i WOŚP zostali wciągnięci w niekorzystne dla siebie porównanie wbrew swojej woli” - czytamy w analizie.</p><p>Prof. Kaczmarek-Śliwińska podkreśliła, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „jest cudowną akcją, która generuje duże wsparcie finansowe”. Natomiast, jak dodała, jej organizacja „to przestrzeń poza nowymi mediami, więc generuje także koszty”. - Z kolei zbieranie środków podczas streamingu jest w zasadzie bezkosztowe; to jest ta jedna kawalerka, do której twórca zaprasza postacie ze świata celebryckiego, influencerskiego, gwiazdy polskiej sceny - zauważyła. - To mógłby być WOŚP nowego pokolenia, ale z zastrzeżeniem, że byłaby to inna formuła, niekoniecznie regularna, ale w formie streamingów, które wcześniej są poprzedzone reakcjami internautów, a później odwdzięczaniem się w postaci środków finansowych - dodała.</p><p>Europejski Kolektyw Analityczny wyodrębnił osiem narracji dotyczących zbiórki. Pierwsza z nich to „pochwała Łatwoganga i ekipy streamu”, która stanowi 46 proc. komentarzy Internautów. Jak podkreślono, powstała ona oddolnie wśród widzów stream'u i bardzo szybko przeniknęła do całej społeczności influencerskiej oraz do mediów portalowych. Kolejna narracja to „rekord historyczny i polski internet rozwalił system” - 25 proc. „Narracja narodziła się w momencie przekroczenia kolejnych progów kwotowych, od 50 do 70 mln zł, i rozlała się ekspresowo, gdy media tradycyjne zaczęły mówić o +rekordzie Guinnessa+ i +największej zbiórce w polskim internecie+” - podano w raporcie.</p><p>Trzecia narracja (9 proc.) skupia się na eskalacji prowadzonej przez środowiska prawicowe i społeczności sprzeciwiającej się działaniom fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak wynika z analizy Res Futury, zbiórka Łatwoganga stała się dla tej grupy użytkowników mediów społecznościowych powodem do delegitymizacji WOŚPu. „Teza brzmi: 100 proc. z Łatwoganga idzie na cel, u Owsiaka tak nie jest, dlatego Łatwogang jest lepszy” - czytamy. Narracja ta ma potencjał przebicia, ale Łatwogang zdystansował się od porównań, co popsuło paliwo tej linii - podkreślono w raporcie.</p><p>6 proc. komentarzy skupia się wokół piosenkarki Doroty „Dody” Rabczewskiej i deklaracji wpłaty miliona zł oraz zgolenia włosów. Res Futura wskazuje, że mają one charakter wygasający. Podobnie dzieje się w przypadku 4 proc. komentarzy o „charity washingu i optymalizacji podatkowej influencerów”. Teza tej narracji to „influencerzy unikający podatków przez fundacje rodzinne i optymalizacje; publiczne zbiórki służą jako pranie wizerunku i tańszy substytut sprawiedliwego opodatkowania”.</p><p>Kolejna narracja wyodrębniona przez Res Futurę w raporcie to „polski internet jednoczący się ponad podziałami”. Stanowi ona 4 proc. komentarzy i pozostaje stabilna. Jak wynika z analizy, niesie ją grupa starszych użytkowników mediów społecznościowych oraz publicystycznie nastawionych twórców z platformy X, którzy odczytują akcję jako dowód, że „potrafimy się zmobilizować jako naród”.</p><p>- Najczęściej rzeczywiście odnosimy się krytycznie do nowych mediów, wskazując na np. uzależnienia, czy patostreaming, a teraz widać, że młodzi ludzie ruszyli nie tylko swoje pokolenie, ale też pokolenie starsze, które zauważyło, że to jest bardzo pozytywna akcja i zaczyna się do tego włączać - zauważyła prof. Kaczmarek-Śliwińska.</p><p>Pozostałe 1 proc. komentarzy wytyczyło narrację krytyczną wobec zachowania niektórych uczestników streamu, oskarżanych o nieadekwatne zachowanie, w tym alkohol, przekrzykiwanie się i autopromocję w trakcie uczestnictwa w transmisji. Narracja ta jest na etapie wygasania, co zauważa Res Futura.</p><p>Z analizy wynika również, że dominujące emocje Internautów na temat zbiórki na pomoc dzieciom chorym na raka to: wzruszenie i emocjonalna euforia (38 proc.), duma narodowa i poczucie wspólnoty (ok. 19 proc.), podziw i fascynacja skalą zjawiska (17 proc.), ironia, sarkazm, i frustracja systemowa (ok. 9 proc.) oraz niechęć i podejrzliwość wobec celebrytów (6 proc.).</p><p>Najczęstszym oczekiwaniem wobec przedsięwzięcia jest pełna transparentność rozliczenia zbiórki - ok. 31 proc., następnie brak politycznego zawłaszczenia akcji - ok. 24 proc. oraz spodziewane spektakularne osiągnięcie końcowego progu zbiórki - ok. 18 proc.</p><p>Cancer Fighters to ogólnopolska fundacja pomagająca osobom chorym na raka - dzieciom, młodzieży i dorosłym. Wspiera także rodziny i bliskich swoich podopiecznych. Działania fundacji nie ograniczają się jedynie do pomocy materialnej, ponieważ jak podkreślono na stronie, osoby walczące z chorobą nowotworową, każdego dnia potrzebują nie tylko leczenia, ale także siły i nadziei na lepsze jutro. Organizuje pomoc medyczną, psychologiczną oraz motywujące wydarzenia. (PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54877,politolog-zdarzenie-w-waszyngtonie-bardziej-pomoze-trumpowi-niz-mu-zaszkodzi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54877,politolog-zdarzenie-w-waszyngtonie-bardziej-pomoze-trumpowi-niz-mu-zaszkodzi</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 18:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-politolog-zdarzenie-w-waszyngtonie-bardziej-pomoze-trumpowi-niz-mu-zaszkodzi-1777220396.png</url>
                        <title>Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54877,politolog-zdarzenie-w-waszyngtonie-bardziej-pomoze-trumpowi-niz-mu-zaszkodzi</link>
                    </image><description>Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Prezydent USA Donald Trump został w sobotę wieczorem czasu miejscowego ewakuowany przez Secret Service z kolacji z korespondentami Białego Domu, podczas której padły strzały. Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Ewakuowano też pierwszą damę Melanię Trump i wiceprezydenta J.D. Vance'a oraz innych członków gabinetu. Jak przekazał Trump na konferencji prasowej w Białym Domu, napastnik pochodzi z Kalifornii. Nazwał go „szaleńcem”.</p><p>Politolog z Uniwersytetu Łódzkiego, dr Jacek Reginia-Zacharski stwierdził, że na razie nie są znane motywy sprawcy, jednak bardzo realna jest wersja zasugerowana przez samego Trumpa, iż była to osoba niezrównoważona.</p><p>Reginia-Zacharski wskazał, że wątpliwości budzi natomiast zachowanie agentów Secret Service. - Prawdę powiedziawszy, kiedy widziałem te zdjęcia, gdy pan biegnie korytarzem i jeden z agentów Secret Service nie podcina go zatrzymując, lecz odskakuje od niego, byłem trochę zdumiony. Wydaje mi się, że naturalnym odruchem osoby szkolonej będzie uniemożliwienie takiej osobie osiągnięcie celu - powiedział ekspert, zaznaczając że opublikowano jedynie kilkanaście sekund nagrania z miejsca zdarzenia.</p><p>Odrzucił jednocześnie pojawiające się już teorie, jakoby zdarzenie było „ukartowane”. Jak dodał, sprawca był zapewne „samotnym strzelcem”.</p><p>Ekspert zwrócił uwagę, że konflikt na Bliskim Wschodzie, który wpływa m.in. na politykę energetyczną i wzrost cen przekłada się również na nastroje społeczne w Stanach Zjednoczonych. - Zawsze jest jakiś impuls, to nie jest tak, że ktoś się budzi i stwierdza, że się nudzi i dochodzi do wniosku, że spróbuje kogoś tam skrzywdzić z administracji prezydenta - powiedział Reginia-Zacharski.</p><p>Według politologa cała sytuacja bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi. - Nie bardzo sobie wyobrażam scenariusz, w którym to szkodzi Trumpowi, w związku z czym albo mu pomoże, albo po prostu ten bilans zostanie utrzymywany - stwierdził.</p><p>Jak zauważył, administracja prezydenta USA obecnie nie kreuje go na „niedoszłą ofiarę poważnego zamachu”, jak to było w 2024 r., kiedy Donald Trump został postrzelony w ucho podczas wiecu wyborczego w Butler w stanie Pensylwania. - Dzisiaj raczej czegoś takiego się nie buduje - dodał.</p><p>Na gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie oprócz prezydenta USA i członków gabinetu, np. sekretarza stanu Marco Rubio i szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, obecni byli znani dziennikarze i politycy. Goście wydarzenia ukrywali się pod stołami na sali balowej.</p><p>Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Był uzbrojony w strzelbę, pistolet i wiele noży. Dziennik „Los Angeles Times” przekazał, że podejrzany to 31-letni Cole Tomas Allen z miasta Torrance w Kalifornii. Jest zarejestrowany jako wyborca niezależny.</p><p>Prokurator USA w Dystrykcie Kolumbii Jeanine Pirro poinformowała, że napastnikowi zostaną postawione dwa zarzuty: użycia broni palnej podczas popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy oraz napaści na funkcjonariusza federalnego z użyciem niebezpiecznej broni - przekazała BBC.(PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54876,kryptowaluty-bez-kontroli-ekspert-bije-na-alarm-ten-rynek-trzeba-natychmiast-ucywilizowac</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54876,kryptowaluty-bez-kontroli-ekspert-bije-na-alarm-ten-rynek-trzeba-natychmiast-ucywilizowac</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 18:08:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-kryptowaluty-bez-kontroli-ekspert-bije-na-alarm-ten-rynek-trzeba-natychmiast-ucywilizowac-1777220124.png</url>
                        <title>Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54876,kryptowaluty-bez-kontroli-ekspert-bije-na-alarm-ten-rynek-trzeba-natychmiast-ucywilizowac</link>
                    </image><description>To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Po doniesieniach o problemach klientów giełdy Zondacrypto, którzy nie mogą wypłacić swoich środków, głos zabrał adwokat i profesor SGH <strong>Tomasz Siemiątkowski</strong>. Jego diagnoza jest jednoznaczna – Polska zbyt długo zwlekała z uregulowaniem rynku kryptoaktywów.</p><h2><strong>Śledztwo i rosnące obawy klientów</strong></h2><p>17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo dotyczące możliwego oszustwa oraz prania pieniędzy. Sprawa dotyczy zgłoszeń klientów, którzy utracili dostęp do swoich środków zdeponowanych na platformie kryptowalutowej.</p><p>To nie jest już temat niszowy. To realny problem ludzi, którzy zaufali systemowi, który – jak się okazuje – nie zawsze ma solidne fundamenty.</p><p>Prof. Siemiątkowski nie ukrywa sceptycyzmu:</p><blockquote><p>„Napływające informacje zwiększają mój pesymizm co do możliwości odzyskania pieniędzy przez klientów.”</p></blockquote><p>Jeszcze mocniej brzmi jego kolejna ocena – według eksperta istnieje realne ryzyko, że <strong>giełda nie posiada już aktywów, które mogłyby zostać odzyskane przez wierzycieli</strong>.</p><h2><strong>Prawo, które nie nadąża za rzeczywistością</strong></h2><p>W Unii Europejskiej od 2024 roku obowiązuje rozporządzenie <strong>MiCA (Markets in Crypto-Assets)</strong> – pierwszy kompleksowy zestaw przepisów regulujących rynek kryptowalut.</p><p>Problem w tym, że Polska wciąż nie wdrożyła tych regulacji w pełni.</p><p>Dotychczasowe próby zakończyły się fiaskiem. Dwie ustawy zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego, który wskazywał na ich nadmierną restrykcyjność. Rząd pracuje nad kolejnym projektem, a własne rozwiązania zaproponowała także Polska 2050.</p><p>W tle trwa jednak coś znacznie poważniejszego – brak realnej ochrony inwestorów.</p><h2><strong>„Lepiej przeregulować niż zostawić chaos”</strong></h2><p>Zdaniem prof. Siemiątkowskiego dyskusja o „nadregulacji” jest dziś wtórna wobec skali zagrożeń.</p><blockquote><p>„Lepiej rynek przeregulować, przynajmniej na początku, niż niedoregulować.”</p></blockquote><p>To stanowisko, które coraz częściej pojawia się w debacie publicznej – szczególnie po kolejnych przypadkach problemów giełd kryptowalutowych na świecie.</p><p>Ekspert podkreśla, że wprowadzenie przepisów poprawi przejrzystość rynku i umożliwi realny nadzór nad transakcjami. Nie oznacza to jednak pełnego bezpieczeństwa.</p><blockquote><p>„Ryzyka operacyjne i nadużyć nadal będą istnieć, a klient giełdy kryptowalut będzie je ponosił.”</p></blockquote><h2><strong>Problem transgraniczny – słaby nadzór, brak reakcji</strong></h2><p>Sprawa Zondacrypto pokazuje jeszcze jeden istotny problem – międzynarodowy charakter rynku kryptowalut.</p><p>Spółka powiązana z platformą działała w Estonii. Jak ocenia ekspert, tamtejszy nadzór był „bardzo ułomny”, a polskie instytucje miały ograniczone możliwości działania.</p><p>Pojawia się pytanie, które brzmi jak echo wielu wcześniejszych afer finansowych:</p><p><strong>czy ktoś wiedział wcześniej – i nie zareagował?</strong></p><p>Zdaniem Siemiątkowskiego, jeśli estońskie instytucje miały wiedzę o problemach finansowych spółki, Polska powinna zostać o tym poinformowana.</p><h2><strong>Czas decyzji</strong></h2><p>Rynek kryptowalut w Polsce znalazł się w punkcie zwrotnym. Z jednej strony dynamiczny rozwój technologii i rosnące zainteresowanie inwestorów. Z drugiej – brak jasnych zasad, nadzoru i odpowiedzialności.</p><p>Historia pokazuje, że każdy nieuregulowany rynek prędzej czy później kończy się kryzysem zaufania. Tak było z piramidami finansowymi, tak było z niektórymi instrumentami bankowymi.</p><p>Dziś podobne ostrzeżenie płynie z rynku kryptoaktywów.</p><p>I tym razem – jak sugerują eksperci – nie ma już czasu na odkładanie decyzji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54875,sejm-zajmie-sie-wnioskami-o-wotum-nieufnosci-wobec-szefowych-resortow-klimatu-oraz-zdrowia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54875,sejm-zajmie-sie-wnioskami-o-wotum-nieufnosci-wobec-szefowych-resortow-klimatu-oraz-zdrowia</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 17:46:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-sejm-zajmie-sie-wnioskami-o-wotum-nieufnosci-wobec-szefowych-resortow-klimatu-oraz-zdrowia-1777219635.png</url>
                        <title>Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54875,sejm-zajmie-sie-wnioskami-o-wotum-nieufnosci-wobec-szefowych-resortow-klimatu-oraz-zdrowia</link>
                    </image><description>W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Według wstępnego harmonogramu obrad Sejmu w czwartek w pierwszej kolejności odbędzie się debata nad wotum nieufności wobec minister klimatu.</p><p>Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski trafił do Sejmu pod koniec marca. Podpisało się pod nim ok. 100 posłów, głównie z Konfederacji oraz PiS. We wniosku minister zarzucono m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu „Czyste Powietrze”, zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego pod kątem dostępności pelletu w sezonie grzewczym 2025/26, a także „sabotaż państwa” przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.</p><p>W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk podkreślił, że głosowanie nad wotum nieufności dla minister klimatu będzie testem koalicyjnej lojalności i solidarności.</p><p>– Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją – podkreślił Tusk.</p><p>Po przegranych przez Hennig-Kloskę wyborach na przewodniczącą Polski 2050 w partii doszło do rozłamu. Szefowa MKiŚ wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła ugrupowanie i utworzyła klub parlamentarny Centrum. Na początku marca ogłoszono powstanie stowarzyszenia Centrum Polska, którego prezeską została Hennig-Kloska.</p><p>W miniony czwartek minister klimatu chciała spotkać się ze wszystkimi klubami koalicji rządzącej. Według informacji PAP z zaproszenia na spotkanie nie skorzystały jednak kluby Polski 2050 i PSL. Posłowie tych klubów swoją absencję argumentowali tym, że wcześniej to oni zaprosili Hennig-Kloskę na spotkania oraz że siedziba ministerstwa nie jest adekwatnym miejscem do rozmów politycznych. PSL zaprosił minister na posiedzenie klubu planowane na wtorek 28 kwietnia.</p><p>Z informacji PAP wynika, że w klubie Polski 2050 wciąż przeważają opinie, by głosować za odwołaniem ministry klimatu. Posłowie zaprosili szefową MKiŚ, aby spotkała się z ich klubem i rozwiała wątpliwości dotyczące działania resortu w sprawach programu „Czyste Powietrze”, systemu kaucyjnego oraz zmian personalnych w Banku Ochrony Środowiska.</p><p>Liderka ugrupowania, ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, pytana w ubiegłym tygodniu, jak Polska 2050 będzie głosować w sprawie odwołania ministry klimatu, odparła, że klub zagłosuje „odpowiedzialnie” i samodzielnie podejmie decyzję w tej sprawie.</p><p>Debatę nad odwołaniem szefowej MKiŚ zaplanowano w czwartek od godz. 9 do 10.45.</p><p>Następnie posłowie mają debatować nad odwołaniem minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Za wnioskiem w tej sprawie opowiadają się m.in. posłowie PiS, którzy krytykują działania resortu i wskazują na pogarszającą się sytuację w systemie ochrony zdrowia. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek ocenił, że Sobierańska-Grenda „jest przykładem na to, jak można demolować jedną z najważniejszych płaszczyzn działania tego państwa”.</p><p>We wniosku o wotum nieufności szefowej MZ zarzucono, że nie przedstawiła żadnej spójnej strategii naprawy systemu, „a jedynym namacalnym osiągnięciem jej kadencji pozostaje nieudolnie ukrywana lista drastycznych cięć w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia”.</p><p>W budżecie NFZ na 2026 rok, wynoszącym 221 mld zł, jest luka sięgająca według ostatnich szacunków 18 mld zł. Od 1 kwietnia NFZ ograniczył finansowanie niektórych badań diagnostycznych, co w 2026 r. ma przynieść 625 mln zł oszczędności.</p><p>Sobierańska-Grenda w rozmowie z PAP, komentując wniosek o wotum nieufności, zaznaczyła, że może być on pretekstem do rozmowy o aktualnym stanie systemu i rozwiązaniach na przyszłość. Jak dodała, sytuacja finansowa wielu podmiotów nie wynika z ostatnich miesięcy, ale z lat.</p><p>– W związku z tym należałoby skierować pytania do poszczególnych nadzorów właścicielskich i dyrektorów szpitali, jaka jest przyczyna tej sytuacji. My oczywiście wprowadzamy szereg narzędzi, które powinny menedżerom dać możliwości podniesienia efektywności pracy szpitali. Mam nadzieję, że szpitale z nich skorzystają – powiedziała.</p><p>Z raportu opublikowanego przez Związek Powiatów Polskich wynika, że ponad 90 proc. szpitali powiatowych zakończyło ubiegły rok stratą finansową, średnio na poziomie 6 mln 120 tys. zł. W związku z trudną sytuacją finansową szpitale powiatowe ogłosiły „Czarny protest”, który trwał do piątku.</p><p>Pod koniec marca premier Donald Tusk, pytany o przyszłość szefowej resortu zdrowia w związku z kontrowersjami wokół finansowania badań diagnostycznych przez NFZ, zapewniał, że nie przewiduje dymisji minister Sobierańskiej-Grendy.</p><p>– Ma ona moje pełne zaufanie w procesie wdrażania tych trudnych, ale niezbędnych reform, które mają ustabilizować finanse publicznej służby zdrowia – podkreślił premier.</p><p>Rozpatrzenie wniosku o wyrażenie wotum nieufności przez Sejm i poddanie go pod głosowanie następuje na najbliższym posiedzeniu Sejmu przypadającym po upływie 7 dni od dnia jego zgłoszenia i nie później niż na następnym posiedzeniu. Sejm wyraża ministrowi wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów.</p><p>Czwartkowe głosowania w Sejmie zaplanowane są na wczesne popołudnie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54874,czarnobyl-katastrofa-ktora-obiegla-ziemie-40-lat-od-wybuchu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54874,czarnobyl-katastrofa-ktora-obiegla-ziemie-40-lat-od-wybuchu</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 17:39:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-czarnobyl-katastrofa-ktora-obiegla-ziemie-40-lat-od-wybuchu-1777218114.png</url>
                        <title>Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54874,czarnobyl-katastrofa-ktora-obiegla-ziemie-40-lat-od-wybuchu</link>
                    </image><description>Była noc z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Cicha, spokojna, jak tysiące innych w radzieckiej rzeczywistości, gdzie system miał być nieomylny, a technologia – niezawodna. Kilka minut po pierwszej w nocy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu wydarzyło się jednak coś, co rozbiło tę iluzję w pył. Dosłownie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Eksplozja czwartego reaktora nie była tylko awarią. Była momentem, który – jak napisał po latach Michaił Gorbaczow – „pokazał, że jesteśmy w stanie zniszczyć własną planetę i zostawić katastrofę przyszłym pokoleniom”.</p><h2><strong>Eksperyment, który wymknął się spod kontroli</strong></h2><p>Czarnobyl – dziś znajdujący się na terytorium Ukrainy, wówczas część Związku Radzieckiego – miał być symbolem technologicznej potęgi. Elektrownia, budowana na przełomie lat 70. i 80., była jednym z największych tego typu obiektów na świecie. Cztery reaktory, każdy w osobnym bloku, miały zapewniać energię dla setek tysięcy ludzi.</p><p>Do katastrofy doszło w najnowszym, czwartym bloku, oddanym do użytku zaledwie dwa i pół roku wcześniej.</p><p>Wiosną 1986 roku zaplanowano w nim remont. Przy okazji zdecydowano się przeprowadzić test – sprawdzić, czy turbiny, które jeszcze przez chwilę obracają się po odcięciu pary, będą w stanie zasilić system chłodzenia reaktora do czasu uruchomienia generatorów diesla.</p><p>Teoretycznie – pomysł rozsądny. W praktyce – katastrofalny.</p><h2><strong>Łańcuch błędów</strong></h2><p>Test zakładał stopniowe obniżenie mocy reaktora. Jednak w trakcie operacji doszło do zjawiska tzw. zatrucia ksenonowego – reakcji, która gwałtownie obniżyła moc niemal do zera.</p><p>Operatorzy, próbując ratować sytuację, zaczęli wyciągać pręty sterujące – elementy, które kontrolują reakcję jądrową. Zrobili to w sposób niezgodny z procedurami, usuwając ich zbyt wiele.</p><p>Reaktor znalazł się w stanie niestabilnym.</p><p>O godzinie 1:23 rozpoczęto eksperyment.</p><p>Kilka sekund później wszystko wymknęło się spod kontroli.</p><h2><strong>Eksplozja i ogień</strong></h2><p>Po odcięciu dopływu pary do turbin moc reaktora zaczęła gwałtownie rosnąć. Awaryjne wyłączenie nie zadziałało. W ciągu kilku sekund moc przekroczyła wielokrotnie dopuszczalne wartości.</p><p>Woda w kanałach chłodzących zaczęła wrzeć. Ciśnienie wzrosło do poziomu, którego konstrukcja nie była w stanie wytrzymać.</p><p>Doszło do eksplozji.</p><p>Potężny wybuch rozerwał rdzeń reaktora i zerwał stalową płytę ważącą około 2 tysięcy ton. W powietrze wystrzeliły fragmenty grafitu i paliwa jądrowego. Wybuchł pożar, który sięgał nawet 170 metrów wysokości.</p><p>Rozpoczęła się reakcja łańcuchowa nie tylko w sensie fizycznym, ale i historycznym.</p><h2><strong>Pierwsi bohaterowie i pierwsze ofiary</strong></h2><p>Do akcji ruszyli strażacy i pracownicy elektrowni. Bez odpowiednich zabezpieczeń, bez świadomości skali zagrożenia.</p><p>Gasili ogień, który nie był zwykłym pożarem.</p><p>W ciągu kilku dni zginęło 31 osób. Setki kolejnych otrzymały ogromne dawki promieniowania. Tysiące – jak pokażą lata – zapłacą zdrowiem.</p><p>Jedną z najbardziej tragicznych postaci tej historii stał się Walerij Legasow – naukowiec, który badał przyczyny katastrofy. Dwa lata później został znaleziony martwy. Oficjalnie – samobójstwo. Nieoficjalnie – do dziś krążą wątpliwości.</p><h2><strong>Chmura, która nie znała granic</strong></h2><p>Radioaktywna chmura nie zatrzymała się na granicach ZSRR. Omiotła Europę, a potem świat.</p><p>Dotarła także do Polski.</p><p>28 kwietnia 1986 roku w Mikołajkach odnotowano poziom promieniowania przekraczający normy o setki tysięcy razy. W ciągu godzin stało się jasne, że skażenie obejmuje kolejne regiony kraju.</p><p>Władze zdecydowały się na bezprecedensową akcję – podanie płynu Lugola.</p><p>W ciągu kilku dni przyjęło go około <strong>18,5 miliona Polaków</strong>, w tym zdecydowana większość dzieci i młodzieży.</p><p>To jedna z największych operacji profilaktycznych w historii kraju.</p><h2><strong>Ewakuacja i milczenie systemu</strong></h2><p>Najbardziej dramatyczne sceny rozegrały się w Prypeci – mieście oddalonym o zaledwie 4 kilometry od elektrowni.</p><p>Ewakuację rozpoczęto dopiero ponad dobę po wybuchu.</p><p>Mieszkańcy wyjeżdżali, wierząc, że wrócą za kilka dni.</p><p>Nie wrócili nigdy.</p><p>Łącznie przesiedlono około <strong>300 tysięcy ludzi</strong>.</p><p>W tym samym czasie władze ZSRR próbowały bagatelizować katastrofę. 1 maja w Kijowie odbywały się pochody, a kilka dni później – wyścig kolarski. Dopiero później przyznano, że poziom promieniowania był wielokrotnie przekroczony.</p><h2><strong>Katastrofa, która zmieniła świat</strong></h2><p>Czarnobyl stał się symbolem.</p><p>Symbolem błędu, arogancji systemu i braku odpowiedzialności.</p><p>Według szacunków skutki katastrofy dotknęły nawet <strong>600 tysięcy ludzi</strong>, a liczba zgonów związanych z chorobami nowotworowymi sięga kilku tysięcy.</p><p>W wielu krajach zatrzymano lub ograniczono rozwój energetyki jądrowej. W ZSRR katastrofa przyspieszyła procesy zmian – pieriestrojkę i głasnost.</p><p>„Baliśmy się paniki” – tłumaczył po latach Gorbaczow. Ale to właśnie brak informacji stał się jednym z największych zarzutów wobec systemu.</p><h2><strong>Czarnobyl dziś – między pamięcią a zagrożeniem</strong></h2><p>Ostatni reaktor elektrowni wyłączono w 2000 roku. Zniszczony blok przykrywa dziś gigantyczny sarkofag – konstrukcja o szerokości 257 metrów i wadze 36 tysięcy ton.</p><p>Wokół powstała strefa wykluczenia o powierzchni ponad 2500 km².</p><p>To miejsce paradoksów – z jednej strony opuszczone miasta i skażona ziemia, z drugiej… powracająca przyroda i sporadyczni mieszkańcy, tzw. „samosioły”.</p><p>Przez lata strefa przyciągała turystów. Jednak w 2022 roku znów stała się symbolem zagrożenia, gdy teren elektrowni zajęły wojska rosyjskie. Doszło do incydentów, w tym pożaru po uderzeniu drona w sarkofag.</p><p>Historia zatoczyła niepokojące koło.</p><h2><strong>Czterdzieści lat później</strong></h2><p>Czarnobyl to nie tylko wydarzenie z podręczników. To przestroga.</p><p>Bo jak pisał Stanisław Lem – technologia daje człowiekowi władzę, ale nie zawsze daje mu mądrość.</p><p>40 lat po katastrofie pytanie pozostaje aktualne: czy wyciągnęliśmy wnioski?</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Widzew jeszcze żyje. Wieczór, który przywrócił nadzieję przy Piłsudskiego]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54873,widzew-jeszcze-zyje-wieczor-ktory-przywrocil-nadzieje-przy-pilsudskiego</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54873,widzew-jeszcze-zyje-wieczor-ktory-przywrocil-nadzieje-przy-pilsudskiego</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 17:22:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-widzew-jeszcze-zyje-wieczor-ktory-przywrocil-nadzieje-przy-pilsudskiego-1777217551.png</url>
                        <title>Widzew jeszcze żyje. Wieczór, który przywrócił nadzieję przy Piłsudskiego</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54873,widzew-jeszcze-zyje-wieczor-ktory-przywrocil-nadzieje-przy-pilsudskiego</link>
                    </image><description>Są mecze, które nie tylko dają trzy punkty. Są takie, które przywracają sens walki – nawet jeśli zegar sezonu tyka już bezlitośnie jak w „Ostatnim tangu w Paryżu”, gdzie każdy krok ma znaczenie, bo może być ostatni.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Widzew Łódź pokonał Motor Lublin 2:0 i zrobił to w momencie, w którym margines błędu praktycznie przestał istnieć.</p><h2><strong>Mecz o wszystko. I cisza, która bolała</strong></h2><p>Na trybunach 17 tysięcy ludzi. Ale bez dopingu. Protest kibiców sprawił, że stadion przy Piłsudskiego przypominał bardziej teatr niż twierdzę. I właśnie w tej ciszy Widzew musiał udowodnić, że potrafi grać nie tylko sercem, ale też głową.</p><p>Sytuacja była jasna: po porażce z Radomiakiem każdy kolejny mecz miał ciężar finału. Z kolei Motor – choć wyżej w tabeli – też nie mógł spać spokojnie.</p><p>To nie był mecz o styl. To był mecz o przetrwanie.</p><h2><strong>Stały fragment, który zmienił wszystko</strong></h2><p>Początek należał do gości. Motor grał swobodniej, jakby mniej obciążony. Widzew był spięty, szukał rytmu.</p><p>Ale wystarczył jeden moment.</p><ol><li>minuta. Rzut rożny. Piłka trafia do Carlosa Isaaca – i Hiszpan zapisuje się w historii swojego debiutu w Ekstraklasie. Pierwszy gol, pierwszy impuls.</li></ol><p>To było jak otwarcie drzwi w dusznym pomieszczeniu.</p><p>Widzew złapał powietrze.</p><h2><strong>Czubak mógł odwrócić historię</strong></h2><p>Motor miał swoje momenty. I to konkretne.</p><p>Najpierw sytuacja po podaniu N’Diaye do Karola Czubaka – napastnik, który w tym sezonie nie raz ratował lublinian, tym razem uderzył zbyt lekko. Potem główka z kilku metrów. Znów Drągowski na posterunku.</p><p>To były te chwile, które w futbolu dzielą zwycięzców od przegranych.</p><p>Motor nie wykorzystał.</p><h2><strong>Duński akcent i kontrola</strong></h2><p>Po przerwie Widzew zagrał inaczej. Pewniej. Jak drużyna, która już wie, że może.</p><p>W 55. minucie przyszło potwierdzenie. Bergier rozpędza akcję, piłka trafia do Lukasa Leragera. Duńczyk, dla którego to pierwsze trafienie w Polsce, kończy bez wahania.</p><p>2:0.</p><p>To był moment, w którym Widzew złapał kontrolę nad meczem – i nad własnymi emocjami.</p><h2><strong>Wiśniewski jak bohater drugiego planu</strong></h2><p>Motor próbował wrócić. Ale brakowało konkretu.</p><p>Najbliżej był w 87. minucie, kiedy Karasek miał przed sobą niemal pustą bramkę. Wtedy pojawił się Przemysław Wiśniewski – jak w scenie ratunkowej z filmu akcji – i wybił piłkę z linii.</p><p>Czasem takie interwencje znaczą więcej niż gole.</p><h2><strong>Nowe twarze, nowe sygnały</strong></h2><p>To był też mecz nowych otwarć:</p><ul><li><strong>Carlos Isaac</strong> – pierwszy gol w Ekstraklasie</li><li><strong>Lukas Lerager</strong> – premierowe trafienie na polskich boiskach</li><li><strong>Bartłomiej Drągowski</strong> – pewność, której Widzew potrzebował</li></ul><p>W drużynie Vukovicia pojawia się coś, czego wcześniej brakowało – balans między walką a spokojem.</p><h2><strong>Pięć kolejek. Jeszcze wszystko możliwe</strong></h2><p>Widzew wciąż jest pod ścianą. Matematyka nie kłamie. Ale takie mecze zmieniają coś więcej niż tabelę.</p><p>Zmieniają wiarę.</p><p>Bo jeśli jest coś, co w futbolu wraca jak refren – to nadzieja. Nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się już stracone.</p><p>W Łodzi ten refren znów wybrzmiał.</p><p><strong>Widzew Łódź – Motor Lublin 2:0 (1:0)</strong><br>⚽ Isaac 15’, Lerager 55’&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Mościckiego 8 coraz bliżej dużej modernizacji. TBS wybrał projektanta]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54872,moscickiego-8-coraz-blizej-duzej-modernizacji-tbs-wybral-projektanta</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54872,moscickiego-8-coraz-blizej-duzej-modernizacji-tbs-wybral-projektanta</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 17:04:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-moscickiego-8-coraz-blizej-duzej-modernizacji-tbs-wybral-projektanta-1777216254.jpg</url>
                        <title>Mościckiego 8 coraz bliżej dużej modernizacji. TBS wybrał projektanta</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54872,moscickiego-8-coraz-blizej-duzej-modernizacji-tbs-wybral-projektanta</link>
                    </image><description>Tomaszowskie TBS Sp. z o.o. wyłoniło wykonawcę dokumentacji projektowej dla planowanej modernizacji budynku mieszkalnego przy ul. Ignacego Mościckiego 8 w Tomaszowie Mazowieckim. To pierwszy, ale bardzo ważny krok do prac, które mają zmienić codzienne funkcjonowanie mieszkańców tej nieruchomości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Za przygotowanie kompleksowej dokumentacji projektowo-kosztorysowej odpowiadać będzie <strong>BIPPROJEKT Sp. z o.o. z Warszawy</strong>. Wartość opracowania wyniesie <strong>ponad 70 tys. zł</strong>.</p><p>Zakres zadania jest szeroki. Projekt ma objąć m.in. włączenie budynku do nowoprojektowanego, grupowego dwufunkcyjnego węzła cieplnego w budynku dawnego <strong>Kina Włókniarz</strong>. Oznacza to przygotowanie dokumentacji dla instalacji centralnego ogrzewania, ciepłej wody użytkowej i cyrkulacji, wraz z rozprowadzeniem instalacji do wszystkich lokali.</p><p>W praktyce chodzi więc nie tylko o rury i grzejniki. To projekt odejścia od starych, indywidualnych źródeł ciepła. Dokumentacja ma przewidywać likwidację istniejących urządzeń grzewczych, w tym <strong>8 pieców i kotłów na paliwo stałe</strong> oraz podgrzewaczy ciepłej wody użytkowej.</p><p>Ważnym elementem będzie również dostosowanie przewodów kominowych tak, aby zapewnić prawidłową wentylację kuchni i łazienek zgodnie z obowiązującymi przepisami. Projektanci mają także uwzględnić wymianę pionów i poziomów wodno-kanalizacyjnych oraz przyłączy wod-kan w istniejącym śladzie.</p><p>Przy Mościckiego 8 zapowiada się więc nie kosmetyka, lecz solidna techniczna operacja na żywym organizmie budynku. Najpierw powstanie dokumentacja, która stanie się podstawą do kolejnego etapu – robót wykonawczych.</p><p>Dla mieszkańców może to oznaczać wygodniejsze, bezpieczniejsze i bardziej ekologiczne ogrzewanie, a także uporządkowanie instalacji, które w wielu starszych budynkach bywają jak ukryta sieć naczyń krwionośnych – niewidoczna na co dzień, ale decydująca o komforcie życia.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Modernizacja wentylacji z Netvent – Popraw jakość powietrza]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54871,modernizacja-wentylacji-z-netvent-popraw-jakosc-powietrza</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54871,modernizacja-wentylacji-z-netvent-popraw-jakosc-powietrza</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 16:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-modernizacja-wentylacji-z-netvent-popraw-jakosc-powietrza-1777215050.jpg</url>
                        <title>Modernizacja wentylacji z Netvent – Popraw jakość powietrza</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54871,modernizacja-wentylacji-z-netvent-popraw-jakosc-powietrza</link>
                    </image><description>Przestarzała technologia budowlana ma ogromny wpływ na jakość naszego życia i codziennego funkcjonowania. Warto więc poznać rozwiązania, które pomogą w poprawie wydajności systemu wentylacji, mającego bezpośredni wpływ na samopoczucie i zdrowie osób przebywających w budynku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Modernizacja wentylacji z Netvent jest o wiele prostsza, niż pozornie może się wydawać. W ofercie dostępne są wysokiej jakości produkty, a specjaliści zapewniają również kompleksowego wsparcia na każdym etapie inwestycji. Firma specjalizuje się w dostarczaniu nowoczesnych systemów wentylacyjnych i klimatyzacyjnych, obejmujących zarówno <a href="https://netvent.pl/pl/menu/rekuperator-scienny-736.html">rekuperatory ścienne</a>, jak i kanały wentylacyjne, klimatyzatory ścienne czy akcesoria instalacyjne. Nie czekaj i sprawdź, jak Netvent pomoże Ci zrealizować Twoje plany.</p><h2>Dlaczego modernizacja wentylacji to dziś konieczność? Wpływ jakości powietrza na zdrowie i komfort życia</h2><p>Jakość powietrza wewnętrznego stała się jednym z tematów współczesnego budownictwa i codziennego komfortu życia. Badania prowadzone przez World Health Organization wskazują, że powietrze w pomieszczeniach może być nawet kilka razy bardziej zanieczyszczone niż na zewnątrz. Oznacza to stałą ekspozycję na szkodliwe czynniki – np. pyły zawieszone PM2.5, nadmiar dwutlenku węgla (CO₂), lotne związki organiczne (VOC) emitowane przez meble i materiały wykończeniowe czy wilgoć sprzyjająca rozwojowi pleśni. Brak odpowiedniej wymiany powietrza prowadzi więc do pogorszenia samopoczucia i do problemów zdrowotnych – od alergii po przewlekłe choroby układu oddechowego.</p><p>W kontekście komfortu życia i efektywności energetycznej modernizacja wentylacji nabiera jeszcze większego znaczenia. Współczesne budynki są coraz bardziej szczelne – wyposażone w nowoczesną stolarkę okienną i zaawansowane izolacje, zgodne z wytycznymi European Commission wynikającymi m.in. z dyrektywy EPBD. Choć poprawia to bilans energetyczny, jednocześnie ogranicza naturalną wymianę powietrza. W efekcie bez sprawnego systemu wentylacyjnego dochodzi do kumulacji zanieczyszczeń i pogorszenia mikroklimatu, wpływając na komfort użytkowników budynku.</p><p>Modernizacja wentylacji jest więc dziś koniecznością – szczególnie w starszych obiektach, gdzie nadal funkcjonuje wentylacja grawitacyjna. System oparty na różnicy temperatur i ciśnień jest nieprzewidywalny i zależny od warunków atmosferycznych, uniemożliwiając kontrolę nad przepływem powietrza.&nbsp;</p><p>Nowoczesna modernizacja wentylacji oparta jest z kolei na rozwiązaniach mechanicznych, jak rekuperacja – zapewniając stałą wymianę powietrza, jego filtrację i odzysk ciepła. Stanowi to dziś fundament zdrowego, energooszczędnego i komfortowego środowiska wewnętrznego.&nbsp;</p><h2>Jak wygląda nowoczesna modernizacja wentylacji? Systemy, technologie i kluczowe elementy instalacji</h2><p>Nowoczesna modernizacja wentylacji polega na zastosowaniu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła, czyli rekuperacji. System pozwala na stałą, kontrolowaną wymianę powietrza przy jednoczesnym odzyskiwaniu energii cieplnej z powietrza wywiewanego. Gwarantuje to redukcję strat ciepła, przekładając się na niższe koszty ogrzewania.&nbsp;</p><p>Dodatkowo nowoczesne rekuperatory wyposażone są w filtry powietrza zgodne z normami ISO (np. ePM1, ePM2.5), skutecznie eliminując smog, alergeny i drobnoustroje, zapewniając wysoki standard jakości powietrza w budynku. <strong>Dowiedz się więcej z artykułu: </strong><a href="https://netvent.pl/pl/blog/anemostaty-czym-sa-i-do-czego-sluza-rodzaje-i-zastosowanie-1754753665.html"><strong>Anemostaty – Czym są i do czego służą? Rodzaje i zastosowanie</strong></a><strong>.&nbsp;</strong></p><p>Kluczowym elementem instalacji wentylacyjnej są komponenty systemu. Kanały wentylacyjne (zarówno sztywne, jak i elastyczne) odpowiadają za transport powietrza, a ich długość, średnica i sposób prowadzenia mają wpływ na wydajność instalacji. Istotną rolę odgrywają też anemostaty, skrzynki rozprężne i wentylatory zapewniające równomierną dystrybucję powietrza w pomieszczeniach.&nbsp;</p><p>Pamiętaj! Projekt instalacji powinien uwzględniać izolację akustyczną i termiczną oraz szczelność systemu, pozwalając uniknąć strat energii i nadmiernego hałasu.</p><p>W nowoczesnym podejściu do modernizacji wentylacji stosuje się produkty uzupełniające, zwiększające komfort użytkowania. Wentylatory łazienkowe z czujnikami wilgotności i timerami pozwalają automatycznie kontrolować poziom wilgoci i zapobiegając rozwojowi pleśni. Klimatyzatory ścienne wspierają regulację temperatury, szczególnie w okresach letnich, a szeroki zakres akcesoriów montażowych umożliwia realizację najbardziej wymagających projektów. Coraz większe znaczenie ma integracja systemów wentylacji i klimatyzacji, tworząc kompleksowy, inteligentny system zarządzania mikroklimatem.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Twierdza Tomaszów. Lechia dopisała kolejny rozdział swojej historii]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54870,twierdza-tomaszow-lechia-dopisala-kolejny-rozdzial-swojej-historii</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54870,twierdza-tomaszow-lechia-dopisala-kolejny-rozdzial-swojej-historii</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 16:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-twierdza-tomaszow-lechia-dopisala-kolejny-rozdzial-swojej-historii-1777213135.jpg</url>
                        <title>Twierdza Tomaszów. Lechia dopisała kolejny rozdział swojej historii</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54870,twierdza-tomaszow-lechia-dopisala-kolejny-rozdzial-swojej-historii</link>
                    </image><description>Są takie mecze, które nie kończą się na wyniku 2:1. One zostają w powietrzu – jak echo stadionowego dopingu, jak wers z „Pana Tadeusza”, który każdy zna, ale za każdym razem brzmi inaczej. Tak było w Tomaszowie Mazowieckim.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Lechia pokonała Ząbkovię Ząbki 2:1 w 28. kolejce Betclic III ligi (grupa I), rewanżując się za jesienną porażkę. A ta bolała – bo w październiku to Ząbkovia była górą, wygrywając 2:1 po golu w samej końcówce .</p><p>Teraz historia zatoczyła koło.</p><h2><strong>Rewanż, który miał znaczenie</strong></h2><p>To spotkanie nie było zwykłym ligowym epizodem. W tle była jesienna lekcja pokory i jasny cel – odbudować pozycję w środku tabeli, gdzie każdy punkt waży więcej niż złoto .</p><p>Lechia wyszła na boisko jak drużyna, która pamięta.</p><p>Od pierwszych minut narzuciła tempo. Długie fragmenty gry przypominały oblężenie – piłka krążyła wokół pola karnego Ząbkovii, a gospodarze zamykali rywali na ich połowie. Statystycznie i wizualnie – pełna kontrola. Mentalnie – cierpliwość.</p><p>Brakowało tylko jednego: gola.</p><h2><strong>Pierwsza połowa – koncert bez finału</strong></h2><p>Rosiński, Gębala, Szymczak, Pieńkowski – każdy z nich miał swoją scenę. Każdy próbował napisać własny wers tej historii.</p><p>Ale po drugiej stronie był Jankiewicz.</p><p>Bramkarz Ząbkovii długo grał rolę ostatniego bastionu. Interwencje, które w innych okolicznościach byłyby tylko statystyką, tutaj miały ciężar dramaturgii. Lechia napierała, ale do przerwy 0:0.</p><p>I zaczynało się pojawiać pytanie: czy to nie będzie jeden z tych meczów, w których piłka nie chce wpaść?</p><h2><strong>Moment przełomu – jak otwarcie drzwi</strong></h2><p>Odpowiedź przyszła błyskawicznie po przerwie.</p><p>47 minuta – akcja jak z podręcznika futbolu pozycyjnego. Szymczak uruchamia Gębalę, ten wycofuje, Bogus kończy. 1:0.</p><p>To nie był przypadek. To była konsekwencja.</p><p>Dwadzieścia minut później – druga odsłona tej samej historii. Chwałowski do Pieńkowskiego, rajd, zimna krew, 2:0.</p><p>Lechia miała mecz pod kontrolą. Wydawało się, że wszystko zmierza do spokojnego finiszu.</p><h2><strong>Futbol nie zna słowa „spokojnie”</strong></h2><p>I wtedy – jak w dobrym thrillerze – pojawił się zwrot akcji.</p><p>83 minuta. Kalisz przejmuje piłkę, rusza, wymienia podania i trafia. 2:1.</p><p>Ząbkovia złapała wiatr. Lechia – ciężar meczu.</p><p>Końcówka była jak scena z filmu „Gladiator” – walka nie o styl, ale o przetrwanie. Długie piłki, wybicia, pojedynki, nerwy.</p><p>I właśnie wtedy Lechia zdała najważniejszy egzamin.</p><p>Nie cofnęła się mentalnie.</p><h2><strong>Cztery zwycięstwa – przypadek? Nie. Proces</strong></h2><p>To już czwarte z rzędu zwycięstwo u siebie (także wliczając puchar). I nie jest to statystyczna ciekawostka, tylko sygnał.</p><p>Lechia Bartosza Grzelaka dojrzewa.</p><p>Jeszcze jesienią potrafiła tracić punkty w końcówkach. Dziś – potrafi je bronić. Wtedy brakowało skuteczności. Dziś – jest cierpliwość.</p><p>W tabeli III ligi grupa I ścisk jest ogromny, a każdy mecz potrafi przesunąć drużynę o kilka miejsc . Tym bardziej takie zwycięstwa mają znaczenie – nie tylko punktowe, ale mentalne.</p><h2><strong>Bohaterowie i tło</strong></h2><p>Na listę strzelców wpisali się Bogus i Pieńkowski – nazwiska, które coraz częściej wracają w kontekście Lechii. Ale równie ważna była praca „niewidoczna”: pressing, odbiory, przesuwanie gry.</p><p>I jeszcze jedno: determinacja.</p><p>Bo ten mecz można było wygrać łatwiej. Ale zwycięstwa „przepchane”, wywalczone, wyszarpane – często budują więcej niż efektowne 4:0.</p><h2><strong>Puenta? Tomaszów znów żyje piłką</strong></h2><p>Nie trzeba wielkich słów. Wystarczy spojrzeć na trybuny, na reakcje po końcowym gwizdku, na to, jak drużyna podchodzi do kibiców.</p><p>To już nie jest zespół, który gra „o coś”.<br>To zespół, który zaczyna grać „dla kogoś”.</p><p>A to różnica zasadnicza.</p><p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – Ząbkovia Ząbki 2:1 (0:0)</strong><br>Bramki: Bogus 47, Pieńkowski 67 – Kalisz 83</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54869,dzis-w-kraju-i-na-swiecie-niedziela-26-kwietnia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54869,dzis-w-kraju-i-na-swiecie-niedziela-26-kwietnia</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 11:39:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dzis-w-kraju-i-na-swiecie-niedziela-26-kwietnia-1777196594.png</url>
                        <title>Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54869,dzis-w-kraju-i-na-swiecie-niedziela-26-kwietnia</link>
                    </image><description>Niedziela, 26 kwietnia, to 116. dzień roku. Słońce wzeszło o 5:18, zajdzie o 19:50. Imieniny obchodzą m.in. Marzena, Aureliusz, Dominik, Grzegorz, Mariusz, Piotr i Ryszard.

To dzień, który niesie w sobie ciężar historii i rytm, który – jak dobra muzyka – wraca, rezonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Historia zapisana datą</strong></h2><p>26 kwietnia wielokrotnie stawał się momentem przełomu.</p><p>W 1794 roku ukazuje się „Gazeta Wolna Warszawska” – głos powstania, drukowana iskra wolności. W 1809 roku pod Grochowem wojska Księstwa Warszawskiego pokazują, że historia nie pisze się tylko na salonach, ale i na polu bitwy.</p><p>Rok 1943 przynosi obrazy, które do dziś nie tracą ostrości: niemieckie obwieszczenia o karze śmierci za pomoc Żydom i brawurową ucieczkę Witolda Pileckiego z Auschwitz – człowieka, który wszedł do piekła, by je opisać.</p><p>Po wojnie – Nowa Huta i jej stalowy mit. Potem – strajki, które rozsadzały system od środka. A w 1994 roku podpisanie traktatu polsko-litewskiego – ciche domknięcie historii pełnej napięć.</p><h2><strong>Kalendarium muzyczne – rytm epok</strong></h2><p>Jeśli historia jest narracją, to muzyka jest jej ścieżką dźwiękową. A 26 kwietnia ma w niej swoje wyraźne nuty.</p><p>W 1932 roku w Nicei rodzi się <strong>Francis Lai</strong>, twórca jednej z najbardziej rozpoznawalnych melodii XX wieku – „Love Story”. Muzyka, która udowodniła, że kilka dźwięków potrafi opowiedzieć więcej niż tysiąc słów.</p><p>Sześć lat później przychodzi na świat <strong>Maurice Williams</strong>, którego „Stay” stanie się najkrótszym numerem jeden w historii Billboardu. Minuta i trzydzieści siedem sekund – tyle wystarczyło, by zapisać się w historii.</p><p>W 1940 roku rodzi się <strong>Giorgio Moroder</strong> – człowiek, który wyprzedził swoje czasy. Elektroniczne disco, syntezatory, puls klubów. „I Feel Love” nie było tylko piosenką – było zapowiedzią przyszłości.</p><p>Polski akcent pojawia się w 1959 roku – rodzi się <strong>Stanisław Sojka</strong>. Artysta, który łączy jazz, poezję i emocję. „Tolerancja” czy „Czas nas uczy pogody” brzmią dziś równie aktualnie jak dekady temu.</p><p>W 1966 roku <strong>Dusty Springfield</strong> zdobywa listy przebojów utworem „You Don’t Have To Say You Love Me” – dopracowywanym aż do czterdziestej siódmej wersji. Perfekcja bywa uparta.</p><p>Lata 70. to czas przebojów i długich tytułów – B.J. Thomas trafia na szczyt amerykańskiej listy utworem, który sam w sobie brzmi jak opowieść.</p><p>Później przychodzi nowe pokolenie – <strong>Ms. Dynamite</strong>, głos brytyjskiego R&amp;B i hip-hopu, który pokazuje, że muzyka to nie tylko rozrywka, ale i komentarz społeczny.</p><p>Nie brakuje też konfliktów i chaosu – jak sprawa Micka Jaggera w sądzie czy bójka z udziałem Snoop Dogga na Heathrow. Bo muzyka, jak polityka, bywa polem starcia.</p><p>A w 2009 roku „Number 1” Tinchy’ego Strydera trafia na pierwsze miejsce listy – historia zatacza ironiczne koło.</p><h2><strong>Czarnobyl – cisza, która krzyczy</strong></h2><p>Dokładnie 40 lat temu doszło do katastrofy, która zmieniła sposób myślenia świata o technologii i władzy.</p><p>Eksplozja reaktora w Czarnobylu była jak fałszywa nuta w perfekcyjnej partyturze systemu. Radioaktywna chmura przeszła nad Europą – od Ukrainy, przez Polskę, aż po południe kontynentu.</p><p>Na wschodzie Polski poziom promieniowania przekraczał normy setki tysięcy razy. Informacje były spóźnione. Strach – natychmiastowy.</p><h2><strong>Bezpieczeństwo i przyszłość</strong></h2><p>W Rzeszowie rusza konferencja „Security and Defense Dimension” – spotkanie ludzi, którzy próbują odpowiedzieć na pytanie, jak będzie wyglądała wojna jutra.</p><p>Drony, technologie, systemy obronne – to już nie wizja, lecz rzeczywistość. W cieniu wojny w Ukrainie rozmowy o bezpieczeństwie nabierają zupełnie nowego znaczenia.</p><h2><strong>Kościół i Gniezno – między wiarą a historią</strong></h2><p>Kościół obchodzi niedzielę Dobrego Pasterza – dzień modlitwy o powołania. Cisza i refleksja w świecie, który coraz częściej mówi za dużo i słucha za mało.</p><p>W Gnieźnie uroczystości ku czci św. Wojciecha przypominają, że historia Polski zaczynała się od misji, wiary i decyzji podejmowanych wbrew wygodzie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowsku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54868,wiceprzewodniczacy-rady-miejskiej-i-jezyk-pogardy-tak-wyglada-polityczna-mizoginia-po-tomaszowsku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54868,wiceprzewodniczacy-rady-miejskiej-i-jezyk-pogardy-tak-wyglada-polityczna-mizoginia-po-tomaszowsku</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Apr 2026 12:51:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wiceprzewodniczacy-rady-miejskiej-i-jezyk-pogardy-tak-wyglada-polityczna-mizoginia-po-tomaszowsku-1777115622.png</url>
                        <title>Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowsku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54868,wiceprzewodniczacy-rady-miejskiej-i-jezyk-pogardy-tak-wyglada-polityczna-mizoginia-po-tomaszowsku</link>
                    </image><description>Paweł Jabłoński, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Tomaszowie Mazowieckim, publicznie uderzył w kobiety, które nie chcą być bezwolnym zapleczem politycznych układów. To nie była „ostra polemika”. To był pokaz pogardy, seksistowskiego tonu i myślenia, w którym kobieta w polityce ma być posłuszna albo zostaje publicznie poniżona.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Są słowa, które w polityce lokalnej ważą więcej niż uchwały. Bo uchwałę można zmienić, poprawić, uchylić. Słów – zwłaszcza tych publicznych – już nie. One zostają. Jak rysa na szkle. Jak ślad buta na świeżym betonie.</p><p>I właśnie taki ślad zostawił Paweł Jabłoński, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>Nie dlatego, że się z kimś nie zgodził.<br>Nie dlatego, że wszedł w spór.</p><p>Ale dlatego, <strong>jakim językiem ten spór prowadził</strong>.</p><p>Bo to nie była krytyka. To nie była polemika. To był język pogardy – skierowany w stronę kobiet, które zrobiły coś, co w polityce lokalnej najwyraźniej wciąż uchodzi za akt niesubordynacji: <strong>odważyły się mieć własne zdanie</strong>.</p><p>W tej jednej wypowiedzi zawiera się coś więcej niż emocja. Tam jest cały system myślenia. Myślenia, które mówi: kobieta w polityce ma być lojalna, cicha, przewidywalna. Ma podnosić rękę wtedy, kiedy trzeba. Ma nie wychodzić przed szereg.</p><p>A jeśli wychodzi – staje się celem.</p><p>Nieprzypadkowo padają słowa o „trofeach”, nieprzypadkowo pojawia się ton deprecjonowania, sprowadzania do roli dodatku, elementu gry, który można zdobyć, stracić, wymienić. To nie jest język przypadku. To jest język władzy rozumianej w najgorszy możliwy sposób – jako dominacja, a nie odpowiedzialność.</p><p>I teraz najważniejsze: <strong>to mówi nie anonimowy komentator</strong>. To mówi człowiek, który zasiada w prezydium rady. Który powinien być gwarantem standardów, a nie ich zaprzeczeniem.</p><p>Bo jeśli wiceprzewodniczący pozwala sobie na taki ton wobec kobiet pełniących funkcje publiczne, to jaki sygnał idzie w dół? Do urzędów, do szkół, do młodych ludzi, którzy patrzą i uczą się, czym jest „polityka”?</p><p>Że można więcej?<br>Że można ostrzej?<br>Że można bez konsekwencji?</p><p>Nie. Tu trzeba postawić granicę.</p><p>To nie jest „ostry styl”.<br>To nie jest „polityczna emocja”.<br>To jest <strong>mizoginia ubrana w język publiczny</strong>.</p><p>I nie ma dla niej usprawiedliwienia.</p><p>Bo demokracja nie polega na tym, że wszyscy się zgadzają. Demokracja polega na tym, że <strong>nawet w konflikcie zachowujemy elementarny szacunek</strong>. Kiedy ten szacunek znika, zaczyna się coś znacznie groźniejszego – rozkład instytucji od środka.</p><p>Tomaszów Mazowiecki nie potrzebuje radnych, którzy traktują kobiety jak „trofea” w politycznej rozgrywce. Potrzebuje ludzi, którzy rozumieją, że mandat to nie przywilej do obrażania, tylko zobowiązanie do reprezentowania wszystkich – także tych, którzy myślą inaczej.</p><p>Bo jeśli dziś milczymy wobec takich słów, jutro obudzimy się w rzeczywistości, w której <strong>pogarda stanie się normą, a szacunek – wyjątkiem</strong>.</p><p>I wtedy naprawdę nie będzie już o czym debatować.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[8 milionów złotych strat? Jest takie ryzyko. W tle niekompetencja M. Węgrzynowskiego]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54867,8-milionow-zlotych-strat-jest-takie-ryzyko-w-tle-niekompetencja-m-wegrzynowskiego</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54867,8-milionow-zlotych-strat-jest-takie-ryzyko-w-tle-niekompetencja-m-wegrzynowskiego</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Apr 2026 11:27:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-8-milionow-zlotych-strat-jest-takie-ryzyko-w-tle-niekompetencja-m-wegrzynowskiego-1777112694.png</url>
                        <title>8 milionów złotych strat? Jest takie ryzyko. W tle niekompetencja M. Węgrzynowskiego</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54867,8-milionow-zlotych-strat-jest-takie-ryzyko-w-tle-niekompetencja-m-wegrzynowskiego</link>
                    </image><description>Czy europejskie pieniądze na edukację zostały wydane zgodnie z zasadami? To pytanie coraz mocniej wraca w sprawie kontroli dotyczących programu Erasmus+ w regionie, ale i w kilku innych województwach. Według informacji, do których dotarła nasza redakcja, jedną z placówek objętych zainteresowaniem instytucji kontrolnych jest Zespół Szkół Ponadpodstawowych numer 1 z Tomaszowa Mazowieckiego. W tle pojawia się kwota około nawet 8 mln zł oraz wątpliwości dotyczące wyboru operatora obsługującego projekt. Chodzi o wnioski składane od 2016 roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Sprawa ma ciężar większy niż zwykła urzędowa korespondencja. Bo Erasmus+ to nie tylko wyjazdy, staże i zdjęcia młodzieży na tle hiszpańskiego słońca. To także publiczne pieniądze, europejskie procedury i obowiązek przejrzystości. A tam, gdzie pojawia się cień podejrzenia o naruszenie tych zasad, wchodzi OLAF — Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych. OLAF, czyli <i>L’Office européen de lutte antifraude</i>, zajmuje się badaniem nadużyć na szkodę budżetu Unii Europejskiej, korupcji oraz poważnych nieprawidłowości w instytucjach unijnych. Komisja Europejska wskazuje wprost, że urząd ma chronić pieniądze europejskich podatników przed nieuczciwym lub niezgodnym z przeznaczeniem wydatkowaniem.&nbsp;</p><p>Według naszych ustaleń kontrolowane miały być projekty realizowane w ramach programu Erasmus+, a jednym z badanych wątków jest sposób wyboru podmiotu odpowiedzialnego za organizację wyjazdów, transport, zakwaterowanie lub inne elementy obsługi projektu. W przypadku zamówień finansowanych ze środków europejskich kluczowe znaczenie mają zasady uczciwej konkurencji, równego traktowania wykonawców, przejrzystości i proporcjonalności. Takie wymogi pojawiają się w dokumentach dotyczących udzielania zamówień w projektach unijnych.&nbsp;</p><p>Z informacji przekazanych naszej redakcji wynika, że problemem miało być zasiadanie w komisji osoby powiązanej rodzinnie z firmą, która uzyskała zlecenie. Partnerka rozpatrywała oferty swojego partnera, a później nawet męża. Innymi słowy — pojawia się zarzut konfliktu interesów, a nawet korupcyjnego mechanizmu wpływu na wybór wykonawcy. Na tym etapie należy jednak mocno podkreślić: <strong>mówimy o zarzutach i wątpliwościach, nie o prawomocnych rozstrzygnięciach</strong>. LAF postępowania nie komentuje. Nie udziale też informacji na temat szczegółów sprawy. nie odpowiadają też instytucje dysponujące środkami, w tym Urząd Marszałkowski oraz Starostwo Powiatowe. Obecny Zarząd Powiatu dowiedział się o problemie kilka dni temu, kiedy na biurko starosty trafiła korespondencja na ten temat.&nbsp;</p><p>Okazuje się jednak, że temat był w powiecie znany, ale zamiatany przez Mariusza Węgrzynowskiego, który bezpośrednio odpowiadał za problemy oświatowe, oraz pozostałych członków Zarządu. W protokole z posiedzenia z czerwca ubiegłego roku czytamy jedynie dwa lakonicznie zdania na ten temat. W dokumentacji, jaką udało się odszukać nie ma śladu by Mariusz Węgrzynowski i spółka podjęli jakiekolwiek działania. Mało tego. Przystąpiono do realizacji kolejnych programów na tej samej zasadzie. Tymczasem inne samorządy odstępowały od wyjazdów, składały zawiadomienia do prokuratury. W Tomaszowie zrobiło się cicho nad tą "trumną". Starannie zatajono informacje także przed radnymi.&nbsp;</p><p>Kolejne pisma do budynku przy Św. Antoniego trafiły pod koniec ubiegłego roku. Było to już po odwołaniu Starosty ale przed powołaniem nowego, a więc Mariusz Węgrzynowski nadal wypełniał swoją rolę ochraniany przez działaczy PiS oraz Rycerzy Maryi. Nadal obowiązywało milczenie. Czy były Starosta nie rozumiał konsekwencji swoich czynów? Może liczył na kolejne powołanie, które rzeczywiście było blisko, bro trójka radnych KO (Michał Jodłowski, Alicja Zwolak Plichta oraz Kazimierz Mordaka) stwierdzili, że lepszy jednak Węgrzynowski i poparli go przy wyborze. Na szczęście zabrakło głosu, bo Leon Karwat, na którego głos liczono, jednak zagłosował przeciw.&nbsp;</p><p><strong>Czy w przypadku Erasmusa miało znaczenie, że urzędnicy, oraz członkowie Zarządu odbywali także "wizyty studyjne"&nbsp;</strong></p><p>Erasmus+ jest jednym z najważniejszych programów edukacyjnych Unii Europejskiej. W perspektywie 2021–2027 jego budżet wynosi około <strong>26 mld euro</strong>, a program wspiera edukację, szkolenia, młodzież i sport. W Polsce za obsługę programu odpowiada Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji jako Narodowa Agencja Erasmus+. Na stronie programu publikowane są dokumenty, komunikaty, umowy finansowe i informacje dla beneficjentów.&nbsp;</p><p>W Tomaszowie Mazowieckim Erasmus+ nie jest pojęciem abstrakcyjnym. Lokalne szkoły chwaliły się udziałem w projektach, wyjazdami uczniów i zdobywanym doświadczeniem zawodowym. Przykładem jest tomaszowski „Mechanik”, gdzie informowano o realizacji programu Erasmus+ w ramach akredytacji na lata 2021–2027 oraz o wyjazdach uczniów na zagraniczne staże.</p><p>I właśnie dlatego sprawa jest tak delikatna. Bo za tabelkami, przelewami i protokołami stoją uczniowie. Młodzi ludzie, dla których zagraniczny staż bywa pierwszym poważnym spotkaniem z Europą — nie tą z podręcznika, lecz realną, pachnącą warsztatem, kuchnią, hotelem, ulicą i codzienną pracą. Jeśli jednak przy okazji takich projektów dochodzi do nieprawidłowości, traci nie tylko budżet. Traci zaufanie.</p><p>OLAF w swoim raporcie za 2024 rok wskazywał, że rekomendował odzyskanie ponad <strong>870 mln euro</strong> niewłaściwie wykorzystanych środków i zapobiegł dalszym stratom przekraczającym <strong>40 mln euro</strong>. To pokazuje skalę problemu w całej Unii.&nbsp;</p><p>Nie przesądzamy, czy zarzuty dotyczące tomaszowskiej szkoły się potwierdzą. Od tego są instytucje kontrolne, dokumenty, procedury i — jeśli zajdzie taka potrzeba — sądy. Ale jedno jest pewne: przy tak dużych kwotach i środkach publicznych odpowiedzi muszą paść. Kto wybierał operatora? Czy osoby uczestniczące w procedurze składały oświadczenia o braku konfliktu interesów? Czy postępowanie było transparentne? Czy organ prowadzący wiedział o zastrzeżeniach? I wreszcie: czy szkoła będzie musiała zwracać pieniądze?</p><p>To nie jest historia o „papierach z Brukseli”. To lokalna sprawa o europejskie pieniądze, o odpowiedzialność i o standardy, które powinny być tak oczywiste jak dzwonek na pierwszą lekcję.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[UEFA Champions League   Półfinały na ekranach kin Helios]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54866,uefa-champions-league-polfinaly-na-ekranach-kin-helios</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54866,uefa-champions-league-polfinaly-na-ekranach-kin-helios</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Apr 2026 09:33:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-uefa-champions-league-polfinaly-na-ekranach-kin-helios-1777102614.png</url>
                        <title>UEFA Champions League   Półfinały na ekranach kin Helios</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54866,uefa-champions-league-polfinaly-na-ekranach-kin-helios</link>
                    </image><description>Sieć kin Helios, wraz z partnerem transmisji - Canal + zaprasza na transmisje spotkań fazy pucharowej UEFA Champions League na wielkim ekranie. To wyjątkowa okazja, aby przeżywać najważniejsze mecze europejskiej piłki w kinowej jakości obrazu i dźwięku oraz w atmosferze wspólnego kibicowania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#3B3838;">W kinie Helios Tomaszów, fanów sportowych emocji czekają transmisje półfinałów Ligi Mistrzów UEFA – to wyjątkowa okazja, by przeżywać piłkarskie widowiska na wielkim ekranie. We wtorek, 28 kwietnia PSG podejmie u siebie świeżo upieczonego mistrza Niemiec – Bayern Monachium. Następnie w środowy wieczór, 29 kwietnia Atletico Madryt stoczy pasjonujący pojedynek z Arsenalem Londyn – tych spotkań nie może przegapić żaden kibic!</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nie wszystko jest czarno-białe. Prawniczka o mitach wokół alienacji rodzicielskiej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54865,nie-wszystko-jest-czarno-biale-prawniczka-o-mitach-wokol-alienacji-rodzicielskiej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54865,nie-wszystko-jest-czarno-biale-prawniczka-o-mitach-wokol-alienacji-rodzicielskiej</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Apr 2026 09:07:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nie-wszystko-jest-czarno-biale-prawniczka-o-mitach-wokol-alienacji-rodzicielskiej-1777100990.png</url>
                        <title>Nie wszystko jest czarno-białe. Prawniczka o mitach wokół alienacji rodzicielskiej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54865,nie-wszystko-jest-czarno-biale-prawniczka-o-mitach-wokol-alienacji-rodzicielskiej</link>
                    </image><description>W debacie o rodzinie po rozstaniu łatwo popaść w schematy. Jedni widzą w alienacji rodzicielskiej niemal podręcznikowy przykład przemocy emocjonalnej, inni – próbę ratowania dziecka przed tym, co niewidoczne na pierwszy rzut oka. Prawda, jak to zwykle bywa, nie mieści się w prostych definicjach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>25 kwietnia, w Dniu Świadomości Alienacji Rodzicielskiej, temat wraca z nową siłą. I jak mówi dr Sylwia Różycka-Jaroś z Uniwersytetu Warszawskiego – wraca również z całym bagażem uproszczeń.</p><p>— Wokół alienacji narosło sporo mitów — podkreśla prawniczka. — Choć bywa przedstawiana jako forma przemocy emocjonalnej wobec drugiego rodzica, czasem jest próbą ochrony dziecka przed kimś, kogo się ono po prostu boi.</p><p>To zdanie brzmi jak pęknięcie w dobrze znanej narracji. Bo przecież w sądowych aktach, w chłodnym języku przepisów, wszystko powinno być jasne: kontakty, harmonogramy, obowiązki. Tymczasem życie – jak u Kieślowskiego – pisze scenariusze bardziej skomplikowane.</p><h3>Między prawem a rzeczywistością</h3><p>Alienacja rodzicielska to działania – świadome lub nie – które prowadzą do osłabienia więzi dziecka z jednym z rodziców. Najczęściej pojawia się w cieniu rozwodów i rozstań, tam gdzie emocje nie wygasły, a konflikt wciąż tli się pod powierzchnią.</p><p>Ale, jak zaznacza ekspertka, nie każda odmowa kontaktu oznacza manipulację.</p><p>Zdarza się, że rodzic sprawujący codzienną opiekę nie wydaje dziecka na spotkania, bo chce je chronić. Problem w tym, że bez prawomocnego wyroku karnego sądy opiekuńcze rzadko decydują się na ograniczenie kontaktów. Nawet wtedy, gdy dziecko doświadczało przemocy.</p><p>To rodzi napięcie między literą prawa a jego duchem. Między procedurą a bezpieczeństwem.</p><h3>Problem jest, ale nie taki oczywisty</h3><p>Nie oznacza to jednak, że utrudnianie kontaktów nie występuje. Występuje – i bywa dotkliwe. Tyle że, jak ocenia dr Różycka-Jaroś, jego skala nie jest tak dominująca, jak mogłoby się wydawać w publicznej dyskusji.</p><p>Co więcej, w ostatnich latach zmieniło się podejście do rodzicielstwa. Coraz częściej oboje rodzice chcą uczestniczyć w wychowaniu dziecka – nie tylko formalnie, ale realnie.</p><p>I tu pojawia się zjawisko mniej oczywiste, a coraz częściej dostrzegane: tzw. „samoalienacja”.</p><p>— Zdarza się, że rodzic sam ogranicza kontakt, bo nie widzi potrzeby częstszych spotkań — mówi prawniczka. — Wtedy to dziecko zostaje z poczuciem zawodu.</p><p>To już nie konflikt, a raczej pustka. Cisza, która boli bardziej niż kłótnia.</p><h3>Sąd jako ostatnia instancja</h3><p>Prawo przewiduje narzędzia do egzekwowania kontaktów. Jeśli jeden z rodziców nie wywiązuje się z obowiązków, drugi może wystąpić do sądu o nałożenie sankcji finansowych. W teorii – skuteczne. W praktyce – różnie bywa.</p><p>Są rodzice, na których nawet kary pieniężne nie działają. Dlatego sądy coraz częściej traktują uporczywe łamanie ustaleń jako poważne naruszenie władzy rodzicielskiej. A to już może prowadzić do jej ograniczenia.</p><p>Jednocześnie ekspertka krytycznie ocenia pomysł wprowadzania sankcji karnych za utrudnianie kontaktów.</p><p>— To zbyt daleko idąca ingerencja. Prawo karne nie powinno regulować relacji rodzinnych — podkreśla. — Potrzebujemy raczej sprawniejszych procedur cywilnych i edukacji rodziców.</p><h3>Coraz częściej razem, choć osobno</h3><p>Zmienia się także model opieki nad dziećmi po rozstaniu. Coraz popularniejsza staje się piecza współdzielona – forma, w której oboje rodzice dzielą się odpowiedzialnością za wychowanie.</p><p>Dane Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują wyraźny trend: w 2023 roku taki model zastosowano w ponad 76 proc. spraw. Jeszcze kilka lat wcześniej było to nieco ponad 50 proc.</p><p>To efekt przemian społecznych – większego zaangażowania ojców i rosnącej aktywności zawodowej matek. Rodzina się zmienia, a prawo próbuje nadążyć.</p><p>Choć sama piecza współdzielona wciąż nie ma jednoznacznej definicji w kodeksie, trwają prace nad jej uregulowaniem. Jedno jest jednak pewne: nie sprawdzi się tam, gdzie konflikt między rodzicami jest otwarty i głęboki.</p><h3>Najważniejsze pozostaje niezmienne</h3><p>W całej tej układance – przepisów, emocji i decyzji – jest jeden stały punkt odniesienia. Dobro dziecka.</p><p>Nie hasło, nie slogan, ale konkret: bezpieczeństwo, poczucie stabilności, relacje oparte na zaufaniu.</p><p>Bo niezależnie od tego, czy mówimy o alienacji, konflikcie czy pieczy naprzemiennej, to dziecko zawsze stoi pośrodku. Jak bohater w filmie drogi – nie wybiera trasy, ale musi nią przejść.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Joga może pomagać przy nadciśnieniu. Są nowe dane]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54864,joga-moze-pomagac-przy-nadcisnieniu-sa-nowe-dane</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54864,joga-moze-pomagac-przy-nadcisnieniu-sa-nowe-dane</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Apr 2026 08:59:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-joga-moze-pomagac-przy-nadcisnieniu-sa-nowe-dane-1777100530.png</url>
                        <title>Joga może pomagać przy nadciśnieniu. Są nowe dane</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54864,joga-moze-pomagac-przy-nadcisnieniu-sa-nowe-dane</link>
                    </image><description>Joga, kojarzona zwykle z wyciszeniem, oddechem i poprawą sprawności, może mieć także znaczenie dla serca i układu krążenia. Metaanaliza 30 badań przeprowadzona przez naukowców z University of Edinburgh wskazuje, że regularna praktyka jogi wiązała się ze spadkiem ciśnienia tętniczego u osób z nadwagą lub otyłością.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Analiza objęła dane ponad 2,6 tys. osób. Wyniki pokazują, że u praktykujących jogę ciśnienie skurczowe obniżało się średnio o <strong>4,35 mmHg</strong>, a rozkurczowe o <strong>2,06 mmHg</strong>. Odnotowano również umiarkowaną poprawę w zakresie niektórych frakcji cholesterolu związanych z ryzykiem udaru.</p><p>Badacze analizowali wpływ jogi nie tylko na ciśnienie, ale też na profil lipidowy, gospodarkę glukozową, markery stanu zapalnego oraz wskaźniki związane z działaniem przeciwutleniającym organizmu. Większość badań — 23 z 30 — przeprowadzono w krajach azjatyckich. Pozostałe pochodziły ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Australii.</p><p>Naukowcy zachowują jednak ostrożność. Podkreślają, że analiza wykazała <strong>związek</strong>, ale nie dowodzi bezpośredniej zależności przyczynowo-skutkowej. Nie wiadomo też dokładnie, ile jogi trzeba praktykować, aby osiągnąć zauważalne efekty. W badaniach lepsze wyniki wiązano najczęściej z aktywnością trwającą co najmniej <strong>180 minut tygodniowo</strong>.</p><p>Autorzy zaznaczają również, że uczestnikami badań były głównie osoby bez poważnych chorób współistniejących. Potrzebne są więc kolejne analizy, które pokażą, czy podobne korzyści mogą występować także u osób z cukrzycą, chorobami serca lub innymi schorzeniami.</p><p>Mimo tych zastrzeżeń wnioski są obiecujące. Joga może być pomocnym uzupełnieniem troski o zdrowie kardiometaboliczne u dorosłych z nadwagą lub otyłością — szczególnie w zakresie kontroli ciśnienia tętniczego.</p><p>Nie zastępuje leczenia ani konsultacji z lekarzem, ale może być jednym z tych spokojnych, codziennych rytuałów, które działają po cichu — jak dobrze nastrojony metronom dla serca.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pogoda na weekend (25–26 kwietnia). Nad Polską niż, nad regionem – kapryśna wiosna]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54863,pogoda-na-weekend-25-26-kwietnia-nad-polska-niz-nad-regionem-kaprysna-wiosna</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54863,pogoda-na-weekend-25-26-kwietnia-nad-polska-niz-nad-regionem-kaprysna-wiosna</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Apr 2026 08:39:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pogoda-na-weekend-25-26-kwietnia-nad-polska-niz-nad-regionem-kaprysna-wiosna-1777099506.png</url>
                        <title>Pogoda na weekend (25–26 kwietnia). Nad Polską niż, nad regionem – kapryśna wiosna</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54863,pogoda-na-weekend-25-26-kwietnia-nad-polska-niz-nad-regionem-kaprysna-wiosna</link>
                    </image><description>Nad Europą rozgrywa się dobrze znany z meteorologicznych kronik scenariusz: zachód kontynentu przykryty spokojnym, rozległym wyżem, wschód – targany niżową niepewnością. Polska znalazła się dokładnie na styku tych dwóch światów. Pogłębiający się niż, wędrujący znad Szwecji w kierunku Zatoki Fińskiej, ściąga nad kraj chłodniejsze, ale chwilami nieco łagodniejsze powietrze polarne morskie. Efekt? Pogoda jak z filmu drogi – zmienna, nieoczywista, momentami gwałtowna.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ciśnienie w południe w centralnej Polsce spadnie w okolice 994 hPa i nadal będzie obniżać się – a to zwykle zapowiedź dynamicznych zmian.</p><h3>Sobota: jeszcze ciepło, ale wiatr pokaże pazur</h3><p>W sobotę Polska podzieli się pogodowo. W centrum i na południu – więcej słońca i temperatura nawet do 20–21°C. Na północy chłodniej i bardziej niespokojnie, z przelotnym deszczem i silnym wiatrem, który nad morzem osiągnie w porywach nawet 90–95 km/h.</p><p><strong>Tomaszów Mazowiecki i okolice</strong> znajdą się w tej „lepszej” części dnia. Możemy liczyć na:</p><ul><li>zachmurzenie umiarkowane z okresowymi przejaśnieniami,</li><li>temperaturę maksymalną około <strong>17–19°C</strong>,</li><li>ale też <strong>wyraźny, momentami porywisty wiatr</strong> z zachodu (do 55–60 km/h).</li></ul><p>To będzie dzień, który może przypominać sceny z „Przedwiośnia” – słońce walczy o przestrzeń, ale wiatr nie pozwala zapomnieć, że wiosna w Polsce potrafi być surowa.</p><h3>Noc z soboty na niedzielę: chłód i niespodzianki z nieba</h3><p>Noc przyniesie uspokojenie tylko pozorne. Zachmurzenie wzrośnie, pojawią się przelotne opady deszczu, a lokalnie – także deszczu ze śniegiem. W północno-wschodniej Polsce możliwe burze z krupą śnieżną.</p><p>W regionie tomaszowskim:</p><ul><li>temperatura spadnie do około <strong>2–4°C</strong>,</li><li>możliwe <strong>przelotne opady deszczu</strong>, a przy silniejszych komórkach także drobna krupa śnieżna,</li><li>wiatr nadal odczuwalny, w porywach do <strong>60–70 km/h</strong>.</li></ul><p>To ta część weekendu, kiedy kurtka zimowa znów przypomina o sobie – jak refren starej piosenki, którego nie da się wyrzucić z głowy.</p><h3>Niedziela: wyraźne ochłodzenie i bardziej surowa odsłona wiosny</h3><p>Niedziela przyniesie wyraźny zwrot. Temperatura spadnie, a aura stanie się bardziej surowa, szczególnie na wschodzie kraju.</p><p>W Tomaszowie Mazowieckim prognoza nie pozostawia złudzeń:</p><ul><li>temperatura maksymalna tylko <strong>9–11°C</strong>,</li><li>zachmurzenie umiarkowane i duże,</li><li><strong>przelotne opady deszczu</strong>, lokalnie możliwe krótkotrwałe, intensywniejsze zjawiska,</li><li>wiatr północno-zachodni, w porywach nawet do <strong>65–70 km/h</strong>.</li></ul><p>To już nie „majówkowa pocztówka”, a raczej obraz bliższy filmom Kieślowskiego – chłodny, surowy, z nutą niepokoju.</p><h3>Na koniec – krótko i konkretnie dla regionu</h3><p>Weekend w Tomaszowie Mazowieckim:</p><ul><li><strong>Sobota:</strong> dość ciepło (do 19°C), trochę słońca, ale silny wiatr</li><li><strong>Noc:</strong> chłodno, możliwe przelotne opady, lokalnie krupa śnieżna</li><li><strong>Niedziela:</strong> wyraźne ochłodzenie (ok. 10°C), więcej chmur i przelotny deszcz</li></ul><p>Jeśli planujesz spacer nad Pilicą albo wypad do Spały – sobota da jeszcze namiastkę wiosennego komfortu. Niedziela to już inna historia. Warto mieć pod ręką coś cieplejszego – pogoda nie będzie wyrozumiała.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54862,25-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-oddycha-terazniejszoscia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54862,25-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-oddycha-terazniejszoscia</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Apr 2026 08:19:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-25-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-oddycha-terazniejszoscia-1777098714.png</url>
                        <title>25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54862,25-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-oddycha-terazniejszoscia</link>
                    </image><description>Sobota, 115. dzień roku. Słońce wstaje wcześnie – o 5:20, jakby chciało przypomnieć, że wiosna nie zna lenistwa. Zachód o 19:48 zamyka dzień długi i gęsty od znaczeń. Imieniny obchodzą dziś m.in. Jarosław, Marek, Franciszka i Stefan – imiona, które jak echo powracają w polskiej historii.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ale 25 kwietnia to nie tylko data w kalendarzu. To <strong>opowieść o władzy, kulturze, ideach i świecie, który znów stoi na krawędzi</strong>.</p><h2><strong>Kazimierz Wielki – król, który budował zamiast burzyć</strong></h2><p><strong>1333 rok. Wawel. Koronacja Kazimierza III Wielkiego.</strong></p><p>To nie była tylko ceremonia. To był moment, w którym Polska – po latach rozbicia dzielnicowego i osłabienia – dostała władcę, który myślał kategoriami przyszłości.</p><p>Kazimierz nie zasłynął z wielkich bitew. Jego siłą była konsekwencja. Tworzył <strong>system prawny, który porządkował chaos</strong>, lokował miasta na prawie niemieckim, wzmacniał handel i budował zamki – nie tylko jako symbole władzy, ale realne punkty obrony i administracji.</p><p>To za jego czasów powstała Akademia Krakowska – zalążek przyszłej naukowej potęgi Polski.</p><p>Fraza „<strong>zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną</strong>” nie jest tylko metaforą. To diagnoza epoki, w której <strong>państwo zaczęło przypominać organizm zdolny do przetrwania</strong>.</p><h2><strong>Aktorzy historii – między sceną a wojną</strong></h2><p>25 kwietnia przypomina o ludziach, którzy nie tylko grali role, ale sami byli częścią dramatów XX wieku.</p><h5><strong>Tadeusz Janczar – pokolenie naznaczone wojną</strong></h5><p>Urodzony w 1926 roku w Warszawie, należał do generacji, która dorastała w cieniu okupacji. Był członkiem <strong>Szarych Szeregów i żołnierzem Armii Krajowej</strong>, a później trafił do 1. Dywizji Piechoty.</p><p>Jego aktorstwo – znane z filmów takich jak <i>„Kanał”</i>, <i>„Pokolenie”</i> czy <i>„Eroica”</i> – niosło w sobie autentyczność doświadczenia. Nie grał wojny. <strong>On ją pamiętał</strong>.</p><h5><strong>Halina Kwiatkowska – teatr jako forma pamięci</strong></h5><p>Związana z krakowskimi scenami, przez dekady budowała swoją pozycję jako aktorka, która potrafiła łączyć klasykę z nowoczesnością. Była świadkiem zmian, jakie zachodziły w polskim teatrze – od powojennej odbudowy po współczesne eksperymenty.</p><h5><strong>Andrzej Seweryn – Polak w światowym teatrze</strong></h5><p>Jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego aktorstwa. Jako trzeci cudzoziemiec w historii trafił do <strong>Comédie-Française</strong> – miejsca, które dla Francuzów jest tym, czym dla Polaków Wawel.</p><p>To nie tylko kariera. To dowód, że <strong>polska kultura potrafi przekraczać granice</strong>.</p><h5><strong>Świętochowski – głos rozsądku w epoce emocji</strong></h5><p>Śmierć <strong>Aleksandra Świętochowskiego</strong> w 1938 roku zamknęła epokę myślenia, które stawiało na rozwój zamiast romantycznego uniesienia.</p><p>Jako główny ideolog pozytywizmu mówił jasno:<br>nie wystarczy marzyć o wolności – trzeba ją <strong>zbudować poprzez edukację, gospodarkę i pracę u podstaw</strong>.</p><p>Dziś jego myśl wraca jak bumerang, szczególnie w czasach, gdy emocje znów dominują nad rozsądkiem.</p><h2><strong>Świat współczesny – pokój na kredyt</strong></h2><h5><strong>57. dzień konfliktu USA i Izraela z Iranem.</strong></h5><p>Choć od 8 kwietnia obowiązuje zawieszenie broni, sytuacja przypomina bardziej pauzę niż zakończenie. W Islamabadzie trwa kolejna próba rozmów pokojowych.</p><p>Za stołem negocjacyjnym – <strong>wysłannicy USA i irańska dyplomacja</strong>. W tle – możliwość dołączenia najwyższych rangą polityków, jeśli rozmowy przyniosą choć cień nadziei.</p><p>Ale poza salą konferencyjną świat wygląda inaczej.</p><p><strong>Cieśnina Ormuz</strong> – jedno z najważniejszych miejsc na mapie globalnej gospodarki – staje się polem cichej konfrontacji. Ograniczenia w ruchu statków, napięcia militarne, blokady – wszystko to wpływa na ceny surowców i stabilność regionu.</p><p>Pokój? Jest.<br>Ale <strong>kruchy jak szkło</strong>.</p><h5><strong>Waszyngton – polityka jako spektakl</strong></h5><p>Kolacja <strong>White House Correspondents' Association</strong> to wydarzenie, które przez lata było symbolem dystansu i ironii w relacjach polityków z mediami.</p><p>W tym roku wraca do niej <strong>Donald Trump</strong>, który wcześniej bojkotował spotkanie, nazywając dziennikarzy „wrogiem ludu”.</p><p>Zmiana tonu? A może tylko kolejny akt politycznego teatru?</p><p>Zamiast komika – iluzjonista. Symboliczne.<br>Bo dziś polityka coraz częściej przypomina sztukę iluzji.</p><h2><strong>Muzyka, która przetrwała czas</strong></h2><p>25 kwietnia to także dzień narodzin i sukcesów artystów, którzy zmienili świat dźwięków:</p><ul><li><strong>Ella Fitzgerald</strong> – głos, który płynął jak jazzowy standard, lekki, a jednocześnie perfekcyjny.</li><li><strong>Björn Ulvaeus (ABBA)</strong> – twórca melodii, które przetrwały dekady i wciąż żyją w kulturze masowej.</li><li><strong>U2, Madonna, The Police</strong> – artyści, którzy w różnych momentach historii zdobywali listy przebojów właśnie tego dnia.</li></ul><p>Muzyka przypomina, że niezależnie od epoki <strong>emocje pozostają te same</strong>.</p><h2><strong>Między kroniką a rzeczywistością</strong></h2><p>25 kwietnia to dzień, który pokazuje jedną rzecz:</p><p><strong>historia nie kończy się nigdy.</strong></p><p>Koronacje, wojny, ideologie, sztuka – wszystko to splata się w opowieść, którą dopisujemy każdego dnia.</p><p>Czasem spokojnie, jak Kazimierz Wielki.<br>Czasem dramatycznie, jak współczesne konflikty.</p><p>Ale zawsze – <strong>z konsekwencjami</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dzień Zięcia – święto człowieka między światami]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54861,dzien-ziecia-swieto-czlowieka-miedzy-swiatami</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54861,dzien-ziecia-swieto-czlowieka-miedzy-swiatami</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Apr 2026 07:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dzien-ziecia-swieto-czlowieka-miedzy-swiatami-1777066365.png</url>
                        <title>Dzień Zięcia – święto człowieka między światami</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54861,dzien-ziecia-swieto-czlowieka-miedzy-swiatami</link>
                    </image><description>Jest taki dzień w kalendarzu, o którym mówi się półgębkiem. Bez fanfar, bez akademii ku czci. Dzień Zięcia. Czyli święto człowieka, który oficjalnie należy już do rodziny… ale zawsze jakby na próbę.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zięć to stan zawieszenia. Trochę jak bohater Kafki – niby już w środku systemu, ale do końca nie wiadomo na jakich zasadach. Z jednej strony „nasz chłopak”, z drugiej – zawsze ten, który „kiedyś był obcy”.</p><p>Bo przecież każdy zięć ma w życiu ten moment:<br>pierwszy obiad u teściów, gdzie rosół smakuje jak egzamin państwowy, a pytanie „czy dokładkę?” brzmi jak test lojalności.</p><p>Zięć to także człowiek od zadań specjalnych:<br>– trzeba przenieść lodówkę? Zięć.<br>– telewizor nie działa? Zięć.<br>– ktoś musi przyznać, że „mama robiła to lepiej”? …no, tu akurat cisza.</p><p>Jest w tym jednak pewna przewrotna sprawiedliwość. Bo z czasem role się zmieniają. Zięć, który kiedyś siedział sztywno przy stole, zaczyna się rozsiadać. Najpierw nieśmiało, potem coraz śmielej – aż któregoś dnia łapie się na tym, że sam mówi:<br>„Za moich czasów…”</p><p>I wtedy wiesz, że proces został zakończony. Zięć awansował. Już nie jest „tym nowym”. Jest częścią systemu.</p><p>Z dystansem, z lekkim uśmiechem, z tą specyficzną zdolnością przetrwania rodzinnych obiadów, gdzie każdy wie wszystko najlepiej.</p><h3>Morał?</h3><p>Zięciem się bywa, ale człowiekiem trzeba być zawsze.<br>A jeśli potrafisz przeżyć święta u teściów i jeszcze się uśmiechnąć – to znaczy, że jesteś gotowy na wszystko.</p><p>Nawet na kolejną dokładkę rosołu.</p><p>Dzisiaj także dzień... sekretarki</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/25659,na-wysokich-obcasach"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tomaszów na teatralnej mapie Polski. Teatr Trzcina wraca z wyróżnieniem z Warszawy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54860,tomaszow-na-teatralnej-mapie-polski-teatr-trzcina-wraca-z-wyroznieniem-z-warszawy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54860,tomaszow-na-teatralnej-mapie-polski-teatr-trzcina-wraca-z-wyroznieniem-z-warszawy</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 23:11:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-tomaszow-na-teatralnej-mapie-polski-teatr-trzcina-wraca-z-wyroznieniem-z-warszawy-1777065413.jpg</url>
                        <title>Tomaszów na teatralnej mapie Polski. Teatr Trzcina wraca z wyróżnieniem z Warszawy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54860,tomaszow-na-teatralnej-mapie-polski-teatr-trzcina-wraca-z-wyroznieniem-z-warszawy</link>
                    </image><description>To był wyjazd, który zaczynał się jak kolejna artystyczna przygoda, a zakończył jak scena finałowa dobrego spektaklu – z emocjami, uznaniem i nagrodą. Teatr Trzcina Kariny Góry wrócił z Festiwalu Teatralnego „Wolność” organizowanego przez Muzeum Powstania Warszawskiego z ważnym wyróżnieniem aktorskim.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na scenie, gdzie pamięć historii spotyka się ze współczesnym językiem teatru, zabłysnęła <strong>Jagoda Kucharska</strong>, odtwórczyni głównej roli w spektaklu „Tea Party”. Jej kreacja została dostrzeżona przez jury – i to w sposób, który nie pozostawia wątpliwości co do skali talentu.</p><p>Słowa Marii Seweryn, wypowiedziane publicznie podczas festiwalu, wybrzmiały jak najmocniejsza recenzja:</p><blockquote><p>„Nagroda specjalna za plastyczność, fenomenalną organiczność, zaangażowanie emocjonalne trafia do Jagody Kucharskiej”.</p></blockquote><p>W teatrze, gdzie łatwo popaść w sztuczność, „organiczność” to najwyższa waluta. Oznacza prawdę. A ta – jak wiadomo – zawsze przyciąga uwagę.</p><h3>„Tea Party” – więcej niż spektakl</h3><p>Spektakl w reżyserii Kariny Góry został doceniony nie tylko za aktorstwo. Jury zwróciło uwagę na całość – <strong>warstwę plastyczną, kompozycję scen, emocjonalny ciężar przedstawienia</strong>.</p><p>„Tea Party” to teatr, który nie boi się balansować między formą a treścią. Z jednej strony wizualna precyzja, z drugiej – intensywne, momentami surowe emocje. To teatr, który nie podaje odpowiedzi, ale zostawia widza z pytaniami.</p><p>A to – jak wiedzą bywalcy scen – bywa cenniejsze niż najprostsza pointa.</p><h3>Zespół, który buduje siłę</h3><p>Choć wyróżnienie trafiło do Jagody Kucharskiej, siłą spektaklu jest zespół. Na scenie wystąpiły:<br>Jagoda Kucharska, Anna Kagankiewicz, Blanka Fałkowska, Anna Cuper, Roma Harasimowicz oraz Wiktoria Piekarska.<br>Za stronę techniczną odpowiadał Olek Musialik.</p><p>To właśnie takie zespoły – niekoniecznie z pierwszych stron ogólnopolskich mediów – budują dziś najciekawsze zjawiska teatralne w Polsce. Bez wielkich budżetów, ale z pasją i konsekwencją.</p><h3>Festiwal „Wolność” – scena wymagająca</h3><p>Sam festiwal organizowany przez Muzeum Powstania Warszawskiego nie jest przypadkowym wydarzeniem. To przestrzeń, w której teatr spotyka się z tematami trudnymi – historią, tożsamością, wolnością.</p><p>Tu nie wystarczy poprawność. Tu trzeba mieć coś do powiedzenia.</p><p>I właśnie dlatego sukces Teatru Trzcina wybrzmiewa mocniej. Bo oznacza, że ich głos został usłyszany w miejscu, gdzie konkurencja jest wymagająca, a publiczność – świadoma.</p><h3>Teatr, który rośnie</h3><p>Powrót z Warszawy to nie tylko nagroda. To także doświadczenie, które – jak podkreślają uczestnicy – zostawia ślad. Warsztat, inspiracje, spotkania z innymi twórcami.</p><p>To moment, w którym lokalny teatr przestaje być „lokalny”.</p><p>Bo kiedy scena z Tomaszowa Mazowieckiego potrafi poruszyć widzów w stolicy – znaczy, że ma w sobie coś więcej niż tylko ambicję. Ma siłę.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54856,dyscyplinarka-dla-marzanny-poplawskiej-dyrektorka-uciekla-na-l4-w-tle-zarzuty-naruszenia-nietykalnosci-cielesnej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54856,dyscyplinarka-dla-marzanny-poplawskiej-dyrektorka-uciekla-na-l4-w-tle-zarzuty-naruszenia-nietykalnosci-cielesnej</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 22:22:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dyscyplinarka-dla-dyrektorki-sds-w-tle-zarzuty-naruszenia-nietykalnosci-i-polityczny-kontekst-1777057288.png</url>
                        <title>Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54856,dyscyplinarka-dla-marzanny-poplawskiej-dyrektorka-uciekla-na-l4-w-tle-zarzuty-naruszenia-nietykalnosci-cielesnej</link>
                    </image><description>W Tomaszowie Mazowieckim Zarząd Powiatu chce rozwiązać w trybie dyscyplinarnym umowę z dyrektorką ŚDS Marzanną Popławską, radną miejską z PiS. W tle są zarzuty naruszenia nietykalności pracownicy, ochrona mandatu i decyzja Rady Miejskiej, która przesądzi o dalszych losach sprawy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Tomaszowie Mazowieckim narasta jedna z najpoważniejszych spraw kadrowych ostatnich miesięcy. Zarząd Powiatu Tomaszowskiego wystąpił do Rady Miejskiej z wnioskiem o wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy z Marzanną Popławską – dyrektorką Środowiskowego Domu Samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi, a jednocześnie radną miejską.</p><p>Chodzi o zastosowanie trybu natychmiastowego – na podstawie art. 52 Kodeksu pracy, czyli tzw. zwolnienia dyscyplinarnego. Powód? Jak wynika z ustaleń, ma on związek z sytuacją naruszenia nietykalności cielesnej jednej z pracownic placówki.</p><h3>Procedura ruszyła. Czas działa na niekorzyść</h3><p>Sprawa nie jest jednak prosta formalnie. Status radnej oznacza szczególną ochronę stosunku pracy – dlatego konieczna jest zgoda Rady Miejskiej. Czy bez niej zwolnienie nie może zostać przeprowadzone. Może, ale procedura musi zostać dotrzymana.</p><p>Co istotne, zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, pracodawca ma na podjęcie działań zaledwie 30 dni od momentu powzięcia informacji o zdarzeniu. To oznacza, że Zarząd Powiatu działa pod presją czasu.</p><h3>L4 zamiast gabinetu dyrektora</h3><p>Jak ustalił portal, dziś dyrektorka ŚDS przebywa już na zwolnieniu lekarskim. To moment, który dodatkowo komplikuje sytuację organizacyjną placówki. Co więcej – nie został wyznaczony zastępca, choć taki obowiązek wynika z regulaminu jednostki.</p><p>W reakcji na tę sytuację Zarząd Powiatu powierzył pełnienie obowiązków dyrektora Marcie Ulikowskiej – wieloletniej pracownicy Środowiskowego Domu Samopomocy.</p><p>To rozwiązanie awaryjne, ale konieczne, by zapewnić ciągłość funkcjonowania instytucji, która na co dzień zajmuje się osobami szczególnie wrażliwymi – chorymi psychicznie i wymagającymi stałego wsparcia.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54830,zarzuty-o-szarpanie-pracownicy-w-sds-sprawa-dyrektor-i-radnej-marzanny-poplawskiej"></oembed></figure><h3>Dyrektorka i radna. Podwójna rola, podwójna odpowiedzialność</h3><p>Marzanna Popławska objęła stanowisko dyrektora decyzją Zarządu Powiatu po konkursie, który od początku budził liczne wątpliwości i to nie tylko ze względu na polityczne powiązania z Mariuszem Węgrzynowskim oraz Prawem i Sprawiedliwością. &nbsp;Jednocześnie pozostaje aktywną radną Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego, wybraną z list właśnie PiS</p><p>Ta podwójna rola – samorządowca i dyrektora jednostki publicznej – dziś wraca ze zdwojoną siłą. Decyzja Rady Miejskiej w sprawie uchylenia ochrony stosunku pracy może mieć nie tylko wymiar formalny, ale i polityczny.</p><h3>W tle wcześniejsze nieprawidłowości</h3><p>Sprawa personalna nie pojawia się w próżni. Już wcześniej Środowiskowy Dom Samopomocy w Tomaszowie był przedmiotem kontroli wojewody, która wykazała szereg uchybień organizacyjnych i kadrowych.&nbsp;</p><p>Wśród nich znalazły się m.in.:</p><ul><li>zatrudnianie osób bez wymaganych kwalifikacji,</li><li>braki w dokumentacji uczestników,</li><li>problemy z organizacją pracy zespołu.</li></ul><p>Choć kontrola dotyczyła wcześniejszego okresu, rzuca cień na funkcjonowanie placówki i jej nadzór.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54829,radni-na-etatach-kto-tu-kogo-kontroluje"></oembed></figure><h3>„Scenariusz, który już widzieliśmy”</h3><p>W lokalnej polityce zaczyna pojawiać się komentarz, który powraca jak refren – kolejne osoby związane z PiS, wobec których podejmowane są działania kadrowe, korzystają ze zwolnień lekarskich tuż przed rozstrzygnięciami. To oczywiście legalne narzędzie pracownika, ale w opinii części obserwatorów – także wygodny bufor czasowy w sytuacjach kryzysowych. To nie pojedyncze przypadki, co prawdziwa epidemia. Czy to uczciwe?&nbsp;</p><h3>Co dalej?</h3><p>Kluczowa będzie decyzja Rady Miejskiej. To ona zdecyduje, czy umożliwi Zarządowi Powiatu przeprowadzenie zwolnienia dyscyplinarnego. Negatywna może być tylko w jednym przypadku. <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(31,31,31);">Jeżeli podstawą rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu. W przypadku Marzanny Popławskiej nie ma to zastosowania.&nbsp;</span></p><p>Stawka jest wysoka. Nie chodzi tylko o stanowisko dyrektora, ale o wiarygodność instytucji, która powinna być miejscem bezpieczeństwa i wsparcia dla najbardziej potrzebujących. A także – o standardy życia publicznego w Tomaszowie Mazowieckim, które jak pokazują ostatnie głosowania w sprawie Pauliny Sochy z Rady Powiatu Tomaszowskiego są co najmniej wątpliwie przestrzegane.&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Sołtys w Tkaczu. Wieś spotkała miasto – i nikt nie wyszedł obojętny]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54859,soltys-w-tkaczu-wies-spotkala-miasto-i-nikt-nie-wyszedl-obojetny</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54859,soltys-w-tkaczu-wies-spotkala-miasto-i-nikt-nie-wyszedl-obojetny</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 22:04:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-soltys-w-tkaczu-wies-spotkala-miasto-i-nikt-nie-wyszedl-obojetny-1777061787.jpg</url>
                        <title>Sołtys w Tkaczu. Wieś spotkała miasto – i nikt nie wyszedł obojętny</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54859,soltys-w-tkaczu-wies-spotkala-miasto-i-nikt-nie-wyszedl-obojetny</link>
                    </image><description>To nie był zwykły wieczór autorski. To było zderzenie dwóch światów – tak barwne, jakby Reymont spotkał Bareję, a wszystko rozegrało się na scenie MCK Tkacz w Tomaszowie Mazowieckim. Kamil Dąbrowski, znany szerzej jako Sołtys Lubelszczyzny, przyjechał do miasta i – zgodnie z zapowiedzią – zrobił zamieszanie. I to takie, które długo jeszcze będzie się wspominać.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Już od pierwszych minut było jasne, że nie będzie to grzeczna rozmowa o literaturze. „Persona non grata, czyli Sołtys w wielkim mieście” okazała się jedynie pretekstem – punktem startowym do opowieści o Polsce, którą każdy zna, ale rzadko ogląda w tak krzywym, a jednocześnie trafnym zwierciadle.</p><p>Dąbrowski operuje humorem jak chirurg skalpelem. Z jednej strony śmiech – szczery, głośny, momentami nie do opanowania. Z drugiej – celne obserwacje, które potrafią ukłuć. Bo kiedy mówi o „słoikach”, miejskich przyzwyczajeniach czy zderzeniu mentalności, trudno oprzeć się wrażeniu, że opowiada historię nas wszystkich.</p><p>Publiczność w Tkaczu reagowała żywiołowo. Były salwy śmiechu, ale też momenty refleksji – takie, w których żart nagle odsłaniał drugie dno. Jak w dobrym kinie – trochę „Dnia świra”, trochę „Rancza”, a wszystko podszyte autentycznością, której nie da się wyreżyserować.</p><p>Sołtys Lubelszczyzny nie udaje eksperta od wielkich teorii. Jego siłą jest codzienność – ta zwykła, czasem absurdalna, czasem wzruszająca. To właśnie ona staje się materiałem do opowieści, które trafiają do mieszkańców zarówno wsi, jak i miast.</p><p>W Tomaszowie ten przekaz wybrzmiał szczególnie mocno. Bo przecież to miasto, które – jak wiele w Polsce – stoi gdzieś pomiędzy. Między tradycją a nowoczesnością, między „swojskością” a miejskim tempem życia.</p><p>Wieczór w MCK Tkacz pokazał jedno: granica między wsią a miastem jest dziś bardziej umowna niż kiedykolwiek. A w każdym z nas – niezależnie od adresu – faktycznie drzemie trochę Sołtysa.</p><p>I może właśnie dlatego było tak śmiesznie. I tak prawdziwie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tam, gdzie liczą się sekundy. Żołnierze 5BKPow szkolą się, by ratować życie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54858,tam-gdzie-licza-sie-sekundy-zolnierze-5bkpow-szkola-sie-by-ratowac-zycie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54858,tam-gdzie-licza-sie-sekundy-zolnierze-5bkpow-szkola-sie-by-ratowac-zycie</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 21:55:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-tam-gdzie-licza-sie-sekundy-zolnierze-5bkpow-szkola-sie-by-ratowac-zycie-1777060767.jpg</url>
                        <title>Tam, gdzie liczą się sekundy. Żołnierze 5BKPow szkolą się, by ratować życie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54858,tam-gdzie-licza-sie-sekundy-zolnierze-5bkpow-szkola-sie-by-ratowac-zycie</link>
                    </image><description>Na pierwszy rzut oka to kolejne wojskowe szkolenie. W rzeczywistości – jeden z najważniejszych kursów, jakie może przejść żołnierz. W 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej trwa szkolenie CLS, czyli Combat Lifesaver – ratownika pola walki. To moment, w którym mundur spotyka się z medycyną, a teoria zderza z brutalną logiką pola walki. Bo tu nie chodzi o strzelanie. Tu chodzi o to, żeby ktoś wrócił do domu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Ratownik, który nie jest medykiem</h3><p>Szkolenie CLS skierowane jest do żołnierzy bez wykształcenia medycznego, którzy muszą nauczyć się działać jak ratownicy w sytuacjach skrajnych – często zanim dotrze profesjonalna pomoc.&nbsp;</p><p>To właśnie oni są pierwszą linią ratunku. Kiedy kolega z drużyny zostaje ranny, nie ma czasu na wezwanie karetki ani konsultację. Jest decyzja. I działanie.</p><p>Program szkolenia opiera się na standardach NATO i procedurach TCCC (Tactical Combat Casualty Care), które jasno określają priorytety ratowania życia.&nbsp;</p><p>Najpierw krwotok. Potem drogi oddechowe. Oddychanie. Krążenie. I dopiero dalej – reszta.</p><h3>Krew, oddech, czas</h3><p>Podczas zajęć żołnierze uczą się tego, co w teorii brzmi prosto, a w praktyce decyduje o życiu:</p><p>– tamowania masywnych krwotoków, często przy użyciu stazy taktycznej,<br>– udrażniania dróg oddechowych i zabezpieczania urazów klatki piersiowej,<br>– szybkiej oceny stanu poszkodowanego według procedury MARCHE,<br>– działania pod presją – w stresie, hałasie, czasem w warunkach symulowanego ostrzału.&nbsp;</p><p>To nie są ćwiczenia „na sucho”. To realistyczne scenariusze, które mają wyrobić jeden odruch: działać natychmiast i bez wahania.</p><h3>Śmigłowiec i walka z czasem</h3><p>Jednym z najbardziej wymagających elementów szkolenia jest ewakuacja medyczna. W tym scenariuszu wszystko przyspiesza.</p><p>Śmigłowiec MEDEVAC to nie efektowny dodatek – to ostatnia szansa. Żołnierze muszą przygotować rannego do transportu, zabezpieczyć jego funkcje życiowe i przekazać go dalej w systemie ratowniczym.</p><p>Każdy błąd kosztuje czas. A czas – jak wiadomo – bywa droższy niż złoto.</p><h3>Wojna uczy pokory</h3><p>Nieprzypadkowo największy nacisk kładzie się na tamowanie krwotoków. To właśnie one są jedną z głównych, a zarazem możliwych do uniknięcia przyczyn śmierci na polu walki.</p><p>Dlatego szkolenie CLS to nie dodatek. To fundament.</p><p>Jak podkreślają wojskowi instruktorzy, powtarzalność i trening budują automatyzm działania – tak, by w realnej sytuacji żołnierz nie zastanawiał się „co zrobić”, tylko robił to odruchowo.</p><h3>Więcej niż szkolenie</h3><p>CLS to także lekcja odpowiedzialności. Za siebie, za kolegę obok, za cały zespół. To moment, w którym żołnierz przestaje być tylko wykonawcą rozkazów – a zaczyna być kimś, kto może uratować życie.</p><p>W czasach, gdy słowo „bezpieczeństwo” coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej, takie szkolenia nabierają dodatkowego znaczenia.</p><p>Bo jak pokazuje doświadczenie – zarówno wojskowe, jak i cywilne – najważniejsze decyzje zawsze zapadają w ułamkach sekund.</p><p>A wtedy liczy się tylko jedno: czy ktoś potrafi działać.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Hurtownia mosiądzu – pręty, blachy i kształtowniki w jednym miejscu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54857,hurtownia-mosiadzu-prety-blachy-i-ksztaltowniki-w-jednym-miejscu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54857,hurtownia-mosiadzu-prety-blachy-i-ksztaltowniki-w-jednym-miejscu</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 21:42:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-hurtownia-mosiadzu-prety-blachy-i-ksztaltowniki-w-jednym-miejscu-1777059823.jpg</url>
                        <title>Hurtownia mosiądzu – pręty, blachy i kształtowniki w jednym miejscu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54857,hurtownia-mosiadzu-prety-blachy-i-ksztaltowniki-w-jednym-miejscu</link>
                    </image><description>Mosiądz od lat pozostaje jednym z najczęściej wykorzystywanych stopów metali w przemyśle, budownictwie i produkcji precyzyjnej. Jego właściwości – wysoka odporność na korozję, dobra obrabialność oraz estetyczny wygląd – sprawiają, że znajduje zastosowanie zarówno w elementach technicznych, jak i dekoracyjnych. Jednak sam materiał to tylko jedna strona procesu. Równie istotne jest źródło jego zakupu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W praktyce wybór odpowiedniego dostawcy ma bezpośredni wpływ na jakość realizacji projektu, terminowość dostaw oraz końcowe koszty. Dlatego coraz większe znaczenie zyskują miejsca, które oferują nie tylko szeroki asortyment, ale także stabilną dostępność i powtarzalną jakość materiału. Właśnie tutaj pojawia się rola, jaką pełni profesjonalna hurtownia mosiądzu.</p><p>Dobrze zaopatrzona hurtownia mosiądzu to nie tylko magazyn produktów, ale przede wszystkim zaplecze dla firm produkcyjnych, warsztatów i inwestorów. Możliwość zakupu różnych form materiału – od prętów, przez blachy, aż po kształtowniki – w jednym miejscu znacząco usprawnia proces logistyczny i pozwala uniknąć przestojów. Co więcej, dostęp do różnych wariantów wymiarowych i stopów daje większą elastyczność w realizacji nawet najbardziej wymagających projektów.</p><h2><strong>Spis treści</strong></h2><ol><li>Dlaczego wybór hurtowni mosiądzu ma znaczenie</li><li>Pręty mosiężne – zastosowanie i kluczowe parametry</li><li>Blachy mosiężne – gdzie sprawdzają się najlepiej</li><li>Kształtowniki z mosiądzu – precyzja i wszechstronność</li><li>Na co zwrócić uwagę przy zakupie mosiądzu</li><li>Co wyróżnia profesjonalną hurtownię mosiądzu</li><li>FAQ – najczęściej zadawane pytania</li></ol><h2><strong>Dlaczego wybór hurtowni mosiądzu ma znaczenie</strong></h2><p>Nie każda <a href="https://profmetkol.pl/oferta/mosiadz/"><span style="color:#1155CC;"><strong>hurtownia mosiądzu</strong></span></a> oferuje ten sam poziom jakości i dostępności. Różnice mogą być znaczące – zarówno pod względem parametrów materiału, jak i obsługi zamówienia.</p><p>Najczęstsze problemy przy wyborze dostawcy:</p><ul><li>brak dostępności konkretnych wymiarów,</li><li>niestabilna jakość materiału,</li><li>długie terminy realizacji,</li><li>ograniczony asortyment.</li></ul><p>Dobrze dobrana hurtownia mosiądzu powinna zapewniać:</p><ul><li>szeroki wybór produktów,</li><li>powtarzalną jakość,</li><li>szybką realizację zamówień,</li><li>dostępność różnych stopów i formatów.</li></ul><p>To właśnie te elementy decydują o płynności pracy i efektywności produkcji.</p><h2><strong>Pręty mosiężne – zastosowanie i kluczowe parametry</strong></h2><p>Pręty to jedna z najczęściej wybieranych form, jakie oferuje hurtownia mosiądzu. Są szeroko stosowane w obróbce skrawaniem oraz produkcji elementów technicznych.</p><p>Najważniejsze cechy prętów mosiężnych:</p><ul><li>dobra obrabialność,</li><li>wysoka odporność na korozję,</li><li>stabilność wymiarowa,</li><li>szeroki zakres średnic.</li></ul><p>Zastosowanie:</p><ul><li>elementy maszyn i urządzeń,</li><li>komponenty instalacyjne,</li><li>części precyzyjne,</li><li>detale dekoracyjne.</li></ul><p>Wybór odpowiedniego pręta zależy od jego przeznaczenia oraz wymaganych parametrów technicznych.</p><h2><strong>Blachy mosiężne – gdzie sprawdzają się najlepiej</strong></h2><p>Blachy mosiężne łączą trwałość z estetyką, dlatego znajdują zastosowanie zarówno w przemyśle, jak i projektach wizualnych.</p><p>Najważniejsze właściwości:</p><ul><li>odporność na czynniki atmosferyczne,</li><li>łatwość formowania,</li><li>atrakcyjny wygląd,</li><li>dostępność różnych grubości.</li></ul><p>Najczęstsze zastosowania:</p><ul><li>elementy wykończeniowe,</li><li>dekoracje i detale architektoniczne,</li><li>obudowy i panele,</li><li>komponenty przemysłowe.</li></ul><p>Dobrze zaopatrzona hurtownia mosiądzu powinna oferować szeroki wybór blach dopasowanych do różnych zastosowań.</p><h2><strong>Kształtowniki z mosiądzu – precyzja i wszechstronność</strong></h2><p>Kształtowniki to rozwiązanie dla bardziej zaawansowanych zastosowań, gdzie liczy się konkretna forma i wytrzymałość.</p><p>Najważniejsze zalety:</p><ul><li>gotowe profile do zastosowań konstrukcyjnych,</li><li>wysoka precyzja wykonania,</li><li>oszczędność czasu w produkcji,</li><li>różnorodność przekrojów.</li></ul><p>Najczęściej wykorzystywane w:</p><ul><li>konstrukcjach technicznych,</li><li>produkcji elementów specjalistycznych,</li><li>branży dekoracyjnej i projektowej.</li></ul><p>Profesjonalna hurtownia mosiądzu zapewnia dostęp do szerokiego zakresu kształtowników dopasowanych do konkretnych potrzeb.</p><h2><strong>Na co zwrócić uwagę przy zakupie mosiądzu</strong></h2><p>Zakup materiału powinien być świadomy i oparty na konkretnych parametrach.</p><p>Kluczowe aspekty:</p><ul><li>skład stopu i jego właściwości,</li><li>tolerancje wymiarowe,</li><li>jakość powierzchni,</li><li>dostępność materiału od ręki,</li><li>możliwość dopasowania do projektu.</li></ul><p>Pomijanie tych elementów może prowadzić do problemów w dalszej obróbce i montażu.</p><h2><strong>Co wyróżnia profesjonalną hurtownię mosiądzu</strong></h2><p>Dobra hurtownia mosiądzu to nie tylko miejsce zakupu, ale realne wsparcie dla klienta.</p><p>Najważniejsze wyróżniki:</p><ul><li>szeroki i dostępny asortyment,</li><li>wysoka jakość materiałów,</li><li>szybka realizacja zamówień,</li><li>doradztwo techniczne,</li><li>elastyczność w obsłudze klientów.</li></ul><p>To właśnie te elementy decydują o tym, czy współpraca przebiega sprawnie i bezproblemowo.</p><h2><strong>FAQ – najczęściej zadawane pytania</strong></h2><p><strong>1. Co oferuje hurtownia mosiądzu?</strong><br>&nbsp;Hurtownia mosiądzu zapewnia dostęp do różnych form materiału – prętów, blach i kształtowników w wielu wymiarach i stopach.</p><p><strong>2. Jakie są najczęstsze zastosowania mosiądzu?</strong><br>&nbsp;Mosiądz wykorzystywany jest w przemyśle, budownictwie, produkcji elementów precyzyjnych oraz w projektach dekoracyjnych.</p><p><strong>3. Czy jakość mosiądzu ma duże znaczenie?</strong><br>&nbsp;Tak – wpływa bezpośrednio na trwałość, obrabialność i końcowy efekt produktu.</p><p><strong>4. Jak wybrać odpowiednią hurtownię mosiądzu?</strong><br>&nbsp;Najważniejsze są dostępność materiału, jakość, czas realizacji oraz szerokość oferty.</p><p><strong>5. Czy można zamawiać mosiądz w różnych wymiarach?</strong><br>&nbsp;Tak, dobra hurtownia mosiądzu oferuje szeroki zakres wymiarów i form materiału.</p><p><strong>6. Dlaczego warto kupować w wyspecjalizowanej hurtowni mosiądzu?</strong><br>&nbsp;Bo zapewnia to pewność jakości, powtarzalność parametrów i wsparcie techniczne.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Koniec kopciuchów, początek nowej instalacji]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54855,koniec-kopciuchow-poczatek-nowej-instalacji</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54855,koniec-kopciuchow-poczatek-nowej-instalacji</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 19:36:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-koniec-kopciuchow-poczatek-nowej-instalacji-1777052268.jpg</url>
                        <title>Koniec kopciuchów, początek nowej instalacji</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54855,koniec-kopciuchow-poczatek-nowej-instalacji</link>
                    </image><description>W kamienicy przy ul. Polnej 1 w Tomaszowie Mazowieckim zaczyna się proces, który wielu mieszkańców zna z własnego doświadczenia: powolne, ale konieczne odchodzenie od przestarzałych źródeł ogrzewania. Tomaszowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego właśnie wykonało pierwszy, kluczowy ruch.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wyłoniono wykonawcę dokumentacji projektowej dla kompleksowej modernizacji instalacji w budynku wielorodzinnym. Za opracowanie odpowiada lokalna firma <strong>Rach–Bud Magdalena Magiera</strong>, działająca przy ul. Chopina.</p><p>To nie będzie kosmetyka. To operacja na żywym organizmie budynku.</p><p>W ramach projektu przewidziano przede wszystkim likwidację dotychczasowych źródeł ogrzewania i podgrzewania wody – siedmiu pieców i kotłów na paliwo stałe. W ich miejsce pojawią się indywidualne, dwufunkcyjne kotły gazowe o podwyższonym standardzie, spełniające wymagania co najmniej klasy 5. To rozwiązanie nie tylko bardziej komfortowe dla mieszkańców, ale przede wszystkim mniej emisyjne – wpisujące się w szerszy trend walki ze smogiem, który w sezonie grzewczym wraca nad miasto jak niechciany refren.</p><p>Projekt obejmie również wykonanie pełnej instalacji gazowej – od głównej szafki aż po konkretne mieszkania i kuchnie gazowe. To jednak dopiero początek. Dokumentacja uwzględni także:</p><p>– wymianę pionów i poziomów instalacji wodno-kanalizacyjnej,<br>– zaprojektowanie nowej instalacji centralnego ogrzewania wraz z grzejnikami,<br>– dostosowanie przewodów kominowych do aktualnych norm technicznych, w oparciu o opinię kominiarską.</p><p>To właśnie ten ostatni element bywa w takich inwestycjach momentem prawdy – bo jak pokazują doświadczenia innych podobnych modernizacji, stare kominy często nie wytrzymują konfrontacji z nowoczesnymi wymaganiami.</p><p>Koszt samej dokumentacji projektowo-kosztorysowej wyniesie blisko 80 tysięcy złotych. To pierwszy etap – papierowy, ale decydujący. To od jakości projektu zależy, czy późniejsze prace przebiegną sprawnie i bez niespodzianek.</p><p>Dla mieszkańców Polnej 1 oznacza to jedno: zmiana nadchodzi. Może nie od razu spektakularna, ale odczuwalna – w cieple kaloryferów, w rachunkach, w powietrzu. W mieście, które od lat zmaga się z problemem niskiej emisji, każda taka inwestycja jest krokiem w stronę normalności.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pętla taktyczna 9 ŁBOT. Tu kończy się teoria, zaczyna żołnierz]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54854,petla-taktyczna-9-lbot-tu-konczy-sie-teoria-zaczyna-zolnierz</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54854,petla-taktyczna-9-lbot-tu-konczy-sie-teoria-zaczyna-zolnierz</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 19:17:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-petla-taktyczna-9-lbot-tu-konczy-sie-teoria-zaczyna-zolnierz-1777051111.jpg</url>
                        <title>Pętla taktyczna 9 ŁBOT. Tu kończy się teoria, zaczyna żołnierz</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54854,petla-taktyczna-9-lbot-tu-konczy-sie-teoria-zaczyna-zolnierz</link>
                    </image><description>Ponad 70 rekrutów 9 Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej stanęło przed jednym z najważniejszych sprawdzianów szkolenia podstawowego. Pętla taktyczna to moment, w którym nie wystarczą już same komendy, regulaminy i godziny ćwiczeń. Tu trzeba pokazać, że wiedza potrafi zamienić się w działanie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To egzamin z wytrzymałości, odporności psychicznej i charakteru. Rekruci musieli działać pod presją, podejmować szybkie decyzje, współpracować w zespole i zachować zimną krew w warunkach zbliżonych do tych, jakie mogą pojawić się podczas realnej służby. Każde zadanie sprawdzało nie tylko sprawność fizyczną, ale również komunikację, dyscyplinę i gotowość do odpowiedzialności za innych.</p><p>Pętla taktyczna jest dla kandydatów czymś więcej niż wojskowym testem. To próba, która obnaża słabości, ale też pozwala odkryć siłę. W takich chwilach człowiek przekonuje się, ile naprawdę znaczy konsekwencja, opanowanie i zaufanie do ludzi obok. Jak w dobrej scenie batalistycznej — bohaterem nie zostaje ten, kto najgłośniej mówi o odwadze, lecz ten, kto mimo zmęczenia robi kolejny krok.</p><p>W trakcie egzaminu pojawia się również przestrzeń do sprawdzenia cech przywódczych. W dynamicznych sytuacjach ktoś musi przejąć inicjatywę, uporządkować działania grupy i doprowadzić zadanie do końca. To doświadczenie, które procentuje później w służbie.</p><p>Zaliczenie pętli taktycznej to ważny etap na drodze do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. Dla rekrutów jest potwierdzeniem, że wysiłek, determinacja i godziny szkolenia mają sens. Dla lokalnych społeczności — sygnałem, że kolejni ochotnicy są gotowi wspierać mieszkańców regionu w sytuacjach kryzysowych.</p><p>9 Łódzka Brygada Obrony Terytorialnej konsekwentnie szkoli następnych żołnierzy, budując formację opartą na gotowości, odpowiedzialności i bliskości wobec ludzi, którym ma służyć.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pogodowa ruletka w rolnictwie: jak Warta odpowiada na rosnące ryzyka sezonu 2026?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54853,pogodowa-ruletka-w-rolnictwie-jak-warta-odpowiada-na-rosnace-ryzyka-sezonu-2026</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54853,pogodowa-ruletka-w-rolnictwie-jak-warta-odpowiada-na-rosnace-ryzyka-sezonu-2026</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 18:57:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pogodowa-ruletka-w-rolnictwie-jak-warta-odpowiada-na-rosnace-ryzyka-sezonu-2026-1777050013.jpg</url>
                        <title>Pogodowa ruletka w rolnictwie: jak Warta odpowiada na rosnące ryzyka sezonu 2026?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54853,pogodowa-ruletka-w-rolnictwie-jak-warta-odpowiada-na-rosnace-ryzyka-sezonu-2026</link>
                    </image><description>Tegoroczna zima mocno dała się we znaki rolnikom, aż 67% z nich spodziewa się strat w swoich uprawach - wynika z badania przeprowadzonego przez Fieldstat na zlecenie Warty. W odpowiedzi na te wyzwania ubezpieczyciel wystartował z wiosenną ofertą ubezpieczeń, która ma pomóc gospodarzom uratować płynność finansową dzięki prostym zasadom i szerokiej ochronie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Z badań wynika, że rolnicy najbardziej obawiają się teraz przymrozków wiosennych (55%) oraz nagłych skoków temperatur (46%). Mimo to, co czwarty gospodarz przyznaje, że nie jest gotowy na walkę z pogodą w tym roku, a ubezpieczenie posiada tylko 35% badanych.</p><p>„Wiemy, że pogoda potrafi zaskoczyć, dlatego dajemy rolnikom produkt, który mogą dopasować do własnych potrzeb. Każdy może sam zdecydować, od jakich ryzyk chce ubezpieczyć konkretne uprawy, by ochrona była dopasowana do jego potrzeb i portfela” - wyjaśnia Agnieszka Fajfer-Radwan, ekspertka ubezpieczeń upraw w Warcie.</p><p>Rolnicy mogą skorzystać z dopłat z budżetu państwa, które pokrywają do 65% kosztów składki. Warta oferuje ochronę nie tylko przed gradem czy przymrozkami, ale też przed zdarzeniami, jak ogień czy zastoiska wodne, które często niszczą uprawy po ulewach.</p><p><strong>Unikalne przewagi na rynku</strong></p><p>Warta wprowadziła rozwiązania, które szybko pomagają wrócić gospodarstwu do pracy po wystąpieniu szkody. Co wyróżnia ofertę na tle konkurencji?</p><ul><li>Niska franszyza integralna (6%) - dla zbóż, buraków cukrowych, roślin strączkowych, ziemniaków i kukurydzy odszkodowanie wypłacane jest już przy niewielkich ubytkach w plonie.</li><li>Brak karencji na deszcz nawalny - ochrona aktywuje się już następnego dnia po podpisaniu umowy.</li><li>Ubezpieczenie plonu w transporcie - jako jedyny ubezpieczyciel na rynku, Warta chroni plon główny na trasie między polem, magazynem a skupem.</li><li>Transparentne rozliczenia - przy wyliczaniu odszkodowania bazuje się na cenie uprawy zapisanej w polisie, bez potrącania tzw. zaoszczędzonych kosztów zbioru.</li></ul><p>„W rolnictwie liczy się konkret. Nasze zasady są jasne: ochrona pozwoli gospodarstwu przetrwać i planować kolejne siewy, zamiast martwić się o brakujące fundusze. W czasach, gdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć pogody, która ma największy wpływ na nasze uprawy, musimy zawczasu zadbać o odpowiednie ich zabezpieczenie” - podsumowuje Joanna Chudzik, ekspertka Warty.</p><p>Sprzedaż ubezpieczeń w Warcie już trwa. Szczegóły można znaleźć u agentów oraz na stronie internetowej ubezpieczyciela:&nbsp;<a href="https://protect.checkpoint.com/v2/r02/___https:/www.warta.pl/dla-firmy/ubezpieczenie-upraw/___.YzJlOnBhcDpjOm9mZmljZTM2NV9lbWFpbHNfYXR0YWNobWVudDoxZDI0M2E5NzJkYjNiNDk2OTBmZTZmZjdiOTdiZGM3NDo3OjVhNzU6M2IwOGQ3NjJjODNjNWQxNTczNmFmMzVlY2UxNTYyYWNjYTkyY2FkNmU0NmJhOGZmN2M0Mzg3NTMzMWQwODg3YjpwOlQ6Rg">https://www.warta.pl/dla-firmy/ubezpieczenie-upraw/</a>.&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Od dziś Erste Bank Polska]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54852,od-dzis-erste-bank-polska</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54852,od-dzis-erste-bank-polska</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 18:52:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-od-dzis-erste-bank-polska-1777049746.jpg</url>
                        <title>Od dziś Erste Bank Polska</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54852,od-dzis-erste-bank-polska</link>
                    </image><description>Dziś sąd rejestrowy wpisał do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) zmianę nazwy banku na Erste Bank Polska S.A. Od jutra bank będzie już oficjalnie działać pod marką Erste oraz powita klientów z nowym logo i w nowych barwach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wpis do KRS był kluczowym kamieniem milowym w procesie rebrandingu, po zgodach KNF i akcjonariuszy banku. Jednocześnie zmienił się także adres siedziby banku – obecnie to Plac Europejski 3A, 00-844 Warszawa.</p><p>Bank rozpoczyna ostatni, najbardziej widoczny etap zmiany nazwy. W ten weekend nowe logo pojawi się na placówkach i na bankomatach. Od soboty, 25 kwietnia zmieni się adres strony internetowej&nbsp;<a href="https://www.erste.pl/pl/home">https://www.erste.pl/pl/home</a> Zmienią się nazwy usług online banku. Od teraz klienci będą korzystać z aplikacji Erste i serwisu bankowości internetowej Erste. Pojawią się nowe nazwy wybranych produktów i usług.</p><p>W związku ze zmianą nazwy banku klienci nie muszą podejmować żadnych działań. Wszystkie umowy pozostają w mocy, bez konieczności podpisywania dodatkowych aneksów. Nie zmieniają się również numery rachunków bankowych, terminy ważności kart oraz numery PIN.</p><p><i>„Od kilku tygodni przygotowywaliśmy naszych klientów do planowanej zmiany nazwy i logo oraz przybliżaliśmy nową markę. Zależało nam, aby klienci mieli czas na zapoznanie się z nadchodzącą zmianą i wiedzieli, że to co najważniejsze pozostaje jak dotychczas. Bank to ludzie, a nasi doradcy w placówkach i na infolinii niezmiennie z takim samym zaangażowaniem wspierają naszych klientów”&nbsp;</i>- mówi Michał Gajewski, prezes zarządu Erste Bank Polska.</p><p>Od 27 kwietnia rozpocznie się kampania promującą Erste Bank Polska. Będzie to ogólnopolska, szerokozasięgowa kampania obejmująca działania w TV, internecie, radiu, kinie, prasie i na billboardach, a także projekty specjalne. Wszystkie działania będą realizowane poprzez spójną i konsekwentną platformę kreatywną.</p><p><strong>Dziś od godz. 23.00 do soboty, 25.04.2026 do godz. 8.30 nie będą dostępne usługi bankowości online (serwisy transakcyjne i aplikacje, natomiast Kantor Santander będzie niedostępny od 22.00), a strona internetowa banku od 23.00 w piątek do 3.00 w sobotę.</strong> W czasie przerwy bank będzie pracował nad zmianami w systemach w związku z nową nazwą.</p><p>W tym czasie klienci bez przeszkód mogą płacić kartami oraz korzystać z bankomatów.</p><p>Infolinie banku będą działać bez zmian.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Regaty Portowej Ferajny 2026 nad Zalewem Sulejowskim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54851,regaty-portowej-ferajny-2026-nad-zalewem-sulejowskim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54851,regaty-portowej-ferajny-2026-nad-zalewem-sulejowskim</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 18:21:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-regaty-portowej-ferajny-2026-nad-zalewem-sulejowskim-1777047872.jpg</url>
                        <title>Regaty Portowej Ferajny 2026 nad Zalewem Sulejowskim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54851,regaty-portowej-ferajny-2026-nad-zalewem-sulejowskim</link>
                    </image><description>27 czerwca 2026 roku nad Zalewem Sulejowskim, na plaży w Smardzewicach, odbędą się Regaty Portowej Ferajny 2026. Żeglarze powalczą o puchary i weekendowe vouchery, a mieszkańców i turystów czeka całodniowy piknik z atrakcjami oraz koncert Mechaników Shanty.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>27 czerwca 2026 roku nad Zalewem Sulejowskim odbędzie się wyjątkowe wydarzenie sportowo-kulturalne - Regaty Portowej Ferajny 2026.</strong>&nbsp;Bazą imprezy będzie plaża w Smardzewicach (ul. Klonowa), gdzie żeglarze z całego regionu - i nie tylko - staną do rywalizacji w dwóch klasach regatowych: otwartopokładowej i kabinowej. Stawką będą m.in. Puchar Starosty Tomaszowskiego oraz Puchar Wójta Gminy Tomaszów Mazowiecki. Dodatkowo za zajęcie pierwszych miejsc w obu kategoriach przewidziane są atrakcyjne nagrody – vouchery na weekendowe wyjazdy z wyżywieniem ufundowane przez&nbsp;</span>NaturaTour – Grupa PKP<span style="color:black;">.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Regaty połączone będą z całodniowym piknikiem pełnym atrakcji dla mieszkańców i turystów. W programie znajdą się m.in. animacje dla dzieci, strefa rodzinna, warsztaty taneczne prowadzone przez&nbsp;</span>Tomaszowską Szkołę Tańca DFC Latino<span style="color:black;">, strefa regionalna z udziałem kół gospodyń wiejskich oraz prezentacje partnerów i sponsorów.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Wieczorem wydarzenie przeniesie się na scenę - odbędzie się część artystyczna z koncertami i wspólną zabawą. Gwiazdą wieczoru będzie zespół Mechanicy Shanty.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Załogi zainteresowane udziałem w regatach mogą zgłaszać się za pośrednictwem&nbsp;</strong></span><a href="https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSe3WV-FQ8NNPSOsrMZ6slTX237tCDx9UCl1rpoN82vdByHGWw/viewform?fbclid=IwY2xjawRRqdlleHRuA2FlbQIxMABicmlkETAzUVJjRnV3RzMyakZKUmJTc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHtBenCcCBKr4eU__ZmliyN3GdPDPIaT3WB7KZnrNsyh-MT9HxpGjN0JjqLVw_aem_xxXK5l5BjslrEjiY_a1nlA">Formularza zgłoszeniowego</a><span style="color:black;"><strong>. Organizatorzy zachęcają do wcześniejszej rejestracji online, istnieje również możliwość zapisów w dniu wydarzenia w biurze regat.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">W organizację i uatrakcyjnienie imprezy aktywnie włączają się partnerzy wydarzenia, w tym&nbsp;</span>Szkoła Żeglarstwa BlueBingo<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim<span style="color:black;">. Za animacje i działania społeczne odpowiadają&nbsp;</span>Centrum Kultury i Biblioteka Gminy Tomaszów Mazowiecki<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Powiatowe Centrum Animacji Społecznej<span style="color:black;">. O bezpieczeństwo uczestników na wodzie zadba&nbsp;</span>WOPR Tomaszów Mazowiecki<span style="color:black;">, zapewniając profesjonalne zabezpieczenie regat.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Wydarzenie wspierane jest przez sponsorów, których zaangażowanie umożliwia realizację oprawy technicznej, promocyjnej oraz gastronomicznej. W gronie sponsorów głównych znajdują się:&nbsp;</span>Eko-Chot<span style="color:black;">,&nbsp;</span>NaturaTour – Grupa PKP<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Sław-ne Smaki<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Centrum Konferencyjno-Rekreacyjne MOLO<span style="color:black;">. W gronie pozostałych sponsorów znajdują się:&nbsp;</span>All Finance – biuro podatkowe<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Fizjospec - Paweł Bugzell<span style="color:black;">,&nbsp;</span>The GrainBar<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Martyna Rychlica - fotografia<span style="color:black;">,&nbsp;</span>SailHop<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Vehigo<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Ubezpieczenia Anita Gienszczak<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Elektrosolary.pl<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Wyspa Uśmiechu, Joka Group <span style="color:black;">oraz&nbsp;</span>Strefa Survivalu<span style="color:black;">.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Regaty Portowej Ferajny 2026 odbywają się pod&nbsp;honorowym&nbsp;patronatem: Marszałka&nbsp;Województwa Łódzkiego&nbsp;Joanny Skrzydlewskiej, Starosty Tomaszowskiego Dariusza Kowalczyka oraz Wójta Gminy Tomaszów Mazowiecki Sławomira Bernackiego.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Patronami medialnymi są </span>Tomaszowski Informator Tygodniowy (TiT)<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Radio Fama<span style="color:black;">, </span><a href="https://www.nasztomaszow.pl/">NaszTomaszów.pl</a><span style="color:black;">,&nbsp;</span>Format 3A<span style="color:black;">,&nbsp;</span>ePiotrków.pl<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Strefa FM<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Trybunalski Tydzień<span style="color:black;">.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Organizatorem wydarzenia jest&nbsp;</span>Klub Sportowy „Portowa Ferajna”<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Powiat Tomaszowski<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Gmina Tomaszów Mazowiecki<span style="color:black;">.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Szczegółowy program wydarzenia i atrakcji towarzyszących wkrótce.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Ahoj!</strong></span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Paragon, który mówi więcej niż statystyka. Zakupy drożeją szybciej, niż chcielibyśmy przyznać]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54850,paragon-ktory-mowi-wiecej-niz-statystyka-zakupy-drozeja-szybciej-niz-chcielibysmy-przyznac</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54850,paragon-ktory-mowi-wiecej-niz-statystyka-zakupy-drozeja-szybciej-niz-chcielibysmy-przyznac</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 18:05:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-paragon-ktory-mowi-wiecej-niz-statystyka-zakupy-drozeja-szybciej-niz-chcielibysmy-przyznac-1777046804.png</url>
                        <title>Paragon, który mówi więcej niż statystyka. Zakupy drożeją szybciej, niż chcielibyśmy przyznać</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54850,paragon-ktory-mowi-wiecej-niz-statystyka-zakupy-drozeja-szybciej-niz-chcielibysmy-przyznac</link>
                    </image><description>Wchodzisz do sklepu po kilka rzeczy. Chleb, mleko, może kawa. Wychodzisz z torbą, która waży mniej, niż się spodziewałeś – i z paragonem, który mówi coś zupełnie innego. To doświadczenie zna dziś niemal każdy. Najnowszy raport ASM SFA tylko potwierdza tę intuicję: codzienne zakupy w Polsce wciąż drożeją, i to wyraźnie szybciej, niż wynikałoby to z oficjalnych wskaźników inflacji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W marcu średnia wartość koszyka zakupowego osiągnęła poziom <strong>338,21 zł</strong>. To nie tylko symboliczna granica – to konkret. O ponad 23 zł więcej niż rok wcześniej i o niewiele ponad 1 proc. więcej niż jeszcze w lutym. Niby ruch niewielki, ale wystarczy spojrzeć szerzej: ten wzrost nie jest jednorazowy. To kolejny rozdział tej samej historii.</p><p>Bo gdy zajrzeć głębiej w dane, widać coś jeszcze bardziej znaczącego. Podwyżki objęły niemal cały rynek – <strong>12 z 13 analizowanych sieci handlowych</strong>. To nie jest efekt jednej decyzji, jednej polityki cenowej. To system. Mechanizm, który działa równolegle w całym handlu detalicznym.</p><p>Różnice między sklepami wciąż są wyraźne, choć – paradoksalnie – zaczynają się zacierać. W marcu najtaniej było w Auchan, gdzie koszyk kosztował nieco poniżej 300 zł. To jedyne miejsce, w którym udało się zejść pod tę psychologiczną barierę. Na drugim końcu zestawienia znalazł się POLOmarket z wynikiem przekraczającym 360 zł. Różnica między najtańszą a najdroższą siecią przekroczyła 23 proc. I choć to sporo, analitycy zauważają, że dystans ten stopniowo maleje.</p><p>Nie oznacza to jednak, że robi się taniej. Raczej – że ceny zaczynają się do siebie upodabniać. Konkurencja między sieciami rośnie, ale odbywa się już nie na poziomie „kto taniej”, tylko „kto mniej drogo”. Jak zauważa <strong>Kamil Kruk z ASM SFA</strong>, mamy do czynienia z coraz bardziej uporządkowaną presją cenową. To ważne rozróżnienie – oznacza stabilizację tempa wzrostów, ale nie ich zatrzymanie.</p><p>Najmocniej ceny rosły w ostatnich miesiącach w sieciach typu cash &amp; carry, szczególnie w Selgrosie, gdzie skala podwyżek przekroczyła 11 proc. rok do roku. Z kolei pojedyncze obniżki – jak w przypadku Biedronki czy Netto – mają raczej charakter punktowy i nie zmieniają ogólnego obrazu rynku.</p><p>Warto przy tym zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół, który w statystyce łatwo umyka. Oficjalna inflacja według GUS wyniosła w marcu <strong>3 proc. rok do roku</strong>. Tymczasem koszyk zakupowy zdrożał ponad dwukrotnie szybciej. To właśnie ten rozdźwięk sprawia, że wielu konsumentów ma poczucie, że „w sklepie jest drożej niż w telewizji”.</p><p>Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta, choć mało pocieszająca. Największy wpływ na codzienne zakupy mają produkty pierwszej potrzeby – żywność, chemia, podstawowe artykuły. A to właśnie one w ostatnich miesiącach drożały najbardziej. Do tego dochodzą koszty paliw i transportu, które – jak w systemie naczyń połączonych – przekładają się na ceny na półkach.</p><p>Zmienia się też zachowanie klientów. Coraz więcej osób porównuje ceny, zmienia sklepy, planuje zakupy z większą precyzją. To już nie jest spontaniczne wrzucanie produktów do koszyka. To strategia. Cicha, codzienna walka o to, żeby rachunek na końcu był choć trochę niższy.</p><p>I choć analitycy uspokajają, że tempo wzrostu cen powinno w kolejnych miesiącach się stabilizować, jedno jest pewne: <strong>era tanich zakupów nie wróci szybko</strong>.</p><p>A paragon – ten mały, często zmięty świstek papieru – pozostaje dziś jednym z najbardziej wiarygodnych komentarzy do rzeczywistości.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Polityczny barometr drga. KO traci, PiS odzyskuje rytm – a centrum znika z mapy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54849,polityczny-barometr-drga-ko-traci-pis-odzyskuje-rytm-a-centrum-znika-z-mapy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54849,polityczny-barometr-drga-ko-traci-pis-odzyskuje-rytm-a-centrum-znika-z-mapy</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 17:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-polityczny-barometr-drga-ko-traci-pis-odzyskuje-rytm-a-centrum-znika-z-mapy-1777044746.png</url>
                        <title>Polityczny barometr drga. KO traci, PiS odzyskuje rytm – a centrum znika z mapy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54849,polityczny-barometr-drga-ko-traci-pis-odzyskuje-rytm-a-centrum-znika-z-mapy</link>
                    </image><description>Polityka, jak mawiał klasyk, rzadko stoi w miejscu. Bardziej przypomina fale – raz uderzają w brzeg z impetem, innym razem cofają się, zostawiając po sobie tylko ślady. Najnowszy sondaż Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” jest właśnie takim zapisem chwilowego cofnięcia i powrotu siły.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3><strong>KO na czele, ale z rysą na powierzchni</strong></h3><p><strong>Koalicja Obywatelska – 32,97 proc.</strong><br>Wciąż pierwsze miejsce. Wciąż przewaga. Ale już nie tak pewna jak jeszcze kilka tygodni temu. Spadek o <strong>2,78 pkt proc.</strong> to nie jest kosmetyka – to sygnał.</p><p>To trochę jak w „House of Cards”: władza nie znika nagle, tylko powoli traci grunt pod nogami. Pytanie brzmi – czy to chwilowe wahnięcie, czy początek trendu?</p><p>Eksperci, z którymi rozmawiają ogólnopolskie media, wskazują na kilka możliwych przyczyn:</p><ul><li>zmęczenie elektoratu tempem zmian po wyborach,</li><li>brak wyraźnych „momentów przełomowych” w ostatnich tygodniach,</li><li>rosnącą presję ze strony konkurencji po prawej stronie sceny.</li></ul><h3><strong>PiS wraca do gry – konsekwentnie, krok po kroku</strong></h3><p><strong>Prawo i Sprawiedliwość – 29 proc. (+1,72 pkt proc.)</strong></p><p>To nie jest spektakularny skok. To coś groźniejszego – <strong>systematyczne odbudowywanie poparcia</strong>. PiS nie musi dziś wygrywać w sondażach. Wystarczy, że <strong>zmniejsza dystans</strong>.</p><p>W logice politycznej to moment, w którym partia opozycyjna zaczyna odzyskiwać narrację. I to widać – ostrzejsze komunikaty, większa mobilizacja struktur, powrót do tematów społecznych i ekonomicznych.</p><h3><strong>Konfederacja i rozdrobniona prawica – cichy beneficjent chaosu</strong></h3><p>Na trzecim miejscu <strong>Konfederacja – 12,45 proc.</strong><br>Stabilna, odporna na wahania dwóch największych bloków.</p><p>Co ciekawe, pojawia się też <strong>Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (6,29 proc.)</strong> – wynik, który jeszcze rok temu byłby trudny do wyobrażenia. To pokazuje jedno: <strong>elektorat prawicowy się fragmentuje</strong>, ale jednocześnie rośnie.</p><h3><strong>Lewica i Razem – walka o przetrwanie i tożsamość</strong></h3><ul><li><strong>Nowa Lewica – 6,65 proc.</strong></li><li><strong>Partia Razem – 5,81 proc.</strong></li></ul><p>Obie formacje balansują w okolicach progu. To polityczny „thriller” – każdy punkt procentowy decyduje o być albo nie być.</p><p>Tu widać szerszy problem: <strong>rozproszenie lewicowego elektoratu</strong> i brak jednego, dominującego przekazu.</p><tipcontent data-id="246" data-module="Polls" data-title="Na kogo zagłosowałbyś, gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę" data-image="https://static2.nasztomaszow.pl/data/polls/sm-1x1-na-kogo-zaglosowalbys-gdyby-wybory-odbyly-sie-w-najblizsza-niedziele-1775641888.png"></tipcontent><h3><strong>Największa historia tego sondażu: upadek centrum</strong></h3><p>To właśnie tutaj kryje się najciekawszy, a zarazem najbardziej niepokojący wątek:</p><ul><li><strong>PSL – 3,70 proc.</strong></li><li><strong>Polska 2050 – 2,67 proc.</strong></li></ul><p>Obie formacje <strong>poza Sejmem</strong>.</p><p>Jeszcze niedawno to miała być „trzecia droga” – alternatywa dla duopolu KO–PiS. Dziś wygląda to bardziej jak polityczna „ziemia niczyja”.</p><p>To nie jest tylko kwestia jednego sondażu. To sygnał głębszego zjawiska:<br>👉 <strong>wyborcy wracają do dużych bloków</strong><br>👉 <strong>polaryzacja znów rośnie</strong></p><p>Jak w latach 2005–2015 – scena polityczna zaczyna się znów układać w prosty, dwubiegunowy układ.</p><h3><strong>Co to oznacza w praktyce?</strong></h3><p>Gdyby wybory odbyły się dziś:</p><ul><li>Sejm byłby <strong>bardziej spolaryzowany niż obecnie</strong>,</li><li>mniejsze ugrupowania miałyby ograniczoną reprezentację,</li><li>kluczowa walka toczyłaby się między <strong>KO a PiS</strong> – z Konfederacją jako potencjalnym języczkiem u wagi.</li></ul><h3><strong>Polityka jak mecz – wynik wciąż otwarty</strong></h3><p>Ten sondaż to nie wyrok. To migawka. Zdjęcie zrobione w konkretnym momencie – <strong>21–22 kwietnia</strong>, na próbie <strong>1005 osób</strong>.</p><p>Ale takie migawki często więcej mówią o nastrojach niż oficjalne deklaracje polityków.</p><p>Bo polityka – jak piłka nożna na stadionie przy Nowowiejskiej – rządzi się emocjami, momentem i formą dnia.</p><p>A dziś forma wygląda tak:</p><ul><li>KO prowadzi, ale już nie ucieka,</li><li>PiS goni, i to coraz szybciej,</li><li>centrum znika z boiska.</li></ul><p>I jak w dobrym serialu – najciekawsze dopiero przed nami.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[W najbliższą niedzielę sklepy będą czynne]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54848,w-najblizsza-niedziele-sklepy-beda-czynne</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54848,w-najblizsza-niedziele-sklepy-beda-czynne</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 17:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-w-najblizsza-niedziele-sklepy-beda-czynne-1777043638.jpg</url>
                        <title>W najbliższą niedzielę sklepy będą czynne</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54848,w-najblizsza-niedziele-sklepy-beda-czynne</link>
                    </image><description>W niedzielę 26 kwietnia sklepy będą otwarte. Kolejna niedziela handlowa dopiero pod koniec czerwca.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W najbliższą niedzielę placówki handlowe będą czynne. Kolejne niedziele handlowe w tym roku przypadają na 28 czerwca, 30 sierpnia, a także 6, 13 i 20 grudnia.</p><p>Ustawa wprowadzająca stopniowo zakaz handlu w niedziele weszła w życie 1 marca 2018 r. Od 2020 r. zakaz handlu nie obowiązuje jedynie w siedem niedziel w roku: ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, w niedzielę przed Wielkanocą, a po nowelizacji również w trzy kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie.</p><p>W ustawie ograniczającej handel w niedziele przewidziano katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obejmuje m.in. działalności pocztowej, jeśli przychody z tej działalności stanowią co najmniej 40 proc. przychodów ze sprzedaży danej placówki. Ponadto nie obowiązuje w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą ani w kawiarniach.</p><p>Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi od 1000 zł do 100 tys. zł kary, a przy uporczywym naruszaniu przepisów – kara ograniczenia wolności.</p><p>1 lutego 2025 r. weszła w życie nowela przewidująca ustanowienie 24 grudnia dniem wolnym dla wszystkich pracowników, w tym pracowników placówek handlowych, dla których dotąd - zgodnie z ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele i święta - Wigilia była dniem roboczym do godziny 14. Nowela przewiduje również, że w grudniu pracownik handlu nie będzie mógł pracować więcej niż dwie niedziele.</p><p>Pod koniec grudnia 2024 r. prezydent Andrzej Duda zdecydował o skierowaniu ustawy o wolnej Wigilii do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Zastrzeżenia dotyczą wprowadzenia trzeciej, dodatkowej niedzieli pracującej w grudniu dla pracowników handlu. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rewanż przy Nowowiejskiej. Lechia kontra Ząbkovia – mecz o coś więcej niż punkty]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54847,rewanz-przy-nowowiejskiej-lechia-kontra-zabkovia-mecz-o-cos-wiecej-niz-punkty</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54847,rewanz-przy-nowowiejskiej-lechia-kontra-zabkovia-mecz-o-cos-wiecej-niz-punkty</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 16:49:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-rewanz-przy-nowowiejskiej-lechia-kontra-zabkovia-mecz-o-cos-wiecej-niz-punkty-1777042564.jpg</url>
                        <title>Rewanż przy Nowowiejskiej. Lechia kontra Ząbkovia – mecz o coś więcej niż punkty</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54847,rewanz-przy-nowowiejskiej-lechia-kontra-zabkovia-mecz-o-cos-wiecej-niz-punkty</link>
                    </image><description>Są takie spotkania, które nie mieszczą się w prostym rachunku: trzy punkty, tabela, statystyka. W sobotnie popołudnie w Tomaszowie Mazowieckim będzie właśnie taki mecz. Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki podejmie Ząbkovię Ząbki w ramach 28. kolejki Betclic III ligi (grupa I) – i choć kalendarz mówi „kolejka ligowa”, to w tle pobrzmiewa coś więcej: chęć rewanżu, walka o pozycję i próba zatrzymania chwili, która może zdefiniować końcówkę sezonu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Jesień, która boli. I pamięć, która wraca</strong></h2><p>W Ząbkach jesienią było jak w klasycznym dramacie – najpierw nadzieja, potem odwrócenie losu.<br><strong>Lechia prowadziła po golu Marcina Pieńkowskiego</strong>, ale jeszcze przed przerwą wyrównał <strong>Paweł Czułowski</strong>, a tuż po zmianie stron decydujący cios zadał <strong>Stanisław Muniak</strong>.</p><p>Tamto <strong>2:1 dla Ząbkovii</strong> do dziś siedzi gdzieś w pamięci kibiców. Dlatego sobotni mecz to nie tylko kolejny punkt programu. To <strong>próba domknięcia tamtej historii</strong>.</p><h2><strong>Ząbki – klub z przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć</strong></h2><p>Historia Ząbkovii to opowieść, która zaczyna się niemal sto lat temu – w <strong>1927 roku</strong>. W czasach, gdy piłka była bardziej pasją niż biznesem, powstaje drużyna, której pierwszym prezesem zostaje <strong>Eugeniusz Piotrowski</strong>.</p><p>Po wojnie klub wraca do życia i przez lata staje się jedynym sportowym punktem odniesienia w mieście. Ale prawdziwy rozdział pisze się w latach 90., kiedy Ząbkovia zmienia nazwę na <strong>Dolcan Sport S.A. Ząbki</strong>.</p><p>To wtedy przychodzą największe sukcesy:</p><ul><li>gra w <strong>II lidze</strong> (1996/97, 2000/01),</li><li>a potem <strong>awans na zaplecze Ekstraklasy</strong>, gdzie zespół utrzymuje się przez <strong>10 lat</strong>.</li></ul><p>Dolcan staje się marką, stadion przy ul. Słowackiego rośnie razem z ambicjami.</p><p>Potem przychodzi załamanie – wycofanie drużyny seniorskiej i konieczność budowy wszystkiego od nowa. Klub wraca do korzeni, do nazwy <strong>Ząbkovia</strong>, zaczyna od IV ligi i mozolnie odbudowuje swoją tożsamość. Dziś to zespół, który znów chce znaczyć więcej.</p><h2><strong>Dwie drużyny, jeden punkt. I ta sama ambicja</strong></h2><p>Tabela nie kłamie, ale potrafi być przewrotna.<br><strong>Lechia i Ząbkovia mają po 39 punktów</strong>, ale to tomaszowianie są wyżej dzięki lepszemu bilansowi bramek.</p><p>To oznacza jedno:<br>👉 <strong>bezpośredni pojedynek o wyższą lokatę</strong></p><p>Ale forma? Tu zaczyna się prawdziwa opowieść.</p><ul><li><strong>Lechia</strong> – stabilna, szukająca rytmu, chcąca wykorzystać atut własnego boiska</li><li><strong>Ząbkovia</strong> – drużyna dwóch twarzy</li></ul><p>Jesienią zespół z Ząbek był jak dobrze nastrojony instrument – skuteczny, pewny, długo lider tabeli.<br>Wiosna przyniosła jednak coś zupełnie innego:<br><strong>7 porażek z rzędu</strong>, kryzys, który mógł złamać zespół.</p><p>Dopiero ostatnia kolejka przyniosła oddech – <strong>remis ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki</strong>.</p><h2><strong>Człowiek od goli – Augustyniak wraca</strong></h2><p>W takich momentach zawsze pojawia się ktoś, kto próbuje odwrócić narrację.<br>Dla Ząbkovii tym kimś jest <strong>Mateusz Augustyniak</strong> – autor <strong>16 bramek w sezonie</strong>.</p><p>Po serii bez trafienia napastnik przypomniał o sobie w ostatnim meczu, zdobywając <strong>dwie bramki</strong>.</p><p>Czy to początek powrotu formy?<br>Czy tylko chwilowe przebudzenie?</p><p>Odpowiedź może paść właśnie w Tomaszowie.</p><h2><strong>Tomaszów czeka na pierwszy taki mecz</strong></h2><p>To będzie dopiero <strong>drugi mecz tych drużyn w XXI wieku</strong> – i <strong>pierwszy w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p><p>Jest w tym coś symbolicznego. Jakby dwie historie – jedna budowana konsekwentnie, druga odbudowywana po upadku – spotykały się dokładnie w tym samym punkcie.</p><h2><strong>Sędzia, godzina, scena</strong></h2><p>Spotkanie poprowadzi <strong>Przemysław Czerw z Gdańska</strong>, a na liniach pomagać mu będą <strong>Karol Olender i Michał Kamrowski</strong>.</p><p>🕒 <strong>Pierwszy gwizdek: sobota, 25 kwietnia, godz. 15:00</strong></p><h2><strong>Mecz o środek tabeli? Nie tylko</strong></h2><p>Ktoś powie: środek tabeli, żadnej wielkiej stawki.<br>Ale piłka nożna rzadko bywa tak prosta.</p><p>To będzie mecz:</p><ul><li>o <strong>przełamanie lub potwierdzenie formy</strong>,</li><li>o <strong>rewanż i pamięć jesieni</strong>,</li><li>o <strong>moment, który może ustawić końcówkę sezonu</strong>.</li></ul><p>Jak w dobrym filmie – niby scena przejściowa, a jednak taka, która zostaje w głowie na długo.</p><p>W sobotę Tomaszów znów będzie żył futbolem. I wszystko wskazuje na to, że <strong>to nie będzie spokojne popołudnie</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Przebudowa ulicy Luboszewskiej. Autobusy MZK pojadą objazdem]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54846,przebudowa-ulicy-luboszewskiej-autobusy-mzk-pojada-objazdem</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54846,przebudowa-ulicy-luboszewskiej-autobusy-mzk-pojada-objazdem</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 09:01:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-przebudowa-ulicy-luboszewskiej-autobusy-mzk-pojada-objazdem-1777015123.jpg</url>
                        <title>Przebudowa ulicy Luboszewskiej. Autobusy MZK pojadą objazdem</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54846,przebudowa-ulicy-luboszewskiej-autobusy-mzk-pojada-objazdem</link>
                    </image><description>W związku z przebudową ulicy Luboszewskiej w Tomaszowie Mazowieckim wprowadzono trasę objazdową dla autobusów Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. Dla pasażerów oznacza to czasowe zmiany w codziennych dojazdach i konieczność uważniejszego planowania podróży.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Przebudowa ważnej ulicy oznacza zmiany dla komunikacji miejskiej</h2><p>Przebudowa ulicy Luboszewskiej to jedna z tych inwestycji, które z jednej strony są potrzebne mieszkańcom, a z drugiej w krótkiej perspektywie powodują utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu miasta. Jednym z najbardziej odczuwalnych skutków takich prac są zmiany w kursowaniu autobusów Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. Dla pasażerów oznacza to konieczność śledzenia bieżących komunikatów i sprawdzania, czy dotychczasowa trasa przejazdu nadal obowiązuje.</p><p>Luboszewska jest ulicą istotną z punktu widzenia lokalnego układu drogowego, dlatego każda ingerencja w jej przejezdność wpływa nie tylko na ruch samochodowy, ale również na transport publiczny. W praktyce objazd dla autobusów to rozwiązanie tymczasowe, ale dla wielu mieszkańców ma bardzo konkretne znaczenie: może wydłużyć czas podróży, zmienić miejsce wsiadania albo wymusić wcześniejsze wyjście z domu.</p><p><strong>Dla pasażerów najważniejsza jest dziś nie sama skala inwestycji, lecz to, jak zmiany przełożą się na codzienne dojazdy do pracy, szkoły, urzędów i punktów usługowych.</strong> Dlatego każda informacja o przebudowie i organizacji objazdu powinna być traktowana jako praktyczny komunikat, a nie wyłącznie element miejskiej polityki inwestycyjnej.</p><h2>Co oznacza objazd autobusów MZK dla mieszkańców</h2><p>Wprowadzenie objazdu to zazwyczaj zmiana, która najmocniej dotyka osoby regularnie korzystające z komunikacji miejskiej. Mieszkańcy przyzwyczajeni do stałych godzin odjazdów i konkretnych przystanków muszą liczyć się z czasową reorganizacją podróży. Nawet jeśli sama liczba kursów pozostaje bez zmian, przejazd inną trasą może wpłynąć na punktualność i komfort przemieszczania się po mieście.</p><p>W takich sytuacjach szczególnie ważne jest, by pasażerowie zwracali uwagę na komunikaty dotyczące obsługiwanych przystanków oraz ewentualnych wyłączeń z ruchu. Przebudowa ulicy może oznaczać, że część przystanków na czas robót nie będzie dostępna, a autobusy będą kierowane drogami alternatywnymi. To z kolei wpływa zarówno na mieszkańców okolic objętych inwestycją, jak i na osoby dojeżdżające z innych części Tomaszowa Mazowieckiego.</p><p>Z perspektywy lokalnej społeczności takie zmiany są zawsze testem sprawności organizacyjnej miasta i operatora komunikacji. Liczy się nie tylko samo wyznaczenie objazdu, lecz także czytelność informacji oraz przewidywalność rozwiązań. Im bardziej zrozumiały komunikat, tym mniejsze ryzyko dezorientacji wśród pasażerów.</p><h2>Inwestycja potrzebna, choć uciążliwa</h2><p>Roboty drogowe niemal zawsze wiążą się z przejściowymi niedogodnościami, ale ich celem jest poprawa stanu infrastruktury i bezpieczeństwa użytkowników drogi. W przypadku ulic o znaczeniu lokalnym i komunikacyjnym modernizacja może przynieść długofalowe korzyści: lepszą nawierzchnię, sprawniejszy ruch i bardziej przewidywalne warunki przejazdu. To argument, który zwykle pojawia się przy każdej większej przebudowie, także wtedy, gdy mieszkańcy odczuwają zmęczenie utrudnieniami.</p><p>W Tomaszowie Mazowieckim temat dróg, transportu i komunikacji od lat należy do najważniejszych zagadnień miejskich. Nie jest to wyłącznie kwestia wygody, ale również dostępności usług publicznych i jakości codziennego życia. Każda inwestycja drogowa pokazuje, jak silnie połączone są ze sobą infrastruktura i komunikacja zbiorowa. Jeśli jedna z głównych ulic zostaje objęta pracami, skutki odczuwalne są w wielu punktach miasta.</p><p><strong>Najważniejsze dla mieszkańców jest dziś zachowanie elastyczności i uważne śledzenie komunikatów dotyczących organizacji ruchu oraz kursowania autobusów.</strong> Choć objazd jest rozwiązaniem czasowym, jego wpływ na codzienność może być realny. Ostateczna ocena inwestycji będzie jednak zależeć od tego, czy po zakończeniu prac ulica Luboszewska rzeczywiście stanie się bardziej funkcjonalna i bezpieczna.</p><h2>Lokalny kontekst ma znaczenie</h2><p>W przypadku Tomaszowa Mazowieckiego nawet pozornie techniczna informacja o objazdach autobusów ma wymiar społeczny. Dla części mieszkańców komunikacja miejska pozostaje podstawowym środkiem transportu, dlatego każda zmiana tras bezpośrednio wpływa na rytm dnia. To szczególnie ważne dla seniorów, uczniów, osób dojeżdżających do pracy oraz tych, którzy korzystają z miejskich instytucji i usług.</p><p>Właśnie dlatego informacje o przebudowie ulicy Luboszewskiej nie należy sprowadzać jedynie do krótkiego komunikatu drogowego. To temat lokalny w pełnym znaczeniu tego słowa: dotyczy inwestycji, organizacji miasta i praktycznego funkcjonowania mieszkańców. W takich sprawach najistotniejsze są rzetelność przekazu, jasność zasad oraz regularne aktualizowanie informacji, gdy sytuacja na placu budowy się zmienia.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[„Autobus z klasą” w Tomaszowie. Młodzież zaprojektowała plakaty do miejskich autobusów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54845,autobus-z-klasa-w-tomaszowie-mlodziez-zaprojektowala-plakaty-do-miejskich-autobusow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54845,autobus-z-klasa-w-tomaszowie-mlodziez-zaprojektowala-plakaty-do-miejskich-autobusow</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 08:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-autobus-z-klasa-w-tomaszowie-mlodziez-zaprojektowala-plakaty-do-miejskich-autobusow-1777012312.jpg</url>
                        <title>„Autobus z klasą” w Tomaszowie. Młodzież zaprojektowała plakaty do miejskich autobusów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54845,autobus-z-klasa-w-tomaszowie-mlodziez-zaprojektowala-plakaty-do-miejskich-autobusow</link>
                    </image><description>W Tomaszowie Mazowieckim rozstrzygnięto konkurs „Autobus z klasą”, promujący kulturę osobistą w komunikacji miejskiej. Najlepsze prace młodzieży trafią do autobusów Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego i będą częścią lokalnej kampanii społecznej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Finał konkursu w bazie Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego</h2><p>W bazie Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego przy ulicy Warszawskiej odbył się finał konkursu <strong>„Autobus z klasą”</strong>, przygotowanego przez Młodzieżową Radę Miasta we współpracy z przewoźnikiem oraz Urzędem Miasta Tomaszowa Mazowieckiego. Wydarzenie zorganizowano 22 kwietnia jako podsumowanie projektu, którego celem było zwrócenie uwagi na kulturę osobistą, zasady dobrego zachowania i codzienne relacje pasażerów w przestrzeni publicznej.</p><p>To inicjatywa o wyraźnie lokalnym charakterze. Zamiast kolejnej ogólnej akcji edukacyjnej postawiono na formułę, która angażuje młodych mieszkańców i jednocześnie odnosi się do konkretnych sytuacji znanych z codziennych przejazdów autobusami. Organizatorzy połączyli więc edukację z twórczością, a temat uprzejmości i wzajemnego szacunku przenieśli na język plakatu.</p><h2>71 prac i wyraźny sygnał od szkół</h2><p>Do konkursu zgłoszono <strong>71 prac</strong> z różnych szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Sama liczba zgłoszeń pokazuje, że temat odpowiedzialnego zachowania w komunikacji miejskiej nie jest dla młodzieży obojętny. Dla organizatorów to także potwierdzenie, że podobne działania mają sens nie tylko jako wydarzenie jednorazowe, ale również jako element dłuższej edukacji obywatelskiej i społecznej.</p><p>Komisja konkursowa oceniała prace pod kątem pomysłowości, oryginalności, estetyki, czytelności przekazu, zgodności z tematyką oraz samodzielności wykonania. Takie kryteria pokazują, że liczył się nie tylko efekt wizualny, ale również siła komunikatu. W przypadku kampanii społecznej to właśnie prosty, zrozumiały i trafny przekaz może realnie wpływać na codzienne nawyki pasażerów.</p><p>W praktyce konkurs połączył kilka ważnych obszarów: rozwijanie wrażliwości społecznej, ćwiczenie umiejętności graficznych oraz budowanie poczucia wpływu na wspólną przestrzeń miasta. To szczególnie ważne w lokalnym wymiarze, gdzie młodzi autorzy nie tworzą prac „do szuflady”, lecz dla miejsca, z którego sami korzystają.</p><h2>Laureaci i prace, które zobaczą pasażerowie</h2><p>Komisja przyznała miejsca ex aequo w trzech kategoriach. Wśród zdobywców pierwszego miejsca znaleźli się: Olga Kowalczyk, Celina Małek, Julian Roswag oraz Maja Suska. To właśnie ich zwycięskie plakaty zostaną umieszczone w witrynach autobusów Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.</p><p>Drugie miejsce zajęli: Zofia Borońska, Agata Jóźwik, Zuzanna Linowska oraz Julia Węgrzynowska i Agata Sobczak. Na trzecim miejscu uplasowali się: Olga Kowalczyk, Barbara Sej, Zuzanna Stępnik, Róża Tomasik oraz Nina Wenecka. W gronie nagrodzonych znalazły się osoby ze szkół podstawowych i ponadpodstawowych, co pokazuje szeroki zasięg przedsięwzięcia i jego otwartość na różne grupy wiekowe.</p><p>Nagrody laureatom wręczali Grzegorz Franczak, prezes zarządu Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego, Kamil Szymczak, dyrektor Wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miasta, oraz Adrian Sobierski, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta. Sama obecność przedstawicieli tych instytucji podkreśla, że nie był to wyłącznie szkolny konkurs plastyczny, lecz wspólne przedsięwzięcie miejskich środowisk.</p><h2>Od konkursu do realnej kampanii społecznej</h2><p>Najważniejsze jest jednak to, że projekt nie kończy się na wręczeniu nagród. Zwycięskie plakaty będą prezentowane w autobusach przez co najmniej dwa miesiące, a dodatkowo mają zostać wykorzystane w kampaniach społecznych prowadzonych w mediach organizatorów. Dzięki temu konkurs przechodzi z etapu rywalizacji do etapu realnego oddziaływania na pasażerów.</p><p>W lokalnej komunikacji miejskiej takie działania mogą mieć szczególne znaczenie. Autobus jest miejscem codziennych spotkań różnych grup mieszkańców: uczniów, seniorów, pracowników i osób załatwiających sprawy w mieście. Przypomnienie o ustępowaniu miejsca, szacunku, kulturze słowa czy zwykłej życzliwości zyskuje więc bardzo praktyczny wymiar. To nie abstrakcyjne hasła, ale element jakości wspólnego życia w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>Prace konkursowe można oglądać również w Galerii Urzędu Miasta na pierwszym piętrze. To dobra okazja, by zobaczyć, jak młodzi mieszkańcy interpretują pojęcie klasy w komunikacji miejskiej i jak przekładają społeczne zasady na język obrazu. W efekcie <strong>„Autobus z klasą”</strong> staje się przykładem inicjatywy, która łączy edukację, sztukę i lokalną odpowiedzialność za przestrzeń publiczną.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[24 kwietnia: dzień, w którym historia mówi półgłosem, a współczesność podnosi ton]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54844,24-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-mowi-polglosem-a-wspolczesnosc-podnosi-ton</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54844,24-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-mowi-polglosem-a-wspolczesnosc-podnosi-ton</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 07:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-24-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-mowi-polglosem-a-wspolczesnosc-podnosi-ton-1777010225.png</url>
                        <title>24 kwietnia: dzień, w którym historia mówi półgłosem, a współczesność podnosi ton</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54844,24-kwietnia-dzien-w-ktorym-historia-mowi-polglosem-a-wspolczesnosc-podnosi-ton</link>
                    </image><description>Poranek wstaje dziś wcześnie – słońce nad Polską pojawiło się o 5:22, by zejść ze sceny dopiero o 19:47, jak aktor, który nie chce zejść przed oklaskami. To 114. dzień roku, a kalendarz – jak stara księga – otwiera kolejne karty. Imieniny obchodzą dziś m.in. Grzegorz, Aleksander, Jerzy i Maria. Ale pod powierzchnią zwykłego piątku pulsuje historia – i to nie ta z podręczników, lecz ta, która wciąż oddycha.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Kalendarium historyczne – kiedy decyzje zmieniały bieg świata</strong></h2><p><strong>1877 – wojna, która rozlała się przez Europę Wschodnią.</strong><br><strong>Imperium Rosyjskie wypowiada wojnę Turcji</strong>, rozpoczynając konflikt, który miał rozstrzygnąć losy Bałkanów. Wśród walczących pojawia się <strong>Legion Polski</strong>, złożony z emigrantów – ludzi bez państwa, ale z pamięcią o nim. Walczą m.in. pod Kizlarem w Bułgarii. Historia lubi takie paradoksy: Polacy, rozproszeni po świecie, walczą w cudzych armiach o sprawy, które pośrednio prowadzą do ich własnej wolności.</p><p><strong>1914 – rodzi się świadek piekła.</strong><br>W Łodzi przychodzi na świat <strong>Jan Karski</strong> – emisariusz, który stanie się jednym z najważniejszych świadków Holokaustu. To on, niczym bohater z „Raportu z oblężonego miasta” Herberta, niesie prawdę do aliantów, opisując zagładę Żydów. Jego książka <strong>„Tajne państwo”</strong> pozostaje jednym z najważniejszych dokumentów XX wieku.</p><p><strong>1917 – Legion Polski w Rosji.</strong><br>W fińskim Viipuri powstaje formacja złożona z Polaków służących w armii carskiej. <strong>Legion Polski</strong> walczy z bolszewikami, a rok później wraca na ziemie ojczyste. To preludium do odradzającej się Rzeczypospolitej.</p><p><strong>1920 – sojusz z Petlurą.</strong><br>Rząd RP podpisuje porozumienie z <strong>Semenem Petlurą</strong>, przywódcą Ukraińskiej Republiki Ludowej. Wspólny wróg – <strong>Armia Czerwona</strong> – zmusza do współpracy. To jeden z tych momentów, które dziś wracają w analizach geopolitycznych, zwłaszcza w kontekście relacji polsko-ukraińskich.</p><p><strong>1927 – głos z eteru.</strong><br>Poznańska rozgłośnia Polskiego Radia nadaje pierwszą audycję. Dziś brzmi to jak niewinny początek, ale wtedy radio było jak internet swojej epoki – narzędzie wpływu, informacji i kultury.</p><p><strong>1953 – wyrok w cieniu stalinizmu.</strong><br>Najwyższy Sąd Wojskowy skazuje na śmierć <strong>mjra Benno Zerbsta</strong>, bohatera Monte Cassino. Oskarżony o szpiegostwo i próbę obalenia ustroju, staje się symbolem represji wobec żołnierzy II RP. Historia bywa bezlitosna – bohater jednego systemu jest wrogiem drugiego.</p><p><strong>1982 – „Solidarność” w podziemiu.</strong><br>W czasie stanu wojennego powstaje <strong>Międzyzakładowy Robotniczy Komitet Samoobrony Społecznej</strong>. To jeden z wielu przejawów oporu, który – jak w „Czasie apokalipsy” Coppoli – rodzi się w cieniu systemu.</p><p><strong>1994 – narodziny Unii Wolności.</strong><br>Połączenie UD i KLD tworzy nowe ugrupowanie pod przewodnictwem <strong>Tadeusza Mazowieckiego</strong>, z <strong>Donaldem Tuskiem</strong> jako wiceprzewodniczącym. To moment formowania się sceny politycznej III RP.</p><p><strong>2014 – odchodzi Tadeusz Różewicz.</strong><br>Poeta, który rozebrał język do kości. Autor „Kartoteki” i „Niepokoju”, człowiek, który – jak pisał – „ocalił się, bo nie umarł”. Jego śmierć zamyka epokę.</p><h2><strong>Kalendarium muzyczne – ścieżka dźwiękowa epoki</strong></h2><p>To dzień, w którym muzyka mówi własnym językiem:</p><ul><li><strong>Barbra Streisand</strong> – urodzona w 1942 r., artystka-instytucja. Sprzedała ponad <strong>140 mln płyt</strong>, zdobyła Oscary i Grammy. Jej „The Way We Were” brzmi jak wspomnienie, którego nie chcemy zapomnieć.</li><li><strong>Hanna Banaszak</strong> – głos, który łączy jazz i poezję. „W moim magicznym domu” to utwór, który mógłby być soundtrackiem do spokojnego wieczoru nad Pilicą.</li><li><strong>Del Shannon – „Runaway”</strong> – utwór, który zrewolucjonizował brzmienie dzięki claviolinowi – przodkowi syntezatorów.</li><li><strong>Louis Armstrong – „What a Wonderful World”</strong> – 69-letni artysta zdobywa szczyt list, przypominając, że piękno świata nie ma wieku.</li><li><strong>Oasis – „Some Might Say”</strong> – początek dominacji Britpopu.</li><li><strong>Varius Manx – „Elf”</strong> – jedna z najważniejszych płyt polskiego popu lat 90., pięciokrotnie platynowa.</li><li><strong>Gorillaz</strong> – wirtualny zespół, który zmienił zasady gry.</li><li><strong>Arctic Monkeys</strong> – eksplozja popularności w 2007 roku.</li></ul><h2><strong>Dziś w kraju – polityka, gospodarka i sądy</strong></h2><p>W Katowicach trwa <strong>Europejski Kongres Gospodarczy</strong> – jedno z najważniejszych wydarzeń biznesowych w Europie Środkowej. Ponad <strong>200 sesji</strong>, sześć głównych nurtów, od transformacji energetycznej po cyfryzację. Dziś szczególnie mocno wybrzmią tematy <strong>górnictwa i hutnictwa</strong> – branż, które dla regionów takich jak Śląsk są tym, czym dla Tomaszowa Mazowieckiego była kiedyś przemysłowa tożsamość miasta.</p><p>Na kongresie pojawi się m.in. <strong>Władysław Kosiniak-Kamysz</strong>, wicepremier i minister obrony narodowej. W tle – pytania o bezpieczeństwo, energetykę i przyszłość pracy.</p><p>Wieczorem w Starogardzie Gdańskim <strong>Radosław Sikorski</strong> spotka się z mieszkańcami w ramach debaty RODM. Temat: <strong>kierunki polskiej polityki zagranicznej</strong>. To nie będzie akademicka dyskusja – raczej próba odpowiedzi na pytanie, gdzie Polska stoi w świecie, który coraz mniej przypomina stabilny układ z lat 90.</p><p>W Białymstoku zapadnie dziś wyrok w głośnej sprawie <strong>Włodzimierza Cimoszewicza</strong>. Chodzi o wypadek z 2019 roku w Hajnówce. Prokuratura domaga się uchylenia wcześniejszego uniewinnienia. Sprawa pokazuje, jak cienka bywa granica między odpowiedzialnością karną a interpretacją zdarzeń drogowych – i jak duże znaczenie ma każdy szczegół.</p><h2><strong>Na świecie – Europa szuka kierunku</strong></h2><p>Na Cyprze trwa nieformalny szczyt UE. Premier <strong>Donald Tusk</strong> spotka się z przewodniczącą Parlamentu Europejskiego <strong>Robertą Metsolą</strong>, a liderzy spróbują przełamać impas w sprawie <strong>budżetu UE na lata 2028–2034</strong>.</p><p>W tle – rozmowy z przywódcami państw Bliskiego Wschodu: Egiptu, Syrii, Libanu i Jordanii. Europa, jak bohater „Blade Runnera”, szuka swojej tożsamości w świecie, który zmienia się szybciej niż polityczne deklaracje.</p><h2><strong>Między historią a teraźniejszością</strong></h2><p>Ten dzień nie jest przypadkowy. Łączy w sobie <strong>wojny, które zmieniały granice</strong>, <strong>ludzi, którzy zmieniali świadomość</strong>, i <strong>wydarzenia, które kształtują dzisiejszą politykę</strong>.</p><p>Jak pisał Różewicz: <i>„czas, który idzie, nie pyta o zgodę”</i>.<br>A my – chcąc nie chcąc – idziemy razem z nim.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Europejski Dzień Śniadania 2026. Dlaczego 24 kwietnia warto zacząć dzień lepiej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54841,europejski-dzien-sniadania-2026-dlaczego-24-kwietnia-warto-zaczac-dzien-lepiej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54841,europejski-dzien-sniadania-2026-dlaczego-24-kwietnia-warto-zaczac-dzien-lepiej</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 07:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-europejski-dzien-sniadania-2026-dlaczego-24-kwietnia-warto-zaczac-dzien-lepiej-1776974179.png</url>
                        <title>Europejski Dzień Śniadania 2026. Dlaczego 24 kwietnia warto zacząć dzień lepiej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54841,europejski-dzien-sniadania-2026-dlaczego-24-kwietnia-warto-zaczac-dzien-lepiej</link>
                    </image><description>24 kwietnia przypada Europejski Dzień Śniadania. To dobra okazja, by przypomnieć, że pierwszy posiłek dnia wpływa nie tylko na samopoczucie, ale także na codzienną energię, koncentrację i domowy rytm dnia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>24 kwietnia przypada Europejski Dzień Śniadania</h2><p><strong>Europejski Dzień Śniadania</strong> obchodzony jest co roku 24 kwietnia. W 2026 roku to święto wypada w piątek, a więc u progu weekendu, który dla wielu osób staje się okazją do zwolnienia tempa i przyjrzenia się codziennym nawykom. Sama idea tego dnia jest prosta: przypomnieć, że śniadanie pozostaje ważnym elementem dobrze rozpoczętego poranka.</p><p>Choć podobne daty z kalendarza świąt nietypowych bywają traktowane z przymrużeniem oka, ten akurat temat dotyczy czegoś bardzo praktycznego. Śniadanie to posiłek, który dostarcza energii po nocnej przerwie, pomaga wejść w rytm obowiązków i często decyduje o tym, jak wygląda reszta dnia. W zabieganej codzienności łatwo je pominąć albo zastąpić czymś przypadkowym, dlatego taki dzień może być dobrym impulsem do zmiany.</p><h2>Nie tylko zwyczaj, ale element codziennej organizacji</h2><p>Wokół śniadania narosło wiele prostych, ale trafnych obserwacji. To pierwszy moment dnia, w którym można na chwilę się zatrzymać, zaplanować obowiązki i zadbać o podstawowy komfort. Dla dzieci oznacza przygotowanie do nauki, dla dorosłych lepszy start przed pracą, a dla seniorów spokojne wejście w codzienny rytm. <strong>Regularne śniadanie</strong> bywa też jednym z najprostszych sposobów na uporządkowanie całego dnia.</p><p>Znaczenie ma nie tylko sam fakt zjedzenia porannego posiłku, ale również jego jakość. W praktyce najlepiej sprawdzają się rozwiązania proste i powtarzalne: pieczywo, nabiał, warzywa, owoce, kasze, płatki, jajka czy produkty przygotowane wcześniej wieczorem. Nie chodzi o kulinarny pokaz, lecz o rozsądny wybór, który daje sytość i nie wymaga codziennego pośpiechu. Europejski Dzień Śniadania dobrze wpisuje się więc w rozmowę o codziennych nawykach, a nie o jednorazowym świętowaniu.</p><h2>Dobry moment na lokalne, rodzinne podejście</h2><p>Z perspektywy lokalnej taki dzień można odczytać także szerzej. Śniadanie to jeden z najbardziej domowych i wspólnotowych momentów dnia. W szkołach, miejscach pracy i domach temat porannego posiłku wraca regularnie, bo dotyczy praktycznie każdego. Właśnie dlatego Europejski Dzień Śniadania może być dobrą okazją do rozmowy o tym, jak jemy, ile czasu poświęcamy na poranek i czy potrafimy zadbać o podstawy codziennego funkcjonowania.</p><p>W realiach wielu rodzin największym wyzwaniem nie jest brak pomysłów, ale tempo życia. Poranek bywa krótki, napięty i podporządkowany obowiązkom. Tym bardziej warto przypomnieć, że nawet niewielkie zmiany mogą przynieść efekt: przygotowanie składników wieczorem, ograniczenie przypadkowych przekąsek czy wspólne zjedzenie choćby prostego posiłku. <strong>Dobre śniadanie</strong> nie musi być skomplikowane, by spełniało swoją rolę.</p><h2>Święto, które łatwo przełożyć na praktykę</h2><p>Siła Europejskiego Dnia Śniadania tkwi w jego codzienności. Nie wymaga specjalnych obchodów ani dużych deklaracji. Wystarczy potraktować 24 kwietnia jako pretekst, by zacząć dzień uważniej niż zwykle. Dla jednych będzie to samodzielnie przygotowany posiłek, dla innych rodzinne śniadanie bez pośpiechu, a dla jeszcze innych po prostu powrót do nawyku, który z czasem zniknął.</p><p>To jedno z tych świąt, które przypominają, że zdrowe i rozsądne wybory nie zawsze zaczynają się od wielkich zmian. Czasem wystarczy poranek, kilka prostych produktów i decyzja, by nie odkładać podstawowych spraw na później. 24 kwietnia może więc być symbolicznym początkiem lepszego dnia, a być może także lepiej ułożonej codzienności.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Czworo uczniów z Tomaszowa Mazowieckiego w gronie laureatów wojewódzkich konkursów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54843,czworo-uczniow-z-tomaszowa-mazowieckiego-w-gronie-laureatow-wojewodzkich-konkursow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54843,czworo-uczniow-z-tomaszowa-mazowieckiego-w-gronie-laureatow-wojewodzkich-konkursow</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 22:22:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-czworo-uczniow-z-tomaszowa-mazowieckiego-w-gronie-laureatow-wojewodzkich-konkursow-1776975858.jpg</url>
                        <title>Czworo uczniów z Tomaszowa Mazowieckiego w gronie laureatów wojewódzkich konkursów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54843,czworo-uczniow-z-tomaszowa-mazowieckiego-w-gronie-laureatow-wojewodzkich-konkursow</link>
                    </image><description>Uczniowie tomaszowskich szkół podstawowych znaleźli się w gronie laureatów wojewódzkich konkursów przedmiotowych. To sukces młodych ludzi, ale też nauczycieli, dyrektorów i rodziców, którzy wspierają ich codzienny rozwój.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Tomaszowscy uczniowie z prestiżowymi tytułami</h2><p>W gronie laureatów Wojewódzkich Konkursów Przedmiotowych znaleźli się uczniowie szkół podstawowych z Tomaszowa Mazowieckiego. Podczas wydarzenia zorganizowanego <strong>22 kwietnia</strong> odebrali dyplomy, zaświadczenia, nagrody i gratulacje. Sam tytuł laureata ma znaczenie nie tylko prestiżowe, ale również praktyczne, ponieważ gwarantuje miejsce w wybranej szkole ponadpodstawowej.</p><p>To ważna wiadomość dla lokalnej społeczności. Sukcesy edukacyjne młodych mieszkańców pokazują, że tomaszowskie szkoły potrafią skutecznie rozwijać talenty, a uczniowie z miasta z powodzeniem rywalizują na szczeblu wojewódzkim w wymagających konkursach przedmiotowych.</p><h2>Kto został laureatem</h2><p>Wśród wyróżnionych znaleźli się <strong>Adam Seliga</strong>, laureat Wojewódzkiego Konkursu Przedmiotowego z Matematyki, uczeń klasy VIII c Szkoły Podstawowej nr 1 im. Aleksandra Kamińskiego w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 4 w Tomaszowie Mazowieckim, oraz <strong>Arkadiusz Piechota</strong>, również laureat konkursu z matematyki, uczeń klasy VII c Szkoły Podstawowej nr 10 im. Tomaszowskich Olimpijczyków.</p><p>Tytuł laureata zdobył także <strong>Piotr Dela</strong>, uczeń klasy VIII a Szkoły Podstawowej nr 6 w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 8, który został wyróżniony w konkursie z historii. W gronie najlepszych znalazł się również <strong>Antoni Strzelecki</strong>, uczeń klasy VII a Szkoły Podstawowej nr 11 w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 7, laureat Wojewódzkiego Konkursu Przedmiotowego z języka polskiego.</p><p>Lista laureatów pokazuje, że sukcesy tomaszowskich uczniów nie ograniczają się do jednej dziedziny. Matematyka, historia i język polski to przedmioty wymagające różnych kompetencji: ścisłego myślenia, analizy, pamięci, samodzielności i systematycznej pracy. Tym bardziej warto odnotować, że młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego osiągają wysokie wyniki w tak zróżnicowanych obszarach.</p><h2>Za sukcesem stoi codzienna praca</h2><p>Podczas uroczystości podkreślono, że za osiągnięciami uczniów stoi nie tylko talent, ale także ogromne zaangażowanie. Zwrócono uwagę na wysiłek nauczycieli, którzy potrafią wzbudzać w młodzieży ciekawość świata i głód wiedzy. To właśnie taka codzienna, często niewidoczna na pierwszy rzut oka praca przekłada się później na sukcesy w konkursach o wysokim poziomie trudności.</p><p>Ważną rolę odgrywają także dyrektorzy szkół, rodzice i członkowie komisji konkursowych. Szkoła tworzy warunki do rozwoju, nauczyciele prowadzą uczniów przez kolejne etapy przygotowań, a rodzice zapewniają wsparcie i motywację. Z kolei komisje czuwają nad prawidłowym przebiegiem konkursów i rzetelną oceną wiedzy uczestników.</p><h2>Dobry sygnał dla lokalnej oświaty</h2><p>Wyróżnienia zdobyte przez uczniów z Tomaszowa Mazowieckiego są dobrym sygnałem dla całego lokalnego systemu oświaty. Pokazują, że w miejskich szkołach są uczniowie ambitni, dobrze przygotowani i gotowi do podejmowania wyzwań na poziomie wojewódzkim. To także potwierdzenie, że inwestowanie w edukację i wspieranie szkolnych talentów ma realne efekty.</p><p>Dla samych laureatów to z pewnością ważny moment, ale też początek kolejnego etapu. Osiągnięty wynik może stać się mocnym impulsem do dalszego rozwoju i potwierdzeniem, że konsekwencja oraz systematyczna nauka przynoszą wymierne rezultaty. Z perspektywy miasta to z kolei powód do dumy i kolejny przykład, że o tomaszowskiej edukacji można mówić w kontekście konkretnych sukcesów.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Znika. Wraca. I znów znika… Ile razy jeszcze? Czy kiedyś zniknie na zawsze?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54842,znika-wraca-i-znow-znika-ile-razy-jeszcze-czy-kiedys-zniknie-na-zawsze</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54842,znika-wraca-i-znow-znika-ile-razy-jeszcze-czy-kiedys-zniknie-na-zawsze</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 22:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-znika-wraca-i-znow-znika-ile-razy-jeszcze-czy-kiedys-zniknie-na-zawsze-1776974817.png</url>
                        <title>Znika. Wraca. I znów znika… Ile razy jeszcze? Czy kiedyś zniknie na zawsze?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54842,znika-wraca-i-znow-znika-ile-razy-jeszcze-czy-kiedys-zniknie-na-zawsze</link>
                    </image><description>To historia, która nie powinna wydarzyć się ani razu. A jednak – powtarza się jak refren, który coraz mniej nas dziwi, a coraz bardziej powinien przerażać.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Tomaszowie Mazowieckim młody chłopak znika. Policja publikuje komunikaty, mieszkańcy udostępniają zdjęcia, rodzina przeżywa dramat. Po kilku dniach wraca. Ulga. Cisza. I znów – to samo. Kolejne zaginięcie. Kolejny alarm. Kolejne pytanie: co tu właściwie zawodzi?</p><p>To już nie jest incydent. To sygnał.</p><p>Polskie prawo nie pozostawia wątpliwości: państwo ma obowiązek reagować, gdy istnieją przesłanki demoralizacji nieletniego – a do takich zalicza się m.in. włóczęgostwo, ucieczki z domu czy systematyczne uchylanie się od obowiązku szkolnego. W takich sytuacjach uruchamiany jest cały mechanizm – policja, sąd rodzinny, szkoła, pomoc społeczna. Problem w tym, że w praktyce ten mechanizm często działa… z opóźnieniem, fragmentarycznie, albo wcale.</p><p>Bo jeśli dziecko znika wielokrotnie, to nie jest „wybryk”. To jest proces.</p><p>Zgodnie z przepisami, wobec nieletnich mogą być stosowane środki wychowawcze – od nadzoru kuratora, przez skierowanie do ośrodków wychowawczych, aż po działania wobec rodziców, którzy nie wywiązują się ze swoich obowiązków). Sąd rodzinny ma narzędzia. Policja ma procedury. Szkoła ma obowiązek reagować w sytuacjach kryzysowych i podejmować działania wychowawcze oraz interwencyjne</p><p>A jednak – chłopak znika dalej.</p><p>Gdzie więc pęka system?</p><p>Najczęściej w miejscach, których nie widać w komunikatach policyjnych. W codzienności. W szkole, która widzi problem, ale nie ma narzędzi albo odwagi, by pójść dalej. W instytucjach, które działają „każda osobno”, zamiast razem. W rodzinie, która nie radzi sobie z sytuacją. Wreszcie – w nas wszystkich, bo po kilku dniach zapominamy, przewijamy dalej, czekamy na kolejną sensację.</p><p>A przecież stawką jest czyjeś życie.</p><p>Nowe przepisy o tzw. standardach ochrony małoletnich jasno pokazują kierunek – państwo zaczyna dostrzegać, że dzieci wymagają systemowej, wielopoziomowej ochrony, w każdej przestrzeni ich życia. Tylko że prawo to jedno. Reakcja – drugie.</p><p>Jeśli młody człowiek ucieka raz – to sygnał ostrzegawczy. Jeśli robi to kolejny raz – to już alarm. Jeśli sytuacja powtarza się cyklicznie – to znaczy, że zawodzi nie jednostka, lecz cały system opieki i reagowania.</p><p>I tu pojawia się najtrudniejsze pytanie: czy naprawdę robimy wszystko, co powinniśmy?</p><p>Bo być może zamiast kolejnego komunikatu „zaginął – odnalazł się”, powinniśmy usłyszeć coś innego: że ktoś wreszcie zareagował naprawdę. Że szkoła, kurator, sąd i pomoc społeczna usiedli przy jednym stole. Że ktoś zapytał nie tylko „gdzie jest”, ale przede wszystkim – „dlaczego ucieka”.</p><p>Bo każde kolejne zaginięcie to nie tylko sprawa policji.</p><p>To krzyk, którego nikt nie potrafił wcześniej usłyszeć.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Polityk bez dorobku atakuje naukowca. Witczak znów wie najlepiej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54840,polityk-bez-dorobku-atakuje-naukowca-witczak-znow-wie-najlepiej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54840,polityk-bez-dorobku-atakuje-naukowca-witczak-znow-wie-najlepiej</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 21:12:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-polityk-bez-dorobku-atakuje-naukowca-witczak-znow-wie-najlepiej-1776972236.png</url>
                        <title>Polityk bez dorobku atakuje naukowca. Witczak znów wie najlepiej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54840,polityk-bez-dorobku-atakuje-naukowca-witczak-znow-wie-najlepiej</link>
                    </image><description>To, co wydarzyło się wokół rezygnacji Sławomira Cenckiewicza, nie jest tylko kolejnym epizodem politycznego sporu. To raczej bolesne przypomnienie, jak nisko potrafi upaść debata publiczna – zwłaszcza wtedy, gdy głos zabierają ludzie, którzy z dorobkiem naukowym, państwowym czy intelektualnym mają niewiele wspólnego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Adrian Witczak, poseł z Tomaszowa Mazowieckiego, postanowił zabłysnąć. I jak to często bywa – im słabszy dorobek, tym ostrzejsze słowa. Jego wypowiedź o Sławomirze Cenckiewiczu, sprowadzająca decyzję o rezygnacji do rzekomego „strachu przed weryfikacją”, brzmi jak szkolny komentarz z ławki, a nie jak głos parlamentarzysty. To nie jest analiza. To jest polityczny bełkot ubrany w pozory stanowczości.</p><p>Bo kim jest Cenckiewicz? Niezależnie od politycznych sympatii – to historyk, autor licznych publikacji, człowiek, który współpracował z instytucjami państwa przez lata, doradzał prezydentom, zajmował się sprawami bezpieczeństwa i archiwów służb specjalnych. Można się z nim nie zgadzać. Można go krytykować. Ale trzeba mieć czym.</p><p>A kim jest jego krytyk?</p><p>Adrian Witczak nie zapisał się w tej kadencji niczym, co można by uznać za realny wkład w życie publiczne. Brak inicjatyw, brak projektów, brak obecności tam, gdzie dzieją się sprawy ważne dla ludzi. Zamiast tego – kamera na sejmowym korytarzu, szybki komentarz, kilka chwytliwych zdań. I tyle. Polityka jako performance. Jako mem.</p><p>I właśnie to jest sedno problemu. Mamy do czynienia z coraz powszechniejszym zjawiskiem: politycy bez zaplecza, bez doświadczenia, bez dorobku – budują swoją „rozpoznawalność” poprzez atak. Nie poprzez argument, nie poprzez pracę, nie poprzez kompetencje. Poprzez agresję.</p><p>To wygodne. Nie trzeba nic umieć. Wystarczy wskazać kogoś, kto coś osiągnął – i spróbować go zredukować do poziomu taniego hasła.</p><p>Witczak mówi o „osobie niegodnej zaufania”. Ale czy ktoś, kto przez lata nie potrafi zbudować własnej wiarygodności, ma moralne prawo wydawać takie wyroki? Czy człowiek, który nie stworzył nic trwałego w życiu publicznym, powinien pouczać tych, którzy – niezależnie od ocen – coś po sobie zostawili?</p><p>Problem jest jednak głębszy niż jeden poseł i jedna wypowiedź. To system. Mechanizm, w którym polityczna lojalność i medialna widoczność zastępują kompetencje. W którym łatwiej zostać „komentatorem rzeczywistości” niż jej współtwórcą. W którym krzyk wygrywa z wiedzą.</p><p>I to niestety dotyczy także naszego lokalnego podwórka.</p><p>Tomaszów Mazowiecki nie potrzebuje kolejnych „bohaterów jednego zdania”. Nie potrzebuje polityków, którzy istnieją tylko wtedy, gdy zapala się czerwona lampka kamery. Potrzebuje ludzi, którzy rozumieją, że mandat to nie przepustka do medialnych popisów, ale zobowiązanie.</p><p>Bo dziś nie chodzi już tylko o Cenckiewicza. Chodzi o standardy. O to, czy pozwolimy, by debata publiczna zamieniła się w festiwal personalnych wycieczek, czy jednak będziemy wymagać od polityków czegoś więcej niż sprawnego operowania sloganem.</p><p>A jeśli ktoś chce naprawdę oceniać innych – niech najpierw pokaże, co sam potrafi. Bo inaczej pozostaje tylko hałas. A hałas, jak wiemy, rzadko bywa oznaką jakości.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Panele akustyczne – czym są i jak działają?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54839,panele-akustyczne-czym-sa-i-jak-dzialaja</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54839,panele-akustyczne-czym-sa-i-jak-dzialaja</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 20:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-panele-akustyczne-czym-sa-i-jak-dzialaja-1776970552.jpg</url>
                        <title>Panele akustyczne – czym są i jak działają?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54839,panele-akustyczne-czym-sa-i-jak-dzialaja</link>
                    </image><description>Panele akustyczne to produkty, które pojawiają się w coraz większej liczbie wnętrz – od profesjonalnych studiów nagraniowych, przez sale konferencyjne, aż po salony i sypialnie. Rynek jest ogromny, oferty różnią się diametralnie, a marketing często myli lub upraszcza. Ten artykuł wyjaśnia, czym naprawdę są panele akustyczne, jak fizycznie działają i co sprawiają, że jedne są skuteczne, a inne – mimo atrakcyjnego wyglądu – prawie bezużyteczne.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Czym jest panel akustyczny?</h2><p>Panel akustyczny to element budowlany lub dekoracyjny zaprojektowany w celu zmiany właściwości akustycznych pomieszczenia. Jego działanie polega na tym, że modyfikuje sposób, w jaki fale dźwiękowe zachowują się po zetknięciu z powierzchnią ścian, sufitu lub podłogi.</p><p>Kluczowe słowo to „modyfikuje" – panel akustyczny nie blokuje dźwięku ani go nie zatrzymuje. Nie jest izolacją akustyczną (materiałem zapobiegającym przenikaniu dźwięku między pomieszczeniami). Te dwie kategorie – <strong>akustyka wnętrz</strong>&nbsp;i <strong>izolacja akustyczna</strong>&nbsp;– są od siebie zupełnie różne i panele akustyczne należą wyłącznie do pierwszej z nich.</p><p>Co zatem panel akustyczny może zrobić z dźwiękiem? Zależnie od konstrukcji – pochłonąć go, rozpraszać lub oba naraz.</p><h2>Fizyka dźwięku w pomieszczeniu – skąd bierze się problem</h2><p>Żeby zrozumieć, dlaczego <a href="https://asound.pl/"><u>panele akustyczne</u></a>&nbsp;mają sens, trzeba najpierw zrozumieć, co dzieje się ze dźwiękiem w zamkniętej przestrzeni.</p><p>Gdy głośnik, instrument lub głos wysyła dźwięk, fale akustyczne rozchodzą się we wszystkich kierunkach. Część z nich trafia bezpośrednio do uszu słuchacza – to <strong>dźwięk bezpośredni</strong>. Reszta uderza w ściany, sufit i podłogę, a następnie odbija się i dociera do słuchacza opóźniona o ułamek sekundy – to <strong>dźwięk odbity</strong>.</p><p>&nbsp;</p><p>W naturalnym środowisku (las, otwarta przestrzeń) odbitych kopii jest niewiele i szybko zanikają. W zamkniętym, twardym pomieszczeniu – odbicia się nakładają, nakładają i nakładają, każde kolejne trochę cichsze od poprzedniego, aż w końcu energia wygaśnie. Ten czas – od chwili emisji dźwięku do chwili, gdy jest on 60 dB cichszy – to <strong>czas pogłosu RT60</strong>.</p><p>Zbyt długi czas pogłosu:</p><ul><li>rozmywa brzmienie instrumentów,</li><li>utrudnia rozumienie mowy,</li><li>sprawia, że nagrania brzmią „kąpielowo",</li><li>zwiększa zmęczenie słuchowe.</li></ul><p>Zbyt krótki czas pogłosu (pomieszczenie nadmiernie wytłumione):</p><ul><li>dźwięk brzmi martwo i nienaturalnie,</li><li>brakuje przestrzenności i głębi,</li><li>muzyk traci poczucie gry „w przestrzeni".</li></ul><p>Panel akustyczny – odpowiednio dobrany i rozmieszczony – pozwala skrócić lub wyrównać czas pogłosu, wyeliminować szkodliwe odbicia i poprawić czytelność dźwięku.</p><h2>Mechanizm absorpcji – jak panel pochłania dźwięk</h2><p>Najpopularniejszy typ paneli akustycznych działa przez <strong>absorpcję porowatą</strong>. Rdzeń panelu wykonany jest z materiału o otwartej, włóknistej lub komórkowej strukturze – najczęściej wełny mineralnej, wełny skalnej lub pianki akustycznej.</p><p>Gdy fala dźwiękowa wnika w taki materiał, zamiast odbić się od twardej powierzchni, musi przepchnąć się przez labirynt mikroskopijnych kanałów i włókien. W wyniku <strong>tarcia cząsteczek powietrza o strukturę materiału</strong>&nbsp;część energii kinetycznej fali zamieniana jest w minimalną ilość energii cieplnej. Dźwięk nie znika – zostaje pochłonięty i zdegradowany do ciepła, w ilości zbyt małej, by poczuć różnicę temperatur.</p><p>Skuteczność absorpcji zależy od:</p><p><strong>Grubości materiału</strong>&nbsp;– to najważniejszy parametr. Absorber działa dobrze przy danej częstotliwości, gdy jego grubość wynosi co najmniej ¼ długości fali tej częstotliwości. Dla 1000 Hz (długość fali ok. 34 cm) wystarczy 8 cm wełny. Dla 100 Hz (długość fali ok. 3,4 m) potrzeba by 85 cm – stąd basowe częstotliwości są tak trudne do pochłaniania.</p><p><strong>Gęstości materiału</strong>&nbsp;– wełna mineralna o gęstości 40–80 kg/m³ pochłania skuteczniej niż rzadka pianka. Zbyt duża gęstość utrudnia jednak wnikanie fali w materiał.</p><p><strong>Odległości od ściany</strong>&nbsp;– panel zawieszony kilka centymetrów od ściany, z pustą przestrzenią za sobą, pochłania efektywniej niż przyklejony bezpośrednio do płaszczyzny. Przerwa powietrzna przesuwa zakres skuteczności w stronę niższych częstotliwości.</p><h2>Współczynnik pochłaniania – jak mierzy się skuteczność</h2><p>Każdy materiał akustyczny opisuje się parametrem <strong>α (alfa)</strong>&nbsp;– współczynnikiem pochłaniania dźwięku. Wartość mieści się w przedziale od 0 (idealne odbicie, brak pochłaniania) do 1 (całkowite pochłoniecie, brak odbicia).</p><p>Ważne: współczynnik pochłaniania jest różny dla różnych częstotliwości. Panel może świetnie pochłaniać wysokie tony (α = 0,90 przy 2000 Hz) i prawie nie reagować na niskie (α = 0,10 przy 125 Hz). Dlatego producenci podają charakterystykę częstotliwościową, a nie jeden jedyny współczynnik.</p><p>Na potrzeby porównywania produktów stosuje się uśrednione wskaźniki:</p><ul><li><strong>NRC</strong>&nbsp;(Noise Reduction Coefficient) – średnia arytmetyczna α dla częstotliwości 250, 500, 1000 i 2000 Hz. Popularny w USA.</li><li><strong>αw</strong>&nbsp;– ważony współczynnik pochłaniania wg normy ISO 11654, stosowany w Europie. Uzupełniany klasą od A (najlepsza) do E.</li></ul><p>Dla porównania: otwarte okno ma NRC = 1,00. Gładki beton: NRC ≈ 0,02. Dobry panel z wełny mineralnej 10 cm: NRC ≈ 0,85–0,95.</p><h2>Mechanizm dyfuzji – gdy pochłanianie nie wystarczy</h2><p>Nie zawsze chcemy pochłaniać. W wielu pomieszczeniach – studiach nagraniowych, salach koncertowych, kinach domowych – nadmierna absorpcja prowadzi do brzmienia pozbawionego życia. Tu wkraczają <strong>panele dyfuzyjne</strong>.</p><p>Dyfuzor nie pochłania energii dźwiękowej – on ją <strong>rozpraszała</strong>. Zamiast jednej skoncentrowanej fali odbitej, dyfuzor zwraca dziesiątki małych, rozproszonych fal biegnących w różnych kierunkach. Żadna z nich nie dominuje, więc nie tworzy się wyraźne echo ani skupienie energii.</p><p>Mechanizm dyfuzji opiera się na <strong>zróżnicowanej geometrii powierzchni</strong>. Panel dyfuzyjny ma niejednorodną powierzchnię – wypukłości, wgłębienia, komórki o różnych głębokościach. Każdy punkt powierzchni odbija falę pod nieco innym kątem i z nieco inną fazą. Złożenie setek takich mini-odbić daje efekt równomiernego rozproszenia.</p><p>Najprecyzyjniejsze panele dyfuzyjne – jak słynny <strong>dyfuzor QRD</strong>&nbsp;(Quadratic Residue Diffuser) opracowany przez Manfreda Schrodera – mają głębokości komórek wyznaczone ze wzorów z teorii liczb, co zapewnia matematycznie optymalny wzorzec rozpraszania.</p><h2>Budowa typowego panelu akustycznego krok po kroku</h2><p>Większość paneli absorpcyjnych stosowanych w przestrzeniach mieszkalnych i komercyjnych ma podobną, warstwową budowę:</p><p><strong>1. Rama</strong>&nbsp;– najczęściej drewniana, wykonana z kantówek lub sklejki. Nadaje kształt i zapewnia sztywność. Głębokość ramy determinuje grubość absorbera – typowo 5–15 cm.</p><p><strong>2. Wypełnienie</strong>&nbsp;– rdzeń z materiału pochłaniającego. Wełna mineralna (np. Rockwool 60 lub 80) to standard profesjonalny; pianka akustyczna o odpowiedniej gęstości to tańsza alternatywa dla zastosowań domowych. Wypełnienie ściśle wpasowane w ramę, bez szczelin.</p><p><strong>3. Tkanina akustyczna</strong>&nbsp;– cienka, przepuszczalna dla dźwięku tkanina naciągnięta na ramę. Tkanina akustyczna musi być przepuszczalna – zbyt gęsta blokuje fale i drastycznie obniża skuteczność panelu. Test: można przez nią dmuchnąć bez większego oporu.</p><p><strong>4. Mocowanie</strong>&nbsp;– haczyki, specjalne uchwyty lub nakładki dystansowe (spacery), które odsuwają panel od ściany o 3–5 cm. Przestrzeń powietrzna między panelem a ścianą poprawia absorpcję niskich tonów.</p><p>Opcjonalnie, z tyłu ramy można naciągnąć dodatkową warstwę tkaniny lub pianki, by panel wyglądał estetycznie z obu stron.</p><h2>Gdzie montować panele – reguły rozmieszczenia</h2><p>Nawet najlepszy panel umieszczony w złym miejscu da niewielki efekt. Kluczowe lokalizacje to:</p><p><strong>Pierwsze punkty odbicia bocznego</strong>&nbsp;– miejsca na ścianach bocznych, gdzie dźwięk z głośników lub z rozmówcy odbija się przed dotarciem do słuchacza. W pokoju odsłuchowym można je znaleźć metodą lustra: przesuń lusterko wzdłuż ściany, stojąc na miejscu odsłuchu – gdzie zobaczysz głośnik, tam jest punkt pierwszego odbicia.</p><p><strong>Tylna ściana</strong>&nbsp;– za miejscem słuchania lub za rozmówcą w sali konferencyjnej. Absorber lub dyfuzor tutaj eliminuje „flutter echo" i odbicia cofające się.</p><p><strong>Sufit za głośnikami</strong>&nbsp;– panel zawieszony poziomo nad strefą między słuchaczem a głośnikami (<i>cloud panel</i>) eliminuje odbicia sufitowe, które rozmywają obraz stereofoniczny.</p><p><strong>Narożniki</strong>&nbsp;– szczególnie te przy podłodze i suficie. Narożniki skupiają energię basową; grube panele lub pułapki basowe w narożnikach kontrolują rezonanse niskotonowe.</p><p><strong>Symetria</strong>&nbsp;– rozmieszanie powinno być symetryczne względem osi odsłuchu. Asymetria akustyczna powoduje nierówności w odbiorze stereofonii.</p><h2>Na co uważać przy zakupie</h2><p>Rynek paneli akustycznych jest pełen produktów różnej jakości. Kilka rzeczy warto sprawdzić przed zakupem:</p><p><strong>Karta danych technicznych z pomiarami.</strong>&nbsp;Poważny producent podaje pełną charakterystykę pochłaniania (α w funkcji częstotliwości), wartość NRC lub αw oraz klasę ogniową. Jeśli jedyną informacją jest „pochłania echo", to znak ostrzegawczy.</p><p><strong>Gęstość wełny lub pianki.</strong>&nbsp;Wełna mineralna poniżej 30 kg/m³ jest mało skuteczna. Pianka akustyczna o gęstości poniżej 20 kg/m³ to często dekoracja, nie absorber. Zapytaj producenta lub sprawdź specyfikację.</p><p><strong>Klasa ogniowa.</strong>&nbsp;W pomieszczeniach użyteczności publicznej wymagane są panele z atestem ogniowym (klasa B lub C wg EN 13501-1). W domu to opcjonalne, ale pożądane.</p><p><strong>Tkanina.</strong>&nbsp;Musi być akustycznie przepuszczalna. Tkaniny meblowe, aksamit i bawełna o normalnej splocie zwykle przepuszczają dźwięk dobrze. Tkaniny powlekane lub bardzo gęste – nie.</p><p><strong>Grubość i głębokość.</strong>&nbsp;Panel 2,5 cm pochłania głównie częstotliwości powyżej 2000 Hz – prawie nie rusza średnicy i basu. Praktyczna minimalna grubość do sensownej absorpcji to 5–7 cm; do kontroli basu – 10–15 cm.</p><h2>Ile paneli potrzebuję?</h2><p>Nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy od pomieszczenia, jego objętości i oczekiwanego efektu. Ogólne wytyczne:</p><ul><li>Aby zauważalnie skrócić czas pogłosu w pomieszczeniu o powierzchni 20 m², potrzebujesz pokrycia ok. 20–30% łącznej powierzchni ścian i sufitu.</li><li>Nie pokrywaj więcej niż 50–60% – nadmierna absorpcja tworzy pomieszczenie brzmiące sztucznie.</li><li>Zacznij od punktów krytycznych (pierwsze odbicia, tylna ściana, narożniki) i oceniaj efekt sukcesywnie.</li></ul><h2>Podsumowanie</h2><p>Panel akustyczny działa przez absorpcję (zamianę energii dźwiękowej w ciepło dzięki tarciu w porowatym materiale) lub przez dyfuzję (rozpraszanie odbitych fal w wielu kierunkach dzięki zróżnicowanej geometrii powierzchni). Skuteczność zależy od grubości, gęstości, umiejscowienia i zakresu częstotliwości. Dobry panel to nie dekoracja – to urządzenie akustyczne, które wymaga świadomego doboru i rozmieszczenia.</p><p>Rozumiejąc fizykę, która za nim stoi, możesz podejmować mądre decyzje zarówno w zakupie, jak i montażu – bez tracenia czasu i pieniędzy na produkty, które nie spełnią oczekiwań.</p><p>&nbsp;</p><p><i>Artykuł ma charakter edukacyjny. Do profesjonalnych </i><a href="https://asound.pl/projekt-akustyczny-z-wizualizacja-3d-i-symulacja-akustyczna/"><i><u>projektów akustycznych</u></i></a><i>&nbsp;(studia nagraniowe, sale publiczne, audytoria) zaleca się konsultację z inżynierem akustykiem i przeprowadzenie pomiarów akustycznych.</i></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[NFZ przed ogromnym wyzwaniem finansowym. Nawet 72 miliardy złotych na podwyżki]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54838,nfz-przed-ogromnym-wyzwaniem-finansowym-nawet-72-miliardy-zlotych-na-podwyzki</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54838,nfz-przed-ogromnym-wyzwaniem-finansowym-nawet-72-miliardy-zlotych-na-podwyzki</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 19:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nfz-przed-ogromnym-wyzwaniem-finansowym-nawet-72-miliardy-zlotych-na-podwyzki-1776965342.png</url>
                        <title>NFZ przed ogromnym wyzwaniem finansowym. Nawet 72 miliardy złotych na podwyżki</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54838,nfz-przed-ogromnym-wyzwaniem-finansowym-nawet-72-miliardy-zlotych-na-podwyzki</link>
                    </image><description>System ochrony zdrowia w Polsce stoi przed jednym z największych finansowych wyzwań ostatnich lat. Jak poinformował podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc, realizacja ustawowych podwyżek wynagrodzeń dla pracowników medycznych pochłonie w tym roku około 72 miliardów złotych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To kwota ogromna – stanowi niemal jedną trzecią całego planu finansowego NFZ, który na 2026 rok wynosi około <strong>220 miliardów złotych</strong>. Ostateczna wartość wydatków może się jeszcze nieznacznie zmienić – wiceprezes wskazał, że będzie to przedział między 71 a 73 miliardy złotych, zależnie od rekomendacji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.</p><h3>„Grzech pierworodny” systemu</h3><p>Najmocniejsze słowa padły jednak nie w kontekście samej wysokości wydatków, ale sposobu ich wprowadzenia. Jakub Szulc nie krył, że jego zdaniem największym problemem jest brak zabezpieczenia finansowania już na etapie uchwalania przepisów.</p><p>– <strong>Brak wskazania źródeł finansowania to „grzech pierworodny” tej ustawy</strong> – podkreślił.</p><p>Choć sam nie neguje zasadności podwyżek i dostrzega ich pozytywne skutki dla systemu, wskazuje na fundamentalny problem: państwo nałożyło na NFZ ogromne zobowiązania, nie zapewniając stabilnego mechanizmu ich pokrycia.</p><h3>Rosnące wydatki, niewystarczające wpływy</h3><p>W ostatnich latach wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia rosły znacznie szybciej niż wpływy ze składki zdrowotnej. To oznacza jedno – system coraz bardziej uzależnia się od pieniędzy z budżetu państwa.</p><p>Jeszcze niedawno skala wsparcia była symboliczna. W 2023 roku dotacja wyniosła zaledwie <strong>200 milionów złotych</strong>. Rok później było to już ponad <strong>15 miliardów</strong>, a łączne finansowanie budżetowe sięgnęło <strong>18 miliardów złotych</strong>. W 2025 roku skala wsparcia jeszcze bardziej wzrosła – <strong>32 miliardy złotych dotacji</strong> i aż <strong>42 miliardy złotych finansowania pozaskładkowego</strong>.</p><p>Ten trend jasno pokazuje, że system przestaje się bilansować samodzielnie.</p><h3>Trudne decyzje już zapadają</h3><p>NFZ musi do końca 2026 roku zbilansować swój budżet. To oznacza konieczność podejmowania trudnych decyzji – i pierwsze z nich już wchodzą w życie.</p><p>Od kwietnia zmieniły się zasady rozliczania części badań diagnostycznych wykonywanych ponad limit określony w umowach. Szpitale nie mogą już liczyć na pełne finansowanie takich świadczeń. Wprowadzono tzw. <strong>stawki degresywne</strong>:</p><ul><li>60 proc. dla badań endoskopowych</li><li>50 proc. dla tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego</li></ul><p>Wyjątki przewidziano dla najbardziej wrażliwych grup – dzieci i młodzieży, pacjentów onkologicznych oraz osób objętych programami profilaktycznymi.</p><h3>System na rozdrożu</h3><p>Słowa wiceprezesa NFZ wpisują się w coraz szerszą debatę o przyszłości finansowania ochrony zdrowia w Polsce. Z jednej strony rosną oczekiwania pracowników i pacjentów, z drugiej – ograniczone możliwości systemu.</p><p>Dziś widać wyraźnie, że bez <strong>systemowego rozwiązania kwestii finansowania</strong> – czy to poprzez zwiększenie składki zdrowotnej, czy większe zaangażowanie budżetu państwa – napięcia będą się tylko pogłębiać.</p><p>Bo choć podwyżki są potrzebne, to rachunek za nie właśnie zaczyna trafiać na stół.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Więcej dzieci w pieczy zastępczej. Dane GUS pokazują skalę wyzwań]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54837,wiecej-dzieci-w-pieczy-zastepczej-dane-gus-pokazuja-skale-wyzwan</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54837,wiecej-dzieci-w-pieczy-zastepczej-dane-gus-pokazuja-skale-wyzwan</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 19:08:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wiecej-dzieci-w-pieczy-zastepczej-dane-gus-pokazuja-skale-wyzwan-1776964385.png</url>
                        <title>Więcej dzieci w pieczy zastępczej. Dane GUS pokazują skalę wyzwań</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54837,wiecej-dzieci-w-pieczy-zastepczej-dane-gus-pokazuja-skale-wyzwan</link>
                    </image><description>Liczba dzieci objętych pieczą zastępczą w Polsce ponownie wzrosła. Jak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, na koniec 2025 roku w systemie przebywało 78,3 tys. dzieci, czyli o około tysiąc więcej niż rok wcześniej. To wzrost o 1,3 proc. – niewielki w liczbach procentowych, ale znaczący w wymiarze społecznym.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zdecydowana większość najmłodszych – <strong>78 proc.</strong> – wychowuje się w pieczy rodzinnej, natomiast <strong>22 proc. trafia do placówek instytucjonalnych</strong>. W praktyce oznacza to, że blisko co czwarte dziecko pozostające poza domem rodzinnym dorasta w ośrodkach opiekuńczo-wychowawczych.</p><h3>Rodzina wciąż najważniejsza</h3><p>Na koniec 2025 roku w Polsce funkcjonowało <strong>36,8 tys. rodzin zastępczych</strong> oraz około tysiąca rodzinnych domów dziecka. Największą grupę stanowiły rodziny spokrewnione – to aż 63,5 proc. wszystkich form pieczy rodzinnej. Rodziny niezawodowe stanowiły 30,2 proc., a zawodowe jedynie 6,3 proc., co pokazuje, jak bardzo system opiera się na bliskich dziecka.</p><p>Wśród opiekunów niemal równo rozkłada się liczba małżeństw i osób samotnych – odpowiednio 18,8 tys. i 18 tys. Najczęściej pod opiekę trafia jedno dziecko – taką sytuację odnotowano w ponad 70 proc. rodzin zastępczych. Rodziny wychowujące większą liczbę dzieci należą do mniejszości.</p><h3>Kim są dzieci w pieczy?</h3><p>W rodzinnej pieczy zastępczej przebywało ponad 60 tys. dzieci, w tym 7,3 tys. w rodzinnych domach dziecka. <strong>8,4 tys. dzieci miało orzeczenie o niepełnosprawności</strong>, a 2,5 tys. to sieroty. W systemie znalazło się także około 600 cudzoziemców, głównie nieletnich.</p><p>Najwięcej podopiecznych to dzieci w wieku <strong>7–13 lat</strong> – ponad 21 tys. Najmniej liczną grupą pozostają niemowlęta. W pieczy rodzinnej przebywa również prawie 10 tys. osób pełnoletnich, które kontynuują naukę.</p><p>W ciągu 2025 roku do systemu trafiło po raz pierwszy <strong>10 tys. dzieci</strong>, natomiast opuściło go 8,5 tys. nieletnich. <strong>2,6 tys. wróciło do rodzin biologicznych</strong>, a 1,2 tys. znalazło nowe domy dzięki adopcji.</p><h3>Placówki nadal potrzebne</h3><p>Obok pieczy rodzinnej funkcjonuje rozbudowany system instytucjonalny. Na koniec 2025 roku działało w Polsce <strong>1328 placówek</strong>, w tym przede wszystkim placówki opiekuńczo-wychowawcze. Przebywało w nich 17,5 tys. dzieci i młodzieży.</p><p>Najliczniejszą grupę stanowiły nastolatki w wieku <strong>14–17 lat</strong> – ponad 8 tys. osób. To pokazuje, że im starsze dziecko, tym trudniej znaleźć dla niego miejsce w rodzinnej pieczy zastępczej.</p><p>Wśród wychowanków placówek było także wiele osób wymagających szczególnej opieki – <strong>2,6 tys. przewlekle chorych</strong>, a ponad 2,4 tys. z orzeczeniem o niepełnosprawności. Cudzoziemcy stanowili 2,6 proc. wszystkich podopiecznych.</p><h3>Drogi wyjścia z systemu</h3><p>W 2025 roku placówki opuściło <strong>3,9 tys. dzieci i młodzieży</strong>. Najczęściej wracały one do rodzin biologicznych – tak było w 43 proc. przypadków. Część wychowanków trafiała do innych form pieczy, a ponad 21 proc. znalazło miejsce w rodzinach zastępczych. Adopcja dotyczyła niespełna 5 proc. dzieci.</p><p>Wśród osób pełnoletnich opuszczających placówki ponad połowa zdecydowała się na samodzielne życie – <strong>1,3 tys. młodych ludzi założyło własne gospodarstwa domowe</strong>, a część wróciła do rodzin.</p><h3>System pod presją</h3><p>Dane GUS pokazują, że system pieczy zastępczej w Polsce wciąż stoi przed poważnymi wyzwaniami. Z jednej strony dominuje model rodzinny, uznawany za najlepszy dla rozwoju dziecka. Z drugiej – <strong>rosnąca liczba podopiecznych i duży udział placówek instytucjonalnych</strong> wskazują, że nie zawsze udaje się zapewnić każdemu dziecku miejsce w rodzinie.</p><p>To nie tylko statystyki. To konkretne historie dzieci, które – z różnych powodów – muszą dorastać poza swoim domem. A każda z tych historii to osobny rozdział, który wciąż czeka na dobre zakończenie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rambo wraca na wielki ekran. Kultowy film, który zmienił kino akcji]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54836,rambo-wraca-na-wielki-ekran-kultowy-film-ktory-zmienil-kino-akcji</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54836,rambo-wraca-na-wielki-ekran-kultowy-film-ktory-zmienil-kino-akcji</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 18:45:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-rambo-wraca-na-wielki-ekran-kultowy-film-ktory-zmienil-kino-akcji-1776963407.png</url>
                        <title>Rambo wraca na wielki ekran. Kultowy film, który zmienił kino akcji</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54836,rambo-wraca-na-wielki-ekran-kultowy-film-ktory-zmienil-kino-akcji</link>
                    </image><description>Są filmy, które się ogląda. I są takie, które zostają w człowieku na lata – jak blizna, jak echo wystrzału w lesie, które nie cichnie nawet po napisach końcowych. „Rambo: Pierwsza krew” to właśnie ten drugi przypadek. Kino surowe, pełne napięcia, a jednocześnie zaskakująco intymne. Teraz – po latach – wraca tam, gdzie powinno się je oglądać od zawsze: na wielki ekran.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W ramach projektu <strong>Helios RePlay</strong> widzowie znów spotkają Johna J. Rambo – weterana wojny w Wietnamie, który zamiast wdzięczności dostaje od świata coś zupełnie innego: pogardę, niezrozumienie i przemoc.</p><p>To historia zaczyna się niemal banalnie. Rambo trafia do małego miasteczka Hope w stanie Waszyngton. Szuka dawnego przyjaciela, ale znajduje coś innego – mur niechęci. Szeryf Will Teasle widzi w nim nie bohatera, lecz problem. „Włóczęgę”. Kogoś, kogo trzeba się pozbyć.</p><p>I wtedy zaczyna się coś więcej niż kino akcji.</p><p>Bo <strong>„Pierwsza krew” (1982)</strong> – w reżyserii Teda Kotcheffa – to nie tylko opowieść o pościgu. To film o traumie. O człowieku, który wrócił z wojny, ale wojna nie wróciła z niego. Sylvester Stallone stworzył jedną ze swoich najbardziej przejmujących ról – znacznie bardziej dramatyczną niż w „Rockym”. Rambo nie jest tu jeszcze niezniszczalnym bohaterem z późniejszych części. Jest zagubiony, złamany, wściekły.</p><p>Gdy policja zaczyna go upokarzać i brutalnie traktować, coś w nim pęka. Ucieczka do lasu nie jest tylko fizycznym odruchem – to powrót do jedynego świata, który zna i rozumie. Tam obowiązują inne zasady. Tam przestaje być ofiarą.</p><p>Od tej chwili role się odwracają.</p><p>Las staje się sceną niemal pierwotnego starcia: człowieka z systemem, jednostki z instytucją, instynktu z procedurą. Policjanci – uzbrojeni, pewni siebie – nagle stają się bezradni wobec kogoś, kto potrafi przetrwać w każdych warunkach. Rambo nie zabija – co często się zapomina – ale pokazuje, jak cienka jest granica między porządkiem a chaosem.</p><p>Film powstał na podstawie powieści Davida Morrella, ale jego siła tkwi w czymś więcej niż literacki pierwowzór. To jedno z pierwszych hollywoodzkich dzieł, które tak otwarcie mówiło o <strong>losie weteranów wojny w Wietnamie</strong> – ludzi pozostawionych samym sobie, często niezrozumianych przez społeczeństwo, które wolało zapomnieć o wojnie niż zmierzyć się z jej konsekwencjami.</p><p>I właśnie dlatego „Rambo” wciąż działa.</p><p>Nie jako relikt kina lat 80., ale jako opowieść o wykluczeniu, gniewie i potrzebie godności. O tym, co się dzieje, gdy system zawodzi człowieka.</p><p>Projekt <strong>Helios RePlay</strong> trafia tu w punkt. Bo są filmy, których nie powinno się oglądać na małym ekranie między powiadomieniami z telefonu. One potrzebują przestrzeni. Dźwięku, który rezonuje w klatce piersiowej. Obrazu, który wciąga jak gęsty las wokół Hope.</p><p>To także podróż sentymentalna – dla tych, którzy pamiętają pierwsze seanse, i dla młodszych widzów, którzy znają Rambo głównie jako ikonę popkultury. W Heliosie mogą zobaczyć go takim, jakim był na początku: nie legendą, lecz człowiekiem.</p><p>Człowiekiem, który nie chciał wojny.<br>Ale wojna przyszła za nim.</p><p>I właśnie dlatego warto wrócić do tej historii.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[TSUE: bank nie może pobierać odsetek od dodatkowych kosztów kredytu konsumenckiego]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54835,tsue-bank-nie-moze-pobierac-odsetek-od-dodatkowych-kosztow-kredytu-konsumenckiego</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54835,tsue-bank-nie-moze-pobierac-odsetek-od-dodatkowych-kosztow-kredytu-konsumenckiego</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 18:32:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-tsue-bank-nie-moze-pobierac-odsetek-od-dodatkowych-kosztow-kredytu-konsumenckiego-1776962152.jpg</url>
                        <title>TSUE: bank nie może pobierać odsetek od dodatkowych kosztów kredytu konsumenckiego</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54835,tsue-bank-nie-moze-pobierac-odsetek-od-dodatkowych-kosztow-kredytu-konsumenckiego</link>
                    </image><description>Trybunał Sprawiedliwości UE w odpowiedzi na pytania polskiego sądu orzekł w czwartek, że bank nie może pobierać odsetek od dodatkowych kosztów kredytu konsumenckiego. Sprawa dotyczy konsumenta, któremu bank naliczył odsetki nie tylko od wypłaconej kwoty kredytu, ale też od ubezpieczenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>TSUE odpowiedział na pytania prejudycjalne Sądu Rejonowego we Włodawie dotyczące wykładni przepisów dyrektywy w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz dyrektywy w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.</p><p>Sprawa dotyczy konsumenta, któremu bank naliczył odsetki nie tylko od wypłaconej kwoty kredytu konsumenckiego, ale również od składki ubezpieczeniowej. Konsument ten wniósł sprawę do sądu, bo chce spłacić kredyt bez odsetek i innych opłat.</p><p>Polski sąd zapytał TSUE o to, czy w ramach umowy na kredyt bank może naliczać odsetki nie tylko od kwoty faktycznie wypłaconej konsumentowi, ale także od dodatkowych kosztów kredytu (np. ubezpieczenia). Zapytał też, czy konsument musi być jasno poinformowany, że odsetki są liczone od wyższej kwoty niż faktycznie wypłacony mu kredyt.</p><p>TSUE uznał, że naliczanie odsetek od dodatkowych kosztów kredytu konsumenckiego jest sprzeczne z dyrektywą w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Jak podkreślił, „całkowita kwota kredytu” nie może obejmować żadnych kwot przeznaczonych na wywiązanie się z zobowiązań uzgodnionych w ramach danego kredytu, takich jak koszty ubezpieczenia i wszelkiego rodzaju inne opłaty, które konsument jest zobowiązany uiścić.</p><p>Trybunał w Luksemburgu zaznaczył ponadto, że stopa oprocentowania mająca zastosowanie do wszystkich kwot udostępnionych konsumentowi nie obejmuje kwot przeznaczonych przez kredytodawcę na pokrycie kosztów związanych z danym kredytem, które nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi. Bank nie może więc stosować umownej stopy oprocentowania do tych kwot.</p><p>TSUE zauważył jednak, że fakt, iż koszty dodatkowe nie są uwzględnione w całkowitej kwocie kredytu, nie oznacza, że nie mogą one zostać nałożone przez kredytodawcę, na przykład przez proporcjonalnie wyższe oprocentowanie.</p><p>Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[12 osób z zarzutami prania pieniędzy wyłudzonych metodą na pracownika banku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54834,12-osob-z-zarzutami-prania-pieniedzy-wyludzonych-metoda-na-pracownika-banku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54834,12-osob-z-zarzutami-prania-pieniedzy-wyludzonych-metoda-na-pracownika-banku</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 18:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-12-osob-z-zarzutami-prania-pieniedzy-wyludzonych-metoda-na-pracownika-banku-1776961118.jpg</url>
                        <title>12 osób z zarzutami prania pieniędzy wyłudzonych metodą na pracownika banku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54834,12-osob-z-zarzutami-prania-pieniedzy-wyludzonych-metoda-na-pracownika-banku</link>
                    </image><description>Zarzuty prania pieniędzy wyłudzonych metodą na pracownika banku usłyszało 12 osób w wieku od 19 do 56 lat. Zostały one zatrzymane na polecenie Prokuratury Regionalnej w Łodzi. W śledztwie ustalono 104 pokrzywdzonych oszukanych łącznie na 8 mln zł. Podejrzanym grożą kary więzienia do lat 10.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>O zatrzymaniach podejrzanych – 11 mężczyzn i jednej kobiety – które przeprowadzono w Łodzi i innych miejscowościach woj. łódzkiego oraz w woj. mazowieckim, wielkopolskim i dolnośląskim - poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi prok. Krzysztof Kopania.</p><p>Zatrzymania były efektem ustaleń poczynionych w śledztwie prowadzonym pod nadzorem Prokuratury Krajowej przez Dział ds. Cyberprzestępczości Prokuratury Regionalnej w Łodzi oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości – Zarząd w Kielcach, dotyczącym działającej w latach 2023-2025 zorganizowanej grupy przestępczej.</p><p>Specjalizowała się ona w oszustwach internetowych dokonywanych z wykorzystaniem legendy na pracownika banku. Skala tych przestępstw była duża, o czym świadczyć może to, że zgromadzone przez śledczych materiały zawarte są w około 350 tomach akt. Dotychczas ustalono 104 pokrzywdzonych. Zostali oni oszukani na blisko 8 mln zł. Zarzuty przedstawiono 188 osobom, a śledztwo ma charakter rozwojowy.</p><p>Zatrzymane osoby to cudzoziemcy – obywatele Gruzji, Mołdawii, Białorusi, Rosji i Ukrainy. Ich rola polegała na udostępnianiu kont bankowych, które były wykorzystywane do wyłudzania pieniędzy jako rzekome rachunki techniczne banków.</p><p>Podejrzani odpowiadali na zamieszczane w internecie, m.in. na jednym z portali towarzyskich, ogłoszenia o możliwości zarobkowania. Akceptując przedstawioną ofertę współpracy, udostępniali dane swoich rachunków, a także karty bankomatowe oraz kody i hasła, które umożliwiały do nich dostęp. Zwiększali także limity jednorazowych wypłat. W zamian otrzymywali 2-3 proc. od wpływających na ich konta wyłudzonych środków.</p><p>Zarzuty, które usłyszało 12 podejrzanych, dotyczą prania brudnych pieniędzy. Pozyskiwali oni od 20 do 50 tys. zł. Łącznie było to ponad 280 tys. zł.</p><p>Po przesłuchaniach prokurator zastosował wobec wszystkich policyjne dozory i zakazy opuszczania kraju połączone z zatrzymaniem paszportów. Dokonano także zabezpieczenia majątkowego. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dwoje Kolumbijczyków aresztowanych za rozbój; chcieli uciec z Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54833,dwoje-kolumbijczykow-aresztowanych-za-rozboj-chcieli-uciec-z-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54833,dwoje-kolumbijczykow-aresztowanych-za-rozboj-chcieli-uciec-z-polski</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 17:04:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dwoje-kolumbijczykow-aresztowanych-za-rozboj-chcieli-uciec-z-polski-1776961160.png</url>
                        <title>Dwoje Kolumbijczyków aresztowanych za rozbój; chcieli uciec z Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54833,dwoje-kolumbijczykow-aresztowanych-za-rozboj-chcieli-uciec-z-polski</link>
                    </image><description>Para Kolumbijczyków napadła w Tomaszowie Mazowieckim na pracownicę firmy, która ich zatrudniała. Sterroryzowali kobietę nożem i ukradli dwie koperty z wynagrodzeniami. Kryminalni tomaszowskiej komendy schwytali ich na Okęciu w Warszawie tuż przed odlotem do Madrytu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>O rozboju i kilkunastogodzinnym pościgu za podejrzanymi poinformowała w czwartek asp. sztab. Aleksandra Cieślak, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim. Powiedziała, że do napadu na kasjerkę wypłacającą pieniądze cudzoziemcom zatrudnionym w rejonie Tomaszowa Mazowieckiego doszło 20 kwietnia wieczorem w hotelu pracowniczym przy ul. Św. Antoniego. Kobieta przyjechała tam z podzielonymi na koperty wypłatami dla pracowników.</p><p>Podejrzani wiedzieli, kiedy mogą spodziewać się dużego łupu, bo Kolumbijka była zatrudniona w tej firmie (niedawno straciła posadę), a mężczyzna nadal tam pracował. 35-letnia przedstawicielka firmy zatrudniającej cudzoziemców, mieszkańców tego hotelu pracowniczego, wypłacała im wynagrodzenie za pracę. Odbywało się to w ustalonych dniach.</p><p>– W dniu dokonania napadu odbywały się wypłaty wynagrodzeń. Wtedy do pomieszczenia weszła 27-letnia Kolumbijka i zabrała kasjerce dwie koperty z gotówką. Towarzyszący jej 21-letni partner stał w drzwiach pokoju, trzymając w rękach dwa noże. Groził, że ich użyje – opisała przebieg napadu asp. sztab. Aleksandra Cieślak</p><p>Po dokonaniu przestępstwa para uciekła.</p><p>– Kryminalni z tomaszowskiej komendy zatrzymali ich następnego dnia przed południem na Lotnisku Chopina w Warszawie. Byli już w strefie odlotów i mieli wsiąść na pokład samolotu do Madrytu – powiedziała Cieślak.</p><p>Oboje usłyszeli w tomaszowskiej prokuraturze zarzuty dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Sąd zgodził się na aresztowanie ich na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi im do 20 lat pozbawienia wolności. (PAP)</p><p>jus/ joz/</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nowe zasady dotyczące L4 bez rewolucji: przepisy porządkują to, co już wynikało z orzecznictwa]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54832,nowe-zasady-dotyczace-l4-bez-rewolucji-przepisy-porzadkuja-to-co-juz-wynikalo-z-orzecznictwa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54832,nowe-zasady-dotyczace-l4-bez-rewolucji-przepisy-porzadkuja-to-co-juz-wynikalo-z-orzecznictwa</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 13:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nowe-zasady-dotyczace-l4-bez-rewolucji-przepisy-porzadkuja-to-co-juz-wynikalo-z-orzecznictwa-1776943826.png</url>
                        <title>Nowe zasady dotyczące L4 bez rewolucji: przepisy porządkują to, co już wynikało z orzecznictwa</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54832,nowe-zasady-dotyczace-l4-bez-rewolucji-przepisy-porzadkuja-to-co-juz-wynikalo-z-orzecznictwa</link>
                    </image><description>Nowe przepisy dotyczące utraty prawa do zasiłku chorobowego nie wywracają systemu do góry nogami – raczej doprecyzowują i upraszczają zasady, które od lat były już interpretowane przez sądy. Tak ocenia je dr Tomasz Lasocki z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej. Jego zdaniem nie mamy do czynienia z przełomem, ale z próbą jasnego zapisania tego, co dotąd wynikało głównie z praktyki i orzecznictwa.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W połowie kwietnia zaczęły obowiązywać przepisy, które wprost wskazują, że osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim może stracić prawo do zasiłku chorobowego za cały okres L4, jeśli w czasie orzeczonej niezdolności do pracy będzie wykonywać <strong>pracę zarobkową</strong> albo podejmować <strong>aktywność sprzeczną z celem zwolnienia</strong>.</p><p>Jak wyjaśnia ekspert, zasadnicza zmiana polega przede wszystkim na większej przejrzystości. Dla prawników zajmujących się tą tematyką nowe regulacje nie są niczym zaskakującym, bo w dużej mierze powtarzają sposób interpretowania przepisów, który już wcześniej ukształtowały sądy. Teraz jednak mają być po prostu bardziej czytelne dla osób, które same próbują zrozumieć ustawę i swoje obowiązki podczas choroby.</p><p>Jednym z tematów, które dotąd budziły wątpliwości, była kwestia drobnych, sporadycznych czynności wykonywanych podczas zwolnienia. Chodziło na przykład o sytuacje, w których ktoś podpisywał pojedynczy dokument czy fakturę. Nowe przepisy wyraźnie wskazują, że <strong>czynności incydentalne</strong>, podejmowane z powodu ważnych okoliczności, nie są traktowane jako praca zarobkowa – pod warunkiem jednak, że nie wynikają z polecenia pracodawcy.</p><p>W ocenie dr. Lasockiego nie zmienia to istoty systemu. Zmienia raczej sposób jego opisania. To, co wcześniej wymagało znajomości orzeczeń sądowych, teraz zostało wpisane wprost do ustawy.</p><p>Ekspert zwraca uwagę, że podobnie należy patrzeć na aktywność niezgodną z celem zwolnienia. Kluczowe pytanie brzmi: <strong>czy to, co robi osoba na L4, może utrudnić leczenie albo wydłużyć jej nieobecność w pracy?</strong> Jeśli tak, pojawia się ryzyko utraty świadczenia. Znaczenie mają również zalecenia lekarza. Jeżeli pacjent ma wyraźnie zalecone leżenie i odpoczynek, a postępuje inaczej, trudno mówić o przestrzeganiu celu zwolnienia.</p><p>Także w sprawie wyjazdów podczas L4 – jak zaznacza ekspert – nowe przepisy nie przynoszą zasadniczego przewrotu. Już wcześniej obowiązywała zasada, że zwolnienia nie można wykorzystywać w sposób sprzeczny z jego przeznaczeniem. Sama podróż nie musi jeszcze oznaczać naruszenia prawa, ale wszystko zależy od konkretnej sytuacji i charakteru choroby. Inaczej oceniany będzie spokojny spacer przy złamanej ręce, a inaczej daleki wyjazd z ciężkimi bagażami, który może pogorszyć stan zdrowia lub opóźnić powrót do pracy.</p><p>Dr Lasocki podkreśla, że każda taka sprawa nadal będzie oceniana indywidualnie. To oznacza, że nie ma jednego prostego wzoru dla wszystkich przypadków. Ostateczna ocena zależy od okoliczności, rodzaju schorzenia, zaleceń lekarskich i tego, czy dana aktywność rzeczywiście mogła wpłynąć na proces leczenia.</p><p>Jednocześnie ekspert zwraca uwagę na zmianę, która zacznie obowiązywać dopiero od początku <strong>2027 roku</strong> i może mieć znacznie większe praktyczne znaczenie niż obecne doprecyzowania. Chodzi o możliwość korzystania ze zwolnienia lekarskiego tylko w odniesieniu do jednej pracy, przy jednoczesnym wykonywaniu innej – jeśli jej charakter na to pozwala. W praktyce oznacza to, że osoba zatrudniona w kilku miejscach nie będzie automatycznie wyłączana z każdej aktywności zawodowej tylko dlatego, że jednej z nich chwilowo nie może wykonywać.</p><p>Zdaniem dr. Lasockiego to rozwiązanie racjonalne i potrzebne. Do tej pory system działał w sposób mało elastyczny – jeśli pracownik nie mógł wykonywać jednej pracy, często musiał być na zwolnieniu także w drugiej, nawet gdy stan zdrowia pozwalał mu tam normalnie pracować. W efekcie państwo niepotrzebnie wypłacało świadczenia, a pracodawcy tracili pracownika, który mógłby wykonywać część swoich obowiązków.</p><p>Zgodnie z nową definicją <strong>praca zarobkowa</strong> to każda czynność wykonywana w celu osiągnięcia zarobku, niezależnie od podstawy prawnej zatrudnienia. Wyjątek stanowią wspomniane już czynności incydentalne, wymuszone istotnymi okolicznościami. Z kolei <strong>aktywność niezgodna z celem zwolnienia</strong> to każde działanie, które utrudnia leczenie albo wydłuża rekonwalescencję. Nie zalicza się do niej zwykłych czynności życia codziennego ani sporadycznych działań podejmowanych w ważnych sprawach.</p><p>W praktyce oznacza to jedno: nowe przepisy nie tyle zaostrzają reguły gry, ile <strong>porządkują je i nazywają po imieniu</strong>. Dla ubezpieczonych najważniejsze pozostaje to samo co wcześniej – podczas L4 trzeba zachowywać się tak, by nie przedłużać choroby i nie dawać podstaw do uznania, że zwolnienie było wykorzystywane niezgodnie z jego celem.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dyskretna pomoc, która przywraca komfort. Wkładki urologiczne dla mężczyzn – co warto wiedzieć?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54831,dyskretna-pomoc-ktora-przywraca-komfort-wkladki-urologiczne-dla-mezczyzn-co-warto-wiedziec</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54831,dyskretna-pomoc-ktora-przywraca-komfort-wkladki-urologiczne-dla-mezczyzn-co-warto-wiedziec</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 13:07:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dyskretna-pomoc-ktora-przywraca-komfort-wkladki-urologiczne-dla-mezczyzn-co-warto-wiedziec-1776942871.png</url>
                        <title>Dyskretna pomoc, która przywraca komfort. Wkładki urologiczne dla mężczyzn – co warto wiedzieć?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54831,dyskretna-pomoc-ktora-przywraca-komfort-wkladki-urologiczne-dla-mezczyzn-co-warto-wiedziec</link>
                    </image><description>Są tematy, o których wciąż mówi się półgłosem. Jakby należały do sfery wstydu, a nie zdrowia. Tymczasem nietrzymanie moczu u mężczyzn – czy to po zabiegach urologicznych, w przebiegu chorób prostaty, czy wraz z wiekiem – dotyka znacznie większej liczby osób, niż się powszechnie przyznaje. I co ważne: są na to skuteczne, dyskretne rozwiązania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jednym z nich są <strong>wkładki urologiczne dla mężczyzn</strong> – produkt, który dla wielu staje się czymś więcej niż tylko zabezpieczeniem. To często pierwszy krok do odzyskania normalności.</p><h3><strong>Dlaczego wkładki urologiczne to dobre rozwiązanie?</strong></h3><p>Wkładki zostały zaprojektowane specjalnie z myślą o męskiej anatomii. To nie są „zwykłe podpaski” – to <strong>wyspecjalizowany produkt medyczny</strong>, który:</p><ul><li>zapewnia <strong>wysoką chłonność</strong>,</li><li>neutralizuje zapach,</li><li>dopasowuje się do ciała i pozostaje <strong>niewidoczny pod ubraniem</strong>,</li><li>daje poczucie <strong>suchości i bezpieczeństwa przez cały dzień</strong>.</li></ul><p>Dzięki temu można spokojnie wrócić do codziennych aktywności – pracy, spacerów, spotkań. Bez stresu, bez ciągłego sprawdzania, „czy wszystko jest w porządku”.</p><h3><strong>Kiedy warto sięgnąć po wkładki?</strong></h3><p>Najczęściej stosuje się je:</p><ul><li>po operacjach prostaty,</li><li>przy problemach z pęcherzem,</li><li>przy wysiłkowym nietrzymaniu moczu,</li><li>w sytuacjach, gdy pojawiają się pierwsze, sporadyczne epizody.</li></ul><p>Ważne: <strong>to nie jest oznaka słabości</strong>, tylko świadome dbanie o komfort i higienę.</p><h3><strong>Dofinansowanie – nie każdy o tym wie</strong></h3><p>Wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy, że <strong>wkładki urologiczne można kupić taniej dzięki dofinansowaniu</strong>.</p><p>👉 <strong>NFZ (Narodowy Fundusz Zdrowia)</strong> refunduje środki chłonne na podstawie zlecenia od lekarza.<br>👉 Dodatkowo można skorzystać z <strong>PFRON</strong> – szczególnie w przypadku osób z orzeczeniem o niepełnosprawności.</p><p>To realna pomoc finansowa, która pozwala regularnie korzystać z produktów wysokiej jakości bez nadmiernego obciążenia budżetu domowego.</p><h3><strong>Gdzie w Tomaszowie Mazowieckim?</strong></h3><p>Jeśli szukasz sprawdzonego miejsca, gdzie:</p><ul><li>dobierzesz odpowiedni produkt,</li><li>uzyskasz pomoc w realizacji zlecenia NFZ,</li><li>dowiesz się, jak skorzystać z dofinansowania,</li></ul><p>👉 zapraszamy do naszego <strong>sklepu medycznego w Tomaszowie Mazowieckim ul. Słowackie 4</strong></p><p>Podchodzimy do tematu bez skrępowania i z pełnym zrozumieniem. Wiemy, że dla wielu osób to pierwszy krok – dlatego <strong>doradzamy spokojnie, dyskretnie i konkretnie</strong>.</p><h3><strong>Na koniec – najważniejsze</strong></h3><p>Nie warto odkładać tej decyzji.<br>Bo komfort życia to nie luksus – to podstawa.</p><p>A czasem wystarczy niewielka zmiana, by wrócić do normalności.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zarzuty o szarpanie pracownicy w ŚDS. Sprawa dyrektor i radnej Marzanny Popławskiej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54830,zarzuty-o-szarpanie-pracownicy-w-sds-sprawa-dyrektor-i-radnej-marzanny-poplawskiej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54830,zarzuty-o-szarpanie-pracownicy-w-sds-sprawa-dyrektor-i-radnej-marzanny-poplawskiej</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 11:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zarzuty-o-szarpanie-pracownicy-w-sds-sprawa-dyrektor-i-radnej-marzanny-poplawskiej-1776938728.png</url>
                        <title>Zarzuty o szarpanie pracownicy w ŚDS. Sprawa dyrektor i radnej Marzanny Popławskiej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54830,zarzuty-o-szarpanie-pracownicy-w-sds-sprawa-dyrektor-i-radnej-marzanny-poplawskiej</link>
                    </image><description>Czy w Środowiskowym Domu Samopomocy dla Osób Chorych Psychicznie doszło do przypadku użycia przemocy wobec pracownicy socjalnej zatrudnionej w tej instytucji? Tak twierdzi sama poszkodowana i jej koleżanki oraz koledzy z pracy. Naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego dopuścić się miała dyrektor placówki, a równocześnie pisowska radna miejska, Marzanna Popławska.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Środowiskowym Domu Samopomocy w Tomaszowie Mazowieckim od dłuższego czasu narastał konflikt między pracownikami a dyrekcją placówki. Jak wynika z publikacji lokalnych mediów, spór miał charakter poważny i długotrwały, a jego skutki zaczęły wykraczać poza relacje wewnętrzne, wpływając na funkcjonowanie całej jednostki.</p><p>Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia po przeprowadzeniu kontroli, która objęła organizację pracy, jakość świadczonych usług oraz kwalifikacje personelu. Wnioski z niej nie były jednoznacznie pozytywne – wskazano na szereg nieprawidłowości, które mogły rzutować na poziom wsparcia udzielanego osobom korzystającym z placówki. W tym samym czasie utrzymujące się napięcia między kadrą a dyrekcją tylko pogłębiały problem.</p><p>Środowiskowy Dom Samopomocy, jako jednostka powiatowa, pełni szczególną rolę – zapewnia opiekę i terapię osobom z zaburzeniami psychicznymi, często wymagającym stałego wsparcia. W takich miejscach stabilność zespołu, dobra komunikacja i sprawne zarządzanie nie są dodatkiem, lecz fundamentem. Dlatego każdy konflikt, zwłaszcza o takiej skali, budzi uzasadnione pytania o bezpieczeństwo i komfort podopiecznych.</p><p>Z dostępnych informacji wynika, że mimo prób rozwiązania sytuacji, napięcia nie zostały szybko wygaszone. To pokazuje, że problem nie miał charakteru incydentalnego, lecz wpisywał się w szersze trudności organizacyjne. W praktyce oznacza to, że sprawa ŚDS w Tomaszowie Mazowieckim powinna być postrzegana nie tylko jako lokalny spór personalny, ale jako sygnał ostrzegawczy dotyczący zarządzania instytucjami publicznymi, od których zależy jakość życia najbardziej wrażliwych grup mieszkańców.</p><p>Pracownicy ŚDS poszukiwali pomocy u wojewody, Starostów, a także radnych. Wszystko to bezskutecznie. 4-osobowa komisja Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych zbudowana wyłącznie z radnych koalicji KO-PiS, pod przewodnictwem Alicji Zwolak Plichty zrobiła tyle, że w tej sprawie się spotkała i porozmawiała, a właśnie to ta grupa radnych (poza przewodniczącą także Michał Jodłowski i Włodzimierz Justyna) miała największy wpływ na urzędującego wówczas, głównie dzięki ich wsparciu Staroście Węgrzynowskiemu. Robiono wszystko aby tylko nie zaszkodzić przyjaciółce Starosty. Pracownicy miesiącami byli zwodzeni rozmowami, mediacjami i obietnicami.&nbsp;</p><p>Tymczasem konflikt nadal eskaluje. Nowy Starosta powołał zarządzeniem specjalny Zespół ds. oceny organizacji pracy oraz przestrzegania zasad współżycia społecznego w Środowiskowym Domu Samopomocy. Zespół pracuje, wyłuchuje pracowników i zbiera materiały, a jego praca jest utajniona.&nbsp;</p><blockquote><p>Mając na względzie potrzebę zapewniania należytej organizacji pracy w jednostce, a także utrzymywania i kształtowania właściwych relacji w miejscu pracy (opartych na zasadzie wzajemnego szacunku, poszanowania dóbr i praw pracowników oraz uczestników Środowiskowego Domu Samopomocy dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi w Tomaszowie Mazowieckim), a także przeciwdziałania zachowaniom niepożądanym w stosunkach pracowniczych powołuję Zespół ds. oceny organizacji pracy oraz przestrzegania zasad współżycia społecznego w Środowiskowym Domu Samopomocy dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi w Tomaszowie Mazowieckim</p></blockquote><p>Tymczasem wcale nie jest lepiej. Radna - dyrektor w swoim postępowaniu niczego nie zmieniła. Czuje się pewnie, ponieważ jest radną, w dodatku znajduje się w chronionym okresie przedemerytalnym. W dodatku na zapleczu ma kolegów i koleżanki z PiS z Mariuszem Węgrzynowskim na czele, którzy na sesjach gotowi są zawsze krzyczeć, że pani Marzanna Popławska jest dobra, tylko trwa na zorganizowana na nią "nagonka polityczna".&nbsp;</p><p>Dwa dni temu miał miejsce kolejny incyndytent. Tym razem, jak relacjonują pracownicy Ośrodka, pani dyrektor wezwała do siebie jedną z pracownic socjalnych. Doszło do ostrej wymiany zdań, po której miało dojść do "szarpania" pracownicy". Działo się to w obecności innego pracownika, ponieważ personel już nie tylko nagrywa wszystkie rozmowy z M. Popławską do celów dowodowych, ale też nigdy jednoosobowo nie rozmawia ze swoją przełożoną. Dlaczego? Pracownicy twierdzą, że dyrektorka kłamie relacjonując przebieg rozmów.&nbsp;</p><p>Co na to wszystko Marzanna Popławska? Na pytania dyrektorka - radna nie odpowiada. &nbsp;Zapytaliśmy:&nbsp;</p><blockquote><p>Czy Pani radna mogłaby się odnieść do sytuacji, która ponoć wydarzyła się w ŚdŚP? Przygotowuję artykuł na ten temat i chciałbym obiektywnie przedstawić stanowiska stron w tej sprawie. Chodzi mi o zarzut naruszenia przez Panią nietykalności cielesnej jednej z pracownic. Czy zdarzenie takie rzeczywiście miało miejsce? Jeśli tak, to jakie były jego okoliczności? Czy przy zdarzeniu obecne były inne osoby? Czy wcześniej dochodziło do podobnych przypadków agresji? Czy pracownicy zgłaszali je do organu nadrzędnego, czyi Starostwa Powiatowego?</p></blockquote><p>Pracownicy twierdzą, że nie był to odosobniony przypadek. Mówią, że mają też udokumentowany inny, którego świadkiem był zresztą członek zarządu powiatu, Michał Czechowicz, któremu w Zarządzie podlegają tematy związane z polityką społeczną.&nbsp;</p><p>Przedwczorajsze zdarzenie jednak przepełniło miarę cierpliwości. Teoretycznie dyrektor Popławska powinna być w trybie natychmiastowym zwolniona dyscyplinarnie z pracy. Jest to niestety niemożliwe. Zanim wręczy się wypowiedzenie, należy wystąpić do Rady Miejskiej o zgodę na rozwiązanie umowy. Może to trwać miesiącami. Środowiskowy Dom Samopomocy jest instytucją specyficzną, konflikty wśród personelu mają wpływ na podopiecznych.&nbsp;</p><p>Zarząd Powiatu wysłuchał pracowników i sporządzono na tę okoliczność notatki. Złożono też zawiadomienie w tomaszowskiej komendzie policji. Już zabezpieczono nagrania monitoringu. Sprawa wbrew pozorom jest poważna. To nie zwykłe popchnięcie, czy delikatne szturchnięcie. To atak przełożonej na podwładną z użyciem siły fizycznej, co znaczy że policja i prokuratura powinny prowadzić postępowanie z oskarżenia publicznego, a skazanie w takim przypadku jest równoważne z utratą mandatu przez radną.&nbsp;</p><p>Co do tego czasu? Starosta Dariusz Kowalczyk ma możliwość zawieszenia w czynnościach dyrektor ŚdS do czasu wyjaśnienia sprawy i dokładnie to powinien uczyń. &nbsp;Czy to zrobi? Przekonamy się być może już w ciągu najbliższych kilku godzin.&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            <author>mariusz.strzepek@gmail.com (Mariusz Strzępek)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Radni na etatach. Kto tu kogo kontroluje?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54829,radni-na-etatach-kto-tu-kogo-kontroluje</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54829,radni-na-etatach-kto-tu-kogo-kontroluje</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 09:32:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-radni-na-etatach-kto-tu-kogo-kontroluje-1776929773.png</url>
                        <title>Radni na etatach. Kto tu kogo kontroluje?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54829,radni-na-etatach-kto-tu-kogo-kontroluje</link>
                    </image><description>Są takie sprawy, o których wszyscy wiedzą, ale niewielu chce je nazwać wprost. Bo nazwanie ich oznaczałoby przyznanie, że coś w lokalnej demokracji po prostu nie działa. Albo – co gorsza – działa aż za dobrze, tylko nie w interesie mieszkańców. Jedną z takich spraw jest zatrudnianie radnych w instytucjach publicznych, podległych tym samym władzom, które później kontrolują. A właściwie – powinny kontrolować.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Nie ma co owijać w bawełnę: <strong>to nie jest przypadek, to nie jest margines, to jest system</strong>.</p><p>W teorii radny ma reprezentować mieszkańców, patrzeć władzy na ręce, zadawać niewygodne pytania, składać interpelacje, proponować rozwiązania. W praktyce coraz częściej widzimy zupełnie inny obraz: <strong>radny jako pracownik zależny od tej samej władzy, którą powinien nadzorować</strong>. To konflikt interesów wpisany w samą konstrukcję tej relacji.</p><p>W powiecie tomaszowskim ten mechanizm przybrał skalę, która przestaje być niepokojąca, a zaczyna być – bez przesady – <strong>patologiczna</strong>. Mówimy o sytuacji, w której <strong>radni są zatrudniani masowo</strong> w jednostkach podległych samorządowi. Szkoły, spółki, instytucje – lista jest długa. Przypadek? Trudno w to uwierzyć. Bardziej przypomina to starannie utkany układ wzajemnych zależności.</p><p>A zależność jest prosta: masz pracę – masz też powód, żeby nie zadawać pytań.</p><p>Bo jak krytykować pracodawcę, od którego zależy twoje wynagrodzenie? Jak głosować przeciwko decyzjom, które firmuje osoba, od której – pośrednio lub bezpośrednio – zależy twoja zawodowa przyszłość? Jak być niezależnym, kiedy <strong>twoja niezależność kosztuje realne pieniądze i bezpieczeństwo</strong>?</p><p>Efekt? Wystarczy spojrzeć na aktywność części radnych.</p><p><strong>Brak interpelacji. Brak wniosków. Brak inicjatyw.</strong><br>Cisza, która nie jest spokojem – jest raczej pustką.</p><p>Sesje rady zamieniają się w formalność. Głosowania przebiegają szybko, sprawnie, niemal automatycznie. <strong>Jednomyślność staje się normą</strong>, a nie wyjątkiem. Wszystko idzie zgodnie z linią wyznaczoną przez prezydenta czy starostę. Bez sprzeciwu, bez refleksji, bez próby zmiany czegokolwiek.</p><p>To nie jest demokracja lokalna. To jest <strong>mechanizm zatwierdzania decyzji</strong>.</p><p>I tu dochodzimy do sedna pytania, które wielu mieszkańców zadaje sobie coraz częściej:<br><strong>czy radni dbają jeszcze o interes mieszkańców, czy już tylko o własny?</strong></p><p>Odpowiedź nie jest wygodna, ale trudno od niej uciec. Jeśli ktoś przez całą kadencję nie zgłasza inicjatyw, nie zabiera głosu w sprawach ważnych dla ludzi, nie podejmuje tematów trudnych – to trudno mówić o reprezentowaniu kogokolwiek poza samym sobą.</p><p>Bo mieszkańcy mają konkretne problemy.<br>Drogi, transport, brak obwodnicy, inwestycje, które budzą kontrowersje, kwestie środowiskowe, jakość usług publicznych. Tymczasem ze strony części radnych – <strong>cisza</strong>. A jeśli pojawia się aktywność, to raczej w sprawach, które nie naruszają wygodnego status quo.</p><p>Najbardziej niepokojące jest jednak to, że ten model się utrwala. Staje się normą. Młodsi patrzą i uczą się, że tak właśnie wygląda „robienie polityki lokalnej”: <strong>lojalność wobec układu w zamian za stabilizację zawodową</strong>.</p><p>To już nie jest problem pojedynczych osób. To <strong>systemowy mechanizm</strong>, który wypacza sens samorządu. Samorząd miał być najbliżej ludzi, a staje się najbliżej układów.</p><p>Oczywiście – ktoś powie: przecież to legalne. Radny może pracować w jednostce publicznej. I to prawda. Problem polega na tym, że <strong>to, co jest legalne, nie zawsze jest uczciwe wobec mieszkańców</strong>. Prawo wyznacza minimum. Standardy życia publicznego powinny być czymś więcej.</p><p>Bo w tej historii stawką nie są tylko etaty i wynagrodzenia. Stawką jest <strong>zaufanie do państwa na najniższym, najbardziej namacalnym poziomie</strong>. Jeśli mieszkańcy widzą, że radny nie działa, że głosuje zawsze tak samo, że nie reaguje na ich problemy – przestają wierzyć, że ich głos ma jakiekolwiek znaczenie.</p><p>A kiedy znika zaufanie, znika też sens uczestnictwa. Wybory stają się rytuałem bez treści, a samorząd – instytucją bez realnej kontroli społecznej.</p><p>Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ten system nie potrzebuje spektakularnej korupcji. Nie ma tu kopert, nie ma nagrań, nie ma afer na pierwsze strony gazet. Jest coś znacznie trudniejszego do uchwycenia: <strong>miękka zależność, cicha lojalność, brak sprzeciwu</strong>.</p><p>I właśnie dlatego jest tak groźny.</p><p>Bo nie krzyczy.<br>Działa spokojnie.<br>I z roku na rok coraz bardziej oswaja nas z tym, że tak już jest.</p><p>A nie powinno.&nbsp;</p><p>To jednak nie koniec. Bo radni trafiają też do instytucji rządowych oraz po[bliskich samorządów. Kompetencje? Nie są wymagane. O tym jednak będzie kolejny mój felieton</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Długie drzemki u seniorów pod lupą naukowców]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54828,dlugie-drzemki-u-seniorow-pod-lupa-naukowcow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54828,dlugie-drzemki-u-seniorow-pod-lupa-naukowcow</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 09:13:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dlugie-drzemki-u-seniorow-pod-lupa-naukowcow-1776928557.png</url>
                        <title>Długie drzemki u seniorów pod lupą naukowców</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54828,dlugie-drzemki-u-seniorow-pod-lupa-naukowcow</link>
                    </image><description>Coraz dłuższe drzemki w ciągu dnia, częstsze zasypianie i tzw. poranne dosypianie mogą być ważnym sygnałem ostrzegawczym dotyczącym zdrowia osób starszych – wynika z badania opublikowanego na łamach „JAMA Network Open”. Naukowcy podkreślają jednak wyraźnie: chodzi o zależność statystyczną, a nie o dowód, że to właśnie drzemki skracają życie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zespół badaczy z <strong>Mass General Brigham w Bostonie</strong> oraz <strong>Rush University Medical Center w Chicago</strong> ustalił, że u seniorów dłuższy sen w ciągu dnia wiązał się ze wzrostem ryzyka zgonu. Z analizy wynika, że <strong>każda dodatkowa godzina dziennego snu</strong> była powiązana ze wzrostem śmiertelności o około <strong>13 proc.</strong>, a <strong>każda kolejna drzemka</strong> – o około <strong>7 proc.</strong>. Szczególnie zwrócono uwagę na osoby, które najczęściej zasypiały rano – w ich przypadku ryzyko zgonu było o około <strong>30 proc. wyższe</strong> niż u tych, którzy drzemią głównie po południu.</p><p>Autorzy badania zaznaczają jednak, że taki wynik <strong>nie oznacza, iż drzemanie samo w sobie jest niebezpieczne</strong>. Ich zdaniem nadmierna senność w dzień może być raczej objawem innych problemów zdrowotnych – na przykład <strong>chorób przewlekłych</strong>, <strong>zaburzeń snu</strong> albo <strong>rozregulowanego rytmu dobowego</strong>.</p><p>Badanie objęło <strong>1338 osób starszych</strong>, które obserwowano nawet przez <strong>19 lat</strong>. W części tego okresu uczestnicy nosili na nadgarstkach specjalne opaski monitorujące aktywność i odpoczynek. Dzięki temu naukowcy nie musieli opierać się wyłącznie na deklaracjach badanych, ale mogli w sposób obiektywny sprawdzić, <strong>jak długo seniorzy śpią w dzień</strong>, <strong>jak często ucinali sobie drzemki</strong> i <strong>o jakiej porze</strong> najczęściej zasypiali.</p><p>To ważne, bo – jak przypominają autorzy – wcześniejsze badania dotyczące związku między drzemkami a <strong>chorobami sercowo-naczyniowymi</strong>, <strong>neurodegeneracją</strong> czy ogólnym pogorszeniem stanu zdrowia często bazowały głównie na odpowiedziach uczestników. Takie dane bywają mniej precyzyjne. Tym razem wykorzystano bardziej wiarygodną metodę, opartą na rzeczywistym monitorowaniu aktywności.</p><p>Naukowcy sugerują, że tego typu obserwacje mogą w przyszłości pomóc w szybszym wychwytywaniu problemów zdrowotnych u osób starszych. Ich zdaniem <strong>opaski i zegarki monitorujące sen i aktywność</strong> mogłyby stać się narzędziem wspierającym ocenę stanu zdrowia seniorów i umożliwiającym wcześniejszą reakcję, zanim pojawi się wyraźne pogorszenie.</p><p>Badacze uspokajają przy tym, że <strong>krótkie, okazjonalne drzemki</strong> nie są niczym niepokojącym. Wręcz przeciwnie – mogą działać regenerująco. Szacuje się, że z takiej formy odpoczynku korzysta od <strong>20 do 60 proc. seniorów</strong>. Niepokój powinna budzić dopiero sytuacja, gdy potrzeba snu w ciągu dnia pojawia się coraz częściej, drzemki stają się wyraźnie dłuższe albo senior zasypia rano mimo przespanej nocy.</p><p>W praktyce oznacza to jedno: sama drzemka nie jest problemem, ale <strong>nagła zmiana nawyków snu u starszej osoby</strong> może być sygnałem, którego nie warto lekceważyć. Zamiast traktować ją jako zwykłe zmęczenie, lepiej potraktować ją jak wskazówkę, że organizm może domagać się dokładniejszej diagnozy.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Brzustów. Spór o kopalnię piasku rozgrzewa mieszkańców. „Nie oddamy wody, przyrody i przyszłości”]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54827,brzustow-spor-o-kopalnie-piasku-rozgrzewa-mieszkancow-nie-oddamy-wody-przyrody-i-przyszlosci</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54827,brzustow-spor-o-kopalnie-piasku-rozgrzewa-mieszkancow-nie-oddamy-wody-przyrody-i-przyszlosci</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 08:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-brzustow-spor-o-kopalnie-piasku-rozgrzewa-mieszkancow-nie-oddamy-wody-przyrody-i-przyszlosci-1776927333.jpg</url>
                        <title>Brzustów. Spór o kopalnię piasku rozgrzewa mieszkańców. „Nie oddamy wody, przyrody i przyszłości”</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54827,brzustow-spor-o-kopalnie-piasku-rozgrzewa-mieszkancow-nie-oddamy-wody-przyrody-i-przyszlosci</link>
                    </image><description>Spokojna, licząca setki lat wieś pod Tomaszowem Mazowieckim znalazła się w centrum konfliktu, który coraz częściej pojawia się na styku inwestycji i lokalnych społeczności. W Brzustowie (gmina Inowłódz) planowana jest kopalnia piasku o powierzchni około 50 hektarów. Dla jednych to szansa na rozwój i wpływy do budżetu, dla innych – realne zagrożenie dla środowiska, jakości życia i przyszłości regionu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na mapach planistycznych obszar inwestycji oznaczono wyraźnie – prostokątny fragment terenu w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań. Na miejscu jednak nie jest to już abstrakcyjna geometria, lecz przestrzeń codziennego życia. Domy, pola, drogi, pamięć miejsca. „<strong>To nie jest inwestycja gdzieś daleko. To będzie tu, za płotem</strong>” – mówią mieszkańcy, którzy coraz głośniej sprzeciwiają się planom wydobycia.</p><p>Z dokumentów wynika, że procedura administracyjna jest w toku, a inwestor uzyskał już pierwsze decyzje umożliwiające dalsze kroki. Mieszkańcy podnoszą jednak, że <strong>informacja o planowanej kopalni dotarła do nich zbyt późno</strong>, często przypadkowo, już po rozpoczęciu formalnych działań. „<strong>Dowiedzieliśmy się, kiedy sprawy były już zaawansowane. Nie tak powinien wyglądać dialog społeczny</strong>” – słyszymy w Brzustowie.</p><p>Kluczowym argumentem protestujących jest <strong>zagrożenie dla stosunków wodnych</strong>. Eksploatacja piasku oznacza ingerencję w grunt, a ta – zdaniem mieszkańców – może doprowadzić do obniżenia poziomu wód gruntowych. W regionie, który i tak doświadcza skutków suszy i zmian klimatycznych, takie ryzyko budzi uzasadniony niepokój. „<strong>Nie sprzedamy wody za piasek. Bez niej nie ma życia ani rolnictwa</strong>” – podkreślają.</p><p>Obok kwestii środowiskowych pojawia się problem infrastruktury. <strong>Tomaszów Mazowiecki od lat boryka się z brakiem obwodnicy</strong>, co powoduje, że ruch ciężki prowadzony jest przez miasto i okoliczne miejscowości. Planowana kopalnia oznacza intensyfikację transportu – ciężarówki z urobkiem będą musiały korzystać z istniejących dróg.</p><p>To rodzi poważne pytania o konsekwencje dla regionu. <strong>Inowłódz i Spała</strong>, które od lat budują swoją markę jako miejsca o wysokich walorach turystycznych i przyrodniczych, mogą zostać skonfrontowane z zupełnie inną rzeczywistością. Hałas, drgania, emisja spalin i zniszczenia nawierzchni – to scenariusz, którego obawiają się mieszkańcy i przedsiębiorcy. „<strong>Nie da się jednocześnie promować turystyki i wpuszczać setek ciężarówek dziennie</strong>” – mówią.</p><p>Nie można jednak pominąć drugiej strony sporu. Dla <strong>gminy Inowłódz</strong> inwestycja oznacza <strong>wpływy podatkowe i potencjalne ożywienie gospodarcze</strong>. W czasach napiętych budżetów samorządowych takie argumenty mają swoją wagę. Problem polega na tym, że rachunek ekonomiczny nie jest prosty.</p><p>Dochody z podatków mogą zostać w znacznej części skonsumowane przez <strong>koszty eksploatacji i remontów dróg</strong>, a także przez trudne do oszacowania <strong>koszty społeczne i środowiskowe</strong>. Spadek atrakcyjności turystycznej, pogorszenie jakości życia, konflikty społeczne – to elementy, które rzadko pojawiają się w tabelach, ale realnie wpływają na przyszłość gminy. Pytanie, które coraz częściej wybrzmiewa w tej sprawie, brzmi: <strong>czy te koszty i zyski rzeczywiście się zbilansują?</strong></p><p>Protest mieszkańców przybiera zorganizowaną formę. Powstała petycja pod hasłem <strong>„650 lat Brzustowa to więcej niż piasek. Nie oddamy wody, przyrody i przyszłości”</strong>, pod którą zbierane są podpisy. Mieszkańcy zapowiadają, że nie zamierzają odpuścić. „<strong>Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi. Ale nie chcemy, żeby odbywał się naszym kosztem</strong>” – podkreślają.</p><p>Sprawa Brzustowa wpisuje się w szerszy kontekst debat o kierunku rozwoju lokalnego. W regionach takich jak <strong>powiat tomaszowski</strong>, gdzie istotnym zasobem są <strong>walory przyrodnicze, krajobrazowe i turystyczne</strong>, decyzje inwestycyjne wymagają szczególnej rozwagi. Eksploatacja surowców naturalnych jest działalnością legalną i potrzebną, ale jej lokalizacja powinna uwzględniać nie tylko dostępność złoża, lecz także konsekwencje dla ludzi i środowiska.</p><p>Z perspektywy redakcyjnej trudno nie zauważyć, że podobne konflikty często wynikają z niedostatecznej komunikacji i braku realnego dialogu na wczesnym etapie planowania. Tymczasem <strong>rolą samorządu jest godzenie interesów – nie tylko ekonomicznych, ale przede wszystkim społecznych</strong>. Ochrona środowiska i jakości życia mieszkańców nie powinna być traktowana jako przeszkoda, lecz jako fundament zrównoważonego rozwoju.</p><p>Brzustów staje dziś przed wyborem, który w rzeczywistości dotyczy całego regionu. Czy <strong>rozwój oparty na eksploatacji surowców</strong> może współistnieć z <strong>ambicjami turystycznymi i ochroną przyrody</strong>? Czy <strong>Tomaszów Mazowiecki bez obwodnicy</strong> jest gotowy na dodatkowe obciążenie transportowe? I wreszcie – czy decyzje podejmowane dziś nie okażą się zbyt kosztowne w dłuższej perspektywie?</p><p>Na te pytania odpowiedzi wciąż nie ma. Jest za to rosnące napięcie i przekonanie mieszkańców, że stawka jest wysoka. Nie tylko o piasek tu chodzi. Chodzi o <strong>tożsamość miejsca, bezpieczeństwo środowiskowe i przyszłość kolejnych pokoleń</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia wypuściła półfinał z rąk. Pelikan odwrócił losy meczu po dramatycznej dogrywce]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54826,lechia-wypuscila-polfinal-z-rak-pelikan-odwrocil-losy-meczu-po-dramatycznej-dogrywce</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54826,lechia-wypuscila-polfinal-z-rak-pelikan-odwrocil-losy-meczu-po-dramatycznej-dogrywce</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 08:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-wypuscila-polfinal-z-rak-pelikan-odwrocil-losy-meczu-po-dramatycznej-dogrywce-1776925911.jpg</url>
                        <title>Lechia wypuściła półfinał z rąk. Pelikan odwrócił losy meczu po dramatycznej dogrywce</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54826,lechia-wypuscila-polfinal-z-rak-pelikan-odwrocil-losy-meczu-po-dramatycznej-dogrywce</link>
                    </image><description>To był wieczór, który miał smak awansu, a skończył się gorzką puentą. Lechia Tomaszów Mazowiecki, prowadząc do przerwy 2:0, nie zdołała utrzymać przewagi i po emocjonującym, pełnym zwrotów akcji spotkaniu przegrała na wyjeździe z Pelikanem Łowicz 2:4 po dogrywce. Tym samym zielono-czerwoni żegnają się z wojewódzkim Pucharem Polski na etapie ćwierćfinału.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Pierwsza połowa jak z podręcznika – Lechia kontrolowała grę</strong></h2><p>Początek meczu należał wprawdzie do gospodarzy – już w 8. minucie <strong>Vadym Yavorskyi</strong> próbował zaskoczyć efektowną przewrotką – ale była to jedynie zapowiedź jego późniejszego wieczoru, nie dominacji Pelikana.</p><p>Bo potem boisko przejęła <strong>Lechia</strong>. Spokojna w rozegraniu, konsekwentna w ataku pozycyjnym, coraz śmielej zamykała rywali na ich połowie. Brakowało jedynie konkretu – aż do momentu, który odblokował mecz.</p><p>W <strong>26. minucie</strong> po faulu na <strong>Krystianie Kolasie</strong> sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł <strong>Mateusz Kempski</strong> i bezbłędnym strzałem dał prowadzenie gościom.</p><p>Zaledwie dziewięć minut później było już <strong>0:2</strong>. Po dośrodkowaniu <strong>Piotra Gębali</strong> piłka trafiła do <strong>Filipa Zawadzkiego</strong>, który – choć jego uderzenie próbował jeszcze ratować bramkarz – skutecznie podwyższył wynik.</p><p>Lechia schodziła na przerwę z dwubramkową zaliczką i – co ważniejsze – pełną kontrolą nad spotkaniem.</p><h2><strong>Po przerwie – inny Pelikan, inna historia</strong></h2><p>Druga połowa była jak zmiana sceny w teatrze – nagle role się odwróciły.</p><p>Pelikan wyszedł na murawę bardziej agresywny, szybszy, zdeterminowany. Już w <strong>57. minucie</strong> kontaktowego gola zdobył <strong>Adrian Dudziński</strong>, wykorzystując zamieszanie po rzucie wolnym.</p><p>Chwilę później gospodarze mieli szansę na natychmiastowe wyrównanie. Po faulu bramkarza Lechii <strong>Mateusza Awdziewicza</strong> sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł <strong>Tomasz Dąbrowski</strong>, ale… przestrzelił nad poprzeczką.</p><p>To mógł być moment przełamania. Lechia jednak nie potrafiła odzyskać kontroli.</p><p>W <strong>77. minucie</strong> znów dał o sobie znać <strong>Vadym Yavorskyi</strong>, który z bliskiej odległości doprowadził do wyrównania. <strong>2:2</strong> – i mecz zaczynał się od nowa.</p><h2><strong>Dogrywka – moment, w którym Lechia straciła wszystko</strong></h2><p>Gdy regulaminowy czas nie przyniósł rozstrzygnięcia, zaczęła się walka na wytrzymałość – fizyczną i mentalną.</p><p>W tej drugiej lepsi okazali się gospodarze.</p><p>W <strong>97. minucie</strong> <strong>Yavorskyi</strong> uderzył perfekcyjnie z rzutu wolnego, trafiając bezpośrednio do siatki. To był gol, który zmienił układ sił – Lechia musiała gonić wynik, a Pelikan mógł grać swoje.</p><p>Zielono-czerwoni próbowali odpowiedzieć, ale ich akcje były coraz bardziej chaotyczne, pozbawione tej precyzji, którą imponowali w pierwszej połowie.</p><p>Ostateczny cios padł w doliczonym czasie gry. <strong>Kacper Falkowski</strong> wykorzystał wyjście bramkarza Lechii i… strzałem z własnej połowy ustalił wynik na <strong>4:2</strong>. Gol, który przypieczętował dramat tomaszowian.</p><h2><strong>Obraz meczu – historia dwóch połówek</strong></h2><p>To spotkanie można streścić jednym zdaniem:<br>👉 <strong>Lechia zdominowała pierwszą połowę, Pelikan przejął drugą i dogrywkę.</strong></p><p>Zabrakło:</p><ul><li>utrzymania koncentracji,</li><li>kontroli tempa gry po przerwie,</li><li>reakcji na rosnącą presję rywala.</li></ul><h2><strong>Szczegóły meczu</strong></h2><p><strong>Pelikan Łowicz – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:2 (0:2), po dogrywce 4:2</strong></p><p><strong>Bramki:</strong></p><ul><li>Pelikan: <i>Adrian Dudziński 57, Vadym Yavorskyi 77, 97, Kacper Falkowski 120+3</i></li><li>Lechia: <i>Mateusz Kempski 26 (karny), Filip Zawadzki 35</i></li></ul><p><strong>Żółte kartki:</strong></p><ul><li>Lechia: <i>Eryk Kaproń, Daniel Chwałowski</i></li></ul><p><strong>Sędzia:</strong></p><ul><li><i>Mikołaj Kujawski (Łódź)</i></li></ul><h2><strong>Skład Lechii</strong></h2><p>Awdziewicz – Becht, Orzechowski, Król, Kolasa (62. Rosiński) – Gębala (73. Garnysz), Kaproń, Szymczak (74. Chwałowski), Pieńkowski – Kempski (55. Bogusławski), Zawadzki (74. Czapla)</p><h2><strong>Co dalej?</strong></h2><p>Dla Lechii to bolesna lekcja – bo awans był na wyciągnięcie ręki.<br>Ale futbol, jak pisał kiedyś Eduardo Galeano, <i>„to opowieść o pamięci krótszej niż wynik końcowy”</i>.</p><p>W Tomaszowie zostaje jedno pytanie:<br>👉 jak zamienić dobrą grę w pierwszej połowie w zwycięstwo trwające 90 minut – albo i więcej?</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 23 kwietnia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54825,dzis-w-kraju-i-na-swiecie-czwartek-23-kwietnia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54825,dzis-w-kraju-i-na-swiecie-czwartek-23-kwietnia</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 07:24:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dzis-w-kraju-i-na-swiecie-czwartek-23-kwietnia-1776923518.png</url>
                        <title>Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 23 kwietnia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54825,dzis-w-kraju-i-na-swiecie-czwartek-23-kwietnia</link>
                    </image><description>Świt przyszedł dziś o godz. 5.24, zachód zaplanował się na 19.45 – dzień długi, jakby chciał pomieścić więcej historii niż zwykle. W kalendarzu imiona o ciężarze tradycji: Jerzy, Wojciech, Helena, Gabriela. W powietrzu – coś pomiędzy Szekspirowską frazą a rytmem „Let’s Dance” Bowiego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>📜 <strong>Kalendarium historyczne – od lokacji miast po dramaty XX wieku</strong></h2><p>Są daty, które brzmią jak początek rozdziału.<br><strong>1253 rok</strong> – <strong>akt lokacyjny Poznania na prawie niemieckim</strong>. Decyzja książąt <strong>Bolesława Pobożnego i Przemysła I</strong> była czymś więcej niż administracyjnym zapisem – była fundamentem miasta, które przez wieki stanie się jednym z filarów polskości.</p><p>Kilka dekad później, <strong>1313 rok</strong>, pojawia się <strong>pierwsza pisemna wzmianka o Warszawie</strong>. W dokumencie księcia Siemowita II brzmi określenie „<strong>pan warszawski</strong>”. Dziś trudno uwierzyć, że stolica zaczynała od jednego zdania.</p><p>A potem <strong>1564 rok</strong> – rodzi się <strong>William Shakespeare</strong>. Człowiek, który nauczył świat mówić o miłości, zdradzie i władzy tak, jakby każde zdanie było ostrzem. Umiera w <strong>1616 roku</strong>, dokładnie w rocznicę swoich urodzin – jakby zamknął własny dramat.</p><p>XX wiek przynosi już cięższe nuty.</p><p><strong>1937 rok</strong> – Sejm ustanawia <strong>Święto Niepodległości 11 listopada</strong>, wiążąc je „po wsze czasy” z imieniem <strong>Józefa Piłsudskiego</strong>. To zapis nie tylko prawny, ale symboliczny – państwo pisze własną pamięć.</p><p><strong>1941 rok</strong> – pierwszy wyrok <strong>śmierci głodowej w KL Auschwitz</strong>, wydany przez komendanta <strong>Rudolfa Höessa</strong>. Data, która brzmi jak wyrok na człowieczeństwo.</p><p><strong>1943 rok</strong> – dramaty nakładają się na siebie.<br>W warszawskim getcie <strong>Żydowska Organizacja Bojowa</strong> wzywa Polaków do wspólnej walki o „<strong>honor i godność</strong>”. Słowa, które do dziś brzmią jak echo przez historię.</p><p>Tego samego roku, w <strong>Janowej Dolinie na Wołyniu</strong>, oddziały <strong>UPA</strong> mordują około <strong>600 Polaków</strong>. Jedna z tych dat, których nie da się opowiedzieć bez ciszy między zdaniami.</p><p>W nowszej historii pojawiają się już inne akcenty:</p><ul><li><strong>1990</strong> – rejestracja <strong>ZHR</strong></li><li><strong>1992</strong> – ustawa o trybie uchwalenia <strong>Konstytucji RP</strong></li></ul><p>Państwo próbuje się układać na nowo – już nie w ogniu, lecz w zapisach prawa.</p><h2>🎸 <strong>Kalendarium muzyczne – od Komedy po Houston</strong></h2><p>Ten dzień gra jak dobrze złożona playlista.</p><p><strong>Roy Orbison</strong> – głos, który w „<strong>Pretty Woman</strong>” stał się globalnym refrenem.<br><strong>Jerzy Filar</strong> – twórca piosenki poetyckiej, tej cichej, ogniskowej, polskiej.</p><p>Rockowe struny napina <strong>Steve Clark</strong> z Def Leppard, a gdzieś obok <strong>Rolling Stones</strong> wypuszczają „<strong>Sticky Fingers</strong>” – album, który pachnie buntem i Nowym Jorkiem Warhola.</p><p>I nagle jazz:<br><strong>Krzysztof Komeda</strong> – jego „<strong>Kołysanka Rosemary</strong>” to nie tylko muzyka, to klimat kina Polańskiego, który wnika pod skórę.</p><p>Lata 80. przynoszą triumf popu:</p><ul><li><strong>David Bowie – „Let’s Dance”</strong></li><li><strong>Whitney Houston – siedem numerów jeden z rzędu</strong></li></ul><p>A później już współczesność:<br><strong>Lauri Ylönen (The Rasmus)</strong> i „<strong>In The Shadows</strong>” – hymn pokolenia początku XXI wieku.</p><h2><strong>Kraj – Katowice centrum rozmów o przyszłości</strong></h2><p>W Katowicach trwa <strong>Europejski Kongres Gospodarczy (EKG)</strong> – wydarzenie, które coraz bardziej przypomina scenę, na której ścierają się wizje przyszłości.</p><p>Dziś drugi dzień, a na agendzie tematy ciężkie jak stal:<br><strong>energetyka jądrowa, ceny energii, cyfryzacja przemysłu, sektor kosmiczny</strong>.</p><p>Wśród uczestników:<br><strong>Krzysztof Gawkowski, Barbara Nowacka, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz</strong>.</p><p>Skala wydarzenia robi wrażenie:<br>blisko <strong>220 sesji</strong>, <strong>19 ścieżek tematycznych</strong>, sześć głównych nurtów – od <strong>transformacji klimatycznej</strong> po <strong>geopolityczną podmiotowość UE</strong>.</p><p>To nie jest konferencja. To próba odpowiedzi na pytanie: <i>dokąd zmierza Europa?</i></p><h2><strong>Zagranica – dyplomacja, wojna i napięcia</strong></h2><h3><strong>Tusk na Cyprze – Europa w cieniu konfliktów</strong></h3><p>Premier <strong>Donald Tusk</strong> bierze udział w <strong>nieformalnym posiedzeniu Rady Europejskiej</strong> na Cyprze.</p><p>Na stole tematy, które nie znoszą półcieni:</p><ul><li><strong>wojna w Ukrainie</strong></li><li><strong>sytuacja na Bliskim Wschodzie</strong></li><li><strong>kryzys energetyczny</strong></li></ul><p>Spotkania z <strong>Ursulą von der Leyen</strong>, <strong>Wołodymyrem Zełenskim</strong> i liderami regionu mają jeden cel – wyjście z impasu, także w sprawie <strong>budżetu UE na lata 2028–2034</strong>.</p><p>W tle rośnie obawa: przedłużający się konflikt może zachwiać <strong>bezpieczeństwem energetycznym Europy</strong>.</p><h3><strong>Waszyngton – rozmowy Izraela i Libanu</strong></h3><p>W stolicy USA druga runda rozmów między <strong>Izraelem a Libanem</strong>.</p><p>To spotkania historyczne – pierwsze na tak wysokim szczeblu od <strong>1993 roku</strong>.<br>Po ogłoszonym przez USA rozejmie pojawia się nadzieja na coś więcej niż ciszę broni.</p><p>Ale stawka jest jasna:<br><strong>Izrael chce rozbrojenia Hezbollahu</strong>, a region wciąż balansuje na granicy eskalacji.</p><h3>⚖️ <strong>TSUE – ważne pytania o kredyty</strong></h3><p><strong>Trybunał Sprawiedliwości UE</strong> zajmie się sprawą, która dotyczy tysięcy Polaków.</p><p>Kluczowe pytanie:<br>czy bank może naliczać odsetki także od <strong>dodatkowych kosztów kredytu</strong>, a nie tylko od kwoty wypłaconej klientowi?</p><p>I jeszcze ważniejsze:<br>czy brak jasnej informacji o tym mechanizmie narusza <strong>prawa konsumenta</strong>?</p><p>To orzeczenie może zmienić praktykę rynku finansowego.</p><h3>⛪ <strong>Papież Leon XIV wraca do Rzymu</strong></h3><p>Kończy się <strong>11-dniowa podróż papieża Leona XIV po Afryce</strong>.</p><p>Ostatnia msza w <strong>Malabo (Gwinea Równikowa)</strong>, potem powrót do Rzymu.<br>Na pokładzie samolotu – konferencja prasowa.</p><p>Wizyta obejmowała m.in. <strong>Algierię, Kamerun, Angolę</strong> – była trzecią zagraniczną podróżą pontyfikatu.</p><h2>🔚 <strong>Na koniec dnia</strong></h2><p>Od lokacji średniowiecznych miast, przez dramaty wojny, po współczesne negocjacje o przyszłość Europy – <strong>23 kwietnia</strong> układa się w opowieść o świecie, który nieustannie szuka równowagi.</p><p>Między historią a teraźniejszością.<br>Między konfliktem a nadzieją.</p> ]]></content:encoded>
            </item></channel>
</rss>
