<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.nasztomaszow.pl/rss/articles/pl/74/na-sygnale" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - Na sygnale - NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa ]]></title>
        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykuly/74/na-sygnale</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa]]></copyright>
        <lastBuildDate>Mon, 10 Aug 2026 09:22:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56145,kradziezy-sklepowych-jest-mniej-ale-rosnie-udzial-przestepstw-co-naprawde-oznacza-prog-800-zl</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56145,kradziezy-sklepowych-jest-mniej-ale-rosnie-udzial-przestepstw-co-naprawde-oznacza-prog-800-zl</guid>
            <pubDate>Mon, 10 Aug 2026 09:22:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-kradziezy-sklepowych-jest-mniej-ale-rosnie-udzial-przestepstw-co-naprawde-oznacza-prog-800-zl-1786348180.png</url>
                        <title>Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56145,kradziezy-sklepowych-jest-mniej-ale-rosnie-udzial-przestepstw-co-naprawde-oznacza-prog-800-zl</link>
                    </image><description>W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>108 tysięcy zdarzeń w ciągu pół roku</strong></h2><p>Według danych Policji opisanych przez „Rzeczpospolitą” w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku odnotowano około <strong>108 tys. kradzieży sklepowych</strong>. To o <strong>18,6 proc. mniej</strong> niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.</p><p>Za wyraźnym spadkiem stoją jednak przede wszystkim czyny klasyfikowane jako wykroczenia. Ich liczba zmniejszyła się z <strong>114,3 tys. do 90,65 tys.</strong>, czyli o 20,9 proc. Znacznie słabiej spadła liczba przestępstw – z 18,4 tys. do 17,5 tys., a więc zaledwie o 4,9 proc.</p><p>W efekcie udział przestępstw we wszystkich ujawnionych kradzieżach sklepowych wzrósł z <strong>13,9 proc. w pierwszym półroczu 2025 roku do 16,2 proc. rok później</strong>. Innymi słowy: kradzieży jest mniej, ale poważniejsze prawnie przypadki stanowią coraz większą część całego problemu.</p><p>To ważne zastrzeżenie: przedstawione dane nie pokazują średniej wartości skradzionego towaru. Nie można więc na ich podstawie stwierdzić, że każda przeciętna kradzież stała się droższa. Można natomiast powiedzieć, że <strong>znacznie szybciej ubywa drobnych wykroczeń niż czynów przekraczających granicę odpowiedzialności karnej</strong>.</p><h2><strong>Duże sklepy nadal dominują w statystykach</strong></h2><p>Spadek widoczny jest zarówno w małych placówkach, jak i w supermarketach, dyskontach oraz hipermarketach. Liczba wykroczeń w sklepach małopowierzchniowych zmniejszyła się o 21,8 proc., a w wielkopowierzchniowych – o 20,7 proc.</p><p>Mimo tego duże sklepy nadal odpowiadają za ponad <strong>83 proc. wszystkich ujawnionych wykroczeń kradzieży sklepowej</strong>. Nie musi to oznaczać wyłącznie większej aktywności sprawców. Znaczenie ma również skala sprzedaży, liczba klientów oraz skuteczność monitoringu, ochrony i systemów rejestrujących podejrzane zachowania. Im dokładniejsze zabezpieczenia, tym więcej zdarzeń trafia do oficjalnych statystyk.</p><p>Robert Biegaj ze Shopfully Poland zwraca uwagę, że sprawcy mogą częściej koncentrować się na towarach droższych, niewielkich i łatwych do dalszej sprzedaży. W policyjnych komunikatach regularnie pojawiają się alkohol, perfumy, kosmetyki, odzież i niewielka elektronika – przedmioty, które można szybko wynieść i stosunkowo łatwo spieniężyć.</p><h2><strong>800 zł – granica między wykroczeniem a przestępstwem, nie między karą a bezkarnością</strong></h2><p>Od 1 października 2023 roku obowiązuje podwyższony próg rozdzielający wykroczenie od przestępstwa kradzieży. Zgodnie z <strong>art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń</strong>, zabranie cudzej rzeczy ruchomej o wartości <strong>nieprzekraczającej 800 zł</strong> jest wykroczeniem. Sprawcy grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna.</p><p>Dopiero przekroczenie tej wartości powoduje co do zasady kwalifikację czynu jako przestępstwa kradzieży z <strong>art. 278 § 1 Kodeksu karnego</strong>, zagrożonego karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Dokładnie 800 zł nadal mieści się więc w granicy wykroczenia; przestępstwo zaczyna się powyżej tej kwoty.</p><p>Nie istnieje jednak żaden „bon na kradzież do 800 zł”. Wykroczenie również jest czynem zabronionym i może zakończyć się postępowaniem, karą oraz obowiązkiem zapłaty równowartości skradzionego mienia.</p><p>Co więcej, powtarzanie kradzieży o wartości niższej niż 800 zł nie zawsze oznacza, że każda sprawa będzie rozpatrywana oddzielnie. <strong>Art. 12 § 2 Kodeksu karnego</strong> pozwala potraktować jak jedno przestępstwo serię umyślnych wykroczeń przeciwko mieniu, jeżeli zostały popełnione w krótkich odstępach czasu, przy wykorzystaniu tej samej lub podobnej sposobności albo w podobny sposób, a łączna wartość mienia przekracza próg odpowiedzialności karnej. Nie dzieje się to automatycznie – każdorazowo muszą zostać spełnione przesłanki ustawowe.</p><h2><strong>Tomaszowska sprawa pokazała, jak działa seria kradzieży</strong></h2><p>Ten mechanizm nie jest abstrakcyjnym zapisem z prawniczego podręcznika. W lutym 2024 roku kierownik jednego z dyskontów w <strong>Tomaszowie Mazowieckim</strong> ujął 29-letniego mężczyznę, który ukradł dwie butelki markowego alkoholu o wartości przekraczającej 300 zł.</p><p>Gdyby spojrzeć wyłącznie na to jedno zdarzenie, chodziłoby o kwotę znacznie niższą niż ustawowy próg. Dalsze czynności tomaszowskich kryminalnych wykazały jednak, że od 25 listopada 2023 roku mężczyzna miał dokonać łącznie <strong>dziesięciu podobnych kradzieży</strong>, a suma strat przekroczyła 2 tys. zł. Podejrzany usłyszał zarzut zagrożony karą do pięciu lat pozbawienia wolności.</p><p>Lokalny przypadek dobrze pokazuje, dlaczego pojedynczej ceny nie można odrywać od całego sposobu działania sprawcy. Kradzież to nie gra, w której wystarczy pilnować, aby każdorazowo nie przekroczyć liczby zapisanej w kodeksie. Monitoring, dokumentacja kolejnych strat i porównywanie sposobu działania mogą połączyć pozornie drobne incydenty w jedną znacznie poważniejszą sprawę.</p><h2><strong>Mniej zdarzeń nie oznacza końca problemu</strong></h2><p>Spadek o niemal 19 proc. jest zauważalny i dla handlu niewątpliwie pozytywny. Trudno jednak otwierać szampana, skoro cięższa część statystyki pozostaje odporna na gwałtowną poprawę.</p><p>Dane mogą oznaczać, że skuteczniejsze zabezpieczenia ograniczają przypadkowe i impulsywne kradzieże. Mogą też wskazywać na zmianę zachowań części sprawców: rzadsze działanie, ale wybór droższego towaru, powtarzalność oraz nastawienie na późniejszą sprzedaż. Na podstawie samych liczb nie można rozstrzygnąć, jak duży udział mają w tym bieda, uzależnienia, przypadkowy impuls czy chłodna kalkulacja.</p><p>Jedno jest pewne: <strong>liczba kradzieży spada szybciej niż ich ciężar prawny</strong>. Dla właścicieli sklepów, pracowników ochrony i policjantów oznacza to, że coraz ważniejsze staje się nie tylko zatrzymanie sprawcy przy jednej kasie, ale również odtworzenie całej historii jego wcześniejszych wizyt. Czasami dopiero wtedy pozornie mały ubytek z półki układa się w znacznie większą opowieść.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56138,piec-interwencji-jednego-dnia-na-zalewie-sulejowskim-ratownicy-apeluja-o-ostroznosc</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56138,piec-interwencji-jednego-dnia-na-zalewie-sulejowskim-ratownicy-apeluja-o-ostroznosc</guid>
            <pubDate>Sun, 09 Aug 2026 14:41:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-piec-interwencji-jednego-dnia-na-zalewie-sulejowskim-ratownicy-apeluja-o-ostroznosc-1786279838.png</url>
                        <title>Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56138,piec-interwencji-jednego-dnia-na-zalewie-sulejowskim-ratownicy-apeluja-o-ostroznosc</link>
                    </image><description>Sobota na Zalewie Sulejowskim była pracowita dla ratowników WOPR z Tomaszowa Mazowieckiego. W ciągu jednego dyżuru odnotowano pięć interwencji, a ich przebieg pokazuje, jak bardzo niski stan wody i letni ruch na zbiorniku zwiększają ryzyko.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Pracowita sobota na wodzie</h2><p>Ratownicy WOPR w Tomaszowie Mazowieckim podsumowali sobotni dyżur na Zalewie Sulejowskim, który trwał do godziny 22.00. Zabezpieczenie akwenu realizowały <strong>dwa trzyosobowe zespoły</strong>. W ciągu dnia odnotowano pięć interwencji, w tym dwie techniczne. Z przekazanych informacji wynika, że część zdarzeń miała charakter medyczny, a część była związana z problemami jednostek pływających na akwenie.</p><p>To kolejny sygnał, że wakacyjny wypoczynek nad wodą wymaga nie tylko rozwagi, ale też stałego dostosowania się do warunków panujących na zbiorniku. Ratownicy zwracają uwagę, że nasila się liczba interwencji technicznych, co w dużej mierze ma związek z obniżonym poziomem wody.</p><h2>Jak wyglądały interwencje</h2><p>Pierwsze zgłoszenie wpłynęło o godzinie 11.00 z plaży przy molo. Poszkodowany doznał <strong>rozcięcia stopy</strong> o ostry element znajdujący się w wodzie. Ratownicy udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy, a następnie odnaleźli przyczynę zdarzenia. Było nią denko szklanej butelki.</p><p>O godzinie 12.15 pomocy wymagał rower wodny z trzema osobami na pokładzie w rejonie Borek w Swolszewicach Małych. Sprzęt osiadł na mieliźnie przy trzcinach i został odholowany na pływalną wodę. Kolejna interwencja techniczna miała miejsce o godzinie 16.31 w Zatoce Łan, gdzie łódź motorowa również utknęła na mieliźnie. Ratownicy pomogli jej zejść z płycizny.</p><p>O godzinie 17.45 pomoc wezwał użytkownik deski SUP, który znajdował się na środku zbiornika i nie miał siły, by ponownie wejść na deskę. W tym przypadku ratownicy ponownie przypomnieli o konieczności posiadania i zakładania kamizelek asekuracyjnych. Ostatnie zgłoszenie, o godzinie 19.40, dotyczyło ukąszenia na plaży w Smardzewicach. Także tutaj udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy.</p><h2>Niski stan wody to realne zagrożenie</h2><p>W komunikacie ratownicy wyraźnie podkreślili, że zwiększona liczba interwencji technicznych nie jest przypadkowa. <strong>Niski stan wody</strong> powoduje, że na zbiorniku łatwiej natknąć się na mielizny, płycizny i inne utrudnienia, które w normalnych warunkach są mniej odczuwalne dla użytkowników łodzi, rowerów wodnych czy desek.</p><p>Ma to znaczenie zwłaszcza na akwenie o dużym natężeniu ruchu. WOPR przypomina, że na Zalewie Sulejowskim jest dużo jednostek silnikowych, dlatego potrzebne są wzmożona czujność, rozwaga i przewidywanie sytuacji. Nieostrożność może skończyć się nie tylko uszkodzeniem sprzętu, ale też zagrożeniem dla zdrowia i życia osób wypoczywających nad wodą.</p><h2>Apel do wypoczywających nad Zalewem Sulejowskim</h2><p>Z sobotnich zdarzeń płynie prosty wniosek: nawet pozornie drobna sytuacja może szybko przerodzić się w problem wymagający interwencji ratowników. Ostre przedmioty w wodzie, osiadanie na mieliźnie, zmęczenie na desce czy urazy na plaży to zdarzenia, których często można uniknąć dzięki podstawowym zasadom bezpieczeństwa.</p><p>Ratownicy apelują, by odpowiednio wyposażać jednostki pływające w sprzęt asekuracyjny i ratunkowy oraz środki komunikacji. Ważne jest także bieżące obserwowanie warunków na wodzie i zachowanie szczególnej ostrożności przy obniżonym lustrze wody. W sezonie letnim, gdy nad Zalew Sulejowski przyjeżdża wielu mieszkańców regionu, odpowiedzialne zachowanie każdego użytkownika akwenu ma znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich.</p><p>W razie zagrożenia nad wodą można korzystać z numeru ratunkowego <strong>601 100 100</strong> lub numeru alarmowego <strong>112</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56093,ewakuacja-i-zadymienie-w-scenariuszu-cwiczen-sluzby-sprawdzaly-gotowosc-w-tomaszowie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56093,ewakuacja-i-zadymienie-w-scenariuszu-cwiczen-sluzby-sprawdzaly-gotowosc-w-tomaszowie</guid>
            <pubDate>Thu, 06 Aug 2026 00:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-ewakuacja-i-zadymienie-w-scenariuszu-cwiczen-sluzby-sprawdzaly-gotowosc-w-tomaszowie-1785989561.png</url>
                        <title>Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56093,ewakuacja-i-zadymienie-w-scenariuszu-cwiczen-sluzby-sprawdzaly-gotowosc-w-tomaszowie</link>
                    </image><description>W Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym Tomaszowskiego Centrum Zdrowia przeprowadzono ćwiczenia ewakuacyjne z udziałem straży pożarnej i ratownictwa medycznego. Celem było sprawdzenie procedur oraz współpracy służb w sytuacji zagrożenia pożarowego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Ćwiczenia na terenie Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego</h2><p>23 lipca 2026 roku na terenie Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego Tomaszowskiego Centrum Zdrowia przy ulicy Niskiej 14 odbyły się ćwiczenia z praktycznego sprawdzenia organizacji i warunków ewakuacji. W działaniach uczestniczyły służby ratownicze oraz przedstawiciele placówki, a głównym założeniem było zweryfikowanie, jak personel i współpracujące jednostki reagują w sytuacji zagrożenia pożarowego.</p><p>Jak podkreślono w komunikacie placówki, <strong>bezpieczeństwo pacjentów i personelu pozostaje priorytetem</strong>. Tego typu działania nie są więc formalnością, ale elementem przygotowania do sytuacji, które wymagają szybkich decyzji, sprawnej komunikacji i ścisłego przestrzegania procedur.</p><h2>Scenariusz obejmował ewakuację i zadymienie</h2><p>Przygotowany scenariusz zakładał ewakuację pacjentów i personelu z parteru budynku, a także wystąpienie zadymienia w piwnicy. To właśnie takie warunki pozwalają sprawdzić nie tylko znajomość zasad postępowania, ale również praktyczną organizację działań w obiekcie o szczególnej specyfice, jakim jest placówka opiekuńczo-medyczna.</p><p>W ćwiczeniach uczestniczyli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Tomaszowie Mazowieckim, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz przedstawiciele i obserwatorzy Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Istotnym elementem było także zapoznanie strażaków z układem obiektu i jego funkcjonowaniem, co może mieć znaczenie w przypadku rzeczywistej interwencji.</p><p><strong>Współpraca wszystkich służb zgodnie z obowiązującymi procedurami</strong> była jednym z kluczowych punktów całego przedsięwzięcia. W praktyce to właśnie koordynacja działań między personelem placówki, strażą pożarną i ratownikami medycznymi decyduje o skuteczności reakcji w kryzysie.</p><h2>Dlaczego takie ćwiczenia są ważne</h2><p>W przypadku obiektów medycznych i opiekuńczych ewakuacja należy do najbardziej wymagających działań. Pacjenci często potrzebują wsparcia personelu, a każda minuta ma znaczenie. Regularne ćwiczenia pozwalają więc nie tylko odświeżyć wiedzę, ale przede wszystkim wychwycić ewentualne słabsze punkty organizacyjne i poprawić przebieg przyszłych działań.</p><p>Z perspektywy lokalnej takie wydarzenia pokazują również, jak ważna jest codzienna gotowość instytucji publicznych i służb działających na terenie Tomaszowa Mazowieckiego. Choć ćwiczenia mają charakter kontrolowany, ich sens pozostaje bardzo praktyczny: chodzi o to, by w razie realnego zagrożenia każdy uczestnik wiedział, co robić i z kim współpracować.</p><p>Według informacji przekazanych przez Tomaszowskie Centrum Zdrowia, regularne sprawdzanie procedur ma służyć zwiększaniu bezpieczeństwa pacjentów i personelu oraz doskonaleniu reakcji w sytuacjach kryzysowych. To podejście, które w placówkach ochrony zdrowia ma szczególne znaczenie, bo przygotowanie organizacyjne bywa równie ważne jak wyposażenie techniczne.</p><h2>Wspólna gotowość ma znaczenie</h2><p>Po zakończeniu ćwiczeń placówka podziękowała wszystkim uczestnikom za profesjonalizm, zaangażowanie i sprawny przebieg działań. Tego rodzaju podsumowanie nie jest jedynie kurtuazją. W praktyce pokazuje, że skuteczne bezpieczeństwo buduje się zespołowo, poprzez powtarzalne szkolenia, sprawdzanie procedur i współpracę różnych instytucji.</p><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego to sygnał, że lokalne służby oraz personel medyczny przygotowują się nie tylko do codziennej pracy, ale również do sytuacji nadzwyczajnych. A właśnie w takich momentach <strong>sprawdzone procedury i szybka współpraca</strong> mogą decydować o zdrowiu i życiu ludzi.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Gwałtowna pogoda nad Zalewem Sulejowskim. Dwie skuteczne interwencje policyjnego patrolu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56080,gwaltowna-pogoda-nad-zalewem-sulejowskim-dwie-skuteczne-interwencje-policyjnego-patrolu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56080,gwaltowna-pogoda-nad-zalewem-sulejowskim-dwie-skuteczne-interwencje-policyjnego-patrolu</guid>
            <pubDate>Tue, 04 Aug 2026 23:45:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-gwaltowna-pogoda-nad-zalewem-sulejowskim-dwie-skuteczne-interwencje-policyjnego-patrolu-1785880269.png</url>
                        <title>Gwałtowna pogoda nad Zalewem Sulejowskim. Dwie skuteczne interwencje policyjnego patrolu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56080,gwaltowna-pogoda-nad-zalewem-sulejowskim-dwie-skuteczne-interwencje-policyjnego-patrolu</link>
                    </image><description>Spokojny wypoczynek nad wodą może w kilka minut zamienić się w walkę z żywiołem. W sobotę nad Zalewem Sulejowskim policjanci dwukrotnie ruszali z pomocą osobom, które z powodu nagłego załamania pogody znalazły się w niebezpieczeństwie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Dwa groźne zdarzenia jednego dnia</h2><p>Miniona sobota nad Zalewem Sulejowskim pokazała, jak szybko warunki pogodowe mogą zagrozić osobom wypoczywającym na wodzie. Policjanci pełniący służbę na akwenie interweniowali dwukrotnie wobec osób, które nie były w stanie samodzielnie poradzić sobie w trudnej sytuacji. Oba zdarzenia zakończyły się szczęśliwie, ale ich przebieg stanowi wyraźne ostrzeżenie dla wszystkich korzystających z letniego wypoczynku w regionie.</p><p>Pierwsza interwencja miała miejsce około godziny piętnastej w rejonie Zatoki Trzebiatów. Do funkcjonariuszy podpłynął mężczyzna poruszający się skuterem wodnym i poinformował o wywróceniu łodzi żaglowej w pobliżu Karolinowa. Patrol natychmiast udał się we wskazane miejsce.</p><p>Na miejscu policjanci zastali wywróconą jednostkę oraz dwie osoby znajdujące się w wodzie. Zostały one bezpiecznie podjęte na pokład policyjnej łodzi. Jak wynika z przekazanych informacji, żeglarz i pasażerka mieli założone kamizelki asekuracyjne, nie odnieśli obrażeń i nie wymagali pomocy medycznej. Przy wsparciu ratowników wodnych żaglówkę postawiono na wodzie, a następnie odholowano do portu, z którego została wypożyczona.</p><h2>Załamanie pogody i poszukiwania roweru wodnego</h2><p>Drugie zgłoszenie wpłynęło około godziny osiemnastej od właściciela wypożyczalni sprzętu wodnego przy plaży Omega w Smardzewicach. Z jego relacji wynikało, że wypożyczony rower wodny z czteroosobową załogą nie wrócił do portu. W tym samym czasie nad Zalewem Sulejowskim doszło do gwałtownego pogorszenia pogody.</p><p>Pojawił się silny, porywisty wiatr, intensywne opady deszczu oraz grad. W takich warunkach nawet z pozoru bezpieczny sprzęt rekreacyjny może stać się trudny do opanowania. Funkcjonariusze niezwłocznie rozpoczęli poszukiwania zaginionej załogi. Rower wodny został odnaleziony za Smardzewickim Molo, w rejonie zatoki.</p><p>Osoby znajdujące się na pokładzie przyznały, że z powodu bardzo trudnych warunków atmosferycznych nie są w stanie samodzielnie wrócić do brzegu. Policjanci bezpiecznie odholowali rower wodny do wypożyczalni. Następnie kontynuowali patrol akwenu, sprawdzając, czy kolejne osoby przebywające na wodzie nie potrzebują wsparcia.</p><h2>Kamizelki i rozsądek mogą zdecydować o życiu</h2><p>Choć obie interwencje zakończyły się bez tragedii, trudno nie zauważyć, że o szczęśliwym finale zadecydowały szybka reakcja służb i podstawowe zasady bezpieczeństwa. W pierwszym przypadku szczególne znaczenie miało to, że osoby z wywróconej żaglówki miały na sobie kamizelki asekuracyjne. To prosty środek ochrony, który w krytycznej chwili może odegrać <strong>kluczową rolę</strong>.</p><p>Zdarzenia z Zalewu Sulejowskiego są też przypomnieniem, że pogoda nad wodą bywa wyjątkowo nieprzewidywalna. Nawet jeśli dzień zaczyna się spokojnie, warunki mogą zmienić się bardzo szybko. Silny wiatr, burza, ulewa czy grad potrafią w krótkim czasie uniemożliwić bezpieczny powrót do brzegu.</p><p>Przed wypłynięciem warto sprawdzić prognozę pogody, obserwować niebo i nie lekceważyć pierwszych sygnałów pogorszenia warunków. Gdy zbliża się burza lub nasila się wiatr, najrozsądniejszą decyzją jest jak najszybszy powrót na ląd. Wypoczynek nad wodą daje wiele przyjemności, ale wymaga także odpowiedzialności za siebie i innych.</p><h2>Lekcja ważna także dla wypoczywających w regionie</h2><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic Zalew Sulejowski pozostaje jednym z najważniejszych miejsc letniego wypoczynku. Tym bardziej każde takie zdarzenie ma wymiar nie tylko informacyjny, lecz także praktyczny. Pokazuje, że lokalne służby są gotowe do działania, ale jednocześnie przypomina, że bezpieczeństwo zaczyna się jeszcze przed wejściem na pokład.</p><p>W sezonie letnim nad wodą nie wystarczy dobry humor i chęć relaksu. Potrzebne są rozwaga, odpowiednie wyposażenie oraz umiejętność szybkiej oceny ryzyka. Sobota na Zalewie Sulejowskim była dowodem na to, że <strong>odpowiedzialne decyzje</strong> i sprawna interwencja mogą zapobiec dramatowi.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nocna akcja przy granicy województw. Ratownicy z Tomaszowa pomogli odnaleźć zaginioną osobę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56079,nocna-akcja-przy-granicy-wojewodztw-ratownicy-z-tomaszowa-pomogli-odnalezc-zaginiona-osobe</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56079,nocna-akcja-przy-granicy-wojewodztw-ratownicy-z-tomaszowa-pomogli-odnalezc-zaginiona-osobe</guid>
            <pubDate>Tue, 04 Aug 2026 23:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nocna-akcja-przy-granicy-wojewodztw-ratownicy-z-tomaszowa-pomogli-odnalezc-zaginiona-osobe-1785879173.png</url>
                        <title>Nocna akcja przy granicy województw. Ratownicy z Tomaszowa pomogli odnaleźć zaginioną osobę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56079,nocna-akcja-przy-granicy-wojewodztw-ratownicy-z-tomaszowa-pomogli-odnalezc-zaginiona-osobe</link>
                    </image><description>Ratownicy Sekcji Poszukiwawczo-Ratowniczej Jednostki Strzeleckiej 1002 z Tomaszowa Mazowieckiego wsparli nocne poszukiwania osoby zaginionej. Akcja zakończyła się szczęśliwie – poszukiwana osoba została odnaleziona cała i zdrowa.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Alarm po pierwszej w nocy</h2><p>W nocy z 1 na 2 sierpnia, po godzinie 1:00, Sekcja Poszukiwawczo-Ratownicza Jednostki Strzeleckiej 1002 z Tomaszowa Mazowieckiego otrzymała dyspozycję do wsparcia działań poszukiwawczych. Zgłoszenie, przekazane przez <strong>Komendę Powiatową Policji w Opocznie</strong>, dotyczyło osoby zaginionej w rejonie położonym przy granicy województw.</p><p>Z opublikowanych informacji wynika, że ratownicy niezwłocznie przystąpili do działań terenowych. Tego typu akcje wymagają szybkiej mobilizacji, dobrej orientacji w terenie oraz ścisłej współpracy pomiędzy służbami i zespołami wspierającymi poszukiwania. W praktyce liczy się nie tylko czas, ale też sprawna organizacja i podział zadań.</p><h2>Specjalistyczny sprzęt i koordynacja w terenie</h2><p>W czasie nocnej akcji wykorzystano specjalistyczne wyposażenie, w tym <strong>drony z kamerami termowizyjnymi</strong>, ręczne kamery termowizyjne oraz system wspomagania działań poszukiwawczych SIRON. Jak podano, użyto także funkcji LOC-ME, która pozwala przekazywać i monitorować lokalizację w czasie rzeczywistym.</p><p>Takie rozwiązania mają szczególne znaczenie podczas działań prowadzonych nocą lub na rozległym obszarze. Termowizja może pomóc w wykryciu obecności człowieka mimo ograniczonej widoczności, a bieżące śledzenie położenia zespołów zwiększa bezpieczeństwo ratowników i poprawia koordynację całej akcji. W działaniach poszukiwawczych nowoczesna technologia coraz częściej staje się realnym wsparciem, a nie jedynie dodatkiem.</p><h2>Szczęśliwy finał poszukiwań</h2><p>Najważniejsza informacja jest taka, że dzięki współpracy wszystkich zaangażowanych osób <strong>zaginiona osoba została odnaleziona cała i zdrowa</strong>. To finał, na który w podobnych sytuacjach liczą zarówno rodziny, jak i służby prowadzące poszukiwania.</p><p>Jednostka podkreśliła, że za każdym zgłoszeniem może kryć się ludzki dramat, samotność, kryzys emocjonalny albo poczucie braku wyjścia z trudnej sytuacji. To ważny głos, który wykracza poza sam meldunek z akcji. Przypomina bowiem, że szybka reakcja otoczenia, zainteresowanie losem drugiego człowieka czy zwykła rozmowa mogą mieć ogromne znaczenie.</p><h2>Lokalny wymiar wspólnego bezpieczeństwa</h2><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i regionu to kolejny przykład, że lokalne formacje i grupy ratownicze odgrywają istotną rolę w systemie bezpieczeństwa. Choć akcja prowadzona była na terenie związanym z powiatem opoczyńskim, udział ratowników z Tomaszowa pokazuje, że w sytuacjach kryzysowych granice administracyjne schodzą na dalszy plan, a najważniejsze staje się szybkie i skuteczne działanie.</p><p>W komunikacie podziękowano policjantom oraz wszystkim służbom i ratownikom za wspólne działania. To podkreślenie znaczenia współpracy, bez której skuteczne poszukiwania byłyby znacznie trudniejsze. Ta nocna interwencja zakończyła się pomyślnie, ale pozostawia też ważne przypomnienie: <strong>pomoc zaczyna się od człowieka</strong>, od czujności, empatii i gotowości do reagowania.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[OSP Chorzęcin pozostaje w KSRG. Porozumienie obowiązuje do końca 2031 roku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56070,osp-chorzecin-pozostaje-w-ksrg-porozumienie-obowiazuje-do-konca-2031-roku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56070,osp-chorzecin-pozostaje-w-ksrg-porozumienie-obowiazuje-do-konca-2031-roku</guid>
            <pubDate>Tue, 04 Aug 2026 13:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-osp-chorzecin-pozostaje-w-ksrg-porozumienie-obowiazuje-do-konca-2031-roku-1785844297.jpg</url>
                        <title>OSP Chorzęcin pozostaje w KSRG. Porozumienie obowiązuje do końca 2031 roku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56070,osp-chorzecin-pozostaje-w-ksrg-porozumienie-obowiazuje-do-konca-2031-roku</link>
                    </image><description>Ochotnicza Straż Pożarna w Chorzęcinie będzie kontynuowała działalność w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym. Przedstawiciele samorządu, Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki OSP podpisali porozumienie określające zasady jej dalszego funkcjonowania w ogólnopolskim systemie ratowniczym.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dokument podpisali <strong>wójt gminy Tomaszów Mazowiecki Sławomir Bernacki</strong>, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Tomaszowie Mazowieckim <strong>bryg. Mariusz Kawnik</strong>, prezes OSP Chorzęcin <strong>Tomasz Sobczyk</strong> oraz skarbnik jednostki <strong>Rafał Latocha</strong>.</p><p>W podpisaniu porozumienia uczestniczył również zastępca komendanta powiatowego PSP w Tomaszowie Mazowieckim <strong>mł. bryg. Ernest Lech</strong>.</p><h2>Potwierdzenie gotowości jednostki</h2><p>Dalsza obecność <strong>OSP Chorzęcin w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym</strong> jest potwierdzeniem wysokiego poziomu przygotowania jednostki. Uczestnictwo w KSRG wiąże się z koniecznością utrzymywania odpowiedniego wyposażenia, wyszkolenia strażaków oraz stałej gotowości do podejmowania działań ratowniczych.</p><p>Druhowie z Chorzęcina mogą być kierowani nie tylko do zdarzeń na terenie swojej miejscowości i gminy Tomaszów Mazowiecki. Jako część krajowego systemu jednostka może brać udział również w większych akcjach prowadzonych na terenie powiatu tomaszowskiego, województwa łódzkiego, a w szczególnych przypadkach także w innych częściach kraju.</p><h2>OSP ważnym ogniwem systemu ratowniczego</h2><p>Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy łączy siły Państwowej Straży Pożarnej oraz wybranych jednostek ochotniczych straży pożarnych. Jego zadaniem jest zapewnienie sprawnego reagowania między innymi podczas pożarów, wypadków drogowych, katastrof budowlanych, podtopień, gwałtownych zjawisk pogodowych oraz innych miejscowych zagrożeń.</p><p>Dla mieszkańców gminy Tomaszów Mazowiecki obecność <strong>OSP Chorzęcin w KSRG</strong> oznacza wzmocnienie lokalnego bezpieczeństwa. Strażacy ochotnicy często jako pierwsi docierają na miejsce zdarzenia, szczególnie na terenach wiejskich, gdzie odległość od zawodowych jednostek ratowniczych może mieć znaczenie dla czasu rozpoczęcia akcji.</p><p>Działalność w KSRG nakłada jednak na jednostkę również dodatkowe obowiązki. Strażacy muszą regularnie uczestniczyć w szkoleniach, ćwiczeniach i badaniach lekarskich, a sprzęt oraz samochody ratowniczo-gaśnicze muszą pozostawać w pełnej gotowości.</p><h2>Porozumienie do końca 2031 roku</h2><p>Podpisane porozumienie będzie obowiązywało od dnia formalnego włączenia jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego na podstawie decyzji komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej do <strong>31 grudnia 2031 roku</strong>.</p><p>To kolejne lata intensywnej służby druhen i druhów z Chorzęcina, którzy wielokrotnie uczestniczyli w działaniach związanych z pożarami, wypadkami, powalonymi drzewami i skutkami gwałtownych zjawisk atmosferycznych.</p><p>Podpisanie porozumienia jest nie tylko formalnością, ale przede wszystkim wyrazem zaufania do ludzi, którzy często kosztem własnego czasu, pracy i życia rodzinnego pozostają gotowi, by ruszyć z pomocą mieszkańcom.</p><p>Druhnom i druhom z <strong>Ochotniczej Straży Pożarnej w Chorzęcinie</strong> należą się gratulacje oraz życzenia bezpiecznej służby, skutecznych działań i szczęśliwych powrotów z każdej akcji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zerwany dach i drzewo na domu w Nowym Jasieniu. Strażacy zabezpieczali budynki i zboże]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56069,zerwany-dach-i-drzewo-na-domu-w-nowym-jasieniu-strazacy-zabezpieczali-budynki-i-zboze</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56069,zerwany-dach-i-drzewo-na-domu-w-nowym-jasieniu-strazacy-zabezpieczali-budynki-i-zboze</guid>
            <pubDate>Tue, 04 Aug 2026 13:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-zerwany-dach-i-drzewo-na-domu-w-nowym-jasieniu-strazacy-zabezpieczali-budynki-i-zboze-1785843083.png</url>
                        <title>Zerwany dach i drzewo na domu w Nowym Jasieniu. Strażacy zabezpieczali budynki i zboże</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56069,zerwany-dach-i-drzewo-na-domu-w-nowym-jasieniu-strazacy-zabezpieczali-budynki-i-zboze</link>
                    </image><description>Zerwany dach na budynku gospodarczym, drzewo oparte o dom mieszkalny oraz zagrożona linia energetyczna – z takimi skutkami gwałtownej pogody walczyli w poniedziałkowy wieczór strażacy w miejscowości Nowy Jasień. Działania trwały ponad godzinę.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Alarm dla strażaków z Glinnika</h2><p>W poniedziałek, <strong>3 sierpnia 2026 roku, o godzinie 20.57</strong>, Ochotnicza Straż Pożarna w Glinniku została zadysponowana przez Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Tomaszowie Mazowieckim do miejscowego zagrożenia w Nowym Jasieniu.</p><p>Ze zgłoszenia wynikało, że silny wiatr zerwał dach z budynku gospodarczego. Jednocześnie powalone drzewo oparło się o budynek mieszkalny. Konary znalazły się również w bezpośrednim sąsiedztwie linii energetycznej, co dodatkowo zwiększało ryzyko prowadzenia akcji.</p><h2>Drzewo zagrażało domowi i instalacji energetycznej</h2><p>Po przybyciu na miejsce strażacy zabezpieczyli teren i przystąpili do usuwania drzewa. Działania wymagały zachowania szczególnej ostrożności ze względu na bliskość budynku mieszkalnego oraz przewodów energetycznych.</p><p><strong>Strażacy usunęli drzewo z domu i linii energetycznej</strong>, eliminując zagrożenie dla mieszkańców oraz ryzyko dalszych uszkodzeń obiektu. Następnie skoncentrowali się na zabezpieczeniu budynku gospodarczego, z którego zerwana została część dachu.</p><h2>Zboże trzeba było ochronić przed zalaniem</h2><p>W uszkodzonym budynku gospodarczym znajdowało się zboże. Strażacy zabezpieczyli obiekt przed opadami, aby uchronić zgromadzone plony przed zalaniem i dalszymi stratami.</p><p>Takie interwencje pokazują, że działania jednostek ochrony przeciwpożarowej nie ograniczają się wyłącznie do gaszenia pożarów. Podczas gwałtownych zjawisk atmosferycznych strażacy usuwają powalone drzewa, zabezpieczają uszkodzone dachy, chronią mienie mieszkańców i likwidują zagrożenia związane z liniami energetycznymi.</p><p>Akcja została zakończona o godzinie <strong>22.07</strong>. Na miejscu pracowali druhowie z <strong>Ochotniczej Straży Pożarnej w Glinniku</strong> oraz strażacy z <strong>Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p><p>Był to <strong>19. alarm OSP Glinnik w 2026 roku</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pracowity dzień strażaków z Chorzęcina. Powalone drzewo i pożar stolarni w Łazisku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56068,pracowity-dzien-strazakow-z-chorzecina-powalone-drzewo-i-pozar-stolarni-w-lazisku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56068,pracowity-dzien-strazakow-z-chorzecina-powalone-drzewo-i-pozar-stolarni-w-lazisku</guid>
            <pubDate>Tue, 04 Aug 2026 13:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-pracowity-dzien-strazakow-z-chorzecina-powalone-drzewo-i-pozar-stolarni-w-lazisku-1785842318.png</url>
                        <title>Pracowity dzień strażaków z Chorzęcina. Powalone drzewo i pożar stolarni w Łazisku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56068,pracowity-dzien-strazakow-z-chorzecina-powalone-drzewo-i-pozar-stolarni-w-lazisku</link>
                    </image><description>Dwa poważne zgłoszenia w ciągu jednego dnia, kilka zastępów straży pożarnej i działania prowadzone w różnych miejscowościach powiatu tomaszowskiego. W poniedziałek, 3 sierpnia, strażacy z OSP Chorzęcin interweniowali najpierw przy powalonym drzewie blokującym jezdnię, a następnie zostali skierowani do pożaru stolarni w Łazisku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Drzewo runęło na jezdnię w Chorzęcinie</h2><p>Pierwsze zgłoszenie dotyczyło <strong>miejscowego zagrożenia w Chorzęcinie</strong>. Na jezdnię przewróciło się drzewo, uniemożliwiając lub znacznie utrudniając przejazd samochodów.</p><p>Do działań skierowano dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej w Chorzęcinie – samochód ratowniczo-gaśniczy GLBARt oraz ciężki samochód gaśniczy GCBA. W akcji uczestniczyli również druhowie z <strong>OSP Wolbórz</strong>.</p><p>Zadaniem strażaków było przede wszystkim zabezpieczenie miejsca zdarzenia, usunięcie drzewa z jezdni oraz przywrócenie bezpieczeństwa uczestnikom ruchu drogowego. Tego rodzaju interwencje, choć często wyglądają niepozornie, wymagają sprawnego działania. Powalone konary mogą bowiem stwarzać zagrożenie nie tylko dla kierowców, lecz także dla pieszych i osób próbujących samodzielnie usunąć przeszkodę.</p><p>Dla druhów z Chorzęcina był to już <strong>26. wyjazd w 2026 roku</strong>.</p><h2>Alarm po raz drugi. Płonęła stolarnia w Łazisku</h2><p>Jeszcze tego samego dnia syreny alarmowe zabrzmiały ponownie. Tym razem zgłoszenie było znacznie poważniejsze. Strażacy zostali skierowani do <strong>pożaru stolarni w Łazisku</strong>.</p><p>Do akcji ponownie wyjechały dwa zastępy OSP Chorzęcin: ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy GCBA oraz lekki samochód ratowniczo-gaśniczy GLBARt.</p><p>Ze względu na charakter obiektu i potencjalnie szybkie rozprzestrzenianie się ognia do działań skierowano również zastępy z <strong>Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Tomaszowie Mazowieckim</strong>, a także strażaków z OSP Łazisko, OSP Przesiadłów i OSP Ujazd.</p><p>W przypadku pożarów zakładów stolarskich jednym z największych zagrożeń jest obecność dużej ilości materiałów łatwopalnych. Drewno, trociny, pył drzewny, lakiery, kleje oraz pozostałe substancje wykorzystywane podczas produkcji mogą sprawić, że ogień rozwija się bardzo szybko. Dlatego kluczowe znaczenie ma natychmiastowe podjęcie działań gaśniczych oraz zaangażowanie odpowiedniej liczby ratowników i pojazdów.</p><p>Był to <strong>27. wyjazd OSP Chorzęcin w 2026 roku</strong>.</p><h2>Ochotnicy znów potrzebni</h2><p>Oba zdarzenia pokazują, jak różnorodne zadania wykonują obecnie jednostki ochotniczych straży pożarnych. Jednego dnia druhowie mogą usuwać skutki silnego wiatru i zabezpieczać drogę, a kilka godzin później uczestniczyć w wymagającej akcji gaśniczej prowadzonej wspólnie z zawodowymi strażakami.</p><p><strong>OSP Chorzęcin</strong>, podobnie jak inne jednostki działające na terenie powiatu tomaszowskiego, pełni ważną rolę w systemie bezpieczeństwa mieszkańców. Szybki wyjazd, znajomość lokalnego terenu i możliwość wsparcia Państwowej Straży Pożarnej często decydują o sprawnym przebiegu akcji.</p><p>Poniedziałkowe interwencje były kolejnym potwierdzeniem, że strażacka służba nie kończy się wraz z ugaszeniem ognia. To również usuwanie skutków gwałtownych zjawisk pogodowych, zabezpieczanie dróg i reagowanie wszędzie tam, gdzie zagrożone jest życie, zdrowie lub mienie mieszkańców.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nowi funkcjonariusze złożyli ślubowanie w tomaszowskiej komendzie straży pożarnej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56067,nowi-funkcjonariusze-zlozyli-slubowanie-w-tomaszowskiej-komendzie-strazy-pozarnej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56067,nowi-funkcjonariusze-zlozyli-slubowanie-w-tomaszowskiej-komendzie-strazy-pozarnej</guid>
            <pubDate>Tue, 04 Aug 2026 12:57:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nowi-funkcjonariusze-zlozyli-slubowanie-w-tomaszowskiej-komendzie-strazy-pozarnej-1785841549.png</url>
                        <title>Nowi funkcjonariusze złożyli ślubowanie w tomaszowskiej komendzie straży pożarnej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56067,nowi-funkcjonariusze-zlozyli-slubowanie-w-tomaszowskiej-komendzie-strazy-pozarnej</link>
                    </image><description>W Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tomaszowie Mazowieckim odbyła się uroczysta zbiórka związana ze ślubowaniem nowo przyjętych funkcjonariuszy. To ważny moment zarówno dla samych strażaków, jak i dla lokalnego systemu bezpieczeństwa.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Uroczysta chwila w komendzie przy ulicy Warszawskiej</h2><p>3 sierpnia 2026 roku w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tomaszowie Mazowieckim odbyła się uroczysta zbiórka z okazji ślubowania nowo przyjętych funkcjonariuszy. Wydarzenie miało oficjalny i podniosły charakter, a jego oprawa podkreślała znaczenie momentu wejścia do służby w jednej z najważniejszych formacji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne.</p><p>Z udostępnionych informacji wynika, że ceremonia została przygotowana zgodnie z zasadami strażackiego ceremoniału. W tle widoczne były symbole państwowe i emblematy Państwowej Straży Pożarnej, a nowi funkcjonariusze składali rotę ślubowania w obecności przełożonych oraz strażaków pełniących już służbę. Tego rodzaju uroczystości mają nie tylko wymiar formalny, ale również <strong>silny wymiar symboliczny</strong>.</p><h2>Ślubowanie jako początek służby i odpowiedzialności</h2><p>Złożenie ślubowania to jeden z najważniejszych etapów rozpoczęcia służby. Dla nowo przyjętych funkcjonariuszy oznacza ono wejście w rolę, która wymaga dyscypliny, gotowości do działania i odporności na sytuacje skrajnie trudne. Straż pożarna pozostaje formacją, której mieszkańcy powierzają swoje bezpieczeństwo w momentach zagrożenia życia, zdrowia i mienia.</p><p>W lokalnym kontekście takie wydarzenie ma szczególne znaczenie. Tomaszów Mazowiecki i powiat tomaszowski potrzebują sprawnie działających służb ratowniczych, zdolnych reagować zarówno na pożary, jak i miejscowe zagrożenia czy skutki gwałtownych zjawisk pogodowych. Każde wzmocnienie kadrowe komendy można więc odczytywać jako <strong>realne wsparcie dla bezpieczeństwa mieszkańców</strong>.</p><h2>Znaczenie dla mieszkańców i lokalnej wspólnoty</h2><p>Choć ślubowanie ma charakter wewnętrzny i służbowy, jego znaczenie wykracza poza mury komendy. To sygnał, że formacja rozwija swoje zasoby osobowe i przygotowuje kolejne osoby do odpowiedzialnej służby. Dla mieszkańców ważne jest nie tylko to, ilu strażaków pełni dyżury, lecz także to, że za mundurem stoją ludzie gotowi podjąć ryzyko w imię ochrony innych.</p><p>Uroczystość w tomaszowskiej komendzie przypomina, że bezpieczeństwo publiczne buduje się codziennie: przez szkolenie, dyscyplinę, procedury i gotowość do działania o każdej porze. Nowo przyjęci funkcjonariusze dopiero rozpoczynają swoją drogę, ale już sam moment ślubowania stanowi deklarację służby wobec państwa i lokalnej społeczności.</p><h2>Podniosła tradycja i praktyczny wymiar służby</h2><p>Wizerunki z uroczystości pokazują strażaków w umundurowaniu wyjściowym i służbowym, obecność sztandaru oraz starannie przygotowaną oprawę wydarzenia. Takie elementy budują ciągłość instytucji i przypominają, że służba w Państwowej Straży Pożarnej opiera się zarówno na tradycji, jak i na nowoczesnym podejściu do ratownictwa.</p><p>Dla nowych funkcjonariuszy to początek etapu, w którym symboliczne słowa ślubowania będą musiały znaleźć potwierdzenie w codziennej praktyce. Z perspektywy mieszkańców powiatu najważniejsze jest jednak to, że tomaszowska komenda zyskuje kolejne osoby gotowe nieść pomoc tam, gdzie liczy się czas, opanowanie i profesjonalizm.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nawałnica uderzyła w gminę Ujazd. Powalone drzewa, zerwane linie i pożar warsztatu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56066,nawalnica-uderzyla-w-gmine-ujazd-powalone-drzewa-zerwane-linie-i-pozar-warsztatu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56066,nawalnica-uderzyla-w-gmine-ujazd-powalone-drzewa-zerwane-linie-i-pozar-warsztatu</guid>
            <pubDate>Tue, 04 Aug 2026 12:48:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nawalnica-uderzyla-w-gmine-ujazd-powalone-drzewa-zerwane-linie-i-pozar-warsztatu-1785841002.png</url>
                        <title>Nawałnica uderzyła w gminę Ujazd. Powalone drzewa, zerwane linie i pożar warsztatu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56066,nawalnica-uderzyla-w-gmine-ujazd-powalone-drzewa-zerwane-linie-i-pozar-warsztatu</link>
                    </image><description>Połamane drzewa leżące na drogach, konary spadające na linie energetyczne, uszkodzone budynki, samochód, który uderzył w przeszkodę, i pożar warsztatu w Łazisku. Tak wyglądał wieczór i noc z 3 na 4 sierpnia na terenie gminy Ujazd. Strażacy pracowali bez przerwy przez wiele godzin, a ostatnie działania zakończyli dopiero po godzinie 3 nad ranem. W części miejscowości nadal nie było energii elektrycznej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To nie była zwykła letnia burza, która przechodzi nad miejscowością, pozostawiając po sobie jedynie mokre ulice i kilka połamanych gałęzi. <strong>Nawałnica, która 3 sierpnia 2026 roku przeszła przez powiat tomaszowski</strong>, uderzyła z ogromną siłą. Silny wiatr, intensywne opady deszczu i gwałtowne wyładowania atmosferyczne w ciągu kilkudziesięciu minut zmieniły spokojny wieczór w walkę z żywiołem.</p><p>Najtrudniejsza sytuacja panowała między innymi w Stasiolasie, Maksymowie, Olszowej, Kolonii Olszowa, na Osiedlu Niewiadów oraz w Łazisku. Mieszkańcy obserwowali, jak wiatr łamie drzewa, zrywa konary i przewraca je na jezdnie oraz linie energetyczne. W wielu miejscach drogi zostały zablokowane. Część gospodarstw została pozbawiona prądu.</p><h2>Drzewa spadały na drogi i linie energetyczne</h2><p>Strażacy byli kierowani przede wszystkim do usuwania <strong>powalonych drzew i połamanych konarów</strong>. Niektóre z nich całkowicie blokowały przejazd. Inne zawisły na przewodach energetycznych, stwarzając dodatkowe zagrożenie dla mieszkańców i ratowników.</p><p>Każda taka interwencja wymagała zabezpieczenia miejsca, zatrzymania ruchu i ostrożnej pracy pilarkami. Po zmroku działania stawały się jeszcze bardziej niebezpieczne. Strażacy musieli pracować w deszczu, przy ograniczonej widoczności i w otoczeniu uszkodzonych linii energetycznych.</p><p>W jednym z miejsc doszło również do <strong>zderzenia pojazdu z drzewem powalonym na drogę</strong>. Nawałnica pozostawiała po sobie przeszkody pojawiające się niemal z minuty na minutę. Droga, która chwilę wcześniej była przejezdna, po kolejnym silnym podmuchu mogła zostać całkowicie zablokowana.</p><p>Do usuwania skutków żywiołu skierowano trzy zastępy miejscowej jednostki. W działaniach wykorzystywano ciężkie samochody ratowniczo-gaśnicze GCBA Scania i GCBA MAN oraz lekki samochód ratowniczy GLBM Rt Iveco.</p><h2>Nocny pożar warsztatu w Łazisku</h2><p>Jakby szkód wyrządzonych przez wiatr i deszcz było mało, strażacy zostali skierowani także do <strong>pożaru warsztatu w Łazisku</strong>. Na miejsce zadysponowano ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy GCBA MAN.</p><p>W gaszeniu pożaru oraz zabezpieczaniu obiektu uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Tomaszowie Mazowieckim oraz druhowie z OSP Łazisko, OSP Chorzęcin i OSP Przesiadłów.</p><p>Była to kolejna akcja prowadzona tej samej nocy, gdy zastępy wciąż przemieszczały się między miejscowościami, usuwając drzewa, udrażniając drogi i reagując na kolejne zgłoszenia mieszkańców.</p><p>Syreny, światła samochodów ratowniczych i dźwięk pracujących pilarek przez wiele godzin wyznaczały rytm tej dramatycznej nocy. Dla strażaków nie było chwili odpoczynku. Jedno zgłoszenie kończyło się, gdy na radiostację przychodziło następne.</p><h2>Akcja trwała do trzeciej nad ranem</h2><p><strong>Działania strażaków na terenie gminy Ujazd zakończyły się dopiero po godzinie 3 nad ranem.</strong> Przez wiele godzin ratownicy przemieszczali się pomiędzy miejscowościami, usuwając skutki wichury i zabezpieczając miejsca, w których nadal mogło dojść do tragedii.</p><p>Skala zniszczeń pokazała, jak niewiele czasu potrzebuje żywioł, aby sparaliżować codzienne życie całej gminy. Powalone drzewa odcinały drogi, uszkodzone linie energetyczne pozbawiały mieszkańców prądu, a służby musiały równocześnie walczyć z ogniem.</p><p>W części miejscowości przerwy w dostawie energii elektrycznej utrzymywały się również po zakończeniu głównych działań straży pożarnej. Służby energetyczne prowadziły prace przy uszkodzonej sieci. Mieszkańcy zostali poproszeni o cierpliwość i zachowanie szczególnej ostrożności w pobliżu zerwanych przewodów oraz połamanych drzew.</p><h2>Gdy żywioł uderza, liczy się każda minuta</h2><p>Nawałnica z 3 sierpnia przejdzie do lokalnej pamięci jako jedna z tych nocy, gdy natura pokazała swoją bezwzględną siłę. W takich chwilach nie ma miejsca na filmowy patos. Jest zmęczenie, deszcz spływający po hełmach, ciężar mokrych konarów i świadomość, że za kolejnym zakrętem ktoś może właśnie czekać na pomoc.</p><p>Strażacy, ratownicy i pracownicy służb energetycznych od pierwszych chwil ruszyli do usuwania skutków burzy. Dzięki ich pracy udało się udrożnić drogi, zabezpieczyć niebezpieczne miejsca i ograniczyć dalsze straty.</p><p>Mieszkańcy gminy Ujazd jeszcze długo będą porządkować posesje, usuwać połamane gałęzie i oceniać szkody. Jednak najważniejsze jest to, że w najtrudniejszych godzinach nie zostali sami. Gdy nad gminą szalał wiatr, a kolejne drzewa padały na drogi, ratownicy byli tam, gdzie byli najbardziej potrzebni.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dwa wyjazdy jednego dnia. Strażacy z OSP Inowłódz usuwali powalone drzewa z dróg]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56065,dwa-wyjazdy-jednego-dnia-strazacy-z-osp-inowlodz-usuwali-powalone-drzewa-z-drog</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56065,dwa-wyjazdy-jednego-dnia-strazacy-z-osp-inowlodz-usuwali-powalone-drzewa-z-drog</guid>
            <pubDate>Tue, 04 Aug 2026 12:11:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dwa-wyjazdy-jednego-dnia-strazacy-z-osp-inowlodz-usuwali-powalone-drzewa-z-drog-1785838513.png</url>
                        <title>Dwa wyjazdy jednego dnia. Strażacy z OSP Inowłódz usuwali powalone drzewa z dróg</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56065,dwa-wyjazdy-jednego-dnia-strazacy-z-osp-inowlodz-usuwali-powalone-drzewa-z-drog</link>
                    </image><description>Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Inowłodzu dwukrotnie w ciągu jednego dnia interweniowali przy powalonych drzewach blokujących jezdnie. Najpierw zostali skierowani na drogę pomiędzy Inowłodzem a Królową Wolą, a kilka godzin później wyjechali do Teofilowa. W obu przypadkach konieczne było zabezpieczenie miejsca zdarzenia i przywrócenie bezpiecznego przejazdu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Powalone drzewo na drodze do Królowej Woli</h2><p>Pierwsze zgłoszenie wpłynęło <strong>27 lipca o godzinie 13.30</strong>. Zastęp OSP Inowłódz został zadysponowany do powalonego drzewa, które całkowicie lub częściowo blokowało jezdnię na trasie pomiędzy <strong>Inowłodzem a Królową Wolą</strong>.</p><p>Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a następnie przystąpili do usuwania przeszkody. Po zakończeniu działań droga została uprzątnięta, dzięki czemu możliwe było przywrócenie ruchu.</p><p>W akcji uczestniczył zastęp <strong>Ochotniczej Straży Pożarnej w Inowłodzu</strong>.</p><h2>Kolejna interwencja – tym razem w Teofilowie</h2><p>Nie był to jednak koniec pracy strażaków tego dnia. O godzinie <strong>16.06</strong>, a więc zaledwie kilka godzin po pierwszej interwencji, jednostka została ponownie wezwana do zdarzenia związanego z powalonym drzewem.</p><p>Tym razem zgłoszenie dotyczyło <strong>Teofilowa</strong>. Również tam drzewo znalazło się na jezdni, stwarzając niebezpieczeństwo dla kierowców i uniemożliwiając bezpieczne korzystanie z drogi.</p><p>Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu terenu oraz usunięciu drzewa. Po zakończeniu akcji jezdnia ponownie była przejezdna i bezpieczna dla użytkowników.</p><h2>Strażacy nie tylko gaszą pożary</h2><p>Interwencje pokazują, jak szeroki jest zakres codziennej pracy ochotniczych straży pożarnych. Strażacy są wzywani nie tylko do pożarów, wypadków drogowych czy poszukiwań, ale również do usuwania skutków gwałtownych zjawisk atmosferycznych.</p><p><strong>Powalone drzewa i połamane konary mogą stanowić poważne zagrożenie</strong>, szczególnie gdy spadają na drogi, chodniki, linie energetyczne lub zaparkowane pojazdy. Szybka reakcja strażaków pozwala ograniczyć ryzyko kolejnych zdarzeń i możliwie szybko przywrócić normalny ruch.</p><p>Dwie akcje przeprowadzone przez druhów z OSP Inowłódz jednego popołudnia były może pozbawione blasku syren znanego z filmowych scen, ale właśnie na takich interwencjach często opiera się codzienne bezpieczeństwo mieszkańców. To praca wykonywana sprawnie, bez rozgłosu i zawsze tam, gdzie pojawia się zagrożenie.</p><p>Strażacy apelują, aby podczas <strong>silnego wiatru i niekorzystnych warunków atmosferycznych</strong> zachować szczególną ostrożność. Warto unikać parkowania samochodów pod drzewami, ograniczyć przebywanie w lasach i parkach oraz zwracać uwagę na uszkodzone konary mogące spaść na drogę lub chodnik.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Interwencja strażaków z Wolborza przy nietypowym zdarzeniu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56037,interwencja-strazakow-z-wolborza-przy-nietypowym-zdarzeniu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56037,interwencja-strazakow-z-wolborza-przy-nietypowym-zdarzeniu</guid>
            <pubDate>Sun, 02 Aug 2026 13:58:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-interwencja-strazakow-z-wolborza-przy-nietypowym-zdarzeniu-1785672436.png</url>
                        <title>Interwencja strażaków z Wolborza przy nietypowym zdarzeniu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56037,interwencja-strazakow-z-wolborza-przy-nietypowym-zdarzeniu</link>
                    </image><description>Strażacy z Wolborza zostali wezwani wczoraj w nocy do nietypowego zdarzenia. Tym razem solidnie narozrabiał kierowca Skody.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Powiatowe Święto Policji w Tomaszowie. Awanse, odznaczenia i podziękowania]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56027,powiatowe-swieto-policji-w-tomaszowie-awanse-odznaczenia-i-podziekowania</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56027,powiatowe-swieto-policji-w-tomaszowie-awanse-odznaczenia-i-podziekowania</guid>
            <pubDate>Sat, 01 Aug 2026 21:12:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-powiatowe-swieto-policji-w-tomaszowie-awanse-odznaczenia-i-podziekowania-1785750453.jpg</url>
                        <title>Powiatowe Święto Policji w Tomaszowie. Awanse, odznaczenia i podziękowania</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56027,powiatowe-swieto-policji-w-tomaszowie-awanse-odznaczenia-i-podziekowania</link>
                    </image><description>W Tomaszowie Mazowieckim odbyły się powiatowe obchody Święta Policji. Uroczystość była okazją do wręczenia awansów i odznaczeń oraz do podkreślenia współpracy służb i samorządów na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Uroczystość z udziałem samorządów i służb</h2><p>30 lipca 2026 roku w Sali Widowiskowej Powiatowego Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim odbyła się uroczysta zbiórka z okazji Powiatowych Obchodów Święta Policji. Wydarzenie, objęte patronatem Starosty Tomaszowskiego Dariusza Kowalczyka, zgromadziło przedstawicieli Policji, władz samorządowych, służb mundurowych, instytucji publicznych oraz organizacji współpracujących na co dzień z tomaszowską komendą.</p><p>Obchody rozpoczęły się o godzinie 10:00. Po złożeniu meldunku i odśpiewaniu hymnu państwowego uczczono minutą ciszy pamięć policjantów poległych na służbie oraz zmarłych funkcjonariuszy i pracowników Policji. Sama uroczystość miała nie tylko oficjalny, ale i symboliczny wymiar, ponieważ przypadała w roku <strong>107. rocznicy powołania Policji Państwowej</strong>.</p><p>Wśród gości znaleźli się między innymi Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi inspektor Mariusz Siejka, przedstawiciele powiatu, miasta i gmin, reprezentanci wojska, straży pożarnej, prokuratury, służb ratowniczych, środowisk emerytowanych funkcjonariuszy oraz uczniowie klas mundurowych. Taka obecność pokazała, że bezpieczeństwo lokalnej społeczności budowane jest przez szeroką sieć współpracy, a nie wyłącznie przez jedną instytucję.</p><h2>Awanse, wyróżnienia i ważne słowa uznania</h2><p>Jednym z najważniejszych punktów obchodów było wręczenie nominacji na wyższe stopnie służbowe. Podczas uroczystej zbiórki awanse odebrało <strong>32 policjantów</strong>. W korpusie oficerów młodszych wyróżniono 3 osoby, w korpusie aspirantów 5 funkcjonariuszy, w korpusie podoficerów 10 policjantów, a w korpusie szeregowych 14 funkcjonariuszy.</p><p>Uhonorowano również 4 funkcjonariuszy Krzyżem 35-lecia Powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów. W dalszej części uroczystości wręczono także medale i odznaczenia osobom związanym ze środowiskiem policyjnym, w tym przedstawicielom kierownictwa oraz osobom szczególnie zaangażowanym w podtrzymywanie pamięci o historii formacji.</p><p>Szczególnym momentem było przyznanie medalu imienia Jadwigi Dunin Borkowskiej - Maleszewskiej Komendantowi Powiatowemu Policji w Tomaszowie Mazowieckim młodszemu inspektorowi Przemysławowi Mazurkiewiczowi. To wyróżnienie ma wymiar historyczny i symboliczny, ponieważ trafia do osób, które przyczyniają się do pielęgnowania tradycji policyjnych oraz pamięci o funkcjonariuszach Policji Państwowej Drugiej Rzeczypospolitej.</p><p>W swoim wystąpieniu komendant Przemysław Mazurkiewicz podziękował policjantkom, policjantom i pracownikom Policji za profesjonalizm, zaangażowanie oraz codzienną służbę na rzecz mieszkańców powiatu tomaszowskiego. Podkreślił również znaczenie wsparcia ze strony samorządów, rodzin funkcjonariuszy oraz instytucji współpracujących. Wybrzmiało przy tym ważne przesłanie, że <strong>bezpieczeństwo mieszkańców jest efektem wspólnej odpowiedzialności i wzajemnego zaufania</strong>.</p><h2>Lokalny wymiar bezpieczeństwa</h2><p>Powiatowe obchody Święta Policji to nie tylko wewnętrzne święto formacji, ale także moment, w którym można zobaczyć lokalny wymiar służby publicznej. W Tomaszowie Mazowieckim i całym powiecie bezpieczeństwo opiera się na stałej współpracy Policji z samorządami, strażami, wymiarem sprawiedliwości, placówkami ochrony zdrowia, szkołami i organizacjami społecznymi. Tego rodzaju uroczystości przypominają, jak rozległy jest ten system wzajemnych powiązań.</p><p>Wystąpienia zaproszonych gości, w tym przedstawicieli władz samorządowych i instytucji partnerskich, miały wspólny mianownik: uznanie dla codziennej, często wymagającej i mało widowiskowej pracy funkcjonariuszy. To właśnie ona wpływa na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców, zarówno w mieście, jak i w gminach powiatu tomaszowskiego.</p><p>Z perspektywy lokalnej społeczności znaczenie mają nie tylko odświętne ceremonie, lecz także ich przekaz. A ten był czytelny: awanse i odznaczenia są formą docenienia służby, ale równie istotne jest budowanie szacunku dla instytucji, które odpowiadają za porządek publiczny. W realiach powiatu tomaszowskiego to temat szczególnie ważny, bo dotyczy bezpośrednio codziennego życia mieszkańców.</p><h2>Zakończenie z akcentem artystycznym</h2><p>Po części oficjalnej i końcowym meldunku uczestnicy uroczystości zostali zaproszeni na występ artystyczny przygotowany przez zespół „Nadzeja” z Tomaszowa Mazowieckiego. Był to spokojniejszy finał wydarzenia, które przez kilka godzin łączyło ceremonialny charakter z wyraźnym lokalnym przesłaniem.</p><p>Tegoroczne obchody w Tomaszowie Mazowieckim pokazały, że Święto Policji pozostaje ważnym punktem w kalendarzu publicznym powiatu. To dzień podsumowań, wyróżnień i podziękowań, ale również okazja do przypomnienia, że za bezpieczeństwem mieszkańców stoi konkretna praca ludzi i instytucji działających razem każdego dnia.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[WOPR z Tomaszowa z nowym sprzętem. Miliony złotych na ratownictwo w regionie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56013,wopr-z-tomaszowa-z-nowym-sprzetem-miliony-zlotych-na-ratownictwo-w-regionie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56013,wopr-z-tomaszowa-z-nowym-sprzetem-miliony-zlotych-na-ratownictwo-w-regionie</guid>
            <pubDate>Fri, 31 Jul 2026 15:51:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wopr-z-tomaszowa-z-nowym-sprzetem-miliony-zlotych-na-ratownictwo-w-regionie-1785506607.jpg</url>
                        <title>WOPR z Tomaszowa z nowym sprzętem. Miliony złotych na ratownictwo w regionie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56013,wopr-z-tomaszowa-z-nowym-sprzetem-miliony-zlotych-na-ratownictwo-w-regionie</link>
                    </image><description>Ratownicy WOPR z Tomaszowa Mazowieckiego i innych miast województwa łódzkiego otrzymają nowy sprzęt oraz wsparcie na szkolenia i utrzymanie gotowości operacyjnej. To efekt dofinansowania o łącznej wartości ponad 1,3 mln zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Duże wsparcie dla ratowników wodnych</h2><p>Do jednostek Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z województwa łódzkiego trafi nowy sprzęt o łącznej wartości przekraczającej <strong>1,3 mln zł</strong>. Środki pochodzą niemal w całości z Budżetu Obywatelskiego Województwa Łódzkiego, co oznacza, że o kierunku tego wsparcia zdecydowali sami mieszkańcy regionu.</p><p>Pomoc obejmuje ratowników działających między innymi w Tomaszowie Mazowieckim, Piotrkowie Trybunalskim, Zduńskiej Woli, Skierniewicach i Radomsku. Celem inwestycji jest poprawa bezpieczeństwa nad wodą, szybsze reagowanie w sytuacjach zagrożenia oraz lepsze przygotowanie służb do działań ratunkowych przez cały rok.</p><h2>Sprzęt trafi także do Tomaszowa Mazowieckiego</h2><p>Największe dofinansowanie, wynoszące <strong>990 tys. zł</strong>, otrzymał wspólny projekt pięciu jednostek WOPR, w tym WOPR z Tomaszowa Mazowieckiego. Dzięki temu ratownicy kupią samochody operacyjne, pojazd terenowy z napędem na cztery koła, quady, łódź ratowniczą z silnikiem i przyczepą oraz specjalistyczne wyposażenie do akcji ratunkowych i poszukiwawczych.</p><p>Szczególnie istotną informacją dla mieszkańców Tomaszowa jest to, że do miejscowego WOPR trafi <strong>zdalnie sterowany robot ratowniczy</strong>. To nowoczesne urządzenie może być wykorzystywane podczas akcji w trudnych warunkach, bez konieczności natychmiastowego wejścia ratownika do wody. Sterowany z brzegu robot może podpłynąć do osoby potrzebującej pomocy i umożliwić jej bezpieczne dotarcie do lądu.</p><p>Nowe wyposażenie będzie służyć jednostkom zabezpieczającym akweny na terenach parków krajobrazowych województwa łódzkiego, w tym również obszary ważne z perspektywy powiatu tomaszowskiego i rejonu Zalewu Sulejowskiego. W praktyce oznacza to większe możliwości działania tam, gdzie latem wypoczywa wielu mieszkańców i turystów.</p><h2>Nie tylko zakupy, ale też szkolenia i gotowość operacyjna</h2><p>Wsparcie nie kończy się na samym doposażeniu. Jeden ze wspólnych projektów jednostek z Tomaszowa Mazowieckiego, Piotrkowa Trybunalskiego i Radomska otrzymał <strong>120 tys. zł</strong> na zakup kolejnego specjalistycznego sprzętu. W planach są między innymi urządzenia do działań podwodnych, systemy łączności, platforma ratownicza do skutera wodnego, termowizja oraz defibrylator AED.</p><p>Osobna pula środków została przeznaczona również na szkolenia oraz edukację w zakresie bezpiecznego wypoczynku nad wodą. To ważny element całego programu, bo skuteczne ratownictwo opiera się nie tylko na nowoczesnym sprzęcie, ale także na kompetencjach ratowników i świadomości osób korzystających z kąpielisk, zalewów i rzek.</p><p>Dodatkowo część jednostek otrzymała pieniądze na utrzymanie gotowości operacyjnej, w tym serwis i naprawy łodzi, pojazdów oraz wyposażenia. Tego rodzaju wydatki rzadziej przyciągają uwagę niż zakup nowych maszyn, ale w codziennej pracy ratowników mają fundamentalne znaczenie. Sprawny sprzęt to krótszy czas reakcji i większa skuteczność podczas akcji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Policja poszukuje 20-letniej Zuzanny P. Kobieta miała jechać do koleżanki w Łodzi /odnaleziona/]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56012,policja-poszukuje-20-letniej-zuzanny-p-kobieta-miala-jechac-do-kolezanki-w-lodzi-odnaleziona</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56012,policja-poszukuje-20-letniej-zuzanny-p-kobieta-miala-jechac-do-kolezanki-w-lodzi-odnaleziona</guid>
            <pubDate>Fri, 31 Jul 2026 13:21:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-policja-poszukuje-20-letniej-zuzanny-p-kobieta-miala-jechac-do-kolezanki-w-lodzi-odnaleziona-1785572779.jpg</url>
                        <title>Policja poszukuje 20-letniej Zuzanny P. Kobieta miała jechać do koleżanki w Łodzi /odnaleziona/</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56012,policja-poszukuje-20-letniej-zuzanny-p-kobieta-miala-jechac-do-kolezanki-w-lodzi-odnaleziona</link>
                    </image><description>Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim prowadzą poszukiwania 20-letniej Zuzanny P. Młoda kobieta wyszła z domu 24 lipca 2026 roku, informując rodzinę, że jedzie do koleżanki mieszkającej w Łodzi. Od tamtej pory nie wróciła do miejsca zamieszkania i nie skontaktowała się z najbliższymi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Funkcjonariusze apelują do wszystkich osób, które mogą posiadać informacje dotyczące aktualnego miejsca pobytu 20-latki. Znaczenie może mieć nawet pozornie nieistotna wiadomość — przypadkowe spotkanie, rozmowa, obecność w autobusie, pociągu, sklepie czy jednym z lokali na terenie Łodzi lub Tomaszowa Mazowieckiego.</p><h2>Wyszła z domu 24 lipca</h2><p>Zuzanna &nbsp;<strong>24 lipca 2026 roku opuściła miejsce zamieszkania</strong>. Swoim bliskim powiedziała, że zamierza udać się do koleżanki do Łodzi.</p><p>Do chwili opublikowania policyjnego komunikatu kobieta nie wróciła do domu. Nie nawiązała również kontaktu z rodziną. Zaniepokojeni bliscy oraz policjanci próbują ustalić, gdzie obecnie może przebywać.</p><h2>Rysopis Zuzanny&nbsp;</h2><p>Poszukiwana ma około <strong>164 centymetrów wzrostu</strong> i średnią budowę ciała. Ma długie włosy koloru różowego oraz brązowe oczy.</p><p>Jej znakiem szczególnym jest <strong>tatuaż znajdujący się na szyi</strong>.</p><p>Policja nie podała w komunikacie informacji dotyczącej ubrania, które kobieta miała na sobie w chwili opuszczania domu. Dlatego podczas próby jej rozpoznania szczególną uwagę należy zwrócić na charakterystyczny kolor włosów oraz tatuaż.</p><h2>Policja prosi o pilny kontakt</h2><p>Każda osoba, która widziała Zuzannę &nbsp;po 24 lipca albo posiada informacje dotyczące miejsc, w których mogła przebywać, proszona jest o niezwłoczny kontakt z policją.</p><p>Informacje można przekazywać:</p><p><strong>dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim — tel. 47 846 22 11,</strong></p><p><strong>funkcjonariuszom Wydziału Kryminalnego — tel. 47 846 22 81,</strong></p><p>a także pod numerem alarmowym <strong>112</strong> lub w najbliższej jednostce Policji.</p><p>Nie należy prowadzić poszukiwań na własną rękę ani rozpowszechniać niesprawdzonych informacji dotyczących życia prywatnego zaginionej. Najważniejsze jest przekazywanie policjantom konkretnych wiadomości: kiedy i gdzie kobieta była widziana, z kim przebywała, w jakim kierunku się przemieszczała oraz czy korzystała z samochodu lub transportu publicznego.</p><p><strong>Prosimy o udostępnianie komunikatu. Być może znajduje się on właśnie o jedno kliknięcie od osoby, która widziała Zuzannę i pomoże jej bezpiecznie wrócić do rodziny.</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Sto osób szukało właściciela rzeczy pozostawionych nad Zalewem Sulejowskim. Akcję wstrzymano]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56008,sto-osob-szukalo-wlasciciela-rzeczy-pozostawionych-nad-zalewem-sulejowskim-akcje-wstrzymano</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56008,sto-osob-szukalo-wlasciciela-rzeczy-pozostawionych-nad-zalewem-sulejowskim-akcje-wstrzymano</guid>
            <pubDate>Fri, 31 Jul 2026 09:01:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-sto-osob-szukalo-wlasciciela-rzeczy-pozostawionych-nad-zalewem-sulejowskim-akcje-wstrzymano-1785481457.jpg</url>
                        <title>Sto osób szukało właściciela rzeczy pozostawionych nad Zalewem Sulejowskim. Akcję wstrzymano</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56008,sto-osob-szukalo-wlasciciela-rzeczy-pozostawionych-nad-zalewem-sulejowskim-akcje-wstrzymano</link>
                    </image><description>Około stu osób uczestniczyło w nocnej akcji poszukiwawczej prowadzonej nad Zalewem Sulejowskim. Alarm wszczęto po odnalezieniu na brzegu krzesła, kamizelki asekuracyjnej oraz pojedynczego buta przeznaczonego do chodzenia w wodzie. Mimo wielogodzinnych działań właściciela przedmiotów nie odnaleziono. Akcja została wstrzymana.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Niepokojącego odkrycia dokonano w rejonie <strong>letniska Stara Wieś w Swolszewicach Małych</strong>. Pozostawione tuż przy wodzie przedmioty mogły sugerować, że ich właściciel wszedł do zalewu i nie wrócił na brzeg.</p><p>W takiej sytuacji służby nie mogły pozwolić sobie na bagatelizowanie zgłoszenia. Każda minuta mogła mieć znaczenie.</p><h2>Alarm ogłoszono przed północą</h2><p>Jak przekazało tomaszowskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, <strong>akcja poszukiwawcza rozpoczęła się około godziny 23.40 w czwartek, 30 lipca</strong>. Inne opublikowane informacje wskazują, że zgłoszenie wpłynęło około godziny 23.30.</p><p>Na miejsce skierowano ratowników, strażaków oraz funkcjonariuszy policji. W działaniach uczestniczyło łącznie około <strong>stu osób</strong>. Przeszukiwano okolice brzegu oraz teren Zalewu Sulejowskiego, próbując ustalić, czy rzeczy należały do osoby, która mogła znaleźć się w niebezpieczeństwie.</p><p>Wśród odnalezionych przedmiotów znajdowały się <strong>krzesło turystyczne, kamizelka asekuracyjna i jeden but do wody</strong>. To właśnie obecność kamizelki oraz pojedynczego obuwia wzbudziła największy niepokój ratowników.</p><h2>WOPR zaapelował o pomoc</h2><p>Ratownicy opublikowali w mediach społecznościowych zdjęcia pozostawionych rzeczy i zwrócili się do mieszkańców oraz turystów z prośbą o ich rozpowszechnienie.</p><p>Apelowano, aby zgłosiła się każda osoba, która rozpoznaje przedmioty, zna ich właściciela albo widziała wcześniej kogoś przebywającego w tym miejscu. Informacje można było przekazywać tomaszowskiemu WOPR pod numerem telefonu <strong>609 684 999</strong> lub policji.</p><p>Początkowo nie było wiadomo, czy doszło do wypadku, czy też przedmioty zostały pozostawione na brzegu przypadkowo. Służby musiały jednak przyjąć najpoważniejszy wariant i rozpocząć poszukiwania.</p><h2>Działania zostały wstrzymane</h2><p>Akcja trwała przez kilka godzin. Pomimo zaangażowania ratowników i służb <strong>nie odnaleziono osoby, do której mogły należeć pozostawione rzeczy</strong>. Nie udało się także jednoznacznie potwierdzić, czy ktokolwiek wszedł do wody.</p><p>W piątek rano WOPR poinformował o wstrzymaniu działań:</p><p><strong>„Działania wstrzymane. Właściciela nie odnaleziono na chwilę obecną”</strong> – przekazali ratownicy.</p><p>Na obecnym etapie nie ma informacji potwierdzających, że nad Zalewem Sulejowskim doszło do utonięcia lub innego tragicznego zdarzenia. Nadal nie została jednak rozwiązana zagadka przedmiotów pozostawionych na brzegu.</p><p>Każdy, kto rozpoznaje krzesło, kamizelkę asekuracyjną lub but do wody albo posiada informacje mogące pomóc w ustaleniu ich właściciela, powinien skontaktować się z WOPR lub policją.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wybuch gazu i ogromne płomienie na ulicy Zawadzkiej. Pożar został opanowany]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56004,wybuch-gazu-i-ogromne-plomienie-na-ulicy-zawadzkiej-pozar-zostal-opanowany</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56004,wybuch-gazu-i-ogromne-plomienie-na-ulicy-zawadzkiej-pozar-zostal-opanowany</guid>
            <pubDate>Thu, 30 Jul 2026 18:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wybuch-gazu-i-ogromne-plomienie-na-ulicy-zawadzkiej-pozar-zostal-opanowany-1785428016.jpg</url>
                        <title>Wybuch gazu i ogromne płomienie na ulicy Zawadzkiej. Pożar został opanowany</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/56004,wybuch-gazu-i-ogromne-plomienie-na-ulicy-zawadzkiej-pozar-zostal-opanowany</link>
                    </image><description>Bardzo niebezpieczne zdarzenie na ulicy Zawadzkiej w Tomaszowie Mazowieckim. Podczas prowadzonych prac ziemnych uszkodzona została sieć gazowa. Doszło do wybuchu i gwałtownego pożaru. Przez pewien czas płomienie sięgały kilku metrów, a sytuacja stwarzała poważne zagrożenie dla pracowników, mieszkańców i kierowców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej, policję oraz pogotowie gazowe. Służby rozpoczęły walkę z żywiołem i zabezpieczanie uszkodzonego odcinka sieci. Najważniejszym zadaniem było odcięcie dopływu gazu i niedopuszczenie do dalszego rozprzestrzeniania się ognia.</p><h2>Płomienie były ogromne</h2><p>Jak relacjonują świadkowie, pożar wyglądał wyjątkowo groźnie. Ogień był widoczny z dużej odległości, a nad ulicą unosiły się kłęby dymu.</p><p>– <strong>Chwilami płomienie były naprawdę ogromne</strong> – mówi Piotr Koziorowski, miejski radny z KWW Marcina Witko. – <strong>Pomagaliśmy policji i strażakom zabezpieczyć ulicę, ponieważ ruch pojazdów w tym miejscu jest niezwykle intensywny.</strong></p><p>Ulica Zawadzka jest jedną z ważniejszych i bardziej ruchliwych tras w tej części Tomaszowa Mazowieckiego. Konieczne było więc szybkie ograniczenie ruchu oraz niedopuszczenie, aby kierowcy zbliżali się do miejsca wybuchu.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/player/embed/b48ca6755a7033876652c2117c538c570a5829b6" data-mid="1955"></oembed></figure><h2>Prezydent miasta przyjechał na miejsce</h2><p>Na miejsce zdarzenia dotarł również zaniepokojony prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko, który zapoznał się z sytuacją oraz działaniami prowadzonymi przez służby.</p><p>Po intensywnej akcji pożar został opanowany. Pogotowie gazowe zabezpieczyło uszkodzoną instalację, a strażacy kontrolowali teren, aby wykluczyć możliwość ponownego zapłonu.</p><p>Na tę chwilę nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Dokładne przyczyny uszkodzenia sieci gazowej oraz okoliczności prowadzonych prac będą wyjaśniane.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55981,cztery-badania-blisko-1-7-promila-i-lagodny-wyrok-co-naprawde-wydarzylo-sie-w-sprawie-radnego-leona-karwata</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55981,cztery-badania-blisko-1-7-promila-i-lagodny-wyrok-co-naprawde-wydarzylo-sie-w-sprawie-radnego-leona-karwata</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Jul 2026 13:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-cztery-badania-blisko-1-7-promila-i-lagodny-wyrok-co-naprawde-wydarzylo-sie-w-sprawie-radnego-leon-1785323699.png</url>
                        <title>Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55981,cztery-badania-blisko-1-7-promila-i-lagodny-wyrok-co-naprawde-wydarzylo-sie-w-sprawie-radnego-leona-karwata</link>
                    </image><description>12 grudnia 2025 roku, kilkanaście minut po południu, policyjny patrol zatrzymał na ulicy Spalskiej samochód marki Opel Vivaro. Za kierownicą siedział radny Rady Powiatu Tomaszowskiego Leon Karwat. Pierwsze badanie wykazało 0,84 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, czyli w przybliżeniu 1,68 promila alkoholu we krwi. Kolejne wyniki były niewiele niższe. Mimo to postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Prokuratura uznała taki wyrok za sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Sąd drugiej instancji utrzymał jednak najważniejszą część orzeczenia o niskiej szkodliwości społecznej</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To nie jest historia o kieliszku wina wypitym do obiadu ani o wyniku znajdującym się na granicy odpowiedzialności karnej. To opowieść o samorządowcu, który po nocy spędzonej przy alkoholu wsiadł za kierownicę, zamierzał dotrzeć do szpitala, a następnie — jak sam wyjaśniał — być może również pracować. Jest to także historia o niezwykle łagodnym potraktowaniu osoby publicznej. Człowieka, od którego lokalna społeczność ma prawo wymagać więcej, a nie mniej.</p><h2>Zatrzymanie w samo południe</h2><p>Do zatrzymania doszło <strong>12 grudnia 2025 roku około godziny 12.10 na ulicy Spalskiej w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Leon Karwat prowadził Opla Vivaro.</p><p>Z akt sprawy wynika, że nie musiała to być rutynowa kontrola drogowa, bo do zatrzymania doszło w ruchu, a dokonał go patrol, jadący za radnym. Nie ma informacji, aby policję powiadomił świadek albo osoba, która wcześniej obserwowała zachowanie kierującego. Radiowóz miał poruszać się za samochodem Karwata, a następnie zatrzymać go do kontroli.&nbsp;</p><p><strong>Co ciekawe ani Sąd ani Prokuratura nie wezwała na świadków policjantów, którzy podjęli interwencję, by wypytać ich o okoliczności zdarzenia. Dlaczego zatrzymano radnego? Złamał jakieś przepisy, czy może zachowanie na drodze zwróciło uwagę policjanta i policjantki.&nbsp;</strong></p><p>Już dziewięć minut później przeprowadzono pierwsze badanie:</p><p><strong>godzina 12.19 – 0,84 mg/l, czyli około 1,68 promila,<br>godzina 12.39 – 0,83 mg/l, czyli około 1,66 promila,<br>godzina 13.39 – 0,79 mg/l, czyli około 1,58 promila,<br>godzina 13.41 – 0,78 mg/l, czyli około 1,56 promila.</strong></p><p>Przeliczenie wyników z miligramów alkoholu w litrze wydychanego powietrza na promile ma charakter orientacyjny. Przyjmuje się, że wynik <strong>1 mg/l odpowiada w przybliżeniu 2 promilom alkoholu we krwi</strong>.</p><p>Oznacza to, że w chwili pierwszego badania Leon Karwat miał około <strong>1,7 promila alkoholu</strong>, a ponad godzinę później wynik nadal przekraczał <strong>1,5 promila</strong>.</p><p>Wyniki czterech pomiarów tworzą spójny obraz. Nie było jednego przypadkowego wskazania ani błędu urządzenia, który zniknąłby przy kolejnym badaniu. Przez ponad godzinę stężenie alkoholu utrzymywało się na bardzo wysokim poziomie.</p><p>Stan nietrzeźwości w rozumieniu Kodeksu karnego rozpoczyna się już po przekroczeniu <strong>0,25 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza</strong>, co odpowiada około <strong>0,5 promila alkoholu we krwi</strong>. Wynik Karwata był więc ponad trzykrotnie wyższy od ustawowej granicy.</p><p>Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości stanowi przestępstwo z art. 178a § 1 Kodeksu karnego.</p><h2>Litr alkoholu wypity z kolegą</h2><p>Podczas przesłuchania Leon Karwat nie kwestionował swojej odpowiedzialności.</p><p>– <strong>Ja w zupełności przyznaję się do zarzucanego mi czynu</strong> – oświadczył.</p><p>Wyjaśnił, że poprzedniego dnia pił alkohol razem z kolegą. Spotkanie miało trwać do około północy. Według jego relacji mężczyźni wypili łącznie około litra alkoholu.</p><p>Następnego ranka Karwat miał czuć się źle. Mówił o kołataniu serca i obawach dotyczących własnego zdrowia. Postanowił pojechać na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Nie wezwał jednak zespołu ratownictwa medycznego. Jak tłumaczył, uznał, że karetka i tak może nie przyjechać.</p><p><strong>Wsiadł więc do samochodu, będąc wciąż pijany i w obawie o własne życie, postanowił narazić życie innych osób. Sąd uznał to za okoliczność łagodzącą. </strong>Dlaczego karetka, która przecież stacjonuje w pobliskiej Rzeczycy miałaby nie przyjechać do chorego? Tego Sąd nie wyjaśnił. Podobnie, jak i tego, że przypadki związane z dolegliwościami kardiologicznymi, traktowane są priorytetowo. Co ciekawe, radny Leon Karwat zeznaje, że po drodze postanowił jeszcze odwiedzić znajomego, który chciał razem z nim wybrać się do Tomaszowa.&nbsp;</p><p>To wyjaśnienie rodzi zasadnicze pytanie: czy osoba, która po nocy intensywnego spożywania alkoholu ma kołatanie serca i czuje się na tyle źle, że zamierza udać się na SOR, powinna samodzielnie prowadzić pojazd? i to całkowicie pomijając wątek alkoholowy.&nbsp;</p><p>Karwat twierdził, że jadąc, nie czuł się pijany. Subiektywne odczucie kierowcy nie zmienia jednak wyników czterech badań. Pierwsze z nich odpowiadało około <strong>1,68 promila alkoholu</strong>, ostatnie — około <strong>1,56 promila</strong>. W takim razie nie zostaje nic innego, jak zapytać, przy jakim stężeniu alkoholu można poczuć się pijanym? Samo to stwierdzenie może jednak sugerować, że osoba, je wypowiadająca, ma poważne problemy alkoholowe na co dzień, a organizm do wysokich stężeń jest po prostu przyzwyczajony.&nbsp;</p><p>W aktach sprawy nie znajdziemy jednak żadnych obiektywnych opinii na ten temat, pochodzących od niezależnych biegłych.&nbsp;</p><p>Alkohol nie przestaje działać tylko dlatego, że człowiek nie odczuwa już typowych objawów upojenia. Właśnie dlatego kierowanie pojazdem „dzień po” jest tak niebezpieczne — kierowca może uważać się za trzeźwego, podczas gdy jego refleks, koncentracja i zdolność oceny sytuacji nadal pozostają zaburzone.</p><h2>SOR, a później praca w szpitalu?</h2><p>W czasie przesłuchania pojawił się jeszcze jeden interesujący wątek.</p><p>Leon Karwat był zatrudniony w Tomaszowskim Centrum Zdrowia jako konsultant do spraw współpracy z samorządami i innymi instytucjami (zajmował więc kolejne niepotrzebne nikomu stanowisko, co będzie jeszcze wyjaśniać). Tłumaczył, że w szpitalu miał również do załatwienia sprawę zawodową. Jeżeli badania wykazałyby, że jego stan zdrowia nie jest groźny, zamierzał jeszcze przez pewien czas pracować w TCZ.</p><p>Ta część wyjaśnień wymaga publicznego doprecyzowania.</p><p>Czy 12 grudnia 2025 roku Leon Karwat miał świadczyć pracę? Czy jego czas pracy był ewidencjonowany? Czy miał wyznaczone spotkania? Czy istnieją wiadomości, dokumenty, notatki albo wpisy w kalendarzu potwierdzające planowane obowiązki?</p><h2>Nie chciał dobrowolnie poddać się karze</h2><p>W toku postępowania Karwat powoływał się na wieloletnią działalność społeczną i samorządową. Nie zgodził się jednak na dobrowolne poddanie się karze.</p><p>Dochodzenie wszczęto 16 grudnia 2025 roku. Tego samego dnia wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutu. <strong>22 grudnia prokurator Aneta Prejbisz zdecydowała o zatrzymaniu prawa jazdy.</strong></p><p>Akt oskarżenia przygotowała mł. asp. Sabina Krzystofik. Dokument zatwierdziła prokurator Aneta Prejbisz.</p><p>Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim. W wyniku losowania sędzią referentem została Ewelina Goździk.</p><p>Termin rozprawy pierwotnie wyznaczono na 27 marca 2026 roku. Na wniosek obrońcy został przeniesiony na 24 marca.</p><p>Do akt dołączono aż <strong>28 dyplomów, podziękowań i dokumentów mających świadczyć o zasługach Leona Karwata jako samorządowca i nauczyciela</strong>.</p><p>Osiągnięcia społeczne mogą mieć znaczenie przy ocenie dotychczasowego sposobu życia oskarżonego. Nie mogą jednak działać jak średniowieczny odpust, za pomocą którego zasługi z przeszłości unieważniają odpowiedzialność za konkretny czyn.</p><p>Dyplom nie obniża stężenia alkoholu. Podziękowanie nie skraca drogi hamowania. Funkcja publiczna nie tworzy wokół kierowcy niewidzialnej bariery chroniącej innych uczestników ruchu.</p><h2>„To przewartościowało moje życie”</h2><p>Przed sądem Leon Karwat przekonywał, że zdarzenie przewartościowało jego życie i nigdy więcej się nie powtórzy. Deklarował skruchę, wstyd oraz żal.</p><p>W toku rozprawy nie składano dodatkowych wniosków dowodowych. Wyrok ogłoszono 27 marca 2026 roku. Na sali nie pojawił się wówczas ani oskarżony, ani jego obrońca, ani przedstawiciel oskarżyciela publicznego.</p><p>Sąd zdecydował o <strong>warunkowym umorzeniu postępowania na okres dwóch lat próby</strong>. Orzekł jednocześnie:</p><p><strong>roczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, liczony od 12 grudnia 2025 roku, oraz świadczenie w wysokości 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.</strong></p><p>Warunkowe umorzenie oznacza, że sąd uznaje popełnienie czynu i winę oskarżonego, ale odstępuje od wydania wyroku skazującego.</p><h2>Sąd: społeczna szkodliwość nie była znaczna</h2><p>Podstawą rozstrzygnięcia był art. 66 § 1 i 2 Kodeksu karnego. Przepisy pozwalają warunkowo umorzyć postępowanie, gdy wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a dotychczasowa postawa niekaranego sprawcy uzasadnia przypuszczenie, że będzie on przestrzegał prawa.</p><p>Sąd uznał, że w przypadku Karwata istnieje „pozytywna prognoza kryminologiczna”. W pisemnym uzasadnieniu zwrócił uwagę na jego dotychczasową działalność, niekaralność, przyznanie się do winy i wyrażoną skruchę.</p><p>Jednocześnie sąd zauważył szczególną odpowiedzialność wynikającą z pełnienia funkcji publicznych:</p><p>– <strong>Leon Karwat, jako osoba publiczna, powinien w szczególny sposób dawać przykład przestrzegania norm prawnych i społecznych, ponieważ jego zachowanie jest oceniane przez lokalną społeczność i może wpływać na ocenę instytucji i organów władzy publicznej</strong> – wynika z uzasadnienia.</p><p>To zdanie brzmi słusznie. Trudniej jednak pogodzić je z końcowym wnioskiem, że społeczna szkodliwość czynu nie była znaczna.</p><p>Sąd sam stwierdził, że oskarżony wiedział o wypiciu poprzedniego wieczoru dużej ilości alkoholu. Mimo złego samopoczucia nie wezwał pomocy ani nie poprosił o transport. Wsiadł do samochodu i ruszył ulicami miasta. Cztery badania wykazały od <strong>0,78 do 0,84 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu</strong>, czyli w przybliżeniu od <strong>1,56 do 1,68 promila alkoholu we krwi</strong>.</p><p>Nie spowodował wypadku. Nikogo nie potrącił. Nie doszło do tragedii. Ale brak tragedii nie oznacza braku niebezpieczeństwa. Czasami różnica między „nic się nie stało” a dramatem rodziny zamyka się w jednej sekundzie, jednym przejściu dla pieszych i jednym dziecku wracającym ze szkoły.</p><h2>Prokuratura: ten wyrok kłóci się z poczuciem sprawiedliwości</h2><p><strong>2 kwietnia 2026 roku prokurator Monika Fidos złożyła wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku.</strong> Prokuratura otrzymała je 20 kwietnia, a 4 maja wniosła apelację.</p><p>Oskarżyciel publiczny nie zgodził się z oceną, że społeczna szkodliwość czynu była niewielka. W apelacji wskazano na błędy w ustaleniach faktycznych oraz zbyt łagodne potraktowanie kierowcy.</p><p>Prokuratura domagała się:</p><p><strong>sześciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary, trzyletniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz rozstrzygnięcia dotyczącego przepadku samochodu lub jego równowartości.</strong></p><p>W środku odwoławczym padły słowa niezwykle mocne:</p><p>– <strong>Orzeczone przez sąd warunkowe umorzenie postępowania kłóci się z poczuciem sprawiedliwości zarówno prokuratury, jak i przeciętnego obywatela.</strong></p><p>Prokurator podkreślił również, że właściwości osobiste sprawcy, jego wcześniejsze zasługi i dotychczasowy sposób życia są odrębną przesłanką rozstrzygnięcia. Nie mogą służyć do sztucznego obniżania oceny społecznej szkodliwości samego czynu.</p><p>Zdaniem prokuratury — poza wcześniejszą niekaralnością — nie zostały spełnione przesłanki uzasadniające warunkowe umorzenie postępowania.</p><p>Ten argument trafia w sedno sporu. Można być dobrym nauczycielem, zasłużonym samorządowcem, społecznikiem i człowiekiem posiadającym kolekcję dyplomów. Jednocześnie można popełnić poważne przestępstwo drogowe. Jedno nie wymazuje drugiego.</p><h2>Sąd Okręgowy pozostawił warunkowe umorzenie</h2><p>Apelacja została przekazana do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. <strong>19 maja 2026 roku do jej rozpoznania wylosowano sędzię Agnieszkę Szulc-Wroniszewską.</strong> Rozprawę wyznaczono na 23 czerwca.</p><p>Na etapie postępowania odwoławczego zmienił się obrońca. Leon Karwat zrezygnował z usług Konrada Wiwata, a jego pełnomocnikiem został Krystian Ryś. Prokuraturę reprezentował Marcin Domaradzki.</p><p>Sąd Okręgowy nie podzielił najdalej idących zarzutów oskarżyciela. <strong>Utrzymał warunkowe umorzenie postępowania</strong>, a więc Leon Karwat nadal nie został prawomocnie skazany. Zmienił jednak rozstrzygnięcie dotyczące zakazu prowadzenia pojazdów, wydłużając okres, w którym radny nie może siadać za kierownicą.</p><p>Taki finał oznacza, że sąd odwoławczy zaakceptował zasadniczą ocenę sądu pierwszej instancji: pomimo stężenia sięgającego około <strong>1,7 promila alkoholu</strong>, świadomego podjęcia decyzji o prowadzeniu samochodu i publicznej funkcji sprawcy możliwe było zakończenie sprawy bez wyroku skazującego.</p><h2>Równi wobec prawa, ale niekoniecznie tak samo oceniani?</h2><p>Nie chodzi o żądanie zemsty. Prawo karne nie powinno być narzędziem odwetu, a warunkowe umorzenie jest legalną instytucją przewidzianą przez ustawodawcę. Sąd ma prawo uwzględniać niekaralność, skruchę, dotychczasowy sposób życia oraz osobiste właściwości sprawcy.</p><p>Pozostaje jednak pytanie, którego nie da się przykryć stertą dyplomów.</p><p><strong>Czy przeciętny mieszkaniec Tomaszowa Mazowieckiego, zatrzymany z wynikiem bliskim 1,7 promila, również mógłby liczyć na tak daleko idącą łagodność?</strong></p><p>Czy jego pracodawca przygotowałby zbiór podziękowań? Czy w aktach znalazłyby się dokumenty opisujące wieloletnią działalność publiczną? Czy fakt, że nie pełni funkcji samorządowych, działałby na jego korzyść, czy przeciwnie — pozbawiłby go argumentów, które okazały się tak ważne w tej sprawie?</p><p>Funkcja publiczna powinna oznaczać większą odpowiedzialność. Tymczasem można odnieść wrażenie, że stała się jednym z elementów budujących korzystną prognozę dla sprawcy.</p><p>Sąd napisał, że osoba publiczna powinna dawać przykład. Warto więc zapytać, jaki przykład płynie z całej tej historii.</p><p>Czy taki, że po wypiciu około litra alkoholu można następnego dnia prowadzić samochód z wynikiem około <strong>1,7 promila</strong>, a później powołać się na dorobek, skruchę i długoletnią działalność?</p><p>Czy też taki, że życie człowieka nie może zostać przekreślone przez jeden poważny błąd?</p><p>Odpowiedź nie jest czarno-biała. Jedno pozostaje jednak bezsporne: <strong>Leon Karwat wsiadł za kierownicę w stanie nietrzeźwości. Nie był ofiarą politycznego spisku, błędu alkomatu ani niejasnych okoliczności. Przyznał się do czynu. Cztery badania potwierdziły obecność alkoholu na poziomie odpowiadającym od około 1,56 do 1,68 promila.</strong></p><p>Sąd dał mu drugą szansę.</p><p>Teraz lokalna społeczność ma prawo wiedzieć, czy radny rzeczywiście zrozumiał wagę tego, co zrobił — i czy instytucje publiczne nie pomogły mu zamienić odpowiedzialności w starannie oprawioną kolekcję zasług.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55977,157-km-h-przy-ograniczeniu-do-70-motocyklista-stracil-prawo-jazdy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55977,157-km-h-przy-ograniczeniu-do-70-motocyklista-stracil-prawo-jazdy</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Jul 2026 19:10:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-157-km-h-przy-ograniczeniu-do-70-motocyklista-stracil-prawo-jazdy-1785429647.jpg</url>
                        <title>157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55977,157-km-h-przy-ograniczeniu-do-70-motocyklista-stracil-prawo-jazdy</link>
                    </image><description>Na drodze wojewódzkiej nr 726 policjanci z Tomaszowa Mazowieckiego zatrzymali 27-letniego motocyklistę, który jechał 157 kilometrów na godzinę przy limicie 70. Mężczyzna stracił prawo jazdy na trzy miesiące.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Kontrola na drodze wojewódzkiej nr 726</h2><p>Policjanci tomaszowskiej drogówki zatrzymali 25 lipca 2026 roku 27-letniego motocyklistę, który poruszał się z prędkością <strong>157 kilometrów na godzinę</strong> w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 kilometrów na godzinę. Oznacza to, że kierujący przekroczył dopuszczalną prędkość aż o 87 kilometrów na godzinę.</p><p>Do interwencji doszło na drodze wojewódzkiej nr 726. Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim, konsekwencją kontroli było zatrzymanie prawa jazdy motocyklisty na okres trzech miesięcy.</p><h2>Surowe konsekwencje także poza terenem zabudowanym</h2><p>Sprawa jest jednocześnie przypomnieniem przepisów, które dla wielu kierowców nadal nie są oczywiste. Przekroczenie prędkości o ponad 50 kilometrów na godzinę może skutkować utratą prawa jazdy nie tylko w obszarze zabudowanym, ale również <strong>poza obszarem zabudowanym</strong> na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych.</p><p>W praktyce oznacza to, że zbyt szybka jazda na trasach regionalnych i wojewódzkich może mieć równie poważne skutki prawne jak w mieście. Dla kierowców to ważny sygnał, że kontrole prędkości dotyczą nie tylko ulic w centrum, ale także odcinków, które często bywają błędnie postrzegane jako mniej ryzykowne.</p><h2>Prędkość wciąż pozostaje realnym zagrożeniem</h2><p>Policja podkreśla, że nadmierna prędkość nadal należy do głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Przy tak dużym przekroczeniu limitu rośnie nie tylko droga hamowania, ale również ryzyko utraty panowania nad pojazdem i poważnych obrażeń w razie zderzenia.</p><p>W lokalnym kontekście to kolejny przykład pokazujący, że bezpieczeństwo na drogach powiatu tomaszowskiego zależy nie tylko od infrastruktury czy oznakowania, lecz także od codziennych decyzji kierowców. Nawet krótki odcinek przejechany z nadmierną prędkością może zakończyć się tragedią.</p><h2>Apel o rozsądek za kierownicą</h2><p>Policyjny komunikat ma wymiar nie tylko informacyjny, ale również prewencyjny. Funkcjonariusze przypominają, by <strong>zdjąć nogę z gazu</strong> i dostosować styl jazdy do przepisów oraz warunków na drodze. Chodzi nie tylko o uniknięcie mandatu czy utraty uprawnień, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu.</p><p>Zatrzymanie 27-letniego motocyklisty na drodze nr 726 pokazuje, że brawura wciąż spotyka się ze zdecydowaną reakcją służb. Dla wszystkich użytkowników dróg to czytelne ostrzeżenie, że nadmierna prędkość może kosztować znacznie więcej niż tylko czas zaoszczędzony w podróży.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rusza proces w sprawie mordu przy Browarnej. W mieszkaniu znajdował się mały chłopiec]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55965,rusza-proces-w-sprawie-mordu-przy-browarnej-w-mieszkaniu-znajdowal-sie-maly-chlopiec</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55965,rusza-proces-w-sprawie-mordu-przy-browarnej-w-mieszkaniu-znajdowal-sie-maly-chlopiec</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Jul 2026 07:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-rusza-proces-w-sprawie-mordu-przy-browarnej-w-mieszkaniu-znajdowal-sie-maly-chlopiec-1785133890.jpg</url>
                        <title>Rusza proces w sprawie mordu przy Browarnej. W mieszkaniu znajdował się mały chłopiec</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55965,rusza-proces-w-sprawie-mordu-przy-browarnej-w-mieszkaniu-znajdowal-sie-maly-chlopiec</link>
                    </image><description>Ta zbrodnia wstrząsnęła Tomaszowem Mazowieckim. W mieszkaniu przy ulicy Browarnej znaleziono ciało 25-letniej kobiety. Obok przebywał jej dwuletni syn. Kilka miesięcy później przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczął się proces mężczyzny oskarżonego o zabójstwo.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Z tego tekstu dowiesz się:</strong></h2><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e4baab7f668e0235cd38f6cf8183430ae"><strong>co wydarzyło się w mieszkaniu przy ul. Browarnej,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="edeec41845608e6e0613018df46b1255d"><strong>dlaczego sprawa wstrząsnęła Tomaszowem,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="edf52e9002e204fd8158b1c94f8515014"><strong>kto stanął przed sądem pod zarzutem zabójstwa,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e8bab5221ec999ae4243925108a094c1b"><strong>dlaczego proces został utajniony,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="ed04779b49f4e05e9d3282fcd20aaf5b9"><strong>co stało się z dwuletnim synem zamordowanej.</strong></li></ul><p>Do tragedii doszło późnym wieczorem w jednym z mieszkań przy ulicy Browarnej. Następnego dnia odnaleziono ciało młodej kobiety. Obrażenia wskazywały, że została zaatakowana ostrym narzędziem w okolice szyi. Na pomoc było już za późno.</p><p>Szczególnie dramatycznym elementem tej historii był fakt, że w mieszkaniu znajdował się dwuletni syn zamordowanej. Dziecku nic się nie stało. Chłopiec został przekazany pod opiekę dziadków.</p><h2><strong>Śledczy początkowo nie mieli podejrzanego</strong></h2><p>Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci i prokurator. Początkowo śledczy nie dysponowali informacjami pozwalającymi jednoznacznie wskazać sprawcę. Zabezpieczano ślady, przesłuchiwano świadków i odtwarzano ostatnie godziny życia 25-latki.</p><p>Po kilku dniach zatrzymano młodego mieszkańca Piotrkowa Trybunalskiego. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut zabójstwa. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.</p><p>Według informacji przekazanych przez prokuraturę oskarżony nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.</p><h2><strong>Proces za zamkniętymi drzwiami</strong></h2><p>Rozprawa rozpoczęła się 22 lipca przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. Proces został utajniony ze względu na charakter sprawy, dobro rodziny ofiary oraz konieczność ochrony jej małoletniego dziecka.</p><p>Oznacza to, że opinia publiczna nie poznała szczegółów wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków ani materiału dowodowego zgromadzonego przez śledczych.</p><p>Pierwsza rozprawa została odroczona. Sąd wyznaczył kolejny termin na 17 sierpnia.</p><h2><strong>Zbrodnia, o której Tomaszów długo nie zapomniał</strong></h2><p>Śmierć młodej matki wywołała w mieście ogromne poruszenie. Była to historia, w której groza mieszała się z ciszą zwykłego mieszkania, a najboleśniejszym świadkiem dramatu stało się małe dziecko.</p><p>Ulica Browarna, kojarzona wcześniej przede wszystkim z nową zabudową mieszkaniową, znalazła się w centrum jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>O winie oskarżonego mógł zdecydować wyłącznie sąd. Do czasu prawomocnego zakończenia postępowania korzystał on z konstytucyjnej zasady domniemania niewinności.</p><p>Sprawa ta wraca dziś z archiwalnych stron lokalnej prasy jak ciemny kadr z filmu, którego nikt nie chciałby oglądać ponownie. Przypomina również, że za każdym komunikatem o zabójstwie pozostają nie tylko akta, dowody i sądowe paragrafy, ale przede wszystkim rodzina, osierocone dziecko i życie brutalnie przerwane w wieku zaledwie 25 lat.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tragiczny wypadek na DK74. Nie żyje dwoje dzieci, pięć osób zostało rannych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55958,tragiczny-wypadek-na-dk74-nie-zyje-dwoje-dzieci-piec-osob-zostalo-rannych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55958,tragiczny-wypadek-na-dk74-nie-zyje-dwoje-dzieci-piec-osob-zostalo-rannych</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Jul 2026 22:27:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-tragiczny-wypadek-na-dk74-nie-zyje-dwoje-dzieci-piec-osob-zostalo-rannych-1785011701.png</url>
                        <title>Tragiczny wypadek na DK74. Nie żyje dwoje dzieci, pięć osób zostało rannych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55958,tragiczny-wypadek-na-dk74-nie-zyje-dwoje-dzieci-piec-osob-zostalo-rannych</link>
                    </image><description>Dwoje dzieci w wieku 9 i 11 lat zginęło w tragicznym wypadku, do którego doszło w sobotę wieczorem w miejscowości Wójcin w powiecie opoczyńskim. Na drodze krajowej nr 74 zderzyły się trzy samochody osobowe. Pięć kolejnych osób zostało rannych. Trasa między Sulejowem a Paradyżem jest całkowicie zablokowana.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do tragedii doszło <strong>w sobotę, 25 lipca, około godziny 18.30</strong>, na drodze krajowej nr 74, łączącej Piotrków Trybunalski z Kielcami. W wypadku uczestniczyły peugeot, toyota oraz nissan.</p><h2>Peugeot zjechał na przeciwny pas</h2><p>Jak przekazał mł. asp. Mateusz Piliński z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, kierujący peugeotem jechał od strony Piotrkowa Trybunalskiego w kierunku Kielc.</p><p>Z nieustalonych dotąd przyczyn samochód zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie <strong>zderzył się czołowo z toyotą</strong>, a następnie uderzył w nissana.</p><p>Peugeotem podróżowało między innymi dwoje dzieci w wieku 9 i 11 lat. Ratownicy podjęli dramatyczną walkę o ich życie. Pomimo prowadzonej resuscytacji dzieci zmarły na miejscu.</p><h2>Pięć osób rannych</h2><p>W wyniku wypadku obrażenia odniosło także <strong>pięć innych osób</strong>. Na miejscu pracowały zespoły ratownictwa medycznego, załoga śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz sześć zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej.</p><p>Policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą oględziny i zabezpieczają ślady, które mają pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu tragedii. Przyczyna zjechania peugeota na przeciwną stronę drogi nie jest jeszcze znana.</p><h2>DK74 całkowicie zablokowana</h2><p>Droga krajowa nr 74 została <strong>zamknięta w obu kierunkach</strong>. Policja wyznaczyła objazdy. Według przekazanych wieczorem informacji utrudnienia na trasie pomiędzy Sulejowem i Paradyżem mogą potrwać nawet do północy.</p><p>Kierowcy powinni omijać rejon Wójcina i bezwzględnie stosować się do poleceń służb kierujących ruchem.</p><p>To jeden z tych wieczorów, kiedy zwykła podróż zamienia się w tragedię, dla której trudno znaleźć słowa. Pozostaje cisza, praca służb i niewyobrażalny ból rodziny, która straciła dwoje dzieci.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zaginął Kacper Sapieszek. Policja i rodzina proszą o pomoc]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55957,zaginal-kacper-sapieszek-policja-i-rodzina-prosza-o-pomoc</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55957,zaginal-kacper-sapieszek-policja-i-rodzina-prosza-o-pomoc</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Jul 2026 22:06:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-zaginal-kacper-sapieszek-policja-i-rodzina-prosza-o-pomoc-1785010646.png</url>
                        <title>Zaginął Kacper Sapieszek. Policja i rodzina proszą o pomoc</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55957,zaginal-kacper-sapieszek-policja-i-rodzina-prosza-o-pomoc</link>
                    </image><description>Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim prowadzą poszukiwania Kacpra Sapieszek. Mężczyzna 22 lipca 2026 roku wyszedł z miejsca zamieszkania i do tej pory nie powrócił. Nie skontaktował się również z rodziną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Każda godzina może mieć znaczenie. Tomaszowska policja zwraca się z apelem do wszystkich osób, które mogły widzieć zaginionego lub posiadają informacje pozwalające ustalić, gdzie obecnie przebywa.</p><h2>Kacper Sapieszek zaginął 22 lipca</h2><p>Kacper Sapieszek opuścił miejsce zamieszkania <strong>w środę, 22 lipca 2026 roku</strong>. Od tamtej chwili nie wrócił do domu i nie nawiązał kontaktu z bliskimi.</p><p>Policjanci prowadzą działania poszukiwawcze i sprawdzają wszystkie informacje, które mogą doprowadzić do odnalezienia mężczyzny. Funkcjonariusze apelują, aby nie lekceważyć nawet pozornie nieistotnych szczegółów. Informacja o miejscu, w którym Kacper był widziany, osobach, z którymi mógł rozmawiać, lub kierunku, w którym się przemieszczał, może okazać się kluczowa.</p><h2>Widziałeś Kacpra? Pilnie skontaktuj się z policją</h2><p>Osoby posiadające jakiekolwiek informacje dotyczące miejsca pobytu Kacpra Sapieszek proszone są o pilny kontakt z dyżurnym <strong>Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim</strong> pod numerem telefonu:</p><p><strong>47 846 22 11</strong></p><p>Informacje można także przekazywać pod numerem alarmowym <strong>112</strong> lub w najbliższej jednostce Policji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Policja poszukuje świadków wypadku w Budziszewicach. Rowerzysta trafił do szpitala]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55952,policja-poszukuje-swiadkow-wypadku-w-budziszewicach-rowerzysta-trafil-do-szpitala</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55952,policja-poszukuje-swiadkow-wypadku-w-budziszewicach-rowerzysta-trafil-do-szpitala</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Jul 2026 20:35:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-policja-poszukuje-swiadkow-wypadku-w-budziszewicach-rowerzysta-trafil-do-szpitala-1784831831.png</url>
                        <title>Policja poszukuje świadków wypadku w Budziszewicach. Rowerzysta trafił do szpitala</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55952,policja-poszukuje-swiadkow-wypadku-w-budziszewicach-rowerzysta-trafil-do-szpitala</link>
                    </image><description>Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim apelują o kontakt do osób, które były świadkami wypadku drogowego w Budziszewicach. Szczególnie ważne mogą okazać się nagrania z samochodowych wideorejestratorów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do zdarzenia doszło <strong>21 lipca 2026 roku około godziny 12.00</strong> na skrzyżowaniu ulic <strong>Osiedlowej i Jana Chryzostoma Paska w Budziszewicach</strong>.</p><h2>Rowerzysta zderzył się z ciężarówką</h2><p>Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że <strong>67-letni rowerzysta poruszał się chodnikiem</strong>, a następnie – z nieustalonych dotąd przyczyn – wjechał na skrzyżowanie, gdzie doszło do zderzenia z samochodem ciężarowym marki Scania.</p><p>Poszkodowany mężczyzna odniósł obrażenia i został przewieziony do szpitala. Policjanci prowadzą postępowanie, które ma pozwolić na dokładne odtworzenie przebiegu oraz okoliczności wypadku.</p><h2>Policja apeluje do świadków</h2><p>Funkcjonariusze proszą o zgłaszanie się wszystkich osób, które widziały zdarzenie, przebywały w tym czasie w rejonie skrzyżowania lub przejeżdżały tamtą drogą.</p><p>Szczególnie istotne mogą być <strong>nagrania z wideorejestratorów samochodowych</strong>, na których został zarejestrowany sam moment wypadku, zachowanie jego uczestników przed zderzeniem albo sytuacja na skrzyżowaniu bezpośrednio przed zdarzeniem.</p><p>Świadkowie oraz osoby posiadające nagrania proszone są o kontakt z prowadzącym postępowanie <strong>aspirantem sztabowym Tomaszem Tataradzińskim</strong> pod numerem telefonu:</p><p><strong>47 846 23 81</strong></p><p>Informacje można również przekazać w najbliższej jednostce Policji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[PILNE! Zaginęła 50-letnia Anna K. Policja prosi o pomoc /osoba odnaleziona/]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55951,pilne-zaginela-50-letnia-anna-k-policja-prosi-o-pomoc-osoba-odnaleziona</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55951,pilne-zaginela-50-letnia-anna-k-policja-prosi-o-pomoc-osoba-odnaleziona</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Jul 2026 12:40:00 +0200</pubDate><description>Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim prowadzą poszukiwania 50-letniej Anny K. Kobieta wyszła z domu w środę, 22 lipca 2026 roku, około godziny 23.30. Nie powiedziała bliskim, dokąd się udaje. Do tej pory nie wróciła i nie nawiązała kontaktu z rodziną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Rysopis zaginionej</h3><p>Anna K ma około <strong>165 centymetrów wzrostu</strong>, szczupłą budowę ciała, brązowe oczy oraz sięgające ramion brązowe włosy z jasnymi pasemkami.</p><p>W chwili zaginięcia ubrana była w <strong>czarną kurtkę, jasne spodnie z czarnymi wzorami oraz czarne półbuty</strong>.</p><h3>Każda informacja może być ważna</h3><p>Osoby, które widziały Annę Kieliszek po godzinie 23.30 w środę, 22 lipca, wiedzą, gdzie może obecnie przebywać, albo posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w jej odnalezieniu, proszone są o <strong>pilny kontakt z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim pod numerem telefonu 47 846 22 11</strong>.</p><p>Informacje można również przekazywać pod numerem alarmowym <strong>112</strong> lub w najbliższej jednostce Policji.</p><p><strong>Nie bądźmy obojętni. Udostępnienie komunikatu może sprawić, że informacja dotrze do osoby, która widziała zaginioną.</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wojna wciąż ukryta pod ściółką. Niewybuchy odnalezione w lasach Nadleśnictwa Opoczno]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55941,wojna-wciaz-ukryta-pod-sciolka-niewybuchy-odnalezione-w-lasach-nadlesnictwa-opoczno</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55941,wojna-wciaz-ukryta-pod-sciolka-niewybuchy-odnalezione-w-lasach-nadlesnictwa-opoczno</guid>
            <pubDate>Tue, 21 Jul 2026 21:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wojna-wciaz-ukryta-pod-sciolka-niewybuchy-odnalezione-w-lasach-nadlesnictwa-opoczno-1784698460.png</url>
                        <title>Wojna wciąż ukryta pod ściółką. Niewybuchy odnalezione w lasach Nadleśnictwa Opoczno</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55941,wojna-wciaz-ukryta-pod-sciolka-niewybuchy-odnalezione-w-lasach-nadlesnictwa-opoczno</link>
                    </image><description>Ponad osiemdziesiąt lat po zakończeniu II wojny światowej ziemia wciąż nie powiedziała ostatniego słowa. Na terenie lasów Nadleśnictwa Opoczno odnaleziono niewybuchy pochodzące z czasów wojny. To nie tylko ostrzeżenie dla spacerowiczów, rowerzystów i grzybiarzy. To także kolejny dowód na to, że historia regionu nadal leży płytko pod leśną ściółką — zardzewiała, milcząca, ale wciąż śmiertelnie niebezpieczna.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Przekazany mieszkańcom komunikat jest jednoznaczny: przedmiotów przypominających pociski, granaty, miny lub inne elementy uzbrojenia nie wolno dotykać, przenosić ani próbować samodzielnie zabezpieczać. Należy oddalić się na bezpieczną odległość i natychmiast powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.</p><p>W przypadku niewybuchów nie istnieje coś takiego jak „stare, więc bezpieczne”. Upływ czasu nie musi pozbawiać amunicji jej właściwości. Przeciwnie — skorodowane zapalniki i uszkodzone mechanizmy mogą być niestabilne, a przypadkowe uderzenie, przesunięcie czy próba oczyszczenia znaleziska mogą zakończyć się tragedią.</p><h2>Lasy, które pamiętają front</h2><p>Odnajdywanie wojennych pozostałości w okolicach Opoczna nie jest historycznym przypadkiem ani osobliwością. We wrześniu 1939 roku cały region znalazł się na trasie gwałtownego niemieckiego uderzenia, prowadzonego przez ziemię piotrkowską i tomaszowską w kierunku Warszawy.</p><p>Opoczno zostało zajęte przez Wehrmacht 7 września 1939 roku, po wcześniejszych ciężkich bombardowaniach. Rejon miasta znajdował się w pasie działań Armii „Prusy”, której jednostki próbowały powstrzymać niemieckie natarcie między Piotrkowem Trybunalskim a Tomaszowem Mazowieckim. Walki, naloty oraz przemieszczanie się dużych oddziałów oznaczały wykorzystanie ogromnych ilości amunicji artyleryjskiej, bomb lotniczych, granatów i pocisków różnego kalibru.</p><p>Zaledwie dzień wcześniej, 6 września 1939 roku, rozegrała się bitwa pod Tomaszowem Mazowieckim. Polska 13. Dywizja Piechoty próbowała zatrzymać dwie niemieckie dywizje pancerne XVI Korpusu. Całodniowe, krwawe walki zakończyły się przełamaniem polskiej obrony i odwrotem naszych oddziałów. Według historycznych zestawień polskie straty sięgały setek zabitych i ponad tysiąca rannych.</p><p>Bombardowany był również sam Tomaszów Mazowiecki. Niemieckie naloty rozpoczęły się już 1 września. W kolejnych dniach bomby spadały na domy, fabryki, ulice, a nawet wozy strażackie. Wojna nie miała tu charakteru odległego widowiska obserwowanego przez lornetkę. Przetoczyła się przez miasta, wsie, drogi i kompleksy leśne regionu.</p><h2>Las był drogą, schronieniem i polem walki</h2><p>Po zakończeniu kampanii wrześniowej lasy ziemi opoczyńskiej nie przestały być terenem działań zbrojnych. Stały się schronieniem dla żołnierzy podziemia, miejscem przemarszu oddziałów, organizowania zasadzek, magazynowania broni i prowadzenia akcji przeciwko okupantowi.</p><p>Już wiosną 1940 roku w regionie działał Oddział Wydzielony Wojska Polskiego majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Jego żołnierze operowali na pograniczu powiatów opoczyńskiego, koneckiego i przysuskiego. Niemieckie obławy oraz walki z oddziałem „Hubala” objęły liczne kompleksy leśne i wsie. Późniejsze represje, nazwane pacyfikacjami hubalowskimi, dotknęły 31 miejscowości, a ich ofiarą padły setki mieszkańców.</p><p>W następnych latach w lasach działały oddziały Armii Krajowej i innych formacji partyzanckich. Broń i amunicję ukrywano w ziemi, prowizorycznych składach, leśnych bunkrach i zamaskowanych schowkach. Część została wykorzystana, część przejęli Niemcy, a część mogła pozostać w terenie. Do tego dochodziły niewypały po walkach, porzucone pociski oraz amunicja pozostawiana podczas odwrotu wojsk niemieckich i ofensywy Armii Czerwonej w styczniu 1945 roku.</p><p>To właśnie dlatego niewybuch odnaleziony dziś podczas spaceru nie musi pochodzić wyłącznie z jednego konkretnego starcia. Może być śladem kampanii wrześniowej, okupacyjnej obławy, działalności partyzanckiej albo walk ze stycznia 1945 roku.</p><h2>Ziemia powoli odsłania niebezpieczną przeszłość</h2><p>Wojenne pozostałości mogą przez dziesięciolecia spoczywać niewidoczne pod ziemią. Dopiero erozja, ulewny deszcz, działalność zwierząt, prace leśne, budowa drogi, wycinka drzew albo zwykłe rozgrzebanie ściółki sprawiają, że metalowy przedmiot pojawia się na powierzchni.</p><p>Najczęściej znalezisko wygląda niepozornie: jest pokryte rdzą, błotem i nalotem, czasami przypomina fragment rury, puszkę albo kawałek maszyny. To właśnie ta pozorna zwyczajność może uśpić ostrożność. Szczególnie niebezpieczna bywa ciekawość dzieci oraz osób próbujących zabrać przedmiot jako wojenną „pamiątkę”.</p><p>Nie wolno też kierować się poradami znalezionymi w internecie ani próbować samodzielnie ustalać rodzaju amunicji. Ocena, czy znaleziony przedmiot rzeczywiście jest niewybuchem, należy do policji i wojskowego patrolu saperskiego.</p><h2>Nie dotykać. Nie zabierać. Nie sprawdzać</h2><p>Po zauważeniu podejrzanego przedmiotu należy przede wszystkim zachować spokój. Nie wolno go podnosić, odkopywać, obracać, uderzać ani polewać wodą. Nie należy również podejmować prób przewiezienia go na komisariat czy do jednostki straży pożarnej.</p><p>Trzeba zapamiętać miejsce, oddalić się, ostrzec znajdujące się w pobliżu osoby i zadzwonić pod numer 112. Operatorowi należy możliwie dokładnie opisać lokalizację oraz wygląd przedmiotu. Jeżeli można to zrobić bez zbliżania się do znaleziska, pomocne może być wskazanie charakterystycznego punktu terenowego lub współrzędnych z telefonu.</p><p>Każdy znaleziony pocisk powinien być traktowany jak sprawny i gotowy do eksplozji — niezależnie od tego, czy przeleżał w ziemi rok, kilkadziesiąt lat czy całą ludzką epokę.</p><h2>Historia nie zawsze znajduje się w muzealnej gablocie</h2><p>Niewybuchy odnalezione w lasach Nadleśnictwa Opoczno są swoistymi kapsułami czasu, ale nie takimi, które wolno otwierać. Nie przypominają spokojnych eksponatów stojących za szkłem. Są raczej ostatnimi, zagubionymi żołnierzami dawnej wojny — pozbawionymi mundurów, nazwisk i sztandarów, lecz nadal zdolnymi zabijać.</p><p>Dla mieszkańców regionu komunikat powinien być czymś więcej niż jednorazowym ostrzeżeniem. Ziemia opoczyńska i tomaszowska była areną ciężkich walk, nalotów, działań partyzanckich i wojskowych przemarszów. Takie miejsca przez wiele kolejnych dekad mogą ujawniać amunicję i elementy uzbrojenia.</p><p>Dlatego podczas leśnych spacerów, wypraw rowerowych czy grzybobrania warto patrzeć pod nogi nie tylko z powodu korzeni i śliskich liści. Czasami spod mchu wygląda bowiem historia. I nie zawsze jest to historia, której można bezpiecznie dotknąć.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Skuter wywrócił się na Zalewie Sulejowskim. Policyjni wodniacy ruszyli z pomocą]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55938,skuter-wywrocil-sie-na-zalewie-sulejowskim-policyjni-wodniacy-ruszyli-z-pomoca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55938,skuter-wywrocil-sie-na-zalewie-sulejowskim-policyjni-wodniacy-ruszyli-z-pomoca</guid>
            <pubDate>Tue, 21 Jul 2026 19:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-skuter-wywrocil-sie-na-zalewie-sulejowskim-policyjni-wodniacy-ruszyli-z-pomoca-1784655126.png</url>
                        <title>Skuter wywrócił się na Zalewie Sulejowskim. Policyjni wodniacy ruszyli z pomocą</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55938,skuter-wywrocil-sie-na-zalewie-sulejowskim-policyjni-wodniacy-ruszyli-z-pomoca</link>
                    </image><description>Policyjni wodniacy z Tomaszowa Mazowieckiego pomogli dwóm osobom, których skuter wodny wywrócił się na Zalewie Sulejowskim. 29-letni sternik oraz jego 23-letnia pasażerka nie byli w stanie samodzielnie postawić jednostki i bezpiecznie dotrzeć do brzegu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do zdarzenia doszło <strong>16 lipca 2026 roku około godziny 14.05 w zatoce Tresta</strong>. Pełniący służbę na Zalewie Sulejowskim funkcjonariusze sezonowej komórki wodnej — <strong>asp. szt. Michał Domagała oraz sierż. Filip Druszcz</strong> — zauważyli wywrócony skuter i natychmiast ruszyli z pomocą.</p><p>Policjanci zabrali na pokład policyjnej jednostki 23-letnią pasażerkę, a następnie pomogli 29-letniemu sternikowi obrócić skuter i ponownie na niego wsiąść.</p><p>Oboje mieli założone kamizelki asekuracyjne. Dzięki temu nie odnieśli obrażeń i nie wymagali pomocy medycznej.</p><h2>Wysoka fala przewróciła skuter</h2><p>Jak ustalili funkcjonariusze, przyczyną zdarzenia była wysoka boczna fala, wytworzona przez przepływającą w pobliżu motorówkę.</p><p>Po postawieniu skutera okazało się, że jego silnika nie można uruchomić. Policjanci zabrali sternika na pokład łodzi służbowej, a uszkodzoną jednostkę odholowali do przystani w Smardzewicach.</p><p>Interwencja po raz kolejny pokazała, jak duże znaczenie dla bezpieczeństwa wypoczywających ma obecność policyjnych wodniaków na Zalewie Sulejowskim.</p><p>Funkcjonariusze sezonowej komórki wodnej pełnią służbę przez cały okres letni. Czuwają nad bezpieczeństwem żeglarzy, motorowodniaków, wędkarzy oraz wszystkich osób korzystających z wypoczynku nad wodą.</p><p>Policjanci reagują na zagrożenia i zdarzenia losowe, prowadzą także działania profilaktyczne. Ich obecność to nie tylko kontrole i egzekwowanie przepisów, lecz przede wszystkim szybka pomoc w sytuacjach, od których może zależeć zdrowie, a nawet życie osób przebywających na wodzie.</p><p><strong>Źródło: asp. szt. Aleksandra Cieślak, Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nowy wóz i pierwszy dron ratowniczy trafiły do OSP Opoczno]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55923,nowy-woz-i-pierwszy-dron-ratowniczy-trafily-do-osp-opoczno</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55923,nowy-woz-i-pierwszy-dron-ratowniczy-trafily-do-osp-opoczno</guid>
            <pubDate>Tue, 21 Jul 2026 11:46:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nowy-woz-i-pierwszy-dron-ratowniczy-trafily-do-osp-opoczno-1784627731.png</url>
                        <title>Nowy wóz i pierwszy dron ratowniczy trafiły do OSP Opoczno</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55923,nowy-woz-i-pierwszy-dron-ratowniczy-trafily-do-osp-opoczno</link>
                    </image><description>OSP Opoczno wzbogaciła się o nowy lekki samochód rozpoznawczo-ratowniczy z napędem na cztery koła oraz pierwszy w historii gminy dron ratowniczy. Inwestycja ma poprawić skuteczność działań w terenie i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Nowe wyposażenie dla strażaków ochotników</h2><p>Do Ochotniczej Straży Pożarnej w Opocznie trafił nowy lekki samochód rozpoznawczo-ratowniczy z napędem 4×4. Prezentacja pojazdu odbyła się 17 lipca 2026 roku z udziałem burmistrza Opoczna Michała Koneckiego, dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Opocznie młodszego brygadiera Macieja Połcia oraz prezesa OSP w Opocznie druha Pawła Gągolewicza.</p><p>Zakup został zrealizowany w ramach projektu dotyczącego ochrony ludności przed zagrożeniami pożarowymi poprzez doposażenie jednostek OSP na terenie gminy Opoczno. Samorząd podkreśla, że to kolejny etap konsekwentnie prowadzonej polityki wzmacniania lokalnego systemu bezpieczeństwa. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim szybszą reakcję służb i większe możliwości działania tam, gdzie standardowy sprzęt może mieć ograniczoną skuteczność.</p><p>Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że pojazd ma służyć nie tylko podczas typowych interwencji pożarniczych. Jego przeznaczeniem jest także <strong>rozpoznawanie zagrożeń, monitorowanie sytuacji w terenie oraz transport specjalistycznego wyposażenia</strong>, co zwiększa elastyczność działań jednostki.</p><h2>Samochód do zadań specjalnych i technologia z powietrza</h2><p>Nowy samochód został wyposażony w napęd na cztery koła, dzięki czemu ma sprawdzać się w miejscach trudno dostępnych. W praktyce może to mieć znaczenie podczas działań prowadzonych w lasach, na terenach podmokłych, w rejonach oddalonych od głównych dróg czy podczas skutków gwałtownych zjawisk pogodowych. Tego typu mobilność jest dziś jednym z kluczowych elementów sprawnego reagowania.</p><p>Według przekazanych informacji jest to <strong>pierwszy w Polsce samochód Maxus T60 w zabudowie pożarniczej</strong>. To sprawia, że inwestycja w Opocznie ma nie tylko lokalny wymiar, ale również wyróżnia się w skali kraju jako przykład wdrażania nowych rozwiązań w jednostkach ochotniczych straży pożarnych.</p><p>Równie ważnym elementem wyposażenia jest pierwszy w historii gminy Opoczno dron ratowniczy. Urządzenie ma być wykorzystywane między innymi podczas poszukiwań osób zaginionych, obserwacji terenu z powietrza, monitorowania pożarów oraz wsparcia działań ratowniczych i zarządzania kryzysowego. W realiach współczesnego ratownictwa takie narzędzie może znacząco skrócić czas oceny sytuacji i pomóc w lepszym kierowaniu siłami na miejscu zdarzenia.</p><h2>Wymierna inwestycja w bezpieczeństwo mieszkańców</h2><p>Wartość umowy na dostawę lekkiego samochodu wraz z wyposażeniem wynosi 338 250 złotych brutto. Z tej kwoty 210 000 złotych stanowi dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach programu regionalnego Fundusze Europejskie dla Łódzkiego 2021–2027. To pokazuje, że rozwój lokalnych służb bezpieczeństwa coraz częściej opiera się na łączeniu środków samorządowych i funduszy zewnętrznych.</p><p>Z perspektywy samorządu nie jest to jednak zamknięta inwestycja. Jeszcze tej jesieni, w ramach tego samego projektu, OSP Opoczno ma otrzymać kolejny pojazd, tym razem średni samochód ratowniczo-gaśniczy. Równolegle prowadzone są także działania dotyczące innych jednostek. Nowe samochody ratowniczo-gaśnicze mają trafić również do OSP Dzielna i OSP Wygnanów w ramach kolejnych etapów przedsięwzięcia.</p><p>Takie decyzje wpisują się w szerszy trend modernizacji jednostek ochotniczych straży pożarnych w regionie. Dla mieszkańców najważniejszy pozostaje efekt praktyczny: <strong>większa gotowość operacyjna strażaków, nowocześniejszy sprzęt i sprawniejsza reakcja na zagrożenia</strong>. W przypadku gmin takich jak Opoczno, gdzie ochotnicy odgrywają ważną rolę w systemie ratowniczym, podobne inwestycje mają bezpośrednie przełożenie na codzienne bezpieczeństwo lokalnej społeczności.</p><h2>Znaczenie dla regionu</h2><p>Choć informacja dotyczy gminy Opoczno, jej znaczenie wykracza poza granice jednej jednostki. Modernizacja zaplecza OSP w powiatach regionu łódzkiego wzmacnia cały system reagowania kryzysowego, zwłaszcza w sytuacjach wymagających współpracy wielu służb. Nowoczesne wyposażenie, takie jak samochody terenowe i drony, coraz częściej staje się standardem, a nie dodatkiem.</p><p>Dla samorządów z regionu, także tych sąsiadujących z powiatem opoczyńskim, może to być ważny sygnał, że inwestycje w bezpieczeństwo lokalne obejmują dziś nie tylko zakup tradycyjnych wozów bojowych, ale też narzędzia wspierające rozpoznanie i koordynację działań. Właśnie w takich detalach często kryje się realna poprawa skuteczności akcji ratowniczych.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Silny wiatr nad Nagórzycami. Niebezpieczny konar zawisł nad ścieżką rowerową]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55903,silny-wiatr-nad-nagorzycami-niebezpieczny-konar-zawisl-nad-sciezka-rowerowa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55903,silny-wiatr-nad-nagorzycami-niebezpieczny-konar-zawisl-nad-sciezka-rowerowa</guid>
            <pubDate>Mon, 20 Jul 2026 08:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-silny-wiatr-nad-nagorzycami-niebezpieczny-konar-zawisl-nad-sciezka-rowerowa-1784529293.png</url>
                        <title>Silny wiatr nad Nagórzycami. Niebezpieczny konar zawisł nad ścieżką rowerową</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55903,silny-wiatr-nad-nagorzycami-niebezpieczny-konar-zawisl-nad-sciezka-rowerowa</link>
                    </image><description>Silne podmuchy wiatru ponownie przysporzyły pracy strażakom. W miniony weekend druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nagórzycach interweniowali przy ulicy Nagórzyckiej, gdzie nad drogą i uczęszczaną ścieżką rowerową niebezpiecznie zawisł konar drzewa.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Nadłamana gałąź mogła w każdej chwili spaść na przejeżdżających rowerzystów, pieszych lub samochody. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a następnie usunęli zagrożenie. Dzięki sprawnej interwencji trasa mogła być ponownie bezpiecznie użytkowana.</p><p>Ostatnie dni przyniosły w wielu regionach kraju burze, intensywne opady oraz gwałtowne porywy wiatru. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegało między innymi przed możliwością łamania drzew i gałęzi oraz przerwami w dostawach energii.</p><p>Sytuacja przy ulicy Nagórzyckiej pokazuje, że nawet po przejściu burzy zagrożenie nie zawsze mija. Nadłamane konary mogą utrzymywać się na drzewach przez wiele godzin, a później spaść pod wpływem kolejnego podmuchu wiatru.</p><p>W czasie silnego wiatru warto unikać zatrzymywania się pod drzewami, parkowania samochodów w ich bezpośrednim sąsiedztwie oraz korzystania z leśnych i zadrzewionych tras rowerowych. Każdy zauważony, niebezpiecznie zwisający konar należy zgłosić pod numer alarmowy 112.</p><p><strong>Druhom z OSP Nagórzyce należą się podziękowania za szybką reakcję i usunięcie zagrożenia, zanim doszło do wypadku.</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Trwają poszukiwania 65-letniego Mariana Woracha z Drzewicy. Policja prosi o pomoc]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55898,trwaja-poszukiwania-65-letniego-mariana-woracha-z-drzewicy-policja-prosi-o-pomoc</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55898,trwaja-poszukiwania-65-letniego-mariana-woracha-z-drzewicy-policja-prosi-o-pomoc</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Jul 2026 20:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-trwaja-poszukiwania-65-letniego-mariana-woracha-z-drzewicy-policja-prosi-o-pomoc-1784312248.png</url>
                        <title>Trwają poszukiwania 65-letniego Mariana Woracha z Drzewicy. Policja prosi o pomoc</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55898,trwaja-poszukiwania-65-letniego-mariana-woracha-z-drzewicy-policja-prosi-o-pomoc</link>
                    </image><description>Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Opocznie prowadzą poszukiwania zaginionego Mariana Woracha. 65-letni mieszkaniec Drzewicy wyszedł z domu 16 lipca 2026 roku około godziny 6.00. Od tamtej pory nie skontaktował się z rodziną, a jego aktualne miejsce pobytu pozostaje nieznane.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zaginiony ma około <strong>170 centymetrów wzrostu</strong>, jest szczupłej budowy ciała. Ma krótkie, siwe włosy.</p><p>W chwili zaginięcia ubrany był w <strong>długie, ciemne spodnie, szarą koszulkę oraz granatową kurtkę</strong>. Charakterystycznym szczegółem może być to, że mężczyzna miał przy sobie <strong>dwa duże worki z butelkami i puszkami</strong>.</p><p>Rodzina oraz policjanci apelują do wszystkich osób, które mogły widzieć Mariana Woracha po jego wyjściu z miejsca zamieszkania lub posiadają jakiekolwiek informacje na temat jego obecnego miejsca pobytu.</p><p>Każda, nawet pozornie nieistotna wiadomość, może pomóc w odnalezieniu zaginionego.</p><p>Informacje można przekazywać dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Opocznie pod numerami telefonu:</p><p><strong>47 84 632 11</strong><br><strong>47 84 632 04</strong></p><p>W sytuacji wymagającej pilnej interwencji należy dzwonić pod numer alarmowy <strong>112</strong>.</p><p>Policja apeluje, aby nie pozostawać obojętnym i udostępniać informację o zaginięciu. W takich sprawach czas ma szczególne znaczenie, a jedno przypadkowe spotkanie, zdjęcie lub zapamiętany szczegół może stać się nitką prowadzącą do odnalezienia człowieka.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Co trzeci Polak na celowniku cyberoszustów. Jeden telefon może kosztować oszczędności całego życia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55871,co-trzeci-polak-na-celowniku-cyberoszustow-jeden-telefon-moze-kosztowac-oszczednosci-calego-zycia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55871,co-trzeci-polak-na-celowniku-cyberoszustow-jeden-telefon-moze-kosztowac-oszczednosci-calego-zycia</guid>
            <pubDate>Wed, 15 Jul 2026 08:10:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-co-trzeci-polak-na-celowniku-cyberoszustow-jeden-telefon-moze-kosztowac-oszczednosci-calego-zycia-1784097640.png</url>
                        <title>Co trzeci Polak na celowniku cyberoszustów. Jeden telefon może kosztować oszczędności całego życia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55871,co-trzeci-polak-na-celowniku-cyberoszustow-jeden-telefon-moze-kosztowac-oszczednosci-calego-zycia</link>
                    </image><description>Cyberprzestępca nie potrzebuje już kominiarki, łomu ani ciemnej ulicy. Wystarczy mu telefon, znajomość ludzkich emocji i kilka zdań wypowiedzianych spokojnym głosem „pracownika banku”, „policjanta” albo „urzędnika”. Z najnowszego badania wynika, że w ciągu ostatniego roku co trzeci Polak zetknął się z wiadomością lub telefonem, które mogły być próbą podszycia się pod instytucję publiczną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Badanie przeprowadzone na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl oraz Krajowego Rejestru Długów pokazuje, że <strong>34 procent ankietowanych otrzymało podejrzaną wiadomość albo telefon</strong>. Dwanaście procent badanych spotkało się z takim zdarzeniem jeden raz, ale aż 22 procent – kilkukrotnie.</p><p>To już nie jest margines cyfrowego świata ani problem dotyczący wyłącznie osób, które „nie znają się na komputerach”. Oszustwo internetowe weszło do codzienności równie pewnym krokiem, jak kiedyś telefon stacjonarny, karta płatnicza czy bankowość elektroniczna. Różnica polega na tym, że za ekranem może siedzieć ktoś, kto cierpliwie buduje scenariusz, naciska odpowiednie emocjonalne guziki i czeka na jeden błąd.</p><h2>Młodzi odbierają najwięcej podejrzanych wiadomości</h2><p>Najczęściej kontakt z próbą podszycia się pod instytucję deklarowały osoby w wieku od 18 do 24 lat. Takiej sytuacji doświadczyło aż <strong>43 procent najmłodszych respondentów</strong>. W grupie osób mających od 35 do 44 lat odsetek ten wyniósł 41 procent.</p><p>Wśród seniorów powyżej 65. roku życia podejrzany kontakt zgłosiło 16 procent badanych. Nie oznacza to jednak, że starsi ludzie są bezpieczniejsi. Mogą po prostu rzadziej korzystać z bankowości mobilnej, komunikatorów i mediów społecznościowych. Gdy oszuści już do nich docierają, często wykorzystują wyjątkowo brutalne scenariusze: informację o wypadku wnuka, rzekomą akcję policji, zagrożenie pieniędzy na koncie albo konieczność natychmiastowej zapłaty.</p><p>Co ciekawe, próby oszustwa częściej deklarowali mężczyźni – 41 procent, wobec 28 procent kobiet. Najczęściej podejrzane wiadomości i połączenia otrzymywali również respondenci z wyższym wykształceniem. W tej grupie było to 40 procent badanych.</p><p>To ważny sygnał: <strong>dyplom, wiek i doświadczenie zawodowe nie stanowią cyfrowej kamizelki kuloodpornej</strong>. Oszuści nie polują wyłącznie na niewiedzę. Polują przede wszystkim na pośpiech, strach, chciwość, poczucie obowiązku i automatyczne zaufanie do instytucji.</p><h2>Telefon z banku, który nie jest z banku</h2><p>Jedną z najgroźniejszych metod pozostaje tak zwany spoofing, czyli podszywanie się pod prawdziwy numer telefonu. Na ekranie może pojawić się numer banku, urzędu albo innej znanej instytucji, choć w rzeczywistości dzwoni przestępca. Policja przypomina, że oszuści są mistrzami socjotechniki: wywołują presję, informują o rzekomym zagrożeniu konta, żądają kodu BLIK, danych logowania albo instalacji programu umożliwiającego zdalny dostęp do telefonu czy komputera.</p><p>Pojawiają się również fałszywe wiadomości dotyczące Profilu Zaufanego. Przestępcy wysyłają e-maile informujące o rzekomym logowaniu z nowego urządzenia, a następnie podają numer telefonu, pod który przestraszona osoba ma zadzwonić. Dalej scenariusz biegnie jak po sznurku: „konsultant” ostrzega przed kradzieżą danych, zapowiada kontakt banku i próbuje przejąć kontrolę nad pieniędzmi ofiary.</p><p>W ostatnich miesiącach ostrzegano także przed wiadomościami rozsyłanymi przez osoby podszywające się pod funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji. Fałszywe SMS-y i e-maile zawierają groźby, wezwania albo informacje o rzekomym postępowaniu. Policja podkreśla wprost, że funkcjonariusze nie żądają w ten sposób kodów BLIK, danych kart, kryptowalut ani przekazania gotówki.</p><h2>Cyberoszust działa jak aktor w dobrze napisanym thrillerze</h2><p>Mechanizm oszustwa zwykle jest podobny. Najpierw pojawia się emocja: strach, pośpiech albo obietnica łatwego zysku. Następnie „rozwiązanie”, które trzeba wykonać natychmiast. Nie wolno się rozłączać, nie wolno nikomu mówić, nie ma czasu na sprawdzanie informacji.</p><p>To nie przypadek. Chwila refleksji jest największym wrogiem oszusta.</p><p>Przestępcy coraz częściej wykorzystują także sztuczną inteligencję, przejęte konta w mediach społecznościowych oraz spreparowane nagrania głosu. Podszywają się pod członków rodziny, znajomych, pracowników banków i przedstawicieli instytucji. Policja wskazuje, że brak silnych haseł oraz uwierzytelniania dwuskładnikowego ułatwia przejmowanie profili, z których następnie rozsyłane są prośby o szybki przelew lub kod BLIK.</p><h2>Tomaszów Mazowiecki nie jest cyfrową wyspą</h2><p>Mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego otrzymują takie same fałszywe wiadomości jak mieszkańcy Warszawy, Krakowa czy małej miejscowości na drugim końcu Polski. Oszuści działają masowo. Wysyłają tysiące SMS-ów o niedopłacie za prąd, przesyłkę, mandat, podatek albo świadczenie. Wystarczy, że kilka osób kliknie w link.</p><p>Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, w których przestępca zna imię, nazwisko, adres albo inne dane ofiary. Takie informacje mogą pochodzić z wycieków danych, mediów społecznościowych, ogłoszeń internetowych albo publicznie dostępnych rejestrów. Sama znajomość naszych danych nie jest więc dowodem, że rozmawiamy z prawdziwym urzędnikiem, policjantem czy pracownikiem banku.</p><p>Nie należy również ufać numerowi widocznemu na ekranie telefonu. Najbezpieczniej przerwać rozmowę, odczekać chwilę i samodzielnie zadzwonić pod oficjalny numer instytucji, wpisany ręcznie lub znaleziony na jej stronie internetowej.</p><h2>Co zrobić, gdy pojawi się podejrzana wiadomość?</h2><p>Najważniejsza zasada brzmi: <strong>nie działać pod presją czasu</strong>. Nie należy klikać w przesłany link, instalować wskazanej aplikacji, podawać hasła, kodu BLIK, numeru karty ani kodu zabezpieczającego.</p><p>Podejrzanego SMS-a można bezpłatnie przekazać do CERT Polska na numer <strong>8080</strong>. Wiadomość należy przesłać w całości, bez usuwania linku i pozostałej treści. Incydenty internetowe można również zgłaszać poprzez serwis CERT Polska.</p><p>Jeżeli doszło już do przekazania danych lub pieniędzy, trzeba <strong>natychmiast skontaktować się z bankiem</strong>, zastrzec dostęp do rachunku i zgłosić sprawę Policji. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości podkreśla, że szybkość reakcji może mieć kluczowe znaczenie dla zablokowania transakcji albo zabezpieczenia środków.</p><p>Próba wyłudzenia pieniędzy może wyczerpywać znamiona oszustwa określonego w art. 286 Kodeksu karnego. W zależności od sposobu działania sprawcy w grę mogą wchodzić także inne przestępstwa, między innymi bezprawne uzyskanie informacji, kradzież tożsamości czy nieuprawniony dostęp do systemu informatycznego.</p><h2>Strach jest uzasadniony, ale panika pomaga przestępcom</h2><p>Aż 70 procent respondentów obawia się, że w przyszłości może paść ofiarą cyberoszustwa. Dwadzieścia dwa procent badanych mówi o tym zdecydowanie, a 48 procent przyznaje, że raczej odczuwa takie zagrożenie.</p><p>Ten niepokój nie jest bezpodstawny. Państwowy portal cyber.gov.pl informuje, że w 2025 roku w Polsce obsłużono ponad 272 tysiące incydentów cyberbezpieczeństwa. CERT Polska blokuje także miliony prób wejścia na fałszywe strony służące do wyłudzania danych.</p><p>Nie oznacza to jednak, że jesteśmy bezbronni. Najskuteczniejszą ochroną pozostaje zasada, która brzmi niemal staroświecko, ale w cyfrowym świecie jest bezcenna: <strong>zatrzymaj się, sprawdź i dopiero potem działaj</strong>.</p><p>Bo prawdziwy bank nie obrazi się, gdy się rozłączymy. Prawdziwy policjant n</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nocny pożar garażu i samochodu elektrycznego w Gaju. Strażacy chłodzili baterię auta]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55850,nocny-pozar-garazu-i-samochodu-elektrycznego-w-gaju-strazacy-chlodzili-baterie-auta</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55850,nocny-pozar-garazu-i-samochodu-elektrycznego-w-gaju-strazacy-chlodzili-baterie-auta</guid>
            <pubDate>Mon, 13 Jul 2026 21:58:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nocny-pozar-garazu-i-samochodu-elektrycznego-w-gaju-strazacy-chlodzili-baterie-auta-1783973350.png</url>
                        <title>Nocny pożar garażu i samochodu elektrycznego w Gaju. Strażacy chłodzili baterię auta</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55850,nocny-pozar-garazu-i-samochodu-elektrycznego-w-gaju-strazacy-chlodzili-baterie-auta</link>
                    </image><description>Groźny pożar wybuchł w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscowości Gaj. Ogień objął garaż oraz znajdujący się w nim samochód elektryczny. W akcji uczestniczyło kilka zastępów straży pożarnej z terenu powiatu tomaszowskiego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zgłoszenie wpłynęło do służb <strong>12 lipca 2026 roku o godzinie 23:33</strong>. Do działań zadysponowano między innymi strażaków z <strong>KSRG OSP Żelechlinek</strong>. Po przyjeździe na miejsce ratownicy zastali <strong>mocno rozwinięty pożar garażu i pojazdu elektrycznego</strong>.</p><h2>Trzy prądy wody w natarciu</h2><p>Sytuacja wymagała zdecydowanego i szybkiego działania. Strażacy rozwinęli linie gaśnicze i podali <strong>trzy prądy wody w natarciu na płonący obiekt</strong>. Ogień był już na tyle zaawansowany, że konieczny okazał się także częściowy demontaż konstrukcji dachu.</p><p>Działania nie zakończyły się jednak wraz z ugaszeniem widocznych płomieni. Ze względu na obecność samochodu elektrycznego ratownicy musieli prowadzić <strong>długotrwałe chłodzenie baterii pojazdu</strong>. Akumulatory trakcyjne mogą po pożarze ponownie się zapalić, dlatego ich temperatura była stale kontrolowana przy użyciu kamery termowizyjnej.</p><h2>Kilka jednostek w akcji</h2><p>W działaniach uczestniczyły zastępy OSP Żelechlinek, OSP Gutkowice, OSP Czerniewice, OSP Lubochnia oraz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Tomaszowa Mazowieckiego. Na miejscu obecna była również policja.</p><p>Do akcji skierowano pojazdy: Mercedes-Benz Atego i Jelcz 442 z OSP Żelechlinek, Mercedes-Benz 1017 z OSP Gutkowice, Renault z JRG Tomaszów Mazowiecki, Scanię z OSP Czerniewice oraz MAN-a z OSP Lubochnia.</p><p>Na szczęście w przekazanych przez strażaków informacjach nie ma wzmianki o osobach poszkodowanych. Przyczyny pojawienia się ognia będą wyjaśniane.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kolejne zdarzenie na trasie Inowłódz–Teofilów. Strażacy wrócili w to samo miejsce]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55848,kolejne-zdarzenie-na-trasie-inowlodz-teofilow-strazacy-wrocili-w-to-samo-miejsce</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55848,kolejne-zdarzenie-na-trasie-inowlodz-teofilow-strazacy-wrocili-w-to-samo-miejsce</guid>
            <pubDate>Mon, 13 Jul 2026 21:45:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-kolejne-zdarzenie-na-trasie-inowlodz-teofilow-strazacy-wrocili-w-to-samo-miejsce-1783972019.png</url>
                        <title>Kolejne zdarzenie na trasie Inowłódz–Teofilów. Strażacy wrócili w to samo miejsce</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55848,kolejne-zdarzenie-na-trasie-inowlodz-teofilow-strazacy-wrocili-w-to-samo-miejsce</link>
                    </image><description>Dziś rano na odcinku drogi pomiędzy Inowłodzem a Teofilowem doszło do kolejnego zdarzenia drogowego. Co szczególnie niepokojące, służby interweniowały dokładnie w tym samym miejscu, w którym pracowały dzień wcześniej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zgłoszenie wpłynęło do strażaków o godzinie <strong>7:39</strong>. Z pierwszych informacji wynikało, że w pojeździe może znajdować się <strong>jedna osoba zakleszczona</strong>. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy ratownicze.</p><h2>Kierowca wydostał się z auta sam</h2><p>Po przybyciu służb okazało się, że kierujący zdołał <strong>samodzielnie opuścić samochód jeszcze przed przyjazdem strażaków</strong>. Auto osobowe znajdowało się w przydrożnym rowie, jednak tym razem pozostało na kołach.</p><p>Działania strażaków polegały przede wszystkim na <strong>zabezpieczeniu miejsca zdarzenia</strong> oraz udzieleniu pomocy osobie biorącej udział w kolizji.</p><h2>To samo miejsce dzień po dniu</h2><p>Szczególną uwagę zwraca fakt, że do zdarzenia doszło dokładnie w tym samym miejscu, w którym druhowie interweniowali poprzedniego dnia. Odcinek drogi pomiędzy Inowłodzem a Teofilowem po raz kolejny stał się miejscem niebezpiecznego zdarzenia.</p><p>Na miejscu pracowali strażacy z <strong>OSP Inowłódz</strong> oraz <strong>Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dwa zdarzenia drogowe niemal jedno po drugim. Strażacy z Inowłodza interweniowali w Brzustowie i pod Teofilowem]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55846,dwa-zdarzenia-drogowe-niemal-jedno-po-drugim-strazacy-z-inowlodza-interweniowali-w-brzustowie-i-pod-teofilowem</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55846,dwa-zdarzenia-drogowe-niemal-jedno-po-drugim-strazacy-z-inowlodza-interweniowali-w-brzustowie-i-pod-teofilowem</guid>
            <pubDate>Mon, 13 Jul 2026 20:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dwa-zdarzenia-drogowe-niemal-jedno-po-drugim-strazacy-z-inowlodza-interweniowali-w-brzustowie-i-pod-1783968830.png</url>
                        <title>Dwa zdarzenia drogowe niemal jedno po drugim. Strażacy z Inowłodza interweniowali w Brzustowie i pod Teofilowem</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55846,dwa-zdarzenia-drogowe-niemal-jedno-po-drugim-strazacy-z-inowlodza-interweniowali-w-brzustowie-i-pod-teofilowem</link>
                    </image><description>Pracowity niedzielny poranek mieli strażacy z OSP Inowłódz. 12 lipca zostali skierowani do dwóch zdarzeń drogowych, które miały miejsce na terenie gminy Inowłódz. Najpierw samochód osobowy uderzył w słup w Brzustowie, a chwilę później kolejne auto wypadło z drogi między Inowłodzem a Teofilowem i dachowało. Na szczęście żadna z osób uczestniczących w tych zdarzeniach nie odniosła poważnych obrażeń.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Samochód uderzył w słup w Brzustowie</h2><p>Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do służb około godziny 10.00. Strażacy z OSP Inowłódz zostali zadysponowani do <strong>zdarzenia drogowego w miejscowości Brzustów</strong>.</p><p>Po przybyciu na miejsce zastali samochód osobowy, który z nieustalonych na ten moment przyczyn uderzył w słup. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz udzieleniu pomocy kierującemu pojazdem.</p><p>Mężczyzna miał wiele szczęścia. Jak przekazali druhowie z OSP Inowłódz, doznał jedynie <strong>lekkich zadrapań</strong>.</p><p>Na miejscu pracowały zastępy OSP Inowłódz, OSP Brzustów oraz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Tomaszowa Mazowieckiego. Obecne były również policja i zespół ratownictwa medycznego.</p><h2>Drugie zgłoszenie podczas trwającej akcji</h2><p>Jeszcze w trakcie prowadzenia działań w Brzustowie strażacy z Inowłodza zostali przedysponowani przez Stanowisko Kierowania Państwowej Straży Pożarnej do kolejnego zdarzenia.</p><p>Tym razem zgłoszenie dotyczyło <strong>samochodu osobowego, który wypadł z drogi na odcinku między Inowłodzem a Teofilowem</strong>.</p><p>Po dotarciu na miejsce ratownicy zobaczyli pojazd znajdujący się w przydrożnym rowie. Samochód był przewrócony na dach. Kierowca zdołał opuścić auto o własnych siłach jeszcze przed przyjazdem służb.</p><p>Strażacy ponownie zabezpieczyli miejsce zdarzenia i udzielili pomocy uczestnikowi kolizji. W działaniach brali udział druhowie z OSP Inowłódz, dwa zastępy JRG Tomaszów Mazowiecki oraz policja.</p><h2>Chwila nieuwagi może mieć poważne skutki</h2><p>Oba zdarzenia zakończyły się bez poważniejszych obrażeń, jednak fotografie samochodu uderzającego w słup i auta leżącego na dachu pokazują, jak niewiele potrzeba, by zwykła podróż zamieniła się w walkę o zdrowie lub życie.</p><p>Służby po raz kolejny przypominają o konieczności zachowania ostrożności, dostosowania prędkości do warunków na drodze oraz pełnej koncentracji za kierownicą. Szczególnie na lokalnych trasach, gdzie pojawiają się łuki, wąskie pobocza i nagłe zmiany nawierzchni, jeden błąd może zakończyć się poza jezdnią.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Złamane drzewo i słup energetyczny zablokowały drogę wojewódzką nr 713 w Ujeździe]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55826,zlamane-drzewo-i-slup-energetyczny-zablokowaly-droge-wojewodzka-nr-713-w-ujezdzie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55826,zlamane-drzewo-i-slup-energetyczny-zablokowaly-droge-wojewodzka-nr-713-w-ujezdzie</guid>
            <pubDate>Sun, 12 Jul 2026 11:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-zlamane-drzewo-i-slup-energetyczny-zablokowaly-droge-wojewodzka-nr-713-w-ujezdzie-1783849235.png</url>
                        <title>Złamane drzewo i słup energetyczny zablokowały drogę wojewódzką nr 713 w Ujeździe</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55826,zlamane-drzewo-i-slup-energetyczny-zablokowaly-droge-wojewodzka-nr-713-w-ujezdzie</link>
                    </image><description>Niedzielny poranek na drodze wojewódzkiej nr 713 w Ujeździe rozpoczął się od poważnych utrudnień. Złamane drzewo oraz uszkodzony słup energetyczny znalazły się na jezdni, blokując przejazd i stwarzając zagrożenie dla kierowców. Akcja służb trwała około czterech godzin.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do zdarzenia doszło <strong>12 lipca 2026 roku</strong>. O godzinie <strong>5.22</strong> strażacy zostali zadysponowani do Ujazdu, gdzie na drodze wojewódzkiej nr 713 znajdowało się złamane drzewo oraz słup energetyczny.</p><p>Na miejsce skierowano zastęp wyposażony w ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy <strong>GCBA Scania</strong>. Strażacy zabezpieczyli teren, kierowali ruchem i rozpoczęli usuwanie drzewa z jezdni.</p><h2>Cztery godziny walki o udrożnienie drogi</h2><p>Sytuacja była bardziej skomplikowana ze względu na uszkodzoną infrastrukturę energetyczną. Strażacy pomagali pracownikom pogotowia energetycznego w usunięciu słupa z drogi oraz zabezpieczali jezdnię na czas prowadzonych prac.</p><p>W działaniach uczestniczyły również <strong>Policja, pogotowie energetyczne oraz operator koparki</strong>. W uprzątnięciu drogi ciężkim sprzętem pomógł także jeden z druhów, reprezentujący lokalną firmę.</p><p>Cała akcja trwała około <strong>czterech godzin</strong>. W tym czasie na trasie występowały znaczne utrudnienia w ruchu.</p><p>Dzięki sprawnej współpracy wszystkich służb oraz pomocy lokalnego przedsiębiorcy droga została ostatecznie oczyszczona i zabezpieczona.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wypadek na hulajnodze w Tomaszowie. 15-latek trafił do szpitala]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55803,wypadek-na-hulajnodze-w-tomaszowie-15-latek-trafil-do-szpitala</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55803,wypadek-na-hulajnodze-w-tomaszowie-15-latek-trafil-do-szpitala</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 23:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wypadek-na-hulajnodze-w-tomaszowie-15-latek-trafil-do-szpitala-1783849457.jpg</url>
                        <title>Wypadek na hulajnodze w Tomaszowie. 15-latek trafił do szpitala</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55803,wypadek-na-hulajnodze-w-tomaszowie-15-latek-trafil-do-szpitala</link>
                    </image><description>Na ulicy Dzieci Polskich w Tomaszowie Mazowieckim doszło do groźnego wypadku z udziałem 15-latka jadącego hulajnogą elektryczną. Nastolatek przewrócił się po uderzeniu w krawężnik i z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Groźne zdarzenie na ulicy Dzieci Polskich</h2><p>We wtorek, 7 lipca 2026 roku, na ulicy Dzieci Polskich w Tomaszowie Mazowieckim doszło do wypadku z udziałem nastolatka poruszającego się hulajnogą elektryczną. Jak wynika z ustaleń policji, <strong>15-letni mieszkaniec miasta</strong> najpierw jechał jezdnią, a następnie wjechał na chodnik.</p><p>Do zdarzenia doszło w chwili, gdy chłopiec próbował ominąć pieszego. W trakcie tego manewru stracił panowanie nad hulajnogą, uderzył w krawężnik i przewrócił się. Upadek okazał się na tyle poważny, że nastolatek doznał obrażeń ciała i stracił przytomność.</p><p>Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Po udzieleniu pierwszej pomocy 15-latek został przetransportowany do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy. Policjanci prowadzą czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg i okoliczności tego zdarzenia.</p><h2>Brak kasku i przepisy, o których trzeba pamiętać</h2><p>W toku działań ustalono, że nastolatek <strong>nie miał założonego kasku ochronnego</strong>. To istotna okoliczność, ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami osoby, które nie ukończyły 16. roku życia, mają obowiązek korzystania z kasku podczas kierowania hulajnogą elektryczną.</p><p>Choć sam kask nie daje całkowitej gwarancji uniknięcia obrażeń, znacząco zmniejsza ryzyko urazów głowy, które należą do najpoważniejszych następstw podobnych upadków. Właśnie dlatego służby po raz kolejny przypominają, że pozornie zwykła jazda hulajnogą może w jednej chwili przerodzić się w bardzo niebezpieczne zdarzenie.</p><p>W lokalnym kontekście to ważny sygnał ostrzegawczy nie tylko dla młodych użytkowników hulajnóg, ale również dla ich rodziców i opiekunów. Rosnąca popularność elektrycznych środków transportu sprawia, że kwestia znajomości przepisów i podstawowych zasad bezpieczeństwa staje się coraz bardziej istotna także na ulicach Tomaszowa Mazowieckiego.</p><h2>Policja przypomina o zasadach bezpieczeństwa</h2><p>Służby przypominają, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych powinni dostosowywać prędkość do warunków panujących na drodze oraz natężenia ruchu. Szczególną ostrożność trzeba zachować podczas omijania i wymijania, bo to właśnie wtedy łatwo o utratę równowagi lub nieprzewidzianą reakcję innych uczestników ruchu.</p><p>Istotne jest także prawidłowe korzystanie z infrastruktury. Jeśli wyznaczona jest droga dla rowerów, to właśnie z niej należy korzystać. Na chodniku pieszy zawsze ma pierwszeństwo, a poruszanie się hulajnogą w takiej przestrzeni wymaga pełnej koncentracji i ograniczonej prędkości. Policja przypomina również, by podczas jazdy nie korzystać z telefonu komórkowego.</p><p>Apel kierowany jest również do dorosłych. <strong>Rozmowa z dziećmi o zasadach bezpiecznej jazdy</strong>, kontrola wyposażenia ochronnego i egzekwowanie obowiązku jazdy w kasku mogą realnie zmniejszyć ryzyko podobnych wypadków. Jedna chwila nieuwagi może mieć bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, dlatego rozsądek i przestrzeganie przepisów pozostają podstawą bezpieczeństwa na drodze.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nielegalna fabryka tytoniu w powiecie tomaszowskim /zdjecia i film/]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55775,nielegalna-fabryka-tytoniu-w-powiecie-tomaszowskim-zdjecia-i-film</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55775,nielegalna-fabryka-tytoniu-w-powiecie-tomaszowskim-zdjecia-i-film</guid>
            <pubDate>Wed, 08 Jul 2026 08:11:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nielegalna-fabryka-tytoniu-w-powiecie-tomaszowskim-zdjecia-i-film-1783491723.png</url>
                        <title>Nielegalna fabryka tytoniu w powiecie tomaszowskim /zdjecia i film/</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55775,nielegalna-fabryka-tytoniu-w-powiecie-tomaszowskim-zdjecia-i-film</link>
                    </image><description>Nielegalna fabryka wyrobów tytoniowych działała na terenie powiatu tomaszowskiego. Wspólna akcja funkcjonariuszy Mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej oraz Straży Granicznej doprowadziła do zabezpieczenia ogromnej ilości tytoniu i suszu tytoniowego bez polskich znaków akcyzy. Łącznie chodzi o około 14 ton nielegalnego towaru, którego szacowana wartość wraz z uszczupleniami podatkowymi przekracza 15 milionów złotych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na prośbę rzeczniczki prasowej KAS <strong>nie ujawniamy dokładnej miejscowości</strong>, w której przeprowadzono działania. Wiadomo jednak, że akcja miała miejsce <strong>na jednej z posesji w powiecie tomaszowskim</strong>, a sprawę nadzoruje <strong>Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p><h2>Fabryka ukryta na posesji</h2><p>Funkcjonariusze <strong>Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie</strong> oraz funkcjonariusze <strong>Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu</strong> weszli na teren posesji, gdzie ujawnili nielegalną produkcję wyrobów tytoniowych.</p><p>Na miejscu znaleziono blisko <strong>5 ton tytoniu do palenia</strong> oraz ponad <strong>9 ton suszu tytoniowego</strong>. Nielegalny towar znajdował się zarówno w samochodzie ciężarowym, jak i w budynku gospodarczym. To nie była więc przypadkowa „partia” towaru, ale zorganizowane zaplecze do produkcji na dużą skalę.</p><p>Jak w filmie gangsterskim, tylko bez dekoracji i bez romantycznej legendy półświatka. Zamiast cygar, garniturów i jazzowego dymu z kina noir — surowiec, maszyny, magazyn, ciężarówka i realne straty dla budżetu państwa.</p><figure class="media"><oembed url="https://youtu.be/Ko6GWGsCoKQ"></oembed></figure><h2>Maszyny, suszarnie i linia produkcyjna</h2><p>Podczas akcji zabezpieczono także urządzenia służące do produkcji nielegalnego tytoniu. Wśród nich były m.in. <strong>suszarnie bębnowe, nagrzewnice, sieczkarnie oraz maszyna do rozdrabniania tytoniu</strong>.</p><p>Zabezpieczony towar trafił do magazynu depozytowego Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie. Według informacji przekazanych przez KAS, jego szacowana wartość wraz z uszczupleniami wynosi <strong>ponad 15 mln zł</strong>.</p><p>W praktyce oznacza to nie tylko nielegalną produkcję, ale również próbę ominięcia systemu podatkowego, w tym należnej akcyzy. A ta przy wyrobach tytoniowych jest jednym z podstawowych elementów kontroli legalnego obrotu.</p><h2>Zatrzymano 44-letniego obywatela Polski</h2><p>Na terenie posesji funkcjonariusze zatrzymali <strong>44-letniego obywatela Polski</strong>. Mężczyzna usłyszał w <strong>Prokuraturze Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim</strong> zarzuty dotyczące <strong>nielegalnej produkcji oraz wprowadzania do obrotu wyrobów tytoniowych</strong>.</p><p>Za tego typu przestępstwa grozi kara do <strong>5 lat pozbawienia wolności</strong>.</p><p>Wobec zatrzymanego zastosowano środki zapobiegawcze: <strong>dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe</strong>.</p><h2>Sprawa ma ciąg dalszy</h2><p>Postępowanie prowadzą <strong>Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy w Warszawie</strong> oraz <strong>Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej</strong>, pod nadzorem <strong>Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p><p>To kolejna sprawa pokazująca, że powiat tomaszowski — położony przy ważnych trasach, między większymi ośrodkami województwa łódzkiego i Mazowsza — bywa wykorzystywany przez grupy zajmujące się nielegalnym obrotem towarami akcyzowymi. Czasem wystarczy pozornie zwykła posesja, budynek gospodarczy i ciężarówka, by za zamkniętą bramą działał mechanizm generujący milionowe straty.</p><p>Tym razem ten mechanizm został zatrzymany przez KAS i Straż Graniczną.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wchodzimy wysoko, by ktoś mógł żyć. Strażacy z OSP Nagórzyce zdobyli Śnieżnik dla DKMS]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55766,wchodzimy-wysoko-by-ktos-mogl-zyc-strazacy-z-osp-nagorzyce-zdobyli-snieznik-dla-dkms</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55766,wchodzimy-wysoko-by-ktos-mogl-zyc-strazacy-z-osp-nagorzyce-zdobyli-snieznik-dla-dkms</guid>
            <pubDate>Tue, 07 Jul 2026 11:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wchodzimy-wysoko-by-ktos-mogl-zyc-strazacy-z-osp-nagorzyce-zdobyli-snieznik-dla-dkms-1783416090.png</url>
                        <title>Wchodzimy wysoko, by ktoś mógł żyć. Strażacy z OSP Nagórzyce zdobyli Śnieżnik dla DKMS</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55766,wchodzimy-wysoko-by-ktos-mogl-zyc-strazacy-z-osp-nagorzyce-zdobyli-snieznik-dla-dkms</link>
                    </image><description>Druhny i druhowie z OSP KSRG Tomaszów Mazowiecki – Nagórzyce wzięli udział w ogólnopolskiej akcji „Strażak na szlaku”, organizowanej we współpracy z Fundacją DKMS. W pełnym, ważącym około 20 kilogramów umundurowaniu strażacy szczęśliwie dotarli na szczyt Śnieżnika – 1425 m n.p.m., dołączając do wielkiej ogólnopolskiej drużyny ludzi, którzy służbę rozumieją szerzej niż tylko wyjazd do pożaru, wypadku czy zalanej piwnicy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Druhny i druhowie z <strong>OSP KSRG Tomaszów Mazowiecki – Nagórzyce</strong> wzięli udział w ogólnopolskiej akcji <strong>„Strażak na szlaku”</strong>, organizowanej we współpracy z <strong>Fundacją DKMS</strong>. W pełnym, ważącym około 20 kilogramów umundurowaniu strażacy szczęśliwie dotarli na szczyt <strong>Śnieżnika – 1425 m n.p.m.</strong>, dołączając do wielkiej ogólnopolskiej drużyny ludzi, którzy służbę rozumieją szerzej niż tylko wyjazd do pożaru, wypadku czy zalanej piwnicy.</p><p>Tegoroczna, szósta edycja akcji „Strażak na szlaku” prowadziła właśnie na Śnieżnik, najwyższy szczyt Sudetów Wschodnich. Fundacja DKMS podkreślała przed wydarzeniem, że jego celem jest promocja idei dawstwa szpiku oraz zachęcanie do rejestracji w bazie potencjalnych dawców komórek macierzystych.</p><p><strong>To nie była zwykła górska wyprawa.</strong> Dla strażaków wejście na szczyt w ciężkim ekwipunku stało się symbolem wysiłku, jaki każdego dnia podejmują pacjenci hematoonkologiczni. Ich droga często nie ma widoków jak z pocztówki. Jest na niej niepewność, leczenie, ból, izolacja od bliskich i czekanie na wiadomość, która może zmienić wszystko: znaleźliśmy dawcę.</p><p>„W drodze na Śnieżnik ten 20-kilogramowy ekwipunek to tylko ułamek ciężaru, jaki na swoich barkach noszą pacjenci walczący z nowotworami krwi. Oni każdego dnia mierzą się z niepewnością, trudami leczenia, bólem i często długotrwałą izolacją od bliskich” – podkreśla Piotr Maciejewski, wiceprezes OSP KSRG Tomaszów Mazowiecki – Nagórzyce.</p><p>To mocne słowa, bo strażackie motto <strong>„Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”</strong> w tym przypadku wybrzmiało bardzo dosłownie. Ratunek nie zawsze przyjeżdża na sygnale. Czasem zaczyna się od decyzji podjętej przy komputerze, od wypełnienia formularza, od zamówienia pakietu rejestracyjnego i pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka.</p><p>Fundacja DKMS umożliwia rejestrację jako potencjalny dawca szpiku również przez internet. Osoba, która chce dołączyć do bazy, wypełnia formularz, otrzymuje pakiet rejestracyjny, wykonuje wymaz i odsyła go zgodnie z instrukcją.&nbsp;</p><p>Udział przedstawicieli <strong>OSP Nagórzyce</strong> w tej akcji to kolejny przykład społecznego zaangażowania lokalnych druhen i druhów. Strażacy z Nagórzyc nie tylko dbają o bezpieczeństwo mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic. Włączają się także w inicjatywy, które niosą realną pomoc osobom potrzebującym, często oddalonym o setki kilometrów, ale bardzo bliskim w ludzkim sensie.</p><p>Bo właśnie o to w tej akcji chodzi. Żeby zrozumieć, że każdy z nas może stać się dla kogoś tym jednym człowiekiem, na którego czeka rodzina, lekarze i pacjent. Tym jednym brakującym elementem układanki.</p><p><strong>Strażacy weszli wysoko, by ktoś inny mógł dostać szansę na życie.</strong> Teraz piłka jest po naszej stronie. Warto sprawdzić, czy możemy zostać potencjalnym dawcą szpiku i dołączyć do bazy DKMS. Czasem wielka pomoc zaczyna się od małego gestu.</p><p><strong>&nbsp;</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dzika zwierzyna na drogach powiatu tomaszowskiego. Strach jest zrozumiały, panika — niebezpieczna]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55762,dzika-zwierzyna-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-strach-jest-zrozumialy-panika-niebezpieczna</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55762,dzika-zwierzyna-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-strach-jest-zrozumialy-panika-niebezpieczna</guid>
            <pubDate>Tue, 07 Jul 2026 09:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dzika-zwierzyna-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-strach-jest-zrozumialy-panika-niebezpieczna-1783411117.png</url>
                        <title>Dzika zwierzyna na drogach powiatu tomaszowskiego. Strach jest zrozumiały, panika — niebezpieczna</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55762,dzika-zwierzyna-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-strach-jest-zrozumialy-panika-niebezpieczna</link>
                    </image><description>W powiecie tomaszowskim rozmowa o dzikich zwierzętach nie jest akademicką debatą prowadzoną przy kawie. To nie jest spór z telewizyjnego studia, gdzie jeden polityk krzyczy „odstrzał”, drugi „ochrona”, a prawda zostaje gdzieś pod stołem, obok niedopitej wody mineralnej. U nas ta rozmowa ma konkretne miejsca, konkretne drogi i konkretne nazwiska. Ma Twardą, ma drogę krajową nr 48 między Tomaszowem Mazowieckim a Spałą, ma nocne powroty przez las, światła samochodu przecinające ciemność i tę jedną sekundę, po której nic już nie jest takie samo.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Najbardziej dramatycznym lokalnym przykładem pozostaje <strong>tragiczny wypadek w Twardej</strong>, gdzie po zderzeniu samochodu z dzikiem zginął nauczyciel fizyki z II LO w Tomaszowie Mazowieckim, a w sieci szybko zaczęły krążyć fałszywe informacje o rzekomej drugiej ofierze. Portal NaszTomaszow.pl opisywał to zdarzenie jako dramat, w którym jedna osoba zginęła, a dwie zostały ranne.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54525,tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-krazyly-falszywe-informacje-o-drugiej-ofierze"></oembed></figure><p>I właśnie dlatego do najnowszych wypowiedzi ekspertów o incydentach z udziałem dzikich zwierząt trzeba podejść poważnie. Nie z pozycji wygodnego moralizowania, ale z pozycji ludzi, którzy wiedzą, że dzik na jezdni nie jest „problemem medialnym”. Jest realnym zagrożeniem. Tak samo jak sarna, jeleń czy łoś wybiegający nagle zza pobocza. Wystarczy chwila. Tyle, ile trwa mrugnięcie. Jak w kinie drogi, tylko bez dubli i bez drugiego ujęcia.</p><p>Problem zaczyna się wtedy, gdy z realnego zagrożenia robi się polityczny teatr albo internetową amunicję. NASK, według przywołanego materiału PAP, wskazuje na zjawisko budowania w sieci atmosfery strachu wokół dużych drapieżników — wilków i niedźwiedzi — często z użyciem przesady, manipulacji, a nawet materiałów generowanych przez AI. To ważne ostrzeżenie także dla lokalnych mediów. Bo lokalna prasa ma ogromną siłę: może ostrzegać i edukować, ale może też — czasem niechcący — dolewać benzyny do ognia.</p><p>W powiecie tomaszowskim szczególnie widać, że <strong>problem dzikich zwierząt na drogach</strong> nie sprowadza się do wilków czy niedźwiedzi. U nas codziennym zagrożeniem są przede wszystkim dziki, sarny, jelenie, czasem łosie. To zwierzęta przemieszczające się przez tereny leśne, pola, pobocza, okolice Zalewu Sulejowskiego, Spały, Smardzewic, Twardej, Nagórzyc czy dróg przecinających kompleksy leśne. Na portalu odnotowywano kolejne zdarzenia, m.in. groźny wypadek na DK48 między Tomaszowem Mazowieckim a Spałą oraz zdarzenie z udziałem dzików i dwóch BMW, do którego strażacy z OSP Nagórzyce zostali wezwani około godziny 20.30.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54993,zderzenie-z-dzikami-dwoch-bmw-niebezpieczne-miejsce-znow-daje-o-sobie-znac"></oembed></figure><p>Nie wolno więc mówić kierowcom: „nie przesadzajcie”. Bo przesadzania tu nie ma. Jest strach położony na asfalcie. Jest rodzina, która czeka na telefon. Jest strażak, ratownik, policjant i lekarz, którzy potem muszą zmierzyć się z konsekwencjami tych kilku sekund.</p><p>Ale równie niebezpieczne jest drugie uproszczenie: że wystarczy strzelać. Że każde zwierzę przy drodze to wróg. Że las ma się cofnąć, pola mają zamilknąć, a natura ma grzecznie zejść z trasy naszych codziennych przejazdów. Tak się nie da. Powiat tomaszowski jest miejscem, gdzie miasto, las, rzeka, zalew, pola i drogi wchodzą sobie w drogę dosłownie. Tu nie da się udawać, że dzika przyroda zaczyna się dopiero gdzieś za Bieszczadami.</p><p>Eksperci cytowani przez PAP mają rację w jednym: <strong>odstrzał może chwilowo zmniejszyć presję, ale nie rozwiązuje systemowego problemu</strong>, jeśli nadal zostają te same korytarze migracyjne, źle zabezpieczone pobocza, brak ostrzeżeń, nadmierna prędkość i przyzwyczajanie zwierząt do ludzkiego jedzenia. Jeżeli przy drodze jest miejsce regularnych przejść zwierzyny, to sama informacja „uważajcie” nie wystarczy. Potrzebna jest mapa ryzyka, analiza zdarzeń i konkretna praca zarządców dróg.</p><p>Prawo też nie zostawia tej sprawy w próżni. <strong>Prawo o ruchu drogowym</strong> nakłada na uczestników ruchu obowiązek zachowania ostrożności i unikania działań mogących spowodować zagrożenie bezpieczeństwa. Z kolei przepisy dotyczące prędkości wymagają jazdy z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa. To brzmi sucho, jak język kodeksu, ale w praktyce oznacza jedno: znak ostrzegający przed dzikimi zwierzętami nie jest dekoracją przy drodze. To czerwone światło zapalone wcześniej.</p><p>Swoje obowiązki mają także zarządcy dróg. Ustawa o drogach publicznych wskazuje zadania zarządcy drogi, a w realnym życiu powinno to oznaczać nie tylko łatanie dziur, ale również reagowanie na miejsca powtarzalnych zdarzeń, poprawę oznakowania, analizę poboczy, widoczności, oświetlenia i możliwości ograniczenia ryzyka.</p><p>Po stronie kierowców musi być rozsądek. Po stronie instytucji — odpowiedzialność. Po stronie mediów — rzetelność. A po stronie polityków — mniej polowania na emocje, więcej pracy nad rozwiązaniami.</p><p>Co można zrobić lokalnie? Przede wszystkim trzeba traktować zdarzenia z udziałem zwierząt jak powtarzalny problem bezpieczeństwa ruchu drogowego, a nie jak serię „nieszczęśliwych przypadków”. Miejsca takie jak okolice Twardej, odcinki leśne przy drodze na Spałę, rejon Zalewu Sulejowskiego czy inne fragmenty dróg, gdzie zwierzyna regularnie przecina jezdnię, powinny zostać przeanalizowane wspólnie przez policję, zarządców dróg, samorządy, leśników i służby ratownicze.</p><p>Potrzebne są lepsze oznakowania w realnie niebezpiecznych miejscach, okresowe ograniczenia prędkości tam, gdzie migracje zwierząt nasilają się o świcie, zmierzchu i nocą, czyszczenie poboczy poprawiające widoczność, punktowe wygrodzenia lub rozwiązania naprowadzające zwierzęta na bezpieczniejsze przejścia. Tam, gdzie to możliwe, powinny pojawić się odblaskowe elementy ostrzegawcze, monitoring zdarzeń i publiczna mapa miejsc szczególnego ryzyka. Nie po to, by siać grozę. Po to, by kierowca wiedział, że na danym odcinku naprawdę musi zdjąć nogę z gazu.</p><p>Ważna jest też edukacja. Po potrąceniu zwierzęcia nie należy odjeżdżać, jakby nic się nie stało. Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje obowiązek udzielenia pomocy potrąconemu zwierzęciu lub zawiadomienia odpowiednich służb. To nie jest ckliwy dodatek dla wrażliwych. Ranne zwierzę może cierpieć, ale może też stanowić kolejne zagrożenie na drodze.</p><p>Najgorsze, co możemy zrobić, to zamienić tę sprawę w plemienną awanturę. Jedni będą krzyczeć, że „ekolodzy bronią dzików bardziej niż ludzi”. Drudzy odpowiedzą, że „kierowcy sami są sobie winni”. I znów zostaniemy w tym samym miejscu: przy świeczkach, zniczach, rozbitych samochodach i pytaniu, dlaczego nikt wcześniej nie zareagował.</p><p>A przecież można inaczej. Bez histerii. Bez propagandy. Bez taniego safari na Facebooku.</p><p>Powiat tomaszowski potrzebuje spokojnej, twardej rozmowy o bezpieczeństwie na drogach przebiegających przez tereny leśne i przyrodnicze. Potrzebuje lokalnego programu ograniczania kolizji ze zwierzyną. Potrzebuje danych, nie plotek. Potrzebuje znaków tam, gdzie naprawdę są potrzebne, a nie tylko tam, gdzie łatwo je postawić. Potrzebuje współpracy, a nie przerzucania odpowiedzialności jak gorącego kamienia.</p><p>Bo dzikie zwierzęta nie są ani bohaterami horroru, ani pluszowymi maskotkami z bajki Disneya. Są częścią świata, w którym żyjemy. Czasem pięknego, czasem groźnego, zawsze większego od naszych prostych odpowiedzi.</p><p>A człowiek? Człowiek powinien zrobić to, co potrafi najlepiej wtedy, gdy nie daje się ponieść panice: myśleć, przewidywać i działać zanim wydarzy się kolejna tragedia.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Policja poszukuje]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55723,policja-poszukuje</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55723,policja-poszukuje</guid>
            <pubDate>Wed, 01 Jul 2026 15:41:00 +0200</pubDate><description>Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim prowadzą poszukiwania</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Kobieta wyszła z miejsca zamieszkania <strong>27 czerwca 2026 roku około godziny 15.00</strong>. Od tamtej pory nie nawiązała kontaktu z rodziną ani bliskimi. Jej aktualne miejsce pobytu nie jest znane.</p><p><strong>Rysopis zaginionej:</strong><br>....ma około <strong>176 cm wzrostu</strong>, szczupłą sylwetkę, długie ciemne włosy oraz brązowe oczy.</p><p>Policja apeluje do wszystkich osób, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w odnalezieniu zaginionej, o pilny kontakt z dyżurnym <strong>Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim</strong> pod numerem telefonu <strong>47 846 22 11</strong>, z numerem alarmowym <strong>112</strong> albo z najbliższą jednostką Policji.</p><p>Każda informacja może mieć znaczenie.</p><p>Można to od razu opublikować jako komunikat alarmowy na stronie i Facebooku.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Miłość, Tinder i wojna hybrydowa. Ekspert ostrzega: portale randkowe mogą być wykorzystywane także w Polsce]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55719,milosc-tinder-i-wojna-hybrydowa-ekspert-ostrzega-portale-randkowe-moga-byc-wykorzystywane-takze-w-polsce</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55719,milosc-tinder-i-wojna-hybrydowa-ekspert-ostrzega-portale-randkowe-moga-byc-wykorzystywane-takze-w-polsce</guid>
            <pubDate>Tue, 30 Jun 2026 22:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-milosc-tinder-i-wojna-hybrydowa-ekspert-ostrzega-portale-randkowe-moga-byc-wykorzystywane-takze-w-1782850118.png</url>
                        <title>Miłość, Tinder i wojna hybrydowa. Ekspert ostrzega: portale randkowe mogą być wykorzystywane także w Polsce</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55719,milosc-tinder-i-wojna-hybrydowa-ekspert-ostrzega-portale-randkowe-moga-byc-wykorzystywane-takze-w-polsce</link>
                    </image><description>To brzmi jak scenariusz szpiegowskiego thrillera, gdzieś pomiędzy „Mostem szpiegów” a czarnym odcinkiem „Black Mirror”. Tyle że nie chodzi o kino, lecz o codzienność: aplikacje randkowe, prywatne rozmowy, zdjęcia, lokalizacje, samotność, emocje i dane. Eksperci ostrzegają, że portale randkowe mogą być wykorzystywane do operacji wpływu, werbunku, szantażu, a nawet działań sabotażowych. Także w Polsce.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wojna rosyjsko-ukraińska od dawna nie toczy się wyłącznie na froncie. Toczy się w telefonach, komunikatorach, mediach społecznościowych i aplikacjach, które miały służyć poznawaniu ludzi. Tam, gdzie użytkownik sam otwiera drzwi do swojego życia: pokazuje twarz, miejsce pobytu, styl życia, emocje, poglądy, słabości i potrzeby.</p><p>W maju portal <strong>EUvsDisinfo</strong> opisał przypadki wykorzystywania aplikacji randkowych przez rosyjskie operacje wpływu. Według tego serwisu platformy takie jak Tinder i ich lokalne odpowiedniki miały być używane od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę do zbierania informacji, manipulowania użytkownikami i typowania osób podatnych na nacisk. EUvsDisinfo przywołał m.in. sprawę 22-letniego mężczyzny zatrzymanego w styczniu 2026 roku po próbie podpalenia urzędu pocztowego; miał zostać zmanipulowany przez osobę poznaną przez platformę randkową i zmuszony do transmitowania działania na żywo.</p><h2>Fałszywy flirt, prawdziwy szantaż</h2><p>Ukraińskie służby ostrzegały, że rosyjscy operatorzy zakładali fałszywe profile kobiet albo podszywali się pod funkcjonariuszy organów ścigania. Najpierw zbierali dane osobowe i kompromitujące informacje. Potem pojawiał się szantaż: groźba ujawnienia rozmów, zdjęć, lokalizacji lub rzekomej współpracy z Rosją. W zamian za „załatwienie sprawy” ofiara miała wykonać proste zadanie: obserwować wskazaną osobę, zrobić zdjęcie obiektu, podłożyć ogień, przekazać informację. Ukraińska Służba Bezpieczeństwa informowała, że Rosjanie wykorzystywali fałszywe konta kobiet na portalach randkowych oraz osoby podszywające się pod funkcjonariuszy do werbowania ludzi do podpaleń, sabotażu i innych przestępstw.</p><p>To klasyczna technika <strong>„honey trap”</strong> — pułapka oparta na emocjach, relacji romantycznej lub seksualnej. Stara metoda w nowym opakowaniu. Kiedyś hotelowy bar, papieros, koniak i tajemnicza rozmowa przy półmroku. Dziś: zdjęcie profilowe, kilka wiadomości, emotikony, prywatny czat i pytanie: „A gdzie teraz jesteś?”.</p><p>Dr Łukasz Olejnik, niezależny konsultant i badacz z Department of War Studies w King’s College London, w rozmowie z PAP ocenił, że portale randkowe są atrakcyjnym narzędziem dla służb i operatorów wpływu. Użytkownik sam udostępnia informacje: zdjęcia, miejsce pobytu, styl życia, potrzeby emocjonalne, poglądy. Intymny charakter rozmowy obniża czujność. A zebrane dane mogą pozwolić na ustalenie miejsca pracy, domu, jednostki wojskowej, instytucji publicznej albo codziennej trasy.</p><p>Najmocniejsze zdanie eksperta brzmi jak ostrzeżenie, którego nie warto zamiatać pod dywan: <strong>prawdopodobieństwo takich działań w Polsce ocenia on na 100 procent</strong>. Nie dlatego, że każdy profil jest agentem. Nie dlatego, że każda rozmowa to operacja. Ale dlatego, że Polska jest państwem frontowym NATO, krajem wspierającym Ukrainę, z infrastrukturą krytyczną, wojskiem, administracją i lokalnymi strukturami, które dla obcych służb mogą być interesujące.</p><h2>To nie dotyczy tylko generałów</h2><p>Najłatwiej wzruszyć ramionami: „mnie to nie dotyczy”. I właśnie na tym polega słabość. Bo w operacjach hybrydowych nie zawsze szuka się Jamesa Bonda w mundurze. Czasem wystarczy pracownik samorządu, informatyk, kierowca, ochroniarz, urzędnik, dziennikarz, pracownik spółki komunalnej, osoba z dostępem do budynku, grafiku dyżurów, zdjęć, planów, kontaktów albo zwyczajnie — ktoś podatny na presję.</p><p>Niemiecka Służba Kontrwywiadu Wojskowego MAD już w 2023 roku potwierdzała, że rosyjscy agenci wykorzystywali media społecznościowe i aplikacje randkowe, w tym Tindera, do nawiązywania kontaktu z żołnierzami Bundeswehry i prób pozyskiwania informacji.&nbsp;</p><p>To ważny kontekst także dla Polski. W naszym kraju mamy jednostki wojskowe, zaplecze logistyczne, transporty, infrastrukturę energetyczną, wodociągową, kolejową, administrację publiczną, lokalne instytucje, media i ludzi, którzy często nawet nie wiedzą, że ich drobna informacja może być dla kogoś użyteczna. W czasach wojny hybrydowej zdjęcie parkingu, opowieść o grafiku pracy, informacja o awarii, remontach, dyżurach albo zabezpieczeniach potrafi być puzzlem w większej układance.</p><h2>Randka z algorytmem, rozmowa ze służbą</h2><p>Mechanizm jest prosty. Najpierw miły kontakt. Potem szybkie budowanie zaufania. Następnie pytania, które z pozoru brzmią niewinnie: „gdzie pracujesz?”, „masz dziś dyżur?”, „co widać z okna?”, „wyślij zdjęcie”, „a co to za budynek?”, „kiedy kończysz zmianę?”, „jesteś sam?”. Jeśli rozmówca zaczyna naciskać, ponaglać, prosić o zdjęcia dokumentów, lokalizację, informacje o pracy albo próbuje przenosić kontakt na inne komunikatory — powinna zapalić się czerwona lampka.</p><p>Łukasz Olejnik radzi, by w podejrzanych sytuacjach odpowiadać krótko, nie udostępniać nadmiaru informacji i traktować presję jako sygnał ostrzegawczy. Szczególnie ostrożne powinny być osoby związane z wojskiem, administracją publiczną, infrastrukturą krytyczną, dziennikarstwem, środowiskami eksperckimi oraz lokalnymi instytucjami.</p><p>Ale zwykli użytkownicy też nie są poza zasięgiem. W operacjach wpływu liczy się skala. Jedna osoba może zostać wykorzystana tylko raz. Do jednego zdjęcia. Jednego podpalenia. Jednego przekazania danych. Jednego „niewinnego” zadania.</p><h2>Nie tylko Rosja</h2><p>Takie metody nie są wyłącznie rosyjskie. W 2024 roku media opisywały przypadek Ukrainki, która miała zakładać profile na Tinderze w pobliżu granicy ukraińsko-rosyjskiej i dzięki analizie odległości z aplikacji szacować pozycje rosyjskich sił. Według relacji zgłosiła władzom ponad 70 takich lokalizacji.&nbsp;</p><p>Podobne mechanizmy wpływu przypisywane są również Chinom. NewsGuard opisał sieć 294 fałszywych kont na platformie Threads, stylizowanych na atrakcyjne Azjatki i kierowanych do mężczyzn z Tajwanu. Konta miały publikować w skoordynowany sposób i nosić znamiona operacji politycznej.&nbsp;</p><p>To pokazuje, że współczesna wojna informacyjna coraz rzadziej przypomina wielki plakat propagandowy, a coraz częściej prywatną wiadomość wysłaną późnym wieczorem. Nie krzyczy. Szepcze. Nie puka do drzwi. Wpada przez ekran.</p><h2>Lokalny wymiar sprawy</h2><p>Tomaszów Mazowiecki i okolice nie są samotną wyspą poza mapą świata. Mamy w regionie instytucje publiczne, szkoły, jednostki, zakłady, infrastrukturę, lokalne media, ludzi pracujących w administracji, służbach, ochronie zdrowia, transporcie i spółkach. Każdy z nich funkcjonuje także w świecie cyfrowym. I każdy może zostać zagadnięty przez kogoś, kto nie jest tym, za kogo się podaje.</p><p>Nie chodzi o to, by demonizować portale randkowe. Ludzie poznają się przez internet, zakochują, zakładają rodziny. To normalna część współczesności. Problem zaczyna się wtedy, gdy intymność staje się narzędziem. Gdy samotność jest wykorzystywana jak luka w systemie. Gdy prywatna rozmowa zamienia się w przesłuchanie prowadzone miękkim głosem.</p><p>W czasach, gdy telefon jest jednocześnie pamiętnikiem, portfelem, mapą, aparatem, archiwum zdjęć i przepustką do prywatnego życia, ostrożność nie jest paranoją. Jest higieną cyfrową.</p><h2>Czerwone flagi</h2><p>Warto zapamiętać kilka prostych zasad. Nie udostępniajmy w aplikacjach randkowych informacji o pracy, dyżurach, służbie, zabezpieczeniach, dokumentach, trasach przejazdu, miejscach pobytu innych osób czy obiektach publicznych. Nie wysyłajmy zdjęć dokumentów, identyfikatorów, wejściówek, wnętrz instytucji i miejsc, które mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa. Nie dajmy się wciągać w rozmowy, w których ktoś bardzo szybko przechodzi do intymności, a potem zaczyna wymagać przysług.</p><p>Sygnałem alarmowym powinny być naciski, pośpiech, groźby, szantaż, prośby o „drobne zadanie”, dziwne zainteresowanie wojskiem, urzędem, zakładem pracy, transportem, monitoringiem, ochroną albo lokalizacją. W takiej sytuacji najlepiej przerwać kontakt, zachować zrzuty ekranu i — jeśli pojawia się groźba, szantaż lub podejrzenie przestępstwa — zgłosić sprawę odpowiednim służbom.</p><p>Bo w tej historii najgroźniejsze jest właśnie to, że wygląda banalnie. Zaczyna się jak flirt. Kończy jak meldunek operacyjny.</p><p><strong>Aplikacja randkowa nie musi być polem bitwy. Ale w świecie wojny hybrydowej może stać się narzędziem rozpoznania. I warto o tym pamiętać, zanim komuś obcemu opowiemy za dużo — o sobie, swojej pracy, swoim mieście i swoim życiu.</strong></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Intensywny tydzień strażaków w powiecie opoczyńskim. Pożary, wypadki i tragiczny finał poszukiwań]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55715,intensywny-tydzien-strazakow-w-powiecie-opoczynskim-pozary-wypadki-i-tragiczny-final-poszukiwan</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55715,intensywny-tydzien-strazakow-w-powiecie-opoczynskim-pozary-wypadki-i-tragiczny-final-poszukiwan</guid>
            <pubDate>Tue, 30 Jun 2026 20:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-intensywny-tydzien-strazakow-w-powiecie-opoczynskim-pozary-wypadki-i-tragiczny-final-poszukiwan-1782843480.jpg</url>
                        <title>Intensywny tydzień strażaków w powiecie opoczyńskim. Pożary, wypadki i tragiczny finał poszukiwań</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55715,intensywny-tydzien-strazakow-w-powiecie-opoczynskim-pozary-wypadki-i-tragiczny-final-poszukiwan</link>
                    </image><description>Od 22 do 28 czerwca 2026 roku strażacy w powiecie opoczyńskim interweniowali przy serii pożarów, kolizji i zdarzeń technicznych. Wśród najpoważniejszych akcji znalazły się poszukiwania w Sitowej, zakończone odnalezieniem ciała mężczyzny.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Pracowity tydzień służb ratowniczych</h2><p>Miniony tydzień na terenie działania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Opocznie przyniósł szereg różnorodnych interwencji. Od 22 do 28 czerwca 2026 roku strażacy Państwowej Straży Pożarnej oraz druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych byli dysponowani zarówno do zdarzeń drogowych i pożarów, jak i do akcji technicznych oraz działań poszukiwawczo-ratowniczych.</p><p>Z przekazanych informacji wynika, że interwencje obejmowały między innymi usuwanie plam powodujących śliskość na drogach, gaszenie pożarów suchych traw, działania przy kolizji samochodów osobowych, a także ratowanie zwierząt. Taki przekrój zdarzeń pokazuje, że codzienna służba strażaków to nie tylko walka z ogniem, ale również szybka reakcja na zagrożenia wpływające na bezpieczeństwo mieszkańców i kierowców.</p><h2>Pożary, kolizje i zdarzenia techniczne</h2><p>Pierwsza z odnotowanych interwencji miała miejsce 22 czerwca w Drzewicy na ulicy Mostowej, gdzie zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej usuwał plamę na drodze wojewódzkiej 728. Dzień później strażacy zostali skierowani do kolizji dwóch samochodów osobowych w Ostrowie w gminie Opoczno. Działania obejmowały zabezpieczenie miejsca zdarzenia, udzielenie <strong>kwalifikowanej pomocy przedmedycznej</strong> osobie poszkodowanej, sorpcję płynów eksploatacyjnych i uprzątnięcie jezdni.</p><p>23 czerwca odnotowano też nietypową interwencję w Zarzęcinie w gminie Mniszków, gdzie strażacy wydobywali kota ze studni przy użyciu trójnoga ratowniczego. Z kolei 26 czerwca doszło do pożaru komory silnika samochodu ciężarowego w Drzewicy na ulicy Kolejowej. Tego samego dnia gaszono również pożar suchych traw na nieużytkach rolnych w Opocznie przy ulicy Kolberga, gdzie ogień objął około 20 arów.</p><p>27 czerwca doszło do kolejnych zdarzeń wymagających szybkiej reakcji. W Daleszewicach w gminie Paradyż strażacy gasili pożar transformatora. W Krzczonowie w gminie Drzewica usuwano plamę z drogi powiatowej 3108E. Poważniejsza akcja miała miejsce w Antoninowie w gminie Sławno, gdzie do pożaru stodoły zadysponowano łącznie osiem zastępów. Tego samego dnia w Opocznie przy ulicy Szewskiej strażacy interweniowali w związku z zadymieniem w mieszkaniu budynku wielorodzinnego. Konieczne było wygaszenie pieca, oddymienie pomieszczeń, przewietrzenie budynku oraz wykonanie pomiarów miernikiem wielogazowym.</p><p>Do zdarzeń technicznych zaliczyć należy także akcję w Trzebinie w gminie Drzewica, gdzie na prośbę Policji strażacy wyciągali samochód osobowy z rzeki. W tym przypadku nie było osób poszkodowanych. Następnego dnia, 28 czerwca, strażacy ponownie usuwali skutki zagrożeń na drogach i terenach otwartych. Interweniowali przy plamie na drodze wojewódzkiej 726 w Opocznie oraz przy pożarach suchych traw na nasypach kolejowych w Dębie, Opocznie i Małoszycach.</p><h2>Tragiczny finał działań w Sitowej</h2><p>Najpoważniejsza i najbardziej dramatyczna akcja miała miejsce w Sitowej w gminie Opoczno, na terenie żwirowni. 27 czerwca do poszukiwań mężczyzny w stawie zadysponowano trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej, trzy zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Specjalistyczną Grupę Wodno-Nurkową z Piotrkowa. Ratownicy prowadzili działania z wykorzystaniem łodzi, bosaków, wioseł oraz sprzętu asekuracyjnego. Przeszukiwano nabrzeże i dno zbiornika, a do akcji włączono także nurka.</p><p>Z uwagi na <strong>trudne warunki nocne</strong> oraz rozległy obszar poszukiwań działania zostały około godziny 2.00 wstrzymane do rana. 28 czerwca służby otrzymały zgłoszenie od Policji z prośbą o pomoc w wydobyciu ciała unoszącego się w wodzie. Na miejsce ponownie skierowano zastępy PSP i OSP. Po ewakuacji osoby na brzeg i ocenie funkcji życiowych stwierdzono ich brak, dlatego odstąpiono od resuscytacji krążeniowo-oddechowej.</p><p>To zdarzenie wyraźnie pokazuje, że część pracy strażaków to działania prowadzone w warunkach wysokiego ryzyka, pod presją czasu i przy dużym obciążeniu psychicznym. Obok interwencji technicznych i pożarowych służby coraz częściej mierzą się także z zadaniami wymagającymi specjalistycznego przygotowania, współpracy wielu jednostek oraz wykorzystania zaawansowanego sprzętu.</p><h2>Bezpieczeństwo to codzienna praca wielu jednostek</h2><p>Zestawienie interwencji z jednego tygodnia pokazuje, jak szeroki jest zakres działań straży pożarnej w powiecie opoczyńskim. Obejmuje on zarówno zdarzenia pozornie drobne, jak śliskie jezdnie czy ratowanie zwierząt, jak i poważne pożary oraz akcje zakończone tragedią. W praktyce każda taka interwencja wymaga gotowości, odpowiedniego wyposażenia i ścisłej współpracy między Państwową Strażą Pożarną, jednostkami Ochotniczych Straży Pożarnych oraz innymi służbami.</p><p>Dla mieszkańców regionu to również ważne przypomnienie, że sezon letni sprzyja pożarom traw i zwiększa liczbę zdarzeń na terenach otwartych oraz przy akwenach. Zachowanie ostrożności, szybkie zgłaszanie zagrożeń i respektowanie zasad bezpieczeństwa mogą ograniczyć skalę podobnych interwencji. Strażacy pozostają w gotowości, ale wiele zależy także od odpowiedzialnych zachowań samych mieszkańców.</p><p>W ostatnich dniach strażacy interweniowali również przy wydobyciu dwóch kotów z suchej studni w Strzyżowie w gminie Drzewica. Akcja została przeprowadzona z użyciem sprzętu do ratownictwa wysokościowego i chwytaka do zwierząt. To kolejny przykład, że służba ratownicza w regionie wymaga wszechstronności i umiejętności reagowania na bardzo różne sytuacje.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[„Macie 2 godziny na ewakuację. Później nastąpi eksplozja”. Alarm bombowy w Starostwie Powiatowym w Tomaszowie Mazowieckim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55689,macie-2-godziny-na-ewakuacje-pozniej-nastapi-eksplozja-alarm-bombowy-w-starostwie-powiatowym-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55689,macie-2-godziny-na-ewakuacje-pozniej-nastapi-eksplozja-alarm-bombowy-w-starostwie-powiatowym-w-tomaszowie-mazowieckim</guid>
            <pubDate>Mon, 29 Jun 2026 11:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-macie-2-godziny-na-ewakuacje-pozniej-nastapi-eksplozja-alarm-bombowy-w-starostwie-powiatowym-w-t-1782724684.png</url>
                        <title>„Macie 2 godziny na ewakuację. Później nastąpi eksplozja”. Alarm bombowy w Starostwie Powiatowym w Tomaszowie Mazowieckim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55689,macie-2-godziny-na-ewakuacje-pozniej-nastapi-eksplozja-alarm-bombowy-w-starostwie-powiatowym-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
                    </image><description>Wiadomość o takiej lub podobnej treści trafiła dzisiaj na skrzynkę mailową Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim. Sprawę potraktowano bardzo poważnie. Na miejsce wezwano Policję, pojawili się także pirotechnicy. Budynek został sprawdzony. Żadnego ładunku wybuchowego nie znaleziono. Policja zabezpieczyła wiadomość oraz dane źródłowe, które mogą pomóc w ustaleniu, kto stał za wysłaniem groźby.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Mail, który uruchomił procedury</h2><p>Zwykły dzień pracy urzędu. Korytarze, petenci, telefony, dokumenty, decyzje, sprawy, które dla mieszkańców często są ważniejsze niż wielka polityka z telewizyjnych pasków. I nagle — jak w scenie z thrillera, tylko bez muzyki Hansa Zimmera w tle — na skrzynkę mailową Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim trafia wiadomość: <strong>„Macie 2 godziny na ewakuację. Później nastąpi eksplozja”</strong>.</p><p>Według wstępnych informacji była to wiadomość o takiej lub bardzo podobnej treści. Podobne maile miały trafić również do innych jednostek samorządowych w Polsce. Służby określają takie działania jako <strong>atak kaskadowy</strong> — masowe rozsyłanie gróźb do wielu instytucji jednocześnie. Cel? Wywołać chaos, sparaliżować normalną pracę urzędów, uruchomić procedury bezpieczeństwa i zaangażować służby, które w tym samym czasie mogłyby być potrzebne gdzie indziej.</p><p>W Tomaszowie Mazowieckim nikt nie machnął na to ręką. I słusznie.</p><h2>Pirotechnicy na miejscu, budynek sprawdzony</h2><p>Jak ustaliliśmy, o zdarzeniu natychmiast powiadomiono Policję. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze, w tym pirotechnicy. Przeprowadzono czynności sprawdzające, zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa.</p><p>Najważniejsza informacja brzmi: <strong>żadnego ładunku wybuchowego nie znaleziono</strong>.</p><p>To zdanie przynosi ulgę, ale nie unieważnia powagi sytuacji. Każda taka wiadomość musi być traktowana przez służby jak realne zagrożenie. W takich przypadkach nie ma miejsca na zgadywanie, czy ktoś „tylko żartuje”, czy rzeczywiście chce doprowadzić do tragedii. Urząd to nie plan filmowy, a ludzie pracujący w budynku i przychodzący tam ze swoimi sprawami nie są statystami w czyjejś chorej zabawie.</p><p>Policja zabezpieczyła wiadomość e-mail oraz dane źródłowe. To właśnie one mogą być kluczowe przy ustalaniu drogi, jaką przebył mail, źródła jego wysłania oraz ewentualnej osoby lub grupy odpowiedzialnej za rozesłanie gróźb. Na tym etapie nie wiadomo, kto stoi za wysłaniem wiadomości.</p><h2>Atak kaskadowy? Podobne wiadomości w całej Polsce</h2><p>Według dostępnych informacji podobne wiadomości miały dziś trafiać także do innych jednostek samorządowych w kraju. Taki mechanizm nie jest nowy. Fałszywe alarmy bombowe od lat uderzają w szkoły, sądy, urzędy, szpitale i instytucje publiczne. Czasem pojawiają się pojedynczo. Czasem przychodzą falą — jak cyfrowy deszcz kamieni rzucony w okna państwa.</p><p>Służby określają takie działania mianem <strong>ataków kaskadowych</strong>, bo jedno zgłoszenie pociąga za sobą kolejne reakcje: sprawdzenie obiektu, decyzje administracyjne, możliwe ewakuacje, zabezpieczenie terenu, działania Policji, straży, pirotechników, czasem także pogotowia. Wystarczy kilka zdań wysłanych z klawiatury, by uruchomić realne procedury i postawić na nogi ludzi, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo.</p><p>W tym sensie fałszywy alarm nie jest „głupim żartem”. Jest próbą zakłócenia pracy instytucji publicznej. Jest uderzeniem w spokój mieszkańców. Jest marnowaniem czasu służb, które nie istnieją po to, by uczestniczyć w czyjejś internetowej maskaradzie.</p><h2>Fałszywy alarm to nie żart. Grozi za to odpowiedzialność karna</h2><p>Tego typu zachowania mogą stanowić przestępstwo. W grę wchodzi między innymi <strong>art. 224a Kodeksu karnego</strong>, dotyczący fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu. Chodzi o sytuacje, w których ktoś, wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu mogącym zagrażać życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w znacznych rozmiarach — i doprowadza do działań służb oraz instytucji mających takie zagrożenie uchylić.</p><p>Mówiąc prościej: jeżeli ktoś wysyła fałszywy alarm bombowy, musi liczyć się nie tylko z wizytą Policji, ale również z odpowiedzialnością karną. A także z konsekwencjami finansowymi, bo każda taka akcja kosztuje. Kosztuje czas, pieniądze, energię służb i poczucie bezpieczeństwa tych, którzy nagle dowiadują się, że w miejscu ich pracy lub załatwiania codziennych spraw może znajdować się ładunek wybuchowy.</p><p>To nie jest prank z internetu. To nie jest zabawa w „Mission: Impossible” rozgrywana zza monitora. To realne służby, realny budynek, realni mieszkańcy i realny strach.</p><h2>Spokój mieszkańców, czujność służb</h2><p>W Starostwie Powiatowym w Tomaszowie Mazowieckim procedury zadziałały. Zgłoszenie potraktowano poważnie, służby przyjechały na miejsce, budynek sprawdzono, a zagrożenia nie potwierdzono. To dobra wiadomość.</p><p>Ale pozostaje druga, mniej wygodna: żyjemy w czasie, w którym jeden e-mail może zatrzymać pracę urzędu, poruszyć Policję, ściągnąć pirotechników i wywołać napięcie wśród osób, które po prostu przyszły załatwić swoje sprawy.</p><p>Sprawa jest wyjaśniana przez Policję. Teraz najważniejsze będzie ustalenie, skąd wysłano wiadomość i czy była częścią szerszej akcji wymierzonej w instytucje publiczne.</p><p>Bo odpowiedzialność za słowo nie kończy się tam, gdzie zaczyna się anonimowość klawiatury. W czasach, gdy mail może uruchomić alarm, ewakuację i policyjne procedury, każde fałszywe zgłoszenie staje się nie tylko problemem prawnym. Staje się sprawą bezpieczeństwa publicznego.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Po tragicznej niedzieli policja apeluje o rozsądek. Zalew Sulejowski pękał w szwach]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55686,po-tragicznej-niedzieli-policja-apeluje-o-rozsadek-zalew-sulejowski-pekal-w-szwach</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55686,po-tragicznej-niedzieli-policja-apeluje-o-rozsadek-zalew-sulejowski-pekal-w-szwach</guid>
            <pubDate>Mon, 29 Jun 2026 08:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-po-tragicznej-niedzieli-policja-apeluje-o-rozsadek-zalew-sulejowski-pekal-w-szwach-1782716063.png</url>
                        <title>Po tragicznej niedzieli policja apeluje o rozsądek. Zalew Sulejowski pękał w szwach</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55686,po-tragicznej-niedzieli-policja-apeluje-o-rozsadek-zalew-sulejowski-pekal-w-szwach</link>
                    </image><description>Po niedzieli, w której w Polsce utonęło 17 osób, policja apeluje o rozwagę nad wodą. Nad Zalewem Sulejowskim, gdzie plaże pękały w szwach, każdy błąd w upale może skończyć się tragedią.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Siedemnaście osób utonęło w Polsce tylko w niedzielę</strong> — przekazała Polska Policja. To najtragiczniejszy jednodniowy bilans od początku czerwca. W całym miesiącu liczba ofiar wody wzrosła już do <strong>55 osób</strong>. Te dane brzmią jak alarmowy dzwon, który powinien wybrzmieć szczególnie głośno także u nas, w powiecie tomaszowskim. Bo wystarczyło w ostatnich dniach spojrzeć na plaże nad <strong>Zalewem Sulejowskim</strong>, by zobaczyć, że upał wypchnął ludzi z domów nad wodę całymi rodzinami.</p><p>Smardzewice, Bronisławów, okolice przystani, dzikie zejścia do wody, parkingi pełne samochodów, ręczniki rozłożone niemal jeden przy drugim, dzieci z dmuchanymi zabawkami, dorośli szukający ochłody po tygodniu gorąca. Letni obrazek jak z pocztówki? Tak. Ale za tą pocztówką stoi żywioł. Woda, która nie wybacza brawury, alkoholu, zmęczenia, przecenienia własnych sił ani tej jednej chwili, gdy ktoś odwraca wzrok od dziecka.</p><p>Policja w swoim komunikacie przypomina: <strong>„Woda to żywioł – chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią”</strong>. Trudno o bardziej dosadne zdanie. Nie ma w nim urzędniczej przesady. Jest doświadczenie ratowników, policjantów i rodzin, które po letnim weekendzie nie wróciły już do zwykłego życia.</p><p>Według dostępnych policyjnych statystyk utonięcia od początku czerwca narastały z dnia na dzień, a dane za ostatnie dni mają charakter wstępny. Jeszcze przed niedzielnym tragicznym bilansem policyjny portal statystyczny pokazywał w czerwcu dziesiątki takich przypadków.</p><h2>Zalew Sulejowski: nasze morze, nasze ryzyko</h2><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, gminy Tomaszów, Wolborza, Sulejowa i całego regionu <strong>Zalew Sulejowski</strong> jest czymś więcej niż zbiornikiem wodnym. To lokalne „morze”, wakacyjna ucieczka, miejsce spacerów, kąpieli, żeglowania, kajaków i rodzinnych pikników. Ale właśnie dlatego trzeba mówić o bezpieczeństwie bez lukru.</p><p>Kiedy plaże są zatłoczone, rośnie wszystko naraz: liczba kąpiących się, liczba dzieci w wodzie, liczba osób korzystających ze sprzętu pływającego, liczba kierowców parkujących gdzie się da i liczba sytuacji, w których ratownicy lub policjanci muszą reagować błyskawicznie. A tłum, paradoksalnie, nie zawsze oznacza większe bezpieczeństwo. W tłumie łatwiej zgubić dziecko, trudniej zauważyć osobę, która zaczyna się topić, łatwiej też uznać, że „ktoś inny na pewno patrzy”.</p><p>W ubiegłym sezonie nad Zalewem Sulejowskim policja wodna i tomaszowski WOPR interweniowali już na początku wakacji, m.in. podczas akcji ratowania kajakarza po wywrotce w rejonie plaży w Smardzewicach. To pokazuje, że zagrożenie nie jest abstrakcją z ogólnopolskich komunikatów, ale czymś, co dzieje się tu, na naszych wodach.</p><h2>Upał odbiera rozsądek szybciej, niż nam się wydaje</h2><p>W poniedziałek do godziny 20.00 obowiązywały ostrzeżenia IMGW najwyższego, trzeciego stopnia przed upałem m.in. dla województwa łódzkiego. Prognozowano temperatury maksymalne dochodzące do <strong>35–39 stopni Celsjusza</strong>, a nocą nawet <strong>18–25 stopni</strong>. Takie warunki nie są zwykłym „ciepłym latem”. To pogoda, która obciąża serce, osłabia koncentrację i sprzyja fatalnym decyzjom.</p><p>W praktyce wygląda to prosto: człowiek przegrzany wchodzi gwałtownie do chłodniejszej wody, płynie dalej niż zwykle, bo „przecież umie”, po chwili łapie skurcz albo traci siły. Ktoś inny wcześniej wypił piwo, bo „jedno to nic”. Ktoś zostawia dziecko przy brzegu, bo przecież woda płytka. Ktoś wskakuje z pomostu w nieznanym miejscu. Scenariusze są stare jak wakacje, ale finał bywa najgorszy z możliwych.</p><p>Policja konsekwentnie przypomina, by korzystać z miejsc wyznaczonych do kąpieli, stosować się do poleceń ratowników, nie wchodzić do wody po alkoholu i pilnować dzieci bez przerwy, nie „kątem oka”. W komunikatach funkcjonariusze podkreślają też, że bezpieczne miejsce kąpieli i respektowanie znaków to nie formalność, lecz podstawowa granica między wypoczynkiem a tragedią.</p><h2>Nad wodą nie ma bohaterów</h2><p>Warto powiedzieć to brutalnie jasno: <strong>najczęściej nie toną ludzie, którzy krzyczą i teatralnie machają rękami jak w filmie</strong>. Tonięcie bywa ciche. Człowiek walczy o oddech, nie o uwagę publiczności. Dlatego na zatłoczonej plaży nie wolno zakładać, że skoro obok są setki osób, to każdy jest bezpieczny.</p><p>Nad Zalewem Sulejowskim szczególną ostrożność powinni zachować rodzice z dziećmi, osoby starsze, osoby z chorobami serca i wszyscy, którzy po wielu godzinach na słońcu chcą „tylko się schłodzić”. Woda nie pyta, czy ktoś przyjechał z Tomaszowa, Piotrkowa, Łodzi czy z okolicznej wsi. Nie interesuje jej, czy ktoś pływał kiedyś dobrze. Liczy się stan organizmu tu i teraz.</p><p>Dlatego przed wejściem do wody trzeba ochłodzić ciało stopniowo. Nie odpływać daleko od brzegu. Nie przeceniać sił. Nie korzystać z materacy i dmuchanych zabawek jak z łodzi ratunkowych. Nie pozwalać dzieciom wchodzić do wody bez stałej opieki dorosłego. I przede wszystkim: <strong>alkohol oraz kąpiel to połączenie śmiertelnie głupie</strong>.</p><h2>Letnia radość nie może kończyć się czarną statystyką</h2><p>Zalew Sulejowski ma być miejscem odpoczynku, nie miejscem dramatów. Ale przy takich temperaturach, takim natężeniu ruchu turystycznego i takich tłumach na plażach bezpieczeństwo nie może być dodatkiem do niedzielnego grilla. Musi być pierwszą myślą, zanim rozłożymy koc, zanim dziecko pobiegnie do wody, zanim ktoś uzna, że „przepłynie jeszcze kawałek”.</p><p>Policja napisała: <strong>„Twoja rozwaga może uratować życie”</strong>. To zdanie warto zabrać ze sobą nad wodę tak samo obowiązkowo jak krem z filtrem, butelkę wody i ręcznik.</p><p>Bo lato ma pachnieć słońcem, wodą i wakacjami. Nie policyjnym komunikatem, syreną ratowników i ciszą po tragedii.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pijany za kierownicą. Sprawa radnego Leona Karwata zakończona w sądzie. Redakcja występuje o akta]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55663,pijany-za-kierownica-sprawa-radnego-leona-karwata-zakonczona-w-sadzie-redakcja-wystepuje-o-akta</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55663,pijany-za-kierownica-sprawa-radnego-leona-karwata-zakonczona-w-sadzie-redakcja-wystepuje-o-akta</guid>
            <pubDate>Sun, 28 Jun 2026 23:59:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-pijany-za-kierownica-sprawa-radnego-leona-karwata-zakonczona-w-sadzie-redakcja-wystepuje-o-akta-1782558990.png</url>
                        <title>Pijany za kierownicą. Sprawa radnego Leona Karwata zakończona w sądzie. Redakcja występuje o akta</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55663,pijany-za-kierownica-sprawa-radnego-leona-karwata-zakonczona-w-sadzie-redakcja-wystepuje-o-akta</link>
                    </image><description>Sprawa radnego Rady Powiatu Tomaszowskiego Leona Karwata, zatrzymanego za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości, ma już sądowy finał. Jak poinformowała nas Agnieszka Leżańska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, wyrok w tej sprawie został wydany 23 czerwca 2026 roku. Sygnatura akt: IV Ka 380/26. Redakcja NaszTomaszow.pl występuje do sądu z wnioskiem o udostępnienie akt postępowania. Po zapoznaniu się z nimi wrócimy do tematu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ta sprawa nie jest zwykłą kroniką sądową, którą można odłożyć na półkę między notatką o kolizji a komunikatem o kolejnej policyjnej akcji „Trzeźwość”. Tu chodzi o coś więcej. O standard życia publicznego. O elementarne poczucie odpowiedzialności. O pytanie, czy osoba pełniąca mandat radnego — a więc ktoś, kto współdecyduje o sprawach mieszkańców, o bezpieczeństwie, o budżecie, o instytucjach publicznych — może liczyć na społeczne zapomnienie wtedy, gdy sama staje się bohaterem sprawy dotyczącej jednego z najgroźniejszych zachowań na drodze.</p><p>Według wcześniejszych ustaleń i informacji publikowanych na łamach NaszTomaszow.pl, Leon K., radny Rady Powiatu Tomaszowskiego, miał prowadzić samochód w stanie nietrzeźwości. W sprawie pojawiała się informacja o ponad promilu alkoholu w organizmie, a nieoficjalnie nawet o około 1,6 promila. Sąd pierwszej instancji warunkowo umorzył postępowanie.</p><p>Teraz wiadomo, że sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim i została nadspodziewanie błyskawicznie zakończona. W odpowiedzi udzielonej naszej redakcji rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim Agnieszka Leżańska poinformowała:</p><p>„Sprawa jest już zakończona, wyrok został wydany w dniu 23 czerwca 2026 roku, sygn. akt IV Ka 380/26. Oczywiście może Pan zapoznać się z aktami, po uprzednim złożeniu stosownego wniosku w tym zakresie do P. Prezes Sądu Okręgowego w Piotrkowie Tryb.”</p><p>Nieoficjalnie wiemy, że Sąd utrzymał wyrok pierwszej instancji. Redakcja taki wniosek więc składa. Dopiero po analizie akt będzie można odpowiedzialnie napisać, jakie argumenty podnosiły strony, jak oceniono stopień winy i społecznej szkodliwości czynu, czy sąd odnosił się do funkcji publicznej pełnionej przez radnego oraz jakie dokładnie rozstrzygnięcie zapadło w drugiej instancji.</p><h2>Nie „błąd”. Zagrożenie</h2><p>Prowadzenie pojazdu po alkoholu nie jest prywatną słabością, chwilą nieuwagi ani nieszczęśliwym epizodem z życia człowieka, który „miał pecha”. To zachowanie, które może zamienić zwykłą ulicę w miejsce tragedii.</p><p>Kodeks karny w art. 178a § 1 jasno wskazuje, że kto znajdując się w stanie nietrzeźwości albo pod wpływem środka odurzającego prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega odpowiedzialności karnej. To nie jest przepis ozdobny. To nie jest paragraf do straszenia na szkolnych pogadankach. To granica ustawiona tam, gdzie zaczyna się realne ryzyko śmierci drugiego człowieka.</p><p>Warunkowe umorzenie postępowania, przewidziane w art. 66 kodeksu karnego, jest instytucją prawa karnego. Sąd może po nią sięgnąć, gdy uzna między innymi, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy i jego dotychczasowy sposób życia pozwalają przypuszczać, że będzie przestrzegał porządku prawnego. Tyle teoria.</p><p>Ale w praktyce, szczególnie w sprawach dotyczących alkoholu za kierownicą, takie decyzje zawsze wywołują pytania. Zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o osobę publiczną.</p><p>Bo radny nie jest tylko prywatnym kierowcą. Radny składa ślubowanie. Radny reprezentuje mieszkańców. Radny ma wpływ na decyzje dotyczące powiatu, jednostek publicznych, szkół, dróg, bezpieczeństwa. Jeśli osoba publiczna prowadzi po alkoholu, sprawa nie kończy się przy alkomacie. Ona przenosi się wprost do debaty o zaufaniu.</p><h2>Mostowa pamięta</h2><p>W Tomaszowie Mazowieckim nie trzeba nikomu tłumaczyć, czym może skończyć się alkohol za kierownicą. Miasto ma w pamięci tragedię na ulicy Mostowej.</p><p>22 sierpnia 2024 roku dwie kobiety, siostry, prowadzące rowery, zostały śmiertelnie potrącone na oznakowanym przejściu dla pieszych. Zginęły w miejscu, w którym człowiek powinien być chroniony przez prawo, znaki, zdrowy rozsądek kierowców i zwykłą ludzką przyzwoitość. Sąd prawomocnie utrzymał wobec sprawcy karę 16 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.</p><p>Tamta sprawa miała znacznie tragiczniejszy finał. Były ofiary śmiertelne. Był dramat rodzin. Była ulica, która na długo przestała być tylko fragmentem miejskiej mapy.</p><p>Ale właśnie dlatego sprawa radnego Leona K. bulwersuje. Bo każda tragedia drogowa zaczyna się wcześniej. Od decyzji. Od kluczyków w ręku. Od przekonania, że „jakoś dojadę”. Od tej jednej chwili, w której człowiek po alkoholu uznaje, że może prowadzić samochód.</p><p>Na Mostowej ta decyzja skończyła się śmiercią dwóch kobiet. W innych przypadkach może skończyć się kontrolą policji, sprawą sądową i wstydem. Różnica często zależy od sekund, metrów, przypadku. Nie od moralnej jakości czynu.</p><h2>Osoba publiczna pod lupą</h2><p>W lokalnej polityce łatwo mówi się o odpowiedzialności, transparentności i służbie mieszkańcom. Trudniej przyjąć, że te słowa mają znaczenie także wtedy, gdy światła kamer gasną, sesja rady się kończy, a człowiek wsiada do samochodu.</p><p>Mandat radnego nie daje przywileju. Nie jest parasolem. Nie jest przepustką do łagodniejszego traktowania. Wręcz przeciwnie — powinien oznaczać podwyższony standard. Nie dlatego, że radny ma być święty jak postać z witraża. Dlatego, że sam uczestniczy w stanowieniu lokalnych reguł życia publicznego.</p><p>Jeżeli od mieszkańców oczekuje się odpowiedzialności, trzeźwości za kierownicą, przestrzegania prawa i szacunku do bezpieczeństwa innych, to od osób publicznych należy oczekiwać tego co najmniej w takim samym stopniu.</p><p>Sprawa Leona K. pokazuje też coś jeszcze. Pokazuje, jak ważne jest jawne działanie instytucji publicznych. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak sądy oceniają takie zachowania, jakie argumenty uznają za istotne, jakie środki stosują i czy status społeczny lub publiczny sprawcy był w jakikolwiek sposób brany pod uwagę.</p><p>Nie chodzi o lincz. Nie chodzi o polityczne polowanie. Chodzi o zaufanie do państwa i samorządu.</p><h2>Redakcja występuje o akta</h2><p>Dlatego redakcja NaszTomaszow.pl występuje do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z wnioskiem o udostępnienie akt postępowania w sprawie IV Ka 380/26.</p><p>Po zapoznaniu się z dokumentami wrócimy do tematu. Będziemy chcieli ustalić między innymi, jakie dokładnie rozstrzygnięcie zapadło 23 czerwca 2026 roku, jakie stanowisko zajmowała prokuratura, jakie argumenty podnosiła obrona, czy sąd odnosił się do funkcji publicznej pełnionej przez Leona K. oraz jakie konsekwencje prawne i społeczne wynikają z prawomocnego zakończenia sprawy.</p><p>Bo Tomaszów ma prawo wiedzieć.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[69-latka uciekła z kontroli drogowej. Jechała mimo sądowego zakazu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55682,69-latka-uciekla-z-kontroli-drogowej-jechala-mimo-sadowego-zakazu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55682,69-latka-uciekla-z-kontroli-drogowej-jechala-mimo-sadowego-zakazu</guid>
            <pubDate>Sun, 28 Jun 2026 22:23:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-69-latka-uciekla-z-kontroli-drogowej-jechala-mimo-sadowego-zakazu-1782678501.png</url>
                        <title>69-latka uciekła z kontroli drogowej. Jechała mimo sądowego zakazu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55682,69-latka-uciekla-z-kontroli-drogowej-jechala-mimo-sadowego-zakazu</link>
                    </image><description>W Grążowicach doszło do niebezpiecznego incydentu podczas kontroli drogowej. 69-letnia mieszkanka powiatu opoczyńskiego odjechała sprzed policjantów, a po zatrzymaniu okazało się, że miała sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Interwencja, która szybko przerodziła się w pościg</h2><p>Do zdarzenia doszło 25 czerwca 2026 roku w Grążowicach, gdzie policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Opocznie podjęli kontrolę drogową kierującej samochodem marki Skoda. Jak wynika z przekazanych informacji, kobieta początkowo zatrzymała pojazd, jednak przebieg interwencji bardzo szybko się zmienił.</p><p>W czasie rozmowy z funkcjonariuszami 69-letnia mieszkanka powiatu opoczyńskiego miała oświadczyć, że nie poda żadnych danych. Następnie zamknęła szybę, zablokowała drzwi samochodu i gwałtownie odjechała z miejsca kontroli, <strong>nie stosując się do wydawanych poleceń</strong>. Policjanci natychmiast ruszyli za pojazdem.</p><h2>Ucieczka zakończona po chwili</h2><p>Funkcjonariusze szybko zablokowali możliwość dalszej jazdy. Samochód wjechał do przydrożnego rowu, ale to nie zakończyło całej sytuacji. Według relacji policji kierująca nadal miała podejmować próby ucieczki. Ostatecznie została zatrzymana przez interweniujących policjantów.</p><p>Całe zdarzenie pokazuje, jak dynamicznie zwykła z pozoru kontrola drogowa może przerodzić się w niebezpieczną sytuację na drodze. Nawet krótka próba uniknięcia odpowiedzialności oznacza ryzyko nie tylko dla samych uczestników interwencji, lecz także dla innych kierowców i pieszych.</p><h2>Zakaz prowadzenia i możliwe konsekwencje</h2><p>Po sprawdzeniu kobiety w policyjnych bazach okazało się, że posiada ona <strong>sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych</strong>. To właśnie ta informacja nadaje całej sprawie dodatkowy ciężar i sprawia, że interwencja nie kończy się wyłącznie na samym niezatrzymaniu do kontroli.</p><p>Zgodnie z przypomnieniem policji, niezatrzymanie się do kontroli drogowej mimo polecenia wydanego przez uprawnionego funkcjonariusza jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 69-latki zdecyduje sąd.</p><h2>Szerszy wymiar lokalnego bezpieczeństwa</h2><p>Tego typu zdarzenia są ważnym sygnałem także dla mieszkańców regionu. Pokazują, że lekceważenie poleceń funkcjonariuszy oraz prowadzenie pojazdu mimo wcześniejszych zakazów nie jest jedynie naruszeniem przepisów, ale realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym.</p><p>Z lokalnej perspektywy to kolejny przykład sytuacji, w której szybka reakcja służb miała kluczowe znaczenie. W podobnych przypadkach liczy się nie tylko skuteczność interwencji, ale również jasny przekaz: <strong>ucieczka przed kontrolą drogową nie eliminuje odpowiedzialności, a zwykle ją zwiększa</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[S8 pod Tomaszowem odblokowana. Volkswagen uderzył w tył autobusu szkolnego]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55622,s8-pod-tomaszowem-odblokowana-volkswagen-uderzyl-w-tyl-autobusu-szkolnego</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55622,s8-pod-tomaszowem-odblokowana-volkswagen-uderzyl-w-tyl-autobusu-szkolnego</guid>
            <pubDate>Tue, 23 Jun 2026 11:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-s8-pod-tomaszowem-odblokowana-volkswagen-uderzyl-w-tyl-autobusu-szkolnego-1782208629.png</url>
                        <title>S8 pod Tomaszowem odblokowana. Volkswagen uderzył w tył autobusu szkolnego</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55622,s8-pod-tomaszowem-odblokowana-volkswagen-uderzyl-w-tyl-autobusu-szkolnego</link>
                    </image><description>We wtorkowy poranek droga ekspresowa S8 w kierunku Warszawy znów przypomniała kierowcom, jak cienka bywa granica między rutynową podróżą a zdarzeniem, które zatrzymuje cały ruch na jednej z najważniejszych tras regionu. W pobliżu Tomaszowa Mazowieckiego doszło do zderzenia autobusu szkolnego i samochodu osobowego marki Volkswagen. Jeden z pasażerów osobówki trafił do szpitala.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do wypadku doszło <strong>we wtorek przed godz. 7.30</strong> na 372. kilometrze S8, na jezdni prowadzącej w stronę Warszawy, między węzłami <strong>Czerniewice</strong> i <strong>Wólka Jagielczyńska</strong> w powiecie tomaszowskim.</p><h3><strong>Auto uderzyło w tył autobusu. Policja mówi o możliwym zaśnięciu kierowcy</strong></h3><p>Jak poinformowała PAP asp. szt. <strong>Aleksandra Cieślak</strong>, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim, z dotychczasowych ustaleń wynika, że <strong>42-letni kierujący Volkswagenem najprawdopodobniej zasnął za kierownicą</strong>. Samochód uderzył w tył jadącego przed nim autobusu.</p><p>W autobusie nie było dzieci. Podróżowały nim jedynie dwie opiekunki. Najbardziej ucierpiał <strong>16-letni pasażer samochodu osobowego</strong>, który z podejrzeniem złamania nogi został przetransportowany do szpitala w Łodzi.</p><p>Obaj kierowcy byli trzeźwi.</p><h3><strong>Trasa była zablokowana. Utrudnienia zakończyły się po godz. 9</strong></h3><p>Po zdarzeniu <strong>S8 w kierunku Warszawy była całkowicie zablokowana</strong>. Wszystkie utrudnienia zakończyły się około <strong>godz. 9.30</strong>, choć jeszcze po odblokowaniu jezdni służby informowały o rozładowywaniu powstałego zatoru.</p><p>Według aktualnej listy utrudnień drogowych GDDKiA, serwis drogowy publikuje bieżące informacje o blokadach, robotach i zdarzeniach na trasach krajowych, jednak w momencie sprawdzania nie było już widocznego aktywnego komunikatu odpowiadającego temu zdarzeniu na S8 w rejonie Czerniewic, co jest spójne z informacją o zakończeniu utrudnień.</p><h3><strong>Senność za kierownicą to nie drobiazg</strong></h3><p>Ten wypadek, choć według pierwszych informacji nie zakończył się tragedią, jest ostrzeżeniem znanym kierowcom aż za dobrze. Na drogach szybkiego ruchu zmęczenie działa jak cichy sabotażysta: nie widać go w lusterku, nie słychać w radiu, ale potrafi odebrać reakcję w tej jednej sekundzie, w której decyduje się wszystko.</p><p>Policja będzie teraz wyjaśniała dokładne okoliczności zdarzenia. W grę mogą wchodzić przepisy dotyczące spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a w przypadku obrażeń ciała także odpowiedzialność przewidziana w Kodeksie karnym za wypadek drogowy. Ostateczna kwalifikacja zależeć będzie od stanu poszkodowanego i ustaleń śledczych.</p><p>Dla kierowców jadących S8 w stronę Warszawy najważniejsza informacja jest jednak taka: <strong>przejazd został przywrócony</strong>, a utrudnienia zakończyły się około godz. 9.30.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Z ćwiczeń CHIMERA prosto do realnej akcji. Strażacy z OSP Nagórzyce pomogli motocykliście po wypadku pod Warszawą]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55590,z-cwiczen-chimera-prosto-do-realnej-akcji-strazacy-z-osp-nagorzyce-pomogli-motocykliscie-po-wypadku-pod-warszawa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55590,z-cwiczen-chimera-prosto-do-realnej-akcji-strazacy-z-osp-nagorzyce-pomogli-motocykliscie-po-wypadku-pod-warszawa</guid>
            <pubDate>Sat, 20 Jun 2026 10:32:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-z-cwiczen-chimera-prosto-do-realnej-akcji-strazacy-z-osp-nagorzyce-pomogli-motocykliscie-po-wypadku-1781944684.png</url>
                        <title>Z ćwiczeń CHIMERA prosto do realnej akcji. Strażacy z OSP Nagórzyce pomogli motocykliście po wypadku pod Warszawą</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55590,z-cwiczen-chimera-prosto-do-realnej-akcji-strazacy-z-osp-nagorzyce-pomogli-motocykliscie-po-wypadku-pod-warszawa</link>
                    </image><description>To miała być droga powrotna po międzynarodowych ćwiczeniach. Chwila oddechu po projekcie, w którym strażacy z OSP Nagórzyce poznawali nowoczesne narzędzia wspierające działania ratownicze, dyspozytornie i centra zarządzania kryzysowego w sytuacjach zagrożeń CBRN-E. Życie dopisało jednak własny scenariusz. W miejscowości Cybulice Duże pod Warszawą druhowie natrafili na wypadek motocyklisty i — jak w najlepszych opowieściach o służbie — natychmiast przeszli od teorii do praktyki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Strażak ochotnik nie zdejmuje munduru wraz z końcem ćwiczeń. Czasem wystarczy kilka kilometrów, jeden zakręt, błysk świateł awaryjnych i dramatyczna cisza po uderzeniu, by szkoleniowa sala zamieniła się w miejsce realnej akcji ratowniczej.</p><p>Tak było w przypadku druhów z <strong>OSP Nagórzyce</strong>, którzy uczestniczyli w międzynarodowym projekcie <strong>CHIMERA</strong>. Jego pełna nazwa — <i>Comprehensive Hazard Identification and Monitoring System for Urban Areas</i> — brzmi jak z katalogu nowoczesnego bezpieczeństwa, ale sens jest bardzo konkretny: chodzi o rozwój narzędzi wspierających służby ratownicze, dyspozytorów i centra zarządzania kryzysowego w sytuacjach zagrożeń chemicznych, biologicznych, radiologicznych, nuklearnych i związanych z materiałami wybuchowymi, czyli <strong>CBRN-E</strong>. Oficjalne informacje o projekcie wskazują, że CHIMERA rozwija m.in. system dowodzenia i kontroli dla służb, wizualizację danych w czasie rzeczywistym, modelowanie rozprzestrzeniania się zagrożeń oraz integrację różnych technologii detekcyjnych.</p><h2>Od nowoczesnych systemów do pierwszej pomocy na asfalcie</h2><p>Udział strażaków z Nagórzyc w takim przedsięwzięciu to nie tylko prestiż dla jednostki. To również znak czasu. Ratownictwo coraz mniej przypomina romantyczny obraz strażaka z sikawką i hełmem z dawnych fotografii. Dziś to także praca z danymi, mapami zagrożeń, komunikacją między służbami, procedurami i technologią, która ma dawać dowódcom lepszy obraz sytuacji, zanim kryzys wymknie się spod kontroli.</p><p>CHIMERA, według informacji Komisji Europejskiej, jest projektem badawczo-innowacyjnym finansowanym w ramach programu Horyzont Europa, z budżetem unijnego dofinansowania przekraczającym 4,9 mln euro. Koordynatorem projektu jest polska firma ITTI z Poznania, a w konsorcjum uczestniczą podmioty z kilku krajów, w tym instytucje z Polski, Niemiec, Szwecji, Norwegii, Czech, Holandii i Japonii.</p><p>Dla druhów z OSP Nagórzyce udział w projekcie był okazją do zdobycia wiedzy i praktycznych umiejętności z zakresu działań ratowniczych oraz zarządzania kryzysowego. Ale prawdziwy egzamin przyszedł nie w scenariuszu ćwiczeń, lecz w drodze powrotnej.</p><h2>Wypadek w Cybulicach Dużych. Druhowie ruszyli z pomocą motocykliście</h2><p>Podczas powrotu do domu strażacy natrafili na zdarzenie drogowe w miejscowości <strong>Cybulice Duże</strong>, pod Warszawą. Doszło tam do zderzenia motocyklisty z samochodem osobowym. Druhowie z Nagórzyc zatrzymali się i udzielili pomocy poszkodowanemu motocykliście.</p><p>Na tym etapie nie publikujemy szczegółów dotyczących stanu zdrowia poszkodowanego ani przebiegu samego wypadku, jeżeli nie zostały one oficjalnie potwierdzone przez policję lub służby. W takich sprawach ostrożność jest obowiązkiem, nie ozdobą tekstu. Wystarczy jednak sam fakt: strażacy wracający z ćwiczeń zachowali się tak, jak powinni zachować się ludzie, którzy służbę traktują serio.</p><p>To jedna z tych sytuacji, w których lokalna opowieść wychodzi daleko poza granice dzielnicy, osiedla czy jednostki OSP. Bo tutaj spotykają się dwa światy: wielkie europejskie projekty bezpieczeństwa i prosta, ludzka reakcja na cierpienie drugiego człowieka.</p><h2>Nagórzyce pokazują, czym jest gotowość</h2><p>Historia druhów z OSP Nagórzyce ma w sobie coś z dobrego reportażu drogi. Wyjechali po wiedzę, wracali z doświadczeniem, a po drodze musieli zrobić to, do czego przygotowuje się każdy ratownik: działać natychmiast, spokojnie, bez teatralnych gestów.</p><p>W czasach, gdy dużo mówi się o nowoczesnych systemach bezpieczeństwa, sztucznej inteligencji, sensorach i centrach zarządzania kryzysowego, ta historia przypomina rzecz najprostszą: nawet najlepsza technologia potrzebuje człowieka, który nie odwróci wzroku.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55588,prawomocny-wyrok-za-tragedie-na-mostowej-16-5-roku-wiezienia-dla-kierowcy-ktory-zabil-dwie-siostry</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55588,prawomocny-wyrok-za-tragedie-na-mostowej-16-5-roku-wiezienia-dla-kierowcy-ktory-zabil-dwie-siostry</guid>
            <pubDate>Fri, 19 Jun 2026 21:49:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-prawomocny-wyrok-za-tragedie-na-mostowej-16-5-roku-wiezienia-dla-kierowcy-ktory-zabil-dwie-siostry-1781899491.png</url>
                        <title>Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55588,prawomocny-wyrok-za-tragedie-na-mostowej-16-5-roku-wiezienia-dla-kierowcy-ktory-zabil-dwie-siostry</link>
                    </image><description>Sąd wyższej instancji utrzymał karę 16 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności dla Jakuba Sz., sprawcy tragicznego wypadku na ulicy Mostowej w Tomaszowie Mazowieckim. Jak informują nas czytelnicy, 19 czerwca 2026 roku zapadło prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie, która od sierpnia 2024 roku była jedną z najbardziej poruszających tragedii drogowych w naszym mieście. Na oznakowanym przejściu dla pieszych zginęły dwie kobiety — siostry, prowadzące rowery.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Są takie miejsca w mieście, które codziennie mijamy bez większej refleksji. Przejście dla pieszych, wysepka, asfalt, znaki, światła samochodów, znajomy szum ulicy. Dopiero tragedia sprawia, że zwykły punkt na mapie zaczyna ciążyć jak kamień. Ulica Mostowa w Tomaszowie Mazowieckim stała się takim miejscem 22 sierpnia 2024 roku. Tego wieczoru dwie kobiety nie wróciły już do domu.</p><p>Dzisiaj ta sprawa ma swój prawomocny finał. Jak wynika z informacji przekazanych naszej redakcji przez czytelników, <strong>sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Oznacza to, że Jakub Sz. ma odbyć karę <strong>16 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności</strong>. W mocy pozostał również <strong>dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych</strong> oraz zasądzone świadczenia na rzecz pokrzywdzonych.</p><p>To nie jest zakończenie, które przynosi ulgę rodzinom ofiar. Wyrok, nawet prawomocny, nie cofa czasu. Nie przywraca głosu kobietom, które tamtego sierpniowego wieczoru prowadziły rowery przez przejście. Ale jest odpowiedzią państwa na czyn, który prokuratorzy i sąd ocenili jako skrajnie niebezpieczny, zawiniony i tragiczny w skutkach.</p><h3><strong>Wieczór, który przeciął Tomaszów na pół</strong></h3><p>Do tragedii doszło <strong>22 sierpnia 2024 roku</strong>, tuż po godzinie 19.00, na <strong>ulicy Mostowej w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. To ważna arteria, jeden z wjazdów do miasta od strony trasy S8, miejsce znane kierowcom, pieszym, rowerzystom i mieszkańcom tej części Tomaszowa. Nie odludzie. Nie boczna droga. Zwykła miejska przestrzeń, w której codziennie przecinają się ludzkie trasy: do pracy, z działki, do sklepu, do domu.</p><p>Dwie kobiety, siostry w wieku <strong>67 i 69 lat</strong>, przechodziły przez oznakowane przejście dla pieszych z wysepką. Prowadziły rowery. Według medialnych relacji wracały prawdopodobnie z działki. W publikacjach prasowych pojawiały się ich imiona — <strong>Bożena i Danuta</strong> — choć należy zaznaczyć, że te dane pochodziły z przekazów medialnych, a nie z oficjalnego komunikatu sądu czy prokuratury.</p><p>W tym samym czasie od strony trasy S8 w kierunku centrum miasta jechał samochód osobowy <strong>Cupra Formentor</strong>. Za kierownicą siedział Jakub Sz., 28-letni w chwili zdarzenia mieszkaniec Tomaszowa Mazowieckiego. Auto potrąciło kobiety na przejściu, a następnie zderzyło się z jadącą z przeciwka Toyotą.</p><p>Obie siostry zginęły na miejscu. Ranni zostali również pasażerowie Cupry oraz osoba podróżująca Toyotą.</p><p>W języku policyjnych komunikatów brzmi to sucho: zdarzenie drogowe, osoby poszkodowane, czynności pod nadzorem prokuratora. W języku miasta wyglądało to inaczej: syreny, radiowozy, zablokowana ulica, ludzie stojący w ciszy, telefony do bliskich, pytania powtarzane półgłosem. Kto? Jak? Dlaczego?</p><h3><strong>Pijany, pod wpływem narkotyku, z ogromną prędkością</strong></h3><p>Z ustaleń śledczych wynikało, że kierowca Cupry był w stanie nietrzeźwości i pod wpływem środka odurzającego. Bezpośrednio po wypadku oddalił się z miejsca zdarzenia. Nie udzielił pomocy potrąconym kobietom.</p><p>Według późniejszych ustaleń przywoływanych w lokalnych publikacjach, badania retrospektywne miały wskazywać, że w chwili wypadku kierowca mógł mieć około <strong>1,4–1,5 promila alkoholu</strong>. Ekspertyzy wykazały też obecność substancji psychotropowej <strong>4-CMC</strong>. Według biegłych samochód miał poruszać się z prędkością około <strong>112–120 km/h</strong> w obszarze zabudowanym.</p><p>Jeśli te wartości zestawić z miejscem zdarzenia — przejściem dla pieszych, miejską ulicą, wieczorną porą, obecnością pieszych i rowerzystów — widać, dlaczego prokuratura mówiła o sprawie w kategoriach znacznie cięższych niż zwykły „wypadek”.&nbsp;</p><p>Był alkohol. Był narkotyk. Była prędkość. Była ucieczka. Było nieudzielenie pomocy. I były dwie kobiety, które znalazły się na przejściu dla pieszych — czyli w miejscu, gdzie prawo i elementarna przyzwoitość nakazują kierowcy szczególną ostrożność.</p><h3><strong>Proces i kwalifikacja prawna</strong></h3><p>Sprawę prowadziła <strong>Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Akt oskarżenia trafił do <strong>Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim</strong> 5 czerwca 2025 roku. Proces ruszył 1 września 2025 roku.</p><p>Jakub Sz. został oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i pod wpływem środka odurzającego, a także zachowania zaostrzające odpowiedzialność karną po zdarzeniu.</p><p>W sprawie wskazywano przepisy <strong>art. 177 § 1 i 2 kodeksu karnego</strong>, dotyczące spowodowania wypadku komunikacyjnego, którego następstwem jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na zdrowiu. Przywoływano także <strong>art. 178 § 1 i 1a pkt 2 kk</strong>, przewidujący zaostrzenie odpowiedzialności m.in. wtedy, gdy sprawca znajduje się w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego, zbiegł z miejsca zdarzenia albo nie udzielił pomocy. Osobnym zarzutem było prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, czyli czyn z <strong>art. 178a § 1 kk</strong>.</p><p>29 stycznia 2026 roku Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim uznał Jakuba Sz. za winnego i wymierzył mu karę łączną <strong>16 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności</strong>. Sąd orzekł również <strong>dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi</strong> oraz nawiązki na rzecz pokrzywdzonych. Wyrok był wówczas nieprawomocny.</p><p>Prokuratura domagała się kary surowszej — <strong>20 lat więzienia</strong>. Prokurator Waldemar Szymański, zastępca prokuratora rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim, po ogłoszeniu wyroku mówił, że określenie „wypadek” sugeruje przypadkowość, a ta sprawa — w jego ocenie — nie miała z przypadkiem nic wspólnego. W przestrzeni medialnej pojawiło się określenie <strong>„zbrodnia na drodze”</strong>. Mocne, ale w tym kontekście zrozumiałe jako publicystyczna i prokuratorska ocena ciężaru czynu, a nie zmiana kwalifikacji prawnej na zabójstwo.</p><h3><strong>Wyrok jest prawomocny</strong></h3><p>Jak informują nas czytelnicy, <strong>19 czerwca 2026 roku sąd wyższej instancji utrzymał w mocy karę orzeczoną przez Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Tym samym wcześniejszy, nieprawomocny wyrok stał się prawomocny.</p><p>Oznacza to, że sprawca tragedii na Mostowej ma odbyć karę <strong>16 lat i 6 miesięcy więzienia</strong>. Nadal obowiązuje go <strong>dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych</strong>. W mocy pozostają również rozstrzygnięcia finansowe na rzecz pokrzywdzonych.</p><p>Na moment przygotowywania tekstu nie odnaleźliśmy jeszcze publicznego, urzędowego komunikatu sądu lub prokuratury opublikowanego po dzisiejszym rozstrzygnięciu. Dlatego informację o prawomocności wyroku oznaczamy jako aktualne ustalenia redakcyjne i sygnały od czytelników.&nbsp;</p><h3><strong>Rodziny po dwóch stronach sali</strong></h3><p>W tej sprawie są dwie perspektywy, których nie wolno mieszać, ale nie można też udawać, że nie istnieją.</p><p>Po jednej stronie są rodziny kobiet, które zginęły. Strata sióstr, matek, babć, ciotek, sąsiadek, znajomych. Kobiet, które — jak wynika z relacji medialnych — wracały z działki, prowadząc rowery. Ich śmierć była nagła, brutalna i publiczna. Wydarzyła się nie w odległym miejscu, ale na ulicy, którą wielu tomaszowian zna z codziennych przejazdów.</p><p>Po drugiej stronie jest rodzina sprawcy. Żona, dzieci, bliscy, którzy nie odpowiadają za jego decyzje, ale będą żyć w cieniu tej sprawy. To także dramat, choć innego rodzaju. Nie może on jednak przesłonić podstawowego faktu: dwie kobiety nie żyją, a sąd prawomocnie uznał odpowiedzialność kierowcy.</p><h3><strong>Mostowa jako ostrzeżenie</strong></h3><p>Sprawa z ulicy Mostowej nie jest tylko kroniką sądową. Jest opowieścią o tym, co dzieje się, gdy za kierownicą siada człowiek po alkoholu, po narkotykach, z nogą ciężką od prędkości i głową lekką od braku odpowiedzialności.</p><p>W polskich miastach przejście dla pieszych zbyt często bywa traktowane jak sugestia, nie jak granica. Pieszy ma pierwszeństwo, ale w zderzeniu z maską samochodu nie chroni go ani paragraf, ani farba na asfalcie. Prawo działa po tragedii. Życie trzeba chronić przed nią.</p><p>Ulica Mostowa jest tu symbolem. Wjazd do miasta, ruch od strony S8, kierowcy przyspieszeni trasą, mieszkańcy idący swoim rytmem, rowerzyści, piesi, światła samochodów. To przestrzeń, w której margines błędu powinien być minimalny. Tymczasem, według ustaleń śledczych i biegłych, w tej sprawie nałożyło się wszystko, co najgorsze: nietrzeźwość, narkotyk, nadmierna prędkość, brak reakcji po potrąceniu.</p><p>Tomaszów zna już zbyt wiele historii, w których alkohol za kierownicą nie kończył się tylko policyjną notatką.<strong> Niedawno opinię publiczną poruszyła także sprawa pijanego radnego powiatowego Leona K., wobec którego sąd pierwszej instancji warunkowo umorzył postępowanie.</strong> Prokuratura zaskarżyła tamto rozstrzygnięcie i ma mieć ciąg dalszy przed sądem II instancji. To oczywiście inna sprawa, bez ofiar śmiertelnych, ale społeczny kontrast jest uderzający: z jednej strony tragiczny finał jazdy po alkoholu na Mostowej, z drugiej pytanie o to, jak państwo i sądy powinny reagować na osoby publiczne zatrzymywane po alkoholu za kierownicą.</p><p>Nie chodzi o prostą zemstę ani o krzyk tłumu pod sądem. Chodzi o komunikat, jaki wysyłamy jako wspólnota. Czy prowadzenie po alkoholu jest „błędem”, który można elegancko zamieść pod dywanem? Czy jest realnym zagrożeniem, które w jednej chwili może zabrać komuś matkę, siostrę, żonę, sąsiadkę?</p><p>Mostowa odpowiada na to pytanie bez litości.</p><h3><strong>Prawo po tragedii i życie przed tragedią</strong></h3><p>Kodeks karny zna odpowiedzi na takie czyny. Przewiduje<strong> odpowiedzialność za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym</strong>. Zaostrza ją, gdy kierowca jest pijany, pod wpływem narkotyków, ucieka z miejsca zdarzenia lub nie udziela pomocy. Pozwala orzec długoletnie więzienie i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.</p><p>Ale nawet najwyższy wyrok jest zawsze spóźniony wobec śmierci. Sąd może nazwać winę, wymierzyć karę, zamknąć postępowanie. Nie może jednak cofnąć ostatnich sekund przed uderzeniem. Nie może sprawić, że dwie kobiety bezpiecznie przejdą przez pasy i pojadą dalej.</p><p>Dlatego ta sprawa powinna wracać nie tylko przy okazji wyroku. Powinna wracać w rozmowach o organizacji ruchu, o kontroli prędkości, o przejściach dla pieszych, o policyjnych patrolach, o społecznej zgodzie na „jedno piwo” przed jazdą, o pobłażliwości wobec tych, którzy prowadzenie samochodu mylą z prywatnym pokazem siły.</p><p>Bo tragedia na Mostowej nie zaczęła się w chwili uderzenia. Zaczęła się wcześniej — wtedy, gdy ktoś po alkoholu i narkotyku wsiadł za kierownicę.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dzieci w sieci, używki w tle. Nowe badania ostrzegają rodziców przed zbyt wczesnym TikTokiem]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55528,dzieci-w-sieci-uzywki-w-tle-nowe-badania-ostrzegaja-rodzicow-przed-zbyt-wczesnym-tiktokiem</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55528,dzieci-w-sieci-uzywki-w-tle-nowe-badania-ostrzegaja-rodzicow-przed-zbyt-wczesnym-tiktokiem</guid>
            <pubDate>Mon, 15 Jun 2026 23:21:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dzieci-w-sieci-uzywki-w-tle-nowe-badania-ostrzegaja-rodzicow-przed-zbyt-wczesnym-tiktokiem-1781559044.png</url>
                        <title>Dzieci w sieci, używki w tle. Nowe badania ostrzegają rodziców przed zbyt wczesnym TikTokiem</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55528,dzieci-w-sieci-uzywki-w-tle-nowe-badania-ostrzegaja-rodzicow-przed-zbyt-wczesnym-tiktokiem</link>
                    </image><description>Zbyt wczesne i częste korzystanie z mediów społecznościowych może zwiększać u nastolatków ryzyko eksperymentowania z alkoholem, tytoniem i konopiami – wynika z badań opublikowanych w „American Journal of Psychiatry”. To kolejny sygnał alarmowy dla rodziców, szkół i samorządów. Bo problem nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy dziecko wraca do domu pod wpływem alkoholu. Czasem zaczyna się znacznie wcześniej: od przewijanego bez końca ekranu, od influencerów, od żartu, od „wszyscy to robią”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Algorytm nie wychowuje. Algorytm podsuwa</h2><p>Media społecznościowe miały być współczesnym podwórkiem. Miejscem rozmów, zabawy, kontaktu z rówieśnikami. Coraz częściej przypominają jednak wielki, niekontrolowany pasaż handlowy, w którym dziecko idzie samo, bez mapy i bez dorosłego przewodnika. Za rogiem są memy, muzyka i filmiki ze szkoły. Dwa przesunięcia dalej – treści promujące alkohol, e-papierosy, marihuanę, przemoc, ryzykowne zachowania albo seksualizację.</p><p>Badacze z University of California w San Francisco przeanalizowali dane tysięcy dzieci i nastolatków. Wnioski są niepokojące: im wcześniej młodzi ludzie zaczynają korzystać z portali społecznościowych i im szybciej rośnie czas spędzany w tych serwisach, tym większe jest prawdopodobieństwo, że wcześniej sięgną po używki. Chodzi przede wszystkim o alkohol, tytoń i konopie.</p><p>Naukowcy zastrzegają, że na zachowania nastolatków wpływa wiele czynników: dom, szkoła, grupa rówieśnicza, kondycja psychiczna, środowisko, w którym dziecko dorasta. Ale social media nie są już tylko tłem. Coraz częściej stają się aktywnym uczestnikiem wychowania – tyle że uczestnikiem pozbawionym odpowiedzialności.</p><h2>Polska rzeczywistość: dzieci są tam, gdzie formalnie być ich nie powinno</h2><p>W teorii wiele platform społecznościowych jest przeznaczonych dla użytkowników od 13. roku życia. W praktyce młodsze dzieci zakładają konta, korzystają z komunikatorów, oglądają rolki, śledzą influencerów i uczestniczą w cyfrowym życiu, którego dorośli często nawet nie widzą.</p><p>W Polsce sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Urząd Ochrony Danych Osobowych przypomina, że jeżeli dziecko poniżej 16. roku życia korzysta z usług społeczeństwa informacyjnego – czyli m.in. portali społecznościowych, aplikacji czy gier – to rodzic lub opiekun decyduje o zgodzie na przetwarzanie jego danych osobowych. Oznacza to, że odpowiedzialność nie kończy się na pytaniu: „czy moje dziecko ma telefon?”. Prawdziwe pytanie brzmi: „czy ja wiem, do czego ono tego telefonu używa?”.</p><p>Raport „Internet dzieci” pokazał obraz, którego nie da się już zamieść pod dywan. Dzieci w wieku 7–12 lat aktywnie korzystają z serwisów i komunikatorów przeznaczonych dla starszych użytkowników. Wśród najczęściej odwiedzanych przez najmłodszych domen znalazł się nawet serwis pornograficzny. To nie jest margines internetu. To cyfrowa codzienność, która wchodzi do dziecięcych pokoi po cichu, często wieczorem, często pod kołdrą, często wtedy, gdy rodzicom wydaje się, że dziecko „po prostu jeszcze chwilę coś ogląda”.</p><h2>Używki w pozytywnym świetle</h2><p>Szczególnie groźne jest to, że używki w mediach społecznościowych rzadko występują w swoim prawdziwym kostiumie. Nie wyglądają jak problem zdrowotny, uzależnienie, konflikty rodzinne czy policyjna interwencja. Wyglądają jak impreza, luz, dorosłość, popularność, styl życia.</p><p>To mechanizm stary jak reklama i popkultura. Papieros w kinie noir miał dodawać tajemnicy. Alkohol w teledysku miał oznaczać zabawę. Marihuana w internetowym żarcie ma wyglądać jak niewinny rekwizyt. Tyle że dziś te obrazy nie przychodzą raz w tygodniu z telewizji. One płyną strumieniem, setkami krótkich materiałów, dopasowanych do emocji, wieku, ciekawości i słabości użytkownika.</p><p>Prof. Jason M. Nagata z University of California, główny autor badań, ostrzega, że substancje psychoaktywne są w social mediach często przedstawiane w pozytywnym świetle. Dla dorosłego może to być tylko głupi filmik. Dla jedenastolatka – pierwszy element mapy świata, w którym „fajni ludzie” robią właśnie to.</p><h2>To nie jest wojna z technologią. To walka o rozsądek</h2><p>Nie chodzi o to, by udawać, że da się dzieci odciąć od internetu jak bohaterów „Władcy much” od dorosłego świata. Sieć jest częścią życia, nauki, relacji i kultury. Ale dziecko pozostawione samo w cyfrowej przestrzeni jest jak młody pasażer wysadzony nocą na wielkim dworcu. Może trafić na pomocnych ludzi. Może też trafić tam, gdzie nikt rozsądny nie chciałby go widzieć.</p><p>Dlatego potrzebne są nie tylko zakazy, ale codzienne rodzinne rytuały bezpieczeństwa: rozmowa, wspólne ustawienia prywatności, kontrola wieku, jasne zasady korzystania z telefonu, ograniczenie ekranów przed snem i zainteresowanie tym, co dziecko ogląda. Nie policyjna rewizja, lecz obecność. Nie histeria, lecz konsekwencja.</p><p>Rodzice z Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego mierzą się z tym samym problemem, co rodzice w Warszawie, Londynie czy San Francisco. Smartfon nie zna granic miasta. Algorytm nie rozróżnia, czy dziecko siedzi na ławce przy placu Kościuszki, w autobusie do szkoły, w pokoju na Niebrowie, Ludwikowie czy w jednej z okolicznych miejscowości. Dla platformy jest użytkownikiem. Dla rodzica – dzieckiem. I ta różnica jest najważniejsza.</p><h2>Szkoły też nie mogą udawać, że problemu nie ma</h2><p>Edukacja cyfrowa nie może ograniczać się do pogadanek o „niepodawaniu hasła”. Dziś trzeba rozmawiać z uczniami o mechanizmach uzależniających, reklamie, influencerach, presji rówieśniczej, patotreściach, seksualizacji, używkach i danych osobowych. Trzeba tłumaczyć, że aplikacja nie jest neutralna. Ona walczy o czas, uwagę i emocje.</p><p>Tak jak kiedyś szkoła uczyła, że nie wsiada się do samochodu z obcym człowiekiem, tak dziś powinna uczyć, że nie każdy trend, challenge czy viral jest niewinną zabawą. Zwłaszcza gdy za ekranem stoją firmy, których zysk zależy od tego, jak długo dziecko zostanie w aplikacji.</p><h2>Rodzic nie musi być informatykiem. Musi być obecny</h2><p>Najgorsze, co możemy zrobić, to machnąć ręką i powiedzieć: „takie czasy”. Bo każde pokolenie miało swoje ryzyka. Jedni dorastali przy trzepaku, inni przy kasetach VHS, jeszcze inni przy pierwszych czatach internetowych. Dzisiejsze dzieci dorastają przy algorytmach, które znają ich słabości szybciej niż nauczyciel i czasem szybciej niż rodzic.</p><p>Nie chodzi o demonizowanie TikToka, Instagrama czy komunikatorów. Chodzi o odzyskanie proporcji. Telefon nie powinien być elektroniczną nianią. Social media nie powinny być pierwszym nauczycielem emocji, relacji i dorosłości. A dzieci nie powinny dowiadywać się z krótkich filmików, że alkohol, papierosy czy konopie są biletem do popularności.</p><p>Bo dzieciństwo nie powinno być testowane na algorytmach.</p><h3>&nbsp;</h3> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55478,sejm-uchwalil-ustawe-o-zakazie-patostreamingu-koniec-internetowych-widowisk-z-przemocy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55478,sejm-uchwalil-ustawe-o-zakazie-patostreamingu-koniec-internetowych-widowisk-z-przemocy</guid>
            <pubDate>Thu, 11 Jun 2026 20:40:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-sejm-uchwalil-ustawe-o-zakazie-patostreamingu-koniec-internetowych-widowisk-z-przemocy-1781203566.png</url>
                        <title>Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55478,sejm-uchwalil-ustawe-o-zakazie-patostreamingu-koniec-internetowych-widowisk-z-przemocy</link>
                    </image><description>Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To próba postawienia tamy zjawisku, które przez lata rosło na oczach wszystkich: rodziców, nauczycieli, platform społecznościowych, policji i ustawodawców. <strong>Patostreaming</strong> stał się jednym z najbardziej ponurych produktów epoki smartfona — czymś pomiędzy tanim spektaklem przemocy, cyfrowym cyrkiem okrucieństwa a moralnym śmietnikiem internetu. Jak w „Mechanicznej pomarańczy” Stanleya Kubricka, przemoc przestała być tylko czynem. Stała się przedstawieniem.</p><h2>Co zakłada ustawa?</h2><p>Nowe przepisy mają kryminalizować <strong>publiczne rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających popełnienie czynu zabronionego</strong> albo pozorowanie takiego czynu — jeżeli odbywa się to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.</p><p>Chodzi m.in. o materiały pokazujące czyny zagrożone karą pozbawienia wolności, przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece, a także zachowania z użyciem przemocy. Ustawa obejmuje również <strong>znęcanie się nad zwierzętami</strong>, zabicie zwierzęcia, poniżające traktowanie innej osoby — nawet za jej zgodą — oraz działania związane z organizacją gier hazardowych.</p><p>Szczególnie surowiej traktowane mają być sytuacje, w których treści dotyczą osoby małoletniej. W takim przypadku sprawcy może grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.</p><h2>Patostreaming, czyli patologia na żywo</h2><p>Samo słowo „patostreaming” powstało z połączenia słów „patologia” i „stream”, czyli internetowa transmisja na żywo. W praktyce oznacza nagrywanie, publikowanie albo transmitowanie materiałów, w których pojawia się przemoc, poniżanie, wulgaryzmy, alkohol, obsceniczne zachowania, znęcanie się nad ludźmi lub zwierzętami.</p><p>Mechanizm jest prosty i brutalny. Im większy szok, tym większa oglądalność. Im większa oglądalność, tym większe pieniądze, rozpoznawalność i wpływy. To logika znana z ciemniejszej strony internetu: kliknięcie staje się walutą, a upokorzenie drugiego człowieka — towarem.</p><p>Dla dorosłych może to być odrażający margines sieci. Dla dzieci i młodzieży — często materiał, który trafia na ekran przypadkiem, przez algorytm, polecenie znajomych albo krótkie filmiki krążące po komunikatorach. I tu zaczyna się problem, którego nie da się zamknąć jednym głosowaniem w Sejmie.</p><h2>Prawo próbuje dogonić internet</h2><p>Do tej pory patostreaming był trudny do jednoznacznego ścigania jako osobne zjawisko. Odpowiedzialność karna mogła pojawiać się wtedy, gdy w materiale dochodziło do konkretnego przestępstwa: pobicia, znęcania, gróźb, naruszenia nietykalności, znieważenia, rozpijania małoletnich czy znęcania się nad zwierzętami. Problem polegał jednak na tym, że internetowa transmisja sama w sobie często funkcjonowała jako osobny model zarabiania na patologii.</p><p>Uchwalona przez Sejm ustawa ma uderzyć właśnie w ten mechanizm: nie tylko w sam czyn, ale również w jego publiczne rozpowszechnianie, monetyzowanie i zamienianie w widowisko.</p><p>W ustawie przewidziano jednak ważne wyłączenia. Przestępstwem nie mają być działania podejmowane w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, prasowej, naukowej albo w celu ochrony interesu publicznego. To istotne z punktu widzenia mediów, dokumentalistów, organizacji społecznych i osób nagłaśniających patologie po to, by je ujawnić, a nie promować.</p><h2>Nie tylko Warszawa. To także sprawa lokalnych szkół, rodzin i podwórek</h2><p>Choć ustawa powstaje w Sejmie, jej znaczenie nie kończy się przy Wiejskiej. <strong>Patostreaming dotyka także lokalnych społeczności</strong> — takich jak Tomaszów Mazowiecki, Spała, Smardzewice, Inowłódz, Ujazd czy Rzeczyca. Bo internet nie zna granic administracyjnych. Ten sam filmik może w ciągu kilku minut trafić do ucznia podstawówki, licealisty, rodzica i nauczyciela.</p><p>Dla szkół to kolejny argument, by poważnie traktować edukację medialną, cyberbezpieczeństwo i rozmowy o przemocy rówieśniczej. Dla rodziców — sygnał, że kontrola rodzicielska nie może polegać wyłącznie na kupieniu dziecku telefonu i nadziei, że „jakoś to będzie”. A dla lokalnych instytucji — przypomnienie, że bezpieczeństwo dzieci coraz częściej zaczyna się nie na przejściu dla pieszych, ale na ekranie smartfona.</p><p>Nie chodzi o moralną panikę. Internet nie jest złem wcielonym. Jest jak wielkie miasto: ma biblioteki, koncerty, kina, szkoły i place zabaw, ale ma też zaułki, w które dziecko nie powinno wchodzić samo. Problem w tym, że w sieci te zaułki potrafią same zapukać do ekranu.</p><h2>Polityczna zgoda ponad podziałami</h2><p>Prace nad przepisami zainicjowali posłowie zarówno koalicji rządzącej, jak i opozycji. Projekty w tej sprawie składali najpierw posłowie PiS, później także Koalicji Obywatelskiej. Poseł Michał Wójcik z PiS apelował o połączenie projektów i wspólne procedowanie.</p><p>W czasach, gdy polska polityka często przypomina bardziej ring niż parlament, tak szerokie poparcie dla ustawy jest warte odnotowania. W głosowaniu za ustawą opowiedziało się 419 posłów. To pokazuje, że w sprawie ochrony dzieci i walki z internetowym handlem przemocą możliwe jest porozumienie ponad partyjnymi szyldami.</p><h2>Czy sama ustawa wystarczy?</h2><p>Nie. I warto powiedzieć to wprost.</p><p>Nowe przepisy mogą dać policji i prokuraturze skuteczniejsze narzędzie, ale nie zastąpią rozmowy w domu, reakcji szkoły, odpowiedzialności platform internetowych i czujności dorosłych. Patostreaming żyje tam, gdzie przemoc staje się rozrywką, a widz udaje, że jest tylko widzem. Tymczasem każde kliknięcie, udostępnienie i wpłata podczas transmisji są częścią tego mechanizmu.</p><p>Ustawa może więc zamknąć część drzwi. Ale klucz do reszty nadal leży w rękach rodziców, nauczycieli, opiekunów, administratorów platform i samych użytkowników internetu.</p><p>Bo cyfrowy świat nie wychowuje się sam. Jeżeli zostawimy go algorytmom, dostaniemy to, co algorytmy potrafią robić najlepiej: więcej emocji, więcej skrajności, więcej krzyku. A przecież internet może być także miejscem wiedzy, kultury, muzyki, sportu, lokalnej wspólnoty i dobrej rozmowy.</p><p>Pytanie brzmi, którą wersję sieci będziemy dzieciom podsuwać pod nos.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[PILNE: Zaginął 11-latek z Tomaszowa Mazowieckiego /odnaleziony/]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55433,pilne-zaginal-11-latek-z-tomaszowa-mazowieckiego-odnaleziony</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55433,pilne-zaginal-11-latek-z-tomaszowa-mazowieckiego-odnaleziony</guid>
            <pubDate>Mon, 08 Jun 2026 20:56:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-pilne-zaginal-11-latek-z-tomaszowa-mazowieckiego-odnaleziony-1780950916.jpg</url>
                        <title>PILNE: Zaginął 11-latek z Tomaszowa Mazowieckiego /odnaleziony/</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55433,pilne-zaginal-11-latek-z-tomaszowa-mazowieckiego-odnaleziony</link>
                    </image><description>Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim prowadzą poszukiwania 11-letniego chłopca</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Chłopiec około godziny <strong>11:30 wyszedł ze szkoły</strong> i do chwili obecnej nie powrócił do miejsca zamieszkania. Nie nawiązał również kontaktu z rodziną. Miejsce jego pobytu nie jest znane.</p><h2>Rysopis zaginionego</h2><p>Adam ma <strong>11 lat</strong>, około <strong>150 cm wzrostu</strong>, szczupłą budowę ciała, krótkie blond włosy i niebieskie oczy. Nosi okulary korekcyjne w czarnych oprawkach.</p><p>W chwili zaginięcia ubrany był w <strong>beżowy t-shirt z nadrukiem przedstawiającym bryłę samochodu</strong>, krótkie szare spodenki oraz czarno-czerwone buty sportowe.</p><h2>Policja apeluje o pomoc</h2><p>Wszystkie osoby, które widziały Adama lub posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w jego odnalezieniu, proszone są o pilny kontakt z dyżurnym <strong>Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim</strong> pod numerem telefonu:</p><p><strong>47 846 22 11</strong></p><p>Można również dzwonić pod numer alarmowy:</p><p><strong>112</strong></p><p>lub zgłosić się do najbliższej jednostki Policji.</p><p>Każda informacja może być ważna. Prosimy o udostępnianie komunikatu.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy zniszczenia Małych Grot. Nad Pilicą runął fragment lokalnej pamięci]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55387,5000-zl-nagrody-za-pomoc-w-ustaleniu-sprawcy-zniszczenia-malych-grot-nad-pilica-runal-fragment-lokalnej-pamieci</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55387,5000-zl-nagrody-za-pomoc-w-ustaleniu-sprawcy-zniszczenia-malych-grot-nad-pilica-runal-fragment-lokalnej-pamieci</guid>
            <pubDate>Wed, 03 Jun 2026 11:07:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-5000-zl-nagrody-za-pomoc-w-ustaleniu-sprawcy-zniszczenia-malych-grot-nad-pilica-runal-fragment-loka-1780478382.png</url>
                        <title>5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy zniszczenia Małych Grot. Nad Pilicą runął fragment lokalnej pamięci</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55387,5000-zl-nagrody-za-pomoc-w-ustaleniu-sprawcy-zniszczenia-malych-grot-nad-pilica-runal-fragment-lokalnej-pamieci</link>
                    </image><description>Małe Groty nad Pilicą, jedno z najbardziej charakterystycznych i zarazem niedocenianych miejsc w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego, zostały zniszczone. Uszkodzeniu uległa środkowa, wisząca część piaskowcowej formacji położonej pomiędzy rezerwatem Niebieskie Źródła a Białą Górą. Sprawą zajmuje się Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim, a Nadleśniczy Nadleśnictwa Smardzewice wyznaczył 5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>&nbsp;To nie była zwykła skała. To fragment historii zapisanej w piasku</h2><p>Są takie miejsca, które nie krzyczą. Nie mają kas biletowych, folderów z błyszczącego papieru ani wielkich tablic reklamowych. Istnieją trochę na uboczu, jak stara fotografia schowana między kartkami rodzinnej książki. <strong>Małe Groty nad Pilicą</strong> właśnie do takich miejsc należały — ciche, kruche, osobliwe. Dla jednych były punktem spaceru między Niebieskimi Źródłami a Białą Górą. Dla innych — żywą lekcją geologii, historii i pracy dawnych mieszkańców tych terenów.</p><p>Dziś o Małych Grotach mówi się niestety nie z powodu odkrycia, renowacji czy kolejnej wycieczki edukacyjnej. Mówi się dlatego, że część tego miejsca została zniszczona.</p><p>Według informacji przekazanych publicznie, uszkodzeniu uległa <strong>środkowa, wisząca część Małych Grot</strong>. Zdjęcia opublikowane po zdarzeniu pokazują wyraźną zmianę w wyglądzie formacji. To, co przez lata opierało się wodzie, mrozowi, wiatrowi i naturalnemu wietrzeniu, ponownie ucierpiało wskutek działalności człowieka.</p><h2>5000 zł za informacje. Policja wyjaśnia sprawę</h2><p>Sprawę wyjaśnia <strong>Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Nadleśniczy Nadleśnictwa Smardzewice wyznaczył <strong>nagrodę w wysokości 5000 zł</strong> za pomoc w ustaleniu sprawcy zdarzenia.</p><p>Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w wyjaśnieniu sprawy, proszone są o kontakt z policją. Może chodzić o relacje świadków, zdjęcia, nagrania, informacje o pojazdach, osobach przebywających w rejonie Małych Grot albo inne szczegóły, które z pozoru wydają się drobne. W takich sprawach często właśnie drobiazg — godzina, ślad, rozmowa, przypadkowo wykonane zdjęcie — staje się początkiem odpowiedzi.</p><p>Kontakt z Komendą Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim:<br><strong>ul. Wandy Panfil 44, 97-200 Tomaszów Mazowiecki</strong><br><strong>tel. 47 846 22 00</strong><br>W nagłych przypadkach należy dzwonić pod numer alarmowy <strong>112</strong>.</p><h2>Małe Groty, czyli Smardzewicka miniatura Grot Nagórzyckich</h2><p>Małe Groty leżą nad Pilicą, pomiędzy <strong>rezerwatem Niebieskie Źródła</strong> a <strong>kopalnią Biała Góra</strong>. Dawniej nazywano je także <strong>Skałkami</strong>, <strong>Jamiskami</strong> albo <strong>Grotą Smardzewicką</strong>. Nie były przypadkową dziurą w skarpie. To wychodnie piaskowców kredowych, związane z tym samym złożem, które ukształtowało znane po drugiej stronie rzeki <strong>Groty Nagórzyckie</strong>.</p><p>Historia tego miejsca ma w sobie coś z filmu dokumentalnego kręconego przez kilka pokoleń. Najpierw natura: rzeka, piaskowiec, erozja, strome zbocze. Potem człowiek: kilof, łopata, krypa, furmanka. Z Małych Grot wydobywano śnieżnobiały piasek, cenny w gospodarstwach i rzemiośle. Praca była tu trudniejsza niż przy Nagórzycach, bo skała znajdowała się wysoko, a od strony Pilicy dostęp utrudniała rzeka i stromizna. Piasek transportowano więc łodziami, a dopiero później przeładowywano go dalej.</p><p>W latach 20. XX wieku o tym miejscu pisali krajoznawcy. Geograf <strong>Stanisław Lencewicz</strong> opisywał, jak Pilica przecina piaskowce między Nagórzycami a Białą Górą. <strong>Bronisław Malej</strong> zwracał uwagę na naturalne niszczenie skały: wilgoć w szczelinach, wietrzenie, korzenie sosen rozpychające kruchy piaskowiec. Już wtedy widać było jednak także ślady ludzkiej bezmyślności — napisy, rysunki, wyrycia na ścianach, ślady wybierania piasku.</p><p>Brzmi to jak stara opowieść, ale puenta jest współczesna. Minęło sto lat, zmieniły się narzędzia, zmieniły się aparaty fotograficzne, zmieniły się buty turystów, ale nie zmieniło się jedno: przyroda potrafi znosić wiele, lecz wobec głupoty człowieka bywa bezbronna.</p><h2>Dziedzictwo geologiczne i krajobrazowe też podlega ochronie</h2><p>Sprawa Małych Grot nie jest wyłącznie lokalną awanturą o „kawałek skały”. Ustawa o ochronie przyrody mówi wprost, że ochrona przyrody obejmuje także przyrodę nieożywioną i krajobraz. Jednym z jej celów jest zachowanie <strong>dziedzictwa geologicznego i paleontologicznego</strong>. To ważne, bo w lokalnych rozmowach często troszczymy się o drzewa, zwierzęta czy czystość rzeki, ale zapominamy, że skały, odsłonięcia, źródła, wąwozy i naturalne formy terenu również są częścią wspólnego majątku.</p><p>Jeżeli zniszczenie zostanie zakwalifikowane jako uszkodzenie cudzej rzeczy, znaczenie może mieć również <strong>art. 288 Kodeksu karnego</strong>, zgodnie z którym osoba niszcząca, uszkadzająca albo czyniąca cudzą rzecz niezdatną do użytku może podlegać karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ostateczna kwalifikacja prawna należy jednak do organów prowadzących postępowanie.</p><p>W przypadku miejsc cennych przyrodniczo lub krajobrazowo w grę mogą wchodzić także przepisy ustawy o ochronie przyrody, zwłaszcza jeśli naruszone zostały zakazy obowiązujące na obszarach objętych określoną formą ochrony. Tu również decyzja należy do właściwych służb i organów.</p><h2>Nad Pilicą straciliśmy coś więcej niż fragment piaskowca</h2><p>Tomaszów Mazowiecki i okolice mają szczęście do miejsc, w których historia nie leży w gablotach, ale wychodzi spod ziemi, prześwituje przez wodę, odbija się w skarpach Pilicy. <strong>Niebieskie Źródła</strong>, <strong>Groty Nagórzyckie</strong>, <strong>Biała Góra</strong>, dolina rzeki — to nie są dekoracje do weekendowego spaceru. To żywa mapa regionu.</p><p>Małe Groty były jej małym, ale ważnym znakiem. Niepozornym jak przypis w starej książce, ale bez takich przypisów tekst historii staje się uboższy.</p><p>Dlatego sprawa zniszczenia Małych Grot powinna być potraktowana poważnie. Nie tylko dlatego, że ktoś może ponieść odpowiedzialność. Także dlatego, że lokalne dziedzictwo nie obroni się samo. Potrzebuje świadków, ludzi uważnych, mieszkańców, którzy nie przechodzą obojętnie, gdy niszczone jest coś wspólnego.</p><h2>Apel do mieszkańców i turystów</h2><p>Jeżeli ktokolwiek widział osoby przebywające w rejonie Małych Grot w czasie, kiedy mogło dojść do zniszczenia, posiada zdjęcia, nagrania lub informacje mogące pomóc policji, powinien skontaktować się z Komendą Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>Nie chodzi o donosicielstwo. Chodzi o odpowiedzialność za miejsce, które przetrwało dziesięciolecia i było częścią krajobrazu nad Pilicą, zanim wielu z nas nauczyło się jego nazwy.</p><p>Bo czasem lokalna pamięć nie ginie w wielkim pożarze archiwum. Czasem odpada kawałkiem białego piaskowca.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ćwiczenia służb i mieszkańców przy Arenie Lodowej. Wspólna lekcja reagowania]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55374,cwiczenia-sluzb-i-mieszkancow-przy-arenie-lodowej-wspolna-lekcja-reagowania</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55374,cwiczenia-sluzb-i-mieszkancow-przy-arenie-lodowej-wspolna-lekcja-reagowania</guid>
            <pubDate>Tue, 02 Jun 2026 09:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-cwiczenia-sluzb-i-mieszkancow-przy-arenie-lodowej-wspolna-lekcja-reagowania-1780384646.png</url>
                        <title>Ćwiczenia służb i mieszkańców przy Arenie Lodowej. Wspólna lekcja reagowania</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55374,cwiczenia-sluzb-i-mieszkancow-przy-arenie-lodowej-wspolna-lekcja-reagowania</link>
                    </image><description>Przy Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbyły się ćwiczenia pod hasłem „Razem na ratunek”. Wydarzenie połączyło pokazy służb, szkolenia i edukację mieszkańców w zakresie reagowania na sytuacje kryzysowe.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wspólne ćwiczenia dla bezpieczeństwa</h2><p>W niedzielę 31 maja przy Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbyły się ćwiczenia praktyczne służb oraz mieszkańców pod hasłem <strong>„Razem na ratunek”</strong>. Wydarzenie miało wymiar nie tylko pokazowy, ale przede wszystkim szkoleniowy i edukacyjny. Jego celem było sprawdzenie współpracy formacji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, a także przybliżenie mieszkańcom zasad postępowania w sytuacjach zagrożenia.</p><p>Z udostępnionych informacji wynika, że uczestnicy mogli obserwować realistyczne symulacje działań ratowniczych, zapoznać się z procedurami obowiązującymi w kryzysowych momentach oraz nauczyć się podstaw pierwszej pomocy. Tego typu inicjatywy mają szczególne znaczenie na poziomie lokalnym, ponieważ pokazują, jak w praktyce wygląda koordynacja działań różnych służb i jaką rolę mogą odegrać sami mieszkańcy.</p><h2>Pokazy, szkolenia i edukacja mieszkańców</h2><p>Program wydarzenia obejmował pokazy ćwiczeń służb, szkolenia oraz panel edukacyjny skierowany zarówno do uczestników ćwiczeń, jak i do osób, które przyszły przy Arenę Lodową jako obserwatorzy. Całości towarzyszyły stoiska promocyjne przygotowane przez służby i organizatorów. Dzięki temu mieszkańcy mogli nie tylko oglądać działania w terenie, ale też zadawać pytania, poznawać wyposażenie oraz dowiedzieć się więcej o zasadach reagowania na współczesne zagrożenia.</p><p>W praktyce takie wydarzenia pełnią podwójną funkcję. Z jednej strony pozwalają sprawdzić gotowość i współpracę instytucji odpowiedzialnych za ratownictwo oraz porządek publiczny. Z drugiej strony budują społeczną świadomość, że bezpieczeństwo nie kończy się na pracy zawodowych służb. Równie ważna jest umiejętność zachowania spokoju, wezwania pomocy, zabezpieczenia miejsca zdarzenia i udzielenia wsparcia do czasu przyjazdu ratowników.</p><p><strong>W lokalnej perspektywie to cenna forma praktycznej edukacji obywatelskiej</strong>. Mieszkańcy uczą się nie przez teorię, ale przez obserwację konkretnych scenariuszy i rozmowę z ludźmi, którzy na co dzień odpowiadają za bezpieczeństwo publiczne.</p><h2>Szeroka współpraca wielu środowisk</h2><p>Organizatorami i partnerami wydarzenia byli między innymi Polski Związek Łowiecki Zarząd Piotrków Trybunalski, Urząd Miasta Tomaszów Mazowiecki, 9 Łódzka Brygada Obrony Terytorialnej, Starostwo Powiatowe w Tomaszowie Mazowieckim, Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim, a także jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z Glinnika, Tomaszowa Mazowieckiego, Twardej, Lubochni, Białobrzegów, Wąwału, Królowej Woli, Nagórzyc, Ludwikowa i Jankowa.</p><p>W ćwiczenia włączyły się również Licea Mundurowe Centrum Naukowo-Biznesowego Feniks oraz Jednostka Strzelecka 1002 Związku Strzeleckiego Strzelec Organizacji Społeczno-Wychowawczej. Tak szeroki skład partnerów pokazuje, że bezpieczeństwo lokalne jest zadaniem wielopoziomowym. Obejmuje administrację samorządową, służby mundurowe, ochotników oraz młodzież przygotowującą się do działań o charakterze proobronnym i ratowniczym.</p><p>To właśnie ta współpraca wydaje się najważniejszym wnioskiem z całego wydarzenia. W sytuacjach kryzysowych liczy się nie tylko sprzęt i procedury, ale także umiejętność szybkiego współdziałania różnych podmiotów. Ćwiczenia terenowe pozwalają przećwiczyć takie mechanizmy w warunkach zbliżonych do rzeczywistych.</p><h2>Dlaczego takie wydarzenia są ważne dla miasta</h2><p>Dla Tomaszowa Mazowieckiego podobne inicjatywy mają znaczenie wykraczające poza jednorazowy pokaz. To element budowania kultury bezpieczeństwa, w której mieszkaniec nie jest wyłącznie obserwatorem, lecz staje się świadomym uczestnikiem systemu reagowania. Im większa wiedza społeczna na temat pierwszej pomocy, ewakuacji czy właściwego zawiadamiania służb, tym większa odporność lokalnej wspólnoty na nieprzewidziane zdarzenia.</p><p>Wydarzenie przy Arenie Lodowej pokazało również, że działania edukacyjne można prowadzić w formule otwartej i przystępnej. Połączenie ćwiczeń praktycznych, obecności wielu formacji oraz bezpośredniego kontaktu z mieszkańcami sprawia, że temat bezpieczeństwa przestaje być abstrakcyjny. Staje się codzienną kompetencją, którą warto rozwijać niezależnie od wieku.</p><p>Z lokalnego punktu widzenia to ważny sygnał: bezpieczeństwo buduje się wspólnie. Nie tylko w sztabach i komendach, ale również wśród mieszkańców, którzy wiedzą, jak zareagować, gdy liczą się pierwsze minuty.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ratownicy WOPR z Tomaszowa ćwiczyli z Policją. W centrum poszukiwania na Zalewie Sulejowskim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55370,ratownicy-wopr-z-tomaszowa-cwiczyli-z-policja-w-centrum-poszukiwania-na-zalewie-sulejowskim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55370,ratownicy-wopr-z-tomaszowa-cwiczyli-z-policja-w-centrum-poszukiwania-na-zalewie-sulejowskim</guid>
            <pubDate>Mon, 01 Jun 2026 22:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-ratownicy-wopr-z-tomaszowa-cwiczyli-z-policja-w-centrum-poszukiwania-na-zalewie-sulejowskim-1780346590.jpg</url>
                        <title>Ratownicy WOPR z Tomaszowa ćwiczyli z Policją. W centrum poszukiwania na Zalewie Sulejowskim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55370,ratownicy-wopr-z-tomaszowa-cwiczyli-z-policja-w-centrum-poszukiwania-na-zalewie-sulejowskim</link>
                    </image><description>Ratownicy WOPR z Tomaszowa Mazowieckiego wzięli udział w wojewódzkich warsztatach ratowniczych organizowanych we współpracy z Komendą Wojewódzką Policji w Łodzi. W programie znalazły się szkolenia z pierwszej pomocy i nocne ćwiczenia poszukiwawcze na Zalewie Sulejowskim.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wspólne ćwiczenia służb w regionie</h2><p>Ratownicy WOPR z Tomaszowa Mazowieckiego uczestniczyli w wojewódzkich warsztatach ratowniczych przygotowanych we współpracy z Komendą Wojewódzką Policji w Łodzi. Jak wynika z przekazanych informacji, zajęcia koncentrowały się na działaniach szkoleniowych i praktycznych związanych z <strong>poszukiwaniem osób zaginionych na obszarach wodnych</strong>. To obszar szczególnie wymagający, ponieważ skuteczność akcji zależy nie tylko od sprzętu, ale także od precyzyjnej współpracy wielu zespołów.</p><p>Z perspektywy lokalnej to istotna wiadomość dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic, gdzie tematy bezpieczeństwa nad wodą regularnie wracają zwłaszcza w sezonie letnim. Obecność tomaszowskich ratowników w takich przedsięwzięciach pokazuje, że lokalne jednostki nie ograniczają się wyłącznie do interwencji, lecz stale podnoszą swoje kompetencje i uczestniczą w szerszym systemie bezpieczeństwa regionu.</p><h2>Szkolenie z pierwszej pomocy i obsługi sprzętu</h2><p>W ramach warsztatów ratownicy przeprowadzili szkolenie dla funkcjonariuszy Policji z zakresu <strong>kwalifikowanej pierwszej pomocy</strong> oraz obsługi podstawowego sprzętu ratowniczego znajdującego się na łodziach ratunkowych. Tego rodzaju zajęcia mają praktyczne znaczenie, ponieważ podczas realnych zdarzeń każda minuta może decydować o zdrowiu i życiu poszkodowanych.</p><p>Wymiana doświadczeń między służbami jest tu kluczowa. Policjanci uczestniczący w działaniach na akwenach muszą znać nie tylko procedury poszukiwawcze, ale również zasady udzielania pomocy jeszcze przed przekazaniem osoby zespołom medycznym. Z kolei ratownicy wodni mogą dzielić się wiedzą wynikającą z pracy w trudnych warunkach terenowych i pogodowych, gdzie liczy się szybka ocena sytuacji, sprawna komunikacja i bezpieczne wykorzystanie wyposażenia.</p><h2>Nocne poszukiwania na Zalewie Sulejowskim</h2><p>Jednym z najważniejszych elementów warsztatów były praktyczne ćwiczenia po zmroku na akwenie Zalewu Sulejowskiego. Funkcjonariusze Policji i ratownicy wodni wspólnie realizowali scenariusz zakładający poszukiwanie osoby zaginionej na terenie zbiornika. Tego typu symulacje pozwalają sprawdzić, jak w rzeczywistości działają procedury i czy współpraca pomiędzy formacjami przebiega płynnie również w bardziej wymagających warunkach.</p><p>Nocne działania na wodzie należą do najbardziej skomplikowanych. Ograniczona widoczność, konieczność koordynacji jednostek pływających i presja czasu sprawiają, że nawet dobrze przygotowane zespoły muszą regularnie ćwiczyć konkretne scenariusze. Właśnie dlatego takie warsztaty są czymś więcej niż rutynowym szkoleniem. To praktyczna weryfikacja gotowości służb do reagowania w sytuacjach, które mogą wydarzyć się nagle i wymagać natychmiastowego działania.</p><h2>Wnioski i znaczenie dla mieszkańców</h2><p>Warsztaty zakończyły się wspólnym podsumowaniem, podczas którego omówiono przebieg działań, wnioski oraz dobre praktyki mogące poprawić skuteczność przyszłych akcji ratowniczo-poszukiwawczych. Taki element jest szczególnie ważny, bo pozwala wychwycić mocne strony współpracy, ale też wskazać obszary wymagające dalszego doskonalenia.</p><p>Dla mieszkańców regionu to sygnał, że bezpieczeństwo na lokalnych akwenach opiera się na <strong>systematycznym przygotowaniu służb</strong>, a nie wyłącznie na reagowaniu po fakcie. WOPR przypomniał również numery alarmowe przydatne w sytuacjach zagrożenia: numer alarmowy WOPR Tomaszów to 609 984 999, numer ratunkowy nad wodą to 601 100 100, numer ratunkowy w górach to 601 100 300, a centrum powiadamiania ratunkowego działa pod numerem 112. W sezonie wypoczynkowym warto je znać, ale jeszcze ważniejsze pozostaje zachowanie rozwagi nad wodą i szybkie wezwanie pomocy, gdy dzieje się coś niepokojącego.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Przedszkolaki z „Piątki” odwiedziły tomaszowską komendę. Radiowóz, sprzęt i ważna lekcja bezpieczeństwa]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55348,przedszkolaki-z-piatki-odwiedzily-tomaszowska-komende-radiowoz-sprzet-i-wazna-lekcja-bezpieczenstwa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55348,przedszkolaki-z-piatki-odwiedzily-tomaszowska-komende-radiowoz-sprzet-i-wazna-lekcja-bezpieczenstwa</guid>
            <pubDate>Fri, 29 May 2026 22:36:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-przedszkolaki-z-piatki-odwiedzily-tomaszowska-komende-radiowoz-sprzet-i-wazna-lekcja-bezpieczens-1780087981.jpg</url>
                        <title>Przedszkolaki z „Piątki” odwiedziły tomaszowską komendę. Radiowóz, sprzęt i ważna lekcja bezpieczeństwa</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55348,przedszkolaki-z-piatki-odwiedzily-tomaszowska-komende-radiowoz-sprzet-i-wazna-lekcja-bezpieczenstwa</link>
                    </image><description>Dla jednych była to pierwsza wizyta w miejscu, które zwykle kojarzy się z mundurem, sygnałem radiowozu i poważną służbą. Dla innych — prawdziwa przygoda, trochę jak wejście za kulisy filmu, w którym bohaterowie nie noszą peleryn, ale odblaskowe kamizelki, pasy służbowe i policyjne oznaki. Dzieci z Przedszkola nr 5 odwiedziły Komendę Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie mogły z bliska zobaczyć, jak wygląda codzienna praca funkcjonariuszy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Najmłodsi zwiedzili komendę, obejrzeli policyjny sprzęt i wyposażenie wykorzystywane podczas służby. Duże zainteresowanie wzbudziło stanowisko kierowania, czyli miejsce, w którym dyżurni przyjmują zgłoszenia i koordynują działania patroli. Dzieci mogły również zobaczyć radiowóz, a dla wielu z nich możliwość zajrzenia do środka policyjnego auta była jednym z najbardziej emocjonujących momentów wizyty.</p><h3>Mundur z bliska, czyli nauka przez doświadczenie</h3><p>Podczas spotkania funkcjonariusze opowiadali przedszkolakom o swojej pracy w sposób dostosowany do wieku małych gości. Był czas na pytania, oglądanie sprzętu i rozmowę o tym, jak zachować się w różnych codziennych sytuacjach. Szczególną ciekawość dzieci wzbudziła strzelnica oraz elementy wyposażenia, które policjanci wykorzystują podczas interwencji i działań prewencyjnych.</p><p>Tego typu spotkania mają wymiar nie tylko edukacyjny, ale też wychowawczy. Dziecko, które poznaje policjanta nie jako „straszaka” z dorosłych opowieści, ale jako osobę, do której można zwrócić się o pomoc, łatwiej buduje poczucie bezpieczeństwa. To ważne zwłaszcza w sytuacjach zagubienia, zagrożenia lub kontaktu z obcą osobą.</p><h3>Rozmowy o bezpieczeństwie</h3><p>Nie zabrakło rozmów o zasadach właściwego zachowania w domu, w przedszkolu i na drodze. Policjanci przypomnieli dzieciom między innymi, jak bezpiecznie przechodzić przez jezdnię, dlaczego trzeba słuchać opiekunów oraz jak reagować, gdy ktoś obcy próbuje nawiązać kontakt.</p><p>Wizyta w tomaszowskiej komendzie była więc nie tylko atrakcyjną wycieczką, ale też praktyczną lekcją bezpieczeństwa. Takie spotkania zostają w dziecięcej pamięci na długo — czasem bardziej niż niejeden plakat czy pogadanka. Bo kiedy maluch sam zobaczy radiowóz, porozmawia z policjantem i usłyszy, że mundur oznacza pomoc, zasady zaczynają mieć twarz konkretnego człowieka.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[191 kontroli, 174 wykroczenia i 3 utracone prawa jazdy. Policyjna akcja „Bezpieczny motocyklista” w powiecie tomaszowskim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55336,191-kontroli-174-wykroczenia-i-3-utracone-prawa-jazdy-policyjna-akcja-bezpieczny-motocyklista-w-powiecie-tomaszowskim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55336,191-kontroli-174-wykroczenia-i-3-utracone-prawa-jazdy-policyjna-akcja-bezpieczny-motocyklista-w-powiecie-tomaszowskim</guid>
            <pubDate>Thu, 28 May 2026 22:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-191-kontroli-174-wykroczenia-i-3-utracone-prawa-jazdy-policyjna-akcja-bezpieczny-motocyklista-w-1780000610.png</url>
                        <title>191 kontroli, 174 wykroczenia i 3 utracone prawa jazdy. Policyjna akcja „Bezpieczny motocyklista” w powiecie tomaszowskim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55336,191-kontroli-174-wykroczenia-i-3-utracone-prawa-jazdy-policyjna-akcja-bezpieczny-motocyklista-w-powiecie-tomaszowskim</link>
                    </image><description>191 kontroli, 174 wykroczenia i 3 zatrzymane prawa jazdy. Policja w Tomaszowskiem podsumowała akcję „Bezpieczny motocyklista”, prowadzoną na drogach powiatu i regionu. Funkcjonariusze apelują o większą ostrożność kierowców i motocyklistów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Maj ma w sobie coś z obietnicy wolności. Ciepły asfalt, dłuższy dzień, wiatr przecinany kaskiem i ten charakterystyczny dźwięk silnika, który dla jednych jest muzyką drogi, a dla innych ostrzeżeniem. W środę, <strong>27 maja 2026 roku</strong>, na drogach <strong>powiatu tomaszowskiego</strong> policjanci prowadzili działania pod hasłem <strong>„Bezpieczny motocyklista”</strong>. Bilans? <strong>191 skontrolowanych pojazdów, 42 motocyklistów i aż 174 ujawnione wykroczenia</strong>.</p><p>Akcję realizowali funkcjonariusze <strong>Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim</strong> wspólnie z policjantami z innych jednostek województwa łódzkiego. Działania odbywały się w ramach <strong>Wojewódzkiego Programu na rzecz Bezpieczeństwa Motocyklistów na lata 2024–2026</strong>.</p><h2><strong>Motocykl daje wolność, ale nie daje drugiego życia</strong></h2><p>Wiosna i początek lata to czas, kiedy na drogach pojawia się coraz więcej jednośladów. Motocykliści należą do tzw. <strong>niechronionych uczestników ruchu drogowego</strong> — podobnie jak piesi i rowerzyści. W praktyce oznacza to jedno: tam, gdzie kierowcę samochodu chroni karoseria, pasy, poduszki i strefy zgniotu, motocyklista ma przede wszystkim kask, odzież ochronną, refleks i rozsądek. Raport Obserwatorium BRD podkreśla, że motocykliści i motorowerzyści są szczególnie narażeni na skutki wypadków właśnie z powodu braku fizycznej ochrony.</p><p>Dlatego policyjne kontrole nie są tylko „polowaniem na mandaty”. To raczej drogowy test z odpowiedzialności. Test, którego wynik w powiecie tomaszowskim nie wygląda najlepiej: <strong>174 wykroczenia przy 191 kontrolach</strong> pokazują, że na drogach wciąż zbyt często wygrywa pośpiech, brawura albo zwykła nieuwaga.</p><h2><strong>Trzech kierowców straciło prawo jazdy</strong></h2><p>Podczas działań policjanci ujawnili przypadki rażącego przekroczenia prędkości. <strong>Trzech kierujących straciło prawo jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h</strong>.</p><p>To szczególnie ważne w świetle przepisów obowiązujących od marca 2026 roku. Sankcja zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h obejmuje nie tylko obszar zabudowany, ale także określone drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza obszarem zabudowanym. Zatrzymanie uprawnień następuje co do zasady na 3 miesiące.</p><p>W realiach powiatu tomaszowskiego ma to szczególne znaczenie. Drogi prowadzące w stronę Spały, Inowłodza, Smardzewic, Opoczna czy Rawy Mazowieckiej bywają piękne, ale potrafią być zdradliwe. Zakręt, wyjazd z posesji, rowerzysta, pieszy, ciągnik, sarna wybiegająca z lasu — wszystko to pojawia się nagle, bez hollywoodzkiego zwolnienia tempa. A fizyka, jak w starym kinie moralnego niepokoju, nie negocjuje z bohaterem.</p><h2><strong>Droga jest wspólna</strong></h2><p>Policjanci przypominają, że bezpieczeństwo motocyklistów zależy nie tylko od samych kierujących jednośladami. Kierowcy samochodów muszą pamiętać o uważnym patrzeniu w lusterka, zachowaniu bezpiecznego odstępu i szczególnej ostrożności przy zmianie pasa czy skręcie w lewo. Motocykliści z kolei powinni pamiętać, że nawet najlepsze umiejętności nie zatrzymają maszyny, jeśli prędkość zabierze czas na reakcję.</p><p>W oficjalnych materiałach profilaktycznych Policja zwraca uwagę, że liczba jednośladów na drogach rośnie, a wraz z nią potrzeba edukacji i wzajemnej ostrożności wszystkich uczestników ruchu.</p><p>Warto więc powtórzyć najprostszą zasadę, choć brzmi ona jak refren starej piosenki, który wszyscy znamy, ale nie zawsze śpiewamy: <strong>droga to wspólna przestrzeń</strong>. Nie tor wyścigowy. Nie prywatny pas startowy. Nie scena do popisów. To miejsce, gdzie każdy błąd może mieć cenę wyższą niż mandat.</p><h2><strong>Policyjny bilans działań</strong></h2><p>Podczas akcji na terenie powiatu tomaszowskiego:</p><p><strong>skontrolowano 191 pojazdów</strong>, w tym <strong>42 motocyklistów</strong>. Funkcjonariusze ujawnili <strong>174 wykroczenia</strong>, a <strong>trzech kierowców straciło prawo jazdy</strong> za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h.</p><p>Policja apeluje do kierowców samochodów, motocyklistów, rowerzystów i pieszych o rozsądek, koncentrację i przestrzeganie przepisów. Bo bezpieczeństwo na drodze nie zaczyna się od sygnału radiowozu. Zaczyna się wcześniej — od decyzji, czy zdejmujemy nogę z gazu, czy jeszcze przez chwilę udajemy, że jesteśmy nieśmiertelni.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Łódzkie/ Ponad 170 oskarżonych w związku z nielegalnym obrotem paliwem LPG]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55328,lodzkie-ponad-170-oskarzonych-w-zwiazku-z-nielegalnym-obrotem-paliwem-lpg</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55328,lodzkie-ponad-170-oskarzonych-w-zwiazku-z-nielegalnym-obrotem-paliwem-lpg</guid>
            <pubDate>Thu, 28 May 2026 09:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-lodzkie-ponad-170-oskarzonych-w-zwiazku-z-nielegalnym-obrotem-paliwem-lpg-1779952132.png</url>
                        <title>Łódzkie/ Ponad 170 oskarżonych w związku z nielegalnym obrotem paliwem LPG</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55328,lodzkie-ponad-170-oskarzonych-w-zwiazku-z-nielegalnym-obrotem-paliwem-lpg</link>
                    </image><description>Ponad 170 członków dwóch grup przestępczych obejmują akty oskarżenia, które trafiły do Sądu Okręgowego w Sieradzu w związku z nielegalnym obrotem 30 mln litrów paliwa LPG. Straty Skarbu Państwa w wyniku uszczuplenia podatku akcyzowego, opłaty paliwowej i VAT mogą sięgać ok. 24 mln zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dwa akty oskarżenia to efekt zakończonego właśnie przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi przy współpracy z CBŚP śledztwa dotyczącego wielomilionowych uszczupleń podatkowych w związku z obrotem gazem.</p><p>Przestępczy proceder – jak poinformował rzecznik PR w Łodzi prok. Krzysztof Kopania - polegał na wystawianiu nierzetelnych faktur VAT sprzedaży paliwa LPG, w których zaniżano jego faktyczną ilość.</p><p>- W konsekwencji wprowadzonych do obrotu zostało co najmniej 30 mln litrów gazu, od którego nie uiszczono należnych podatków. Część nieujętego w fakturach paliwa była gazem grzewczym, którego przeznaczenie w nieuprawniony sposób zmieniono – tłumaczył.</p><p>Dodatkowo w przypadku gazu LPG naruszano procedury zawieszenia akcyzy. Polegało to na wskazywaniu Polski jedynie jako kraju tranzytowego, co było niezgodne z rzeczywistością.</p><p>- Paliwo kupowane było od podmiotów działających na terenie Łotwy i Litwy. Polskie cysterny jeździły do tych krajów i tam tankowały gaz LPG w procedurze zawieszonej akcyzy. W dokumentach wskazywano, że tranzytem przez Polskę będzie on przewożony do odbiorów słowackich lub czeskich. Faktycznie jednak trafiały tam jedynie dokumenty, natomiast nierozładowane cysterny wracały do Polski i niefakturowany gaz był dostarczany do stacji LPG – wyjaśnił działanie procederu prok. Kopania.</p><p>Część nieujętego w fakturach gazu miała pochodzić też z nieustalonych źródeł.</p><p>Według opracowanej na zlecenie prokuratury przez Łódzki Urząd Celno-Skarbowy ekspertyzy podatkowej, efektem przestępczej działalności było narażenie na uszczuplenia należności podatkowej w kwocie niemal 24 mln zł, w tym podatku akcyzowego w wysokości blisko 11 mln zł, opłaty paliwowej na ponad 2,5 mln zł oraz VAT - na ponad 10,3 mln zł.</p><p>Dwie rozbite grupy przestępcze działały na obszarze niemal całego kraju. W opinii śledczych były one złożonymi, wieloszczeblowymi strukturami, w ramach których poszczególne osoby realizowały ściśle wytyczone zdania, czerpiąc z nich zyski.</p><p>Akty oskarżenia obejmują 173 osoby. Przedstawione im zarzuty dotyczą m.in. przestępstw karno-skarbowych, poświadczania nieprawdy w dokumentacji, zbrodni fakturowej i prania brudnych pieniędzy. Łączą się one z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej. Zagrożenie karne jest zróżnicowane. Sięga nawet 25 lat więzienia.</p><p>W śledztwie zebrano materiał dowodowy w 350 tomach akt. (PAP)</p><p>bap/ agz/</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Fałszywy alarm, prawdziwy chaos. Numer telefonu to jeszcze nie sprawca]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55296,falszywy-alarm-prawdziwy-chaos-numer-telefonu-to-jeszcze-nie-sprawca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55296,falszywy-alarm-prawdziwy-chaos-numer-telefonu-to-jeszcze-nie-sprawca</guid>
            <pubDate>Tue, 26 May 2026 11:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-falszywy-alarm-prawdziwy-chaos-numer-telefonu-to-jeszcze-nie-sprawca-1779786585.png</url>
                        <title>Fałszywy alarm, prawdziwy chaos. Numer telefonu to jeszcze nie sprawca</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55296,falszywy-alarm-prawdziwy-chaos-numer-telefonu-to-jeszcze-nie-sprawca</link>
                    </image><description>Fałszywe alarmy przestały być głupim żartem z czasów szkolnych telefonów „na bombę”. Dziś to narzędzie chaosu, politycznej prowokacji i cyberprzestępczości. Jeden komunikat wysłany przez aplikację, jeden cudzy numer, jeden przejęty adres e-mail — i po kilku minutach pod drzwiami mogą stać policjanci, strażacy, ratownicy. Jak w thrillerze, w którym najpierw słychać syreny, a dopiero potem ktoś zaczyna pytać: kto naprawdę pociągnął za sznurki?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Po fałszywym alarmie w mieszkaniu należącym do matki prezydenta Karola Nawrockiego Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo. Według informacji podawanych przez media i śledczych zgłoszenie miało wpłynąć 23 maja przez aplikację <strong>Alarm 112</strong>, z ustalonego już numeru telefonu. Dotyczyło rzekomego pożaru i zagrożenia życia dziecka; interwencja zakończyła się siłowym wejściem służb do lokalu, w którym nie potwierdzono zagrożenia.</p><p>I właśnie tu zaczyna się najważniejsza część tej historii. Bo <strong>ustalony numer telefonu nie jest jeszcze ustalonym sprawcą</strong>.</p><p>Dr Łukasz Olejnik, ekspert cyberbezpieczeństwa związany z King’s College London i autor książki „Filozofia Cyberbezpieczeństwa”, tłumaczy w rozmowie z PAP, że ślad techniczny może prowadzić do osoby, której numer, konto, dane lub urządzenie zostały wykorzystane. Innymi słowy: ktoś może stać się nie tylko podejrzanym w pierwszym odruchu opinii publicznej, ale także ofiarą sprawców.</p><p>To szczególnie ważne w czasach, gdy dane osobowe krążą po sieci jak stare gazety na dworcu. Wyciek PESEL-u, przejęta skrzynka e-mail, phishing, kradzież telefonu, dostęp do karty SIM, a czasem zwykłe podszycie się pod numer — każdy z tych elementów może stać się częścią większej układanki. Spoofing telefoniczny polega właśnie na tym, że przestępca manipuluje identyfikacją połączenia, tak aby na ekranie odbiorcy pojawił się numer innej osoby lub instytucji.</p><h2>Alarm 112 — narzędzie pomocy, które wymaga zaufania</h2><p>Aplikacja <strong>Alarm112</strong> została uruchomiona przez MSWiA, aby umożliwić wysyłanie zgłoszeń alarmowych do Centrum Powiadamiania Ratunkowego, także bez użycia połączenia głosowego. To ważne rozwiązanie m.in. dla osób z niepełnosprawnościami lub w sytuacjach, gdy rozmowa telefoniczna jest niemożliwa albo niebezpieczna.</p><p>Żeby korzystać z aplikacji, użytkownik musi się zarejestrować. Jak wynika z informacji rządowych, aplikacja służy do przekazywania zgłoszeń alarmowych do CPR, a przekazane dane pozwalają operatorowi skierować sprawę do właściwych służb ratunkowych.</p><p>Problem polega na tym, że nawet system oparty na rejestracji i weryfikacji SMS nie daje absolutnej gwarancji, że za zgłoszeniem stoi właściciel danych. Kod SMS potwierdza przede wszystkim dostęp do numeru w danym momencie. Nie odpowiada jeszcze na pytanie, czy ten dostęp był legalny, świadomy i rzeczywiście należał do osoby, której dane widnieją w systemie.</p><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego to nie jest odległy, warszawsko-gdański spektakl polityczny. Numer <strong>112</strong> działa tak samo w całej Polsce. Każde fałszywe zgłoszenie może odciągnąć patrol, zastęp straży pożarnej czy zespół ratownictwa medycznego od prawdziwego dramatu: zawału, wypadku na drodze, pożaru mieszkania, przemocy domowej. W lokalnej skali taki chaos nie jest abstrakcją. To może być różnica między „zdążyli” a „było za późno”.</p><h2>Prawo jest surowe, ale najpierw trzeba znaleźć właściwą osobę</h2><p>Polski Kodeks karny przewiduje odpowiedzialność za fałszywy alarm. Zgodnie z art. 224a k.k. osoba, która wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu zagrażającym życiu, zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach i wywołuje działania służb, podlega karze od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.</p><p>Jest też art. 66 Kodeksu wykroczeń, dotyczący wprowadzania w błąd instytucji publicznej lub służb oraz blokowania numeru alarmowego. W takim przypadku grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna do 1500 zł.</p><p>Ale prawo, choć brzmi ostro jak werbel w marszu wojskowym, musi trafić w sprawcę, nie w cień sprawcy. Dlatego tak istotne jest rozdzielenie dwóch rzeczy: śladu technicznego i odpowiedzialności człowieka. Numer telefonu, adres IP, konto e-mail czy profil w aplikacji to tropy. Cenne, ale nie ostateczne. Dopiero analiza urządzeń, logowań, lokalizacji, historii kont, przejęć danych i możliwych narzędzi anonimizacji może odpowiedzieć na pytanie, kto naprawdę dokonał zgłoszenia.</p><p>Media informowały, że w sprawie fałszywego alarmu w mieszkaniu rodziny prezydenta czynności mają prowadzić funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Pojawiły się też doniesienia o możliwym wykorzystaniu narzędzi anonimizujących ruch w sieci.</p><h2>Seria zgłoszeń i polityczny dym</h2><p>Sprawa nie jest odosobniona. MSWiA informowało, że między 10 a 15 maja doszło do 12 interwencji służb związanych z fałszywymi zgłoszeniami dotyczącymi m.in. podłożenia ładunków wybuchowych oraz zagrożenia zdrowia i życia. Jedna z interwencji dotyczyła mieszkania redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza.</p><p>Po jednym z takich zdarzeń zatrzymano 53-latka, który — jak później podawała policja — sam mógł paść ofiarą nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych i dostępu do poczty elektronicznej. To przypadek podręcznikowy: opinia publiczna szuka winnego natychmiast, internet wydaje wyrok jeszcze szybciej, a śledztwo musi dopiero odtworzyć drogę cyfrowych śladów.</p><p>W tle jest polityka, więc temperatura rośnie błyskawicznie. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz pisał w serwisie X, że od kilkunastu dni służby są paraliżowane fałszywymi zgłoszeniami dotyczącymi dziennikarzy oraz osób publicznych związanych z prawicą. Tego typu działania mogą mieć kilka celów naraz: angażować służby, ośmieszać państwo, straszyć rodziny, produkować medialny hałas i kierować podejrzenia na osoby przypadkowe.</p><p>To już nie jest psikus. To informacyjna wersja podpalenia śmietnika pod komisariatem — tyle że płomień widać najpierw na ekranach telefonów.</p><h2>Co może zrobić zwykły użytkownik?</h2><p>Dr Olejnik zwraca uwagę, że obywatel nie jest w stanie całkowicie ochronić się przed spoofingiem. Może jednak ograniczać ryzyko przejęcia kont i danych: używać menedżera haseł, włączać uwierzytelnianie wieloskładnikowe, nie klikać w podejrzane linki, aktualizować telefon i nie powielać jednego hasła w kilku serwisach. To podstawowa higiena cyfrowa — nudna jak mycie zębów, ale równie konieczna.</p><p>Warto też reagować, gdy ktoś informuje nas, że „z naszego numeru” wykonano podejrzane połączenie albo zgłoszenie. W takiej sytuacji nie należy sprawy lekceważyć. Trzeba sprawdzić konto e-mail, dostęp do telefonu, historię logowań, zastrzec dokumenty lub PESEL, jeśli zachodzi ryzyko kradzieży danych, a w razie potrzeby zawiadomić policję.</p><p>Najważniejsze jednak, by państwo miało procedury, które nie zatrzymują się na pierwszym widocznym śladzie. Bo w cyberprzestępczości pierwszy ślad bywa jak fałszywy trop w kryminałach Agathy Christie: prowadzi do osoby, którą autor chce nam podsunąć, zanim zobaczymy prawdziwego sprawcę.</p><h2>Nie każdy numer ma twarz winnego</h2><p>Ta sprawa pokazuje szerszy problem. Służby muszą reagować natychmiast, bo każde zgłoszenie o pożarze, bombie czy zagrożeniu życia może być prawdziwe. Ale po zakończeniu interwencji zaczyna się druga, trudniejsza część: oddzielenie alarmu od prowokacji, sprawcy od ofiary, śladu od dowodu.</p><p>W epoce cyfrowej to rozróżnienie jest kluczowe. Numer telefonu może być początkiem śledztwa. Nie powinien być jego końcem.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Fałszywy wnuczek, fałszywy policjant, fałszywy prokurator. Stara metoda, nowe narzędzia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55269,falszywy-wnuczek-falszywy-policjant-falszywy-prokurator-stara-metoda-nowe-narzedzia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55269,falszywy-wnuczek-falszywy-policjant-falszywy-prokurator-stara-metoda-nowe-narzedzia</guid>
            <pubDate>Sun, 24 May 2026 12:17:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-falszywy-wnuczek-falszywy-policjant-falszywy-prokurator-stara-metoda-nowe-narzedzia-1779779878.png</url>
                        <title>Fałszywy wnuczek, fałszywy policjant, fałszywy prokurator. Stara metoda, nowe narzędzia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55269,falszywy-wnuczek-falszywy-policjant-falszywy-prokurator-stara-metoda-nowe-narzedzia</link>
                    </image><description>To nie są już tylko historie opowiadane przy rodzinnym stole jako przestroga dla babci i dziadka. Oszustwa „na legendę” wciąż są jedną z najgroźniejszych form przestępczości wymierzonej w osoby starsze, samotne, ufne, ale też po prostu zaskoczone nagłym telefonem. Od stycznia do kwietnia tego roku policja odnotowała w całym kraju 2 805 takich oszustw. To o około 300 więcej niż w pierwszych czterech miesiącach 2025 roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>&nbsp;</strong>Za każdą z tych liczb stoi człowiek. Często senior, który przez całe życie odkładał pieniądze, a potem w jednej rozmowie telefonicznej został wciągnięty w spektakl strachu. Jak w złym kryminale, gdzie scenariusz jest prosty, ale emocje grają pierwsze skrzypce: „wnuczek miał wypadek”, „syn jest chory”, „pieniądze są potrzebne natychmiast”, „policja prowadzi tajną akcję”, „prokurator każe współpracować”.</p><p>Policja przypomina, że tylko w ubiegłym roku pokrzywdzeni stracili w tego typu przestępstwach <strong>blisko 160 mln zł</strong>. To kwota, za którą można by zbudować niejedną lokalną inwestycję. Zamiast tego trafiła do kieszeni ludzi, którzy zrobili z ludzkiego lęku narzędzie pracy.</p><h2><strong>Na czym polega oszustwo „na legendę”?</strong></h2><p>Mechanizm jest stary jak teatralna maska, ale ciągle działa. Przestępca nie mówi: „chcę ukraść twoje pieniądze”. On buduje opowieść. Legendę. Wchodzi w rolę wnuczka, policjanta, prokuratora, lekarza, pracownika banku, kuriera albo znajomego członka rodziny.</p><p>Najpierw pojawia się presja czasu. Potem emocja: strach, wstyd, poczucie winy, potrzeba pomocy bliskiej osobie. Następnie izolacja: „nikomu nie mów”, „to tajna akcja”, „jeśli pani zadzwoni do rodziny, wszystko się wyda”. Na końcu przychodzi żądanie pieniędzy, biżuterii, przelewu, danych do logowania albo zainstalowania aplikacji.</p><p>Policja od lat przypomina jedną fundamentalną zasadę: <strong>funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy obcej osobie, nie wypytują o stan konta i nie każą brać udziału w tajnych akcjach przez telefon</strong>. Podobne ostrzeżenia pojawiają się w komunikatach policyjnych przy kolejnych sprawach dotyczących tzw. odbieraków, czyli osób wysyłanych po gotówkę od ofiar.</p><h2><strong>Sztuczna inteligencja może podrobić głos i obraz</strong></h2><p>Nowy element tej układanki jest szczególnie niepokojący. Policja zwraca uwagę, że przestępcy coraz częściej wykorzystują <strong>nowoczesne technologie i narzędzia sztucznej inteligencji</strong>. To oznacza, że oszustwo nie musi już opierać się wyłącznie na przekonującym głosie nieznajomego.</p><p>W praktyce może pojawić się nagranie, wiadomość głosowa, spreparowane zdjęcie, fałszywy film albo komunikat wyglądający jak wysłany przez kogoś bliskiego. W epoce deepfake’ów znana twarz i podobny głos przestają być gwarancją prawdy. Dawniej oszust musiał dobrze udawać. Dziś może próbować podeprzeć kłamstwo technologią.</p><p>Dlatego policyjne hasło: <strong>„Przez telefon i internet nie widzisz, z kim rozmawiasz”</strong> powinno wisieć na lodówce obok numerów do dzieci, wnuków i sąsiadów.</p><h2><strong>Przykłady z ostatnich dni pokazują skalę problemu</strong></h2><p>W materiale PAP wskazano kilka świeżych przykładów. W Białymstoku zatrzymano 21-latka, który przyszedł odebrać <strong>80 tys. zł</strong> od seniorki. Wcześniej od trzech innych seniorek miał odebrać ponad <strong>100 tys. zł</strong>. Oszuści podszywali się przez telefon pod osoby bliskie i przekonywali, że pieniądze są pilnie potrzebne.</p><p>Na Dolnym Śląsku policjanci z Jeleniej Góry zatrzymali osobę odbierającą łącznie <strong>43 tys. zł</strong> od dwóch seniorek oszukanych metodą „na policjanta”. W Ełku próbowano wyłudzić ponad <strong>100 tys. zł</strong>, opowiadając ojcu dramatyczną historię o chorobie syna. Odbierającego pieniądze oszusta zatrzymano w taksówce.</p><p>Podobne sprawy pojawiają się w policyjnych komunikatach regularnie. W jednej z nich seniorka, przekonana, że pomaga córce po rzekomym wypadku, przekazała fałszywemu adwokatowi <strong>54 tys. zł</strong>; policjanci zatrzymali „odbieraka” na gorącym uczynku. W innej sprawie zatrzymany mężczyzna miał usłyszeć zarzuty dotyczące serii oszustw „na legendę”, a policja przypominała, że za takie czyny grozi do <strong>8 lat więzienia</strong>.</p><h2><strong>Co za to grozi? Prawo jest jednoznaczne</strong></h2><p>Takie działania najczęściej kwalifikowane są jako <strong>oszustwo</strong>. Zgodnie z <strong>art. 286 § 1 Kodeksu karnego</strong>, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie jej w błąd albo wykorzystanie błędu, podlega karze pozbawienia wolności od <strong>6 miesięcy do 8 lat</strong>.</p><p>W praktyce odpowiedzialność mogą ponosić nie tylko osoby, które wykonują telefon, ale również tzw. odbieracy, kierowcy, organizatorzy, pośrednicy i osoby udostępniające rachunki bankowe. To często nie jest samotny oszust z telefonem, lecz sieć ludzi, w której każdy ma swoją rolę: jeden straszy, drugi pilnuje rozmowy, trzeci odbiera gotówkę, czwarty znika z pieniędzmi.</p><h2><strong>Tomaszów i okolice: najważniejsza jest rozmowa z bliskimi</strong></h2><p>To temat szczególnie ważny lokalnie. W Tomaszowie Mazowieckim, w mniejszych miejscowościach powiatu, na osiedlach i wsiach, wiele osób starszych mieszka samotnie albo przez większą część dnia jest bez bezpośredniego kontaktu z rodziną. Telefon staje się wtedy oknem na świat. I właśnie przez to okno najczęściej wchodzą oszuści.</p><p>Warto zrobić coś prostego: porozmawiać z rodzicami, dziadkami, sąsiadami. Nie tonem pouczenia, lecz spokojnie, po ludzku. Ustalić rodzinne hasło bezpieczeństwa. Powiedzieć: <strong>jeśli ktoś zadzwoni i zażąda pieniędzy, rozłącz się i zadzwoń do nas na znany numer</strong>. Nie oddzwaniaj na numer podany przez rozmówcę. Nie klikaj w link. Nie instaluj aplikacji. Nie przekazuj pieniędzy kurierowi, policjantowi, adwokatowi ani „znajomemu wnuczka”.</p><p>W przypadku podejrzenia oszustwa należy natychmiast zadzwonić pod numer <strong>112</strong> albo skontaktować się z najbliższą jednostką policji. Jeśli doszło do przelewu, trzeba jak najszybciej powiadomić bank — czas ma znaczenie, bo czasem możliwe jest jeszcze zablokowanie transakcji.</p><h2><strong>Krótka lista zasad, którą warto wydrukować seniorom</strong></h2><p>Tu wyjątkowo lista jest potrzebna, bo może komuś uratować oszczędności:</p><ol><li><strong>Rozłącz się</strong>, gdy rozmówca żąda pieniędzy, danych lub pośpiechu.</li><li><strong>Zadzwoń do bliskiej osoby</strong> na numer zapisany wcześniej w telefonie.</li><li><strong>Nie przekazuj gotówki ani biżuterii</strong> żadnemu „kurierowi”, „policjantowi” ani „adwokatowi”.</li><li><strong>Nie podawaj loginów, haseł, kodów BLIK ani danych karty</strong>.</li><li><strong>Nie instaluj aplikacji</strong> polecanych przez rozmówcę.</li><li><strong>Nie klikaj w linki</strong> z podejrzanych SMS-ów i wiadomości.</li><li><strong>Dzwoń pod 112</strong>, jeśli czujesz, że ktoś próbuje cię oszukać.</li></ol><h2><strong>Najważniejsze: oszust liczy na emocje, nie na twoją niewiedzę</strong></h2><p>Ofiary takich przestępstw często później mówią: „Nie wiem, jak mogłem się nabrać”. To niesprawiedliwe wobec nich samych. Oszuści nie wygrywają dlatego, że ktoś jest naiwny. Wygrywają, bo uderzają w najczulsze miejsce: lęk o rodzinę.</p><p>Dlatego najlepszą obroną nie jest podejrzliwość wobec całego świata. Najlepszą obroną jest prosta procedura: przerwać rozmowę, sprawdzić, porozmawiać z kimś zaufanym. W świecie, w którym można podrobić głos, zdjęcie i wiadomość, zdrowy rozsądek zaczyna się od pauzy.</p><p>A ta pauza może być warta oszczędności całego życia.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Świadek mówił o jeździe 304 km/h. Nowe zeznania w procesie Sebastiana M. o wypadek na A1]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55246,swiadek-mowil-o-jezdzie-304-km-h-nowe-zeznania-w-procesie-sebastiana-m-o-wypadek-na-a1</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55246,swiadek-mowil-o-jezdzie-304-km-h-nowe-zeznania-w-procesie-sebastiana-m-o-wypadek-na-a1</guid>
            <pubDate>Fri, 22 May 2026 22:32:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-swiadek-mowil-o-jezdzie-304-km-h-nowe-zeznania-w-procesie-sebastiana-m-o-wypadek-na-a1-1779482356.png</url>
                        <title>Świadek mówił o jeździe 304 km/h. Nowe zeznania w procesie Sebastiana M. o wypadek na A1</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55246,swiadek-mowil-o-jezdzie-304-km-h-nowe-zeznania-w-procesie-sebastiana-m-o-wypadek-na-a1</link>
                    </image><description>Przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim padły zeznania, które mogą mieć istotne znaczenie dla procesu Sebastiana M., oskarżonego po tragicznym wypadku na autostradzie A1. Były pracownik oskarżonego zeznał, że jeździł z nim samochodem z prędkością ponad 300 km/h. — „Nigdy wcześniej ani później niczego podobnego nie przeżyłem” — mówił świadek. W tle tej sprawy wciąż pozostaje tragedia z września 2023 roku, w której zginęła trzyosobowa rodzina: rodzice i ich pięcioletni syn.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W procesie Sebastiana M., prowadzonym przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim, zeznawał świadek zgłoszony przez prokuraturę — były pracownik oskarżonego. Jego relacja dotyczyła nie tylko zdarzeń po wypadku, ale także wcześniejszego sposobu jazdy Sebastiana M.</p><p>Świadek zeznał, że podczas służbowych wyjazdów oskarżony miał prowadzić samochód bardzo szybko. Według jego słów, jeśli warunki na drodze na to pozwalały, prędkość wynosiła około 200 km/h. Na pytanie sądu, o ile szybciej jeździł Sebastian M. od świadka, padła odpowiedź: „dużo szybciej”.</p><p>Najmocniejszy fragment zeznań dotyczył jednak podróży między Warszawą a Białymstokiem. Świadek przyznał, że jechał BMW Sebastiana M. z prędkością ponad 300 km/h. Jak zeznał, zapytał wtedy szefa, z jaką prędkością jadą. Odpowiedź miała brzmieć: 304 km/h. Relację tę odnotowała Polska Agencja Prasowa oraz media ogólnopolskie relacjonujące proces.</p><p>— „Nigdy wcześniej ani później niczego podobnego nie przeżyłem. To był mój rekord prędkości” — mówił świadek przed sądem.</p><p>To zeznanie nie przesądza oczywiście o winie oskarżonego w sprawie wypadku na A1. Może jednak — z punktu widzenia prokuratury — służyć budowaniu obrazu wcześniejszych zachowań za kierownicą. Prokurator Aleksander Duda po rozprawie ocenił, że zeznania świadka były istotne, bo wskazują na tendencję oskarżonego do bardzo szybkiej jazdy.</p><h2><strong>„Miałem gęsią skórkę”. Powrót na miejsce tragedii</strong></h2><p>Świadek opisał również kontakt z Sebastianem M. po wypadku. Zeznał, że oskarżony zadzwonił do niego i poinformował, że miał wypadek. Według relacji świadka Sebastian M. miał mówić, że nie jest sprawcą zdarzenia, a Kia miała zajechać mu drogę.</p><p>Kilka dni później obaj mieli jechać służbowo na Węgry. Świadek relacjonował, że przejeżdżając autostradą A1 obok miejsca tragedii, widział wypalone miejsce na drodze. W sądzie powiedział krótko, ale przejmująco: „miałem gęsią skórkę”.</p><p>To zdanie brzmi jak kadr z filmu, w którym wszystko nagle milknie: droga, światła, szum autostrady. Zostaje czarny ślad na asfalcie i świadomość, że w tym miejscu zgasło życie trzech osób.</p><h2><strong>Wypadek na A1. Zginęła rodzina z pięcioletnim dzieckiem</strong></h2><p>Do tragedii doszło 16 września 2023 roku wieczorem na autostradzie A1 w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego, na wysokości wsi Sierosław, na jezdni w kierunku Katowic. BMW zderzyło się z Kią. Kia uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca nią rodzina — małżeństwo i ich pięcioletni syn — zginęła na miejscu.</p><p>Sprawa od początku budziła ogromne emocje w całym kraju. Nie tylko ze względu na skalę tragedii, ale również dlatego, że Sebastian M. po zdarzeniu opuścił Polskę. Został sprowadzony do kraju ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w maju 2024 roku i od tego czasu przebywa w areszcie.</p><p>Oskarżony nie został prawomocnie skazany. Do czasu ewentualnego prawomocnego wyroku obowiązuje zasada domniemania niewinności.</p><h2><strong>Obrona składa kolejne wnioski. Proces może się wydłużyć</strong></h2><p>Podczas czwartkowej rozprawy oczekiwano również ujawnienia opinii uzupełniającej biegłego z zakresu badania wypadków drogowych. Do tego jednak nie doszło. Biegły poinformował, że wstrzymał się z wysłaniem opinii, ponieważ zeznania świadka mogą wnieść nowe elementy istotne dla analizy.</p><p>Obrona Sebastiana M., reprezentowana przez adwokat Katarzynę Hebdę, złożyła kolejne wnioski dowodowe. Domagała się m.in. przekazania do akt materiału źródłowego, na podstawie którego opinię przygotował biegły. Złożyła także kilkadziesiąt pytań, na które — zdaniem obrony — powinien odpowiedzieć ekspert.</p><p>Prokurator Aleksander Duda oraz pełnomocnik rodzin ofiar, adwokat Łukasz Kowalski, zadeklarowali, że potrzebują 21 dni na zapoznanie się z wnioskami i przygotowanie stanowiska. Według relacji PAP, adwokat Kowalski ocenił działania obrony jako obstrukcyjne i niewnoszące nic do postępowania.</p><p>Sędzia Renata Folkman, wobec nowych wniosków i pytań do biegłego, zdjęła z wokandy kolejny czerwcowy termin. Rozprawa została odroczona do 28 lipca.</p><h2><strong>Co grozi za śmiertelny wypadek drogowy?</strong></h2><p>Sebastian M. odpowiada w sprawie dotyczącej spowodowania śmiertelnego wypadku. Zgodnie z art. 177 § 2 Kodeksu karnego, jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na zdrowiu, sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.</p><p>Przepis ten dotyczy sytuacji, w których kierujący — choćby nieumyślnie — narusza zasady bezpieczeństwa w ruchu i doprowadza do wypadku o najcięższych skutkach. W praktyce kluczowe znaczenie mają opinie biegłych: ustalenia dotyczące prędkości, torów jazdy, możliwości uniknięcia zderzenia, reakcji kierowców i zgodności zachowań uczestników ruchu z przepisami.</p><p>W tej sprawie właśnie opinie biegłych są jednym z centralnych punktów sporu między prokuraturą, pełnomocnikami rodzin ofiar i obroną.</p><h2><strong>304 km/h jako symbol. Nie tylko proces, ale pytanie o kulturę jazdy</strong></h2><p>Ta sprawa od dawna wykracza poza salę sądową. Nie dlatego, że sąd powinien orzekać pod wpływem opinii publicznej — nie powinien. Ale dlatego, że tragedia na A1 stała się dla wielu Polaków bolesnym symbolem czegoś większego: kultury drogowej, w której samochód bywa traktowany jak dowód siły, statusu i bezkarności.</p><p>304 km/h to nie jest „szybka jazda”. To prędkość, przy której droga przestaje być drogą, a staje się tunelem. Czas reakcji kurczy się do ułamków sekund. Inni uczestnicy ruchu — rodzina wracająca z podróży, kierowca ciężarówki, ktoś jadący przepisowo — stają się elementami gry, w której nikt nie pytał ich o zgodę.</p><p>Proces Sebastiana M. musi toczyć się w rygorze prawa, dowodów i opinii biegłych. Ale społeczna lekcja tej sprawy jest już dziś czytelna. Na autostradzie nikt nie jedzie sam. Każda decyzja za kierownicą może stać się czyimś ostatnim kadrem.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Bezpieczny kraj, czujni mieszkańcy. Co piąty? Nie — ale 17 proc. Polaków doświadczyło przestępstwa]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55233,bezpieczny-kraj-czujni-mieszkancy-co-piaty-nie-ale-17-proc-polakow-doswiadczylo-przestepstwa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55233,bezpieczny-kraj-czujni-mieszkancy-co-piaty-nie-ale-17-proc-polakow-doswiadczylo-przestepstwa</guid>
            <pubDate>Fri, 22 May 2026 17:41:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-bezpieczny-kraj-czujni-mieszkancy-co-piaty-nie-ale-17-proc-polakow-doswiadczylo-przestepstwa-1779464860.png</url>
                        <title>Bezpieczny kraj, czujni mieszkańcy. Co piąty? Nie — ale 17 proc. Polaków doświadczyło przestępstwa</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55233,bezpieczny-kraj-czujni-mieszkancy-co-piaty-nie-ale-17-proc-polakow-doswiadczylo-przestepstwa</link>
                    </image><description>Polska jest krajem, w którym żyje się bezpiecznie — tak uważa 89 proc. badanych przez CBOS. Jednocześnie 17 proc. Polaków deklaruje, że w ciągu ostatnich pięciu lat stało się ofiarą jakiegoś przestępstwa. Najczęściej były to kradzieże, włamania oraz coraz bardziej podstępne oszustwa internetowe i finansowe. Dane brzmią uspokajająco, ale nie pozwalają zasnąć z otwartymi drzwiami. Zwłaszcza lokalnie, gdzie przestępstwo nie jest statystyką, lecz konkretną historią sąsiada, seniora, rodziny albo przedsiębiorcy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Polska bezpieczna w badaniach. Ale 17 proc. to nie margines</strong></h2><p>Centrum Badania Opinii Społecznej sprawdziło, jak Polacy oceniają bezpieczeństwo w kraju i we własnym miejscu zamieszkania. Wyniki pokazują ciekawy paradoks naszych czasów: czujemy się bezpiecznie, ale jednocześnie coraz częściej musimy uważać nie tylko na kieszonkowca czy włamywacza, lecz także na fałszywy link, telefon „z banku” albo internetową ofertę, która jest jak błyszczące jabłko w baśni braci Grimm — wygląda kusząco, ale może być zatrute.</p><p>Z badania wynika, że <strong>17 proc. Polaków w ciągu ostatnich pięciu lat padło ofiarą jakiegoś przestępstwa</strong>. Najczęściej wskazywano kradzież — dotknęła ona 10 proc. respondentów. Włamania do domu, mieszkania lub innej nieruchomości doświadczyło 4 proc. badanych. Po 1 proc. ankietowanych zadeklarowało, że padło ofiarą pobicia albo napadu i rabunku. Kolejne 6 proc. mówiło o „innych” przestępstwach, wśród których CBOS odnotował przede wszystkim różnego rodzaju oszustwa.</p><p>To ważna zmiana. Dawniej wyobraźnia społeczna kojarzyła przestępstwo głównie z ciemną bramą, wybitym oknem, szarpniętą torebką. Dziś równie często zaczyna się ono od SMS-a, rozmowy telefonicznej, fałszywej strony płatności lub zakupów przez internet, które nigdy nie zostaną zrealizowane.</p><p>CBOS przypomina, że w długiej perspektywie Polska stała się krajem bezpieczniejszym niż na początku XXI wieku, kiedy wskaźniki przestępczości były wyższe. Jednocześnie od 2024 roku lekko wzrosła liczba deklarowanych kradzieży — z 8 do 10 proc. — oraz „innych” przestępstw, w tym prawdopodobnie oszustw. W badaniu CBOS z 2025 roku wskazywano 15 proc. osób deklarujących doświadczenie przestępstwa, więc tegoroczne 17 proc. oznacza wzrost o 2 punkty procentowe.</p><h2><strong>Najbezpieczniej czujemy się u siebie</strong></h2><p>Najmocniejszy wynik dotyczy miejsca zamieszkania. <strong>Aż 97 proc. Polaków deklaruje, że czuje się bezpiecznie w swojej najbliższej okolicy</strong>, przy czym ponad połowa mówi o tym zdecydowanie. Tylko 2 proc. badanych stwierdza, że nie czuje się bezpiecznie tam, gdzie mieszka.</p><p>To wynik, który dobrze koresponduje z lokalnym doświadczeniem wielu mieszkańców mniejszych i średnich miast. Tomaszów Mazowiecki, Spała, Inowłódz, Ujazd czy Lubochnia nie są anonimową metropolią z kadru noir, gdzie każdy przechodzień znika w tłumie. Tu wiele rzeczy dzieje się „po sąsiedzku”: ktoś widzi obcy samochód pod posesją, ktoś ostrzega rodzinę przed podejrzanym telefonem, ktoś udostępnia komunikat policji w lokalnej grupie.</p><p>Ale właśnie dlatego lokalna czujność ma znaczenie. Przestępcy coraz częściej nie muszą znać ulic i osiedli. Wystarczy im numer telefonu, adres e-mail, konto w serwisie aukcyjnym albo chwila nieuwagi.</p><h2><strong>Oszustwa: przestępstwo, które wchodzi przez telefon</strong></h2><p>Tomaszowska policja i lokalne instytucje regularnie przypominają mieszkańcom o oszustwach metodą „na legendę”. Chodzi o sytuacje, w których sprawcy podszywają się pod członka rodziny, policjanta, pracownika banku, funkcjonariusza CBŚP, listonosza czy przedstawiciela instytucji publicznej. Mechanizm jest zawsze podobny: presja czasu, silne emocje i próba wymuszenia szybkiej decyzji. W komunikacie publikowanym lokalnie w kwietniu 2026 roku ostrzegano, że przestępcy wykorzystują zaufanie i lęk ofiar, często próbując skłonić je do przekazania pieniędzy, kosztowności albo danych bankowych.</p><p>Podobny problem dotyczy zakupów internetowych. NaszTomaszow.pl, przypominał w kwietniu, że wraz z rosnącą popularnością zakupów online rośnie aktywność oszustów. Policja zaleca sprawdzanie sprzedawcy, ostrożność wobec podejrzanie niskich cen, korzystanie z bezpiecznych płatności oraz zachowywanie potwierdzeń transakcji.</p><p>To już nie jest margines. To codzienność. Fałszywy sklep, SMS o dopłacie do paczki, telefon od rzekomego konsultanta banku, link prowadzący do strony łudząco podobnej do znanej platformy — współczesny złodziej nie zawsze ma łom. Czasem ma dobrze napisany scenariusz rozmowy.</p><h2><strong>Co mówi prawo? Kradzież, włamanie, oszustwo i rozbój</strong></h2><p>Warto pamiętać, że za tymi statystykami stoją konkretne przepisy Kodeksu karnego. <strong>Kradzież</strong> jest opisana w art. 278 k.k. i w typie podstawowym zagrożona jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.</p><p><strong>Kradzież z włamaniem</strong> to już art. 279 k.k., a <strong>rozbój</strong> — art. 280 k.k. Ten ostatni dotyczy sytuacji, gdy sprawca kradnie, używając przemocy, grożąc jej natychmiastowym użyciem albo doprowadzając człowieka do stanu bezbronności; w typie podstawowym grozi za to kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.</p><p>W przypadku oszustw kluczowy jest art. 286 k.k., czyli doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd, wyzyskanie błędu lub niezdolności do należytego pojmowania sytuacji. W praktyce to właśnie ten przepis często pojawia się przy sprawach związanych z wyłudzeniami, fałszywymi transakcjami, fikcyjnymi ofertami i manipulacją finansową.</p><h2><strong>Bezpieczeństwo to nie tylko policja. To także sąsiedzka pamięć</strong></h2><p>Badanie CBOS przynosi więc dwie wiadomości. Pierwsza jest dobra: Polacy, także w swoich miejscowościach, generalnie czują się bezpiecznie. Druga brzmi jak ostrzeżenie z filmu Hitchcocka: napięcie nie znika, tylko zmienia scenografię.</p><p>Dawniej zagrożenie częściej miało twarz włamywacza. Dziś może mieć głos spokojnego „konsultanta”, logo banku w fałszywej wiadomości albo reklamę produktu za pół ceny. Dlatego bezpieczeństwo nie kończy się na patrolach, monitoringu i statystykach. Zaczyna się także przy kuchennym stole, gdy ktoś powie babci: „Policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy”. Zaczyna się w rozmowie z nastolatkiem, który sprzedaje coś przez internet. Zaczyna się w momencie, gdy nie klikamy odruchowo w link, choć wiadomość wygląda znajomo.</p><p>W lokalnej społeczności działa zasada prosta jak refren starej piosenki: im więcej wiemy, tym trudniej nas oszukać.</p><blockquote><h2><strong>Warto zapamiętać</strong></h2><p>Jeżeli ktoś dzwoni i żąda pieniędzy, danych logowania, kodów BLIK, zaciągnięcia kredytu albo przekazania kosztowności — należy przerwać rozmowę i skontaktować się z policją pod numerem 112. Tomaszowska policja przypomina, że funkcjonariusze nie proszą telefonicznie o udział w tajnych akcjach i nie żądają przekazywania pieniędzy.</p></blockquote> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Co szósty Polak nie wie, co zrobić po kradzieży PESEL. Młodzi bardziej bezradni niż seniorzy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55231,co-szosty-polak-nie-wie-co-zrobic-po-kradziezy-pesel-mlodzi-bardziej-bezradni-niz-seniorzy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55231,co-szosty-polak-nie-wie-co-zrobic-po-kradziezy-pesel-mlodzi-bardziej-bezradni-niz-seniorzy</guid>
            <pubDate>Fri, 22 May 2026 10:05:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-co-szosty-polak-nie-wie-co-zrobic-po-kradziezy-pesel-mlodzi-bardziej-bezradni-niz-seniorzy-1779437680.png</url>
                        <title>Co szósty Polak nie wie, co zrobić po kradzieży PESEL. Młodzi bardziej bezradni niż seniorzy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55231,co-szosty-polak-nie-wie-co-zrobic-po-kradziezy-pesel-mlodzi-bardziej-bezradni-niz-seniorzy</link>
                    </image><description>Numer PESEL bywa dziś jak cyfrowy odcisk palca — krótki ciąg cyfr, który może otworzyć komuś drogę do kredytu, pożyczki, fałszywej umowy albo podszycia się pod naszą tożsamość. Z najnowszego badania ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów wynika, że 16 procent Polaków nie wie, jak zareagować w przypadku kradzieży lub wyłudzenia numeru PESEL. Najbardziej zaskakuje jednak nie sama skala niewiedzy, lecz to, kto najczęściej ją deklaruje: młodzi dorośli.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Cyfrowy świat, analogowa bezradność</strong></h2><p>Badanie „Czy Polacy boją się kradzieży numeru PESEL” pokazuje, że <strong>63 procent ankietowanych obawia się kradzieży lub wyłudzenia PESEL-u</strong>. Częściej taki lęk deklarują kobiety — 67 procent — niż mężczyźni, wśród których odsetek ten wynosi 60 procent.</p><p>Jednocześnie <strong>co szósty badany przyznaje, że nie wiedziałby, co zrobić, gdyby jego numer PESEL został skradziony lub wykorzystany przez oszustów</strong>. Największy odsetek takich odpowiedzi odnotowano wśród osób w wieku 18–24 lata. Aż <strong>40 procent przedstawicieli pokolenia Z</strong> zadeklarowało brak wiedzy o właściwej reakcji. Dla porównania, wśród osób powyżej 65. roku życia było to 19 procent.</p><p>To paradoks epoki smartfona. Pokolenie, które z internetem dorastało jak z naturalnym środowiskiem, bywa szybkie w aplikacjach, ale bezradne wobec realnych konsekwencji kradzieży danych. Jak w dobrym thrillerze technologicznym — zagrożenie nie musi przyjść nocą przez wybite okno. Wystarczy jeden wyciek, fałszywy link, rozmowa z „konsultantem banku” albo zbyt pochopnie przesłany skan dokumentu.</p><p>Ekspert serwisu ChronPESEL.pl Bartłomiej Drozd, cytowany w informacji prasowej, ocenił, że samo obycie z technologią czy posiadanie dyplomu nie gwarantuje praktycznej wiedzy o ochronie danych osobowych. Zwrócił uwagę, że młodzi ludzie świetnie poruszają się w internecie, ale często nie wiedzą, jakie konsekwencje może mieć kradzież PESEL-u i jak należy wtedy postąpić.</p><h2><strong>Czego boją się Polacy? Kredytu na cudze dane</strong></h2><p>Wśród osób obawiających się konsekwencji kradzieży PESEL-u <strong>83 procent wskazuje ryzyko zaciągnięcia kredytu lub pożyczki na ich dane</strong>. Ten lęk częściej deklarują kobiety — 88 procent — niż mężczyźni, wśród których taką odpowiedź wskazało 78 procent.</p><p><strong>70 procent ankietowanych boi się podszycia pod ich tożsamość</strong>, na przykład poprzez wysyłanie fałszywych wezwań do zapłaty. <strong>58 procent obawia się sprzedaży skradzionego PESEL-u na czarnym rynku</strong>, 54 procent — rejestracji telefonu lub karty SIM na ich dane, a 43 procent — założenia firmy z użyciem ich numeru PESEL.</p><p>To nie są abstrakcyjne scenariusze. W praktyce poszkodowany człowiek często dowiaduje się o problemie dopiero wtedy, gdy przychodzi wezwanie do zapłaty, informacja z banku, windykacja albo pismo z instytucji, z którą nigdy nie zawierał umowy. Wtedy zaczyna się nerwowy marsz po śladach: bank, policja, urząd, operator, czasem sąd. Trochę jak w „Procesie” Kafki — tylko zamiast tajemniczego oskarżenia mamy algorytmy, rejestry i formularze.</p><h2><strong>Co zrobić, gdy PESEL mógł zostać skradziony?</strong></h2><p>Najważniejsza zasada brzmi: <strong>działać natychmiast</strong>. Od 1 czerwca 2024 roku banki i inne instytucje finansowe mają obowiązek sprawdzać, czy numer PESEL jest zastrzeżony przy zawieraniu m.in. umowy kredytu lub pożyczki. Obowiązek weryfikacji obejmuje także wskazane czynności u notariuszy oraz wybrane usługi telekomunikacyjne.</p><p>W praktyce osoba, która podejrzewa kradzież lub wyłudzenie danych, powinna:</p><ol><li><strong>zastrzec numer PESEL</strong> — w aplikacji mObywatel, przez serwis gov.pl albo osobiście w urzędzie gminy;</li><li><strong>zgłosić sprawę na policję</strong>, zwłaszcza gdy doszło do wykorzystania danych;</li><li><strong>poinformować bank</strong> i sprawdzić, czy nie pojawiły się podejrzane wnioski kredytowe;</li><li><strong>monitorować historię kredytową</strong> oraz korespondencję z instytucji finansowych;</li><li><strong>rozważyć zgłoszenie naruszenia do UODO</strong>, szczególnie gdy wiadomo, że dane wyciekły z konkretnej instytucji lub firmy;</li><li><strong>wymienić dokument tożsamości</strong>, jeżeli utracono dowód osobisty albo jego skan trafił w niepowołane ręce.</li></ol><p>Rządowy serwis gov.pl wskazuje, że numer PESEL można zastrzec lub cofnąć zastrzeżenie bezpłatnie przez internet albo w urzędzie. Cofnięcie zastrzeżenia może być potrzebne wtedy, gdy obywatel sam chce zawrzeć umowę kredytową lub załatwić czynność, przy której instytucja musi sprawdzić rejestr zastrzeżeń.</p><h2><strong>Prawo: podszywanie się pod inną osobę może być przestępstwem</strong></h2><p>Kradzież tożsamości nie jest tylko „incydentem w internecie”. Polski <strong>Kodeks karny w art. 190a § 2</strong> przewiduje odpowiedzialność za podszywanie się pod inną osobę i wykorzystanie jej danych osobowych lub innych danych identyfikujących, jeżeli wyrządza to szkodę majątkową lub osobistą. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności.</p><p>Warto pamiętać także o wymiarze ochrony danych osobowych. Urząd Ochrony Danych Osobowych podkreślał, że możliwość zastrzeżenia PESEL-u jest ważnym krokiem w ograniczaniu nadużyć, ale nie zastępuje ostrożności w codziennym obrocie danymi.</p><h2><strong>Lokalnie: problem dotyczy także mieszkańców Tomaszowa i powiatu</strong></h2><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, Spały, Inowłodza, Ujazdu, Rokicin, Rzeczycy, Lubochni czy Będkowa to nie jest temat z odległych centrów finansowych. Każdy, kto robi zakupy online, korzysta z bankowości elektronicznej, wysyła dokumenty do rekrutacji, podpisuje umowę abonamentową albo odbiera telefon od „konsultanta”, może stać się celem próby wyłudzenia danych.</p><p>W lokalnym wymiarze szczególnie ważna jest edukacja: w szkołach ponadpodstawowych, na uczelniach, w klubach seniora, bibliotekach, domach kultury i urzędach. Bo cyberbezpieczeństwo nie zaczyna się od wielkich systemów informatycznych. Zaczyna się od prostego pytania: <strong>czy wiem, co zrobić, gdy ktoś ukradnie moje dane?</strong></p><p>Badanie pokazuje, że wielu Polaków zna podstawowe działania. Po 69 procent respondentów wskazało <strong>zastrzeżenie PESEL-u w urzędzie lub aplikacji mObywatel</strong> oraz <strong>zgłoszenie sprawy na policję</strong>. 58 procent poinformowałoby bank, 36 procent zgłosiłoby zdarzenie do UODO, a 25 procent wymieniłoby dokumenty tożsamości.</p><p>Niepokoi jednak to, że tylko <strong>33 procent badanych deklaruje monitorowanie PESEL-u i historii kredytowej jeszcze przed wystąpieniem incydentu</strong>. Najczęściej gotowość do takiego działania wskazują młodzi z pokolenia Z — 47 procent — oraz osoby z wyższym wykształceniem — 42 procent. Najrzadziej seniorzy powyżej 65. roku życia — 24 procent.</p><h2><strong>Nie czekać na alarm</strong></h2><p>W świecie, w którym dane osobowe krążą szybciej niż plotka na dworcu, PESEL nie powinien być traktowany jak zwykły numer w formularzu. To element tożsamości, który — raz przejęty — może uruchomić całą lawinę problemów.</p><p>Dlatego najrozsądniejsze działanie nie zaczyna się po kradzieży. Zaczyna się wcześniej: od ostrożności wobec fałszywych linków, niewysyłania skanów dokumentów bez potrzeby, regularnego sprawdzania bankowości, zastrzeżenia PESEL-u wtedy, gdy nie planujemy zawierać umów kredytowych, oraz rozmowy z bliskimi — szczególnie z tymi, którzy albo ufają technologii za bardzo, albo boją się jej tak bardzo, że nie wiedzą, gdzie szukać pomocy.</p><p>Badanie „Czy Polacy boją się kradzieży numeru PESEL” zostało przeprowadzone przez Imas International na zlecenie ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów w kwietniu 2026 roku techniką CAWI na próbie 1011 Polaków w wieku 18–74 lata.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tomaszów Mazowiecki dołoży 100 tys. zł do zakupu nowego wozu z drabiną dla strażaków]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55179,tomaszow-mazowiecki-dolozy-100-tys-zl-do-zakupu-nowego-wozu-z-drabina-dla-strazakow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55179,tomaszow-mazowiecki-dolozy-100-tys-zl-do-zakupu-nowego-wozu-z-drabina-dla-strazakow</guid>
            <pubDate>Mon, 18 May 2026 20:23:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-tomaszow-mazowiecki-dolozy-100-tys-zl-do-zakupu-nowego-wozu-z-drabina-dla-strazakow-1779130308.png</url>
                        <title>Tomaszów Mazowiecki dołoży 100 tys. zł do zakupu nowego wozu z drabiną dla strażaków</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55179,tomaszow-mazowiecki-dolozy-100-tys-zl-do-zakupu-nowego-wozu-z-drabina-dla-strazakow</link>
                    </image><description>Miasto wesprze zakup specjalistycznego samochodu dla tomaszowskiej straży pożarnej. Dofinansowanie w wysokości 100 tysięcy złotych ma pomóc w pozyskaniu pojazdu z drabiną mechaniczną, który zwiększy możliwości działań ratowniczych w mieście i powiecie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Miasto uruchamia wsparcie dla straży pożarnej</h2><p>Tomaszów Mazowiecki przekaże <strong>100 tysięcy złotych dofinansowania</strong> na rzecz Wojewódzkiego Funduszu Wsparcia Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi. Środki mają zostać przeznaczone przez Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Tomaszowie Mazowieckim na zakup specjalistycznego samochodu wyposażonego w drabinę mechaniczną.</p><p>Jak wynika z przekazanych informacji, stosowna umowa została podpisana przez prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego Marcina Witko oraz starszego brygadiera Marcina Dulasa, Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi. Przy podpisaniu dokumentu obecny był także brygadier Mariusz Kawnik, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Tomaszowie Mazowieckim.</p><h2>Nowy pojazd ma zwiększyć możliwości operacyjne</h2><p>Zakup samochodu z drabiną mechaniczną ma istotne znaczenie dla codziennej pracy strażaków. Tego typu sprzęt jest szczególnie przydatny podczas akcji prowadzonych <strong>na wysokościach oraz w trudno dostępnych miejscach</strong>, gdzie liczy się nie tylko czas dojazdu, ale także sprawne dotarcie do osób potrzebujących pomocy.</p><p>Nowoczesny pojazd może usprawnić działania ratowniczo-gaśnicze zarówno podczas pożarów, jak i innych zdarzeń wymagających użycia specjalistycznego wyposażenia. W praktyce oznacza to większą skuteczność interwencji oraz poprawę poziomu bezpieczeństwa mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i całego powiatu.</p><h2>Istotna inwestycja, ale szczegóły techniczne jeszcze przed strażą</h2><p>Na obecnym etapie nie podano jeszcze parametrów technicznych planowanego samochodu, w tym długości drabiny. Z informacji przekazanych publicznie wynika, że <strong>szczegółowe wymagania dotyczące pojazdu ustala Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej</strong>. To oznacza, że ostateczna specyfikacja ma odpowiadać realnym potrzebom lokalnych jednostek i charakterowi prowadzonych działań.</p><p>Nie podano również, jaki będzie dalszy los obecnie użytkowanej drabiny znajdującej się w zasobach straży pożarnej. Na te pytania mieszkańcy zapewne będą oczekiwać odpowiedzi w kolejnych etapach procedury zakupu.</p><h2>Bezpieczeństwo jako stały element lokalnej polityki</h2><p>Wsparcie dla służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mieszkańców zostało przedstawione jako jeden z ważnych priorytetów władz miasta. W realiach samorządowych takie decyzje mają znaczenie nie tylko symboliczne, ale przede wszystkim praktyczne, bo przekładają się na wyposażenie formacji, które reagują w sytuacjach zagrożenia życia, zdrowia i mienia.</p><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego informacja o miejskim wsparciu oznacza, że samorząd angażuje się w poprawę zaplecza ratowniczego. Jeśli procedura zakończy się zgodnie z planem, tomaszowscy strażacy zyskają narzędzie, które może okazać się kluczowe podczas najbardziej wymagających interwencji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tomaszów policyjny w liczbach. Mniej klasycznej przestępczości, więcej gospodarczych spraw i wciąż zbyt dużo dramatów na drogach]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55151,tomaszow-policyjny-w-liczbach-mniej-klasycznej-przestepczosci-wiecej-gospodarczych-spraw-i-wciaz-zbyt-duzo-dramatow-na-d</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55151,tomaszow-policyjny-w-liczbach-mniej-klasycznej-przestepczosci-wiecej-gospodarczych-spraw-i-wciaz-zbyt-duzo-dramatow-na-d</guid>
            <pubDate>Sun, 17 May 2026 10:38:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-tomaszow-policyjny-w-liczbach-mniej-klasycznej-przestepczosci-wiecej-gospodarczych-spraw-i-wciaz-z-1779007289.png</url>
                        <title>Tomaszów policyjny w liczbach. Mniej klasycznej przestępczości, więcej gospodarczych spraw i wciąż zbyt dużo dramatów na drogach</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55151,tomaszow-policyjny-w-liczbach-mniej-klasycznej-przestepczosci-wiecej-gospodarczych-spraw-i-wciaz-zbyt-duzo-dramatow-na-d</link>
                    </image><description>Sprawozdanie policji za 2025 rok pokazuje powiat tomaszowski jak mapę napięć: od cyberprzestępczości i przemocy domowej po wypadki, pijanych kierowców i tysiące interwencji</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Rok 2025 w policyjnych statystykach powiatu tomaszowskiego nie wygląda jak czarno-biały kadr z kroniki kryminalnej. To raczej wielowarstwowy obraz miasta i gmin: trochę mniej tradycyjnych przestępstw kryminalnych, ogromny wzrost spraw gospodarczych, setki procedur dotyczących przemocy domowej i ponad tysiąc zdarzeń drogowych. Z jednej strony liczby pokazują skuteczność służb, z drugiej — przypominają, że <strong>bezpieczeństwo w Tomaszowie Mazowieckim i powiecie tomaszowskim</strong> nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy na sygnale rusza radiowóz. Zaczyna się wcześniej: na drodze, w domu, w internecie, pod sklepem, na plaży nad Zalewem Sulejowskim i w sąsiedzkim telefonie na numer alarmowy.</p><p>Tak wynika ze <strong>sprawozdania z działalności Komendanta Powiatowego Policji w Tomaszowie Mazowieckim za 2025 rok</strong>, przekazanego samorządowi powiatowemu. Dokument obejmuje zarówno dane z całego powiatu, jak i informacje z komisariatów w Rokicinach i Czerniewicach oraz szczegółową analizę bezpieczeństwa w ruchu drogowym.</p><h2>Policja w powiecie: ponad 230 funkcjonariuszy i trzy główne obszary działania</h2><p>Według sprawozdania, w 2025 roku w strukturach tomaszowskiej policji funkcjonowało <strong>236 policjantów</strong> przy stanie etatowym 237 oraz pracownicy cywilni policji. Największą część sił stanowiła oczywiście <strong>Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim</strong>, ale ważną rolę w codziennym bezpieczeństwie pełniły także komisariaty w Czerniewicach i Rokicinach. To one obsługują rozległe, często wiejskie obszary powiatu — miejsca, gdzie dojazd patrolu, znajomość lokalnej społeczności i praca dzielnicowego bywają równie ważne jak statystyka wykrywalności.</p><p>Na mapie policyjnej powiatu wyraźnie widać podział odpowiedzialności: Tomaszów Mazowiecki jako centrum największej liczby zgłoszeń i zdarzeń, a obok niego gminy, w których problemy często mają inny charakter — więcej zdarzeń drogowych na trasach przelotowych, więcej interwencji rodzinnych, więcej zgłoszeń dotyczących porządku publicznego, alkoholu, sąsiedzkich konfliktów czy sezonowego ruchu turystycznego.</p><h2>Ogromny skok w przestępczości gospodarczej</h2><p>Najbardziej uderzająca liczba w raporcie dotyczy ogólnej liczby przestępstw stwierdzonych. W 2025 roku na terenie działania KPP w Tomaszowie Mazowieckim odnotowano <strong>16 780 przestępstw stwierdzonych</strong>, podczas gdy rok wcześniej było ich 2366. Nie oznacza to jednak, że powiat nagle zamienił się w kryminalną metropolię rodem z filmu noir. Decydujący wpływ na ten wynik miały <strong>przestępstwa gospodarcze</strong>, których liczba wzrosła z 1026 w 2024 roku do <strong>15 440 w 2025 roku</strong>.</p><p>To bardzo ważne rozróżnienie. W powszechnej wyobraźni przestępczość kojarzy się z włamaniem, bójką, kradzieżą samochodu albo napadem. Tymczasem współczesna przestępczość coraz częściej ma twarz formularza, przelewu, fikcyjnej faktury, wyłudzenia, internetowego oszustwa albo mechanizmu, którego ofiara długo nawet nie dostrzega. <strong>Przestępstwa gospodarcze w powiecie tomaszowskim</strong> stały się w 2025 roku statystycznym ciężarem całego raportu.</p><p>Jednocześnie w klasycznej kategorii przestępstw kryminalnych widać spadek. Liczba przestępstw kryminalnych stwierdzonych wyniosła <strong>858</strong>, wobec 956 rok wcześniej. Spadła także liczba czynów popełnianych przez nieletnich — z 26 w 2024 roku do <strong>15 w 2025 roku</strong>. To dane, które wymagają spokojnego czytania: mniej brutalnej i ulicznej przestępczości nie znaczy, że mieszkańcy mogą odetchnąć bezwarunkowo. Znaczy raczej, że ciężar zagrożeń przesuwa się w inne miejsca.</p><h2>Sklepy, włamania, narkotyki i nietrzeźwi kierowcy</h2><p>Raport pokazuje, że w 2025 roku wzrosła liczba spraw dotyczących kradzieży sklepowych — z 35 w 2024 roku do <strong>55 w 2025 roku</strong>. Policja wskazuje przy tym wysoką wykrywalność w tej kategorii. W przypadku kradzieży z włamaniem odnotowano <strong>81 zdarzeń</strong>, wobec 156 w 2024 roku, co oznacza spadek. Mniej było także postępowań dotyczących narkotyków — <strong>97 przypadków</strong> wobec 112 rok wcześniej.</p><p>Niepokojąco brzmi natomiast informacja o nietrzeźwych kierujących. W kategorii prowadzenia pojazdu przez osobę w stanie nietrzeźwości liczba stwierdzonych przestępstw wzrosła do <strong>146</strong>, podczas gdy w 2024 roku było ich 124. To nie jest sucha statystyka. To 146 sytuacji, w których ktoś po alkoholu lub w stanie nietrzeźwości zdecydował się usiąść za kierownicą. Każda taka decyzja mogła zamienić zwykłą drogę do domu w tragedię.</p><h2>Ponad 18 tysięcy interwencji. Codzienność patrolu wygląda inaczej niż w serialu</h2><p>W 2025 roku funkcjonariusze służby patrolowo-interwencyjnej i dzielnicowi przeprowadzili <strong>18 304 interwencje</strong>. Rok wcześniej było ich 17 263. Zatrzymano na gorącym uczynku <strong>202 osoby</strong>, doprowadzono setki osób, ujawniano poszukiwanych, zabezpieczano imprezy masowe i lokalne wydarzenia. To codzienna, mało filmowa warstwa policyjnej pracy.</p><p>W serialach kryminalnych wszystko prowadzi do wielkiego finału: przesłuchanie, pościg, odkrycie sprawcy. W prawdziwym powiecie finałem bywa często uciszenie awantury domowej, doprowadzenie osoby nietrzeźwej, rozmowa z agresywnym sąsiadem, kontrola kąpieliska, zabezpieczenie meczu albo patrol w miejscu wskazanym przez mieszkańców na mapie zagrożeń.</p><p>Szczególnie ważne były działania nad wodą. W sezonie turystycznym policjanci patrolowali rejon <strong>Zalewu Sulejowskiego</strong>, współpracując m.in. z WOPR i innymi służbami. W raporcie odnotowano m.in. kontrole kąpielisk, interwencje na wodzie i terenach przywodnych oraz działania związane z bezpieczeństwem osób wypoczywających nad zalewem. W powiecie, gdzie letni ruch turystyczny potrafi zmienić spokojną okolicę w zatłoczoną przestrzeń wypoczynku, to jedna z kluczowych części policyjnej pracy.</p><h2>Przemoc domowa: 250 Niebieskich Kart</h2><p>Jednym z najważniejszych, a zarazem najtrudniejszych fragmentów raportu jest część dotycząca przemocy w rodzinie. W 2025 roku policjanci sporządzili <strong>250 formularzy „Niebieska Karta – A”</strong>. W dokumencie wykazano zarówno osoby dorosłe dotknięte przemocą, jak i małoletnich, wobec których zachodziło podejrzenie, że są ofiarami przemocy domowej.</p><p>To liczby, za którymi nie ma anonimowej masy. Są konkretne mieszkania, konkretne dzieci, konkretne kobiety i mężczyźni, konkretne telefony po pomoc. <strong>Przemoc domowa w powiecie tomaszowskim</strong> pozostaje jednym z tych zjawisk, które rzadko krzyczą publicznie. Częściej sączy się za ścianą: w ciszy klatki schodowej, w spojrzeniu dziecka w szkole, w wycofaniu sąsiadki, która „przewróciła się na schodach” po raz trzeci w roku.</p><p>Policja wskazuje, że działania w tym zakresie obejmowały nie tylko interwencje, ale też profilaktykę, współpracę z instytucjami pomocowymi i procedury służące ochronie osób dotkniętych przemocą. Warto przypomnieć, że przemoc domowa nie jest „sprawą rodzinną”. Jest sprawą publiczną, społeczną i prawną.</p><h2>Dzieci i młodzież: alkohol, narkotyki, profilaktyka</h2><p>W części dotyczącej bezpieczeństwa dzieci i młodzieży raport odnotowuje m.in. <strong>37 nieletnich będących pod wpływem alkoholu</strong>. Policjanci prowadzili działania profilaktyczne, spotkania w szkołach, rozmowy z rodzicami i nauczycielami, kontrole miejsc sprzedaży alkoholu oraz działania związane z narkomanią. Ujawniono także przypadki posiadania środków odurzających przez nieletnich.</p><p>Ten fragment sprawozdania brzmi jak przypomnienie starej prawdy, którą literatura i kino powtarzają od dekad: młodzież nie dorasta w próżni. Dorasta w świecie dorosłych, ich nawyków, ich milczenia, ich przyzwolenia i ich braku czasu. <strong>Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w Tomaszowie Mazowieckim</strong> nie zależy wyłącznie od patrolu pod szkołą. Zależy też od rodziców, nauczycieli, sprzedawców, sąsiadów i lokalnych instytucji.</p><h2>Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa: mieszkańcy zgłaszali ponad tysiąc razy</h2><p>W 2025 roku mieszkańcy korzystali również z <strong>Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa</strong>. Według raportu odnotowano <strong>1121 zgłoszeń</strong>, z czego <strong>310 potwierdzono</strong>, a zdecydowaną większość potwierdzonych zagrożeń wyeliminowano. Najczęściej zgłaszane problemy dotyczyły m.in. nieprawidłowego parkowania, przekraczania prędkości, spożywania alkoholu w miejscach niedozwolonych i infrastruktury drogowej.</p><p>To narzędzie jest czymś w rodzaju obywatelskiego sejsmografu. Nie zastępuje numeru alarmowego, ale pokazuje, gdzie mieszkańców coś uwiera. Gdzie notorycznie ktoś parkuje na przejściu, gdzie kierowcy wciskają gaz, gdzie wieczorami gromadzą się osoby pijące alkohol, gdzie droga staje się pułapką. W tym sensie <strong>Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa w powiecie tomaszowskim</strong> jest nie tylko policyjnym formularzem, ale także zapisem lokalnych lęków i frustracji.</p><h2>Samorządy dopłaciły ponad 274 tysiące złotych</h2><p>Z raportu wynika, że jednostki samorządu terytorialnego przekazały na rzecz policji łącznie <strong>274 608,48 zł</strong>. Największą kwotę przekazało <strong>Miasto Tomaszów Mazowiecki — 89 783,10 zł</strong>. Środki przeznaczono m.in. na zakup pojazdów służbowych, służby ponadnormatywne oraz wyposażenie i sprzęt informatyczny.</p><p>To pieniądze, które nie brzmią spektakularnie w skali dużych budżetów, ale w praktyce mogą oznaczać dodatkowy patrol, sprawniejszy sprzęt, lepszą reakcję lub możliwość zabezpieczenia lokalnych wydarzeń. <strong>Dofinansowanie policji przez samorządy powiatu tomaszowskiego</strong> pokazuje też, że bezpieczeństwo nie jest wyłącznie zadaniem jednej instytucji. To wspólna inwestycja: państwa, powiatu, miasta i gmin.</p><h2>Drogi: mniej wypadków i ofiar, ale więcej kolizji</h2><p>Najbardziej dramatyczną częścią każdego policyjnego raportu są drogi. W 2025 roku na terenie działania KPP Tomaszów Mazowiecki odnotowano <strong>104 wypadki drogowe</strong>, w których <strong>7 osób zginęło</strong>, a <strong>133 zostały ranne</strong>. Doszło także do <strong>966 kolizji drogowych</strong>. Łącznie daje to <strong>1070 zdarzeń drogowych</strong>.</p><p>W porównaniu z 2024 rokiem spadła liczba wypadków, zabitych i rannych. Policja wskazuje spadek liczby wypadków o <strong>41,6 proc.</strong>, liczby ofiar śmiertelnych o <strong>40 proc.</strong> i liczby rannych o <strong>39 proc.</strong> Jednocześnie wzrosła liczba kolizji — o około <strong>7 proc.</strong>. Innymi słowy: ciężkich tragedii było mniej, ale drogowych stłuczek, zderzeń i niebezpiecznych sytuacji wciąż nie brakuje.</p><p>W raporcie wskazano, że najwięcej zdarzeń drogowych w układzie miesięcznym odnotowano m.in. w czerwcu i październiku. W układzie tygodniowym szczególnie obciążone były dni robocze, a w analizie godzinowej wyraźnie widać koncentrację zdarzeń w porach największego ruchu. To logiczne, ale warte podkreślenia: największe zagrożenie często nie pojawia się w filmowej scenerii nocnego pościgu, lecz w zwykłym, codziennym chaosie — rano, po pracy, w piątek, na trasie, którą „znamy na pamięć”.</p><h2>Najczęstsze przyczyny: wymuszenia, prędkość i niezachowanie odstępu</h2><p>Wśród przyczyn zdarzeń drogowych raport wskazuje przede wszystkim <strong>nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu</strong>, <strong>niedostosowanie prędkości do warunków ruchu</strong> oraz <strong>niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami</strong>. To katalog grzechów tak powszechnych, że aż banalnych. A przecież właśnie z takich banałów rodzą się tragedie.</p><p>Nie trzeba być piratem drogowym z filmu sensacyjnego. Czasem wystarczy chwila nieuwagi, telefon w dłoni, pośpiech, przekonanie „jeszcze zdążę”, wjazd na skrzyżowanie o sekundę za późno albo odległość od poprzedzającego auta krótsza niż zdrowy rozsądek. <strong>Wypadki drogowe w powiecie tomaszowskim</strong> są więc także opowieścią o codziennych nawykach kierowców.</p><p>Szczególnie niepokojące są dane dotyczące użytkowników niechronionych. W 2025 roku wśród ofiar śmiertelnych znaleźli się piesi oraz użytkownicy samochodów osobowych. Pieszy, rowerzysta czy motocyklista nie ma karoserii, poduszki powietrznej i strefy zgniotu. Ma ciało. Dlatego każda statystyka z tej kategorii powinna działać jak zimny prysznic.</p><h2>Czerniewice i Rokiciny: lokalne komisariaty na pierwszej linii</h2><p>Osobne części dokumentu dotyczą komisariatów w Rokicinach i Czerniewicach. W Rokicinach w 2025 roku wszczęto <strong>260 postępowań przygotowawczych</strong>, przeprowadzono <strong>1326 interwencji</strong>, a także odnotowano <strong>35 Niebieskich Kart</strong>. Na terenie działania tego komisariatu doszło do <strong>26 wypadków</strong>, w których zginęły 3 osoby, a 35 zostało rannych. Odnotowano również 138 kolizji.</p><p>Komisariat w Czerniewicach obejmuje rozległy obszar pięciu gmin. W 2025 roku wszczęto tam <strong>208 postępowań przygotowawczych</strong>, przeprowadzono <strong>1185 interwencji</strong> i sporządzono <strong>63 Niebieskie Karty</strong>. Raport wskazuje też na wysoką wykrywalność w wybranych kategoriach przestępstw oraz szczegółowo analizuje zagrożenia w poszczególnych gminach.</p><p>Te dane są ważne, bo pokazują, że <strong>bezpieczeństwo w gminach powiatu tomaszowskiego</strong> ma lokalne odcienie. Inaczej wygląda w centrum Tomaszowa, inaczej w gminach przeciętych trasami tranzytowymi, inaczej tam, gdzie problemem są zdarzenia domowe, a inaczej tam, gdzie latem przybywa turystów.</p><h2>Co z tego wynika dla mieszkańców?</h2><p>Najprostszy wniosek byłby taki: policja pracowała, statystyki spadły tu, wzrosły tam, można zamknąć raport i wrócić do codzienności. Tyle że taki wniosek byłby zbyt wygodny.</p><p>Raport za 2025 rok pokazuje coś więcej. <strong>Bezpieczeństwo publiczne w powiecie tomaszowskim</strong> przesuwa się z ulicy do sieci, z ciemnej bramy do dokumentów i przelewów, z jednorazowych incydentów do długotrwałych problemów rodzinnych, psychologicznych i społecznych. Policja nadal musi ścigać sprawców włamań, zatrzymywać nietrzeźwych kierowców i interweniować przy awanturach. Ale równocześnie coraz mocniej wchodzi w świat profilaktyki, analizy danych, map zagrożeń, współpracy z samorządem i reagowania na problemy, które nie zawsze kończą się spektakularnym zatrzymaniem.</p><p>W powiecie tomaszowskim w 2025 roku było mniej najcięższych drogowych tragedii, ale wciąż zginęło 7 osób. Spadła liczba przestępstw kryminalnych, ale eksplodowały statystyki spraw gospodarczych. Sporządzono 250 Niebieskich Kart, co przypomina, że nie każde niebezpieczeństwo przychodzi z ulicy. Czasem mieszka za zamkniętymi drzwiami.</p><p>I może właśnie dlatego ten raport warto czytać nie jak urzędowy dokument, ale jak lokalne lustro. Nie zawsze wygodne. Nie zawsze przyjemne. Ale potrzebne.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55122,42-latek-zatrzymany-z-marihuana-narkotyki-w-samochodzie-zarzut-i-grozba-wiezienia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55122,42-latek-zatrzymany-z-marihuana-narkotyki-w-samochodzie-zarzut-i-grozba-wiezienia</guid>
            <pubDate>Fri, 15 May 2026 12:03:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-42-latek-zatrzymany-z-marihuana-narkotyki-w-samochodzie-zarzut-i-grozba-wiezienia-1778839721.png</url>
                        <title>42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55122,42-latek-zatrzymany-z-marihuana-narkotyki-w-samochodzie-zarzut-i-grozba-wiezienia</link>
                    </image><description>Tomaszów Mazowiecki znów dopisał kolejny rozdział do policyjnej kroniki narkotykowej. Tym razem nie było spektakularnej plantacji, worków z kilogramami suszu ani scen jak z „Psów” Pasikowskiego. Była zwykła ulica, samochód, policyjna kontrola i foliowa torebka z zielonym suszem. Właśnie tak najczęściej zaczynają się sprawy, które później trafiają do sądu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego z Tomaszowa Mazowieckiego zatrzymali 42-letniego mieszkańca powiatu tomaszowskiego. Policjanci, monitorując środowisko przestępcze, ustalili, że mężczyzna może posiadać środki odurzające. Został zatrzymany do kontroli drogowej na jednej z ulic miasta.</p><p>Podczas przeszukania samochodu mundurowi znaleźli foliową torebkę z zielonym suszem. Wstępne badanie wykazało, że była to marihuana. Policjanci zabezpieczyli prawie 14 gramów substancji. 42-latek został zatrzymany, przewieziony do komendy i usłyszał zarzut posiadania środków odurzających.</p><p>Za taki czyn — zgodnie z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii — grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Gdy przedmiotem sprawy jest znaczna ilość narkotyków, odpowiedzialność jest znacznie surowsza: od roku do 10 lat więzienia.</p><h2>Tomaszów zna podobne historie</h2><p>Ta sprawa nie jest wyjątkiem. Kilka dni wcześniej tomaszowska policja informowała o zatrzymaniu 30-letniego mieszkańca Tomaszowa Mazowieckiego. Kryminalni ustalili, że może posiadać narkotyki. Mężczyzna został zatrzymany na jednej z ulic miasta, a na widok policjantów miał zachowywać się nerwowo i próbować schować plecak w samochodzie. W środku znaleziono pojemnik z białym proszkiem, a kolejne substancje policjanci zabezpieczyli w jego mieszkaniu. Łącznie było to prawie 50 gramów środków odurzających; wstępne badania wskazały klofedron. 30-latek usłyszał zarzut i został objęty policyjnym dozorem.</p><p>Jeszcze mocniejszym lokalnym przykładem była sprawa z gminy Ujazd. Tomaszowscy kryminalni zatrzymali tam dwóch mężczyzn w wieku 26 i 30 lat, podejrzanych o nielegalną uprawę konopi innych niż włókniste. Policjanci zabezpieczyli 24 krzaki konopi oraz ponad 1,7 kilograma marihuany, z której — według policyjnych wyliczeń — można było przygotować nawet 1700 porcji handlowych. Czarnorynkową wartość suszu oszacowano na około 85 tysięcy złotych. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące posiadania znacznych ilości środków odurzających i uprawy konopi, za co grozi do 10 lat więzienia. Sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt.</p><p>To pokazuje różnicę między sprawami „ulicznymi”, w których chodzi o kilka czy kilkadziesiąt gramów, a sprawami, w których policja mówi już o plantacjach, porcjowaniu, pieniądzach i realnym narkobiznesie. Ale dla prawa punkt wyjścia jest ten sam: samo posiadanie narkotyków jest przestępstwem.</p><h2>Województwo łódzkie: od gramów do dziesiątek kilogramów</h2><p>Na tle województwa łódzkiego sprawa 42-latka z powiatu tomaszowskiego jest jednym z mniejszych, choć nadal poważnych epizodów. W ostatnich miesiącach policjanci w regionie ujawniali znacznie większe ilości narkotyków.</p><p>Jedna z największych spraw dotyczyła Łodzi. W czerwcu 2025 roku policjanci KWP i KMP w Łodzi w dwóch niezależnych realizacjach zabezpieczyli ponad 40 kilogramów narkotyków. W pierwszej sprawie 26-latek miał w bagażniku auta 5 kilogramów różnych narkotyków — suszu z THC, mefedronu i kokainy. Później policjanci ustalili lokal, w którym znaleźli jeszcze prawie 25 kilogramów zabronionych substancji. W drugiej realizacji ujawniono plantację konopi i ponad 10,5 kilograma marihuany.&nbsp;</p><p>Jeszcze bardziej „filmowo”, choć to przecież nie kino, wyglądała sprawa z Łasku. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, wspólnie z funkcjonariuszami z Łasku, odkryli w piwnicy domu jednorodzinnego specjalnie przystosowane pomieszczenie do uprawy konopi. Było oświetlenie, wentylacja, nawozy, 19 roślin w różnych fazach wzrostu i aż 30 kilogramów suszu przygotowanego do dalszego przetwarzania. Zabezpieczono także wagi, telefony, zgrzewarkę próżniową i blisko 45 tysięcy złotych. Zatrzymanym — 33-letniemu mężczyźnie i 32-letniej kobiecie — grozi nawet do 20 lat więzienia.</p><p>W Łowiczu policjanci zabezpieczyli prawie 1,5 kilograma amfetaminy oraz 15 gramów marihuany. Narkotyki były ukryte w różnych miejscach, część zakopano w ziemi. Czarnorynkową wartość substancji oszacowano na prawie 80 tysięcy złotych, a 50-letni mieszkaniec Łowicza trafił do tymczasowego aresztu.</p><p>W Sieradzu natomiast, według informacji z marca 2026 roku, policjanci zabezpieczyli ponad 1,8 kilograma narkotyków: prawie 950 gramów mefedronu i ponad 870 gramów marihuany. Podejrzany usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.</p><h2>Statystyka: łódzkie poniżej 4 procent spraw w kraju</h2><p>Policyjne statystyki dotyczące przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii pokazują, że w 2023 roku w Polsce stwierdzono 61 713 takich przestępstw. Wykryto 60 342 z nich, co daje wykrywalność na poziomie około 97,7 procent. W województwie łódzkim odnotowano 2207 przestępstw stwierdzonych i 2120 wykrytych, przy wykrywalności około 96 procent. Oznacza to, że łódzkie odpowiadało za około 3,6 procent wszystkich stwierdzonych w kraju przestępstw narkotykowych ujętych w tym zestawieniu. Dane pochodzą z policyjnego pliku statystycznego obejmującego lata 1999–2023.</p><p>Warto spojrzeć też na trend. W województwie łódzkim w 2019 roku stwierdzono 2065 przestępstw narkotykowych, w 2020 roku — 3039, w 2021 roku — 2320, w 2022 roku — 2231, a w 2023 roku — 2207. Po skoku z roku 2020 liczby wróciły więc bliżej poziomu sprzed kilku lat. W Polsce w tym samym czasie liczba takich przestępstw utrzymywała się na wysokim poziomie: 59 327 w 2019 roku, 59 442 w 2020 roku, 62 204 w 2021 roku, 64 013 w 2022 roku i 61 713 w 2023 roku.</p><p>Z danymi powiatowymi trzeba być ostrożnym. Bank Danych Lokalnych GUS udostępnia dane policyjne do poziomu powiatów, ale w publicznie opisanym zestawieniu chodzi o przestępstwa stwierdzone przez Policję w zakończonych postępowaniach przygotowawczych według powiatów, nie o łatwo dostępne, osobne zestawienie dla samych przestępstw narkotykowych w powiecie tomaszowskim. GUS podkreśla też, że dane pochodzą z Komendy Głównej Policji, a od 2013 roku obejmują poziom powiatów.</p><p>Dlatego dla powiatu tomaszowskiego najpewniejszym materiałem porównawczym są obecnie konkretne komunikaty KPP: zatrzymanie 42-latka z prawie 14 gramami marihuany, wcześniejsza sprawa 30-latka z prawie 50 gramami klofedronu oraz sprawa plantacji w gminie Ujazd z ponad 1,7 kilograma suszu. To nie statystyka roczna, lecz seria punktów na mapie — i każdy z nich pokazuje, że problem nie jest abstrakcją z ogólnopolskich tabel.</p><h2>Prawo nie zostawia złudzeń</h2><p>W debacie publicznej co jakiś czas wraca pytanie o marihuanę, depenalizację, leczenie uzależnień i sens karania za posiadanie niewielkich ilości. To temat polityczny, społeczny i medyczny. Ale na poziomie obowiązującego prawa odpowiedź jest prosta: posiadanie narkotyków jest w Polsce przestępstwem.</p><p>Art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje za posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych karę do 3 lat więzienia. Jeżeli chodzi o znaczną ilość, kara wzrasta od roku do 10 lat. W wypadku mniejszej wagi możliwa jest grzywna, ograniczenie wolności albo kara do roku pozbawienia wolności.</p><p>I właśnie dlatego policyjna kontrola, która zaczyna się od nerwowego zachowania kierowcy albo informacji operacyjnej, może skończyć się zarzutem karnym. Czasem chodzi o woreczek z suszem, czasem o lodówkę, piwnicę, garaż, namiot do uprawy i kilogramy substancji. Skala bywa różna, ale mechanizm pozostaje podobny: rozpoznanie, zatrzymanie, zabezpieczenie, badanie substancji i decyzja prokuratury.</p><p>W Tomaszowie Mazowieckim to kolejny sygnał, że narkotyki nie są problemem wielkich miast, klubowych dzielnic i anonimowych blokowisk z reportaży telewizyjnych. Są bliżej — w samochodzie na jednej z ulic, w plecaku, w mieszkaniu, czasem na posesji za miastem. Jak cień, który nie potrzebuje reflektorów, żeby istnieć.</p><p><strong>42-latek odpowie teraz przed sądem. O jego dalszym losie zdecyduje wymiar sprawiedliwości.</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tomaszów Mazowiecki gospodarzem krajowego zjazdu grup poszukiwawczo-ratowniczych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55092,tomaszow-mazowiecki-gospodarzem-krajowego-zjazdu-grup-poszukiwawczo-ratowniczych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55092,tomaszow-mazowiecki-gospodarzem-krajowego-zjazdu-grup-poszukiwawczo-ratowniczych</guid>
            <pubDate>Wed, 13 May 2026 18:33:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-tomaszow-mazowiecki-gospodarzem-krajowego-zjazdu-grup-poszukiwawczo-ratowniczych-1778690106.jpg</url>
                        <title>Tomaszów Mazowiecki gospodarzem krajowego zjazdu grup poszukiwawczo-ratowniczych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55092,tomaszow-mazowiecki-gospodarzem-krajowego-zjazdu-grup-poszukiwawczo-ratowniczych</link>
                    </image><description>W Muzeum im. Antoniego hr. Ostrowskiego w Tomaszowie Mazowieckim odbył się I Krajowy Zjazd Związku Cywilnych Grup Poszukiwawczo-Ratowniczych RP. W spotkaniu uczestniczyło 15 grup z całej Polski, a organizację wydarzenia powierzono Jednostce Strzeleckiej 1002.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Ogólnopolskie spotkanie w Tomaszowie Mazowieckim</h2><p>9 maja 2026 roku Tomaszów Mazowiecki stał się miejscem ważnego wydarzenia dla środowiska ratownictwa cywilnego. W Muzeum im. Antoniego hr. Ostrowskiego odbył się <strong>I Krajowy Zjazd Związku Cywilnych Grup Poszukiwawczo-Ratowniczych Rzeczypospolitej Polskiej</strong>, w którym udział wzięło 15 grup z różnych części kraju.</p><p>Wśród uczestników znaleźli się ratownicy, przewodnicy psów ratowniczych oraz wolontariusze, którzy na co dzień wspierają działania służb podczas poszukiwań osób zaginionych. Za organizację wydarzenia odpowiadała Jednostka Strzelecka 1002, od lat związana z lokalnym środowiskiem działań poszukiwawczo-ratowniczych.</p><p>Samo miejsce spotkania nie było przypadkowe. Tomaszów Mazowiecki po raz kolejny stał się gospodarzem zjazdu tego środowiska, co można odczytywać jako sygnał rosnącej pozycji miasta na mapie ogólnopolskiej współpracy cywilnych grup ratowniczych.</p><h2>Wspólne procedury i współpraca ze służbami</h2><p>Z przekazanych informacji wynika, że głównym celem działalności Związku jest <strong>wspólne działanie na dyspozycje Policji</strong> podczas akcji poszukiwawczych osób zaginionych. To szczególnie istotny element, bo w tego typu działaniach znaczenie mają nie tylko gotowość i zaangażowanie, ale też sprawna koordynacja, jasny podział ról i znajomość procedur.</p><p>Zjazd był więc nie tylko okazją do podsumowań, lecz przede wszystkim forum wymiany doświadczeń. W praktyce takie spotkania służą ujednolicaniu sposobów działania, podnoszeniu poziomu wyszkolenia ratowników oraz budowaniu relacji pomiędzy organizacjami, które często działają w różnych regionach, ale mierzą się z podobnymi wyzwaniami.</p><p>W przypadku poszukiwań osób zaginionych liczy się czas, szybka mobilizacja oraz umiejętność współpracy wielu podmiotów jednocześnie. Dlatego rozwijanie wspólnych standardów i wzmacnianie komunikacji pomiędzy grupami ma znaczenie nie tylko organizacyjne, ale przede wszystkim praktyczne i społeczne.</p><h2>Znaczenie dla miasta i lokalnej społeczności</h2><p>Fakt, że kolejny zjazd tego środowiska odbył się właśnie w Tomaszowie Mazowieckim, wzmacnia lokalny kontekst wydarzenia. Miasto staje się rozpoznawalnym punktem dla organizacji, które zajmują się pomocą w najtrudniejszych sytuacjach, często wtedy, gdy każda godzina może decydować o powodzeniu akcji.</p><p>Dla mieszkańców to również przypomnienie, że obok instytucjonalnych służb bezpieczeństwa istnieje szerokie środowisko cywilnych ratowników i wolontariuszy, gotowych wspierać działania poszukiwawcze. Ich praca bywa mało widoczna na co dzień, ale w sytuacjach kryzysowych okazuje się niezwykle potrzebna.</p><p>Organizacja takiego wydarzenia w Tomaszowie Mazowieckim pokazuje też, że lokalne podmioty potrafią skutecznie włączać się w przedsięwzięcia o zasięgu krajowym. To ważny kapitał dla miasta, jego wizerunku i środowisk działających na rzecz bezpieczeństwa.</p><h2>Ratownictwo oparte na zaangażowaniu i doświadczeniu</h2><p>Uczestnicy zjazdu podkreślali znaczenie wspólnych rozmów i wymiany doświadczeń. W środowisku grup poszukiwawczo-ratowniczych to właśnie praktyka, regularne szkolenia oraz współdziałanie z innymi organizacjami stanowią fundament skuteczności.</p><p>Związek skupia organizacje, które deklarują gotowość niesienia pomocy tam, gdzie potrzebne są <strong>profesjonalizm, odpowiedzialność i szybka reakcja</strong>. W tym sensie tomaszowskie spotkanie miało wymiar nie tylko organizacyjny, ale również integracyjny i symboliczny.</p><p>Dla lokalnego portalu to wydarzenie jest warte odnotowania także dlatego, że pokazuje inną stronę życia publicznego w mieście: opartą na służbie, wolontariacie i budowaniu kompetencji, które mogą realnie przełożyć się na bezpieczeństwo ludzi.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Fałszywe „nowe zasady w firmie”. CERT Polska ostrzega przed nową kampanią oszustów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55085,falszywe-nowe-zasady-w-firmie-cert-polska-ostrzega-przed-nowa-kampania-oszustow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55085,falszywe-nowe-zasady-w-firmie-cert-polska-ostrzega-przed-nowa-kampania-oszustow</guid>
            <pubDate>Tue, 12 May 2026 19:45:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-falszywe-nowe-zasady-w-firmie-cert-polska-ostrzega-przed-nowa-kampania-oszustow-1778608237.png</url>
                        <title>Fałszywe „nowe zasady w firmie”. CERT Polska ostrzega przed nową kampanią oszustów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55085,falszywe-nowe-zasady-w-firmie-cert-polska-ostrzega-przed-nowa-kampania-oszustow</link>
                    </image><description>Jeszcze kilka lat temu cyberprzestępcy wysyłali wiadomości pełne błędów językowych i podejrzanych linków. Dziś coraz częściej przypominają dobrze napisane komunikaty z korporacyjnego intranetu. Są eleganckie, spokojne, profesjonalne. I właśnie dlatego bywają groźniejsze.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>CERT Polska</strong> ostrzega przed nową kampanią phishingową wymierzoną w pracowników firm i instytucji. Oszuści podszywają się pod działy HR i rozsyłają wiadomości dotyczące rzekomych zmian w regulaminach pracy, nowych procedur czy aktualizacji dokumentów wewnętrznych.</p><p>Wiadomość wygląda niewinnie. Czasem przypomina standardowy komunikat z działu kadr, czasem prośbę o zapoznanie się z nowymi zasadami obowiązującymi w organizacji. Problem zaczyna się w chwili, gdy odbiorca skanuje dołączony do wiadomości <strong>kod QR</strong>.</p><h2>Kod QR zamiast linku. Nowa metoda cyberoszustów</h2><p>Cyberprzestępcy coraz częściej rezygnują z klasycznych linków, które łatwiej wychwycić systemom bezpieczeństwa. Zamiast tego stosują <strong>kody QR</strong>, zachęcając użytkownika do „szybkiego przejścia do firmowego systemu”.</p><p>Po zeskanowaniu kodu ofiara trafia na stronę łudząco przypominającą portal <strong>Microsoft 365</strong> lub firmowy system logowania. Tam pojawia się prośba o wpisanie loginu i hasła służbowego.</p><p>To moment, w którym dane trafiają bezpośrednio do oszustów.</p><p>CERT Polska podkreśla, że przejęte loginy mogą posłużyć do kolejnych, bardziej zaawansowanych ataków. Cyberprzestępcy często wykorzystują zdobyte konto do podszywania się pod pracownika, wyłudzania danych od kolejnych osób lub prób włamania do firmowych systemów.</p><h2>Dlaczego takie ataki są skuteczne?</h2><p>Mechanizm jest prosty i opiera się na emocjach dobrze znanych każdemu pracownikowi: pośpiechu, rutynie i przekonaniu, że „to pewnie kolejny komunikat z firmy”. QR kod wydaje się nowoczesny i bezpieczny. Nie wzbudza takiej czujności jak podejrzany link wysłany SMS-em.</p><p>Trochę jak w „Procesie” Kafki – człowiek wykonuje kolejne polecenia systemu, nie zastanawiając się, kto naprawdę stoi po drugiej stronie.</p><p>Eksperci przypominają, że dziś cyberbezpieczeństwo nie zależy wyłącznie od programów antywirusowych. Coraz częściej najsłabszym ogniwem staje się zwykły pośpiech i brak uwagi.</p><h2>Jak chronić się przed phishingiem?</h2><p>CERT Polska przypomina kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa cyfrowego. Przede wszystkim warto dokładnie sprawdzać adres nadawcy wiadomości i nie ufać automatycznie komunikatom dotyczącym haseł czy logowania.</p><p>Specjaliści zalecają również korzystanie z <strong>uwierzytelniania dwuskładnikowego (2FA)</strong>, które znacząco utrudnia przejęcie konta nawet wtedy, gdy hasło wycieknie.</p><p>Ważne jest także używanie różnych haseł do różnych usług oraz regularne sprawdzanie, czy adres e-mail albo hasło nie pojawiły się w bazach wycieków danych. Można to zrobić między innymi poprzez serwis <strong>bezpiecznedane.gov.pl</strong>.</p><h2>Gdzie zgłaszać podejrzane wiadomości?</h2><p>Podejrzane e-maile, strony internetowe i próby wyłudzeń można zgłaszać bezpośrednio do <strong>CERT Polska</strong> poprzez stronę <strong>incydent.cert.pl</strong> lub usługę „Bezpiecznie w sieci” dostępną w aplikacji <strong>mObywatel</strong>.</p><p>Bo dziś jedno kliknięcie – albo jedno zeskanowanie kodu QR – może otworzyć cyberprzestępcom drzwi do całej firmy.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[„Trzeźwy poranek” w powiecie tomaszowskim. Policja skontrolowała blisko 1400 kierowców]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55059,trzezwy-poranek-w-powiecie-tomaszowskim-policja-skontrolowala-blisko-1400-kierowcow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55059,trzezwy-poranek-w-powiecie-tomaszowskim-policja-skontrolowala-blisko-1400-kierowcow</guid>
            <pubDate>Mon, 11 May 2026 19:55:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-trzezwy-poranek-w-powiecie-tomaszowskim-policja-skontrolowala-blisko-1400-kierowcow-1778522355.jpg</url>
                        <title>„Trzeźwy poranek” w powiecie tomaszowskim. Policja skontrolowała blisko 1400 kierowców</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55059,trzezwy-poranek-w-powiecie-tomaszowskim-policja-skontrolowala-blisko-1400-kierowcow</link>
                    </image><description>Poniedziałkowy poranek na drogach powiatu tomaszowskiego upłynął pod znakiem wzmożonych kontroli drogowych. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim przeprowadzili działania pod nazwą „Trzeźwy poranek”, których celem było wyeliminowanie z ruchu kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Funkcjonariusze pojawili się na drogach już we wczesnych godzinach rannych. Kontrole prowadzone były w różnych częściach powiatu tomaszowskiego. Mundurowi sprawdzali stan trzeźwości kierowców samochodów osobowych, ciężarowych oraz innych uczestników ruchu drogowego.</p><p>Łącznie policjanci skontrolowali aż <strong>1390 kierujących</strong>. Niestety, mimo licznych apeli i regularnie prowadzonych akcji profilaktycznych, nie wszyscy wykazali się odpowiedzialnością.</p><p>Podczas działań zatrzymano dwóch kierowców, którzy zdecydowali się prowadzić pojazdy po alkoholu. W Kolonii Zawadzie funkcjonariusze zatrzymali kierującego volkswagenem, który miał w organizmie ponad promil alkoholu. Kolejnym nieodpowiedzialnym uczestnikiem ruchu był kierowca samochodu ciężarowego marki MAN. Badanie wykazało u niego blisko promil alkoholu.</p><p>To właśnie takie sytuacje pokazują, jak ważne są regularne kontrole trzeźwości. Nietrzeźwy kierowca to realne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla pasażerów, pieszych i innych uczestników ruchu drogowego. Szczególnie niepokojący jest przypadek kierowcy ciężarówki — pojazdu o dużej masie, który w przypadku wypadku może doprowadzić do tragicznych konsekwencji.</p><p>Policjanci podkreślają, że działania tego typu będą kontynuowane. Mundurowi przypominają również, że nawet niewielka ilość alkoholu może wpływać na refleks, ocenę sytuacji na drodze i czas reakcji kierowcy.</p><p>– Jeśli piłeś alkohol, nie wsiadaj za kierownicę. Warto wcześniej zaplanować bezpieczny powrót do domu i nie ryzykować życia swojego oraz innych – apelują funkcjonariusze.</p><p>Policyjne akcje kontrolne prowadzone są regularnie na terenie całego województwa łódzkiego, a ich głównym celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach. Jak podkreślają mundurowi, wobec pijanych kierowców nie będzie taryfy ulgowej.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Spotkanie z seniorami w Królowej Woli. Policja mówiła o zagrożeniach i codziennym wsparciu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55022,spotkanie-z-seniorami-w-krolowej-woli-policja-mowila-o-zagrozeniach-i-codziennym-wsparciu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55022,spotkanie-z-seniorami-w-krolowej-woli-policja-mowila-o-zagrozeniach-i-codziennym-wsparciu</guid>
            <pubDate>Fri, 08 May 2026 22:58:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-spotkanie-z-seniorami-w-krolowej-woli-policja-mowila-o-zagrozeniach-i-codziennym-wsparciu-1778274067.jpg</url>
                        <title>Spotkanie z seniorami w Królowej Woli. Policja mówiła o zagrożeniach i codziennym wsparciu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55022,spotkanie-z-seniorami-w-krolowej-woli-policja-mowila-o-zagrozeniach-i-codziennym-wsparciu</link>
                    </image><description>W Domu Ludowym w Królowej Woli odbyło się spotkanie poświęcone bezpieczeństwu seniorów z gminy Inowłódz. Rozmowa dotyczyła zarówno zagrożeń w codziennym życiu, jak i problemów związanych z internetem, samotnością oraz dostępem do pomocy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Rozmowa o bezpieczeństwie blisko mieszkańców</h2><p>5 maja 2026 roku w Domu Ludowym w Królowej Woli odbyło się spotkanie skierowane do seniorów z gminy Inowłódz. Wzięła w nim udział dzielnicowa z Komisariatu Policji w Czerniewicach, starszy sierżant Anna Chałupka, która omówiła najważniejsze kwestie związane z bezpieczeństwem osób starszych. W centrum rozmowy znalazły się realne zagrożenia, z jakimi seniorzy mogą zetknąć się na co dzień, a także sposoby reagowania w sytuacjach niepokojących.</p><p>Takie inicjatywy mają szczególne znaczenie w mniejszych społecznościach, gdzie bezpośredni kontakt z mieszkańcami buduje zaufanie i ułatwia przekazywanie praktycznej wiedzy. Spotkanie w Królowej Woli nie miało wyłącznie charakteru informacyjnego. Było również okazją do rozmowy o codziennych doświadczeniach, obawach i potrzebach osób starszych.</p><h2>Nie tylko oszustwa, ale także samotność i wykluczenie</h2><p>Podczas spotkania zwrócono uwagę na to, że bezpieczeństwo seniorów nie ogranicza się jedynie do ochrony przed przestępstwami. Ważnym wątkiem była także <strong>samotność osób starszych</strong> oraz ryzyko wykluczenia w świecie szybko zmieniających się technologii. W dobie powszechnego internetu i cyfrowych usług wiele osób starszych może czuć się zagubionych, a to niestety bywa wykorzystywane przez oszustów.</p><p>Rozmowa dotyczyła więc zarówno zagrożeń obecnych w przestrzeni publicznej, jak i tych pojawiających się w kontaktach telefonicznych czy internetowych. Tego rodzaju profilaktyka ma podwójne znaczenie: z jednej strony zwiększa czujność, z drugiej daje seniorom poczucie, że nie są pozostawieni sami sobie. To szczególnie istotne w lokalnych wspólnotach, gdzie szybka reakcja i znajomość środowiska mogą decydować o skutecznej pomocy.</p><h2>Rola dzielnicowego w lokalnej społeczności</h2><p>Ze spotkania wybrzmiał także ważny przekaz dotyczący codziennej pracy dzielnicowych. Ich rola nie sprowadza się wyłącznie do interwencji czy działań porządkowych. To również stały kontakt z mieszkańcami, rozpoznawanie lokalnych problemów i reagowanie, zanim sytuacja stanie się poważna. W przypadku seniorów taka obecność ma szczególną wartość, bo często oznacza dostęp do pierwszego, zaufanego źródła wsparcia.</p><p>Uczestnicy spotkania chętnie zadawali pytania i dzielili się własnymi doświadczeniami. Jak podkreślali, podobne inicjatywy są potrzebne, ponieważ pomagają lepiej rozumieć współczesne zagrożenia i wzmacniają poczucie bezpieczeństwa. W praktyce to właśnie regularne rozmowy, obecność funkcjonariuszy w środowisku lokalnym oraz prosty, zrozumiały przekaz bywają najskuteczniejszą formą profilaktyki.</p><h2>Lokalna profilaktyka, która ma realne znaczenie</h2><p>Spotkanie w Królowej Woli pokazuje, że działania profilaktyczne prowadzone na poziomie gminy mogą mieć bardzo konkretny wymiar. Nie chodzi wyłącznie o przekazanie zestawu ostrzeżeń, lecz o budowanie relacji i wzmacnianie społecznej uważności. Seniorzy są pełnoprawną i ważną częścią lokalnej wspólnoty, dlatego ich bezpieczeństwo powinno pozostawać jednym z priorytetów działań instytucji publicznych.</p><p>Z perspektywy mieszkańców powiatu tomaszowskiego tego rodzaju wydarzenia mają dodatkową wartość. Pokazują, że bezpieczeństwo można wzmacniać nie tylko przez reagowanie na zagrożenia, ale również przez edukację, rozmowę i obecność blisko ludzi. To właśnie w takich lokalnych działaniach najlepiej widać, jak ważne jest łączenie profilaktyki z codziennym wsparciem.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55011,prokuratura-zaskarzyla-wyrok-w-sprawie-radnego-powiatowego-leona-k</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55011,prokuratura-zaskarzyla-wyrok-w-sprawie-radnego-powiatowego-leona-k</guid>
            <pubDate>Thu, 07 May 2026 17:12:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-prokuratura-zaskarzyla-wyrok-w-sprawie-radnego-powiatowego-leona-k-1778167025.png</url>
                        <title>Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55011,prokuratura-zaskarzyla-wyrok-w-sprawie-radnego-powiatowego-leona-k</link>
                    </image><description>Sprawa radnego powiatowego Leona K., zatrzymanego przez policję podczas prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości, będzie miała dalszy ciąg przed sądem II instancji. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim, prokurator zaskarżył wyrok Sądu Rejonowego, który warunkowo umorzył postępowanie karne wobec samorządowca.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To właśnie decyzja o <strong>warunkowym umorzeniu postępowania</strong> budzi dziś największe emocje i pytania opinii publicznej. W praktyce oznacza ona bowiem brak wyroku skazującego, mimo że sprawa dotyczy prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, czyli czynu z art. 178a § 1 kodeksu karnego.</p><p>W realiach coraz częstszych tragedii na polskich drogach, powodowanych przez pijanych kierowców, taka decyzja sądu została przez wielu odebrana jako zaskakująca. Szczególnie, że – jak wynika z nieoficjalnych informacji krążących wokół sprawy – poziom alkoholu w organizmie radnego miał być wysoki. To właśnie w takich przypadkach sądy najczęściej orzekają wyroki skazujące, zakazy prowadzenia pojazdów oraz świadczenia finansowe na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.</p><p>Sprawa wywołuje tym większe poruszenie, że dotyczy osoby pełniącej funkcję publiczną. Samorządowcy wielokrotnie apelują przecież o bezpieczeństwo na drogach, wspierają policyjne akcje i uczestniczą w kampaniach społecznych przeciwko prowadzeniu pojazdów po alkoholu.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54929,pijany-za-kierownica-czy-radnemu-wolno-wiecej"></oembed></figure><p>Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Mazowieckim zdecydowała się jednak zakwestionować rozstrzygnięcie sądu. Jak przekazał w imieniu Prokuratury Okręgowej prokurator Łukasz Ociepa, apelacja została już wniesiona, a termin rozpoznania sprawy przez sąd odwoławczy nie został jeszcze wyznaczony.</p><p>W tle pozostaje pytanie o społeczne poczucie sprawiedliwości. Czy wobec wszystkich kierowców stosowane są te same standardy? I czy osoba pełniąca mandat radnego powinna liczyć na szczególną pobłażliwość sądu w sytuacji, gdy od lat trwa walka z plagą pijanych kierowców?</p><p>Każdy kolejny weekend przynosi informacje o wypadkach, rannych i ofiarach śmiertelnych. Za wieloma z tych tragedii stoją osoby, które – podobnie jak Leon K. – zdecydowały się wsiąść za kierownicę po alkoholu. Dlatego właśnie decyzja o warunkowym umorzeniu postępowania w tej sprawie stała się przedmiotem tak gorącej dyskusji nie tylko w Tomaszowie Mazowieckim, ale i w całym regionie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zderzenie z dzikami dwóch BMW. Niebezpieczne miejsce znów daje o sobie znać]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54993,zderzenie-z-dzikami-dwoch-bmw-niebezpieczne-miejsce-znow-daje-o-sobie-znac</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54993,zderzenie-z-dzikami-dwoch-bmw-niebezpieczne-miejsce-znow-daje-o-sobie-znac</guid>
            <pubDate>Tue, 05 May 2026 21:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-zderzenie-z-dzikami-dwoch-bmw-niebezpieczne-miejsce-znow-daje-o-sobie-znac-1778009573.png</url>
                        <title>Zderzenie z dzikami dwóch BMW. Niebezpieczne miejsce znów daje o sobie znać</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54993,zderzenie-z-dzikami-dwoch-bmw-niebezpieczne-miejsce-znow-daje-o-sobie-znac</link>
                    </image><description>To miał być zwykły wieczorny przejazd. Zamiast tego – kolejny groźny wypadek w miejscu, o którym kierowcy powinni już wiedzieć wszystko. Wczoraj około godziny 20:30 strażacy z OSP Nagórzyce zostali wezwani do zdarzenia drogowego z udziałem dzikich zwierząt.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3><strong>Najpierw dziki, potem zderzenie</strong></h3><p>Jak wynika z informacji przekazanych przez strażaków, pierwszy samochód – BMW – uderzył w stado dzików, które wtargnęły na jezdnię. Kierowca zaczął gwałtownie hamować.</p><p>Sekundy później doszło do kolejnego uderzenia.</p><p>Drugie BMW, jadące bezpośrednio za nim, nie zdążyło wyhamować i wjechało w tył pierwszego pojazdu. Klasyczny scenariusz – nagła przeszkoda, brak odstępu i reakcja spóźniona o ułamek chwili.</p><h3><strong>To nie pierwszy raz</strong></h3><p>Problem w tym, że to nie jest odosobniony przypadek. Ten odcinek drogi – miejski, ale położony w bezpośrednim sąsiedztwie lasu – od dawna należy do najbardziej zdradliwych w okolicy.</p><p>Dziki, sarny, lisy – dla nich to naturalny korytarz migracyjny. Dla kierowców – pułapka, w której rutyna często wygrywa ze zdrowym rozsądkiem.</p><p>Mieszkańcy mówią wprost: takich zdarzeń było tu już wiele. A mimo to wielu kierowców nadal jedzie tak, jakby zagrożenia nie było.</p><h3><strong>Uwaga na las, nie tylko na znaki</strong></h3><p>Znaki ostrzegawcze to jedno. Rzeczywistość – drugie.</p><p>Wieczór, ograniczona widoczność, droga przecinająca teren leśny. W takich warunkach wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do sytuacji, której nie da się już cofnąć.</p><p>Ten wypadek to kolejny sygnał ostrzegawczy. Nie pierwszy i – jeśli nic się nie zmieni – zapewne nie ostatni.</p><h3><strong>Sekundy, które decydują</strong></h3><p>W takich miejscach nie wystarczy „jechać zgodnie z przepisami”. Trzeba myśleć krok dalej:<br>zwolnić, zwiększyć odstęp, być gotowym na nagłe hamowanie.</p><p>Bo dzik nie patrzy na prędkościomierz. A droga przy lesie rządzi się swoimi prawami.</p><p>I właśnie o tym w Nagórzycach przypomniano wczoraj bardzo boleśnie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Spokojny długi weekend nad Zalewem Sulejowskim. Policja podsumowała majówkę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54976,spokojny-dlugi-weekend-nad-zalewem-sulejowskim-policja-podsumowala-majowke</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54976,spokojny-dlugi-weekend-nad-zalewem-sulejowskim-policja-podsumowala-majowke</guid>
            <pubDate>Mon, 04 May 2026 23:43:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-spokojny-dlugi-weekend-nad-zalewem-sulejowskim-policja-podsumowala-majowke-1777931331.jpg</url>
                        <title>Spokojny długi weekend nad Zalewem Sulejowskim. Policja podsumowała majówkę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54976,spokojny-dlugi-weekend-nad-zalewem-sulejowskim-policja-podsumowala-majowke</link>
                    </image><description>Długi weekend nad Zalewem Sulejowskim minął spokojnie i bez poważniejszych incydentów. Nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwali policjanci z Tomaszowa Mazowieckiego i Piotrkowa Trybunalskiego, patrolując akwen oraz tereny rekreacyjne.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Spokojna majówka nad Zalewem</h2><p>Długi weekend majowy tradycyjnie przyciągnął nad Zalew Sulejowski wielu mieszkańców regionu oraz turystów szukających odpoczynku na świeżym powietrzu. Sprzyjająca pogoda zachęcała do spacerów, wypoczynku na plażach i korzystania ze sprzętu wodnego. To właśnie w takich momentach szczególnego znaczenia nabiera organizacja działań służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.</p><p>Jak wynika z informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim, tegoroczna majówka nad zalewem przebiegła <strong>spokojnie i bez poważniejszych incydentów</strong>. Przez trzy dni wypoczynku nie odnotowano zdarzeń zagrażających życiu lub zdrowiu, co można uznać za dobrą wiadomość zarówno dla mieszkańców, jak i osób odwiedzających okolicę.</p><h2>Patrole na wodzie i w rejonach rekreacyjnych</h2><p>Nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwali tomaszowscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim. Służby patrolowały nie tylko sam akwen, ale również tereny przyległe, w tym plaże i miejsca rekreacyjne. Szczególną uwagę zwracano na osoby korzystające z łodzi, skuterów wodnych i innego sprzętu pływającego.</p><p>Działania miały charakter zarówno kontrolny, jak i prewencyjny. Mundurowi sprawdzali przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, reagowali na potencjalne zagrożenia i prowadzili działania zapobiegające niebezpiecznym sytuacjom nad wodą. Tego typu obecność służb ma znaczenie nie tylko interwencyjne, ale również profilaktyczne, ponieważ sama widoczność patroli często wpływa na bardziej odpowiedzialne zachowania wypoczywających.</p><h2>Bezpieczeństwo zależy także od samych wypoczywających</h2><p>Policyjne podsumowanie majówki pokazuje, że spokojny przebieg weekendu był efektem nie tylko pracy służb, ale również rozsądnego zachowania osób przebywających nad zalewem. To ważny sygnał, szczególnie przed kolejnymi cieplejszymi tygodniami, kiedy ruch turystyczny w tym rejonie będzie zapewne jeszcze większy.</p><p>Zalew Sulejowski od lat pozostaje jednym z najważniejszych miejsc wypoczynku dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i okolic. Wraz ze wzrostem liczby odwiedzających rośnie jednak także odpowiedzialność za wspólne bezpieczeństwo. <strong>Ostrożność nad wodą, przestrzeganie zasad korzystania ze sprzętu i unikanie brawury</strong> to podstawowe warunki spokojnego wypoczynku.</p><p>Policyjny apel o rozwagę pozostaje aktualny niezależnie od okazji. Każdy kolejny weekend nad wodą może być bezpieczny, jeśli rekreacji będzie towarzyszyć zdrowy rozsądek, a użytkownicy akwenu i plaż będą pamiętać, że wypoczynek powinien iść w parze z odpowiedzialnością.</p><h2>Lokalny sygnał przed sezonem letnim</h2><p>Dla Tomaszowa Mazowieckiego i okolic spokojna majówka nad Zalewem Sulejowskim jest także ważnym sygnałem przed zbliżającym się sezonem letnim. To właśnie wtedy okolice akwenu stają się jednym z najczęściej wybieranych kierunków krótkiego wypoczynku w regionie. Skuteczne działania prewencyjne już na początku sezonu budują poczucie bezpieczeństwa i pokazują, że służby są obecne tam, gdzie gromadzą się mieszkańcy oraz turyści.</p><p>Z lokalnej perspektywy to również przypomnienie, że bezpieczeństwo w takich miejscach nie jest dane raz na zawsze. Wymaga współpracy służb, samorządów, organizatorów wypoczynku i samych użytkowników akwenu. Tegoroczny długi weekend pokazuje, że taki model działania może przynosić wymierne efekty.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dzielnicowi uratowali kobietę nad Pilicą. Decydujące były minuty]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54975,dzielnicowi-uratowali-kobiete-nad-pilica-decydujace-byly-minuty</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54975,dzielnicowi-uratowali-kobiete-nad-pilica-decydujace-byly-minuty</guid>
            <pubDate>Mon, 04 May 2026 23:35:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dzielnicowi-uratowali-kobiete-nad-pilica-decydujace-byly-minuty-1777930826.png</url>
                        <title>Dzielnicowi uratowali kobietę nad Pilicą. Decydujące były minuty</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54975,dzielnicowi-uratowali-kobiete-nad-pilica-decydujace-byly-minuty</link>
                    </image><description>W Tomaszowie Mazowieckim doszło do dramatycznej interwencji, która zakończyła się uratowaniem życia 47-letniej kobiety. Szybka reakcja bliskich, świadka i policjantów sprawiła, że pomoc dotarła na czas.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Interwencja w rejonie Pilicy</h2><p>W niedzielę 3 maja 2026 roku około godziny 18:30 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonej kobiety. Z przekazanych informacji wynikało, że jej 47-letnia siostra może znajdować się w stanie zagrożenia życia i udała się w rejon rzeki Pilicy, w okolice tak zwanego żelaznego mostu.</p><p>Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy rewiru dzielnicowych. Mundurowi rozpoczęli intensywne poszukiwania, patrolując teren wzdłuż rzeki, linię brzegową oraz sprawdzając pobliskie zabudowania. W sytuacjach kryzysowych właśnie <strong>czas reakcji</strong> często decyduje o ludzkim życiu, dlatego działania podjęto bez zwłoki.</p><h2>Decydujący moment i wejście do wody</h2><p>W trakcie prowadzonych czynności policjanci otrzymali istotną informację od przypadkowej kobiety, która zauważyła 47-latkę znajdującą się w wodzie. To zgłoszenie pozwoliło błyskawicznie skierować pomoc dokładnie tam, gdzie była najbardziej potrzebna.</p><p>Jeden z dzielnicowych, sierżant Marcin Polewczyk, nie czekając ani chwili, wszedł do rzeki w umundurowaniu i wyciągnął kobietę na brzeg. Następnie na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowana została przekazana pod opiekę ratowników, otrzymała niezbędną pomoc i została przewieziona do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia.</p><p>To zdarzenie pokazuje, jak wielkie znaczenie mają <strong>opanowanie, zdecydowanie i współpraca</strong> wielu osób: bliskiej osoby, przypadkowego świadka, policjantów oraz ratowników medycznych. Dzięki ich reakcji udało się zapobiec tragedii.</p><h2>Nie wolno pozostawać obojętnym</h2><p>Sprawa z Tomaszowa Mazowieckiego jest także ważnym przypomnieniem, że kryzys emocjonalny może dotknąć każdego, a sygnały alarmowe zawsze trzeba traktować poważnie. Zaniepokojenie członka rodziny i szybkie zawiadomienie służb mogą uratować życie. Podobnie ogromną rolę odgrywają świadkowie, którzy nie odwracają wzroku od dramatycznych sytuacji.</p><p>Policja apeluje, by nie pozostawać obojętnym wobec osób znajdujących się w kryzysie psychicznym lub emocjonalnym. W takich momentach liczy się nie tylko profesjonalna pomoc służb, ale też zwykła ludzka reakcja. W każdym powiecie działają instytucje i specjaliści gotowi udzielić wsparcia osobom przeżywającym trudne chwile.</p><h2>Lokalna lekcja odpowiedzialności</h2><p>Ta interwencja to nie tylko informacja o skutecznej akcji służb, ale również ważna lokalna lekcja odpowiedzialności społecznej. W Tomaszowie Mazowieckim znów okazało się, że bezpieczeństwo mieszkańców zależy od czujności, współdziałania i gotowości do natychmiastowego działania.</p><p>W podobnych sytuacjach najważniejsze jest, by reagować szybko i szukać pomocy. Każde zgłoszenie potraktowane poważnie może mieć kluczowe znaczenie. Historia znad Pilicy pokazuje to w sposób szczególnie wyraźny: <strong>jedna decyzja podjęta na czas może uratować ludzkie życie</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54929,pijany-za-kierownica-czy-radnemu-wolno-wiecej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54929,pijany-za-kierownica-czy-radnemu-wolno-wiecej</guid>
            <pubDate>Fri, 01 May 2026 12:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-pijany-za-kierownica-czy-radnemu-wolno-wiecej-1777520346.png</url>
                        <title>Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54929,pijany-za-kierownica-czy-radnemu-wolno-wiecej</link>
                    </image><description>Leon K., radny Rady Powiatu Tomaszowskiego, prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Miał ponad promil alkoholu (nieoficjalnie 1,6 promila). Sąd warunkowo umorzył postępowanie. To decyzja, która musi budzić sprzeciw.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby zrozumieć, czym jest pijany kierowca na drodze. W Tomaszowie Mazowieckim ta wiedza nie jest abstrakcją. Ma konkretny adres: <strong>ulica Mostowa</strong>. Ma datę: <strong>22 sierpnia 2024 roku</strong>. Ma ofiary: <strong>dwie kobiety, 67 i 69 lat</strong>, zabite na przejściu dla pieszych przez kierowcę będącego pod wpływem alkoholu. Sprawca został później skazany na <strong>16 lat i 6 miesięcy więzienia</strong>. Prokurator mówił wtedy wprost: „to była zbrodnia na drodze”.</p><p>Dlatego sprawa Leona K. nie może zostać sprowadzona do urzędowego zdania: „nic się nie stało, bo nikt nie zginął”. Stało się. Człowiek pełniący funkcję publiczną wsiadł za kierownicę po alkoholu. I to nie po symbolicznym kieliszku, lecz mając w organizmie <strong>ponad promil alkoholu</strong>.</p><p>Z dokumentów Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim wynika, że <strong>27 marca 2026 roku Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim warunkowo umorzył postępowanie karne przeciwko Leonowi K. na okres próby dwóch lat</strong>. Sąd orzekł też <strong>zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na jeden rok</strong>.</p><p>To wyrok łagodny. Zbyt łagodny. Właściwie żaden. Zwłaszcza wobec osoby, która jako radny powinna rozumieć wagę prawa lepiej niż przeciętny obywatel. Wyrok nie będący wyrokiem, nie powoduje nawet wygaśnięcia mandatu radnego.&nbsp;</p><p>Prokuratura czeka na pisemne uzasadnienie i zapowiada, że po jego otrzymaniu podejmie decyzję w sprawie ewentualnego zaskarżenia orzeczenia. To ważne, bo ten wyrok wymaga kontroli. Wymaga publicznej debaty. Wymaga pytania, którego nie wolno zamiatać pod dywan. Niestety trudno nie odnieść wrażenia, że odpowiedzi udzielane przez prokuratorów w tej prawie są wymijające. Czyżby do apelacji miało w ogóle nie dojść?&nbsp;</p><p>Czy mieszkaniec bez funkcji, bez mandatu, bez politycznego zaplecza mógłby liczyć na podobną pobłażliwość? Czy osoba publiczna, która współdecyduje o sprawach lokalnej wspólnoty, ma być traktowana łagodniej właśnie wtedy, gdy zawodzi zaufanie tej wspólnoty?</p><p><strong>Sprawę potwierdza policja w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. W dniach 12-14 grudnia funkcjonariusze KPP w Tomaszowie Maz. zatrzymali trzech nietrzeźwych kierujących. Jeden z zatrzymanych kierował samochodem, a kolejni odpowiednio: rowerem i hulajnogą. Nie jesteśmy uprawnieni do potwierdzania ani &nbsp;zaprzeczania informacji o zatrzymaniu konkretnej osoby fizycznej podanej z nazwiska ze wskazaniem pełnionej przez tę osobę funkcji. Informacja o zatrzymaniu osoby fizycznej, podejrzeniu popełnienia &nbsp;przestępstwa lub wykroczenia, stanie trzeźwości, a także sam fakt prowadzenia wobec niej czynności przez Policję, stanowi dane osobowe szczególnej kategorii, których ujawnienie może naruszać dobra osobiste. Na etapie czynności wyjaśniających Policja jest uprawniona jedynie do przekazywania informacji ogólnych, niespersonalizowanych - czytamy w informacji przesłanej przez KPP Tomaszów&nbsp;</p><p>Tymczasem rzecznik prasowy Sądu przez kolejne tygodnie nie udziela odpowiedzi na pytania redakcji. Ta cisza jest osobnym problemem. Bo sąd nie musi tłumaczyć się z wyroków pod publiczkę, ale w sprawach społecznie wrażliwych powinien umieć wyjaśniać obywatelom podstawowe fakty. Milczenie instytucji nie buduje autorytetu. Buduje podejrzenia.</p><p>A przecież mówimy o przestępstwie z art. 178a §1 kodeksu karnego. Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości nie jest „błędem”, „potknięciem” ani „niefortunnym incydentem”. To świadoma decyzja, która może zamienić ulicę w miejsce tragedii. Dokładnie tak, jak miało to miejsce na Mostowej lub w okolicach Sługocić, gdzie kilka lat temu pijany kierowca zabił całą rodzinę. Dlatego każdy pijany kierowca powinien spotykać się z jednoznaczną reakcją państwa.</p><p>A jeśli tym kierowcą jest radny, reakcja powinna być nie łagodniejsza, lecz surowsza w wymowie. Bo mandat radnego nie jest immunitetem od przyzwoitości.<br>Nie jest przepustką do pobłażania. Nie jest parasolem nad promilem alkoholu.</p><p>I dlatego ta sprawa nie powinna zakończyć się szeptem w sądowym korytarzu. Powinna zostać wyjaśniona do końca. Publicznie, jasno, bez uników. Bo pytanie pozostaje aktualne i niewygodne: <strong>czy w Tomaszowie Mazowieckim radnemu wolno więcej?</strong></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[CBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAF]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54907,cba-i-policja-w-starostwie-miliony-z-erasmusa-pod-lupa-sledczych-sprawa-zajmuje-sie-olaf</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54907,cba-i-policja-w-starostwie-miliony-z-erasmusa-pod-lupa-sledczych-sprawa-zajmuje-sie-olaf</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 14:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-cba-i-policja-w-starostwie-miliony-z-erasmusa-pod-lupa-sledczych-sprawa-zajmuje-sie-olaf-1777379152.png</url>
                        <title>CBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAF</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54907,cba-i-policja-w-starostwie-miliony-z-erasmusa-pod-lupa-sledczych-sprawa-zajmuje-sie-olaf</link>
                    </image><description>CBA i policja pojawiły się w Starostwie Powiatowym w Tomaszowie Mazowieckim, a sprawa milionów z programu Erasmus trafiła pod lupę śledczych. Postępowanie prowadzi też europejski OLAF, który bada możliwe nieprawidłowości w wydatkowaniu środków.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim – jak ustaliliśmy nieoficjalnie – weszli dziś funkcjonariusze Policji oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Działania służb miały skoncentrować się przede wszystkim na Wydziale Oświaty, gdzie przeprowadzono czynności z udziałem urzędników oraz zabezpieczono dokumentację.</p><p>Z informacji, które udało się uzyskać, wynika, że sprawa dotyczy możliwych nieprawidłowości związanych z realizacją programu <strong>Erasmus</strong>, sięgających nawet 2016 roku. Chodzi o projekty finansowane ze środków europejskich, a skala potencjalnych uchybień może obejmować kwoty liczone w milionach złotych.</p><p>Na tym etapie zarówno służby, jak i przedstawiciele Starostwa Powiatowego nie udzielają oficjalnych komentarzy. W krótkich odpowiedziach podkreślają jedynie, że ze względu na dobro postępowania nie mogą ujawniać szczegółów prowadzonych czynności. To standardowa praktyka w przypadku spraw, które są na wczesnym etapie śledztwa i obejmują szeroki zakres dokumentacji oraz osób.</p><p>Warto jednak podkreślić, że sprawa ma szerszy wymiar niż tylko lokalny. Z ustaleń wynika, że zajmuje się nią również <strong>Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF)</strong>, co oznacza, że podejrzenia dotyczą wykorzystania środków unijnych i mogą mieć konsekwencje wykraczające poza krajowe postępowania.</p><p>Obecny Zarząd Powiatu złożył zawiadomienia do prokuratury, wskazując nie tylko na możliwe nieprawidłowości w realizacji projektów, ale również na kwestie nadzoru nad ich przebiegiem. W zawiadomieniach mają pojawiać się wątki dotyczące zaniedbań w poprzednich latach, kiedy za funkcjonowanie powiatu odpowiadał zarząd z Mariuszem Węgrzynowskim na czele.</p><p>Na razie nie wiadomo, jaki dokładnie zakres obejmuje prowadzone postępowanie ani jakie konkretne decyzje lub działania będą przedmiotem dalszej analizy. Zabezpieczenie dokumentów i przesłuchania urzędników to jednak wyraźny sygnał, że sprawa weszła w fazę intensywnych czynności śledczych.</p><p>Dla mieszkańców powiatu tomaszowskiego kluczowe pozostaje jedno pytanie: czy środki, które miały służyć edukacji młodzieży i rozwojowi szkół, zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem. Odpowiedź na nie przyniosą dopiero kolejne etapy postępowania.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Powiat Tomaszowski sfinansuje dodatkowe patrole policji. Jest porozumienie na 2026 rok]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54886,powiat-tomaszowski-sfinansuje-dodatkowe-patrole-policji-jest-porozumienie-na-2026-rok</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54886,powiat-tomaszowski-sfinansuje-dodatkowe-patrole-policji-jest-porozumienie-na-2026-rok</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 22:51:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-powiat-tomaszowski-sfinansuje-dodatkowe-patrole-policji-jest-porozumienie-na-2026-rok-1777237484.jpg</url>
                        <title>Powiat Tomaszowski sfinansuje dodatkowe patrole policji. Jest porozumienie na 2026 rok</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54886,powiat-tomaszowski-sfinansuje-dodatkowe-patrole-policji-jest-porozumienie-na-2026-rok</link>
                    </image><description>Powiat Tomaszowski podpisał porozumienie z Komendą Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim dotyczące finansowania dodatkowych patroli. Na ten cel przeznaczono 20 tysięcy złotych, a działania mają potrwać do końca listopada 2026 roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Porozumienie podpisane w kwietniu</h2><p>22 kwietnia 2026 roku Powiat Tomaszowski zawarł porozumienie z Komendą Powiatową Policji w Tomaszowie Mazowieckim. Dokument dotyczy współpracy przy organizacji i finansowaniu <strong>dodatkowych, ponadnormatywnych patroli policyjnych</strong> na terenie powiatu w 2026 roku.</p><p>Zgodnie z przedstawionymi informacjami, samorząd powiatowy przeznaczy na ten cel <strong>20 000 złotych</strong>. Środki mają zostać przekazane na Fundusz Wsparcia Policji w ciągu 14 dni od dnia podpisania porozumienia.</p><h2>Patrole w miejscach szczególnie zagrożonych</h2><p>Dodatkowe służby mają być realizowane w miejscach uznanych za szczególnie zagrożone. Celem przedsięwzięcia jest poprawa bezpieczeństwa mieszkańców oraz wzmocnienie porządku publicznego tam, gdzie policyjna obecność może mieć największe znaczenie.</p><p>To rozwiązanie stosowane przez samorządy w sytuacjach, gdy potrzebne jest zwiększenie liczby patroli ponad standardowy poziom zabezpieczenia. W praktyce oznacza to większą widoczność funkcjonariuszy i możliwość szybszej reakcji na zdarzenia w wybranych punktach powiatu.</p><h2>Harmonogram działań i rozliczenie</h2><p>Patrole będą prowadzone <strong>od dnia podpisania porozumienia do 30 listopada 2026 roku</strong>. Następnie przewidziano etap rozliczenia zadania oraz przygotowania sprawozdania, które ma zostać zrealizowane do grudnia 2026 roku.</p><p>Taki model współpracy pozwala nie tylko uruchomić wsparcie finansowe, ale również uporządkować sposób kontroli wydatkowania środków publicznych. Z punktu widzenia mieszkańców najważniejsze jest jednak to, że dodatkowe patrole mają przełożyć się na realną obecność policji w przestrzeni publicznej.</p><h2>Lokalny wymiar bezpieczeństwa</h2><p>Decyzja o przeznaczeniu środków na ten cel pokazuje, że bezpieczeństwo pozostaje jednym z ważnych obszarów działań samorządu powiatowego. Choć kwota nie zmienia całego systemu, może stanowić konkretne wsparcie w okresach i miejscach, gdzie zagrożenia są najbardziej odczuwalne.</p><p>W lokalnym kontekście takie porozumienia mają znaczenie praktyczne. Mieszkańcy oczekują nie tylko deklaracji, ale przede wszystkim widocznych działań. Dodatkowe patrole mogą więc stać się jednym z narzędzi wzmacniających poczucie bezpieczeństwa w Tomaszowie Mazowieckim i na terenie powiatu.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Znika. Wraca. I znów znika… Ile razy jeszcze? Czy kiedyś zniknie na zawsze?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54842,znika-wraca-i-znow-znika-ile-razy-jeszcze-czy-kiedys-zniknie-na-zawsze</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54842,znika-wraca-i-znow-znika-ile-razy-jeszcze-czy-kiedys-zniknie-na-zawsze</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 22:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-znika-wraca-i-znow-znika-ile-razy-jeszcze-czy-kiedys-zniknie-na-zawsze-1776974817.png</url>
                        <title>Znika. Wraca. I znów znika… Ile razy jeszcze? Czy kiedyś zniknie na zawsze?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54842,znika-wraca-i-znow-znika-ile-razy-jeszcze-czy-kiedys-zniknie-na-zawsze</link>
                    </image><description>To historia, która nie powinna wydarzyć się ani razu. A jednak – powtarza się jak refren, który coraz mniej nas dziwi, a coraz bardziej powinien przerażać.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Tomaszowie Mazowieckim młody chłopak znika. Policja publikuje komunikaty, mieszkańcy udostępniają zdjęcia, rodzina przeżywa dramat. Po kilku dniach wraca. Ulga. Cisza. I znów – to samo. Kolejne zaginięcie. Kolejny alarm. Kolejne pytanie: co tu właściwie zawodzi?</p><p>To już nie jest incydent. To sygnał.</p><p>Polskie prawo nie pozostawia wątpliwości: państwo ma obowiązek reagować, gdy istnieją przesłanki demoralizacji nieletniego – a do takich zalicza się m.in. włóczęgostwo, ucieczki z domu czy systematyczne uchylanie się od obowiązku szkolnego. W takich sytuacjach uruchamiany jest cały mechanizm – policja, sąd rodzinny, szkoła, pomoc społeczna. Problem w tym, że w praktyce ten mechanizm często działa… z opóźnieniem, fragmentarycznie, albo wcale.</p><p>Bo jeśli dziecko znika wielokrotnie, to nie jest „wybryk”. To jest proces.</p><p>Zgodnie z przepisami, wobec nieletnich mogą być stosowane środki wychowawcze – od nadzoru kuratora, przez skierowanie do ośrodków wychowawczych, aż po działania wobec rodziców, którzy nie wywiązują się ze swoich obowiązków). Sąd rodzinny ma narzędzia. Policja ma procedury. Szkoła ma obowiązek reagować w sytuacjach kryzysowych i podejmować działania wychowawcze oraz interwencyjne</p><p>A jednak – chłopak znika dalej.</p><p>Gdzie więc pęka system?</p><p>Najczęściej w miejscach, których nie widać w komunikatach policyjnych. W codzienności. W szkole, która widzi problem, ale nie ma narzędzi albo odwagi, by pójść dalej. W instytucjach, które działają „każda osobno”, zamiast razem. W rodzinie, która nie radzi sobie z sytuacją. Wreszcie – w nas wszystkich, bo po kilku dniach zapominamy, przewijamy dalej, czekamy na kolejną sensację.</p><p>A przecież stawką jest czyjeś życie.</p><p>Nowe przepisy o tzw. standardach ochrony małoletnich jasno pokazują kierunek – państwo zaczyna dostrzegać, że dzieci wymagają systemowej, wielopoziomowej ochrony, w każdej przestrzeni ich życia. Tylko że prawo to jedno. Reakcja – drugie.</p><p>Jeśli młody człowiek ucieka raz – to sygnał ostrzegawczy. Jeśli robi to kolejny raz – to już alarm. Jeśli sytuacja powtarza się cyklicznie – to znaczy, że zawodzi nie jednostka, lecz cały system opieki i reagowania.</p><p>I tu pojawia się najtrudniejsze pytanie: czy naprawdę robimy wszystko, co powinniśmy?</p><p>Bo być może zamiast kolejnego komunikatu „zaginął – odnalazł się”, powinniśmy usłyszeć coś innego: że ktoś wreszcie zareagował naprawdę. Że szkoła, kurator, sąd i pomoc społeczna usiedli przy jednym stole. Że ktoś zapytał nie tylko „gdzie jest”, ale przede wszystkim – „dlaczego ucieka”.</p><p>Bo każde kolejne zaginięcie to nie tylko sprawa policji.</p><p>To krzyk, którego nikt nie potrafił wcześniej usłyszeć.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[12 osób z zarzutami prania pieniędzy wyłudzonych metodą na pracownika banku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54834,12-osob-z-zarzutami-prania-pieniedzy-wyludzonych-metoda-na-pracownika-banku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54834,12-osob-z-zarzutami-prania-pieniedzy-wyludzonych-metoda-na-pracownika-banku</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 18:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-12-osob-z-zarzutami-prania-pieniedzy-wyludzonych-metoda-na-pracownika-banku-1776961118.jpg</url>
                        <title>12 osób z zarzutami prania pieniędzy wyłudzonych metodą na pracownika banku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54834,12-osob-z-zarzutami-prania-pieniedzy-wyludzonych-metoda-na-pracownika-banku</link>
                    </image><description>Zarzuty prania pieniędzy wyłudzonych metodą na pracownika banku usłyszało 12 osób w wieku od 19 do 56 lat. Zostały one zatrzymane na polecenie Prokuratury Regionalnej w Łodzi. W śledztwie ustalono 104 pokrzywdzonych oszukanych łącznie na 8 mln zł. Podejrzanym grożą kary więzienia do lat 10.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>O zatrzymaniach podejrzanych – 11 mężczyzn i jednej kobiety – które przeprowadzono w Łodzi i innych miejscowościach woj. łódzkiego oraz w woj. mazowieckim, wielkopolskim i dolnośląskim - poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi prok. Krzysztof Kopania.</p><p>Zatrzymania były efektem ustaleń poczynionych w śledztwie prowadzonym pod nadzorem Prokuratury Krajowej przez Dział ds. Cyberprzestępczości Prokuratury Regionalnej w Łodzi oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości – Zarząd w Kielcach, dotyczącym działającej w latach 2023-2025 zorganizowanej grupy przestępczej.</p><p>Specjalizowała się ona w oszustwach internetowych dokonywanych z wykorzystaniem legendy na pracownika banku. Skala tych przestępstw była duża, o czym świadczyć może to, że zgromadzone przez śledczych materiały zawarte są w około 350 tomach akt. Dotychczas ustalono 104 pokrzywdzonych. Zostali oni oszukani na blisko 8 mln zł. Zarzuty przedstawiono 188 osobom, a śledztwo ma charakter rozwojowy.</p><p>Zatrzymane osoby to cudzoziemcy – obywatele Gruzji, Mołdawii, Białorusi, Rosji i Ukrainy. Ich rola polegała na udostępnianiu kont bankowych, które były wykorzystywane do wyłudzania pieniędzy jako rzekome rachunki techniczne banków.</p><p>Podejrzani odpowiadali na zamieszczane w internecie, m.in. na jednym z portali towarzyskich, ogłoszenia o możliwości zarobkowania. Akceptując przedstawioną ofertę współpracy, udostępniali dane swoich rachunków, a także karty bankomatowe oraz kody i hasła, które umożliwiały do nich dostęp. Zwiększali także limity jednorazowych wypłat. W zamian otrzymywali 2-3 proc. od wpływających na ich konta wyłudzonych środków.</p><p>Zarzuty, które usłyszało 12 podejrzanych, dotyczą prania brudnych pieniędzy. Pozyskiwali oni od 20 do 50 tys. zł. Łącznie było to ponad 280 tys. zł.</p><p>Po przesłuchaniach prokurator zastosował wobec wszystkich policyjne dozory i zakazy opuszczania kraju połączone z zatrzymaniem paszportów. Dokonano także zabezpieczenia majątkowego. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dwoje Kolumbijczyków aresztowanych za rozbój; chcieli uciec z Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54833,dwoje-kolumbijczykow-aresztowanych-za-rozboj-chcieli-uciec-z-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54833,dwoje-kolumbijczykow-aresztowanych-za-rozboj-chcieli-uciec-z-polski</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 17:04:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dwoje-kolumbijczykow-aresztowanych-za-rozboj-chcieli-uciec-z-polski-1776961160.png</url>
                        <title>Dwoje Kolumbijczyków aresztowanych za rozbój; chcieli uciec z Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54833,dwoje-kolumbijczykow-aresztowanych-za-rozboj-chcieli-uciec-z-polski</link>
                    </image><description>Para Kolumbijczyków napadła w Tomaszowie Mazowieckim na pracownicę firmy, która ich zatrudniała. Sterroryzowali kobietę nożem i ukradli dwie koperty z wynagrodzeniami. Kryminalni tomaszowskiej komendy schwytali ich na Okęciu w Warszawie tuż przed odlotem do Madrytu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>O rozboju i kilkunastogodzinnym pościgu za podejrzanymi poinformowała w czwartek asp. sztab. Aleksandra Cieślak, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim. Powiedziała, że do napadu na kasjerkę wypłacającą pieniądze cudzoziemcom zatrudnionym w rejonie Tomaszowa Mazowieckiego doszło 20 kwietnia wieczorem w hotelu pracowniczym przy ul. Św. Antoniego. Kobieta przyjechała tam z podzielonymi na koperty wypłatami dla pracowników.</p><p>Podejrzani wiedzieli, kiedy mogą spodziewać się dużego łupu, bo Kolumbijka była zatrudniona w tej firmie (niedawno straciła posadę), a mężczyzna nadal tam pracował. 35-letnia przedstawicielka firmy zatrudniającej cudzoziemców, mieszkańców tego hotelu pracowniczego, wypłacała im wynagrodzenie za pracę. Odbywało się to w ustalonych dniach.</p><p>– W dniu dokonania napadu odbywały się wypłaty wynagrodzeń. Wtedy do pomieszczenia weszła 27-letnia Kolumbijka i zabrała kasjerce dwie koperty z gotówką. Towarzyszący jej 21-letni partner stał w drzwiach pokoju, trzymając w rękach dwa noże. Groził, że ich użyje – opisała przebieg napadu asp. sztab. Aleksandra Cieślak</p><p>Po dokonaniu przestępstwa para uciekła.</p><p>– Kryminalni z tomaszowskiej komendy zatrzymali ich następnego dnia przed południem na Lotnisku Chopina w Warszawie. Byli już w strefie odlotów i mieli wsiąść na pokład samolotu do Madrytu – powiedziała Cieślak.</p><p>Oboje usłyszeli w tomaszowskiej prokuraturze zarzuty dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Sąd zgodził się na aresztowanie ich na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi im do 20 lat pozbawienia wolności. (PAP)</p><p>jus/ joz/</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Po kolizji droga ekspresowa S8 zablokowana w okolicy Wolborza]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54818,po-kolizji-droga-ekspresowa-s8-zablokowana-w-okolicy-wolborza</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54818,po-kolizji-droga-ekspresowa-s8-zablokowana-w-okolicy-wolborza</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Apr 2026 19:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-po-kolizji-droga-ekspresowa-s8-zablokowana-w-okolicy-wolborza-1776880447.jpg</url>
                        <title>Po kolizji droga ekspresowa S8 zablokowana w okolicy Wolborza</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54818,po-kolizji-droga-ekspresowa-s8-zablokowana-w-okolicy-wolborza</link>
                    </image><description>Po kolizji dwóch samochodów osobowych na remontowanym odcinku drogi ekspresowej S8 w Łódzkiem przejazd w kierunku Wrocławia był zamknięty na wysokości Wolborza. Przed miejscem kolizji ustawił się wielokilometrowy korek.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do kolizji dwóch samochodów osobowych doszło w środę około godz. 15.30 między węzłami Studzianki i Wolbórz (Łódzkie). Poinformował o tym dyżurny Punktu Informacji Drogowej GDDKiA w Łodzi. Jest to odcinek między Tomaszowem Mazowieckim i Piotrkowem Trybunalskim. Trwa tam remont ekspresówki, a jezdnia w miejscu zdarzenia jest zwężona do jednego pasa ruchu.</p><p>„Do kolizji dwóch samochodów osobowych doszło na wysokości prowadzonych prac drogowych. Nikt nie odniósł obrażeń, ale jezdnia drogi S8 w kierunku Wrocławia jest zablokowana” – poinformował w komunikacie dyżurny.</p><p>Przed miejscem kolizji utworzył się wielokilometrowy korek.</p><p>Ten odcinek trasy Warszawa – Wrocław (to także droga ze stolicy w kierunku Śląska, tzw. gierkówka) można objechać jedynie drogami lokalnymi od Tomaszowa Mazowieckiego przez Ujazd do Wolborza.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklista]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54789,smiertelny-wypadek-w-tomaszowie-mazowieckim-nie-zyje-26-letni-motocyklista</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54789,smiertelny-wypadek-w-tomaszowie-mazowieckim-nie-zyje-26-letni-motocyklista</guid>
            <pubDate>Sun, 19 Apr 2026 14:45:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-smiertelny-wypadek-w-tomaszowie-mazowieckim-nie-zyje-26-letni-motocyklista-1776603224.png</url>
                        <title>Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklista</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54789,smiertelny-wypadek-w-tomaszowie-mazowieckim-nie-zyje-26-letni-motocyklista</link>
                    </image><description>Do tragicznego wypadku doszło dziś, około godziny 12:50, na ulicy Mireckiego w Tomaszowie Mazowieckim. W zderzeniu z samochodem osobowym zginął 26-letni motocyklista.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jak przekazała <strong>Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim</strong>, ze wstępnych ustaleń wynika, że <strong>64-letni kierowca chryslera</strong>, włączając się do ruchu, potrącił jadącego motocyklem marki <strong>BMW</strong> 26-latka.</p><p>Mimo podjętej na miejscu reanimacji życia motocyklisty nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł na miejscu.</p><h3><strong>Droga jest zablokowana</strong></h3><p>Policja prowadzi czynności wyjaśniające dokładne okoliczności tego tragicznego zdarzenia. W miejscu wypadku występują utrudnienia, a <strong>droga pozostaje zablokowana</strong>.</p><h3><strong>Tragiczny początek sezonu motocyklowego</strong></h3><p>Dzisiejszy wypadek wydarzył się w dniu <strong>rozpoczęcia sezonu motocyklowego</strong>, dlatego policja ponownie apeluje zarówno do motocyklistów, jak i kierowców samochodów o zachowanie szczególnej ostrożności.</p><p>Funkcjonariusze przypominają motocyklistom, by:</p><ul><li>dostosowywali prędkość do warunków na drodze,</li><li>zachowywali bezpieczny odstęp,</li><li>dbali o widoczność.</li></ul><p>Z kolei kierowcy samochodów powinni:</p><ul><li>zachować szczególną uwagę podczas włączania się do ruchu,</li><li>patrzeć w lusterka i sprawdzać martwe pole,</li><li>pamiętać, że motocyklista w zderzeniu ma znacznie mniejsze szanse na przeżycie.</li></ul><p><strong>Chwila nieuwagi może kosztować życie</strong> — ten dramatyczny wypadek jest kolejnym bolesnym przypomnieniem, że na drodze nie ma miejsca na rutynę.&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Powiat tomaszowski. Strażacy wybrali nowe władze]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54771,powiat-tomaszowski-strazacy-wybrali-nowe-wladze</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54771,powiat-tomaszowski-strazacy-wybrali-nowe-wladze</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Apr 2026 21:44:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-powiat-tomaszowski-strazacy-wybrali-nowe-wladze-1776455137.jpg</url>
                        <title>Powiat tomaszowski. Strażacy wybrali nowe władze</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54771,powiat-tomaszowski-strazacy-wybrali-nowe-wladze</link>
                    </image><description>Zakończył się ważny etap w życiu lokalnych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Na terenie powiatu tomaszowskiego dobiegły końca walne zebrania sprawozdawczo-wyborcze – wydarzenia, które dla wielu druhów są czymś więcej niż formalnością. To moment podsumowań, rozliczeń i decyzji, które będą miały wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców w najbliższych latach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Rok pod znakiem pracy i wyzwań</h3><p>Podczas zebrań druhowie analizowali działalność swoich jednostek w 2025 roku. W wielu przypadkach był to czas intensywnej służby – od wyjazdów do pożarów, przez usuwanie skutków nawałnic, po udział w akcjach ratowniczych przy wypadkach drogowych.</p><p>W powiecie tomaszowskim OSP to realne wsparcie dla Państwowej Straży Pożarnej. To właśnie ochotnicy często jako pierwsi pojawiają się na miejscu zdarzenia – szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie czas reakcji ma kluczowe znaczenie.</p><p>Nie bez powodu w środowisku strażackim powtarza się zdanie: „OSP to fundament systemu bezpieczeństwa na poziomie lokalnym”.</p><h3>Wybory i zmiana pokoleniowa</h3><p>Zakończenie kadencji oznaczało konieczność wyboru nowych władz. W każdej jednostce wybrano zarządy oraz komisje rewizyjne. W wielu przypadkach doszło do zmian personalnych – obok doświadczonych druhów pojawiły się nowe twarze.</p><p>To sygnał, że w OSP trwa naturalna zmiana pokoleniowa.</p><p>Starsze pokolenie – często związane ze strażą przez kilkadziesiąt lat – przekazuje obowiązki młodszym. Nie oznacza to jednak wycofania się z działalności. Wielu ustępujących działaczy nadal pozostaje aktywnych, wspierając młodszych doświadczeniem.</p><p>Podczas zebrań nie brakowało podziękowań. Druhowie kończący kadencję usłyszeli słowa uznania za lata pracy, zaangażowanie i gotowość do działania o każdej porze dnia i nocy.</p><h3>Nowe wyzwania na 2026 rok</h3><p>Nowo wybrane władze stają przed konkretnymi zadaniami. Wśród najważniejszych tematów, które pojawiały się podczas zebrań, były:</p><ul><li>doposażenie jednostek w nowoczesny sprzęt,</li><li>szkolenia dla druhów, w tym młodzieży,</li><li>utrzymanie gotowości operacyjnej,</li><li>współpraca z samorządami i PSP.</li></ul><p>Istotnym problemem pozostaje także wypalanie traw – zjawisko, które każdej wiosny powoduje wzrost liczby interwencji. Strażacy od lat apelują o rozsądek, podkreślając, że takie działania stanowią zagrożenie nie tylko dla środowiska, ale przede wszystkim dla życia ludzi.</p><h3>Strażacy bliżej mieszkańców</h3><p>Ochotnicze Straże Pożarne w powiecie tomaszowskim to nie tylko akcje ratownicze. To również ważny element życia społecznego – organizacja wydarzeń lokalnych, praca z młodzieżą, działalność edukacyjna.</p><p>W wielu miejscowościach remiza OSP pozostaje jednym z najważniejszych punktów na mapie społecznej – miejscem spotkań, integracji i budowania lokalnej tożsamości.</p><h3>„To służba, nie funkcja”</h3><p>Choć wybory zakończyły się formalnym wskazaniem nowych władz, w środowisku strażackim nikt nie mówi o „stanowiskach” w klasycznym znaczeniu.</p><p>– To nie jest funkcja, to jest służba – podkreślają druhowie w rozmowach kuluarowych.</p><p>Służba, która zaczyna się często od sygnału syreny i biegu do remizy. Bez względu na porę dnia, pogodę czy prywatne plany.</p><p>Zakończone zebrania to więc nie tylko zamknięcie jednego rozdziału. To początek kolejnego – w którym odpowiedzialność za bezpieczeństwo mieszkańców powiatu tomaszowskiego przejmują nowe zarządy, ale duch tej służby pozostaje niezmienny.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Atak na ratownika medycznego na SOR. Prokuratura prowadzi dochodzenie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54770,atak-na-ratownika-medycznego-na-sor-prokuratura-prowadzi-dochodzenie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54770,atak-na-ratownika-medycznego-na-sor-prokuratura-prowadzi-dochodzenie</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Apr 2026 21:22:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-atak-na-ratownika-medycznego-na-sor-prokuratura-prowadzi-dochodzenie-1776453828.jpg</url>
                        <title>Atak na ratownika medycznego na SOR. Prokuratura prowadzi dochodzenie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54770,atak-na-ratownika-medycznego-na-sor-prokuratura-prowadzi-dochodzenie</link>
                    </image><description>Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Mazowieckim nadzoruje dochodzenie przeciwko 29-letniej mieszkance Lublina, Martynie D., podejrzanej o naruszenie nietykalności cielesnej ratownika medycznego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do zdarzenia doszło 14 marca 2026 roku. Jak wynika z ustaleń śledczych, kobieta w stanie nietrzeźwości została przewieziona przez zespół ratownictwa medycznego z terenu dworca PKP w Tomaszowie Mazowieckim do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Tomaszowskiego Centrum Zdrowia przy ul. Jana Pawła II.</p><h3>Uderzenie podczas interwencji</h3><p>Według prokuratury, w trakcie udzielania pomocy medycznej na SOR kobieta miała zaatakować ratownika, uderzając go pięścią w twarz. Do zdarzenia doszło podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych.</p><p>Na tym etapie postępowania śledczy nie informują o szczegółach dotyczących obrażeń poszkodowanego ani o jego stanie zdrowia.</p><h3>Grozi do 3 lat więzienia</h3><p>Martynie D. przedstawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Zgodnie z przepisami, ratownik medyczny w trakcie wykonywania czynności służbowych korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.</p><p>Za tego rodzaju czyn grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności (art. 222 § 1 Kodeksu karnego).</p><h3>Problem narastający także w regionie</h3><p>Przypadki agresji wobec ratowników medycznych nie są odosobnione. Do podobnych zdarzeń dochodziło już wcześniej zarówno w Tomaszowie Mazowieckim, jak i w innych miastach regionu łódzkiego.</p><p>Ratownicy zwracają uwagę, że najczęściej do ataków dochodzi podczas interwencji wobec osób znajdujących się pod wpływem alkoholu lub innych substancji.</p><p>Środowisko medyczne od lat apeluje o większą ochronę prawną i realne wsparcie służb porządkowych, szczególnie podczas interwencji w miejscach publicznych oraz na oddziałach ratunkowych.</p><h3>Dochodzenie w toku</h3><p>Postępowanie w sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim. Śledczy zabezpieczają materiał dowodowy, w tym zapisy monitoringu oraz zeznania świadków.</p><p>Na obecnym etapie nie podano informacji o zastosowanych środkach zapobiegawczych wobec podejrzanej.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Na drogach w całym kraju rozpoczęły się kaskadowe pomiary prędkości]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54733,na-drogach-w-calym-kraju-rozpoczely-sie-kaskadowe-pomiary-predkosci</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54733,na-drogach-w-calym-kraju-rozpoczely-sie-kaskadowe-pomiary-predkosci</guid>
            <pubDate>Wed, 15 Apr 2026 11:33:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-na-drogach-w-calym-kraju-rozpoczely-sie-kaskadowe-pomiary-predkosci-1776245768.jpg</url>
                        <title>Na drogach w całym kraju rozpoczęły się kaskadowe pomiary prędkości</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54733,na-drogach-w-calym-kraju-rozpoczely-sie-kaskadowe-pomiary-predkosci</link>
                    </image><description>W środę na drogach w całym kraju policjanci prowadzą działania pn. Kaskadowy Pomiar Prędkości; biorą w nich udział m.in. policyjne grupy SPEED - poinformował PAP kom. Antoni Rzeczkowski z Biura Ruchu Drogowego KGP. Akcja jest koordynowana przez Europejską Organizację Policji Ruchu Drogowego ROADPOL.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jak przekazał kom. Rzeczkowski, prowadzone w środę działania kontrolno-prewencyjne mają charakter międzynarodowy, a ich celem jest egzekwowanie od kierujących pojazdami przestrzegania ograniczeń prędkości.</p><p>- Policjanci będą dokonywać pomiarów prędkości zarówno statycznie – pomiar prowadzony będzie przez policjantów wyposażonych w ręczne mierniki prędkości, w kilku miejscach na tym samym odcinku drogi, jak i dynamicznie – pomiar prowadzony przez policjantów w radiowozach z wideorejestratorami, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc, w których najczęściej dochodzi do wypadków drogowych spowodowanych nadmierną prędkością - mówił Rzeczkowski.</p><p>Dodał, że w działaniach wezmą udział policyjne grupy SPEED, których głównym zadaniem jest przeciwdziałanie niebezpiecznym zachowaniom na drodze.</p><p>Policjanci przypominają, że niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze jest główną przyczyną wypadków ze skutkiem śmiertelnym. - Apelujemy do kierujących, by przestrzegali dozwolonych limitów prędkości, a także zwalniali w miejscach, gdzie przepisy i rozwaga wymagają zachowania szczególnej ostrożności - powiedział Rzeczkowski.</p><p>Dodał, że funkcjonariusze nie ograniczą się jedynie do pomiarów prędkości, ale będą zwracać uwagę na każde zachowanie niezgodne z prawem.</p><p>Biuro Ruchu Drogowego KGP przypomniało, że zgodnie z obowiązującymi od 3 marca przepisami, policjant zatrzyma prawo jazdy na 3 miesiące m.in. w przypadku kierowania pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h nie tylko na obszarze zabudowanym, ale także na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym.(PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[„Nożownika nie było”? Prokuratura stawia zarzuty. Pijany i agresywny kryminalista jednak na wolności]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54703,nozownika-nie-bylo-prokuratura-stawia-zarzuty-pijany-i-agresywny-kryminalista-jednak-na-wolnosci</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54703,nozownika-nie-bylo-prokuratura-stawia-zarzuty-pijany-i-agresywny-kryminalista-jednak-na-wolnosci</guid>
            <pubDate>Mon, 13 Apr 2026 21:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-nozownika-nie-bylo-prokuratura-stawia-zarzuty-pijany-i-agresywny-kryminalista-jednak-na-wolnosci-1776063315.png</url>
                        <title>„Nożownika nie było”? Prokuratura stawia zarzuty. Pijany i agresywny kryminalista jednak na wolności</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54703,nozownika-nie-bylo-prokuratura-stawia-zarzuty-pijany-i-agresywny-kryminalista-jednak-na-wolnosci</link>
                    </image><description>Miał być „tylko spór o przepisy”. Tymczasem są zarzuty, dzieci w panice i świadkowie mówiący o nożu. Sprawa z lasu pod Tomaszowem Mazowieckim pokazuje, jak bardzo rzeczywistość może różnić się od oficjalnych komunikatów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o agresywnym mężczyźnie, który w lesie groził nożem dwóm mężczyznom, którzy zwrócili mu uwagę, by zapiął na smycze psy. Interweniowała policja. Pijanego agresora zabrał radiowóz. Co ciekawe, szybko został wypuszczony na wolność, a Tomaszowski Informator Tygodniowy opublikował w czwartek informację, że… żadnego „nożownika” nie było, a doszło jedynie do drobnej sprzeczki na temat przepisów obowiązujących w lesie.</p><p>Zacznijmy od zacytowania krótkiego artykułu z TIT:</p><p><i>W Wielką Sobotę, 4 kwietnia, media społecznościowe rozgrzała informacja (zamieszczona na jednym z profili internetowych) o ataku nożownika w lesie na obrzeżach Tomaszowa. Takie zdarzenie w ogóle nie miało miejsca. Jak się dowiedzieliśmy w tomaszowskiej komendzie policji, doszło tylko do ostrej wymiany zdań pomiędzy dwoma mężczyznami. Jeden z nich jeździł ze znajomymi na quadach po lesie, a drugi obcinał wierzbowe gałązki. Obaj próbowali sobie nawzajem udowodnić, który bardziej łamie leśne prawo. Ten drugi miał w ręku sekatory (do odcinania gałązek), ale nie dopuścił się żadnego przestępstwa.</i></p><p>My również zapytaliśmy o tę sprawę KPP Tomaszów. Na odpowiedź przyszło nam czekać blisko tydzień i zaraz do niej wrócimy. Zaczniemy od informacji udzielonej przez rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, panią prokurator Dorotę Mrówczyńską.</p><p><i>9 kwietnia 2026 roku w Prokuraturze Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim dokonano rejestracji sprawy przeciwko Lucjanowi L., podejrzanemu o wypowiadanie w dniu 4 kwietnia 2026 roku w Tomaszowie Mazowieckim, woj. łódzkie, gróźb karalnych pod adresem ustalonego pokrzywdzonego, które wzbudziły w zagrożonym uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione. W toku dochodzenia przesłuchano pokrzywdzonego, świadków zdarzenia oraz podejrzanego. Nie sporządzono natomiast dokumentacji fotograficznej dla potwierdzenia rasy psów, które towarzyszyły podejrzanemu podczas zajścia. W sprawie procesowym sprawdzeniom podlegać będą wszystkie okoliczności i dowody dla ustalenia przyczyn oraz przebiegu zgłoszonego zdarzenia. W celu zabezpieczenia prawidłowego toku dochodzenia dalsze informacje dotyczące sprawy podlegać będą ograniczeniom.</i></p><p>W mailu nie ma nic na temat tego, czy do przestępstwa doszło, czy nie doszło. W przypadku gróźb karalnych ma ono miejsce wtedy, kiedy istnieje uzasadniona obawa ich spełnienia. Czy tak było w tym przypadku — wyjaśnia prokuratura. Zostały jednak postawione zarzuty, o czym dowiadujemy się z kolei z maila od KPP Tomaszów.</p><p>Tymczasem internauci szybko zidentyfikowali 75-letniego mężczyznę. Jak możemy przeczytać w sieci oraz w wiadomościach, które otrzymywaliśmy na portalową skrzynkę, człowiek ten to znany w Tomaszowie kryminalista, który niedawno opuścił zakład karny po wieloletnim wyroku za czyny przeciwko zdrowiu i życiu innych ludzi. Część osób twierdziła wprost, że chodziło o zabójstwo. Towarzyszący mu młodszy mężczyzna również znany jest z licznych, mniej lub bardziej poważnych grzeszków.</p><p>Dodatkowo mężczyźni byli pijani, a zwierzęta wyglądały na agresywne. <i>– Z materiałów sprawy wynika, że psy, które obecne były na miejscu zdarzenia, to amstaf i pies rasy mieszanej</i> – czytamy w odpowiedzi udzielonej nam przez oficer prasową tomaszowskiej policji, asp. szt. Aleksandrę Cieślak.</p><p>Czy rzeczywiście mamy do czynienia z niebezpiecznym kryminalistą? – Z uwagi na dobro postępowania nie udzielamy informacji dotyczących treści wyjaśnień ani danych dotyczących przeszłości osoby – czytamy w tym samym mailu.</p><p>Szybkim wypuszczeniem mężczyzny na wolność zaskoczeni są uczestnicy tego zdarzenia, którzy stali się ofiarami agresji.</p><p><i>– W odległości około jednego metra od osoby dorosłej stojącej z dwójką dzieci, podczas gdy obok znajdowało się jeszcze trzecie dziecko, doszło do wymachiwania nożem przez pijaną osobę. W pobliżu biegał pies bez smyczy, a za napastnikiem stał jego kolega z drugim psem. Obaj mężczyźni byli pijani. Jeden z nich miał wydmuchać około 4 promile alkoholu. W obawie o bezpieczeństwo dzieci trzeba było uciekać, bo nie wiadomo, co mogłoby się wydarzyć, gdyby doszło do szarpaniny — mógłby kogoś trafić nożem, a psy mogłyby zaatakować dzieci.</i></p><p><i>6-letnie dziecko ze strachu oddało mocz. Powtarzało: „Tato, on nas nie zabije?”, po czym zaczęło uciekać w stronę lasu. Po ucieczce i powiadomieniu policji patrol przyjechał na miejsce. Noża nie znaleziono — nie wiadomo, czy sprawca go wyrzucił.</i></p><p><i>Być może zabrakło sekund do tragedii. W wyniku tego zdarzenia maluch boi się teraz sam iść do toalety i poruszać się po domu. Trudno zrozumieć, gdzie w tej sytuacji jest prawo, skoro po takim zagrożeniu — z nożem, wobec dwóch dorosłych osób i trójki dzieci — sprawca wychodzi na wolność </i>– pytają.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wypadek z udziałem hulajnogi w Ujeździe. Interweniował śmigłowiec LPR]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54678,wypadek-z-udzialem-hulajnogi-w-ujezdzie-interweniowal-smiglowiec-lpr</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54678,wypadek-z-udzialem-hulajnogi-w-ujezdzie-interweniowal-smiglowiec-lpr</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Apr 2026 18:56:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wypadek-z-udzialem-hulajnogi-w-ujezdzie-interweniowal-smiglowiec-lpr-1775840346.png</url>
                        <title>Wypadek z udziałem hulajnogi w Ujeździe. Interweniował śmigłowiec LPR</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54678,wypadek-z-udzialem-hulajnogi-w-ujezdzie-interweniowal-smiglowiec-lpr</link>
                    </image><description>W czwartek, 9 kwietnia 2026 roku, w Ujeździe doszło do poważnego wypadku drogowego z udziałem samochodu osobowego oraz osoby poruszającej się na hulajnodze. Zdarzenie miało miejsce około godziny 14:10.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na miejsce natychmiast zadysponowano jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Ujazdu, które wyjechały dwoma pojazdami: GLBMRt Iveco Daily oraz GCBA Scania. W działaniach brało udział łącznie dziesięciu strażaków.</p><p>W wyniku zdarzenia poszkodowana została osoba jadąca na hulajnodze. Ze względu na charakter obrażeń podjęto decyzję o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ranny został przetransportowany do szpitala drogą powietrzną.</p><p>Działania straży pożarnej koncentrowały się na zabezpieczeniu miejsca wypadku, udzieleniu pierwszej pomocy poszkodowanemu do czasu przybycia zespołu LPR, a także wsparciu przy jego transporcie do śmigłowca. Strażacy zabezpieczyli również lądowisko oraz kierowali ruchem drogowym w rejonie zdarzenia.</p><p>W akcji uczestniczyły także inne służby – zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Tomaszowie Mazowieckim (GBA MAN) oraz Policja.</p><p>Działania ratownicze zakończyły się tuż po godzinie 15:30.</p><p>Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Policja.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wypadek drogowy w Ujeździe. Jedna osoba trafiła do szpitala]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54655,wypadek-drogowy-w-ujezdzie-jedna-osoba-trafila-do-szpitala</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54655,wypadek-drogowy-w-ujezdzie-jedna-osoba-trafila-do-szpitala</guid>
            <pubDate>Wed, 08 Apr 2026 22:56:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wypadek-drogowy-w-ujezdzie-jedna-osoba-trafila-do-szpitala-1775681872.jpg</url>
                        <title>Wypadek drogowy w Ujeździe. Jedna osoba trafiła do szpitala</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54655,wypadek-drogowy-w-ujezdzie-jedna-osoba-trafila-do-szpitala</link>
                    </image><description>W środę, 8 kwietnia 2026 roku, służby ratunkowe zostały zadysponowane do wypadku drogowego na terenie Ujazdu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ze zgłoszenia wynikało, że w zdarzeniu brał udział jeden samochód osobowy. Kierujący pojazdem z nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad autem, w wyniku czego pojazd uderzył w bariery ochronne, a następnie w słup energetyczny.</p><p>W wyniku zdarzenia jedna osoba została poszkodowana i przetransportowana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.</p><p>Na miejsce skierowano zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej w Ujeździe (GLBMRt Iveco Daily), który podjął działania zabezpieczające. Strażacy skupili się na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu źródeł energii w pojeździe oraz usunięciu wycieków substancji ropopochodnych i rozbitych elementów karoserii.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[CBZC: zatrzymania w sprawie oszustw typu BEC]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54644,cbzc-zatrzymania-w-sprawie-oszustw-typu-bec</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54644,cbzc-zatrzymania-w-sprawie-oszustw-typu-bec</guid>
            <pubDate>Wed, 08 Apr 2026 11:33:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-cbzc-zatrzymania-w-sprawie-oszustw-typu-bec-1775641051.jpg</url>
                        <title>CBZC: zatrzymania w sprawie oszustw typu BEC</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54644,cbzc-zatrzymania-w-sprawie-oszustw-typu-bec</link>
                    </image><description>Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 13 osób podejrzanych o pranie pieniędzy pochodzących z oszustw typu BEC (business email compromise - red.) - poinformowało w środę CBZC.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>CBZC przekazało, że funkcjonariusze działali w woj. mazowieckim, gdzie przeszukali 15 miejsc. Znaleźli w nich i zabezpieczyli m.in. telefony, inne cyfrowe nośniki pamięci, a także ponad kilogram różnego rodzaju narkotyków: kokainy, marihuany, amfetaminy, mefedronu, klefedronu i pochodnych, ecstasy.</p><p>Funkcjonariuszy CBZC w akcji wspierali policjanci Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA”, żołnierze Zarządu II Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej, żołnierze Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie, funkcjonariusze Zarządu Operacyjno-Śledczego Komendy Głównej Straży Granicznej oraz funkcjonariusze Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej Policji wraz z psami służbowymi.</p><p>To kolejna operacja wymierzona w grupę przestępczą podszywającą się pod podmioty gospodarcze z całego świata. „W śledztwie przedstawiono już 101 zarzutów karnych 37 podejrzanym, głównie to zarzuty prania pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej” - przypomniało CBZC.</p><p>Wskazało, że wobec 19 podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania. Zabezpieczono również mienie o wartości ponad 860 tys. zł. oraz odzyskano mienie o wartości ponad 21 mln zł. w postaci środków zgromadzonych na rachunkach bankowych, a także dwóch samochodów.</p><p>Sprawę nadzoruje Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga w Warszawie. (PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tragedia na osiedlu. Nie żyje 40-letni mężczyzna]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54637,tragedia-na-osiedlu-nie-zyje-40-letni-mezczyzna</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54637,tragedia-na-osiedlu-nie-zyje-40-letni-mezczyzna</guid>
            <pubDate>Tue, 07 Apr 2026 20:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-tragedia-na-osiedlu-nie-zyje-40-letni-mezczyzna-1775587773.png</url>
                        <title>Tragedia na osiedlu. Nie żyje 40-letni mężczyzna</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54637,tragedia-na-osiedlu-nie-zyje-40-letni-mezczyzna</link>
                    </image><description>Do tragicznego zdarzenia doszło dziś w wieżowcu przy ulicy Kwiatowej i Dzieci Polskich w Tomaszowie Mazowieckim. Z ósmego piętra, spadł 40-letni mężczyzna.

Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Zespół Ratownictwa Medycznego podjął próbę reanimacji, jednak mimo wysiłków ratowników życia mężczyzny nie udało się uratować.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Policja prowadzi obecnie postępowanie mające na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności zdarzenia. Wstępne ustalenia wskazują jednak, że mogło dojść do targnięcia się na własne życie.</p><p>Jak podkreślają służby, to nie pierwszy tego typu przypadek w tej lokalizacji, co dodatkowo budzi niepokój wśród mieszkańców.</p><p>Na miejscu pracowali policjanci oraz inne służby, zabezpieczając teren i zbierając materiał dowodowy. Śledczy będą ustalać szczegóły zdarzenia, w tym przebieg ostatnich godzin życia mężczyzny.</p><p>To kolejna tragedia, która przypomina, jak ważne jest reagowanie na sygnały kryzysu psychicznego i wsparcie osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. W takich momentach ogromne znaczenie ma rozmowa i szybka pomoc specjalistów.</p><p>Jeśli ktoś z Twojego otoczenia zmaga się z kryzysem lub sam znajdujesz się w trudnej sytuacji, warto sięgnąć po pomoc – kontakt z bliskimi, lekarzem lub specjalistyczną infolinią może być pierwszym krokiem do uzyskania wsparcia.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Święta Wielkanocne na drogach powiatu tomaszowskiego. Policja podsumowuje działania]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54636,swieta-wielkanocne-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-policja-podsumowuje-dzialania</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54636,swieta-wielkanocne-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-policja-podsumowuje-dzialania</guid>
            <pubDate>Tue, 07 Apr 2026 20:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-swieta-wielkanocne-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-policja-podsumowuje-dzialania-1775585751.jpg</url>
                        <title>Święta Wielkanocne na drogach powiatu tomaszowskiego. Policja podsumowuje działania</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54636,swieta-wielkanocne-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-policja-podsumowuje-dzialania</link>
                    </image><description>Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim podsumowali działania prowadzone podczas tegorocznych Świąt Wielkanocnych. Wzmożone kontrole trwały od 3 do 6 kwietnia 2026 roku i miały na celu zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W tym czasie na drogach powiatu tomaszowskiego doszło do trzech wypadków drogowych oraz dziesięciu kolizji. Choć liczby te nie odbiegają znacząco od poprzednich lat, policja zwraca uwagę na wciąż powtarzające się niebezpieczne zachowania kierowców.</p><p>Funkcjonariusze przeprowadzili 175 badań na zawartość alkoholu. W ich wyniku ujawniono pięciu kierujących, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownicę po spożyciu alkoholu. To szczególnie niepokojące, biorąc pod uwagę wzmożony ruch w okresie świątecznym.</p><p>Podczas działań mundurowi wylegitymowali 177 kierujących i ujawnili aż 158 wykroczeń drogowych. Zdecydowaną większość stanowiły przekroczenia dozwolonej prędkości – było ich 113. Policjanci zatrzymali również dwa prawa jazdy kierowcom znajdującym się w stanie nietrzeźwości oraz 17 dowodów rejestracyjnych pojazdów niespełniających wymogów technicznych.</p><p>Policja podkreśla, że mimo licznych apeli i kampanii społecznych, problem jazdy po alkoholu oraz nadmiernej prędkości wciąż pozostaje jednym z głównych zagrożeń na drogach.</p><p>– Apelujemy o rozwagę, przestrzeganie przepisów oraz niewsiadanie za kierownicę po spożyciu alkoholu – nawet najmniejsza ilość może mieć wpływ na zdolność prowadzenia pojazdu i stanowić zagrożenie dla życia oraz zdrowia – przypomina asp. szt. Aleksandra Cieślak.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Drzewo runęło przy ścieżce do grot nagórzyckich. Interweniowała OSP]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54635,drzewo-runelo-przy-sciezce-do-grot-nagorzyckich-interweniowala-osp</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54635,drzewo-runelo-przy-sciezce-do-grot-nagorzyckich-interweniowala-osp</guid>
            <pubDate>Tue, 07 Apr 2026 19:51:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-drzewo-runelo-przy-sciezce-do-grot-nagorzyckich-interweniowala-osp-1775584746.jpg</url>
                        <title>Drzewo runęło przy ścieżce do grot nagórzyckich. Interweniowała OSP</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54635,drzewo-runelo-przy-sciezce-do-grot-nagorzyckich-interweniowala-osp</link>
                    </image><description>Niebezpieczna sytuacja przy jednej z popularniejszych tras rekreacyjnych w Tomaszowie Mazowieckim. We wtorek, 7 kwietnia, przy ul. Jana Pawła II doszło do powalenia drzewa w pobliżu ścieżki rowerowej prowadzącej do Grot Nagórzyckich.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zdarzenie miało miejsce około godziny 15:15. Na miejsce zadysponowano druhów z OSP KSRG Tomaszów Mazowiecki – Nagórzyce.</p><p>Jak wynika z informacji przekazanych przez jednostkę, interwencja dotyczyła usunięcia powalonego drzewa, które mogło stanowić zagrożenie dla osób korzystających z trasy.</p><p>Ścieżka prowadząca do Grot Nagórzyckich to jedno z chętniej uczęszczanych miejsc przez rowerzystów i spacerowiczów, szczególnie w okresie wiosennym. Powalone drzewo w takim miejscu stwarza realne ryzyko – zarówno dla przechodniów, jak i osób poruszających się na rowerach.</p><p>Dzięki szybkiej reakcji strażaków zagrożenie zostało usunięte, a teren zabezpieczony. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Włamanie w Kolonii Zawada. Zniknęły pieniądze, nieoficjalnie mówi się nawet o 700 tysiącach złotych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54633,wlamanie-w-kolonii-zawada-zniknely-pieniadze-nieoficjalnie-mowi-sie-nawet-o-700-tysiacach-zlotych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54633,wlamanie-w-kolonii-zawada-zniknely-pieniadze-nieoficjalnie-mowi-sie-nawet-o-700-tysiacach-zlotych</guid>
            <pubDate>Tue, 07 Apr 2026 15:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-wlamanie-w-kolonii-zawada-zniknely-pieniadze-nieoficjalnie-mowi-sie-nawet-o-700-tysiacach-zlotych-1775571278.png</url>
                        <title>Włamanie w Kolonii Zawada. Zniknęły pieniądze, nieoficjalnie mówi się nawet o 700 tysiącach złotych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54633,wlamanie-w-kolonii-zawada-zniknely-pieniadze-nieoficjalnie-mowi-sie-nawet-o-700-tysiacach-zlotych</link>
                    </image><description>Do głośnego włamania w Kolonii Zawada doszło w nocy z 3 na 4 kwietnia na terenie jednej z firm. Policja potwierdza, że skradziono pieniądze, a nieoficjalnie mówi się nawet o łupie sięgającym 700 tysięcy złotych. Śledczy nie ujawniają szczegółów, ale skala sprawy rodzi pytania, czy była to przypadkowa kradzież z włamaniem, czy raczej starannie zaplanowana akcja.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Włamanie w Kolonii Zawada. Z firmy zniknęły pieniądze</strong></h2><p>Do poważnego <strong>włamania w Kolonii Zawada</strong> miało dojść w nocy z 3 na 4 kwietnia 2026 roku na terenie jednej z firm. Informację o prowadzonym postępowaniu potwierdziła redakcji NaszTomaszow.pl tomaszowska policja. Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim, asp. szt. Aleksandra Cieślak, przekazała, że śledczy prowadzą postępowanie w sprawie <strong>kradzieży z włamaniem</strong>, a z terenu firmy skradzione zostały pieniądze. Na obecnym etapie policja nie ujawnia jednak bliższych szczegółów, tłumacząc to dobrem prowadzonych czynności.</p><h2><strong>Nieoficjalnie: łup mógł wynieść około 700 tysięcy złotych</strong></h2><p>Według nieoficjalnych informacji, do których dotarła redakcja, <strong>łup złodziei</strong> mógł wynieść około <strong>700 tysięcy złotych</strong>. Tego wątku policja na razie nie potwierdza, ale już sama lakoniczność komunikatu sugeruje, że sprawa ma duży ciężar gatunkowy. W praktyce śledczy zwykle ograniczają przekazywanie informacji wtedy, gdy ich ujawnienie mogłoby utrudnić ustalenie sprawców, odtworzenie przebiegu zdarzenia albo weryfikację konkretnych tropów. To oznacza, że dochodzenie najpewniej koncentruje się nie tylko na samym sposobie wejścia na teren firmy, ale również na ustaleniu, kto mógł wiedzieć, że w obiekcie znajdowała się gotówka.</p><h2><strong>Czy złodziej był osobą przypadkową?</strong></h2><p>W takich sprawach od razu pojawia się pytanie, czy mógł działać ktoś przypadkowy. Teoretycznie nie można tego wykluczyć, bo włamywacze nieraz wykorzystują okazję, słabe zabezpieczenia albo wcześniejszą obserwację obiektu. Przy <strong>kradzieży pieniędzy z firmy</strong>, zwłaszcza jeśli rzeczywiście chodzi o kwotę idącą w setki tysięcy złotych, scenariusz całkowicie przypadkowy wydaje się jednak mniej prawdopodobny.</p><p>Sama wiedza o tym, że w konkretnym miejscu i w konkretnym czasie mogą znajdować się tak duże pieniądze, zwykle nie bierze się z przypadku. To może oznaczać, że sprawca albo sprawcy wcześniej rozpoznali teren, poznali rytm pracy firmy, a być może mieli również informacje pochodzące z wewnątrz lub z bliskiego otoczenia przedsiębiorstwa. To na razie tylko logiczna hipoteza, a nie ustalenie śledztwa, ale przy tego typu zdarzeniach właśnie taki kierunek bywa jednym z pierwszych analizowanych przez organy ścigania.</p><h2><strong>Kradzież z włamaniem. Jakie przepisy mają zastosowanie?</strong></h2><p>Z prawnego punktu widzenia kluczowe znaczenie ma <strong>art. 279 § 1 Kodeksu karnego</strong>, zgodnie z którym kto dopuszcza się <strong>kradzieży z włamaniem</strong>, podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat. To podstawowa kwalifikacja dla tego rodzaju czynu i właśnie ona najpełniej odpowiada informacji przekazanej przez policję.</p><p>Jeżeli śledczy ustalą, że sprawców było więcej i działali w zorganizowany sposób, w grę może wejść również <strong>art. 258 Kodeksu karnego</strong>. Przepis ten dotyczy udziału w zorganizowanej grupie albo związku mających na celu popełnienie przestępstwa. Odpowiedzialność może więc objąć nie tylko osobę, która fizycznie dokonała włamania, ale także tych, którzy planowali akcję, przekazywali informacje albo pomagali w przygotowaniu całego procederu.</p><p>Znaczenie może mieć również wcześniejsza karalność sprawcy. <strong>Art. 64 Kodeksu karnego</strong> przewiduje surowsze traktowanie recydywistów, czyli osób, które po odbyciu kary za podobne przestępstwo wracają do przestępczej działalności. W takiej sytuacji sąd może wymierzyć karę ostrzej niż wobec sprawcy, który dopuszcza się podobnego czynu po raz pierwszy.</p><h2><strong>Możliwe sankcje dla sprawców</strong></h2><p>Jeśli potwierdzi się, że doszło do <strong>kradzieży z włamaniem</strong>, sprawcy grozi kara od <strong>1 roku do 10 lat pozbawienia wolności</strong>. Jeżeli okaże się, że przestępstwo zostało popełnione wspólnie i w porozumieniu przez kilka osób albo miało charakter zorganizowany, odpowiedzialność karna może objąć szerszy krąg osób niż tylko bezpośredni wykonawca włamania. Dodatkowo sąd może orzec obowiązek naprawienia szkody, co przy tak wysokiej kwocie miałoby ogromne znaczenie dla pokrzywdzonej firmy.</p><h2><strong>Śledztwo trwa, policja nie ujawnia szczegółów</strong></h2><p>Jeśli nieoficjalne informacje o kwocie około <strong>700 tys. zł</strong> się potwierdzą, sprawa zyska jeszcze większą wagę, nie tylko z punktu widzenia społecznego odbioru, ale również samego postępowania. Tak znaczna suma oznacza bowiem, że śledczy będą bardzo dokładnie badać, czy włamanie było efektem doraźnej okazji, czy raczej precyzyjnie zaplanowanej akcji opartej na wcześniejszym rozpoznaniu i dostępie do wiedzy, której nie miałby zwykły przypadkowy złodziej.</p><p>Na razie policja nie zdradza więcej. Wiadomo jedynie, że <strong>postępowanie trwa</strong>, a funkcjonariusze wykonują czynności mające wyjaśnić okoliczności zdarzenia i ustalić osoby odpowiedzialne. W takich sprawach cisza informacyjna często oznacza jedno: śledztwo jest na ważnym etapie, a odpowiedzi na najważniejsze pytania mogą przynieść dopiero kolejne dni.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pożar traw nad Pilicą szybko opanowany. Sprawna akcja służb]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54629,pozar-traw-nad-pilica-szybko-opanowany-sprawna-akcja-sluzb</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54629,pozar-traw-nad-pilica-szybko-opanowany-sprawna-akcja-sluzb</guid>
            <pubDate>Mon, 06 Apr 2026 21:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-pozar-traw-nad-pilica-szybko-opanowany-sprawna-akcja-sluzb-1775502429.png</url>
                        <title>Pożar traw nad Pilicą szybko opanowany. Sprawna akcja służb</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54629,pozar-traw-nad-pilica-szybko-opanowany-sprawna-akcja-sluzb</link>
                    </image><description>Dziś o godzinie 14:00 jednostki ochrony przeciwpożarowej zostały zadysponowane do pożaru traw nad rzeką Pilicą, na wysokości miejscowości Teofilów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar suchej roślinności. Ogień obejmował znaczną powierzchnię, co stwarzało ryzyko jego dalszego rozprzestrzenienia się, zwłaszcza przy sprzyjających warunkach pogodowych.</p><p>Działania ratownicze polegały na zabezpieczeniu terenu oraz podaniu jednego prądu wody. Strażacy wykorzystali również tłumice, co pozwoliło na szybkie i skuteczne opanowanie ognia. Dzięki sprawnej interwencji pożar został ugaszony, zanim zdążył objąć większy obszar.</p><p>W akcji udział wzięli:</p><ul><li>🚒 OSP Inowłódz</li><li>🚒 OSP Brzustów</li><li>🚓 Policja</li></ul><p>Szczególne podziękowania skierowano do świadków zdarzenia, którzy zauważyli osobę podpalającą i natychmiast powiadomili odpowiednie służby. Ich szybka reakcja miała kluczowe znaczenie dla ograniczenia zagrożenia i sprawnego przebiegu działań.</p><p>Na zakończenie strażacy przypominają, że wypalanie traw jest nie tylko nielegalne, ale przede wszystkim skrajnie niebezpieczne. Może prowadzić do niekontrolowanych pożarów, stanowiących zagrożenie dla życia ludzi, zwierząt oraz środowiska naturalnego.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Powalone drzewa — strażacy w gotowości, sprawdź ostrzeżenia IMGW]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54628,powalone-drzewa-strazacy-w-gotowosci-sprawdz-ostrzezenia-imgw</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54628,powalone-drzewa-strazacy-w-gotowosci-sprawdz-ostrzezenia-imgw</guid>
            <pubDate>Mon, 06 Apr 2026 20:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-powalone-drzewa-strazacy-w-gotowosci-sprawdz-ostrzezenia-imgw-1775500658.jpg</url>
                        <title>Powalone drzewa — strażacy w gotowości, sprawdź ostrzeżenia IMGW</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54628,powalone-drzewa-strazacy-w-gotowosci-sprawdz-ostrzezenia-imgw</link>
                    </image><description>Silny wiatr, który od niedzielnego popołudnia daje się we znaki mieszkańcom województwa łódzkiego, spowodował prawdziwy sprawdzian dla służb ratowniczych. Strażacy w całym regionie interweniowali już ponad 120 razy, a skutki wichury odczuwalne są również w powiecie tomaszowskim.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce w Łodzi, gdzie na jadący samochód dostawczy spadł konar drzewa. Kierowca doznał urazu głowy, jednak – jak informują służby – jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. To pokazuje, jak nieprzewidywalne i groźne mogą być skutki silnych podmuchów wiatru.</p><p>W regionie odnotowano również uszkodzenia dachów w kilku gospodarstwach, m.in. w powiatach zgierskim, rawskim i opoczyńskim. Jednak zdecydowana większość zgłoszeń dotyczyła tzw. wiatrołomów – powalonych drzew i gałęzi blokujących drogi, chodniki oraz zagrażających infrastrukturze.</p><h3>Intensywna praca w powiecie tomaszowskim</h3><p>Również w powiecie tomaszowskim strażacy nie mieli chwili wytchnienia. Do działań ruszyły zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i ochotnicy. Wśród nich druhowie z OSP w Nagórzycach, którzy aktywnie uczestniczyli w usuwaniu skutków wichury.</p><p>Ich działania koncentrowały się przede wszystkim na:</p><ul><li>usuwaniu powalonych drzew z dróg lokalnych,</li><li>zabezpieczaniu niebezpiecznie pochylonych konarów,</li><li>wsparciu przy uszkodzonych liniach energetycznych.</li></ul><p>W wielu miejscach szybka reakcja strażaków pozwoliła uniknąć poważniejszych utrudnień komunikacyjnych oraz zagrożeń dla mieszkańców.</p><h3>Wiatr nie odpuszcza</h3><p>Jak prognozuje IMGW, trudne warunki pogodowe mogą utrzymywać się jeszcze przez kilka godzin. Wiatr w regionie osiąga prędkość 35–45 km/h, a w porywach nawet do 85 km/h. Dla powiatu tomaszowskiego – podobnie jak dla wielu innych w województwie – obowiązuje ostrzeżenie pierwszego stopnia.</p><h3>Apel do mieszkańców</h3><p>Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności:</p><ul><li>unikanie parkowania pojazdów pod drzewami,</li><li>zabezpieczenie przedmiotów na posesjach,</li><li>ograniczenie przebywania w pobliżu drzew i linii energetycznych podczas silnych podmuchów.</li></ul><p>Sytuacja pozostaje dynamiczna, a strażacy – także ci z powiatu tomaszowskiego – pozostają w pełnej gotowości. Ich szybka i skuteczna reakcja kolejny raz pokazuje, jak ważną rolę odgrywają w zapewnianiu bezpieczeństwa lokalnych społeczności.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Niebezpieczne zdarzenie w lesie. Starszy mężczyzna groził nożem spacerowiczom]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54616,niebezpieczne-zdarzenie-w-lesie-starszy-mezczyzna-grozil-nozem-spacerowiczom</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54616,niebezpieczne-zdarzenie-w-lesie-starszy-mezczyzna-grozil-nozem-spacerowiczom</guid>
            <pubDate>Sat, 04 Apr 2026 20:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-niebezpieczne-zdarzenie-w-lesie-starszy-mezczyzna-grozil-nozem-spacerowiczom-1775327765.png</url>
                        <title>Niebezpieczne zdarzenie w lesie. Starszy mężczyzna groził nożem spacerowiczom</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54616,niebezpieczne-zdarzenie-w-lesie-starszy-mezczyzna-grozil-nozem-spacerowiczom</link>
                    </image><description>Do groźnego incydentu doszło dziś po południu w kompleksie leśnym w pobliżu jednostki wojskowej. Grupa osób, w tym dzieci, podczas spaceru natknęła się m.in na 75-letniego mężczyznę przebywającego w lesie z psami, które poruszały się bez smyczy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Spacerowicze zwrócili uwagę właścicielowi zwierząt, prosząc o ich zabezpieczenie zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa. Reakcja mężczyzny była jednak skrajnie agresywna. W trakcie sprzeczki wyjął składany nóż, czym wzbudził realne zagrożenie dla zdrowia i życia obecnych osób.</p><p>Na miejsce natychmiast wezwano policję. Funkcjonariusze zatrzymali agresora. Mężczyzna odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu, jednak – jak wynika z relacji świadków – wyczuwalna była od niego silna woń alkoholu.</p><p>Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, gdzie najprawdopodobniej spędzi najbliższe dni, w tym okres świąteczny. Po wytrzeźwieniu zostaną z nim przeprowadzone dalsze czynności procesowe.</p><h3>Możliwe konsekwencje prawne</h3><p>Zachowanie mężczyzny może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo <strong>gróźb karalnych</strong>, określone w art. 190 §1 Kodeksu karnego. Przepis ten stanowi, że:</p><blockquote><p>„Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę (...), jeżeli groźba wzbudza uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”</p></blockquote><p>W kontekście użycia noża można również rozważać kwalifikację z art. 160 Kodeksu karnego (narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu).</p><p>Dodatkowo, odmowa poddania się badaniu na zawartość alkoholu może skutkować przeprowadzeniem badania przymusowego – zgodnie z art. 74 §2 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego.</p><h3>Obowiązki właścicieli psów</h3><p>Sytuacja ta zwraca również uwagę na obowiązki właścicieli zwierząt. Zgodnie z art. 77 Kodeksu wykroczeń:</p><blockquote><p>„Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny (...).”</p></blockquote><p>W praktyce oznacza to m.in. obowiązek prowadzenia psa na smyczy w miejscach publicznych, zwłaszcza tam, gdzie mogą znajdować się inne osoby, w tym dzieci.</p><p>***</p><p>Zdarzenie pokazuje, jak szybko pozornie zwyczajna sytuacja może przerodzić się w realne zagrożenie. Kluczowe znaczenie ma zarówno odpowiedzialność właścicieli zwierząt, jak i zdecydowana reakcja służb w przypadku eskalacji agresji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dzika zwierzyna na drogach powiatu tomaszowskiego. Kolejny groźny wypadek na „48”]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54547,dzika-zwierzyna-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-kolejny-grozny-wypadek-na-48</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54547,dzika-zwierzyna-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-kolejny-grozny-wypadek-na-48</guid>
            <pubDate>Sun, 29 Mar 2026 09:36:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-dzika-zwierzyna-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-kolejny-grozny-wypadek-na-48-1774769920.png</url>
                        <title>Dzika zwierzyna na drogach powiatu tomaszowskiego. Kolejny groźny wypadek na „48”</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54547,dzika-zwierzyna-na-drogach-powiatu-tomaszowskiego-kolejny-grozny-wypadek-na-48</link>
                    </image><description>Niebezpieczne zdarzenia z udziałem dzikich zwierząt w powiecie tomaszowskim stają się coraz częstsze. Dziś profil Nona Jazda Tomaszów Mazowiecki poinformował o kolejnym groźnym wypadku na drodze krajowej nr 48, na odcinku między Tomaszowem Mazowieckim a Spałą.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>&nbsp;Według wstępnych informacji samochód osobowy uderzył w dzikie zwierzę – najprawdopodobniej sarnę lub jelenia – a następnie wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Pojazd dachował i zatrzymał się na dachu. Na tę chwilę nie ma informacji o ofiarach zdarzenia.</p><h3>To nie jest odosobniony przypadek</h3><p>Niestety, nie jest to pierwszy taki wypadek w ostatnich dniach. Zaledwie kilka dni temu w regionie doszło do tragicznego zdarzenia w miejscowości Twarda – samochód zderzył się z dzikiem, a następnie uderzył w drzewo. W wyniku wypadku jedna osoba zginęła, a inne zostały ranne &nbsp;</p><p>Droga krajowa nr 48 od lat uznawana jest za szczególnie niebezpieczną. Na odcinku Tomaszów – Spała regularnie dochodzi do poważnych wypadków, często kończących się tragicznie . W przeszłości zdarzały się tam zarówno dachowania, jak i śmiertelne zderzenia pojazdów.</p><h3>Dlaczego dochodzi do takich zdarzeń?</h3><p>Odpowiedź jest prosta – geografia regionu. Tomaszów Mazowiecki i okolice są otoczone rozległymi kompleksami leśnymi, w tym Puszczą Pilicką. To naturalne środowisko dla saren, jeleni czy dzików.</p><p>Zwierzęta przemieszczają się szczególnie intensywnie:</p><ul><li>o świcie i zmierzchu,</li><li>w okresach migracji,</li><li>w czasie poszukiwania pożywienia.</li></ul><p>Droga nr 48 przecina ich naturalne szlaki, dlatego wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię nie powinno być zaskoczeniem – to codzienność tego regionu.</p><h3>Zderzenia często są nieuniknione</h3><p>Wbrew pozorom wielu takich wypadków nie da się całkowicie uniknąć. Zwierzęta pojawiają się nagle, często tuż przed maską pojazdu. Próba gwałtownego manewru może skończyć się jeszcze gorzej – utratą panowania nad autem i uderzeniem w drzewo, co pokazuje dzisiejszy przypadek.</p><h3>Co można zrobić?</h3><p>Choć nie zawsze da się uniknąć zderzenia, można znacząco ograniczyć jego skutki:</p><ul><li><strong>Zmniejszyć prędkość</strong> na odcinkach leśnych</li><li><strong>Zachować szczególną czujność</strong> przy znakach ostrzegawczych</li><li><strong>Unikać gwałtownych manewrów</strong> – czasem lepiej uderzyć w zwierzę niż w drzewo</li><li><strong>Używać świateł drogowych</strong>, gdy warunki na to pozwalają</li></ul><p>To właśnie nadmierna prędkość często decyduje o tym, czy zdarzenie kończy się kolizją, czy tragedią.</p><h3>Apel do kierowców</h3><p>Dzisiejszy wypadek to kolejne ostrzeżenie. Drogi w powiecie tomaszowskim – szczególnie w kierunku Spały, Inowłodza czy Opoczna – wymagają od kierowców większej ostrożności niż gdzie indziej.</p><p>Dzika zwierzyna była tu wcześniej niż drogi. I nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić.</p><p>Warto o tym pamiętać – zanim będzie za późno.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Trwa ogólnopolski konkurs „Policjant, który mi pomógł”]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54530,trwa-ogolnopolski-konkurs-policjant-ktory-mi-pomogl</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54530,trwa-ogolnopolski-konkurs-policjant-ktory-mi-pomogl</guid>
            <pubDate>Fri, 27 Mar 2026 20:02:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-trwa-ogolnopolski-konkurs-policjant-ktory-mi-pomogl-1774638445.png</url>
                        <title>Trwa ogólnopolski konkurs „Policjant, który mi pomógł”</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54530,trwa-ogolnopolski-konkurs-policjant-ktory-mi-pomogl</link>
                    </image><description>Znasz policjanta, który pomógł Ci w trudnej sytuacji życiowej? Który podał Ci rękę w najtrudniejszym momencie? Wykazał się wyjątkowym zaangażowaniem, empatią i wsparciem? Ten konkurs jest właśnie po to, aby go wyróżnić.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Komenda Główna Policji po raz kolejny organizuje konkurs <strong>„Policjant, który mi pomógł”</strong>. Jego celem jest docenienie funkcjonariuszy, którzy dzięki swojemu zaangażowaniu, konsekwencji i życzliwej pomocy nie tylko dbają o bezpieczeństwo, ale także budują pozytywny wizerunek Policji.</p><p>✋ Do konkursu można zgłosić policjanta, który:<br>☑️ wyróżnia się profesjonalizmem i empatią<br>☑️ angażuje się w działania na rzecz lokalnej społeczności<br>☑️ udzielił pomocy w trudnej sytuacji życiowej<br>☑️ wspiera osoby pokrzywdzone</p><p>Zgłoszenia mogą dokonać osoby indywidualne, instytucje oraz organizacje.</p><p>‼️ <strong>Termin nadsyłania zgłoszeń: 31 maja 2026 r.</strong><br>🖥️ Formularze należy przesyłać na adres: <a href="mailto:policjantktorymipomogl@policja.gov.pl"><strong>policjantktorymipomogl@policja.gov.pl</strong></a></p><p>Szczegóły, regulamin oraz formularz zgłoszeniowy są dostępne na stronie internetowej Policji.</p><p>💙 Nie zwlekaj — doceń tych, którzy na co dzień pomagają innym! 💙</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tragiczny wypadek w Twardej. Nie żyje nauczyciel, krążyły fałszywe informacje o drugiej ofierze]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54525,tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-krazyly-falszywe-informacje-o-drugiej-ofierze</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54525,tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-krazyly-falszywe-informacje-o-drugiej-ofierze</guid>
            <pubDate>Fri, 27 Mar 2026 17:55:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-krazyly-falszywe-informacje-o-drugiej-ofierze-1774631453.png</url>
                        <title>Tragiczny wypadek w Twardej. Nie żyje nauczyciel, krążyły fałszywe informacje o drugiej ofierze</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54525,tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-krazyly-falszywe-informacje-o-drugiej-ofierze</link>
                    </image><description>Środowy wieczór w Twardej zakończył się dramatem. Po zderzeniu samochodu z dzikiem zginął ceniony nauczyciel fizyki z II LO. W sieci szybko pojawiły się pogłoski o drugiej ofierze – dziś wiemy, że były nieprawdziwe.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W środę późnym wieczorem w miejscowości Twarda doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego, który wstrząsnął lokalną społecznością. Według wstępnych ustaleń, przyczyną zdarzenia było nagłe wtargnięcie dzika na jezdnię. Zwierzę wybiegło bezpośrednio pod nadjeżdżający samochód, którym podróżowały trzy osoby.</p><p>Siła uderzenia była na tyle duża, że doszło do poważnych obrażeń u pasażerów pojazdu. Najtragiczniejsze konsekwencje poniósł znany i ceniony nauczyciel fizyki z II Liceum Ogólnokształcącego, który zginął na miejscu. Jego śmierć wywołała ogromny smutek wśród uczniów, współpracowników oraz mieszkańców regionu.</p><p>Od czwartku w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się niepokojące pogłoski o drugiej ofierze śmiertelnej wypadku. Według niepotwierdzonych informacji miał nią być brat zmarłego, który kierował pojazdem. Informacja ta szybko rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych, budząc dodatkowy niepokój.</p><p>Dziś od rana podjęto działania w celu weryfikacji tych doniesień. Jak ustalono, informacje o drugiej ofierze okazały się nieprawdziwe. Kierowca pojazdu – znany tomaszowski lekarz weterynarii – żyje, jednak jego stan jest poważny. Mężczyzna przebywa obecnie w szpitalu w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie lekarze walczą o jego zdrowie. Doznał m.in. poważnego urazu kręgosłupa.</p><p>Okoliczności wypadku są obecnie wyjaśniane przez odpowiednie służby. To tragiczne zdarzenie ponownie zwraca uwagę na zagrożenia związane z obecnością dzikiej zwierzyny na drogach, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54501,tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-ii-lo-w-tomaszowie-mazowieckim"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tragiczny wypadek w Twardej. Nie żyje nauczyciel II LO w Tomaszowie Mazowieckim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54501,tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-ii-lo-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54501,tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-ii-lo-w-tomaszowie-mazowieckim</guid>
            <pubDate>Thu, 26 Mar 2026 08:26:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-ii-lo-w-tomaszowie-mazowieckim-1774510367.png</url>
                        <title>Tragiczny wypadek w Twardej. Nie żyje nauczyciel II LO w Tomaszowie Mazowieckim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54501,tragiczny-wypadek-w-twardej-nie-zyje-nauczyciel-ii-lo-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
                    </image><description>Do dramatycznych wydarzeń doszło w miejscowości Twarda pod Tomaszowem Mazowieckim, gdzie w wyniku groźnego wypadku drogowego z udziałem zwierzyny zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Według wstępnych informacji zdarzenie miało bardzo poważny przebieg, a na miejscu interweniowały wszystkie służby ratunkowe. Choć początkowo mówiono o rannych, niestety jedna z osób nie przeżyła.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Ofiarą ceniony nauczyciel fizyki – Grzegorz Zając</strong></h2><p>Najbardziej wstrząsającą informacją jest fakt, że <strong>ofiarą śmiertelną wypadku jest Grzegorz Zając – nauczyciel fizyki w II Liceum Ogólnokształcącym w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p><p>Jego śmierć poruszyła lokalną społeczność, a szczególnie środowisko szkolne.<br><strong>Uczniowie, nauczyciele i absolwenci przyjęli tę wiadomość z ogromnym niedowierzeniem i smutkiem.</strong></p><p>Grzegorz Zając był nauczycielem cenionym nie tylko za wiedzę, ale także za zaangażowanie i pasję do pracy z młodzieżą. Wielu uczniów wspomina go jako pedagoga wymagającego, ale jednocześnie niezwykle wspierającego.</p><h2><strong>Wychował laureatów i pasjonatów nauki</strong></h2><p>Z informacji środowiskowych wynika, że pod jego opieką uczniowie osiągali <strong>wysokie wyniki w konkursach i olimpiadach przedmiotowych z fizyki</strong>. Był nauczycielem, który potrafił zainteresować młodych ludzi nauką i rozwijać ich potencjał.</p><p>Dla wielu uczniów był nie tylko nauczycielem, ale także mentorem i inspiracją do dalszego rozwoju naukowego.</p><h2><strong>Groźne zderzenie ze zwierzyną</strong></h2><p>Do wypadku doszło w wyniku <strong>zderzenia pojazdu z dzikiem</strong>. Tego typu wypadki należą do szczególnie niebezpiecznych i często mają gwałtowny przebieg, zwłaszcza na drogach poza terenem zabudowanym.&nbsp;</p><p>Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić dokładne <strong>okoliczności i przyczyny tragedii</strong>.</p><h2><strong>Społeczność w żałobie</strong></h2><p>Śmierć Grzegorza Zająca to ogromna strata dla całej społeczności Tomaszowa Mazowieckiego.<br>W szkole, w której pracował, panuje atmosfera żałoby, a uczniowie i nauczyciele nie kryją emocji.</p><p>To kolejny tragiczny przykład, jak niebezpieczne mogą być zdarzenia drogowe – nawet te, które na pierwszy rzut oka wydają się przypadkowe. W Polsce każdego dnia dochodzi do wielu wypadków, często z poważnymi konsekwencjami dla uczestników ruchu .</p><h2><strong>Pamięć, która pozostanie</strong></h2><p>Grzegorz Zając zostanie zapamiętany jako nauczyciel z pasją, który miał realny wpływ na życie wielu młodych ludzi.<br>Jego odejście pozostawiło ogromną pustkę – zarówno w szkolnych murach, jak i w sercach tych, którzy mieli okazję go poznać.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Groźny wypadek w Twardej. Trzy osoby ranne po zderzeniu ze zwierzyną]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54496,grozny-wypadek-w-twardej-trzy-osoby-ranne-po-zderzeniu-ze-zwierzyna</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54496,grozny-wypadek-w-twardej-trzy-osoby-ranne-po-zderzeniu-ze-zwierzyna</guid>
            <pubDate>Wed, 25 Mar 2026 21:58:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-16x9-grozny-wypadek-w-twardej-trzy-osoby-ranne-po-zderzeniu-ze-zwierzyna-1774472604.png</url>
                        <title>Groźny wypadek w Twardej. Trzy osoby ranne po zderzeniu ze zwierzyną</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54496,grozny-wypadek-w-twardej-trzy-osoby-ranne-po-zderzeniu-ze-zwierzyna</link>
                    </image><description>W środowy wieczór, 25 marca 2026 roku, o godzinie 19:09, służby ratunkowe zostały zadysponowane do poważnego zdarzenia drogowego w miejscowości Twarda. Na miejsce natychmiast ruszyły jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych ze Smardzewic i Twardej, strażacy z JRG Tomaszów Mazowiecki, policja oraz zespoły ratownictwa medycznego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Z ustaleń wynika, że kierujący samochodem osobowym zderzył się ze zwierzyną leśną. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd wypadł z toru jazdy i uderzył w przydrożne drzewo.</p><p>Na miejscu panowały trudne warunki, a działania ratowników wymagały szybkiej i skoordynowanej reakcji. Strażacy w pierwszej kolejności zabezpieczyli miejsce zdarzenia, aby zapobiec dalszym zagrożeniom. Następnie przystąpili do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom poszkodowanym.</p><p>W wyniku wypadku ranne zostały trzy osoby. Po wstępnym zaopatrzeniu zostały one przekazane zespołom ratownictwa medycznego, które przetransportowały poszkodowanych do szpitala.</p><p>Na czas prowadzonych działań droga była całkowicie zablokowana, co spowodowało utrudnienia w ruchu.</p><p>To zdarzenie po raz kolejny przypomina, jak niebezpieczne mogą być spotkania ze zwierzyną na drodze — szczególnie po zmroku. Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza na odcinkach przebiegających przez tereny leśne.</p> ]]></content:encoded>
            </item></channel>
</rss>
