<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.nasztomaszow.pl/rss/articles/pl/79/sport" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - Sport - NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa ]]></title>
        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykuly/79/sport</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa]]></copyright>
        <lastBuildDate>Thu, 07 May 2026 17:00:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa Mazowieckiego]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55010,udany-poczatek-sezonu-kajakarzy-muks-wiking-z-tomaszowa-mazowieckiego</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55010,udany-poczatek-sezonu-kajakarzy-muks-wiking-z-tomaszowa-mazowieckiego</guid>
            <pubDate>Thu, 07 May 2026 17:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-udany-poczatek-sezonu-kajakarzy-muks-wiking-z-tomaszowa-mazowieckiego-1778166120.jpg</url>
                        <title>Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa Mazowieckiego</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55010,udany-poczatek-sezonu-kajakarzy-muks-wiking-z-tomaszowa-mazowieckiego</link>
                    </image><description>Kajakarze MUKS „Wiking” Tomaszów Mazowiecki rozpoczęli sezon od mocnych występów. Klub zanotował miejsca na podium zarówno w ultramaratonie na Pilicy, jak i podczas regat w Warszawie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Mocne wejście w nowy sezon</h2><p>Zawodnicy MUKS „Wiking” Tomaszów Mazowiecki mają za sobą <strong>bardzo obiecujący początek sezonu</strong>. Pierwsze starty przyniosły klubowi miejsca na podium i potwierdziły, że zimowe przygotowania nie poszły na marne. To ważny sygnał nie tylko dla samych sportowców i trenerów, ale również dla lokalnego środowiska sportowego, które od lat śledzi rozwój kajakarstwa w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>Największe emocje towarzyszyły występowi podczas IX Ultramaratonu „Pilica – rzeka, która łączy” imienia Aleksandra Doby. W rywalizacji na wymagającym dystansie 116 kilometrów znakomicie zaprezentował się Maciej Stanik, który zajął <strong>drugie miejsce</strong>. To wynik, który zasługuje na szczególne uznanie, bo w tak długich i wyczerpujących zmaganiach liczą się nie tylko forma fizyczna, ale także wytrzymałość, taktyka oraz odporność psychiczna.</p><p>Na tym jednak sukcesy tomaszowskiego klubu się nie skończyły. Klubowa sztafeta w składzie Cezary Dębiec, Piotr Pietrzyk i Czesław Pietrzyk wywalczyła <strong>trzecie miejsce</strong>. Taki rezultat pokazuje, że MUKS „Wiking” dysponuje nie tylko wyróżniającymi się indywidualnościami, ale również zespołem zdolnym do skutecznej walki o czołowe lokaty.</p><h2>Sprawdzian formy w Warszawie</h2><p>Kolejnym ważnym etapem inauguracji sezonu były regaty na torze K.S. Spójnia w Warszawie. Dla zawodników MUKS „Wiking” był to przede wszystkim <strong>pierwszy poważny sprawdzian po zimowej przerwie</strong> oraz okazja do powrotu do regularnej rywalizacji na wodzie. Tego typu zawody często pozwalają ocenić, jak przepracowany okres przygotowawczy przekłada się na realne wyniki sportowe.</p><p>W Warszawie tomaszowianie również pokazali się z bardzo dobrej strony. Pierwsze miejsca zajęli Antoni Cabała i Jowita Maciejewska. Na drugich pozycjach uplasowali się Mark Shtefan oraz osada Antoni Cabała i Franciszek Cabała. Trzecie miejsca wywalczyli Karol Chachuła, Jan Rutkowski, który zdobył dwa medale, a także osada Karol Chachuła i Jakub Duczek.</p><p>Warto odnotować, że dobre występy nie ograniczyły się wyłącznie do miejsc medalowych. W wyścigach finałowych solidnie zaprezentowali się także Julia Chachuła, Franciszek Cabała oraz Franciszek Gonera. To istotny detal, ponieważ budowanie siły klubu opiera się nie tylko na pojedynczych triumfach, ale również na <strong>szerokim zapleczu zawodników</strong>, którzy regularnie meldują się w czołówce swoich konkurencji.</p><h2>Dobry sygnał dla klubu i miasta</h2><p>Początek sezonu w wykonaniu MUKS „Wiking” można odczytywać jako dobry prognostyk na kolejne tygodnie. Wyniki osiągnięte zarówno w ultramaratonie na Pilicy, jak i podczas regat w Warszawie pokazują, że klub jest dobrze przygotowany do dalszej części rywalizacji. Ważne jest także to, że sukcesy odnoszą zarówno bardziej doświadczeni zawodnicy, jak i młodsi reprezentanci, którzy stopniowo budują swoją pozycję.</p><p>Dla Tomaszowa Mazowieckiego takie rezultaty mają również wymiar lokalny. Sportowe osiągnięcia klubów działających w mieście wzmacniają rozpoznawalność lokalnych środowisk i pokazują, że w regionie nie brakuje talentów oraz konsekwentnej pracy szkoleniowej. Kajakarstwo od lat pozostaje jedną z dyscyplin silnie związanych z wodnym charakterem okolicy, a sukcesy zawodników MUKS „Wiking” dobrze wpisują się w tę tradycję.</p><p>Jeśli kolejne starty potwierdzą obecną dyspozycję, tomaszowski klub może mieć w tym sezonie jeszcze niejeden powód do satysfakcji. Już dziś widać jednak wyraźnie, że <strong>otwarcie sezonu należało do udanych</strong>, a nazwiska zawodników z Tomaszowa Mazowieckiego warto śledzić w dalszej części sportowego roku.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Bogusławice zapraszają na międzynarodowe zawody w powożeniu i rodzinny weekend atrakcji]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55006,boguslawice-zapraszaja-na-miedzynarodowe-zawody-w-powozeniu-i-rodzinny-weekend-atrakcji</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55006,boguslawice-zapraszaja-na-miedzynarodowe-zawody-w-powozeniu-i-rodzinny-weekend-atrakcji</guid>
            <pubDate>Thu, 07 May 2026 16:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-boguslawice-zapraszaja-na-miedzynarodowe-zawody-w-powozeniu-i-rodzinny-weekend-atrakcji-1778163738.png</url>
                        <title>Bogusławice zapraszają na międzynarodowe zawody w powożeniu i rodzinny weekend atrakcji</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/55006,boguslawice-zapraszaja-na-miedzynarodowe-zawody-w-powozeniu-i-rodzinny-weekend-atrakcji</link>
                    </image><description>W Bogusławicach zaplanowano międzynarodowe, krajowe i towarzyskie zawody w powożeniu CAI3*, CAI2* i CAI1*. Organizatorzy zapowiadają nie tylko sportowe emocje, ale też szeroką ofertę dla rodzin z dziećmi i odwiedzających z regionu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Sportowa impreza o międzynarodowej randze</h2><p>Stado Ogierów w Bogusławicach zaprasza na <strong>zawody międzynarodowe, krajowe i towarzyskie w powożeniu</strong> oznaczone kategoriami CAI3*, CAI2* i CAI1*. To wydarzenie, które może przyciągnąć zarówno zawodników, jak i publiczność zainteresowaną jeździectwem oraz widowiskową rywalizacją zaprzęgów. Sama ranga imprezy pokazuje, że Bogusławice pozostają ważnym punktem na mapie ośrodków związanych ze sportami konnymi w tej części regionu.</p><p>Dla lokalnych odbiorców z Tomaszowa Mazowieckiego i okolic to także okazja, by zobaczyć z bliska dyscyplinę, która łączy tradycję, precyzję i sportowe doświadczenie. Powożenie od lat budzi zainteresowanie nie tylko wśród pasjonatów koni, ale również wśród rodzin szukających wydarzeń plenerowych o nieco innym charakterze niż typowe festyny czy pikniki.</p><h2>Nie tylko zawody. Organizatorzy stawiają na atmosferę i ofertę dla odwiedzających</h2><p>Z udostępnionych informacji wynika, że przez cały czas trwania zawodów na miejscu ma działać <strong>rozbudowana strefa gastronomiczna</strong>. Zapowiedziano duży bar z domowymi posiłkami, pizzą, zapiekankami, przekąskami, napojami i deserami lodowymi. Dodatkowo ma być czynna strefa Grill Bar oraz food truck z lodami świderkami, watą cukrową, popcornem i goframi.</p><p>Taki układ wydarzenia sugeruje, że organizatorzy myślą nie tylko o środowisku sportowym, ale również o gościach, którzy chcą spędzić w Bogusławicach kilka godzin lub nawet cały dzień. To ważne zwłaszcza z perspektywy lokalnej publiczności, bo imprezy sportowe oparte na dobrej infrastrukturze towarzyszącej zwykle łatwiej przyciągają mieszkańców regionu i zachęcają do rodzinnego wyjazdu.</p><p>Dodatkową propozycją ma być także restauracja w pałacu, która w sobotę i niedzielę w godzinach od 13 do 17 ma serwować dania i desery. W praktyce oznacza to, że wydarzenie może mieć charakter nie tylko sportowy, ale również rekreacyjny i wypoczynkowy.</p><h2>Zagroda Zabaw dla dzieci i rodzin</h2><p>Szczególnie rozbudowanie prezentuje się zapowiedź atrakcji rodzinnych. Na sobotę i niedzielę przygotowano <strong>nową Zagrodę Zabaw dla dzieci</strong>. W programie mają znaleźć się między innymi plac zabaw, altany ogrodowe z barem z przekąskami, trening hobby horse, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, przejazdy bryczką, mini zoo z karmieniem kucyków, spotkania z alpakami oraz animacje dla najmłodszych.</p><p>Organizatorzy wymieniają również zamek dmuchany, zjeżdżalnię, dmuchany tor przeszkód, dart, bramkę celnościową, profesjonalne pole do minigolfa i oprowadzanie na kucyku. To zestaw atrakcji, który wyraźnie pokazuje, że impreza ma być otwarta na odwiedzających w różnym wieku, także tych, którzy nie śledzą na co dzień sportów konnych.</p><p>W udostępnionej zapowiedzi podano również, że Zagroda Zabaw ma być czynna w każdą sobotę i środę w godzinach od 11 do 17. Wskazano też ceny wstępu: 30 złotych dla dzieci i 10 złotych dla opiekunów. Dla wielu rodzin z regionu może to być istotna informacja przy planowaniu weekendowego wyjazdu.</p><h2>Wydarzenie ważne dla regionu</h2><p>Z punktu widzenia lokalnego życia społecznego i sportowego tego typu wydarzenia mają szersze znaczenie niż sama rywalizacja. Przyciągają gości, promują ośrodek, aktywizują otoczenie i budują rozpoznawalność miejsca, które od lat kojarzone jest z hodowlą koni i tradycjami jeździeckimi. Obecność licznych partnerów i sponsorów wskazuje, że impreza ma solidne zaplecze organizacyjne.</p><p>Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego i sąsiednich miejscowości zawody w Bogusławicach mogą być jednym z ciekawszych punktów kalendarza plenerowych wydarzeń o charakterze sportowo-rodzinnym. To propozycja dla tych, którzy chcą połączyć obserwowanie rywalizacji na wysokim poziomie z wypoczynkiem na świeżym powietrzu i ofertą atrakcji dla dzieci.</p><p>Organizatorzy informują również o otwarciu zgłoszeń dla zawodników. Jeśli zapowiedzi przełożą się na frekwencję i poziom sportowy, Bogusławice ponownie mogą stać się miejscem, o którym w kontekście powożenia będzie mówiło się nie tylko lokalnie, ale i szerzej w regionie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Udany start lekkoatletów Lechii Tomaszów Mazowiecki. Medale i obiecujące otwarcie sezonu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54991,udany-start-lekkoatletow-lechii-tomaszow-mazowiecki-medale-i-obiecujace-otwarcie-sezonu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54991,udany-start-lekkoatletow-lechii-tomaszow-mazowiecki-medale-i-obiecujace-otwarcie-sezonu</guid>
            <pubDate>Tue, 05 May 2026 20:17:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-udany-start-lekkoatletow-lechii-tomaszow-mazowiecki-medale-i-obiecujace-otwarcie-sezonu-1778005330.jpg</url>
                        <title>Udany start lekkoatletów Lechii Tomaszów Mazowiecki. Medale i obiecujące otwarcie sezonu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54991,udany-start-lekkoatletow-lechii-tomaszow-mazowiecki-medale-i-obiecujace-otwarcie-sezonu</link>
                    </image><description>Zawodnicy Klubu Lekkoatletycznego Lechia Tomaszów Mazowiecki rozpoczęli letni sezon od mocnego akcentu podczas mitingu otwarcia stadionu w Koluszkach. Były medale, wysokie miejsca i cenne debiuty, które dobrze rokują na kolejne tygodnie rywalizacji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Mocne wejście w letni sezon</h2><p>Reprezentanci Klubu Lekkoatletycznego Lechia Tomaszów Mazowiecki z udanym skutkiem zainaugurowali letni sezon lekkoatletyczny. Podczas mitingu otwarcia stadionu w Koluszkach tomaszowska ekipa, mimo <strong>okrojonego składu</strong>, pokazała sportowy charakter i skuteczność w rywalizacji z zawodnikami z innych ośrodków.</p><p>Pierwszy start w sezonie zawsze jest ważnym sprawdzianem formy po okresie przygotowawczym. W tym przypadku wynik sportowy poszedł w parze z konkretnymi osiągnięciami. Do Tomaszowa Mazowieckiego trafiły pierwsze medale, a część zawodników zanotowała wartościowe występy, które mogą być dobrym prognostykiem przed kolejnymi zawodami.</p><h2>Medale i czołowe miejsca</h2><p>Najlepsze wyniki tomaszowskich lekkoatletów przełożyły się na miejsca na podium. <strong>Julia Muchlada</strong> zajęła 2. miejsce w biegu na 100 metrów w kategorii U18, a ponadto była 4. w skoku w dal w rywalizacji open. <strong>Alicja Witko</strong> wywalczyła 3. miejsce na 100 metrów w kategorii U18, potwierdzając, że sprinty są mocną stroną młodej grupy z Tomaszowa.</p><p>Na najwyższym stopniu podium stanął <strong>Dawid Mikuła</strong>, który zwyciężył w biegu na 1000 metrów w kategorii open. To rezultat szczególnie cenny, bo pokazuje, że tomaszowski klub potrafi skutecznie rywalizować także w konkurencjach średniodystansowych.</p><p>Poza medalistami na uwagę zasługują także kolejne występy zawodników Lechii. <strong>Julia Dzwonkowska</strong> zajęła 12. miejsce w skoku w dal, notując jednocześnie debiut w stawce open. <strong>Maja Czajka</strong> była 7. w skoku w dal i 13. na 100 metrów. <strong>Amelia Węglarska</strong>, również w debiucie w kategorii open, uplasowała się na 16. miejscu na dystansie 600 metrów.</p><h2>Wyniki ważne także z lokalnej perspektywy</h2><p>Dla lokalnego środowiska sportowego takie otwarcie sezonu ma znaczenie większe niż same miejsca w tabelach. To sygnał, że szkolenie prowadzone w Tomaszowie Mazowieckim przynosi efekty, a młodzi zawodnicy są gotowi do rywalizacji na coraz wyższym poziomie. Szczególnie istotne są tutaj zarówno medale, jak i <strong>wartościowe debiuty</strong>, które budują doświadczenie potrzebne w dalszej części sezonu.</p><p>Warto też podkreślić, że dobre wyniki padły mimo niepełnej obsady zespołu. To pokazuje szerokość potencjału klubu oraz fakt, że nawet w trudniejszych kadrowo warunkach możliwe jest osiąganie solidnych rezultatów. W przypadku sportu młodzieżowego i juniorskiego regularność startów oraz spokojne budowanie formy często okazują się równie ważne jak pojedynczy sukces.</p><h2>To dopiero początek</h2><p>Początek sezonu letniego w wykonaniu lekkoatletów Lechii Tomaszów Mazowiecki można uznać za bardzo obiecujący. Pierwsze podium, zwycięstwo w biegu na 1000 metrów, miejsca w czołówce i udane wejścia do rywalizacji open tworzą obraz drużyny, która ma ambicje i sportowe argumenty, by w kolejnych tygodniach walczyć o następne dobre wyniki.</p><p>Dla kibiców z Tomaszowa Mazowieckiego to dobra wiadomość. Lekkoatletyka pozostaje jedną z dyscyplin, w których lokalni zawodnicy potrafią regularnie zaznaczać swoją obecność. Jeśli inauguracja jest zapowiedzią dalszego przebiegu sezonu, to przed klubem i jego reprezentantami mogą być jeszcze bardzo udane miesiące.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Niewykorzystane szanse i zimny prysznic na początku. Lechia przegrała z Wigrami Suwałki]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54966,niewykorzystane-szanse-i-zimny-prysznic-na-poczatku-lechia-przegrala-z-wigrami-suwalki</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54966,niewykorzystane-szanse-i-zimny-prysznic-na-poczatku-lechia-przegrala-z-wigrami-suwalki</guid>
            <pubDate>Sun, 03 May 2026 21:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-niewykorzystane-szanse-i-zimny-prysznic-na-poczatku-lechia-przegrala-z-wigrami-suwalki-1777836298.png</url>
                        <title>Niewykorzystane szanse i zimny prysznic na początku. Lechia przegrała z Wigrami Suwałki</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54966,niewykorzystane-szanse-i-zimny-prysznic-na-poczatku-lechia-przegrala-z-wigrami-suwalki</link>
                    </image><description>To był mecz, który mógł potoczyć się zupełnie inaczej. Spotkanie 29. kolejki Betclic III ligi (grupa I) w Tomaszowie Mazowieckim zaczęło się dla Lechii jak scena z filmu, w której wszystko wymyka się spod kontroli już w pierwszych minutach. Szybkie ciosy Wigrami Suwałki ustawiły mecz, a późniejsza przewaga gospodarzy nie wystarczyła, by odwrócić losy spotkania. Ostatecznie zielono-czerwoni przegrali 1:3, choć wynik nie oddaje w pełni przebiegu drugiej połowy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Zimny początek i dwa ciosy w dziesięć minut</strong></h2><p>Początek spotkania był dla Lechii jak kubeł lodowatej wody. Wigry Suwałki weszły w mecz agresywnie, z konkretnym planem i – co najważniejsze – skutecznie.</p><p>Już w 8. minucie goście wykorzystali <strong>stały fragment gry</strong>, a do siatki trafił Filip Michałowski. Zanim gospodarze zdążyli się otrząsnąć, było już 0:2. W 10. minucie znów stały fragment, znów zamieszanie w polu karnym i znów Michałowski. Dwa szybkie uderzenia ustawiły spotkanie i zmusiły Lechię do gonienia wyniku praktycznie od pierwszego kwadransa.</p><p>To był moment, w którym mecz mógł się rozsypać. Ale się nie rozsypał.</p><h2><strong>Lechia wraca do gry i łapie kontakt</strong></h2><p>Z każdą minutą tomaszowianie zaczęli odzyskiwać kontrolę. Gra się uspokoiła, a inicjatywa coraz częściej przechodziła na stronę gospodarzy. Widać było, że zespół próbuje wrócić do swojego rytmu – krótkie podania, budowanie akcji, cierpliwość.</p><p>Pierwsze poważne ostrzeżenie przyszło w 36. minucie. Po dobrym zagraniu Eryka Kapronia Mateusz Kempski miał dogodną sytuację, ale piłka minęła słupek. Chwilę później kolejne zagrożenie – strzał Krystiana Kolasy zmierzający do bramki został wybity przez obrońcę.</p><p>Wreszcie w 41. minucie trybuny mogły odetchnąć. <strong>Piotr Gębala</strong> znalazł się tam, gdzie trzeba i zdobył bramkę kontaktową. 1:2 przed przerwą przywróciło wiarę – bo ten mecz nagle znów był „do zrobienia”.</p><h2><strong>Druga połowa pod dyktando Lechii… bez efektu</strong></h2><p>Po zmianie stron Lechia wyszła na boisko jak drużyna, która wie, że ma coś do udowodnienia. Była intensywność, pressing, próby szybkiego odbioru i ataku.</p><p>Już w 46. minucie <strong>Daniel Chwałowski</strong> miał świetną okazję, ale zabrakło decyzji w kluczowym momencie. Zamiast strzału – zawahanie. A na tym poziomie to często różnica między golem a zmarnowaną szansą.</p><p>Wigry odpowiedziały błyskawicznie. Kontra, sytuacja sam na sam i tylko świetna interwencja Marcina Żyły – który końcówkami palców i nogą uratował sytuację, a piłka odbiła się od słupka – utrzymała Lechię w grze.</p><p>To był moment zwrotny, który mógł napisać ten mecz inaczej.</p><p>Ale nie napisał.</p><h2><strong>Decydujący cios w końcówce</strong></h2><p>Lechia próbowała, napierała, była częściej przy piłce. Jednak z każdą minutą rosło napięcie i… nerwowość.</p><p>W 79. minucie Wigry mogły zamknąć spotkanie, ale Przemysław Modzelewski spudłował w dobrej sytuacji. To był sygnał ostrzegawczy, który chwilę później zamienił się w wyrok.</p><p>W 81. minucie Modzelewski już się nie pomylił. 1:3 i praktycznie po meczu.</p><p>Mimo ambitnej końcówki, prób indywidualnych – jak akcja Maksyma Rosińskiego w 88. minucie – Lechii zabrakło skuteczności, zimnej głowy i odrobiny szczęścia.</p><h2><strong>Mecz, który zostawia niedosyt</strong></h2><p>Ten wynik boli tym bardziej, że <strong>Lechia nie była zespołem gorszym przez całe spotkanie</strong>. Przegrała jednak kluczowy fragment – pierwsze 10 minut. W piłce często to wystarczy.</p><p>Wigry Suwałki pokazały coś, czego zabrakło gospodarzom:<br>👉 skuteczność<br>👉 wykorzystanie stałych fragmentów<br>👉 zimną głowę w decydujących momentach</p><p>Lechia pokazała charakter, ale to za mało, gdy brakuje konkretu pod bramką rywala.</p><h2><strong>Fakty meczowe</strong></h2><p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – Wigry Suwałki 1:3 (1:2)</strong><br>Bramki: <strong>Piotr Gębala 41’</strong> – <strong>Filip Michałowski 8’, 10’, Przemysław Modzelewski 81’</strong></p><p>Żółta kartka: Eryk Kaproń<br>Sędzia: Hubert Chmura (Zamość)<br>Widzów: 187</p><p>To był mecz, który pokazał brutalną prawdę o futbolu na tym poziomie: możesz grać lepiej przez dłuższe fragmenty, ale jeśli na początku zaśniesz, a na końcu nie trafisz – punkty jadą do Suwałk.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Bieg jak nordycka saga. Kulisy Vikings Run w Smardzewicach i szansa, by stać się częścią tej historii]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54964,bieg-jak-nordycka-saga-kulisy-vikings-run-w-smardzewicach-i-szansa-by-stac-sie-czescia-tej-historii</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54964,bieg-jak-nordycka-saga-kulisy-vikings-run-w-smardzewicach-i-szansa-by-stac-sie-czescia-tej-historii</guid>
            <pubDate>Sun, 03 May 2026 07:39:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-bieg-jak-nordycka-saga-kulisy-vikings-run-w-smardzewicach-i-szansa-by-stac-sie-czescia-tej-histori-1777787107.jpg</url>
                        <title>Bieg jak nordycka saga. Kulisy Vikings Run w Smardzewicach i szansa, by stać się częścią tej historii</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54964,bieg-jak-nordycka-saga-kulisy-vikings-run-w-smardzewicach-i-szansa-by-stac-sie-czescia-tej-historii</link>
                    </image><description>Vikings Run wraca do Smardzewic 30 maja 2026 r. pod hasłem „Koronacja”, a organizatorzy szukają wolontariuszy, którzy pomogą stworzyć to nordyckie wydarzenie od kulis. To szansa na doświadczenie, pamiątki i zaświadczenie o wolontariacie oraz udział w sportowej historii regionu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Są wydarzenia, które zapisują się w kalendarzu, i takie, które zapisują się w pamięci. Vikings Run w Smardzewicach należy do tej drugiej kategorii – to nie tylko sportowa rywalizacja, ale spektakl, w którym adrenalina miesza się z klimatem nordyckiej opowieści. 30 maja 2026 roku uczestnicy znów staną na starcie, tym razem pod hasłem „Koronacja”. Ale zanim zabrzmi sygnał startu, zanim pierwsze kroki wbiją się w leśne ścieżki wokół Zalewu Sulejowskiego, ktoś musi ten świat zbudować.</p><p>I tu zaczyna się historia, która rzadko trafia na pierwsze strony.</p><p>Organizacja takiego wydarzenia to nie jest kwestia kilku taśm i gwizdka. To precyzyjna machina, w której każdy element ma znaczenie – od biura zawodów, przez oznaczenie trasy, po punkty z wodą, gdzie zmęczeni biegacze łapią drugi oddech. To właśnie tam, w cieniu drzew i namiotów, rozgrywa się drugi, mniej widoczny bieg – bieg wolontariuszy.</p><p>Vikings Run otwiera przed mieszkańcami Tomaszowa i okolic drzwi do tego świata. Nie jako widzów, ale jako współtwórców. Wolontariat podczas wydarzenia to coś więcej niż pomoc – to wejście do środka całej operacji. To moment, w którym zamiast patrzeć na trasę, zaczyna się ją współorganizować. Kierowanie zawodników, wsparcie na punktach odżywczych, pomoc przy starcie i mecie – to właśnie te role budują kręgosłup wydarzenia.</p><p>I choć nie ma tu medali na szyi, jest coś innego – doświadczenie, którego nie da się kupić. Bo zobaczyć, jak rodzi się duża impreza sportowa od kulis, to jak zajrzeć za scenę teatru, w którym wcześniej było się tylko widzem.</p><p>Organizatorzy nie zostawiają tej energii bez odpowiedzi. Wolontariusze mogą liczyć na konkretne wsparcie – od wyżywienia, przez nocleg dla przyjezdnych, po pamiątkowe koszulki i zniżki na kolejne edycje biegu. Jest też coś, co dla wielu ma dziś realną wartość: zaświadczenie o wolontariacie. Dokument, który w świecie CV i doświadczeń potrafi znaczyć więcej niż kolejny wpis o „umiejętności pracy w zespole”.</p><p>Ale najważniejsze pozostaje coś, czego nie wpisze się w żaden formularz – atmosfera. To ona sprawia, że ludzie wracają. Że po zakończeniu biegu, kiedy ostatni zawodnik przekroczy linię mety, a sprzęt zacznie znikać z pola widzenia, zostaje coś jeszcze. Wspomnienie wspólnej pracy, śmiechu, zmęczenia i satysfakcji.</p><p>Smardzewice na jeden dzień zamieniają się w miejsce, gdzie lokalność spotyka się z czymś większym. Bo Vikings Run to nie tylko wydarzenie sportowe. To dowód, że nawet w mniejszych miejscowościach można tworzyć rzeczy z rozmachem – pod warunkiem, że znajdą się ludzie gotowi wziąć w tym udział.</p><p>Zgłoszenia dla wolontariuszy już trwają. Formularz dostępny jest online, a organizatorzy zachęcają do kontaktu wszystkich, którzy chcą spróbować swoich sił po drugiej stronie biegu.</p><p>Bo czasem warto na chwilę zejść z trybun i wejść na trasę – nie po to, by biec, ale by pomóc innym dotrzeć do mety.</p><p><a href="mailto:wolontariat@vikingsrun.com"><i><u>wolontariat@vikingsrun.com</u></i></a><i><u>&nbsp;</u></i></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Legia wyszarpała zwycięstwo w ostatniej sekundzie. Widzew znów bez punktów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54957,legia-wyszarpala-zwyciestwo-w-ostatniej-sekundzie-widzew-znow-bez-punktow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54957,legia-wyszarpala-zwyciestwo-w-ostatniej-sekundzie-widzew-znow-bez-punktow</guid>
            <pubDate>Sat, 02 May 2026 03:34:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-legia-wyszarpala-zwyciestwo-w-ostatniej-sekundzie-widzew-znow-bez-punktow-1777686557.png</url>
                        <title>Legia wyszarpała zwycięstwo w ostatniej sekundzie. Widzew znów bez punktów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54957,legia-wyszarpala-zwyciestwo-w-ostatniej-sekundzie-widzew-znow-bez-punktow</link>
                    </image><description>Były czasy, gdy mecze Legii z Widzewem elektryzowały całą piłkarską Polskę, gdy przy Łazienkowskiej i na al. Piłsudskiego rozstrzygały się losy mistrzostwa. Dziś to już inna historia, bardziej przypominająca dramat niż epopeję – dwa kluby z wielkimi nazwami, które zamiast walczyć o szczyt, oglądają się za siebie, licząc punkty potrzebne do przetrwania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Piątkowy wieczór w Warszawie miał smak właśnie takiego meczu – ciężkiego, nerwowego, momentami szarpanego. Legia po bolesnej lekcji w Poznaniu chciała wrócić na właściwe tory. Widzew przyjechał z nadzieją, że wyrwie się ze strefy spadkowej i wreszcie odwróci niekorzystny bilans bezpośrednich spotkań.</p><p>Początek dawał obietnicę emocji. Rajović próbował zaskoczyć Drągowskiego, Kornvig odpowiedział uderzeniem z dystansu. Ale to były tylko przebłyski – potem mecz ugrzązł. Tempo siadło, akcje się rwały, a na murawie więcej było walki niż piłkarskiej jakości. Jakby oba zespoły grały z ciężarem tabeli przywiązanym do nóg.</p><p>Pierwsza połowa nie przyniosła rozstrzygnięcia, a Legia dodatkowo straciła Wszołka, potem także Recę. Kontuzje zaczęły układać się w osobny scenariusz tego wieczoru, w którym nawet zmiennicy nie byli w stanie dokończyć swoich ról.</p><p>Druga część gry również długo nie rozpalała wyobraźni. Piątkowski uderzył niecelnie głową, Isaac trafił tylko w boczną siatkę. Widzew stworzył jedną naprawdę groźną sytuację – strzał Żyry nie zaskoczył jednak Hindricha. To było wszystko. Zbyt mało, by myśleć o przełamaniu.</p><p>A jednak futbol lubi dopisywać nieoczywiste zakończenia.</p><p>Gdy zegar przekroczył 90. minutę, a kibice zaczęli godzić się z bezbramkowym remisem, Legia ruszyła po raz ostatni. Zamieszanie w polu karnym, strzał Kapustki, odbita piłka – i wreszcie Adamski, stojący niemal na linii, jak bohater, który pojawia się w ostatnim akcie. Jedno dotknięcie. Jeden moment. Gol.</p><p>Stadion eksplodował. Widzew zamarł.</p><p>To nie było zwycięstwo przekonujące, nie było też piękne. Ale w takich meczach liczy się jedno – punkty. Legia, niczym bokser po ciężkich rundach, wyprowadziła cios w ostatniej sekundzie i uciekła spod lin. Widzew znów został z niczym, a widmo spadku nie tylko nie zniknęło, ale jakby jeszcze się przybliżyło.</p><p>Dla jednych – ulga. Dla drugich – coraz większy niepokój. I tylko gdzieś w tle pobrzmiewa echo dawnych lat, gdy ten mecz znaczył coś więcej niż walkę o przetrwanie.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Międzynarodowe skoki w Bogusławicach. Na przełomie kwietnia i maja wrócą prestiżowe zawody]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54924,miedzynarodowe-skoki-w-boguslawicach-na-przelomie-kwietnia-i-maja-wroca-prestizowe-zawody</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54924,miedzynarodowe-skoki-w-boguslawicach-na-przelomie-kwietnia-i-maja-wroca-prestizowe-zawody</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 15:14:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-miedzynarodowe-skoki-w-boguslawicach-na-przelomie-kwietnia-i-maja-wroca-prestizowe-zawody-1777468600.jpg</url>
                        <title>Międzynarodowe skoki w Bogusławicach. Na przełomie kwietnia i maja wrócą prestiżowe zawody</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54924,miedzynarodowe-skoki-w-boguslawicach-na-przelomie-kwietnia-i-maja-wroca-prestizowe-zawody</link>
                    </image><description>Stado Ogierów w Bogusławicach zapowiada międzynarodowe zawody w skokach przez przeszkody CSI2*, CSI1* i CSIYH1*. Wydarzenie ma połączyć sportową rywalizację z rodzinnymi atrakcjami i bogatą ofertą dla publiczności.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Międzynarodowa ranga zawodów w Bogusławicach</h2><p>Na przełomie kwietnia i maja 2026 roku Stado Ogierów w Bogusławicach ma stać się areną <strong>międzynarodowych zawodów w skokach przez przeszkody</strong> w kategoriach CSI2*, CSI1* oraz CSIYH1*. To wydarzenie o wysokiej randze sportowej, które może przyciągnąć do regionu zawodników, trenerów, właścicieli koni oraz kibiców jeździectwa z Polski i z zagranicy.</p><p>Dla okolic Tomaszowa Mazowieckiego i szerszego regionu to ważna informacja także z lokalnego punktu widzenia. Tego typu imprezy budują rozpoznawalność miejsca, wzmacniają markę ośrodka w Bogusławicach i pokazują, że jeździectwo pozostaje jedną z dyscyplin, które potrafią łączyć profesjonalny sport z atrakcyjną ofertą dla mieszkańców i gości.</p><p>Organizatorzy poinformowali, że propozycje zawodów zostały przygotowane w załączniku, a zawodnicy są zapraszani do zgłoszeń. Już sam zakres klas wskazuje, że wydarzenie ma być skierowane zarówno do uczestników rywalizacji międzynarodowej, jak i do środowiska zainteresowanego rozwojem młodych koni sportowych.</p><h2>Nie tylko sport. Organizatorzy stawiają także na publiczność</h2><p>Z zapowiedzi wynika, że zawodom będzie towarzyszyć rozbudowana strefa gastronomiczna. Przez cały czas trwania imprezy dostępny ma być duży bar oferujący <strong>posiłki domowe, pizzę, zapiekanki, przekąski, napoje i desery lodowe</strong>. Dodatkowo działać ma strefa Grill Bar oraz food truck z ofertą skierowaną przede wszystkim do rodzin z dziećmi i osób szukających luźniejszej, piknikowej atmosfery.</p><p>To ważny element takich wydarzeń, bo współczesne zawody jeździeckie coraz częściej wykraczają poza sam program sportowy. Organizatorzy starają się przyciągać nie tylko znawców dyscypliny, ale również mieszkańców regionu, którzy chcą spędzić dzień na świeżym powietrzu i przy okazji zobaczyć widowiskową rywalizację na parkurze.</p><p>W praktyce oznacza to, że Bogusławice mogą w tych dniach pełnić rolę nie tylko ośrodka sportowego, ale też miejsca weekendowego wypoczynku. Dla lokalnej społeczności to szansa, by z bliska zobaczyć zawody o międzynarodowym charakterze bez konieczności wyjazdu do największych ośrodków jeździeckich w kraju.</p><h2>Zagroda Zabaw i rodzinne atrakcje na weekend</h2><p>Szczególnie mocno wybrzmiewa oferta przygotowana dla najmłodszych. W sobotę i niedzielę dodatkową atrakcją ma być <strong>Nowa Zagroda Zabaw dla dzieci</strong>. W programie zapowiedziano między innymi plac zabaw, altany ogrodowe z barem z przekąskami, trening hobby horse, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, przejazdy bryczką, mini zoo z karmieniem kucyków, spotkania z alpakami oraz oprowadzanie na kucyku.</p><p>Do tego dochodzą typowo rekreacyjne elementy, takie jak zamek dmuchany, zjeżdżalnia, dmuchany tor przeszkód, dart, bramka celnościowa, minigolf i animacje. Taki zestaw atrakcji pokazuje, że organizatorzy chcą zamienić sportowe zawody w wydarzenie o szerszym, rodzinnym charakterze. To rozwiązanie, które dobrze wpisuje się w potrzeby publiczności szukającej lokalnych imprez łączących widowisko z wypoczynkiem.</p><p>Według zapowiedzi Zagroda Zabaw ma być czynna także w wybrane soboty i środy w godzinach od 11 do 17, a wstęp przewidziano w formule biletowanej. Z kolei w sobotę i niedzielę w godzinach od 13 do 17 goście mają być zapraszani do restauracji w pałacu, gdzie serwowane będą dania i desery.</p><h2>Znaczenie dla regionu i lokalnej publiczności</h2><p>Dla portalu śledzącego życie Tomaszowa Mazowieckiego i okolic istotne jest to, że wydarzenie w Bogusławicach ma potencjał wykraczający poza samo środowisko jeździeckie. Międzynarodowe zawody tej skali mogą zwiększyć ruch turystyczny, zainteresowanie okoliczną bazą noclegową i gastronomiczną oraz wzmocnić pozycję regionu jako miejsca gotowego na organizację dużych imprez sportowych.</p><p>Nie bez znaczenia pozostaje także wymiar promocyjny. Obecność partnerów i sponsorów oraz szerokie zaplecze organizacyjne pokazują, że przygotowania do wydarzenia są zakrojone szeroko. Z perspektywy mieszkańców to dobra wiadomość, bo oznacza kolejną okazję do uczestnictwa w wydarzeniu, które łączy prestiż sportowy z otwartością na zwykłego widza.</p><p>Jeśli organizacyjne zapowiedzi przełożą się na frekwencję i poziom sportowy, Bogusławice ponownie mogą znaleźć się w centrum uwagi miłośników skoków przez przeszkody. Dla regionu to nie tylko kilka dni rywalizacji, ale również <strong>czytelny sygnał, że lokalne ośrodki potrafią przygotować wydarzenia o znaczeniu ponadregionalnym</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów Mazowiecki zagra z Wigrami Suwałki. W sobotę mecz przy Nowowiejskiej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54910,lechia-tomaszow-mazowiecki-zagra-z-wigrami-suwalki-w-sobote-mecz-przy-nowowiejskiej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54910,lechia-tomaszow-mazowiecki-zagra-z-wigrami-suwalki-w-sobote-mecz-przy-nowowiejskiej</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 17:08:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-mazowiecki-zagra-z-wigrami-suwalki-w-sobote-mecz-przy-nowowiejskiej-1777389198.png</url>
                        <title>Lechia Tomaszów Mazowiecki zagra z Wigrami Suwałki. W sobotę mecz przy Nowowiejskiej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54910,lechia-tomaszow-mazowiecki-zagra-z-wigrami-suwalki-w-sobote-mecz-przy-nowowiejskiej</link>
                    </image><description>Lechia Tomaszów Mazowiecki zaprasza kibiców na ligowe spotkanie z Wigrami Suwałki. Mecz odbędzie się w sobotę 2 maja o godzinie 12:00 na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy Nowowiejskiej 5/7.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Ligowe granie wraca do Tomaszowa</h2><p>Przed piłkarzami Lechii Tomaszów Mazowiecki kolejne ważne wyzwanie w rozgrywkach ligowych. W sobotę 2 maja o godzinie 12:00 zielono-czerwoni zmierzą się z Wigrami Suwałki. Spotkanie zostanie rozegrane na boisku ze <strong>sztuczną nawierzchnią przy ulicy Nowowiejskiej 5/7</strong> w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>Dla miejscowych kibiców będzie to następna okazja, by zobaczyć swój zespół w walce o cenne punkty. Tego typu mecze w końcowej fazie sezonu często mają duże znaczenie dla układu tabeli, dlatego wsparcie z trybun może odegrać istotną rolę zarówno pod względem sportowym, jak i mentalnym.</p><h2>Rywal z tradycjami i ważna stawka</h2><p>Wigry Suwałki to marka dobrze znana kibicom śledzącym rozgrywki ligowe w Polsce. Zespół z północno-wschodniej części kraju przez lata budował swoją rozpoznawalność, a mecze z takim przeciwnikiem zawsze przyciągają dodatkową uwagę. Dla Lechii będzie to spotkanie, które może wymagać dużej dyscypliny, koncentracji i konsekwencji w realizacji założeń taktycznych.</p><p>Choć przedmeczowe zapowiedzi zwykle nie rozstrzygają boiskowych wydarzeń, jedno wydaje się pewne: kibice mogą spodziewać się rywalizacji, w której każdy fragment gry może mieć znaczenie. W meczach o ligowe punkty często decydują detale, a skuteczność pod bramką, organizacja defensywy i odpowiednie tempo od pierwszych minut mogą przesądzić o końcowym wyniku.</p><h2>Kibice mogą pomóc drużynie</h2><p>Lechia Tomaszów Mazowiecki zachęca sympatyków futbolu do obecności na trybunach i wsparcia drużyny w tym ważnym pojedynku. Domowa atmosfera, doping oraz obecność lokalnej społeczności to elementy, które od lat budują charakter meczów rozgrywanych w Tomaszowie Mazowieckim.</p><p>Sobotnie spotkanie będzie więc nie tylko wydarzeniem sportowym, ale także okazją do wspólnego przeżywania emocji wokół lokalnej piłki. Dla wielu kibiców to szansa, by ponownie stanąć za zielono-czerwonymi i pomóc zespołowi w walce o kolejne ligowe punkty.</p><h2>Najważniejsze informacje dla kibiców</h2><p>Mecz Lechia Tomaszów Mazowiecki – Wigry Suwałki odbędzie się w <strong>sobotę 2 maja o godzinie 12:00</strong>. Areną spotkania będzie boisko ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy <strong>Nowowiejskiej 5/7</strong> w Tomaszowie Mazowieckim. Organizatorzy zapraszają mieszkańców i wszystkich sympatyków klubu do wspólnego dopingowania gospodarzy.</p><p>Jeśli pogoda dopisze, można spodziewać się dobrej frekwencji i atmosfery, która doda temu spotkaniu odpowiedniej oprawy. Dla Lechii każdy mecz u siebie to okazja, by zaprezentować charakter, ambicję i wolę walki przed własną publicznością.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Brąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54903,braz-z-gostynia-mlody-zawodnik-pilicy-tomaszow-na-podium-mistrzostw-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54903,braz-z-gostynia-mlody-zawodnik-pilicy-tomaszow-na-podium-mistrzostw-polski</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 11:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-braz-z-gostynia-mlody-zawodnik-pilicy-tomaszow-na-podium-mistrzostw-polski-1777368554.jpg</url>
                        <title>Brąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54903,braz-z-gostynia-mlody-zawodnik-pilicy-tomaszow-na-podium-mistrzostw-polski</link>
                    </image><description>Są takie momenty w sporcie, kiedy cisza kręgielni brzmi głośniej niż stadionowy huk. Kiedy każdy rzut waży więcej niż słowa, a wynik zapisuje się nie tylko w tabeli, ale i w historii klubu. Właśnie taki moment przeżył Przemysław Borkowski, który wraca z Gostynia z brązowym medalem Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych w kręglarstwie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W dniach <strong>24–26 kwietnia 2026 roku</strong> na torach w Gostyniu rywalizowała krajowa czołówka młodzieżowego kręglarstwa. Stawką były nie tylko medale, ale też potwierdzenie sportowej dojrzałości – tej, która oddziela solidnych zawodników od tych, którzy potrafią sięgnąć po coś więcej.</p><p>Barwy <strong>KS Pilica Tomaszów Mazowiecki</strong> reprezentowała grupa młodych zawodników, którzy – choć jeszcze na początku swojej drogi – pokazali charakter i ambicję.</p><p>Najwięcej powodów do radości dał właśnie <strong>Przemysław Borkowski</strong>. W konkurencji indywidualnej kategorii U-19 wspiął się na podium, zdobywając <strong>brązowy medal</strong>. To wynik, który nie bierze się z przypadku – to efekt godzin treningów, powtarzalności ruchu i odporności psychicznej, której nie widać na pierwszy rzut oka.</p><p>W tej samej konkurencji <strong>Wojciech Kobacki</strong> zakończył rywalizację na <strong>29. miejscu</strong>, a w grze podwójnej duet <strong>Borkowski–Kobacki</strong> uplasował się na <strong>10. pozycji</strong>.</p><p>Wśród juniorek młodszych <strong>Alicja Romanowska</strong> była o krok od ścisłej czołówki, zajmując <strong>7. miejsce</strong>, natomiast <strong>Zofia Hubar</strong> uplasowała się na <strong>13. pozycji</strong>. W rywalizacji par obie zawodniczki pokazały dobrą formę, kończąc zawody na <strong>6. miejscu</strong>.</p><p>W kategorii U-23 Tomaszów reprezentował <strong>Michał Skalski</strong>, który w konkurencji indywidualnej zajął <strong>9. miejsce</strong>, potwierdzając swoją stabilną dyspozycję na tle krajowej konkurencji.</p><p>To nie są jeszcze nazwiska z pierwszych stron gazet, ale właśnie tak zaczynają się sportowe historie – od jednego medalu, jednego dobrego startu, jednego weekendu, który zmienia perspektywę.</p><p>Gostyń 2026 może się okazać dla Przemysława Borkowskiego początkiem czegoś większego. Bo w sporcie, jak pisał kiedyś Hemingway, „liczy się nie to, ile razy upadasz, ale ile razy potrafisz wrócić do gry”. A zawodnik Pilicy właśnie pokazał, że potrafi grać o najwyższe stawki.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkolenia]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54899,lechia-tomaszow-mazowiecki-z-reprezentantami-polski-u22-klub-potwierdza-sile-szkolenia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54899,lechia-tomaszow-mazowiecki-z-reprezentantami-polski-u22-klub-potwierdza-sile-szkolenia</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Apr 2026 21:42:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-mazowiecki-z-reprezentantami-polski-u22-klub-potwierdza-sile-szkolenia-1777319218.png</url>
                        <title>Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkolenia</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54899,lechia-tomaszow-mazowiecki-z-reprezentantami-polski-u22-klub-potwierdza-sile-szkolenia</link>
                    </image><description>KS Lechia Tomaszów Mazowiecki poinformował o powołaniach swoich siatkarzy do reprezentacji Polski U22. To mocny sygnał, że lokalne szkolenie przynosi wymierne efekty i umacnia sportową markę miasta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Lechia z kolejnym ważnym osiągnięciem</h2><p>KS Lechia Tomaszów Mazowiecki poinformował o powołaniach swoich zawodników do kadry Polski do lat 22. W gronie wyróżnionych znaleźli się <strong>Artur Brzostowicz, Patryk Głowa, Jakub Rutkowski i Oskar Kukie</strong>. Klub podkreślił również obecność <strong>Jakuba Kubackiego, wychowanka Lechii</strong>, wśród powołanych, co dodatkowo wzmacnia przekaz o skuteczności miejscowego systemu szkolenia.</p><p>To wiadomość istotna nie tylko dla samego klubu, ale także dla całego Tomaszowa Mazowieckiego. Powołania do reprezentacji narodowej w młodzieżowej siatkówce są wyraźnym potwierdzeniem, że zawodnicy rozwijający się w lokalnym środowisku potrafią wejść na poziom ogólnopolski i rywalizować z najlepszymi.</p><h2>Efekt lat pracy, nie jednorazowy przypadek</h2><p>W komunikacie opublikowanym przez klub wybrzmiewa jedna myśl: ten sukces nie jest dziełem przypadku. To rezultat <strong>wielu lat szkolenia, setek treningów i konsekwentnej pracy</strong> wykonywanej przez zawodników, trenerów oraz osoby zaangażowane w rozwój siatkówki w Tomaszowie Mazowieckim. Tego typu osiągnięcia nie rodzą się z dnia na dzień, lecz są efektem dobrze zorganizowanego procesu.</p><p>Z lokalnej perspektywy ma to szczególne znaczenie. W realiach mniejszych i średnich ośrodków sportowych utrzymanie wysokiego poziomu szkolenia młodzieży wymaga systematyczności, cierpliwości i zaplecza organizacyjnego. Jeżeli kilku zawodników z jednego środowiska trafia do reprezentacji Polski, można mówić o realnej jakości pracy u podstaw, a nie tylko o pojedynczych, indywidualnych talentach.</p><p>Nie bez znaczenia jest też fakt, że w przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o Tomaszowie Mazowieckim jako o miejscu, w którym siatkówka ma mocne fundamenty. Określenie <strong>„fabryka talentów”</strong>, użyte w klubowym przekazie, ma oczywiście promocyjny charakter, ale w tym przypadku znajduje konkretne potwierdzenie w nazwiskach i powołaniach.</p><h2>Co ten sukces oznacza dla miasta</h2><p>Dla lokalnej społeczności to powód do dumy, ale także ważny impuls wizerunkowy. Sukcesy młodych sportowców budują rozpoznawalność miasta poza regionem, a jednocześnie wzmacniają zainteresowanie sportem wśród dzieci i młodzieży. Gdy młodzi mieszkańcy widzą, że z Tomaszowa Mazowieckiego można trafić do reprezentacji Polski, rośnie wiara w sens codziennej pracy i treningu.</p><p>Tego rodzaju osiągnięcia mają również znaczenie społeczne. Sport staje się wtedy nie tylko formą rywalizacji, lecz także narzędziem budowania lokalnej tożsamości. Klub, szkoły, trenerzy i rodzice współtworzą środowisko, które może wychowywać kolejnych zawodników. To szczególnie cenne tam, gdzie sukces nie wynika z przypadku, lecz z trwałego systemu szkolenia.</p><p>W komentarzach pod klubowym wpisem dominowały gratulacje i głosy uznania. Pojawiły się też opinie, że rozwój młodych talentów powinien w przyszłości jeszcze mocniej przełożyć się na wyniki ligowe drużyn związanych z Tomaszowem Mazowieckim. To naturalne oczekiwanie kibiców, którzy chcieliby, aby sukces szkoleniowy szedł w parze z jak najsilniejszą pozycją sportową miasta na seniorskim poziomie rozgrywek.</p><h2>Silny sygnał na przyszłość</h2><p>Obecność kilku nazwisk związanych z Lechią w reprezentacji Polski U22 to jeden z tych momentów, które warto traktować szerzej niż tylko jako sportową ciekawostkę. To <strong>czytelny sygnał, że w Tomaszowie Mazowieckim istnieje środowisko zdolne wychowywać zawodników gotowych do gry na wysokim poziomie</strong>. Dla klubu jest to potwierdzenie obranej drogi, a dla miasta kolejny argument, by wspierać rozwój szkolenia młodzieży.</p><p>Na tym etapie najważniejsze są gratulacje dla powołanych zawodników i wszystkich osób, które uczestniczyły w ich rozwoju. Jeżeli ten kierunek zostanie utrzymany, Tomaszów Mazowiecki może nadal umacniać swoją pozycję jako jedno z wyraźnych miejsc na siatkarskiej mapie regionu i kraju.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Powiat Tomaszowski drugi w spartakiadzie. Zwycięstwo Marty Miarki w klasyfikacji kobiet]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54887,powiat-tomaszowski-drugi-w-spartakiadzie-zwyciestwo-marty-miarki-w-klasyfikacji-kobiet</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54887,powiat-tomaszowski-drugi-w-spartakiadzie-zwyciestwo-marty-miarki-w-klasyfikacji-kobiet</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 23:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-powiat-tomaszowski-drugi-w-spartakiadzie-zwyciestwo-marty-miarki-w-klasyfikacji-kobiet-1777238151.jpg</url>
                        <title>Powiat Tomaszowski drugi w spartakiadzie. Zwycięstwo Marty Miarki w klasyfikacji kobiet</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54887,powiat-tomaszowski-drugi-w-spartakiadzie-zwyciestwo-marty-miarki-w-klasyfikacji-kobiet</link>
                    </image><description>Reprezentacja Powiatu Tomaszowskiego zajęła drugie miejsce w zawodach kręglarskich XXIII Spartakiady Władz Samorządowych Województwa Łódzkiego. Indywidualny sukces odniosła także Marta Miarka, która wygrała klasyfikację kobiet.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Udany występ gospodarzy w Tomaszowie Mazowieckim</h2><p>Powiat Tomaszowski zajął <strong>drugie miejsce</strong> w zawodach w kręglach rozegranych w ramach XXIII Spartakiady Władz Samorządowych Województwa Łódzkiego. Rywalizacja odbyła się na kręgielni Tomaszowskiego Centrum Sportu przy ulicy Strzeleckiej w Tomaszowie Mazowieckim i zgromadziła dziewięć drużyn samorządowych z regionu.</p><p>To wynik, który można odczytywać nie tylko jako sportowy sukces, lecz także jako dobry sygnał dla lokalnej wspólnoty. Tego typu wydarzenia pokazują, że aktywność fizyczna i współpraca mogą być ważnym elementem życia publicznego, również poza urzędowymi salami i oficjalnymi spotkaniami.</p><h2>Skład drużyny i indywidualne wyróżnienie</h2><p>Powiat Tomaszowski reprezentowali: Teodora Sowik, radna Rady Powiatu, Szczepan Goska, radny Rady Powiatu, Marta Miarka z Wydziału Zamówień Publicznych, Łukasz Cerazy, zastępca naczelnika Wydziału Oświaty, oraz Grzegorz Grad z Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa. Skład łączył więc przedstawicieli samorządu oraz pracowników starostwa, co dobrze oddaje integracyjny charakter spartakiady.</p><p>Na szczególne podkreślenie zasługuje występ <strong>Marty Miarki</strong>, która zajęła <strong>pierwsze miejsce w klasyfikacji kobiet</strong>. Indywidualny triumf zawodniczki z Tomaszowa dopełnił sukces drużynowy i potwierdził, że miejscowa reprezentacja należała do najmocniejszych podczas całych zawodów.</p><h2>Oficjalna oprawa i lokalny wymiar wydarzenia</h2><p>Uroczystego otwarcia zawodów oraz dekoracji zwycięskich drużyn dokonali Marek Mazur, I Wicewojewoda Łódzki, Dariusz Kowalczyk, starosta powiatu tomaszowskiego, Tomasz Łuczkowski, prezes Tomaszowskiego Centrum Sportu, a także Zdzisław Wawrzewski, wiceprezes Wojewódzkiego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych w Łodzi.</p><p>Obecność przedstawicieli administracji i instytucji sportowych podkreśliła rangę wydarzenia. Dla Tomaszowa Mazowieckiego ważny jest także sam fakt, że zawody odbyły się lokalnie. To kolejny przykład, że miasto i powiat mogą być miejscem organizacji imprez, które łączą sport, promocję aktywnego stylu życia i budowanie relacji między samorządami z całego województwa.</p><h2>Więcej niż rywalizacja</h2><p>Spartakiada samorządowa ma wymiar szerszy niż sama klasyfikacja medalowa. Takie spotkania sprzyjają integracji, wymianie doświadczeń i budowaniu mniej formalnych relacji między osobami, które na co dzień odpowiadają za funkcjonowanie lokalnych wspólnot. W praktyce oznacza to, że sport staje się narzędziem wzmacniania współpracy i promocji zdrowych nawyków.</p><p>Dla Powiatu Tomaszowskiego drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej i zwycięstwo wśród kobiet to rezultat, który z pewnością można uznać za bardzo udany. To również dobra wizytówka lokalnej reprezentacji oraz dowód, że zaangażowanie i sportowy duch mogą przynosić wymierne efekty.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zapłonął znicz olimpijski młodych. Łódzkie areną wielkich marzeń]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54881,zaplonal-znicz-olimpijski-mlodych-lodzkie-arena-wielkich-marzen</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54881,zaplonal-znicz-olimpijski-mlodych-lodzkie-arena-wielkich-marzen</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 19:44:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zaplonal-znicz-olimpijski-mlodych-lodzkie-arena-wielkich-marzen-1777225511.jpg</url>
                        <title>Zapłonął znicz olimpijski młodych. Łódzkie areną wielkich marzeń</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54881,zaplonal-znicz-olimpijski-mlodych-lodzkie-arena-wielkich-marzen</link>
                    </image><description>W Łodzi rozpoczęła się XXXII Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w Sportach Halowych. Znicz zapalił Władimir Siemirunnij, a do rywalizacji stanęło 2781 zawodników w 20 dyscyplinach, także w Tomaszowie Mazowieckim.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Starym Kinie w Ogrodach Geyera zabrzmiał hymn, uniosła się flaga, a ogień — ten najstarszy znak sportowej nadziei — rozświetlił początek <strong>XXXII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Halowych</strong>.</p><p>To była uroczystość z rozmachem, ale i z emocją bliską tej, którą znamy z wielkich igrzysk. Znicz olimpijski zapalił <strong>Władimir Siemirunnij</strong>, wicemistrz ostatnich zimowych igrzysk w Mediolanie w łyżwiarstwie szybkim. Chwilę później Olimpiadę oficjalnie otworzyła <strong>Joanna Skrzydlewska</strong>, marszałek województwa łódzkiego.</p><p>— <strong>Łódzkie po raz kolejny staje się stolicą polskiego sportu</strong> — mówiła marszałek. — Jesteśmy dumni, że możemy gościć najwybitniejszą młodzież z całego kraju, zapewniając im warunki godne przyszłych mistrzów olimpijskich.</p><p>Wśród gości nie zabrakło ludzi, którzy dobrze wiedzą, ile kosztuje droga na szczyt. <strong>Małgorzata Niemczyk</strong>, posłanka i znakomita siatkarka, przypominała młodym zawodnikom, że sport zaczyna się nie od medalu, lecz od odwagi. Głos zabrali także m.in. <strong>Małgorzata Grabarczyk</strong>, <strong>Marek Mazur</strong>, <strong>Mieczysław Nowicki</strong> oraz ks. <strong>Andrzej Waś SDB</strong>. List ministra sportu i turystyki <strong>Jakuba Rutnickiego</strong> odczytał <strong>Janusz Samel</strong>.</p><p>Szczególnym momentem było przekazanie Flagi Olimpijskiej młodym sportowcom przez olimpijczyków-seniorów: <strong>Barbarę Hermel-Niemczyk, Mieczysława Nowickiego, Piotra Stępnia i Grzegorza Łomacza</strong>. Potem przyszło ślubowanie zawodników, odczytane przez <strong>Kacpra Dłubałę</strong>, kapitana województwa łódzkiego. W imieniu sędziów przyrzeczenie złożył <strong>Jakub Wlaźlik</strong>.</p><p>Uroczystość miała też swoją artystyczną oprawę. Publiczność zobaczyła występ <strong>Julii Majek</strong>, akrobatki i złotej medalistki mistrzostw świata oraz Polski z Fame Dance Koluszki, znanej również z programu „Mam Talent!”. Wystąpił także <strong>Lunare Quartet</strong>.</p><p>Przed inauguracją marszałek Joanna Skrzydlewska wręczyła nominacje olimpijskie młodym siatkarkom i siatkarzom z województwa łódzkiego. Siatkarki staną przed wyjątkowym zadaniem — będą bronić złota zdobywanego przez dwa ostatnie lata.</p><p>W tegorocznej Olimpiadzie bierze udział <strong>2781 zawodników</strong>, którzy rywalizują w <strong>20 dyscyplinach</strong>, m.in. w zapasach, judo, gimnastyce, szermierce, badmintonie, taekwondo, siatkówce, tenisie stołowym, piłce ręcznej i boksie. Po raz pierwszy w programie znalazły się także <strong>brydż sportowy i szachy</strong>.</p><p>Gospodarzami zmagań są: <strong>Łódź, Piotrków Trybunalski, Spała, Wieluń, Kleszczów, Tomaszów Mazowiecki i Rawa Mazowiecka</strong>. Olimpiada potrwa do <strong>2 czerwca</strong>.</p><p><strong>jg / fot. Michał Tuliński</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Widzew jeszcze żyje. Wieczór, który przywrócił nadzieję przy Piłsudskiego]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54873,widzew-jeszcze-zyje-wieczor-ktory-przywrocil-nadzieje-przy-pilsudskiego</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54873,widzew-jeszcze-zyje-wieczor-ktory-przywrocil-nadzieje-przy-pilsudskiego</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 17:22:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-widzew-jeszcze-zyje-wieczor-ktory-przywrocil-nadzieje-przy-pilsudskiego-1777217551.png</url>
                        <title>Widzew jeszcze żyje. Wieczór, który przywrócił nadzieję przy Piłsudskiego</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54873,widzew-jeszcze-zyje-wieczor-ktory-przywrocil-nadzieje-przy-pilsudskiego</link>
                    </image><description>Są mecze, które nie tylko dają trzy punkty. Są takie, które przywracają sens walki – nawet jeśli zegar sezonu tyka już bezlitośnie jak w „Ostatnim tangu w Paryżu”, gdzie każdy krok ma znaczenie, bo może być ostatni.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Widzew Łódź pokonał Motor Lublin 2:0 i zrobił to w momencie, w którym margines błędu praktycznie przestał istnieć.</p><h2><strong>Mecz o wszystko. I cisza, która bolała</strong></h2><p>Na trybunach 17 tysięcy ludzi. Ale bez dopingu. Protest kibiców sprawił, że stadion przy Piłsudskiego przypominał bardziej teatr niż twierdzę. I właśnie w tej ciszy Widzew musiał udowodnić, że potrafi grać nie tylko sercem, ale też głową.</p><p>Sytuacja była jasna: po porażce z Radomiakiem każdy kolejny mecz miał ciężar finału. Z kolei Motor – choć wyżej w tabeli – też nie mógł spać spokojnie.</p><p>To nie był mecz o styl. To był mecz o przetrwanie.</p><h2><strong>Stały fragment, który zmienił wszystko</strong></h2><p>Początek należał do gości. Motor grał swobodniej, jakby mniej obciążony. Widzew był spięty, szukał rytmu.</p><p>Ale wystarczył jeden moment.</p><ol><li>minuta. Rzut rożny. Piłka trafia do Carlosa Isaaca – i Hiszpan zapisuje się w historii swojego debiutu w Ekstraklasie. Pierwszy gol, pierwszy impuls.</li></ol><p>To było jak otwarcie drzwi w dusznym pomieszczeniu.</p><p>Widzew złapał powietrze.</p><h2><strong>Czubak mógł odwrócić historię</strong></h2><p>Motor miał swoje momenty. I to konkretne.</p><p>Najpierw sytuacja po podaniu N’Diaye do Karola Czubaka – napastnik, który w tym sezonie nie raz ratował lublinian, tym razem uderzył zbyt lekko. Potem główka z kilku metrów. Znów Drągowski na posterunku.</p><p>To były te chwile, które w futbolu dzielą zwycięzców od przegranych.</p><p>Motor nie wykorzystał.</p><h2><strong>Duński akcent i kontrola</strong></h2><p>Po przerwie Widzew zagrał inaczej. Pewniej. Jak drużyna, która już wie, że może.</p><p>W 55. minucie przyszło potwierdzenie. Bergier rozpędza akcję, piłka trafia do Lukasa Leragera. Duńczyk, dla którego to pierwsze trafienie w Polsce, kończy bez wahania.</p><p>2:0.</p><p>To był moment, w którym Widzew złapał kontrolę nad meczem – i nad własnymi emocjami.</p><h2><strong>Wiśniewski jak bohater drugiego planu</strong></h2><p>Motor próbował wrócić. Ale brakowało konkretu.</p><p>Najbliżej był w 87. minucie, kiedy Karasek miał przed sobą niemal pustą bramkę. Wtedy pojawił się Przemysław Wiśniewski – jak w scenie ratunkowej z filmu akcji – i wybił piłkę z linii.</p><p>Czasem takie interwencje znaczą więcej niż gole.</p><h2><strong>Nowe twarze, nowe sygnały</strong></h2><p>To był też mecz nowych otwarć:</p><ul><li><strong>Carlos Isaac</strong> – pierwszy gol w Ekstraklasie</li><li><strong>Lukas Lerager</strong> – premierowe trafienie na polskich boiskach</li><li><strong>Bartłomiej Drągowski</strong> – pewność, której Widzew potrzebował</li></ul><p>W drużynie Vukovicia pojawia się coś, czego wcześniej brakowało – balans między walką a spokojem.</p><h2><strong>Pięć kolejek. Jeszcze wszystko możliwe</strong></h2><p>Widzew wciąż jest pod ścianą. Matematyka nie kłamie. Ale takie mecze zmieniają coś więcej niż tabelę.</p><p>Zmieniają wiarę.</p><p>Bo jeśli jest coś, co w futbolu wraca jak refren – to nadzieja. Nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się już stracone.</p><p>W Łodzi ten refren znów wybrzmiał.</p><p><strong>Widzew Łódź – Motor Lublin 2:0 (1:0)</strong><br>⚽ Isaac 15’, Lerager 55’&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Twierdza Tomaszów. Lechia dopisała kolejny rozdział swojej historii]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54870,twierdza-tomaszow-lechia-dopisala-kolejny-rozdzial-swojej-historii</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54870,twierdza-tomaszow-lechia-dopisala-kolejny-rozdzial-swojej-historii</guid>
            <pubDate>Sun, 26 Apr 2026 16:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-twierdza-tomaszow-lechia-dopisala-kolejny-rozdzial-swojej-historii-1777213135.jpg</url>
                        <title>Twierdza Tomaszów. Lechia dopisała kolejny rozdział swojej historii</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54870,twierdza-tomaszow-lechia-dopisala-kolejny-rozdzial-swojej-historii</link>
                    </image><description>Są takie mecze, które nie kończą się na wyniku 2:1. One zostają w powietrzu – jak echo stadionowego dopingu, jak wers z „Pana Tadeusza”, który każdy zna, ale za każdym razem brzmi inaczej. Tak było w Tomaszowie Mazowieckim.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Lechia pokonała Ząbkovię Ząbki 2:1 w 28. kolejce Betclic III ligi (grupa I), rewanżując się za jesienną porażkę. A ta bolała – bo w październiku to Ząbkovia była górą, wygrywając 2:1 po golu w samej końcówce .</p><p>Teraz historia zatoczyła koło.</p><h2><strong>Rewanż, który miał znaczenie</strong></h2><p>To spotkanie nie było zwykłym ligowym epizodem. W tle była jesienna lekcja pokory i jasny cel – odbudować pozycję w środku tabeli, gdzie każdy punkt waży więcej niż złoto .</p><p>Lechia wyszła na boisko jak drużyna, która pamięta.</p><p>Od pierwszych minut narzuciła tempo. Długie fragmenty gry przypominały oblężenie – piłka krążyła wokół pola karnego Ząbkovii, a gospodarze zamykali rywali na ich połowie. Statystycznie i wizualnie – pełna kontrola. Mentalnie – cierpliwość.</p><p>Brakowało tylko jednego: gola.</p><h2><strong>Pierwsza połowa – koncert bez finału</strong></h2><p>Rosiński, Gębala, Szymczak, Pieńkowski – każdy z nich miał swoją scenę. Każdy próbował napisać własny wers tej historii.</p><p>Ale po drugiej stronie był Jankiewicz.</p><p>Bramkarz Ząbkovii długo grał rolę ostatniego bastionu. Interwencje, które w innych okolicznościach byłyby tylko statystyką, tutaj miały ciężar dramaturgii. Lechia napierała, ale do przerwy 0:0.</p><p>I zaczynało się pojawiać pytanie: czy to nie będzie jeden z tych meczów, w których piłka nie chce wpaść?</p><h2><strong>Moment przełomu – jak otwarcie drzwi</strong></h2><p>Odpowiedź przyszła błyskawicznie po przerwie.</p><p>47 minuta – akcja jak z podręcznika futbolu pozycyjnego. Szymczak uruchamia Gębalę, ten wycofuje, Bogus kończy. 1:0.</p><p>To nie był przypadek. To była konsekwencja.</p><p>Dwadzieścia minut później – druga odsłona tej samej historii. Chwałowski do Pieńkowskiego, rajd, zimna krew, 2:0.</p><p>Lechia miała mecz pod kontrolą. Wydawało się, że wszystko zmierza do spokojnego finiszu.</p><h2><strong>Futbol nie zna słowa „spokojnie”</strong></h2><p>I wtedy – jak w dobrym thrillerze – pojawił się zwrot akcji.</p><p>83 minuta. Kalisz przejmuje piłkę, rusza, wymienia podania i trafia. 2:1.</p><p>Ząbkovia złapała wiatr. Lechia – ciężar meczu.</p><p>Końcówka była jak scena z filmu „Gladiator” – walka nie o styl, ale o przetrwanie. Długie piłki, wybicia, pojedynki, nerwy.</p><p>I właśnie wtedy Lechia zdała najważniejszy egzamin.</p><p>Nie cofnęła się mentalnie.</p><h2><strong>Cztery zwycięstwa – przypadek? Nie. Proces</strong></h2><p>To już czwarte z rzędu zwycięstwo u siebie (także wliczając puchar). I nie jest to statystyczna ciekawostka, tylko sygnał.</p><p>Lechia Bartosza Grzelaka dojrzewa.</p><p>Jeszcze jesienią potrafiła tracić punkty w końcówkach. Dziś – potrafi je bronić. Wtedy brakowało skuteczności. Dziś – jest cierpliwość.</p><p>W tabeli III ligi grupa I ścisk jest ogromny, a każdy mecz potrafi przesunąć drużynę o kilka miejsc . Tym bardziej takie zwycięstwa mają znaczenie – nie tylko punktowe, ale mentalne.</p><h2><strong>Bohaterowie i tło</strong></h2><p>Na listę strzelców wpisali się Bogus i Pieńkowski – nazwiska, które coraz częściej wracają w kontekście Lechii. Ale równie ważna była praca „niewidoczna”: pressing, odbiory, przesuwanie gry.</p><p>I jeszcze jedno: determinacja.</p><p>Bo ten mecz można było wygrać łatwiej. Ale zwycięstwa „przepchane”, wywalczone, wyszarpane – często budują więcej niż efektowne 4:0.</p><h2><strong>Puenta? Tomaszów znów żyje piłką</strong></h2><p>Nie trzeba wielkich słów. Wystarczy spojrzeć na trybuny, na reakcje po końcowym gwizdku, na to, jak drużyna podchodzi do kibiców.</p><p>To już nie jest zespół, który gra „o coś”.<br>To zespół, który zaczyna grać „dla kogoś”.</p><p>A to różnica zasadnicza.</p><p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – Ząbkovia Ząbki 2:1 (0:0)</strong><br>Bramki: Bogus 47, Pieńkowski 67 – Kalisz 83</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Regaty Portowej Ferajny 2026 nad Zalewem Sulejowskim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54851,regaty-portowej-ferajny-2026-nad-zalewem-sulejowskim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54851,regaty-portowej-ferajny-2026-nad-zalewem-sulejowskim</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 18:21:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-regaty-portowej-ferajny-2026-nad-zalewem-sulejowskim-1777047872.jpg</url>
                        <title>Regaty Portowej Ferajny 2026 nad Zalewem Sulejowskim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54851,regaty-portowej-ferajny-2026-nad-zalewem-sulejowskim</link>
                    </image><description>27 czerwca 2026 roku nad Zalewem Sulejowskim, na plaży w Smardzewicach, odbędą się Regaty Portowej Ferajny 2026. Żeglarze powalczą o puchary i weekendowe vouchery, a mieszkańców i turystów czeka całodniowy piknik z atrakcjami oraz koncert Mechaników Shanty.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>27 czerwca 2026 roku nad Zalewem Sulejowskim odbędzie się wyjątkowe wydarzenie sportowo-kulturalne - Regaty Portowej Ferajny 2026.</strong>&nbsp;Bazą imprezy będzie plaża w Smardzewicach (ul. Klonowa), gdzie żeglarze z całego regionu - i nie tylko - staną do rywalizacji w dwóch klasach regatowych: otwartopokładowej i kabinowej. Stawką będą m.in. Puchar Starosty Tomaszowskiego oraz Puchar Wójta Gminy Tomaszów Mazowiecki. Dodatkowo za zajęcie pierwszych miejsc w obu kategoriach przewidziane są atrakcyjne nagrody – vouchery na weekendowe wyjazdy z wyżywieniem ufundowane przez&nbsp;</span>NaturaTour – Grupa PKP<span style="color:black;">.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Regaty połączone będą z całodniowym piknikiem pełnym atrakcji dla mieszkańców i turystów. W programie znajdą się m.in. animacje dla dzieci, strefa rodzinna, warsztaty taneczne prowadzone przez&nbsp;</span>Tomaszowską Szkołę Tańca DFC Latino<span style="color:black;">, strefa regionalna z udziałem kół gospodyń wiejskich oraz prezentacje partnerów i sponsorów.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Wieczorem wydarzenie przeniesie się na scenę - odbędzie się część artystyczna z koncertami i wspólną zabawą. Gwiazdą wieczoru będzie zespół Mechanicy Shanty.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Załogi zainteresowane udziałem w regatach mogą zgłaszać się za pośrednictwem&nbsp;</strong></span><a href="https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSe3WV-FQ8NNPSOsrMZ6slTX237tCDx9UCl1rpoN82vdByHGWw/viewform?fbclid=IwY2xjawRRqdlleHRuA2FlbQIxMABicmlkETAzUVJjRnV3RzMyakZKUmJTc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHtBenCcCBKr4eU__ZmliyN3GdPDPIaT3WB7KZnrNsyh-MT9HxpGjN0JjqLVw_aem_xxXK5l5BjslrEjiY_a1nlA">Formularza zgłoszeniowego</a><span style="color:black;"><strong>. Organizatorzy zachęcają do wcześniejszej rejestracji online, istnieje również możliwość zapisów w dniu wydarzenia w biurze regat.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">W organizację i uatrakcyjnienie imprezy aktywnie włączają się partnerzy wydarzenia, w tym&nbsp;</span>Szkoła Żeglarstwa BlueBingo<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim<span style="color:black;">. Za animacje i działania społeczne odpowiadają&nbsp;</span>Centrum Kultury i Biblioteka Gminy Tomaszów Mazowiecki<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Powiatowe Centrum Animacji Społecznej<span style="color:black;">. O bezpieczeństwo uczestników na wodzie zadba&nbsp;</span>WOPR Tomaszów Mazowiecki<span style="color:black;">, zapewniając profesjonalne zabezpieczenie regat.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Wydarzenie wspierane jest przez sponsorów, których zaangażowanie umożliwia realizację oprawy technicznej, promocyjnej oraz gastronomicznej. W gronie sponsorów głównych znajdują się:&nbsp;</span>Eko-Chot<span style="color:black;">,&nbsp;</span>NaturaTour – Grupa PKP<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Sław-ne Smaki<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Centrum Konferencyjno-Rekreacyjne MOLO<span style="color:black;">. W gronie pozostałych sponsorów znajdują się:&nbsp;</span>All Finance – biuro podatkowe<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Fizjospec - Paweł Bugzell<span style="color:black;">,&nbsp;</span>The GrainBar<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Martyna Rychlica - fotografia<span style="color:black;">,&nbsp;</span>SailHop<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Vehigo<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Ubezpieczenia Anita Gienszczak<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Elektrosolary.pl<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Wyspa Uśmiechu, Joka Group <span style="color:black;">oraz&nbsp;</span>Strefa Survivalu<span style="color:black;">.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Regaty Portowej Ferajny 2026 odbywają się pod&nbsp;honorowym&nbsp;patronatem: Marszałka&nbsp;Województwa Łódzkiego&nbsp;Joanny Skrzydlewskiej, Starosty Tomaszowskiego Dariusza Kowalczyka oraz Wójta Gminy Tomaszów Mazowiecki Sławomira Bernackiego.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Patronami medialnymi są </span>Tomaszowski Informator Tygodniowy (TiT)<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Radio Fama<span style="color:black;">, </span><a href="https://www.nasztomaszow.pl/">NaszTomaszów.pl</a><span style="color:black;">,&nbsp;</span>Format 3A<span style="color:black;">,&nbsp;</span>ePiotrków.pl<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Strefa FM<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Trybunalski Tydzień<span style="color:black;">.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Organizatorem wydarzenia jest&nbsp;</span>Klub Sportowy „Portowa Ferajna”<span style="color:black;">,&nbsp;</span>Powiat Tomaszowski<span style="color:black;"> oraz&nbsp;</span>Gmina Tomaszów Mazowiecki<span style="color:black;">.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Szczegółowy program wydarzenia i atrakcji towarzyszących wkrótce.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Ahoj!</strong></span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rewanż przy Nowowiejskiej. Lechia kontra Ząbkovia – mecz o coś więcej niż punkty]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54847,rewanz-przy-nowowiejskiej-lechia-kontra-zabkovia-mecz-o-cos-wiecej-niz-punkty</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54847,rewanz-przy-nowowiejskiej-lechia-kontra-zabkovia-mecz-o-cos-wiecej-niz-punkty</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 16:49:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-rewanz-przy-nowowiejskiej-lechia-kontra-zabkovia-mecz-o-cos-wiecej-niz-punkty-1777042564.jpg</url>
                        <title>Rewanż przy Nowowiejskiej. Lechia kontra Ząbkovia – mecz o coś więcej niż punkty</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54847,rewanz-przy-nowowiejskiej-lechia-kontra-zabkovia-mecz-o-cos-wiecej-niz-punkty</link>
                    </image><description>Są takie spotkania, które nie mieszczą się w prostym rachunku: trzy punkty, tabela, statystyka. W sobotnie popołudnie w Tomaszowie Mazowieckim będzie właśnie taki mecz. Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki podejmie Ząbkovię Ząbki w ramach 28. kolejki Betclic III ligi (grupa I) – i choć kalendarz mówi „kolejka ligowa”, to w tle pobrzmiewa coś więcej: chęć rewanżu, walka o pozycję i próba zatrzymania chwili, która może zdefiniować końcówkę sezonu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Jesień, która boli. I pamięć, która wraca</strong></h2><p>W Ząbkach jesienią było jak w klasycznym dramacie – najpierw nadzieja, potem odwrócenie losu.<br><strong>Lechia prowadziła po golu Marcina Pieńkowskiego</strong>, ale jeszcze przed przerwą wyrównał <strong>Paweł Czułowski</strong>, a tuż po zmianie stron decydujący cios zadał <strong>Stanisław Muniak</strong>.</p><p>Tamto <strong>2:1 dla Ząbkovii</strong> do dziś siedzi gdzieś w pamięci kibiców. Dlatego sobotni mecz to nie tylko kolejny punkt programu. To <strong>próba domknięcia tamtej historii</strong>.</p><h2><strong>Ząbki – klub z przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć</strong></h2><p>Historia Ząbkovii to opowieść, która zaczyna się niemal sto lat temu – w <strong>1927 roku</strong>. W czasach, gdy piłka była bardziej pasją niż biznesem, powstaje drużyna, której pierwszym prezesem zostaje <strong>Eugeniusz Piotrowski</strong>.</p><p>Po wojnie klub wraca do życia i przez lata staje się jedynym sportowym punktem odniesienia w mieście. Ale prawdziwy rozdział pisze się w latach 90., kiedy Ząbkovia zmienia nazwę na <strong>Dolcan Sport S.A. Ząbki</strong>.</p><p>To wtedy przychodzą największe sukcesy:</p><ul><li>gra w <strong>II lidze</strong> (1996/97, 2000/01),</li><li>a potem <strong>awans na zaplecze Ekstraklasy</strong>, gdzie zespół utrzymuje się przez <strong>10 lat</strong>.</li></ul><p>Dolcan staje się marką, stadion przy ul. Słowackiego rośnie razem z ambicjami.</p><p>Potem przychodzi załamanie – wycofanie drużyny seniorskiej i konieczność budowy wszystkiego od nowa. Klub wraca do korzeni, do nazwy <strong>Ząbkovia</strong>, zaczyna od IV ligi i mozolnie odbudowuje swoją tożsamość. Dziś to zespół, który znów chce znaczyć więcej.</p><h2><strong>Dwie drużyny, jeden punkt. I ta sama ambicja</strong></h2><p>Tabela nie kłamie, ale potrafi być przewrotna.<br><strong>Lechia i Ząbkovia mają po 39 punktów</strong>, ale to tomaszowianie są wyżej dzięki lepszemu bilansowi bramek.</p><p>To oznacza jedno:<br>👉 <strong>bezpośredni pojedynek o wyższą lokatę</strong></p><p>Ale forma? Tu zaczyna się prawdziwa opowieść.</p><ul><li><strong>Lechia</strong> – stabilna, szukająca rytmu, chcąca wykorzystać atut własnego boiska</li><li><strong>Ząbkovia</strong> – drużyna dwóch twarzy</li></ul><p>Jesienią zespół z Ząbek był jak dobrze nastrojony instrument – skuteczny, pewny, długo lider tabeli.<br>Wiosna przyniosła jednak coś zupełnie innego:<br><strong>7 porażek z rzędu</strong>, kryzys, który mógł złamać zespół.</p><p>Dopiero ostatnia kolejka przyniosła oddech – <strong>remis ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki</strong>.</p><h2><strong>Człowiek od goli – Augustyniak wraca</strong></h2><p>W takich momentach zawsze pojawia się ktoś, kto próbuje odwrócić narrację.<br>Dla Ząbkovii tym kimś jest <strong>Mateusz Augustyniak</strong> – autor <strong>16 bramek w sezonie</strong>.</p><p>Po serii bez trafienia napastnik przypomniał o sobie w ostatnim meczu, zdobywając <strong>dwie bramki</strong>.</p><p>Czy to początek powrotu formy?<br>Czy tylko chwilowe przebudzenie?</p><p>Odpowiedź może paść właśnie w Tomaszowie.</p><h2><strong>Tomaszów czeka na pierwszy taki mecz</strong></h2><p>To będzie dopiero <strong>drugi mecz tych drużyn w XXI wieku</strong> – i <strong>pierwszy w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p><p>Jest w tym coś symbolicznego. Jakby dwie historie – jedna budowana konsekwentnie, druga odbudowywana po upadku – spotykały się dokładnie w tym samym punkcie.</p><h2><strong>Sędzia, godzina, scena</strong></h2><p>Spotkanie poprowadzi <strong>Przemysław Czerw z Gdańska</strong>, a na liniach pomagać mu będą <strong>Karol Olender i Michał Kamrowski</strong>.</p><p>🕒 <strong>Pierwszy gwizdek: sobota, 25 kwietnia, godz. 15:00</strong></p><h2><strong>Mecz o środek tabeli? Nie tylko</strong></h2><p>Ktoś powie: środek tabeli, żadnej wielkiej stawki.<br>Ale piłka nożna rzadko bywa tak prosta.</p><p>To będzie mecz:</p><ul><li>o <strong>przełamanie lub potwierdzenie formy</strong>,</li><li>o <strong>rewanż i pamięć jesieni</strong>,</li><li>o <strong>moment, który może ustawić końcówkę sezonu</strong>.</li></ul><p>Jak w dobrym filmie – niby scena przejściowa, a jednak taka, która zostaje w głowie na długo.</p><p>W sobotę Tomaszów znów będzie żył futbolem. I wszystko wskazuje na to, że <strong>to nie będzie spokojne popołudnie</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia wypuściła półfinał z rąk. Pelikan odwrócił losy meczu po dramatycznej dogrywce]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54826,lechia-wypuscila-polfinal-z-rak-pelikan-odwrocil-losy-meczu-po-dramatycznej-dogrywce</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54826,lechia-wypuscila-polfinal-z-rak-pelikan-odwrocil-losy-meczu-po-dramatycznej-dogrywce</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 08:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-wypuscila-polfinal-z-rak-pelikan-odwrocil-losy-meczu-po-dramatycznej-dogrywce-1776925911.jpg</url>
                        <title>Lechia wypuściła półfinał z rąk. Pelikan odwrócił losy meczu po dramatycznej dogrywce</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54826,lechia-wypuscila-polfinal-z-rak-pelikan-odwrocil-losy-meczu-po-dramatycznej-dogrywce</link>
                    </image><description>To był wieczór, który miał smak awansu, a skończył się gorzką puentą. Lechia Tomaszów Mazowiecki, prowadząc do przerwy 2:0, nie zdołała utrzymać przewagi i po emocjonującym, pełnym zwrotów akcji spotkaniu przegrała na wyjeździe z Pelikanem Łowicz 2:4 po dogrywce. Tym samym zielono-czerwoni żegnają się z wojewódzkim Pucharem Polski na etapie ćwierćfinału.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Pierwsza połowa jak z podręcznika – Lechia kontrolowała grę</strong></h2><p>Początek meczu należał wprawdzie do gospodarzy – już w 8. minucie <strong>Vadym Yavorskyi</strong> próbował zaskoczyć efektowną przewrotką – ale była to jedynie zapowiedź jego późniejszego wieczoru, nie dominacji Pelikana.</p><p>Bo potem boisko przejęła <strong>Lechia</strong>. Spokojna w rozegraniu, konsekwentna w ataku pozycyjnym, coraz śmielej zamykała rywali na ich połowie. Brakowało jedynie konkretu – aż do momentu, który odblokował mecz.</p><p>W <strong>26. minucie</strong> po faulu na <strong>Krystianie Kolasie</strong> sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł <strong>Mateusz Kempski</strong> i bezbłędnym strzałem dał prowadzenie gościom.</p><p>Zaledwie dziewięć minut później było już <strong>0:2</strong>. Po dośrodkowaniu <strong>Piotra Gębali</strong> piłka trafiła do <strong>Filipa Zawadzkiego</strong>, który – choć jego uderzenie próbował jeszcze ratować bramkarz – skutecznie podwyższył wynik.</p><p>Lechia schodziła na przerwę z dwubramkową zaliczką i – co ważniejsze – pełną kontrolą nad spotkaniem.</p><h2><strong>Po przerwie – inny Pelikan, inna historia</strong></h2><p>Druga połowa była jak zmiana sceny w teatrze – nagle role się odwróciły.</p><p>Pelikan wyszedł na murawę bardziej agresywny, szybszy, zdeterminowany. Już w <strong>57. minucie</strong> kontaktowego gola zdobył <strong>Adrian Dudziński</strong>, wykorzystując zamieszanie po rzucie wolnym.</p><p>Chwilę później gospodarze mieli szansę na natychmiastowe wyrównanie. Po faulu bramkarza Lechii <strong>Mateusza Awdziewicza</strong> sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł <strong>Tomasz Dąbrowski</strong>, ale… przestrzelił nad poprzeczką.</p><p>To mógł być moment przełamania. Lechia jednak nie potrafiła odzyskać kontroli.</p><p>W <strong>77. minucie</strong> znów dał o sobie znać <strong>Vadym Yavorskyi</strong>, który z bliskiej odległości doprowadził do wyrównania. <strong>2:2</strong> – i mecz zaczynał się od nowa.</p><h2><strong>Dogrywka – moment, w którym Lechia straciła wszystko</strong></h2><p>Gdy regulaminowy czas nie przyniósł rozstrzygnięcia, zaczęła się walka na wytrzymałość – fizyczną i mentalną.</p><p>W tej drugiej lepsi okazali się gospodarze.</p><p>W <strong>97. minucie</strong> <strong>Yavorskyi</strong> uderzył perfekcyjnie z rzutu wolnego, trafiając bezpośrednio do siatki. To był gol, który zmienił układ sił – Lechia musiała gonić wynik, a Pelikan mógł grać swoje.</p><p>Zielono-czerwoni próbowali odpowiedzieć, ale ich akcje były coraz bardziej chaotyczne, pozbawione tej precyzji, którą imponowali w pierwszej połowie.</p><p>Ostateczny cios padł w doliczonym czasie gry. <strong>Kacper Falkowski</strong> wykorzystał wyjście bramkarza Lechii i… strzałem z własnej połowy ustalił wynik na <strong>4:2</strong>. Gol, który przypieczętował dramat tomaszowian.</p><h2><strong>Obraz meczu – historia dwóch połówek</strong></h2><p>To spotkanie można streścić jednym zdaniem:<br>👉 <strong>Lechia zdominowała pierwszą połowę, Pelikan przejął drugą i dogrywkę.</strong></p><p>Zabrakło:</p><ul><li>utrzymania koncentracji,</li><li>kontroli tempa gry po przerwie,</li><li>reakcji na rosnącą presję rywala.</li></ul><h2><strong>Szczegóły meczu</strong></h2><p><strong>Pelikan Łowicz – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:2 (0:2), po dogrywce 4:2</strong></p><p><strong>Bramki:</strong></p><ul><li>Pelikan: <i>Adrian Dudziński 57, Vadym Yavorskyi 77, 97, Kacper Falkowski 120+3</i></li><li>Lechia: <i>Mateusz Kempski 26 (karny), Filip Zawadzki 35</i></li></ul><p><strong>Żółte kartki:</strong></p><ul><li>Lechia: <i>Eryk Kaproń, Daniel Chwałowski</i></li></ul><p><strong>Sędzia:</strong></p><ul><li><i>Mikołaj Kujawski (Łódź)</i></li></ul><h2><strong>Skład Lechii</strong></h2><p>Awdziewicz – Becht, Orzechowski, Król, Kolasa (62. Rosiński) – Gębala (73. Garnysz), Kaproń, Szymczak (74. Chwałowski), Pieńkowski – Kempski (55. Bogusławski), Zawadzki (74. Czapla)</p><h2><strong>Co dalej?</strong></h2><p>Dla Lechii to bolesna lekcja – bo awans był na wyciągnięcie ręki.<br>Ale futbol, jak pisał kiedyś Eduardo Galeano, <i>„to opowieść o pamięci krótszej niż wynik końcowy”</i>.</p><p>W Tomaszowie zostaje jedno pytanie:<br>👉 jak zamienić dobrą grę w pierwszej połowie w zwycięstwo trwające 90 minut – albo i więcej?</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tomaszowianie pobiegli w Bostonie. Wielkie gratulacje dla reprezentantów Wanda Panfil Team]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54822,tomaszowianie-pobiegli-w-bostonie-wielkie-gratulacje-dla-reprezentantow-wanda-panfil-team</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54822,tomaszowianie-pobiegli-w-bostonie-wielkie-gratulacje-dla-reprezentantow-wanda-panfil-team</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Apr 2026 21:42:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-tomaszowianie-pobiegli-w-bostonie-wielkie-gratulacje-dla-reprezentantow-wanda-panfil-team-1776887460.jpg</url>
                        <title>Tomaszowianie pobiegli w Bostonie. Wielkie gratulacje dla reprezentantów Wanda Panfil Team</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54822,tomaszowianie-pobiegli-w-bostonie-wielkie-gratulacje-dla-reprezentantow-wanda-panfil-team</link>
                    </image><description>Robert Urbański i Sławomir Mękarski reprezentowali Tomaszów Mazowiecki oraz Wanda Panfil Team podczas Boston Marathon 2026 w Stanach Zjednoczonych. To nie tylko sportowy występ, ale też ważny moment dla lokalnego środowiska biegowego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Tomaszów Mazowiecki zaznaczył swoją obecność w Bostonie</h2><p>Do Tomaszowa Mazowieckiego dotarły bardzo dobre wiadomości ze świata biegów długodystansowych. Jak wynika z opublikowanych relacji i gratulacji, <strong>Robert Urbański i Sławomir Mękarski</strong> reprezentowali miasto oraz grupę Wanda Panfil Team podczas <strong>Boston Marathon 2026</strong> w Stanach Zjednoczonych. To wydarzenie ma szczególną rangę, ponieważ bostoński maraton od lat należy do najbardziej prestiżowych i wymagających biegów na świecie.</p><p>W mediach społecznościowych pojawiły się gratulacje kierowane do zawodników, a także do całego zespołu związanego z Wandą Panfil. W jednym z wpisów podkreślono, że reprezentanci mają przywieźć do Polski i do Tomaszowa Mazowieckiego nie tylko sportowe doświadczenie, ale również wspomnienia i opowieści z jednej z najważniejszych maratońskich imprez globu.</p><h2>Symboliczny wymiar startu i nazwisko ważne dla polskiego maratonu</h2><p>Start tomaszowian w Bostonie ma dodatkowy, bardzo mocny kontekst. Jak przypomniano w relacji Roberta Urbańskiego, <strong>Wanda Panfil wygrała Boston Marathon w 1991 roku</strong>, osiągając czas 2:24:18. To właśnie jej nazwisko pozostaje jednym z najważniejszych punktów odniesienia w historii polskiego maratonu kobiet.</p><p>W opisie emocji po biegu zwrócono uwagę, że po przebiegnięciu trudnej, ale zarazem wyjątkowej trasy, uczestnicy jeszcze mocniej docenili skalę osiągnięć swojej trenerki. Padły nawet słowa, że Wanda Panfil jest <strong>najlepszą polską maratonką w historii</strong>. W lokalnym ujęciu to ważne, bo pokazuje ciągłość sportowej tradycji i fakt, że nazwisko doskonale znane w świecie lekkiej atletyki wciąż inspiruje kolejne osoby związane z Tomaszowem Mazowieckim.</p><h2>Nie tylko wynik, ale też przeżycie na całe życie</h2><p>Z opublikowanej relacji wynika, że tym razem najważniejszy nie był sam rezultat sportowy. Autor wpisu podkreślał przede wszystkim emocje towarzyszące udziałowi w biegu, wsparcie najbliższej rodziny i obecność Wandy Panfil. Jeszcze przed metą pojawiło się wzruszenie, a atmosfera na trasie została opisana jako jedna z najlepszych na świecie.</p><p>To właśnie takie chwile budują rangę podobnych występów również z perspektywy lokalnej społeczności. Udział w maratonie tej klasy oznacza dla zawodników spełnienie kolejnych marzeń, a dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego może być powodem do dumy. Sukces nie zawsze trzeba mierzyć wyłącznie czasem na mecie. Czasem równie ważne są <strong>reprezentowanie miasta, sportowa odwaga i siła inspiracji</strong>, która potem wraca do lokalnego środowiska.</p><h2>Powód do dumy dla lokalnego środowiska biegowego</h2><p>Gratulacje płynące pod adresem Roberta Urbańskiego i Sławomira Mękarskiego pokazują, że ich start został zauważony i doceniony. To także dowód na to, że Tomaszów Mazowiecki ma swoich przedstawicieli tam, gdzie dzieją się rzeczy ważne dla światowego maratonu. Dla młodszych biegaczy i osób dopiero rozpoczynających przygodę ze sportem taka wiadomość może być silnym impulsem do działania.</p><p>Lokalne sukcesy sportowe, nawet jeśli rozgrywają się tysiące kilometrów od domu, wzmacniają wspólnotę i przypominają, że za wielkimi wydarzeniami stoją konkretni ludzie, ich codzienna praca oraz wsparcie otoczenia. W tym przypadku Boston stał się miejscem sportowego przeżycia, ale jego echo bardzo wyraźnie wybrzmiało także w Tomaszowie Mazowieckim.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Medal dla Pilicy Tomaszów. Młodzicy z sukcesem na Mistrzostwach Polski w Sierakowie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54814,medal-dla-pilicy-tomaszow-mlodzicy-z-sukcesem-na-mistrzostwach-polski-w-sierakowie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54814,medal-dla-pilicy-tomaszow-mlodzicy-z-sukcesem-na-mistrzostwach-polski-w-sierakowie</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Apr 2026 18:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-medal-dla-pilicy-tomaszow-mlodzicy-z-sukcesem-na-mistrzostwach-polski-w-sierakowie-1776874894.jpg</url>
                        <title>Medal dla Pilicy Tomaszów. Młodzicy z sukcesem na Mistrzostwach Polski w Sierakowie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54814,medal-dla-pilicy-tomaszow-mlodzicy-z-sukcesem-na-mistrzostwach-polski-w-sierakowie</link>
                    </image><description>W świecie sportu, który rzadko trafia na pierwsze strony gazet, emocji nie brakuje. W dniach 18–19 kwietnia w Sierakowie rozegrano Mistrzostwa Polski Młodzików w kręglarstwie klasycznym – jednej z najbardziej wymagających technicznie dyscyplin sportowych. Wśród najlepszych zawodników z całego kraju nie zabrakło reprezentantów KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którzy wrócili z turnieju z medalem i kilkoma wartościowymi wynikami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Brązowy medal w parach – solidny fundament sukcesu</strong></h2><p>Największy sukces tomaszowian przyszedł w <strong>konkurencji par</strong>, gdzie <strong>Patryk Gruchała i Piotr Grabek</strong> wywalczyli <strong>brązowy medal Mistrzostw Polski</strong>. To rezultat, który w tej kategorii wiekowej ma szczególne znaczenie – pokazuje nie tylko indywidualne umiejętności, ale też zgranie, koncentrację i odporność psychiczną.</p><p>Kręglarstwo klasyczne nie wybacza błędów. To sport precyzji, powtarzalności i chłodnej głowy. Jeden słabszy rzut potrafi przekreślić wysiłek całych godzin treningów. Tym bardziej podium mistrzostw kraju jest wynikiem, który trzeba czytać jak dobrze rozegraną partię szachów – ruch po ruchu, bez miejsca na przypadek.</p><h2><strong>Blisko podium także indywidualnie</strong></h2><p>W rywalizacji indywidualnej <strong>Patryk Gruchała</strong> ponownie potwierdził wysoką formę, zajmując <strong>czwarte miejsce</strong> – tuż za podium. To wynik, który zawsze zostawia lekki niedosyt, ale jednocześnie pokazuje, że zawodnik znajduje się w ścisłej krajowej czołówce.</p><p><strong>Piotr Grabek</strong> ukończył zawody na <strong>14. miejscu</strong>, co w stawce najlepszych młodzików w Polsce również należy uznać za solidny rezultat i cenne doświadczenie na przyszłość.</p><h2><strong>Młodziczki tuż za czołówką</strong></h2><p>Dobrze zaprezentowały się także zawodniczki KS Pilica. W konkurencji par <strong>Karolina Jabłońska i Olga Bujnowska</strong> zajęły <strong>czwarte miejsce</strong>, ocierając się o medal.</p><p>W rywalizacji indywidualnej tomaszowianki uplasowały się na następujących pozycjach:</p><ul><li><strong>Karolina Jabłońska – 6. miejsce</strong></li><li><strong>Olga Bujnowska – 13. miejsce</strong></li><li><strong>Paulina Krawczyk – 19. miejsce</strong></li></ul><p>To wyniki, które potwierdzają, że tomaszowski klub ma solidne zaplecze szkoleniowe także w żeńskiej części rywalizacji.</p><h2><strong>Kręglarstwo – sport wymagający i niedoceniany</strong></h2><p>Kręglarstwo klasyczne to dyscyplina, która w Polsce ma długą tradycję, choć pozostaje w cieniu bardziej medialnych sportów. Tymczasem poziom rywalizacji – zwłaszcza wśród młodzieży – jest wysoki, a droga do sukcesu wymaga systematycznej pracy, precyzji i dużej odporności psychicznej.</p><p>Turnieje tej rangi jak mistrzostwa Polski w Sierakowie są nie tylko sprawdzianem umiejętności, ale też ważnym etapem w rozwoju młodych zawodników. To tutaj buduje się fundament pod przyszłe starty w kategorii juniorów i seniorów.</p><h2><strong>Tomaszów znów zaznacza swoją obecność</strong></h2><p>Wyniki zawodników <strong>KS Pilica Tomaszów Mazowiecki</strong> pokazują, że lokalne kręglarstwo ma się dobrze i potrafi rywalizować z najlepszymi ośrodkami w kraju. Medal, miejsca tuż za podium i solidne występy całej drużyny to sygnał, że praca szkoleniowa przynosi efekty.</p><p>Bo choć nie ma tu fleszy i transmisji na żywo, to jest coś równie ważnego – sportowa konsekwencja. A ona, prędzej czy później, zawsze prowadzi na podium.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów zagra w finale mistrzostw Polski juniorów młodszych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54811,lechia-tomaszow-zagra-w-finale-mistrzostw-polski-juniorow-mlodszych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54811,lechia-tomaszow-zagra-w-finale-mistrzostw-polski-juniorow-mlodszych</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Apr 2026 11:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-zagra-w-finale-mistrzostw-polski-juniorow-mlodszych-1776848555.jpg</url>
                        <title>Lechia Tomaszów zagra w finale mistrzostw Polski juniorów młodszych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54811,lechia-tomaszow-zagra-w-finale-mistrzostw-polski-juniorow-mlodszych</link>
                    </image><description>Tomaszów Mazowiecki żyje siatkówką. Młodzi zawodnicy Lechii stanęli przed szansą walki o medale w finale mistrzostw Polski juniorów młodszych, a turniej stał się ważnym sportowym momentem dla miasta i lokalnych kibiców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Finał z udziałem gospodarzy</h2><p>Tomaszów Mazowiecki ponownie zaznaczył swoją obecność na mapie ważnych wydarzeń sportowych. W centrum uwagi znaleźli się siatkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki, którzy przystąpili do finału mistrzostw Polski juniorów młodszych. Dla młodych zawodników to nie tylko prestiżowy turniej, ale również okazja do pokazania potencjału, który w kolejnych latach może zaprocentować na wyższym poziomie rozgrywkowym.</p><p>Sam udział w krajowym finale jest już potwierdzeniem wysokiego poziomu sportowego. W takich turniejach liczy się nie tylko talent, ale także <strong>odporność psychiczna, przygotowanie fizyczne i umiejętność gry pod presją</strong>. Dla drużyny z Tomaszowa oznacza to wejście na arenę rywalizacji z najmocniejszymi zespołami w kraju.</p><h2>Harmonogram, który mógł zdecydować o wszystkim</h2><p>Z udostępnionych informacji wynikało, że Lechia miała przed sobą trzy mecze fazy grupowej. W środę zaplanowano spotkanie z AKS V Liceum Ogólnokształcące Rzeszów, w czwartek zespół z Tomaszowa miał zmierzyć się z Klubem Sportowym Metro Warszawa, a w piątek z Uczniowskim Międzyszkolnym Klubem Sportowym Miejskiego Ośrodka Sportu Wola Tramwaje Warszawskie.</p><p>Układ turnieju był jasny: <strong>wiele zależało od wyników w grupie</strong>. Korzystny scenariusz otwierał drogę do półfinałów i walki o medale. Na sobotę przewidziano półfinały oraz mecze o piąte i siódme miejsce, natomiast na niedzielę zaplanowano spotkania o brązowy i złoty medal. To format, w którym każdy set i każdy punkt mogą mieć znaczenie dla końcowego układu tabeli.</p><p>Dla kibiców ważna była również możliwość śledzenia wszystkich spotkań transmitowanych w serwisie wideo Polskiej Siatkówki. To rozwiązanie pozwalało wspierać tomaszowski zespół także tym, którzy nie mogli być obecni bezpośrednio na trybunach.</p><h2>Więcej niż jeden turniej</h2><p>Finał mistrzostw Polski juniorów młodszych to wydarzenie, które ma znaczenie wykraczające poza sam sportowy wynik. Dla miasta to potwierdzenie, że lokalne środowisko sportowe potrafi wychowywać zawodników gotowych do rywalizacji na najwyższym poziomie w swojej kategorii wiekowej. Dla klubów młodzieżowych to również sygnał, że systematyczna praca przynosi wymierne efekty.</p><p>W lokalnym wymiarze takie wydarzenia budują także wspólnotę wokół sportu. Sukcesy młodych drużyn przyciągają uwagę mieszkańców, wzmacniają zainteresowanie treningami wśród dzieci i młodzieży oraz przypominają, że Tomaszów Mazowiecki może być miejscem ważnych emocji sportowych. <strong>Lechia nie grała więc wyłącznie o własny wynik, lecz także o sportowy wizerunek miasta</strong>.</p><h2>Kibice czekają na kolejne rozdziały</h2><p>Niezależnie od ostatecznych rezultatów sam udział tomaszowskiej drużyny w finale mistrzostw Polski juniorów młodszych należy traktować jako osiągnięcie o dużym ciężarze gatunkowym. W rywalizacji młodzieżowej każdy taki turniej jest sprawdzianem jakości szkolenia, ambicji zawodników i zaplecza organizacyjnego klubu.</p><p>Dla Tomaszowa Mazowieckiego to także dobra wiadomość w szerszym kontekście lokalnego sportu. Im częściej miejskie i klubowe środowisko pojawia się przy okazji ogólnopolskich wydarzeń, tym mocniej buduje swoją markę. A to może przełożyć się zarówno na większe zainteresowanie siatkówką, jak i na rosnące oczekiwania wobec kolejnych roczników młodych zawodników.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Juniorki młodsze z Tomaszowa zagrają o mistrzostwo Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54810,juniorki-mlodsze-z-tomaszowa-zagraja-o-mistrzostwo-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54810,juniorki-mlodsze-z-tomaszowa-zagraja-o-mistrzostwo-polski</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Apr 2026 10:32:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-juniorki-mlodsze-z-tomaszowa-zagraja-o-mistrzostwo-polski-1776847035.jpg</url>
                        <title>Juniorki młodsze z Tomaszowa zagrają o mistrzostwo Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54810,juniorki-mlodsze-z-tomaszowa-zagraja-o-mistrzostwo-polski</link>
                    </image><description>MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna rywalizację w turnieju mistrzostw Polski juniorek młodszych. Przed zespołem trzy mecze fazy grupowej i szansa, by potwierdzić wysokie aspiracje na krajowej scenie siatkarskiej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Tomaszowianki w grze o najwyższe cele</h2><p>Zespół <strong>MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki</strong> stanie do rywalizacji w mistrzostwach Polski juniorek młodszych, co już samo w sobie jest dużym osiągnięciem i potwierdzeniem jakości pracy wykonanej przez zawodniczki oraz sztab szkoleniowy. Udział w turnieju tej rangi oznacza możliwość konfrontacji z najlepszymi drużynami w kraju, ale także kolejną okazję do promocji lokalnej siatkówki i sportowych talentów z Tomaszowa Mazowieckiego.</p><p>Dla młodych zawodniczek to nie tylko walka o wynik, lecz również ważny etap rozwoju. Turnieje mistrzowskie wymagają koncentracji, odporności psychicznej i umiejętności reagowania na presję. To właśnie w takich momentach najpełniej widać potencjał drużyny, charakter zawodniczek i skuteczność przygotowań prowadzonych przez cały sezon.</p><h2>Harmonogram meczów fazy grupowej</h2><p>Tomaszowianki rozpoczną zmagania w środę o godzinie 12.30 meczem z <strong>UKS Chemik SMS Olsztyn</strong>. Już to pierwsze spotkanie może mieć duże znaczenie dla układu tabeli i dalszego przebiegu rywalizacji. Dobry start bywa w takich turniejach niezwykle istotny, ponieważ buduje pewność siebie i daje przewagę mentalną przed kolejnymi występami.</p><p>W czwartek o godzinie 12.30 MUKS Dargfil zmierzy się z <strong>UKS Szamotulanin Szamotuły</strong>. Następnie w piątek o godzinie 10.00 drużyna z Tomaszowa Mazowieckiego zagra z <strong>PGE SMS Solna Wieliczka</strong>. Trzy mecze rozegrane w krótkim odstępie czasu będą wymagały od zespołu nie tylko jakości sportowej, ale również odpowiedniego zarządzania siłami, regeneracji i zachowania pełnej mobilizacji od pierwszej do ostatniej piłki.</p><p>Na sobotę zaplanowano półfinały oraz mecze o siódme i piąte miejsce. W niedzielę odbędą się spotkania o trzecie i pierwsze miejsce, które ostatecznie wyłonią najlepsze drużyny turnieju. Taki układ sprawia, że każda faza zawodów ma znaczenie, a końcowy sukces zależy od regularności i stabilnej formy przez kilka kolejnych dni.</p><h2>Szansa na pokazanie pełni umiejętności</h2><p>W Tomaszowie Mazowieckim nie brakuje wiary, że zawodniczki MUKS Dargfil pokażą swoje umiejętności w najlepszym wydaniu. Oczekiwania kibiców są duże, ale towarzyszy im przede wszystkim wsparcie i nadzieja na ambitne występy. Młoda drużyna wypracowała sobie miejsce w gronie najlepszych, a teraz ma szansę udowodnić, że potrafi rywalizować jak równy z równym z czołowymi ekipami w Polsce.</p><p>Takie turnieje mają znaczenie wykraczające poza sam wynik sportowy. Są impulsem dla całego środowiska, inspiracją dla młodszych zawodniczek i dowodem, że systematyczna praca przynosi efekty. Bez względu na ostateczne rozstrzygnięcia występ w mistrzostwach Polski to ważny rozdział dla klubu i kolejny sygnał, że tomaszowska siatkówka młodzieżowa potrafi skutecznie zaznaczać swoją obecność na ogólnopolskiej mapie sportu.</p><h2>Kibice liczą na mocny turniej</h2><p>Przed drużyną kilka dni intensywnej walki, w której liczyć się będzie każdy set i każda akcja. Kluczowe mogą okazać się opanowanie w decydujących momentach, konsekwencja w realizacji założeń oraz umiejętność szybkiego wyciągania wniosków po kolejnych spotkaniach. To właśnie takie elementy często rozstrzygają o tym, kto kończy turniej na podium.</p><p>Dla kibiców z Tomaszowa Mazowieckiego to powód do dumy i kolejna okazja, by mocno trzymać kciuki za swoje reprezentantki. Wszyscy liczą, że juniorki młodsze MUKS Dargfil zaprezentują się z jak najlepszej strony i dostarczą wielu sportowych emocji. Niezależnie od końcowego miejsca, sam awans do mistrzostw Polski już dziś pokazuje, że w zespole drzemie <strong>duży potencjał</strong> i perspektywa dalszych sukcesów.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Młodzi piłkarze opanowali Tomaszów. Znamy zwycięzców powiatowego finału Pucharu Tymbarku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54808,mlodzi-pilkarze-opanowali-tomaszow-znamy-zwyciezcow-powiatowego-finalu-pucharu-tymbarku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54808,mlodzi-pilkarze-opanowali-tomaszow-znamy-zwyciezcow-powiatowego-finalu-pucharu-tymbarku</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Apr 2026 10:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-mlodzi-pilkarze-opanowali-tomaszow-znamy-zwyciezcow-powiatowego-finalu-pucharu-tymbarku-1776846178.png</url>
                        <title>Młodzi piłkarze opanowali Tomaszów. Znamy zwycięzców powiatowego finału Pucharu Tymbarku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54808,mlodzi-pilkarze-opanowali-tomaszow-znamy-zwyciezcow-powiatowego-finalu-pucharu-tymbarku</link>
                    </image><description>Młodzi piłkarze z Tomaszowa Mazowieckiego przez trzy dni rywalizowali w finałach powiatu tomaszowskiego Pucharu Tymbarku. Awans do etapu wojewódzkiego wywalczyły Szkoła Podstawowa nr 11 w U-8, Szkoła Podstawowa nr 3 w U-12 i Szkoła Podstawowa nr 10 w U-10.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Przez trzy dni <strong>Tomaszów Mazowiecki</strong> żył futbolem w najczystszej postaci – bez kontraktów, transferów i VAR-u, za to z pasją, która przypomina, że piłka nożna zaczyna się od podwórka. Na boisku przy ul. <strong>Nowowiejskiej 5/7</strong> zakończyły się <strong>finały powiatu tomaszowskiego ogólnopolskiego Turnieju o Puchar Tymbarku</strong> – jednego z największych dziecięcych turniejów piłkarskich w Europie.</p><p>Od <strong>14 do 16 kwietnia 2026 roku</strong> rywalizowały drużyny chłopców w trzech kategoriach wiekowych: <strong>U-8, U-10 oraz U-12</strong>. Stawką była nie tylko satysfakcja i sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim <strong>awans do finałów wojewódzkich</strong>.</p><h2><strong>U-8: SP 11 nie do zatrzymania</strong></h2><p>Najmłodsi rozpoczęli turniejowe emocje już <strong>14 kwietnia</strong>. W kategorii <strong>U-8</strong> oglądaliśmy futbol surowy, momentami chaotyczny, ale pełen energii i radości – dokładnie taki, jaki powinien być na tym etapie.</p><p>Wyniki spotkań pokazały jednak wyraźnie, że jedna drużyna była o krok przed resztą:</p><ul><li><strong>Trójka Tomaszów – SP Ujazd 5:1</strong></li><li><strong>SP 11 Tomaszów – SP Ujazd 10:1</strong></li><li><strong>SP 11 Tomaszów – Trójka Tomaszów 2:1</strong></li></ul><p>Z kompletem zwycięstw i dużą skutecznością <strong>awans do finału wojewódzkiego wywalczyła Szkoła Podstawowa nr 11 w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. To zespół, który łączył ofensywną odwagę z zaskakującą – jak na ten wiek – organizacją gry.</p><h2><strong>U-12: „Trójka” pokazuje siłę</strong></h2><p>Drugiego dnia turnieju, <strong>15 kwietnia</strong>, na murawę wyszli najstarsi uczestnicy – kategoria <strong>U-12</strong>. Tu poziom był już wyraźnie wyższy: więcej taktyki, więcej świadomych decyzji i więcej emocji w końcówkach spotkań.</p><p>W fazie finałowej rozegrano trzy mecze:</p><ul><li><strong>Trójka Tomaszów Mazowiecki – SP Zawada 4:2</strong></li><li><strong>Trójka Tomaszów Mazowiecki – Dziesiątka Tomaszów Mazowiecki 6:0</strong></li><li><strong>SP Zawada – Dziesiątka Tomaszów Mazowiecki 4:2</strong></li></ul><p>Bezapelacyjnie najlepsza okazała się <strong>Szkoła Podstawowa nr 3 w Tomaszowie Mazowieckim</strong>, czyli popularna „Trójka”. Dwa zwycięstwa, w tym jedno bardzo wysokie, dały jej pewny awans do kolejnego etapu.</p><p>To był zespół grający odważnie, szybko i skutecznie – momentami przypominający styl, który kibice znają z seniorskiej Lechii: pressing, tempo i bezpośredniość.</p><h2><strong>U-10: „Dziesiątka” rozstrzyga finał</strong></h2><p>Ostatni dzień zmagań, <strong>16 kwietnia</strong>, należał do kategorii <strong>U-10</strong>. Tutaj wszystko rozstrzygnęło się w jednym meczu finałowym:</p><ul><li><strong>Dziesiątka Tomaszów Mazowiecki – SP Lubochnia 6:2</strong></li></ul><p>Spotkanie miało swój rytm – najpierw wyrównana walka, później coraz wyraźniejsza przewaga gospodarzy. Ostatecznie <strong>Szkoła Podstawowa nr 10 im. Tomaszowskich Olimpijczyków</strong> sięgnęła po zwycięstwo i zapewniła sobie <strong>awans do finału wojewódzkiego</strong>.</p><h2><strong>Nie tylko wyniki. Piłka w najczystszej postaci</strong></h2><p>Turniej o <strong>Puchar Tymbarku</strong> to coś więcej niż rozgrywki. To miejsce, gdzie – jak mawiają trenerzy – „rodzi się piłka”. Właśnie na takich boiskach zaczynali m.in. <strong>Robert Lewandowski czy Piotr Zieliński</strong>. Dla wielu uczestników z Tomaszowa i okolic był to pierwszy poważny turniej, pierwszy medal, pierwsza radość z wygranej i pierwsza lekcja przegranej.</p><p>Na trybunach nie brakowało rodziców, nauczycieli i kolegów. Atmosfera momentami przypominała lokalne derby – z dopingiem, emocjami i komentarzami, które niosły się po całym obiekcie.</p><h2><strong>Organizacja i podziękowania</strong></h2><p>Turniej nie mógłby się odbyć bez zaplecza organizacyjnego. <strong>Łódzki Związek Piłki Nożnej</strong> skierował szczególne podziękowania do <strong>Tomaszowskiego Centrum Sportu</strong>, które udostępniło obiekt i wsparło organizację wydarzenia.</p><p>To ważny sygnał – bo bez takich inicjatyw trudno budować sport od podstaw.</p><h2><strong>Kto jedzie dalej?</strong></h2><p>Awans do finałów wojewódzkich wywalczyły:</p><ul><li><strong>U-8:</strong> SP 11 Tomaszów Mazowiecki</li><li><strong>U-10:</strong> SP 10 Tomaszów Mazowiecki</li><li><strong>U-12:</strong> SP 3 Tomaszów Mazowiecki</li></ul><p>To oni będą reprezentować powiat tomaszowski w kolejnym etapie turnieju.</p><h2><strong>Futbol, który dopiero się zaczyna</strong></h2><p>Patrząc na te mecze, trudno nie mieć wrażenia, że gdzieś między tymi sprintami, niecelnymi strzałami i spontaniczną radością po golach kryje się przyszłość lokalnej piłki. Może za kilka lat ktoś z tych chłopaków wybiegnie na boisko przy Nowowiejskiej już w seniorskich barwach. A może dalej – na stadionach Ekstraklasy.</p><p>Na razie jednak najważniejsze jest to, co tu i teraz: gra, emocje i pasja. I to, że Tomaszów Mazowiecki przez trzy dni był miejscem, gdzie futbol naprawdę żył.&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pucharowy wieczór w Łowiczu. Lechia zagra o półfinał wojewódzkiego Pucharu Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54806,pucharowy-wieczor-w-lowiczu-lechia-zagra-o-polfinal-wojewodzkiego-pucharu-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54806,pucharowy-wieczor-w-lowiczu-lechia-zagra-o-polfinal-wojewodzkiego-pucharu-polski</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Apr 2026 09:21:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pucharowy-wieczor-w-lowiczu-lechia-zagra-o-polfinal-wojewodzkiego-pucharu-polski-1776842889.png</url>
                        <title>Pucharowy wieczór w Łowiczu. Lechia zagra o półfinał wojewódzkiego Pucharu Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54806,pucharowy-wieczor-w-lowiczu-lechia-zagra-o-polfinal-wojewodzkiego-pucharu-polski</link>
                    </image><description>Przed Lechią Tomaszów Mazowiecki kolejne ważne wyzwanie. W środę, 22 kwietnia o godz. 17:00, zielono-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Pelikanem Łowicz w meczu 1/4 finału wojewódzkiego Pucharu Polski. Spotkanie zostanie rozegrane na Stadionie Miejskim w Łowiczu przy ul. Starzyńskiego 6/8.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Choć tomaszowianie przystąpią do tego starcia w roli <strong>faworyta</strong>, nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien zakładać łatwej przeprawy. Puchar ma swoje prawa, a rywal jest dziś drużyną nie tylko ambitną, ale i będącą w bardzo wysokiej formie. <strong>Pelikan Łowicz</strong>, lider <strong>IV ligi łódzkiej</strong>, notuje znakomitą serię zwycięstw i dodatkowo zagra przed własną publicznością, co w takim meczu może mieć znaczenie większe niż tabela.</p><h2><strong>Pelikan po odbudowie. Od kryzysu do roli lidera</strong></h2><p>Jeszcze ponad rok temu sytuacja w Łowiczu była daleka od stabilnej. W klubie doszło do istotnych zmian, których celem było uporządkowanie spraw finansowych i organizacyjnych. Walne zebranie członków stowarzyszenia <strong>KS Pelikan</strong> podjęło uchwałę intencyjną o przekazaniu sekcji piłkarskiej nowo utworzonej miejskiej spółce sportowej <strong>Pelikan Łowicz Sp. z o.o.</strong>. Był to ruch podyktowany zadłużeniem klubu wobec miasta. Następnie <strong>Rada Miejska w Łowiczu</strong> jednogłośnie wyraziła zgodę na powołanie spółki.</p><p>Cel był jasny: <strong>uratować Pelikana przed bankructwem</strong> i stworzyć fundament pod spokojniejsze funkcjonowanie klubu w kolejnych latach. Nie udało się uniknąć sportowego ciosu, bo po sezonie <strong>2024/2025</strong> łowiczanie zajęli przedostatnie miejsce w <strong>Betclic I grupie III ligi</strong> i spadli do IV ligi łódzkiej. Dziś jednak Pelikan wygląda jak zespół, który zdołał się odbudować. W obecnym sezonie jest <strong>liderem IV ligi łódzkiej</strong>, ma na koncie <strong>60 punktów</strong> i <strong>pięć oczek przewagi</strong> nad drugim <strong>AKS SMS Łódź</strong>. Drużyna prowadzona przez trenera <strong>Piotra Kocębę</strong> może pochwalić się imponującą serią <strong>dwunastu kolejnych zwycięstw</strong>.</p><p>To pokazuje, że Lechię czeka starcie z rywalem, który nie zamierza być jedynie tłem dla wyżej notowanego przeciwnika.</p><h2><strong>Historia pojedynków przemawia za Lechią</strong></h2><p>Statystyki bezpośrednich meczów przemawiają na korzyść zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego. Do tej pory <strong>Lechia i Pelikan spotkały się 24 razy</strong>. <strong>Dwanaście razy wygrywała Lechia</strong>, <strong>pięć spotkań kończyło się remisem</strong>, a <strong>siedem razy zwyciężali łowiczanie</strong>. Bilans bramkowy to <strong>35:25</strong> dla zielono-czerwonych.</p><p>Także ostatnie mecze pomiędzy tymi drużynami mogą napawać kibiców Lechii umiarkowanym optymizmem. W poprzednim sezonie w Tomaszowie Mazowieckim lechiści zwyciężyli <strong>1:0</strong>, a gola na wagę wygranej zdobył <strong>Kordian Górka</strong>. Jeszcze lepiej było w marcu <strong>2025 roku</strong>, gdy Lechia rozbiła Pelikana aż <strong>6:1</strong>. Po dwa gole strzelili wówczas <strong>Bartosz Zbroiński</strong> i <strong>Mateusz Kempski</strong>, a po jednym trafieniu dołożyli <strong>Mariusz Rybicki</strong> i <strong>Marcin Pieńkowski</strong>. Honorową bramkę dla łowiczan zdobył <strong>Patryk Pierzak</strong>.</p><p>Również ostatnia wizyta Lechii w Łowiczu zakończyła się powodzeniem. W sierpniu <strong>2024 roku</strong> tomaszowianie wygrali na wyjeździe <strong>2:1</strong>. Dla Lechii trafiali <strong>Paweł Koncewicz-Żyłka</strong> i <strong>Jakub Król</strong>, a dla gospodarzy odpowiedział <strong>Jakub Kłąb</strong>.</p><h2><strong>Pelikan zna drogę do ćwierćfinału</strong></h2><p>Jeżeli chodzi o pucharową ścieżkę Pelikana w obecnym sezonie, łowiczanie rozpoczęli rywalizację od <strong>II rundy okręgowej</strong>. Najpierw rozgromili <strong>Widok Skierniewice 6:0</strong>, następnie pokonali <strong>Olimpię Chąśno 3:1</strong>, a później wygrali z <strong>Unią II Skierniewice 2:1</strong>. Ten marsz do ćwierćfinału pokazuje, że gospodarze nie znaleźli się na tym etapie przypadkowo.</p><h2><strong>Lechia faworytem, ale puchar nie wybacza błędów</strong></h2><p>Przed pierwszym gwizdkiem można powiedzieć jedno: <strong>Lechia ma argumenty, by awansować</strong>, ale musi podejść do tego meczu z pełną koncentracją. Pelikan jest rozpędzony, gra u siebie i ma za sobą serię, która buduje pewność siebie. Z drugiej strony tomaszowianie dysponują większym doświadczeniem, korzystniejszym bilansem bezpośrednich spotkań i statusem zespołu, który w takich meczach powinien umieć udźwignąć presję.</p><p>To zapowiada spotkanie, w którym nie powinno zabraknąć emocji. Ćwierćfinał wojewódzkiego Pucharu Polski to już etap, na którym nie ma miejsca na kalkulacje – tu liczy się tylko wynik i awans do kolejnej rundy.</p><h2><strong>Sędzia i termin meczu</strong></h2><p>Spotkanie poprowadzi <strong>Mikołaj Kujawski</strong> z <strong>Wydziału Sędziowskiego w Łodzi</strong>.<br>Pierwszy gwizdek zabrzmi w <strong>środę, 22 kwietnia, o godz. 17:00</strong>.</p><h3><strong>Pelikan Łowicz – Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong></h3><p><strong>1/4 finału wojewódzkiego Pucharu Polski</strong><br><strong>Środa, 22 kwietnia, godz. 17:00</strong><br><strong>Stadion Miejski w Łowiczu, ul. Starzyńskiego 6/8</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia czwartą drużyną w Polsce. Juniorzy zakończyli mistrzostwa tuż za podium]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54790,lechia-czwarta-druzyna-w-polsce-juniorzy-zakonczyli-mistrzostwa-tuz-za-podium</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54790,lechia-czwarta-druzyna-w-polsce-juniorzy-zakonczyli-mistrzostwa-tuz-za-podium</guid>
            <pubDate>Sun, 19 Apr 2026 15:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-czwarta-druzyna-w-polsce-juniorzy-zakonczyli-mistrzostwa-tuz-za-podium-1776604698.jpg</url>
                        <title>Lechia czwartą drużyną w Polsce. Juniorzy zakończyli mistrzostwa tuż za podium</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54790,lechia-czwarta-druzyna-w-polsce-juniorzy-zakonczyli-mistrzostwa-tuz-za-podium</link>
                    </image><description>Juniorzy Lechii zakończyli mistrzostwa Polski na czwartym miejscu. W meczu o brązowy medal przegrali z Treflem Gdańsk 1:3 (18:25, 25:23, 14:25, 15:25), ale sam awans do czołowej czwórki kraju jest jednym z najlepszych wyników tego zespołu w ostatnich latach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To rezultat, który pokazuje, że tomaszowska siatkówka młodzieżowa znów potrafi liczyć się w rywalizacji z najmocniejszymi klubami w kraju. Lechia przez cały turniej prezentowała się jako zespół dobrze przygotowany, waleczny i konsekwentny, a czwarte miejsce nie zmienia faktu, że dla drużyny i sztabu to bardzo udane mistrzostwa.</p><p>Spotkanie z Treflem Gdańsk rozpoczęło się od wyraźnej przewagi rywali, którzy wygrali pierwszego seta 25:18. W drugiej partii Lechia odpowiedziała bardzo dobrze — poprawiła grę w przyjęciu, była skuteczniejsza w ataku i doprowadziła do remisu po zwycięstwie 25:23. Dwa kolejne sety należały już jednak do zespołu z Gdańska, który utrzymał wyższy poziom gry i zamknął mecz wynikiem 3:1.</p><p>Choć końcówka turnieju nie przyniosła medalu, sam udział w strefie medalowej należy traktować jako duży sukces. W rywalizacji o mistrzostwo Polski Lechia pokazała, że potrafi skutecznie konkurować z najlepszymi akademiami i klubami siatkarskimi w kraju. Dla wielu zawodników był to jeden z najważniejszych startów w dotychczasowej karierze.</p><p>Szczególną uwagę zwraca <strong>Jakub Przybyłkowicz</strong>, który niedawno otrzymał powołanie do szerokiej kadry Polski. To ważne wyróżnienie nie tylko dla samego zawodnika, ale także potwierdzenie, że w klubie prowadzona jest szkoleniowa praca na wysokim poziomie.</p><p>W składzie Lechii podczas turnieju znaleźli się: <strong>Jakub Przybyłkowicz, Patryk Głowa, Igor Ślązak, Szymon Niedźwiecki, Krzysztof Zdulski, Maciej Chabiera, Maciej Tomczyk, Marcel Wronkowski, Gabriel Gałecki, Maciej Chmielewski, Dawid Wojtalczyk, Filip Krawczyk, Patryk Stachecki i Antoni Sawicki</strong>. Trenerem zespołu jest <strong>Michał Błoński</strong>.</p><p>Czwarte miejsce w Polsce to wynik, który warto odnotować nie tylko w kategoriach jednego turnieju, ale także jako sygnał, że z tej drużyny i tego rocznika można jeszcze wiele oczekiwać. Dla klubu to mocny argument, że praca z młodzieżą przynosi wymierne efekty, a dla kibiców — powód, by z uwagą śledzić dalszy rozwój tych zawodników.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia była lepsza, ale wróciła z niedosytem. W Łomży zabrakło kropki nad „i”]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54788,lechia-byla-lepsza-ale-wrocila-z-niedosytem-w-lomzy-zabraklo-kropki-nad-i</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54788,lechia-byla-lepsza-ale-wrocila-z-niedosytem-w-lomzy-zabraklo-kropki-nad-i</guid>
            <pubDate>Sun, 19 Apr 2026 09:44:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-byla-lepsza-ale-wrocila-z-niedosytem-w-lomzy-zabraklo-kropki-nad-i-1776584856.jpg</url>
                        <title>Lechia była lepsza, ale wróciła z niedosytem. W Łomży zabrakło kropki nad „i”</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54788,lechia-byla-lepsza-ale-wrocila-z-niedosytem-w-lomzy-zabraklo-kropki-nad-i</link>
                    </image><description>Są takie remisy, które wpisuje się do tabeli bez emocji. I są takie, które zostają pod skórą. Lechia Tomaszów Mazowiecki przywiozła z Łomży punkt po remisie 1:1 z ŁKS-em, ale to nie jest wynik, po którym w zielono-czerwonej szatni powinno się otwierać szampany. To raczej wieczór z gatunku tych, gdy człowiek patrzy w sufit i myśli, ile jeszcze takich okazji trzeba stworzyć, by mecz naprawdę zamknąć. Oficjalna strona tomaszowskiego klubu przed tym spotkaniem podkreślała, że po wygranej z Widzewem II Łódź zespół Bartosza Grzelaka był już po trzech ligowych zwycięstwach z rzędu i awansował na siódme miejsce w tabeli.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W sobotnim starciu <strong>27. kolejki Betclic III ligi, grupy I</strong>, Lechia długo wyglądała jak drużyna dojrzalsza, spokojniejsza i zwyczajnie lepsza piłkarsko. Prowadzenie dał jej <strong>Mateusz Kempski</strong>, ale gospodarze uratowali remis po golu <strong>Cezarego Sauczka z rzutu karnego</strong>. Sam wynik 1:1 potwierdzają ligowe zestawienia i serwisy wynikowe.</p><h2><strong>Mecz zaczął się od alarmu, potem długo grała Lechia</strong></h2><p>Paradoks tego spotkania polegał na tym, że pierwszy mocny sygnał wysłał ŁKS. Już na otwarcie gospodarze trafili w poprzeczkę i przez moment można było odnieść wrażenie, że Lechię czeka trudna, nerwowa przeprawa. Ale to był raczej pojedynczy błysk niż zapowiedź przewagi. Z minuty na minutę tomaszowianie przejmowali środek pola, lepiej operowali piłką i coraz częściej wchodzili w okolice pola karnego rywala.</p><p>To nie był futbol przypadkowy ani szarpany. Lechia próbowała grać cierpliwie, rozciągać obronę, szukać przestrzeni po bokach i w półprzestrzeniach. Taki mecz często wygrywa się nie jednym wielkim zrywem, lecz konsekwencją. Problem w tym, że konsekwencja w budowaniu akcji nie zawsze szła tu w parze z chłodem pod bramką.</p><h2><strong>Kempski otworzył wynik, ale Lechia nie dobiła rywala</strong></h2><p>Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Zielono-czerwoni dalej naciskali, a <strong>Mateusz Kempski</strong> w końcu znalazł drogę do siatki. Był to moment, w którym można było uwierzyć, że Lechia nie tylko kontroluje mecz, ale naprawdę ma go pod ręką. I właśnie wtedy przyszło to, co w piłce bywa najbardziej bolesne: zamiast drugiego gola i spokoju, przyszło rosnące napięcie.</p><p>Bo takich spotkań nie przegrywa się wyłącznie błędem technicznym czy jednym gwizdkiem sędziego. One wymykają się wtedy, gdy lepszy zespół nie wykorzystuje chwili, by przeciwnika dociąć do końca. Lechia miała ku temu momenty. Nie zrobiła tego. A futbol, jak stary nauczyciel, zwykle wystawia za to rachunek.</p><h2><strong>Karny zmienił wszystko. Zamiast triumfu – poczucie straty</strong></h2><p>W końcówce gospodarze dostali tlen. Po interwencji w polu karnym arbiter wskazał na jedenasty metr, a <strong>Cezary Sauczek</strong> doprowadził do remisu. I nagle mecz, który przez długi czas układał się pod dyktando tomaszowian, zaczął pachnieć chaosem.</p><p>Tu warto oddać sprawiedliwość <strong>Marcinowi Żyle</strong>, bo w doliczonym czasie gry bramkarz Lechii uratował zespół przed czymś znacznie gorszym niż remis. To ważny szczegół, bo piłka nożna bywa okrutna także w drugą stronę: drużyna lepsza przez 80 minut potrafi wrócić do domu nie tylko z poczuciem niedosytu, ale wręcz z pustymi rękami. Tym razem Lechia przynajmniej tego uniknęła.</p><h2><strong>Punkt trzeba szanować, ale ten remis boli</strong></h2><p>I tu właśnie zaczyna się prawdziwa opowieść o tym meczu. Nie w samym wyniku, lecz w jego smaku. <strong>Lechia przed wyjazdem do Łomży była rozpędzona</strong> — po serii zwycięstw, po ważnym triumfie nad Widzewem II, z realnym poczuciem, że wiosna może być dla tego zespołu czymś więcej niż tylko spokojnym dograniem sezonu. Oficjalny serwis klubowy pisał po poprzedniej kolejce, że wygrana z Widzewem II pozwoliła oddalić się od strefy spadkowej i wskoczyć na siódme miejsce.</p><p>Remis w Łomży nie przekreśla tego marszu, ale go przyhamowuje. Zwłaszcza że rywal nie był przypadkowy. <strong>ŁKS Łomża należał przed tą serią gier do ścisłej czołówki grupy</strong>, a zestawienia tabel pokazywały go w gronie drużyn walczących wysoko — z dorobkiem ponad 50 punktów i bilansem bramkowym wyraźnie lepszym od większości ligi. Lechia także miała solidny sezon, ale w tej konfrontacji wyglądała jak zespół, który przyjechał do faworyta bez kompleksów i miał prawo marzyć o pełnej puli.</p><h2><strong>To ważny sygnał dla Tomaszowa: Lechia już nie jedzie na wyjazd po przetrwanie</strong></h2><p>Właśnie to wydaje się najcenniejsze po tym meczu. Jeszcze nie tak dawno wiele wyjazdów trzecioligowych drużyn z naszego regionu miało charakter walki o przetrwanie: przeczekać napór, urwać punkt, nie dać się zdominować. Tymczasem w Łomży Lechia zagrała inaczej. Odważniej. Śmielej. Z przekonaniem, że może narzucić warunki.</p><p>To jest wiadomość ważniejsza niż sam remis. Bo jeśli zespół Bartosza Grzelaka naprawdę chce tej wiosny zrobić coś więcej niż tylko bezpiecznie dopłynąć do portu, to właśnie tak musi wyglądać: drużyna, która nie boi się grać po swojemu także na obcym terenie. Klub zostawił zimą szkoleniowca na stanowisku, stawiając na ciągłość pracy, a nie rewolucję. Dziś widać, że ten wybór nie był przypadkowy.</p><h2><strong>Sportowy paradoks: to remis, który może budować</strong></h2><p>W felietonach o piłce często pisze się, że tabela nie kłamie. To prawda, ale nie mówi wszystkiego. Czasem więcej od tabeli mówi sposób, w jaki drużyna zdobywa lub traci punkty. Ten remis może być dla Lechii jednocześnie ostrzeżeniem i paliwem.</p><p>Ostrzeżeniem — bo w III lidze przewaga bez konkretu jest tylko eleganckim opakowaniem bez prezentu w środku.<br>Paliwem — bo skoro w Łomży, na boisku jednego z mocniejszych zespołów grupy, Lechia potrafiła wyglądać dojrzalej piłkarsko, to znaczy, że sufit tej drużyny wcale nie musi być nisko.</p><p>W Tomaszowie można więc mówić o <strong>niedosycie</strong>, ale nie o rozczarowaniu. To nie był mecz, po którym trzeba bić na alarm. To był raczej mecz, po którym chce się powiedzieć: <strong>szkoda, bo było blisko naprawdę dużej rzeczy</strong>.</p><h2><strong>ŁKS Łomża – Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:1 (0:0)</strong></h2><p><strong>Bramki:</strong> Cezary Sauczek 83' (karny) – Mateusz Kempski 60'</p><h2><strong>Komentarz</strong></h2><p>Lechia wróciła z Łomży z punktem, ale zostawiła tam coś jeszcze — poczucie, że mogła wrócić z czymś znacznie cenniejszym. W sporcie to często najlepszy dowód, że drużyna dojrzewa. Najpierw przychodzi niedosyt. Potem, jeśli zespół wyciąga z niego właściwą naukę, zaczynają przychodzić zwycięstwa.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dramat w Radomiu. Widzew miał zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, ale wypuścił je w doliczonym czasie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54786,dramat-w-radomiu-widzew-mial-zwyciestwo-na-wyciagniecie-reki-ale-wypuscil-je-w-doliczonym-czasie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54786,dramat-w-radomiu-widzew-mial-zwyciestwo-na-wyciagniecie-reki-ale-wypuscil-je-w-doliczonym-czasie</guid>
            <pubDate>Sat, 18 Apr 2026 19:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dramat-w-radomiu-widzew-mial-zwyciestwo-na-wyciagniecie-reki-ale-wypuscil-je-w-doliczonym-czasie-1776532959.png</url>
                        <title>Dramat w Radomiu. Widzew miał zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, ale wypuścił je w doliczonym czasie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54786,dramat-w-radomiu-widzew-mial-zwyciestwo-na-wyciagniecie-reki-ale-wypuscil-je-w-doliczonym-czasie</link>
                    </image><description>To był mecz, który miał smak walki o przetrwanie – i dokładnie taki scenariusz napisało boisko w Radomiu. Emocje do ostatnich sekund, zwroty akcji jak z dobrego thrillera i finał, który dla jednych był euforią, a dla drugich gorzką lekcją futbolowej bezwzględności. Radomiak pokonał Widzew Łódź 2:1, choć jeszcze kilkanaście minut przed końcem to goście byli bliżej zwycięstwa.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Początek jak ostrzeżenie</h3><p>Widzew wszedł w mecz odważnie, jak drużyna świadoma stawki. Już w pierwszej akcji Emil Kornvig mógł otworzyć wynik, ale zabrakło precyzji. Kilkanaście minut później Sebastian Bergier stanął oko w oko z Filipem Majchrowiczem – i znów zabrakło konkretu. To były momenty, które w takich spotkaniach często decydują o wszystkim.</p><p>Radomiak długo szukał swojego rytmu. Gdy już go znalazł, przejął inicjatywę. Nieuznany gol Vasco Lopesa po spalonym tylko podkreślił rosnącą przewagę gospodarzy. Brakowało jednak najważniejszego – skuteczności. A jak wiadomo, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić.</p><h3>Gol z niczego, który zmienił wszystko</h3><p>Druga połowa zaczęła się pod dyktando Radomiaka. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce, budowali akcje, naciskali. I wtedy – w 59. minucie – wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.</p><p>Dośrodkowanie w kierunku Bergiera przeciął Christos Donis… tyle że niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. 0:1. Cisza na trybunach i nagły zwrot akcji.</p><p>Widzew nie grał wielkiego meczu, ale był skuteczny. A w walce o utrzymanie często to wystarcza.</p><h3>Radomiak wraca z daleka</h3><p>Po stracie gola Radomiak na dłuższą chwilę zgasł. Brakowało pomysłu, brakowało energii. Widzew kontrolował sytuację, wydawało się, że dowiezie cenne trzy punkty.</p><p>Ale końcówka należała już do gospodarzy.</p><p>Najpierw ostrzeżenie – w 81. minucie Kapuadi w ostatniej chwili blokuje strzał Alvesa. Chwilę później ten sam zawodnik dopada do piłki i uderza z woleja pod poprzeczkę. Drągowski bez szans. 1:1 i stadion znów żyje.</p><h3>Chaos, nerwy i jeden przypadek</h3><p>Ostatnie minuty to już czysta piłkarska dramaturgia. Faule, przepychanki, walka o każdy centymetr murawy. Maurides trafia w słupek. Widzew próbuje przetrwać.</p><p>I wtedy nadchodzi 90+3.</p><p>Rzut wolny, zamieszanie w polu karnym, strzały blokowane, piłka odbija się od poprzeczki… i spada pod nogi Luquinhasa. Brazylijczyk stoi tuż przed linią bramkową. Piłka wpada do siatki.</p><p>Gol? Bardziej chaos niż finezja. Ale w takich meczach nie liczy się styl. Liczy się efekt.</p><p>2:1.</p><h3>Konsekwencje większe niż wynik</h3><p>Radomiak przerywa serię pięciu meczów bez zwycięstwa i łapie oddech w walce o utrzymanie. Dla Widzewa to bolesny cios – pierwsza porażka pod wodzą Aleksandara Vukovicia i zmarnowana szansa na wydostanie się ze strefy spadkowej.</p><p>To był mecz, który pokazał jedną prostą prawdę: w Ekstraklasie nic nie jest dane do końca. Możesz kontrolować spotkanie przez 80 minut, a i tak wszystko rozstrzygnie się w jednej, przypadkowej sytuacji.</p><p>Jak w filmach Hitchcocka – napięcie rośnie powoli, a potem następuje jedno uderzenie.</p><p>W Radomiu to uderzenie przyszło w doliczonym czasie gry. I zabolało najbardziej tych, którzy byli już pewni, że wyjdą z tego cało.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kryształowa Płoza dla Semirunnija. Tomaszów Mazowiecki ma powody do dumy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54785,krysztalowa-ploza-dla-semirunnija-tomaszow-mazowiecki-ma-powody-do-dumy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54785,krysztalowa-ploza-dla-semirunnija-tomaszow-mazowiecki-ma-powody-do-dumy</guid>
            <pubDate>Sat, 18 Apr 2026 15:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-krysztalowa-ploza-dla-semirunnija-tomaszow-mazowiecki-ma-powody-do-dumy-1776519067.jpg</url>
                        <title>Kryształowa Płoza dla Semirunnija. Tomaszów Mazowiecki ma powody do dumy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54785,krysztalowa-ploza-dla-semirunnija-tomaszow-mazowiecki-ma-powody-do-dumy</link>
                    </image><description>Tomaszów Mazowiecki znów wybrzmiał mocno w świecie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. Vladimir Semirunnij, panczenista KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, sięgnął po jedną z najbardziej prestiżowych nagród środowiska – Kryształową Płozę dla najlepszego zawodnika sezonu. To wyróżnienie nie spadło z nieba. To raczej logiczna puenta miesięcy, w których nazwisko reprezentanta Pilicy wracało jak refren po najważniejszych startach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Za tym sukcesem stoi sezon, który w Tomaszowie można śmiało nazwać historycznym. Semirunnij zdobył <strong>srebrny medal olimpijski na 10 000 metrów podczas igrzysk Mediolan–Cortina 2026</strong>, a wcześniej w Arenie Lodowej w Tomaszowie sięgnął po <strong>złoto mistrzostw Europy na 5000 metrów</strong> i <strong>srebro na 1500 metrów</strong>. Do tego dołożył jeszcze <strong>brąz mistrzostw świata w wieloboju</strong>, potwierdzając, że nie był jedynie bohaterem jednego startu, lecz jednym z najjaśniejszych punktów całego sezonu.</p><p>Ale ten wieczór, i szerzej cały sezon, nie należał wyłącznie do jednego zawodnika. Tomaszowski akcent był znacznie szerszy. <strong>KS Pilica Tomaszów Mazowiecki został uznany za najlepszy klub na długim torze</strong>, a <strong>Roland Cieślak</strong> odebrał wyróżnienie dla najlepszego trenera. To już nie jest opowieść o jednostkowym wystrzale formy. To jest historia o systemie, pracy i sportowym zapleczu, które w Tomaszowie działa coraz sprawniej. W mieście, gdzie Arena Lodowa od lat jest sportowym sercem zimy, takie rozstrzygnięcia brzmią jak potwierdzenie, że miejscowy projekt dojrzewa i przynosi realne efekty.</p><p>Nagrody dla rekordzistów tylko dopełniły obrazu. Wśród wyróżnionych znaleźli się także zawodnicy Pilicy: <strong>Damian Żurek</strong> za rekordy na 500 i 1000 metrów oraz <strong>Vladimir Semirunnij</strong> za wyniki na 3000, 5000 i 10 000 metrów. To pokazuje skalę sportowej siły Tomaszowa – tu nie chodzi już wyłącznie o medale, ale także o wyznaczanie nowych granic.</p><p>Warto spojrzeć na ten sukces szerzej. Według danych Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, <strong>polskie łyżwiarstwo szybkie wywalczyło w sezonie 2025/26 łącznie 51 medali podczas międzynarodowych imprez mistrzowskich</strong>, z czego osiem przypadło short trackowi, a pozostałe długiemu torowi. Najcenniejszy z nich – olimpijskie srebro – przywiózł właśnie zawodnik z Tomaszowa Mazowieckiego.</p><p>W sporcie bywają sezony dobre, bardzo dobre i takie, które zapisują się w pamięci miasta na lata. Ten ostatni przypadek właśnie oglądamy. Tomaszów nie tylko wychował medalistę i doczekał się triumfu swojego klubu. Tomaszów stał się jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego.</p><p>A Semirunnij? Cóż, w tym sezonie nie jechał po lód. On jechał po historię.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów Mazowiecki po tie-breaku z Gwardią w półfinale Mistrzostw Polski Juniorów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54768,lechia-tomaszow-mazowiecki-po-tie-breaku-z-gwardia-w-polfinale-mistrzostw-polski-juniorow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54768,lechia-tomaszow-mazowiecki-po-tie-breaku-z-gwardia-w-polfinale-mistrzostw-polski-juniorow</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Apr 2026 20:57:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-mazowiecki-po-tie-breaku-z-gwardia-w-polfinale-mistrzostw-polski-juniorow-1776452619.png</url>
                        <title>Lechia Tomaszów Mazowiecki po tie-breaku z Gwardią w półfinale Mistrzostw Polski Juniorów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54768,lechia-tomaszow-mazowiecki-po-tie-breaku-z-gwardia-w-polfinale-mistrzostw-polski-juniorow</link>
                    </image><description>Są takie turnieje, które zaczynają się od potknięcia, a kończą opowieścią o charakterze. W Mrzeżynie juniorzy Lechii Tomaszów Mazowiecki piszą właśnie własny rozdział tej historii – i robią to w stylu, który kibice znad Pilicy znają i cenią najbardziej: walką do końca.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na inaugurację finałów <strong>Mistrzostw Polski Juniorów w siatkówce</strong> tomaszowianie trafili na rywala z najwyższej półki – <strong>Energa Trefl Gdańsk</strong>. Wynik 0:3 mógł podciąć skrzydła, mógł ustawić turniej w cieniu porażki. Ale ta drużyna nie z tych, które chowają głowę w piasek. Raczej z tych, które – jak w dobrym thrillerze – wracają w najmniej spodziewanym momencie.</p><p>I wrócili.</p><p>Wygrana 3:1 z <strong>Budmar AZS Stoelzle Częstochowa</strong> była pierwszym sygnałem, że Lechia nie przyjechała nad Bałtyk tylko „na wycieczkę”. Prawdziwy egzamin przyszedł jednak w meczu o wszystko. Starcie z <strong>Gwardią Wrocław</strong> miało w sobie wszystko, co definiuje sport młodzieżowy na najwyższym poziomie: emocje, zwroty akcji, napięcie, które można było kroić nożem.</p><p>Tie-break. Piąty set. Moment, w którym nie gra się już schematów, tylko charakterem.</p><p>Lechia wygrała 3:2. I zrobiła to w sposób, który buduje drużyny na lata.</p><p>Ten awans do półfinału to coś więcej niż kolejny wynik w tabeli. To potwierdzenie, że w Tomaszowie Mazowieckim siatkówka nie jest przypadkiem. To efekt pracy szkoleniowej, systemu, ludzi, którzy od lat budują markę klubu – często z dala od reflektorów, ale z konsekwencją godną najlepszych.</p><p>Lechia od dawna uchodzi za jeden z najlepiej szkolących klubów w Polsce. I to nie jest slogan na potrzeby komunikatu prasowego. To fakt, który właśnie znajduje swoje odbicie na parkiecie w Mrzeżynie.</p><p>Przed tomaszowianami kolejny rozdział – <strong>półfinał Mistrzostw Polski</strong>, który zostanie rozegrany w sobotę o godzinie 18:30. Rywalem będzie zwycięzca grupy B, a więc drużyna, która również przeszła przez sito eliminacji bez przypadku.</p><p>Ale jeśli ktoś jeszcze wątpi, czy Lechia ma argumenty, by myśleć o finale, to chyba nie oglądał meczu z Gwardią.</p><p>Bo takie zwycięstwa nie zdarzają się przypadkiem. One są zapowiedzią.</p><p>A Tomaszów? Tomaszów znów może uwierzyć, że wielka siatkówka pisze się nie tylko w PlusLidze. Czasem zaczyna się od juniorów, od parkietu w Mrzeżynie, od jednego tie-breaka wygranego sercem.</p><p>I od drużyny, która wciąż jest w grze o <strong>tytuł Mistrza Polski</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[W cieniu jubileuszu i wielkiej historii]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54766,w-cieniu-jubileuszu-i-wielkiej-historii</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54766,w-cieniu-jubileuszu-i-wielkiej-historii</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Apr 2026 20:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-w-cieniu-jubileuszu-i-wielkiej-historii-1776449232.png</url>
                        <title>W cieniu jubileuszu i wielkiej historii</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54766,w-cieniu-jubileuszu-i-wielkiej-historii</link>
                    </image><description>18 kwietnia o godzinie 16:00 stadion przy ulicy Zjazd 18 stanie się sceną nie tylko ligowego starcia, ale i piłkarskiego święta. ŁKS Łomża – klub, który właśnie dopisał do swojej kroniki sto lat istnienia – zaprasza na jubileuszowy spektakl. A w rolę gości, trochę jak bohaterowie „Ziemi obiecanej”, wchodzą piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki, gotowi walczyć o swoje.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Sto lat to nie tylko liczba. To pokolenia kibiców, dziesiątki zawodników i setki meczów, które budowały tożsamość klubu znad Narwi. Czterokrotne triumfy w wojewódzkim Pucharze Polski, epizod na poziomie II ligi, dramatyczna walka o powrót do III ligi – wszystko to składa się na opowieść, którą dziś Łomża celebruje.</p><p>Dwa sezony temu, w iście filmowym finale rozgrywek IV ligi, ŁKS wyprzedził Tur Bielsk Podlaski dosłownie na ostatniej prostej. Zwycięstwo 5:0 nad KS Śniadowo i remis rywali – jak w dobrze napisanym scenariuszu – dały awans. Od tamtej pory klub przeszedł transformację: nowy zarząd, uporządkowane finanse, świeża energia organizacyjna.</p><h2><strong>Lechia jedzie na trudny teren</strong></h2><p>Nie ma co owijać w bawełnę – Łomża u siebie to przeciwnik niewygodny, twardy, momentami bezlitosny. Przekonali się o tym lechiści w ostatniej wizycie, przegrywając aż 0:6. Wynik, który boli jak źle zakończony rozdział powieści, ale też mobilizuje.</p><p>Bilans bezpośrednich spotkań jest wyrównany jak pojedynek dwóch bokserów w późnych rundach:</p><ul><li>11 meczów</li><li>4 zwycięstwa Lechii</li><li>2 zwycięstwa ŁKS</li><li>5 remisów</li></ul><p>Jesienią w Tomaszowie padł remis 1:1 – Antkowiak odpowiedział na trafienie Tkaczyka. Ale statystyki to jedno, a rzeczywistość sobotniego meczu – zupełnie inna historia.</p><h2><strong>Nowe rozdanie w Łomży</strong></h2><p>Jakby dramaturgii było mało, ŁKS przystępuje do meczu po zmianach na ławce trenerskiej. Marcin Sasal odszedł, chwilowo drużynę prowadził Tomasz Staniórski, a obecnie stery objął Maciej Tarnogrodzki. To moment przejścia – zawsze niebezpieczny dla rywali, bo drużyna potrafi zagrać ponad stan.</p><p>Kadrowo również zaszły zmiany. Odeszli doświadczeni gracze, ale przyszli nowi:<br>Mich, Stromecki, Klupś, Lurbecki – nazwiska może jeszcze nie elektryzują kibiców jak wielkie gwiazdy, ale potrafią wnieść świeżość i głód gry.</p><p>A nad tym wszystkim góruje postać <strong>Huberta Antkowiaka</strong> – najlepszego strzelca ligi, autora 22 bramek. Napastnik, który w polu karnym zachowuje się jak reżyser dramatu – wie, kiedy przyspieszyć akcję i kiedy postawić kropkę nad „i”.</p><h2><strong>Lechia – między ambicją a rachunkiem sumienia</strong></h2><p>Drużyna Bartosza Grzelaka jedzie do Łomży nie tylko po punkty. Jedzie po odpowiedź na pytanie: kim jesteśmy w tej lidze?</p><p>Po bolesnych doświadczeniach i nierównych wynikach sezonu, każdy kolejny mecz staje się testem charakteru. To już nie tylko tabela – to kwestia mentalności, reakcji na presję, umiejętności podniesienia się po ciosie.</p><p>Bo futbol, jak pisał kiedyś Eduardo Galeano, „jest najpiękniejszą z rzeczy nieistotnych”. A jednak dla tych chłopaków, dla kibiców z Tomaszowa i Łomży, w sobotnie popołudnie stanie się rzeczą najważniejszą.</p><h2><strong>Święto i walka</strong></h2><p>Ten mecz ma w sobie wszystko:</p><ul><li>jubileusz i emocje trybun,</li><li>sportową rywalizację,</li><li>historię pisaną na nowo.</li></ul><p>Sędzia Konrad Gąsiorowski rozpocznie spotkanie o 16:00, ale prawdziwy spektakl zacznie się dużo wcześniej – w głowach zawodników i sercach kibiców.</p><p>Czy Lechia znajdzie sposób na twierdzę Łomża?<br>Czy gospodarze dopiszą do jubileuszu zwycięstwo?</p><p>Odpowiedź przyjdzie wraz z ostatnim gwizdkiem. A do tego czasu – jak w dobrym kinie – napięcie tylko rośnie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Złoto ze Spały. Młodzi zapaśnicy z Łódzkiego pokazali siłę regionu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54756,zloto-ze-spaly-mlodzi-zapasnicy-z-lodzkiego-pokazali-sile-regionu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54756,zloto-ze-spaly-mlodzi-zapasnicy-z-lodzkiego-pokazali-sile-regionu</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Apr 2026 18:11:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zloto-ze-spaly-mlodzi-zapasnicy-z-lodzkiego-pokazali-sile-regionu-1776355942.jpg</url>
                        <title>Złoto ze Spały. Młodzi zapaśnicy z Łódzkiego pokazali siłę regionu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54756,zloto-ze-spaly-mlodzi-zapasnicy-z-lodzkiego-pokazali-sile-regionu</link>
                    </image><description>W halach COS w Spale znów było głośno – nie od słów, lecz od uderzeń o matę, krótkich komend trenerów i wybuchów radości po wygranych walkach. XXXII Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w zapasach w stylu wolnym przyniosła województwu łódzkiemu powód do dumy. I to nie jeden.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Dwa złote medale</strong> zdobyte przez <strong>Witolda Pawlika ze Zgierza</strong> i <strong>Macieja Słowiańskiego z Łodzi</strong> stały się symbolem sukcesu, który ma znacznie szerszy wymiar. To nie tylko indywidualne triumfy, ale potwierdzenie, że łódzkie zapasy młodzieżowe należą dziś do krajowej czołówki.</p><p>Pawlik nie pozostawił złudzeń w kategorii do 60 kilogramów. Walczył pewnie, konsekwentnie, jak zawodnik, który dokładnie wie, po co wychodzi na matę. Z kolei Słowiański w wadze 92 kilogramów udowodnił, że siła może iść w parze z techniką. Jego finałowy występ był jednym z najmocniejszych punktów całych zawodów.</p><p>Ale sukces Łódzkiego nie kończy się na złocie. W klasyfikacji generalnej województwo zajęło <strong>drugie miejsce w Polsce</strong>, zdobywając 110 punktów i ustępując jedynie Wielkopolsce. To wynik, który mówi więcej niż pojedyncze medale – pokazuje system, szkolenie i szerokie zaplecze.</p><p>Łącznie reprezentanci regionu wywalczyli <strong>siedem medali</strong>, dokładając do złota także srebro i brąz. Na podium stawali m.in. <strong>Mieszko Makowski i Filip Kilan</strong>, którzy sięgnęli po srebrne krążki, oraz <strong>Dominik Maćczak, Igor Kaczmarek i Michał Gosiński</strong>, którzy zakończyli rywalizację z brązem.</p><p>Szczególnie dobrze zaprezentowały się kluby z Łodzi i Zgierza. <strong>Łódzka Akademia Zapasów</strong> w klasyfikacji klubowej zajęła wysokie drugie miejsce, a <strong>UKS Master Łódź</strong> uplasował się w czołowej piątce. To efekt pracy, która nie zaczyna się na zawodach, lecz dużo wcześniej – w salach treningowych, gdzie liczy się cierpliwość, powtarzalność i charakter.</p><p>Warto podkreślić, że województwo łódzkie reprezentowało w Spale <strong>22 zawodników</strong>, a wielu z nich kończyło zawody tuż za podium, zdobywając cenne punkty i doświadczenie. W sporcie młodzieżowym to często właśnie te „czwarte miejsca” są zapowiedzią przyszłych medali.</p><p>Sama Olimpiada ma szczególny wymiar. To jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu sportu młodzieżowego w Polsce, organizowane przy wsparciu <strong>Ministerstwa Sportu i Turystyki</strong> oraz samorządu województwa łódzkiego. Dla wielu zawodników to pierwszy poważny sprawdzian, który pokazuje, czy są gotowi na kolejny krok.</p><p>Spała, od lat kojarzona z przygotowaniami olimpijczyków, znów udowodniła, że potrafi być miejscem, gdzie rodzą się sportowe historie. Być może za kilka lat nazwiska, które dziś pojawiają się w wynikach młodzieżowych zawodów, zobaczymy na największych arenach świata.</p><p>Na razie jednak najważniejsze jest to, co wydarzyło się tutaj i teraz. <strong>Łódzkie ma złoto. I ma przyszłość.</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Z Tomaszowa do biało-czerwonej kadry. Jakub Nowak z powołaniem do reprezentacji Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54754,z-tomaszowa-do-bialo-czerwonej-kadry-jakub-nowak-z-powolaniem-do-reprezentacji-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54754,z-tomaszowa-do-bialo-czerwonej-kadry-jakub-nowak-z-powolaniem-do-reprezentacji-polski</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Apr 2026 17:42:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-z-tomaszowa-do-bialo-czerwonej-kadry-jakub-nowak-z-powolaniem-do-reprezentacji-polski-1776354527.jpg</url>
                        <title>Z Tomaszowa do biało-czerwonej kadry. Jakub Nowak z powołaniem do reprezentacji Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54754,z-tomaszowa-do-bialo-czerwonej-kadry-jakub-nowak-z-powolaniem-do-reprezentacji-polski</link>
                    </image><description>Są takie momenty w sporcie, kiedy lokalna historia nagle splata się z tą pisaną wielkimi literami. Powołanie do reprezentacji Polski to zawsze znak, że talent przestaje być tylko obietnicą – staje się faktem. Dla Tomaszowa Mazowieckiego takim momentem jest informacja o powołaniu Jakuba Nowaka, wychowanka Lechii, do szerokiej kadry narodowej siatkarzy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W czwartek selekcjoner <strong>Nikola Grbić</strong> ogłosił listę zawodników, którzy znajdą się w orbicie reprezentacji przed nadchodzącym sezonem. Wśród nich nie zabrakło siatkarzy <strong>PGE GiEK Skry Bełchatów</strong>, ale dla kibiców z regionu najważniejsze jest jedno nazwisko – <strong>Jakub Nowak</strong>.</p><h2><strong>Droga z Tomaszowa na siatkarskie salony</strong></h2><p>To historia dobrze znana lokalnym kibicom. <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> od lat jest miejscem, gdzie rodzą się siatkarskie talenty. Nowak jest jednym z tych zawodników, którzy przeszli tę drogę od pierwszych treningów do profesjonalnej kariery.</p><p>Jego powołanie nie jest przypadkiem. To efekt konsekwentnej pracy, rozwoju i – co równie ważne – odwagi, by wyjść poza lokalne ramy i spróbować sił na wyższym poziomie. Dziś nazwisko Nowaka pojawia się obok takich graczy jak <strong>Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski czy Tomasz Fornal</strong>. To już nie jest tylko potencjał. To realna rywalizacja o miejsce w reprezentacji.</p><h2><strong>Silna reprezentacja, trudna selekcja</strong></h2><p>Lista powołanych pokazuje jedno: <strong>konkurencja w polskiej siatkówce jest ogromna</strong>. Wśród środkowych, gdzie znalazł się Jakub Nowak, rywalizacja należy do najtrudniejszych. Obok niego są doświadczeni kadrowicze i zawodnicy z międzynarodowym dorobkiem.</p><p>W szerokiej kadrze znaleźli się m.in.:</p><ul><li><strong>Mateusz Bieniek</strong></li><li><strong>Jakub Kochanowski</strong></li><li><strong>Mateusz Poręba</strong></li><li><strong>Bartłomiej Lemański</strong></li><li><strong>Mateusz Nowak</strong></li></ul><p>Dla młodszych zawodników to nie tylko szansa na grę, ale też bezcenna lekcja – treningi z najlepszymi, praca pod okiem jednego z najbardziej wymagających selekcjonerów w Europie.</p><h2><strong>Nie tylko Nowak. Tomaszowski ślad w kadrze</strong></h2><p>Warto zauważyć, że <strong>tomaszowskie korzenie w reprezentacji są dziś wyraźne</strong>. Obok Jakuba Nowaka w szerokiej kadrze znaleźli się także inni wychowankowie Lechii – <strong>Błażej Bień i Jakub Przybyłkowicz</strong>.</p><p>To dowód na to, że lokalne szkolenie przynosi efekty. Tomaszów Mazowiecki, choć nie jest największym ośrodkiem siatkarskim w kraju, coraz częściej zaznacza swoją obecność na mapie polskiej siatkówki.</p><h2><strong>Pierwsze sprawdziany już w maju</strong></h2><p>Biało-Czerwoni nie będą długo czekać na pierwsze występy. Sezon reprezentacyjny rozpocznie się od turnieju towarzyskiego.</p><ul><li><strong>20 maja – Sosnowiec</strong></li><li><strong>22–23 maja – Katowice</strong></li></ul><p>Rywalami Polaków będą drużyny <strong>Bułgarii, Serbii i Ukrainy</strong>. To pierwsza okazja, by zobaczyć, jak szeroka kadra zaczyna układać się w konkretny zespół.</p><h2><strong>Szansa, która zmienia wszystko</strong></h2><p>Powołanie do szerokiej kadry to jeszcze nie gwarancja gry w najważniejszych turniejach. To dopiero początek drogi. Ale w sporcie właśnie takie momenty są przełomowe.</p><p>Dla Jakuba Nowaka to wejście na poziom, gdzie każdy trening ma znaczenie, każdy detal może zdecydować o przyszłości. Dla Tomaszowa – powód do dumy i dowód, że lokalny sport ma sens.</p><p>Bo czasem wystarczy jedna decyzja selekcjonera, by historia z małej hali sportowej zaczęła pisać się na największych arenach świata.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dlaczego drużyny piłkarskie tak dużo pracują nad organizacją gry bez piłki?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54750,dlaczego-druzyny-pilkarskie-tak-duzo-pracuja-nad-organizacja-gry-bez-pilki</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54750,dlaczego-druzyny-pilkarskie-tak-duzo-pracuja-nad-organizacja-gry-bez-pilki</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Apr 2026 16:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dlaczego-druzyny-pilkarskie-tak-duzo-pracuja-nad-organizacja-gry-bez-pilki-1776351275.jpg</url>
                        <title>Dlaczego drużyny piłkarskie tak dużo pracują nad organizacją gry bez piłki?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54750,dlaczego-druzyny-pilkarskie-tak-duzo-pracuja-nad-organizacja-gry-bez-pilki</link>
                    </image><description>Praca nad organizacją gry bez piłki w drużynach piłkarskich to temat, który może wydawać się nieco złożony dla osób mniej zaznajomionych z meandrami tego sportu. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to piłka jest najważniejsza na boisku. Jednak to właśnie umiejętność skutecznej gry bez niej często decyduje o sukcesie drużyny.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><span style="color:black;">Rola taktyki w nowoczesnym futbolu</span></h2><p>Taktyka odgrywa kluczową rolę w nowoczesnym futbolu. To dzięki niej drużyna jest w stanie utrzymać strukturę, która pozwala na efektywne bronienie i skuteczne przeprowadzanie ataków. Współczesne zespoły piłkarskie coraz częściej koncentrują się na zaawansowanych schematach taktycznych, które wymagają od zawodników nieustannego przemieszczania się i zmiany pozycji. Bez piłki zawodnicy muszą być zawsze gotowi do reakcji na ruchy przeciwnika, co wymaga nie tylko sprawności fizycznej, ale także doskonałego zrozumienia gry.</p><p>Gra bez piłki to nie tylko obrona. To także umiejętność tworzenia przestrzeni i wspierania kolegów z drużyny w ataku. Zawodnicy muszą wiedzieć, kiedy i gdzie się ustawić, aby stworzyć okazje bramkowe. Właściwe ustawienie się na boisku może zadecydować o powodzeniu całej akcji. To właśnie dlatego treningi często obejmują ćwiczenia związane z poruszaniem się bez piłki, co pozwala na lepsze zrozumienie taktyki i wzajemnej współpracy.</p><h2><span style="color:black;">Komunikacja i zrozumienie w zespole</span></h2><p>Efektywna komunikacja na boisku jest niezbędna do osiągnięcia sukcesu. Gra bez piłki wymaga od zawodników nie tylko doskonałej percepcji, ale także umiejętności szybkiego przekazywania informacji. W trakcie meczu, zawodnicy muszą być w stanie porozumiewać się zarówno werbalnie, jak i niewerbalnie, co pozwala na lepsze koordynowanie działań całego zespołu.</p><p>Zrozumienie intencji kolegów z drużyny jest kluczowe. Każdy zawodnik musi być świadomy tego, jaką rolę pełni w danej chwili na boisku i jakie zadania ma do wykonania. Dzięki temu drużyna jest w stanie działać jak dobrze naoliwiona maszyna, gdzie każdy element współgra ze sobą w idealnej harmonii. Wspólne treningi pozwalają na zbudowanie tego zrozumienia i rozwinięcie zaufania między zawodnikami, co przekłada się na lepsze wyniki na boisku.</p><h2><span style="color:black;">Znaczenie kondycji fizycznej</span></h2><p>Kondycja fizyczna jest jednym z fundamentów skutecznej gry bez piłki. Zawodnicy muszą być w stanie przemieszczać się po boisku z dużą intensywnością przez cały czas trwania meczu. Wymaga to nie tylko wytrzymałości, ale także szybkości i zwinności. Regularne treningi kondycyjne pozwalają na rozwinięcie tych cech, co jest niezbędne do efektywnego poruszania się po boisku.</p><p>Bez odpowiedniej kondycji fizycznej zawodnicy nie byliby w stanie realizować założeń taktycznych. Przemieszczanie się bez piłki często wymaga nagłych zmian kierunku i tempa biegu, co jest możliwe tylko dzięki odpowiednio rozwiniętej sprawności fizycznej. Dlatego też, treningi kondycyjne są integralną częścią przygotowań każdej drużyny piłkarskiej.</p><h2><span style="color:black;">Analiza przeciwnika jako element przygotowań</span></h2><p>Analiza przeciwnika to kolejny istotny element przygotowań drużyn piłkarskich. Wiedza na temat stylu gry, mocnych i słabych stron przeciwnika pozwala na lepsze przygotowanie się do meczu. Zawodnicy mogą dostosować swoje ruchy bez piłki w taki sposób, aby maksymalnie utrudnić życie rywalom.</p><p>Często drużyny korzystają z technologii, aby dokładnie analizować grę przeciwników. Nagrania meczów, statystyki i specjalistyczne oprogramowanie pomagają sztabowi szkoleniowemu w przygotowaniu odpowiedniej strategii. Dzięki temu zawodnicy wiedzą, na co zwrócić szczególną uwagę i jakie elementy gry bez piłki mogą przyczynić się do osiągnięcia przewagi nad rywalem.</p><p>Współczesny futbol to złożony mechanizm, w którym każdy element musi działać perfekcyjnie. Organizacja gry bez piłki jest kluczowa dla sukcesu drużyny, dlatego zespoły piłkarskie poświęcają jej tak dużo uwagi. Warto zwrócić uwagę, że nawet najlepsi zawodnicy świata nie są w stanie osiągnąć sukcesu bez odpowiedniego wsparcia ze strony reszty drużyny. Dlatego właśnie organizacja gry bez piłki jest tak istotna i stale doskonalona przez zespoły na całym świecie. A jeśli interesuje Cię, jak zakłady sportowe wpływają na odbiór meczów piłkarskich, warto odwiedzić strony takie jak&nbsp;<a href="https://topbukmacherzy.com/"><span style="color:#1155CC;">https://topbukmacherzy.com/</span></a>, które dostarczają wielu ciekawych informacji na ten temat.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Panczenista Semirunnij: kibicuję Lewandowskiemu, ale nie jestem fanem piłki]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54734,panczenista-semirunnij-kibicuje-lewandowskiemu-ale-nie-jestem-fanem-pilki</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54734,panczenista-semirunnij-kibicuje-lewandowskiemu-ale-nie-jestem-fanem-pilki</guid>
            <pubDate>Wed, 15 Apr 2026 12:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-panczenista-semirunnij-kibicuje-lewandowskiemu-ale-nie-jestem-fanem-pilki-1776247465.jpg</url>
                        <title>Panczenista Semirunnij: kibicuję Lewandowskiemu, ale nie jestem fanem piłki</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54734,panczenista-semirunnij-kibicuje-lewandowskiemu-ale-nie-jestem-fanem-pilki</link>
                    </image><description>Panczenista Władimir Semirunnij ostatnio przez pięć dni przebywał w Barcelonie. Była okazja do zwiedzania miasta i treningów. Nie trafił jednak na stadion Camp Nou. - Kibicuję Robertowi Lewandowskiemu, ale nie jestem fanem piłki - powiedział PAP wicemistrz olimpijski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Srebrny medalista zimowych igrzysk w łyżwiarskim wyścigu na 10000, oprócz zwiedzania stolicy Katalonii, w tym słynnej, tętniącej życiem alei Las Ramblas, dużo trenował, biegając lub spędzając czas na siłowni.</p><p>Od igrzysk w Mediolanie rozpoznawalność 23-latka w kraju, który obywatelstwo polskie ma od sierpnia ubiegłego roku, znacznie wzrosła. Łyżwiarz stwierdził jednak, że tak naprawdę niewiele w jego życiu się zmieniło.</p><p>- Kibice, gdy mnie rozpoznają, to robią zdjęcie, proszą o autograf. To jest fajne. Spokojnie chodzę do sklepów czy do kina. Nie mam z tym problemu. Nie mogę jednak ocenić jak to jest w przypadku piłkarzy - wyjaśnił.</p><p>Semirunnij jest rekordzistą Polski na 3000, 5000 i 10000 m. Rekordy świata na tych dystansach należą, odpowiednio, do Czecha Metodeja Jilka, Norwega Sandera Eitrema i Włocha Davida Ghiotto.</p><p>- Nie tak łatwo jest poprawić te rekordy. Zdecydowanie najbardziej chciałbym tego dokonać na 10000 m. Po prostu bardzo lubię ten dystans. Brakuje mi ok. dwie i pół sekundy - stwierdził.</p><p>Reprezentant Polski jako jeden z nielicznych łyżwiarzy światowej czołówki korzysta z aeorodynamicznego kasku, przypominającego wyposażenie kolarzy torowych. Korzysta też ze specjalnych dopasowanych rękawiczek. W czasie jazdy ważne jest także odpowiednie ułożenie rąk za plecami na zakrętach, aby zminimalizować opór powietrza.</p><p>- Rozmawiałem na ten temat z Holendrami. Wszystko razem może zapewnić zysk około 0,3 s na rundzie. Jazda bez użycia rąk to jednak gorsza koordynacja - wyjaśnił.</p><p>Semirunnij już rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Dużo jeździ na rowerze. Z trenerem Rolandem Cieślakiem będą starali się wprowadzić do zajęć coś nowego.</p><p>Wicemistrz olimpijski w trakcie Gali Olimpijskiej, oprócz nagród finansowych i rzeczowych otrzymał, od attache polskiej reprezentacji olimpijskiej Czesława Langa profesjonalny rower. Zapowiedział, że sprzęt wykorzysta podczas treningów. W Hiszpanii lubi trenować na kultowym podjeździe Coll de Rates w okolicach Walencji. W Polsce preferuje trasę dla superwidoków w Szklarskiej Porębie.</p><p>W okresie przygotowawczym trenuje także na wrotkach. Wśród panczenistów za mistrza rolkarzy uznawany jest Jilek, który niedawno wystapił w zawodach World Skate Marathon w Szanghaju.</p><p>- Dobrze technicznie jednak nie umiem na nich jeździć. Dlatego w czasie treningów bardziej stawiam na kolarstwo - wyjaśnił.</p><p>Semirunnij w przyszłym sezonie chciałby zdobyć medal mistrzostw świata, które odbędą się w Chinach. W dorobku brakuje mu jeszcze miejsca na podium w zawodach Pucharu Świata.</p><p>- Umiem już trzy zwrotki polskiego hymnu - zadeklarował na poczet przyszłych sukcesów.</p><p>Panczenista oprócz wicemistrzostwa olimpijskiego dla biało-czerwonych barw zdobył medale MŚ 2025 na dystansach (srebrny na 10000 m i brązowy na 5000 m), MŚ 2026 w wielobojach (brązowy) oraz ME 2026 na dystansach (złoty na 5000 m i srebrny na 1500 m).</p><p>Władek, jak został ochrzczony przez środowisko sportowe, bardzo chce spotkać się ze swoją mamą. Nie jest to takie proste, gdyż od listopada 2025 roku obywatele Rosji mają znacznie utrudniony wjazd do strefy Schengen. Unia Europejska zakazała wydawania wiz wielokrotnego wjazdu, co wymusza konieczność ubiegania się o nową, droższą wizę jednokrotną przy każdej podróży. Zaostrzono również kontrole graniczne, a proces aplikacyjny jest dłuższy i wymaga pełnej dokumentacji.</p><p>- Jak będę już miał plan treningowy na następny sezon, to wtedy wspólnie zaplanujemy jakiś termin. Bardzo chcę spotkać się z mamą - przyznał. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[77 zawodników (7–94 lata), trzy kategorie i powrót szachów do szkół]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54719,77-zawodnikow-7-94-lata-trzy-kategorie-i-powrot-szachow-do-szkol</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54719,77-zawodnikow-7-94-lata-trzy-kategorie-i-powrot-szachow-do-szkol</guid>
            <pubDate>Tue, 14 Apr 2026 09:19:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-77-zawodnikow-7-94-lata-trzy-kategorie-i-powrot-szachow-do-szkol-1776151713.jpg</url>
                        <title>77 zawodników (7–94 lata), trzy kategorie i powrót szachów do szkół</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54719,77-zawodnikow-7-94-lata-trzy-kategorie-i-powrot-szachow-do-szkol</link>
                    </image><description>IV Turniej Szachowy o Puchar Starosty Tomaszowskiego w PCAS w Tomaszowie Maz. zgromadził 77 zawodników (7–94 lata) i trzy kategorie: junior młodszy, junior starszy oraz OPEN. Czwarta edycja podkreśliła powrót szachów do szkół i rolę gry w rozwijaniu koncentracji, pasji i międzypokoleniowej wymiany.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W salach Powiatowego Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim znów było słychać charakterystyczne „klik” zegarów szachowych – dźwięk, który dla jednych brzmi jak odliczanie, dla innych jak początek intelektualnej przygody. <strong>IV Turniej Szachowy o Puchar Starosty Tomaszowskiego</strong> przyciągnął tłumy – aż <strong>77 zawodników</strong>, od dzieci, które dopiero uczą się pierwszych gambitów, po nestorów pamiętających czasy, gdy szachy rozgrywano przy ciężkich, drewnianych stołach, w cieniu dymu papierosowego i wielkich nazwisk polskiej szkoły szachowej.</p><h2>Szachy jak maraton – cichy, ale bezlitosny</h2><p>Nie było tu krzyku stadionów, nie było fauli ani spalonych. Była za to cisza – gęsta jak w scenach z „Gambitu królowej”, gdzie każdy ruch może być początkiem triumfu albo końcem partii. <strong>Turniej szachowy w Tomaszowie Mazowieckim</strong> pokazał, że sport to nie tylko mięśnie, ale i umysł, koncentracja i odporność psychiczna.</p><p>Rywalizacja toczyła się w trzech kategoriach: <strong>junior młodszy, junior starszy oraz OPEN</strong>, co stworzyło niezwykłą mozaikę pokoleń. Najmłodszy uczestnik miał zaledwie 7 lat, najstarszy – imponujące 94. Różniło ich wszystko: doświadczenie, tempo gry, może nawet ulubione debiuty. Łączyło jedno – pasja.</p><p>Jak podkreślała <strong>Dorota Ignasiak, dyrektor PCAS-u</strong>, turniej ma znaczenie większe niż tylko sportowe trofea:<br>– <i>Puchar starosty to symbol nie tylko zwycięstwa, ale również zaangażowania, pasji i przestrzegania zasad fair play</i>.</p><h2>Tomaszów gra w szachy – i robi to coraz lepiej</h2><p>To już czwarta edycja wydarzenia, które na stałe wpisało się w kalendarz lokalnych imprez sportowych. Co ważne, nie jest to inicjatywa jednorazowa, lecz element szerszego trendu – powrotu do szachów jako dyscypliny rozwijającej młodzież.</p><p>Nieprzypadkowo w Polsce mówi się dziś coraz więcej o edukacyjnej roli tej gry. W wielu szkołach – także w regionie łódzkim – szachy wracają do łask jako narzędzie wspierające koncentrację, logiczne myślenie i cierpliwość. Tomaszów Mazowiecki wpisuje się w ten nurt bardzo wyraźnie.</p><p>Turniej oficjalnie otworzyli <strong>Grzegorz Glimasiński</strong>, członek Zarządu Powiatu Tomaszowskiego, oraz Dorota Ignasiak. Nad prawidłowym przebiegiem rozgrywek czuwał doświadczony sędzia <strong>Grzegorz Dmuchowski</strong>, który – jak podkreślali uczestnicy – dbał nie tylko o regulamin, ale i atmosferę.</p><h2>Mistrzowie planszy – kto rozdawał karty?</h2><p>W szachach nie ma przypadku. Każde zwycięstwo to suma decyzji, przewidywania i odporności na presję. W Tomaszowie najlepsi okazali się:</p><p><strong>Junior młodszy:</strong></p><ul><li>Piotr Redlicki</li><li>Jakub Fałek</li><li>Bartłomiej Walaszczyk</li></ul><p><strong>Junior starszy:</strong></p><ul><li>Alex Nowak</li><li>Szymon Rybak</li><li>Jakub Kwiatkowski</li></ul><p><strong>OPEN:</strong></p><ul><li>Dariusz Sejdak</li><li>Mateusz Bedyniak</li><li>Natan Kagankiewicz</li><li>Andrzej Czech</li><li>Michał Dmuchowski</li><li>Paweł Gabryszewski</li></ul><p>Każde z tych nazwisk to osobna historia – godziny treningów, analiz partii, nauki na błędach. W kategorii OPEN widać było szczególnie wysoki poziom, gdzie doświadczenie spotykało się z młodzieńczą odwagą.</p><h2>Więcej niż turniej – społeczność i emocje</h2><p>Choć nagrody i klasyfikacje są ważne, to jednak <strong>turniej szachowy w PCAS Tomaszów Mazowiecki</strong> miał jeszcze jeden wymiar – społeczny. Dla wielu uczestników była to okazja do spotkania znajomych z innych turniejów, wymiany doświadczeń, a czasem po prostu rozmowy przy planszy.</p><p>Każdy zawodnik otrzymał pamiątkowy kubek – drobny, ale znaczący symbol uczestnictwa. Bo w szachach, jak w życiu, nie zawsze chodzi o to, by wygrać. Czasem chodzi o to, by usiąść naprzeciw drugiego człowieka i spróbować go zrozumieć – ruch po ruchu.</p><h2>Tomaszów na szachowej mapie regionu</h2><p>Patrząc na frekwencję i poziom organizacyjny, trudno nie odnieść wrażenia, że <strong>Tomaszów Mazowiecki coraz mocniej zaznacza swoją obecność na szachowej mapie województwa łódzkiego</strong>. Takie wydarzenia budują nie tylko sport, ale i lokalną tożsamość.</p><p>I choć po ostatnim ruchu króla zapada cisza, to jedno jest pewne – za rok zegary znów ruszą. A wraz z nimi kolejne historie zapisane na 64 polach.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Spała znów na sportowej scenie Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54711,spala-znow-na-sportowej-scenie-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54711,spala-znow-na-sportowej-scenie-polski</guid>
            <pubDate>Mon, 13 Apr 2026 18:07:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-spala-znow-na-sportowej-scenie-polski-1776096693.jpg</url>
                        <title>Spała znów na sportowej scenie Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54711,spala-znow-na-sportowej-scenie-polski</link>
                    </image><description>Są miejsca, które oddychają sportem. Spała jest jednym z nich – jak stary stadion z powieści Hemingwaya, gdzie każde uderzenie serca niesie echo dawnych zwycięstw. I właśnie tu, w cieniu sosen Puszczy Pilickiej, zaczyna się kolejna historia – XXXII Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży – Łódzkie 2026.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Już 14 kwietnia rusza pierwszy akord tej ogólnopolskiej sportowej symfonii. Na matach Centralnego Ośrodka Sportu – Ośrodka Przygotowań Olimpijskich pojawią się młodzi zapaśnicy walczący w stylu wolnym. <strong>170 zawodników z 15 województw</strong> – liczby konkretne, ale za nimi kryją się historie ambicji, potu i marzeń.</p><p>Łódzkie wystawia silną reprezentację – <strong>22 zawodników</strong>, ustępując liczebnością jedynie Wielkopolsce i Zachodniopomorskiemu. To nie jest przypadek. Region od lat inwestuje w sporty walki, a Spała stanowi naturalne centrum tej aktywności.</p><p>Tu nie ma miejsca na przypadek. Każdy punkt, każdy chwyt to efekt setek godzin treningów. Jak pisał kiedyś Ryszard Kapuściński, „sport jest metaforą życia” – i w Spale ta metafora staje się brutalnie prawdziwa.</p><h2>Zapasy – dyscyplina pierwotna, emocje współczesne</h2><p>Zapasy w stylu wolnym to jedna z najstarszych dyscyplin świata. Jeszcze zanim powstały stadiony, zanim wymyślono VAR i transmisje HD, dwóch ludzi stawało naprzeciw siebie i sprawdzało, kto jest silniejszy, sprytniejszy, bardziej wytrwały.</p><p>W Spale zobaczymy właśnie to – sport w jego najczystszej formie.</p><p>Na trzech matach równolegle toczyć się będzie walka o:</p><ul><li><strong>medale indywidualne</strong></li><li><strong>klasyfikację klubową</strong></li><li><strong>prestiżową rywalizację województw</strong></li></ul><p>To ważne, bo Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży to nie tylko turniej – to <strong>kuźnia przyszłych olimpijczyków</strong>. Wielu z tych chłopaków za kilka lat może stanąć na macie w Paryżu, Los Angeles czy Brisbane.</p><h2>Harmonogram – dwa dni, które mogą zmienić wszystko</h2><p>Wtorek, 14 kwietnia, zaczyna się wcześnie. <strong>Ważenie o 7:30</strong> – moment prawdy, pierwszy test dyscypliny. Potem eliminacje, ceremonia otwarcia i kolejne walki aż do wieczora.</p><p>Środa to już finały. Krótsze, bardziej intensywne, bez miejsca na błędy. Tu rozstrzyga się wszystko.</p><p>To właśnie wtedy – między godziną 10 a 12 – rodzą się mistrzowie.</p><h2>Spała – miejsce, które pamięta legendy</h2><p>Nie sposób pisać o tych zawodach bez zatrzymania się na chwilę przy samej Spale. To nie jest zwykły ośrodek sportowy. To przestrzeń naznaczona historią.</p><p>Tu trenowała <strong>Irena Szewińska</strong>, tu krok za krokiem budował swoją legendę <strong>Robert Korzeniowski</strong>, tu swoje fundamenty kładli mistrzowie zapasów – <strong>Kazimierz i Józef Lipieniowie</strong>.</p><p>Dziś młodzi zawodnicy wchodzą na tę samą halę. Te same ściany, ten sam zapach żywicy i potu. Jakby historia patrzyła im przez ramię.</p><h2>Region patrzy, Polska słucha</h2><p>Dla Tomaszowa Mazowieckiego i całego regionu to wydarzenie ma wymiar szczególny. Spała, oddalona o kilka kilometrów, znów staje się centrum sportowej Polski.</p><p>To także moment, by przypomnieć, że <strong>lokalny sport to nie margines, ale fundament</strong>. Że wielkie kariery zaczynają się często właśnie tutaj – w halach, które nie trafiają na pierwsze strony gazet, ale budują przyszłość.</p><h2>Co zostanie po tych zawodach?</h2><p>Medale trafią do szuflad, dyplomy na ściany, zdjęcia do mediów społecznościowych. Ale najważniejsze zostanie gdzie indziej.</p><p>W głowach zawodników.</p><p>Bo dla wielu z nich Spała 2026 to będzie pierwszy poważny krok. Albo pierwszy upadek, który nauczy więcej niż zwycięstwo.</p><p>A sport – jak dobra literatura – nie kończy się na ostatniej stronie. On zostaje. W ciele, w pamięci, w charakterze.</p><p>I właśnie dlatego warto być w Spale. Choćby tylko na chwilę.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Trzy dni sportu na najwyższym poziomie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54710,trzy-dni-sportu-na-najwyzszym-poziomie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54710,trzy-dni-sportu-na-najwyzszym-poziomie</guid>
            <pubDate>Mon, 13 Apr 2026 17:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-trzy-dni-sportu-na-najwyzszym-poziomie-1776095674.jpg</url>
                        <title>Trzy dni sportu na najwyższym poziomie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54710,trzy-dni-sportu-na-najwyzszym-poziomie</link>
                    </image><description>17–19 kwietnia 2026 w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędą się Krajowe Zawody WKKW z udziałem czołowych polskich jeźdźców. Trzy dni rywalizacji — ujeżdżenie, widowiskowy cross i skoki — połączone z rodzinną strefą gastronomii i atrakcji dla dzieci.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Są takie zawody, w których wynik jest ważny.<br>I są takie, w których równie ważne jest to, co dzieje się między przeszkodami – napięcie, zaufanie i niemal niewidzialna nić łącząca jeźdźca z koniem.</p><p><strong>Bogusławice znów staną się sceną tej drugiej historii.</strong></p><h2>Trzy dni sportu na najwyższym poziomie</h2><p>W dniach <strong>17–19 kwietnia 2026 roku</strong> w <strong>Stadzie Ogierów w Bogusławicach</strong> odbędą się <strong>Zawody Krajowe we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego (WKKW)</strong> – jednej z najbardziej wymagających i widowiskowych dyscyplin jeździeckich.</p><p>To właśnie WKKW – nazywane często „jeździeckim triathlonem” – łączy w sobie trzy próby: ujeżdżenie, cross i skoki przez przeszkody. Tu nie wystarczy elegancja ani sama siła. Liczy się <strong>precyzja, odwaga i absolutne porozumienie z koniem</strong>.</p><p>Zawody rozgrywane będą w godzinach <strong>ok. 9:00–16:00</strong>, a na starcie zobaczymy czołowych zawodników z całej Polski.</p><h2>Cross, który budzi emocje</h2><p>Największe emocje – jak zawsze – wzbudzi próba terenowa. To właśnie wtedy koń i jeździec wchodzą w przestrzeń, gdzie nie ma miejsca na zawahanie.</p><p>Woda rozpryskująca się spod kopyt, naturalne przeszkody i tempo, które trudno zatrzymać – to obraz, który bardziej przypomina sceny z olimpijskich aren niż spokojną prowincję pod Tomaszowem.</p><p>Nieprzypadkowo Bogusławice od lat uchodzą za jedno z ważniejszych miejsc na mapie polskiego jeździectwa. To tutaj wychowują się konie i zawodnicy, którzy później trafiają na największe parkury.</p><h2>Sport i piknik w jednym</h2><p>Organizatorzy dobrze wiedzą, że sport to także widzowie. Dlatego zawody mają charakter otwarty – bardziej jak rodzinne święto niż zamknięta impreza.</p><p>Przez cały weekend działać będzie rozbudowana strefa gastronomiczna – od <strong>domowych obiadów</strong>, przez pizzę i zapiekanki, po klasyczne smaki jarmarku: gofry, popcorn i lody.</p><p>Ale prawdziwą niespodzianką jest coś jeszcze.</p><h2>Zagroda Zabawy – koń nie tylko dla zawodowców</h2><p>Sobota i niedziela przyniosą dodatkową atrakcję – <strong>Zagrodę Zabawy</strong>, miejsce stworzone z myślą o najmłodszych, ale w praktyce przyciągające całe rodziny.</p><p>Plac zabaw, mini zoo, przejażdżki bryczką, spotkania z alpakami, a nawet <strong>trening hobby horse</strong> – ten fenomen ostatnich lat, który dla jednych jest zabawą, dla innych początkiem prawdziwej pasji.</p><p>Do tego animacje, minigolf i oprowadzanie na kucykach. Wszystko to w przestrzeni, gdzie koń przestaje być tylko sportowym narzędziem, a staje się częścią opowieści.</p><h2>Bogusławice – miejsce, które wraca</h2><p>Nie bez powodu takie wydarzenia odbywają się właśnie tutaj. <strong>Stado Ogierów w Bogusławicach</strong> to nie tylko infrastruktura, ale też historia i klimat, który trudno podrobić.</p><p>To miejsce, gdzie sport spotyka tradycję.<br>Gdzie kurz spod kopyt unosi się tak samo dziś, jak kilkadziesiąt lat temu.</p><p>Bo w świecie pełnym pośpiechu są jeszcze dyscypliny, które uczą cierpliwości.<br>I są zawody, które ogląda się nie tylko dla wyniku, ale dla emocji.</p><p><strong>Bogusławice w kwietniu znów będą właśnie takim miejscem.</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia nie zwalnia. Trzecie zwycięstwo z rzędu i wyraźny awans w tabeli]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54697,lechia-nie-zwalnia-trzecie-zwyciestwo-z-rzedu-i-wyrazny-awans-w-tabeli</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54697,lechia-nie-zwalnia-trzecie-zwyciestwo-z-rzedu-i-wyrazny-awans-w-tabeli</guid>
            <pubDate>Sun, 12 Apr 2026 14:59:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-nie-zwalnia-trzecie-zwyciestwo-z-rzedu-i-wyrazny-awans-w-tabeli-1775999301.png</url>
                        <title>Lechia nie zwalnia. Trzecie zwycięstwo z rzędu i wyraźny awans w tabeli</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54697,lechia-nie-zwalnia-trzecie-zwyciestwo-z-rzedu-i-wyrazny-awans-w-tabeli</link>
                    </image><description>Lechia Tomaszów Mazowiecki pokonała u siebie Widzew II Łódź 3:1 w 26. kolejce Betclic III ligi (gr. I), sięgając po trzecie zwycięstwo z rzędu i awansując na 7. miejsce. Drużyna Bartosza Grzelaka, napędzana akcjami Marcina Pieńkowskiego, wyraźnie oddaliła się od strefy spadkowej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki jest na fali.</strong> W meczu 26. kolejki Betclic III ligi (grupa I) zielono-czerwoni pokonali na własnym boisku <strong>Widzew II Łódź 3:1 (2:1)</strong> i odnieśli <strong>trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu</strong>. Drużyna prowadzona przez <strong>Bartosza Grzelaka</strong> nie tylko dopisała kolejne trzy punkty, ale także wyraźnie oddaliła się od strefy spadkowej i awansowała na <strong>siódme miejsce w tabeli</strong>.</p><p>To był mecz, w którym Lechia pokazała skuteczność, dobrą organizację gry i coraz większą pewność siebie. Tomaszowianie potrafili odpowiedzieć na moment wyrównania ze strony gości, a w drugiej połowie zachowali spokój i zamknęli spotkanie trzecim golem.</p><h3>Lechia zaczęła mocno</h3><p>Spotkanie rozpoczęło się od podniosłego akcentu. Przed pierwszym gwizdkiem uczczono minutą ciszy pamięć <strong>Jacka Magiery</strong>, drugiego trenera reprezentacji Polski. Po tym symbolicznym momencie gospodarze szybko przeszli do konkretów.</p><p>Już w <strong>6. minucie</strong> Lechia objęła prowadzenie. Akcję prawą stroną znakomicie przeprowadził <strong>Marcin Pieńkowski</strong>, który wycofał piłkę przed pole karne do <strong>Kamila Szymczaka</strong>. Kapitan gospodarzy uderzył, piłka po rykoszecie zmieniła tor lotu i wpadła do bramki Widzewa II.</p><p>Po zdobyciu gola Lechia nie cofnęła się. Gospodarze grali odważnie, byli aktywni w pressingu i kontrolowali przebieg spotkania. Widzew II przez długi czas miał problem z dojściem do dogodnych sytuacji, ale w <strong>38. minucie</strong> zdołał doprowadzić do wyrównania. Po składnej akcji <strong>Jan Juśkiewicz</strong> dograł na piąty metr do <strong>Tomasza Bały</strong>, a ten pewnym strzałem pokonał <strong>Marcina Żyłę</strong>.</p><h3>Błyskawiczna odpowiedź i ważny moment meczu</h3><p>Remis nie utrzymał się długo. Lechia bardzo szybko odpowiedziała i zrobiła to w najlepszy możliwy sposób. W <strong>41. minucie</strong>, po rzucie rożnym dla gości, gospodarze przejęli piłkę i wyprowadzili szybki kontratak. Długie podanie uruchomiło <strong>Marcina Pieńkowskiego</strong>, który popisał się świetną indywidualną akcją. Najpierw minął bramkarza, potem obrońcę i spokojnie skierował piłkę do pustej bramki.</p><p>Ta sytuacja miała ogromne znaczenie. Zamiast nerwowej końcówki pierwszej połowy i niepotrzebnego chaosu, Lechia schodziła do szatni z prowadzeniem 2:1 i psychologiczną przewagą.</p><h3>Dojrzała druga połowa</h3><p>Po przerwie mecz był bardziej wyrównany, ale Lechia sprawiała wrażenie zespołu lepiej zorganizowanego. Gospodarze nie forsowali tempa za wszelką cenę, tylko starali się kontrolować wydarzenia na boisku i nie dopuszczać rywali do klarownych okazji.</p><p>Widzew II próbował wrócić do gry, jednak długo brakowało mu konkretów. Najgroźniejszą sytuację goście stworzyli w <strong>81. minucie</strong>, kiedy po szybkim kontrataku <strong>Szymon Sołtysiński</strong> oddał strzał, który minimalnie minął bramkę Lechii.</p><p>Jak się później okazało, był to moment przełomowy. Już minutę później gospodarze zadali decydujący cios. Po dobrej akcji ofensywnej <strong>Marcin Pieńkowski</strong> obsłużył podaniem <strong>Piotra Gębalę</strong>, a ten precyzyjnym uderzeniem przy słupku podwyższył na <strong>3:1</strong>.</p><p>Końcówka należała już do Lechii, która grała spokojnie, odpowiedzialnie i nie pozwoliła rywalom na stworzenie realnego zagrożenia. Było widać, że zespół z Tomaszowa wie, jak dowieźć korzystny wynik do końca.</p><h3>Lechia rośnie z meczu na mecz</h3><p>To zwycięstwo nie jest przypadkiem ani efektem jednego udanego popołudnia. Lechia w ostatnich tygodniach wyraźnie ustabilizowała formę i punktuje seriami, a właśnie tego najbardziej brakowało jej wcześniej. Trzy kolejne wygrane to nie tylko poprawa dorobku, ale też dowód, że zespół Bartosza Grzelaka wszedł na właściwe tory.</p><p>W meczu z Widzewem II szczególnie wyróżnił się <strong>Marcin Pieńkowski</strong>, który miał bezpośredni udział przy dwóch bramkach i był jedną z najaktywniejszych postaci w ofensywie. Swoje zrobili także <strong>Kamil Szymczak</strong> i <strong>Piotr Gębala</strong>, a cały zespół zapracował na to zwycięstwo odpowiedzialną grą w każdej formacji.</p><p>Dla Lechii najważniejsze jest dziś to, że sytuacja w tabeli zaczyna wyglądać znacznie lepiej. Tomaszowianie nie tylko oddalili się od dolnych rejonów zestawienia, ale też pokazali, że przy utrzymaniu obecnej dyspozycji mogą spokojnie myśleć o jeszcze lepszym miejscu na finiszu sezonu.</p><h3>Lechia Tomaszów Mazowiecki – Widzew II Łódź 3:1 (2:1)</h3><p><strong>Bramki:</strong><br><strong>Kamil Szymczak 6</strong>, <strong>Marcin Pieńkowski 41</strong>, <strong>Piotr Gębala 82</strong> – <strong>Tomasz Bała 38</strong></p><p><strong>Lechia:</strong><br>Marcin Żyła – Maksym Rosiński (81. Artur Czupryński), Marcin Orzechowski, Jakub Król, Filip Becht – Krystian Kolasa, Piotr Gębala (90+3. Igor Czapla), Kamil Szymczak, Marcin Pieńkowski (90+3. Jakub Szewczyk) – Mateusz Kempski (90+3. Maksymilian Bogusławski), Filip Zawadzki (68. Oliwier Dubicki)</p><p><strong>Żółte kartki:</strong><br>Krystian Kolasa (Lechia) – Paweł Kołodziejczyk, Sebastian Zieleniecki (Widzew II)</p><p><strong>Sędziował:</strong> Piotr Chojnacki (Szreńsk)<br><strong>Widzów:</strong> 385</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kręgle, które budują napięcie. Plich znów na szczycie, ale pościg trwa]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54692,kregle-ktore-buduja-napiecie-plich-znow-na-szczycie-ale-poscig-trwa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54692,kregle-ktore-buduja-napiecie-plich-znow-na-szczycie-ale-poscig-trwa</guid>
            <pubDate>Sun, 12 Apr 2026 01:06:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-kregle-ktore-buduja-napiecie-plich-znow-na-szczycie-ale-poscig-trwa-1775949472.png</url>
                        <title>Kręgle, które budują napięcie. Plich znów na szczycie, ale pościg trwa</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54692,kregle-ktore-buduja-napiecie-plich-znow-na-szczycie-ale-poscig-trwa</link>
                    </image><description>19 marca w kręgielni Tomaszowskiego Centrum Sportu rozegrano IX turniej 21. Indywidualnych Mistrzostw Tomaszowa — wygrał Leszek Plich (254 pkt.), przed Michałem Dębickim (242) i Tomaszem Hubarem (240). Lider ma 10 pkt. przewagi; organizuje Ognisko TKKF OLIMP, dofinansowanie gminy podnosi stawkę — każdy rzut może przesądzić o tytule.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>19 marca, w przestrzeni dobrze znanej tomaszowianom – kręgielni Tomaszowskiego Centrum Sportu – rozegrano dziewiąty turniej klasyfikacyjny w ramach <strong>21. Indywidualnych Mistrzostw Tomaszowa Mazowieckiego w Kręglach</strong>. I choć mogłoby się wydawać, że to tylko kolejna odsłona lokalnej rywalizacji, to układ sił zaczyna przypominać scenariusz sportowego thrillera, w którym każdy rzut waży więcej niż słowa polityków na sesji rady.</p><p>Bez złudzeń – <strong>Leszek Plich</strong> znów zrobił swoje. <strong>254 punkty</strong> i pewne zwycięstwo. To nie był przypadek ani jednorazowy błysk formy, ale konsekwencja, która w sporcie bywa najcenniejszą walutą. Tuż za nim <strong>Michał Dębicki (242 pkt.)</strong> oraz <strong>Tomasz Hubar (240 pkt.)</strong> – różnice niewielkie, ale w tej dyscyplinie każdy punkt to osobna historia, osobny nerw, osobne drżenie ręki.</p><p>Tuż za podium uplasowali się:<br>Artur Wojtalczyk (235 pkt.),<br>Bożena Polak (234 pkt.),<br>Piotr Grabek (231 pkt.).</p><p>I właśnie w tych liczbach kryje się coś więcej niż tylko tabela – to dowód, że poziom rywalizacji nie spada, a wręcz przeciwnie, zagęszcza się jak powietrze przed burzą.</p><p><strong>Klasyfikacja generalna</strong> wygląda dziś jak rozpisany na akty dramat:</p><ul><li><strong>Leszek Plich – 970 pkt.</strong></li><li><strong>Artur Wojtalczyk – 960 pkt.</strong></li><li><strong>Michał Dębicki – 940 pkt.</strong></li><li>Konrad Mocarski – 920 pkt.</li><li>Tomasz Dziubecki – 815 pkt.</li><li>Grzegorz Wągrodzki – 770 pkt.</li></ul><p>Dziesięć punktów różnicy między liderem a wiceliderem – to dystans, który w kręglach znika szybciej niż polityczne deklaracje po wyborach. Wystarczy jeden słabszy występ, jeden błąd, jeden niepewny rzut. I nagle lider przestaje być liderem.</p><p>Nad przebiegiem zawodów czuwał <strong>sędzia główny Artur Wojtalczyk</strong>, co wprowadza dodatkowy kontekst – zawodnik ścisłej czołówki jednocześnie stoi na straży zasad. Rola niełatwa, wymagająca chłodnej głowy i dystansu, którego często brakuje w innych dziedzinach życia publicznego.</p><p>Organizatorem mistrzostw pozostaje <strong>Ognisko TKKF „OLIMP” w Tomaszowie Mazowieckim</strong> – instytucja, która od lat konsekwentnie buduje przestrzeń dla lokalnego sportu. Bez wielkich słów, bez fajerwerków, ale z efektem, którego nie sposób zignorować.</p><p>Warto też odnotować, że wydarzenie zostało <strong>dofinansowane przez Gminę Miasto Tomaszów Mazowiecki</strong>. I choć często słyszymy o wydatkach publicznych budzących kontrowersje, tu mamy przykład wsparcia, które przekłada się na realne emocje, integrację i – co najważniejsze – sportową jakość.</p><p>Bo kręgle w Tomaszowie to już nie tylko rozrywka. To opowieść o ambicji, systematyczności i rywalizacji, która – choć toczy się na drewnianym torze – ma ciężar prawdziwego sportu.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Widzew Łódź wygrywa w meczu o życie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54687,widzew-lodz-wygrywa-w-meczu-o-zycie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54687,widzew-lodz-wygrywa-w-meczu-o-zycie</guid>
            <pubDate>Sat, 11 Apr 2026 22:04:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-widzew-lodz-wygrywa-w-meczu-o-zycie-1775938722.png</url>
                        <title>Widzew Łódź wygrywa w meczu o życie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54687,widzew-lodz-wygrywa-w-meczu-o-zycie</link>
                    </image><description>Nie było fajerwerków, nie było piłkarskiego spektaklu, ale były trzy punkty – a dziś dla Widzewa znaczą one więcej niż styl.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3><strong>Widzew Łódź wygrywa w meczu o życie</strong></h3><p>Widzew pokonał Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 1:0 po bramce Sebastiana Bergiera z 89. minuty. To zwycięstwo może okazać się kluczowe w walce o utrzymanie, bo na boisku spotkały się dwie ostatnie drużyny tabeli.</p><p>Od początku było widać, że gospodarze czują stawkę spotkania. W pierwszych minutach zepchnęli rywala do defensywy, wywalczyli kilka rzutów rożnych, ale niewiele z tego wynikało. Problemem Widzewa – nie tylko w tym fragmencie, ale przez całą pierwszą połowę – był brak konkretów pod bramką rywala. Do przerwy łodzianie nie oddali ani jednego celnego strzału.</p><h3><strong>Bruk-Bet groźny mimo problemów</strong></h3><p>Zespół z Niecieczy nie ograniczał się do obrony. Najlepszą okazję w pierwszej połowie miał w 29. minucie. Najpierw Drągowski uprzedził Zapolnika, a po chwili strzał Guerrero został zablokowany. Bramkarz Widzewa musiał być też czujny przy próbie Isika z dystansu.</p><p>Druga połowa długo nie przynosiła przełomu. Mecz był szarpany, brakowało jakości i dokładności z obu stron.</p><h3><strong>Czerwona kartka zmieniła wszystko</strong></h3><p>Kluczowa okazała się 68. minuta. Arkadiusz Kasperkiewicz zobaczył drugą żółtą kartkę i Bruk-Bet musiał grać w osłabieniu.</p><p>Widzew natychmiast ruszył do ataku. Swoje okazje mieli Kapuadi, Baena i Kornvig, ale świetnie w bramce spisywał się Adrian Chovan. Bramkarz gości długo utrzymywał swoją drużynę przy życiu.</p><h3><strong>Decydujący cios w końcówce</strong></h3><p>Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, Widzew dopiął swego. W 89. minucie Fornalczyk dobrze dośrodkował w pole karne, a Sebastian Bergier skutecznym strzałem głową pokonał Chovana.</p><p>To trafienie dało gospodarzom niezwykle ważne zwycięstwo.</p><h3><strong>Sytuacja w tabeli</strong></h3><p>Dzięki wygranej Widzew zwiększa swoje szanse na utrzymanie w Ekstraklasie. Bruk-Bet Termalica znalazł się natomiast w bardzo trudnym położeniu – każda kolejna strata punktów może być już nie do odrobienia.</p><p>To nie był mecz, który kibice będą wspominać latami. Ale może się okazać jednym z tych, które decydują o być albo nie być w lidze.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia faworytem w starciu z Widzewem II, lecz ofensywny pressing łodzian może namieszać]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54675,lechia-faworytem-w-starciu-z-widzewem-ii-lecz-ofensywny-pressing-lodzian-moze-namieszac</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54675,lechia-faworytem-w-starciu-z-widzewem-ii-lecz-ofensywny-pressing-lodzian-moze-namieszac</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Apr 2026 15:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-faworytem-w-starciu-z-widzewem-ii-lecz-ofensywny-pressing-lodzian-moze-namieszac-1775827468.png</url>
                        <title>Lechia faworytem w starciu z Widzewem II, lecz ofensywny pressing łodzian może namieszać</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54675,lechia-faworytem-w-starciu-z-widzewem-ii-lecz-ofensywny-pressing-lodzian-moze-namieszac</link>
                    </image><description>Lechię czeka kolejne ważne spotkanie. W ramach 26. kolejki Betclic III ligi, grupy I, zielono-czerwoni podejmą na własnym boisku Widzew II Łódź. Historia bezpośrednich meczów zdecydowanie przemawia za tomaszowianami, ale statystyki nie wychodzą na boisko. Podopieczni trenera Bartosza Grzelaka zdają sobie sprawę, że przed nimi trudne starcie i walka o komplet punktów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Widzew II to zespół, który w obecnym sezonie wyróżnia się dużą intensywnością gry. Młodzi piłkarze z Łodzi preferują ofensywny styl, oparty na pressingu i szybkim odbiorze piłki. Od pierwszych minut starają się narzucić własne tempo, grają odważnie i nie boją się ryzyka. Rezerwy pełnią też ważną rolę w strukturze klubu — to miejsce, w którym młodzi zawodnicy zbierają doświadczenie, a piłkarze z szerokiej kadry pierwszego zespołu łapią rytm meczowy. Z tego względu w składzie Widzewa II można spodziewać się nazwisk znanych kibicom z wyższego poziomu rozgrywkowego.</p><p>Goście sobotniego meczu są beniaminkiem III ligi. W poprzednich latach rezerwy Widzewa kilkukrotnie ocierały się o awans, ale dopiero w ubiegłym sezonie dopięły celu i zapewniły sobie pierwsze miejsce w IV lidze jeszcze przed końcem rozgrywek. Latem drugi zespół łodzian został wzmocniony kilkoma bardziej doświadczonymi zawodnikami. Do drużyny dołączyli m.in. Sebastian Zieleniecki, Tomasz Bała, Adam Ratajczyk oraz dobrze znany w regionie Szymon Sołtysiński. W kadrze Widzewa II znajduje się także były zawodnik Lechii, Wiktor Żytek. Z kolei Antoni Klukowski, który jesienią zdobywał bramki dla rezerw, zimą został wypożyczony do Polonii Warszawa.</p><p>Sobotni mecz będzie kolejnym rozdziałem rywalizacji Lechii z drugim zespołem Widzewa. Bilans dotychczasowych spotkań jest bardzo korzystny dla zielono-czerwonych. Ostatnie ligowe starcie, rozegrane jesienią w ośrodku treningowym na Łodziance, zakończyło się zwycięstwem Lechii 2:0 po golach Jacka Tkaczyka i Mariusza Rybickiego.</p><p>Widzew II zakończył rundę jesienną w środku tabeli, a wiosną notuje nierówne wyniki. Potrafił efektownie wygrać 6:0 z Bronią Radom i sięgnąć po cenne zwycięstwo na wyjeździe z Wartą Sieradz, ale przegrał także 0:1 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, 0:2 z KS CK Troszyn, a w ostatniej kolejce uległ u siebie Zniczowi Biała Piska 2:3. Lechia do sobotniego spotkania przystępuje po zwycięstwie 3:1 nad GKS-em Wikielec, co może być dodatkowym impulsem przed kolejnym ligowym wyzwaniem.</p><p>Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na Szymona Sołtysińskiego, który szybko zaznaczył swoją obecność w drużynie rezerw i należy do najgroźniejszych zawodników ofensywnych Widzewa II. Łodzianie mają potencjał, by być niewygodnym rywalem dla każdego, ale Lechia ma po swojej stronie atut własnego boiska, korzystny bilans bezpośrednich spotkań i argumenty piłkarskie, które pozwalają z optymizmem patrzeć na ten mecz.</p><p>Pierwszy gwizdek zabrzmi w sobotę, 11 kwietnia, o godzinie 14:00.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Damian Żurek: wiem, że mam jeszcze rezerwy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54623,damian-zurek-wiem-ze-mam-jeszcze-rezerwy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54623,damian-zurek-wiem-ze-mam-jeszcze-rezerwy</guid>
            <pubDate>Sun, 05 Apr 2026 17:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-damian-zurek-wiem-ze-mam-jeszcze-rezerwy-1775403252.png</url>
                        <title>Damian Żurek: wiem, że mam jeszcze rezerwy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54623,damian-zurek-wiem-ze-mam-jeszcze-rezerwy</link>
                    </image><description>Damian Żurek w tegorocznych igrzyskach olimpijskich dwukrotnie zajął czwarte miejsce - na 500 i 1000 m. Jak przekazał, z obranej drogi nie zejdzie i dalej będzie pracował w podobny sposób. - Wiem, że mam jeszcze rezerwy. Będę się rozwijał fizycznie i mentalnie - powiedział PAP panczenista globu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <blockquote><p style="text-align:justify;"><i>- Mogę powiedzieć, że jestem spełnionym zawodnikiem, bo ten sezon był bardzo wyśmienity. Tyle medali nigdy w życiu nie zdobyłem. Dwukrotne mistrzostwo Europy to jest wielkie osiągnięcie, dwukrotnie zająłem czwarte miejsce w igrzyskach. Zabrakło trochę szczęścia, ale nie ma co się tutaj załamywać -</i> przyznał.</p></blockquote><p style="text-align:justify;">Do jego osiągnięć w minionym sezonie należy dodać drugie pozycje na najkrótszych dystansach w końcowych klasyfikacjach <strong>Pucharu Świata</strong>. Mimo braku medalu na najważniejszej imprezie 26-letni panczenista nie zamierza się poddawać, a wsparcie, jakie otrzymał z różnych środowisk po igrzyskach, jego zdaniem jest godne podziwu.</p><blockquote><p style="text-align:justify;">- Nie chciałbym nic zmieniać. Jedyny wniosek to po prostu jest taki, że dalej będę pracował w ten sam sposób. Cały czas dążę do celów, które są przede mną - dodał.</p></blockquote><p style="text-align:justify;">Do tej pory skupiał się na startach na 500 i 1000 m. Nie wyklucza, że w kolejnym, poolimpijskim, z trenerem ustali plan występów uwzględniający także 1500 m. -<i> Nie mówię nie </i>- zaznaczył.</p><p>Święta to dla niego szczególny okres.</p><blockquote><p style="text-align:justify;"><i>- Za mną bardzo wymagający sezon. A teraz możemy spędzić czas w gronie rodzinnym i zaznać trochę takiego błogiego spokoju. Jestem w trakcie poszukiwania miejsca na wakacje. Może wprost od wielkanocnego stołu polecę gdzieś do ciepłych krajów - powiedział i dodał, że zastanawia się też nad pobytem w kontynentalnej Hiszpanii albo trochę dalej - na Teneryfie.</i></p></blockquote><p style="text-align:justify;">Ze zwyczajów wielkanocnych dobrze zapamiętał zwłaszcza lany poniedziałek. Tradycja w jego rodzinnie dalej jest kultywowana, choć z trochę mniejszą ilością wody.</p><blockquote><p style="text-align:justify;">- Pamiętam, gdy jeszcze mieszkałem u rodziców, to zawsze z samego rana chlapaliśmy się wodą na pobudkę. Zdarzało się, że nawet szklanki czy też miski wody były w użyciu. Z kolegami wychodziliśmy też z wiadrami i lało się po całym osiedlu - wspomniał.</p></blockquote><p style="text-align:justify;"><strong>Żurek </strong>w wolnej chwili oddaje się pasji fotografowania. Lubi, tak po prostu, wziąć aparat i pojechać na zupełne odludzie. Można wówczas, jak tłumaczył, spędzić czas samemu ze sobą. Przemyśleć kilka spraw, które są w głowie, odciąć się od sportu. Uwielbia też oglądać siatkówkę. Ostatnio połączył te dwie pasje. Był na meczu <strong>Tauron Ligi</strong>. Zrobił zawodniczkom dużo zdjęć, które potem rozesłał zainteresowanym. Obserwował jak siatkarki w mediach społecznościowych korzystały z jego pracy.</p><blockquote><p style="text-align:justify;">- Zdjęcia robię głównie dla siebie. Myślę o założeniu strony, gdzie będę mógł je pokazać. Nie chcę nimi zaśmiecać swojego Instagrama - przyznał jednocześnie, że dobrym miejscem ekspozycji jego fotografii byłaby wystawa w PKOl.</p></blockquote><p style="text-align:justify;">Profesjonalny sprzęt fotograficzny nie jest tani, dlatego panczeniście z Tomaszowa Mazowieckiego zajęło trochę czasu zanim zdołał go skompletować. Część używanego wyposażenia, ale w dobrym stanie, kupił w Kanadzie.</p><blockquote><p style="text-align:justify;">- To były groszowe sprawy, ale w Polsce zapłaciłbym trzy razy więcej. Mam już swój wymarzony sprzęt - powiedział z dumą.</p></blockquote><p style="text-align:justify;">Panczenista w grudniu w stopniu szeregowego dostał <strong>powołanie do Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. </strong>Starał się o to od dwóch lat. Najpierw musiał przejść szkolenie, badania, testy, a potem złożyć ślubowanie. Tak naprawdę od dziecka marzył, żeby połączyć wojsko ze sportem. Często w<strong> Tomaszowie Mazowieckim</strong>, gdzie się urodził, widział żołnierzy z miejscowej jednostki.</p><blockquote><p style="text-align:justify;">- Ciągnęło mnie do munduru, więc spróbowałem. Okazało się, że Karolina Bosiek (koleżanka z kadry i klubu) dostała się właśnie do takiego zespołu i to otworzyło mi oczy. Stwierdziłem, że też będę chciał tak funkcjonować. Wojsko i sport są sobie bardzo bliskie. To fajnie można to połączyć w karierę dwutorową. Wojsko daje mi taką możliwość, że gdy zakończę sportową rywalizację, dalej będę mógł służyć w mundurze - podsumował Żurek.</p></blockquote><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia wygrała w Radomiu! Cenne trzy punkty i emocje w końcówce]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54618,lechia-wygrala-w-radomiu-cenne-trzy-punkty-i-emocje-w-koncowce</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54618,lechia-wygrala-w-radomiu-cenne-trzy-punkty-i-emocje-w-koncowce</guid>
            <pubDate>Sat, 04 Apr 2026 23:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-wygrala-w-radomiu-cenne-trzy-punkty-i-emocje-w-koncowce-1775338059.jpg</url>
                        <title>Lechia wygrała w Radomiu! Cenne trzy punkty i emocje w końcówce</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54618,lechia-wygrala-w-radomiu-cenne-trzy-punkty-i-emocje-w-koncowce</link>
                    </image><description>Piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki odnieśli niezwykle ważne wyjazdowe zwycięstwo. W meczu 25. kolejki Betclic III ligi (grupa I) podopieczni trenera Bartosza Grzelaka pokonali Broń Radom 3:2, choć po pierwszej połowie prowadzili już trzema bramkami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego. Goście od pierwszych minut narzucili swoje warunki gry i szybko przełożyli przewagę na wynik. Już w 7. minucie Krystian Kolasa wykorzystał dobre rozegranie akcji i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania.</p><p>Lechia nie zwalniała tempa. Siedem minut później było już 2:0 — po kolejnej składnej akcji do siatki trafił Piotr Gębala. Gospodarze nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć, gdy w 23. minucie Mateusz Kempski podwyższył prowadzenie, wykorzystując zamieszanie w polu karnym po wrzucie z autu.</p><p>Pierwsza połowa była popisem drużyny z Tomaszowa. Lechia dominowała, kontrolowała przebieg gry i skutecznie neutralizowała próby Broni, która najgroźniejsza była jedynie po stałych fragmentach. Do przerwy goście prowadzili pewnie 3:0.</p><p>Po zmianie stron obraz meczu uległ zmianie. Broń Radom ruszyła do odrabiania strat i coraz częściej zagrażała bramce strzeżonej przez Marcina Żyłę. Długo jednak brakowało konkretów.</p><p>Przełamanie przyszło w 67. minucie — po rzucie rożnym do siatki trafił Marcel Szymański, dając gospodarzom nadzieję. Końcówka spotkania była niezwykle nerwowa. Lechia cofnęła się, koncentrując na obronie wyniku, a Broń naciskała coraz mocniej.</p><p>W doliczonym czasie gry gospodarze zdobyli drugą bramkę — Dmitro Bashlay skutecznie wykorzystał stały fragment gry i zrobiło się 2:3. Emocje sięgnęły zenitu kilka minut później. W 90+6. minucie Patryk Jakubczyk obejrzał czerwoną kartkę za agresywne zachowanie wobec Filipa Bechta, co dodatkowo podgrzało atmosferę na boisku.</p><p>Mimo ogromnej presji w końcówce Lechia zachowała koncentrację i dowiozła zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Dzięki temu tomaszowianie mogli cieszyć się z niezwykle cennych trzech punktów zdobytych w Wielką Sobotę.</p><p><strong>Broń Radom – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:3 (0:3)</strong><br>Bramki: Szymański 67, Bashlay 90+2 – Kolasa 7, Gębala 14, Kempski 23</p><p>Żółte kartki: Bashlay, Zolech (Broń) – Bogus, Chwałowski, trener Grzelak (Lechia)<br>Czerwona kartka: Jakubczyk (Broń) 90+6</p><p>Sędzia: Dariusz Harko (Dorohusk-Osada)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Remis w dramatycznych okolicznościach. Raków wyrwał punkt w doliczonym czasie gry]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54617,remis-w-dramatycznych-okolicznosciach-rakow-wyrwal-punkt-w-doliczonym-czasie-gry</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54617,remis-w-dramatycznych-okolicznosciach-rakow-wyrwal-punkt-w-doliczonym-czasie-gry</guid>
            <pubDate>Sat, 04 Apr 2026 20:48:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-remis-w-dramatycznych-okolicznosciach-rakow-wyrwal-punkt-w-doliczonym-czasie-gry-1775329331.png</url>
                        <title>Remis w dramatycznych okolicznościach. Raków wyrwał punkt w doliczonym czasie gry</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54617,remis-w-dramatycznych-okolicznosciach-rakow-wyrwal-punkt-w-doliczonym-czasie-gry</link>
                    </image><description>W niezwykle emocjonującym spotkaniu Ekstraklasy Raków Częstochowa zremisował z Widzewem Łódź 1:1. O wyniku meczu zadecydowały wydarzenia z samej końcówki – oba gole padły już w doliczonym czasie gry.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, choć to goście z Łodzi sprawiali lepsze wrażenie. Po wyrównanym początku meczu Widzew zaczął przejmować inicjatywę i stworzył kilka groźnych sytuacji. Najbliżej gola był Mariusz Fornalczyk, jednak jego strzał obronił Kacper Trelowski.</p><p>Kluczowym momentem pierwszej części gry była 36. minuta. Wówczas kapitan Rakowa, Zoran Arsenić, zobaczył drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną, osłabiając swój zespół na ponad godzinę gry. Od tego momentu gospodarze musieli skupić się przede wszystkim na defensywie.</p><p>Po przerwie przewaga liczebna Widzewa zaczęła być coraz bardziej widoczna. Łodzianie regularnie dochodzili do sytuacji strzeleckich, jednak brakowało im skuteczności. Bliscy szczęścia byli m.in. Andi Zeqiri, Samuel Kozlovsky czy Angel Baena, ale albo na przeszkodzie stawali obrońcy, albo dobrze interweniowali bramkarze.</p><p>Raków, mimo gry w osłabieniu, również próbował swoich szans, a spotkanie nabierało tempa. W końcówce nie brakowało kontrowersji – zarówno przy potencjalnym rzucie karnym dla Widzewa, jak i przy sytuacji w polu karnym gości, której arbiter nie zdecydował się analizować przy pomocy VAR.</p><p>Prawdziwe emocje rozpoczęły się jednak dopiero w doliczonym czasie gry. W 90+4 minucie Fran Alvarez popisał się kapitalnym strzałem z dystansu, dając Widzewowi prowadzenie. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki, pozostawiając bramkarza Rakowa bez szans.</p><p>Gdy wydawało się, że goście wywiozą z Częstochowy komplet punktów, gospodarze zdołali odpowiedzieć. W 90+7 minucie Lamine Diaby-Fadiga przedarł się prawym skrzydłem i dograł do Stratosa Svarnasa, który z najbliższej odległości doprowadził do wyrównania. Sytuacja wzbudziła protesty piłkarzy Widzewa, którzy sygnalizowali faul na bramkarzu, jednak sędzia Paweł Raczkowski uznał gola.</p><p>Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Choć żadna z drużyn nie może być w pełni zadowolona z wyniku, to biorąc pod uwagę grę w osłabieniu przez ponad połowę meczu, Raków może mówić o szczęśliwie wywalczonym punkcie. Z kolei Widzew może żałować niewykorzystanych sytuacji i straconego zwycięstwa w samej końcówce.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Raków i Widzew zagrają o punkty o dużym ciężarze]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54611,rakow-i-widzew-zagraja-o-punkty-o-duzym-ciezarze</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54611,rakow-i-widzew-zagraja-o-punkty-o-duzym-ciezarze</guid>
            <pubDate>Fri, 03 Apr 2026 18:45:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-rakow-i-widzew-zagraja-o-punkty-o-duzym-ciezarze-1775235595.png</url>
                        <title>Raków i Widzew zagrają o punkty o dużym ciężarze</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54611,rakow-i-widzew-zagraja-o-punkty-o-duzym-ciezarze</link>
                    </image><description>Na osiem kolejek przed końcem sezonu piłkarskiej ekstraklasy w sobotę w Częstochowie dojdzie do meczu, który dla obu drużyn ma ogromne znaczenie. Raków podejmie Widzew Łódź, a choć cele obu zespołów są zupełnie różne, stawka pozostaje równie wysoka – jedni walczą o zbliżenie się do czołówki, drudzy o wydostanie się ze strefy zagrożenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>&nbsp;Po 26 kolejkach Raków ma na koncie 38 punktów i zajmuje szóste miejsce w tabeli. Do prowadzącego Lecha Poznań traci sześć punktów, a do zespołów z drugiego i trzeciego miejsca – Zagłębia Lubin oraz Jagiellonii Białystok – już tylko trzy. Widzew z dorobkiem 29 punktów plasuje się na przedostatniej pozycji. Do Arki Gdynia i Legii Warszawa, które znajdują się tuż przed nim, traci zaledwie punkt. To sprawia, że sobotnie spotkanie może mieć istotny wpływ zarówno na układ górnej, jak i dolnej części tabeli.</p><p>Na papierze faworytem pozostaje Raków, ale sytuację gospodarzy komplikują problemy kadrowe. Z powodu kontuzji zabraknie kilku ważnych piłkarzy, podczas gdy łodzianie zimą wyraźnie wzmocnili skład. Dodatkowym atutem Widzewa może być nowy szkoleniowiec. Aleksandar Vuković, który niedawno objął zespół, ma znacznie większe doświadczenie od Łukasza Tomczyka. Dla trenera Rakowa starcie z Widzewem będzie dopiero dwunastym meczem w roli pierwszego szkoleniowca częstochowskiej drużyny.</p><p>Vuković ma za sobą pracę m.in. w Legii Warszawa, którą w 2022 roku uratował przed degradacją. W poprzednim sezonie poprowadził także Piasta Gliwice do pierwszego w historii zwycięstwa w Częstochowie. To pokazuje, że potrafi przygotować zespół na trudne wyjazdowe spotkania.</p><p>Raków w poprzedniej kolejce zremisował 1:1 z Legią w Warszawie. Po tym meczu piłkarze dostali cztery dni wolnego, a następnie rozegrali sparing z pierwszoligową Stalą Rzeszów, wygrywając aż 5:1. Dwa gole zdobył Leonardo Rocha, a po jednym trafieniu dołożyli Jean Carlos, Jonatan Brunes i Isak Brusberg. Ten ostatni z powodu urazu musiał wcześniej opuścić boisko w meczu z Legią, ale – jak się okazało – nie doznał poważniejszej kontuzji.</p><p>Znacznie gorzej wygląda sytuacja innych zawodników. Przeciwko Widzewowi na pewno nie zagrają Fran Tudor, Michael Ameyaw i Tomasz Pieńko. Niepewny pozostaje również występ Lamine’a Diaby-Fadigi. Napastnika z powodu urazu ominęło zgrupowanie reprezentacji Gwinei, ale wszystko wskazuje na to, że wkrótce wróci do gry. Jeśli nie zdąży na sobotni mecz ligowy, to być może będzie gotowy na półfinał Pucharu Polski z GKS Katowice, który Raków rozegra już pięć dni później.</p><p>Braki kadrowe są dla gospodarzy poważnym problemem, szczególnie jeśli chodzi o Tudora, jednego z kluczowych zawodników zespołu. Sam Łukasz Tomczyk nie ukrywa, że jego drużyna musi podejść do spotkania z pełną koncentracją.</p><p>– Wiemy, w jakim miejscu jesteśmy i z każdym przeciwnikiem musimy walczyć o zwycięstwo. Kibice podczas sparingu pokazali nam, jak ważny jest dla nich mecz z Widzewem i my to doceniamy. Widzew walczy i prezentuje się coraz lepiej w defensywie. Para Żyro – Wiśniewski jest bardzo solidna. Dla nas ważne będą stałe fragmenty gry. Nie zamierzamy grać „szalonej piłki”, ale chcemy wykorzystać swoje momenty – podkreślił szkoleniowiec Rakowa.</p><p>Nie bez znaczenia jest również fakt, że mecz zostanie rozegrany bezpośrednio po przerwie reprezentacyjnej. Raków nie ma tu najlepszych wspomnień – ostatni raz wygrał ligowe spotkanie po takim pauzie dokładnie rok temu, gdy 31 marca 2025 roku pokonał w Lubinie Zagłębie 2:0.</p><p>Statystyki bezpośrednich spotkań z ostatnich lat przemawiają jednak wyraźnie na korzyść częstochowian. Od powrotu Widzewa do ekstraklasy w 2022 roku łodzianie jeszcze nie zdołali pokonać Rakowa. Bilans to pięć zwycięstw zespołu z Częstochowy i dwa remisy. W rundzie jesiennej obecnego sezonu Raków wygrał w Łodzi 1:0 po golu Lamine’a Diaby-Fadigi zdobytym w 90. minucie.</p><p>Historia rywalizacji obu klubów jest jednak znacznie bogatsza. W latach 1994–1998, podczas pierwszego pobytu Rakowa w najwyższej klasie rozgrywkowej, Widzew dominował w tych pojedynkach. Po dwóch pierwszych meczach, w których częstochowianie zdobyli punkty, później przyszło aż sześć porażek z rzędu. Łodzianie dwukrotnie eliminowali też Raków w Pucharze Polski – w 1996 i 1998 roku. Z kolei w sezonie 1990/91, jeszcze na zapleczu ekstraklasy, Raków jako beniaminek potrafił skutecznie postawić się spadkowiczowi, wygrywając u siebie 1:0 i remisując w Łodzi 0:0.</p><p>Ciekawostką z historii tej rywalizacji pozostaje także mecz z 1 października 1978 roku, kiedy Widzew wystąpił w Częstochowie w roli gospodarza. Było to efektem kary, która zmusiła łodzian do rozegrania spotkania ponad 100 kilometrów od własnego stadionu. Wybór padł na Stadion Miejski przy ul. Olsztyńskiej, dziś znany jako Krono-Plast Arena. Widzew zagrał tam z Lechem Poznań i niespodziewanie przegrał 1:2 przy blisko 15 tysiącach widzów.</p><p>Sobotni mecz Rakowa z Widzewem obejrzy z trybun maksymalnie 5500 kibiców, bo tyle miejsc liczy zondacrypto Arena przy ul. Limanowskiego. Początek spotkania zaplanowano na godz. 14.45. Sędzią głównym będzie Paweł Raczkowski z Warszawy.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ćwierćfinały Ligi Mistrzów UEFA na wielkim ekranie – transmisje w kinach Helios (7–8 kwietnia)]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54604,cwiercfinaly-ligi-mistrzow-uefa-na-wielkim-ekranie-transmisje-w-kinach-helios-7-8-kwietnia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54604,cwiercfinaly-ligi-mistrzow-uefa-na-wielkim-ekranie-transmisje-w-kinach-helios-7-8-kwietnia</guid>
            <pubDate>Fri, 03 Apr 2026 11:44:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-cwiercfinaly-ligi-mistrzow-uefa-na-wielkim-ekranie-transmisje-w-kinach-helios-7-8-kwietnia-1775209597.jpg</url>
                        <title>Ćwierćfinały Ligi Mistrzów UEFA na wielkim ekranie – transmisje w kinach Helios (7–8 kwietnia)</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54604,cwiercfinaly-ligi-mistrzow-uefa-na-wielkim-ekranie-transmisje-w-kinach-helios-7-8-kwietnia</link>
                    </image><description>Wybrane kina Helios zapraszają 7–8 kwietnia na transmisje ćwierćfinałów Ligi Mistrzów UEFA: 7 kwietnia Real Madryt–Bayern, 8 kwietnia FC Barcelona–Atlético, w jakości Canal+. To okazja, by przeżyć hitowe mecze na wielkim ekranie w kibicowskiej atmosferze; bilety na helios.pl.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Najważniejsze mecze europejskiej piłki wracają na kinowe ekrany! Już 7 i 8 kwietnia wybrane kina sieci Helios zapraszają na transmisje ćwierćfinałów Ligi Mistrzów UEFA – na żywo, w wyjątkowej atmosferze wspólnego kibicowania.</p><p>We wtorek, 7 kwietnia, kibice będą świadkami prawdziwego hitu: <strong>Real Madryt zmierzy się z Bayernem Monachium</strong> – starcie gigantów, które od lat elektryzuje fanów futbolu na całym świecie. Dzień później, 8 kwietnia, emocje sięgną zenitu w hiszpańskim pojedynku: <strong>FC Barcelona podejmie Atlético Madryt</strong>.</p><p>Transmisje realizowane są we współpracy z <strong>Canal+</strong>, co gwarantuje najwyższą jakość obrazu i dźwięku. Dzięki temu widzowie mogą poczuć się jak na stadionie – z tą różnicą, że w komfortowych warunkach kinowej sali.</p><p>To doskonała propozycja dla wszystkich fanów piłki nożnej, którzy chcą przeżywać sportowe emocje w większym gronie – z innymi kibicami, na dużym ekranie i bez kompromisów jakościowych.</p><p>🎟 <strong>Bilety dostępne są na stronie </strong><a href="http://www.helios.pl"><strong>www.helios.pl</strong></a><strong> oraz w kasach kin w całej Polsce.</strong></p><p>Nie przegap tej okazji – Liga Mistrzów w kinie to zupełnie nowy wymiar kibicowania! ⚽🔥</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Vikings Run – więcej niż bieg. Wyprawa do świata Wikingów, która zaczyna się w Smardzewicach]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54594,vikings-run-wiecej-niz-bieg-wyprawa-do-swiata-wikingow-ktora-zaczyna-sie-w-smardzewicach</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54594,vikings-run-wiecej-niz-bieg-wyprawa-do-swiata-wikingow-ktora-zaczyna-sie-w-smardzewicach</guid>
            <pubDate>Thu, 02 Apr 2026 20:13:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-vikings-run-wiecej-niz-bieg-wyprawa-do-swiata-wikingow-ktora-zaczyna-sie-w-smardzewicach-1775154033.png</url>
                        <title>Vikings Run – więcej niż bieg. Wyprawa do świata Wikingów, która zaczyna się w Smardzewicach</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54594,vikings-run-wiecej-niz-bieg-wyprawa-do-swiata-wikingow-ktora-zaczyna-sie-w-smardzewicach</link>
                    </image><description>W czasach, gdy klasyczne biegi uliczne przestają wystarczać, coraz więcej osób szuka czegoś mocniejszego – wyzwania, które sprawdzi nie tylko kondycję, ale i charakter. Odpowiedzią na tę potrzebę jest Vikings Run – widowiskowy bieg z przeszkodami, który łączy sport, przygodę i klimat rodem z nordyckich sag.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Bieg, który testuje ciało i głowę</h3><p>Vikings Run to nie jest zwykłe wydarzenie sportowe. To tzw. bieg OCR (Obstacle Course Racing), czyli rywalizacja, w której zawodnicy pokonują trasę pełną przeszkód – od ścian i lin, przez błoto i wodę, aż po elementy siłowe wymagające prawdziwej determinacji.</p><p>Co wyróżnia tę imprezę na tle innych? Przede wszystkim różnorodność. W zależności od wybranej formuły uczestnicy mogą zmierzyć się z:</p><ul><li>dystansami od kilku do nawet kilkunastu kilometrów,</li><li>25–35 przeszkodami (a w wersjach ekstremalnych nawet więcej),</li><li>dodatkowymi wyzwaniami, jak przeprawy wodne czy odcinki kajakowe.&nbsp;</li></ul><p>To właśnie połączenie biegania, siły, techniki i odporności psychicznej sprawia, że Vikings Run uchodzi za jedno z najbardziej wszechstronnych wyzwań sportowych w Polsce.</p><h3>Smardzewice – idealna arena dla wojowników</h3><p>Nieprzypadkowo główną lokalizacją wydarzenia są Smardzewice nad Zalewem Sulejowskim. To teren, który sam w sobie stanowi wyzwanie – pełen lasów, wody, piasku i błota.</p><p>Naturalne ukształtowanie terenu sprawia, że każda edycja biegu jest nieprzewidywalna. Uczestnicy muszą być gotowi na wszystko – od brodzenia w wodzie po walkę z grząskim podłożem. To właśnie tutaj sport spotyka się z przygodą.</p><h3>Dla każdego – od dzieci po twardzieli</h3><p>Jedną z największych zalet Vikings Run jest jego dostępność. Wydarzenie skierowane jest praktycznie do każdego:</p><ul><li>dzieci (nawet od kilku lat),</li><li>rodzin,</li><li>amatorów,</li><li>profesjonalnych zawodników OCR.&nbsp;</li></ul><p>Organizatorzy przygotowali wiele formuł – od krótkich tras rodzinnych po ekstremalne warianty „Legend”, gdzie uczestnicy biegną z dodatkowym wyposażeniem wikinga, takim jak tarcza czy topór.</p><p>Dzięki temu każdy może dobrać poziom trudności do swoich możliwości – i stopniowo przesuwać własne granice.</p><h3>Nie tylko sport – doświadczenie i klimat</h3><p>Vikings Run to coś więcej niż rywalizacja. To wydarzenie budujące emocje i wspomnienia:</p><ul><li>każdy uczestnik otrzymuje pamiątkowy medal,</li><li>na mecie czekają nagrody i satysfakcja z ukończenia trasy,</li><li>całość odbywa się w unikalnym klimacie inspirowanym kulturą Wikingów.&nbsp;</li></ul><p>Organizatorzy podkreślają, że chodzi nie tylko o wynik, ale o doświadczenie – walkę ze słabościami, współpracę z innymi i dobrą zabawę.</p><h3>Edycja 2026 – czas na własną legendę</h3><p>Kolejna edycja Vikings Run odbędzie się <strong>30 maja 2026 roku w Smardzewicach</strong> i ponownie przyciągnie setki, a być może tysiące uczestników.</p><p>To doskonała okazja, by:</p><ul><li>spróbować czegoś nowego,</li><li>przeżyć intensywną przygodę,</li><li>sprawdzić swoją wytrzymałość,</li><li>a przede wszystkim – dobrze się bawić.</li></ul><h3>Dlaczego warto?</h3><p>Bo Vikings Run to nie tylko bieg. To:</p><ul><li>test charakteru,</li><li>sportowa przygoda,</li><li>wydarzenie dla całej rodziny,</li><li>i historia, którą opowiada się jeszcze długo po przekroczeniu mety.</li></ul><p>Jeśli kiedykolwiek chciałeś poczuć się jak wojownik z północy – to jest moment, żeby zacząć pisać własną sagę.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Złoto w Kołobrzegu – droga przez 4 wymagające pojedynki do tytułu Mistrza Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54582,zloto-w-kolobrzegu-droga-przez-4-wymagajace-pojedynki-do-tytulu-mistrza-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54582,zloto-w-kolobrzegu-droga-przez-4-wymagajace-pojedynki-do-tytulu-mistrza-polski</guid>
            <pubDate>Tue, 31 Mar 2026 19:05:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zloto-w-kolobrzegu-droga-przez-cztery-wymagajace-pojedynki-do-tytulu-mistrza-polski-1774979405.png</url>
                        <title>Złoto w Kołobrzegu – droga przez 4 wymagające pojedynki do tytułu Mistrza Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54582,zloto-w-kolobrzegu-droga-przez-4-wymagajace-pojedynki-do-tytulu-mistrza-polski</link>
                    </image><description>W dniach 27–29 marca 2026 roku Kołobrzeg stał się areną zmagań najlepszych zawodników kickboxingu w formule full contact w Polsce. Mistrzostwa Polski to jedno z najważniejszych wydarzeń w krajowym kalendarzu sportów walki – turniej, w którym nie ma miejsca na przypadek. Każda walka to test przygotowania, charakteru i konsekwencji w realizacji planu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Tegoroczna edycja okazała się wyjątkowo wymagająca. Droga do złotego medalu prowadziła przez cztery trudne pojedynki, w których nie brakowało zarówno taktycznych starć, jak i intensywnej wymiany ciosów.</p><h3>Mocne otwarcie turnieju</h3><p>Pierwszy pojedynek od razu postawił wysoko poprzeczkę. Naprzeciw stanął Alan Tomczak – ubiegłoroczny wicemistrz Polski. Walka od początku była dynamiczna, ale kontrola tempa i skuteczność pozwoliły na pewne zwycięstwo jednogłośną decyzją sędziów.</p><h3>Kontrola i konsekwencja</h3><p>Druga walka z Igorem Jacenikiem była potwierdzeniem dobrej dyspozycji. Przemyślana taktyka i utrzymanie wysokiej intensywności przełożyły się na kolejną jednogłośną wygraną.</p><h3>Półfinał na styku</h3><p>Prawdziwy test przyszedł w półfinale. Maksymilian Klein, również wicemistrz Polski z poprzedniego roku, postawił bardzo trudne warunki. Starcie było wyrównane, momentami niezwykle zacięte. Ostatecznie o wyniku zadecydowały detale – zwycięstwo niejednogłośną decyzją sędziów otworzyło drogę do finału.</p><h3>Finał pod pełną kontrolą</h3><p>W decydującym pojedynku przeciwnikiem był Patryk Pieczyński. Od pierwszego gongu realizowany był jasno określony plan taktyczny – kontrola dystansu, precyzja i cierpliwość. To przełożyło się na wyraźną przewagę i jednogłośne zwycięstwo, które przypieczętowało zdobycie tytułu Mistrza Polski.</p><h3>Sukces to praca zespołowa</h3><p>Za tym wynikiem stoi nie tylko forma dnia, ale miesiące przygotowań i wsparcie wielu osób:</p><ul><li>🥊 trener: <strong>Bartosz Rusiecki</strong></li><li>🥊 narożnik: <strong>Bartosz Rusiecki, Tomasz Krajewski</strong></li><li>🥊 kluby: <strong>TKSW Tomaszowski Klub Sportów Walki</strong>, <strong>Rawski Klub Karate Kyokushin</strong></li><li>🥊 przygotowanie dietetyczne: <strong>dawidszajrych.com</strong></li><li>🥊 opieka fizjoterapeutyczna: <strong>Żaneta Koprek</strong></li><li>🥊 wsparcie znajomych i klubowych kolegów</li></ul><h3>Co dalej?</h3><p>Zdobycie mistrzostwa to nie koniec drogi, a kolejny etap. Po krótkim świętowaniu przychodzi czas na powrót do treningów i dalszy rozwój.</p><p><strong>Wracamy na salę i działamy dalej. 👊🔥</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pewne zwycięstwo Lechii! Zielono-czerwoni ograli Wikielec i uciekają od strefy spadkowej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54551,pewne-zwyciestwo-lechii-zielono-czerwoni-ograli-wikielec-i-uciekaja-od-strefy-spadkowej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54551,pewne-zwyciestwo-lechii-zielono-czerwoni-ograli-wikielec-i-uciekaja-od-strefy-spadkowej</guid>
            <pubDate>Sun, 29 Mar 2026 16:56:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pewne-zwyciestwo-lechii-zielono-czerwoni-ograli-wikielec-i-uciekaja-od-strefy-spadkowej-1774796957.png</url>
                        <title>Pewne zwycięstwo Lechii! Zielono-czerwoni ograli Wikielec i uciekają od strefy spadkowej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54551,pewne-zwyciestwo-lechii-zielono-czerwoni-ograli-wikielec-i-uciekaja-od-strefy-spadkowej</link>
                    </image><description>Lechia Tomaszów Mazowiecki pokonała u siebie GKS Wikielec 3:1 w 24. kolejce Betclic III ligi, dominując od początku i zdobywając bramki Chwałowskiego, Gębali i Kempskiego. Zwycięstwo pod wodzą Bartosza Grzelaka daje drużynie oddech i oddala ją od strefy spadkowej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3><strong>Dominacja od pierwszych minut i zasłużone trzy punkty</strong></h3><p>Lechia Tomaszów Mazowiecki rozegrała jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie i w pełni zasłużenie sięgnęła po zwycięstwo. W meczu 24. kolejki Betclic III ligi (grupa I) zielono-czerwoni pokonali na własnym stadionie GKS Wikielec 3:1, kontrolując przebieg gry przez zdecydowaną większość spotkania.</p><p>Dla drużyny prowadzonej przez trenera Bartosza Grzelaka to wygrana o ogromnym znaczeniu. Trzy punkty pozwalają nie tylko poprawić nastroje, ale przede wszystkim oddalić się od strefy spadkowej i złapać cenny oddech przed kolejnymi spotkaniami.</p><h3><strong>Szybkie otwarcie i konkret w ofensywie</strong></h3><p>Od pierwszego gwizdka było widać, że gospodarze nie zamierzają kalkulować. Lechia ruszyła do ataku i już w 2. minucie mogła objąć prowadzenie. Marcin Pieńkowski świetnie urwał się prawą stroną i wpadł w pole karne, jednak jego uderzenie zatrzymał wychodzący z bramki Tadeusz Grabowski.</p><p>To była tylko zapowiedź tego, co miało nastąpić chwilę później. W 12. minucie stadion eksplodował z radości. Daniel Chwałowski zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu i nie dał żadnych szans bramkarzowi gości – piłka wpadła do siatki, a Lechia objęła prowadzenie.</p><p>Gospodarze nie zwolnili tempa i konsekwentnie budowali kolejne akcje. W 28. minucie było już 2:0. Po zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Piotr Gębala, który z najbliższej odległości dopełnił formalności i podwyższył wynik.</p><p>Lechia miała jeszcze okazję, by przed przerwą podwyższyć prowadzenie. W 38. minucie ponownie Gębala znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak tym razem zabrakło precyzji i piłka minęła słupek.</p><h3><strong>Kontrola po przerwie i trzeci cios</strong></h3><p>Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Lechia nadal dominowała, spokojnie operowała piłką i szukała kolejnych okazji do zdobycia bramki.</p><p>Już chwilę po wznowieniu gry Mateusz Kempski spróbował zaskoczyć bramkarza, ale jego strzał trafił jedynie w boczną siatkę. W 50. minucie bliski gola był także Daniel Chwałowski – jego techniczne uderzenie zatrzymało się na poprzeczce.</p><p>To, co nie udało się chwilę wcześniej, przyszło dwie minuty później. W 52. minucie Marcin Pieńkowski precyzyjnie dograł do Mateusza Kempskiego, a ten z bliska pewnie pokonał bramkarza i było już 3:0.</p><p>W tym momencie Lechia całkowicie kontrolowała wydarzenia na boisku, a kolejne akcje tylko potwierdzały przewagę gospodarzy. Zespół grał pewnie, dojrzale i bez większych błędów w defensywie.</p><h3><strong>Honorowy gol gości na koniec</strong></h3><p>W końcówce spotkania tempo nieco spadło, a Lechia skupiła się na spokojnym dowiezieniu wyniku. W 69. minucie jeszcze Mariusz Rybicki próbował podwyższyć prowadzenie z rzutu wolnego, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką.</p><p>GKS Wikielec zdołał odpowiedzieć dopiero w doliczonym czasie gry. W 90+2 minucie Wojciech Zieliński wykorzystał chwilę dekoncentracji gospodarzy i zdobył bramkę honorową, ustalając wynik meczu na 3:1.</p><h3><strong>Solidny występ i ważny krok w tabeli</strong></h3><p>Lechia Tomaszów Mazowiecki zaprezentowała się bardzo dobrze zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Zespół był skuteczny, zdyscyplinowany i konsekwentny w realizacji założeń taktycznych.</p><p>To zwycięstwo może okazać się kluczowe w kontekście walki o utrzymanie. Zielono-czerwoni pokazali, że potrafią grać pewnie i skutecznie, a jeśli utrzymają taki poziom, kolejne punkty są tylko kwestią czasu.</p><h3><strong>Szczegóły meczu</strong></h3><p>Lechia Tomaszów Mazowiecki – GKS Wikielec 3:1 (2:0)<br>Bramki: Chwałowski 12, Gębala 28, Kempski 52 – Zieliński 90+2</p><p>Lechia: Żyła – Kolasa (73. Kępa), Rosiński, Orzechowski, Król – Gębala, Kaproń (65. Szymczak), Chwałowski (65. Zawadzki), Pieńkowski (77. Czapla) – Kempski (65. Rybicki), Bogus</p><p>Żółte kartki: Rosiński, Bogus – Sobociński<br>Sędzia: Piotr Chojnacki (Szreńsk)<br>Widzów: 242&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Brązowy medal dla młodych sportowców z Tomaszowa Mazowieckiego. Niewiele zabrakło do finału]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54517,brazowy-medal-dla-mlodych-sportowcow-z-tomaszowa-mazowieckiego-niewiele-zabraklo-do-finalu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54517,brazowy-medal-dla-mlodych-sportowcow-z-tomaszowa-mazowieckiego-niewiele-zabraklo-do-finalu</guid>
            <pubDate>Thu, 26 Mar 2026 19:44:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-brazowy-medal-dla-mlodych-sportowcow-z-tomaszowa-mazowieckiego-niewiele-zabraklo-do-finalu-1774551420.jpg</url>
                        <title>Brązowy medal dla młodych sportowców z Tomaszowa Mazowieckiego. Niewiele zabrakło do finału</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54517,brazowy-medal-dla-mlodych-sportowcow-z-tomaszowa-mazowieckiego-niewiele-zabraklo-do-finalu</link>
                    </image><description>Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 11 w Tomaszowie Mazowieckim mogą pochwalić się dużym sukcesem sportowym. Podczas Mistrzostw Województwa w Konkursie „Gry i Zabawy”, które odbyły się 24 marca 2026 roku, wywalczyli brązowy medal, pokazując wysoki poziom przygotowania i ogromne zaangażowanie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Sportowa rywalizacja na najwyższym poziomie</strong></h2><p>Zawody zgromadziły najlepsze drużyny z całego województwa, a rywalizacja – jak podkreślają uczestnicy i opiekunowie – była niezwykle wyrównana. O końcowej klasyfikacji decydowały detale, a różnice punktowe między zespołami były minimalne.</p><p>Reprezentanci Tomaszowa Mazowieckiego do samego końca walczyli o wyższą lokatę. Ostatecznie do drugiego miejsca zabrakło im zaledwie <strong>2 punktów</strong>, a do zwycięzców – gospodarzy turnieju – tylko <strong>5 punktów</strong>. To pokazuje, jak niewiele dzieliło młodych sportowców od jeszcze większego sukcesu.</p><h2><strong>„Gry i Zabawy” – więcej niż sport</strong></h2><p>Konkurs „Gry i Zabawy” to jedna z najpopularniejszych form rywalizacji sportowej wśród uczniów szkół podstawowych, szczególnie w młodszych kategoriach wiekowych. Zawody opierają się na różnorodnych konkurencjach sprawnościowych, które wymagają nie tylko szybkości i siły, ale także koordynacji, współpracy i refleksu.</p><p>To właśnie zespołowy charakter rywalizacji sprawia, że sukces zależy od całej drużyny – od zgrania, komunikacji i wzajemnego wsparcia. Dla wielu młodych uczestników to także pierwsze doświadczenie startów na tak wysokim szczeblu.</p><h2><strong>Duma dla szkoły i miasta</strong></h2><p>Brązowy medal to nie tylko sukces samych zawodników, ale również powód do dumy dla szkoły, nauczycieli wychowania fizycznego oraz całej lokalnej społeczności. Wynik ten potwierdza, że w Tomaszowie Mazowieckim nie brakuje utalentowanej i ambitnej młodzieży.</p><p>Takie osiągnięcia pokazują również, jak ważną rolę odgrywa sport w edukacji – ucząc dyscypliny, pracy zespołowej i radzenia sobie z emocjami.</p><h2><strong>Apetyty na więcej</strong></h2><p>Choć trzecie miejsce to duże osiągnięcie, niewielka strata punktowa do czołówki z pewnością pozostawia lekki niedosyt. Jednocześnie daje ogromną motywację do dalszej pracy i walki o jeszcze lepsze wyniki w przyszłości.</p><p>Młodym sportowcom z Tomaszowa Mazowieckiego należą się wielkie brawa – a kibice już teraz mogą trzymać kciuki za kolejne starty i następne medale.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[PRZEDOSTATNI MECZ FAZY ZASADNICZEJ!]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54500,przedostatni-mecz-fazy-zasadniczej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54500,przedostatni-mecz-fazy-zasadniczej</guid>
            <pubDate>Thu, 26 Mar 2026 08:08:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-przedostatni-mecz-fazy-zasadniczej-1774509320.png</url>
                        <title>PRZEDOSTATNI MECZ FAZY ZASADNICZEJ!</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54500,przedostatni-mecz-fazy-zasadniczej</link>
                    </image><description>Czas na kolejne emocje z udziałem RKS Lechia Tomaszów Mazowiecki!</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Już dziś nasi siatkarze rozegrają <strong>ważne wyjazdowe spotkanie w PLS 1. Lidze</strong>, a stawką jest nie tylko prestiż, ale i jak najlepsza pozycja przed fazą play-off 💪</p><p>Rywalem będzie <strong>KS Sparta Grodzisk Mazowiecki</strong> – zespół, który potrafi postawić trudne warunki na własnym parkiecie. To oznacza jedno: czeka nas <strong>twarda walka i solidna dawka siatkarskich emocji</strong> ⚡</p><p>Lechiści są na finiszu fazy zasadniczej i każdy punkt może mieć kluczowe znaczenie. <strong>Przedostatni mecz</strong> to idealny moment, by potwierdzić formę i wejść w decydującą część sezonu z mocnym akcentem 🔥</p><p>🗓 <strong>26.03.2026</strong><br>🕖 <strong>19:00</strong><br>📍 <strong>Grodzisk Mazowiecki</strong><br>📺 <strong>Transmisja: Polsat Box Go</strong></p><p>Nie możesz być na hali?<br>👉 Włącz transmisję i <strong>wspieraj Lechię przed ekranem!</strong> 🙌</p><p>#LechiaTomaszów #PLS1Liga #Siatkówka #MeczWyjazdowy #GrodziskMazowiecki #Sport #Emocje #GramyDalej</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów Mazowiecki rozbiła GKS Bełchatów. Pewny awans i mocny sygnał przed kolejną rundą]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54499,lechia-tomaszow-mazowiecki-rozbila-gks-belchatow-pewny-awans-i-mocny-sygnal-przed-kolejna-runda</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54499,lechia-tomaszow-mazowiecki-rozbila-gks-belchatow-pewny-awans-i-mocny-sygnal-przed-kolejna-runda</guid>
            <pubDate>Thu, 26 Mar 2026 07:50:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-mazowiecki-rozbila-gks-belchatow-pewny-awans-i-mocny-sygnal-przed-kolejna-runda-1774508566.png</url>
                        <title>Lechia Tomaszów Mazowiecki rozbiła GKS Bełchatów. Pewny awans i mocny sygnał przed kolejną rundą</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54499,lechia-tomaszow-mazowiecki-rozbila-gks-belchatow-pewny-awans-i-mocny-sygnal-przed-kolejna-runda</link>
                    </image><description>Lechia Tomaszów Mazowiecki – GKS Bełchatów 4:0 – to wynik, który nie pozostawia żadnych wątpliwości. W zaległym meczu 1/2 finału okręgowego Pucharu Polski zespół prowadzony przez Bartosza Grzelaka zdominował rywala i w efektownym stylu zameldował się w 1/4 finału wojewódzkiego Pucharu Polski. Co istotne, był to również udany rewanż za niedawną porażkę ligową z tym samym przeciwnikiem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Błyskawiczny początek i pełna kontrola meczu</strong></h2><p>Lechia wyszła na boisko z wyraźnym nastawieniem – szybko narzucić swoje warunki i nie pozwolić rywalowi na rozwinięcie skrzydeł. Już w <strong>3. minucie</strong> <strong>Marcin Pieńkowski</strong> wykorzystał pierwszą dogodną okazję i otworzył wynik spotkania. Ten gol ustawił przebieg meczu.</p><p>Zielono-czerwoni od pierwszych minut grali <strong>wysokim pressingiem</strong>, dominowali w środku pola i skutecznie odbierali piłkę. GKS Bełchatów miał ogromne problemy z wyjściem z własnej połowy, a każda próba rozegrania kończyła się stratą.</p><p>Efektem tej przewagi była druga bramka – w <strong>14. minucie</strong> <strong>Mateusz Kempski</strong> podwyższył prowadzenie, finalizując kolejną dobrze zbudowaną akcję ofensywną.</p><p>Do końca pierwszej połowy Lechia kontrolowała tempo gry, nie pozwalając rywalom na stworzenie realnego zagrożenia pod bramką <strong>Mateusza Awdziewicza</strong>.</p><h2><strong>Dominacja po przerwie i nokaut w końcówce</strong></h2><p>Po zmianie stron obraz meczu nie uległ zmianie. Lechia nadal była zespołem zdecydowanie lepszym – zarówno pod względem organizacji gry, jak i intensywności.</p><p>Gospodarze cierpliwie budowali akcje, szukając kolejnych okazji bramkowych. GKS Bełchatów ograniczał się głównie do defensywy, jednak nawet głęboko ustawiona linia obrony nie była w stanie powstrzymać naporu gospodarzy.</p><p>Przełom nastąpił w końcówce spotkania. W <strong>73. minucie</strong> <strong>Jakub Król</strong> wykorzystał jedną z akcji ofensywnych i podwyższył wynik na 3:0. Chwilę później ponownie dał o sobie znać <strong>Marcin Pieńkowski</strong>, który w <strong>75. minucie</strong> zdobył swoją drugą bramkę w meczu, ustalając wynik na <strong>4:0</strong>.</p><p>Końcowe minuty to już pełna kontrola Lechii, która spokojnie dowiozła wysokie zwycięstwo</p><h2><strong>Rewanż za ligową porażkę i ważny sygnał</strong></h2><p>To spotkanie miało dodatkowy kontekst. Kilka dni wcześniej Lechia przegrała z GKS Bełchatów w rozgrywkach ligowych. Tym razem odpowiedź była jednoznaczna.</p><p>Zespół Bartosza Grzelaka pokazał:</p><ul><li><strong>charakter i sportową złość</strong>,</li><li><strong>wysoką jakość w ofensywie</strong>,</li><li><strong>organizację gry w defensywie</strong>,</li><li>oraz pełną <strong>kontrolę nad przebiegiem meczu</strong>.</li></ul><p>Brak realnych sytuacji bramkowych po stronie rywali tylko potwierdza skalę dominacji.</p><h2><strong>Co dalej? Wyjazd do Łowicza</strong></h2><p>Dzięki zwycięstwu Lechia awansowała do <strong>1/4 finału wojewódzkiego Pucharu Polski</strong>, gdzie zmierzy się z <strong>Pelikanem Łowicz</strong>. Spotkanie zaplanowano wstępnie na <strong>15 kwietnia</strong>, a tomaszowianie zagrają na wyjeździe.</p><p>To będzie już znacznie trudniejsze wyzwanie, ale forma zaprezentowana przeciwko GKS Bełchatów może napawać kibiców optymizmem.</p><h2><strong>Składy i statystyki meczu</strong></h2><p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – GKS Bełchatów 4:0 (2:0)</strong><br><strong>Bramki:</strong></p><ul><li>Marcin Pieńkowski (3, 75)</li><li>Mateusz Kempski (14)</li><li>Jakub Król (73)</li></ul><p><strong>Lechia:</strong><br>Mateusz Awdziewicz – Maksym Rosiński (83. Wojciech Kępa), Marcin Orzechowski, Jakub Król, Krystian Kolasa – Piotr Gębala (80. Maksymilian Bogusławski), Eryk Kaproń (80. Artur Czupryński), Kamil Szymczak (61. Daniel Chwałowski), Marcin Pieńkowski (80. Oliwier Dubicki) – Mateusz Kempski (80. Mariusz Rybicki), Igor Czapla (70. Filip Zawadzki)</p><p><strong>Żółta kartka:</strong> Kamil Szymczak<br><strong>Sędzia:</strong> Mateusz Kowalski (Łódź)</p><h2><strong>Podsumowanie</strong></h2><p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> rozegrała jedno z najbardziej kompletnych spotkań w tym sezonie. Wysokie zwycięstwo nad <strong>GKS Bełchatów</strong> to nie tylko awans, ale również wyraźny sygnał, że zespół ma potencjał, by walczyć o kolejne etapy <strong>Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim</strong>.</p><p>Jeśli drużyna utrzyma taką dyspozycję, mecz z Pelikanem Łowicz zapowiada się niezwykle interesująco.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wielki sukces młodych siatkarek z Tomaszowa Mazowieckiego. Są wśród najlepszych w Polsce]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54462,wielki-sukces-mlodych-siatkarek-z-tomaszowa-mazowieckiego-sa-wsrod-najlepszych-w-polsce</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54462,wielki-sukces-mlodych-siatkarek-z-tomaszowa-mazowieckiego-sa-wsrod-najlepszych-w-polsce</guid>
            <pubDate>Tue, 24 Mar 2026 13:24:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wielki-sukces-mlodych-siatkarek-z-tomaszowa-mazowieckiego-sa-wsrod-najlepszych-w-polsce-1774355623.jpg</url>
                        <title>Wielki sukces młodych siatkarek z Tomaszowa Mazowieckiego. Są wśród najlepszych w Polsce</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54462,wielki-sukces-mlodych-siatkarek-z-tomaszowa-mazowieckiego-sa-wsrod-najlepszych-w-polsce</link>
                    </image><description>Młode siatkarki MUKS DARGFIL Tomaszów Mazowiecki awansowały w miniony weekend do ścisłego finału Młodzieżowych Mistrzostw Polski juniorek młodszych, trafiając do ósemki kraju. To efekt miesięcy pracy i dowód skutecznego systemu szkolenia, który daje szansę na walkę o medale.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To ogromny powód do dumy dla Tomaszowa Mazowieckiego. Młode zawodniczki <strong>MUKS DARGFIL Tomaszów Mazowiecki</strong>, na co dzień uczennice lokalnej szkoły, wywalczyły awans do ścisłego finału <strong>Młodzieżowych Mistrzostw Polski w kategorii juniorka młodsza</strong>. Podczas rozegranego w miniony weekend półfinału znalazły się w gronie <strong>ośmiu najlepszych drużyn w kraju</strong>, co otwiera im drogę do walki o medale.</p><p>To wynik, który nie tylko potwierdza wysoki poziom sportowy zespołu, ale również pokazuje, jak skutecznie w Tomaszowie rozwijana jest młodzieżowa siatkówka. Klub MUKS DARGFIL od lat buduje swoją markę w oparciu o szkolenie młodych zawodniczek, a tegoroczny sukces jest tego najlepszym dowodem.</p><h2><strong>Droga do finału nie była łatwa</strong></h2><p>Awans do finału Mistrzostw Polski to efekt wielu miesięcy ciężkiej pracy, treningów i rywalizacji na najwyższym poziomie w swojej kategorii wiekowej. Półfinały MMP to etap, na którym spotykają się najlepsze zespoły z całej Polski – wyłonione wcześniej w rozgrywkach wojewódzkich i ćwierćfinałach.</p><p>Drużyna z Tomaszowa Mazowieckiego pokazała charakter, konsekwencję i bardzo dobre przygotowanie taktyczne. W starciach z wymagającymi rywalkami potrafiła utrzymać koncentrację i skutecznie realizować założenia treningowe, co przełożyło się na miejsce w czołowej ósemce kraju.</p><h2><strong>Młode talenty z Tomaszowa</strong></h2><p>Na sukces zapracowały zawodniczki, które na co dzień łączą naukę z intensywnym treningiem sportowym. Tomaszowski zespół reprezentują m.in.:</p><p><strong>Maja Adamczyk, Patrycja Bielas, Nadia Biniecka, Alicja Smejda, Natalia Śmiechowicz, Sonia Niezabitowska oraz Blanka Łukowiak.</strong></p><p>To właśnie one, wspierane przez trenerów i sztab szkoleniowy, wywalczyły awans do finału, pokazując, że młode pokolenie siatkarek z regionu ma ogromny potencjał</p><h2><strong>MUKS DARGFIL – kuźnia talentów</strong></h2><p>Klub <strong>MUKS DARGFIL Tomaszów Mazowiecki</strong> od lat odgrywa ważną rolę w rozwoju siatkówki młodzieżowej w regionie łódzkim. Systematyczna praca z młodzieżą, udział w turniejach ogólnopolskich oraz współpraca ze szkołami sprawiają, że kolejne roczniki zawodniczek osiągają znaczące sukcesy.</p><p>Awans do finału Młodzieżowych Mistrzostw Polski to nie tylko sukces jednej drużyny, ale także potwierdzenie skuteczności całego systemu szkolenia.</p><h2><strong>Przed nimi walka o medale</strong></h2><p>Finał Młodzieżowych Mistrzostw Polski to już absolutna elita krajowej siatkówki młodzieżowej. Osiem najlepszych drużyn powalczy o tytuł mistrza Polski, a każdy mecz będzie miał ogromne znaczenie.</p><p>Dla zawodniczek z Tomaszowa Mazowieckiego to nie tylko sportowe wyzwanie, ale także szansa na zaprezentowanie się na ogólnopolskiej scenie i zdobycie cennego doświadczenia, które może zaprocentować w przyszłości – również w seniorskiej siatkówce.</p><h2><strong>Miasto trzyma kciuki</strong></h2><p>Sukces młodych siatkarek już teraz odbił się szerokim echem w lokalnym środowisku. Mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, nauczyciele, rodzice i kibice z dumą obserwują rozwój drużyny i z niecierpliwością czekają na finałowe rozstrzygnięcia.</p><p>Teraz pozostaje jedno – trzymać kciuki za kolejne udane występy.</p><p>Bo choć już dziś zawodniczki MUKS DARGFIL są wśród najlepszych w Polsce, to przed nimi wciąż najważniejszy etap – walka o medale.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Juniorzy młodsi Lechii Tomaszów Mazowiecki w finale Mistrzostw Polski! Wielki sukces młodej siatkówki]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54456,juniorzy-mlodsi-lechii-tomaszow-mazowiecki-w-finale-mistrzostw-polski-wielki-sukces-mlodej-siatkowki</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54456,juniorzy-mlodsi-lechii-tomaszow-mazowiecki-w-finale-mistrzostw-polski-wielki-sukces-mlodej-siatkowki</guid>
            <pubDate>Mon, 23 Mar 2026 21:46:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-juniorzy-mlodsi-lechii-tomaszow-mazowiecki-w-finale-mistrzostw-polski-wielki-sukces-mlodej-siatkowk-1774299168.png</url>
                        <title>Juniorzy młodsi Lechii Tomaszów Mazowiecki w finale Mistrzostw Polski! Wielki sukces młodej siatkówki</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54456,juniorzy-mlodsi-lechii-tomaszow-mazowiecki-w-finale-mistrzostw-polski-wielki-sukces-mlodej-siatkowki</link>
                    </image><description>To jeden z największych sukcesów młodzieżowej siatkówki w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach. Juniorzy młodsi Lechii Tomaszów Mazowiecki wywalczyli awans do finału Mistrzostw Polski, potwierdzając swoją wysoką formę oraz skuteczność systemu szkolenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Turniej półfinałowy rozegrany w Jastrzębiu-Zdroju dostarczył wielu emocji i stał na bardzo wysokim poziomie sportowym. Drużyna Lechii rozpoczęła rywalizację w znakomitym stylu, pewnie pokonując w piątek KS Wifamę Łódź 3:0. Był to mecz, w którym tomaszowianie zdominowali przeciwnika zarówno w ataku, jak i w grze blokiem.</p><p>Jeszcze więcej charakteru młodzi siatkarze pokazali w sobotnim starciu z Eneą Energetykiem Poznań. Po trudniejszym początku i stracie jednego seta, Lechia odwróciła losy meczu, wygrywając 3:1. To zwycięstwo przesądziło o awansie do turnieju finałowego i było dowodem na dojrzałość zespołu oraz jego odporność psychiczną.</p><p>Niedzielne spotkanie z gospodarzami – drużyną z Jastrzębia-Zdroju – miało już mniejsze znaczenie dla układu tabeli. Obie ekipy były pewne awansu, dlatego mecz miał bardziej charakter prestiżowy. Mimo porażki, Lechia zakończyła turniej jako jedna z dwóch najlepszych drużyn i z podniesioną głową melduje się w wielkim finale.</p><p>Awans do finału Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych to nie tylko sukces samej drużyny, ale również całego środowiska siatkarskiego w Tomaszowie Mazowieckim. To efekt wieloletniej pracy trenerów, zaangażowania zawodników oraz konsekwentnego budowania silnego ośrodka szkoleniowego.</p><p>Lechia od lat udowadnia, że potrafi wychowywać utalentowanych siatkarzy, którzy z powodzeniem rywalizują na arenie ogólnopolskiej. Tegoroczny wynik tylko potwierdza, że tomaszowski klub należy do krajowej czołówki w szkoleniu młodzieży.</p><p>Przed młodymi zawodnikami teraz najważniejsze wyzwanie – turniej finałowy, w którym zmierzą się z najlepszymi drużynami w Polsce. To szansa nie tylko na medal, ale także na pokazanie swojego potencjału na najwyższym poziomie juniorskiej siatkówki.</p><p>Gratulacje dla zawodników i sztabu szkoleniowego. Cały Tomaszów trzyma kciuki za kolejne zwycięstwa! 🏐</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Skuter wodny - czy trzeba mieć uprawnienia?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54454,skuter-wodny-czy-trzeba-miec-uprawnienia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54454,skuter-wodny-czy-trzeba-miec-uprawnienia</guid>
            <pubDate>Mon, 23 Mar 2026 21:25:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-skuter-wodny-czy-trzeba-miec-uprawnienia-1774297599.png</url>
                        <title>Skuter wodny - czy trzeba mieć uprawnienia?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54454,skuter-wodny-czy-trzeba-miec-uprawnienia</link>
                    </image><description>Skuter wodny daje ogromną frajdę, ale jednocześnie wymaga rozsądku i znajomości przepisów. Wiele osób zakłada, że skoro to sprzęt rekreacyjny, można po prostu wejść na pokład i ruszyć na wodę bez żadnych formalności. W praktyce sprawa wygląda inaczej, bo skuter wodny jest jednostką szybką, dynamiczną i zdecydowanie bardziej wymagającą niż zwykła mała łódź. Dlatego pytanie o uprawnienia pojawia się bardzo często jeszcze przed zakupem albo pierwszym wynajmem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na polskich wodach zasady są dość jasne, ale warto poznać je dokładnie, aby uniknąć nieporozumień, mandatu i przede wszystkim niebezpiecznych sytuacji. Znaczenie mają nie tylko same uprawnienia, lecz także wiek kierującego, miejsce pływania oraz podstawowe zasady bezpieczeństwa. Dobra wiadomość jest taka, że zdobycie patentu nie jest dziś skomplikowane, a raz uzyskane uprawnienia otwierają drogę do legalnego i spokojnego korzystania ze skutera wodnego.</p><h2>Czy Na skuter wodny trzeba mieć uprawnienia</h2><p>W zdecydowanej większości przypadków odpowiedź brzmi: <strong>tak, do prowadzenia skutera wodnego potrzebne są uprawnienia</strong>. Skuter wodny traktowany jest jak jacht motorowy, a jego osiągi oraz sposób prowadzenia sprawiają, że nie jest to sprzęt, który można bezpiecznie obsługiwać bez przygotowania. To właśnie dlatego podstawowym dokumentem uprawniającym do legalnego pływania jest patent sternika motorowodnego.</p><p>Wiele osób myli skuter wodny z niewielką jednostką rekreacyjną o małej mocy, przy której przepisy bywają łagodniejsze. Problem w tym, że skutery wodne zazwyczaj dysponują dużą mocą i osiągają prędkości, które na akwenie mogą stanowić realne zagrożenie dla innych użytkowników wody. <strong>Brak patentu przy takim sprzęcie nie jest drobnym uchybieniem, lecz poważnym błędem.</strong></p><p>Warto też pamiętać, że samo umiejętne utrzymanie równowagi czy operowanie manetką gazu nie oznacza jeszcze, że ktoś potrafi bezpiecznie poruszać się po akwenie. Na wodzie obowiązują konkretne zasady pierwszeństwa, ograniczenia i reguły zachowania w pobliżu kąpielisk, portów czy stref ciszy. Z tego powodu uprawnienia są potrzebne nie tylko formalnie, ale również praktycznie.</p><h2>Jaki patent jest potrzebny na skuter wodny</h2><p>Najczęściej wystarczającym dokumentem jest <strong>patent sternika motorowodnego</strong>, który dla większości użytkowników stanowi podstawowe i w pełni praktyczne uprawnienie. Pozwala on prowadzić jachty motorowe na wodach śródlądowych, a także korzystać ze skutera wodnego bez ograniczeń typowych dla rekreacyjnego pływania po jeziorach, zalewach czy rzekach. Dla osoby, która chce pływać prywatnie lub turystycznie, jest to najważniejszy patent na start.</p><p>Patent ten daje również określone możliwości na wodach morskich, choć tam zakres uprawnień jest już bardziej precyzyjnie opisany. Z punktu widzenia właściciela skutera lub osoby planującej wynajem w Polsce najważniejsze jest jednak to, że <strong>to właśnie sternik motorowodny jest podstawą do legalnego prowadzenia skutera wodnego</strong>. W praktyce bez tego dokumentu trudno mówić o swobodnym i zgodnym z przepisami korzystaniu ze sprzętu.</p><p>Niektórzy zastanawiają się, czy potrzebny jest od razu wyższy stopień, na przykład motorowodny sternik morski. Taki patent bywa przydatny przy bardziej zaawansowanym pływaniu, zwłaszcza na morzu, ale dla samego skutera wodnego używanego rekreacyjnie w kraju zwykle nie jest konieczny. Dlatego większość osób zaczyna właśnie od patentu sternika motorowodnego i jest to najbardziej rozsądna droga.</p><h2>Od ilu lat można zdobyć uprawnienia</h2><p>Dobra wiadomość dla młodszych pasjonatów motorowodniactwa jest taka, że patent sternika motorowodnego można uzyskać już po ukończeniu <strong>14 lat</strong>. To oznacza, że nastolatkowie także mogą legalnie wejść w świat skuterów wodnych, oczywiście po spełnieniu wymaganych formalności i zdaniu egzaminu. Dla wielu rodzin to ważna informacja, bo sporty wodne coraz częściej stają się wspólną pasją.</p><p>Trzeba jednak podkreślić, że sam wiek minimalny nie oznacza pełnej dowolności w każdej sytuacji. Przepisy przewidują określone ograniczenia dla osób poniżej 16. roku życia, dlatego zawsze warto sprawdzić, jaki dokładnie zakres uprawnień dotyczy młodego sternika. <strong>W praktyce bezpieczeństwo i rozsądek powinny mieć tu większe znaczenie niż sama możliwość formalnego podejścia do egzaminu.</strong></p><p>Młodsze osoby, które chcą rozpocząć przygodę ze skuterami, powinny skupić się nie tylko na zdobyciu dokumentu, ale też na realnym opanowaniu manewrów i zasad zachowania na wodzie. Skuter potrafi reagować bardzo dynamicznie, a chwila nieuwagi wystarcza, by doprowadzić do groźnej sytuacji. Dlatego wiek to dopiero początek, a prawdziwe znaczenie ma przygotowanie.</p><h2>Czy wynajem skutera wodnego oznacza brak formalności</h2><p>Wiele osób zakłada, że skoro skuter wodny jest wynajmowany na kilkanaście minut lub godzinę, to odpowiedzialność za formalności przejmuje wypożyczalnia. To bardzo częsty błąd, bo <strong>sam fakt wynajmu nie sprawia automatycznie, że uprawnienia przestają być potrzebne</strong>. Firma może organizować usługę w określonej formule, ale nie zmienia to ogólnych zasad dotyczących bezpiecznego i legalnego prowadzenia jednostki.</p><p>W praktyce przed wynajmem trzeba dokładnie sprawdzić, na jakich warunkach odbywa się korzystanie ze skutera. Znaczenie ma to, czy klient samodzielnie prowadzi jednostkę, czy odbywa pływanie w formule bardziej zamkniętej, pod nadzorem i według zasad ustalonych przez organizatora. Nie warto niczego zakładać z góry, bo odpowiedzialność za naruszenie przepisów może spaść właśnie na osobę, która wsiada na skuter.</p><p>W połowie drogi do zakupu lub wynajmu wiele osób dochodzi do wniosku, że najlepiej po prostu zrobić patent i mieć sprawę uporządkowaną raz na zawsze. To podejście jest rozsądne, bo eliminuje stres, niepewność i ryzyko nieprzyjemnej kontroli. <strong>Własne uprawnienia dają po prostu większą swobodę i poczucie bezpieczeństwa.</strong></p><p>Jak podkreśla ekspert firmy <a href="https://bluebike.pl/">Bluebike</a>, autoryzowanego dealera <a href="https://bluebike.pl/pl/c/SKUTERY-WODNE/36">Sea Doo</a> w Polsce, wielu klientów pyta o moc, osiągi i wyposażenie skutera, a dopiero później o formalności. Tymczasem to właśnie uprawnienia i świadomość zasad na wodzie powinny być jednym z pierwszych tematów przy wyborze jednostki. Dobrze dobrany skuter daje mnóstwo radości, ale dopiero wtedy, gdy jego użytkownik naprawdę wie, jak bezpiecznie z niego korzystać.</p><h2>Jak zdobyć patent sternika motorowodnego?</h2><p>Droga do uzyskania patentu nie jest skomplikowana, dlatego wiele osób decyduje się przejść ją jeszcze przed pierwszym sezonem na wodzie. Zwykle wszystko zaczyna się od szkolenia, które obejmuje część teoretyczną i praktyczną. Podczas zajęć kursanci poznają przepisy, zasady bezpieczeństwa, podstawy manewrowania i zachowania w różnych sytuacjach na akwenie.</p><p>Po przygotowaniu przychodzi czas na egzamin, który sprawdza zarówno wiedzę, jak i praktyczne umiejętności. To ważne, bo skuter wodny wymaga nie tylko odwagi czy refleksu, lecz także poprawnych nawyków i rozumienia zasad ruchu na wodzie. <strong>Patent nie jest więc pustą formalnością, ale realnym potwierdzeniem przygotowania do prowadzenia jednostki.</strong></p><p>Po zdanym egzaminie pozostaje już dopełnienie formalności związanych z wydaniem dokumentu. Dla większości osób to jednorazowy wysiłek, który później daje spokój i komfort na długie lata. Z punktu widzenia użytkownika skutera wodnego to jedna z najbardziej opłacalnych decyzji, bo otwiera drogę do legalnego, bezpiecznego i swobodnego pływania.</p><h2>Dlaczego uprawnienia to coś więcej niż obowiązek?</h2><p>Patrzenie na patent wyłącznie przez pryzmat przepisów jest zbyt dużym uproszczeniem. Owszem, dokument jest wymagany, ale jego prawdziwa wartość polega na tym, że przygotowuje do odpowiedzialnego korzystania ze skutera wodnego. Osoba po szkoleniu lepiej rozumie, jak zachowuje się jednostka przy gwałtownym skręcie, hamowaniu czy manewrowaniu w pobliżu innych użytkowników akwenu.</p><p>To szczególnie ważne dlatego, że skuter wodny potrafi być bardzo dynamiczny, a błędy na wodzie często kończą się dużo poważniej niż pomyłki na lądzie. Nie chodzi jedynie o uszkodzenie sprzętu, lecz także o zdrowie i bezpieczeństwo pasażera, osób pływających w pobliżu czy użytkowników innych jednostek. <strong>Znajomość zasad często pozwala uniknąć sytuacji, które dla niedoświadczonej osoby mogą pojawić się nagle i bez ostrzeżenia.</strong></p><p>Warto pamiętać także o stronie praktycznej. Posiadanie patentu ułatwia wynajem sprzętu, zwiększa wiarygodność użytkownika i daje większy komfort przy ewentualnej kontroli. Zamiast zastanawiać się, czy wolno wypłynąć i czy wszystko odbywa się zgodnie z zasadami, można po prostu skupić się na przyjemności z pływania.</p><h2>FAQ – najważniejsze pytania i odpowiedzi</h2><p><strong>Czy na każdy skuter wodny trzeba mieć patent?</strong></p><p>W praktyce należy przyjąć, że <strong>na skuter wodny potrzebny jest patent sternika motorowodnego</strong>. To najbezpieczniejsze i najbardziej zgodne z przepisami podejście dla osoby, która chce legalnie korzystać z takiej jednostki w Polsce.</p><p><strong>Od jakiego wieku można zrobić uprawnienia na skuter wodny?</strong></p><p>Patent sternika motorowodnego można zdobyć po ukończeniu <strong>14 lat</strong>. Trzeba jednak pamiętać, że młodszych użytkowników mogą dotyczyć dodatkowe ograniczenia wynikające z przepisów i zasad bezpieczeństwa.</p><p><strong>Czy warto robić patent, jeśli planuję tylko okazjonalny wynajem skutera?</strong></p><p>Zdecydowanie tak, ponieważ własne uprawnienia dają spokój, swobodę i eliminują wiele wątpliwości przy wynajmie. To również większe bezpieczeństwo, lepsze przygotowanie do pływania i mniejsze ryzyko problemów podczas kontroli.</p><p><i>Stan prawny i informacje ogólne sprawdzone na podstawie aktualnych materiałów urzędowych i branżowych, w tym serwisów rządowych oraz Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego. Potwierdzają one m.in. obowiązek posiadania patentu dla jachtów motorowych o mocy silnika powyżej 10 kW, możliwość uzyskania patentu sternika motorowodnego od 14. roku życia oraz zakres uprawnień tego patentu.</i></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[IV Powiatowy Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54445,iv-powiatowy-turniej-szachowy-o-puchar-starosty-powiatu-tomaszowskiego</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54445,iv-powiatowy-turniej-szachowy-o-puchar-starosty-powiatu-tomaszowskiego</guid>
            <pubDate>Mon, 23 Mar 2026 11:41:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-iv-powiatowy-turniej-szachowy-o-puchar-starosty-powiatu-tomaszowskiego-1774263227.png</url>
                        <title>IV Powiatowy Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54445,iv-powiatowy-turniej-szachowy-o-puchar-starosty-powiatu-tomaszowskiego</link>
                    </image><description>11 kwietnia 2026 r. w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej odbędzie się IV Powiatowy Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego dla dzieci, młodzieży i dorosłych z powiatu. Zgłoszenia do 10 kwietnia (sekretariat/mail), start 10:00; trzy kategorie, miejsca ograniczone — zapraszamy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Miłośnicy szachów ponownie spotkają się przy szachownicach. Przed nami <strong>IV Powiatowy Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego</strong>, wydarzenie skierowane do <strong>dzieci, młodzieży i dorosłych z powiatu tomaszowskiego</strong>. To propozycja zarówno dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z królewską grą, jak i dla tych, którzy mają już turniejowe doświadczenie.</p><p>Turniej od lat łączy pasjonatów szachów bez względu na wiek i poziom zaawansowania. Uczestnicy zmierzą się w trzech kategoriach: <strong>Junior Młodszy</strong>, <strong>Junior Starszy</strong> oraz <strong>Generalna</strong>. Organizatorzy podkreślają, że każdy, kto chce sprawdzić swoje umiejętności, znajdzie w tych rozgrywkach miejsce dla siebie.</p><p>Zgłoszenia do udziału w turnieju przyjmowane są do <strong>10 kwietnia</strong> w sekretariacie. Formularze można dostarczyć osobiście, przesłać pocztą lub wysłać mailowo na adres: <strong>sekretariat@pcas-tomaszow.pl</strong>. Liczba miejsc jest ograniczona, dlatego o udziale decyduje kolejność zgłoszeń. Organizatorzy dopuszczają także możliwość zapisów w dniu zawodów, w godzinach <strong>9.00–9.15</strong>, ale wyłącznie wtedy, gdy pozostaną wolne miejsca.</p><p>Jak podkreśla <strong>Dorota Ignasiak</strong>, dyrektor Powiatowego Centrum Animacji Społecznej, szachy są czymś znacznie więcej niż tylko grą. To znakomity trening dla mózgu, rozwijający strategiczne myślenie, uczący koncentracji, opanowania i radzenia sobie ze stresem. Dla najmłodszych stanowią cenne wsparcie w nauce, dla młodzieży są sposobem rozwijania zainteresowań, a dla dorosłych stają się formą relaksu i intelektualnego wyzwania.</p><p>Tegoroczny <strong>Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego</strong> po raz kolejny odbędzie się w <strong>Powiatowym Centrum Animacji Społecznej</strong>. Poprzednie edycje cieszyły się dużym zainteresowaniem, dlatego organizatorzy liczą, że również tym razem frekwencja dopisze, a przy szachownicach zasiądzie jeszcze więcej uczestników.</p><p>Rozgrywki zaplanowano na <strong>11 kwietnia 2026 roku</strong>, a start turnieju nastąpi o <strong>godzinie 10.00</strong>.</p><p>Szczegółowe informacje, regulamin oraz karta zgłoszenia dostępne są na stronie internetowej placówki: <a href="http://www.pcastm.pl"><strong>www.pcastm.pl</strong></a>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Widzew bez strzału! Bezbramkowy remis z Górnikiem niepokoi kibiców]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54439,widzew-bez-strzalu-bezbramkowy-remis-z-gornikiem-niepokoi-kibicow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54439,widzew-bez-strzalu-bezbramkowy-remis-z-gornikiem-niepokoi-kibicow</guid>
            <pubDate>Sun, 22 Mar 2026 19:57:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-widzew-bez-strzalu-bezbramkowy-remis-z-gornikiem-niepokoi-kibicow-1774206142.png</url>
                        <title>Widzew bez strzału! Bezbramkowy remis z Górnikiem niepokoi kibiców</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54439,widzew-bez-strzalu-bezbramkowy-remis-z-gornikiem-niepokoi-kibicow</link>
                    </image><description>W meczu o dużą stawkę w PKO BP Ekstraklasie piłkarze Widzewa Łódź bezbramkowo zremisowali z Górnikiem Zabrze 0:0. Spotkanie rozegrane przy niemal pełnych trybunach (16 923 widzów) nie przyniosło goli, ale doskonale pokazało napięcie towarzyszące końcówce sezonu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Mecz o zupełnie inne cele</strong></h2><p>Rywalizacja w Łodzi miała ogromne znaczenie dla obu drużyn, które znajdują się na przeciwnych biegunach ligowej tabeli. Widzew walczy o oddalenie widma spadku, natomiast Górnik pozostaje w grze o czołowe lokaty i możliwość zbliżenia się do lidera.</p><p>To właśnie stawka spotkania była widoczna od pierwszych minut – obie drużyny rozpoczęły ostrożnie, skupiając się przede wszystkim na zabezpieczeniu defensywy.</p><h2><strong>Górnik groźniejszy, Drągowski pewny</strong></h2><p>Pierwszą groźną sytuację stworzyli goście. W 20. minucie po składnej akcji <strong>Maksym Chłań</strong> znalazł się w dobrej pozycji, jednak jego uderzenie nie sprawiło problemów <strong>Bartłomiejowi Drągowskiemu</strong>.</p><p>Z biegiem czasu to Górnik przejął inicjatywę i coraz częściej gościł pod bramką Widzewa. Bliscy szczęścia byli ponownie Chłań, a także <strong>Lukas Sadilek</strong> oraz <strong>Erik Janza</strong>, który próbował szczęścia z rzutu wolnego. Brakowało jednak precyzji i skuteczności.</p><h2><strong>Widzew bez argumentów w ofensywie</strong></h2><p>Gospodarze przez większość pierwszej połowy mieli ogromne problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych. Podopieczni trenera <strong>Aleksandara Vukovicia</strong> skupiali się głównie na defensywie, nie potrafiąc zagrozić bramce rywali.</p><p>Do przerwy kibice nie zobaczyli ani jednego groźnego uderzenia ze strony łodzian.</p><h2><strong>Po przerwie więcej walki niż jakości</strong></h2><p>W drugiej połowie Widzew próbował przejąć inicjatywę i grać bardziej odważnie, jednak nie przełożyło się to na klarowne sytuacje bramkowe. Spotkanie stało się bardziej fizyczne i szarpane, a tempo gry nie zachwycało.</p><p>Najlepszą okazję dla gospodarzy miał w 63. minucie <strong>Sebastian Bergier</strong>, który znalazł się w polu karnym Górnika, ale nie zdecydował się na strzał. Ostatecznie defensywa zabrzan zażegnała niebezpieczeństwo.</p><h2><strong>Statystyka, która mówi wszystko</strong></h2><p>Widzew zakończył spotkanie bez ani jednego celnego strzału na bramkę. To najlepiej oddaje problemy ofensywne gospodarzy, które mogą okazać się kluczowe w walce o utrzymanie.</p><p>Bezbramkowe mecze między tymi drużynami nie są jednak rzadkością – w ostatnich sezonach również zdarzały się spotkania, w których brakowało skuteczności po obu stronach.</p><h2><strong>Podział punktów, który niewiele daje</strong></h2><p>Remis nie satysfakcjonuje żadnej ze stron.</p><ul><li><strong>Widzew Łódź</strong> nadal pozostaje w niebezpiecznej sytuacji w dolnej części tabeli.</li><li><strong>Górnik Zabrze</strong> traci szansę na zmniejszenie dystansu do lidera.</li></ul><h2><strong>Składy i najważniejsze informacje</strong></h2><p>Widzew Łódź: Bartłomiej Drągowski – Mateusz Żyro, Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi – Marcel Krajewski, Lukas Lerager, Juljan Shehu, Christopher Cheng – Emil Kornvig, Sebastian Bergier, Fran Alvarez.</p><p>Górnik Zabrze: Marcel Łubik – Paweł Olkowski, Rafał Janicki, Josema, Erik Janza – Lukas Ambros, Patrik Hellebrand, Lukas Sadilek – Maksym Chłań, Sondre Liseth, Ondrej Zmrzly.</p><p>Żółta kartka: Lukas Sadilek<br>Sędzia: Karol Arys (Szczecin)</p><h2><strong>Widzew pod ścianą przed kolejnymi meczami</strong></h2><p>Dla kibiców z Łodzi to kolejny sygnał ostrzegawczy. Brak skuteczności i problemy w ofensywie mogą kosztować Widzew bardzo wiele w końcówce sezonu.</p><p>Jeśli łodzianie chcą utrzymać się w Ekstraklasie, muszą szybko znaleźć sposób na zdobywanie bramek – bo same remisy mogą nie wystarczyć.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[II Turniej Tenisa Stołowego „Secik” w Tomaszowie Mazowieckim. Znamy zwycięzców]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54436,ii-turniej-tenisa-stolowego-secik-w-tomaszowie-mazowieckim-znamy-zwyciezcow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54436,ii-turniej-tenisa-stolowego-secik-w-tomaszowie-mazowieckim-znamy-zwyciezcow</guid>
            <pubDate>Sun, 22 Mar 2026 14:37:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ii-turniej-tenisa-stolowego-secik-w-tomaszowie-mazowieckim-znamy-zwyciezcow-1774187103.png</url>
                        <title>II Turniej Tenisa Stołowego „Secik” w Tomaszowie Mazowieckim. Znamy zwycięzców</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54436,ii-turniej-tenisa-stolowego-secik-w-tomaszowie-mazowieckim-znamy-zwyciezcow</link>
                    </image><description>Choć ostatnie piłeczki już dawno opadły na stoły, emocje po II Turnieju Tenisa Stołowego „Secik” o Puchar Dyrektora Miejskiego Centrum Kultury w Tomaszowie Mazowieckim wciąż są żywe. Wydarzenie przyciągnęło młodych pasjonatów tej dynamicznej dyscypliny i pokazało, że tenis stołowy w Tomaszowie Mazowieckim ma się naprawdę dobrze.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Hala pełna sportowej energii i rywalizacji</strong></h2><p>Turniej rozegrano w hali sportowej <strong>ZS-P nr 8 w Tomaszowie Mazowieckim</strong>, która na jeden dzień zamieniła się w arenę pełną emocji, rywalizacji i sportowej pasji. Do rozgrywek przystąpiło <strong>19 zawodników</strong>, którzy zmierzyli się w systemie grupowym, a następnie pucharowym.</p><p>Od pierwszych meczów było jasne, że poziom turnieju jest bardzo wysoki. Szybkie wymiany, precyzyjne zagrania i walka o każdy punkt sprawiały, że kibice mogli oglądać naprawdę widowiskowe pojedynki.</p><h2><strong>Nie tylko rywalizacja, ale też fair play</strong></h2><p>Organizatorzy podkreślają, że turniej był nie tylko okazją do sportowej rywalizacji, ale także do budowania relacji i wspólnej zabawy. <strong>Młodzi zawodnicy pokazali ducha fair play</strong>, wzajemny szacunek i ogromne zaangażowanie – wartości, które są fundamentem sportu.</p><p>Atmosfera w hali była wyjątkowa – doping, uśmiechy i pozytywna energia towarzyszyły uczestnikom od pierwszego do ostatniego meczu.</p><h2><strong>Najlepsi zawodnicy turnieju „Secik”</strong></h2><p>Po zaciętej rywalizacji wyłoniono zwycięzców tegorocznej edycji turnieju:</p><p>🥇 <strong>I miejsce – Wojciech Smejda</strong><br>🥈 <strong>II miejsce – Kacper Gawęda</strong><br>🥉 <strong>III miejsce – Norbert Wiskowski</strong></p><p>To właśnie oni okazali się najlepsi wśród uczestników i sięgnęli po miejsca na podium, potwierdzając swoje umiejętności i przygotowanie.</p><h2><strong>Wsparcie miasta i lokalnych instytucji</strong></h2><p>Turniej nie mógłby się odbyć bez wsparcia lokalnych instytucji. Sponsorem nagród głównych był <strong>Prezydent Miasta Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko</strong>, który od lat wspiera inicjatywy sportowe w mieście.</p><p>Organizatorzy dziękują również <strong>Dyrektor ZS-P nr 8 Elżbiecie Wilczyńskiej</strong> za udostępnienie hali sportowej, co umożliwiło sprawne przeprowadzenie zawodów.</p><h2><strong>Tenis stołowy w Tomaszowie Mazowieckim rośnie w siłę</strong></h2><p>II Turniej „Secik” pokazał, że <strong>sport młodzieżowy w Tomaszowie Mazowieckim</strong> rozwija się dynamicznie, a zainteresowanie tenisem stołowym wśród młodych mieszkańców stale rośnie.</p><p>Takie wydarzenia nie tylko promują aktywność fizyczną, ale także integrują lokalną społeczność i inspirują kolejne pokolenia do uprawiania sportu.</p><h2><strong>Do zobaczenia przy stole!</strong></h2><p>Choć tegoroczna edycja dobiegła końca, jedno jest pewne – to nie ostatnie spotkanie przy tenisowym stole. Organizatorzy już zapowiadają kolejne turnieje, które ponownie przyciągną zawodników i kibiców.</p><p>Bo w Tomaszowie Mazowieckim <strong>tenis stołowy to nie tylko sport – to pasja, emocje i wspólnota</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Piłka nożna. Z Serca Łodzi do reprezentacji Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54434,pilka-nozna-z-serca-lodzi-do-reprezentacji-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54434,pilka-nozna-z-serca-lodzi-do-reprezentacji-polski</guid>
            <pubDate>Sun, 22 Mar 2026 14:22:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pilka-nozna-z-serca-lodzi-do-reprezentacji-polski-1774185877.png</url>
                        <title>Piłka nożna. Z Serca Łodzi do reprezentacji Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54434,pilka-nozna-z-serca-lodzi-do-reprezentacji-polski</link>
                    </image><description>Dwóch piłkarzy Widzewa Łódź – Bartłomiej Drągowski i Przemysław Wiśniewski – otrzymało powołania od selekcjonera Jana Urbana na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Przed biało-czerwonymi niezwykle ważne spotkania barażowe, których stawką jest awans na Mistrzostwa Świata.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Obaj zawodnicy mają już za sobą występy w narodowych barwach, ale dotąd nie reprezentowali Polski jako piłkarze Widzewa. <strong>Bartłomiej Drągowski</strong> zaliczył dotychczas cztery mecze w kadrze, natomiast <strong>Przemysław Wiśniewski</strong> wystąpił w niej pięć razy.</p><p>Szansę na kolejny występ mogą otrzymać już <strong>26 marca</strong>, kiedy Polska zmierzy się z <strong>Albanią</strong>. Dla kibiców Widzewa byłby to szczególny moment, bo na występ zawodnika łódzkiego klubu w reprezentacji czekają już od <strong>14 lat</strong>. Ostatnim piłkarzem Widzewa, który zagrał w kadrze narodowej, był <strong>Łukasz Broź</strong> w 2013 roku.</p><p>Tegoroczne <strong>Mistrzostwa Świata</strong> odbędą się w <strong>Kanadzie, Meksyku i USA</strong> w terminie od <strong>11 czerwca do 19 lipca</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów 1:0. Derby III ligi rozstrzygnięte pechowym golem]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54431,gks-belchatow-lechia-tomaszow-1-0-derby-iii-ligi-rozstrzygniete-pechowym-golem</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54431,gks-belchatow-lechia-tomaszow-1-0-derby-iii-ligi-rozstrzygniete-pechowym-golem</guid>
            <pubDate>Sun, 22 Mar 2026 11:28:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-gks-belchatow-lechia-tomaszow-1-0-derby-iii-ligi-rozstrzygniete-pechowym-golem-1774175835.jpg</url>
                        <title>GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów 1:0. Derby III ligi rozstrzygnięte pechowym golem</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54431,gks-belchatow-lechia-tomaszow-1-0-derby-iii-ligi-rozstrzygniete-pechowym-golem</link>
                    </image><description>Derby w III lidze dla GKS Bełchatów. Lechia Tomaszów Mazowiecki przegrała 0:1 po niefortunnym golu samobójczym. Sprawdź przebieg meczu, składy i kluczowe momenty spotkania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Oto <strong>rozbudowany artykuł z dodatkowymi kontekstami i frazami SEO</strong>, zachowujący styl newsowy, ale bardziej angażujący i lokalny:</p><hr><h2><strong>GKS Bełchatów wygrywa derby. Lechia Tomaszów Mazowiecki bez punktów po pechowym golu</strong></h2><p>W emocjonującym spotkaniu derbowym w ramach <strong>23. kolejki Betclic III ligi (grupa I)</strong>, <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> przegrała na wyjeździe z <strong>GKS Bełchatów 1:0</strong>. Mecz rozegrany w regionie <strong>województwa łódzkiego</strong> nie obfitował w wiele bramek, ale dostarczył kibicom sporo napięcia i walki. O losach spotkania zdecydował pechowy moment w drugiej połowie.</p><h2><strong>Derby regionu łódzkiego pod dyktando walki, nie skuteczności</strong></h2><p>Od pierwszych minut spotkania <strong>GKS Bełchatów</strong> próbował narzucić swoje tempo gry i częściej utrzymywał się przy piłce na połowie rywala. Choć gospodarze sprawiali wrażenie zespołu bardziej aktywnego, ich przewaga długo była jedynie optyczna. Brakowało klarownych sytuacji i konkretów pod bramką dobrze zorganizowanej defensywy gości.</p><p>Z czasem <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> zaczęła przejmować inicjatywę. Zielono-czerwoni częściej operowali piłką i próbowali budować akcje pozycyjne, jednak również w ich grze brakowało ostatniego podania i skutecznego wykończenia. Pierwsza połowa meczu nie należała do najbardziej widowiskowych – tempo było umiarkowane, a sytuacji bramkowych jak na lekarstwo.</p><p>Najgroźniejsze momenty należały do gospodarzy. Kilka razy <strong>piłkarze GKS Bełchatów</strong> zagrozili bramce rywali, jednak bardzo dobrze między słupkami spisywał się <strong>Marcin Żyła</strong>, który pewnie interweniował i ratował swój zespół przed stratą gola. W jednej z akcji Lechię uratował również defensor, wybijając piłkę zmierzającą do siatki. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54418,derby-o-wielka-stawke-lechia-jedzie-do-belchatowa-po-przelamanie-i-cenne-punkty"></oembed></figure><h2><strong>Pechowy gol przesądził o wyniku meczu</strong></h2><p>Po zmianie stron obraz gry nie uległ znaczącej zmianie. <strong>GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> to nadal było spotkanie walki, w którym obie drużyny skupiały się na organizacji gry i ograniczaniu błędów. Gospodarze starali się zepchnąć rywali do defensywy, jednak Lechia długo skutecznie odpierała ataki.</p><p>Kluczowy moment nastąpił w 67. minucie meczu. Po stracie piłki w środkowej strefie boiska zawodnicy GKS szybko wyprowadzili akcję. <strong>Jakub Bartosiński</strong> ruszył z piłką i zagrał ją na skrzydło do <strong>Patryka Pytlewskiego</strong>, który posłał dośrodkowanie w pole karne. Interweniujący <strong>Jakub Król</strong> próbował przeciąć zagranie, jednak zrobił to niefortunnie – piłka trafiła do własnej siatki.</p><p>Samobójcze trafienie okazało się jedynym golem spotkania i przesądziło o tym, że trzy punkty zostały w Bełchatowie.</p><h2><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki walczyła do końca, ale bez efektu</strong></h2><p>Po stracie bramki <a href="https://www.nasztomaszow.pl/tag/artykuly/lechia-tomaszow-mazowiecki" target="_blank"><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong></a> musiała zagrać odważniej i ruszyć do ataku. W końcówce spotkania zielono-czerwoni próbowali doprowadzić do wyrównania, podejmując próby zarówno skrzydłami, jak i uderzeniami z dystansu.</p><p>Mimo większego zaangażowania i zmian wprowadzonych przez trenera, brakowało skuteczności i dokładności w kluczowych momentach. <strong>Defensywa GKS Bełchatów</strong> była dobrze zorganizowana i nie pozwoliła rywalom na stworzenie klarownej sytuacji bramkowej.</p><p>Ostatecznie wynik nie uległ zmianie, a <strong>derby dla GKS Bełchatów</strong> zakończyły się zwycięstwem 1:0.</p><h2><strong>Składy i szczegóły meczu GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong></h2><p>Spotkanie rozegrano w ramach <strong>III ligi grupa I</strong>, a sędzią był <strong>Norbert Chrząstek z Radomia</strong>.</p><p><strong>GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:0 (0:0)</strong><br>Bramka: <strong>Jakub Król 67’ (samobójcza)</strong></p><p>Żółte kartki: <strong>Kacper Popławski (GKS)</strong> – <strong>Jakub Król (Lechia)</strong></p><p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki:</strong><br>Marcin Żyła – Maksym Rosiński, Marcin Orzechowski, Jakub Król, Krystian Kolasa – Jakub Garnysz (67. Mariusz Rybicki), Daniel Chwałowski (76. Kamil Szymczak), Piotr Gębala (85. Eryk Kaproń), Marcin Pieńkowski – Filip Zawadzki (85. Igor Czapla), Bartosz Bogus (76. Mateusz Kempski).</p><h2><strong>Derby III ligi: ważne punkty zostają w Bełchatowie</strong></h2><p>Dla <strong>GKS Bełchatów</strong> to cenne zwycięstwo w kontekście walki o wysokie miejsca w tabeli <strong>Betclic III ligi</strong>, natomiast dla <strong>Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong> porażka oznacza utratę punktów w ważnym meczu regionalnym.</p><p>Derby województwa łódzkiego ponownie pokazały, że tego typu spotkania rządzą się swoimi prawami – często decydują detale, a niekoniecznie jakość piłkarska &nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wydarzenia sportowe w skrócie, sobota 21 marca]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54429,wydarzenia-sportowe-w-skrocie-sobota-21-marca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54429,wydarzenia-sportowe-w-skrocie-sobota-21-marca</guid>
            <pubDate>Sat, 21 Mar 2026 22:05:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wydarzenia-sportowe-w-skrocie-sobota-21-marca-1774127699.png</url>
                        <title>Wydarzenia sportowe w skrócie, sobota 21 marca</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54429,wydarzenia-sportowe-w-skrocie-sobota-21-marca</link>
                    </image><description>Jakub Szymański został w Toruniu halowym mistrzem świata w biegu na 60 m ppł i odniósł największy sukces w karierze. Wcześniej srebro w biegu na 400 m wywalczyła Natalia Bukowiecka, a brąz sztafeta mi</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jakub Szymański został w Toruniu halowym mistrzem świata w biegu na 60 m ppł i odniósł największy sukces w karierze. Wcześniej srebro w biegu na 400 m wywalczyła Natalia Bukowiecka, a brąz sztafeta mieszana 4x400 m.</p><p>x x x</p><p>Austriak Stephan Embacher odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w Pucharze Świata w skokach narciarskich, triumfując na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund. Najlepszy z Polaków Aleksander Zniszczoł zajął 27. miejsce.</p><p>x x x</p><p>Kamil Majchrzak awansował do trzeciej rundy turnieju ATP 1000 w Miami po wygranej z rozstawionym z numerem 20. Amerykaninem Learnerem Tienem 6:2, 4:6, 6:2. Polak po raz drugi w karierze pokonał tenisistę z najlepszej „30” światowego rankingu.</p><p>x x x</p><p>Tadej Pogacar wreszcie wygrał Mediolan-San Remo, jeden z pięciu najbardziej prestiżowych klasyków, tzw. monumentów. Słoweński kolarz dodał kolejne cenne trofeum do swojej bogatej kolekcji. Na finiszu wyprzedził Brytyjczyka Toma Pidcocka. Trzeci, ze stratą czterech sekund, był Belg Wout van Aert. Wyścig pań wygrała Belgijka Lotte Kopecky, a piąte miejsce zajęła Dominika Włodarczyk. Katarzyna Niewiadoma i Michał Kwiatkowski zaliczyli kraksy, ale nie odnieśli poważniejszych kontuzji.</p><p>x x x</p><p>Piłkarze broniącego tytułu Liverpoolu przegrali na wyjeździe z Brighton &amp; Hove Albion 1:2 w meczu 31. kolejki angielskiej ekstraklasy. Wyjazdowej porażki doznała też londyńska Chelsea, która uległa Evertonowi 0:3.</p><p>x x x</p><p>Prowadzący w tabeli niemieckiej ekstraklasy piłkarze Bayernu Monachium pokonali u siebie Union Berlin 4:0 w meczu 27. kolejki. Jedną z bramek zdobył Anglik Harry Kane, który z dorobkiem 31 goli przewodzi klasyfikacji strzelców.</p><p>x x x</p><p>Wszystkie pięć sobotnich spotkań 26. kolejki piłkarskiej 1. ligi zakończyło się remisami. Wygrać nie zdołały m.in. dwie najlepsze drużyny - wyjazdowe mecze Wisły Kraków z Odrą Opole oraz Śląska Wrocław z Puszczą Niepołomice zakończyły się wynikami 1:1.</p><p>x x x</p><p>Aleksandra Król-Walas zajęła 13. miejsce w ostatnim w tym sezonie Pucharu Świata snowboardowym slalomie równoległym w niemieckim Winterbergu. W rywalizacji kobiet triumfowała Włoszka Lucia Dalmasso, a wśród mężczyzn najlepszy był Koreańczyk Sangho Lee.</p><p>x x x</p><p>Szwedka Hanna Oeberg wygrała bieg na dochodzenie na 10 km w finałowych zawodach Pucharu Świata w biathlonie w Oslo-Holmenkollen. Najlepsza z Polek Natalia Sidorowicz zajęła 19. miejsce.</p><p>x x x</p><p>Włoszka Laura Pirovano wygrała w norweskim Kvitfjell ostatni w sezonie zjazd alpejskiego Pucharu Świata i zdobyła małą Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji końcowej tej konkurencji.</p><p>x x x</p><p>Włoch Dominik Paris wygrał w norweskim Kvitfjell ostatni w sezonie zjazd alpejskiego Pucharu Świata. Końcowy triumf w tej konkurencji, jak i dużą Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej PŚ już wcześniej zapewnił sobie siódmy w sobotę Szwajcar Marco Odermatt.</p><p>x x x</p><p>Jeremy Sochan nie pojawił się na boisku w wygranym przez New York Knicks meczu koszykarskiej ligi NBA na wyjeździe z Brooklyn Nets 93:92. Zespół reprezentanta Polski odniósł piąte zwycięstwo z rzędu.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia zaczęła od zwycięstwa, ale Radom odwrócił losy meczu. Czarni lepsi w czterech setach]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54424,lechia-zaczela-od-zwyciestwa-ale-radom-odwrocil-losy-meczu-czarni-lepsi-w-czterech-setach</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54424,lechia-zaczela-od-zwyciestwa-ale-radom-odwrocil-losy-meczu-czarni-lepsi-w-czterech-setach</guid>
            <pubDate>Fri, 20 Mar 2026 22:56:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-zaczela-od-zwyciestwa-ale-radom-odwrocil-losy-meczu-czarni-lepsi-w-czterech-setach-1774044216.jpg</url>
                        <title>Lechia zaczęła od zwycięstwa, ale Radom odwrócił losy meczu. Czarni lepsi w czterech setach</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54424,lechia-zaczela-od-zwyciestwa-ale-radom-odwrocil-losy-meczu-czarni-lepsi-w-czterech-setach</link>
                    </image><description>Siatkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki nie zdołali utrzymać prowadzenia i przegrali na wyjeździe z PIERROT Czarnymi Radom 1:3 w meczu 28. kolejki PLS 1. Ligi. Choć tomaszowianie świetnie rozpoczęli spotkanie, to gospodarze z każdą kolejną partią przejmowali inicjatywę i ostatecznie sięgnęli po komplet punktów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Czwartkowe spotkanie miało duże znaczenie dla obu drużyn. Czarni walczą o utrzymanie bezpiecznej pozycji przed końcem rundy zasadniczej, natomiast Lechia wciąż liczy się w grze o miejsce w czołowej ósemce i awans do fazy play-off. Stawka była więc wysoka, co od początku było widać na parkiecie.</p><p>Pierwszy set należał do gości z Tomaszowa. Początek był wyrównany, ale w środkowej fazie partii Lechia zaczęła budować przewagę. Dobrze funkcjonowała zagrywka, a skuteczność w ataku pozwoliła kontrolować przebieg gry. Tomaszowianie utrzymali koncentrację do końca i pewnie wygrali 25:19, pokazując, że przyjechali do Radomia po zwycięstwo.</p><p>Druga odsłona miała już zupełnie inny przebieg. Gospodarze szybko narzucili swój rytm gry, poprawili przyjęcie i zaczęli lepiej funkcjonować w ataku. Czarni systematycznie budowali przewagę, a Lechia miała coraz większe problemy z powstrzymaniem ofensywy rywali. Set zakończył się wynikiem 25:20 dla radomian i było jasne, że mecz dopiero się zaczyna.</p><p>Najwięcej emocji przyniósł trzeci set. Obie drużyny grały punkt za punkt, a żadna z nich nie była w stanie odskoczyć na bezpieczny dystans. Lechia kilkukrotnie obejmowała prowadzenie, ale gospodarze za każdym razem odpowiadali. O wyniku zdecydowała dopiero gra na przewagi. W kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Radomia, którzy wygrali 29:27 i wyszli na prowadzenie w całym spotkaniu.</p><p>Czwarta partia to już wyraźna dominacja Czarnych. Gospodarze szybko zbudowali kilkupunktową przewagę, którą z biegiem czasu jeszcze powiększali. Tomaszowianie popełniali coraz więcej błędów, zwłaszcza w przyjęciu zagrywki, co bezlitośnie wykorzystywali rywale. Set zakończył się wynikiem 25:18, a cały mecz 3:1 dla gospodarzy.</p><p>Najlepszym zawodnikiem spotkania został Kacper Gonciarz, który był jednym z kluczowych ogniw radomskiej drużyny, szczególnie w polu serwisowym.</p><p>Dla Lechii to bolesna porażka w kontekście walki o play-offy. Mimo dobrego początku, zespół nie zdołał utrzymać poziomu gry w kolejnych setach. Przed tomaszowianami kolejne ważne spotkania, które zdecydują o ich dalszym losie w sezonie.</p><p>Radomianie z kolei zrewanżowali się za porażkę z pierwszej rundy, kiedy to Lechia wygrała u siebie 3:0. Tym razem to Czarni byli lepsi i pokazali, że w końcówce sezonu potrafią grać skutecznie pod presją.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wydarzenia sportowe w skrócie, piątek 20 marca]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54423,wydarzenia-sportowe-w-skrocie-piatek-20-marca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54423,wydarzenia-sportowe-w-skrocie-piatek-20-marca</guid>
            <pubDate>Fri, 20 Mar 2026 22:41:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wydarzenia-sportowe-w-skrocie-piatek-20-marca-1774043457.png</url>
                        <title>Wydarzenia sportowe w skrócie, piątek 20 marca</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54423,wydarzenia-sportowe-w-skrocie-piatek-20-marca</link>
                    </image><description>Piątek 20 marca: 17-letni Oskar Pietuszewski po raz pierwszy powołany do reprezentacji, Iga Świątek sensacyjnie odpadła w Miami, a w Toruniu Bukowiecka i Kazimierska awansowały do finałów halowych mistrzostw świata. W PŚ triumfowali Klaebo, Svahn i Jordan Anthony, Laegreid wygrał sprint w Oslo, a Eric Perrot zapewnił Kryształową Kulę.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Siedemnastoletni Oskar Pietuszewski</strong> został po raz pierwszy powołany na <strong>zgrupowanie reprezentacji Polski</strong>. Listę piłkarzy wybranych przez <strong>selekcjonera Jana Urbana</strong> opublikował w piątek <strong>PZPN</strong>. <strong>Biało-czerwoni</strong> rywalizować będą od czwartku w <strong>barażach o awans do mistrzostw świata</strong>.</p><p>x x x</p><p>Rozstawiona z numerem drugim <strong>Iga Świątek</strong> przegrała z <strong>Magdą Linette</strong> <strong>6:1, 5:7, 3:6</strong> w <strong>drugiej rundzie turnieju WTA rangi 1000 w Miami</strong>. Świątek, która w pierwszej rundzie miała tzw. <strong>wolny los</strong>, po raz pierwszy od <strong>sierpnia 2021 roku</strong> przegrała swój <strong>mecz otwarcia w turnieju</strong>.</p><p>x x x</p><p><strong>Natalia Bukowiecka</strong> awansowała do <strong>finału biegu na 400 m</strong> lekkoatletycznych <strong>halowych mistrzostw świata w Toruniu</strong>. Polka pewnie wygrała swoją serię półfinałową czasem <strong>51,41</strong>. O medal powalczy <strong>w sobotę wieczorem</strong>.</p><p>x x x</p><p><strong>Klaudia Kazimierska</strong> awansowała do <strong>finału biegu na 1500 m</strong> w lekkoatletycznych <strong>halowych mistrzostwach świata w Toruniu</strong>. O medal powalczy <strong>w niedzielę</strong>. Natomiast <strong>Kamil Herzyk</strong> odpadł w <strong>eliminacjach</strong> na tym dystansie.</p><p>x x x</p><p>Amerykanin <strong>Jordan Anthony</strong> wygrał <strong>bieg na 60 m</strong> podczas lekkoatletycznych <strong>halowych mistrzostw świata w Toruniu</strong>. <strong>Srebrny medal</strong> zdobył Jamajczyk <strong>Kishane Thompson</strong>, a <strong>brązowy</strong> - <strong>Trayvon Bromell z USA</strong>. <strong>Oliwer Wdowik</strong> i <strong>Dominik Kopeć</strong> odpadli w <strong>półfinale</strong>.</p><p>x x x</p><p>Czterech polskich skoczków - <strong>Aleksander Zniszczoł, Piotr Żyła, Maciej Kot i Paweł Wąsek</strong> - wywalczyło <strong>awans do sobotniego konkursu Pucharu Świata</strong> na <strong>mamucim obiekcie w norweskim Vikersund</strong>. <strong>Kwalifikacje</strong> wygrał Słoweniec <strong>Domen Prevc</strong> po lądowaniu na <strong>219,5 m</strong>.</p><p>x x x</p><p>Sześciokrotny złoty medalista tegorocznych igrzysk olimpijskich <strong>Johannes Hoesflot Klaebo</strong> wygrał w <strong>Lake Placid</strong> <strong>bieg na 10 km stylem klasycznym</strong> narciarskiego <strong>Pucharu Świata</strong>. Wśród kobiet zwyciężyła Szwedka <strong>Linn Svahn</strong>. <strong>Polacy zajęli dalsze miejsca</strong>.</p><p>x x x</p><p>Norweg <strong>Sturla Holm Laegreid</strong> czwarty raz z rzędu wygrał zawody <strong>biathlonowego Pucharu Świata</strong>. W piątek zwyciężył w <strong>sprincie na 10 km w Oslo-Holmenkollen</strong>. Trzeci na mecie Francuz <strong>Eric Perrot</strong> po raz pierwszy w karierze zapewnił sobie <strong>Kryształową Kulę</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Derby o wielką stawkę. Lechia jedzie do Bełchatowa po przełamanie i cenne punkty]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54418,derby-o-wielka-stawke-lechia-jedzie-do-belchatowa-po-przelamanie-i-cenne-punkty</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54418,derby-o-wielka-stawke-lechia-jedzie-do-belchatowa-po-przelamanie-i-cenne-punkty</guid>
            <pubDate>Fri, 20 Mar 2026 17:17:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-derby-o-wielka-stawke-lechia-jedzie-do-belchatowa-po-przelamanie-i-cenne-punkty-1774023743.png</url>
                        <title>Derby o wielką stawkę. Lechia jedzie do Bełchatowa po przełamanie i cenne punkty</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54418,derby-o-wielka-stawke-lechia-jedzie-do-belchatowa-po-przelamanie-i-cenne-punkty</link>
                    </image><description>Druga połowa marca upłynie kibicom pod znakiem derbowej rywalizacji Lechii Tomaszów Mazowiecki z GKS Bełchatów. Pierwsza odsłona tego dwumeczu czeka nas już w sobotę, 21 marca. O godzinie 15 na stadionie przy ul. Sportowej 3 w Bełchatowie zielono-czerwoni zagrają z „Brunatnymi” w meczu 23. kolejki Betclic I grupy III ligi. Dla obu drużyn będzie to spotkanie o dużym ciężarze gatunkowym, bo sytuacja w tabeli sprawia, że każdy punkt może mieć ogromne znaczenie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>GKS Bełchatów to klub z bogatą historią i mocno zakorzenioną marką w piłce regionu łódzkiego. Największy sukces osiągnął w sezonie 2006/2007, kiedy sięgnął po wicemistrzostwo Polski. Na koncie ma również dwa finały Pucharu Polski oraz finał Pucharu Ekstraklasy. W kolejnych latach klub przeżywał jednak poważne turbulencje finansowe, które odbiły się także na jego sportowej sytuacji. Bełchatowianie balansowali między I a II ligą, a w sezonie 2021/2022 zostali ukarani odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe. Ostatecznie problemów nie udało się opanować i po 22. kolejce wycofali się z rozgrywek.</p><p>Mimo kryzysu GKS szybko rozpoczął odbudowę. Dzięki wcześniejszym osiągnięciom, podobnie jak w przeszłości ŁKS Łódź czy Widzew Łódź, otrzymał możliwość rozpoczęcia gry od IV ligi, a nie od najniższego szczebla. W Bełchatowie zbudowano mocny zespół, którego szkoleniowcem został dobrze znany w regionie Bogdan Jóźwiak. „Brunatni” dysponowali kadrą pełną doświadczonych zawodników i po zaciętej walce wywalczyli awans do III ligi, wyprzedzając w końcówce sezonu rezerwy Widzewa Łódź. Obecnie bełchatowski zespół rozgrywa trzeci sezon na tym poziomie. W poprzednich rozgrywkach zakończył zmagania na ósmym miejscu.</p><p>Sobotni mecz będzie siódmym starciem Lechii i GKS w XXI wieku. Oba zespoły mierzyły się dotąd pięć razy w lidze i raz w okręgowym Pucharze Polski. Bilans jest idealnie równy, bo tomaszowianie zanotowali trzy zwycięstwa i trzy porażki. W bramkach minimalnie lepsza jest Lechia, która zdobyła 11 goli, tracąc osiem. Jesienią w Tomaszowie Mazowieckim lepsi okazali się jednak goście z Bełchatowa, wygrywając 2:1. Zielono-czerwoni rozpoczęli wtedy znakomicie po trafieniu Maksyma Rosińskiego, ale później do głosu doszli przyjezdni. Najpierw z rzutu karnego wyrównał Serhij Napołow, a chwilę później zwycięskiego gola zdobył Natan Wysiński. Również w poprzednim sezonie przy ul. Sportowej lepsi byli gospodarze, którzy zwyciężyli 3:2.</p><p>Zimą w Bełchatowie nie doszło do rewolucji kadrowej, choć kilku zmian nie zabrakło. Z drużyną pożegnał się między innymi Pavlo Paduk. Do zespołu dołączyli natomiast Daichi Kato, Mateusz Wójcik wypożyczony z Avii Świdnik oraz Nikodem Powroźnik z GKS Katowice. Okres przygotowawczy przyniósł bełchatowianom siedem sparingów, w których notowali mieszane wyniki. Pokonali Pogoń Nowe Skalmierzyce, Star Starachowice i Wartę Sieradz, zremisowali z ŁKS II Łódź, ale przegrywali też ze Skrą Częstochowa, Victorią Częstochowa i Legionovią Legionowo.</p><p>Początek rundy wiosennej nie był dla GKS udany. Bełchatowianie wysoko przegrali u siebie z KS CK Troszyn 0:3, później ulegli Legii II Warszawa, a dopiero w ostatniej kolejce poprawili sobie nastroje, wygrywając 2:1 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. To pokazuje, że choć zespół z Bełchatowa wciąż ma spory potencjał, jego forma nie jest jeszcze w pełni ustabilizowana.</p><p>Obecnie trenerem GKS jest doskonale znany sympatykom Lechii Mateusz Milczarek. Najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny pozostaje Kacper Popławski, który ma na koncie dziewięć trafień. Po siedem bramek zdobyli Serhij Napołow i Natan Wysiński, a więc piłkarze, na których defensywa tomaszowian będzie musiała szczególnie uważać.</p><p>Przed Lechią bardzo wymagające derby, ale też mecz, który może mieć duże znaczenie dla dalszej części sezonu. Spotkania z GKS Bełchatów od lat budzą spore emocje, a dodatkowy ciężar ligowej tabeli tylko podnosi temperaturę tej rywalizacji. W sobotnie popołudnie w Bełchatowie nie powinno więc zabraknąć walki, zaangażowania i derbowych emocji.</p><p>Arbitrem głównym spotkania będzie Norbert Chrząstek z Radomia. Na liniach pomagać mu będą Maciej Posuniak i Wojciech Woźniak.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Mistrzostwa Polski Juniorów Młodszych w kręglarstwie – emocje, rywalizacja i medal dla Pilicy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54407,mistrzostwa-polski-juniorow-mlodszych-w-kreglarstwie-emocje-rywalizacja-i-medal-dla-pilicy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54407,mistrzostwa-polski-juniorow-mlodszych-w-kreglarstwie-emocje-rywalizacja-i-medal-dla-pilicy</guid>
            <pubDate>Fri, 20 Mar 2026 09:04:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-mistrzostwa-polski-juniorow-mlodszych-w-kreglarstwie-emocje-rywalizacja-i-medal-dla-pilicy-1773994371.png</url>
                        <title>Mistrzostwa Polski Juniorów Młodszych w kręglarstwie – emocje, rywalizacja i medal dla Pilicy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54407,mistrzostwa-polski-juniorow-mlodszych-w-kreglarstwie-emocje-rywalizacja-i-medal-dla-pilicy</link>
                    </image><description>14–15 marca 2026 w Lesznie odbyły się Mistrzostwa Polski Juniorów Młodszych w szybkich konkurencjach kręglarstwa (sprint i tandemy). KS Pilica wystawiła czterech zawodników, a Przemysław Borkowski sięgnął po brąz w sprincie, podczas gdy pary nie awansowały do medali.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W dniach <strong>14–15 marca 2026 roku w Lesznie</strong> rozegrano <strong>Mistrzostwa Polski Juniorów Młodszych w kręglarstwie</strong> w tzw. <strong>konkurencjach szybkich</strong>, czyli <strong>sprincie</strong> oraz <strong>tandemach mieszanych</strong>. To jedna z najbardziej widowiskowych form rywalizacji w tej dyscyplinie, wymagająca nie tylko precyzji, ale również odporności psychicznej i umiejętności gry pod presją.</p><h2><strong>Czym są konkurencje szybkie w kręglarstwie?</strong></h2><p>Do konkurencji szybkich zaliczamy:</p><ul><li><strong>sprint indywidualny</strong></li><li><strong>tandemy mieszane (duety kobieta + mężczyzna)</strong></li></ul><p>Rywalizacja odbywa się w systemie <strong>pucharowym (KO)</strong> – oznacza to, że każdy pojedynek decyduje o dalszym udziale zawodnika w turnieju. <strong>Zwycięzca przechodzi dalej, przegrany odpada</strong>, co sprawia, że każdy rzut ma ogromne znaczenie.</p><p>W sprincie zawodnicy rywalizują w krótkich, dynamicznych pojedynkach – zazwyczaj obejmujących serie rzutów na dwóch torach, gdzie liczy się skuteczność i opanowanie.</p><p>Z kolei <strong>tandemy mieszane</strong> to konkurencja drużynowa, w której liczy się zgranie, komunikacja i strategia pomiędzy partnerami.</p><h2><strong>Leszno areną młodzieżowej rywalizacji</strong></h2><p>Zawody w Lesznie zgromadziły najlepszych młodych kręglarzy z całej Polski. To właśnie tutaj młodzież w kategorii <strong>U19 (junior młodszy)</strong> walczy o najważniejsze krajowe tytuły i punkty w systemie współzawodnictwa sportowego.</p><p>Mistrzostwa tej rangi są częścią <strong>Systemu Sportu Młodzieżowego</strong>, który ma na celu rozwój talentów i przygotowanie zawodników do rywalizacji międzynarodowej.</p><h2><strong>Reprezentanci KS Pilica w akcji</strong></h2><p>Barw <strong>KS Pilica</strong> broniło czterech zawodników:</p><ul><li><strong>Alicja Romanowska</strong></li><li><strong>Zofia Hubar</strong></li><li><strong>Przemysław Borkowski</strong></li><li><strong>Wojciech Kobacki</strong></li></ul><p>Młodzi sportowcy rywalizowali zarówno w konkurencjach indywidualnych, jak i zespołowych, mierząc się z czołówką krajową.</p><h2><strong>Brązowy medal w sprincie – sukces Przemysława Borkowskiego</strong></h2><p>Największy sukces odniósł <strong>Przemysław Borkowski</strong>, który w konkurencji <strong>sprintu indywidualnego</strong> wywalczył <strong>brązowy medal Mistrzostw Polski</strong>.</p><p>To ogromne osiągnięcie, biorąc pod uwagę wymagający system pucharowy, w którym każdy błąd może zakończyć udział w turnieju. Borkowski wykazał się dużą regularnością i odpornością psychiczną, docierając aż do strefy medalowej.</p><h2><strong>Tandemy mieszane – tym razem bez medalu</strong></h2><p>W konkurencji <strong>tandemów mieszanych</strong> zawodnicy Pilicy wystąpili w dwóch parach:</p><ul><li><strong>Alicja Romanowska / Przemysław Borkowski</strong></li><li><strong>Zofia Hubar / Wojciech Kobacki</strong></li></ul><p>Mimo ambitnej walki i dobrych występów, żadnemu z duetów nie udało się awansować do <strong>strefy medalowej</strong>. W tej konkurencji często decydują detale – zgranie pary i dyspozycja dnia mają kluczowe znaczenie.</p><h2><strong>Kręglarstwo młodzieżowe – sport wymagający precyzji i charakteru</strong></h2><p><strong>Kręglarstwo klasyczne</strong> to dyscyplina, która w Polsce systematycznie się rozwija. Zawody takie jak <strong>Mistrzostwa Polski Juniorów Młodszych</strong> są ważnym etapem w karierze młodych sportowców.</p><p>To właśnie tutaj rodzą się przyszli reprezentanci kraju, a zdobyte doświadczenie procentuje w kolejnych latach rywalizacji.</p><h2><strong>Podsumowanie</strong></h2><p>Start w Lesznie przyniósł zawodnikom KS Pilica:</p><ul><li>✅ <strong>brązowy medal w sprincie (Przemysław Borkowski)</strong></li><li>💪 cenne doświadczenie na arenie ogólnopolskiej</li><li>🎯 kolejne kroki w rozwoju sportowym młodych kręglarzy</li></ul><p>Mimo braku medalu w tandemach, udział w tak wymagających zawodach to ważny element budowania formy i przygotowania do kolejnych startów.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Młodzi strażacy rywalizowali w Rzeczycy. Duże zawody w powiecie tomaszowskim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54370,mlodzi-strazacy-rywalizowali-w-rzeczycy-duze-zawody-w-powiecie-tomaszowskim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54370,mlodzi-strazacy-rywalizowali-w-rzeczycy-duze-zawody-w-powiecie-tomaszowskim</guid>
            <pubDate>Tue, 17 Mar 2026 10:59:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-mlodzi-strazacy-rywalizowali-w-rzeczycy-duze-zawody-w-powiecie-tomaszowskim-1773742069.jpg</url>
                        <title>Młodzi strażacy rywalizowali w Rzeczycy. Duże zawody w powiecie tomaszowskim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54370,mlodzi-strazacy-rywalizowali-w-rzeczycy-duze-zawody-w-powiecie-tomaszowskim</link>
                    </image><description>Rzeczyca w powiecie tomaszowskim była gospodarzem II Wojewódzkich Halowych Młodzieżowych Zawodów Sportowo-Pożarniczych. Do rywalizacji stanęły drużyny z całego województwa łódzkiego, a wydarzenie pokazało siłę i zaangażowanie młodych strażaków.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Rzeczycy, w hali sportowej przy <strong>Szkole Podstawowej im. Narcyzy Żmichowskiej</strong>, 14 marca odbyły się <strong>II Wojewódzkie Halowe Młodzieżowe Zawody Sportowo-Pożarnicze</strong>. Gospodarzem rywalizacji był <strong>powiat tomaszowski</strong>, a samo wydarzenie wcześniej zapowiadano jako wojewódzkie zmagania MDP woj. łódzkiego właśnie w Rzeczycy. Honorowy patronat objęli <strong>marszałek województwa łódzkiego Joanna Skrzydlewska</strong> i <strong>starosta tomaszowski Dariusz Kowalczyk</strong>.</p><p>To była impreza, która miała nie tylko sportowy, ale i wychowawczy wymiar. <strong>Halowe zawody MDP</strong> są przez Związek OSP RP traktowane jako forma <strong>intensywnego szkolenia pożarniczego</strong>, szczególnie ważna w okresie zimowym. Młodzi druhowie i druhny ćwiczą w nich sprawność, dokładność, pracę zespołową oraz obycie ze sprzętem i procedurami, które później przydają się w regularnym szkoleniu strażackim.</p><h3>Młodzi strażacy opanowali halę w Rzeczycy</h3><p>Rzeczyca na jeden dzień stała się strażacką stolicą młodzieżowego pożarnictwa w Łódzkiem. Do rywalizacji stanęły drużyny dziewcząt i chłopców z całego województwa, wyłonione wcześniej w eliminacjach lokalnych i powiatowych. Już przed zawodami organizatorzy podkreślali, że w wielu powiatach trwały intensywne przygotowania do startu, co tylko podniosło rangę finału wojewódzkiego.</p><p>W klasyfikacji <strong>dziewcząt</strong> zwyciężyła <strong>MDP OSP Jarosty</strong>, przed <strong>MDP OSP Janiszewice</strong> i <strong>MDP OSP Proboszczowice</strong>. Wśród <strong>chłopców</strong> najlepsza okazała się <strong>MDP Szadkowice</strong>, drugie miejsce zajęła <strong>MDP OSP Szynkielów</strong>, a trzecie <strong>MDP Janiszewice</strong>. W sumie w zawodach wystartowało kilkadziesiąt zespołów, co pokazuje, jak dużą siłę mają dziś <strong>Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze</strong> w województwie łódzkim.</p><h3>Powiat tomaszowski pokazał, że potrafi organizować duże wydarzenia</h3><p>Dla <strong>Rzeczycy</strong> i całego <strong>powiatu tomaszowskiego</strong> była to także promocja lokalnego potencjału organizacyjnego. Wydarzenie wsparli m.in. <strong>Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego</strong>, <strong>Starostwo Powiatowe w Tomaszowie Mazowieckim</strong>, <strong>Komenda Wojewódzka PSP w Łodzi</strong>, <strong>Komenda Powiatowa PSP w Tomaszowie Mazowieckim</strong>, <strong>Zarząd Oddziału Powiatowego ZOSP RP powiatu tomaszowskiego</strong> oraz <strong>Nadleśnictwo Spała</strong>. To szerokie grono partnerów pokazuje, że młodzieżowe pożarnictwo nie jest traktowane jako margines, ale jako ważna część systemu wychowania i bezpieczeństwa.</p><p>Nie bez znaczenia był też sam wybór miejsca. Szkoła w Rzeczycy to duża placówka, do której w roku szkolnym 2025/2026 uczęszcza <strong>244 uczniów</strong>, a jej hala pozwoliła sprawnie przeprowadzić zawody tej rangi. Dla gminy był to więc nie tylko prestiż, ale i okazja do pokazania, że może być gospodarzem wydarzeń wojewódzkich.</p><h3>Strażacka rywalizacja to coś więcej niż sport</h3><p>Choć na pierwszy plan wysuwają się wyniki i podium, sens takich zawodów jest znacznie szerszy. ZOSP RP podkreśla, że zawody sportowo-pożarnicze są sprawdzianem <strong>umiejętności, sprawności i przygotowania młodych strażaków</strong>, a także sposobem budowania zaangażowania w działalność OSP od najmłodszych lat. To szczególnie ważne dziś, gdy wiele jednostek szuka następców i chce wychowywać przyszłych ratowników we własnych środowiskach.</p><p>W tym kontekście sukces imprezy w Rzeczycy ma znaczenie większe niż jednorazowe sportowe emocje. To sygnał, że w <strong>powiecie tomaszowskim</strong> i całym regionie jest silne zaplecze młodzieży gotowej angażować się w służbę, dyscyplinę i działalność społeczną. Dodatkowym elementem wydarzenia była możliwość poznania gry <strong>„Strażpoly”</strong>, co nadało zawodom także nowoczesny, edukacyjny wymiar.</p><h3>Tomaszowskie ma swoją strażacką tradycję</h3><p>Dla mieszkańców regionu to kolejny dowód, że <strong>powiat tomaszowski</strong> ma mocne strażackie tradycje. Już we wrześniu 2024 roku na boisku <strong>25 Brygady Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim</strong> odbyły się <strong>Powiatowe Zawody Sportowo-Pożarnicze OSP</strong>, w których rywalizowały zarówno drużyny młodzieżowe, jak i dorosłe. Tamte zawody pokazały, że lokalne struktury OSP i PSP potrafią wspólnie organizować duże wydarzenia, a finał wojewódzki w Rzeczycy tylko tę opinię potwierdził.</p><p>Rzeczyca nie była więc przypadkowym wyborem. To miejsce, w którym udało się połączyć sprawną organizację, samorządowe wsparcie i autentyczne zaangażowanie środowiska strażackiego. A to w przypadku zawodów młodzieżowych ma znaczenie podstawowe, bo młodzi druhowie najlepiej uczą się właśnie tam, gdzie widzą, że ich wysiłek jest traktowany poważnie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów Mazowiecki w finale Mistrzostw Polski Juniorów. Wielkie emocje w hali]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54354,lechia-tomaszow-mazowiecki-w-finale-mistrzostw-polski-juniorow-wielkie-emocje-w-hali</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54354,lechia-tomaszow-mazowiecki-w-finale-mistrzostw-polski-juniorow-wielkie-emocje-w-hali</guid>
            <pubDate>Mon, 16 Mar 2026 12:27:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-mazowiecki-w-finale-mistrzostw-polski-juniorow-wielkie-emocje-w-hali-1773660763.png</url>
                        <title>Lechia Tomaszów Mazowiecki w finale Mistrzostw Polski Juniorów. Wielkie emocje w hali</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54354,lechia-tomaszow-mazowiecki-w-finale-mistrzostw-polski-juniorow-wielkie-emocje-w-hali</link>
                    </image><description>Juniorzy Lechii Tomaszów Mazowiecki pokazali świetną formę podczas turnieju półfinałowego Mistrzostw Polski rozgrywanego w hali Szkoły Podstawowej nr 1. W decydującym meczu pokonali BKS Chemik Bydgoszcz 3:0 i zapewnili sobie awans do finału krajowych rozgrywek. Na trybunach nie brakowało emocji, a kibice mogli oglądać dynamiczną i bardzo skuteczną grę gospodarzy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ogromne emocje i wielka radość w Tomaszowie Mazowieckim. Juniorzy <strong>Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong> awansowali do finału Mistrzostw Polski po znakomitym występie w turnieju półfinałowym rozgrywanym w hali Szkoły Podstawowej nr 1. Młodzi siatkarze pokonali <strong>BKS Chemik Bydgoszcz 3:0</strong>, potwierdzając wysoką formę i aspiracje do walki o najważniejsze trofeum w kraju.</p><p>Spotkanie z zespołem z Bydgoszczy było pokazem siatkarskiej dojrzałości gospodarzy. Lechia zwyciężyła pewnie w trzech setach: <strong>25:17, 25:16 i 25:22</strong>, kontrolując przebieg meczu i nie pozostawiając rywalom większych szans na odwrócenie losów spotkania. Zawodnicy z Tomaszowa imponowali skuteczną zagrywką, dobrą organizacją gry oraz świetną atmosferą na boisku.</p><h3>Mocna młodzieżowa drużyna</h3><p>Awans do finału to efekt systematycznej pracy szkoleniowej w klubie oraz rosnącego poziomu młodzieżowej siatkówki w Tomaszowie Mazowieckim. <strong>Lechia od lat rozwija szkolenie młodych zawodników</strong>, a jej seniorskie zespoły występują w ogólnopolskich rozgrywkach ligowych, co daje młodzieży możliwość rozwoju w profesjonalnym środowisku sportowym.</p><p>Młodzi siatkarze z Tomaszowa już wcześniej pokazali swoją siłę w rozgrywkach wojewódzkich. W tegorocznych mistrzostwach województwa łódzkiego <strong>wygrali wszystkie spotkania i zdobyli złote medale</strong>, zapewniając sobie miejsce w kolejnych etapach rywalizacji o mistrzostwo Polski.</p><h3>Wielkie emocje w hali</h3><p>Turniej półfinałowy przyciągnął do hali SP nr 1 wielu kibiców, którzy żywiołowo dopingowali młodych zawodników. Na trybunach nie brakowało rodzin, kolegów ze szkół oraz sympatyków siatkówki. Atmosfera była gorąca, a każdy zdobyty punkt Lechii spotykał się z głośnym aplauzem.</p><p>W ostatnim dniu turnieju rozegrane zostaną jeszcze spotkania decydujące o końcowej klasyfikacji. Tomaszowianie zmierzą się z <strong>KS Energetyk Poznań</strong>, natomiast <strong>BKS Chemik Bydgoszcz</strong> zagra z <strong>UMKS Kęczanin Kęty</strong>.</p><h3>Szansa na medal mistrzostw Polski</h3><p>Awans do finału Mistrzostw Polski Juniorów to dla młodych zawodników ogromne osiągnięcie i jednocześnie szansa na zapisanie się w historii klubu. Przed nimi najważniejszy etap sezonu – walka o medale i tytuł najlepszej drużyny juniorskiej w kraju.</p><p>Jedno jest pewne – <strong>młodzi siatkarze Lechii pokazali już, że potrafią grać na najwyższym poziomie</strong>, a ich sukces jest powodem do dumy dla całego Tomaszowa Mazowieckiego.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Młodzi panczeniści z Tomaszowa Mazowieckiego podbijają Holandię. Wielki sukces na Viking Race]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54351,mlodzi-panczenisci-z-tomaszowa-mazowieckiego-podbijaja-holandie-wielki-sukces-na-viking-race</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54351,mlodzi-panczenisci-z-tomaszowa-mazowieckiego-podbijaja-holandie-wielki-sukces-na-viking-race</guid>
            <pubDate>Mon, 16 Mar 2026 09:23:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-mlodzi-panczenisci-z-tomaszowa-mazowieckiego-podbijaja-holandie-wielki-sukces-na-viking-race-1773649774.png</url>
                        <title>Młodzi panczeniści z Tomaszowa Mazowieckiego podbijają Holandię. Wielki sukces na Viking Race</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54351,mlodzi-panczenisci-z-tomaszowa-mazowieckiego-podbijaja-holandie-wielki-sukces-na-viking-race</link>
                    </image><description>Młodzi panczeniści IUKS Dziewiątka Tomaszów Mazowiecki zdominowali 36. edycję Viking Race na torze Thialf w Heerenveen, zdobywając aż 14 medali. Sukces na prestiżowym międzynarodowym starcie potwierdza rosnącą siłę tomaszowskiego łyżwiarstwa i otwiera drogę do międzynarodowej kariery.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>&nbsp;</p><p>Reprezentanci Polski, wśród których znaleźli się zawodnicy <strong>IUKS Dziewiątka Tomaszów Mazowiecki</strong>, znakomicie zaprezentowali się podczas <strong>36. edycji międzynarodowych zawodów łyżwiarskich Viking Race w holenderskim Heerenveen</strong>. Dla młodych panczenistów był to jeden z najważniejszych startów w sezonie, a dla tomaszowian zakończył się ogromnym sukcesem – <strong>aż 14 medalami</strong>.</p><h2>Jedne z najważniejszych zawodów młodzieżowych na świecie</h2><p>Viking Race to jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń dla młodych łyżwiarzy szybkich. Zawody odbywają się co roku na słynnym torze <strong>Thialf w Heerenveen</strong> i uznawane są za <strong>największy międzynarodowy turniej łyżwiarski dla młodzieży w wieku od 11 do 16 lat</strong>.</p><p>W rywalizacji bierze udział niemal <strong>300 zawodników z wielu krajów Europy</strong>, a w środowisku łyżwiarskim turniej często nazywany jest <strong>nieoficjalnymi mistrzostwami Europy młodzieży</strong>.</p><p>Historia Viking Race sięga <strong>1989 roku</strong>, kiedy zorganizowano pierwszą edycję zawodów. Od tego czasu impreza stała się jednym z najważniejszych wydarzeń dla młodych panczenistów marzących o międzynarodowej karierze.</p><h2>Wielki sukces tomaszowian</h2><p>W tegorocznej edycji znakomicie zaprezentowali się reprezentanci Polski z <strong>IUKS Dziewiątka Tomaszów Mazowiecki</strong>, którzy zdobyli <strong>łącznie 14 medali</strong>.</p><p>Największą gwiazdą zawodów okazał się:</p><ul><li><strong>Wiktor Legęncki (SP nr 3)</strong> – aż <strong>5 złotych medali</strong>, dominując w swojej kategorii wiekowej.</li></ul><p>Świetne wyniki osiągnęli również:</p><ul><li><strong>Hanna Gawron (SP nr 9)</strong> – <strong>4 medale</strong>: 2 złote, 1 srebrny i 1 brązowy,</li><li><strong>Martyna Mokrogulska (SP nr 10)</strong> – <strong>5 medali</strong>: 1 srebrny i 4 brązowe,</li><li><strong>Natan Jakóbczyk (SP nr 9)</strong> – reprezentant Polski w rywalizacji młodzieżowej,</li><li><strong>Jan Modzelewski (SMS Zakopane)</strong> – kolejny zawodnik związany z tomaszowskim środowiskiem panczenów.</li></ul><p>Dla wielu młodych zawodników był to pierwszy start na tak prestiżowej międzynarodowej imprezie, ale pokazali, że potrafią rywalizować z najlepszymi w Europie.</p><h2>Heerenveen – mekka łyżwiarstwa szybkiego</h2><p>Start w Viking Race ma dla młodych panczenistów wyjątkowe znaczenie również dlatego, że odbywa się w <strong>legendarnym lodowym kompleksie Thialf</strong> – jednym z najsłynniejszych torów łyżwiarskich na świecie. To właśnie tutaj odbywają się zawody Pucharu Świata oraz mistrzostwa Europy i świata w łyżwiarstwie szybkim.</p><p>Dla młodych sportowców możliwość startu na tym obiekcie jest ogromnym przeżyciem i często pierwszym krokiem w drodze do wielkiej kariery.</p><h2>Tomaszów Mazowiecki – kuźnia panczenistów</h2><p>Sukces młodych zawodników z <strong>IUKS Dziewiątka</strong> potwierdza, że Tomaszów Mazowiecki należy do najważniejszych ośrodków łyżwiarstwa szybkiego w Polsce. To właśnie tutaj swoje pierwsze kroki stawiało wielu reprezentantów kraju, którzy później zdobywali medale na arenie międzynarodowej.</p><p>Świetne wyniki młodych panczenistów w Holandii pokazują, że <strong>kolejne pokolenie talentów już rośnie</strong>, a sukcesy na tak prestiżowych zawodach mogą być zapowiedzią przyszłych startów w mistrzostwach Europy, świata, a nawet na igrzyskach olimpijskich.</p><p>Dla młodych sportowców z Tomaszowa Mazowieckiego Viking Race był nie tylko wielką przygodą, ale także dowodem, że <strong>marzenia o wielkiej karierze na lodzie są jak najbardziej realne</strong>.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Polsko-czeskie treningi młodzieży w Spale. Siatkówka plażowa łączy młode talenty]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54349,polsko-czeskie-treningi-mlodziezy-w-spale-siatkowka-plazowa-laczy-mlode-talenty</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54349,polsko-czeskie-treningi-mlodziezy-w-spale-siatkowka-plazowa-laczy-mlode-talenty</guid>
            <pubDate>Mon, 16 Mar 2026 08:58:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-polsko-czeskie-treningi-mlodziezy-w-spale-siatkowka-plazowa-laczy-mlode-talenty-1773648241.png</url>
                        <title>Polsko-czeskie treningi młodzieży w Spale. Siatkówka plażowa łączy młode talenty</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54349,polsko-czeskie-treningi-mlodziezy-w-spale-siatkowka-plazowa-laczy-mlode-talenty</link>
                    </image><description>W Spała – jednym z najważniejszych ośrodków szkolenia sportowego w Polsce – odbyły się wspólne treningi młodzieżowych reprezentantek siatkówki plażowej z NLO SMS PZPS Spała oraz zawodników z Czech z klubu PKBVA – Přemysl Kubala Beach Volleyball Academy. Spotkanie młodych sportowców było kolejnym etapem rozwijającej się współpracy między polskim i czeskim środowiskiem beach volley.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wspólne treningi i wymiana doświadczeń</h2><p>Do Spały przyjechali zawodnicy czeskiej akademii prowadzonej przez <strong>Přemysla Kabalę</strong>, byłego reprezentanta Czech w siatkówce plażowej i uczestnika <strong>igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku</strong>.&nbsp;</p><p>Kubala to jeden z najbardziej rozpoznawalnych czeskich trenerów i działaczy w tej dyscyplinie. Wraz z Janem Hadravą zdobył także <strong>brązowy medal na Igrzyskach Europejskich w Baku w 2015 roku</strong>, a obecnie angażuje się w szkolenie młodzieży i rozwój siatkówki plażowej w Czechach.</p><p>Jego akademia <strong>PKBVA</strong> powstała właśnie po to, aby szkolić zawodników na najwyższym poziomie oraz popularyzować beach volley wśród młodzieży i dzieci.</p><p>Podczas wizyty w Spale młodzi siatkarze i siatkarki z obu krajów mieli okazję trenować razem, porównywać metody treningowe oraz rozgrywać sparingi. Dla wielu polskich zawodniczek była to <strong>pierwsza konfrontacja z zagranicznymi drużynami</strong>, co – jak podkreślają trenerzy – stanowi niezwykle cenne doświadczenie w rozwoju sportowym.</p><h2>Spała – kuźnia sportowych talentów</h2><p><strong>NLO SMS PZPS Spała</strong> od lat jest jednym z najważniejszych miejsc szkolenia młodych siatkarek w Polsce. To tutaj trafiają najbardziej utalentowane zawodniczki z całego kraju, które łączą naukę z intensywnym treningiem sportowym.</p><p>Szkoła współpracuje z <strong>Polskim Związkiem Piłki Siatkowej</strong>, a jej absolwentki często trafiają do reprezentacji Polski i profesjonalnych klubów. Regularne kontakty międzynarodowe – takie jak wspólne treningi z Czechami – pozwalają młodym sportowcom zdobywać doświadczenie jeszcze przed startem w najważniejszych turniejach.</p><h2>Sport bez granic</h2><p>Wspólne treningi w Spale to nie tylko zajęcia na boisku. To także okazja do <strong>budowania relacji między młodymi sportowcami</strong>, poznawania różnych stylów gry i podejścia do treningu.</p><p>Trener główny siatkówki plażowej <strong>NLO SMS PZPS Spała Mariusz Prudel</strong> oraz czeski szkoleniowiec <strong>Přemysl Kubala</strong> podkreślają, że takie spotkania mają ogromne znaczenie dla rozwoju młodych zawodników. Właśnie podczas nich pojawiają się nowe pomysły szkoleniowe, a młodzi sportowcy uczą się rywalizacji w międzynarodowym środowisku.</p><h2>Wspólne plany na przyszłość</h2><p>Podczas spotkania trenerzy ustalili również kolejne terminy międzynarodowych wymian. W planach jest m.in. <strong>wiosenne zgrupowanie w Turcji</strong>, gdzie młodzież z obu krajów będzie mogła trenować w warunkach sprzyjających przygotowaniom do sezonu.</p><p>Zarówno polska, jak i czeska strona podkreślają, że współpraca przynosi bardzo dobre efekty. Regularne spotkania treningowe pozwalają nie tylko podnosić poziom sportowy zawodników, ale także wzmacniają <strong>przyjazne relacje polsko-czeskie w sporcie młodzieżowym</strong>.</p><p>Wszystko wskazuje na to, że młodzi siatkarze z Spały i czeskiej akademii PKBVA jeszcze nie raz spotkają się na wspólnych treningach – a w przyszłości być może także na największych europejskich i światowych turniejach siatkówki plażowej.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[PLS 1. Liga: Lechia Tomaszów Mazowiecki pokonała MCKiS Jaworzno 3:0]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54346,pls-1-liga-lechia-tomaszow-mazowiecki-pokonala-mckis-jaworzno-3-0</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54346,pls-1-liga-lechia-tomaszow-mazowiecki-pokonala-mckis-jaworzno-3-0</guid>
            <pubDate>Sun, 15 Mar 2026 19:55:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pls-1-liga-lechia-tomaszow-mazowiecki-pokonala-mckis-jaworzno-3-0-1773601162.png</url>
                        <title>PLS 1. Liga: Lechia Tomaszów Mazowiecki pokonała MCKiS Jaworzno 3:0</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54346,pls-1-liga-lechia-tomaszow-mazowiecki-pokonala-mckis-jaworzno-3-0</link>
                    </image><description>Lechia Tomaszów Mazowiecki pokonała MCKiS Jaworzno 3:0 (25:23, 25:16, 25:22) w 27. kolejce PLS 1. Ligi w Tomaszowie, rewanżując się za porażkę z pierwszej rundy. Zwycięstwo utrzymuje gospodarzy w walce o play-off; MVP: Wiktor Przybyłek.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki pokonała MCKiS Jaworzno 3:0</strong> (25:23, 25:16, 25:22) w meczu <strong>27. kolejki PLS 1. Ligi siatkarzy</strong>. Gospodarze zrewanżowali się za porażkę z pierwszej rundy i wciąż liczą się w walce o miejsce w czołowej ósemce tabeli. Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany <strong>Wiktor Przybyłek</strong>.</p><p>Spotkanie w Tomaszowie Mazowieckim miało duże znaczenie dla układu tabeli <strong>PLS 1. Ligi</strong>. <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> przed meczem wciąż walczyła o awans do strefy play-off, natomiast <strong>MCKiS Jaworzno</strong> zajmował ósme miejsce i również potrzebował punktów, aby utrzymać się w najlepszej ósemce.</p><h2><strong>Wyrównany początek meczu w Tomaszowie Mazowieckim</strong></h2><p>Pierwszy set rozpoczął się od bardzo wyrównanej gry obu zespołów. Zarówno <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong>, jak i <strong>MCKiS Jaworzno</strong> unikały prostych błędów, a wynik długo utrzymywał się w okolicach remisu (3:3, 7:7).</p><p>Przełom nastąpił w środkowej fazie partii. Gospodarze zaczęli budować przewagę głównie dzięki dobrej zagrywce <strong>Marcela Hendzelewskiego</strong>. Skutecznie w ataku punktował także <strong>Tytus Nowik</strong>, co pozwoliło tomaszowianom odskoczyć na kilka punktów (15:11, 18:13).</p><p>Siatkarze <strong>MCKiS Jaworzno</strong> nie zamierzali jednak łatwo oddać seta. Punkty zdobywał <strong>Mateusz Pietras</strong>, a mocne serwisy <strong>Sławomira Stolca</strong> pozwoliły zmniejszyć straty. Końcówka była bardzo emocjonująca, lecz ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki wygrała pierwszego seta 25:23</strong>, a partię zakończył błąd w ataku <strong>Patryka Strzeżka</strong>.</p><h2><strong>Dominacja Lechii w drugim secie</strong></h2><p>Po wyrównanej pierwszej odsłonie meczu podopieczni <strong>Kamila Czapnika</strong> zdecydowanie przyspieszyli grę. <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> bardzo szybko narzuciła swój rytm i zbudowała wyraźną przewagę punktową (10:5).</p><p>Gospodarze dominowali praktycznie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła – skutecznie atakowali, dobrze przyjmowali zagrywkę i kontrolowali grę blokiem. Przewaga systematycznie rosła (15:9), a <strong>MCKiS Jaworzno</strong> miał duże problemy z zatrzymaniem rozpędzonych tomaszowian.</p><p>Drugi set zakończył się zdecydowanym zwycięstwem <strong>Lechii Tomaszów Mazowiecki 25:16</strong>. Ostatni punkt padł po błędzie w polu serwisowym <strong>Wiktora Mielczarka</strong>.</p><h2><strong>Zacięta walka w trzecim secie</strong></h2><p>Najbardziej wyrównany przebieg miała trzecia partia spotkania. Od pierwszych akcji żadna z drużyn nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi (9:9).</p><p>W połowie seta inicjatywę przejęli zawodnicy <strong>MCKiS Jaworzno</strong>, prowadzeni przez trenera <strong>Dawida Murka</strong>. Goście wyszli na prowadzenie 14:11 i wydawało się, że mogą przedłużyć mecz.</p><p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> szybko jednak odrobiła straty dzięki dobrej zagrywce <strong>Tytusa Nowika</strong> (17:19). Końcówka znów przyniosła sporo emocji, ale gospodarze zachowali więcej spokoju w decydujących akcjach.</p><p>Mecz zakończył skutecznym atakiem <strong>Adrian Kopij</strong>, ustalając wynik seta na <strong>25:22</strong> i całego spotkania na <strong>3:0 dla Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong>.</p><h2><strong>Ważne punkty w tabeli PLS 1. Ligi</strong></h2><p>Dzięki temu zwycięstwu <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> zdobyła niezwykle cenne punkty w kontekście walki o <strong>awans do play-off PLS 1. Ligi</strong>. Tomaszowianie wciąż mają szansę znaleźć się w czołowej ósemce przed zakończeniem rundy zasadniczej.</p><p>Dla <strong>MCKiS Jaworzno</strong> porażka oznacza z kolei, że walka o utrzymanie miejsca w strefie play-off pozostaje bardzo zacięta. W końcówce sezonu zasadniczego każdy punkt może mieć kluczowe znaczenie dla układu tabeli <strong>PLS 1. Ligi siatkarzy</strong>.</p><p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – MCKiS Jaworzno 3:0</strong></p><p>(25:23, 25:16, 25:22)</p><p><strong>MVP meczu:</strong> Wiktor Przybyłek</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dominacja w mistrzostwach Polski. Semirunnij i Braun ze złotem w Tomaszowie Mazowieckim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54344,dominacja-w-mistrzostwach-polski-semirunnij-i-braun-ze-zlotem-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54344,dominacja-w-mistrzostwach-polski-semirunnij-i-braun-ze-zlotem-w-tomaszowie-mazowieckim</guid>
            <pubDate>Sun, 15 Mar 2026 16:41:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dominacja-w-mistrzostwach-polski-semirunnij-i-braun-ze-zlotem-w-tomaszowie-mazowieckim-1773589515.png</url>
                        <title>Dominacja w mistrzostwach Polski. Semirunnij i Braun ze złotem w Tomaszowie Mazowieckim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54344,dominacja-w-mistrzostwach-polski-semirunnij-i-braun-ze-zlotem-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
                    </image><description>Władimir Semirunnij i Zofia Braun zostali mistrzami kraju w wielobojowych mistrzostwach Polski w łyżwiarstwie szybkim, które zakończyły sezon w Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim. W rywalizacji sprinterskiej złote medale wywalczyli Wiktoria Dąbrowska i Mateusz Mikołajuk, a zawody przyniosły kilka bardzo wyraźnych zwycięstw.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Władimir Semirunnij</strong> (Pilica Tomaszów Mazowiecki) i <strong>Zofia Braun</strong> (Stegny Warszawa) zdobyli złote medale podczas <strong>mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim w wieloboju</strong>. W rywalizacji sprinterskiej po tytuły sięgnęli <strong>Wiktoria Dąbrowska</strong> (Korona Wilanów) oraz <strong>Mateusz Mikołajuk</strong> (Juvenia Białystok).</p><p>Zawody rozegrane w <strong>Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim</strong> były ostatnim akcentem krajowej rywalizacji panczenistów w tym sezonie. <strong>Mistrzostwa Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong> zakończyły bardzo udany okres dla Władimira Semirunnija, który w weekend potwierdził swoją dominację na krajowych torach.</p><h2><strong>Semirunnij potwierdził klasę w mistrzostwach Polski</strong></h2><p>Drugiego dnia zawodów <strong>wicemistrz olimpijski oraz brązowy medalista mistrzostw świata w łyżwiarstwie szybkim</strong> nie pozostawił rywalom złudzeń. <strong>Władimir Semirunnij</strong> zwyciężył z wyraźną przewagą zarówno na dystansie <strong>1500 metrów</strong>, jak i na swoim koronnym dystansie <strong>10 000 metrów</strong>.</p><p>Urodzony w Jekaterynburgu 23-letni zawodnik klubu <strong>Pilica Tomaszów Mazowiecki</strong> zdecydowanie wygrał klasyfikację wielobojową. Na podium <strong>mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong> stanęli także <strong>Szymon Palka</strong> (Arena Tomaszów Mazowiecki) oraz <strong>Roch Maliczowski</strong> (Górnik Sanok).</p><h2><strong>Zofia Braun bezkonkurencyjna wśród kobiet</strong></h2><p>W rywalizacji kobiet absolutną dominację pokazała <strong>Zofia Braun</strong>. 19-letnia zawodniczka klubu <strong>Stegny Warszawa</strong> wygrała wszystkie cztery wyścigi składające się na <strong>wielobój tradycyjny w mistrzostwach Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong>.</p><p>Za nią w każdym biegu na podium meldowały się <strong>Natalia Jabrzyk</strong> (Pilica Tomaszów Mazowiecki) oraz <strong>Emilia Zawisza</strong> (Viking Elbląg). Identycznie wyglądała także końcowa klasyfikacja zawodów.</p><h2><strong>Dąbrowska i Mikołajuk mistrzami Polski w sprincie</strong></h2><p>W <strong>sprinterskim wieloboju mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong> pod nieobecność części czołowych specjalistów od krótkich dystansów po tytuły sięgnęli <strong>Wiktoria Dąbrowska</strong> oraz <strong>Mateusz Mikołajuk</strong>.</p><p>Drugiego dnia zawodów <strong>19-letnia Wiktoria Dąbrowska</strong> z klubu <strong>Korona Wilanów</strong> ponownie okazała się najlepsza na dystansach <strong>500 metrów</strong> i <strong>1000 metrów</strong>, powtarzając wynik z soboty.</p><p>Za nią w klasyfikacji znalazły się dwie reprezentantki <strong>Pilicy Tomaszów Mazowiecki</strong> – <strong>Iga Smejda</strong> oraz <strong>Natalia Fijałkowska</strong>, które zdobyły odpowiednio srebrny i brązowy medal.</p><p>Równie przekonujące zwycięstwo odniósł <strong>Mateusz Mikołajuk</strong>. 23-letni zawodnik klubu <strong>Juvenia Białystok</strong> wygrał swoje niedzielne przejazdy i utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej <strong>sprinterskich mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong>.</p><p>Drugie miejsce zajął <strong>Szymon Hostyński</strong> (Górnik Sanok), a na trzecim stopniu podium stanął <strong>Mikołaj Bielas</strong> (Pilica Tomaszów Mazowiecki).</p><h2><strong>Nieobecność czołowych reprezentantów Polski</strong></h2><p>W zawodach nie wystąpiło wielu czołowych reprezentantów kraju. Z udziału w <strong>mistrzostwach Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong> zrezygnowali m.in. olimpijczycy z Mediolanu:<br><strong>Damian Żurek, Piotr Michalski, Kaja Ziomek-Nogal, Karolina Bosiek oraz Andżelika Wójcik</strong>.</p><h2><strong>Wyniki niedzielnych konkurencji mistrzostw Polski</strong></h2><h3>Wielobój</h3><p><strong>1500 m kobiet</strong></p><ol><li>Zofia Braun (Stegny Warszawa) – 2.00,45</li><li>Natalia Jabrzyk (Pilica Tomaszów Maz.) – 2.01,77</li><li>Emilia Zawisza (Viking Elbląg) – 2.05,26</li></ol><p><strong>1500 m mężczyzn</strong></p><ol><li>Władimir Semirunnij (Pilica Tomaszów Maz.) – 1.47,20</li><li>Marek Kania (Fundacja Legia Warszawa) – 1.50,08</li><li>Roch Maliczowski (Górnik Sanok) – 1.50,99</li></ol><p><strong>5000 m kobiet</strong></p><ol><li>Zofia Braun (Stegny Warszawa) – 7.26,39</li><li>Natalia Jabrzyk (Pilica Tomaszów Maz.) – 7.45,35</li><li>Emilia Zawisza (Viking Elbląg) – 7.50,23</li></ol><p><strong>10 000 m mężczyzn</strong></p><ol><li>Władimir Semirunnij (Pilica Tomaszów Maz.) – 12.51,45</li><li>Szymon Palka (Arena Tomaszów Maz.) – 13.54,53</li><li>Szymon Kwapisz (Pilica Tomaszów Maz.) – 14.08,34</li></ol><h3>Klasyfikacja końcowa wieloboju</h3><p><strong>Kobiety</strong></p><ol><li>Zofia Braun (Stegny Warszawa) – 167,550 pkt</li><li>Natalia Jabrzyk (Pilica Tomaszów Maz.) – 171,511</li><li>Emilia Zawisza (Viking Elbląg) – 174,104</li></ol><p><strong>Mężczyźni</strong></p><ol><li>Władimir Semirunnij (Pilica Tomaszów Maz.) – 149,270 pkt</li><li>Szymon Palka (Arena Tomaszów Maz.) – 158,184</li><li>Roch Maliczowski (Górnik Sanok) – 159,281</li></ol><hr><h3>Wielobój sprinterski</h3><p><strong>500 m kobiet</strong></p><ol><li>Wiktoria Dąbrowska (Korona Wilanów) – 39,12</li><li>Iga Smejda (Pilica Tomaszów Maz.) – 40,99</li><li>Maria Wodzyńska (Sparta Grodzisk Maz.) – 41,28</li></ol><p><strong>500 m mężczyzn</strong></p><ol><li>Mateusz Mikołajuk (Juvenia Białystok) – 35,57</li><li>Szymon Hostyński (Górnik Sanok) – 35,92</li><li>Mikołaj Bielas (Pilica Tomaszów Maz.) – 36,61</li></ol><p><strong>1000 m kobiet</strong></p><ol><li>Wiktoria Dąbrowska (Korona Wilanów) – 1.19,96</li><li>Iga Smejda (Pilica Tomaszów Maz.) – 1.21,86</li><li>Natalia Fijałkowska (Pilica Tomaszów Maz.) – 1.25,45</li></ol><p><strong>1000 m mężczyzn</strong></p><ol><li>Mateusz Mikołajuk (Juvenia Białystok) – 1.11,47</li><li>Jerzy Stadnicki (Stegny Warszawa) – 1.11,73</li><li>Szymon Hostyński (Górnik Sanok) – 1.12,79</li></ol><h3>Klasyfikacja końcowa sprintu</h3><p><strong>Kobiety</strong></p><ol><li>Wiktoria Dąbrowska (Korona Wilanów) – 158,830 pkt</li><li>Iga Smejda (Pilica Tomaszów Maz.) – 164,150</li><li>Natalia Fijałkowska (Pilica Tomaszów Maz.) – 169,400</li></ol><p><strong>Mężczyźni</strong></p><ol><li>Mateusz Mikołajuk (Juvenia Białystok) – 143,275 pkt</li><li>Szymon Hostyński (Górnik Sanok) – 144,935</li><li>Mikołaj Bielas (Pilica Tomaszów Maz.) – 146,080</li></ol> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[VAR i niewiele emocji. Arka – Widzew 0:0 w meczu drużyn z dołu tabeli]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54343,var-i-niewiele-emocji-arka-widzew-0-0-w-meczu-druzyn-z-dolu-tabeli</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54343,var-i-niewiele-emocji-arka-widzew-0-0-w-meczu-druzyn-z-dolu-tabeli</guid>
            <pubDate>Sun, 15 Mar 2026 16:18:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-var-i-niewiele-emocji-arka-widzew-0-0-w-meczu-druzyn-z-dolu-tabeli-1773588269.png</url>
                        <title>VAR i niewiele emocji. Arka – Widzew 0:0 w meczu drużyn z dołu tabeli</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54343,var-i-niewiele-emocji-arka-widzew-0-0-w-meczu-druzyn-z-dolu-tabeli</link>
                    </image><description>Arka Gdynia zremisowała z Widzewem Łódź 0:0 w meczu 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie dwóch drużyn walczących o utrzymanie nie przyniosło wielu emocji – kibice zobaczyli niewiele sytuacji podbramkowych, a najwięcej dyskusji wywołała decyzja VAR, po której odwołano rzut karny dla gości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Już od pierwszych minut było widać, że stawka spotkania mocno wpływa na sposób gry obu zespołów. Zarówno Arka, jak i Widzew skupiały się przede wszystkim na zabezpieczeniu własnej bramki, przez co tempo meczu było dość zachowawcze. Gra toczyła się głównie w środku pola, a zawodnicy obu ekip popełniali sporo błędów i fauli.</p><p>Pierwsza w miarę groźna akcja pojawiła się dopiero w 26. minucie. Po dalekim podaniu Sebastiana Kerka przed szansą stanął Dawid Kocyła. Skrzydłowy Arki próbował przelobować Bartłomieja Drągowskiego, ale bramkarz Widzewa nie dał się zaskoczyć. Kilka minut później Kocyła ponownie znalazł się w centrum wydarzeń, jednak jego uderzenie zostało zablokowane przez defensywę gości.</p><p>Widzew także miał problemy z tworzeniem klarownych okazji. Jedną z niewielu sytuacji łodzian w pierwszej połowie przerwał Alassane Sidibe, blokując w polu karnym próbę Sebastiana Bergiera.</p><p>Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Widzew próbował przyspieszyć, ale brakowało dokładności pod bramką rywali. Najlepszą okazję goście stworzyli na początku drugiej połowy, gdy Emil Kornvig opanował piłkę przed polem karnym Arki, lecz jego strzał wyraźnie minął bramkę Damiana Węglarza.</p><p>Najwięcej emocji przyniosła sytuacja z 72. minuty. Sędzia Damian Sylwestrzak podyktował rzut karny dla Widzewa po starciu Oskara Kubiaka z Marcelem Krajewskim. Po analizie VAR arbiter zmienił jednak decyzję i odwołał „jedenastkę”, uznając, że przewinienia nie było.</p><p>W końcówce jeszcze po rzucie wolnym główkował Sebastian Bergier, lecz Damian Węglarz pewnie interweniował. Ostatecznie statystyki najlepiej oddają przebieg spotkania – obie drużyny oddały zaledwie po jednym celnym strzale.</p><p>Remis oznacza, że żadna ze stron nie może być w pełni zadowolona z wyniku. Zarówno Arka, jak i Widzew wciąż pozostają w dolnej części tabeli, a zdobyty punkt niewiele zmienia w ich sytuacji w walce o utrzymanie.</p><p>Warto jednak pamiętać, że w bezpośrednich meczach lepszy bilans ma Widzew. Jesienią łodzianie pokonali Arkę u siebie 2:0, co może mieć znaczenie przy ewentualnej równej liczbie punktów na koniec sezonu.</p><p>Spotkanie w Gdyni z trybun obserwował m.in. selekcjoner reprezentacji młodzieżowej Jerzy Brzęczek. Na stadionie pojawiło się blisko 12 tysięcy kibiców.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów Mazowiecki remisuje z Wartą Sieradz. Emocje do ostatniego gwizdka w III lidze]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54342,lechia-tomaszow-mazowiecki-remisuje-z-warta-sieradz-emocje-do-ostatniego-gwizdka-w-iii-lidze</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54342,lechia-tomaszow-mazowiecki-remisuje-z-warta-sieradz-emocje-do-ostatniego-gwizdka-w-iii-lidze</guid>
            <pubDate>Sun, 15 Mar 2026 10:56:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-mazowiecki-remisuje-z-warta-sieradz-emocje-do-ostatniego-gwizdka-w-iii-lidze-1773568826.jpg</url>
                        <title>Lechia Tomaszów Mazowiecki remisuje z Wartą Sieradz. Emocje do ostatniego gwizdka w III lidze</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54342,lechia-tomaszow-mazowiecki-remisuje-z-warta-sieradz-emocje-do-ostatniego-gwizdka-w-iii-lidze</link>
                    </image><description>Piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki podzielili się punktami z Wartą Sieradz w spotkaniu 22. kolejki Betclic III ligi (grupa I). Mecz rozegrany na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy Nowowiejskiej zakończył się remisem 1:1, choć gospodarze mieli kilka okazji, by pokusić się o zwycięstwo nad wiceliderem rozgrywek.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dla kibiców w Tomaszowie Mazowieckim był to pojedynek szczególny, bo do miasta przyjechał jeden z najpoważniejszych kandydatów do walki o awans. Mimo różnicy w tabeli <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> pokazała ambitną grę i momentami potrafiła narzucić swój styl rywalom z Sieradza.</p><h2><strong>Szybki gol Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong></h2><p>Początek spotkania należał do gości, którzy próbowali zaskoczyć defensywę gospodarzy długimi podaniami za linię obrony. Piłkarze <strong>Warty Sieradz</strong> starali się szybko przedostać pod pole karne Lechii, jednak miejscowi zdołali opanować sytuację.</p><p>Pierwszy przełom nastąpił już w 7. minucie. Po przechwycie piłki w środku pola gospodarze wyprowadzili szybki kontratak. Piłka trafiła w pole karne do <strong>Piotra Gębali</strong>, który po dośrodkowaniu <strong>Daniela Chwałowskiego</strong> zdecydował się na efektowne uderzenie z woleja. Futbolówka wpadła do siatki, a <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> objęła prowadzenie.</p><h2><strong>Warta Sieradz odpowiedziała przed przerwą</strong></h2><p>Stracona bramka zmobilizowała gości do bardziej zdecydowanej gry. <strong>Warta Sieradz</strong> zaczęła częściej pojawiać się w okolicach pola karnego gospodarzy, a groźne uderzenia oddawali między innymi <strong>Artur Sójka</strong> i <strong>Bartłomiej Kręcichwost</strong>.</p><p>Defensywa Lechii długo radziła sobie z atakami rywali, jednak w 33. minucie padł gol wyrównujący. Po przechwycie piłki <strong>Piotr Mielczarek</strong> podał do Bartłomieja Kręcichwosta, który płaskim strzałem pokonał bramkarza gospodarzy i doprowadził do remisu.</p><p>Do końca pierwszej połowy obie drużyny stworzyły jeszcze kilka sytuacji, ale wynik <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – Warta Sieradz 1:1</strong> nie uległ zmianie.</p><h2><strong>Wyrównana druga połowa w III lidze</strong></h2><p>Po przerwie mecz był bardzo wyrównany, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Goście próbowali budować akcje skrzydłami, natomiast <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> szukała swoich szans w szybkich kontratakach.</p><p>Na początku drugiej połowy gospodarze oddali groźny strzał z ostrego kąta, który minimalnie przeleciał nad bramką. Z biegiem czasu to jednak zespół z Tomaszowa coraz częściej pojawiał się pod polem karnym rywali.</p><p>Zielono-czerwoni próbowali uderzeń z dystansu, ale brakowało im dokładności. Z kolei <strong>Warta Sieradz</strong> odpowiedziała kontrą, po której <strong>Jakub Piela</strong> oddał mocny strzał z ostrego kąta. Bramkarz Lechii zdołał jednak skutecznie interweniować.</p><h2><strong>Nerwowa końcówka meczu w Tomaszowie Mazowieckim</strong></h2><p>Ostatnie minuty spotkania były bardzo nerwowe. Oba zespoły starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Piłkarze Warty decydowali się na strzały z dystansu, a gospodarze odpowiadali próbami zza pola karnego.</p><p>W końcówce nie brakowało przerw w grze spowodowanych faulami oraz zmianami w obu drużynach. Mimo czterech doliczonych minut żadnej ze stron nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki.</p><p>Po ostatnim gwizdku sędziego wynik <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – Warta Sieradz 1:1</strong> oznaczał podział punktów.</p><h2><strong>Składy zespołów</strong></h2><p><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki:</strong><br>Marcin Żyła – Maksym Rosiński, Marcin Orzechowski, Piotr Gębala, Kamil Szymczak (73. Filip Zawadzki), Marcin Pieńkowski, Jakub Król, Daniel Chwałowski, Krystian Kolasa – Oliwier Dubicki (59. Jakub Garnysz), Bartosz Bogus (87. Mariusz Rybicki)</p><p><strong>Warta Sieradz:</strong><br>Bartłomiej Kręcichwost i pozostali zawodnicy zespołu z Sieradza.</p><p>Bramki:<br>7' <strong>Piotr Gębala</strong> – 33' <strong>Bartłomiej Kręcichwost</strong></p><p>Żółta kartka: Krystian Kolasa (Lechia)</p><p>Sędzia: Adam Sekuterski (Łódź)<br>Widzów: 387</p><h2><strong>III liga: ważny punkt dla Lechii</strong></h2><p>Remis z wiceliderem rozgrywek to dla <strong>Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong> cenny rezultat. Zespół pokazał, że potrafi rywalizować jak równy z równym z czołówką <strong>III ligi</strong>.</p><p>Dla kibiców zielono-czerwonych najważniejsze jest jednak to, że drużyna zaprezentowała ambitną i ofensywną grę. Jeśli podobna forma zostanie utrzymana w kolejnych kolejkach, <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> może jeszcze sprawić niespodzianki w dalszej części sezonu.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wydarzenia sportowe w skrócie, sobota 14 marca, 22.00]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54337,wydarzenia-sportowe-w-skrocie-sobota-14-marca-22-00</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54337,wydarzenia-sportowe-w-skrocie-sobota-14-marca-22-00</guid>
            <pubDate>Sat, 14 Mar 2026 22:13:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wydarzenia-sportowe-w-skrocie-sobota-14-marca-22-00-1773522929.png</url>
                        <title>Wydarzenia sportowe w skrócie, sobota 14 marca, 22.00</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54337,wydarzenia-sportowe-w-skrocie-sobota-14-marca-22-00</link>
                    </image><description>Kacper Tomasiak był 22., Maciej Kot - 25., Aleksander Zniszczoł - 32., a Piotr Żyła - 46. w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Oslo. Wygrał Szwajcar Gregor Deschwanden. Po pier</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Kacper Tomasiak był 22., Maciej Kot - 25., Aleksander Zniszczoł - 32., a Piotr Żyła - 46. w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Oslo. Wygrał Szwajcar Gregor Deschwanden. Po pierwszej serii odpadł Słoweniec Domen Prevc, który zajął 42. miejsce.</p><p>x x x</p><p>Prowadzący w tabeli piłkarze Arsenalu pokonali u siebie Everton 2:0 w meczu 30. kolejki. Gospodarze prowadzenie objęli w 89. minucie, kiedy trafił Viktor Gyokeres. W doliczonym przez sędziego czasie gry wynik ustalił 16-letni Max Dowman, zostając najmłodszym strzelcem w historii Premier League.</p><p>x x x</p><p>Białorusinka Aryna Sabalenka i reprezentująca Kazachstan Jelena Rybakina, czyli od poniedziałku dwie najlepsze tenisistki światowego rankingu, zagrają w niedzielnym finale turnieju WTA 1000 w kalifornijskim w Indian Wells. To trzecia z rzędu prestiżowa impreza, w której to one powalczą o tytuł.</p><p>x x x</p><p>Prowadzący w tabeli niemieckiej ekstraklasy piłkarze Bayernu Monachium zremisowali na wyjeździe z Bayerem Leverkusen 1:1 w meczu 26. kolejki. Goście kończyli mecz w dziewiątkę po czerwonych kartkach dla Nicolasa Jacksona w 42. minucie i Luisa Diaza w 84.</p><p>x x x</p><p>Japonka Tsubaki Miki oraz Włoch Maurizio Bormolini zapewnili sobie pierwsze miejsca w końcowej klasyfikacji snowoardowego Pucharu Świata oraz w slalomie gigancie równoległym. Zdecydowały o tym wyniki sobotnich zawodów w kanadyjskim Val Saint-Come. Aleksandra Król-Walas zajęła 10. miejsce.</p><p>x x x</p><p>Prowadzący w tabeli włoskiej ekstraklasy piłkarskiej Inter Mediolan, w składzie z Piotrem Zielińskim, zremisował w 29. kolejce u siebie z Atalantą Bergamo 1:1. W zespole gości do 65. minuty grał Nicola Zalewski.</p><p>x x x</p><p>Reprezentacja Polski koszykarek pokonała w Sybinie Rumunię 75:50 (19:17, 26:8, 9:11, 21:14) w 5. kolejce grupy C pierwszego etapu eliminacji mistrzostw Europy 2027. Polki z kompletem zwycięstw są pewne udziału w kolejnej fazie kwalifikacji Eurobasketu.</p><p>x x x</p><p>Anna Twardosz zajęła 26. miejsce w sobotnim konkursie skoków narciarskich Pucharu Świata w Holmenkollen. Wygrała piąta na półmetku Nika Prevc. Słowenka wyprzedziła Japonkę Nozomi Maruyamę i Norweżkę Annę Odine Stroem.</p><p>x x x</p><p>Włoska biathlonistka Lisa Vittozzi wygrała w estońskim Otepaeae bieg na dochodzenie na 10 km. Drugie miejsce zajęła wiceliderka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Finka Suvi Minkkinen, a trzecia była prowadząca w cyklu Francuzka Lou Jeanmonnot. Najlepsza z Polek Natalia Sidorowicz była 29.</p><p>x x x</p><p>Austriaczka Julia Scheib wygrała w szwedzkim Aare przedostatni w sezonie slalom gigant alpejskiego Pucharu Świata i zapewniła sobie małą Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji końcowej tej konkurencji. Polki nie startowały.</p><p>x x x</p><p>Norweg Einar Hedegart wygrał rywalizację na 50 km techniką dowolną narciarskiego Pucharu Świata w Holmenkollen. Wśród kobiet triumfowała Szwedka Frida Karlsson. Polacy nie startowali.</p><p>x x x</p><p>Zajmując 11. miejsce w biegu na dochodzenie na 12,5 km w estońskim Otepaeae francuski biathlonista Eric Perrot praktycznie zapewnił sobie Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W sobotę pierwszy na mecie był Norweg Sturla Holm Laegreid. Jan Guńka był przedostatni.</p><p>x x x</p><p>Dominik Bury (AZS AWF Katowice) i Eliza Rucka-Michałek (MKS Istebna) zdobyli w sobotę złote medale mistrzostw Polski w biegach narciarskich, które są rozgrywane na Kubalonce. W sobotę rywalizowano na 10 km techniką dowolną.</p><p>x x x</p><p>Monika Brzozowska zdobyła brązowy medal mistrzostw świata w biegu na 50 km w New Delhi, a drużynowo wraz z Magdaleną Patas i Dominiką Stelmach wywalczyła srebro. Wygrała Brytyjka Naomi Robinson przed swoją rodaczką Katriną Ballantyne.</p><p>x x x</p><p>Koszykarze New York Knicks wygrali na wyjeździe z Indianą Pacers 101:92 w meczu ligi NBA. W składzie gości, którzy zanotowali 43. zwycięstwo w sezonie, zabrakło chorego reprezentanta Polski Jeremy'ego Sochana.</p><p>x x x</p><p>Mistrz Francji Dorian Godon (Ineos Grenadiers) wygrał skrócony z powodu złych warunków pogodowych 7. etap kolarskiego wyścigu Paryż-Nicea, 47 km z Pont Louis Nucera do Isoli. W klasyfikacji generalnej nadal pewnie prowadzi Duńczyk Jonas Vingegaard (Visma-Lease a Bike).</p><p>x x x</p><p>Lider klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Formuły 1 Brytyjczyk George Russell z teamu Mercedes GP wygrał na torze w Szanghaju pierwszy z sześciu zaplanowanych w tym sezonie sprintów i zyskał osiem punktów.</p><p>x x x</p><p>Meksykanin Isaac del Toro (UAE Team Emirates-XRG) wygrał 6. etap kolarskiego wyścigu Tirreno-Adriatico, 188 km San Severino Marche do Camerino, i przed zakończeniem rywalizacji w niedzielę umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[MP w łyżwiarstwie szybkim: Semirunnij i Braun liderami po pierwszym dniu mistrzostw Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54330,mp-w-lyzwiarstwie-szybkim-semirunnij-i-braun-liderami-po-pierwszym-dniu-mistrzostw-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54330,mp-w-lyzwiarstwie-szybkim-semirunnij-i-braun-liderami-po-pierwszym-dniu-mistrzostw-polski</guid>
            <pubDate>Sat, 14 Mar 2026 15:01:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-mp-w-lyzwiarstwie-szybkim-semirunnij-i-braun-liderami-po-pierwszym-dniu-mistrzostw-polski-1773497451.png</url>
                        <title>MP w łyżwiarstwie szybkim: Semirunnij i Braun liderami po pierwszym dniu mistrzostw Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54330,mp-w-lyzwiarstwie-szybkim-semirunnij-i-braun-liderami-po-pierwszym-dniu-mistrzostw-polski</link>
                    </image><description>Semirunnij i Braun prowadzą po pierwszym dniu MP w łyżwiarstwie szybkim w Tomaszowie Mazowieckim. W sprincie liderami są Dąbrowska i Mikołajuk. Sprawdź wyniki mistrzostw Polski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Władimir Semirunnij oraz Zofia Braun objęli prowadzenie po pierwszym dniu rywalizacji w <strong>mistrzostwach Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong> rozgrywanych w Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim. W <strong>sprinterskim wieloboju MP w łyżwiarstwie szybkim</strong> liderami są natomiast Wiktoria Dąbrowska i Mateusz Mikołajuk. Dwudniowe zawody kończą sezon krajowych zmagań panczenistów.</p><h2>Semirunnij potwierdza klasę na długim dystansie</h2><p>Największą gwiazdą rywalizacji w wieloboju jest Władimir Semirunnij z Pilicy Tomaszów Mazowiecki. <strong>Wicemistrz olimpijski i brązowy medalista mistrzostw świata</strong> sprzed tygodnia udowodnił, że w krajowej stawce nie ma sobie równych na długich dystansach.</p><p>Semirunnij zdecydowanie wygrał wyścig na <strong>5000 metrów</strong>, co zapewniło mu prowadzenie w klasyfikacji generalnej mistrzostw Polski. W pierwszej konkurencji – sprincie na 500 metrów – zajął trzecie miejsce. Wyprzedzili go Michał Kopacz (Pilica Tomaszów Mazowiecki) oraz Marek Kania z Fundacji Legia Warszawa.</p><p>Po sobotnich startach drugie miejsce w klasyfikacji wieloboju zajmuje Szymon Palka (Arena Tomaszów Mazowiecki), a trzecie Roch Maliczowski (Górnik Sanok).</p><h2>Zofia Braun najlepsza wśród kobiet</h2><p>W rywalizacji kobiet dominowała Zofia Braun ze Stegien Warszawa. Panczenistka wygrała oba sobotnie wyścigi – na <strong>500 oraz 3000 metrów</strong> – dzięki czemu objęła wyraźne prowadzenie w klasyfikacji generalnej <strong>mistrzostw Polski w wieloboju</strong>.</p><p>Drugie miejsca w obu konkurencjach zajęła Natalia Jabrzyk (Pilica Tomaszów Mazowiecki), natomiast na trzeciej pozycji finiszowała Emilia Zawisza (Viking Elbląg).</p><h2>Dąbrowska i Mikołajuk prowadzą w sprincie</h2><p>Po pierwszym dniu <strong>sprinterskich mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong> na prowadzeniu znajdują się Wiktoria Dąbrowska oraz Mateusz Mikołajuk.</p><p>19-letnia zawodniczka Korony Wilanów wygrała wyścigi na <strong>500 i 1000 metrów</strong>, uzyskując dużą przewagę w klasyfikacji generalnej. Za nią plasują się dwie zawodniczki Pilicy Tomaszów Mazowiecki – Iga Smejda i Natalia Fijałkowska.</p><p>Wśród mężczyzn bardzo dobrze spisał się Mateusz Mikołajuk (Juvenia Białystok), który wygrał bieg na <strong>1000 metrów</strong>, a na 500 m był drugi – za Szymonem Hostyńskim z Górnika Sanok. To właśnie ci dwaj panczeniści są głównymi kandydatami do zdobycia tytułu mistrza Polski.</p><h2>Bez części reprezentantów Polski</h2><p>W <strong>MP w łyżwiarstwie szybkim w Tomaszowie Mazowieckim</strong> zabrakło kilku czołowych reprezentantów kraju. W zawodach nie wystartowali m.in. olimpijczycy Damian Żurek, Piotr Michalski, Kaja Ziomek-Nogal, Karolina Bosiek oraz Andżelika Wójcik.</p><h2>Finał mistrzostw Polski w niedzielę</h2><p>Zmagania w <strong>mistrzostwach Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong> zakończą się w niedzielę. Sprinterzy ponownie rywalizować będą na dystansach <strong>500 i 1000 metrów</strong>. W wieloboju klasycznym panczeniści wystartują natomiast na <strong>1500 m</strong>, a także na najdłuższych dystansach – <strong>5000 m kobiet i 10 000 m mężczyzn</strong>.</p><p>Wyniki MP w łyżwiarstwie szybkim – sobotnie konkurencje</p><h2>Wielobój</h2><p><strong>500 m kobiet</strong></p><ol><li>Zofia Braun (Stegny Warszawa) – 40,41</li><li>Natalia Jabrzyk (Pilica Tomaszów Maz.) – 40,49</li><li>Emilia Zawisza (Viking Elbląg) – 40,95</li></ol><p><strong>500 m mężczyzn</strong></p><ol><li>Marek Kania (Fundacja Legia Warszawa) – 34,79</li><li>Michał Kopacz (Pilica Tomaszów Maz.) – 36,64</li><li>Władimir Semirunnij (Pilica Tomaszów Maz.) – 37,44</li></ol><p><strong>3000 m kobiet</strong></p><ol><li>Zofia Braun – 4.14,11</li><li>Natalia Jabrzyk – 4.23,38</li><li>Emilia Zawisza – 4.26,27</li></ol><p><strong>5000 m mężczyzn</strong></p><ol><li>Władimir Semirunnij – 6.15,25</li><li>Szymon Palka – 6.42,38</li><li>Szymon Kwapisz – 6.48,95</li></ol><p><strong>Klasyfikacja wieloboju</strong><br>Kobiety:</p><ol><li>Zofia Braun – 82,761 pkt</li><li>Natalia Jabrzyk – 84,386</li><li>Emilia Zawisza – 85,328</li></ol><p>Mężczyźni:</p><ol><li>Władimir Semirunnij – 74,965 pkt</li><li>Szymon Palka – 78,688</li><li>Roch Maliczowski – 79,315</li></ol><h2>Wielobój sprinterski</h2><p><strong>500 m kobiet</strong></p><ol><li>Wiktoria Dąbrowska (Korona Wilanów) – 39,77</li><li>Iga Smejda (Pilica Tomaszów Maz.) – 41,17</li><li>Maria Wodzyńska (Sparta Grodzisk Maz.) – 41,59</li></ol><p><strong>500 m mężczyzn</strong></p><ol><li>Szymon Hostyński (Górnik Sanok) – 35,97</li><li>Mateusz Mikołajuk (Juvenia Białystok) – 36,03</li><li>Antoni Pluta (Pilica Tomaszów Maz.) – 36,16</li></ol><p><strong>1000 m kobiet</strong></p><ol><li>Wiktoria Dąbrowska – 1.19,92</li><li>Iga Smejda – 1.22,12</li><li>Natalia Fijałkowska – 1.26,03</li></ol><p><strong>1000 m mężczyzn</strong></p><ol><li>Mateusz Mikołajuk – 1.11,78</li><li>Jerzy Stadnicki – 1.12,51</li><li>Mikołaj Bielas – 1.13,01</li></ol><p><strong>Klasyfikacja wieloboju sprinterskiego</strong></p><p>Kobiety:</p><ol><li>Wiktoria Dąbrowska – 79,730 pkt</li><li>Iga Smejda – 82,230</li><li>Natalia Fijałkowska – 84,805</li></ol><p>Mężczyźni:</p><ol><li>Mateusz Mikołajuk – 71,970 pkt</li><li>Szymon Hostyński – 72,620</li><li>Mikołaj Bielas – 73,04</li></ol> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Olimpijczycy z Tomaszowa nagrodzeni przez województwo. Spotkanie z panczenistami na Arenie Lodowej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54321,olimpijczycy-z-tomaszowa-nagrodzeni-przez-wojewodztwo-spotkanie-z-panczenistami-na-arenie-lodowej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54321,olimpijczycy-z-tomaszowa-nagrodzeni-przez-wojewodztwo-spotkanie-z-panczenistami-na-arenie-lodowej</guid>
            <pubDate>Fri, 13 Mar 2026 19:11:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-olimpijczycy-z-tomaszowa-nagrodzeni-przez-wojewodztwo-spotkanie-z-panczenistami-na-arenie-lodowej-1773425779.jpg</url>
                        <title>Olimpijczycy z Tomaszowa nagrodzeni przez województwo. Spotkanie z panczenistami na Arenie Lodowej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54321,olimpijczycy-z-tomaszowa-nagrodzeni-przez-wojewodztwo-spotkanie-z-panczenistami-na-arenie-lodowej</link>
                    </image><description>Na Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim Zarząd Województwa Łódzkiego uhonorował panczenistów KS Pilica za występy na ZIO Mediolan–Cortina 2026, w tym wicemistrza Vladimira Semirunniya i Damiana Żurka. Marszałek Joanna Skrzydlewska podkreśliła rolę Areny i potencjał regionu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Tomaszów Mazowiecki ponownie znalazł się w centrum sportowych wydarzeń.</strong> Na Arenie Lodowej odbyło się spotkanie z olimpijczykami z regionu, podczas którego Zarząd Województwa Łódzkiego uhonorował panczenistów za ich osiągnięcia podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026.</p><p>Nagrody odebrali <strong>Vladimir Semirunniy, Damian Żurek, Karolina Bosiek oraz trener Roland Cieślak</strong>. Sportowcom pogratulowała marszałek województwa łódzkiego <strong>Joanna Skrzydlewska</strong>, podkreślając znaczenie ich sukcesów dla całego regionu.</p><h2>Sukces panczenistów z Tomaszowa Mazowieckiego</h2><p>Podczas tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo reprezentanci <strong>KS Pilica Tomaszów Mazowiecki</strong> należeli do najmocniejszych punktów kadry z województwa łódzkiego.</p><p>Największy sukces odniósł <strong>Vladimir Semirunniy</strong>, który zdobył <strong>srebrny medal na dystansie 10 tysięcy metrów</strong> i został wicemistrzem olimpijskim.</p><p>Bardzo blisko podium był także <strong>Damian Żurek</strong>. Sprinter tomaszowskiej Pilicy dwukrotnie uplasował się tuż za medalową trójką – na <strong>500 oraz 1000 metrów</strong>, zajmując czwarte miejsca.</p><p>W olimpijskiej reprezentacji znalazła się również <strong>Karolina Bosiek</strong>, dla której start w Mediolanie był już <strong>trzecim występem na zimowych igrzyskach olimpijskich</strong>.</p><h2>Marszałek: jesteśmy dumni z panczenistów z Łódzkiego</h2><p>Podczas spotkania marszałek Joanna Skrzydlewska podkreśliła, że wyniki sportowców pokazują ogromny potencjał regionu i znaczenie inwestycji w infrastrukturę sportową.</p><p>Jak zaznaczyła, Zimowe Igrzyska Olimpijskie były wyjątkowe dla województwa łódzkiego, które miało tam bardzo silną reprezentację.</p><p>Marszałek zwróciła uwagę, że sukcesy zawodników są również efektem odpowiednich warunków treningowych, jakie zapewnia <strong>Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Obiekt stał się jednym z najważniejszych ośrodków łyżwiarstwa szybkiego w Polsce i miejscem, w którym panczeniści mogą rozwijać swoje umiejętności.</p><p>Zdaniem władz regionu osiągnięcia sportowców mogą także inspirować młodych mieszkańców do rozpoczęcia przygody z łyżwiarstwem szybkim.</p><h2>Koniec olimpijskiej przerwy w medalach</h2><p>O znaczeniu sukcesów polskich panczenistów mówił również <strong>Konrad Niedźwiedzki</strong>, szef polskiej misji olimpijskiej na igrzyskach Mediolan–Cortina 2026.</p><p>Podkreślił, że polska reprezentacja zdobyła <strong>cztery medale zimowych igrzysk olimpijskich</strong>, a dodatkowo zawodnicy zajęli <strong>16 punktowanych miejsc w różnych dyscyplinach</strong>.</p><p>Szczególnie ważny jest powrót łyżwiarzy szybkich na olimpijskie podium po wielu latach przerwy. Ostatni medal w tej dyscyplinie Polska zdobyła podczas igrzysk w Soczi w 2014 roku.</p><h2>Damian Żurek: medal olimpijski wciąż jest celem</h2><p>Damian Żurek nie ukrywa, że choć dwa czwarte miejsca są dużym osiągnięciem, pozostaje sportowy niedosyt.</p><p>Sprinter z Tomaszowa przyznał, że marzenie o olimpijskim medalu towarzyszy mu od dzieciństwa i nadal jest jednym z głównych celów w karierze.</p><h2>Sezon panczenistów dobiega końca</h2><p>Zawodnicy zakończyli już starty w większości międzynarodowych zawodów w tym sezonie. Przed nimi pozostał jeszcze jeden ważny akcent – <strong>Mistrzostwa Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong>, które odbędą się właśnie na <strong>Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p><p>W zawodach wystartuje między innymi <strong>Vladimir Semirunniy</strong>, który po olimpijskim sukcesie będzie jednym z głównych faworytów rywalizacji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Semirunnij gwiazdą mistrzostw Polski. Wielkie ściganie w Arenie Lodowej w Tomaszowie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54312,semirunnij-gwiazda-mistrzostw-polski-wielkie-sciganie-w-arenie-lodowej-w-tomaszowie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54312,semirunnij-gwiazda-mistrzostw-polski-wielkie-sciganie-w-arenie-lodowej-w-tomaszowie</guid>
            <pubDate>Fri, 13 Mar 2026 15:41:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-semirunnij-gwiazda-mistrzostw-polski-wielkie-sciganie-w-arenie-lodowej-w-tomaszowie-1773413273.png</url>
                        <title>Semirunnij gwiazdą mistrzostw Polski. Wielkie ściganie w Arenie Lodowej w Tomaszowie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54312,semirunnij-gwiazda-mistrzostw-polski-wielkie-sciganie-w-arenie-lodowej-w-tomaszowie</link>
                    </image><description>Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim ponownie stanie się centrum polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W weekend odbędą się mistrzostwa Polski w wieloboju, a największą gwiazdą zawodów będzie wicemistrz olimpijski Władimir Semirunnij. Kibice zobaczą także czołowych polskich panczenistów oraz młode talenty, które coraz mocniej zaznaczają swoją obecność na międzynarodowych torach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim</strong> ponownie stanie się centrum krajowego <strong>łyżwiarstwa szybkiego</strong>. W weekend odbędą się tam <strong>mistrzostwa Polski w wieloboju i wieloboju sprinterskim</strong>, które będą jednocześnie zakończeniem sezonu dla polskich panczenistów. Największą gwiazdą zawodów będzie <strong>Władimir Semirunnij – wicemistrz olimpijski i brązowy medalista mistrzostw świata</strong>.</p><p>Zawody w <strong>Tomaszowie Mazowieckim</strong> przyciągną czołowych reprezentantów Polski oraz młodych zawodników, którzy dopiero wchodzą do krajowej czołówki. Dla kibiców będzie to jedna z ostatnich okazji w tym sezonie, aby zobaczyć w akcji najlepszych <strong>polskich panczenistów</strong>.</p><h2><strong>Władimir Semirunnij w świetnej formie</strong></h2><p>Największe zainteresowanie podczas <strong>mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong> wzbudza start <strong>Władimira Semirunnija</strong>. 23-letni zawodnik przeżywa najlepszy okres w swojej karierze.</p><p>W lutym podczas <strong>igrzysk olimpijskich w Mediolanie</strong> zdobył <strong>srebrny medal na dystansie 10 000 metrów</strong>, a niedawno w holenderskim <strong>Heerenveen na torze Thialf</strong> wywalczył <strong>brązowy medal mistrzostw świata w wieloboju</strong>. Był to historyczny sukces, ponieważ to <strong>pierwszy medal polskiego panczenisty w tej konkurencji</strong>.</p><p>– Władek jest profesjonalistą w każdym calu. Kocha rywalizację i cieszymy się, że młodsi zawodnicy będą mogli zobaczyć z bliska, jak pracuje <strong>wicemistrz olimpijski</strong> – podkreślił <strong>Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego</strong>.</p><h2><strong>Udany sezon reprezentacji Polski</strong></h2><p>Kończący się sezon można uznać za bardzo udany dla <strong>reprezentacji Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong>. Oprócz sukcesów Semirunnija świetne wyniki osiągali również inni zawodnicy.</p><p><strong>Kaja Ziomek-Nogal</strong> zajęła czwarte miejsce w <strong>mistrzostwach świata w wieloboju sprinterskim</strong>, a <strong>Martyna Baran</strong> ponownie udowodniła na dystansie 500 metrów, że należy do szerokiej <strong>światowej czołówki</strong>.</p><p>Polscy panczeniści regularnie stawali także na podium <strong>zawodów Pucharu Świata</strong> i <strong>mistrzostw Europy</strong>, co pokazuje ogromny rozwój tej dyscypliny w kraju.</p><p>– Od kilku lat powtarzamy, że nasza reprezentacja ma ogromny potencjał. Wyniki Semirunnija, Damiana Żurka czy Kai Ziomek-Nogal pokazują, że ciężka praca przynosi efekty – zaznaczył Niedźwiedzki.</p><h2><strong>Nie wszyscy wystartują w Tomaszowie</strong></h2><p>Intensywny sezon sprawił jednak, że część zawodników nie pojawi się na starcie <strong>mistrzostw Polski w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Z powodu problemów zdrowotnych zabraknie m.in. <strong>Damiana Żurka</strong> oraz <strong>Piotra Michalskiego</strong>.</p><p>– Piotr od dłuższego czasu zmaga się z problemami z biodrem i chce wykorzystać przerwę między sezonami na leczenie urazu – wyjaśnił dyrektor sportowy PZŁS.</p><p>Pod ich nieobecność jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa w <strong>wieloboju mężczyzn</strong> będzie <strong>Marek Kania</strong>.</p><h2><strong>Szansa dla młodych talentów</strong></h2><p>Podczas zawodów w <strong>Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim</strong> kibice zobaczą także wielu młodych zawodników. Wśród nich znajdzie się m.in. <strong>Wiktoria Dąbrowska</strong>, która niedawno zdobyła <strong>brązowy medal mistrzostw świata juniorów w Inzell na dystansie 500 metrów</strong>.</p><p>– To dobra okazja, aby trenerzy reprezentacji zobaczyli młodych zawodników w rywalizacji z bardziej doświadczonymi panczenistami – podkreślił Niedźwiedzki.</p><h2><strong>Łyżwiarstwo szybkie wraca do Tomaszowa</strong></h2><p><strong>Tomaszów Mazowiecki i Arena Lodowa</strong> od kilku lat są jednym z najważniejszych ośrodków <strong>łyżwiarstwa szybkiego w Polsce</strong>. To właśnie tutaj odbywają się najważniejsze krajowe zawody, a także międzynarodowe imprezy mistrzowskie.</p><p>Początek <strong>dwudniowych mistrzostw Polski w wieloboju i wieloboju sprinterskim</strong> zaplanowano na sobotę.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wicelider przyjeżdża do Tomaszowa. Lechia przed trudnym wyzwaniem]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54310,wicelider-przyjezdza-do-tomaszowa-lechia-przed-trudnym-wyzwaniem</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54310,wicelider-przyjezdza-do-tomaszowa-lechia-przed-trudnym-wyzwaniem</guid>
            <pubDate>Fri, 13 Mar 2026 14:40:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wicelider-przyjezdza-do-tomaszowa-lechia-przed-trudnym-wyzwaniem-1773409665.png</url>
                        <title>Wicelider przyjeżdża do Tomaszowa. Lechia przed trudnym wyzwaniem</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54310,wicelider-przyjezdza-do-tomaszowa-lechia-przed-trudnym-wyzwaniem</link>
                    </image><description>Przed piłkarzami Lechii Tomaszów Mazowiecki kolejne ważne spotkanie w walce o ligowe punkty. W sobotnie popołudnie zielono-czerwoni podejmą na własnym stadionie wicelidera Betclic III ligi (grupa I) – Wartę Sieradz. Goście należą w tym sezonie do najmocniejszych zespołów ligi, jednak gospodarze zapowiadają walkę o pełną pulę przed własną publicznością.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Rywal z tradycjami</h3><p>Warta Sieradz to klub o bogatej historii i silnej pozycji w regionie. Oficjalnie powstał 24 lutego 1957 roku, kontynuując tradycje kilku wcześniejszych drużyn działających w mieście – Sparty, Startu, Włókniarza i Gwardii. Kilka miesięcy później klub uzyskał osobowość prawną i został wpisany do rejestru stowarzyszeń kultury fizycznej w Łodzi.</p><p>Choć na przestrzeni lat w Warcie działało wiele sekcji sportowych, to właśnie piłka nożna zawsze była jej wizytówką. Klub zapisał się w historii polskiego futbolu przede wszystkim dzięki występom w Pucharze Polski. Już w 1963 roku sieradzanie sprawili sensację, pokonując Wawel Kraków i Olimpię Poznań, a następnie mierząc się z naszpikowaną reprezentantami kraju Polonią Bytom.</p><p>Jednym z najbardziej pamiętnych momentów w historii klubu był rok 1978. Warta sensacyjnie pokonała wtedy wicemistrza Polski – Śląsk Wrocław – 2:1, a następnie wyeliminowała Arkę Gdynia. Również w XXI wieku klub potrafił sprawiać niespodzianki – w 2005 roku w rozgrywkach Pucharu Polski pokonał Widzew Łódź 3:2.</p><p>Na przestrzeni lat w barwach Warty występowało wielu znanych zawodników regionu, m.in. Andrzej Pyrdoł, Ryszard Świderski, Zdzisław Piasta czy Remigiusz Podsiadły.</p><h3>Wysoka forma w tym sezonie</h3><p>Obecnie drużyna z Sieradza należy do ścisłej czołówki Betclic III ligi i zajmuje drugie miejsce w tabeli. W okresie przygotowawczym sieradzanie rozegrali sześć spotkań kontrolnych, w których mierzyli się m.in. ze Ślęzą Wrocław, GKS Bełchatów czy MKS Kluczbork. Szczególnie efektowne były zwycięstwa z RKS Radomsko (6:0) oraz Orkanem Buczek (10:2).</p><p>Rundę wiosenną Warta rozpoczęła od wyjazdowej wygranej z Mławianką Mława 3:2, a w ostatniej kolejce pokonała u siebie Ząbkovię Ząbki 2:1. Najlepszym strzelcem zespołu jest Mateusz Lis, który w tym sezonie dziewięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców.</p><h3>Historia spotkań po stronie Lechii</h3><p>Sobotnie spotkanie będzie już szesnastym pojedynkiem obu drużyn na poziomie III ligi. Bilans dotychczasowych starć jest korzystny dla Lechii Tomaszów Mazowiecki. Tomaszowianie wygrali dziewięć meczów, jedno spotkanie zakończyło się remisem, a pięć razy triumfowała Warta.</p><p>Ostatnie starcie obu zespołów odbyło się jesienią w Sieradzu. Wówczas gospodarze zwyciężyli 2:1 po bramkach Jakuba Murata i Kacpra Drzazgi. Jedynego gola dla Lechii zdobył Daniel Chwałowski.</p><h3>Czas na ligowe emocje</h3><p>Sobotni mecz zapowiada się niezwykle interesująco. Z jednej strony wicelider tabeli i jeden z głównych kandydatów do walki o awans, z drugiej ambitna Lechia, która przed własną publicznością potrafi być bardzo groźna.</p><p>Arbitrem spotkania będzie Adam Sekuterski z Łodzi. Na liniach pomagać mu będą Tomasz Lota i Julia Bukarowicz. Pierwszy gwizdek zabrzmi o <strong>godzinie 14:00</strong>.</p><p>Jedno jest pewne – kibice w Tomaszowie Mazowieckim mogą liczyć na kolejne piłkarskie emocje i twardą walkę o ligowe punkty. ⚽</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Półfinał Mistrzostw Polski Juniorów w Tomaszowie Mazowieckim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54303,polfinal-mistrzostw-polski-juniorow-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54303,polfinal-mistrzostw-polski-juniorow-w-tomaszowie-mazowieckim</guid>
            <pubDate>Thu, 12 Mar 2026 23:25:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-polfinal-mistrzostw-polski-juniorow-w-tomaszowie-mazowieckim-1773354526.png</url>
                        <title>Półfinał Mistrzostw Polski Juniorów w Tomaszowie Mazowieckim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54303,polfinal-mistrzostw-polski-juniorow-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
                    </image><description>13–15 marca 2026 w Tomaszowie Mazowieckim gospodarze Lechia i trzy inne drużyny zagrają w półfinale Mistrzostw Polski Juniorów o dwa miejsca w finale. Turniej w Hali SP nr 1 przy ul. L. W. May’a 11/13, rozgrywany każdy z każdym, zapowiada trzy dni intensywnej siatkówki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Przed nami <strong>siatkarskie święto młodzieżowej siatkówki w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Już w najbliższy weekend <strong>juniorzy Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong> staną do walki w <strong>turnieju półfinałowym Mistrzostw Polski Juniorów</strong>. Stawką rywalizacji będzie awans do <strong>turnieju finałowego</strong>, w którym spotkają się najlepsze zespoły w kraju.</p><p>Turniej rozegrany zostanie w <strong>Hali Sportowej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. L. W. May’a 11/13</strong>, a kibice będą mieli okazję zobaczyć w akcji jedne z najbardziej utalentowanych drużyn młodzieżowych w Polsce.</p><h3>Cztery drużyny, jeden cel</h3><p>W półfinale rywalizować będą cztery zespoły:</p><ul><li><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong></li><li><strong>UMKS Kęczanin Kęty</strong></li><li><strong>KS Energetyk Poznań</strong></li><li><strong>BKS Chemik Bydgoszcz Siatkówka Młodzieżowa</strong></li></ul><p>Każda z tych drużyn ma ambitne cele i silne zaplecze szkoleniowe. Zapowiada się więc <strong>trzy dni intensywnej, stojącej na wysokim poziomie sportowym rywalizacji</strong>.</p><h3>Harmonogram spotkań</h3><p><strong>Piątek – 13 marca 2026</strong></p><ul><li><strong>17:00</strong> – Lechia Tomaszów Mazowiecki vs UMKS Kęczanin Kęty</li><li><strong>19:30</strong> – KS Energetyk Poznań vs BKS Chemik Bydgoszcz Siatkówka Młodzieżowa</li></ul><p><strong>Sobota – 14 marca 2026</strong></p><ul><li><strong>10:30</strong> – KS Energetyk Poznań vs UMKS Kęczanin Kęty</li><li><strong>13:00</strong> – Lechia Tomaszów Mazowiecki vs BKS Chemik Bydgoszcz Siatkówka Młodzieżowa</li></ul><p><strong>Niedziela – 15 marca 2026</strong></p><ul><li><strong>11:00</strong> – BKS Chemik Bydgoszcz Siatkówka Młodzieżowa vs UMKS Kęczanin Kęty</li><li><strong>13:30</strong> – Lechia Tomaszów Mazowiecki vs KS Energetyk Poznań</li></ul><h3>Walka o finał</h3><p>Turniej rozegrany zostanie systemem „każdy z każdym”. <strong>Dwie najlepsze drużyny w tabeli końcowej wywalczą awans do turnieju finałowego Mistrzostw Polski Juniorów</strong>, gdzie zmierzą się z najlepszymi zespołami z pozostałych półfinałów.</p><p>Dla młodych zawodników to ogromna szansa na pokazanie swoich umiejętności, zdobycie cennego doświadczenia oraz wykonanie kolejnego kroku w sportowej karierze.</p><h3>Wsparcie kibiców bardzo ważne</h3><p>Dla gospodarzy z Tomaszowa Mazowieckiego wsparcie kibiców może okazać się kluczowe. Gorąca atmosfera na trybunach wielokrotnie pomagała młodym siatkarzom Lechii w najważniejszych momentach.</p><p><strong>Zapraszamy wszystkich kibiców siatkówki do hali SP nr 1 przy ul. May’a 11/13.</strong><br>Przed nami weekend pełen emocji, ambitnej walki i młodzieńczej pasji do siatkówki.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Siatkarze Lechii zagrają z MCKiS Jaworzno. Zapowiedź meczu 1. ligi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54302,siatkarze-lechii-zagraja-z-mckis-jaworzno-zapowiedz-meczu-1-ligi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54302,siatkarze-lechii-zagraja-z-mckis-jaworzno-zapowiedz-meczu-1-ligi</guid>
            <pubDate>Thu, 12 Mar 2026 23:10:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-siatkarze-lechii-zagraja-z-mckis-jaworzno-zapowiedz-meczu-1-ligi-1773353818.png</url>
                        <title>Siatkarze Lechii zagrają z MCKiS Jaworzno. Zapowiedź meczu 1. ligi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54302,siatkarze-lechii-zagraja-z-mckis-jaworzno-zapowiedz-meczu-1-ligi</link>
                    </image><description>W najbliższą sobotę, 14 marca o godz. 18:00, kibice siatkówki w Tomaszowie Mazowieckim ponownie będą mogli zobaczyć swoją drużynę w akcji. W hali Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. L. W. Maya 11/13 siatkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki podejmą zespół MCKiS Jaworzno w meczu 27. kolejki PLS 1. Ligi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h4>Ważny mecz dla obu zespołów</h4><p>Spotkania pomiędzy Lechią a drużyną z Jaworzna w ostatnich sezonach dostarczały kibicom wielu emocji. Obie drużyny potrafią grać bardzo ofensywnie, a ich bezpośrednie starcia często są wyrównane. W przeszłości zdarzało się, że to właśnie jaworznianie potrafili sprawić niespodziankę i pokonać faworyzowaną ekipę z Tomaszowa, m.in. w rywalizacji play-off, eliminując Lechię z walki o awans.</p><p>Z kolei w innych spotkaniach górą byli tomaszowianie, którzy dzięki mocnej zagrywce i skuteczności w ataku potrafili rozstrzygać mecze na swoją korzyść.</p><p>To pokazuje, że rywalizacja tych zespołów jest nieprzewidywalna i może przynieść wiele zwrotów akcji.</p><h4>Emocje w końcówce sezonu</h4><p>Mecz rozegrany zostanie w końcowej fazie rundy zasadniczej <strong>PLS 1. Ligi</strong>, dlatego każdy zdobyty punkt może mieć duże znaczenie dla układu tabeli oraz walki o jak najlepszą pozycję przed fazą play-off. Spotkanie zapowiada się więc niezwykle interesująco zarówno dla zawodników, jak i kibiców.</p><h4>Zaproszenie dla kibiców</h4><p>Bilety na spotkanie będzie można kupić <strong>w kasie przed meczem</strong> (płatność wyłącznie gotówką). Organizatorzy liczą na gorący doping z trybun i wsparcie tomaszowskich kibiców.</p><p>Zapowiada się <strong>duża dawka siatkarskich emocji</strong> – warto w sobotni wieczór pojawić się w hali i wspierać Lechię w walce o kolejne ligowe punkty.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Mali piłkarze z wielkimi marzeniami. TMF Tomaszów Mazowiecki zagra w ogólnopolskim finale]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54271,mali-pilkarze-z-wielkimi-marzeniami-tmf-tomaszow-mazowiecki-zagra-w-ogolnopolskim-finale</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54271,mali-pilkarze-z-wielkimi-marzeniami-tmf-tomaszow-mazowiecki-zagra-w-ogolnopolskim-finale</guid>
            <pubDate>Tue, 10 Mar 2026 18:04:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-mali-pilkarze-z-wielkimi-marzeniami-tmf-tomaszow-mazowiecki-zagra-w-ogolnopolskim-finale-1773162592.png</url>
                        <title>Mali piłkarze z wielkimi marzeniami. TMF Tomaszów Mazowiecki zagra w ogólnopolskim finale</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54271,mali-pilkarze-z-wielkimi-marzeniami-tmf-tomaszow-mazowiecki-zagra-w-ogolnopolskim-finale</link>
                    </image><description>Ogromny sukces młodych piłkarzy z Tomaszowa Mazowieckiego. Drużyna TMF Tomaszów Mazowiecki z rocznika 2017 zwyciężyła zimową edycję Ligi Młodych Talentów w Łodzi, wygrywając zarówno swoją grupę, jak i klasyfikację całych rozgrywek. Dzięki temu młodzi zawodnicy wywalczyli awans do ogólnopolskiego finału, który w czerwcu odbędzie się w Gdańsku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To szczególne osiągnięcie, biorąc pod uwagę skalę rywalizacji. <strong>Liga Młodych Talentów</strong> to ogólnopolskie rozgrywki piłkarskie dla dzieci z wielu roczników, w których drużyny rywalizują w kilku miastach Polski, a najlepsi awansują do wielkiego finału sezonu. System rozgrywek zakłada regularne turnieje i rywalizację zespołów o podobnym poziomie sportowym, co ma sprzyjać przede wszystkim rozwojowi młodych zawodników i zdobywaniu przez nich doświadczenia boiskowego.</p><h3>Imponujący bilans młodej drużyny</h3><p>Zespół prowadzony przez <strong>trenera Piotra Holaka</strong> od początku zimowej edycji prezentował bardzo równą i skuteczną formę. W trakcie pięciu turniejowych weekendów tomaszowianie rozegrali łącznie 15 spotkań, osiągając znakomity bilans:</p><ul><li><strong>12 zwycięstw</strong></li><li><strong>2 remisy</strong></li><li><strong>1 porażka</strong></li></ul><p>Jeszcze większe wrażenie robi bilans bramkowy. Młodzi zawodnicy <strong>zdobyli aż 46 goli</strong>, tracąc jedynie <strong>15 bramek</strong>. Taki wynik pozwolił im sięgnąć po <strong>podwójne zwycięstwo – triumf w Grupie A oraz w tabeli końcowej całej ligi</strong>.</p><h3>„Najważniejsza jest radość z gry”</h3><p>Trener <strong>Piotr Holak</strong> podkreśla, że sukces jest efektem systematycznej pracy całej drużyny.</p><p>– Najbardziej cieszy mnie zaangażowanie chłopaków i to, jak bardzo chcą się rozwijać. W tym wieku najważniejsza jest radość z gry, a oni pokazują ją w każdym meczu – mówi szkoleniowiec.</p><p>Rodzice i kibice, którzy towarzyszyli młodym piłkarzom podczas turniejowych weekendów w Łodzi, zgodnie podkreślają, że drużyna z Tomaszowa wyróżniała się nie tylko skutecznością, ale także <strong>drużynowym charakterem i odwagą w grze</strong>.</p><h3>Finał w Gdańsku – wielka przygoda przed młodymi piłkarzami</h3><p>Zwycięstwo w łódzkiej edycji oznacza dla tomaszowian <strong>przepustkę do ogólnopolskiego finału Ligi Młodych Talentów</strong>, który odbędzie się w czerwcu w Gdańsku. Tam najlepsze drużyny z różnych regionów Polski powalczą o tytuł najlepszej akademii w swojej kategorii wiekowej.</p><p>Dla młodych piłkarzy z Tomaszowa Mazowieckiego będzie to nie tylko sportowe wyzwanie, ale również <strong>niezapomniana przygoda i możliwość rywalizacji z najlepszymi drużynami z całego kraju</strong>.</p><p>Jedno jest pewne – jeśli utrzymają formę z łódzkich turniejów, o drużynie <strong>TMF Tomaszów Mazowiecki</strong> może być jeszcze głośno. A dla wielu z tych chłopców może to być <strong>pierwszy krok w drodze do dużej piłki</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zapowiedź meczu: Lechia Tomaszów Mazowiecki – Warta Sieradz. Zielono-czerwoni chcą rewanżu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54270,zapowiedz-meczu-lechia-tomaszow-mazowiecki-warta-sieradz-zielono-czerwoni-chca-rewanzu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54270,zapowiedz-meczu-lechia-tomaszow-mazowiecki-warta-sieradz-zielono-czerwoni-chca-rewanzu</guid>
            <pubDate>Tue, 10 Mar 2026 17:44:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zapowiedz-meczu-lechia-tomaszow-mazowiecki-warta-sieradz-zielono-czerwoni-chca-rewanzu-1773161462.png</url>
                        <title>Zapowiedź meczu: Lechia Tomaszów Mazowiecki – Warta Sieradz. Zielono-czerwoni chcą rewanżu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54270,zapowiedz-meczu-lechia-tomaszow-mazowiecki-warta-sieradz-zielono-czerwoni-chca-rewanzu</link>
                    </image><description>W sobotę 14 marca o godz. 14:00 Lechia Tomaszów Mazowiecki zmierzy się z Wartą Sieradz na sztucznym boisku przy ul. Nowowiejskiej. Zielono-czerwoni chcą rewanżu za jesienną porażkę i stabilizacji defensywy po 7:1 i 3:3, a kibice mają dodać otuchy w walce o środek tabeli.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W najbliższą <strong>sobotę 14 marca o godz. 14:00</strong> piłkarze <strong>RKS Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> rozegrają kolejne spotkanie w <strong>Betclic III lidze (grupa I)</strong>. W meczu <strong>22. kolejki</strong> zielono-czerwoni zmierzą się z <strong>Wartą Sieradz</strong>. Spotkanie odbędzie się na <strong>boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Nowowiejskiej 5/7 w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p><p>Dla tomaszowian będzie to ważne starcie w kontekście walki o punkty w środkowej części tabeli oraz okazja do rewanżu za jesienny pojedynek w Sieradzu.</p><h3>Lechia z ofensywną formą</h3><p>Zespół z Tomaszowa Mazowieckiego rozpoczął wiosenną część sezonu od bardzo efektownego zwycięstwa <strong>7:1 ze Zniczem Biała Piska</strong>, a w ostatniej kolejce zremisował <strong>3:3 na wyjeździe z KS Wasilków</strong>.</p><p>Pokazuje to, że drużyna potrafi grać ofensywnie i zdobywać bramki, ale jednocześnie nie zawsze udaje się utrzymać pełną kontrolę w defensywie. Kibice liczą więc, że w sobotnim meczu Lechia zaprezentuje zarówno skuteczność w ataku, jak i większą stabilność w obronie.</p><h3>Warta – wymagający rywal</h3><p><strong>Warta Sieradz</strong> to zespół dobrze znany w trzecioligowych realiach i często sprawiający Lechii sporo problemów. Statystyki bezpośrednich spotkań pokazują bardzo wyrównaną rywalizację – w dotychczasowych pojedynkach obie drużyny wygrywały podobną liczbę meczów.</p><p>Jesienią w Sieradzu górą była Warta, która pokonała Lechię <strong>2:1</strong>, dlatego sobotni mecz będzie dla gospodarzy okazją do rewanżu przed własną publicznością.</p><h3>Kibice znów potrzebni na trybunach</h3><p>Spotkanie rozegrane zostanie na <strong>boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Nowowiejskiej</strong>, gdzie w ostatnich latach Lechia wielokrotnie mogła liczyć na wsparcie swoich kibiców. Klub liczy, że także tym razem trybuny wypełnią się sympatykami zielono-czerwonych.</p><h3>Najważniejsze informacje o meczu</h3><p><strong>Betclic III liga – grupa I, 22. kolejka</strong><br>⚽ <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – Warta Sieradz</strong><br>📅 <strong>sobota, 14 marca 2026</strong><br>🕑 <strong>godzina 14:00</strong><br>📍 <strong>boisko ze sztuczną nawierzchnią, ul. Nowowiejska 5/7</strong></p><p>Wszystko wskazuje na to, że kibice w Tomaszowie mogą zobaczyć <strong>emocjonujący i ofensywny mecz</strong>, w którym obie drużyny będą walczyć o cenne ligowe punkty.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Siatkarki z Tomaszowa znów zachwycają. Dargfil w półfinale mistrzostw Polski!]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54253,siatkarki-z-tomaszowa-znow-zachwycaja-dargfil-w-polfinale-mistrzostw-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54253,siatkarki-z-tomaszowa-znow-zachwycaja-dargfil-w-polfinale-mistrzostw-polski</guid>
            <pubDate>Mon, 09 Mar 2026 19:01:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-siatkarki-z-tomaszowa-znow-zachwycaja-dargfil-w-polfinale-mistrzostw-polski-1773079589.jpg</url>
                        <title>Siatkarki z Tomaszowa znów zachwycają. Dargfil w półfinale mistrzostw Polski!</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54253,siatkarki-z-tomaszowa-znow-zachwycaja-dargfil-w-polfinale-mistrzostw-polski</link>
                    </image><description>To był znakomity weekend dla młodzieżowej siatkówki w Tomaszowie Mazowieckim. W hali sportowej rozegrano turnieje 1/4 finału Młodzieżowych Mistrzostw Polski w kategorii juniorek młodszych i juniorów młodszych, w których rywalizowały zespoły MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki oraz Lechii Tomaszów Mazowiecki. Emocji nie brakowało, a największy sukces odniosły tomaszowskie siatkarki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Wspaniała postawa Dargfila</h3><p>Zawodniczki <strong>MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki</strong> zaprezentowały się znakomicie, zajmując <strong>drugie miejsce w turnieju ćwierćfinałowym</strong>. Ten wynik oznacza <strong>awans do półfinału Młodzieżowych Mistrzostw Polski juniorek młodszych</strong>, czyli do grona najlepszych drużyn w kraju w tej kategorii wiekowej.</p><p>Turniej w Tomaszowie stał na bardzo wysokim poziomie sportowym. Młode siatkarki pokazały ogromne zaangażowanie, waleczność i dobre przygotowanie techniczne. Tomaszowianki mogły liczyć także na wsparcie kibiców, którzy licznie pojawili się na trybunach i stworzyli świetną atmosferę.</p><h3>Ważny etap młodzieżowych mistrzostw</h3><p><strong>Młodzieżowe Mistrzostwa Polski</strong> to najważniejsze rozgrywki młodzieżowe w polskiej siatkówce. Turnieje ćwierćfinałowe wyłaniają drużyny, które w kolejnym etapie – półfinałach – powalczą o miejsce w ścisłym finale i tytuł najlepszej drużyny w kraju.</p><p>Awans do tej fazy jest ogromnym sukcesem dla młodych zawodniczek z Tomaszowa Mazowieckiego i potwierdzeniem, że szkolenie prowadzone w klubie przynosi bardzo dobre efekty.</p><h3>Młoda siatkówka w Tomaszowie ma się dobrze</h3><p>Równolegle w Tomaszowie odbywał się również turniej ćwierćfinałowy <strong>juniorów młodszych</strong>, w którym rywalizowała <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong>. To pokazuje, że miasto po raz kolejny stało się ważnym ośrodkiem młodzieżowej siatkówki w Polsce.</p><p>Sukces siatkarek <strong>Dargfila</strong> to nie tylko powód do dumy dla klubu, ale także dla całego Tomaszowa Mazowieckiego. Przed młodymi zawodniczkami teraz kolejny, jeszcze trudniejszy etap – <strong>półfinał Młodzieżowych Mistrzostw Polski</strong>, gdzie zmierzą się z najlepszymi drużynami w kraju.</p><p>Jedno jest pewne – <strong>tomaszowskie siatkarki już pokazały, że potrafią walczyć z najlepszymi</strong>. 🏐🔥</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dominacja Lechii Tomaszów Mazowiecki! Juniorzy młodsi z kompletem zwycięstw awansowali do półfinału Mistrzostw Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54244,dominacja-lechii-tomaszow-mazowiecki-juniorzy-mlodsi-z-kompletem-zwyciestw-awansowali-do-polfinalu-mistrzostw-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54244,dominacja-lechii-tomaszow-mazowiecki-juniorzy-mlodsi-z-kompletem-zwyciestw-awansowali-do-polfinalu-mistrzostw-polski</guid>
            <pubDate>Mon, 09 Mar 2026 12:15:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dominacja-lechii-tomaszow-mazowiecki-juniorzy-mlodsi-z-kompletem-zwyciestw-awansowali-do-polfinalu-1773055814.jpg</url>
                        <title>Dominacja Lechii Tomaszów Mazowiecki! Juniorzy młodsi z kompletem zwycięstw awansowali do półfinału Mistrzostw Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54244,dominacja-lechii-tomaszow-mazowiecki-juniorzy-mlodsi-z-kompletem-zwyciestw-awansowali-do-polfinalu-mistrzostw-polski</link>
                    </image><description>Juniorzy młodsi Lechii Tomaszów Mazowiecki zdominowali turniej 1/4 finału Mistrzostw Polski. Trzy zwycięstwa, zero straconych setów i pewny awans do półfinału. Zobacz wyniki i przebieg turnieju.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To był weekend pełen sportowych emocji w <strong>Tomaszowie Mazowieckim</strong>. W hali, gdzie na co dzień trenują młodzi siatkarze <strong>KS Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong>, rozegrano <strong>turniej 1/4 finału Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych w siatkówce</strong>. Gospodarze nie zawiedli kibiców – <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> wygrała wszystkie mecze, nie tracąc ani jednego seta, i pewnie awansowała do <strong>1/2 finału Mistrzostw Polski juniorów młodszych</strong>.</p><h3>Dominacja Lechii Tomaszów Mazowiecki</h3><p>Turniej w Tomaszowie od pierwszego dnia pokazał, że młodzi zawodnicy <strong>Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong> są w znakomitej formie. Drużyna prowadzona przez sztab szkoleniowy zaprezentowała bardzo dojrzałą i skuteczną siatkówkę – zarówno w ataku, jak i w obronie.</p><p>W pierwszym meczu gospodarze zmierzyli się z zespołem <strong>ZAKSA</strong>. Spotkanie zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem Lechii 3:0. Tomaszowianie kontrolowali przebieg gry, a przewaga była widoczna zwłaszcza w drugim secie, wygranym aż <strong>25:13</strong>.</p><p>Jeszcze bardziej przekonująco wyglądał drugi dzień turnieju. W meczu z <strong>KS Gdyńską Akademią Siatkówki</strong> młodzi siatkarze z Tomaszowa znów zwyciężyli <strong>3:0</strong>, prezentując świetną organizację gry i skuteczność w ataku.</p><p>Trzeciego dnia turnieju <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> przypieczętowała swój awans, pokonując <strong>UKS ZSMS Trzyna-stka Zielona Góra</strong> także <strong>3:0</strong>. Tym samym gospodarze zakończyli <strong>ćwierćfinał mistrzostw Polski juniorów młodszych</strong> z kompletem zwycięstw i imponującym bilansem setów <strong>9:0</strong>.</p><h3>Wyniki turnieju 1/4 Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych</h3><p><strong>Dzień 1</strong></p><ul><li><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – ZAKSA 3:0</strong> (25:21, 25:13, 25:18)</li><li><strong>KS Gdyńska Akademia Siatkówki – UKS ZSMS Trzyna-stka Zielona Góra 3:1</strong> (20:25, 25:16, 25:21, 26:24)</li></ul><p><strong>Dzień 2</strong></p><ul><li><strong>ZAKSA – UKS ZSMS Trzyna-stka Zielona Góra 3:1</strong> (25:14, 24:26, 25:20, 25:17)</li><li><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – KS Gdyńska Akademia Siatkówki 3:0</strong> (25:14, 25:18, 25:16)</li></ul><p><strong>Dzień 3</strong></p><ul><li><strong>KS Gdyńska Akademia Siatkówki – ZAKSA 3:1</strong> (25:22, 18:25, 25:21, 25:19)</li><li><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki – UKS ZSMS Trzyna-stka Zielona Góra 3:0</strong> (25:15, 25:17, 25:19)</li></ul><h3>Końcowa klasyfikacja turnieju</h3><p>1️⃣ <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong><br>2️⃣ <strong>KS Gdyńska Akademia Siatkówki</strong><br>3️⃣ <strong>ZAKSA</strong><br>4️⃣ <strong>UKS ZSMS Trzyna-stka Zielona Góra</strong></p><p>Dwie najlepsze drużyny – <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> oraz <strong>KS Gdyńska Akademia Siatkówki</strong> – wywalczyły <strong>awans do półfinału mistrzostw Polski juniorów młodszych w siatkówce</strong>.</p><h3>Świetna atmosfera i wsparcie kibiców</h3><p>Turniej w Tomaszowie Mazowieckim był nie tylko sportowym wydarzeniem na wysokim poziomie, ale także prawdziwym świętem lokalnej siatkówki. Na trybunach nie brakowało kibiców, którzy przez trzy dni gorąco dopingowali młodych zawodników.</p><p>Dla <strong>tomaszowskiej siatkówki</strong> to bardzo dobry sygnał. Sukces młodych zawodników pokazuje, że szkolenie w klubie <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> przynosi wymierne efekty, a klub ma solidne zaplecze dla przyszłych ligowych drużyn.</p><h3>Kolejny krok – półfinał mistrzostw Polski</h3><p>Przed zespołem <strong>Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong> kolejne wyzwanie – <strong>turniej półfinałowy mistrzostw Polski juniorów młodszych</strong>. Rywalizacja na tym etapie będzie jeszcze trudniejsza, ponieważ zmierzą się tam najlepsze zespoły młodzieżowe w kraju.</p><p>Jedno jest jednak pewne – po tak udanym turnieju ćwierćfinałowym <strong>juniorzy młodsi Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong> mogą z optymizmem patrzeć na kolejne mecze.</p><p>Dla kibiców z Tomaszowa Mazowieckiego to powód do dumy – młodzi siatkarze pokazali charakter, sportową jakość i ogromną pasję do gry.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tomaszów Mazowiecki znów stolicą łyżwiarstwa! Emocje na Arenie Lodowej podczas Finału PGE Pucharu Polski i Mistrzostw Polski Masters]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54240,tomaszow-mazowiecki-znow-stolica-lyzwiarstwa-emocje-na-arenie-lodowej-podczas-finalu-pge-pucharu-polski-i-mistrzostw-pol</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54240,tomaszow-mazowiecki-znow-stolica-lyzwiarstwa-emocje-na-arenie-lodowej-podczas-finalu-pge-pucharu-polski-i-mistrzostw-pol</guid>
            <pubDate>Sun, 08 Mar 2026 18:18:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-tomaszow-mazowiecki-znow-stolica-lyzwiarstwa-emocje-na-arenie-lodowej-podczas-finalu-pge-pucharu-po-1772990845.jpg</url>
                        <title>Tomaszów Mazowiecki znów stolicą łyżwiarstwa! Emocje na Arenie Lodowej podczas Finału PGE Pucharu Polski i Mistrzostw Polski Masters</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54240,tomaszow-mazowiecki-znow-stolica-lyzwiarstwa-emocje-na-arenie-lodowej-podczas-finalu-pge-pucharu-polski-i-mistrzostw-pol</link>
                    </image><description>Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim gościła Finał PGE Pucharu Polski w łyżwiarstwie szybkim, Mistrzostwa Polski Masters oraz Ogólnopolskie Zawody Nadziei Olimpijskich. Zobacz wyniki i kulisy rywalizacji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Tomaszów Mazowiecki ponownie stał się centrum krajowego <strong>łyżwiarstwa szybkiego</strong>. W <strong>Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim</strong> rozegrano <strong>Finał PGE Pucharu Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong>, a także <strong>Mistrzostwa Polski Masters</strong> oraz <strong>Ogólnopolskie Zawody Nadziei Olimpijskich</strong>. Na torze rywalizowali zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i najmłodsi adepci tej dyscypliny, którzy dopiero rozpoczynają swoją sportową drogę.</p><p>Już pierwszy dzień zawodów przyniósł wiele emocji. Zawodnicy ścigali się na różnych dystansach – od krótkich, sprinterskich biegów po wymagające wyścigi wytrzymałościowe. Dla wielu startujących była to ostatnia okazja w sezonie zimowym, aby sprawdzić swoją formę i powalczyć o dobre rezultaty w <strong>cyklu PGE Pucharu Polski</strong>.</p><h3>Mocne starty i szybkie czasy</h3><p>Wśród najlepszych rezultatów zawodów znalazł się sprint kobiet na 500 metrów. Zwyciężyła <strong>Iga Smejda (KS Pilica Tomaszów Mazowiecki)</strong> z czasem <strong>41,40 s</strong>, wyprzedzając <strong>Nadię Machałę (UKS Orlica Duszniki-Zdrój)</strong> – <strong>41,71 s</strong> oraz <strong>Zofię Marszałek (KS Pilica Tomaszów Mazowiecki)</strong> – <strong>41,94 s</strong>.</p><p>Rywalizacja na kolejnych dystansach była równie zacięta. Na torze pojawili się reprezentanci wielu klubów z całej Polski, a zawodnicy walczyli nie tylko o miejsca na podium, ale również o punkty do klasyfikacji generalnej <strong>Pucharu Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong>.</p><h3>Mistrzostwa Polski Masters – pasja, która nie przemija</h3><p>Dużą częścią wydarzenia były <strong>Mistrzostwa Polski Masters w łyżwiarstwie szybkim</strong>. W tej kategorii startują zawodnicy, którzy mimo upływu lat nadal aktywnie trenują i rywalizują na lodzie.</p><p>Na torze można było zobaczyć zarówno byłych reprezentantów Polski, jak i amatorów, którzy po latach wrócili do sportowej pasji. Dla wielu z nich udział w mistrzostwach to przede wszystkim możliwość ponownego przeżycia emocji związanych ze startem, ale także spotkanie środowiska łyżwiarskiego, które od lat tworzy wyjątkową społeczność.</p><h3>Młodzi zawodnicy walczą o przyszłość</h3><p>W tym samym czasie odbywały się <strong>Ogólnopolskie Zawody Nadziei Olimpijskich</strong>, które zgromadziły młodych zawodników z klubów z całej Polski. Były to jednocześnie ostatnie w tym sezonie zimowym zawody dzieci rozegrane w tomaszowskiej <strong>Arenie Lodowej</strong>.</p><p>Dla najmłodszych uczestników był to niezwykle ważny start – wielu z nich po raz pierwszy rywalizowało w tak dużej imprezie sportowej. Trenerzy podkreślali, że poziom sportowy młodzieży z roku na rok rośnie, a coraz więcej dzieci trafia do klubów <strong>łyżwiarstwa szybkiego</strong>.</p><h3>Tomaszów – ważny punkt na mapie polskiego łyżwiarstwa</h3><p>Nieprzypadkowo właśnie <strong>Tomaszów Mazowiecki</strong> jest gospodarzem tak wielu imprez tej dyscypliny. Nowoczesna <strong>Arena Lodowa</strong> to jeden z najważniejszych obiektów dla <strong>polskiego łyżwiarstwa szybkiego</strong>, gdzie regularnie odbywają się zawody rangi krajowej i międzynarodowej.</p><p>W ostatnich latach organizowano tu między innymi <strong>mistrzostwa Europy</strong>, zawody <strong>Pucharu Polski</strong>, a także liczne turnieje dla dzieci i młodzieży. Dzięki temu miasto stało się jednym z najważniejszych ośrodków tej dyscypliny w kraju.</p><h3>Sportowe święto i świetna atmosfera</h3><p>Podczas zawodów nie brakowało sportowych emocji, walki do ostatnich metrów i świetnej atmosfery na trybunach. Organizatorzy podkreślali, że sukces wydarzenia to zasługa nie tylko zawodników i trenerów, ale także partnerów i instytucji wspierających rozwój sportu w regionie.</p><p>Wydarzenie zostało współfinansowane ze środków <strong>Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego</strong>, dzięki czemu możliwe było przygotowanie kolejnej dużej imprezy dla środowiska <strong>łyżwiarstwa szybkiego</strong>.</p><p>Jedno jest pewne – patrząc na determinację najmłodszych zawodników i poziom rywalizacji wśród starszych kategorii, przyszłość <strong>polskiego łyżwiarstwa szybkiego</strong> wygląda naprawdę obiecująco. A <strong>Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim</strong> jeszcze nieraz będzie świadkiem narodzin nowych sportowych talentów.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Władimir Semirunnij z brązowym medalem MŚ w łyżwiarstwie szybkim! Panczenista z Tomaszowa z rekordem Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54239,wladimir-semirunnij-z-brazowym-medalem-ms-w-lyzwiarstwie-szybkim-panczenista-z-tomaszowa-z-rekordem-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54239,wladimir-semirunnij-z-brazowym-medalem-ms-w-lyzwiarstwie-szybkim-panczenista-z-tomaszowa-z-rekordem-polski</guid>
            <pubDate>Sun, 08 Mar 2026 17:23:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wladimir-semirunnij-z-brazowym-medalem-ms-w-lyzwiarstwie-szybkim-panczenista-z-tomaszowa-z-rekordem-1772987532.png</url>
                        <title>Władimir Semirunnij z brązowym medalem MŚ w łyżwiarstwie szybkim! Panczenista z Tomaszowa z rekordem Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54239,wladimir-semirunnij-z-brazowym-medalem-ms-w-lyzwiarstwie-szybkim-panczenista-z-tomaszowa-z-rekordem-polski</link>
                    </image><description>Władimir Semirunnij zdobył brązowy medal mistrzostw świata w łyżwiarstwie szybkim w Heerenveen. Panczenista z Tomaszowa Mazowieckiego ustanowił rekord Polski w wieloboju.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Władimir Semirunnij</strong> zdobył <strong>brązowy medal</strong> w <strong>wielobojowych mistrzostwach świata w łyżwiarstwie szybkim</strong> w holenderskim <strong>Heerenveen</strong>. Wygrał Norweg <strong>Sander Eitrem</strong> przed Czechem <strong>Metodejem Jilkiem</strong>. Wśród kobiet triumfowała Norweżka <strong>Ragne Wiklund</strong>.</p><p><strong>Reprezentant Polski</strong> na półmetku zawodów (<strong>500 i 5000 m</strong>) zajmował czwarte miejsce. Utrzymał je po trzeciej konkurencji (<strong>1500 m</strong>), zachowując przewagę nad jednym z kandydatów do medali - <strong>Jilkiem</strong>. Notował za to spore straty do prowadzącej dwójki, broniącego tytułu Amerykanina <strong>Jordana Stolza</strong> i <strong>Eitrema</strong>. Do ostatniego wyścigu zakwalifikowało się ośmiu najlepszych zawodników. Podobne zasady obowiązywały u kobiet.</p><p><strong>Semirunnija</strong> od najniższego stopnia podium przed rywalizacją na <strong>10000 m</strong>, w której zdobył <strong>srebrny medal olimpijski</strong>, dzieliło niespełna 11 s. Zajmował je Norweg <strong>Peder Kongshaug</strong> - bezpośredni rywal zawodnika <strong>Pilicy Tomaszów Maz.</strong> z pary na najdłuższym dystansie. W trakcie tego przejazdu <strong>Jilek</strong> nerwowo zerkał na przejazd Polaka, który długo miał najlepszą sumę czasów. <strong>Semirunnij zdublował Kongshauga</strong>, ale na ostatnich rundach osłabł (<strong>12.34,37</strong>). W tym momencie na prowadzenie w końcowej klasyfikacji wysunął się Czech (<strong>12.30,54</strong>), który był już pewny medalu.</p><p><strong>Semirunnij</strong> przy okazji wynikiem <strong>146,243 pkt poprawił rekord kraju</strong> należący do <strong>Konrada Niedźwiedzkiego</strong> (<strong>150,672</strong>). Obecny <strong>dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego</strong> ustanowił go w 2015 roku.</p><p>Czasy ostatniej pary miały zadecydować o rozdziale miejsc na podium. Tym razem <strong>Stolz</strong>, który w <strong>Heerenveen</strong> startował także w <strong>wieloboju sprinterskim</strong>, gdzie zdobył srebro, wyraźnie nie sprostał wyzwaniu. Amerykanin w finałowej konkurencji pojechał najwolniej i spadł w sumie na czwarte miejsce. W <strong>końcowej klasyfikacji wieloboju</strong> triumfował <strong>Eitrem</strong>.</p><p>Norweg drogę po złoto rozpoczął od <strong>12. miejsca na 500 m</strong>. W kolejnych startach plasował się w czołowej trójce: wygrał <strong>5000 m</strong>, był drugi na <strong>1500 m</strong> i trzeci na <strong>10000 m</strong>.</p><p>Wśród kobiet również trwała zacięta walka do samego końca. Po <strong>1500 m</strong> Japonka <strong>Miho Takagi</strong> wysunęła się na prowadzenie, wyprzedzając liderkę z półmetka Norweżkę <strong>Wiklund</strong>. Azjatka szanse na powtórzenie <strong>złotego medalu</strong> z roku 2018 zaprzepaściła w wyścigu na <strong>5000 m</strong>. Poniosła w nim duże straty, zajmując siódmą pozycję. Konsekwencją był spadek na najniższy stopień podium.</p><p>Końcowy triumf zanotowała <strong>Ragne Wiklund</strong> przed Holenderką <strong>Marijke Groenewoud</strong>, która dwa lata temu również zdobyła <strong>srebrny krążek</strong>.</p><p><strong>Zofia Braun</strong> czasem <strong>1.59,06</strong> na <strong>1500 m</strong> zajęła 20. miejsce i zakończyła rywalizację. W <strong>końcowej klasyfikacji</strong> uplasowała się na <strong>18. pozycji</strong>.</p><p>W konkurencjach sprinterskich z szóstki Polaków najlepiej spisała się <strong>Kaja Ziomek-Nogal</strong>, która była czwarta. <strong>Damian Żurek</strong> z uwagi na <strong>kłopoty zdrowotne</strong> wycofał się z rywalizacji po pierwszym dniu zawodów.</p><p><strong>Wyniki niedzielnych konkurencji:</strong></p><p><strong>kobiety</strong></p><p><strong>1500 m</strong></p><ol><li><strong>Joy Beune (Holandia)</strong> 1.53,19</li><li><strong>Miho Takagi (Japonia)</strong> 1.53,48</li><li><strong>Ragne Wiklund (Norwegia)</strong> 1.53,83<br>...</li><li><strong>Zofia Braun (Polska)</strong> 1.59,06</li></ol><p><strong>5000 m</strong></p><ol><li><strong>Ragne Wiklund (Norwegia)</strong> 6.52,03</li><li><strong>Marijke Groenewoud (Holandia)</strong> 6.52,55</li><li><strong>Francesca Lollobrigida (Włochy)</strong> 6.56,77</li></ol><p><strong>klasyfikacja końcowa wieloboju</strong></p><ol><li><strong>Ragne Wiklund (Norwegia)</strong> 157,457 pkt</li><li><strong>Marijke Groenewoud (Holandia)</strong> 158,086</li><li><strong>Miho Takagi (Japonia)</strong> 158,287<br>...</li><li><strong>Zofia Braun (Polska)</strong> 121,347</li></ol><p><strong>mężczyźni</strong></p><p><strong>1500 m</strong></p><ol><li><strong>Jordan Stolz (USA)</strong> 1.43,11</li><li><strong>Sander Eitrem (Norwegia)</strong> 1.43,92</li><li><strong>Peder Kongshaug (Norwegia)</strong> 1.44,20<br>...</li><li><strong>Władimir Semirunnij (Polska)</strong> 1.45,06</li></ol><p><strong>10000 m</strong></p><ol><li><strong>Metodej Jilek (Czechy)</strong> 12.30,54</li><li><strong>Władimir Semirunnij (Polska)</strong> 12.34,37</li><li><strong>Sander Eitrem (Norwegia)</strong> 12.41,27</li></ol><p><strong>klasyfikacja końcowa wieloboju</strong></p><ol><li><strong>Sander Eitrem (Norwegia)</strong> 145,804 pkt</li><li><strong>Metodej Jilek (Czechy)</strong> 146,117</li><li><strong>Władimir Semirunnij (Polska)</strong> 146,243 – <strong>rekord kraju</strong></li></ol><h3>Panczenista z Tomaszowa Mazowieckiego</h3><p>Dla kibiców z regionu szczególnie ważne jest to, że <strong>Semirunnij jest zawodnikiem klubu Pilica Tomaszów Mazowiecki</strong>, a swoje przygotowania często prowadzi na torze <strong>Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. W ostatnich latach obiekt ten stał się jednym z najważniejszych miejsc rozwoju <strong>polskiego łyżwiarstwa szybkiego</strong>.</p><p>Brązowy medal w <strong>mistrzostwach świata w wieloboju</strong> pokazuje, że zawodnik z Tomaszowa potrafi rywalizować z najlepszymi panczenistami globu nie tylko w pojedynczych startach, ale także w wymagającej konkurencji wielobojowej, gdzie liczy się stabilność formy na kilku dystansach.</p><h3>Kolejny krok w karierze</h3><p>Eksperci podkreślają, że <strong>Władimir Semirunnij</strong> ma potencjał, by w najbliższych latach walczyć nawet o złote medale najważniejszych imprez. Jego rozwój sportowy jest bardzo dynamiczny, a wyniki osiągane na torach w Europie i na świecie sprawiają, że coraz częściej wymienia się go w gronie faworytów największych zawodów.</p><p>Brązowy medal zdobyty w <strong>Heerenveen</strong> to nie tylko sukces indywidualny zawodnika, ale także ważny sygnał, że <strong>polskie łyżwiarstwo szybkie</strong> utrzymuje wysoki poziom i wciąż liczy się w światowej rywalizacji. A dla kibiców z Tomaszowa Mazowieckiego to kolejny powód do dumy – ich zawodnik znów stanął na podium wielkiej imprezy. 🥉⛸️</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Widzew Łódź pokonał Lecha Poznań 2:1! Udany debiut Vukovicia i ważne punkty w Ekstraklasie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54234,widzew-lodz-pokonal-lecha-poznan-2-1-udany-debiut-vukovicia-i-wazne-punkty-w-ekstraklasie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54234,widzew-lodz-pokonal-lecha-poznan-2-1-udany-debiut-vukovicia-i-wazne-punkty-w-ekstraklasie</guid>
            <pubDate>Sun, 08 Mar 2026 10:33:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-widzew-lodz-pokonal-lecha-poznan-2-1-udany-debiut-vukovicia-i-wazne-punkty-w-ekstraklasie-1772962820.png</url>
                        <title>Widzew Łódź pokonał Lecha Poznań 2:1! Udany debiut Vukovicia i ważne punkty w Ekstraklasie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54234,widzew-lodz-pokonal-lecha-poznan-2-1-udany-debiut-vukovicia-i-wazne-punkty-w-ekstraklasie</link>
                    </image><description>Widzew Łódź wygrał z Lechem Poznań 2:1 w meczu PKO BP Ekstraklasy. Gole zdobyli Fran Alvarez i Emil Kornvig. To udany debiut trenera Aleksandara Vukovicia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Widzew Łódź – Lech Poznań 2:1 (1:1)</strong></p><p><strong>Bramki:</strong> 0:1 <strong>Gisli Thordarson</strong> (28), 1:1 <strong>Fran Alvarez</strong> (34), 2:1 <strong>Emil Kornvig</strong> (52).</p><p><strong>Żółta kartka – Widzew Łódź:</strong> Mateusz Żyro, Emil Kornvig, Andi Zeqiri.<br><strong>Lech Poznań:</strong> Pablo Rodriguez, Ali Gholizadeh.</p><p><strong>Sędzia:</strong> <strong>Szymon Marciniak</strong> (Płock). <strong>Widzów:</strong> 16 468.</p><p><strong>Widzew Łódź:</strong> Veljko Ilić – Mateusz Żyro, Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi – Marcel Krajewski (81. Lindon Selahi), Lukas Lerager, Juljan Shehu, Christopher Cheng – Emil Kornvig (73. Angel Baena), Sebastian Bergier (62. Andi Zeqiri), Fran Alvarez (62. Mariusz Fornalczyk).</p><p><strong>Lech Poznań:</strong> Bartosz Mrozek – Robert Gumny (80. Joel Pereira), Wojciech Mońka, Mateusz Skrzypczak, Michał Gurgul – Taofeek Ismaheel (58. Ali Gholizadeh), Gisli Thordarson (58. Pablo Rodriguez), Timothy Ouma, Leo Bengtsson (71. Patrik Walemark) – Yannick Agnero (58. Mikael Ishak), Luis Palma.</p><p><strong>Widzew Łódź</strong> po odpadnięciu z <strong>Pucharu Polski</strong> na boiska <strong>PKO BP Ekstraklasy</strong> wrócił z nowym trenerem. Dobrze znany w kraju Serb <strong>Aleksandar Vuković</strong> zaledwie dwa dni przed meczem z rozpędzonym <strong>Lechem Poznań</strong> poprowadził pierwsze zajęcia z Łodzianami. Wystarczyło, by w wyjściowej jedenastce dokonać kilka zmian. M.in. w bramce z powodu urazu <strong>Bartłomieja Drągowskiego</strong> wystąpił Serb <strong>Veljko Ilić</strong>, a po raz pierwszy w tym roku w obronie zagrał <strong>Mateusz Żyro</strong>.</p><p>Jeszcze więcej roszad dokonał szkoleniowiec drużyny z Poznania, która wygrała cztery ostatnie <strong>ligowe spotkania</strong>. Na ławce rezerwowych mecz zaczęli bowiem m.in. Szwed <strong>Patrik Walemark</strong>, kapitan zespołu <strong>Mikael Ishak</strong> oraz przede wszystkim będący w świetnej formie Irańczyk <strong>Ali Gholizadeh</strong>.</p><p>Bez względu na zmiany w składach obie drużyny miały swoje cele. Były one odmienne, bo marzeniem gospodarzy było <strong>wydostanie się ze strefy spadkowej</strong>, za to ekipa Duńczyka <strong>Nielsa Frederiksena</strong> w przypadku wygranej w Łodzi mogła zostać <strong>liderem tabeli ekstraklasy</strong>.</p><p>Początkowo większą determinacją wykazywali się gospodarze, ale mimo przewagi nie potrafili zagrozić bramce <strong>Bartosza Mrozka</strong>. Bardziej konkretni okazali się Poznaniacy, którzy przejęli inicjatywę i bliscy objęcia prowadzenia byli w 24. minucie. Strzał Szweda <strong>Leo Bengtssona</strong> obronił jednak Ilić. Cztery minuty później serbskiego bramkarza pokonał uderzeniem pod poprzeczkę z ostrego kąta Islandczyk <strong>Gisli Thordarson</strong>.</p><p><strong>Widzew Łódź</strong> szybko jednak wyrównał, bo w 34. minucie dobre zagranie <strong>Marcela Krajewskiego</strong> wykorzystał Hiszpan <strong>Fran Alvarez</strong>.</p><p>Gospodarze w jeszcze lepszej sytuacji znaleźli się na początku drugiej połowy. W 52. minucie prowadzenie <strong>Widzewowi Łódź</strong> dał bowiem mocnym strzałem pod poprzeczkę Duńczyk <strong>Emil Kornvig</strong>. Jak się okazało to dla zespołu z Łodzi było <strong>trafienie na wagę trzech punktów</strong>, które pozwoliły mu <strong>opuścić strefę spadkową</strong>.</p><p><strong>Lech Poznań</strong> zdobył co prawda gola w 59. minucie, jednak wprowadzony wcześniej na boisko <strong>Mikael Ishak</strong> był na <strong>pozycji spalonej</strong>. Później zaś świetnie spisywał się <strong>Veljko Ilić</strong>, który obronił strzał szwedzkiego napastnika w 78. minucie, a kluczową interwencją popisał w <strong>doliczonym czasie gry</strong>, broniąc uderzenie głową <strong>Mateusza Skrzypczaka</strong>. Piłkarze <strong>Widzewa Łódź</strong> w debiucie trenera <strong>Aleksandara Vukovicia</strong> wygrali w Łodzi z <strong>broniącym tytułu mistrza Polski Lechem Poznań</strong> 2:1.</p><blockquote><p>– To tylko jeden mały krok do poprawy naszej sytuacji. Te trzy punkty dają nadzieję, że jesteśmy w stanie iść w dobrym kierunku – podkreślił nowy opiekun gospodarzy.</p></blockquote><p>Łodzianie zwyciężyli przed własną publicznością po trafieniach <strong>Frana Alvareza</strong> (34. minuta) i <strong>Emila Kornviga</strong> (52.). Gola dla <strong>obrońców tytułu mistrza Polski</strong> zdobył zaś Islandczyk <strong>Gisli Thordarson</strong> (28.).</p><p><strong>Widzew Łódź</strong> przerwał serię <strong>czterech ligowych zwycięstw Lecha Poznań</strong>, który nie wykorzystał szansy na objęcie <strong>prowadzenia w tabeli ekstraklasy</strong>. W środku tygodnia Poznaniacy odpadli zaś z <strong>Pucharu Polski</strong> po przegranej w ćwierćfinale z <strong>Górnikiem Zabrze</strong> 0:1.</p><blockquote><p>– Cieszę się, że wygraliśmy i nie ze względu na to, że był to mój debiut, ale przede wszystkim na sytuację zespołu w tabeli oraz to, z kim graliśmy. Powiedziałem drużynie, że to wielki wyczyn, ale też tylko jeden mały krok do poprawy sytuacji, bo po tej kolejce zapewne dalej będziemy w <strong>strefie zagrożonej spadkiem</strong>. Dużo jeszcze przed nami, ale te trzy punkty coś dają. Przede wszystkim nadzieję, że jesteśmy w stanie iść w dobrym kierunku – powiedział <strong>Aleksandar Vuković</strong>.</p></blockquote><p>Serb przyznał, że w swoim <strong>debiucie w Widzewie Łódź</strong> miał trochę szczęścia.</p><blockquote><p>– Pewnie było go trochę więcej, niż miał poprzedni trener. <strong>Widzew</strong> we wcześniejszych meczach nie zawsze musiał przegrać, tak samo teraz nie musiał wygrać. To, co wezmę z tego meczu, to fakt, że mam do czynienia z <strong>drużyną o silnym charakterze</strong> i mentalności. Nie jest łatwo być pod taką presją, odpaść z <strong>Pucharu Polski</strong>, grać z <strong>mistrzem kraju</strong>, przegrywać 0:1 i odwrócić wynik – dodał szkoleniowiec.</p></blockquote><p>Trener <strong>Lecha Poznań Niels Frederiksen</strong> ocenił, że był to <strong>wyrównany mecz</strong>, który mógł potoczyć się w każdą stronę i w jego opinii <strong>remis byłby sprawiedliwym wynikiem</strong>.</p><blockquote><p>– Wygrał zespół bardziej skuteczny i efektywny w swojej grze – powiedział Duńczyk.</p></blockquote><p>Szkoleniowiec tłumaczył, że był to <strong>czwarty mecz Lecha w ciągu 10 dni</strong>, dlatego musiał dokonać <strong>rotacji w składzie</strong>. Podkreślił jednak, że zmiennicy zaprezentowali się dobrze.</p><blockquote><p>– To jest <strong>piłka nożna</strong> i kiedy panikujesz po dwóch porażkach, to źle się to kończy. Musimy kontynuować pracę i ciężko trenować – przekonywał trener Lecha.</p></blockquote><p><strong>Widzew Łódź dzięki zwycięstwu opuścił strefę spadkową</strong> i zajmuje <strong>15. miejsce w tabeli ekstraklasy</strong>. <strong>Lech Poznań</strong> jest trzeci i ma <strong>trzy punkty straty do liderującego Zagłębia Lubin</strong>.</p><p>W następnym <strong>meczu PKO BP Ekstraklasy</strong> <strong>Widzew Łódź</strong> zagra na wyjeździe z <strong>Arką Gdynia</strong>, natomiast <strong>Lech Poznań</strong> również na wyjeździe zmierzy się z <strong>Zagłębiem Lubin</strong>.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Szalony mecz w Wasilkowie! Lechia wyrwała punkt w ostatniej akcji spotkania]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54233,szalony-mecz-w-wasilkowie-lechia-wyrwala-punkt-w-ostatniej-akcji-spotkania</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54233,szalony-mecz-w-wasilkowie-lechia-wyrwala-punkt-w-ostatniej-akcji-spotkania</guid>
            <pubDate>Sun, 08 Mar 2026 10:14:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-szalony-mecz-w-wasilkowie-lechia-wyrwala-punkt-w-ostatniej-akcji-spotkania-1772961636.jpg</url>
                        <title>Szalony mecz w Wasilkowie! Lechia wyrwała punkt w ostatniej akcji spotkania</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54233,szalony-mecz-w-wasilkowie-lechia-wyrwala-punkt-w-ostatniej-akcji-spotkania</link>
                    </image><description>Lechia Tomaszów Mazowiecki zremisowała na wyjeździe z KS Wasilków 3:3 w 21. kolejce III ligi. Zielono-czerwoni wyrwali punkt po golu Mateusza Kempskiego w 90+4 minucie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Piłkarze <strong>Lechii Tomaszów Mazowiecki</strong> pokazali ogromny charakter w wyjazdowym spotkaniu <strong>21. kolejki Betclic I grupy III ligi</strong>. W niezwykle emocjonującym meczu zielono-czerwoni zremisowali z <strong>KS Wasilków 3:3 (1:0)</strong>, doprowadzając do wyrównania w <strong>czwartej minucie doliczonego czasu gry</strong>. Spotkanie miało prawdziwie szalony przebieg – tomaszowianie aż trzykrotnie musieli gonić wynik.</p><p>Mecz rozegrano w Wasilkowie w ramach rywalizacji <strong>III ligi, grupy I</strong>, w której Lechia walczy o jak najwyższe miejsce w tabeli po udanym początku rundy wiosennej.</p><h2>Trudny początek dla zielono-czerwonych</h2><p>Pierwsze minuty spotkania były wyrównane. Obie drużyny starały się narzucić własny styl gry – <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> próbowała konstruować akcje od tyłu i wykorzystywać skrzydła, natomiast gospodarze groźnie kontratakowali.</p><p>W 20. minucie <strong>KS Wasilków</strong> objął prowadzenie. Po jednej z ofensywnych akcji w polu karnym Lechii najlepiej odnalazł się <strong>Arkadiusz Mazurek</strong>, który skierował piłkę do siatki. Mimo straconego gola tomaszowianie nie stracili wiary w odwrócenie losów meczu. Do końca pierwszej połowy częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali doprowadzić do wyrównania, jednak brakowało skuteczności pod bramką rywali.</p><p>Do przerwy gospodarze prowadzili <strong>1:0</strong>.</p><h2>Gębala daje sygnał do walki</h2><p>Po zmianie stron Lechia ruszyła do zdecydowanego ataku. W 63. minucie ofensywne starania wreszcie przyniosły efekt. Po jednej z akcji w polu karnym do siatki trafił <strong>Piotr Gębala</strong>, doprowadzając do wyrównania i przywracając nadzieję na zdobycz punktową.</p><p>Spotkanie z każdą minutą nabierało tempa, a kibice zgromadzeni na stadionie w Wasilkowie oglądali prawdziwą piłkarską wymianę ciosów.</p><p>W 73. minucie gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się <strong>Bartosz Milewski</strong>, który wykorzystał jedną z okazji i pokonał bramkarza Lechii.</p><h2>Szalona końcówka meczu</h2><p>Gdy wydawało się, że spotkanie zmierza do końca przy wyniku korzystnym dla gospodarzy, emocje dopiero się zaczynały.</p><p>W <strong>85. minucie</strong> do wyrównania doprowadził <strong>Daniel Chwałowski</strong>. Radość piłkarzy z Tomaszowa Mazowieckiego trwała jednak bardzo krótko, ponieważ już minutę później gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się <strong>Aliaksei Vatkevich</strong>, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym.</p><p>Wasilków był o krok od zwycięstwa, ale Lechia nie zamierzała się poddać.</p><h2>Gol w ostatniej akcji</h2><p>Gdy arbiter doliczył kilka minut do regulaminowego czasu gry, zielono-czerwoni ruszyli do ostatniego ataku. W <strong>90+4 minucie</strong> piłkę do siatki skierował <strong>Mateusz Kempski</strong>, doprowadzając do wyniku <strong>3:3</strong> i wywołując ogromną radość w zespole Lechii.</p><p>Remis wywalczony w takich okolicznościach ma dla tomaszowian dużą wartość. Pokazał bowiem determinację i walkę do ostatniego gwizdka.</p><h2>KS Wasilków – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:3 (1:0)</h2><p><strong>Bramki:</strong><br>Arkadiusz Mazurek 20, Bartosz Milewski 73, Aliaksei Vatkevich 86 –<br>Piotr Gębala 63, Daniel Chwałowski 85, Mateusz Kempski 90+4</p><p><strong>Lechia:</strong><br>Marcin Żyła – Filip Becht (75. Maksym Rosiński), Marcin Orzechowski, Jakub Król, Krystian Kolasa – Filip Zawadzki (85. Igor Czapla), Daniel Chwałowski (85. Eryk Kaproń), Kamil Szymczak, Marcin Pieńkowski – Piotr Gębala, Mateusz Kempski.</p><p><strong>Sędzia:</strong> Błażej Głowacki (Reszel)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zajęcia pozalekcyjne wracają do Areny Lodowej. Tomaszowscy uczniowie znów aktywnie po lekcjach]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54224,zajecia-pozalekcyjne-wracaja-do-areny-lodowej-tomaszowscy-uczniowie-znow-aktywnie-po-lekcjach</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54224,zajecia-pozalekcyjne-wracaja-do-areny-lodowej-tomaszowscy-uczniowie-znow-aktywnie-po-lekcjach</guid>
            <pubDate>Fri, 06 Mar 2026 16:47:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zajecia-pozalekcyjne-wracaja-do-areny-lodowej-tomaszowscy-uczniowie-znow-aktywnie-po-lekcjach-1772816292.jpg</url>
                        <title>Zajęcia pozalekcyjne wracają do Areny Lodowej. Tomaszowscy uczniowie znów aktywnie po lekcjach</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54224,zajecia-pozalekcyjne-wracaja-do-areny-lodowej-tomaszowscy-uczniowie-znow-aktywnie-po-lekcjach</link>
                    </image><description>Dobra wiadomość dla dzieci i młodzieży z Tomaszowa Mazowieckiego. Do Areny Lodowej wracają zajęcia pozalekcyjne organizowane przez Tomaszowskie Centrum Sportu. Po udanej pierwszej edycji program ponownie rusza 9 marca i znów ma zachęcać uczniów do aktywnego spędzania czasu po szkole.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To propozycja skierowana do uczniów <strong>szkół podstawowych i ponadpodstawowych</strong>, którzy chcą oderwać się od codziennej rutyny i spróbować swoich sił w różnych sportowych aktywnościach. Organizatorzy stawiają na ruch, zabawę i rozwijanie pasji w nowoczesnej przestrzeni Areny.</p><p>W programie znalazły się atrakcje, które z pewnością zainteresują młodych uczestników. Na uczniów czekają <strong>gokarty elektryczne</strong>, <strong>tor ninja</strong>, <strong>ścianka wspinaczkowa</strong> oraz <strong>tenis stołowy</strong>. Każde spotkanie potrwa <strong>60 minut</strong> i będzie odbywać się pod okiem instruktora.</p><p>Co ważne, udział w zajęciach jest <strong>bezpłatny dla uczniów – mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego</strong>. To oznacza, że młodzi tomaszowianie mogą korzystać z oferty bez ponoszenia dodatkowych kosztów, a jedynym warunkiem jest wcześniejsze zgłoszenie.</p><p>Organizatorzy przypominają, że <strong>liczba miejsc jest ograniczona</strong>, dlatego o udziale decyduje <strong>kolejność zgłoszeń</strong>. Zapisy prowadzone są mailowo pod adresem: <strong>zajeciapozalekcyjne@arenalodowa.pl</strong>. Niezbędne dokumenty można znaleźć na stronie <a href="http://www.tcstomaszow.pl"><strong>www.tcstomaszow.pl</strong></a>.</p><p>Powrót zajęć pozalekcyjnych do Areny Lodowej to kolejny krok w stronę promowania zdrowego stylu życia wśród młodych mieszkańców miasta. To także szansa, by po lekcjach spędzić czas w sposób ciekawy, aktywny i rozwijający.</p><p><strong>Arena Lodowa</strong> od lat kojarzy się z miejscem, w którym można nie tylko trenować, ale też odkrywać nowe zainteresowania i budować sportową formę. Teraz znów otwiera się na uczniów, którzy chcą zamienić popołudnie przed ekranem na prawdziwą dawkę ruchu i emocji.</p><p>Wszystko wskazuje na to, że zainteresowanie będzie duże, dlatego warto się pospieszyć. Dla wielu młodych osób to może być nie tylko okazja do zabawy, ale też początek nowej sportowej przygody.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lechia Tomaszów Mazowiecki jedzie na Podlasie. Pierwszy historyczny mecz w Wasilkowie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54219,lechia-tomaszow-mazowiecki-jedzie-na-podlasie-pierwszy-historyczny-mecz-w-wasilkowie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54219,lechia-tomaszow-mazowiecki-jedzie-na-podlasie-pierwszy-historyczny-mecz-w-wasilkowie</guid>
            <pubDate>Fri, 06 Mar 2026 13:01:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lechia-tomaszow-mazowiecki-jedzie-na-podlasie-pierwszy-historyczny-mecz-w-wasilkowie-1772798786.png</url>
                        <title>Lechia Tomaszów Mazowiecki jedzie na Podlasie. Pierwszy historyczny mecz w Wasilkowie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54219,lechia-tomaszow-mazowiecki-jedzie-na-podlasie-pierwszy-historyczny-mecz-w-wasilkowie</link>
                    </image><description>Przed Lechią Tomaszów Mazowiecki pierwsze wyjazdowe spotkanie rundy wiosennej Betclic I grupy III ligi. W ramach 21. kolejki III ligi podopieczni trenera Bartosza Grzelaka zmierzą się na wyjeździe z KS Wasilków, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

Co ciekawe, będzie to pierwszy w historii mecz Lechii Tomaszów Mazowiecki w Wasilkowie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>KS Wasilków – Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong><br>📅 <strong>7 marca (sobota)</strong><br>🕑 <strong>godz. 14:00</strong><br>📍 <strong>Stadion Miejski w Wasilkowie (ul. Supraślska 21)</strong> – boisko ze sztuczną nawierzchnią</p><h2><strong>KS Wasilków – klub z długą historią</strong></h2><p>Miasto <strong>Wasilków</strong> leży w <strong>województwie podlaskim</strong>, w <strong>powiecie białostockim</strong>, zaledwie <strong>4 kilometry od Białegostoku</strong>.</p><p>Historia klubu sięga <strong>1946 roku</strong>. Początkowo drużyna funkcjonowała pod nazwą <strong>Włókniarz Wasilków</strong>, ponieważ była związana z <strong>Zakładami Przemysłu Wełnianego im. Emilii Plater</strong>.</p><p>Pierwsze lata działalności były trudne – przez trzy sezony klub nie brał udziału w oficjalnych rozgrywkach. Dopiero w <strong>sezonie 1949/1950</strong> drużyna zadebiutowała w <strong>klasie C</strong>, czyli na piątym poziomie rozgrywkowym.</p><p>W kolejnych latach klub kilkukrotnie zmieniał nazwę. Funkcjonował m.in. jako:</p><ul><li><strong>Pogoń Wasilków</strong></li><li><strong>Łoś Wasilków</strong></li><li>ponownie <strong>Włókniarz</strong></li><li><strong>MZKS Wasilków</strong></li><li><strong>KP Wasilków</strong></li></ul><p>Na przestrzeni dekad zespół grał głównie w <strong>klasie A</strong>, <strong>klasie okręgowej</strong> oraz na wyższych szczeblach regionalnych.</p><p>W <strong>1999 roku klub został rozwiązany</strong> i zniknął z piłkarskiej mapy Polski.</p><h2><strong>Reaktywacja i powrót do III ligi</strong></h2><p>Po czterech latach przerwy drużyna została reaktywowana jako <strong>Klub Sportowy Wasilków</strong>. Zespół rozpoczął odbudowę od najniższej klasy rozgrywkowej – <strong>klasy B</strong>.</p><p>Kolejne sezony przyniosły szybkie awanse:</p><ul><li><strong>klasa A</strong></li><li><strong>klasa okręgowa</strong></li><li><strong>IV liga</strong></li><li>w końcu <strong>I grupa III ligi</strong></li></ul><p>W sezonie <strong>2019/2020</strong> klub powrócił do <strong>III ligi</strong>, choć rozgrywki zostały przerwane przez <strong>pandemię COVID-19</strong>. Mimo ostatniego miejsca w tabeli <strong>KS Wasilków utrzymał się w lidze</strong> dzięki decyzji <strong>Polskiego Związku Piłki Nożnej</strong> o braku spadków.</p><p>W sezonie <strong>2021/2022</strong> drużyna spadła jednak do <strong>IV ligi</strong>.</p><p>Powrót do <strong>III ligi</strong> nastąpił po czterech latach. Zespół zdominował <strong>rozgrywki podlaskiej IV ligi</strong>, zdobywając <strong>94 punkty w 34 meczach</strong>. Bilans imponował: <strong>31 zwycięstw, 1 remis i tylko 2 porażki</strong>.</p><h2><strong>Bilans meczów: wyraźna przewaga Lechii</strong></h2><p>Sobotnie spotkanie będzie <strong>piątym pojedynkiem w historii między Lechią Tomaszów Mazowiecki a KS Wasilków</strong>.</p><p>Do tej pory:</p><ul><li><strong>3 zwycięstwa</strong> odniosła <strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong></li><li><strong>1 mecz wygrał KS Wasilków</strong></li></ul><p>Bilans bramkowy wynosi <strong>11:3 dla Lechii</strong>.</p><p>W rundzie jesiennej tomaszowianie rozbili rywali <strong>5:0</strong>. Bramki zdobyli:</p><ul><li><strong>Marcin Orzechowski</strong></li><li><strong>Mariusz Rybicki</strong></li><li><strong>Daniel Chwałowski</strong></li><li><strong>Bartosz Bogus</strong></li><li><strong>Filip Zawadzki</strong></li></ul><p>Co ciekawe, jedno ze spotkań między tymi drużynami rozegrano w <strong>Zambrowie</strong>, ponieważ w marcu 2021 roku murawa w Wasilkowie nie nadawała się do gry.</p><h2><strong>Transfery i sparingi KS Wasilków</strong></h2><p>W zimowym okienku transferowym <strong>KS Wasilków</strong> dokonał tylko jednego wzmocnienia.</p><p>Do zespołu dołączył <strong>Cezary Kurpianowicz</strong> z <strong>Turośnianki Turośń Kościelna</strong>. Z wypożyczenia do tego samego klubu wrócił natomiast <strong>Krystian Rakowski</strong>.</p><p>W okresie przygotowawczym drużyna rozegrała <strong>siedem meczów sparingowych</strong>. Wasilkowianie m.in.:</p><ul><li>przegrali z <strong>Wigrami Suwałki 0:2</strong></li><li>wygrali z <strong>Wissą Szczuczyn 4:1</strong></li><li>pokonali <strong>Znicz Biała Piska 3:0</strong></li><li>zremisowali z <strong>Jagiellonią Białystok (juniorzy) 2:2</strong></li><li>zremisowali z <strong>rezerwami Jagiellonii Białystok 1:1</strong></li></ul><p>W pierwszej kolejce rundy wiosennej <strong>KS Wasilków</strong> pokazał się z dobrej strony, przegrywając z <strong>wiceliderem ŁKS Łomża 1:2</strong>.</p><p>Najlepszym strzelcem drużyny jest <strong>Arkadiusz Mazurek</strong>, który zdobył <strong>4 bramki</strong>.</p><h2><strong>Obsada sędziowska meczu</strong></h2><p>Sędzią głównym spotkania <strong>KS Wasilków – Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong> będzie <strong>Błażej Głowacki z Reszela</strong>.</p><p>Na liniach pomagać mu będą:</p><ul><li><strong>Damian Kossakowski</strong></li><li><strong>Krzysztof Masiejczyk</strong></li></ul><p>Pierwszy gwizdek w meczu <strong>21. kolejki Betclic I grupy III ligi</strong> zabrzmi <strong>w sobotę 7 marca o godzinie 14:00</strong>.</p><p>Jeśli chcesz, mogę też zrobić do tego:</p><ul><li><strong>mocny tytuł SEO (bardziej klikalny)</strong></li><li><strong>meta tytuł + meta opis</strong></li><li><strong>zapowiedź posta na Facebooka</strong> (pod zasięgi).</li></ul> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Aleksandar Vuković nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko mistrzowi Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54211,aleksandar-vukovic-nowym-trenerem-widzewa-lodz-debiut-juz-przeciwko-mistrzowi-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54211,aleksandar-vukovic-nowym-trenerem-widzewa-lodz-debiut-juz-przeciwko-mistrzowi-polski</guid>
            <pubDate>Thu, 05 Mar 2026 19:34:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-aleksandar-vukovic-nowym-trenerem-widzewa-lodz-debiut-juz-przeciwko-mistrzowi-polski-1772736376.png</url>
                        <title>Aleksandar Vuković nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko mistrzowi Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54211,aleksandar-vukovic-nowym-trenerem-widzewa-lodz-debiut-juz-przeciwko-mistrzowi-polski</link>
                    </image><description>Widzew Łódź zdecydował się na zmianę na ławce trenerskiej. Miejsce Igora Jovićevića zajmie Aleksandar Vuković – były szkoleniowiec Piasta Gliwice oraz były piłkarz i trener Legii Warszawa. Nowy trener zadebiutuje już w najbliższą sobotę w meczu przeciwko aktualnemu mistrzowi Polski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Decyzja władz klubu to efekt słabych wyników zespołu prowadzonego przez chorwackiego szkoleniowca. Widzew pod wodzą Igora Jovićevića rozegrał 15 spotkań, z których wygrał zaledwie pięć. Dwa mecze zakończyły się remisem, a aż osiem porażką. W konsekwencji łodzianie spadli na przedostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy. Dodatkowo we wtorek drużyna odpadła z rywalizacji o Puchar Polski.</p><p>Nowy szkoleniowiec Widzewa ma duże doświadczenie w polskiej piłce. 46-letni Aleksandar Vuković jest Serbem, jednak posiada także polskie obywatelstwo. Jako piłkarz przez osiem sezonów występował w Legii Warszawa. W barwach stołecznego klubu dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski oraz raz po Puchar Polski. Karierę zawodniczą zakończył w Koronie Kielce.</p><p>Po zakończeniu gry na boisku rozpoczął pracę trenerską. Dwukrotnie prowadził Legię Warszawa – najpierw w latach 2019–2021, zdobywając z nią mistrzostwo Polski, a następnie w 2022 roku, gdy ratował zespół przed spadkiem. Od października 2022 roku do lata ubiegłego roku był szkoleniowcem Piasta Gliwice.</p><p>Swój pierwszy mecz w roli trenera Widzewa poprowadzi już w sobotę. O godzinie 20:15 na stadionie przy al. Piłsudskiego, nazywanym „Sercem Łodzi”, łodzianie zmierzą się z mistrzem Polski – Lechem Poznań.</p><p>W sztabie szkoleniowym Vukovicia znajdzie się również Jakub Dziółka, który w poprzednim sezonie prowadził ŁKS Łódź.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach. Trzy dni sportowych emocji i rodzinnych atrakcji]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54210,otwarcie-letniego-sezonu-jezdzieckiego-2026-w-boguslawicach-trzy-dni-sportowych-emocji-i-rodzinnych-atrakcji</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54210,otwarcie-letniego-sezonu-jezdzieckiego-2026-w-boguslawicach-trzy-dni-sportowych-emocji-i-rodzinnych-atrakcji</guid>
            <pubDate>Thu, 05 Mar 2026 19:27:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-otwarcie-letniego-sezonu-jezdzieckiego-2026-w-boguslawicach-trzy-dni-sportowych-emocji-i-rodzinnych-1772735387.png</url>
                        <title>Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach. Trzy dni sportowych emocji i rodzinnych atrakcji</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54210,otwarcie-letniego-sezonu-jezdzieckiego-2026-w-boguslawicach-trzy-dni-sportowych-emocji-i-rodzinnych-atrakcji</link>
                    </image><description>W dniach 10–12 kwietnia 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędzie się otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026. Wydarzeniu towarzyszyć będą zawody ogólnopolskie, regionalne oraz towarzyskie w skokach przez przeszkody, które co roku przyciągają do Bogusławic zawodników oraz miłośników jeździectwa z całej Polski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To jedna z pierwszych dużych imprez jeździeckich sezonu w tej części kraju, dlatego na starcie spodziewani są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi jeźdźcy rozpoczynający rywalizację w nowym sezonie.</p><h2>Tradycja i sportowa rywalizacja</h2><p>Stado Ogierów w Bogusławicach od lat jest ważnym miejscem na mapie polskiego jeździectwa. Organizowane tu zawody w <strong>skokach przez przeszkody</strong> cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno zawodników, jak i publiczności. Rywalizacja odbywa się na profesjonalnie przygotowanym parkurze, a uczestnicy startują w różnych konkursach – od klas dla początkujących po bardziej wymagające przejazdy dla doświadczonych jeźdźców.</p><p>Zawody ogólnopolskie pozwalają zdobywać cenne punkty rankingowe, natomiast konkursy regionalne i towarzyskie są okazją do sprawdzenia formy koni i zawodników przed kolejnymi startami w sezonie.</p><h2>Atrakcje dla kibiców i całych rodzin</h2><p>Organizatorzy zadbali nie tylko o sportowe emocje, ale również o bogatą ofertę dla odwiedzających. Przez cały czas trwania zawodów działać będzie <strong>duży bar gastronomiczny</strong>, w którym serwowane będą m.in.:</p><ul><li>domowe posiłki</li><li>pizza i zapiekanki</li><li>przekąski i napoje</li><li>desery lodowe</li></ul><p>Dodatkowo dostępna będzie <strong>strefa Grill Bar</strong> z potrawami z grilla oraz <strong>Food Truck</strong>, w którym będzie można spróbować m.in. lodów świderków, waty cukrowej, popcornu i gofrów.</p><h2>Niedzielna strefa rekreacyjna dla dzieci</h2><p>Szczególnie atrakcyjnie zapowiada się <strong>niedziela</strong>, kiedy na terenie obiektu powstanie <strong>nowa strefa rekreacyjna dla dzieci</strong>. Najmłodsi będą mogli skorzystać z wielu atrakcji, w tym:</p><ul><li>placu zabaw</li><li>dmuchanego zamku i zjeżdżalni</li><li>dmuchanego toru przeszkód</li><li>profesjonalnego pola do minigolfa</li><li>animacji i oprowadzania na kucyku</li></ul><p>Zaplanowano także <strong>trening hobby horse</strong>, <strong>przejażdżki bryczką</strong>, <strong>zwiedzanie obiektu z przewodnikiem</strong>, a także <strong>mini zoo z karmieniem kucyków oraz spotkanie z alpakami</strong>.</p><h2>Zaproszenie dla zawodników i kibiców</h2><p>Organizatorzy zapraszają zawodników do zgłaszania udziału w konkursach, a wszystkich miłośników koni i aktywnego wypoczynku – do odwiedzenia Bogusławic. Trzy dni zawodów to nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale także okazja do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w rodzinnej atmosferze.</p><p>Otwarcie sezonu w Bogusławicach tradycyjnie zapowiada początek intensywnego roku dla polskiego jeździectwa i jest świetną okazją, by z bliska zobaczyć <strong>emocjonujące skoki przez przeszkody oraz piękno sportowej rywalizacji koni i jeźdźców</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Srebrny medal Polek na Mistrzostwach Świata Juniorów w łyżwiarstwie szybkim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54201,srebrny-medal-polek-na-mistrzostwach-swiata-juniorow-w-lyzwiarstwie-szybkim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54201,srebrny-medal-polek-na-mistrzostwach-swiata-juniorow-w-lyzwiarstwie-szybkim</guid>
            <pubDate>Thu, 05 Mar 2026 09:25:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-srebrny-medal-polek-na-mistrzostwach-swiata-juniorow-w-lyzwiarstwie-szybkim-1772699923.jpg</url>
                        <title>Srebrny medal Polek na Mistrzostwach Świata Juniorów w łyżwiarstwie szybkim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54201,srebrny-medal-polek-na-mistrzostwach-swiata-juniorow-w-lyzwiarstwie-szybkim</link>
                    </image><description>Polskie panczenistki znów dały powód do dumy. Podczas Mistrzostw Świata Juniorów w łyżwiarstwie szybkim reprezentantki Polski – Nadia Machała, Wiktoria Dąbrowska i Hanna Mazur – wywalczyły srebrny medal w sprincie drużynowym, ustanawiając przy tym nowy rekord Polski – 1:28.94.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To kolejny znakomity wynik młodego pokolenia polskich panczenistek, które coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na światowej scenie.</p><h3>Świetny finał mistrzostw</h3><p>Zawody rozegrano w niemieckim <strong>Inzell</strong>, jednym z najbardziej znanych torów lodowych w Europie. To właśnie tam Polki pokazały klasę w sprincie drużynowym – konkurencji wymagającej perfekcyjnej synchronizacji, szybkości i taktyki.</p><p>Trójka biało-czerwonych w składzie <strong>Machała – Dąbrowska – Mazur</strong> pokonała dystans w <strong>1:28.94</strong>, co dało im drugie miejsce na świecie i jednocześnie <strong>nowy rekord Polski juniorek w tej konkurencji</strong>.</p><p>Sprint drużynowy to widowiskowa konkurencja – trzy zawodniczki ruszają razem, a po każdym okrążeniu jedna z nich kończy swój przejazd, pozostawiając na torze dwie kolejne, które walczą o jak najlepszy czas na mecie. Każdy błąd może kosztować medal, dlatego ogromne znaczenie ma współpraca i idealne tempo od startu do ostatnich metrów.</p><h3>Mocna reprezentacja Polski</h3><p>Srebrny medal w sprincie drużynowym nie był jedynym sukcesem biało-czerwonych podczas tych mistrzostw.</p><p>Największą bohaterką zawodów została <strong>Hanna Mazur</strong>, która zdobyła również <strong>złoty medal w biegu masowym</strong>, pokazując znakomity finisz i doskonałą taktykę.</p><p>Z kolei <strong>Wiktoria Dąbrowska</strong> wywalczyła także <strong>brązowy medal na dystansie 500 metrów</strong>, potwierdzając swoją wysoką formę w sprinterskich konkurencjach.</p><p>Łącznie reprezentanci Polski zdobyli na tych mistrzostwach <strong>cztery medale</strong>, co potwierdza, że młode pokolenie polskich panczenistów należy do ścisłej światowej czołówki.</p><h3>Nadzieja na przyszłość</h3><p>Wyniki osiągnięte przez juniorki pokazują, że polskie łyżwiarstwo szybkie ma bardzo solidne zaplecze młodych zawodników. Rekord Polski i srebrny medal mistrzostw świata to nie tylko sportowy sukces, ale także sygnał, że w najbliższych latach właśnie te zawodniczki mogą stanowić o sile reprezentacji Polski w seniorskich imprezach międzynarodowych.</p><p>Partnerem głównym reprezentacji Polski w łyżwiarstwie szybkim jest <strong>PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.</strong>, która wspiera rozwój kadry i młodych talentów.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Siatkarski weekend w Tomaszowie. Młodzież powalczy o półfinał mistrzostw Polski]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54195,siatkarski-weekend-w-tomaszowie-mlodziez-powalczy-o-polfinal-mistrzostw-polski</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54195,siatkarski-weekend-w-tomaszowie-mlodziez-powalczy-o-polfinal-mistrzostw-polski</guid>
            <pubDate>Wed, 04 Mar 2026 18:29:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-siatkarski-weekend-w-tomaszowie-mlodziez-powalczy-o-polfinal-mistrzostw-polski-1772645863.png</url>
                        <title>Siatkarski weekend w Tomaszowie. Młodzież powalczy o półfinał mistrzostw Polski</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54195,siatkarski-weekend-w-tomaszowie-mlodziez-powalczy-o-polfinal-mistrzostw-polski</link>
                    </image><description>Przed kibicami w Tomaszowie Mazowieckim weekend pełen siatkarskich emocji. Już w dniach 6–8 marca w mieście rozegrane zostaną turnieje 1/4 Młodzieżowych Mistrzostw Polski w kategorii juniorek młodszych oraz juniorów młodszych. O awans do kolejnej rundy powalczą drużyny z całej Polski, a gospodarzy reprezentować będą MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki oraz Lechia Tomaszów Mazowiecki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Juniorki młodsze zagrają w hali SP10</h3><p>Turniej siatkarek odbędzie się w <strong>Hali Sportowej Szkoły Podstawowej nr 10 przy ul. Ostrowskiego 14</strong>. W rywalizacji wezmą udział cztery zespoły:</p><ul><li><strong>MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki</strong>,</li><li><strong>MKS Dwójka Zawiercie</strong>,</li><li><strong>Gedania Gdańsk</strong>,</li><li><strong>UKS Chemik SMS Olsztyn</strong>.</li></ul><p>Gospodynie rozpoczną zmagania już w piątek.</p><p><strong>Harmonogram meczów:</strong></p><p><strong>Piątek – 6 marca</strong><br>16:00 – MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki – MKS Dwójka Zawiercie<br>18:00 – Gedania Gdańsk – UKS Chemik SMS Olsztyn</p><p><strong>Sobota – 7 marca</strong><br>15:00 – MKS Dwójka Zawiercie – UKS Chemik SMS Olsztyn<br>17:00 – MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki – Gedania Gdańsk</p><p><strong>Niedziela – 8 marca</strong><br>10:00 – MKS Dwójka Zawiercie – Gedania Gdańsk<br>12:00 – MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki – UKS Chemik SMS Olsztyn</p><h3>Juniorzy młodsi Lechii w hali SP1</h3><p>Równolegle o awans do półfinału mistrzostw Polski powalczą także siatkarze. Turniej <strong>juniorów młodszych</strong> rozegrany zostanie w <strong>Hali Sportowej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. May’a 11/13</strong>.</p><p>W zawodach wystąpią:</p><ul><li><strong>Lechia Tomaszów Mazowiecki</strong>,</li><li><strong>Akademia Siatkówki ZAKSA Koźle-Kędzierzyn</strong>,</li><li><strong>GAS Gdynia</strong>,</li><li><strong>UKS ZSMS Trzynastka Zielona Góra</strong>.</li></ul><p><strong>Harmonogram meczów:</strong></p><p><strong>Piątek – 6 marca</strong><br>16:00 – Lechia Tomaszów Mazowiecki – Akademia Siatkówki ZAKSA Koźle-Kędzierzyn<br>18:30 – GAS Gdynia – UKS ZSMS Trzynastka Zielona Góra</p><p><strong>Sobota – 7 marca</strong><br>12:00 – Akademia Siatkówki ZAKSA Koźle-Kędzierzyn – UKS ZSMS Trzynastka Zielona Góra<br>15:00 – Lechia Tomaszów Mazowiecki – GAS Gdynia</p><p><strong>Niedziela – 8 marca</strong><br>11:00 – GAS Gdynia – Akademia Siatkówki ZAKSA Koźle-Kędzierzyn<br>14:00 – Lechia Tomaszów Mazowiecki – UKS ZSMS Trzynastka Zielona Góra</p><h3>Kibice mile widziani</h3><p>Przed młodymi siatkarkami i siatkarzami trzy dni intensywnej rywalizacji. Turnieje ćwierćfinałowe to ważny etap w drodze do <strong>Młodzieżowych Mistrzostw Polski</strong>, dlatego emocji z pewnością nie zabraknie.</p><p>Organizatorzy zapraszają wszystkich kibiców do hal sportowych w Tomaszowie Mazowieckim, aby wspólnie dopingować gospodarzy w walce o awans do kolejnej rundy rozgrywek. 🏐🔥</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[MŚ w łyżwiarstwie szybkim - Polacy chcą włączyć się do walki o medale w wielobojach]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54194,ms-w-lyzwiarstwie-szybkim-polacy-chca-wlaczyc-sie-do-walki-o-medale-w-wielobojach</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54194,ms-w-lyzwiarstwie-szybkim-polacy-chca-wlaczyc-sie-do-walki-o-medale-w-wielobojach</guid>
            <pubDate>Wed, 04 Mar 2026 15:45:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ms-w-lyzwiarstwie-szybkim-polacy-chca-wlaczyc-sie-do-walki-o-medale-w-wielobojach-1772635944.png</url>
                        <title>MŚ w łyżwiarstwie szybkim - Polacy chcą włączyć się do walki o medale w wielobojach</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54194,ms-w-lyzwiarstwie-szybkim-polacy-chca-wlaczyc-sie-do-walki-o-medale-w-wielobojach</link>
                    </image><description>Mistrzostwa świata w wielobojach zakończą międzynarodowy sezon w wykonaniu panczenistów. W holenderskim Heerenveen w czwartek rozpocznie się rywalizacja o medale. Wśród kandydatów do podium są Władimir Semirunnij i Damian Żurek.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Blisko dwa tygodnie temu panczeniści zakończyli zmagania w ramach <strong>igrzysk w Mediolanie</strong>. W stolicy Lombardii <strong>polscy reprezentanci</strong> po dwunastu latach przerwy znów wywalczyli <strong>olimpijskie podium</strong>. <strong>Srebro w biegu na 10 000 m</strong> zdobył <strong>Władimir Semirunnij</strong>, aktualny <strong>wicemistrz świata</strong> na tym dystansie, a wysokie miejsca w konkurencjach sprinterskich zajmowali <strong>Damian Żurek</strong> czy <strong>Kaja Ziomek-Nogal</strong>.</p><p>W Heerenveen medale w wieloboju zdobędą ci, którzy wykażą się <strong>wszechstronnością i powtarzalnością</strong>. Jedną z największych polskich nadziei na sukces w Holandii będzie <strong>Żurek</strong>, który przez cały sezon imponował <strong>regularnością</strong>, zajmując najwyższe lokaty na <strong>500 i 1000 m</strong>.</p><p>W <strong>wieloboju sprinterskim</strong> liczą się czasy dwóch przejazdów na każdym z tych dystansów.</p><p>– Do Heerenveen jedziemy w <strong>najmocniejszym składzie</strong>. Liczymy na udane <strong>zamknięcie sezonu</strong>, który generalnie był dobry dla naszej reprezentacji. Mamy nadzieję, że zawodnicy mimo zmęczenia zdołają jeszcze poczuć radość ze ścigania. Wiadomo, że <strong>szczyt formy</strong> jest już lekko za nami, ale myślę, że ci najlepsi mieli podobne przygotowania po igrzyskach i wszyscy wystartują z podobnego miejsca – przyznał <strong>Konrad Niedźwiedzki</strong>, <strong>dyrektor sportowy PZŁS</strong>.</p><blockquote><p>Na pewno <strong>Damian (Żurek)</strong> i <strong>Władimir (Semirunnij)</strong> mają duże szanse na <strong>medale</strong>. Z kolei <strong>Kaja (Ziomek-Nogal)</strong> powinna zameldować się na <strong>„małym” podium na 500 m</strong>, a <strong>Marek (Kania)</strong> w <strong>czołowej ósemce sprinterów</strong> - ocenił Niedźwiedzki.</p></blockquote><p>W <strong>wieloboju sprinterskim</strong>, który wypełni czwartkowy i piątkowy program <strong>MŚ</strong>, wystąpi przynajmniej <strong>pięcioro Polaków</strong>. Poza Żurkiem wystartują <strong>Marek Kania</strong>, a także <strong>Ziomek-Nogal</strong>, <strong>Martyna Baran</strong> i <strong>Karolina Bosiek</strong>. Niewykluczone, że ostatecznie wystąpi też <strong>Piotr Michalski</strong>, który zajmuje <strong>pierwsze miejsce na liście rezerwowej</strong>.</p><p>Od soboty do gry o medale MŚ wkroczą zaś specjaliści od średnich i długich dystansów, którzy zmierzą się w <strong>„dużym” wieloboju</strong>, obejmującym rywalizację na <strong>500, 1500, 3000 i 5000 m (kobiety)</strong> i <strong>500, 1500, 5000 i 10 000 m (mężczyźni)</strong>. W gronie uczestników tej imprezy znajdzie się dwoje Polaków – <strong>Władimir Semirunnij</strong> oraz <strong>Zofia Braun</strong>, która jeszcze w zeszłym weekend brała udział w <strong>MŚ juniorów w Inzell</strong>.</p><p>Semirunnij będzie jednym z najpoważniejszych kandydatów do <strong>podium</strong>, tym bardziej że znakomicie radzi sobie na <strong>najdłuższych dystansach</strong>, a i na <strong>1500 m</strong> notuje coraz lepsze wyniki. W tej konkurencji na igrzyskach w Mediolanie zajął nadspodziewane dobre, <strong>dziesiąte miejsce</strong>. 22-latek świetnie czuje się na lodzie w <strong>Heerenveen</strong>, co udowodnił w grudniowym <strong>Pucharze Świata</strong>, notując <strong>trzeci w historii łyżwiarstwa szybkiego wynik na 10 000 m</strong> i ustanawiając nowy <strong>rekord toru Thialf</strong>.</p><p>– Władek bez wątpienia jest <strong>rozwojowym zawodnikiem</strong> jednak twardo stąpamy po ziemi i wiemy, że kilkanaście dni po igrzyskach i napiętym programie poprzedzającym MŚ może być ciężko nawiązać do najwyższej formy. MŚ w wieloboju będą dla niego <strong>nowym doświadczeniem</strong> i sam jestem ciekaw, jak poradzi sobie w rywalizacji rozłożonej na <strong>cztery dystanse</strong> - dodał Niedźwiedzki.</p><p>Samo <strong>Heerenveen</strong> jest szczęśliwe dla polskich panczenistów, którzy w ciągu ostatnich lat licznie zdobywali tam <strong>medale</strong> na różnych imprezach. Z tego grona na podium zazwyczaj stawali <strong>sprinterzy</strong>. W tym sezonie <strong>trzecie miejsce PŚ w sprincie drużynowym</strong> zajęły <strong>Baran, Ziomek-Nogal i Bosiek</strong>.</p><p>– Przejazdy w Holandii zawsze są czymś ekscytującym dla zawodników, każdy z nich czeka, aby móc wystartować przy <strong>pełnych trybunach</strong>. Ta publiczność naprawdę może ponieść zawodników i zmotywować do szybkich biegów. <strong>Tor Thialf</strong> należy do najszybszych w Europie, co tylko gwarantuje niesamowite emocje – podkreślił Niedźwiedzki.</p><p><strong>Francuscy organizatorzy igrzysk 2030</strong> rozpatrują kandydaturę <strong>toru w Heerenveen</strong> jako możliwą arenę do rywalizacji olimpijskiej.</p><p>Początek <strong>czterodniowych MŚ w wieloboju i wieloboju sprinterskim</strong> w Heerenveen w czwartek, <strong>5 marca</strong>. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Piłkarski PP - trener Widzewa: nie sprostaliśmy oczekiwaniom]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54184,pilkarski-pp-trener-widzewa-nie-sprostalismy-oczekiwaniom</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54184,pilkarski-pp-trener-widzewa-nie-sprostalismy-oczekiwaniom</guid>
            <pubDate>Wed, 04 Mar 2026 08:03:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pilkarski-pp-trener-widzewa-nie-sprostalismy-oczekiwaniom-1772608510.jpg</url>
                        <title>Piłkarski PP - trener Widzewa: nie sprostaliśmy oczekiwaniom</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54184,pilkarski-pp-trener-widzewa-nie-sprostalismy-oczekiwaniom</link>
                    </image><description>- Jesteśmy rozczarowani. Rozumiemy wysokie oczekiwania kibiców, dziś im nie sprostaliśmy – powiedział trener Widzewa Łódź Igor Jovicević po wyjazdowej porażce z GKS Katowice rzutami karnymi 2-4 w ćwierćfinale Pucharu Polski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Mecz zakończył się remisem 1:1, goli nie przyniosła dogrywka. Gospodarze wykorzystali wszystkie swoje „jedenastki”, ich bramkarz obronił uderzenie Frana Alvareza, a Mariusz Fornalczyk posłał piłkę ponad poprzeczką.</p><blockquote><p>– To trudny moment, ale jestem dumny z zespołu, z jakości, jaką zaprezentował, potencjału, jaki w nim drzemie. Karne to loteria, niewykorzystanie „jedenastki” to część futbolu. Pokazaliśmy dziś, że jesteśmy drużyną. Jestem oczywiście rozczarowany. Rezultat jest niesatysfakcjonujący. To, co pokazaliśmy było niewystarczające – dodał.</p></blockquote><p>Przyznał, że w końcówce dogrywki „piłkę meczową” miał Alvarez, który spudłował z kilku metrów.</p><blockquote><p>- Daliśmy dziś z siebie wszystko. Stworzyliśmy więcej sytuacji podbramkowych, a mimo to nie udało się wygrać. Drużyna wie, że zagrała dobrze, że „rośnie”, rozwija się. Kiedy się tworzy okazje, a rywal strzela gola w pierwszej swojej sytuacji, to podcina skrzydła. Graliśmy dobrze, zmieniliśmy system, ale nie awansowaliśmy do półfinału. Teraz musimy się skupić na walce o każdy punkt w lidze – wyjaśnił.</p></blockquote><p>Zauważył, że pytanie o jego przyszłość na stanowisku trenera Widzewa należy skierować do zarządu klubu.</p><p>Szkoleniowiec GKS Rafał Górak przyznał, że to było długie i wyczerpujące spotkanie, także pod względem emocjonalnym.</p><blockquote><p>- Mecz był równy. Widzew to nie jest zespół z „łapanki”. Jest w nim dużo siły. My, chcąc odpowiedzieć, musimy działać systemowo, z ogromnym zaangażowaniem. To był energetycznie ciężki mecz. Zawodnicy bardzo dobrze grali w defensywie, nie dali się zepchnąć do niskiej obrony. Walczyli, pracowali bardzo dobrze – stwierdził.</p></blockquote><p>Przyznał, że przy rzucie wolnym, po którym rywale zdobyli wyrównującego gola, jego piłkarze „zaspali”.</p><blockquote><p>- Widzew nasze gapiostwo wykorzystał. Ciekawe, czy wykorzystanie stuprocentowej sytuacji (pod koniec pierwszej połowy spotkania) nie zamknęłoby meczu. Ale mamy kolejną nagrodę, zbieramy fajne owoce naszej pracy i wyrozumiałości. Wszystko przed nami. To, że zagramy o finał Pucharu Polski, napawa ogromną dumą – powiedział.</p></blockquote><p>Zaznaczył, że bramkarz Rafał Strączek, jak przed każdym meczem PP, dostał pełną informację na temat tego, jak rywale egzekwują rzuty karne. (PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lodowe święto w Tomaszowie. PGE Finał Pucharu Polski i Ogólnopolskie Zawody Nadziei Olimpijskich]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54178,lodowe-swieto-w-tomaszowie-pge-final-pucharu-polski-i-ogolnopolskie-zawody-nadziei-olimpijskich</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54178,lodowe-swieto-w-tomaszowie-pge-final-pucharu-polski-i-ogolnopolskie-zawody-nadziei-olimpijskich</guid>
            <pubDate>Tue, 03 Mar 2026 15:15:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lodowe-swieto-w-tomaszowie-pge-final-pucharu-polski-i-ogolnopolskie-zawody-nadziei-olimpijskich-1772547970.png</url>
                        <title>Lodowe święto w Tomaszowie. PGE Finał Pucharu Polski i Ogólnopolskie Zawody Nadziei Olimpijskich</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54178,lodowe-swieto-w-tomaszowie-pge-final-pucharu-polski-i-ogolnopolskie-zawody-nadziei-olimpijskich</link>
                    </image><description>Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim znów stanie się centrum łyżwiarskich emocji. Przed nami dwa wielkie wydarzenia, które przyciągną zarówno czołowych zawodników w kraju, jak i najmłodsze talenty marzące o olimpijskiej karierze.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>PGE Finał Pucharu Polski – 7–8 marca 2026</h3><p>W dniach <strong>7–8 marca 2026 roku</strong> w Arenie Lodowej odbędzie się <strong>PGE Finał Pucharu Polski w łyżwiarstwie szybkim</strong>. To jedno z najważniejszych wydarzeń krajowego kalendarza, które tradycyjnie zamyka cykl zmagań o Puchar Polski.</p><p>Rywalizacja rozpocznie się w sobotę 7 marca o godz. 10:00. W programie pierwszego dnia znalazły się m.in. biegi na:</p><ul><li>500 m kobiet i mężczyzn,</li><li>1000 m mężczyzn,</li><li>1500 m kobiet i mężczyzn,</li><li>3000 m mężczyzn,</li><li>biegi masowe kobiet i mężczyzn.</li></ul><p>W niedzielę, 8 marca (start również o godz. 10:00), zawodniczki i zawodnicy zmierzą się m.in. na dystansach:</p><ul><li>1000 m kobiet,</li><li>1500 m mężczyzn,</li><li>3000 m kobiet,</li><li>5000 m mężczyzn.</li></ul><p>Organizatorzy zapowiadają sportowe emocje na najwyższym poziomie. Wstęp na zawody jest wolny, a dla kibiców przygotowano również możliwość śledzenia transmisji online.</p><h3>Ogólnopolskie Zawody Nadziei Olimpijskich – 6–7 marca 2026</h3><p>Jeszcze przed finałem Pucharu Polski, w dniach <strong>6–7 marca 2026 roku</strong>, Arena Lodowa będzie areną zmagań najmłodszych łyżwiarzy w ramach <strong>Ogólnopolskich Zawodów Nadziei Olimpijskich</strong>.</p><p>To wydarzenie dedykowane dzieciom i młodzieży startującym w kategoriach F1, F2, E1, E2, D1, D2 oraz C1 i C2 – zarówno dziewczętom, jak i chłopcom. Młodzi zawodnicy rywalizować będą na dystansach od 100 do 1000 metrów.</p><p>Pierwszego dnia zawody rozpoczną się o godz. 16:30, drugiego – po zakończeniu Pucharu Polski, około godz. 16:00. To właśnie tutaj często swoje pierwsze poważne starty notują przyszli reprezentanci Polski.</p><h3>Tomaszów – stolica polskiego łyżwiarstwa</h3><p>Nie bez powodu to właśnie Tomaszów Mazowiecki gości tak prestiżowe imprezy. Arena Lodowa od lat jest jednym z najważniejszych ośrodków łyżwiarstwa szybkiego w kraju. To tutaj trenują kadrowicze, tu odbywają się mistrzostwa i finały najważniejszych krajowych cykli.</p><p>Marcowy weekend zapowiada się więc jako prawdziwe lodowe święto – od najmłodszych „nadziei olimpijskich” po czołówkę polskiego łyżwiarstwa szybkiego.</p><p>Kibice mogą spodziewać się dynamicznej rywalizacji, walki o setne części sekundy i sportowych emocji, które w Arenie Lodowej zawsze smakują wyjątkowo.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pobiegli „Tropem Wilczym” w Tomaszowie Mazowieckim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54177,pobiegli-tropem-wilczym-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54177,pobiegli-tropem-wilczym-w-tomaszowie-mazowieckim</guid>
            <pubDate>Tue, 03 Mar 2026 13:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pobiegli-tropem-wilczym-w-tomaszowie-mazowieckim-1772539775.jpg</url>
                        <title>Pobiegli „Tropem Wilczym” w Tomaszowie Mazowieckim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54177,pobiegli-tropem-wilczym-w-tomaszowie-mazowieckim</link>
                    </image><description>1 marca 2026 roku w Tomaszowie Mazowieckim odbyła się lokalna odsłona Biegu Tropem Wilczym – Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wydarzenie wpisuje się w XIV edycję ogólnopolskiej inicjatywy, organizowanej z inicjatywy Fundacji „Wolność i Demokracja” oraz Fundacji Tropem Wilczym.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jeszcze przed startem uczestnicy i organizatorzy oddali hołd Żołnierzom Wyklętym, składając kwiaty <strong>pod obeliskiem z tablicą pamiątkową</strong> przy ul. Bohaterów 14 Brygady.</p><p>Tomaszowska edycja biegu odbyła się w <strong>Parku Solidarność</strong> i – jak co roku – przyciągnęła całe rodziny. Na listę startową wpisało się ok. <strong>250 biegaczy</strong>. Wśród nich byli nie tylko mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, ale też zawodnicy, którzy przyjechali m.in. z <strong>Opoczna, Łodzi, Wrocławia, Piotrkowa Trybunalskiego i Częstochowy</strong>.</p><p>W naszym mieście bieg zorganizowano już <strong>po raz dziesiąty</strong>. Jego celem jest nie tylko promowanie aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia, ale przede wszystkim <strong>upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych</strong> oraz przypomnienie o ich roli w historii Polski. Trasa w Tomaszowie tradycyjnie liczy ok. <strong>1963 metry</strong> – to symboliczny dystans nawiązujący do roku śmierci <strong>Józefa Franczaka „Lalka”</strong>, uznawanego za ostatniego Żołnierza Niezłomnego w Polsce.</p><p>Pierwszych <strong>150 zarejestrowanych uczestników</strong> otrzymało pakiety startowe, a dodatkowe upominki ufundowane przez Urząd Miasta trafiły do <strong>najmłodszego i najstarszego biegacza</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[MŚJ w łyżwiarstwie szybkim - cztery medale Polaków]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54153,msj-w-lyzwiarstwie-szybkim-cztery-medale-polakow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54153,msj-w-lyzwiarstwie-szybkim-cztery-medale-polakow</guid>
            <pubDate>Sun, 01 Mar 2026 21:06:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-msj-w-lyzwiarstwie-szybkim-cztery-medale-polakow-1772395808.png</url>
                        <title>MŚJ w łyżwiarstwie szybkim - cztery medale Polaków</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54153,msj-w-lyzwiarstwie-szybkim-cztery-medale-polakow</link>
                    </image><description>Reprezentanci Polski wywalczyli w niemieckim Inzell cztery medale mistrzostw świata juniorów w łyżwiarstwie szybkim. Najlepiej spisała się Hanna Mazur, która wygrała bieg ze startu wspólnego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Impreza bardzo dobrze rozpoczęła się dla biało-czerwonych, bowiem Wiktoria Dąbrowska zdobyła brązowy medal już w pierwszym wyścigu zawodów, który odbył się w piątek. Polka stanęła na najniższym stopniu podium w biegu na 500 metrów.</p><p>Kolejne medale biało-czerwoni wywalczyli ostatniego dnia rywalizcji. 17-letnia Mazur w tym sezonie wielokrotnie pokazywała, że w biegu ze startu wspólnego aspiruje do czołowych miejsc także wśród seniorek. W tej kategorii wiekowej została mistrzynią Polski i była czwarta w mistrzostwach Europy. Do swojego dorobku w niedzielę dołożyła tytuł mistrzyni Europy juniorek, pokonując Chinkę Zhien Tai i Kanadyjkę Julię Snelgrove.</p><p>W Inzell w tej samej konkurencji doskonale spisał się Kirill Pishchala. 15-latek zdobył srebrny medal. Pishchala w półfinale był dopiero dziewiąty. Miejsca dla niego w finale zwolniło się po wycofaniu się z rywalizacji Niemca Finna Sonnekalba. Reprezentant Polski w decydującym wyścigu przegrał tylko z Kazachem Wadimem Czebardakowem.</p><p>Drugie miejsce w drużynowym sprincie kobiet zajęły Polki, startujące w składzie: Nadia Machała, Dąbrowska i Mazur. Biało-czerwone walkę o złoto przegrały z Kazaszkami o 0,17 s.(PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Eagle Race 2026 w Tomaszowie Mazowieckim – dwa dni sportowych emocji]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54152,eagle-race-2026-w-tomaszowie-mazowieckim-dwa-dni-sportowych-emocji</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54152,eagle-race-2026-w-tomaszowie-mazowieckim-dwa-dni-sportowych-emocji</guid>
            <pubDate>Sun, 01 Mar 2026 20:36:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-eagle-race-2026-w-tomaszowie-mazowieckim-dwa-dni-sportowych-emocji-1772394522.jpg</url>
                        <title>Eagle Race 2026 w Tomaszowie Mazowieckim – dwa dni sportowych emocji</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54152,eagle-race-2026-w-tomaszowie-mazowieckim-dwa-dni-sportowych-emocji</link>
                    </image><description>W ostatni weekend lutego (28 lutego – 1 marca 2026 r.) Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim stała się miejscem drugiej edycji Ogólnopolskich Zawodów w Łyżwiarstwie Szybkim „Eagle Race 2026” – rywalizacji, która przyciągnęła młodych panczenistów i panczenistki z całej Polski. To wydarzenie sportowe stało się niezwykłą okazją do sprawdzenia formy, walki o rekordy życiowe i zdobycia pucharów oraz medali na przestrzeni dwóch intensywnych dni zmagań.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Wielkie starty, różnorodne dystanse</h3><p>Rywalizacja rozpoczęła się punktualnie o godz. 10:00 w sobotę i trwała aż do niedzielnego popołudnia. Uczestnicy zmierzyli się na selekcjonowanych dystansach dostosowanych do kategorii wiekowych – od krótkich sprintów na <strong>100 m i 300 m</strong>, przez klasyczne <strong>500 m i 1000 m</strong>, aż po dłuższe dystanse <strong>1500 m i 3000 m</strong> dla najstarszych grup.</p><p>Zawody podzielono na kategorie wiekowe od najmłodszych (kat. F), przez średnie grupy (kat. D1, D2, C1, C2), aż po zaawansowane – kat. B1 i B2 – co sprawiło, że każdy zawodnik mógł znaleźć konkurencje dopasowane do jego poziomu zaawansowania.</p><p>„Eagle Race” to nie tylko osobne biegi, ale także wielobojowy układ dystansów, w którym najlepsi otrzymują nie tylko medale za poszczególne wyścigi, lecz także puchary za końcowe klasyfikacje w wieloboju.</p><h3>Młodzi zawodnicy w centrum uwagi</h3><p>W rywalizacji wzięły udział setki zawodników – zarówno dziewcząt, jak i chłopców – reprezentujących kluby z różnych regionów Polski. Wielu z nich poprawiło swoje <strong>rekordy życiowe</strong>, pokazując ogrom pracy i determinacji, jaką wkładają w treningi.</p><p>Dla uczestników przygotowano szczegółowy <strong>program minutowy startów</strong>, który pozwalał kibicom śledzić kolejne biegi i wyniki na żywo, a organizatorzy udostępnili też <strong>wyniki online</strong>, dzięki czemu rywalizację można było obserwować także zdalnie.</p><h3>Kibice, atmosfera i wspólnota</h3><p>Niepowtarzalna atmosfera towarzyszyła wydarzeniu od pierwszych startów – trybuny Areny Lodowej były pełne rodzin, trenerów i fanów łyżwiarstwa, którzy dopingowali młodych sportowców z całych sił. Wstęp był <strong>bezpłatny</strong>, co umożliwiło liczne wsparcie lokalnej społeczności i rodzin zawodników.</p><p>– To była doskonała okazja, by zobaczyć talenty z najróżniejszych klubów i województw i poczuć prawdziwą sportową rywalizację – komentowali kibice na trybunach, podkreślając, jak emocjonujące były oba dni zawodów.</p><h3>Podsumowanie rywalizacji</h3><p>Eagle Race 2026 to impreza, która udowodniła, że polskie łyżwiarstwo szybkie ma przed sobą świetlaną przyszłość pełną młodych, ambitnych zawodników. Organizatorami zawodów są Fundacja Rozwoju Łyżwiarstwa Szybkiego wraz z <strong>Polskim Związkiem Łyżwiarstwa Szybkiego</strong>, a zawody te już na stałe wpisały się w kalendarz zimowych imprez sportowych naszego miasta.</p><p>Zachęcamy do śledzenia kolejnych edycji – zarówno tych lokalnych, jak i ogólnopolskich – bo to właśnie takie wydarzenia są kuźnią talentów i inspiracją dla młodych sportowców, którzy marzą o własnych podium na arenach całego kraju</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Łyżwiarz szybki Żurek: nie jestem największym pechowcem]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54143,lyzwiarz-szybki-zurek-nie-jestem-najwiekszym-pechowcem</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54143,lyzwiarz-szybki-zurek-nie-jestem-najwiekszym-pechowcem</guid>
            <pubDate>Sun, 01 Mar 2026 12:15:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lyzwiarz-szybki-zurek-nie-jestem-najwiekszym-pechowcem-1772364003.png</url>
                        <title>Łyżwiarz szybki Żurek: nie jestem największym pechowcem</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54143,lyzwiarz-szybki-zurek-nie-jestem-najwiekszym-pechowcem</link>
                    </image><description>Panczenista Damian Żurek mimo zajęcia na igrzyskach olimpijskich dwóch miejsc tuż za podium, nie uważa się za największego pechowca. – Wiem, że to miało być po coś – przyznał w rozmowie z PAP 26-letni sprinter, który od czwartku będzie walczył o medal mistrzostw świata w Heerenveen.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Żurek był w wąskim gronie kandydatów do zdobycia medalu na <strong>igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina d’Ampezzo</strong>. Pochodzący z <strong>Tomaszowa Mazowieckiego</strong> łyżwiarz w tym sezonie zajmował czołowe miejsca w cyklu zawodów <strong>Pucharu Świata</strong>, a w styczniu sięgnął po dwa tytuły <strong>mistrza Europy</strong>, jednak na olimpijskim torze na obu sprinterskich dystansach zajął czwarte miejsce.</p><p>Choć do stanięcia podium w Mediolanie zabrakło mu niewiele, nie uważa się za największego pechowca.</p><blockquote><p>Na pewno nie myślę tak o sobie. Trzymam się mocno na nogach i myślę o tym, co przed przede mną. Co miałem wykrzyczeć już wykrzyczałem, co miałem wypłakać wypłakałem. Cieszę się, że mam wokół siebie tyle osób, które cały czas mnie wspierają. Jestem dumny z tych wyników i uważam, że godnie reprezentowałem nasz kraj, również jako <strong>żołnierz Wojska Polskiego</strong> – przyznał sprinter <strong>Pilicy Tomaszów Maz.</strong></p></blockquote><p>Zaznaczył, że nie rozpamiętuje swoich wyścigów z Mediolanu na <strong>500 i 1000 m</strong>. Dodał, że to kolejny bagaż doświadczeń, które ma nadzieję wykorzystać w przyszłości.</p><blockquote><p>Wiem, że to wszystko miało być po coś. To był sygnał, że trzeba skupić się na kolejnym czteroleciu i mam nadzielę, że na następnych <strong>igrzyskach</strong> tego szczęścia będzie tyle, że wystarczy już do zdobycia medalu. Przede mną jeszcze kilka lat ścigania i w Mediolanie nic się nie skończyło – zapewnił Żurek.</p></blockquote><p>Po powrocie do kraju łyżwiarz szybko wrócił do treningów w tomaszowskiej <strong>Arenie Lodowej</strong>, bo – jak mówił – sezon jeszcze trwa. Wkrótce będzie rywalizował w <strong>mistrzostwach świata w wielobojach w Heerenveen (5-8 marca)</strong>, a ostatnim akcentem sezonu będą <strong>mistrzostwa Polski w wielobojach w Tomaszowie Mazowieckim (14-15 marca)</strong>.</p><blockquote><p>Jeszcze nie podjąłem decyzji, co do startu w <strong>mistrzostwach kraju</strong>, bo ten sezon jest bardzo długi. Teraz myślę o <strong>mistrzostwach świata</strong>, do których szykujemy się na miejscu w <strong>Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Już w poniedziałek wylatujemy do <strong>Holandii</strong>. Wystartuję tam w <strong>sprinterskim wieloboju</strong>, czyli czekają mnie po dwa starty na <strong>500 i 1000 m</strong>. Jestem gotowy, żeby dobrze się zaprezentować i walczyć o medal, którego nie mam jeszcze w swoim dorobku. Może już w tych zawodach uśmiechnie się do mnie szczęście – powiedział.(PAP)</p></blockquote> ]]></content:encoded>
            </item></channel>
</rss>
