<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.nasztomaszow.pl/rss/articles/pl/88/zdrowie" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - Zdrowie - NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa ]]></title>
        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykuly/88/zdrowie</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[NaszTomaszów.pl - Codzienna Gazeta Internetowa]]></copyright>
        <lastBuildDate>Thu, 16 Apr 2026 16:18:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Bezpłatne badania znamion w Tomaszowie. NU-MED z dotacją na program profilaktyki czerniaka]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54749,bezplatne-badania-znamion-w-tomaszowie-nu-med-z-dotacja-na-program-profilaktyki-czerniaka</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54749,bezplatne-badania-znamion-w-tomaszowie-nu-med-z-dotacja-na-program-profilaktyki-czerniaka</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Apr 2026 16:18:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-bezplatne-badania-znamion-w-tomaszowie-nu-med-z-dotacja-na-program-profilaktyki-czerniaka-1776349178.jpg</url>
                        <title>Bezpłatne badania znamion w Tomaszowie. NU-MED z dotacją na program profilaktyki czerniaka</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54749,bezplatne-badania-znamion-w-tomaszowie-nu-med-z-dotacja-na-program-profilaktyki-czerniaka</link>
                    </image><description>To dobra wiadomość dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i całego subregionu piotrkowskiego. Specjalistyczny Szpital Onkologiczny NU-MED otrzymał 60 tysięcy złotych dofinansowania na realizację programu bezpłatnych badań profilaktycznych pod nazwą „Masz niepokojące znamiona na skórze? Sprawdź je – program profilaktyki czerniaka i innych nowotworów skóry”. Środki pochodzą z Budżetu Obywatelskiego Województwa Łódzkiego na 2026 rok, a wniosek został pozytywnie oceniony przez Zarząd Województwa Łódzkiego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W ramach projektu zaplanowano <strong>510 bezpłatnych badań dermatoskopowych</strong>. Z programu będą mogli skorzystać mieszkańcy <strong>powiatów bełchatowskiego, opoczyńskiego, radomszczańskiego, tomaszowskiego i piotrkowskiego</strong>, a także <strong>Piotrkowa Trybunalskiego</strong>. Celem przedsięwzięcia jest wczesne wykrywanie <strong>czerniaka oraz innych nowotworów skóry</strong>, a tym samym zwiększenie szans na skuteczne leczenie.</p><p>W medycynie onkologicznej czas ma znaczenie szczególne. W przypadku zmian skórnych właśnie szybka reakcja i odpowiednio wczesna diagnoza często decydują o dalszym przebiegu leczenia. Dlatego program przygotowany przez NU-MED ma wymiar nie tylko diagnostyczny, ale też profilaktyczny i edukacyjny. Chodzi o to, by mieszkańcy regionu nie lekceważyli niepokojących znamion i mieli realny dostęp do specjalistycznej oceny.</p><p>Projekt został zgłoszony w 2025 roku przez pracowników szpitala przy współpracy z wolontariuszami <strong>Fundacji NU-MED</strong>. Jak podkreśla dyrektor placówki <strong>Małgorzata Nurkowska</strong>, uzyskane dofinansowanie to przede wszystkim konkretna szansa na poprawę bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców regionu.</p><p>– <strong>Uzyskanie dofinansowania na ten projekt to dla nas nie tylko powód do satysfakcji, ale przede wszystkim szansa na zwiększenie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców regionu. Zależy nam, aby profilaktyka była dostępna, zrozumiała i skuteczna. Dzięki temu projektowi 510 osób będzie mogło skorzystać z bezpłatnych badań dermatoskopowych, które mogą odegrać kluczową rolę we wczesnym wykrywaniu zmian nowotworowych. Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli naszą inicjatywę – to wspólny sukces całej społeczności</strong> – zaznacza dyrektor szpitala.</p><p>Program obejmie <strong>konsultacje dermatologiczne</strong> oraz diagnostykę prowadzoną z użyciem nowoczesnych metod oceny zmian skórnych. Badania mają być wykonywane przez <strong>wykwalifikowany personel medyczny</strong> szpitala. To istotne, bo dermatoskopia pozwala na dokładniejszą ocenę znamion i może pomóc wykryć zmiany, które na pierwszy rzut oka nie wydają się groźne.</p><p>Ważnym elementem projektu będą także <strong>działania edukacyjne</strong>. Szpital chce nie tylko przebadać pacjentów, ale również zwiększyć świadomość mieszkańców w zakresie profilaktyki czerniaka i innych nowotworów skóry. Chodzi między innymi o przypominanie, jak ważna jest regularna kontrola znamion, obserwacja zmian pojawiających się na skórze oraz rozsądna ochrona przed promieniowaniem słonecznym.</p><p>Dofinansowanie w wysokości <strong>60 tys. zł</strong> pozwoli więc nie tylko przeprowadzić badania, ale też wzmocnić działania profilaktyczne, które w onkologii mają znaczenie fundamentalne. To kolejny przykład na to, że Budżet Obywatelski może przekładać się na bardzo konkretne korzyści zdrowotne dla mieszkańców regionu.</p><p>Realizacja projektu została zaplanowana na <strong>2026 rok</strong>. Szczegóły dotyczące harmonogramu badań oraz zasad uczestnictwa mają być publikowane na facebookowym profilu <strong>„Affidea Onkologia”</strong> oraz przekazywane za pośrednictwem lokalnych mediów.</p><p>NU-MED zachęca mieszkańców do korzystania z dostępnych programów profilaktycznych i regularnego wykonywania badań kontrolnych. W przypadku nowotworów skóry to właśnie czujność, szybka reakcja i profilaktyka bywają najskuteczniejszą linią obrony.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Długotrwała otyłość zwiększa ryzyko chorób krążeniowych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54706,dlugotrwala-otylosc-zwieksza-ryzyko-chorob-krazeniowych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54706,dlugotrwala-otylosc-zwieksza-ryzyko-chorob-krazeniowych</guid>
            <pubDate>Mon, 13 Apr 2026 15:46:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dlugotrwala-otylosc-zwieksza-ryzyko-chorob-krazeniowych-1776088109.jpg</url>
                        <title>Długotrwała otyłość zwiększa ryzyko chorób krążeniowych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54706,dlugotrwala-otylosc-zwieksza-ryzyko-chorob-krazeniowych</link>
                    </image><description>Utrzymywana przez długi czas zbyt wysoka masa ciała silnie wskazuje na podwyższone ryzyko chorób naczyniowych - wynika z obszernego, długofalowego badania. Otyłość szczególnie szkodzi w tym zakresie ludziom młodym.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Otyłość</strong> jest znanym <strong>czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych</strong>, ale <strong>masa ciała</strong> ludzi może się z czasem zmieniać, a o <strong>skumulowanym wpływie nadwagi</strong> wiadomo niewiele – przypominają eksperci z Mass General Brigham (USA).</p><p>Ich zdaniem <strong>długotrwałe narażenie na nadmierną masę ciała</strong> jest silniejszym czynnikiem prognozującym <strong>ryzyko sercowo-naczyniowe</strong> niż <strong>wskaźnik masy ciała (BMI)</strong>, mierzony w pojedynczym momencie życia. Efekt ten jest najsilniejszy u <strong>osób młodszych</strong>.</p><p>„<strong>Nadmierna masa ciała</strong> w danym momencie nie jest wyrokiem na całe życie” - podkreśla Alexander Turchin, współautor pracy opublikowanej w piśmie „PLOS One”. - „To, co dzieje się z <strong>masą ciała</strong> człowieka w dłuższym okresie, ma większe znaczenie dla <strong>zdrowia serca</strong>. Nasze badanie sugeruje, że jeśli dana osoba obniży swoją <strong>masę ciała</strong>, jej <strong>wyniki zdrowotne</strong> mogą się poprawić”.</p><p>Badacz i jego koledzy przeanalizowali dane <strong>136 498 uczestników badania</strong> Nurses' Health Study oraz badania Health Professionals Follow-Up Study. Wszyscy uczestnicy mieli na początku <strong>wskaźnik BMI powyżej 25 kg/m2</strong> w momencie rozpoczęcia badania w 1990 roku. Kobiety miały od 25 do 69 lat, a mężczyźni od 43 do 80 lat.</p><p>Aby oszacować <strong>skumulowaną ekspozycję na podwyższone BMI</strong> w okresie dziesięciu lat, badacze uśrednili pomiary dotyczące uczestników z lat 1990–2000. Następnie od 2000 roku zaczęli obserwować stan ich <strong>zdrowia sercowo-naczyniowego</strong> i prowadzili tę obserwację średnio przez 16,7 roku. W tym czasie u 12 048 osób (czyli 8,8 proc. uczestników) wystąpiły <strong>incydenty sercowo-naczyniowe</strong>, takie jak <strong>zawał serca</strong> lub <strong>udar</strong>.</p><p>Zespół stwierdził silny związek między <strong>długotrwałą ekspozycją na nadmierną masę ciała</strong> i zwiększonym <strong>ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych</strong>. Efekt ten okazał się najsilniejszy u osób z <strong>młodszych grup wiekowych</strong> - oraz u tych, które miały najwyższą <strong>skumulowaną ekspozycję na nadmierną wagę</strong>. Na przykład u kobiet, które na początku badania miały mniej niż 35 lat, wysokie skumulowane narażenie na <strong>nadmierną masę ciała</strong> wiązało się z 60-proc. wyższym <strong>ryzykiem chorób krążeniowych</strong>. Wśród kobiet w wieku 35–50 lat ryzyko było o 27 proc. wyższe a u mężczyzn w wieku 35–65 lat - 23 proc. Nie stwierdzono natomiast takiego związku u kobiet powyżej 50. roku życia ani u mężczyzn powyżej 65. roku życia.</p><p>„Wyniki te powinny stanowić dla pacjentów i ich lekarzy impuls do zajęcia się problemem <strong>nadmiernej masy ciała</strong>, aby poprawić <strong>długoterminowy stan zdrowia</strong>” – mówi dr Turchin.</p><p>Mogę też przygotować wersję z frazami zaznaczonymi bardziej pod <strong>SEO</strong>, czyli wężej i bardziej „klikająco”.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Prawie 11 milionów złotych dla Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Szpital stawia na cyfryzację i bezpieczeństwo pacjentów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54647,prawie-11-milionow-zlotych-dla-tomaszowskiego-centrum-zdrowia-szpital-stawia-na-cyfryzacje-i-bezpieczenstwo-pacjentow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54647,prawie-11-milionow-zlotych-dla-tomaszowskiego-centrum-zdrowia-szpital-stawia-na-cyfryzacje-i-bezpieczenstwo-pacjentow</guid>
            <pubDate>Thu, 09 Apr 2026 12:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-prawie-11-milionow-zlotych-dla-tomaszowskiego-centrum-zdrowia-szpital-stawia-na-cyfryzacje-i-bezpie-1775643962.png</url>
                        <title>Prawie 11 milionów złotych dla Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Szpital stawia na cyfryzację i bezpieczeństwo pacjentów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54647,prawie-11-milionow-zlotych-dla-tomaszowskiego-centrum-zdrowia-szpital-stawia-na-cyfryzacje-i-bezpieczenstwo-pacjentow</link>
                    </image><description>Tomaszowskie Centrum Zdrowia rozpoczyna dużą inwestycję w nowoczesne technologie. Dzięki projektowi cyfrowej transformacji szpital rozwinie systemy informatyczne, zdigitalizuje dokumentację medyczną, wzmocni cyberbezpieczeństwo i wdroży rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Wartość całego projektu to 10 974 826 zł, z czego 9 000 000 zł stanowi dofinansowanie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To przedsięwzięcie ma bezpośrednio przełożyć się na sprawniejsze funkcjonowanie placówki i wyższą jakość opieki medycznej. Projekt obejmuje integrację i rozbudowę systemów informatycznych, digitalizację dokumentacji medycznej ważnej z punktu widzenia leczenia i profilaktyki, działania zwiększające poziom cyberbezpieczeństwa szpitala, a także wdrożenie rozwiązań AI i podłączenie do Platformy Usług Inteligentnych.</p><p><i>–&nbsp;<strong>To inwestycja w nowoczesny szpital, który lepiej odpowiada na potrzeby pacjentów i wyzwania współczesnej ochrony zdrowia. Chcemy, aby dzięki tym rozwiązaniom pacjenci mieli zapewnioną jeszcze lepszą opiekę, a personel mógł pracować sprawniej, bezpieczniej i skuteczniej</strong></i>– podkreśla <strong>Prezes Tomaszowskiego Centrum Zdrowia Konrad Borowski.</strong></p><p>Z efektów projektu skorzystają przede wszystkim pacjenci Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, ale również personel medyczny i administracyjny. Rozwój systemów informatycznych oraz cyfryzacja dokumentacji mają usprawnić proces diagnostyki, leczenia i obsługi pacjentów. Pośrednio zyska także lokalna społeczność, korzystająca z usług szpitala.</p><p>Jednym z najważniejszych elementów inwestycji będzie zwiększenie poziomu cyberbezpieczeństwa. W dobie rosnącej liczby zagrożeń cyfrowych ochrona danych pacjentów i zapewnienie ciągłości działania systemów medycznych stają się jednym z kluczowych zadań każdej nowoczesnej placówki ochrony zdrowia.</p><p>Efektem realizacji projektu ma być lepsza opieka nad pacjentami, sprawniejsza organizacja pracy szpitala oraz łatwiejszy dostęp do informacji o stanie zdrowia. Tomaszowskie Centrum Zdrowia stawia tym samym kolejny krok w stronę nowoczesnej, bezpiecznej i bardziej dostępnej medycyny.</p><figure class="image image-style-align-center"><img style="aspect-ratio:605/60;" src="https://static2.nasztomaszow.pl/data/wysiwig/2026/04/08/image_1.jpeg" width="605" height="60"></figure><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[W kwietniu mammobusy Łódzkiego NFZ odwiedzą 20 powiatów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54649,w-kwietniu-mammobusy-lodzkiego-nfz-odwiedza-20-powiatow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54649,w-kwietniu-mammobusy-lodzkiego-nfz-odwiedza-20-powiatow</guid>
            <pubDate>Wed, 08 Apr 2026 13:23:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-w-kwietniu-mammobusy-lodzkiego-nfz-odwiedza-20-powiatow-1775647562.jpg</url>
                        <title>W kwietniu mammobusy Łódzkiego NFZ odwiedzą 20 powiatów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54649,w-kwietniu-mammobusy-lodzkiego-nfz-odwiedza-20-powiatow</link>
                    </image><description>W kwietniu mammobusy Łódzkiego NFZ odwiedzą 20 powiatów w województwie łódzkim. Kobiety, które chcą wykonać profilaktyczną mammografię, mogą skorzystać nie tylko z mobilnych pracowni, ale również z kilkunastu stacjonarnych placówek w regionie. Badanie jest bezpłatne, nie wymaga skierowania ani zaproszenia, a pacjentki przyjmowane są bez kolejek. Na mammografię można zapisać się także przez e-rejestrację.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wczesne wykrycie raka piersi daje bardzo duże szanse na skuteczne leczenie. To właśnie mammografia pozwala wykryć nawet bardzo małe zmiany nowotworowe, zanim staną się wyczuwalne i zanim pojawią się objawy. Warto pamiętać, że rak piersi nie dotyczy wyłącznie kobiet obciążonych genetycznie czy prowadzących mniej zdrowy tryb życia. Chorują również kobiety z prawidłową masą ciała, niepalące i takie, u których nikt w rodzinie wcześniej nie zmagał się z nowotworem.</p><p>Z danych z ankiety programu profilaktycznego „Moje Zdrowie” wynika, że 41,5 proc. pacjentów wskazało występowanie nowotworów złośliwych w rodzinie. Wśród nich 25,6 proc. wymieniło raka piersi, a 25,5 proc. raka jelita grubego. To właśnie te nowotwory należą do najczęściej diagnozowanych w Polsce.</p><p>Choć rak piersi może występować rodzinnie, nie musi być zapisany w genach, by zachorować. Jeżeli jednak mama lub siostra chorowały na raka piersi, warto rozważyć konsultację w poradni genetycznej i bezwzględnie pamiętać o regularnej profilaktyce. Szacuje się, że rzeczywiście dziedzicznie uwarunkowany rak piersi dotyczy około 5–10 proc. chorych. Jednocześnie ryzyko zachorowania może być od 1,5 do 3 razy wyższe, jeśli choroba wystąpiła u matki lub siostry. Znaczenie mają tu także liczba krewnych, stopień pokrewieństwa oraz wiek, w którym doszło do zachorowania. Badania kliniczne pokazują również, że u kobiet w wieku 50–69 lat, które wykonywały mammografię co rok lub co dwa lata, umieralność z powodu raka piersi zmniejszyła się o 25–30 proc. To wyraźnie pokazuje, że systematyczność w profilaktyce ma sens.</p><p>Samo badanie jest krótkie i nie wymaga żadnych przygotowań. Podczas mammografii każda pierś układana jest przez technika na specjalnej płycie i delikatnie dociskana drugą, plastikową płytą. Każda pierś badana jest osobno. Całość trwa zaledwie kilka minut. Wystarczy zabrać ze sobą dowód osobisty. Nie trzeba mieć skierowania ani zaproszenia. Materiał pokazujący, jak wygląda mammografia w mammobusie krok po kroku, można znaleźć pod adresem:&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=t94s1G_ZdIo"></oembed></figure><p>Wiosenne porządki warto zacząć także od zadbania o zdrowie. W kwietniu mammobusy, czyli mobilne pracownie mammograficzne, pojawią się w 20 powiatach województwa łódzkiego. To dobra okazja, by zachęcić do badania bliskie kobiety — mamę, siostrę, przyjaciółkę czy sąsiadkę. Lista postojów mammobusów dostępna jest na stronie Łódzkiego NFZ pod adresem: <a href="https://www.nfz-lodz.pl/dlapacjentow/aktualnosci/6465-zbadaj-piersi-sprawdz-gdzie-skorzystac-z-mammografii-w-dniach">https://www.nfz-lodz.pl/dlapacjentow/aktualnosci/6465-zbadaj-piersi-sprawdz-gdzie-skorzystac-z-mammografii-w-dniach</a>. Informacje można uzyskać także pod całodobową, bezpłatną infolinią 800 190 590.</p><p>Z mammografii w mammobusie i w stacjonarnej pracowni mogą skorzystać panie w wieku 45–74 lata, które w ciągu ostatnich dwóch lat nie miały wykonywanej mammografii w ramach profilaktyki zdrowotnej. Przy określaniu wieku bierze się pod uwagę rok urodzenia. Z badania mogą skorzystać również kobiety, które zakończyły pięcioletni okres od leczenia chirurgicznego raka piersi i pozostają w trakcie uzupełniającej hormonoterapii — w ich przypadku zaleca się badanie co 12 miesięcy. Taka sama częstotliwość dotyczy także kobiet, które zakończyły leczenie raka piersi oraz pięcioletni proces monitorowania po zakończonej terapii.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:680/680;" src="https://static2.nasztomaszow.pl/data/wysiwig/2026/04/08/piers.jpg" width="680" height="680"></figure><p>Jeśli mammobus nie pojawi się w pobliżu miejsca zamieszkania, mammografię można wykonać również w stacjonarnych pracowniach mammograficznych. Takie placówki działają między innymi w Łodzi, Radomsku, Łowiczu, Piotrkowie Trybunalskim, Kutnie, Bełchatowie, Skierniewicach, Sieradzu i Tomaszowie Mazowieckim. Tam także badanie jest bezpłatne, wykonywane bez kolejek, a do zapisania się wystarczy dowód osobisty.</p><p>Ważnym elementem dbania o zdrowie piersi pozostaje również samobadanie. Wiele kobiet właśnie w ten sposób zauważa niepokojące zmiany. Zdarza się jednak, że prawidłowe samobadanie daje złudne poczucie bezpieczeństwa i staje się powodem rezygnacji z badań obrazowych, co może opóźnić diagnozę i leczenie. Trzeba pamiętać, że samobadanie piersi nie zastępuje mammografii ani USG. Pomaga lepiej poznać własne ciało i szybciej zareagować, jeśli pojawi się guz, obrzęk, zaciągnięcie skóry, zmiana kształtu lub asymetria piersi. Comiesięczne samobadanie to dobry nawyk, ale nie powinno oznaczać rezygnacji z badań profilaktycznych.</p><p>Rak piersi najczęściej diagnozowany jest u kobiet między 50. a 69. rokiem życia, choć choroba coraz częściej dotyczy także młodszych pacjentek. Kobiety w wieku 35–50 lat stanowią około 20 proc. chorych. Mediana wieku zachorowania u kobiet wynosi 63 lata. Rak piersi występuje również u mężczyzn, choć stanowią oni około 1 proc. wszystkich zachorowań, a mediana wieku rozpoznania w tej grupie wynosi 68 lat. Najwcześniejsze przypadki diagnozowane są zwykle około 25. roku życia, choć nowotwór ten pojawia się sporadycznie także u jeszcze młodszych pacjentek. Jednocześnie około 19 proc. zachorowań stwierdza się między 30. a 50. rokiem życia. Po tym okresie częstość rozpoznań systematycznie rośnie, osiągając najwyższy poziom właśnie w grupie kobiet w wieku 50–69 lat.</p><p>Profilaktyka ma ogromne znaczenie, bo rak piersi wykryty wcześnie jest uleczalny. Dlatego warto wykorzystać każdą okazję do wykonania mammografii — w mammobusie lub w stacjonarnej pracowni. To badanie trwa tylko kilka minut, nic nie kosztuje, nie wymaga skierowania i może uratować życie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tomaszowskie Centrum Zdrowia rozwija opiekę kardiologiczną dzięki środkom z KPO]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54646,tomaszowskie-centrum-zdrowia-rozwija-opieke-kardiologiczna-dzieki-srodkom-z-kpo</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54646,tomaszowskie-centrum-zdrowia-rozwija-opieke-kardiologiczna-dzieki-srodkom-z-kpo</guid>
            <pubDate>Wed, 08 Apr 2026 12:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-tomaszowskie-centrum-zdrowia-rozwija-opieke-kardiologiczna-dzieki-srodkom-z-kpo-1775643598.png</url>
                        <title>Tomaszowskie Centrum Zdrowia rozwija opiekę kardiologiczną dzięki środkom z KPO</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54646,tomaszowskie-centrum-zdrowia-rozwija-opieke-kardiologiczna-dzieki-srodkom-z-kpo</link>
                    </image><description>Tomaszowskie Centrum Zdrowia Sp. z o.o. realizuje projekt pn. „Rozwój opieki kardiologicznej w Tomaszowskim Centrum Zdrowia Sp. z o.o.”, dofinansowany w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Celem przedsięwzięcia jest poprawa jakości i dostępności diagnostyki oraz leczenia chorób serca poprzez doposażenie Oddziału Chorób Wewnętrznych z Pododdziałem Kardiologicznym i Geriatrycznym w nowoczesny sprzęt medyczny.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W ramach projektu zakupiono m.in. aparaty do długotrwałego monitorowania pracy serca (Holter EKG), system telemetryczny z kardiomonitorami, rejestratory ciśnienia z oprogramowaniem, defibrylatory, mini Holtery EKG, echokardiograf z sześcioma głowicami oraz elektryczne łóżka szpitalne z wyposażeniem. Inwestycja ma przyczynić się do poprawy jakości diagnostyki, zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów oraz usprawnienia pracy personelu medycznego.&nbsp;</p><p><i>—&nbsp;<strong>Rozwój nowoczesnej opieki kardiologicznej to jedna z kluczowych inwestycji z punktu widzenia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego. Dzięki pozyskanym środkom możemy wyposażyć oddział w nowoczesny sprzęt, który przełoży się na szybszą diagnostykę, skuteczniejsze leczenie i jeszcze wyższy standard opieki nad pacjentami</strong>&nbsp;</i>— podkreśla <strong>Konrad Borowski</strong> Prezes Tomaszowskiego Centrum Zdrowia Sp. z o.o.</p><p>Projekt skierowany jest do mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego, pacjentów Tomaszowskiego Centrum Zdrowia oraz personelu medycznego. Realizacja przedsięwzięcia stanowi odpowiedź na rzeczywiste potrzeby pacjentów, lekarzy i całej placówki, a także wpisuje się w działania na rzecz rozwoju i modernizacji infrastruktury ochrony zdrowia.&nbsp;</p><p><strong>Całkowita wartość przedsięwzięcia wynosi 1 999 803,00 zł, a wysokość dofinansowania to 1 841 600,00 zł.</strong>&nbsp;</p><figure class="image image-style-align-center image_resized" style="width:100%;"><img style="aspect-ratio:605/60;" src="https://static2.nasztomaszow.pl/data/wysiwig/2026/04/08/image.jpeg" width="605" height="60"></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Palenie w ciąży zwiększa ryzyko problemów psychicznych u dziecka]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54640,palenie-w-ciazy-zwieksza-ryzyko-problemow-psychicznych-u-dziecka</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54640,palenie-w-ciazy-zwieksza-ryzyko-problemow-psychicznych-u-dziecka</guid>
            <pubDate>Wed, 08 Apr 2026 09:39:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-palenie-w-ciazy-zwieksza-ryzyko-problemow-psychicznych-u-dziecka-1775634455.png</url>
                        <title>Palenie w ciąży zwiększa ryzyko problemów psychicznych u dziecka</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54640,palenie-w-ciazy-zwieksza-ryzyko-problemow-psychicznych-u-dziecka</link>
                    </image><description>Dzieci narażone w życiu płodowym na dym tytoniowy częściej zmagają się z problemami behawioralnymi i zaburzeniami psychicznymi — wynika z dużego badania przeprowadzonego w USA. Naukowcy wskazują, że palenie w ciąży może wpływać nie tylko na zachowanie dziecka, ale również na jego ogólne zdrowie psychiczne.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Naukowcy alarmują: skutki mogą być poważniejsze, niż sądzono</strong></h2><p>Badacze z <i><strong>Purdue University</strong></i> ostrzegają, że dzieci, które w okresie płodowym były narażone na <i><strong>palenie matki</strong></i>, mają większe ryzyko <i><strong>trudności behawioralnych</strong></i> oraz problemów ze <i><strong>zdrowiem psychicznym</strong></i>.</p><p>Choć wcześniejsze analizy łączyły <i><strong>palenie w ciąży</strong></i> głównie z <i><strong>agresywnym zachowaniem</strong></i> czy częstszym <strong>łamaniem zasad przez dzieci</strong>, mniej wiadomo było o tym, czy wpływa ono także na szersze obszary psychiki. Naukowcy sprawdzili również, czy skutki różnią się w zależności od <i><strong>płci dziecka</strong></i>.</p><h2><strong>Tysiące dzieci objętych badaniem</strong></h2><p>Nowe badanie, opisane na łamach czasopisma <i><strong>„Development and Psychopathology”</strong></i>, objęło <i><strong>16 335 dzieci</strong></i> w wieku od <strong>1 do 18 lat</strong>. Dane pochodziły z <i><strong>55 ośrodków</strong></i> biorących udział w amerykańskim projekcie kohortowym <i><strong>ECHO (Environmental influences on Child Health Outcomes)</strong></i>.</p><p>Ocena zachowania została przeprowadzona przy użyciu <i><strong>standaryzowanych kwestionariuszy</strong></i>, które mierzyły <i><strong>objawy emocjonalne i behawioralne</strong></i>. Dzięki temu badacze mogli dokładniej sprawdzić, jak <i><strong>prenatalna ekspozycja na nikotynę</strong></i> przekłada się na późniejsze funkcjonowanie dzieci.</p><h2><strong>Nie tylko bunt i impulsywność</strong></h2><p>Jak podkreśla <i><strong>Kristine Marceau</strong></i>, autorka publikacji, wyniki pokazują, że <i><strong>prenatalna ekspozycja na nikotynę</strong></i> może wywoływać skutki znacznie szersze niż tylko zachowania buntownicze czy impulsywność.</p><p>– Wyniki te pokazują, że <i><strong>prenatalna ekspozycja na nikotynę</strong></i> może wpływać na coś więcej niż tylko problemy z zachowaniem typu buntowniczego czy impulsywnego – może oddziaływać na <i><strong>ogólne zdrowie psychiczne dzieci</strong></i> oraz na <i><strong>współwystępowanie problemów emocjonalnych i behawioralnych</strong></i> – wskazuje badaczka.</p><p>Jej zdaniem ustalenie, kiedy dzieci są najbardziej podatne na takie skutki, może pomóc rodzinom i <i><strong>pracownikom ochrony zdrowia</strong></i> szybciej reagować i zapewniać wsparcie w odpowiednim momencie.</p><h2><strong>Najsilniejsze skutki w konkretnych etapach rozwoju</strong></h2><p>Badacze zauważyli, że najsilniejsze konsekwencje ekspozycji na <i><strong>dym tytoniowy w ciąży</strong></i> pojawiały się we <i><strong>wczesnym dzieciństwie</strong></i>, czyli przed <strong>7. rokiem życia</strong>, a także w grupie dzieci w wieku od <strong>9 do 12 lat</strong>.</p><p>Podobne reakcje obserwowano zarówno u <i><strong>chłopców</strong></i>, jak i <i><strong>dziewczynek</strong></i>. Jedynie w wieku od <strong>13 do 14 lat</strong> nieco silniejsze skutki odnotowano u chłopców.</p><p>Co ważne, zauważone zależności utrzymywały się także po uwzględnieniu takich czynników jak <i><strong>historia rodzinna</strong></i>, <i><strong>wiek matki</strong></i>, jej <i><strong>wykształcenie</strong></i> czy <i><strong>nadużywanie innych substancji</strong></i>. To oznacza, że sam wpływ <i><strong>palenia tytoniu w ciąży</strong></i> może mieć istotne znaczenie dla późniejszego rozwoju dziecka.</p><h2><strong>Potrzebne są dalsze badania</strong></h2><p>Naukowcy podkreślają, że w kolejnych badaniach warto dokładniej sprawdzić, <strong>kiedy w trakcie ciąży</strong> dochodziło do narażenia dziecka na <i><strong>szkodliwe substancje z dymu tytoniowego</strong></i>, a także jaka była <i><strong>ilość i częstotliwość palenia</strong></i>.</p><p>Ich zdaniem trzeba też lepiej odróżnić skutki wynikające bezpośrednio z samego <i><strong>palenia tytoniu</strong></i> od tych, które mogą być związane z innymi <i><strong>czynnikami rodzinnymi i środowiskowymi</strong></i>. Istotne pozostaje również wyjaśnienie, jak <i><strong>nikotyna</strong></i> oraz inne <i><strong>substancje chemiczne zawarte w dymie</strong></i> wpływają na <i><strong>wzrost i rozwój dzieci</strong></i>.</p><h2><strong>Palenie w ciąży a zdrowie dziecka</strong></h2><p>Wnioski z badania wzmacniają przekaz, że <i><strong>palenie w ciąży</strong></i> może mieć długofalowe konsekwencje dla dziecka. Chodzi nie tylko o rozwój fizyczny, ale także o <i><strong>psychikę</strong></i>, <i><strong>emocje</strong></i> i <i><strong>zachowanie</strong></i>.</p><p>Dla lekarzy, rodziców i opiekunów to kolejny sygnał, że unikanie <i><strong>dymu tytoniowego w ciąży</strong></i> ma ogromne znaczenie dla zdrowia dziecka — także w kolejnych latach jego życia.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dwa miliony osób w Polsce cierpi na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, a ponad 30 proc. nie ma diagnozy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54562,dwa-miliony-osob-w-polsce-cierpi-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-a-ponad-30-proc-nie-ma-diagnozy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54562,dwa-miliony-osob-w-polsce-cierpi-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-a-ponad-30-proc-nie-ma-diagnozy</guid>
            <pubDate>Mon, 30 Mar 2026 16:41:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dwa-miliony-osob-w-polsce-cierpi-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-a-ponad-30-proc-nie-ma-dia-1774881980.jpg</url>
                        <title>Dwa miliony osób w Polsce cierpi na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, a ponad 30 proc. nie ma diagnozy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54562,dwa-miliony-osob-w-polsce-cierpi-na-przewlekla-obturacyjna-chorobe-pluc-a-ponad-30-proc-nie-ma-diagnozy</link>
                    </image><description>Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc (PTChP) ustanowił rok 2026 rokiem przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP). W Polsce cierpi na nią ok. dwóch milionów osób. „Nie możemy dłużej pozwalać, by POChP była chorobą &gt;&gt;przezroczystą&lt;&lt;” - podkreśliła dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska, prezes zarządu PTChP, konsultant krajowa w dziedzinie zdrowia płuc, podczas konferencji „Profilaktyka chorób płuc”, która odbyła się 24 marca 2026 r. na posiedzeniu połączonych zespołów parlamentarnych w gmachu Sejmu RP.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>POChP jest trzecią najczęstszą przyczyną przedwczesnych zgonów na świecie. Pacjenci latami bagatelizują objawy, uznając je za zwykły „kaszel palacza”, podczas gdy ich płuca ulegają nieodwracalnemu zniszczeniu.</p><p>Wydarzenie zorganizowane przez Parlamentarny Zespół ds. Chorób Płuc oraz Parlamentarny Zespół ds. Chorób Cywilizacyjnych, we współpracy z PTChP i Polską Koalicją Zdrowe Płuca, miało na celu zwrócenie uwagi decydentów na systemowy wymiar problemu, jakim są choroby płuc.</p><p>Debatę otworzyła poseł Henryka Krzywonos-Strycharska, przewodnicząca Zespołu ds. Chorób Płuc, przypominając, że patronami konferencji są m.in: minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, wicemarszałek Sejmu RP Monika Wielichowska, Główny Inspektorat Sanitarny oraz dr Nino Berdzuli, dyrektor biura WHO w Polsce.</p><p>„W odpowiedzi na ustanowiony przez Sejm Rok Profilaktyki Zdrowotnej PTChP - lider Polskiej Koalicji Zdrowe Płuca - ogłasza rok 2026 rokiem przewlekłej obturacyjnej choroby płuc” - uroczyście zainaugurowała dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska, szczególnie podkreślając nadrzędną wartość profilaktyki w utrzymaniu zdrowych płuc. „W obliczu doświadczeń popandemicznych nie możemy zapominać, że wzmacnianie profilaktyki, edukacja zdrowotna oraz zwiększanie świadomości społecznej na temat chorób płuc - to troska o fundament naszego życia i bezpieczeństwo zdrowotne całego społeczeństwa” - przekonywała, wskazując na konieczność wdrożenia czterech kluczowych „recept” na zdrowe płuca: na czyste powietrze, na ochronę przed zakażeniami, na „życie bez papierosa” oraz recepty na ruch.</p><p>O profilaktyce mówił też Tomasz Kuleta, naczelnik Departamentu Analiz i Strategii w Ministerstwie Zdrowia. „Największą rzeczą, nad którą obecnie pracujemy i jesteśmy już na końcowym etapie, jest wprowadzenie niskodawkowej tomografii komputerowej jako programu profilaktycznego. Czyli będziemy mieli kolejny program profilaktyczny dedykowany dosyć szerokiemu spektrum pacjentów” - wskazał Tomasz Kuleta.</p><p>Zapowiedział, że program powinien wejść w życie 1 lipca 2026 roku.</p><p>Uczestnicy konferencji zgodzili się, że w Polsce brakuje skutecznej metody wykrywania POChP w populacjach wysokiego ryzyka.</p><p>Wczesna i trafna diagnoza jest utrudniona przez niedostateczne stosowanie niezbędnych narzędzi diagnostycznych. Mimo, że spirometria (podstawowe zalecane badanie diagnostyczne) jest dostępna, nie jest wykonywana tak często, jak to konieczne.</p><p>Eksperci stwierdzili, że czynniki ryzyka rozwoju POChP lub zaostrzenia jej przebiegu są źle zarządzane: refundacja wsparcia i terapii wspomagających rzucanie palenia jest bardzo ograniczona, a wskaźniki szczepień przeciwko infekcjom dróg oddechowych zaostrzającym POChP są również niskie.</p><p>W Polsce duża część populacji deklaruje narażenie na czynniki ryzyka rozwoju POChP - zgodnie z najnowszym badaniem Kantar dotyczy to 60 proc. ankietowanych. Do najczęściej wymienianych należą: zanieczyszczenia powietrza - 25 proc., palenie tytoniu - 24 proc., występowanie chorób układu oddechowego - 18 proc. ankietowanych.</p><p>Zgodnie z najnowszymi danymi International Respiratory Coalition (IRC) POChP generuje roczne koszty społeczne na poziomie prawie 16 mld zł (3,6 mld euro). Jest to kwota niemal trzykrotnie wyższa niż w przypadku astmy (5,7 mld zł). Tak wysoki koszt wynika z dominacji kosztów pośrednich, w tym: trwałej utraty zdolności do pracy osób w wieku przedemerytalnym, wysokiej częstotliwości hospitalizacji z powodu zaostrzeń (najwyższy koszt jednostkowy w pulmonologii), obciążenia opiekunów nieformalnych.</p><p>W Roku POChP - PTChP oraz Koalicja Zdrowe Płuca planują zintegrowane działania. Projekt koncentruje się na systemowej poprawie jakości opieki pulmonologicznej w Polsce. Do priorytetowych obszarów należą: wzmocnienie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) i stworzenie efektywnych ścieżek skierowań do specjalistów, szkolenia kadr medycznych w zakresie technicznie poprawnej spirometrii, kampanie społeczne i edukacyjne dotyczące profilaktyki i diagnostyki.</p><p>Jednym z tematów konferencji była walka z gruźlicą (24 marca jest Światowym Dniem Walki z Gruźlicą). Uczestnicy podkreślili, że gruźlica przestaje być „chorobą historyczną” i stawia aktualne wyzwania - systemowe i społeczne.</p><p>„Dziś obchodzimy dzień walki z gruźlicą i wykorzystujemy go do tego, aby zwiększyć świadomość tej choroby, która jest jedną z najbardziej śmiertelnych chorób na świecie” - stwierdziła Dr Nino Berdzuli.</p><p>Dodała - cytując dyrektora WHO Hansa Kluge - że gruźlica to nie tylko choroba płuc, ale także godności.</p><p>WHO we współpracy z PTChP prowadzi szerokie szkolenia dla kadr medycznych, m.in. dla lekarzy rodzinnych, w zakresie wczesnego rozpoznawania i diagnostyki gruźlicy.</p><p>Michał Ilnicki z Głównego Inspektoratu Sanitarnego podkreślił, że GIS skupia się na objęciu nadzorem osób narażonych na kontakt z osobami prątkującymi. „Najistotniejsze jest wczesne wykrycie zachorowania i jego skuteczne leczenie” - zaznaczył ekspert.</p><p>Zdaniem prof. Ewy Augustynowicz-Kopeć z Krajowego Referencyjnego Laboratorium Prątka, Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, priorytetem w walce z gruźlicą jest pokazanie, że nowoczesne metody molekularne pozwalają wykryć prątki już w kilka godzin, a nie tygodni, co jest szczególnie ważne przy gruźlicy lekoopornej, powstającej najczęściej w wyniku przerywania kuracji przez pacjentów lub niewłaściwego doboru dawek. Dlatego inwestycja w nowoczesne laboratoria to oszczędność na leczeniu. Innym wyzwaniem jest transmisja choroby, która ściśle wiąże się z warunkami społecznymi - m. in. stygmatyzacją i zaniedbaniem. „Ponad 1/3 wszystkich pacjentów w Polsce przerywa leczenie lub nie stosuje się do zaleconych dawek, co ma ogromne konsekwencje epidemiologiczne” - ubolewała Katarzyna Szapowal z organizacji „Lekarze bez granic”.</p><p>Na zakończenie spotkania wybrzmiała potrzeba większej współpracy między systemem ochrony zdrowia a wsparciem społecznym. Połączenie tych dwóch kompetencji, zdrowotnych i społecznych systemu państwa jest niezbędne, aby zapewnić pacjentom stabilne warunki bytowe na czas kuracji, co zapobiega transmisji choroby i lekooporności. „Nie wolno nam zapominać o otoczeniu pacjenta. Rodzina, bliscy, przyjaciele, którzy go wspierają, dają mu szansę na dłuższe i lepsze życie” - wskazała w podsumowaniu wydarzenia poseł Iwona Kozłowska, przewodnicząca Zespołu ds. Chorób Cywilizacyjnych.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Prof. Magdalena Ciążyńska z nową specjalizacją. To wzmocnienie onkologii w Tomaszowie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54527,prof-magdalena-ciazynska-z-nowa-specjalizacja-to-wzmocnienie-onkologii-w-tomaszowie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54527,prof-magdalena-ciazynska-z-nowa-specjalizacja-to-wzmocnienie-onkologii-w-tomaszowie</guid>
            <pubDate>Fri, 27 Mar 2026 18:43:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-prof-magdalena-ciazynska-z-nowa-specjalizacja-to-wzmocnienie-onkologii-w-tomaszowie-1774634027.png</url>
                        <title>Prof. Magdalena Ciążyńska z nową specjalizacją. To wzmocnienie onkologii w Tomaszowie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54527,prof-magdalena-ciazynska-z-nowa-specjalizacja-to-wzmocnienie-onkologii-w-tomaszowie</link>
                    </image><description>Dr hab. n. med. Magdalena Ciążyńska, prof. UMED w Łodzi – uznana onkolog kliniczna – uzyskała tytuł specjalisty w dziedzinie dermatologii klinicznej. To kolejny krok w jej imponującym rozwoju zawodowym i istotne wzmocnienie dla tomaszowskiego ośrodka NU MED.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Specjalistyczny Szpital Onkologiczny NU MED w Tomaszowie Mazowieckim poinformował o kolejnym ważnym osiągnięciu jednej ze swoich kluczowych specjalistek. Dr hab. n. med. Magdalena Ciążyńska, prof. Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, ukończyła specjalizację z dermatologii klinicznej, poszerzając swoje kompetencje o kolejną istotną dziedzinę medycyny.</p><p>Prof. Ciążyńska od lat jest cenioną ekspertką w zakresie onkologii klinicznej, a w NU MED pełni funkcję Ordynatora Pododdziału Chemioterapii. W środowisku medycznym znana jest szczególnie z zaangażowania w diagnostykę i leczenie nowotworów skóry, łącząc praktykę kliniczną z intensywną działalnością naukową.</p><p>Nowo uzyskana specjalizacja pozwala jej łączyć wiedzę z zakresu onkologii i dermatologii, co ma bezpośrednie przełożenie na jakość leczenia pacjentów. Takie interdyscyplinarne podejście umożliwia szybszą i bardziej precyzyjną diagnostykę, a także wdrażanie skuteczniejszych terapii – szczególnie w przypadku nowotworów skóry.</p><p>– Moim celem jest łączenie wiedzy klinicznej z najnowszymi osiągnięciami nauki, aby poprawiać rokowania pacjentów i zapewniać im możliwie najlepszą jakość życia – podkreśla prof. Magdalena Ciążyńska. Jak dodaje, ogromny potencjał rozwoju widzi w obszarze wczesnej diagnostyki chorób skóry oraz leczenia interdyscyplinarnego.</p><p>Dorobek naukowy profesor obejmuje liczne publikacje w renomowanych czasopismach krajowych i międzynarodowych. Jest również laureatką prestiżowych wyróżnień – w tym nagrody przyznanej podczas Światowego Kongresu Dermatologii (WCD 2023) w Singapurze. Uczestniczy także w badaniach klinicznych nad nowoczesnymi metodami leczenia, takimi jak immunoterapia czy terapie celowane.</p><p>Dyrekcja szpitala nie kryje dumy z osiągnięć swojej specjalistki.<br>– Jej konsekwencja w rozwoju zawodowym, pasja do nauki oraz wyjątkowe zaangażowanie w opiekę nad pacjentami stanowią wzór dla całego zespołu – podkreśla Małgorzata Nurkowska, dyrektor placówki. Jak zaznacza, nowa specjalizacja dodatkowo wzmacnia kompetencje ośrodka i pozwala jeszcze skuteczniej realizować misję kompleksowej opieki onkologicznej.</p><p>Szpital NU MED w Tomaszowie Mazowieckim należy do najdynamiczniej rozwijających się ośrodków onkologicznych w regionie. Specjalizuje się m.in. w radioterapii, chemioterapii, diagnostyce nowotworów oraz prowadzeniu badań klinicznych, oferując pacjentom dostęp do nowoczesnych metod leczenia.</p><p>Uzyskanie przez prof. Magdalenę Ciążyńską specjalizacji z dermatologii klinicznej to nie tylko osobisty sukces, ale również realna korzyść dla pacjentów, którzy mogą liczyć na jeszcze bardziej kompleksową i skuteczną opiekę.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Neutrofile w badaniach krwi – co może wpływać na ich poziom?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54477,neutrofile-w-badaniach-krwi-co-moze-wplywac-na-ich-poziom</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54477,neutrofile-w-badaniach-krwi-co-moze-wplywac-na-ich-poziom</guid>
            <pubDate>Tue, 24 Mar 2026 21:35:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-neutrofile-w-badaniach-krwi-co-moze-wplywac-na-ich-poziom-1774384593.jpg</url>
                        <title>Neutrofile w badaniach krwi – co może wpływać na ich poziom?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54477,neutrofile-w-badaniach-krwi-co-moze-wplywac-na-ich-poziom</link>
                    </image><description>Badania krwi należą do najczęściej wykonywanych badań laboratoryjnych. Dzięki nim można uzyskać wiele informacji na temat funkcjonowania organizmu oraz różnych procesów zachodzących w ciele człowieka. Jednym z elementów ocenianych w morfologii krwi są białe krwinki, czyli leukocyty. Wśród nich wyróżnia się kilka typów komórek, a jedną z najliczniejszych grup stanowią neutrofile. Ich poziom może się zmieniać w zależności od wielu czynników związanych zarówno z funkcjonowaniem organizmu, jak i codziennym stylem życia. Warto więc wiedzieć, czym są neutrofile i co może wpływać na ich poziom w badaniach krwi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Czym są neutrofile?</strong></h2><p>Neutrofile to jeden z rodzajów białych krwinek, czyli komórek należących do układu odpornościowego. Zaliczane są do granulocytów – grupy leukocytów charakteryzujących się obecnością drobnych ziarnistości w cytoplazmie komórki.</p><p>W krwiobiegu neutrofile występują zwykle w największej liczbie spośród wszystkich białych krwinek. Komórki te powstają w szpiku kostnym, skąd następnie trafiają do krwi i innych tkanek organizmu. Ich obecność jest jednym z elementów naturalnych mechanizmów obronnych organizmu.</p><p>W badaniach laboratoryjnych neutrofile są jednym z parametrów analizowanych w morfologii krwi, która pozwala ocenić skład komórkowy krwi.</p><h2><strong>Jak mierzy się poziom neutrofili?</strong></h2><p>Poziom neutrofili oznacza się w ramach badania morfologii krwi. Jest to jedno z podstawowych badań laboratoryjnych wykonywanych podczas kontroli stanu zdrowia lub w ramach badań profilaktycznych.</p><p>W wynikach morfologii neutrofile mogą być przedstawione na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest liczba bezwzględna neutrofili, czyli ilość tych komórek w określonej objętości krwi. Drugim sposobem jest ich udział procentowy wśród wszystkich białych krwinek.</p><p>Interpretacja wyników zawsze odbywa się w odniesieniu do innych parametrów morfologii krwi. Z tego powodu analiza wyników powinna uwzględniać cały obraz badania laboratoryjnego.</p><h2><strong>Co może wpływać na poziom neutrofili?</strong></h2><p>Poziom neutrofili w badaniach krwi nie jest wartością stałą. Może zmieniać się w zależności od wielu czynników związanych z funkcjonowaniem organizmu.</p><p>Na poziom neutrofili mogą wpływać między innymi:</p><ul><li>naturalne reakcje organizmu związane z działaniem układu odpornościowego,<br>&nbsp;</li><li>stres fizyczny lub emocjonalny,<br>&nbsp;</li><li>intensywny wysiłek fizyczny,<br>&nbsp;</li><li>rytm dobowy organizmu,<br>&nbsp;</li><li>sposób odżywiania i styl życia.</li></ul><p>Warto pamiętać, że zmiany w poziomie komórek krwi mogą występować w różnych sytuacjach fizjologicznych i nie zawsze mają charakter stały. Dlatego pojedynczy wynik badania krwi zwykle analizuje się w szerszym kontekście.</p><p>Sprawdź również: <a href="https://hempking.eu/pl/neutrofile-ponizej-normy-co-warto-wiedziec-o-neutropenii/">https://hempking.eu/pl/neutrofile-ponizej-normy-co-warto-wiedziec-o-neutropenii/</a></p><h2><strong>Dlaczego wyniki badań krwi mogą się zmieniać?</strong></h2><p>Parametry krwi mogą zmieniać się w czasie. Jest to naturalne zjawisko wynikające z dynamicznych procesów zachodzących w organizmie człowieka.</p><p>Na wyniki badań krwi mogą wpływać różne codzienne czynniki. Należą do nich między innymi aktywność fizyczna, sen, poziom stresu czy sposób odżywiania. Z tego powodu wyniki badań wykonanych w różnych dniach mogą się od siebie nieznacznie różnić.</p><p>Regularne wykonywanie badań laboratoryjnych pozwala obserwować zmiany parametrów krwi w dłuższym okresie czasu. Dzięki temu łatwiej jest zauważyć ewentualne różnice w wynikach.</p><h2><strong>Styl życia a ogólne funkcjonowanie organizmu</strong></h2><p>Na funkcjonowanie organizmu wpływa wiele elementów związanych z codziennymi nawykami. Jednym z nich jest sposób odżywiania. Zróżnicowana dieta dostarczająca wielu składników odżywczych stanowi ważny element codziennego stylu życia.</p><p>Istotną rolę odgrywa również odpowiednia ilość snu oraz regeneracja organizmu. Współczesny styl życia często wiąże się z dużą liczbą obowiązków i napiętym harmonogramem dnia, dlatego coraz więcej osób zwraca uwagę na równowagę między pracą a odpoczynkiem.</p><p>Aktywność fizyczna także jest jednym z elementów codziennych nawyków, które mogą wpływać na ogólne funkcjonowanie organizmu.</p><h2><strong>Kiedy warto zwrócić uwagę na wyniki badań krwi?</strong></h2><p>Badania krwi są jednym z elementów profilaktyki zdrowotnej. Pozwalają one ocenić różne parametry krwi oraz obserwować zmiany zachodzące w organizmie.</p><p>W przypadku wyników odbiegających od wartości referencyjnych interpretacja powinna odbywać się z uwzględnieniem całego obrazu badań laboratoryjnych. Dlatego wyniki morfologii krwi najczęściej omawia się z lekarzem lub innym specjalistą, który może ocenić je w szerszym kontekście.</p><p>Regularne badania laboratoryjne pozwalają monitorować różne parametry organizmu oraz obserwować ich zmiany w czasie.</p><h2><strong>Podsumowanie</strong></h2><p>Neutrofile są jednym z najliczniejszych typów białych krwinek obecnych we krwi człowieka. Ich poziom oznacza się w badaniu morfologii krwi, które jest jednym z podstawowych badań laboratoryjnych.</p><p>Na poziom neutrofili może wpływać wiele czynników, takich jak naturalne procesy zachodzące w organizmie, styl życia czy codzienne nawyki. Z tego powodu wyniki badań krwi zawsze interpretuje się w odniesieniu do innych parametrów morfologii oraz ogólnego stanu organizmu.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ciśnieniomierz medyczny w domu to nie gadżet, lecz rozsądny nawyk]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54405,cisnieniomierz-medyczny-w-domu-to-nie-gadzet-lecz-rozsadny-nawyk</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54405,cisnieniomierz-medyczny-w-domu-to-nie-gadzet-lecz-rozsadny-nawyk</guid>
            <pubDate>Thu, 19 Mar 2026 19:33:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-cisnieniomierz-medyczny-w-domu-to-nie-gadzet-lecz-rozsadny-nawyk-1773945518.png</url>
                        <title>Ciśnieniomierz medyczny w domu to nie gadżet, lecz rozsądny nawyk</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54405,cisnieniomierz-medyczny-w-domu-to-nie-gadzet-lecz-rozsadny-nawyk</link>
                    </image><description>Wiele osób kupuje ciśnieniomierz dopiero wtedy, gdy lekarz wypowie słowo „nadciśnienie”. To błąd, bo regularna kontrola ciśnienia tętniczego ma sens dużo wcześniej. Nadciśnienie przez długi czas może nie dawać żadnych objawów, dlatego bywa nazywane „cichym zabójcą”. Nieleczone zwiększa ryzyko udaru, zawału, niewydolności serca i uszkodzenia nerek. Właśnie dlatego domowy pomiar ciśnienia nie jest modą, ale elementem odpowiedzialnej profilaktyki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Lekarze i towarzystwa naukowe od lat podkreślają, że pomiary wykonywane w domu mają dużą wartość. American Heart Association zaleca domowe monitorowanie wszystkim osobom z nadciśnieniem, ponieważ pomaga ono ocenić skuteczność leczenia i potwierdzać rozpoznanie. Podobnie aktualne europejskie wytyczne ESC z 2024 roku podkreślają znaczenie prawidłowego pomiaru i monitorowania ciśnienia jako części nowoczesnej diagnostyki i leczenia.&nbsp;</p><p>To właśnie dlatego dobry ciśnieniomierz warto mieć w domu nie tylko wtedy, gdy ktoś już przyjmuje leki. Regularne pomiary powinny rozważyć osoby po 40. roku życia, pacjenci z nadwagą, cukrzycą, chorobami nerek, obciążeniami rodzinnymi, a także ci, u których w gabinecie wyniki bywają podwyższone. Brytyjskie zalecenia NHS mówią, że każdy po 40. roku życia powinien mieć zmierzone ciśnienie przynajmniej raz na pięć lat, a w przypadku rozpoznanego nadciśnienia kontrole powinny być częstsze, zwykle co najmniej raz w roku lub zgodnie z zaleceniem lekarza.&nbsp;</p><p>W praktyce najważniejsze jest nie tylko to, <strong>czy</strong> mierzymy ciśnienie, ale <strong>jakim sprzętem</strong> to robimy. Najlepszym wyborem do użytku domowego są automatyczne ciśnieniomierze naramienne. Eksperci odradzają traktowanie modeli nadgarstkowych jako rozwiązania pierwszego wyboru, bo na wynik mocniej wpływa pozycja ręki i łatwiej o błąd. Mayo Clinic i American Heart Association zwracają uwagę, że kluczowe znaczenie ma zakup urządzenia z odpowiednim mankietem oraz potwierdzoną walidacją. Międzynarodowa baza STRIDE BP rekomenduje wybór aparatów, które przeszły uznane procedury walidacyjne. &nbsp;</p><p>I tu zaczyna się rola fachowego doradztwa, którego nie zastąpi przypadkowy zakup w internecie. W <strong>Sklepie Medycznym w Tomaszowie Mazowieckim</strong> klient nie zostaje sam z pudełkiem i instrukcją. Specjaliści pomagają dobrać nie tylko markę i model, ale przede wszystkim właściwy typ urządzenia do wieku, sprawności dłoni, potrzeb domowników i obwodu ramienia. To bardzo ważne, bo źle dobrany mankiet może zafałszować wynik. Mayo Clinic przypomina, że część pompowana mankietu powinna obejmować odpowiedni procent obwodu ramienia, a zbyt mały lub zbyt duży mankiet oznacza mniejszą wiarygodność pomiaru.&nbsp;</p><p>Dobry ciśnieniomierz to taki, który jest prosty w obsłudze, ma czytelny ekran, pamięć pomiarów i mankiet dopasowany do użytkownika. Dla seniorów znaczenie ma duży wyświetlacz i intuicyjna obsługa jednym przyciskiem. Dla rodzin przydatna bywa pamięć dla dwóch użytkowników. Dla osób aktywnych zawodowo liczy się szybki pomiar i możliwość zapisania wyników do kontroli lekarskiej. Właśnie szeroka gama urządzeń dostępnych w sklepie medycznym pozwala dobrać sprzęt nie „jakiś”, ale naprawdę właściwy.</p><p>Rzetelny poradnik o ciśnieniomierzach nie może pominąć jednej rzeczy: sam zakup urządzenia nie wystarczy. Trzeba jeszcze umieć z niego korzystać. Przed pomiarem nie powinno się palić papierosów, pić kawy ani alkoholu, ani ćwiczyć przez co najmniej 30 minut. Przed badaniem warto opróżnić pęcherz, usiąść spokojnie na kilka minut, oprzeć plecy, postawić stopy płasko na podłodze i nie rozmawiać w trakcie pomiaru. Ręka powinna spoczywać na wysokości serca. American Heart Association zaleca wykonanie co najmniej dwóch odczytów w odstępie minuty.</p><p>Wielu pacjentów pyta, kiedy mierzyć ciśnienie regularnie. Jeśli lekarz zaleci domową kontrolę, często stosuje się serię pomiarów rano i wieczorem przez kilka dni. NHS podaje, że zwykle wykonuje się dwa pomiary rano i dwa wieczorem, z minutową przerwą między odczytami; dokładną liczbę dni ustala lekarz lub pielęgniarka. American Heart Association udostępnia również 7-dniowe dzienniczki pomiarów do samokontroli. To oznacza, że pojedynczy wynik rzadko jest najważniejszy — znaczenie ma dopiero seria odczytów wykonanych poprawnie.</p><p>Trzeba też pamiętać, że domowy ciśnieniomierz nie zastępuje lekarza. Ma pomagać w obserwacji, nie w samodzielnym stawianiu diagnoz. Jeśli wyniki w domu stale są wyższe niż zwykle, należy skontaktować się z lekarzem. Gdy pojawia się odczyt powyżej 180/120 mm Hg, a towarzyszą mu objawy takie jak ból w klatce piersiowej, duszność, zaburzenia widzenia, osłabienie, drętwienie czy trudności z mówieniem, American Heart Association zaleca pilny kontakt z numerem alarmowym.</p><p>Warto również raz na jakiś czas sprawdzić sam aparat. AHA zaleca, by co roku poprosić personel medyczny o weryfikację, czy urządzenie działa prawidłowo. To rozsądna praktyka, szczególnie jeśli ciśnieniomierz jest intensywnie używany albo ma już kilka lat. W dobrym sklepie medycznym klient może także uzyskać instruktaż, jak wykonywać pomiary poprawnie i jak prowadzić notatki dla lekarza.&nbsp;</p><p>Dlatego wybór miejsca zakupu naprawdę ma znaczenie. <strong>Twój Sklep Medyczny w Tomaszowie Mazowieckim</strong> to nie tylko sprzedaż sprzętu, ale także realna pomoc w dobraniu urządzenia do codziennych potrzeb. Szeroka oferta ciśnieniomierzy pozwala znaleźć model dla seniora, dla osoby aktywnej zawodowo, dla pacjenta przewlekle chorego czy dla rodziny, która chce po prostu mądrze dbać o zdrowie. Jeszcze ważniejsze jest jednak to, że na miejscu można liczyć na fachowe doradztwo specjalistów, a to przy sprzęcie medycznym bywa równie ważne jak sama marka.</p><p>Bo dobry ciśnieniomierz to nie urządzenie, które tylko pokazuje liczby. To narzędzie, które pomaga szybciej wychwycić problem, spokojniej kontrolować leczenie i podejmować rozsądne decyzje o zdrowiu. A jeśli można kupić je w Tomaszowie Mazowieckim z pomocą ludzi, którzy potrafią rzeczowo doradzić, to trudno o lepsze połączenie wygody i bezpieczeństwa.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Orteza stawu skokowego – kiedy naprawdę jest potrzebna? Przewodnik pacjenta i sportowca]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54387,orteza-stawu-skokowego-kiedy-naprawde-jest-potrzebna-przewodnik-pacjenta-i-sportowca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54387,orteza-stawu-skokowego-kiedy-naprawde-jest-potrzebna-przewodnik-pacjenta-i-sportowca</guid>
            <pubDate>Wed, 18 Mar 2026 16:06:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-orteza-stawu-skokowego-kiedy-naprawde-jest-potrzebna-przewodnik-pacjenta-i-sportowca-1773847014.png</url>
                        <title>Orteza stawu skokowego – kiedy naprawdę jest potrzebna? Przewodnik pacjenta i sportowca</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54387,orteza-stawu-skokowego-kiedy-naprawde-jest-potrzebna-przewodnik-pacjenta-i-sportowca</link>
                    </image><description>Ból kostki potrafi wywrócić codzienność do góry nogami. Wystarczy jedno niefortunne postawienie stopy, skręcenie podczas biegu czy zejście ze schodów i nagle pojawia się pytanie: co dalej? W wielu przypadkach lekarz lub fizjoterapeuta mówi jedno słowo – orteza stawu skokowego.

Ale czym ona właściwie jest? I co ważniejsze – kiedy rzeczywiście jest niezbędna, a kiedy tylko „na wszelki wypadek”?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Orteza – więcej niż stabilizator</h2><p>Najprościej mówiąc, orteza to specjalistyczne wsparcie dla stawu. Jej zadaniem jest stabilizacja, odciążenie i ochrona uszkodzonych struktur. Dzięki temu organizm dostaje warunki do regeneracji, których sam często nie jest w stanie sobie zapewnić.</p><p>Jak podkreślają fizjoterapeuci, dobrze dobrana orteza nie tylko chroni przed pogłębieniem urazu, ale też pozwala szybciej wrócić do normalnego funkcjonowania.</p><p><i>– „Pacjenci często myślą, że orteza to tylko usztywnienie. Tymczasem jej rolą jest też kontrola ruchu i odciążenie struktur, które muszą się zagoić”</i> – mówi Aleksandra, fizjoterapeutka z <strong>Twojego Sklepu Medycznego w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p><h2>Kiedy orteza stawu skokowego jest naprawdę potrzebna?</h2><p>Nie każda kostka po skręceniu wymaga od razu zaawansowanego sprzętu. Są jednak sytuacje, w których orteza przestaje być opcją, a staje się koniecznością.</p><p>Najczęściej sięga się po nią po urazach – zwłaszcza skręceniach, zwichnięciach czy złamaniach. W takich przypadkach stabilizacja stawu jest kluczowa, bo chroni więzadła i przyspiesza ich gojenie.</p><p>Orteza pojawia się również na etapie rehabilitacji. Gdy ból ustępuje, ale staw nadal jest niestabilny, potrzebne jest wsparcie, które pozwoli wrócić do ruchu bez ryzyka kolejnej kontuzji.</p><p>– „Największym błędem jest zbyt szybki powrót do aktywności bez stabilizacji. Wtedy bardzo łatwo o nawrót urazu” – podkreśla Aleksandra.</p><p>Są też przypadki mniej oczywiste. Ortezy stosuje się przy przewlekłej niestabilności, zmianach zwyrodnieniowych, a nawet profilaktycznie u osób aktywnych fizycznie.</p><h2>Orteza zamiast gipsu? Coraz częstszy wybór</h2><p>Jeszcze kilkanaście lat temu większość poważniejszych urazów kończyła się gipsem. Dziś coraz częściej zastępuje go nowoczesna orteza.</p><p>Dlaczego? Bo pozwala na kontrolowany ruch, lepszą higienę i szybszą rehabilitację. W wielu przypadkach – szczególnie przy mniej skomplikowanych złamaniach – może pełnić podobną funkcję jak gips, ale z większym komfortem dla pacjenta.</p><p>To ogromna zmiana, zwłaszcza dla osób aktywnych, które nie chcą całkowicie „wypaść z życia” na kilka tygodni.</p><h2>Jak długo trzeba nosić ortezę?</h2><p>To jedno z najczęstszych pytań pacjentów. Odpowiedź brzmi: to zależy.</p><p>Przy lekkich urazach czas noszenia może wynosić kilka dni, ale przy poważniejszych uszkodzeniach więzadeł nawet kilka tygodni.</p><p>– „Najważniejsze jest, żeby nie skracać tego czasu na własną rękę. Pacjent czuje się lepiej, ale tkanki wciąż się goją” – zaznacza fizjoterapeutka z Tomaszowa.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54356,orteza-stawu-kolanowego-kiedy-warto-ja-stosowac-jaka-wybrac-i-czy-mozna-dostac-refundacje-nfz"></oembed></figure><h2>Dlaczego dobór ortezy ma znaczenie?</h2><p>Wbrew pozorom, orteza to nie produkt „uniwersalny”. To sprzęt medyczny, który musi być dopasowany do konkretnego urazu, etapu leczenia i stylu życia pacjenta.</p><p>Źle dobrana może nie tylko nie pomóc, ale wręcz zaszkodzić – ograniczyć krążenie, pogłębić dyskomfort lub nie zapewnić odpowiedniej stabilizacji.</p><p>Dlatego warto korzystać ze sprawdzonych miejsc, gdzie można liczyć na fachową pomoc, takich jak 👉 <a href="https://www.med-sklep.pl">https://www.med-sklep.pl</a></p><p>– „Często widzimy pacjentów, którzy kupili pierwszą lepszą ortezę w internecie i… dalej boli. Dopiero odpowiedni dobór robi różnicę” – dodaje Aleksandra.</p><h2>Orteza to nie wszystko</h2><p>Warto jasno powiedzieć: sama orteza nie leczy. Jest narzędziem, które wspiera proces zdrowienia.</p><p>Kluczowa pozostaje rehabilitacja, odpowiednie obciążanie stawu i cierpliwość. Bo nawet najlepsza orteza nie zastąpi pracy mięśni i więzadeł.</p><p>– „Orteza daje bezpieczeństwo, ale powrót do sprawności buduje się ruchem – dobrze prowadzonym ruchem” – podsumowuje fizjoterapeutka.</p><h2>Podsumowanie: kiedy warto sięgnąć po ortezę?</h2><p>Jeśli odczuwasz niestabilność, ból po urazie, masz problem z chodzeniem albo wracasz do aktywności po kontuzji – to moment, w którym warto skonsultować się ze specjalistą.</p><p>Dobrze dobrana <strong>orteza stawu skokowego</strong> może być tym, co skróci Twoją drogę do zdrowia i uchroni Cię przed kolejną kontuzją.</p><p>A czasem… po prostu pozwoli znów normalnie chodzić.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Orteza stawu kolanowego – kiedy warto ją stosować, jaką wybrać i czy można dostać refundację NFZ?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54356,orteza-stawu-kolanowego-kiedy-warto-ja-stosowac-jaka-wybrac-i-czy-mozna-dostac-refundacje-nfz</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54356,orteza-stawu-kolanowego-kiedy-warto-ja-stosowac-jaka-wybrac-i-czy-mozna-dostac-refundacje-nfz</guid>
            <pubDate>Mon, 16 Mar 2026 15:13:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-orteza-stawu-kolanowego-kiedy-warto-ja-stosowac-jaka-wybrac-i-czy-mozna-dostac-refundacje-nfz-1773671652.png</url>
                        <title>Orteza stawu kolanowego – kiedy warto ją stosować, jaką wybrać i czy można dostać refundację NFZ?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54356,orteza-stawu-kolanowego-kiedy-warto-ja-stosowac-jaka-wybrac-i-czy-mozna-dostac-refundacje-nfz</link>
                    </image><description>Ból kolana, uraz podczas treningu, niestabilność stawu lub powrót do sprawności po operacji – to tylko część sytuacji, w których lekarze zalecają stosowanie ortezy stawu kolanowego. Dobrze dobrany stabilizator może nie tylko zmniejszyć ból, ale również przyspieszyć proces leczenia i rehabilitacji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Eksperci podkreślają jednak, że kluczowy jest <strong>właściwy dobór ortezy do problemu zdrowotnego</strong>. Inny model będzie potrzebny sportowcowi po skręceniu kolana, a inny osobie z chorobą zwyrodnieniową.</p><h2><strong>Czym jest orteza stawu kolanowego?</strong></h2><p>Orteza kolana to wyrób medyczny, którego zadaniem jest <strong>stabilizacja i odciążenie stawu kolanowego</strong>. Dzięki specjalnej konstrukcji – często z szynami, zawiasami lub elastycznym materiałem – utrzymuje kolano w odpowiedniej pozycji i chroni je przed nadmiernym obciążeniem.</p><p>Lekarze stosują ortezy zarówno w leczeniu urazów, jak i w profilaktyce przeciążeń, zwłaszcza u osób aktywnych fizycznie.</p><blockquote><p>„Orteza stabilizuje kolano i pomaga utrzymać staw w prawidłowym ustawieniu, dzięki czemu zmniejsza ryzyko pogłębiania urazu” – podkreśla jeden z ortopedów w publikacjach medycznych.</p></blockquote><h2><strong>Kiedy stosuje się ortezy kolana?</strong></h2><p>Ortezy stosuje się w wielu schorzeniach i sytuacjach zdrowotnych. Najczęściej są zalecane w przypadku:</p><h5>1. Urazów sportowych</h5><ul><li>skręcenia kolana</li><li>uszkodzenia więzadeł (np. ACL lub MCL)</li><li>kontuzji łąkotki</li></ul><h5>2. Po operacjach ortopedycznych</h5><p>Po rekonstrukcji więzadeł lub artroskopii kolana stosuje się specjalne ortezy rehabilitacyjne, które <strong>ograniczają zakres ruchu i chronią staw w trakcie gojenia</strong>.</p><h5>3. Choroby zwyrodnieniowej stawu kolanowego</h5><p>W takich przypadkach stosuje się często tzw. <strong>ortezy odciążające</strong>, które zmniejszają nacisk na uszkodzoną część stawu.</p><h5>4. Niestabilności kolana</h5><p>Orteza pomaga utrzymać prawidłową stabilność stawu, zwłaszcza gdy więzadła są osłabione lub uszkodzone.</p><h5>5. Profilaktyki u sportowców</h5><p>Niektóre modele stosuje się zapobiegawczo w sportach kontaktowych lub przy dużych obciążeniach kolan.</p><h2><strong>Jakie są rodzaje ortez kolana?</strong></h2><p>Na rynku dostępnych jest kilka podstawowych typów stabilizatorów.</p><h5>Ortezy elastyczne (kompresyjne)</h5><ul><li>lekkie</li><li>stosowane przy drobnych przeciążeniach</li><li>poprawiają czucie stawu i stabilność</li></ul><h5>Ortezy z zawiasami</h5><ul><li>zapewniają większą stabilizację</li><li>stosowane po urazach więzadeł lub operacjach</li></ul><h5>Ortezy rehabilitacyjne</h5><ul><li>regulują zakres ruchu</li><li>stosowane w pierwszym okresie po operacji</li></ul><h5>Ortezy odciążające</h5><ul><li>przeznaczone dla osób z chorobą zwyrodnieniową</li><li>zmniejszają nacisk na uszkodzoną część stawu.</li></ul><h2><strong>Jak wybrać odpowiednią ortezę?</strong></h2><p>Specjaliści podkreślają, że dobór stabilizatora powinien zależeć od diagnozy.</p><blockquote><p>„Najczęstszy błąd pacjentów to kupowanie pierwszej lepszej ortezy w internecie. W praktyce każda kontuzja kolana wymaga innego rodzaju stabilizacji” – mówi jeden z pracowników <strong>Twój Sklep Medyczny w Tomaszowie Mazowieckim</strong>.</p></blockquote><p><strong>Warto zwrócić uwagę na kilka elementów:</strong></p><ul><li>poziom stabilizacji</li><li>rodzaj urazu lub schorzenia</li><li>dopasowanie do obwodu nogi</li><li>komfort użytkowania</li></ul><blockquote><p>„Dobrze dobrana orteza powinna stabilizować kolano, ale nie może ograniczać krążenia ani powodować bólu” – dodaje pracownik sklepu medycznego.</p></blockquote><h2><strong>Czy zawsze potrzebne jest zlecenie lekarza?</strong></h2><p>Nie zawsze.</p><p>Lekkie stabilizatory lub opaski kolanowe można kupić bez recepty. Jednak w przypadku poważniejszych urazów <strong>warto skonsultować się z ortopedą</strong>.</p><blockquote><p>„Jeśli pojawił się obrzęk, niestabilność kolana lub silny ból, pacjent powinien najpierw wykonać diagnostykę i dopiero potem dobierać ortezę” – podkreślają ortopedzi.</p></blockquote><h2><strong>Czy NFZ refunduje ortezy kolanowe?</strong></h2><p>Tak – w wielu przypadkach można otrzymać dofinansowanie z Narodowego Funduszu Zdrowia.</p><p>Refundacja jest możliwa m.in. przy:</p><ul><li>niestabilności stawu kolanowego</li><li>urazach więzadeł lub łąkotki</li><li>wczesnych stadiach choroby zwyrodnieniowej</li><li>po operacjach ortopedycznych.</li></ul><p>Aby uzyskać refundację:</p><ol><li>Lekarz specjalista (np. ortopeda lub rehabilitant) wystawia zlecenie.</li><li>Dokument jest potwierdzany w systemie NFZ.</li><li>Pacjent realizuje zlecenie w sklepie medycznym.</li></ol><p>Wysokość dopłaty zależy od rodzaju sprzętu, a NFZ może pokryć część kosztów zakupu.</p><h2><strong>Gdzie dobrać ortezę?</strong></h2><p>Dobór odpowiedniej ortezy najlepiej przeprowadzić w specjalistycznym sklepie medycznym.</p><blockquote><p>„Pacjenci często nie wiedzą, że wiele ortez można kupić z refundacją NFZ. W naszym sklepie pomagamy dobrać model i przejść przez całą procedurę zlecenia” – mówią pracownicy <strong>Twój Sklep Medyczny w Tomaszowie Mazowieckim przy ulicy Słowackiego 4</strong></p></blockquote><p>Specjaliści radzą, aby przed zakupem:</p><ul><li>zmierzyć obwód nogi</li><li>sprawdzić poziom stabilizacji</li><li>skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą.</li></ul><p>✔ <strong>Podsumowanie</strong></p><p>Orteza kolana może znacząco pomóc w leczeniu urazów, stabilizacji stawu oraz powrocie do aktywności fizycznej. Najważniejsze jest jednak właściwe dopasowanie modelu do problemu zdrowotnego. W wielu przypadkach pacjenci mogą również skorzystać z refundacji NFZ, która obniża koszt zakupu sprzętu ortopedycznego.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lekarze alarmują: problemy ze snem rosną. Na badanie trzeba czekać nawet 1,5 roku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54341,lekarze-alarmuja-problemy-ze-snem-rosna-na-badanie-trzeba-czekac-nawet-1-5-roku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54341,lekarze-alarmuja-problemy-ze-snem-rosna-na-badanie-trzeba-czekac-nawet-1-5-roku</guid>
            <pubDate>Sun, 15 Mar 2026 10:30:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lekarze-alarmuja-problemy-ze-snem-rosna-na-badanie-trzeba-czekac-nawet-1-5-roku-1773567355.png</url>
                        <title>Lekarze alarmują: problemy ze snem rosną. Na badanie trzeba czekać nawet 1,5 roku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54341,lekarze-alarmuja-problemy-ze-snem-rosna-na-badanie-trzeba-czekac-nawet-1-5-roku</link>
                    </image><description>Zaburzenia snu stają się coraz częstszym problemem zdrowotnym w Polsce. Specjaliści zwracają uwagę, że wielu pacjentów lekceważy pierwsze objawy, takie jak chrapanie czy przewlekłe zmęczenie. Tymczasem diagnostyka w kierunku poważnych chorób snu jest bardzo ograniczona – w niektórych placówkach na badanie trzeba czekać nawet półtora roku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Pulmonolog dr Marta Frejowska-Reniecka z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu podkreśla, że liczba pacjentów zgłaszających problemy ze snem systematycznie rośnie. W tej placówce każdego dnia przyjmowane są jedynie dwie osoby kierowane na diagnostykę zaburzeń snu, a kolejka oczekujących jest bardzo długa.</p><h2><strong>Chrapanie może być sygnałem poważnej choroby</strong></h2><p>Zdaniem specjalistów chrapanie często traktowane jest jako uciążliwy, lecz niegroźny problem. Lekarze ostrzegają jednak, że może ono być pierwszym sygnałem rozwijającej się choroby, w tym obturacyjnego bezdechu sennego.</p><p>Chrapanie pojawiające się sporadycznie bywa związane ze zmęczeniem, alkoholem czy niewłaściwą pozycją podczas snu. W takich sytuacjach dochodzi do rozluźnienia mięśni podniebienia i chwilowego zwężenia dróg oddechowych. Niepokój powinno jednak budzić regularne chrapanie, zwłaszcza gdy towarzyszą mu przerwy w oddychaniu podczas snu.</p><p>Takie epizody bezdechu najczęściej zauważają osoby śpiące obok pacjenta. Jeśli dodatkowo pojawiają się objawy takie jak poranne bóle głowy, trudne do kontrolowania nadciśnienie tętnicze, chroniczne zmęczenie czy problemy z koncentracją w ciągu dnia, konieczna może być konsultacja lekarska.</p><h2><strong>Coraz więcej młodych osób ma problemy ze snem</strong></h2><p>Z obserwacji lekarzy wynika, że z zaburzeniami snu coraz częściej zgłaszają się także osoby młode. Jednym z czynników ryzyka jest nadwaga lub otyłość, ale problem może dotyczyć również pacjentów o prawidłowej masie ciała.</p><p>Szczególną uwagę lekarze zwracają na osoby z krótką szyją oraz na pacjentów skarżących się na przewlekłe zmęczenie mimo pozornie wystarczającej ilości snu.</p><p>W takich sytuacjach konieczna może być specjalistyczna diagnostyka, która pozwala ocenić przebieg snu oraz funkcjonowanie organizmu w nocy.</p><h2><strong>Polisomnografia – kluczowe badanie w diagnostyce snu</strong></h2><p>Najważniejszym badaniem w diagnostyce zaburzeń oddychania podczas snu jest polisomnografia. To kompleksowe badanie wykonywane w warunkach szpitalnych, które pozwala monitorować m.in. oddychanie, pracę serca, ruchy ciała oraz poziom natlenienia krwi.</p><p>Dzięki temu lekarze mogą dokładnie ocenić, czy u pacjenta występuje obturacyjny bezdech senny oraz jak poważne są jego objawy.</p><h2><strong>Jak wygląda leczenie bezdechu sennego</strong></h2><p>Terapia zaburzeń oddychania w czasie snu nie polega wyłącznie na stosowaniu leków. W wielu przypadkach kluczowe znaczenie ma zmiana stylu życia. Lekarze często zalecają redukcję masy ciała, zwiększenie aktywności fizycznej oraz ograniczenie alkoholu i innych używek.</p><p>W części przypadków konieczna jest także konsultacja laryngologiczna i leczenie chirurgiczne, na przykład korekta przegrody nosowej lub zabiegi poprawiające drożność dróg oddechowych.</p><p>Jeżeli te metody nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, stosuje się terapię z wykorzystaniem specjalnego aparatu wspomagającego oddychanie w czasie snu. Urządzenie utrzymuje drożność dróg oddechowych i zapobiega spadkom poziomu tlenu we krwi, dzięki czemu organizm może prawidłowo się regenerować.</p><h2><strong>Higiena snu ma ogromne znaczenie</strong></h2><p>Lekarze zwracają również uwagę na znaczenie codziennych nawyków wpływających na jakość snu. Tak zwana higiena snu obejmuje regularny tryb życia, aktywność fizyczną na świeżym powietrzu oraz odpowiednią dietę.</p><p>Istotne jest także ograniczenie korzystania z telewizji, smartfonów czy internetu bezpośrednio przed snem. Wieczorne rytuały, które pomagają się wyciszyć, mogą znacząco poprawić jakość nocnego odpoczynku.</p><h2><strong>Zaburzenia snu a bezpieczeństwo na drodze</strong></h2><p>Specjaliści podkreślają, że problemy ze snem mogą mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa publicznego. Dotyczy to zwłaszcza osób wykonujących zawody wymagające wysokiej koncentracji, takich jak kierowcy autobusów czy zawodowi kierowcy transportu ciężkiego.</p><p>Zdaniem lekarzy w tej grupie zawodowej badania w kierunku zaburzeń snu powinny być prowadzone regularnie, ponieważ niewyspanie i bezdech senny znacząco zwiększają ryzyko wypadków.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Konferencja „Z miłości do kobiet” – wyjątkowe wydarzenie o zdrowiu kobiet]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54293,konferencja-z-milosci-do-kobiet-wyjatkowe-wydarzenie-o-zdrowiu-kobiet</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54293,konferencja-z-milosci-do-kobiet-wyjatkowe-wydarzenie-o-zdrowiu-kobiet</guid>
            <pubDate>Thu, 12 Mar 2026 12:06:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-konferencja-z-milosci-do-kobiet-wyjatkowe-wydarzenie-o-zdrowiu-kobiet-1773313831.png</url>
                        <title>Konferencja „Z miłości do kobiet” – wyjątkowe wydarzenie o zdrowiu kobiet</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54293,konferencja-z-milosci-do-kobiet-wyjatkowe-wydarzenie-o-zdrowiu-kobiet</link>
                    </image><description>Zdrowie kobiet to temat, o którym warto mówić głośno i świadomie. Dlatego już 16 marca o godzinie 17:00 w Restauracji Ęklawa w Tomaszowie Mazowieckim (ul. Barlickiego 4) odbędzie się wyjątkowe spotkanie profilaktyczne pod nazwą „Konferencja z miłości do kobiet”. To wydarzenie stworzone specjalnie dla Pań, które chcą zadbać o swoje zdrowie i dowiedzieć się więcej o profilaktyce nowotworowej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Podczas spotkania uczestniczki będą miały okazję wysłuchać <strong>wartościowych wykładów specjalistów</strong>, którzy na co dzień zajmują się zdrowiem kobiet i leczeniem chorób onkologicznych.</p><p>👩‍⚕️ <strong>dr n. med. Karolina Loga</strong> – specjalistka radioterapii onkologicznej – opowie o <strong>profilaktyce onkologicznej</strong>, wyjaśniając, jak ważne są regularne badania oraz wczesne wykrywanie zmian nowotworowych.</p><p>👨‍⚕️ <strong>lek. med. Mateusz Nowak</strong> – specjalista położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej – przybliży temat <a href="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54477,neutrofile-w-badaniach-krwi-co-moze-wplywac-na-ich-poziom"><strong>profilaktyki</strong></a><strong> w ginekologii</strong>, podpowiadając, jakie badania warto wykonywać i jak dbać o zdrowie intymne na co dzień.</p><p>To jednak nie wszystko. Organizatorzy przygotowali dla uczestniczek także miłą atmosferę i dodatkowe atrakcje:</p><p>✨ drobny <strong>poczęstunek dla każdej uczestniczki</strong><br>🎁 możliwość zdobycia <strong>atrakcyjnych upominków</strong><br>🎫 <strong>losowanie voucherów</strong>, w tym voucherów na <strong>USG piersi</strong></p><p>Wydarzenie organizowane jest przez <strong>Kobiety Inspire Team kobietom</strong> we współpracy z partnerami, m.in. <strong>Affidea Nu-Med – Specjalistycznym Szpitalem Onkologicznym w Tomaszowie Mazowieckim</strong> oraz <strong>TCZ Tomaszów Mazowiecki</strong>.</p><p>📌 <strong>Udział w wydarzeniu jest całkowicie bezpłatny</strong>, jednak ze względu na ograniczoną liczbę miejsc obowiązuje wcześniejsza rejestracja telefoniczna.</p><p>📞 <strong>606 872 044</strong><br>📞 <strong>503 962 037</strong></p><p>To doskonała okazja, aby zdobyć rzetelną wiedzę medyczną, zadać pytania specjalistom i spędzić inspirujące popołudnie w gronie kobiet, które – podobnie jak Ty – chcą świadomie dbać o swoje zdrowie.</p><p>💗 <strong>Zadbaj o siebie – z miłości do siebie i innych kobiet. Do zobaczenia!</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Gdy Łódź operuje z pomocą PET, w Tomaszowie wciąż wraca pytanie: kto zatrzymał rozwój onkologii?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54278,gdy-lodz-operuje-z-pomoca-pet-w-tomaszowie-wciaz-wraca-pytanie-kto-zatrzymal-rozwoj-onkologii</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54278,gdy-lodz-operuje-z-pomoca-pet-w-tomaszowie-wciaz-wraca-pytanie-kto-zatrzymal-rozwoj-onkologii</guid>
            <pubDate>Wed, 11 Mar 2026 12:47:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-gdy-lodz-operuje-z-pomoca-pet-w-tomaszowie-wciaz-wraca-pytanie-kto-zatrzymal-rozwoj-onkologii-1773230637.png</url>
                        <title>Gdy Łódź operuje z pomocą PET, w Tomaszowie wciąż wraca pytanie: kto zatrzymał rozwój onkologii?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54278,gdy-lodz-operuje-z-pomoca-pet-w-tomaszowie-wciaz-wraca-pytanie-kto-zatrzymal-rozwoj-onkologii</link>
                    </image><description>W Łodzi lekarze ze szpitala im. Kopernika przeprowadzili właśnie pierwszą w Polsce operację usunięcia glejaka z wykorzystaniem badania PET z 18-fluorotyrozyną. To technologia stosowana dotąd tylko w nielicznych ośrodkach na świecie. Dzięki niej lekarze mogą zobaczyć znacznie większy zasięg guza niż w klasycznym rezonansie magnetycznym i precyzyjniej zaplanować leczenie. Krótko mówiąc: medycyna idzie do przodu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Tyle że kiedy patrzy się na ten sukces z perspektywy <strong>Tomaszowa Mazowieckiego</strong>, trudno uniknąć gorzkiej refleksji. Bo w naszym mieście &nbsp; powraca pytanie, które nigdy nie doczekało się jasnej odpowiedzi: <strong>dlaczego rozwój diagnostyki PET przy tomaszowskiej onkologii utknął w miejscu? &nbsp;</strong>I dlaczego przez długi czas w tej sprawie panowała cisza.</p><h2>Pisma, które miały pozostać bez odpowiedzi</h2><p>W środowisku związanym z tomaszowską onkologią od dawna mówi się o tym, że <strong>Affidea NU-MED</strong>, prowadząca w mieście nowoczesny ośrodek leczenia nowotworów, kierowała do władz powiatu pisma dotyczące inwestycji związanej z diagnostyką PET.</p><p>Według tych relacji <strong>na część z nich odpowiedzi miało nie być przez długi czas</strong>.</p><p>Jeśli rzeczywiście tak było, sprawa przestaje być administracyjnym drobiazgiem. Bo w onkologii każda decyzja – lub jej brak – ma bardzo realne konsekwencje. To nie jest kwestia papierów i procedur. <strong>To jest kwestia czasu i szans pacjentów.</strong></p><p>A w chorobach nowotworowych czas często oznacza wszystko.</p><p>Dlatego pytanie o to, <strong>dlaczego starosta Mariusz Węgrzynowski nie odpowiadał na składane pisma</strong>, nie jest pytaniem politycznym. To pytanie o standard działania samorządu w sprawach, które dotyczą zdrowia mieszkańców.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53823,po-miesiacach-blokady-inwestycja-nu-med-bedzie-miec-wreszcie-zielone-swiatlo"></oembed></figure><h2>Gdy inni przyspieszają, Tomaszów stoi</h2><p>W Łodzi lekarze właśnie pokazali, że <strong>diagnostyka PET może być wykorzystywana już na etapie planowania operacji mózgu</strong>. W jednym ośrodku pacjent dostaje pełną ścieżkę leczenia: diagnostykę, operację, radioterapię i dalszą terapię.</p><p>To jest model nowoczesnej onkologii.</p><p>A Tomaszów? Tu wciąż wraca pytanie, czy miasto i powiat <strong>nie straciły kilku lat</strong>, które można by wykorzystać na rozwój jeszcze nowocześniejszej diagnostyki.</p><p>Bo ośrodek onkologiczny NU-MED w Tomaszowie już dziś jest jednym z ważniejszych w regionie. Leczy pacjentów z kilku powiatów. Dysponuje radioterapią, chemioterapią i zapleczem diagnostycznym.</p><p>Tym bardziej trudno zrozumieć, dlaczego <strong>kwestia PET – kluczowej technologii w onkologii – nie została potraktowana jako absolutny priorytet</strong>.</p><h2>Cisza samorządu bywa najdroższa</h2><p>W lokalnej polityce często słyszymy wielkie słowa o trosce o zdrowie mieszkańców. O rozwoju medycyny. O wspieraniu inwestycji.</p><p>Ale prawdziwym testem tych deklaracji są momenty, kiedy <strong>na biurko trafiają konkretne pisma i konkretne projekty</strong>.</p><p>Wtedy nie wystarczy konferencja prasowa ani zdjęcie z przecinania wstęgi. Wtedy trzeba podjąć decyzję. Odpowiedzieć. Rozmawiać. Przyspieszyć procedury.</p><p>Albo – jak twierdzą niektórzy – <strong>po prostu milczeć</strong>.</p><p>I jeśli rzeczywiście przez miesiące sprawa rozwoju diagnostyki PET przy tomaszowskiej onkologii była odkładana, ignorowana lub spowalniana, to nie jest to już tylko spór między instytucjami.</p><p>To jest historia o tym, <strong>jak łatwo w Polsce zatrzymać coś, co mogłoby pomóc chorym ludziom</strong>.</p><h2>Czy opieszałość to choroba zakaźna</h2><p>W samorządach mówi się, że nie tylko zakaźna ale wręcz śmiertelna, bo mimo zmiany zarządu powiatu, nadal nie ma ostatcznej decyzji, co do zgody na wydzierzawienie kawałka terenu, by mógł powistać nowy budynek. Czy tematem zajmie się rada na jednej z najbliższych sesji?&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Koniec jednorazowych e-papierosów? Rząd przyjął projekt ustawy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54264,koniec-jednorazowych-e-papierosow-rzad-przyjal-projekt-ustawy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54264,koniec-jednorazowych-e-papierosow-rzad-przyjal-projekt-ustawy</guid>
            <pubDate>Tue, 10 Mar 2026 15:04:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-koniec-jednorazowych-e-papierosow-rzad-przyjal-projekt-ustawy-1773151682.png</url>
                        <title>Koniec jednorazowych e-papierosów? Rząd przyjął projekt ustawy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54264,koniec-jednorazowych-e-papierosow-rzad-przyjal-projekt-ustawy</link>
                    </image><description>Rząd opowiedział się za zakazem sprzedaży jednorazowych e-papierosów zarówno zawierających nikotynę i beznikotynowych oraz za ograniczeniem dotyczącym woreczków nikotynowych. We wtorek przyjął projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Planowane regulacje mają ograniczyć używanie <i><strong>jednorazowych papierosów elektronicznych</strong></i> nie tylko przez osoby poniżej 18. roku życia, lecz także przez dorosłych.</p><p>Rzecznik rządu <i><strong>Adam Szłapka</strong></i> na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu podkreślił, że jest to regulacja oczekiwana ze względu na <i><strong>szkody społeczne</strong></i>.</p><p><i><strong>Zakaz sprzedaży</strong></i> ma dotyczyć zarówno <i><strong>jednorazowych e-papierosów zawierających nikotynę</strong></i>, jak i <i><strong>jednorazowych e-papierosów niezawierających nikotyny</strong></i>. Jak wskazuje <i><strong>resort zdrowia</strong></i>, zagrożenie stwarzane przez te wyroby nie jest istotnie mniejsze od wyrobów zawierających nikotynę. Popularność <i><strong>wyrobów bez nikotyny</strong></i> zwiększa ryzyko dostępu młodych ludzi do <i><strong>wyrobów tytoniowych</strong></i> w tym samym stopniu, w którym czynią to <i><strong>papierosy elektroniczne jednorazowego użytku</strong></i>.</p><p>Z danych <i><strong>Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego</strong></i> wynika, że <i><strong>jednorazowe e-papierosy</strong></i> cieszą się największą popularnością wśród <i><strong>młodych osób</strong></i>, najczęściej w wieku <i><strong>18–24 lat</strong></i>, a wielu użytkowników deklaruje pierwsze użycie jeszcze przed ukończeniem 18 lat.</p><p>Projekt przewiduje również zmiany dotyczące tzw. <i><strong>woreczków nikotynowych</strong></i>. W sprzedaży miałyby pozostać jedynie produkty o <i><strong>smaku tytoniowym</strong></i>. Według <i><strong>Światowej Organizacji Zdrowia</strong></i>, aromaty – np. miętowe, owocowe czy słodkie – szczególnie zwiększają atrakcyjność tych wyrobów dla <i><strong>młodzieży</strong></i>.</p><p>Nowelizacja zakłada także <i><strong>wzmocnienie nadzoru nad rynkiem e-papierosów</strong></i>. <i><strong>Prezes Biura do spraw Substancji Chemicznych</strong></i> miałby uzyskać uprawnienie do zlecania badań <i><strong>składu płynów do e-papierosów</strong></i> i <i><strong>emisji z tych urządzeń</strong></i>. Badania byłyby prowadzone przez wyznaczone <i><strong>laboratoria niezależne od przemysłu nikotynowego</strong></i>.</p><p>Doprecyzowane zostaną też przepisy dotyczące <i><strong>nowych produktów zawierających nikotynę</strong></i>, takich jak <i><strong>gumy, tabletki, aerozole czy napoje z nikotyną</strong></i> przeznaczone do tzw. <i><strong>rekreacyjnego stosowania</strong></i>. Według projektodawców produkty tego typu powinny być dopuszczane do obrotu wyłącznie w <i><strong>reżimie farmaceutycznym</strong></i>, po potwierdzeniu ich <i><strong>bezpieczeństwa i skuteczności</strong></i>. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Międzynarodowy Dzień Peruki. Mały element, który potrafi przywrócić wielką pewność siebie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54251,miedzynarodowy-dzien-peruki-maly-element-ktory-potrafi-przywrocic-wielka-pewnosc-siebie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54251,miedzynarodowy-dzien-peruki-maly-element-ktory-potrafi-przywrocic-wielka-pewnosc-siebie</guid>
            <pubDate>Tue, 10 Mar 2026 02:19:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-miedzynarodowy-dzien-peruki-maly-element-ktory-potrafi-przywrocic-wielka-pewnosc-siebie-1773077179.png</url>
                        <title>Międzynarodowy Dzień Peruki. Mały element, który potrafi przywrócić wielką pewność siebie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54251,miedzynarodowy-dzien-peruki-maly-element-ktory-potrafi-przywrocic-wielka-pewnosc-siebie</link>
                    </image><description>W kalendarzu nietypowych świąt znajduje się wiele dat, które przypominają o ważnych sprawach społecznych. Jedną z nich jest Międzynarodowy Dzień Peruki, który zwraca uwagę na problemy osób tracących włosy – najczęściej w wyniku chorób oraz leczenia onkologicznego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dla wielu kobiet <strong>włosy są jednym z najważniejszych atrybutów kobiecości</strong>. To symbol piękna, indywidualności i pewności siebie. Dlatego ich utrata, szczególnie podczas <strong>chemioterapii</strong>, bywa ogromnym ciosem nie tylko fizycznym, ale przede wszystkim psychicznym. Wiele pań przyznaje, że łysa głowa budzi w nich zawstydzenie, a jednocześnie przyciąga niezdrową ciekawość otoczenia.</p><p>Właśnie dlatego powstał <strong>Międzynarodowy Dzień Peruki</strong> – aby przypominać, że peruka to nie tylko element stylizacji czy gadżet sceniczny. Dla wielu kobiet jest to sposób na odzyskanie poczucia normalności i komfortu w codziennym życiu.</p><h3>Peruka z dofinansowaniem NFZ</h3><p>Warto wiedzieć, że osoby, które utraciły włosy w wyniku choroby lub leczenia, mogą skorzystać z <strong>dofinansowania Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ)</strong> na zakup peruki. W praktyce oznacza to, że po otrzymaniu odpowiedniego zlecenia od lekarza można uzyskać refundację części kosztów zakupu.</p><p>Takie wsparcie jest szczególnie ważne dla pacjentek onkologicznych, które w trudnym okresie leczenia nie powinny martwić się dodatkowymi wydatkami.</p><figure class="media"><oembed url="https://med-sklep.pl/kategoria-produktu/produkty-dla-amazonek/peruki/"></oembed></figure><h3>Gdzie w Tomaszowie Mazowieckim kupić perukę?</h3><p>Mieszkanki regionu nie muszą daleko szukać. <strong>Największy wybór peruk w Tomaszowie Mazowieckim oferuje Twój Sklep Medyczny</strong>, gdzie dostępne są zarówno <strong>peruki naturalne</strong>, jak i <strong>syntetyczne</strong> w wielu kolorach i stylach.</p><p>Specjaliści pomagają dobrać odpowiedni model tak, aby był komfortowy w noszeniu i jak najbardziej zbliżony do naturalnych włosów. W takich miejscach ważna jest nie tylko sprzedaż, ale również empatia i zrozumienie dla sytuacji klientek.</p><h3>Peruka – więcej niż tylko włosy</h3><p>Dla wielu kobiet założenie peruki po raz pierwszy jest momentem bardzo emocjonalnym. To chwila, w której mogą znów spojrzeć w lustro i zobaczyć siebie sprzed choroby – pewną siebie, piękną i uśmiechniętą.</p><p>Dlatego <strong>Międzynarodowy Dzień Peruki</strong> przypomina o czymś bardzo ważnym: że nawet niewielki element, jak dobrze dobrana peruka, może pomóc odzyskać poczucie godności, komfortu i kobiecości w jednym z najtrudniejszych momentów życia.</p><p>Bo czasem właśnie takie drobne rzeczy mają największą moc. 💛</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Raport: Polacy słabo rozpoznają objawy zawału i udaru, wielu nie zna swoich wyników badań]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54243,raport-polacy-slabo-rozpoznaja-objawy-zawalu-i-udaru-wielu-nie-zna-swoich-wynikow-badan</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54243,raport-polacy-slabo-rozpoznaja-objawy-zawalu-i-udaru-wielu-nie-zna-swoich-wynikow-badan</guid>
            <pubDate>Mon, 09 Mar 2026 11:58:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-raport-polacy-slabo-rozpoznaja-objawy-zawalu-i-udaru-wielu-nie-zna-swoich-wynikow-badan-1773054662.jpg</url>
                        <title>Raport: Polacy słabo rozpoznają objawy zawału i udaru, wielu nie zna swoich wyników badań</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54243,raport-polacy-slabo-rozpoznaja-objawy-zawalu-i-udaru-wielu-nie-zna-swoich-wynikow-badan</link>
                    </image><description>Polacy wciąż mają poważne braki w wiedzy o chorobach układu sercowo-naczyniowego – wynika z raportu Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP. Choć większość z nich rozpoznaje ból w klatce piersiowej, znacznie mniej osób wskazuje inne objawy zawału serca czy udaru mózgu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wielu Polaków potrafi rozpoznać najbardziej oczywiste <strong>objawy chorób serca</strong>, jednak znacznie rzadziej identyfikuje inne ważne sygnały ostrzegawcze, takie jak <strong>ból promieniujący do ramienia</strong> czy <strong>omdlenia</strong> – wynika z raportu <strong>„Postawy i wiedza Polaków na temat chorób układu sercowo-naczyniowego”</strong> przygotowanego przez <strong>Szkołę Zdrowia Publicznego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego</strong>.</p><p><strong>Choroby układu sercowo-naczyniowego w Polsce</strong> odpowiadają za około <strong>140 tys. zgonów rocznie</strong>, czyli blisko <strong>40–45 proc. wszystkich zgonów</strong>. Mimo postępów w diagnostyce i leczeniu liczba przypadków takich chorób jak <strong>zawał serca</strong>, <strong>udar mózgu</strong> czy <strong>niewydolność serca</strong> pozostaje wysoka. Jednym z głównych wyzwań jest wciąż niewystarczająca kontrola <strong>czynników ryzyka chorób serca</strong>, takich jak <strong>nadciśnienie tętnicze</strong>, <strong>hipercholesterolemia</strong>, <strong>palenie tytoniu</strong> czy <strong>otyłość</strong>.</p><p>Z badania przeprowadzonego w styczniu 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1087 dorosłych mieszkańców Polski wynika, że <strong>poziom wiedzy Polaków o chorobach serca</strong> jest umiarkowany lub niski.</p><p>Ponad połowa respondentów (53,4 proc.) ocenia swoją wiedzę jako średnią, natomiast aż 34,2 proc. deklaruje <strong>niski poziom wiedzy o chorobach układu krążenia</strong>. Jedynie 12,7 proc. badanych uważa, że ma <strong>wysoką wiedzę o chorobach serca i naczyń</strong>.</p><p>Jak podkreśliła <strong>dr n. med. Justyna Grudziąż-Sękowska ze Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP</strong>, wyniki badania wskazują na potrzebę <strong>systemowej edukacji zdrowotnej dotyczącej chorób sercowo-naczyniowych</strong>.</p><p>Autorzy raportu zwracają uwagę, że Polacy najlepiej rozpoznają najbardziej charakterystyczne <strong>objawy chorób układu krążenia</strong>. Najczęściej wskazywanymi symptomami były <strong>nieregularne bicie serca lub kołatanie serca</strong> (71,5 proc.) oraz <strong>ból lub dyskomfort w klatce piersiowej</strong> (66,1 proc.). <strong>Duszność podczas wysiłku</strong> rozpoznało 61,1 proc. respondentów.</p><p>Znacznie gorzej wygląda jednak znajomość innych ważnych <strong>sygnałów ostrzegawczych zawału serca</strong>. Mniej niż połowa badanych wskazała <strong>ból promieniujący do ramion, szczęki lub pleców</strong> (47,2 proc.) czy <strong>omdlenia</strong> (47,1 proc.), które mogą świadczyć o <strong>ostrym zespole wieńcowym</strong> lub poważnych <strong>zaburzeniach rytmu serca</strong>.</p><p>Jeszcze rzadziej rozpoznawane są <strong>objawy chorób naczyń obwodowych</strong>. <strong>Chromanie przestankowe</strong>, czyli ból nóg pojawiający się podczas chodzenia i ustępujący w spoczynku, typowy dla <strong>miażdżycy tętnic kończyn</strong>, wskazało jedynie 29,4 proc. respondentów.</p><p>Zdaniem autorów raportu <strong>niewystarczająca znajomość objawów zawału i udaru</strong> może prowadzić do <strong>opóźnionego wezwania pomocy medycznej</strong> w sytuacji zagrożenia życia.</p><p>Respondenci stosunkowo dobrze identyfikują najważniejsze <strong>czynniki ryzyka chorób serca</strong>. Najczęściej wskazywano <strong>nadwagę lub otyłość</strong> (73,6 proc.) oraz <strong>nadciśnienie tętnicze</strong> (72,8 proc.). Wysoko znalazły się także <strong>palenie tytoniu</strong> (68,3 proc.), <strong>przewlekły stres</strong> (66,9 proc.) i <strong>niezdrowa dieta</strong> (64,7 proc.).</p><p>Jednak niektóre zagrożenia pozostają niedoceniane. <strong>Zaburzenia snu</strong>, takie jak <strong>bezdech senny</strong>, które zwiększają ryzyko <strong>nadciśnienia i arytmii</strong>, zostały wskazane przez mniej niż połowę badanych.</p><p>Eksperci zwracają uwagę, że w rzeczywistości <strong>choroby sercowo-naczyniowe</strong> rzadko wynikają z jednego czynnika. Najczęściej rozwijają się w wyniku <strong>kumulacji czynników stylu życia i czynników metabolicznych</strong>.</p><p>Raport pokazuje również, że wielu Polaków nie zna podstawowych <strong>parametrów zdrowotnych związanych z ryzykiem chorób serca</strong>. Dokładną wartość swojego <strong>ciśnienia tętniczego</strong> zna 43,3 proc. badanych, natomiast jedynie 29,6 proc. deklaruje znajomość <strong>poziomu cholesterolu we krwi</strong>.</p><p>Ponad jedna trzecia respondentów przyznaje, że <strong>nie zna swojego poziomu cholesterolu</strong>, a część nie pamięta <strong>wyników badań laboratoryjnych</strong>.</p><p>Zdaniem autorów raportu brak wiedzy o tych parametrach ogranicza możliwość <strong>wczesnego wykrywania chorób serca</strong> i skutecznej <strong>profilaktyki chorób układu krążenia</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Bezsenność i bezdech senny to duet ryzykowny dla serca]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54216,bezsennosc-i-bezdech-senny-to-duet-ryzykowny-dla-serca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54216,bezsennosc-i-bezdech-senny-to-duet-ryzykowny-dla-serca</guid>
            <pubDate>Fri, 06 Mar 2026 08:36:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-bezsennosc-i-bezdech-senny-to-duet-ryzykowny-dla-serca-1772782922.jpg</url>
                        <title>Bezsenność i bezdech senny to duet ryzykowny dla serca</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54216,bezsennosc-i-bezdech-senny-to-duet-ryzykowny-dla-serca</link>
                    </image><description>Bezsenność i bezdech senny, czyli zaburzenia oddychania w czasie snu, stanowią duet bardziej niebezpieczny dla serca niż sądzono dotychczas. Ich współwystępowanie znacznie zwiększa ryzyko nadciśnienia tętniczego i choroby serca – wynika z badania, które publikuje pismo „Journal of the American Heart Association”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zdaniem autorów pracy poprawa snu może odgrywać ważniejszą rolę w profilaktyce chorób układu krążenia, niż się obecnie przyjmuje.</p><p>Naukowcy z Yale School of Medicine doszli do takich wniosków po przeanalizowaniu danych zebranych w latach 2001-2021 wśród ponad 900 tys. weteranów (12 proc. stanowiły kobiety), uczestników badania Veterans Health Administration.</p><p>Bezsenność i obturacyjny bezdech senny potwierdzono u badanych na podstawie dwóch lub więcej rozpoznań w ambulatorium. O bezsenności mówimy wtedy, gdy mimo odpowiednich warunków nocnego odpoczynku, mamy problem z zasypianiem, albo utrzymaniem ciągłości snu (wybudzenia w nocy), ze zbyt wczesnym budzeniem się lub niską jakością snu. Z kolei obturacyjny bezdech senny, kojarzony głównie z chrapaniem, jest poważnym zaburzeniem oddychania w czasie snu. U osób, które na niego cierpią dochodzi do regularnego zatrzymywania oddechu w trakcie snu, lub jego spłycenia.</p><p>Konsekwencją bezdechu jest niedotlenienie tkanek organizmu snu, senność i zmęczenie w ciągu dnia, ale też wyższe ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego, w tym udarów mózgu i zawałów serca.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52056,ekspertka-nawet-20-proc-polakow-moze-miec-bezdech-senny"></oembed></figure><p>Najnowsza analiza, w której uwzględniono różne inne czynniki, wykazała, że każde z tych schorzeń z osobna (a zwłaszcza obturacyjny bezdech senny) miało związek ze wzrostem ryzyka nadciśnienia tętniczego i choroby serca. Jednak u osób, u których stwierdzono współwystępowanie bezsenności i bezdechu ryzyko to rosło ponad dwukrotnie (o 143 proc.) w przypadku nadciśnienia tętniczego i blisko czterokrotnie (o 281 proc.) w przypadku choroby serca.</p><p>Jak skomentowali autorzy pracy, te dwa schorzenia nie tylko współwystępują, ale oddziałują wzajemnie tak, że znacznie rośnie obciążenie serca. Tymczasem lekarze zazwyczaj diagnozują je i leczą odrębnie. - Leczenie jednego i ignorowanie drugiego jest trochę jak wylewanie wody z łodzi bez naprawy przecieku – skomentowała główna autorka pracy dr Allison Gaffey.</p><p>Autorzy pracy wyjaśnili, że sen jest niezbędny do regulacji układu sercowo-naczyniowego. Podczas zdrowego snu serce i naczynia krwionośne mają czas na odpoczynek i regenerację.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51799,cpap-skuteczna-metoda-leczenia-bezdechu-sennego-porady-ekspertow-z-twoj-sklep-medyczny"></oembed></figure><p>- Sen oddziałuje na każdy aspekt naszego życia. Często jest zaniedbywany, mimo że ma tak istotny wpływ na nasze życie – podkreślił współautor badania dr Andrey Zinchuk.</p><p>Kiedy sen jest wielokrotnie zakłócany przez częste przerwy w oddychaniu, częste wybudzenia, albo jest zbyt krótki, układ sercowo-naczyniowy traci niezbędny czas na regenerację. Z czasem staje się to realnym obciążeniem dla układu krążenia, zaznaczyła dr Gaffey.</p><p>Jej zdaniem wczesne zajęcie się problemami ze snem może pomóc w zapobieganiu chorobom układu sercowo-naczyniowego. - Poświęcamy mnóstwo czasu na leczenie chorób układu krążenia na dalszym etapie, ale znacznie mniej na radzenie sobie z czynnikami ryzyka, które można modyfikować wcześniej – oceniła badaczka.</p><p>Dlatego w przyszłości systemy ochrony zdrowia muszą priorytetowo traktować profilaktykę, a nie czekać na leczenie zaawansowanej choroby, podkreślili naukowcy. Ich zdaniem ocena snu u pacjentów powinna być wykonywana rutynowo, podobnie jak ocena innych czynników ryzyka chorób układu krążenia. (PAP)</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/40363,bezdech-senny-czestszy-niz-sie-wydaje"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Eksperci: po infekcji grypowej częściej się zdarzają zawały serca i udary mózgu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54075,eksperci-po-infekcji-grypowej-czesciej-sie-zdarzaja-zawaly-serca-i-udary-mozgu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54075,eksperci-po-infekcji-grypowej-czesciej-sie-zdarzaja-zawaly-serca-i-udary-mozgu</guid>
            <pubDate>Wed, 25 Feb 2026 12:47:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-eksperci-po-infekcji-grypowej-czesciej-sie-zdarzaja-zawaly-serca-i-udary-mozgu-1772020142.jpg</url>
                        <title>Eksperci: po infekcji grypowej częściej się zdarzają zawały serca i udary mózgu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54075,eksperci-po-infekcji-grypowej-czesciej-sie-zdarzaja-zawaly-serca-i-udary-mozgu</link>
                    </image><description>Zawały serca i udary mózgu częściej się zdarzają u osób, które w ostatnim czasie przeszły zakażenie grypą – ostrzegli eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych. Zaznaczyli, że przed tego rodzaju powikłaniami chroni szczepionka przeciwko grypie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zdaniem specjalistów Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych szczyt zachorowań na grypę bezpośrednio pokrywa się ze wzrostem liczby zgonów sercowo-naczyniowych oraz częstszymi hospitalizacjami z powodu zaostrzeń niewydolności serca. „Ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych istotnie wzrasta bezpośrednio po zakażeniu wirusem grypy” – zwrócili uwagę w informacji przekazanej PAP. W pierwszych dniach po zakażeniu ryzyko zawału serca rośnie 17-krotnie, a 10-krotnie w przypadku udaru mózgu.</p><p>Eksperci OPZChI przypomnieli, że szczepienie przeciw grypie gwarantuje łagodniejszy przebieg infekcji, chroniąc serce przed trwałym uszkodzeniem i groźnymi powikłaniami. Wyniki badań wykazały, że u pacjentów z niewydolnością serca zaszczepienie pozwala na redukcję ogólnego ryzyka zgonu o 21 proc. oraz zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych aż o 23 proc.</p><p>Również Polskie Towarzystwo <a href="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54477,neutrofile-w-badaniach-krwi-co-moze-wplywac-na-ich-poziom">Kardiologiczne</a> zaapelowało o popularyzację szczepień przeciw grypie jako istotnego elementu profilaktyki sercowo-naczyniowej. Grypa to nie „zwykła sezonowa infekcja” z wysoką gorączką i kaszlem. Dla naszego organizmu jest ona wyzwaniem znacznie wykraczające poza układ oddechowy. Choroba ta zaostrza choroby przewlekłe, w tym schorzenia sercowo-naczyniowe, otwierając drogę zakażeniom wtórnym i drastycznie obniża wydolność organizmu.</p><p>„Mechanizmy powikłań obejmują m.in. destabilizację blaszki miażdżycowej wywołaną stanem zapalnym, niedotlenienie mięśnia sercowego ze względu na zwiększone zapotrzebowanie metaboliczne organizmu oraz bezpośrednie uszkodzenie i zapalenie mięśnia sercowego” – tłumaczył prof. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, cytowany w informacji prasowej.</p><p>Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych powołali się na badania wykazujące, że wraz ze wzrostem zakażeń grypą, zwiększa się liczba hospitalizacji kardiologicznych. Jeśli w danym miesiącu liczba infekcji grypopodobnych rośnie zaledwie o 5 proc., to liczba hospitalizacji z powodu pogorszenia niewydolności serca zwiększa się aż o 24 proc.</p><p>Również zawał serca i udar częściej zdarzają się u osób, które w ostatnim czasie przeszły infekcję. Ok. 6-7 proc. pacjentów po udrze lub zawale przeszły co najmniej jeden epizod infekcji w ciągu poprzedzającego roku. Skutki grypy mogą zatem odezwać się ze zdwojoną siłą w najmniej oczekiwanym momencie – stwierdzili eksperci OPZChI.</p><p>Za szczepienia przeciwko grypie chroniącymi przed powikłaniami sercowo-naczyniowymi opowiedzieli się polscy kardiolodzy. W listopadzie 2025 r. na łamach „Polish Heart Medicine” opublikowali wspólne stanowisko w tej sprawie. Podkreślili w nim, że szczepienia przeciwko grypie zalecane są szczególnie pacjentom kardiologicznym. „W tej grupie dodatkowa korzyść tych szczepień jest szczególnie ważna, gdyż redukują one ryzyko incydentów kardiowaskularnych oraz zgonu” – przekonywali. Niestety – jak dodali – szczepienia przeciwko grypie w Polsce są wciąż na niskim poziomie.</p><p>Z badań wynika, że szczepienie przeciwko grypie obniża ryzyko głównych incydentów sercowo-naczyniowych o 36 proc., ryzyko udaru mózgu o 55 proc., a efekt zapobiegawczy utrzymuje się nawet przez 5 lat. U pacjentów z niewydolnością serca szczepienie pozwala o 23-proc. zmniejszyć ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych.</p><p>„Działanie profilaktyczne corocznych szczepień jest szczególnie istotne w grupach ryzyka, do których należą pacjenci kardiologiczni i osoby starsze. Niestety, ze względu na zjawisko starzenia się układu odpornościowego (immunosenescencji), standardowe szczepionki są mniej skuteczne w tej populacji. Zarówno pacjenci kardiologiczni, jak i osoby starsze należą do grupy najwyższego ryzyka, dlatego powinni być szczepieni w pierwszej kolejności z wykorzystaniem szczepionki wysokodawkowej, opracowanej specjalnie z myślą o ich potrzebach” – ocenił prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych.</p><p>Szczepionka wysokodawkowa zawiera cztery razy więcej antygenu w porównaniu do standardowych preparatów, dzięki czemu zwykle w większym stopniu pobudza układ odpornościowy. Zalecana jest ona osobom w wieku co najmniej 60 lat, szczególnie narażonym na choroby sercowo-naczyniowe. Według ekspertów Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych zapewnia ona o 24,2 proc. wyższą skuteczność w ochronie przed grypą u osób starszych, co przekłada się na zmniejszenie ryzyka hospitalizacji z powodu grypy i zapalenia płuc, a także z przyczyn sercowo-naczyniowych.</p><p>Szczyt zachorowań na grypę zwykle utrzymuje się do końca marca i początków kwietnia. Choroba ta występują jednak przez cały rok, również latem. (PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Terapia uciskowa – skuteczne leczenie obrzęków, lipodemii i chorób żył]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54036,terapia-uciskowa-skuteczne-leczenie-obrzekow-lipodemii-i-chorob-zyl</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54036,terapia-uciskowa-skuteczne-leczenie-obrzekow-lipodemii-i-chorob-zyl</guid>
            <pubDate>Mon, 23 Feb 2026 12:04:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-terapia-uciskowa-skuteczne-leczenie-obrzekow-lipodemii-i-chorob-zyl-1771845134.png</url>
                        <title>Terapia uciskowa – skuteczne leczenie obrzęków, lipodemii i chorób żył</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54036,terapia-uciskowa-skuteczne-leczenie-obrzekow-lipodemii-i-chorob-zyl</link>
                    </image><description>Terapia uciskowa pomaga w leczeniu obrzęku limfatycznego, lipodemii i chorób żył. Sprawdź, jak działają produkty JOBST i gdzie w Tomaszowie Mazowieckim można je profesjonalnie dobrać – Twój Sklep Medyczny, ul. Słowackiego 4.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2 id="title-srt-0-93c8e9f8">Czym jest terapia uciskowa?</h2><p>Terapia uciskowa odgrywa kluczową rolę w leczeniu lipodemii, obrzęku limfatycznego i&nbsp;chorób żył. Służy dwóm głównym celom: zmniejszeniu obrzęku spowodowanego gromadzeniem się płynu w tkankach oraz zmniejszeniu objawów choroby refluksowej żył i&nbsp;nadciśnienia żylnego. Ponadto terapia uciskowa ma działanie przeciwzapalne. Termin „kompresja” odnosi się do mechanicznego nacisku wywieranego z zewnątrz na skórę i&nbsp;tkankę. Specjalna medyczna odzież uciskowa i&nbsp;bandaże są używane do wywierania nacisku na kończynę objętą zmianami. Leczenie tkanek w ranach pochodzenia żylnego można również poprawić za pomocą kompresji przez zmniejszenie ciśnienia żylnego. Skóra i&nbsp;tkanki są wtedy mniej obciążone i&nbsp;mogą być lepiej zaopatrywane w składniki odżywcze, takie jak tlen.</p><h2 id="title-srt-1-b720839d">Wybierz terapię uciskową odpowiednią dla siebie</h2><p>Terapia uciskowa oznacza noszenie specjalnej medycznej odzieży uciskowej, która jest dostępna w różnych długościach i&nbsp;stylach, aby dopasować się do różnych chorób i&nbsp;indywidualnych potrzeb. Rodzaje produktów kompresyjnych obejmują:&nbsp;</p><ul><li>Odzież uciskowa z materiału płaskodzianego</li><li>Odzież uciskowa z materiału okrągłodzianego</li><li>Regulowane bandaże uciskowe do owijania kończyn</li><li>Odzież uciskowa na noc</li><li>Bandaże </li><li>Biustonosze uciskowe&nbsp;</li></ul><h2 id="title-srt-2-3bfeea0f">Kto i&nbsp;kiedy powinien stosować terapię uciskową?</h2><p>Terapia uciskowa jest zalecana dla osób z lipodemią, obrzękiem limfatycznym i&nbsp;<u>chorobami żył</u>. Tym, którzy doświadczają dyskomfortu ciężkich, opuchniętych nóg podczas ciąży lub tym, którzy siedzą lub stoją przez dłuższy czas w pracy, terapia uciskowa może przynieść ulgę. Osoby, które regularnie odbywają długie loty lub podróże również skorzystają na noszeniu pończoch uciskowych.</p><p>Więcej informacji na temat noszenia odzieży uciskowej można uzyskać od pracownika służby zdrowia. Chętnie udzielą szczegółowych porad na temat możliwości zastosowania rozwiązań uciskowych i&nbsp;dalszych korzyści płynących z terapii kompresyjnej.</p><h2 id="title-srt-3-7fbc51df">Terapia kompresyjna w przypadku chorób żył</h2><p>Terapia uciskowa oferuje liczne korzyści w leczeniu chorób żył, takich jak żylaki i&nbsp;owrzodzenia żylne nóg. Ciśnienie w żyłach w pobliżu kostek jest siedmiokrotnie wyższe w pozycji stojącej niż leżącej. Ciśnienie to w znacznym stopniu przyczynia się do rozwoju chorób żył. Odzież uciskowa wspomaga pompę mięśniową i&nbsp;działa jako przeciwwaga w celu ograniczenia filtracji płynów do tkanek.</p><p><strong>Zalety:</strong></p><ul><li>Zmniejsza nadciśnienie żylne</li><li>Zwiększa prędkość przepływu krwi w kończynach</li><li>Poprawia przepływ krwi z kończyn w kierunku serca</li><li>Zmniejsza refluks żylny i&nbsp;zastój krwi</li><li>Poprawia drenaż głębokiego układu żylnego</li><li>Zmniejsza wyciek kapilarny do tkanki śródmiąższowej</li><li>Zmniejsza obrzęk</li><li>Łagodzi ból i&nbsp;wysięk z ran</li><li>Skraca czas gojenia i&nbsp;zmniejsza nawroty owrzodzeń żylnych nóg&nbsp;</li></ul><h2 id="title-srt-4-a01ddd17">Terapia uciskowa w&nbsp;przypadku obrzęku limfatycznego&nbsp;</h2><p>Obrzęk limfatyczny to zaburzenie układu limfatycznego, w którym płyn limfatyczny gromadzi się w przestrzeni tkankowej. Powoduje to obrzęk i&nbsp;dyskomfort w kończynie objętej zmianami. Rozwiązania kompresyjne, takie jak te oferowane przez JOBST, są ważnym elementem w leczeniu tego schorzenia przez wywieranie nacisku z zewnątrz na tkankę.&nbsp;</p><p><strong>Zalety:</strong></p><ul><li>Pomaga przemieścić limfę do środka ciała, gdzie może zostać prawidłowo odprowadzona</li><li>Zapobiega ponownemu gromadzeniu się płynu w części ciała objętej zmianami</li><li>Utrzymuje objętość i&nbsp;kształt części ciała objętej zmianami</li><li>Wspomaga transport płynów i&nbsp;regenerację układu limfatycznego</li></ul><h2 id="title-srt-5-ade99fc1">Terapia uciskowa w&nbsp;przypadku lipodemii</h2><p>Lipodemia obejmuje nieproporcjonalne, symetryczne gromadzenie się tłuszczu w nogach, a czasem w ramionach. Aby zdiagnozować lipodemię, musi również występować ból nóg. Terapia uciskowa, zwłaszcza w połączeniu z ruchem, może przynieść znaczną ulgę i&nbsp;poprawić jakość życia osób z lipodemią.</p><p><strong>Zalety:</strong></p><ul><li>Zmniejsza ból dzięki działaniu przeciwzapalnemu</li><li>Zapewnia wsparcie dla kończyn, wspomagając mobilność</li><li>Zmniejsza mechaniczne upośledzenie ruchu spowodowane ocieraniem się fałd skóry o siebie.&nbsp;</li></ul><h2 id="title-srt-6-ad8373d4">Czy terapia uciskowa jest bezpieczna?</h2><p>Terapia uciskowa jest ogólnie uważana za bezpieczną, jeśli jest odpowiednio dostosowana i zalecona przez pracownika służby zdrowia. Ważne jest, aby pacjenci stosowali się do zaleceń lekarskich i&nbsp;prawidłowo używali odzieży uciskowej. Zawsze należy skonsultować się z pracownikiem służby zdrowia w celu ustalenia najodpowiedniejszego sposobu leczenia danego schorzenia.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Poradnia Anestezjologiczna w TCZ – kwalifikacja do planowych zabiegów operacyjnych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53992,poradnia-anestezjologiczna-w-tcz-kwalifikacja-do-planowych-zabiegow-operacyjnych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53992,poradnia-anestezjologiczna-w-tcz-kwalifikacja-do-planowych-zabiegow-operacyjnych</guid>
            <pubDate>Fri, 20 Feb 2026 08:55:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-poradnia-anestezjologiczna-w-tcz-kwalifikacja-do-planowych-zabiegow-operacyjnych-1771574310.jpg</url>
                        <title>Poradnia Anestezjologiczna w TCZ – kwalifikacja do planowych zabiegów operacyjnych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53992,poradnia-anestezjologiczna-w-tcz-kwalifikacja-do-planowych-zabiegow-operacyjnych</link>
                    </image><description>Poradnia Anestezjologiczna w Tomaszowskim Centrum Zdrowia prowadzi kwalifikację pacjentów oczekujących na planowe zabiegi operacyjne wykonywane w oddziałach zabiegowych szpitala. To ważny etap przygotowań do hospitalizacji – konsultacja ma zwiększyć bezpieczeństwo pacjenta i pomóc w możliwie najlepszym zaplanowaniu znieczulenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Podczas wizyty anestezjologicznej lekarz ocenia ogólny stan zdrowia pacjenta oraz ewentualne choroby współistniejące, a w razie potrzeby wskazuje działania, które pozwolą optymalnie przygotować organizm do zabiegu. To także moment na spokojną rozmowę o metodach znieczulenia i wyborze najbezpieczniejszego rozwiązania w danej sytuacji. Pacjent otrzymuje również informacje o procedurach towarzyszących, możliwych powikłaniach oraz zaleceniach przedoperacyjnych.</p><p>Kwalifikacja anestezjologiczna odbywa się zazwyczaj na 7–14 dni przed planowanym przyjęciem do szpitala – po potwierdzeniu terminu hospitalizacji. W uzasadnionych przypadkach termin może być ustalony indywidualnie zgodnie ze wskazaniami lekarza.</p><p>Aby konsultacja przebiegła sprawnie i była jak najbardziej pomocna, na wizytę należy zabrać kompletną dokumentację medyczną, w tym informacje o chorobach współistniejących oraz wcześniejszych hospitalizacjach. Warto przygotować także listę aktualnie przyjmowanych leków, dostępne wyniki badań laboratoryjnych oraz wypełnioną ankietę otrzymaną przy zapisie do poradni.</p><p>Zapisy i organizacja wizyt prowadzone są w Poradni Anestezjologicznej Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Gabinet znajduje się w gabinecie nr 16 na poziomie -1. Kwalifikacje realizowane są w poniedziałki w godzinach 8:30–14:30. Rejestracja odbywa się osobiście w Rejestracji Poradni, zgodnie z kwalifikacją określoną na dokumencie potwierdzającym wyznaczenie terminu zabiegu. Wymagane jest wcześniejsze umówienie wizyty. Podczas rejestracji pacjent otrzyma ankietę, którą należy wypełnić i przynieść na konsultację.</p><p>Szpital podkreśla, że celem działań Poradni Anestezjologicznej jest zapewnienie pacjentom maksymalnego bezpieczeństwa i komfortu podczas planowanego leczenia. Odpowiednie przygotowanie do znieczulenia to jeden z kluczowych elementów, który realnie wpływa na przebieg zabiegu i późniejszą rekonwalescencję.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Od 1 lutego 2026 apteki wykonają więcej szczepień dla dorosłych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53975,od-1-lutego-2026-apteki-wykonaja-wiecej-szczepien-dla-doroslych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53975,od-1-lutego-2026-apteki-wykonaja-wiecej-szczepien-dla-doroslych</guid>
            <pubDate>Thu, 19 Feb 2026 11:20:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-od-1-lutego-2026-apteki-wykonaja-wiecej-szczepien-dla-doroslych-1771496752.jpg</url>
                        <title>Od 1 lutego 2026 apteki wykonają więcej szczepień dla dorosłych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53975,od-1-lutego-2026-apteki-wykonaja-wiecej-szczepien-dla-doroslych</link>
                    </image><description>Od 1 lutego 2026 roku dorośli mają jeszcze łatwiejszy dostęp do szczepień ochronnych – część z nich można wykonać podczas jednej wizyty w aptece. Ministerstwo Zdrowia poszerzyło listę szczepień dostępnych w aptecznych punktach szczepień realizowanych w ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. To kolejny krok, który ma wzmocnić profilaktykę chorób zakaźnych i odciążyć podstawową opiekę zdrowotną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Coraz szersza oferta szczepień w aptekach</h3><p>Dotychczas apteki mogły wykonywać szczepienia m.in. przeciw COVID-19, grypie, HPV, pneumokokom, półpaścowi czy RSV. Od 1 lutego 2026 r. lista została rozszerzona o kolejne preparaty ważne zwłaszcza dla osób podróżujących i tych, które chcą uzupełnić ochronę przed chorobami o ciężkim przebiegu. Od tego dnia w aptekach można zaszczepić się także przeciw:</p><ul><li><strong>ospie wietrznej</strong>,</li><li><strong>durowi brzusznemu</strong>,</li><li><strong>meningokokom typu B</strong>,</li><li><strong>meningokokom typu ACWY</strong>,</li><li><strong>żółtej gorączce (febrze)</strong>,</li><li>oraz skojarzoną szczepionką przeciw <strong>błonicy, tężcowi, krztuścowi i poliomyelitis</strong>.</li></ul><h3>Dlaczego warto szczepić się także w dorosłym wieku?</h3><p>Szczepienia ochronne pozostają jednym z najskuteczniejszych narzędzi w zapobieganiu chorobom zakaźnym. Budują odporność indywidualną, ale też – co szczególnie ważne – wzmacniają odporność zbiorowiskową. Dzięki temu chronione są również osoby najbardziej narażone, które nie mogą zostać zaszczepione z powodów medycznych, np. niemowlęta czy pacjenci przewlekle chorzy.</p><p>Wbrew powszechnemu przekonaniu, dorośli także mogą bardzo ciężko przechodzić infekcje takie jak grypa, krztusiec czy COVID-19. W wielu przypadkach brak odporności oznacza większe ryzyko powikłań niż u dzieci. U seniorów dodatkowo dochodzą naturalne zmiany związane ze starzeniem się układu odpornościowego, co zwiększa podatność m.in. na zakażenia pneumokokowe, grypę czy półpasiec. Osobną grupą są osoby planujące wyjazdy zagraniczne – w ich przypadku szczepienia stanowią realną ochronę przed chorobami występującymi w innych regionach świata.</p><h3>Kto może zaszczepić się w aptece i jak to wygląda?</h3><p>W aptekach mogą szczepić się osoby dorosłe – po ukończeniu 18. roku życia. Farmaceuci mają uprawnienia do kwalifikowania pacjenta do szczepienia i podania szczepionki w aptecznym punkcie szczepień. Co istotne, usługa szczepienia wykonywana przez farmaceutę jest bezpłatna.</p><p>Pacjent może otrzymać szczepionkę na podstawie recepty:</p><ul><li>bezpłatnie,</li><li>z częściową refundacją (np. 50%),</li><li>albo jako preparat pełnopłatny</li></ul><p>– w zależności od rodzaju szczepionki i wieku pacjenta. Poziomy odpłatności wynikają z przepisów Ministerstwa Zdrowia, a ostateczny poziom refundacji zależy od osoby wystawiającej receptę – lekarza lub farmaceuty.</p><p>Duże ułatwienie wprowadzono już wcześniej: od 14 lutego 2025 r. farmaceuci mogą wystawiać recepty farmaceutyczne również na szczepionki refundowane. W praktyce oznacza to, że pacjent nie musi iść do lekarza wyłącznie po receptę – może ją uzyskać w aptece i zaszczepić się podczas tej samej wizyty.</p><h3>Przed wizytą warto sprawdzić punkt szczepień</h3><p>Nie każda apteka prowadzi punkt szczepień, dlatego przed wizytą warto upewnić się, że dana placówka realizuje szczepienia. Wiele aptek umożliwia wcześniejszą rezerwację terminu – telefonicznie lub na miejscu. Pomocna jest także mapa aptecznych punktów szczepień, dzięki której można szybko znaleźć najbliższą aptekę oferującą usługę.</p><h3>Łódzkie: rośnie liczba aptek i rośnie liczba szczepień</h3><p>Dane pokazują, że szczepienia w aptekach są chętnie wybieraną formą profilaktyki. W województwie łódzkim liczba aptek prowadzących punkty szczepień systematycznie rośnie: w 2024 roku było ich 127, a w 2026 roku – już 158.</p><p>W 2025 roku w aptekach w regionie wykonano ponad <strong>65 200 szczepień</strong>. Najwięcej dotyczyło grypy – ponad <strong>26 tys.</strong> szczepień (realizowanych przez cały rok). Dużym zainteresowaniem cieszyły się także szczepienia przeciw RSV – blisko <strong>11 tys.</strong> oraz przeciw półpaścowi – około <strong>1,4 tys.</strong> (po uruchomieniu szczepień od 25 sierpnia 2025 r.).</p><p>Łódzki Oddział Wojewódzki NFZ sfinansował w 2025 roku usługę szczepień w aptekach kwotą <strong>2 119 797,88 zł</strong>. W ramach refundacji aptecznej sfinansowano też ponad <strong>208 tys. opakowań szczepionek</strong> na łączną kwotę ponad <strong>54,6 mln zł</strong>. Z kolei w samym styczniu 2026 roku refundacja objęła ponad <strong>7,7 tys. opakowań szczepionek</strong>, co kosztowało niemal <strong>3,2 mln zł</strong>.</p><p>W opiece farmaceutycznej farmaceuci w województwie łódzkim wystawili i zrealizowali w 2025 roku <strong>29 659 recept farmaceutycznych</strong> na produkty immunologiczne potrzebne do wykonania zalecanego szczepienia. Recepty te realizowano w 130 aptekach. W styczniu 2026 r. wystawiono <strong>909</strong> takich recept, a zrealizowano je w 101 aptekach.</p><h3>Profilaktyka bliżej pacjenta</h3><p>Dłuższe godziny pracy aptek, dostępność w soboty i możliwość „załatwienia wszystkiego” w jednym miejscu sprawiają, że szczepienia w aptekach stają się dla wielu pacjentów naturalnym wyborem. Poszerzenie listy szczepień od 1 lutego 2026 r. ma pomóc jeszcze większej liczbie dorosłych zadbać o zdrowie – szybciej, wygodniej i bez zbędnych formalności.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[„Jeszcze da się wytrzymać”, czyli dlaczego Polacy kochają okulary, a nie badają wzroku?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53954,jeszcze-da-sie-wytrzymac-czyli-dlaczego-polacy-kochaja-okulary-a-nie-badaja-wzroku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53954,jeszcze-da-sie-wytrzymac-czyli-dlaczego-polacy-kochaja-okulary-a-nie-badaja-wzroku</guid>
            <pubDate>Tue, 17 Feb 2026 23:03:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-jeszcze-da-sie-wytrzymac-czyli-dlaczego-polacy-kochaja-okulary-a-nie-badaja-wzroku-1771365949.jpg</url>
                        <title>„Jeszcze da się wytrzymać”, czyli dlaczego Polacy kochają okulary, a nie badają wzroku?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53954,jeszcze-da-sie-wytrzymac-czyli-dlaczego-polacy-kochaja-okulary-a-nie-badaja-wzroku</link>
                    </image><description>Choć Polacy bardzo dobrze czują się w okularach i chętnie traktują je jako element stylu, rzadko badają wzrok i wymieniają szkła dopiero wtedy, gdy pojawia się realny problem. Z najnowszego ogólnoeuropejskiego badania użytkowników okularów korekcyjnych, zrealizowanego na zlecenie grupy EssilorLuxottica w 11 krajach Europy, wynika, że tylko 16 proc. Polaków bada wzrok co najmniej raz w roku. O wynikach informuje Vision Express.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Polsce badaniem objęto 2502 osoby z problemami z wyraźnym widzeniem, które noszą okulary korekcyjne. Dane pokazują wyraźną lukę między codziennymi trudnościami ze wzrokiem a systematyczną profilaktyką. Aż 83 proc. badanych doświadcza pogorszenia widzenia po dłuższej pracy z bliska, 77 proc. ma trudności z czytaniem treści na ekranie smartfona. Mimo to średni odstęp między badaniami wzroku w Polsce wynosi 25,8 miesiąca, czyli ponad dwa lata.</p><p>„Przyzwyczajamy się, że widzimy trochę gorzej. Mrużymy oczy, odsuwamy gazetę dalej, zwiększamy czcionkę w telefonie i myślimy, że &gt;&gt;jeszcze da się wytrzymać&lt;&lt;. Tymczasem wzrok warto kontrolować regularnie, nawet jeśli nie odczuwamy dużego pogorszenia. Badanie trwa ok. 20 minut i może znacząco poprawić komfort codziennego życia - czytania, oglądania telewizji czy prowadzenia samochodu. Zachęcamy, by nie odkładać tego na później i po prostu sprawdzić swój wzrok” - mówi <strong>mgr inż. Ryszard Drożdż, optometrysta oraz </strong><span style="color:black;"><strong>menadżer ds. szkoleń z optometrii</strong></span><strong> w Vision Express</strong>.</p><p>Polacy zwlekają także z wymianą okularów. Robią to średnio co 38,4 miesiąca, czyli rzadziej niż mieszkańcy innych krajów Europy. Najczęściej decydują się na nowe okulary dopiero wtedy, gdy zmieni się wada wzroku - deklaruje tak 51 proc. badanych. Kolejne powody to zużycie oprawek lub soczewek. Zakup rzadko wynika z chęci zmiany stylu.</p><p><strong>Polacy kochają okulary</strong></p><p>Jednocześnie Polacy należą do najbardziej „okularowych” narodów w Europie. 74 proc. uważa, że okulary są częścią ich osobowości - to najwyższy wynik w badanych krajach. 69 proc. deklaruje, że lubi je nosić, a 60 proc. twierdzi, że dzięki nim wygląda atrakcyjniej. Okulary przestały być wyłącznie narzędziem korekcji wzroku, stały się elementem wizerunku i tożsamości.</p><p><strong>Cena gra główną rolę</strong></p><p>Badanie, o którym informuje Vision Express, pokazuje też, że przy wyborze miejsca zakupu kluczowa pozostaje cena. Aż 82 proc. Polaków wskazuje ją jako główną motywację do zmiany optyka. Jednocześnie 58 proc. zwraca uwagę na eksperckość i jakość badania wzroku, a 46 proc. deklaruje, że do zmiany zachęciłaby ich lepsza oferta produktowa. Polscy konsumenci łączą więc pragmatyzm cenowy z oczekiwaniem profesjonalnej obsługi.</p><p>W odpowiedzi na wyzwania i oczekiwania Polaków, Vision Express ponownie uruchamia ogólnopolską akcję profilaktyczną Wielkie Badanie Wzroku. W salonach w całym kraju można bezpłatnie zbadać wzrok i skonsultować wyniki ze specjalistą. Akcja trwa od 16 lutego do 16 kwietnia 2026 roku.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Łóżko rehabilitacyjne w domu: wygoda pacjenta i realna ulga dla opiekunów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53937,lozko-rehabilitacyjne-w-domu-wygoda-pacjenta-i-realna-ulga-dla-opiekunow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53937,lozko-rehabilitacyjne-w-domu-wygoda-pacjenta-i-realna-ulga-dla-opiekunow</guid>
            <pubDate>Sun, 15 Feb 2026 14:30:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lozko-rehabilitacyjne-w-domu-wygoda-pacjenta-i-realna-ulga-dla-opiekunow-1771164202.png</url>
                        <title>Łóżko rehabilitacyjne w domu: wygoda pacjenta i realna ulga dla opiekunów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53937,lozko-rehabilitacyjne-w-domu-wygoda-pacjenta-i-realna-ulga-dla-opiekunow</link>
                    </image><description>Łóżko rehabilitacyjne w domu to ogromne wsparcie dla pacjentów po operacjach ortopedycznych, takich jak wszczepienie endoprotezy biodra czy kolana, a także dla osób geriatrycznych mających trudności z wstawaniem i poruszaniem się. Elektryczna regulacja wysokości, zagłówka i leża oraz zdalna obsługa pilotem znacząco ułatwiają codzienną pielęgnację i odciążają opiekunów. W przypadku krótkoterminowej rekonwalescencji najkorzystniejszą opcją jest wypożyczenie sprzętu – m.in. w firmie Twój Sklep Medyczny przy ul. Słowackiego 4 w Tomaszowie Mazowieckim.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Łóżko rehabilitacyjne coraz częściej trafia do domów nie jako „szpitalny mebel”, ale praktyczne narzędzie, które ułatwia pielęgnację, przyspiesza bezpieczny powrót do sprawności po operacjach ortopedycznych (m.in. endoprotezy biodra i kolana) oraz pomaga osobom starszym, mającym problem ze wstawaniem i poruszaniem się. Kluczowe są: zdalna obsługa pilotem, elektryczna regulacja wysokości i oparcia oraz możliwość dopasowania pozycji do zaleceń lekarza i fizjoterapeuty.</strong></p><h3>Domowa opieka bez nadwyrężania kręgosłupa opiekuna</h3><p>W praktyce największą różnicę w codziennej opiece robi <strong>regulacja wysokości</strong>. Podniesienie łóżka do wygodnego poziomu ułatwia zmianę pościeli, mycie, toalety, pielęgnację skóry czy pomoc w zmianie pozycji – bez ciągłego schylania się.</p><p>„<strong>Regulowana wysokość to dla opiekuna zmiana gry. Przy myciu, zmianie pościeli czy transferze pacjenta wózek–łóżko mniej dźwigamy i mniej się pochylamy, a pacjent czuje się bezpieczniej</strong>” – podkreślają pielęgniarki pracujące w opiece długoterminowej.</p><h3>Po endoprotezie biodra i kolana: bezpieczniejsze siadanie i wstawanie</h3><p>Po zabiegach ortopedycznych pacjent często ma ograniczenia ruchowe i potrzebuje stabilnej, przewidywalnej pozycji do snu, odpoczynku i ćwiczeń. <strong>Podniesienie zagłowia</strong> pomaga przy wstawaniu, a możliwość ustawienia wysokości łóżka ułatwia przejście do siadu i pionizacji.</p><p>„<strong>Po endoprotezach pacjent nie powinien ‘zapadać się’ w zbyt niskie łóżko – odpowiednia wysokość i ustawienie oparcia ułatwiają wstawanie i ograniczają ryzykowne ruchy</strong>” – zwracają uwagę fizjoterapeuci pracujący z pacjentami po operacjach stawu biodrowego i kolanowego.</p><h3>Seniorzy i osoby geriatryczne: więcej samodzielności na co dzień</h3><p>W grupie pacjentów geriatrycznych łóżko rehabilitacyjne często pełni rolę „domowej podpory bezpieczeństwa”. Gdy ktoś ma trudność ze wstawaniem, zawroty głowy, osłabienie czy ograniczoną sprawność, <strong>możliwość podniesienia oparcia pilotem</strong> i ustawienia wygodnej pozycji potrafi zmniejszyć liczbę sytuacji, w których potrzebna jest natychmiastowa pomoc bliskich.</p><p>„<strong>Dla seniora ogromne znaczenie ma to, że może sam podnieść oparcie, ułożyć się wygodniej i spokojnie przygotować do wstania – bez gwałtownych ruchów i bez stresu</strong>” – słyszymy od zespołów rehabilitacyjnych pracujących z osobami starszymi.</p><h3>Profilowanie leża i profilaktyka odleżyn: kiedy liczy się każdy detal</h3><p>Jeśli pacjent spędza w łóżku dużo czasu, ważne jest częste odciążanie newralgicznych miejsc i zmiana pozycji. W tym pomagają <strong>elektryczne funkcje regulacji</strong> oraz odpowiednio dobrany materac. Badania wskazują, że <strong>materace zmiennociśnieniowe (naprzemienne)</strong> mogą zmniejszać ryzyko powstawania odleżyn w porównaniu do standardowych powierzchni piankowych.</p><h3>Zakup czy wypożyczenie? Przy krótkim okresie najlepszy jest wynajem</h3><p>Nie każdy pacjent potrzebuje łóżka rehabilitacyjnego na stałe. Po operacji lub w okresie intensywnej rehabilitacji najczęściej mówimy o tygodniach albo kilku miesiącach. W takiej sytuacji <strong>wypożyczenie łóżka jest zwykle najkorzystniejszą finansowo i organizacyjnie opcją</strong> – sprzęt trafia do domu wtedy, kiedy jest naprawdę potrzebny, a po zakończeniu opieki nie zostaje problem z przechowywaniem.</p><h3>Gdzie wypożyczyć łóżko rehabilitacyjne w Tomaszowie?</h3><p>Łóżko rehabilitacyjne do zastosowania domowego – wraz z doradztwem – można wypożyczyć w <strong>Twój Sklep Medyczny</strong> przy <strong>ul. Słowackiego 4 w Tomaszowie Mazowieckim</strong>. Firma oferuje <strong>dostawę i montaż</strong> sprzętu nie tylko na terenie Tomaszowa, ale również w okolicy. Na miejscu dostępne są także <strong>specjalistyczne materace przeciwodleżynowe</strong>, które można dobrać do potrzeb pacjenta i czasu leżenia.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kardiolog: co roku ok. trzech tysięcy noworodków w Polsce przychodzi na świat z wrodzoną wadą serca]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53917,kardiolog-co-roku-ok-trzech-tysiecy-noworodkow-w-polsce-przychodzi-na-swiat-z-wrodzona-wada-serca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53917,kardiolog-co-roku-ok-trzech-tysiecy-noworodkow-w-polsce-przychodzi-na-swiat-z-wrodzona-wada-serca</guid>
            <pubDate>Sat, 14 Feb 2026 12:26:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-kardiolog-co-roku-ok-trzech-tysiecy-noworodkow-w-polsce-przychodzi-na-swiat-z-wrodzona-wada-serca-1771068803.jpg</url>
                        <title>Kardiolog: co roku ok. trzech tysięcy noworodków w Polsce przychodzi na świat z wrodzoną wadą serca</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53917,kardiolog-co-roku-ok-trzech-tysiecy-noworodkow-w-polsce-przychodzi-na-swiat-z-wrodzona-wada-serca</link>
                    </image><description>W Polsce co roku rodzi się około trzech tysięcy dzieci z wrodzoną wadą serca. Najczęściej wykrywane są ubytki w przegrodzie międzykomorowej – powiedziała PAP specjalistka kardiologii dziecięcej dr n. med. Monika Wójtowicz-Marzec.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>14 lutego</strong> obchodzony jest <strong>Światowy Dzień Wiedzy o Wrodzonych Wadach Serca</strong>.</p><p>Kierująca <strong>Oddziałem Noworodkowym USK nr 1 w Lublinie</strong> dr n. med. Monika Wójtowicz-Marzec podkreśliła w rozmowie z PAP, że <strong>wrodzone wady serca</strong> są <strong>najczęściej występującymi wadami wrodzonymi u noworodków</strong>. – Zaburzenia <strong>układu krążenia</strong> dotyczą <strong>około 8 na 1000 żywych urodzeń</strong>. Oznacza to, że w Polsce każdego roku rodzi się <strong>około trzech tysięcy dzieci z wrodzoną wadą serca</strong> – wyjaśniła specjalistka kardiologii dziecięcej.</p><p>Większość wad wymaga <strong>systematycznej kontroli i monitorowania</strong>, ale nie wszystkie stanowią <strong>bezpośrednie zagrożenie życia</strong>. <strong>Krytyczne wady serca</strong> (wymagające <strong>pilnej interwencji tuż po urodzeniu</strong>) stanowią <strong>mniej niż 1 procent</strong> wszystkich noworodków z problemami kardiologicznymi. – W naszym ośrodku rocznie rodzi się średnio <strong>troje dzieci z ciężką wadą serca wymagającą natychmiastowego leczenia kardiochirurgicznego</strong>. Dodatkowo około <strong>30–40 noworodków</strong> wymaga <strong>specjalistycznego nadzoru kardiologicznego po porodzie</strong> – powiedziała lekarka.</p><p>Najczęściej rozpoznawanymi po urodzeniu wadami są <strong>ubytki w przegrodzie międzykomorowej</strong> (niewielkie „otwory” między komorami serca) i <strong>nieprawidłowy przepływ krwi</strong>. W wielu przypadkach takie małe ubytki <strong>zamykają się samoistnie</strong> w pierwszych tygodniach lub miesiącach życia dziecka.</p><p>Do najpoważniejszych wad należą m.in. <strong>hipoplazja lewej komory serca</strong>, <strong>wady łuku aorty</strong> oraz <strong>ciężkie zwężenia zastawek</strong>. Wymagają <strong>natychmiastowych zabiegów</strong> – od <strong>kardiologii interwencyjnej</strong> (np. <strong>balonoplastyka zwężonych zastawek</strong>) po <strong>operacje kardiochirurgiczne na otwartym sercu</strong>.</p><p>Dr Wójtowicz-Marzec przypomniała, że wszystkie noworodki w Polsce objęte są <strong>badaniami przesiewowymi w kierunku krytycznych wad serca</strong>. – Wykonuje się <strong>pulsoksymetrię</strong> (pomiar <strong>saturacji</strong> na prawej rączce i na nodze dziecka). <strong>Różnice w wysyceniu krwi tlenem</strong> mogą wskazywać na poważną wadę wymagającą dalszej diagnostyki – wyjaśniła.</p><p><strong>Rozpoznanie ciężkiej wady w okresie prenatalnym</strong> pozwala na <strong>zaplanowanie porodu w wyspecjalizowanym ośrodku</strong> (oddział noworodkowy, <strong>intensywna terapia noworodka</strong>, <strong>kardiochirurgia dziecięca</strong>) np. <strong>w Warszawie</strong> czy <strong>Łodzi</strong>, dzięki czemu dziecko może otrzymać pomoc <strong>natychmiast po urodzeniu</strong>.</p><p>Nie wszystkie wady można jednak wykryć w trakcie standardowych badań prenatalnych. – Niektóre <strong>ubytki w sercu w życiu płodowym</strong> są klinicznie „nieme”, bo <strong>krążenie płodowe</strong> różni się od krążenia po urodzeniu; dopiero po porodzie zmieniają się <strong>kierunki przepływu krwi i ciśnienia w sercu</strong> – wytłumaczyła neonatolog.</p><p>Specjalistka zwróciła uwagę, że <strong>ryzyko wad serca</strong> jest większe u dzieci z <strong>zespołami genetycznymi</strong> (np. <strong>zespół Downa</strong>, <strong>zespół Edwardsa</strong>). Jednocześnie podkreśliła, że <strong>około 90 procent wrodzonych wad serca</strong> nie ma jednoznacznie ustalonej przyczyny.</p><p>– <strong>Serce kształtuje się bardzo wcześnie</strong>, już w <strong>pierwszym trymestrze ciąży</strong>; około <strong>10.–11. tygodnia</strong> jest anatomicznie uformowane. Dlatego ważne jest <strong>planowanie ciąży</strong>, <strong>suplementacja kwasu foliowego</strong> i <strong>wczesna opieka prenatalna</strong>. <strong>Niedobór kwasu foliowego</strong> może zwiększać ryzyko <strong>niektórych wad serca</strong> – podsumowała dr n. med. Monika Wójtowicz-Marzec. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dzień Chorego: przypomnienie o empatii, opiece i odpowiedzialności za własne zdrowie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53852,dzien-chorego-przypomnienie-o-empatii-opiece-i-odpowiedzialnosci-za-wlasne-zdrowie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53852,dzien-chorego-przypomnienie-o-empatii-opiece-i-odpowiedzialnosci-za-wlasne-zdrowie</guid>
            <pubDate>Wed, 11 Feb 2026 01:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dzien-chorego-przypomnienie-o-empatii-opiece-i-odpowiedzialnosci-za-wlasne-zdrowie-1770743790.png</url>
                        <title>Dzień Chorego: przypomnienie o empatii, opiece i odpowiedzialności za własne zdrowie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53852,dzien-chorego-przypomnienie-o-empatii-opiece-i-odpowiedzialnosci-za-wlasne-zdrowie</link>
                    </image><description>Dzień Chorego to nie jest data z kalendarza, którą można odhaczyć i zapomnieć. To dzień, który zatrzymuje – choćby na chwilę – w świecie pędzącym coraz szybciej i głośniej. Przypomina, że choroba nie jest wyborem, planem ani słabością. Jest doświadczeniem, które może dotknąć każdego, w najmniej spodziewanym momencie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dla jednych to dzień spędzony w <a href="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/54477,neutrofile-w-badaniach-krwi-co-moze-wplywac-na-ich-poziom">szpitalnej</a> sali, wśród zapachu środków dezynfekujących i dźwięku aparatury. Dla innych – w domu, z kubkiem herbaty na stoliku nocnym i nadzieją, że jutro będzie choć trochę łatwiej. Są też tacy, którzy chorują „po cichu” – bez gipsu, bez kroplówki, za to z bólem, zmęczeniem albo lękiem, którego nie widać na pierwszy rzut oka.</p><p>Dzień Chorego przypomina również o tych, którzy są obok: pielęgniarkach, lekarzach, ratownikach, opiekunach i bliskich. O ludziach, którzy czasem jednym gestem, słowem albo zwykłą obecnością potrafią zrobić więcej niż najdroższe lekarstwa. Bo leczenie to nie tylko procedury i recepty, ale też empatia, cierpliwość i uważność.</p><p>To także dobry moment, by pomyśleć o sobie – o własnym zdrowiu, o sygnałach wysyłanych przez organizm, które zbyt często ignorujemy. O tym, że warto się badać, pytać, nie bagatelizować objawów i nie odkładać troski o siebie „na później”.</p><p>Dzień Chorego nie musi być smutny. Może być pełen nadziei. Nadziei na poprawę, na wsparcie, na zrozumienie. A przede wszystkim – na to, że nikt w chorobie nie zostanie sam. Bo czasem największym lekarstwem jest świadomość, że ktoś naprawdę widzi, słyszy i pamięta.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Po miesiącach blokady inwestycja NU-MED będzie mieć wreszcie zielone światło]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53823,po-miesiacach-blokady-inwestycja-nu-med-bedzie-miec-wreszcie-zielone-swiatlo</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53823,po-miesiacach-blokady-inwestycja-nu-med-bedzie-miec-wreszcie-zielone-swiatlo</guid>
            <pubDate>Sun, 08 Feb 2026 23:47:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-po-miesiacach-blokady-inwestycja-nu-med-bedzie-miec-wreszcie-zielone-swiatlo-1770577678.png</url>
                        <title>Po miesiącach blokady inwestycja NU-MED będzie mieć wreszcie zielone światło</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53823,po-miesiacach-blokady-inwestycja-nu-med-bedzie-miec-wreszcie-zielone-swiatlo</link>
                    </image><description>Po miesiącach administracyjnej opieszałości i niezrozumiałego przeciągania decyzji przez poprzedni zarząd powiatu, kierowany przez Mariusz Węgrzynowski, sprawa kluczowej inwestycji dla zdrowia mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i regionu wraca na właściwe tory</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Chodzi o <strong>budowę nowoczesnego budynku diagnostycznego</strong> przy Specjalistycznym Szpitalu Onkologicznym <strong>NU-MED</strong>, w którym mają powstać <strong>pracownia PET-CT</strong> oraz – opcjonalnie – <strong>pracownia rezonansu magnetycznego</strong>. Pismo z <strong>5 lutego 2026 roku</strong>, skierowane do nowego starosty <strong>Dariusz Kowalczyk</strong>, jasno pokazuje skalę absurdu wcześniejszych decyzji oraz ich braku. NU-MED już <strong>w kwietniu i październiku 2025 roku</strong> składał kompletne wnioski o dzierżawę niewielkiego, bo liczącego ok. <strong>550 m² gruntu</strong> przy ul. Jana Pawła II 35. Przez <strong>wiele miesięcy</strong> nie zapadła żadna merytoryczna decyzja, mimo że inwestycja dotyczyła <strong>ratowania zdrowia i życia pacjentów onkologicznych</strong>. Co gorsza, lecznica straciła możliwość ubiegania się o środki z Krajowego Planu Odbydowy</p><h4><strong>Kosztowna opieszałość poprzedniego zarządu</strong></h4><p>Brak reakcji ze strony poprzednich władz powiatu – na czele z Mariuszem Węgrzynowskim – oznaczał realne straty dla mieszkańców. Każdy miesiąc zwłoki to: dalsze <strong>wielotygodniowe kolejki</strong> na badania PET-CT w Łodzi, konieczność <strong>uciążliwych dojazdów</strong> dla ciężko chorych pacjentów, opóźnienia w diagnostyce, które w onkologii <strong>często decydują o rokowaniach</strong>.</p><p>Trudno inaczej niż jako <strong>rażącą nieodpowiedzialność</strong> ocenić fakt, że tak strategiczna inwestycja była blokowana, mimo że nie wymagała od powiatu żadnych wielomilionowych nakładów, a jedynie decyzji administracyjnej o dzierżawie gruntu na warunkach podobnych do tych z 2013 roku.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/48743,onkolog-od-pacjentow-mozemy-sie-nauczyc-jak-cieszyc-sie-z-malych-rzeczy"></oembed></figure><h4><strong>Nowe otwarcie po zmianie władzy</strong></h4><p>Zmiana na stanowisku starosty przyniosła wyraźny zwrot. Jak wynika z rozmów prowadzonych przez nowe władze powiatu, <strong>Starosta Dariusz Kowalczyk</strong>, członkowie zarządu,<strong> Grzegorz Glimasiński, Krzysztof Biskup</strong>, oraz radny <strong>Mariusz Strzępek</strong> od początku podkreślali, że <strong>ochrona zdrowia musi być priorytetem</strong>, a decyzje blokujące rozwój nowoczesnej diagnostyki nie mogą się powtarzać.</p><p>Deklaracje nowego starosty jasno wskazują, że powiat ma być <strong>partnerem dla inwestycji prozdrowotnych</strong>, a nie barierą. To zasadnicza różnica wobec poprzedniego zarządu, który przez miesiące nie potrafił – lub nie chciał – podjąć decyzji w sprawie o fundamentalnym znaczeniu społecznym.</p><h4><strong>Co zyskają mieszkańcy?</strong></h4><p>Planowana inwestycja NU-MED to konkretne i wymierne korzyści:</p><ul><li><strong>szybsze wykrywanie nowotworów</strong> dzięki PET-CT i MR,</li><li><strong>diagnostyka blisko domu</strong>, bez konieczności wyjazdów do Łodzi,</li><li>możliwość <strong>kompleksowego leczenia w jednym miejscu</strong> dzięki współpracy z <strong>Tomaszowskim Centrum Zdrowia</strong>,</li><li>skrócenie kolejek i przyspieszenie leczenia dzięki wydłużeniu pracy pracowni nawet o <strong>100 godzin miesięcznie</strong>.</li></ul><p>Co istotne, projekt nie obciąża finansowo samorządu. NU-MED – jako część międzynarodowej grupy <strong>Affidea</strong> – deklaruje:</p><ul><li><strong>przedpłatę czynszu nawet na 10 lat</strong> (ok. 10-12 mln zł),</li><li>pokrycie kosztów mediów, serwisu i materiałów medycznych,</li><li>brak konieczności inwestowania przez powiat lub szpital w sprzęt wart ok. <strong>15 mln zł</strong>,</li><li>pełne zabezpieczenie kadrowe, w tym nowoczesne rozwiązania teleradiologii.</li></ul><h4><strong>Samorząd, który wreszcie słucha mieszkańców</strong></h4><p>Nowe podejście zarządu powiatu pokazuje, że Tomaszów Mazowiecki może realnie stać się <strong>drugim – po Łodzi – ośrodkiem kompleksowej diagnostyki i terapii onkologicznej w regionie</strong>. To ogromny impuls rozwojowy nie tylko dla systemu ochrony zdrowia, ale i dla prestiżu miasta oraz całego powiatu.</p><p>Jedno jest pewne: ta inwestycja mogła ruszyć <strong>miesiące temu</strong>, gdyby nie decyzje – a właściwie ich brak – poprzedniego starosty. Dziś, dzięki nowemu kierownictwu powiatu, pojawia się realna szansa, by stracony czas nadrobić. Dla pacjentów onkologicznych to różnica między biurokracją a <strong>realną troską o życie i zdrowie</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[TCZ ogranicza odwiedziny. Sezon infekcji przyspiesza, a szpitale proszą o ostrożność]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53815,tcz-ogranicza-odwiedziny-sezon-infekcji-przyspiesza-a-szpitale-prosza-o-ostroznosc</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53815,tcz-ogranicza-odwiedziny-sezon-infekcji-przyspiesza-a-szpitale-prosza-o-ostroznosc</guid>
            <pubDate>Sat, 07 Feb 2026 17:06:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-tcz-ogranicza-odwiedziny-sezon-infekcji-przyspiesza-a-szpitale-prosza-o-ostroznosc-1770480982.jpg</url>
                        <title>TCZ ogranicza odwiedziny. Sezon infekcji przyspiesza, a szpitale proszą o ostrożność</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53815,tcz-ogranicza-odwiedziny-sezon-infekcji-przyspiesza-a-szpitale-prosza-o-ostroznosc</link>
                    </image><description>Tomaszowskie Centrum Zdrowia wprowadziło czasowe ograniczenia dotyczące odwiedzin pacjentów przebywających na oddziałach szpitalnych. W komunikacie wydanym we wtorek, 3 lutego, szpital zalecił, by odw</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Tomaszowskie Centrum Zdrowia wprowadziło czasowe ograniczenia dotyczące odwiedzin pacjentów przebywających na oddziałach szpitalnych. W komunikacie wydanym we wtorek, <strong>3 lutego</strong>, szpital zalecił, by odwiedziny odbywały się <strong>w godzinach 16.00–18.00</strong>. Jeśli ktoś chce pojawić się wcześniej lub później, powinien <strong>uzgodnić to z koordynatorem oddziału albo lekarzem dyżurnym</strong>. TCZ rekomenduje też, by chorego odwiedzała <strong>tylko jedna osoba</strong> i aby na terenie oddziałów poruszać się <strong>w maseczce ochronnej</strong>. Powód? „<strong>Zwiększona liczba infekcji</strong>” i troska o bezpieczeństwo pacjentów oraz personelu – podkreślono w komunikacie. Nie wskazano natomiast, <strong>do kiedy</strong> ograniczenia będą obowiązywać.</p><p>W praktyce oznacza to, że warto wcześniej zadzwonić na oddział i upewnić się co do możliwości odwiedzin – zwłaszcza, jeśli w grę wchodzi pacjent w cięższym stanie, osoby starsze albo dzieci. Warto pamiętać, że w szpitalu nawet „zwykły” katar może stać się poważnym problemem – dla chorych po zabiegach, z osłabioną odpornością czy przewlekłymi schorzeniami.</p><h3>Ile jest zachorowań na grypę i RSV? Dane dla regionu i powiatu</h3><p>Skala infekcji rośnie w całym województwie łódzkim. Z najnowszych publikowanych zestawień <strong>Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi</strong> wynika, że <strong>w okresie 16–31 stycznia 2026 r.</strong> w województwie odnotowano:</p><ul><li><strong>10073 przypadki grypy potwierdzone szybkim testem antygenowym</strong> oraz <strong>71 przypadków potwierdzonych badaniem molekularnym</strong>,</li><li><strong>108 przypadków zakażenia wirusem RSV</strong> (w tym 40 u dzieci do 2. roku życia).</li></ul><p>Dodatkowo <strong>od początku roku</strong> powiatowi inspektorzy sanitarni w regionie potwierdzili <strong>2374 przypadki zakażeń wirusem grypy</strong>, a <strong>od początku sezonu grypowego</strong> w województwie zanotowano <strong>ponad 5,5 tys. zachorowań</strong>.</p><p>Jeśli chodzi o <strong>powiat tomaszowski</strong>, w przestrzeni publicznej dostępne są konkretne liczby podawane przez lokalny sanepid. Dane <strong>Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tomaszowie Mazowieckim</strong>: <strong>od 4 listopada do 8 grudnia</strong> w powiecie zarejestrowano <strong>17 przypadków grypy potwierdzonej szybkim testem antygenowym</strong>, a sanepid informował wtedy, że <strong>nie ma potwierdzonych przypadków RSV</strong>.&nbsp;</p><h3>Dlaczego szpitale wprowadzają takie ograniczenia?</h3><p>W ostatnich tygodniach infekcje dróg oddechowych „idą falą”. Grypa i RSV potrafią rozkładać całe rodziny, a w placówkach medycznych problem narasta szczególnie szybko – bo spotykają się tam osoby najbardziej narażone na powikłania. Stąd prośby o krótsze, mniej liczne odwiedziny i o maseczki. To nie jest „kara” dla odwiedzających, tylko próba przecięcia łańcucha zakażeń w miejscu, gdzie jedna infekcja potrafi uruchomić lawinę.</p><p>Warto też pamiętać o prostej zasadzie: jeśli mamy objawy przeziębienia, kaszel, gorączkę albo „coś nas bierze”, lepiej wstrzymać się z wizytą. W takich sytuacjach nawet najlepsze intencje mogą skończyć się tym, że zamiast pomóc – dokładamy pacjentom i personelowi kolejnego problemu.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ponad 6 mln zł dla tomaszowskiej onkologii. NU-MED przyspiesza cyfrową transformację]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53786,ponad-6-mln-zl-dla-tomaszowskiej-onkologii-nu-med-przyspiesza-cyfrowa-transformacje</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53786,ponad-6-mln-zl-dla-tomaszowskiej-onkologii-nu-med-przyspiesza-cyfrowa-transformacje</guid>
            <pubDate>Wed, 04 Feb 2026 19:15:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ponad-6-mln-zl-dla-tomaszowskiej-onkologii-nu-med-przyspiesza-cyfrowa-transformacje-1770229111.jpg</url>
                        <title>Ponad 6 mln zł dla tomaszowskiej onkologii. NU-MED przyspiesza cyfrową transformację</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53786,ponad-6-mln-zl-dla-tomaszowskiej-onkologii-nu-med-przyspiesza-cyfrowa-transformacje</link>
                    </image><description>Ponad 6,25 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej NextGenerationEU trafi do Specjalistycznego Szpitala Onkologicznego NU-MED w Tomaszowie Mazowieckim. Środki zostaną przeznaczone na projekt pod nazwą „Przyspieszenie procesów transformacji cyfrowej w Specjalistycznym Szpitalu Onkologicznym NU-MED w Tomaszowie Mazowieckim”, realizowany w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), komponentu D1.1.2 „Transformacja cyfrowa opieki zdrowotnej”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W praktyce oznacza to duży krok w stronę nowoczesnego szpitala, w którym informacja medyczna krąży sprawniej, dokumentacja jest dostępna szybciej, a bezpieczeństwo danych pacjentów ma być wzmocnione na każdym poziomie. Projekt zakłada rozbudowę i integrację szpitalnych systemów informatycznych, rozwinięcie elektronicznej dokumentacji medycznej, digitalizację kluczowych zasobów oraz podniesienie poziomu <strong>cyberbezpieczeństwa</strong>. Ważnym elementem będzie również wdrożenie rozwiązań opartych o <strong>AI</strong> oraz integracja z centralnymi systemami państwowymi rozwijanymi przez <strong>Centrum e-Zdrowia</strong>.</p><p>Jak podkreśla dyrektor placówki, projekt ma przynieść efekt odczuwalny zarówno dla pacjentów, jak i personelu. – „<strong>Dofinansowanie z KPO to dla naszej placówki ogromna szansa na przyspieszenie cyfrowej transformacji i dalsze podnoszenie jakości leczenia. Inwestujemy w technologie, które realnie poprawią komfort i bezpieczeństwo naszych pacjentów oraz usprawnią pracę personelu. To ważny krok w kierunku nowoczesnej onkologii, jakiej oczekują mieszkańcy regionu</strong>” – mówi <strong>Małgorzata Nurkowska</strong>, dyrektor szpitala.</p><p>W tle tej inwestycji jest temat szczególnie wrażliwy: ochrona danych medycznych. W dobie powszechnej cyfryzacji i coraz częstszych incydentów w sieci, szpitale muszą łączyć szybkość działania z rygorem bezpieczeństwa. NU-MED zapowiada, że jednym z filarów projektu będzie wzmocnienie zabezpieczeń oraz spełnienie wszystkich obligatoryjnych wymagań określonych w ankiecie dojrzałości cyberbezpieczeństwa. Całość ma zostać potwierdzona <strong>audytem końcowym do 31 maja 2026 r.</strong> To ma przełożyć się na mniejsze ryzyko incydentów, lepszą kontrolę dostępu do informacji i większą pewność, że wrażliwe dane pacjentów są odpowiednio chronione.</p><p>Cyfrowe zmiany mają też usprawnić współpracę z innymi elementami systemu ochrony zdrowia. Szpital planuje rozwiązania, które ułatwią wymianę danych i przesyłanie zdigitalizowanej dokumentacji do systemów resortowych, a także integrację z platformą usług inteligentnych Centrum e-Zdrowia – w tym w zakresie narzędzi <strong>AI wspomagających decyzje diagnostyczno-lecznicze</strong>. W praktyce może to oznaczać lepszą koordynację leczenia pomiędzy placówkami oraz szybszy dostęp do informacji istotnych z punktu widzenia terapii i profilaktyki.</p><p>Z projektu mają korzystać cztery grupy: pacjenci, personel medyczny, inne podmioty ochrony zdrowia oraz administracja i zespoły IT. Wspólnym mianownikiem jest to, by mniej czasu tracić na formalności, a więcej na realną opiekę nad chorym.</p><p>Wartość całego przedsięwzięcia wynosi <strong>7 594 812,08 zł brutto</strong>, przy czym kwota wsparcia to <strong>6 251 114,56 zł</strong>. Pozostałe koszty, określone jako niekwalifikowane, zostaną pokryte ze środków własnych. Projekt realizowany będzie <strong>od 12 kwietnia 2025 r. do 31 maja 2026 r.</strong> Szpital zapowiada, że informacje o postępach mają być aktualizowane na stronie internetowej placówki.</p><p><strong>Biuro projektu</strong> mieści się w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. <strong>Jana Pawła II 35</strong> (tel. <strong>503 790 695</strong>).</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[4 lutego: Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem. Po co nam ten dzień – i co realnie zmienia?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53779,4-lutego-miedzynarodowy-dzien-walki-z-rakiem-po-co-nam-ten-dzien-i-co-realnie-zmienia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53779,4-lutego-miedzynarodowy-dzien-walki-z-rakiem-po-co-nam-ten-dzien-i-co-realnie-zmienia</guid>
            <pubDate>Wed, 04 Feb 2026 01:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-4-lutego-miedzynarodowy-dzien-walki-z-rakiem-po-co-nam-ten-dzien-i-co-realnie-zmienia-1770145026.png</url>
                        <title>4 lutego: Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem. Po co nam ten dzień – i co realnie zmienia?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53779,4-lutego-miedzynarodowy-dzien-walki-z-rakiem-po-co-nam-ten-dzien-i-co-realnie-zmienia</link>
                    </image><description>4 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem — przypomnienie, że profilaktyka i szybka diagnostyka ratują życie, a leczenie ma sens tylko przy terminowym dostępie. W Polsce rośnie liczba zachorowań, więc warto korzystać z badań przesiewowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jest taki moment w roku, kiedy temat nowotworów wraca mocniej – nie dlatego, że „wypada”, tylko dlatego, że wciąż dotyczy prawie każdej rodziny. <strong>Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem</strong> (obchodzony 4 lutego) powstał po to, by przypominać o dwóch rzeczach naraz: po pierwsze – jak dużo można zrobić <strong>zanim</strong> pojawi się diagnoza, a po drugie – że leczenie ma sens wtedy, gdy jest <strong>dostępne na czas</strong> i prowadzone mądrze, bez zbędnych barier. Za inicjatywą stoi m.in. UICC, która co roku nadaje kampanii temat. W latach 2025–2027 hasłem jest „<strong>United by Unique</strong>”, czyli podejście stawiające pacjenta w centrum – bo każda historia choroby jest inna.</p><h3>Skala problemu: liczby, które nie są „gdzieś tam”, tylko tu</h3><p>Według WHO nowotwory należą do głównych przyczyn zgonów na świecie – w 2020 r. odpowiadały za ok. <strong>10 mln</strong> zgonów (prawie 1 na 6).</p><p>W Polsce – i to już są dane bardzo „namacalne” – z raportu <strong>Krajowego Rejestru Nowotworów</strong> wynika, że w <strong>2022 roku</strong> odnotowano ok. <strong>181,3 tys.</strong> nowych zachorowań i ok. <strong>96 tys.</strong> zgonów z powodu nowotworów złośliwych.&nbsp;<br>A najnowsze podsumowania (na bazie biuletynów KRN) wskazują, że w <strong>2023 r.</strong> było to już ok. <strong>193 tys.</strong> nowych zachorowań i ponad <strong>99,7 tys.</strong> zgonów.</p><p>Te liczby nie mają straszyć. One mają uzasadniać jedno proste zdanie: <strong>profilaktyka i szybka diagnostyka to nie „moda na badania”, tylko realna szansa na życie</strong>.</p><h3>Co mówią specjaliści: profilaktyka to nie panika, tylko kontrola</h3><p>Najbardziej rozsądne podejście do raka to takie, w którym <strong>nie czekamy na objawy</strong>. W praktyce właśnie temu służą badania przesiewowe – wychwyceniu zmian wtedy, gdy leczenie bywa krótsze, mniej obciążające i skuteczniejsze.</p><p>Państwowy portal pacjent.gov.pl mówi o tym wprost: „<strong>Badania profilaktyczne to kluczowy element wczesnego wykrywania nowotworów, który może pomóc w ratowaniu życia</strong>”.&nbsp;<br>A WHO podkreśla, że znacząca część zgonów nowotworowych wiąże się z czynnikami modyfikowalnymi (m.in. tytoń, alkohol, otyłość, dieta, brak ruchu) – czyli takimi, na które da się wpływać.</p><h3>„Dostępność leczenia” – czyli gdzie w tym wszystkim jest państwo i system</h3><p>Tu robi się najpoważniej, bo nawet najlepsza świadomość nic nie da, jeśli człowiek odbije się od drzwi. Dlatego Światowy Dzień Raka coraz częściej mówi o <strong>różnicach w dostępie do diagnostyki i terapii</strong> – o tym, czy ktoś zdąży na badania, czy ma blisko specjalistę, czy dostanie termin, czy nie ugrzęźnie w kolejce. Kampania „United by Unique” podkreśla sens <strong>opieki spersonalizowanej</strong> i „ludzkiej” – pacjent nie jest numerem, a jego potrzeby to nie tylko wyniki.</p><h3>Profilaktyka w praktyce: mammografia, cytologia, kolonoskopia – bez skierowania i bez opłat</h3><p>Najbardziej znane programy przesiewowe w Polsce dotyczą raka piersi, szyjki macicy i jelita grubego. W przypadku mammografii zaszła ważna zmiana: od 1 listopada 2023 r. bezpłatna mammografia w programie przysługuje kobietom <strong>w wieku 45–74 lata</strong>, bez skierowania (zwykle co 2 lata).</p><p>Jeśli ktoś chce sprawdzić zasady i miejsca badań, najlepiej startować z oficjalnych źródeł Narodowy Fundusz Zdrowia i pacjent.gov.pl (są też mapy i informacje o programach).</p><h3>Tomaszów i okolice: gdzie szukać pomocy „na miejscu”</h3><p>W Tomaszowie Mazowieckim ważnym punktem na mapie leczenia jest współpraca NU-MED z Tomaszowskie Centrum Zdrowia – placówki opisują, że realizują świadczenia onkologiczne w oparciu o współdziałanie ze szpitalem partnerskim, a w ramach poradni są m.in. gabinety związane z radioterapią i chemioterapią oraz diagnostyką obrazową.&nbsp;<br>To ma znaczenie praktyczne: dla pacjentów i rodzin „blisko domu” często oznacza mniej stresu, łatwiejsze dojazdy, większą szansę, że leczenie będzie kontynuowane bez przerw.</p><h3>Co każdy może zrobić już dziś (bez wielkich deklaracji)</h3><p>Najbardziej „życiowa” wersja profilaktyki jest zaskakująco prosta: nie chodzi o perfekcję, tylko o konsekwencję. Ustawić sobie badania w kalendarzu, korzystać z programów przesiewowych, nie odkładać konsultacji, gdy coś niepokoi. A jeśli masz w domu mamę, ciocię, sąsiadkę – czasem najlepszą pomocą jest zwykłe: „chodź, umówimy ci termin”.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pół miliona kobiet w Łódzkiem „na radarze” profilaktyki. Mammobusy także dla mieszkanek Tomaszowa]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53776,pol-miliona-kobiet-w-lodzkiem-na-radarze-profilaktyki-mammobusy-takze-dla-mieszkanek-tomaszowa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53776,pol-miliona-kobiet-w-lodzkiem-na-radarze-profilaktyki-mammobusy-takze-dla-mieszkanek-tomaszowa</guid>
            <pubDate>Tue, 03 Feb 2026 16:56:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pol-miliona-kobiet-w-lodzkiem-na-radarze-profilaktyki-mammobusy-takze-dla-mieszkanek-tomaszowa-1770134725.png</url>
                        <title>Pół miliona kobiet w Łódzkiem „na radarze” profilaktyki. Mammobusy także dla mieszkanek Tomaszowa</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53776,pol-miliona-kobiet-w-lodzkiem-na-radarze-profilaktyki-mammobusy-takze-dla-mieszkanek-tomaszowa</link>
                    </image><description>Są takie tematy, które wracają co roku jak zima: „nie mam czasu”, „nie boli, więc po co”, „może w przyszłym miesiącu”. I właśnie na tym – na odkładaniu – rak piersi wygrywa najczęściej po cichu. Dlatego w lutym profilaktyka w województwie łódzkim dosłownie rusza w trasę.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Według informacji NFZ mammobusy w dniach 1–28 lutego mają zaplanowane postoje w 23 powiatach regionu. To oznacza, że mobilna pracownia mammograficzna pojawi się także w powiecie tomaszowskim – a listę miejsc i terminów można sprawdzić w harmonogramie oddziału NFZ.</p><p>W tle są liczby, które brzmią jak statystyka, ale dotyczą konkretnych osób. W 2026 roku z profilaktycznej mammografii w Łódzkiem powinno skorzystać około pół miliona kobiet w wieku 45–74 lata – czyli tych, które są w programie przesiewowym finansowanym przez NFZ.</p><h4>„To tylko kilka minut” – ale często kluczowych</h4><p>Mammografia nie jest magicznym zaklęciem ani gwarancją, że nic się nigdy nie wydarzy. Jest za to narzędziem, które potrafi złapać problem wtedy, gdy jest jeszcze mały, zanim zacznie „robić hałas”.</p><p>Lekarze mówią o tym wprost: najważniejsze dla skuteczności leczenia jest wykrycie nowotworu jak najwcześniej. Pacjent.gov.pl przypomina też twardy fakt: u kobiet w wieku 50–69 lat, które wykonywały mammografię regularnie (co rok lub co dwa lata), w badaniach obserwowano spadek umieralności o 25–30%.</p><p>A jednocześnie warto odczarować stereotyp „to dotyczy tylko starszych pań”. W kompendium onkologii na Pacjent.gov.pl podano, że aż 19% zachorowań na raka piersi dotyczy kobiet między 30. a 50. rokiem życia, choć najwięcej rozpoznań notuje się w grupie 50–69 lat.</p><h4>Jak wygląda badanie – bez straszenia i bez wielkiej filozofii</h4><p>W mammografii nie chodzi o „sprawdzanie na wszelki wypadek”, tylko o zdjęcie RTG piersi wykonane w standardowy sposób, tak by uwidocznić nawet bardzo drobne zmiany. Badanie trwa kilka minut, nie wymaga specjalnych przygotowań i w programie profilaktycznym nie potrzebujesz skierowania.</p><p>To często brzmi banalnie, ale w praktyce bywa decydujące: naprawdę wystarczy dowód osobisty i chwila czasu.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/42945,tomaszowskie-centrum-zdrowia-wzbogaci-sie-o-nowoczesny-mammograf"></oembed></figure><h4>Tomaszów: mammografia nie tylko w mammobusie</h4><p>Dla wielu kobiet mammobus jest najwygodniejszy, bo „podjeżdża pod dom”. Ale Tomaszów ma też swój lokalny, stacjonarny trop.</p><p>W przypadku Tomaszowskiego Centrum Zdrowia ważny jest wątek samej pracowni mammograficznej: jak opisywano lokalnie, jej uruchomienie było poprzedzone wnioskiem do budżetu powiatu – złożonym przez radnych <strong>Mariusza Strzępka i Piotra Kagankiewicza</strong>.</p><p>Z kolei w doniesieniach dotyczących przygotowań do startu pracowni pojawiał się konkret: placówka była gotowa od strony organizacyjnej, a kluczowe pozostawało zakontraktowanie świadczeń w NFZ; wskazywano też termin rozpoczęcia badań po finalizacji formalności.</p><p>Jeśli chcesz, mogę Ci z tego ułożyć zgrabny, jeden akapit „lokalnej historii pracowni” do wklejenia w środek artykułu (tak, żeby brzmiało naturalnie i nie jak urzędowa notka).</p><h4>Kto może skorzystać z bezpłatnej mammografii</h4><p>Program profilaktyki raka piersi obejmuje kobiety w wieku 45–74 lata i – co ważne – badanie jest bezpłatne, bez skierowania, w ramach NFZ.</p><p>Terminy postojów mammobusów w lutym są opublikowane przez NFZ (z podziałem na powiaty i miejscowości).</p><h4>Umawianie się: coraz częściej „klik i gotowe”</h4><p>Od strony praktycznej zmienia się też sposób rejestracji: pacjent.gov.pl opisuje centralną e-rejestrację, która jest wdrażana stopniowo i obejmuje m.in. mammografię.</p><p>A jeśli ktoś woli najprościej: można też sprawdzić informacje przez infolinię NFZ 800 190 590 (ta ścieżka jest regularnie podawana w komunikatach o mammobusach)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ratownik medyczny: w zimnie ciało człowieka nie jest w stanie wytrzymać zbyt dużo]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53750,ratownik-medyczny-w-zimnie-cialo-czlowieka-nie-jest-w-stanie-wytrzymac-zbyt-duzo</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53750,ratownik-medyczny-w-zimnie-cialo-czlowieka-nie-jest-w-stanie-wytrzymac-zbyt-duzo</guid>
            <pubDate>Sun, 01 Feb 2026 11:57:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ratownik-medyczny-w-zimnie-cialo-czlowieka-nie-jest-w-stanie-wytrzymac-zbyt-duzo-1769943831.png</url>
                        <title>Ratownik medyczny: w zimnie ciało człowieka nie jest w stanie wytrzymać zbyt dużo</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53750,ratownik-medyczny-w-zimnie-cialo-czlowieka-nie-jest-w-stanie-wytrzymac-zbyt-duzo</link>
                    </image><description>Kiedy jest zimno, ciało człowieka nie jest w stanie zbyt dużo wytrzymać i wpada w stan hipotermii; najszybciej tak się dzieje w zimnej wodzie – powiedział PAP ratownik medyczny dr n. med. Jacek Wawrzynek.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W nocy z <strong>niedzieli na poniedziałek</strong> prognozowana jest <strong>temperatura minimalna</strong> od <strong>minus 28 st. C</strong>, <strong>minus 25 st. C</strong> na <strong>północnym wschodzie</strong>, od <strong>minus 23 st. C do minus 20 st. C</strong> na <strong>Pomorzu Gdańskim</strong>, <strong>Mazowszu</strong>, <strong>Kujawach</strong>, <strong>Ziemi Łódzkiej</strong> i <strong>Świętokrzyskiej</strong> oraz <strong>Lubelszczyźnie</strong>, od <strong>minus 18 st. C do minus 14 st. C</strong> na <strong>zachodzie</strong>, <strong>południowym wschodzie kraju</strong> oraz <strong>nad morzem</strong>, do <strong>minus 11 st. C</strong>, <strong>minus 9 st. C</strong> na <strong>krańcach południowo-zachodnich</strong>.</p><p>Utrzymujące się od kilku tygodni <strong>warunki atmosferyczne</strong> są <strong>śmiertelnym zagrożeniem</strong>. Jak poinformowała w sobotę <strong>policja</strong>, od początku <strong>listopada ub.r.</strong> z <strong>wychłodzenia</strong> zmarło w Polsce <strong>36 osób</strong>. <strong>Samorządy i służby</strong> w całym kraju przygotowują się na zapowiadane przez meteorologów nadejście <strong>silnego mrozu</strong>, aby chronić najbardziej narażonych, m.in. <strong>osoby w kryzysie bezdomności</strong>. Zagrożone są również osoby, które <strong>straciły przytomność</strong> lub <strong>zasnęły na zewnątrz</strong>, będąc <strong>pod wpływem alkoholu</strong>.</p><p><strong>Jacek Wawrzynek</strong>, kierownik <strong>Zakładu Ratownictwa Medycznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach</strong>, mówił PAP na początku stycznia, że <strong>hipotermia</strong> to medyczne określenie sytuacji, w której organizm <strong>traci ciepło szybciej, niż potrafi je wytwarzać</strong>, co prowadzi do spadku <strong>temperatury centralnej ciała poniżej 35 st. C</strong>. Jak doprecyzował, takie wytyczne obowiązują dla <strong>medycyny ratunkowej</strong>, ale u <strong>pacjenta urazowego</strong>, np. <strong>potrąconego pieszego</strong>, o hipotermii mówi się już przy temperaturze <strong>poniżej 36 st. C</strong>.</p><p>Jacek Wawrzynek, który jest również aktywnym ratownikiem pogotowia, przyznał, że w okresie zimowym <strong>pacjenci z hipotermią</strong> zdarzają się „<strong>dość często</strong>”.</p><p>Co jednak zaskakujące – kontynuował – <strong>hipotermia górska</strong> wcale nie jest częstsza niż ta <strong>miejska</strong>. – To wcale nie osoby, które wybierają się w góry czy zostały przysypane lawinami, są największą grupą <strong>pacjentów z hipotermią</strong>. Bardzo często zapominamy o tzw. <strong>hipotermii miejskiej</strong>, gdzie mowa nie tylko o <strong>osobach w kryzysie bezdomności</strong>, tych przebywających w <strong>pustostanach</strong> czy <strong>niedogrzanych pomieszczeniach</strong>, ale przede wszystkim o <strong>ludziach starszych</strong> czy <strong>ubogich</strong>, którzy na co dzień w swoich mieszkaniach mają <strong>bardzo niską temperaturę</strong>. U nich można rozpoznać <strong>hipotermię pierwszego</strong>, a w wielu sytuacjach nawet <strong>drugiego stopnia</strong> – mówił.</p><p>Medycyna rozróżnia bowiem <strong>cztery stopnie hipotermii</strong> (a czasem mówi się nawet o pięciu). – <strong>Pierwszy stopień hipotermii</strong> każdy z nas wielokrotnie przeżył – to <strong>drżenia mięśniowe</strong>, które mają nasz organizm ogrzać. W takiej sytuacji nie ma żadnych <strong>zaburzeń świadomości</strong>, a jeśli jesteśmy się w stanie <strong>dogrzać</strong> – nie ma też zagrożenia dla naszego zdrowia i życia. Fachowo jest to zakres między <strong>32 a 35 st. C</strong> – tłumaczył Wawrzynek, który jest też prezesem <strong>Fundacji Świadomy Medyk</strong>.</p><p><strong>Drugi stopień</strong> – zakres między <strong>28 a 32 st. C</strong> – jest już realnym <strong>zagrożeniem dla zdrowia</strong>, a nawet i życia. – Wówczas drżenia mięśniowe już ustępują, ale najczęściej pojawiają się <strong>zaburzenia świadomości</strong>, <strong>brak koordynacji ruchowej</strong>, <strong>brak możliwości samopomocy</strong>. Taka osoba zdecydowanie wymaga już <strong>fachowej pomocy</strong> – mówił.</p><p>Kolejny, <strong>trzeci stopień</strong> klasycznej klasyfikacji wskazuje na <strong>temperaturę ciała poniżej 28 st. C</strong>. – Najczęściej taka osoba z <strong>hipotermią głęboką</strong> jest <strong>nieprzytomna</strong>, ma <strong>zaburzenia oddychania</strong>, <strong>zaburzenia rytmu serca</strong>. W przypadku tak mocnego <strong>wychłodzenia organizmu</strong> może dojść do <strong>zatrzymania krążenia</strong> – wyjaśnił ekspert.</p><p><strong>Stopień czwarty</strong> obejmuje już najcięższe przypadki, gdy <strong>temperatura głęboka ciała</strong> wynosi <strong>poniżej 24 st. C</strong>.</p><p>Ratownik dodał, że przy pierwszym stopniu powikłań raczej nie ma; przy drugim się zdarzają, a przy trzecim mowa już m.in. o powikłaniach <strong>neurologicznych</strong> czy <strong>nefrologicznych</strong>. – Pytanie też, w jakich warunkach przebywał ten człowiek, bo może dojść do miejscowych <strong>odmrożeń</strong>, najczęściej <strong>palców u rąk czy nóg</strong>, które niejednokrotnie wymagają <strong>amputacji</strong> – uzupełnił.</p><blockquote><p>Jak powiedział Jacek Wawrzynek, ciało człowieka nie jest w stanie zbyt dużo wytrzymać, kiedy jest zimno, a hipotermia najszybciej zachodzi w wodzie. – Gdy ktoś wpadnie do wody, która ma np. tylko <strong>4 st. C</strong>, to już dosłownie po kilku minutach pojawiają się <strong>zaburzenia świadomości</strong> czy <strong>brak koordynacji ruchowej</strong>. Bez pomocy innych taka osoba najczęściej <strong>nie przeżyje</strong> – tłumaczył.</p></blockquote><p>Nie tak szybko hipotermia postępuje w przypadku przysypania śniegiem w <strong>lawinie</strong>, ale tutaj z kolei dochodzi problem <strong>ograniczenia dostępu do powietrza</strong>.</p><p>Ratownik wskazał, jak postępować z <strong>wychłodzoną osobą</strong>. – Po pierwsze taka osoba musi być <strong>wysuszona</strong>, jeśli jej ubranie było <strong>mokre</strong>. Następnie należy ją <strong>szczelnie okryć</strong>, najlepiej wieloma warstwami: <strong>kocem</strong>, <strong>kurtką</strong>. Potem można ją jeszcze przykryć <strong>złoto-srebrną folią</strong> – choć jako jedna warstwa taka folia sama w sobie absolutnie nic nie da. Musimy zbudować taki „<strong>kokon</strong>” dla tej osoby, który pozwoli jej nie wytracać już ciepła, a dodatkowo powoli ją dogrzeje. Warto ją też przenieść do <strong>ciepłego pomieszczenia</strong> – mówił.</p><p>Pytany, co z piciem np. <strong>ciepłej herbaty</strong>, ratownik potwierdził, że <strong>ciepłe płyny</strong> mają zastosowanie w <strong>hipotermii pierwszego stopnia</strong>. – Oczywiście one drastycznie nie zwiększą temperatury ciała, ale jest to jeden z kroków, który pozwoli obrać ten kierunek – wyjaśnił.</p><blockquote><p>Natomiast w sytuacji <strong>hipotermii stopnia drugiego</strong>, kiedy taka osoba ma <strong>zaburzenia świadomości</strong>, zawsze należy oszacować ryzyko, na ile ona jest w kontakcie i jest w stanie połknąć płyny, a na ile te zaburzenia świadomości są na tyle zaawansowane, że może to być droga do <strong>zachłyśnięcia</strong>. Dlatego <strong>podawanie płynów</strong> w wielu sytuacjach nie będzie miało zastosowania – dopowiedział.</p></blockquote><p>Przypomniał, że picie <strong>alkoholu „dla rozgrzania się”</strong> – „absolutnie nie jest dobrym rozwiązaniem”. – Alkohol nas rozgrzewa jedynie pozornie, ale doprowadzając do <strong>rozszerzenia naczyń krwionośnych</strong>, także w skórze, ułatwia <strong>oddawanie naszego wewnętrznego ciepła na zewnątrz</strong> – podkreślił Jacek Wawrzynek.</p><p>Pytany o ciężkie przypadki <strong>skrajnego wychłodzenia</strong>, potwierdził, że w Polsce zdarzają się każdego roku. Jak podkreślił, dużą część tych osób udaje się uratować dzięki krajowemu <strong>systemowi leczenia hipotermii głębokiej</strong>, który opracował i wdrożył zespół z <strong>Krakowa</strong> pod kierownictwem <strong>Tomasza Darochy</strong> oraz <strong>Sylweriusza Kosińskiego</strong>.</p><p>Wawrzynek poinformował, że pacjenci z hipotermią zdarzają się również <strong>latem</strong>, kiedy jest ona powiązania m.in. z <strong>urazami</strong>, przez które organizm traci możliwości <strong>termoregulacji</strong>. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Sukces doktora Nowaka]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53636,sukces-doktora-nowaka</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53636,sukces-doktora-nowaka</guid>
            <pubDate>Wed, 21 Jan 2026 21:28:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-sukces-doktora-nowaka-1769027399.jpg</url>
                        <title>Sukces doktora Nowaka</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53636,sukces-doktora-nowaka</link>
                    </image><description>Nowotwory narządów płciowych to poważny problem zdrowotny, a liczba zachorowań na raka trzonu macicy, jajnika czy szyjki macicy systematycznie rośnie. Odpowiadając na te potrzeby i dbając o najwyższą jakość opieki nad pacjentkami, stale rozwijamy naszą ofertę medyczną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>O<strong>d lutego 2026 roku</strong> pacjentki z chorobami onkologicznymi narządów płciowych (lub z ich podejrzeniem) będzie konsultował w Tomaszowskim Centrum Zdrowia:<br><strong>lek. Mateusz Nowak</strong> – <strong>specjalista ginekologii onkologicznej</strong>. 🩺</p><p>📅 <strong>Konsultacje będą odbywać się:</strong><br>➡️ <strong>w piątki</strong><br>⏰ <strong>w godzinach 12:00–14:00</strong></p><p>🏥 <strong>Oddział Ginekologiczno-Położniczy</strong> jest ośrodkiem <strong>II stopnia referencyjności</strong> i oferuje pełen zakres możliwości diagnostyczno-terapeutycznych – zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami.</p><p>W oddziale wykonywane są zabiegi operacyjne:<br>🔹 klasyczne<br>🔹 przezpochwowe<br>🔹 histeroskopowe<br>🔹 laparoskopowe (laparoskop <strong>STORZ</strong>)</p><p>👩‍⚕️👨‍⚕️ Przy wsparciu <strong>prof. Jacka Wilczyńskiego</strong><br>(Kierownika Kliniki Ginekologii Onkologicznej UM w Łodzi)<br>operowane jest pełne spektrum nowotworów narządów płciowych, m.in.:<br>▪️ rak trzonu macicy<br>▪️ rak jajnika<br>▪️ rak szyjki macicy<br>▪️ nowotwory sromu</p><p>🤝 We współpracy z sąsiadującym ośrodkiem <strong>„Nu-Med”</strong> zapewniamy kompleksowe leczenie onkologiczne, w tym sprawną ścieżkę onkologiczną oraz możliwość leczenia uzupełniającego: <strong>radioterapii i chemioterapii</strong>.</p><p>📚 Oddział dysponuje również miejscami szkoleniowymi w zakresie:<br>✔️ położnictwa i ginekologii<br>✔️ ginekologii onkologicznej<br>To gwarancja ciągłego rozwoju zespołu oraz potwierdzenie wysokiej jakości opieki. 💙</p><p>📞 <strong>Po szczegółowe informacje zapraszamy do kontaktu z Poradnią Ginekologiczno-Położniczą:</strong><br>🔹 osobiście<br>🔹 telefonicznie: <strong>44 725 71 10</strong></p><p>Dziękujemy za zaufanie – wspólnie dbajmy o zdrowie kobiet. 🌸</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ekspertka: system ochrony zdrowia powinniśmy ułożyć na nowo (wywiad)]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53633,ekspertka-system-ochrony-zdrowia-powinnismy-ulozyc-na-nowo-wywiad</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53633,ekspertka-system-ochrony-zdrowia-powinnismy-ulozyc-na-nowo-wywiad</guid>
            <pubDate>Wed, 21 Jan 2026 20:14:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ekspertka-system-ochrony-zdrowia-powinnismy-ulozyc-na-nowo-wywiad-1769023962.jpg</url>
                        <title>Ekspertka: system ochrony zdrowia powinniśmy ułożyć na nowo (wywiad)</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53633,ekspertka-system-ochrony-zdrowia-powinnismy-ulozyc-na-nowo-wywiad</link>
                    </image><description>Polska ochrony zdrowia jest pełna zaszłości i patologii. Potrzebna jest natychmiastowa interwencja, a nawet poukładanie jej na nowo - oceniła w rozmowie z PAP ekonomistka i strateg zarządzania Anna Gołębicka. Zaznaczyła, że dokładanie pieniędzy bez zmiany systemu nie poprawi sytuacji pacjentów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h5><strong>PAP: Punktem wyjścia do naszej rozmowy jest konkretna sytuacja pacjenta – odmowa wykonania prostych badań z powodu „nie tego” skierowania, bo wystawionego przez lekarza zatrudnionego w innej placówce, choć obie mają kontrakt z NFZ. To jednostkowy przypadek czy objaw systemu?</strong></h5><p><strong>Anna Gołębicka, ekonomistka i strateg zarządzania, współzałożycielka Human Answer Institute i ekspertka Centrum im. Adama Smitha:</strong> To absolutnie objaw systemowy. Nasz system jest skomplikowany. Działa w trzech segmentach (opieka podstawowa – POZ, ambulatoryjna opieka specjalistyczna – AOS i szpitalnictwo), a w ramach tych segmentów w dodatkowych grupach i podgrupach, które wprawdzie mają to samo logo płatnika, ale najczęściej się „nie widzą”. Można by rzec „każdy sobie rzepkę skrobie”.</p><p>Jeśli skierowanie wystawił lekarz POZ, do którego pacjent jest zapisany, to ma być ono zrealizowane w ramach tego POZ. Jeśli chcemy gdzie indziej, to trzeba się przepisać i przejść procedurę od początku. W przypadku AOS sprawa też nie jest ułatwiająca pacjentowi życia, a podstawową determinantą są tu rozliczenia z płatnikiem. Tu diabeł tkwi w szczegółach, a szczegółów jest bardzo dużo.</p><h5><strong>PAP: Czyli problemem jest sposób finansowania podstawowej opieki zdrowotnej?</strong></h5><p><strong>A.G.:</strong> Tak. POZ funkcjonuje w głównej mierze w oparciu o stawkę kapitacyjną, z której trzeba pokryć wizyty, wyszczególnione badania i całą obsługę pacjenta. W interesie finansowym placówki jest zrobić jak najmniej. To wypacza sens leczenia. Stąd na przykład zjawisko, które nazywamy „leczeniem skierowaniem”, które polega na wypychaniu pacjenta do specjalisty, żeby nie obciążał POZ-u. Dopóki pacjent świadomie nie będzie wybierał swojego lekarza rodzinnego, to placówki, które działają zgodnie z tą zasadą, będą miały się dobrze.</p><h5><strong>PAP: W efekcie pacjent krąży po systemie.</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>Dokładnie. Pacjent trafia do lekarza rodzinnego, potem do specjalisty, a NFZ płaci kilka razy za wizyty mające ten sam cel. A to tylko początek, bo również badania bardzo często są powielane – w POZ-ie, u specjalisty i w szpitalu, a nie zawsze wynika to z uzasadnienia klinicznego.</p><h5><strong>PAP: Dlaczego szpitale powtarzają badania, które pacjent już ma?</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>Przyczyn jest wiele. Brak zaufania do tak zwanej karteczki, z którą przyjdzie pacjent, brak zaufania do tego, że ten załącznik nie zgubi się w dokumentacji. Brak jest działającego interpretacyjnego systemu, w którym byłyby wszystkie wyniki badań pacjenta dostępne lekarzowi. Dziś wyniki są w formie elektronicznej, ale systemy się nie komunikują albo komunikują fragmentarycznie. Internetowe Konto Pacjenta pokazuje, że badanie było, ale nie pokazuje wyników, więc pozostaje wersja papierowa, z którą przychodzi pacjent. Lekarz woli zlecić wszystko od nowa, niż ryzykować.</p><h5><strong>PAP: Oznacza to gigantyczne koszty.</strong></h5><p><strong>A.G.:</strong> Tak, i to nie tylko bezpośrednie. Mówimy tu o takich kwotach, że poprawa efektywności na poziomie kilku procent to już ogromne pieniądze. Przepalamy je na dublowanych badaniach, wizytach, marnujemy na biurokrację, nieefektywnie wykorzystujemy czas lekarzy, ale mamy też koszty pośrednie: pacjent jest na zwolnieniu, nie pracuje, więc nie płaci podatków, angażuje rodzinę. My w ogóle nie umiemy tego liczyć.</p><h5><strong>PAP: Kolejnym wątkiem jest niestabilność finansowa placówek.</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>To jeden z największych absurdów. Dla biznesu płynność finansowa to podstawa istnienia. Tymczasem płatnik często tygodniami i miesiącami nie płaci znaczącej części zobowiązań. Szpitale i przychodnie biorą drogie kredyty obrotowe, chwilówki, żeby zapłacić za leki czy materiały.</p><h5><strong>PAP: Których świadczeń dotyczy najtrudniejsza sytuacja?</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>Nielimitowanych. Tam nie ma nawet jasno określonego terminu płatności. Oznacza to skrajne ryzyko prowadzenia działalności. Stąd dramatyczna sytuacja, zwłaszcza szpitali powiatowych. Kolejne wyzwanie to świadczenia zrealizowane poza limitem, za które płatnik może – zgodnie z prawem – nie zapłacić wcale. Szpital poza limitem leczy na własne ryzyko czy coś za to dostanie.</p><h5><strong>PAP: Mówi pani także o marnowaniu umiejętności lekarzy.</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>Ogromnym. Brak organizacji, biurokracja. Lekarze wykonują masę czynności administracyjnych. Mógłby je robić ktoś inny. Wypisywanie stosów dokumentów, bieganie po pewne grupy leków, bo tylko lekarz może je przynieść ze szpitalnej apteki. Czasem załatwianie pacjentowi, który nadaje się do wypisu, ale nie nadaje się do powrotu do domu, ZOL-u czy innego ośrodka, a nawet sprawy sądowe z tym związane. To są godziny pracy, które powinny być przeznaczone na leczenie.</p><h5><strong>PAP: Jakie są tego skutki?</strong></h5><p><strong>A.G.:</strong> Gdyby lekarz robił tylko to, co wymaga jego umiejętności, w niektórych miejscach zespoły lekarskie mogłyby być nawet o połowę mniejsze. Tymczasem narzekamy, że medycy dużo nas kosztują i jednocześnie fatalnie zarządzamy tym kapitałem.</p><h5><strong>PAP: Dochodzi jeszcze chaos w wycenach i rozliczeniach.</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>Tak. Zawyżone lub skrajnie zaniżone wyceny procedur, a nawet różniące się ceny punktu. Pojawił się nowy zawód kodera medycznego, bo od kodowania w dużej mierze zależy wynik finansowy szpitala.</p><h5><strong>PAP: A inflacja, wzrost kosztów energii, płac?</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>Nie są automatycznie uwzględniane. Korekty są spóźnione. Placówki nie wiedzą, kiedy dostaną pieniądze, więc ograniczają świadczenia. Stąd też m.in. absurdalne kolejki, pacjentów zapisuje się dziś do niektórych specjalistów już na 2027 rok.</p><h5><strong>PAP: W tle mamy likwidację porodówek.</strong></h5><p><strong>A.G.:</strong> I znów chaos. Decyzje podejmuje się bez spojrzenia z góry. Procedury są niedoszacowane, rodzących za mało, porodówki przynoszą straty, więc są zawieszane, aktualnie robi się to w modelu kto pierwszy, ten lepszy. Bez planu zabezpieczenia pacjentek to niebezpieczne.</p><h5><strong>PAP: Czyli brakuje widoku z góry?</strong></h5><p><strong>A.G.:</strong> Dokładnie. Jako strateg powiedziałabym: zacznijmy od potrzeb. Demografia, epidemiologia, nowe technologie. Złóżmy to z zasobami. Do tego mapa szpitali, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, POZ. A my tylko łatamy system, który jest pełen zaszłości i patologii. Ten system jest chory, pełen patogenów, potrzebna jest natychmiastowa interwencja, głęboka, całościowa, żeby go uzdrowić. Może wyjście z boksu i zupełnie nowe poukładanie.</p><h5><strong>PAP: Co z rolą lekarza rodzinnego?</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>To bardzo ważna osoba w systemie. Powinien leczyć pacjenta w szerokim spektrum podstawowych chorób, być najbliżej rodziny, a często pełni rolę triażera i wypisywacza skierowań do specjalistów. Od tego powinniśmy mieć elektroniczny triaż, gdzie pacjent wprowadza objawy, a system kieruje go dalej. To ograniczyłoby też dublowanie wizyt.</p><h5><strong>PAP: Pacjent też gubi się w tym systemie.</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>Tak. Błąka się po nim, stoi w kolejkach, nie może się dodzwonić, odwiedza kolejnych specjalistów, szukając rozwiązania swoich problemów, czasem zbiera sprzeczne opinie, traci zaufanie, denerwuje się, szuka swoich sposobów „na”, jest sfrustrowany. Za szybko wtedy wydaje osądy. Odreagowuje swoje emocje na kimś, kto często nie zawinił, więc spirala się nakręca. Tymczasem leczenie to współpraca pacjenta i lekarza oparta na zrozumieniu i zaufaniu. I właśnie to zaufanie to druga część kryzysu oprócz pieniędzy.</p><h5><strong>PAP: Co jest więc główną chorobą systemu?</strong></h5><p><strong>A.G.:</strong> Nie brak pieniędzy sam w sobie. To chaos, brak strategii i złe zarządzanie. Dublowanie i białe plamy. Jak w chorobie przewlekłej – dokładanie pieniędzy bez zmiany modelu może tylko pogłębić uzależnienie od wadliwego systemu.</p><h5><strong>PAP: Jest pani wolnorynkowcem, ale mówi o solidaryzmie.</strong></h5><p><strong>A.G.: </strong>Bo w ochronie zdrowia nie da się uciec od solidarności. Konkurencja może być na jakości opieki, system musi być spójny i dostępny. Wszyscy sprawiedliwie i uczciwie powinniśmy się na niego składać, a on powinien się odwdzięczać leczeniem, na jakie się w ramach tej składki świadomie umówimy. Dziś to są puzzle w pudełku, którym ktoś cały czas potrząsa.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nowość na NFZ: darmowy test HPV DNA HR co 5 lat]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53628,nowosc-na-nfz-darmowy-test-hpv-dna-hr-co-5-lat</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53628,nowosc-na-nfz-darmowy-test-hpv-dna-hr-co-5-lat</guid>
            <pubDate>Wed, 21 Jan 2026 15:43:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nowosc-na-nfz-darmowy-test-hpv-dna-hr-co-5-lat-1769007167.jpg</url>
                        <title>Nowość na NFZ: darmowy test HPV DNA HR co 5 lat</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53628,nowosc-na-nfz-darmowy-test-hpv-dna-hr-co-5-lat</link>
                    </image><description>Na NFZ kobiety 25–64 lat mogą bez skierowania wybrać darmowy test DNA HPV HR (nowość, raz na 5 lat) lub cytologię co 3 lata; test HPV jest bardziej czuły i wykrywa zmiany wcześniej. Umówisz się przez e‑rejestrację lub bezpłatną infolinię NFZ.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <ul><li><strong>Bezpłatny test HPV HR jest już dostępny w programie profilaktyki raka szyjki macicy na NFZ.</strong></li><li><strong>W Łódzkiem w 2025 wykonano 8,5 tys. testów HPV HR. 469 testów było dodatnich, czyli wskazywały na ryzyko rozwoju raka szyjki macicy lub obecność zmian przedrakowych raka szyjki macicy.</strong></li><li><strong>Najwięcej testów w Łódzkiem wykonały poradnie w Łodzi, Sieradzu, Radomsku, Opocznie i Piotrkowie Trybunalskim. Położna z Głowna namówiła na test 115 kobiet.</strong></li><li><strong>W Łódzkiem jest aktualnie niemal 4 tys. wolnych terminów na badanie w kierunku raka szyjki macicy. Można umówić, odwołać lub przełożyć badanie za pomocą e-rejestracji.</strong></li><li><strong>Test HPV HR jest skuteczniejszy od tradycyjnej cytologii, a jego prawidłowy wynik daje spokój nawet na 5 lat.</strong></li><li><strong>Masz od 25 do 64 lat? Sprawdź, jak zapisać się na test HPV HR bez skierowania.</strong></li></ul><p><strong>Jakie badania są dostępne w programie profilaktyki raka szyjki macicy na NFZ?</strong></p><p>W programie profilaktyki raka szyjki macicy masz wybór:</p><p><strong>&nbsp;&nbsp;&nbsp; NOWOŚĆ:</strong> test DNA w kierunku wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV DNA HR z genotypowaniem): raz na 5 lat*</p><p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; <strong>cytologia klasyczna:</strong> co 3 lata.</p><p>* może się zdarzyć, że lekarz zaleci zrobienie badania wcześniej niż raz na 5 lat: raz na 3 lata lub nawet raz na 12 miesięcy. Szczegóły w dalszej części poradnika.</p><p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; – Pacjentka sama decyduje, które badanie wybiera. Jako położna rekomenduję test w kierunku HPV HR, ponieważ to badanie jest bardziej skuteczne w profilaktyce raka szyjki macicy niż dotychczasowe badanie cytologiczne – podkreśla Zuzanna Kiepuszewska, położna, specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa położniczo-ginekologicznego</p><h6><strong>Czym różni się test HPV HR od klasycznej cytologii?</strong></h6><p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; <strong>Większa czułość badania:</strong> test HPV HR wykrywa obecność wirusa, który może prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy, zanim pojawią się zmiany w komórkach. To, co go wyróżnia, to znacznie wyższa czułość niż cytologia. Oznacza to mniejsze ryzyko uzyskania wyniku fałszywie ujemnego, czyli takiego, w którym wynik wskazuje na brak choroby, mimo że zmiany nowotworowe są już obecne.</p><p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; <strong>Jedno pobranie – dwa badania:</strong> jeśli wynik testu HPV HR będzie dodatni, nie musisz wracać na kolejną wizytę. Z tej samej próbki wykonuje się cytologię płynną (LBC).</p><p><strong>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Indywidualne zalecenia:</strong> częstotliwość kolejnych badań zależy od wyników testu.</p><p>Rak szyjki macicy to najczęściej diagnozowany nowotwór związany z wirusem brodawczaka ludzkiego. Codziennie 6 Polek dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy. Dzięki badaniom profilaktycznym, takim jak test HPV HR, możesz wykryć zmiany na wczesnym etapie i zapobiec rozwojowi choroby.</p><h6><strong>Kto może skorzystać z bezpłatnego testu HPV HR?</strong></h6><p>Z darmowego testu HPV HR mogą skorzystać kobiety w wieku od 25 do 64 lat. Badanie finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia.</p><figure class="image image_resized image-style-align-center" style="height:3.75in;width:7.5104in;"><img style="aspect-ratio:721/360;" src="https://static2.nasztomaszow.pl/data/wysiwig/2026/01/21/image.png" width="721" height="360"></figure><p>&nbsp;</p><h6><strong>Test HPV HR w kierunku wirusa brodawczaka ludzkiego - ekspert odpowiada</strong></h6><p>&nbsp;<strong>Zobacz film</strong> &nbsp;w którym prof. Andrzej Nowakowski, ginekolog, onkolog, wyjaśnia krok po kroku:</p><ul><li>czym różni się cytologia płynna od tradycyjnej</li><li>co oznacza dodatni wynik testu HPV HR</li><li>oraz dlaczego wystarczy wykonać go raz na 5 lat.</li></ul><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=Vs9tKJPar6k&amp;t=535s"></oembed></figure><p>W zaledwie kilka minut rozwiejesz swoje wątpliwości i dowiesz się, jak i kiedy rozpocząć profilaktykę raka szyjki macicy.</p><h6><strong>Gdzie zrobisz test HPV HR na NFZ w programie profilaktyki raka szyjki macicy?</strong></h6><p>Program realizują:</p><ul><li>poradnie położniczo-ginekologiczne, które mają umowę z NFZ</li><li>wybrane poradnie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), które współpracują z położnymi w ramach programu profilaktyki raka szyjki macicy</li></ul><p>Sprawdź, gdzie wykonasz bezpłatne badanie cytologiczne w programie NFZ :</p><p>Pod tym linkiem <a href="https://gsl.nfz.gov.pl/GSL/GSL/ProgramyProfilaktyczne?&amp;ow=5&amp;specjalizacja=1242">https://gsl.nfz.gov.pl/GSL/GSL/ProgramyProfilaktyczne?&amp;ow=5&amp;specjalizacja=1242</a> lub pod numerem bezpłatnej infolinii NFZ 800&nbsp;190&nbsp;590.</p><h6><strong>Czy potrzebujesz skierowania na test HPV HR?</strong></h6><p>Do udziału w programie profilaktyki raka szyjki macicy nie musisz mieć skierowania. Wystarczy, że umówisz się w poradni, która realizuje badania profilaktyczne w ramach NFZ.</p><h6><strong>Rezerwujesz wizytę i dbasz o siebie – proste.</strong></h6><p>Jedno kliknięcie i jesteś zapisana! W Centralnej e-rejestracji są 3724 wolne terminy na badania w kierunku profilaktyki raka szyjki macicy – test HPV HR lub klasyczną cytologię. Takie badanie łatwo umówisz, odwołasz lub przełożysz.</p><h6><strong>Jak przygotować się do cytologii?</strong></h6><ul><li>Kilka dni przed badaniem nie stosuj żadnych leków dopochwowych.</li><li>Nie zgłaszaj się na badanie w czasie krwawienia miesiączkowego oraz 4 dni przed lub 4 dni po jakimkolwiek plamieniu/krwawieniu.</li><li>Przed pobraniem materiału z szyjki macicy nie rób USG przezpochwowego.</li><li>Powstrzymaj się od współżycia na 1–2 dni przed zaplanowaną cytologią.</li></ul><h6><strong>Masz wynik HPV HR i co dalej?</strong></h6><ul><li>Wynik prawidłowy (ujemny): lekarz zaleci Ci kolejne badanie po 3 lub 5 latach (czasem po 12 miesiącach, jeśli są ku temu wskazania).</li><li>Dodatni wynik testu HPV HR: automatycznie, z tego samego pobrania, wykonana będzie cytologia płynna (LBC). Jeśli okaże się prawidłowa, powtórzysz badanie za 12 miesięcy.</li><li>Zmiany o charakterze dysplastycznym (nieprawidłowości w wyglądzie komórek): lekarz ginekolog skieruje Cię na dalsze badania, tj. badanie kolposkopowe lub badanie kolposkopowe z pobraniem wycinka do badania histopatologicznego. Jeśli zajdzie potrzeba, zostaniesz skierowana do leczenia specjalistycznego lub na dalszą diagnostykę.</li></ul><h6><strong>Dlaczego profilaktyka w kierunku raka szyjki macicy jest ważna?</strong></h6><ul><li>Rak szyjki macicy rozwija się po cichu, bez objawów i często wykrywany jest zbyt późno.</li><li>Każdego roku w Polsce umiera na niego ponad 1800 kobiet.</li><li>Ty możesz to zmienić – wystarczy kilka minut.</li><li>Badania w programie profilaktyki raka szyjki macicy są bezpłatne – wykonasz je na NFZ.</li><li>Masz realną kontrolę nad swoim zdrowiem.</li></ul><h6><strong>HPV HR w Łódzkiem</strong></h6><p>W Łódzkiem w 2025 r. wykonano <strong>8,5 tys. testów HPV HR (od lipca do końca roku)</strong>. Większość w poradniach ginekologicznych – 8080 testów, pozostałe w gabinetach położnych POZ. 469 było dodatnich, czyli wskazywały na ryzyko rozwoju raka szyjki macicy lub obecności zmian przedrakowych raka szyjki macicy. Pacjentkom z dodatnim wynikiem testu wykonano automatycznie z tej samej próbki płynną cytologię LCB, ponad połowa tych cytologii była dodatnia.</p><p>Najwięcej testów zrobiono w gabinetach ginekologicznych w Łodzi (NZOZ Olmed i Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki) oraz w ZOZ Zdrowie w Sieradzu; Instytucie Zdrowia Medicall w Piotrkowie, SP ZOZ Szpital Powiatowy w Opocznie, Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Radomsku.</p><p>Testy sprawozdało 91 gabinetów ginekologicznych. Testy HPV HR wykonywały także położne POZ z 12 poradni POZ, m.in. z Głowna, poradni Świat Zdrowia w Zgierzu i Centrum Medycznego Górna w Łodzi.&nbsp; Jednym z liderów wśród poradni POZ &nbsp;jest Przychodnia Miejska Remedium w Głownie – położna wykonała tu 115 testów HPV HR.</p><p>Remedium w swoim zespole ma dwie położne: jednak jedna skupia się na noworodkach i ich mamach, druga z&nbsp; cierpliwością i niezwykłą empatią zajmuje się profilaktyką. Marta Andrzejewska położna: <i>Większość pacjentek, którym pobieram badania to te, do których osobiście dzwonię i zapraszam na wizytę w dogodnym dla nich terminie. Już podczas rozmowy przekazuję informacje jakie zaszły zmiany w profilaktyce raka szyjki macicy i jak ważne jest to dla nas kobiet badanie. Dodatkowo podczas wizyty wyjaśniam wszelkie wątpliwości i edukuję. Zachęcam, aby każda pacjentka przekazała informację o możliwości</i></p><p><i>pobrania testu HPV wśród rodziny i znajomych. Oczywiście część pacjentek zgłasza się również na badanie dzięki organizacji i współpracy z&nbsp; pozostałym personelem placówki, który informuje pacjentki o możliwości pobrania badania w Przychodni "Remedium" przez położną.</i></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Przegląd usług medycznych online. Czego najczęściej szukają Polacy w zdalnych przychodniach?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53603,przeglad-uslug-medycznych-online-czego-najczesciej-szukaja-polacy-w-zdalnych-przychodniach</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53603,przeglad-uslug-medycznych-online-czego-najczesciej-szukaja-polacy-w-zdalnych-przychodniach</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Jan 2026 09:30:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-przeglad-uslug-medycznych-online-czego-najczesciej-szukaja-polacy-w-zdalnych-przychodniach-1768811580.jpg</url>
                        <title>Przegląd usług medycznych online. Czego najczęściej szukają Polacy w zdalnych przychodniach?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53603,przeglad-uslug-medycznych-online-czego-najczesciej-szukaja-polacy-w-zdalnych-przychodniach</link>
                    </image><description>Jeszcze dekadę temu leczenie przez internet brzmiało jak scenariusz filmu science-fiction. Dziś, w 2026 roku, e-wizyta jest standardem, z którego korzystają miliony Polaków. Nie chodzi już tylko o wygodę, ale o realną alternatywę dla zatłoczonych przychodni stacjonarnych. Przeanalizowaliśmy rynek e-zdrowia, aby sprawdzić, jakie usługi są najbardziej poszukiwane przez pacjentów i dlaczego tak chętnie przenosimy nasze zdrowie do sieci.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Cyfryzacja polskiej służby zdrowia, przyspieszona przez wydarzenia ostatnich lat, zmieniła nasze nawyki. Mieszkańcy mniejszych miast i powiatów nie muszą już brać dnia wolnego w pracy, by jechać do specjalisty w mieście wojewódzkim tylko po przedłużenie recepty. Telemedycyna stała się bardzo pomocna dla systemu.</p><p>Co ciekawe, pacjenci nie szukają w sieci wszystkiego. Wyraźnie widać podział na dolegliwości, z którymi idziemy do gabinetu (złamania, ostre bóle brzucha, diagnostyka obrazowa), oraz te, które masowo konsultujemy online. Oto zestawienie trzech kategorii usług, które biją rekordy popularności w wyszukiwarkach.</p><h2><strong>Choroby przewlekłe i ciągłość leczenia</strong></h2><p>Absolutnym liderem rynku telemedycznego jest podstawowa opieka nad pacjentem przewlekle chorym. Osoby zmagające się z nadciśnieniem, astmą, niedoczynnością tarczycy czy cukrzycą muszą przyjmować leki na stałe. Dla nich wizyta w przychodni POZ (Podstawowej Opieki Zdrowotnej) często wiąże się z wielogodzinnym oczekiwaniem w kolejce pełnej infekcji, tylko po to, by uzyskać podpis lekarza.</p><p>Dlatego najczęściej wybieraną usługą jest po prostu standardowa <a href="https://netmedika.pl/"><strong>recepta online</strong></a>. To rozwiązanie dedykowane pacjentom, których stan zdrowia jest stabilny. Procedura jest prosta: pacjent wypełnia formularz wywiadu medycznego, często załączając dokumentację potwierdzającą diagnozę. Lekarz weryfikuje zgłoszenie i przedłuża leki.</p><p>W tej kategorii kluczowa jest oszczędność czasu. To, co stacjonarnie zajmuje często cały dzień, online trwa zazwyczaj od 15 minut do godziny. To właśnie ta efektywność sprawia, że e-recepty stały się fundamentem nowoczesnej opieki zdrowotnej w Polsce.</p><h2><strong>Nowoczesne leczenie chorób cywilizacyjnych (otyłość i cukrzyca)</strong></h2><p>Drugim, niezwykle dynamicznie rosnącym trendem, jest leczenie chorób metabolicznych. Ostatnie lata przyniosły przełom w farmakoterapii otyłości i cukrzycy typu 2, głównie za sprawą leków z grupy analogów GLP-1. Zainteresowanie tymi terapiami jest tak ogromne, że gabinety diabetologów i endokrynologów pękają w szwach, a terminy wizyt są bardzo odległe.</p><p>Pacjenci, którzy rozpoczęli już terapię i widzą jej efekty, nie mogą pozwolić sobie na przerwy w dawkowaniu wynikające z braku dostępności lekarza stacjonarnego. W odpowiedzi na ten deficyt, w sieci rośnie liczba zapytań o konsultacje specjalistyczne w tym zakresie. Fraza <a href="https://netmedika.pl/poradnik/mounjaro-e-recepta-jak-dostac-recepte-na-mounjaro-online/"><strong>recepta na mounjaro online</strong></a> (dotycząca jednego z najnowocześniejszych leków stosowanych w tych schorzeniach) pojawia się w statystykach niezwykle często.</p><p>Wskazuje to na istotną rolę telemedycyny w wyrównywaniu szans. Pacjent z mniejszej miejscowości ma dzięki niej dostęp do tych samych nowoczesnych standardów leczenia, co mieszkaniec Warszawy czy Krakowa, pod warunkiem przejścia weryfikacji medycznej i posiadania wskazań do terapii.</p><h2><strong>Zdrowie intymne i sytuacje awaryjne</strong></h2><p>Trzecią grupą usług, które przeniosły się do internetu, są konsultacje w sprawach nagłych i intymnych. Tutaj głównym czynnikiem jest czas (dostępność w weekendy i święta) oraz dyskrecja. Wiele kobiet czuje się bardziej komfortowo, omawiając kwestie antykoncepcji czy infekcji intymnych za pośrednictwem formularza lub czatu, niż w gabinecie twarzą w twarz.</p><p>Szczególnym przypadkiem są sytuacje awaryjne, np. pęknięcie prezerwatywy. W Polsce antykoncepcja awaryjna dostępna jest na receptę, co w weekend staje się dużym wyzwaniem logistycznym. W takich momentach usługa wyszukiwana jako <a href="https://netmedika.pl/konsultacja/tabletka-dzien-po-recepta/"><strong>tabletka dzień po recepta</strong></a> jest dla wielu pacjentek jedynym sposobem na szybkie uzyskanie pomocy medycznej zgodnie z procedurami.</p><p>Platformy medyczne oferują w tym zakresie szybką ścieżkę konsultacji, która obejmuje wywiad wykluczający przeciwwskazania zdrowotne. Dzięki temu pomoc jest dostępna 24/7, co w przypadku tej konkretnej grupy leków ma kluczowe znaczenie dla ich skuteczności.</p><h2><strong>Jak bezpiecznie korzystać z usług online?</strong></h2><p>Rosnąca popularność e-wizyt przyciąga niestety także podmioty, które nie zawsze działają zgodnie z najwyższymi standardami. Jak w gąszczu ofert znaleźć rzetelną przychodnię online?</p><ol><li><strong>Status Podmiotu Leczniczego:</strong> To najważniejszy punkt. Legalnie działająca platforma (taka jak np. Netmedika) musi być wpisana do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą (RPWDL). Oznacza to, że podlega kontroli, zatrudnia lekarzy z prawem wykonywania zawodu i odpowiada za proces leczenia.</li><li><strong>Wywiad medyczny to podstawa:</strong> Uciekaj od stron, które obiecują "lek bez pytań". To nielegalne i niebezpieczne. Prawdziwa e-wizyta zawsze wymaga wypełnienia ankiety o stanie zdrowia, przyjmowanych lekach i alergiach oraz kontaktu z pacjentem.</li></ol><h2><strong>Podsumowanie: Hybrydowa przyszłość medycyny</strong></h2><p>Analiza trendów pokazuje jasno: Polacy polubili e-zdrowie i nie zamierzają z niego rezygnować. Traktujemy internetowe przychodnie jako wygodne uzupełnienie systemu. W sprawach wymagających badania fizykalnego, osłuchania czy USG wybieramy gabinet stacjonarny. Jednak w przypadku kontynuacji leczenia, antykoncepcji czy nagłych, prostych dolegliwości internet wygrywa szybkością i dostępnością.</p><p>Kluczem do sukcesu jest świadomość pacjenta. Korzystając z zaufanych platform i traktując e-wizytę z taką samą powagą jak wizytę tradycyjną, możemy dbać o zdrowie efektywniej niż kiedykolwiek wcześniej.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Prof. Przemysław Kosiński: poród może w sekundę z fizjologii przerodzić się w patologię (wywiad)]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53602,prof-przemyslaw-kosinski-porod-moze-w-sekunde-z-fizjologii-przerodzic-sie-w-patologie-wywiad</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53602,prof-przemyslaw-kosinski-porod-moze-w-sekunde-z-fizjologii-przerodzic-sie-w-patologie-wywiad</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Jan 2026 08:58:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-prof-przemyslaw-kosinski-porod-moze-w-sekunde-z-fizjologii-przerodzic-sie-w-patologie-wywiad-1768810384.png</url>
                        <title>Prof. Przemysław Kosiński: poród może w sekundę z fizjologii przerodzić się w patologię (wywiad)</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53602,prof-przemyslaw-kosinski-porod-moze-w-sekunde-z-fizjologii-przerodzic-sie-w-patologie-wywiad</link>
                    </image><description>Krwotok, brak znieczulenia, zbyt długi transport. Takie scenariusze w polskich porodówkach nie są teorią – powiedział PAP prof. Przemysław Kosiński z UCK WUM. Dodał, że przy małej liczbie porodów doświadczenie zespołu zanika, a to grozi tragedią więc potrzeba sieci dobrze przygotowanych porodówek.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h6><strong>PAP: Wyobraźmy sobie sytuację graniczną. Jest telefon na numer 112. Dzwoni kobieta w ciąży. Mówi, że ma skurcze, odeszły jej wody, pojawiło się krwawienie. Do najbliższej porodówki jest sto kilometrów. Co powinno się jej doradzić?</strong></h6><p><strong>Prof. dr hab. Przemysław Kosiński, kierownik Oddziału Klinicznego Położnictwa, Perinatologii, Ginekologii i Rozrodczości Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego</strong>: Powiem bardzo uczciwie: w takiej sytuacji życzyłbym ratownikom medycznym przede wszystkim ogromnego szczęścia. Sto kilometrów to zdecydowanie za daleko, by mówić o realnym zabezpieczeniu pacjentki w ciąży, zwłaszcza jeśli występuje krwawienie. Krwawienie w ciąży nigdy nie jest objawem błahym. To zawsze sygnał alarmowy. Może oznaczać na przykład przedwczesne oddzielenie się łożyska, a to jest stan bezpośredniego zagrożenia życia matki i dziecka. Taka pacjentka powinna jak najszybciej znaleźć się na oddziale położniczym, który ma pełne zaplecze diagnostyczne i operacyjne.</p><h6><strong>PAP: A jednak w Polsce coraz częściej słyszymy o zamykaniu porodówek. Z jednej strony samorządy mówią, że te oddziały się nie opłacają, z drugiej kobiety boją się, że w razie nagłej sytuacji zostaną bez pomocy. Czy da się pogodzić te dwa światy?</strong></h6><p>P.K.: Są to dwa bardzo poważne problemy, które niestety nakładają się na siebie. Z jednej strony rzeczywiście mamy w Polsce ośrodki, w których odbywa się jeden poród tygodniowo albo nie odbywa się żaden. W takich warunkach nie da się utrzymać odpowiedniego doświadczenia zespołu. Położne i lekarze, którzy nie praktykują regularnie, tracą sprawność. Położnictwo to dziedzina bardzo praktyczna. Nie wystarczy tylko wiedza teoretyczna.</p><p>Z drugiej strony mamy realny lęk kobiet, że w sytuacji nagłej będą musiały pokonywać ogromne odległości. Sto kilometrów to dystans absolutnie nieakceptowalny. Bezpieczny system opieki położniczej powinien być planowany centralnie, a nie w sposób chaotyczny w zależności od decyzji pojedynczych samorządów.</p><h6><strong>PAP: Czyli problemem jest nie tylko malejąca liczba porodów, ale też brak ogólnopolskiej strategii?</strong></h6><p>P.K.: Dokładnie tak. Choć próby regulacji tego problemu podejmuje m.in. Ministerstwo Zdrowia. Należy określić maksymalny czas dojazdu do oddziału położniczego i wyznaczyć granicę – na przykład 20-30 minut transportu – i w jej ramach porządkować sieć szpitali. Problem jest jednak wielopłaszczyznowy i wymaga kompromisów.</p><h6><strong>PAP: Dyrektorzy szpitali mówią wprost: porodówki przynoszą straty. Dane przytaczane w artykule „Porodówki – to się nie opłaca”, opublikowanym na portalu Menedżer Zdrowia, pokazują, że NFZ płacił w 2024 r. średnio około 4,8 tys. zł za poród, podczas gdy jego koszt przekraczał 15 tys. zł. Czy to rzeczywiście tak wygląda z perspektywy oddziału położniczego</strong></h6><p>P.K.: Niestety tak. Procedury położnicze są dramatycznie niedoszacowane. Szpitale dokładają do każdego porodu. A trzeba jasno powiedzieć, że położnictwo to nie jest tylko sam moment narodzin dziecka. To całodobowa gotowość zespołu: ginekologów, położnych, neonatologów, anestezjologów. Do tego dochodzą bardzo drogi sprzęt, wyposażenie sal porodowych, leki, diagnostyka, szkolenia personelu. To wszystko kosztuje.</p><h6><strong>PAP: Szczególnie często pojawia się wątek braku anestezjologów. Dlaczego to istotny problem?</strong></h6><p>P.K.: Bo bez anestezjologa nowoczesna porodówka właściwie nie istnieje. W wielu szpitalach powiatowych na dyżurze jest jeden anestezjolog dla całego szpitala. Jeśli w tym samym czasie musi znieczulać pacjenta chirurgicznego, ortopedycznego albo ofiarę wypadku, kobieta rodząca nie ma np. możliwości otrzymania znieczulenia zewnątrzoponowego.</p><p>A znieczulenie porodu to nie jest luksus. To element bezpieczeństwa. Kobieta, która rodzi w skrajnym bólu, szybciej się wyczerpuje, gorzej współpracuje. Utrzymanie anestezjologa tylko dla porodówki jest jednak ogromnym kosztem, na który małe oddziały przy kilku porodach tygodniowo po prostu nie mogą sobie pozwolić.</p><h6><strong>PAP: Proszę podać przykład systemowej niesprawiedliwości w wycenie świadczeń.</strong></h6><p>P.K.: Poród fizjologiczny u młodej, zdrowej kobiety jest wyceniany dokładnie tak samo, jak poród u pacjentki z ciężkimi powikłaniami, na przykład ze stanem przedrzucawkowym, zahamowaniem wzrastania płodu czy innymi chorobami współistniejącymi. Niezależnie od tego, czy poród odbywa się w małym szpitalu powiatowym, czy w ośrodku trzeciego stopnia referencyjności. Tymczasem koszty w tych ośrodkach są nieporównywalne. To jest systemowo niesprawiedliwe i prowadzi do zadłużania oddziałów.</p><h6><strong>PAP: Zapytam wprost: czy państwu nie opłaca się, żeby rodziły się dzieci, jeśli tak marnie płaci za ich przyjście na świat?</strong></h6><p>P.K.: Nie poszedłbym aż tak daleko. W ostatnich latach wprowadzono wiele korzystnych rozwiązań dla kobiet w ciąży: bezpłatną immunoglobulinę anty-D, powszechny dostęp do diagnostyki prenatalnej w pierwszym trymestrze, wydłużony urlop macierzyński w przypadku wcześniactwa. To są realne zmiany na plus. Problem polega na tym, że finansowanie oddziałów położniczych nie nadąża za standardami opieki, które chcemy i powinniśmy zapewniać</p><h6><strong>PAP: Wróćmy do bezpieczeństwa. Nawet poprawnie prowadzona ciąża może się nagle skomplikować. Co może pójść nie tak w trzecim trymestrze lub podczas porodu?</strong></h6><p>P.K.: Wszystko. Ciąża i poród to procesy, w których fizjologia może w ułamku sekundy zamienić się w patologię. Może dojść do masywnego krwotoku, oddzielenia się łożyska, rzucawki, nagłego pogorszenia stanu płodu. Podczas porodu może wystąpić dystocja barkowa – jedno z najbardziej dramatycznych i nieprzewidywalnych powikłań.</p><h6><strong>PAP: Czym jest dystocja barkowa?</strong></h6><p>P.K.: To sytuacja, w której po urodzeniu się główki dziecka jego barki klinują się w miednicy matki, najczęściej o spojenie łonowe. Dziecko nie może się urodzić, a każda minuta zwłoki zwiększa ryzyko ciężkiego niedotlenienia, trwałego uszkodzenia mózgu albo śmierci noworodka. Jedynym ratunkiem są natychmiastowe, precyzyjne manewry położnicze, które cały zespół musi znać i mieć wielokrotnie przećwiczone.</p><h6><strong>PAP: I tu wracamy do doświadczenia personelu.</strong></h6><p>P.K.: Niewyszkolony albo rzadko praktykujący personel może być realnym zagrożeniem dla kobiety i dziecka. Tego nie da się „doczytać” w trakcie porodu. W dużych ośrodkach takie sytuacje się zdarzają i personel regularnie ćwiczy je w centrach symulacji medycznej, na fantomach. W szpitalu, gdzie jest sto porodów rocznie, dystocja barkowa może wystąpić raz na kilka lat. Oznacza to brak doświadczenia i brak automatyzmu działania, a w położnictwie liczą się sekundy.</p><h6><strong>PAP: Jaka jest pana zdaniem bezpieczna odległość do porodówki?</strong></h6><p>P.K.: Jak już mówiłem: czas transportu rodzącej pacjentki nie powinien przekraczać 20-30 minut. Powyżej tego ryzyko dla matki i dziecka gwałtownie rośnie. Oczywiście im szybciej, tym lepiej.</p><h6><strong>PAP: Pojawia się argument, że taniej byłoby czasem przetransportować pacjentkę śmigłowcem niż utrzymywać nierentowny oddział położniczy.</strong></h6><p>P.K.: Transport lotniczy jest świetnym rozwiązaniem interwencyjnym i mamy z nim bardzo dobre doświadczenia, ale nie może być podstawą systemu. To narzędzie ratunkowe, a nie substytut dostępnej, dobrze wyszkolonej sieci porodówek.</p><h6><strong>PAP: Na koniec: jaki odsetek kobiet w ciąży wymaga specjalistycznej opieki?</strong></h6><p>P.K.: Co najmniej 20 procent. Nadciśnienie, stan przedrzucawkowy, cukrzyca ciążowa, cholestaza – to są powikłania częste i potencjalnie groźne. Te pacjentki wymagają doświadczonego zespołu i odpowiedniego zaplecza. Dlatego położnictwo musi być organizowane mądrze, centralnie i uczciwie finansowane. Tu nie ma miejsca na improwizację.</p><p>Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Badania: niektóre popularne konserwanty żywności mogą zwiększać ryzyko raka i cukrzycy typu 2]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53525,badania-niektore-popularne-konserwanty-zywnosci-moga-zwiekszac-ryzyko-raka-i-cukrzycy-typu-2</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53525,badania-niektore-popularne-konserwanty-zywnosci-moga-zwiekszac-ryzyko-raka-i-cukrzycy-typu-2</guid>
            <pubDate>Thu, 08 Jan 2026 18:46:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-badania-niektore-popularne-konserwanty-zywnosci-moga-zwiekszac-ryzyko-raka-i-cukrzycy-typu-2-1767894508.png</url>
                        <title>Badania: niektóre popularne konserwanty żywności mogą zwiększać ryzyko raka i cukrzycy typu 2</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53525,badania-niektore-popularne-konserwanty-zywnosci-moga-zwiekszac-ryzyko-raka-i-cukrzycy-typu-2</link>
                    </image><description>Niektóre powszechnie stosowane konserwanty żywności mogą zwiększać ryzyko kilku rodzajów nowotworów, takich jak rak piersi i rak prostaty, a także cukrzycy typu 2 - wynika z dwóch publikacji z badań przeprowadzonych we Francji. Wskazują na to wieloletnie obserwacje - które jednak wymagają potwierdzenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>„To pierwsze tego typu badania na świecie” – twierdzi główna ich autorka <strong>prof. Mathilde Touvier</strong> z <strong>Narodowego Instytutu Zdrowia i Badań Medycznych w Paryżu</strong>. Ich wyniki publikuje <strong>„British Medical Journal”</strong> oraz <strong>„Nature Communications”</strong>.</p><p>W badaniach opublikowanych przez <strong>BMJ</strong> analizowano <strong>58 substancji</strong> wykorzystywanych do konserwacji żywności. Były one prowadzone od <strong>2009 r.</strong>, przez <strong>14 lat</strong>, z udziałem <strong>105 tys. osób</strong>. Ich uczestnicy wypełniali <strong>kwestionariusz</strong> dotyczący tego, jakie spożywają produkty spożywcze. Głównym celem tych badań było ustalenie, czy używane przez przemysł spożywczy <strong>konserwanty żywności</strong> zwiększają ryzyko <strong>nowotworów</strong>.</p><p>W badaniach tych przeanalizowano głównie <strong>17 substancji</strong>, spożywanych wraz z żywnością, przez co najmniej <strong>10 proc.</strong> badanych osób. W przypadku <strong>jedenastu</strong> z nich nie stwierdzono, by zwiększały one ryzyko zachorowania na raka. Takie powiązanie stwierdzono natomiast w przypadku <strong>sześciu substancji</strong>. Są to: <strong>azotan sodu (NaNO3)</strong>, <strong>azotan potasu (KNO3)</strong>, <strong>sorbiniany</strong>, <strong>pirosiarczyn potasu (lub disiarczyn potasu)</strong>, <strong>acetaty</strong> oraz <strong>kwas octowy (kwas etanowy)</strong>.</p><p><strong>Azotan sodu</strong> to saletra sodowa lub saletra chilijska, stosowana jako konserwant żywności oznaczony symbolem <strong>E251</strong>, wykorzystywany także jako środek łagodzący w pastach do zębów. Z opublikowanych badań wynika, że może on o <strong>32 proc.</strong> zwiększać ryzyko raka prostaty u mężczyzn.</p><p>Pokrewną substancją jest <strong>azotan potasu</strong> o symbolu <strong>E252</strong>, używany do peklowania mięsa (a także w pastach do zębów oraz niektórych płynach do płukania ust). Według badań może ona o <strong>22 proc.</strong> zwiększać ryzyko raka piersi oraz innych nowotworów (o <strong>13 proc.</strong>). <strong>Światowa Organizacja Zdrowia</strong> od wielu lat uznaje tę substancję za <strong>kancerogenną</strong>.</p><p><strong>Sorbiniany</strong> to sole kwasu sorbowego, najczęściej znane jako <strong>sorbinian potasu (E202)</strong>, hamujące rozwój mikroorganizmów, co zapobiega psuciu się produktów. Substancje te wykorzystuje się w przemyśle winiarskim oraz do produkcji serów oraz sosów. Badania sugerują jednak, że mogą one o <strong>26 proc.</strong> zwiększać ryzyko raka piersi i <strong>14 proc.</strong> wielu innych nowotworów.</p><p>Z kolei <strong>pirosiarczyn potasu</strong> stosowany jest jako środek konserwujący i stabilizujący, szczególnie w przemyśle winiarskim, piwowarskim i kosmetycznym, jest przeciwutleniaczem i zapobiega rozwojowi drożdży i bakterii. W jego przypadku stwierdzono wzrost ryzyka raka piersi (o <strong>20 proc.,</strong>) oraz innych nowotworów (o <strong>11 proc.</strong>).</p><p><strong>Acetaty</strong> to octany, czyli sole lub estry kwasu octowego (<strong>CH3COOH</strong>), używane to kosnerwacji mięsa, sosów, pieczywa oraz sera. Według badań mogą one o <strong>26 proc.</strong> zwiększać ryzyko raka piersi oraz o <strong>15 proc.</strong> innych nowotworów.</p><p><strong>Kwas octowy</strong> jest bezbarwną cieczą o charakterystycznym ostrym zapachu, będącą głównym składnikiem octu i ważnym związkiem organicznym w przemyśle spożywczym (<strong>E260</strong>). Wykazano, że średnio o <strong>12 proc.</strong> zwiększa on ryzyko różnego typu nowotworów.</p><p>Wzrost ryzyka nowotworowego stwierdzono nawet w przypadku dwóch antyoksydantów, takich jak <strong>izoaskorbinian sodu (E316)</strong>, znany też jako <strong>erytrobinian sodu</strong> oraz inne <strong>erytrobiniany</strong>. Są to sole sodowe kwasu erytrobowego, będące chemicznym odpowiednikiem witaminy C, działającym jako przeciwutleniacz w przemyśle spożywczym, poprawiając kolor i smak produktów mięsnych, napojów oraz konserw, oraz przedłużając ich świeżość. Stwierdzono, że <strong>erytrobinian sodu</strong> o <strong>21 proc.</strong> zwiększa ryzyko raka piersi oraz <strong>12 proc.</strong> innych nowotworów.</p><p>Ustalenia te są zaskakujące, gdyż <strong>przeciwutleniacze</strong> znane są z tego, że wykazują właściwości <strong>przeciwnowotworowe</strong>. <strong>Prof. Mathilde Touvier</strong> tłumaczy, że nawet naturalne substancje o takich właściwościach mogą zupełnie inaczej działać jako substancje wyizolowane i stosowane jako <strong>konserwant żywności</strong>.</p><p>Z badań opublikowanych przez <strong>„Nature Communications”</strong> wynika, że takie substancje jak <strong>sorbinian potasu</strong>, <strong>pirosiarczyn potasu</strong>, <strong>azotan sodu</strong> i <strong>azotan potasu</strong> oraz <strong>octan sodu</strong> mogą o <strong>49 proc.</strong> zwiększać ryzyko <strong>cukrzycy typu 2</strong>, jeśli spożywane są w dużych ilościach.</p><p>Współautorka obydwu badań doktorantka <strong>Anais Hasenbohler</strong> z <strong>Uniwersytetu Paryskiego</strong> zastrzega, że konieczne są kolejne badania, które potwierdzą lub rozszerzą wiedzę na temat wpływu <strong>konserwantów żywności</strong> na nasze zdrowie. (<strong>PAP</strong>)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Marihuana nie jest dla młodzieży - ostrzegają badacze]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53433,marihuana-nie-jest-dla-mlodziezy-ostrzegaja-badacze</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53433,marihuana-nie-jest-dla-mlodziezy-ostrzegaja-badacze</guid>
            <pubDate>Mon, 29 Dec 2025 09:14:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-marihuana-nie-jest-dla-mlodziezy-ostrzegaja-badacze-1766996298.png</url>
                        <title>Marihuana nie jest dla młodzieży - ostrzegają badacze</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53433,marihuana-nie-jest-dla-mlodziezy-ostrzegaja-badacze</link>
                    </image><description>Naukowcy z Columbia, analizując dane ponad 160 tys. uczniów w USA (2018–2022), pokazują, że nawet użycie marihuany 1–2 razy w miesiącu łączy się z gorszymi ocenami oraz objawami depresji i lęku. Silniejsze dziś produkty z wyższym THC i dojrzewający mózg nastolatków skłaniają ekspertów do apelów o wczesne rozmowy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W przypadku <strong>nastolatków</strong> jakiekolwiek <strong>używanie marihuany</strong> może mieć wpływ na <strong>zdrowie emocjonalne</strong> i <strong>wyniki w nauce</strong> – ostrzegają naukowcy na łamach pisma <strong>„Pediatrics”</strong>.</p><p>Jak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z <strong>Columbia University Irving Medical Center (USA)</strong>, używanie marihuany zaledwie <strong>raz lub dwa razy w miesiącu</strong> wiązało się z <strong>gorszymi wynikami w nauce</strong> i <strong>stresem emocjonalnym</strong> wśród nastolatków.</p><p>Dane z dużego, ogólnokrajowego badania obejmującego ponad <strong>160 000 uczniów</strong> klas ósmych, dziesiątych i dwunastych w USA w latach <strong>2018–2022</strong> przeprowadził zespół <strong>Ryana Sultána</strong>, adiunkta psychiatrii klinicznej w <strong>Vagelos College of Physicians and Surgeons</strong> na <strong>Columbia University</strong>.</p><p>Ponad <strong>jedna czwarta</strong> respondentów zadeklarowała używanie <strong>konopi</strong>; mniej niż <strong>20 proc.</strong> zadeklarowało używanie ich <strong>co miesiąc lub rzadziej</strong>. Znacznie mniejszy odsetek przyznał się do używania marihuany <strong>co tydzień</strong> lub <strong>prawie codziennie</strong>.</p><p>W badaniu nastolatkowie, którzy używali marihuany <strong>raz lub dwa razy w miesiącu</strong>, zgłaszali częstsze występowanie objawów <strong>depresji</strong>, <strong>lęku</strong> i <strong>impulsywnych zachowań</strong> niż osoby, które jej nie używały. Osoby używające marihuany <strong>niemal codziennie</strong> były prawie <strong>czterokrotnie</strong> bardziej narażone na <strong>słabe oceny</strong> i często rezygnowały z <strong>zajęć szkolnych</strong>. Zależności te były jeszcze silniejsze w przypadku <strong>młodszych użytkowników marihuany</strong>.</p><p>„Podczas gdy poprzednie badania koncentrowały się na skutkach <strong>częstego używania marihuany</strong> przez nastolatków, nasze badanie wykazało, że <strong>każda ilość marihuany</strong> może narazić dzieci na ryzyko pogorszenia wyników w szkole, a dzieci używające jej najczęściej mogą być najbardziej narażone” – zaznaczył <strong>Sultán</strong>, który bada <strong>używanie substancji psychoaktywnych przez młodzież</strong>.</p><p>„Kilka »nieszkodliwych« jointów może mieć realne konsekwencje w nauce. Nastolatki regularnie używające marihuany często mają problemy z <strong>koncentracją</strong>, opuszczają zajęcia i mogą stracić zainteresowanie swoimi planami na przyszłość” - podkreślił Sultán.</p><p>Nowe badanie pojawia się w kontekście zmieniających się trendów w <strong>używaniu narkotyków przez nastolatków</strong> w całym kraju. Chociaż używanie wielu <strong>substancji psychoaktywnych</strong> jest rekordowo niskie wśród młodzieży w USA, marihuana pozostaje wyjątkiem. Około <strong>1 na 5 uczniów szkół średnich</strong> obecnie używa marihuany, a około <strong>6 proc.</strong> uczniów ostatnich klas szkół średnich używa jej <strong>codziennie</strong> – wskaźnik ten wzrósł w ciągu ostatniej dekady.</p><p>„Rzeczywisty wpływ może być dramatyczny” – ostrzegł Sultán. - „Nierzadko zdarza się, że młody nastolatek pali marihuanę tylko kilka razy, zanim pojawią się <strong>objawy odstawienia</strong> i <strong>pogorszenia nastroju</strong>”.</p><p>Naukowcy są szczególnie zaniepokojeni, ponieważ dzisiejsze produkty konopne zawierają <strong>dwa do trzech razy więcej THC</strong> (składnika wywołującego stan „haju”) niż w przeszłości, co czyni je <strong>silniejszymi</strong>. Wcześniejsze badania wykazały, że używanie konopi w okresie <strong>dojrzewania</strong>, kiedy mózg wciąż rozwija krytyczne <strong>połączenia neuronalne</strong>, może mieć trwały wpływ na <strong>funkcje poznawcze</strong>, które są kluczowe dla wyników w nauce. „<strong>Mózg nastolatka</strong> wciąż rozwija obwody odpowiedzialne za uczenie się, <strong>samokontrolę</strong> i <strong>regulację emocji</strong>” – zaznaczył <strong>Tim Becker</strong>, psychiatra dzieci i młodzieży w <strong>Weill Cornell Medicine</strong> i współautor badania. - „Używanie konopi, nawet <strong>okazjonalne</strong>, w krytycznych okresach wzrostu zakłóca te procesy i może zaburzyć prawidłowy rozwój”.</p><p>Eksperci zalecają prowadzenie <strong>szczerych, bezstronnych rozmów z nastolatkami</strong> na temat marihuany - <strong>na wczesnym etapie</strong> i często.</p><p>„Upewnij się, że rozumieją, że »naturalne« nie oznacza »bezpieczne«” – wskazał Sultán. - „Rodzice powinni również zwracać uwagę na <strong>sygnały ostrzegawcze</strong>, takie jak <strong>gorsze oceny</strong>, <strong>zmiany nastroju</strong> czy <strong>utrata zainteresowania hobby</strong> – i brać pod uwagę, że <strong>marihuana</strong> może być czynnikiem ryzyka”.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Martwym urodzeniom można będzie zapobiec]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53431,martwym-urodzeniom-mozna-bedzie-zapobiec</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53431,martwym-urodzeniom-mozna-bedzie-zapobiec</guid>
            <pubDate>Mon, 29 Dec 2025 08:43:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-martwym-urodzeniom-mozna-bedzie-zapobiec-1766994294.jpg</url>
                        <title>Martwym urodzeniom można będzie zapobiec</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53431,martwym-urodzeniom-mozna-bedzie-zapobiec</link>
                    </image><description>Nowo odkryty proces biologiczny może wyjaśnić niektóre przypadki martwych urodzeń, co powinno pozwolić im zapobiegać – informuje „American Journal of Obstetrics and Gynecology”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Naukowcy z <strong>Flinders University (Australia)</strong> odkryli, że cząsteczki zwane <strong>kolistymi RNA</strong> (circular RNA), które normalnie gromadzą się w <strong>starzejących się tkankach</strong>, w przypadku <strong>martwych urodzeń</strong> pojawiają się w <strong>łożysku</strong> znacznie wcześniej niż oczekiwano.</p><p><strong>Łożysko</strong> stanowi łącznik pomiędzy matką a dzieckiem, ale bez mieszania się krwi. Odżywia i zaopatruje w tlen rozwijający się organizm dziecka, usuwa produkty przemiany materii, produkuje hormony i zapewnia odporność. Jeśli <strong>łożysko zbyt szybko się starzeje</strong>, rośnie <strong>ryzyko martwego urodzenia</strong>.</p><p><strong>Koliste cząsteczki RNA</strong> wiążą się z <strong>DNA</strong>, powodując <strong>pęknięcia DNA</strong> i inicjując <strong>starzenie się komórek</strong>. To <strong>przedwczesne starzenie się łożyska</strong> zmniejsza zdolność łożyska do wspierania rosnącego dziecka.</p><p>„Nasze odkrycia pokazują, że <strong>łożysko w przypadkach martwych urodzeń</strong> wygląda biologicznie znacznie starzej niż powinno, biorąc pod uwagę <strong>wiek ciążowy</strong>” – powiedziała główna autorka, <strong>dr Anya Arthurs</strong> z Flinders Health and Medical Research Institute. - „Zaobserwowaliśmy wyraźne oznaki <strong>przedwczesnego starzenia się łożyska</strong>, w tym <strong>uszkodzone DNA</strong> i zniszczone struktury komórkowe, a także wysoki poziom <strong>kolistego RNA</strong>. Kiedy zredukowaliśmy ilość jednej z tych cząsteczek w komórkach łożyska, uszkodzenia uległy spowolnieniu, a starzenie się zostało opóźnione, co pokazuje, że te cząsteczki nie są jedynie biernymi obserwatorami, ale aktywnymi motorami tego procesu.”</p><p>„Być może najbardziej ekscytujący jest potencjał <strong>wczesnego wykrywania</strong>. Odkryliśmy, że niektóre z tych <strong>kolistych RNA</strong> można wykryć we <strong>krwi matki</strong> już w <strong>15. lub 16. tygodniu ciąży</strong>.” – zaznaczyła dr Arthurs. - „Wyobraźmy sobie proste <strong>badanie krwi</strong>… które wykrywa <strong>ciąże zagrożone martwym urodzeniem</strong>…”</p><p>Co roku około <strong>dwóch milionów ciąż</strong> na całym świecie kończy się <strong>martwym urodzeniem</strong>. Dla rodziców to tragiczne wydarzenie, często wymagające pomocy psychologa. Wiele przypadków pozostaje niewyjaśnionych nawet po szczegółowej autopsji. Tradycyjna patologia poszukuje widocznych zmian w łożysku, ale <strong>molekularne starzenie się</strong> jest niewidoczne pod mikroskopem.</p><p>Australijski zespół zidentyfikował <strong>DNA związane z ryzykiem martwych urodzeń</strong>, w tym fragmenty DNA powiązane z <strong>rozwojem płodu</strong>, <strong>funkcją łożyska</strong> i <strong>utratą ciąży</strong>.</p><p>„Odkrycia sugerują, że <strong>geny przekazywane w rodzinach</strong> mogą łączyć się ze zbyt wczesnym <strong>starzeniem się łożyska</strong>, zwiększając prawdopodobieństwo <strong>martwych urodzeń</strong>” – podkreśliła <strong>prof. Claire Roberts</strong> z Flinders University. - „Łącząc <strong>markery molekularne</strong> z wiedzą <strong>genetyczną</strong>, możemy stworzyć bardziej precyzyjne narzędzia do <strong>identyfikacji ciąż zagrożonych</strong> i <strong>wcześniejszej interwencji</strong>."</p><p>„Każde <strong>martwe urodzenie</strong> jest druzgocące… Ale jeśli potrafimy wcześnie zidentyfikować <strong>ryzyko</strong> i interweniować, mamy potencjał, aby ratować życie…” – wskazała prof. Roberts. - „Co ważne, implikacje wykraczają poza <strong>martwe urodzenia</strong>. <strong>Koliste RNA</strong> powiązano ze starzeniem się innych tkanek i chorobami, w tym <strong>chorobą Alzheimera</strong>…”</p><p>Zespół badawczy pracuje obecnie nad potwierdzeniem tych ustaleń w większych, bardziej zróżnicowanych populacjach i opracowaniem praktycznych <strong>narzędzi przesiewowych</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Powszechne ubezpieczenie, brak powszechnej opieki. Polski absurd zdrowotny]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53279,powszechne-ubezpieczenie-brak-powszechnej-opieki-polski-absurd-zdrowotny</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53279,powszechne-ubezpieczenie-brak-powszechnej-opieki-polski-absurd-zdrowotny</guid>
            <pubDate>Fri, 12 Dec 2025 00:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-powszechne-ubezpieczenie-brak-powszechnej-opieki-polski-absurd-zdrowotny-1765474938.jpg</url>
                        <title>Powszechne ubezpieczenie, brak powszechnej opieki. Polski absurd zdrowotny</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53279,powszechne-ubezpieczenie-brak-powszechnej-opieki-polski-absurd-zdrowotny</link>
                    </image><description>12 grudnia będziemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Powszechnego Ubezpieczenia Zdrowotnego – święto ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, które w swoich rezolucjach wzywa państwa do zapewnienia wszystkim mieszkańcom dostępu do opieki zdrowotnej dobrej jakości, bez ryzyka finansowej katastrofy. Na papierze brzmi to jak cywilizacyjny standard. W zderzeniu z polską rzeczywistością brzmi raczej jak gorzka kpina.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>&nbsp;</p><h3>Składka zdrowotna jako parapodatek</h3><p>W debacie publicznej coraz częściej pada określenie, że składka na ubezpieczenie zdrowotne staje się „parapodatkiem”. Trudno się dziwić. Z jednej strony państwo pobiera obowiązkową daninę – coraz wyższą i coraz mniej powiązaną z realnym dochodem, zwłaszcza po zmianach wprowadzonych w ramach Polskiego Ładu. Z drugiej strony ubezpieczony obywatel, który próbuje skorzystać z systemu, zbyt często słyszy: „termin za kilka miesięcy”, „brak miejsc”, „proszę spróbować prywatnie”.</p><p>Ekonomiści od lat ostrzegają, że Narodowy Fundusz Zdrowia generuje narastającą lukę finansową, sięgającą dziesiątków miliardów złotych rocznie. Deficyt jest maskowany przesunięciami środków, dodatkowymi obligacjami i kolejnymi dotacjami z budżetu państwa. W praktyce oznacza to, że system zdrowotny coraz mniej utrzymuje się z samej składki, a coraz bardziej z podatków ogólnych. Składka zdrowotna przestaje być więc składką ubezpieczeniową w klasycznym znaczeniu i coraz bardziej przypomina dodatkowy podatek od pracy, za który nie otrzymujemy adekwatnej „polisy”.</p><p>To nie jest tylko problem konstrukcji fiskalnej. To także pytanie o elementarną uczciwość kontraktu społecznego: skoro państwo zmusza obywatela do płacenia składki, to ma obowiązek zapewnić realny, a nie fasadowy dostęp do świadczeń.</p><h3>System niewydolny z definicji?</h3><p>Od lat w raportach naukowych i analitycznych powtarza się ta sama diagnoza: polska publiczna służba zdrowia cierpi na chroniczną niewydolność. Wskazuje się na zbyt niskie wydatki na ochronę zdrowia w relacji do PKB, niedobór lekarzy i pielęgniarek, przeładowane szpitale i przychodnie, a przede wszystkim rosnące kolejki do świadczeń gwarantowanych.</p><p>Brak kadr jest szczególnie bolesny: Polska ma jeden z najniższych w Europie wskaźników liczby lekarzy i pielęgniarek na tysiąc mieszkańców. Efekt jest prosty i dramatycznie odczuwalny – kolejki, pośpiech, ograniczony czas dla pacjenta, wypalenie zawodowe personelu, a w konsekwencji błędy i spadek zaufania do systemu.</p><p>Narodowy Fundusz Zdrowia sam przyznaje, że „zbyt długie czasy oczekiwania” na leczenie są realnym problemem i że część pacjentów szuka ratunku za granicą, korzystając z unijnych mechanizmów leczenia transgranicznego. Jeśli publiczny płatnik oficjalnie instruuje swoich ubezpieczonych, jak wyjechać po pomoc poza kraj, bo system nie nadąża z udzielaniem świadczeń, to trudno mówić o pełnowartościowym ubezpieczeniu. To raczej przymusowa składka na słabo działającą sieć, z której i tak trzeba uciekać do sektora prywatnego.</p><h3>Prywatnie szybciej, lepiej… ale za własne pieniądze</h3><p>Równolegle do NFZ rozwinął się w Polsce potężny sektor prywatnej opieki zdrowotnej. Gabinety specjalistyczne, sieci medyczne, pakiety abonamentowe – tam pacjent dostaje to, czego system publiczny nie jest w stanie zapewnić: krótkie terminy, bardziej komfortowe warunki, często lepszą komunikację i poczucie, że „jest się klientem, a nie petentem”. Badania pokazują, że lekarze sami wskazują na prywatne placówki jako te, które oferują sprawniejszą organizację, krótsze kolejki i lepsze relacje z pacjentami.</p><p>Problem polega na tym, że ubezpieczony płaci dwa razy. Raz – w składce zdrowotnej, która jest obowiązkowa. Drugi raz – z własnej kieszeni, gdy po miesiącach bezskutecznego czekania decyduje się na wizytę prywatną. A jeśli nie stać go na prywatne leczenie, zostaje kolokwialnie „zakładnikiem systemu”.</p><p>Międzynarodowe hasła UHC Day, w tym tegoroczny nacisk na „nieakceptowalne koszty zdrowia” ponoszone przez pacjentów, którymi obciążane są rodziny na całym świecie, brzmią boleśnie aktualnie również w Polsce Rosnące wydatki z własnej kieszeni na leki, prywatne wizyty i diagnostykę są faktycznym mechanizmem współpłacenia – tyle że nieuzgodnionym z obywatelami wprost.</p><h3>Prawo, etyka i zasady współżycia społecznego</h3><p>Konstytucja RP w art. 68 gwarantuje obywatelom prawo do ochrony zdrowia. Państwo ma obowiązek zapewnić równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, niezależnie od sytuacji materialnej obywatela. To nie jest pobożne życzenie, ale norma prawna, która powinna realnie kształtować politykę zdrowotną.</p><p>Jeśli jednak na wizytę u specjalisty czeka się miesiącami, na rehabilitację – nawet latami, a w praktyce bez zasobnego portfela nie ma szans na szybkie i kompleksowe leczenie, to trudno mówić o równości w dostępie. Prawo staje się fasadą, a rzeczywistość jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, które nakazują szczególną troskę o najsłabszych: chorych, starszych, mniej zamożnych.</p><p>Z perspektywy etycznej system przypomina piramidę: wszyscy dokładają się do wspólnej puli, ale realne bezpieczeństwo zdrowotne zyskują głównie ci, którzy stać na „dopłatę” w sektorze prywatnym. Reszta zostaje z iluzją ubezpieczenia.</p><h3>Gdzie jest transparentność?</h3><p>Międzynarodowe standardy dobrego rządzenia mówią jasno: sektor zdrowia musi być przejrzysty, rozliczalny i oparty na dowodach. W Polsce wciąż za mało wiemy o faktycznych kosztach wielu procedur, skuteczności konkretnych programów zdrowotnych czy realnej wydajności poszczególnych placówek. Budżety NFZ i szpitali publicznych są co prawda formalnie jawne, ale sposób prezentacji danych często uniemożliwia zwykłemu obywatelowi – a czasem i ekspertom – zrozumienie, na co dokładnie idą pieniądze ze składek.</p><p>Brakuje spójnej, wieloletniej strategii, która nie zmieniałaby się co kadencję ministra. Brakuje odwagi, by szczerze powiedzieć społeczeństwu, jakie standardy jesteśmy w stanie sfinansować przy obecnym poziomie składki i podatków, a czego system po prostu nie udźwignie. Zamiast tego mamy kolejne „programy naprawcze”, dosypywanie pieniędzy do najgłębszych dziur i rytualne deklaracje o „priorytetowym traktowaniu zdrowia”.</p><p>Transparentność to nie tylko publikacja plików PDF na stronie ministerstwa. To również uczciwa komunikacja z obywatelami: co im się naprawdę należy, w jakim czasie, według jakich kryteriów i za ile.</p><h3>Międzynarodowy Dzień Powszechnego Ubezpieczenia Zdrowotnego – okazja do rachunku sumienia</h3><p>12 grudnia jest w kalendarzu ONZ „dniem mobilizacji” na rzecz zdrowia dla wszystkich. W Polsce powinien być dniem brutalnie szczerego rachunku sumienia. Nie tylko polityków, ale całej administracji zdrowotnej, samorządów, a także nas – obywateli, którzy zbyt często godzimy się na fikcję.</p><p>Jeśli składka zdrowotna ma przestać być postrzegana jako parapodatek, państwo musi udowodnić w praktyce, że jest to prawdziwe ubezpieczenie: dające realną ochronę, przewidywalny dostęp do świadczeń i poczucie, że w razie choroby nie zostaniemy sami.</p><p>Na razie zbyt często wygląda to tak, że płacimy jak za nowoczesną polisę all inclusive, a dostajemy system, który ledwo zipie. I nie żaden „prezent na Dzień Ubezpieczenia Zdrowotnego”, tylko rachunek – coraz wyższy, zarówno finansowo, jak i zdrowotnie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nowy projekt NU-MED w Tomaszowie. Więcej nowoczesnej diagnostyki skóry dzięki funduszom europejskim]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53147,nowy-projekt-nu-med-w-tomaszowie-wiecej-nowoczesnej-diagnostyki-skory-dzieki-funduszom-europejskim</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53147,nowy-projekt-nu-med-w-tomaszowie-wiecej-nowoczesnej-diagnostyki-skory-dzieki-funduszom-europejskim</guid>
            <pubDate>Thu, 27 Nov 2025 20:38:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nowy-projekt-nu-med-w-tomaszowie-wiecej-nowoczesnej-diagnostyki-skory-dzieki-funduszom-europejskim-1764272490.jpg</url>
                        <title>Nowy projekt NU-MED w Tomaszowie. Więcej nowoczesnej diagnostyki skóry dzięki funduszom europejskim</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53147,nowy-projekt-nu-med-w-tomaszowie-wiecej-nowoczesnej-diagnostyki-skory-dzieki-funduszom-europejskim</link>
                    </image><description>Specjalistyczny Szpital Onkologiczny NU-MED w Tomaszowie Mazowieckim realizuje kolejny projekt współfinansowany z Funduszy Europejskich, ukierunkowany na poprawę diagnostyki zmian skórnych u mieszkańców regionu. Przedsięwzięcie potrwa od 13 listopada 2025 r. do 30 września 2026 r.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Projekt nosi tytuł: <strong>„Zwiększenie dostępności do diagnostyki zmian skórnych w Specjalistycznym Szpitalu Onkologicznym NU-MED sp. z o.o. szansą na poprawę stanu zdrowia i lepszą jakość życia mieszkańców woj. łódzkiego”</strong>.</p><p>W ramach inwestycji zaplanowano zakup <strong>wideodermatoskopu wyposażonego w moduł do mapowania ciała</strong> oraz <strong>mikroskopu konfokalnego do badania skóry</strong>. Nowoczesny sprzęt ma umożliwić bardziej precyzyjną i szybszą diagnostykę zmian skórnych, w tym tych o charakterze nowotworowym, co jest kluczowe zwłaszcza w przypadku podejrzenia <strong>czerniaka</strong> i innych nowotworów skóry.</p><p>Projekt obejmuje również <strong>integrację nowych wyrobów medycznych z funkcjonującymi już systemami IT</strong> w szpitalu, a także <strong>inwestycje w rozwiązania z zakresu ochrony środowiska</strong>. Ma to zwiększyć nie tylko komfort i bezpieczeństwo pacjentów, ale również poprawić efektywność pracy personelu medycznego i ograniczyć wpływ działalności placówki na środowisko.</p><p>Całkowita wartość przedsięwzięcia wynosi <strong>1 212 449,10 zł</strong>, z czego:<br>– <strong>1 151 826,64 zł</strong> to kwota dofinansowania,<br>– w tym <strong>1 030 581,74 zł</strong> pochodzi bezpośrednio z <strong>Funduszy Europejskich</strong>.</p><p>Głównym celem projektu jest <strong>rozwój i wzmocnienie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej</strong> w tomaszowskim NU-MED-zie. Bezpośrednimi beneficjentami będą <strong>pacjenci korzystający z usług szpitala</strong>, szczególnie osoby wymagające <strong>diagnostyki zmian skórnych</strong> oraz <strong>leczenia nowotworów skóry</strong>, w tym czerniaka.</p><p>Dzięki realizacji projektu mieszkańcy województwa łódzkiego zyskają łatwiejszy dostęp do zaawansowanej diagnostyki, co w wielu przypadkach może przełożyć się na <strong>wcześniejsze wykrycie choroby</strong>, skuteczniejsze leczenie i <strong>lepszą jakość życia</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Co decyduje o tym, że infekcja schodzi na oskrzela u dzieci? Wyjaśniamy krok po kroku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53146,co-decyduje-o-tym-ze-infekcja-schodzi-na-oskrzela-u-dzieci-wyjasniamy-krok-po-kroku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53146,co-decyduje-o-tym-ze-infekcja-schodzi-na-oskrzela-u-dzieci-wyjasniamy-krok-po-kroku</guid>
            <pubDate>Thu, 27 Nov 2025 19:55:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-co-decyduje-o-tym-ze-infekcja-schodzi-na-oskrzela-u-dzieci-wyjasniamy-krok-po-kroku-1764269900.jpg</url>
                        <title>Co decyduje o tym, że infekcja schodzi na oskrzela u dzieci? Wyjaśniamy krok po kroku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53146,co-decyduje-o-tym-ze-infekcja-schodzi-na-oskrzela-u-dzieci-wyjasniamy-krok-po-kroku</link>
                    </image><description>Jesień i zima w przychodniach dziecięcych wyglądają podobnie: katar, kaszel, gorączka, przepełnione poczekalnie. U jednych dzieci infekcja kończy się na „zwykłym” katarze, u innych po kilku dniach zaczyna się świszczący oddech, męczący kaszel, a czasem nawet duszność. Rodzice mówią wtedy, że „infekcja zeszła na oskrzela”. Co tak naprawdę decyduje o tym, że wirusowa infekcja dróg oddechowych „schodzi w dół” i zaczyna dotyczyć oskrzeli lub najmniejszych oskrzelików? To nie jest kwestia „pecha”. Da się to wytłumaczyć krok po kroku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Co decyduje o tym, że infekcja schodzi na oskrzela u dzieci? Wyjaśniamy krok po kroku</strong></h2><p>Jesień i zima w przychodniach dziecięcych wyglądają podobnie: katar, kaszel, gorączka, przepełnione poczekalnie. U jednych dzieci infekcja kończy się na „zwykłym” katarze, u innych po kilku dniach zaczyna się świszczący oddech, męczący kaszel, a czasem nawet duszność. Rodzice mówią wtedy, że „infekcja zeszła na oskrzela”.</p><p>Co tak naprawdę decyduje o tym, że wirusowa infekcja dróg oddechowych „schodzi w dół” i zaczyna dotyczyć oskrzeli lub najmniejszych oskrzelików? To nie jest kwestia „pecha”. Da się to wytłumaczyć krok po kroku.</p><h2><strong>Górne vs dolne drogi oddechowe – gdzie zaczyna się problem?</strong></h2><p>Na starcie większość infekcji u dzieci to zakażenia <strong>górnych dróg oddechowych</strong>: nos, gardło, zatoki. Wirusy (np. RSV, rinowirusy, grypa, paragrypa, adenowirusy) wnikają przez błonę śluzową nosa i gardła, powodując:</p><ul><li>wodnisty katar,</li><li>ból gardła,</li><li>stan podgorączkowy lub gorączkę,</li><li>czasem lekki kaszel.</li></ul><p>Na tym etapie choroba jest „u góry”. Problem zaczyna się wtedy, gdy wirus i stan zapalny <strong>przesuwają się niżej – do krtani, tchawicy i oskrzeli</strong>. I właśnie ten moment rodzice najczęściej opisują jako „schodzenie na oskrzela”.</p><p>Sprawdź: <a href="https://almamed.pl/mama-i-dziecko/zdrowie-i-higiena/artykuly-higieniczne/aspiratory-i-gruszki-do-nosa.html"><strong>Gruszki i aspiratory do nosa dla dzieci - Sklep internetowy AlmaMed</strong></a></p><h2><strong>Krok 1: wirus dostaje się niżej niż powinien</strong></h2><p>U dziecka drogi oddechowe są krótsze, węższe i bardziej podatne na obrzęk niż u dorosłego. To oznacza, że:</p><ul><li>wirusowi łatwiej „przemaszerować” z nosa do oskrzeli,</li><li>nawet niewielki obrzęk śluzówki może mocno zwęzić światło oskrzeli,</li><li>organizm wytwarza dużo śluzu, który dodatkowo utrudnia przepływ powietrza.</li></ul><p>Jeśli do tego dołożymy intensywny kaszel, który ma oczyścić drogi oddechowe, obraz kliniczny staje się wyraźny: <strong>dziecko zaczyna męczyć się przy oddychaniu, a kaszel robi się głęboki, „oskrzelowy”</strong>.</p><h2><strong>Krok 2: stan zapalny + śluz + obrzęk = zwężone oskrzela</strong></h2><p>W praktyce wygląda to tak:</p><ol><li><strong>Wirus namnaża się</strong> w nabłonku dróg oddechowych.</li><li>Pojawia się <strong>stan zapalny</strong> – to reakcja obronna organizmu.</li><li>Naczynia w śluzówce rozszerzają się, dochodzi do <strong>obrzęku</strong>.</li><li>Gruczoły śluzowe produkują więcej wydzieliny – pojawia się <strong>gęsty, zalegający śluz</strong>.</li><li>Światło oskrzeli się zwęża, a przepływ powietrza jest utrudniony.</li></ol><p>Dziecko zaczyna szybciej oddychać, kaszel się nasila, może pojawić się świszczący oddech. U najmłodszych – szczególnie niemowląt – taki obraz często bywa określany jako <strong>zapalenie oskrzelików</strong>.</p><h2><strong>Krok 3: wiek dziecka – im mniejsze, tym większe ryzyko</strong></h2><p>To, czy infekcja „zejdzie w dół”, mocno zależy od wieku. Najbardziej narażone są:</p><ul><li><strong>niemowlęta (0–12 miesięcy)</strong>,</li><li><strong>małe dzieci do 2.–3. roku życia</strong>.</li></ul><p>U nich oskrzela i oskrzeliki są bardzo wąskie – więc każdy obrzęk i śluz powodują znaczące zaburzenia przepływu powietrza. Objawy mogą narastać szybko: jeszcze wczoraj był „sam katar”, a dziś dziecko ma wyraźnie przyspieszony oddech.</p><p>U starszych dzieci drogi oddechowe są już szersze, więc nawet przy stanie zapalnym infekcja <strong>częściej „zostaje w górze”</strong> albo przebiega łagodniej.</p><h2><strong>Krok 4: indywidualna „wrażliwość oskrzeli”</strong></h2><p>Nie każde dziecko reaguje tak samo. Część maluchów ma tzw. <strong>nadreaktywność oskrzeli</strong> – ich drogi oddechowe mocniej reagują na infekcje, zimne powietrze czy alergeny.</p><p>Większe ryzyko zejścia infekcji na oskrzela mają dzieci:</p><ul><li>z nawracającymi epizodami świszczącego oddechu,</li><li>z astmą lub podejrzeniem astmy,</li><li>z atopią (alergiami),</li><li>z wcześniactwem w wywiadzie,</li><li>z przewlekłymi chorobami płuc lub serca.</li></ul><p>U takich dzieci nawet „zwykły” katar może po kilku dniach przerodzić się w poważniejszy epizod kaszlu i duszności.</p><h2><strong>Krok 5: środowisko – dym, smog, suche powietrze</strong></h2><p>Na to, czy infekcja „zejdzie na oskrzela”, ogromny wpływ mają warunki, w których dziecko przebywa na co dzień.</p><p>Negatywnie działają:</p><ul><li><strong>dym papierosowy</strong> (również bierne palenie),</li><li><strong>smog i zanieczyszczenia powietrza</strong>,</li><li>bardzo <strong>suche powietrze</strong> w domu (np. przy mocno odkręconym ogrzewaniu),</li><li>duże wahania temperatury (np. gorące mieszkanie + mroźne powietrze na zewnątrz).</li></ul><p>Te czynniki drażnią śluzówkę dróg oddechowych, utrudniają oczyszczanie oskrzeli z wydzieliny i ułatwiają wirusom „zejście w dół”.</p><h2><strong>Krok 6: odporność – nie chodzi tylko o „silny organizm”</strong></h2><p>Odporność dziecka to nie tylko „czy często choruje”. Ważne są:</p><ul><li>przebyte wcześniej infekcje i ich przebieg,</li><li>sposób żywienia (w tym karmienie piersią u niemowląt),</li><li>przebyte hospitalizacje,</li><li>choroby przewlekłe (np. wady serca, mukowiscydoza, zaburzenia odporności).</li></ul><p>Dzieci z obniżoną odpornością, wcześniaki lub maluchy z chorobami przewlekłymi mają <strong>większe ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji dolnych dróg oddechowych</strong> i częściej wymagają obserwacji szpitalnej.</p><h2><strong>Po czym rodzic poznaje, że „to już nie jest zwykły katar”?</strong></h2><p>Nie da się domowo rozstrzygnąć, czy to już „zapalenie oskrzeli” lub oskrzelików – od tego jest lekarz. Są jednak objawy, które powinny zapalić czerwoną lampkę i skłonić do pilnego kontaktu z pediatrą (a nawet z SOR/NPL):</p><ul><li><strong>przyspieszony oddech</strong> (dziecko oddycha zdecydowanie szybciej niż zwykle),</li><li><strong>zaciąganie przestrzeni międzyżebrowych</strong>, praca skrzydełek nosa przy oddychaniu,</li><li><strong>świszczący oddech, rzężenia</strong>, słyszalne nawet z pewnej odległości,</li><li><strong>problemy z jedzeniem i piciem</strong> z powodu duszności,</li><li><strong>senność, apatia, niepokój</strong>,</li><li><strong>sinienie ust lub paznokci</strong>,</li><li><strong>wysoka gorączka utrzymująca się kilka dni</strong> mimo leczenia objawowego,</li><li>u niemowląt – <strong>bezdechy, „pauzy” w oddychaniu</strong>.</li></ul><p>W takich sytuacjach nie ma sensu czekać, aż „samo przejdzie”.</p><h2><strong>Co może ograniczyć ryzyko zejścia infekcji na oskrzela?</strong></h2><p>Nie ma sposobu, który w 100% zabezpieczy dziecko przed infekcją dolnych dróg oddechowych, ale można <strong>zdecydowanie zmniejszyć ryzyko</strong>:</p><ol><li><strong>Nawilżanie i wietrzenie pomieszczeń</strong><br>Optymalna wilgotność to ok. 50%. Zbyt suche powietrze podrażnia śluzówkę i utrudnia jej regenerację.</li><li><strong>Unikanie dymu tytoniowego</strong><br>Bierne palenie to jeden z najważniejszych czynników ryzyka problemów z układem oddechowym u dzieci.</li><li><strong>Odpowiedni strój</strong><br>Przegrzewanie dziecka nie chroni przed infekcją – może ją nawet ułatwiać. Lepiej ubierać „na cebulkę”.</li><li><strong>Szybka reakcja na pierwsze objawy</strong><br>Obserwowanie, czy kaszel się pogłębia, czy pojawia się duszność, problemy z oddychaniem.</li><li><strong>Stała opieka pediatryczna u dzieci z grup ryzyka</strong><br>U maluchów z wcześniactwem, astmą, wadą serca czy innymi chorobami przewlekłymi kontrola u lekarza przy infekcji powinna być szybsza i częstsza.</li></ol><h2><strong>Jaką rolę odgrywa domowa kontrola oddechu?</strong></h2><p>U części dzieci z astmą lub nawracającymi problemami z oskrzelami lekarze zalecają dodatkową domową kontrolę – np. z użyciem <strong>pikflometru</strong>, który mierzy szczytowy przepływ wydechowy (PEF). Dzięki temu rodzic może szybciej wychwycić, że <strong>drogi oddechowe zaczynają się zwężać</strong>, zanim pojawi się wyraźna duszność.</p><p>Pikflometr kupisz na stronie: <a href="https://almamed.pl/zdrowie/urzadzenia-medyczne/pikflometry.html"><strong>AlmaMed.pl</strong></a></p><p>To nie jest urządzenie dla każdego dziecka z katarem, ale u wybranych pacjentów – po zaleceniu lekarza – może być ważnym elementem kontroli choroby. Takie proste przyrządy są dostępne m.in. w sklepach medycznych (również online), podobnie jak inhalatory czy komory inhalacyjne, które lekarze często włączają do terapii przy nawracających infekcjach dolnych dróg oddechowych.</p><h2><strong>Kiedy „zwykła infekcja” przestaje być zwykła?</strong></h2><p>Najważniejsza zasada dla rodziców jest prosta: <strong>jeśli masz wątpliwości, jak dziecko oddycha – to już jest powód, żeby skonsultować się z lekarzem.</strong></p><p>Nie trzeba czekać na „idealne” objawy z podręcznika. Wystarczy, że:</p><ul><li>coś w oddechu dziecka Cię niepokoi,</li><li>kaszel nagle staje się cięższy, bardziej „oskrzelowy”,</li><li>dziecko przestaje bawić się jak zwykle i łatwo się męczy,</li><li>pojawia się problem z jedzeniem lub piciem przez kaszel i duszność.</li></ul><p>To są momenty, kiedy lepiej sprawdzić sytuację wcześniej, niż później żałować, że czekaliśmy „aż przejdzie”.</p><p>Specjalnie dla czytelników portalu Nasz Tomaszów hurtownia medyczna AlmaMed.pl przygotowała dodatkowe <a href="https://rabakod.pl/store/almamed-pl/"><strong>kody rabatowe</strong></a>, dzięki którym wybrane produkty zdrowotne i sprzęt medyczny można kupić taniej niż standardowo.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Debata: papierosy, alkohol i otyłość to dziś główne zagrożenia dla zdrowia pracowników]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53071,debata-papierosy-alkohol-i-otylosc-to-dzis-glowne-zagrozenia-dla-zdrowia-pracownikow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53071,debata-papierosy-alkohol-i-otylosc-to-dzis-glowne-zagrozenia-dla-zdrowia-pracownikow</guid>
            <pubDate>Fri, 21 Nov 2025 10:58:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-debata-papierosy-alkohol-i-otylosc-to-dzis-glowne-zagrozenia-dla-zdrowia-pracownikow-1763719246.jpg</url>
                        <title>Debata: papierosy, alkohol i otyłość to dziś główne zagrożenia dla zdrowia pracowników</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53071,debata-papierosy-alkohol-i-otylosc-to-dzis-glowne-zagrozenia-dla-zdrowia-pracownikow</link>
                    </image><description>Mamy coraz więcej wyzwań zdrowotnych, które wpływają na rynek pracy – podkreślili uczestnicy debaty pt. „Zdrowie pracowników jako inwestycja w przyszłość biznesu&quot;, zorganizowanej przez Instytut Wsparcia Pracownika i Edukacji Zdrowotnej (think tanku Polskiego Stowarzyszenia ESG), która odbyła się podczas Forum Innowatorów Biznesu 2025 na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Eksperci biorący udział w dyskusji zgodzili się, że zdrowie i dobrostan pracowników to dziś nie tylko element polityki HR, ale kluczowy czynnik przewagi konkurencyjnej.</p><p>Dr n. med. Małgorzata Jasiewicz, specjalistka kardiologii, nauczyciel akademicki, otworzyła dyskusję, wskazując zagrożenia, z którymi borykają się dziś Polacy. Na pierwszym miejscu wymieniła choroby układu krążenia, podkreślając, że zapada na nie coraz więcej osób. Jako główny czynnik tych chorób - obok zmniejszonej aktywności fizycznej, złych nawyków żywieniowych, stresu - wymieniła palenie papierosów.</p><p>„Wiemy, że rzucenie palenia jest bardzo trudne, bo samo uzależnienie od nikotyny jest silnym nałogiem” - argumentowała dr n. med. Małgorzata Jasiewicz. Jej zdaniem można próbować zmniejszyć skutki palenia papierosów, poprzez wybieranie produktów niezawierających substancji, które są karcynogenne oraz wpływają na rozwój miażdżycy i chorób układu krążenia</p><p>Jak podkreślała Jasiewicz, pomimo że mamy coraz lepszą wiedzę na temat profilaktyki w Polsce, to pali 28 proc. społeczeństwa, a wśród osób po zawale palaczami pozostaje aż 60 proc. pacjentów.</p><p>Przywołała też wskaźnik DALY (Disability Adjusted Life Years), który bierze pod uwagę przedwczesną śmierć, jak i czas spędzony w stanie niepełnosprawności z powodu choroby.</p><p>„Polacy, nie dość, że mają więcej chorób układu krążenia, to mają też trzykrotnie wyższy wskaźnik DALY, czyli u nas jest więcej osób niepełnosprawnych w kontekście wypadnięcia z rynku pracy z tytułu chorób” - argumentowała dr n. med. Małgorzata Jasiewicz.</p><p>Norbert Pietrykowski, członek sejmowej Komisji Zdrowia, mówił o polskiej „piątce hańby”.</p><p>„Jeżeli chodzi o otyłość, jesteśmy na pierwszym miejscu w Europie wśród dzieci i młodzieży.</p><p>Próby samobójcze - drugie miejsce wśród dzieci i młodzieży w Europie. Palenie papierosów - trzecie miejsce wśród dzieci i młodzieży w Europie. Dalej to depresja i ryzykowne zachowania seksualne” - wyliczał Norbert Pietrykowski</p><p>Bartłomiej Żukowski, psychoterapeuta, założyciel Ośrodka Psychoterapii i Leczenia Uzależnień Sensica podkreślił, że w Polsce funkcjonują nieodpłatne programy „redukcji szkód jeśli chodzi o alkohol i opiaty”.&nbsp;</p><p>„Nie mamy takiego programu, jeżeli chodzi o palenie papierosów. Mamy tylko opcję: albo abstynencja, albo palenie”- wskazywał Bartłomiej Żukowski.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pulmonolog: liczba przypadków raka płuc w Polsce nie maleje; winne są nowe wyroby nikotynowe]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53060,pulmonolog-liczba-przypadkow-raka-pluc-w-polsce-nie-maleje-winne-sa-nowe-wyroby-nikotynowe</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53060,pulmonolog-liczba-przypadkow-raka-pluc-w-polsce-nie-maleje-winne-sa-nowe-wyroby-nikotynowe</guid>
            <pubDate>Thu, 20 Nov 2025 10:13:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pulmonolog-liczba-przypadkow-raka-pluc-w-polsce-nie-maleje-winne-sa-nowe-wyroby-nikotynowe-1763630479.jpg</url>
                        <title>Pulmonolog: liczba przypadków raka płuc w Polsce nie maleje; winne są nowe wyroby nikotynowe</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53060,pulmonolog-liczba-przypadkow-raka-pluc-w-polsce-nie-maleje-winne-sa-nowe-wyroby-nikotynowe</link>
                    </image><description>Mimo spadku popularności tradycyjnych papierosów liczba przypadków raka płuc w Polsce nie maleje. Winne są m.in. nowe wyroby nikotynowe, zanieczyszczenie powietrza oraz późna diagnostyka – powiedział PAP płk Rafał Sokołowski, pulmonolog z WIM, podkreślając wagę profilaktyki i koordynacji opieki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W Polsce diagnozuje się 25 tys. przypadków raka płuc rocznie; tylko 13 proc. chorych żyje dłużej niż pięć lat – podkreślił.</p><p>Liczba zachorowań nie spada, choć – jak powszechnie się sądzi – pali coraz mniej osób. – To pozory. Popularność klasycznych papierosów rzeczywiście zmalała, ale wzrosło użycie nowych wyrobów tytoniowych, zwłaszcza e-papierosów – powiedział PAP płk Rafał Sokołowski, pulmonolog i specjalista chorób wewnętrznych z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii, Immunologii Klinicznej i Chorób Rzadkich Wojskowego Instytutu Medycznego.</p><p>Jak zaznaczył, również liquidy stosowane w e-papierosach nie są obojętne dla zdrowia. – Nikotyna wdychana w aerozolu ma potencjał kancerogenny i powoduje realne zmiany w płucach – zaznaczył. Do tego dochodzi narastające zanieczyszczenie powietrza, które sprzyja przewlekłym chorobom układu oddechowego, takim jak POChP. Choroba ta sama w sobie zwiększa ryzyko rozwoju nowotworu.</p><p>Ekspert przypomniał, że rak płuc należy do najpóźniej diagnozowanych nowotworów. – Nie boli. Pacjent zgłasza się do lekarza dopiero wtedy, gdy pojawia się kaszel, krwioplucie albo ból wynikający z nacieku na ścianę klatki piersiowej. A to często oznacza już zaawansowane stadium choroby – wyjaśnił.</p><p>Szansą na wcześniejsze wykrycie choroby jest program niskodawkowej tomografii komputerowej, który – jak ocenił Sokołowski – przynosi pierwsze efekty. – Wykrycie guzka to dopiero początek drogi. Pacjent musi trafić do dobrze zorganizowanego zespołu diagnostycznego, który nie pozwoli mu się zagubić w systemie – zaznaczył.</p><p>W ocenie specjalisty kluczem jest sprawna, konsekwentna diagnostyka, oparta na odpowiednim sprzęcie, w tym nowoczesnych systemach nawigacji endoskopowej. – Małe zmiany diagnozuje się bardzo trudno. Trzeba pobrać wystarczająco duży materiał, aby patomorfolog mógł wykonać wszystkie konieczne badania, w tym genetyczne. Jeśli próbka jest zbyt mała, trzeba powtarzać procedurę, a na to zwyczajnie nie ma czasu – powiedział PAP. Jak dodał, „każda poprawka to nasza porażka, przeciągający się czas od diagnostyki do leczenia, a pacjent nie może ponosić takich konsekwencji”.</p><p>Coraz większą rolę w weryfikacji badań obrazowych odgrywa sztuczna inteligencja. – Algorytmy pomagają ocenić, które zmiany wymagają dalszej diagnostyki. W badaniach profilaktycznych takich drobnych zmian jest bardzo dużo, więc wsparcie AI realnie odciąża radiologów i pulmonologów – zaznaczył.</p><p>Jak wskazał Sokołowski, system ochrony zdrowia ma narzędzia, by poprawić rokowania pacjentów, ale wymaga to dobrej organizacji. – Jako lekarz wojskowy byłem uczony działania przy ograniczonych zasobach. Tym bardziej nie można marnować czasu ani badań. Opieka koordynowana jest tu kluczowa – od lekarza rodzinnego, przez diagnostykę, po leczenie w ośrodku szpitalnym – ocenił. Podkreślił, że sprawny kontakt między lekarzami znacząco skraca czas wdrożenia terapii. – Jeśli pacjent trafia na oddział z kompletem badań, można bez zwłoki zająć się jego leczeniem – zauważył specjalista.</p><p>Przykładem może być pacjentka, która trafiła do WIM w ciężkim stanie, z rozsianym nowotworem i tamponadą serca, ale dzięki współpracy lekarzy różnych specjalności i nowoczesnym terapiom wróciła do normalnego życia i pracy – zrelacjonował lekarz.</p><p>Zapytany o profilaktykę, płk Sokołowski wskazał na znaczenie „czujności onkologicznej”. – Nie wolno bagatelizować objawów alarmowych: kaszlu trwającego ponad tydzień, krwioplucia czy niewyjaśnionego spadku masy ciała. Lekarz rodzinny ma narzędzia, by wstępnie ocenić sytuację i skierować pacjenta dalej – powiedział PAP.</p><p>W Polsce diagnozuje się rocznie ok. 25 tys. przypadków raka płuc. – Do leczenia radykalnego, czyli operacyjnego, kwalifikuje się około 20 proc. chorych. Reszta wymaga terapii zachowawczych lub paliatywnych. Dlatego tak ważne jest wczesne rozpoznanie – podkreślił. Pulmonolog przyznał także, że wyniki terapeutyczne, jeśli chodzi o nowotwory płuc, nie napawają optymizmem – ponad pięcioletnią przeżywalność odnotowuje się u zaledwie 13 proc. chorych.</p><p>Sokołowski zaznaczył również, że zmienia się struktura zachorowań. – Rak płuc przestaje być domeną mężczyzn. Kobiety, dzięki skutecznej profilaktyce raka piersi i narządów rodnych, przestają na nie umierać, ale coraz częściej chorują na raka płuc – powiedział.</p><p>Listopad jest Miesiącem Świadomości Raka Płuca. W tym czasie organizowane są akcje i wydarzenia informacyjne, których celem jest zwiększenie świadomości społecznej na temat tej choroby, jej profilaktyki (szczególnie wśród osób palących) i możliwości leczenia. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ekspertka: rzucenie palenia kluczowe w zatrzymaniu postępu śmiertelnej choroby płuc]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53041,ekspertka-rzucenie-palenia-kluczowe-w-zatrzymaniu-postepu-smiertelnej-choroby-pluc</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53041,ekspertka-rzucenie-palenia-kluczowe-w-zatrzymaniu-postepu-smiertelnej-choroby-pluc</guid>
            <pubDate>Wed, 19 Nov 2025 08:16:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ekspertka-rzucenie-palenia-kluczowe-w-zatrzymaniu-postepu-smiertelnej-choroby-pluc-1763536939.jpg</url>
                        <title>Ekspertka: rzucenie palenia kluczowe w zatrzymaniu postępu śmiertelnej choroby płuc</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53041,ekspertka-rzucenie-palenia-kluczowe-w-zatrzymaniu-postepu-smiertelnej-choroby-pluc</link>
                    </image><description>Rzucenie palenia nie cofnie przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, ale może zatrzymać jej rozwój – powiedziała PAP dr Marta Frejowska-Reniecka z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu. Lekarka zaznaczyła, że to właśnie eliminacja dymu tytoniowego znacząco poprawia skuteczność leczenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>19 listopada</strong> przypada <strong>Światowy Dzień POChP</strong>. Dr <strong>Marta Frejowska-Reniecka</strong> podkreśliła, że mimo postępów w leczeniu tej choroby, <strong>umieralność pacjentów</strong> wciąż rośnie.</p><p>– <strong>POChP</strong>, potocznie nazywana <strong>chorobą palaczy</strong>, to schorzenie charakteryzujące się <strong>postępującym i właściwie nieodwracalnym ograniczeniem przepływu powietrza przez drogi oddechowe</strong>. Najczęściej dotyka osoby <strong>po 40. roku życia</strong> palące papierosy – wyjaśniła.</p><p>Według danych <strong>WHO</strong> na świecie żyje ok. <strong>210 mln chorych</strong> – podała.</p><p>Specjalistka zwróciła uwagę, że mimo jednoznacznego związku między <strong>paleniem</strong> i <strong>rozwojem choroby</strong>, wielu pacjentów nie decyduje się na <strong>zerwanie z nałogiem</strong> nawet po <strong>ciężkich zaostrzeniach wymagających hospitalizacji</strong>.</p><p>– Nawet gdy pacjent trafia do szpitala z powodu <strong>ostrej niewydolności oddechowej</strong>, nie zawsze jest to moment, w którym rezygnuje z palenia – podkreśliła.</p><p>Dr Frejowska-Reniecka dodała, że <strong>rzucenie palenia</strong> nie zawsze prowadzi do cofnięcia choroby, jednak ma <strong>kluczowe znaczenie dla zatrzymania jej progresji</strong>.</p><p>– Możemy zapobiec przejściu do <strong>ciężkiej niewydolności oddechowej</strong>. <strong>Leki wziewne</strong> działają skuteczniej, gdy eliminujemy narażenie na <strong>dym tytoniowy</strong> wywołujący <strong>przewlekły stan zapalny</strong> – wskazała.</p><p>Pacjenci, którzy zaprzestają palenia, często po kilku miesiącach zgłaszają <strong>odczuwalną poprawę kondycji</strong> i wyników badań.</p><p>– Widoczna jest <strong>poprawa spirometrii</strong>, <strong>zwiększenie tolerancji wysiłku</strong> – pacjenci pokonują dłuższe dystanse pieszo lub na rowerze, co wcześniej było niemożliwe – zaznaczyła specjalistka.</p><p>Mimo dostępnych metod <strong>farmakoterapii</strong> oraz <strong>terapii wspomagających</strong>, takich jak <strong>tlenoterapia</strong>, <strong>wysokoprzepływowa tlenoterapia</strong> czy <strong>nieinwazyjna wentylacja mechaniczna w warunkach domowych</strong>, najważniejszym krokiem pozostaje <strong>świadoma decyzja pacjenta o zerwaniu z nałogiem</strong>.</p><p>– <strong>Farmakologia</strong> nigdy nie będzie tak skuteczna, jak <strong>właściwe, mentalne podejście do rzucenia palenia</strong> – podsumowała lekarka.</p><p>Szacuje się, że w Polsce choroba może dotyczyć nawet <strong>2 milionów osób</strong>.</p><p>W tym roku <strong>Światowy Dzień POChP</strong> obchodzony będzie pod hasłem: <strong>„Brakuje Ci tchu? Pomyśl o POChP”</strong>. (PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tydzień Świadomości Stopy Cukrzycowej]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53024,tydzien-swiadomosci-stopy-cukrzycowej</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53024,tydzien-swiadomosci-stopy-cukrzycowej</guid>
            <pubDate>Mon, 17 Nov 2025 18:28:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-tydzien-swiadomosci-stopy-cukrzycowej-1763400626.jpg</url>
                        <title>Tydzień Świadomości Stopy Cukrzycowej</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53024,tydzien-swiadomosci-stopy-cukrzycowej</link>
                    </image><description>Akcja, w którą po raz kolejny włączył się Łódzki NFZ ma uruchomić czujność pacjentów i lekarzy.Według najnowszego raportu NFZ, na cukrzycę choruje 3,4 mln Polaków. To o 500 tys. więcej niż w 2018 r. D</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <ul><li><strong>Akcja, w którą po raz kolejny włączył się Łódzki NFZ ma uruchomić czujność pacjentów i lekarzy.</strong></li><li><strong>Według najnowszego raportu NFZ, na cukrzycę choruje 3,4 mln Polaków. To o 500 tys. więcej niż w 2018 r. Do poradni diabetologicznych w Łódzkiem na pierwszą wizytę zgłosiło się 14 tys. nowych pacjentów.</strong></li><li><strong>Co 4. cukrzyk zachoruje na stopę cukrzycową. To groźne i nieuleczalne powikłanie cukrzycy. Nieleczona stopa jest jak nieleczony rak. &nbsp;</strong></li><li><strong>W cukrzycowej chorobie stóp kluczowa jest profilaktyka. Bezpłatna i łatwa do wdrożenia.</strong></li></ul><p>Rozpoczął się ogólnopolski <strong>Tydzień Świadomości Stopy Cukrzycowej. </strong>Od 17 do 22 listopada 2025 r. każdy cukrzyk, w miejscach, które biorą udział w ogólnopolskiej akcji, może bezpłatnie zbadać stopy. Otrzyma zalecenia, które dotyczą ich pielęgnacji lub leczenia, dowie się, jak o nie dbać i kiedy przyjść na kolejne badanie.</p><p><i>Tydzień Świadomości Stopy Cukrzycowej jest to akcja prowadzona globalnie przez organizację D-Foot International. Od 4 lat Polskie Towarzystwo Leczenia Ran organizuje polską edycję akcji, polegającą na organizowaniu bezpłatnych badań stóp cukrzykom, którzy jeszcze nie mają ran stóp i chcą temu zapobiec. Celem akcji jest również uświadomienie chorym, ale również lekarzom i decydentom, jak poważnym zagrożeniem w cukrzycy jest utrata kończyny. Przypomnę, ze w Polsce wykonuje się ponad 11 tysięcy amputacji rocznie, a większości z nich można było uniknąć. Przybywa cukrzyków, są ich miliony, a przecież co 4. z nich ma lub będzie miał problem z owrzodzeniami stóp. Tymczasem zorganizowany system badań profilaktycznych i leczenia stopy cukrzycowej prawie nie istnieje. Warto zatem skorzystać i umówić się na bezpłatne badanie i edukację, w gabinetach, które dobrowolnie zgłosiły się do udziału w akcji</i> - dr n. med. P. Lipiński chirurg, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran.</p><p>Łódzki NFZ włącza się w edukację i działania profilaktyczne w ramach Tygodnia Świadomości Stopy Cukrzycowej. Na cukrzycę - według najnowszych danych NFZ - chorują już ponad 3 ,4miliony Polaków. W Łódzkiem jest jeden z najwyższych w Polsce współczynników chorobowości – na cukrzycę choruje 101 na 1000 mieszkańców regionu. Cukrzyca jest coraz większym problem zdrowotnym i społecznym. Przewiduje się, że do&nbsp;2030 roku co dziesiąty Polak będzie zmagał się z tą chorobą.&nbsp;Występują cztery typy cukrzycy. Najczęstszą jest cukrzyca typu 2, na którą wpływ ma styl życia, który prowadzimy, w tym otyłość i nadwaga.</p><p><i>Po raz kolejny włączyliśmy się w akcję promowania profilaktyki cukrzycowej choroby stóp. Staramy się dotrzeć do chorych na cukrzycę z informacją o tych codziennych, &nbsp;łatwych do wdrożenia zasadach profilaktyki. Dziś z badań stóp korzystają nasi klienci. Chorych na cukrzycę przybywa, koszty leczenia chorych rosną, ale to koszty finansowe. Największy koszt ponosi chory i jego bliscy. NFZ refunduje i nowoczesne insuliny, i inne preparaty, &nbsp;leczymy cukrzycę na wysokim poziomie. Wartość refundacji w 2024 roku w porównaniu do 2023 roku w przypadku leków stosowanych w cukrzycy wzrosła o 49%. Finansujemy systemy do monitorowania glikemii. Wszystko to umożliwia skuteczną kontrolę glikemii, która jest kluczowa w profilaktyce cukrzycowej choroby stóp</i> – przypomniał A. Olsiński dyrektor Łódzkiego Oddziału NFZ.</p><p>Cukrzyca to choroba, która wiąże się z wieloma powikłaniami. Jednym z nich jest cukrzycowa choroba stóp. Wysoki poziom cukru powoduje zmiany w naczyniach krwionośnych i zmniejsza się ukrwienie nóg. To powoduje powstawanie trudno gojących się ran i&nbsp;owrzodzeń. Ponad połowa ran na stopie ulegnie zakażeniu. Eksperci szacują, że w Polsce prawdopodobnie od 150 tys. do 250 tys. diabetyków ma owrzodzenie stopy. Cukrzyk często nie czuje bólu – nie czuje, że stopa jest zraniona, oparzona lub otarta.</p><p><i>Terminem stopa cukrzycowa określa się szereg zmian chorobowych w obrębie stóp spowodowanych długoletnią i źle leczoną cukrzycą. Stopa cukrzycowa może rozwinąć się w wyniku niedotleniania kończyn, co jest powodowane złym ukrwieniem w obrębie stopy. Proces niedotlenianie dotyczy skóry, tkanek miękkich, mięśni, nerwów i kości – zatem wszystkich struktur stopy</i> – M. Józefowska diabetolożka z poradni leczenia stopy cukrzycowej Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. M. Pirogowa.</p><p><strong>PROFILAKTYKA ZAMIAST NOŻA I ANTYBIOTYKU</strong></p><p>Ogromne znaczenie w zapobieganiu powstawania owrzodzeń stopy cukrzycowej ma profilaktyka.&nbsp;Każdy diabetyk powinien zacząć jak najwcześniej profilaktykę stopy cukrzycowej. Rodzina powinna go w tym wspierać i pomagać w samokontroli stóp, szczególnie seniorom. Dlaczego to takie ważne?</p><p><i>Stopa cukrzycowa może, ale nie musi (!) rozwinąć się u każdego cukrzyka. Patrząc z optymistycznego punktu widzenia to jednak trzech na czterech cukrzyków nie będzie miało ran. Aby tak się stało dołożyć starań musi zarówno pacjent jak i opiekujący się nim lekarz. Na tym polega postępowanie profilaktyczne, o którym będziemy edukować chorych, jednocześnie wskazując, że oprócz obowiązkowej samokontroli również opiekujący się lekarz rodzinny i diabetolog powinni profesjonalnie kontrolować stopy wszystkim cukrzykom co najmniej raz w roku. Oczywiście stwierdzenie jakiejkolwiek rany na stopie kończy etap profilaktyki a zaczyna leczenie. Czasem jest ono krótkie i skuteczne, ale niestety częściej długie, kosztowne i niepewne co do rezultatu.</i> - dr n. med. P. Lipiński chirurg, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran</p><p>Krzysztof Wiktorski, pacjent chorujący na cukrzycową chorobę stóp – &nbsp;<i>Jak się zaczęła choroba? Pierwsze uczucie, to jakby się coś mi się do stopy przykleiło. Noga niby działała, ale przy stopie cukrzycowej nie czuje się w ogóle stóp. Jak obcinali mi fragment stopy, to bez znieczulenia – nic się nie czuje. I ten brak czucia postępuje. &nbsp;Pracowałem i nie myślałem o tym, nie za bardzo o to dbałem o stopy, bo toczyło się życie. Aktualnie mam amputowaną 1/3 stopy mam. &nbsp;Trzeba dbać o siebie, zdrowo żyć, stosować dietę, kontrolować glikemię.</i></p><p>Zagojenie rany nie kończy choroby. Po zagojeniu odsetek nawrotów owrzodzeń wynosi aż 40% w ciągu roku i 60% w ciągu 3 lat. Rozpoznanie cukrzycowej choroby stóp oznacza dla pacjenta rozpoczęcie walki o zachowanie stóp, którą będzie toczył do końca życia.</p><p><i>Pierwszym i niezbędnym elementem profilaktyki jest dbałość o prawidłowe glikemię. Ale to nie wszystko. Diabetycy powinni codziennie wieczorem oglądać swoje stopy, aby sprawdzić, czy nie ma na nich&nbsp; jakichkolwiek zmian (otarcia, pęknięcia). Ważne jest wygodne obuwie, wykonane z naturalnych materiałów, dobrze wyprofilowane, nieco bardziej obszerne, aby nie powodować otarć. Chorzy powinni unikać butów otwartych – sandałów, klapek ponieważ z powodu ograniczonego odczuwania bólu mogą nie zauważyć, że dostał się do nich np. mały kamień, który może poważnie zranić stopę, a pacjent może tego zupełnie nie odczuwać. Należy uważać na temperaturę wody w wannie czy pod prysznicem – znowu z powodu nieprawidłowości w odczuwani temperatur łatwo o oparzenia stóp. W codziennej pielęgnacji należy używać specjalnych kremów do stóp, dobrze nawilżających i natłuszczających przesuszoną skórę (najczęściej są to preparaty z mocznikiem). Należy umiejętnie obcinać paznokcie i wycinać skórki, tak aby nie dopuścić do najmniejszych nawet urazów, które łatwo mogą przekształcić się w większe rany </i>– dr M. Józefowska diabetolożka z poradni leczenia stopy cukrzycowej Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. M. Pirogowa.</p><p><strong>TYDZIEŃ ŚWIADOMOSCI STOPY CUKRZYCOWEJ. BEZPŁATNE BADANIA W PORADNIACH W ŁÓDZKIEM</strong></p><p>(badanie po umówieniu na konkretną datę)</p><ul><li>Poradnia Diabetologiczna CKD Pomorska 251, Łódź tel. 42&nbsp;201 43 95</li><li>Poradnia ARGO, ul. Sterlinga 27/29,Łódź,&nbsp; tel. 531&nbsp;000&nbsp;520,</li><li>WWW.PODOLOGO- MEDICAL.PL,&nbsp; Dygasińskiego 29,&nbsp; Zgierz, tel.&nbsp; 694&nbsp;200&nbsp;003 W tych dniach i godzinach będzie można się bezpłatnie skonsultować w kierunku neuropatii</li></ul><p>Badania odbywają się także 17 listopada od g.12 do 14 na Sali obsługi Łódzkiego NFZ.</p><p>Lista: <a href="https://ptlr.org/mapa-placowek/">https://ptlr.org/mapa-placowek/</a></p><p><strong>Cukrzyca w Polsce i w Łódzkiem</strong></p><ul><li>W Polsce na cukrzycę choruje 3,4 mln pacjentów</li><li>W Łódzkie w 2024 r. z różnych świadczeń skorzystało 131 tys. cukrzyków</li><li>14 tys. pacjentów w Łódzkiem zgłosiło się w 2024 r. na pierwszą wizytę do poradni diabetologicznej – to nowi chorzy na cukrzycę.</li><li>Leczenie Cukrzycy i jej powikłań to dla NFZ gigantyczny koszt</li><li>W 2024 roku NFZ sfinansował leczenie 2,1 mln w Polsce pacjentów z głównym rozpoznaniem cukrzycy.</li><li>W sumie sprawozdano 7,6 mln świadczeń, a koszty refundacji związane z cukrzycą osiągnęły 1,12 mld zł.</li><li>Ogółem w 2024 roku Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie cukrzycy przeznaczył 4,4 mld zł. Była to wartość o 32% wyższa niż w 2023 roku. Kwota ta obejmuje: świadczenia sprawozdane z rozpoznaniem głównym cukrzycy, refundowane leki stosowane w cukrzycy, paski do oznaczania glukozy we krwi, igły do wstrzykiwaczy, zlecenia na zestawy infuzyjne, zbiorniki na insulinę, systemy ciągłego monitorowania glikemii.</li></ul><p><strong>&nbsp;</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[15 lat temu wprowadzono w Polsce zakaz palenia papierosów w miejscach publicznych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53002,15-lat-temu-wprowadzono-w-polsce-zakaz-palenia-papierosow-w-miejscach-publicznych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53002,15-lat-temu-wprowadzono-w-polsce-zakaz-palenia-papierosow-w-miejscach-publicznych</guid>
            <pubDate>Sat, 15 Nov 2025 09:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-15-lat-temu-wprowadzono-w-polsce-zakaz-palenia-papierosow-w-miejscach-publicznych-1763193854.jpg</url>
                        <title>15 lat temu wprowadzono w Polsce zakaz palenia papierosów w miejscach publicznych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/53002,15-lat-temu-wprowadzono-w-polsce-zakaz-palenia-papierosow-w-miejscach-publicznych</link>
                    </image><description>15 listopada 2010 r. wprowadzono w Polsce zakaz palenia papierosów w miejscach publicznych, m.in. w lokalach gastronomicznych, na przystankach komunikacji publicznej i w pomieszczeniach zakładów pracy. Ale papierosy wciąż codziennie pali ok. 8 mln Polaków.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zakaz palenia w miejscach publicznych w Polsce wszedł w życie 15 listopada 2010 roku. Na mocy znowelizowanej ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych zakaz objął zakłady pracy, przedszkola, szkoły, uczelnie, przychodnie, szpitale, lokale gastronomiczno-rozrywkowe, kina, teatry, domy kultury, obiekty sportowe, place zabaw dla dzieci oraz przystanki komunikacji miejskiej.</p><p>W tych miejscach zabronione jest palenie zarówno klasycznych papierosów, jak i e-papierosów, podgrzewaczy tytoniu i innych nowatorskich wyrobów tytoniowych. Mandat za palenie w miejscu publicznym wynosi do 500 zł. Właściciele lub zarządcy obiektów, którzy nie oznaczyli zakazu palenia lub nie egzekwują przepisów, mogą zostać ukarani grzywną do 2000 zł.</p><p>W miejscach objętych zakazem prawo dopuszcza utworzenie palarni, które muszą spełniać konkretne warunki - być wyraźnie oznaczone, mieć odpowiednią wentylację i być oddzielone od reszty przestrzeni. Restauracje czy puby mogą wydzielić osobne pomieszczenie dla palących, jest to możliwe jednak tylko wtedy, gdy lokal posiada co najmniej dwie oddzielne izby i pomieszczenie to jest całkowicie odizolowane od stref dla niepalących.</p><p>Przed wejściem w życie zakazu, według badań z 2009 roku, w Polsce codziennie tytoń paliło 9 milionów osób - 34 proc. mężczyzn (5,2 mln) i 21 proc. kobiet (3,5 mln). Niepalący byli najczęściej narażeni na dym tytoniowy w barach, pubach i klubach nocnych (88 proc.), restauracjach i kawiarniach - 51 proc. oraz w domu - 28 proc. Jednocześnie wciąż wielu Polaków nie miało świadomości na temat szkodliwości palenia - 10 proc. ankietowanych nie wiązało palenia z rakiem, a 40 proc. nie wiedziało, że z paleniem związany jest udar mózgu.</p><p>Rok po wprowadzeniu zakazu zrobione na zlecenie Głównego Inspektoratu Sanitarnego badania wykazały, że zmiana przepisów spowodowała ponad dwukrotny spadek narażenia odnotowano w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych (z 36 proc. w 2009 r. do 14 proc. w 2011 r.).</p><p>Wprowadzenie zakazu nie zmniejszyło jednak radykalnie ogólnej liczby palaczy. Według różnych danych, papierosy pali codziennie ok. 30 proc. dorosłych Polaków, co odpowiada liczbie około 8 milionów osób. Wskaźnik ten jest porównywalny do średniej w Unii Europejskiej.</p><p>Od 2007 r. rak płuca jest pierwszą przyczyną śmierci u mężczyzn i kobiet w Polsce. Stanowi przyczynę niemal jednej trzeciej wszystkich zgonów z powodu nowotworów złośliwych u mężczyzn i około 17 proc. u kobiet. Narażenie na dym tytoniowy odpowiada w Polsce za ok. 75 proc. zgonów nowotworowych. Jest ich ok. 90 tys. rocznie. (PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Profilaktyka raka prostaty: kiedy zacząć badania, co naprawdę mówi PSA i jak rozmawiać z bliskimi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52976,profilaktyka-raka-prostaty-kiedy-zaczac-badania-co-naprawde-mowi-psa-i-jak-rozmawiac-z-bliskimi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52976,profilaktyka-raka-prostaty-kiedy-zaczac-badania-co-naprawde-mowi-psa-i-jak-rozmawiac-z-bliskimi</guid>
            <pubDate>Thu, 13 Nov 2025 21:42:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-profilaktyka-raka-prostaty-kiedy-zaczac-badania-co-naprawde-mowi-psa-i-jak-rozmawiac-z-bliskimi-1763067034.jpg</url>
                        <title>Profilaktyka raka prostaty: kiedy zacząć badania, co naprawdę mówi PSA i jak rozmawiać z bliskimi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52976,profilaktyka-raka-prostaty-kiedy-zaczac-badania-co-naprawde-mowi-psa-i-jak-rozmawiac-z-bliskimi</link>
                    </image><description>Konkretna wiedza i zero lukru — tak w skrócie można podsumować tomaszowskie spotkanie edukacyjne „Profilaktyka raka prostaty”, zorganizowane przez Fundację „W trosce o pacjenta”. Za inicjatywą stoi psychoonkolożka Adrianna Sobol, która prowadzi fundację skupioną na psychologii zdrowia i profilaktyce chorób przewlekłych; to jej kolejny projekt łączący rzetelną medycynę z realnym wsparciem dla pacjentów i ich bliskich.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na scenie stanęli <strong>specjaliści</strong>‚ którzy nie uciekają od <strong>trudnych pytań</strong>. <strong>Dr hab. n. med. Magdalena Ciążyńska, prof. UMED (Łódź)</strong> — <strong>onkolog kliniczny</strong> związana m.in. z <strong>NU-MED</strong> — klarownie tłumaczyła, na czym polega <strong>nowoczesne leczenie raka prostaty</strong> i dlaczego równie ważne jak leki jest <strong>wsparcie psychoonkologiczne</strong> i <strong>aktywność pacjenta</strong>. <strong>Dr n. med. Mateusz Jobczyk, urolog (Łódź)</strong> rozbroił mitologię wokół badań: kiedy porozmawiać z <strong>lekarzem rodzinnym o PSA</strong>, kiedy iść do <strong>urologa</strong>, co realnie „mówi” <strong>wynik PSA</strong> i dlaczego pojedyncza liczba bez kontekstu bywa myląca. <strong>Adrianna Sobol – psychoonkolog</strong> domknęła całość perspektywą emocji: jak <strong>rozmawiać o lęku i wstydzie</strong>, jak wspierać <strong>partnerów i ojców</strong>, i jak nie „zamykać się” na pomoc.</p><p>Spotkanie celowo odbyło się w <strong>listopadzie — miesiącu świadomości raka prostaty</strong> — bo to dobry moment, by po prostu… zacząć rozmawiać. <strong>Statystyki raka prostaty w Polsce</strong> są trzeźwiące: co roku w Polsce rozpoznaje się <strong>ponad 18 tysięcy nowych przypadków</strong>, a codziennie kilkudziesięciu mężczyzn słyszy diagnozę; <strong>rak prostaty</strong> należy do <strong>najczęściej wykrywanych nowotworów u mężczyzn</strong>. Im wcześniej wykryty, tym większa szansa na <strong>łagodne leczenie</strong> i <strong>normalne życie</strong>.</p><p>Eksperci przypomnieli, że <strong>profilaktyka raka prostaty</strong> w <strong>2025 roku</strong> to już nie „badanie dla samego badania”. <strong>Europejskie i polskie zalecenia</strong> mówią dziś o <strong>podejściu opartym na ryzyku</strong>: rozmowie z <strong>lekarzem POZ</strong> lub urologiem, wspólnej decyzji o <strong>oznaczeniu PSA</strong> i — jeśli trzeba — wykorzystaniu nowoczesnych metod jak <strong>MRI (triage)</strong> przed ewentualną <strong>biopsją</strong>. To ogranicza <strong>nadrozpoznawalność</strong> i zbędne procedury, a jednocześnie pozwala wyłapać chorobę, gdy jest najbardziej wyleczalna.</p><p>Było też bardzo praktycznie. Uczestnicy pytali o to, <strong>kiedy zacząć kontrole</strong> (zwykle <strong>po 50. roku życia</strong>, wcześniej przy <strong>obciążeniu rodzinnym</strong>), <strong>jak często je powtarzać</strong> i co jeszcze — poza badaniami — ma znaczenie: <strong>masa ciała</strong>, <strong>ruch</strong>, <strong>dieta</strong>, <strong>regularne wizyty u lekarza</strong>. <strong>NFZ</strong> od lat apeluje do mężczyzn, by <strong>po 40. urodzinach</strong> nie czekali „aż coś zaboli”, tylko planowali <strong>profilaktyczne konsultacje</strong> i nie lekceważyli <strong>objawów urologicznych</strong>.</p><p>Choć wykłady dotyczyły medycyny, ich wspólnym mianownikiem okazała się <strong>relacja</strong>: z lekarzem, z partnerką/partnerem, z samym sobą. Bo <strong>rak prostaty</strong> to nie tylko <strong>PSA</strong> i wykresy — to także <strong>codzienność rodziny</strong>, rozmowy z dziećmi, praca i <strong>intymność</strong>. I właśnie dlatego tak potrzebne są wydarzenia łączące <strong>onkologię kliniczną</strong>, <strong>urologię</strong> i <strong>psychoonkologię</strong>; <strong>Fundacja „W trosce o pacjenta”</strong> konsekwentnie tak je projektuje.</p><p>Jeśli nie mogliście być na spotkaniu, warto nadrobić dwa kroki już dziś: <strong>umówić rozmowę z lekarzem rodzinnym</strong> o własnym <strong>ryzyku</strong> i <strong>planie badań</strong> oraz <strong>porozmawiać w domu</strong> — bez tabu i półsłówek. To nie jest rozmowa „na później”. <strong>Wcześniej znaczy bezpieczniej</strong>, a <strong>pierwszy telefon</strong> bywa najważniejszym elementem <strong>profilaktyki</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Prawie 4 mln zł z KPO na kardiologię w Tomaszowie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52941,prawie-4-mln-zl-z-kpo-na-kardiologie-w-tomaszowie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52941,prawie-4-mln-zl-z-kpo-na-kardiologie-w-tomaszowie</guid>
            <pubDate>Sun, 09 Nov 2025 10:19:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-prawie-4-mln-zl-z-kpo-na-rozwoj-kardiologii-w-tomaszowie-1762682328.jpg</url>
                        <title>Prawie 4 mln zł z KPO na kardiologię w Tomaszowie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52941,prawie-4-mln-zl-z-kpo-na-kardiologie-w-tomaszowie</link>
                    </image><description>Dotację z Ministerstwa Zdrowia otrzymają TCZ sp. z o.o. oraz Scanmed Spółka Akcyjna. Oba wnioski opiewały na kwoty po ok. 2 miliony złotych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">Wniosek TCZ został oceniony wysoko – <strong>36. miejsce na 242 podmioty</strong> ujęte w rankingu. - To wskazuje na <strong>dobrze przygotowaną dokumentację</strong> i <strong>merytoryczną jakość projektu -</strong> podkreśla szpital na swoim profilu Facebookowym. &nbsp;<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">Wsparcie, w ramach konkursu kierowane było na realizację zakupu lub modernizacji urządzeń lub wyrobów medycznych niezbędnych do sprawowania opieki kardiologicznej w rozumieniu ustawy z dnia 4 czerwca 2025 r. o Krajowej Sieci Kardiologicznej w komórkach organizacyjnych znajdujących się w strukturze zakładu leczniczego. </span><span style="color:black;">Maksymalny koszt przedsięwzięcia -&nbsp;<strong>2 000&nbsp;000,00 zł brutto, przy poziomie dofinansowania na poziomie 100%</strong></span></p><p style="text-align:justify;">Środki z KPO dla Tomaszowskiego Centrum Zdrowia mają zostać przeznaczone na <strong>wzmocnienie diagnostyki i leczenia chorób serca</strong> w szpitalu. Po podpisaniu umowy dofinansowania placówka przedstawi <strong>szczegółowy zakres zakupów i prac</strong>, a następnie uruchomi <strong>procedury przetargowe, </strong>Będziemy śledzić dalsze kroki formalne oraz harmonogram wdrożenia, by informować o <strong>konkretnych korzyściach dla pacjentów</strong> i <strong>terminach uruchamiania nowych rozwiązań</strong> na pododdziale kardiologicznym.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Scanmed Spółka Akcyjna</strong> złożyła wniosek na rozwój i modernizacja infrastruktury Ośrodka Kardiologicznego (OK II) w Centrum Kardiologii. Ośrodek w Tomaszowie Mazowieckim może pochwalić się wysoką renomą wśród placówek zajmujących się tzw. kardiologią inwazyjną. Wykonywany są tu zabiegi: kardiowersji, ablacji, koronarografii.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Spółka brałą udział w innym naborze, o którym pisaliśmy w linku poniżej „Efektywność, dostępność i jakość systemu ochrony zdrowia”. Inwestycja D1.1.1 „Rozwój i modernizacja infrastruktury centrów opieki wysokospecjalistycznej i innych podmiotów leczniczych”. &nbsp;Zaplanowane wydatki w zadaniu 1.990.000 złotych. Kwota przyznanej dotacji to 1.739.000 złotych.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Będziemy śledzić dalsze kroki formalne oraz harmonogram wdrożenia, by informować o <strong>konkretnych korzyściach dla pacjentów</strong> i <strong>terminach uruchamiania nowych rozwiązań</strong> na oddziale kardiologicznym.</p><p style="text-align:justify;">Czy pozyskane środki finansowe zwiększą dostępność pacjentów do leczenia kardiologicznego? Nadal niestety brakuje lekarzy. Specjaliści stali się mocno deficytowi, przez co kolejki się z roku na rok wydłużają.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52936,ponad-22-mln-zl-na-nowoczesna-kardiologie-w-piotrkowie-a-tomaszow-puste-rece-i-stracone-szanse"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Czy jesteśmy gotowi na przełom cyfrowy w obszarze zdrowia?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52929,czy-jestesmy-gotowi-na-przelom-cyfrowy-w-obszarze-zdrowia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52929,czy-jestesmy-gotowi-na-przelom-cyfrowy-w-obszarze-zdrowia</guid>
            <pubDate>Fri, 07 Nov 2025 19:48:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-czy-jestesmy-gotowi-na-przelom-cyfrowy-w-obszarze-zdrowia-1762541540.jpg</url>
                        <title>Czy jesteśmy gotowi na przełom cyfrowy w obszarze zdrowia?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52929,czy-jestesmy-gotowi-na-przelom-cyfrowy-w-obszarze-zdrowia</link>
                    </image><description>Cyfrowe Kompetencje Zdrowotne (CKZ), są koncepcją, która zmienia się wraz z postępem technologicznym.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>CKZ stanowią korelację kompetencji cyfrowych i ogólnych kompetencji zdrowotnych. Wobec obecnego ucyfrowienia naszego życia warto poważnie zastanowić się, jak zadbać o powszechność wspomnianych kompetencji.</p><p>CKZ definiuje się jako zdolność jednostki do znajdowania, rozumienia, oceniania i wykorzystywania informacji zdrowotnych ze źródeł elektronicznych (technologii/cyfrowych mediów) w celu skutecznego wykorzystywania i rozwiązywania problemów zdrowotnych.</p><p>Jak widzimy, zagadnienie to dotyczy nas wszystkich.</p><p>Analiza przeprowadzona przez WHO/Europa w 2023 roku wykazała, że rozwiązania cyfrowe są często niedostępne dla osób starszych, migrantów, osób z niepełnosprawnościami oraz mieszkańców obszarów wiejskich. Jest to szczególnie problematyczne, ponieważ to właśnie te grupy potencjalnie mogłyby odnieść największe korzyści z narzędzi e-zdrowia. Zatem nierówność ta wymaga pilnej interwencji.</p><p>Systematyczne przeglądy literatury wskazują z kolei, że skuteczne interwencje w celu łagodzenia niskiego poziomu CKZ opierają się na dwóch filarach: edukacji oraz wsparciu społecznym.</p><p>Większe CKZ to szereg istotnych korzyści. Dotyczy to w szczególności samozarządzania zdrowiem oraz uczestnictwa w podejmowaniu decyzji, dotyczących zdrowia. Efektywne wykorzystanie cyfrowych umiejętności skutkuje również poprawą stanu mentalnego oraz wyższą ogólną jakością życia.</p><p>Wpływ zaawansowanych modeli językowych na jakość informacji zdrowotnych jest obecnie bardzo złożony. Z jednej strony, wydaje się, że podnoszą one jakość i dostępność wiedzy, a więc mogą służyć jako zasoby edukacyjne. Z drugiej strony, ich wprowadzenie generuje nowe, złożone zagrożenia dla jakości, związane ze stronniczością systemową, zmiennością w złożonym rozumowaniu oraz ryzykiem nadmiernego polegania, prowadzącego do braku krytycznego osądu i weryfikacji.</p><p>Brak jest aktualnych informacji, opartych na badaniach, dotyczących poziomu cyfrowych kompetencji zdrowotnych w różnych kategoriach populacyjnych w Polsce.</p><p>Według GUS, Polacy chętnie szukają w internecie informacji o chorobach i sposobach leczenia. 31,5% respondentów przyznaje, że surfuje w internecie w poszukiwaniu informacji na temat zdrowego stylu życia.</p><p>Za postępem technologicznym nie idą stosowne umiejętności cyfrowe, decydujące o korzyściach w postaci zaangażowania we własne zdrowie i profilaktykę oraz łatwiejszego dostępu do diagnozy i leczenia. Im więcej narzędzi cyfrowych w obszarze zdrowia, tym większe ryzyko powiększania się dysproporcji pomiędzy osobami, które mają do nich dostęp i dysponują odpowiednimi kompetencjami, a tymi, którzy ze względu na różne czynniki mogą być zagrożeni tzw. analfabetyzmem cyfrowym.</p><p>Eksperci Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera oferują bezpłatne konsultacje w zakresie edukacji dotyczącej wzmacniania cyfrowych kompetencji zdrowotnych. Aby zapisać się na konsultacje, wystarczy wypełnić formularz dostępny w zakładce Centrum Konsultacyjne na stronie: <a href="https://pracanazdrowie.pl/konsultacje/"><span style="color:#467886;"><u>https://pracanazdrowie.pl/konsultacje/</u></span></a>&nbsp;lub wysłać e-mail na adres: <a href="mailto:pracanazdrowie@imp.lodz.pl"><span style="color:#467886;"><u>pracanazdrowie@imp.lodz.pl</u></span></a>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Fale upałów sprzyjają bezdechowi sennemu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52890,fale-upalow-sprzyjaja-bezdechowi-sennemu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52890,fale-upalow-sprzyjaja-bezdechowi-sennemu</guid>
            <pubDate>Sun, 02 Nov 2025 10:31:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-fale-upalow-sprzyjaja-bezdechowi-sennemu-1762076290.png</url>
                        <title>Fale upałów sprzyjają bezdechowi sennemu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52890,fale-upalow-sprzyjaja-bezdechowi-sennemu</link>
                    </image><description>Podczas fal upałów rośnie liczba przypadków obturacyjnego bezdechu sennego - wynika z szeroko zakrojonych badań, opublikowanych w czasopiśmie „European Respiratory Journal”. Odkrycie to ma szczególne znaczenie w kontekście coraz częstszych i bardziej intensywnych okresów gorąca, wywołanych zmianami klimatu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Badaniem objęto <strong>ponad 67,5 tys. osób</strong> z <strong>17 europejskich krajów</strong>. Wszyscy korzystali z <strong>czujników pod materacem</strong> monitorujących wzorce snu, chrapanie, epizody bezdechu oraz tętno. Dane zbierano w ciągu <strong>pięciu kolejnych sezonów letnich (2020–2024)</strong> i zestawiono z <strong>nocnymi temperaturami</strong> w miejscach zamieszkania uczestników.</p><p>Okazało się, że w analizowanym okresie występowało średnio <strong>od dwóch do trzech fal upałów rocznie</strong>, trwających po około <strong>cztery–pięć dni</strong>. W ich czasie ryzyko wystąpienia <strong>umiarkowanego lub ciężkiego obturacyjnego bezdechu sennego (OSA)</strong> wzrastało <strong>o 13%</strong>. Dodatkowo naukowcy wyliczyli, że <strong>wzrost nocnej temperatury o każdy 1°C</strong> wiązał się ze <strong>zwiększeniem ryzyka o 1,1%</strong>; ryzyko było jeszcze wyższe przy <strong>dużej wilgotności powietrza</strong>.</p><p>– Dowodzi to, że podczas <strong>fal upałów</strong> obturacyjny bezdech senny staje się częstszy i bardziej nasilony. Możemy więc uznać bezdech za kolejną <strong>chorobę przewlekłą związaną ze zmianami klimatu</strong>. Fale upałów nie tylko powodują dyskomfort, ale mogą też bezpośrednio wpływać na sposób, w jaki oddychamy i śpimy – powiedziała <strong>dr Lucía Pinilla (Flinders University, Australia)</strong>, kierująca badaniem.</p><p>Jak dodała, choć badanie prowadzono w Europie, podobny efekt prawdopodobnie występuje także w innych regionach, a w strefach <strong>gorętszego klimatu</strong> lub <strong>częstszych fal upałów</strong> może być silniejszy. Przypomniała, że wpływ upałów mogą częściowo łagodzić <strong>jakość zabudowy</strong> i <strong>dostęp do klimatyzacji</strong>.</p><p>Autorzy podkreślili, że nie analizowali dokładnych <strong>mechanizmów biologicznych</strong>. Wiadomo jednak, że <strong>bardzo wysokie temperatury nocą</strong> zaburzają sen, czyniąc go płytszym i bardziej przerywanym. <strong>Ciepło i retencja płynów</strong> mogą nasilać objawy OSA. Wykazano też, że osoby z OSA podczas upałów <strong>rzadziej korzystają z aparatów CPAP</strong>, co dodatkowo pogarsza sytuację.</p><p>– Uzyskane wyniki stanowią mocny dowód, że <strong>fale upałów</strong> mogą znacząco <strong>pogarszać przebieg OSA</strong>. Wraz ze wzrostem <strong>globalnych temperatur</strong> możemy spodziewać się większej liczby przypadków i cięższych form choroby, co ma poważne konsekwencje dla <strong>zdrowia publicznego</strong>. <strong>Bezdech senny</strong> już dziś jest <strong>niedodiagnozowany i niedoleczany</strong>; konieczne jest pilne usprawnienie <strong>diagnostyki, dostępności terapii i świadomości społecznej</strong> – podsumował współautor badania <strong>prof. Danny Eckert</strong>. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zdążyć na czas z NFZ i MZK]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52787,zdazyc-na-czas-z-nfz-i-mzk</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52787,zdazyc-na-czas-z-nfz-i-mzk</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Oct 2025 12:59:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zdazyc-na-czas-z-nfz-i-mzk-1761217296.jpg</url>
                        <title>Zdążyć na czas z NFZ i MZK</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52787,zdazyc-na-czas-z-nfz-i-mzk</link>
                    </image><description>Łódzki NFZ i Miejski Zakład Komunikacyjny w Tomaszowie Mazowieckim Sp. z o.o. łączą siły, żeby przypominać mieszkańcom Tomaszowa i okolic o profilaktyce.W październiku – miesiącu profilaktyki raka pie</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <ul><li><strong>Łódzki NFZ i Miejski Zakład Komunikacyjny w Tomaszowie Mazowieckim Sp. z o.o. łączą siły, żeby przypominać mieszkańcom Tomaszowa i okolic o profilaktyce.</strong></li><li><strong>W październiku – miesiącu profilaktyki raka piersi – każda tomaszowianka w autobusie przeczyta o mammografii.</strong></li><li><strong>W 12 autobusach MZK zawisły plakaty o bezpłatnych programach profilaktycznych NFZ i Ministerstwa Zdrowia.</strong></li><li><strong>Autobusami MZK w Tomaszowie Mazowieckim podróżuje codziennie 12 tys. pasażerów, podczas podróży dowiedzą się, jak korzystać z bezpłatnej profilaktyki.</strong></li><li><strong>W Tomaszowie Mazowieckim 14 tys. kobiet powinno w tym roku zrobić mammografię, a 16 tys. pań badania w kierunku raka szyjki macicy.&nbsp;</strong></li></ul><p>Łódzki NFZ i Miejski Zakład Komunikacyjny w Tomaszowie Mazowieckim Sp. z o.o. łączą siły i razem spróbują przekonać tomaszowianki i tomaszowian do korzystania z bezpłatnej profilaktyki. Dlaczego autobusy?</p><p>W 2025 roku statystycznie z komunikacji MZK korzysta ponad <strong>12 tysięcy osób dziennie</strong>. W <strong>2024 roku</strong> autobusy MZK przewiozło <strong>blisko 3,5 miliona pasażerów</strong>, a w <strong>2025 roku</strong> liczba podróżnych systematycznie rośnie - mieszkańcy cenią ten środek transportu, dojadą wygodnie i na czas.</p><p>W 12 autobusach MZK na plakatach pasażerowie przeczytają o bezpłatnych badania profilaktycznych: o mammografii, teście HPV HR i cytologii, o kolonoskopii i najnowszym programie – Moje Zdrowie.</p><p><strong>Tysiące pań do zbadania</strong></p><p>W tym roku z mammografii skorzystać powinno prawie 14 tys. tomaszowianek. Dotąd z mammografii skorzystało 40% pań z Tomaszowa Mazowieckiego.&nbsp; Z programu profilaktyki raka szyjki macicy skorzystało zaledwie 8 % kobiet !, a z bezpłatnej kolonoskopii dla osób w wieku 50-65 lat – 15% mieszkańców miasta.</p><p><i>Z ogromną przyjemnością włączamy się w tak ważną inicjatywę, jaką jest promocja programów profilaktyki zdrowotnej wśród mieszkańców naszego regionu</i>. <i>Wraz z Panem Prezydentem Marcinem Witko w pełni popieramy działania mające na celu zwiększenie świadomości w zakresie profilaktyki nowotworowej oraz zachęcanie do regularnych badań – Grzegorz Glimasiński Prezes Zarządu Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Tomaszowie Maz. Sp. z o.o.</i></p><p><i>Staramy się wykorzystać każdą szansę, żeby z informacją o profilaktyce dotrzeć do mieszkańców regionu, dziękuję Panu Prezydentowi Tomaszowa Mazowieckiego Marcinowi Witko i Panu Prezesowi MZK w Tomaszowie Mazowieckim za przychylność i zaangażowanie w tę inicjatywę. W październiku przypominamy paniom o tym, jak ważnym badaniem jest mammografia. Mammobus, stacjonarna pracownia mammografii – tomaszowianki mają wiele szans, żeby skorzystać z bezpłatnego, bezpieczne badanie, dzięki któremu można wykryć nawet bardzo małe zmiany nowotworowe w piersi i szybko podjąć leczenie. W autobusach będziemy także informowali o nowym programie Moje Zdrowie, o szczepieniach przeciwko wirusowi HPV –</i> podkreśla Artur Olsiński dyrektor Łódzkiego OW NFZ.</p><p>W Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym w Tomaszowie Mazowieckim Sp. z o.o. kierowcami autobusów są także panie.&nbsp; Jedną z nich jest <strong>Pani Monika Reszka</strong>, kierowca autobusu, która z dumą wsparła akcję promującą profilaktykę. Pani Monika nie tylko codziennie przewozi setki pasażerów, ale również aktywnie zachęca kobiety do dbania o swoje zdrowie.</p><p><i>Cieszę się, że takie informacje pojawiły się również w moim autobusie. Pamiętajmy, że profilaktyka ratuje życie. Mam nadzieję, że pasażerki, widząc ten plakat, także zdecydują się na mammografię i cytologię, że będzie to impuls do działania. Cieszę się, że mogę w ten sposób zachęcać kobiety do zadbania o siebie. W innych autobusach pojawiły się plakaty dotyczące profilaktyki zapobiegania rakowi jelita grubego, który wcześnie wykryty jest uleczalny. Mam nadzieję, że to również zachęci do działania i zapisania się na badania – </i>Monika Reszka kierowca autobusu.</p><p><strong>Mammobus w X w powiecie tomaszowskim</strong></p><ul><li>24-10-2025 NZOZ MAMMO-MED CENTRUM DIAGNOSTYKI I USŁUG MEDYCZNYCH PRZY OSP GODZ. 09:00 - 14:00 KS. JĘDRZEJA KITOWICZA 1, RZECZYCA,&nbsp; 583257602</li><li>24.10.2025 LUX MED. PRZY URZĘDZIE GMINY,&nbsp; GODZ. 09:00 -12:00 ZAPŁOTNIA 56/58, LUBOCHNIA,&nbsp; 58-666-2-444</li><li>24.10.2025 LUX MED przy sklepie Kaufland GODZ. 13:00 -16:00 KONSTYTUCJI 3 MAJA, TOMASZÓW MAZ.,&nbsp; 58-666-2-444</li><li>25.10.2025 NZOZ MAMMO-MED CENTRUM DIAGNOSTYKI I USŁUG MEDYCZNYCH PRZY ARENIE LODOWEJ GODZ. 09:00 -14:00 STRZELECKA 24/26, TOMASZÓW MAZ.,&nbsp; 583257602</li><li>26.10.2025 NZOZ MAMMO-MED przy OSP&nbsp; GODZ. 13:00 - 15:00 MOSTOWA 2, UJAZD, 583257602</li></ul><p><strong>Pracownia mammografii w Tomaszowie Mazowieckim</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Profilaktyka kardiologiczna – bezpłatne spotkanie w PCAS już 30 października]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52779,profilaktyka-kardiologiczna-bezplatne-spotkanie-w-pcas-juz-30-pazdziernika</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52779,profilaktyka-kardiologiczna-bezplatne-spotkanie-w-pcas-juz-30-pazdziernika</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Oct 2025 19:13:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-profilaktyka-kardiologiczna-bezplatne-spotkanie-w-pcas-juz-30-pazdziernika-1761153772.jpg</url>
                        <title>Profilaktyka kardiologiczna – bezpłatne spotkanie w PCAS już 30 października</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52779,profilaktyka-kardiologiczna-bezplatne-spotkanie-w-pcas-juz-30-pazdziernika</link>
                    </image><description>W czwartek, 30 października 2025 r. o godz. 11.00, w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się kolejne spotkanie poświęcone profilaktyce kardiologicznej. Wstęp jest wolny, a organizatorzy zachęcają każdego, kto chce zadbać o zdrowie serca – niezależnie od wieku i kondycji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Dlaczego warto?</h2><p>Choroby układu krążenia wciąż należą do najczęstszych przyczyn zgonów w Polsce. Dobra wiadomość: wiele z nich można <strong>skutecznie zapobiegać</strong>. Regularne kontrole, rozsądna dieta i codzienna aktywność fizyczna realnie <strong>obniżają ryzyko</strong> zawału, udaru i nadciśnienia. Spotkanie w PCAS to okazja, by uporządkować wiedzę, zadać pytania i zrobić pierwszy krok do zdrowszych nawyków.</p><h2>O czym będzie mowa?</h2><ul><li>jakie <strong>badania profilaktyczne</strong> warto wykonywać i jak często (m.in. pomiar ciśnienia, lipidogram, poziom glukozy);</li><li>jak ułożyć <strong>prostą, zdrową dietę</strong>: więcej warzyw i owoców, ograniczenie soli, cukru i tłuszczów trans, odpowiednie nawodnienie;</li><li>dlaczego <strong>ruch</strong> ma znaczenie (spacery, jazda na rowerze, pływanie – regularnie, ale bez przegięcia);</li><li>jak <strong>unikać nałogów</strong> (zwłaszcza papierosów) i ograniczać stres;</li><li>czym są <strong>czynniki ryzyka</strong> i jak je kontrolować: masa ciała, obwód talii, sen, regeneracja.</li></ul><blockquote><p>Dbanie o serce to inwestycja w długie, sprawne życie – zaczyna się od małych decyzji powtarzanych codziennie.</p></blockquote><h2>Kiedy i gdzie?</h2><ul><li><strong>Data:</strong> czwartek, <strong>30.10.2025 r.</strong></li><li><strong>Godzina:</strong> <strong>11.00</strong></li><li><strong>Miejsce:</strong> <strong>Powiatowe Centrum Animacji Społecznej</strong>, <strong>ul. Farbiarska 20/24</strong>, <strong>Sala widowiskowa PCAS-u</strong></li><li><strong>Wstęp:</strong> <strong>wolny</strong></li></ul><h2>Kto zaprasza?</h2><p>Wydarzenie współorganizują instytucje widoczne na plakacie, w tym <strong>PCAS</strong> oraz <strong>TCZ Tomaszów Mazowiecki</strong> – we współpracy z samorządem powiatowym.</p><h2>Przyjdź i zabierz bliskich</h2><p>Zadbaj o siebie i namów rodzinę lub znajomych. Jedna godzina poświęcona profilaktyce może przynieść <strong>lata korzyści</strong>. Pamiętaj: ten materiał ma charakter informacyjny i <strong>nie zastępuje konsultacji lekarskiej</strong>.</p><p><strong>Do zobaczenia w PCAS!</strong></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Fundacja Affidea NU‑MED oferuje bezpłatne USG piersi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52671,fundacja-affidea-nu-med-oferuje-bezplatne-usg-piersi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52671,fundacja-affidea-nu-med-oferuje-bezplatne-usg-piersi</guid>
            <pubDate>Tue, 14 Oct 2025 17:17:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-fundacja-affidea-nu-med-oferuje-bezplatne-usg-piersi-1760455756.png</url>
                        <title>Fundacja Affidea NU‑MED oferuje bezpłatne USG piersi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52671,fundacja-affidea-nu-med-oferuje-bezplatne-usg-piersi</link>
                    </image><description>Różowy Październik to apel o profilaktykę: rak piersi jest najczęściej diagnozowanym nowotworem u Polek, a wczesne wykrycie zwiększa szanse wyleczenia do ponad 90%. Fundacja Affidea NU‑MED z INTER‑VION i Szpitalem NU‑MED oferuje bezpłatne USG piersi dla kobiet 35–65 lat w Tomaszowie Mazowieckim (październik–listopad), liczba miejsc ograniczona.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Miesiąc Październik, znany jako „Różowy Październik”, to czas, w którym szczególnie głośno mówi się o profilaktyce raka piersi. To miesiąc solidarności, edukacji i mobilizacji do działania na rzecz zdrowia kobiet.</p><p>Według najnowszych danych opublikowanych przez Krajowy Rejestr Nowotworów oraz Narodowy Portal Onkologiczny, rak piersi pozostaje najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym u kobiet w Polsce.</p><p>Rak piersi dotyka rocznie około 20 tysięcy Polek, a 8 tysięcy kobiet umiera z jego powodu. Na świecie diagnozuje się ponad 2,3 miliona przypadków rocznie. Największe ryzyko zachorowania występuje u kobiet powyżej 50. roku życia, choć choroba coraz częściej dotyka również młodsze pacjentki.</p><p>Jednym z podstawowych badań profilaktycznych w kierunku wczesnego wykrycia raka piersi są USG piersi oraz mammografia. Oba te badania odgrywają kluczową rolę we wczesnym wykrywaniu zmian nowotworowych, zanim pojawią się objawy kliniczne.</p><p>USG piersi – zalecane szczególnie kobietom poniżej 40. roku życia, pozwala ocenić strukturę gruczołu piersiowego i wykryć torbiele, guzki czy inne nieprawidłowości. Mammografia – dedykowana kobietom po 45. roku życia, umożliwia wykrycie nawet bardzo małych zmian, które mogą być niewyczuwalne podczas samobadania.</p><p>Regularne wykonywanie tych badań znacząco zwiększa szanse na skuteczne leczenie i pełne wyleczenie. W ramach programu profilaktycznego NFZ kobiety w wieku 45–74 lat mogą skorzystać z bezpłatnej mammografii co dwa lata.</p><figure class="image image-style-align-left image_resized" style="width:15.22%;"><img style="aspect-ratio:214/321;" src="https://static2.nasztomaszow.pl/data/wysiwig/2025/10/14/image.png" width="214" height="321"></figure><p>„ Wczesne wykrycie raka piersi to klucz do pełnego wyleczenia. Dzięki regularnym badaniom profilaktycznym – takim jak USG piersi i mammografia – jesteśmy w stanie zidentyfikować zmiany nowotworowe na bardzo wczesnym etapie, zanim pojawią się jakiekolwiek objawy. W takich przypadkach skuteczność leczenia sięga niemal 100%, a pacjentki wracają do pełni zdrowia bez konieczności agresywnej terapii. Profilaktyka to nie tylko badania – to także edukacja, świadomość własnego ciała i reagowanie na wszelkie niepokojące sygnały. Zachęcam wszystkie kobiety, niezależnie od wieku, do regularnych kontroli. Rak piersi wcześnie wykryty to choroba, którą można całkowicie pokonać.”- podkreśla dr n.med. Karolina Loga – specjalista radioterapii onkologicznej.</p><p>Wczesna diagnoza zwiększa szanse na pełne wyleczenie – nawet w ponad 90% przypadków. Regularne badania zmniejszają ryzyko zgonu z powodu raka piersi nawet o 30%. Październik to idealny moment, by zadbać o siebie i zachęcić bliskich do profilaktyki.</p><p>&nbsp;Z okazji „Różowego Października” Fundacja Affidea NU-MED przy wsparciu firmy INTER-VION oraz Specjalistycznego Szpitala Onkologicznego NU-MED zaprasza na bezpłatne badania USG piersi, które odbędą się w październiku i w listopadzie w Tomaszowie Mazowieckim. Badania dedykowane są dla kobiet w wieku 35-65 lat. Zapisy pod numerem tel.: 730 993&nbsp;874 w godz.: 08:00-13:00 . Liczba miejsc jest ograniczona. Zachęcamy do rejestracji na badanie.</p><p>Fundacja Affidea Nu-Med, działająca od 2017 roku, to organizacja pożytku publicznego z siedzibą w Tomaszowie Mazowieckim, której misją jest ochrona i promocja zdrowia, ze szczególnym uwzględnieniem profilaktyki i leczenia chorób onkologicznych. Fundacja wspiera pacjentów poprzez działania edukacyjne, profilaktyczne oraz pomoc materialną, m.in. prowadzi dofinansowania do zakupu peruk i protez.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Affidea rozwija działalność w Polsce - dołącza Zakład Patomorfologii ALFAMED]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52650,affidea-rozwija-dzialalnosc-w-polsce-dolacza-zaklad-patomorfologii-alfamed</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52650,affidea-rozwija-dzialalnosc-w-polsce-dolacza-zaklad-patomorfologii-alfamed</guid>
            <pubDate>Mon, 13 Oct 2025 17:07:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-affidea-rozwija-dzialalnosc-w-polsce-dolacza-zaklad-patomorfologii-alfamed-1760368322.jpg</url>
                        <title>Affidea rozwija działalność w Polsce - dołącza Zakład Patomorfologii ALFAMED</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52650,affidea-rozwija-dzialalnosc-w-polsce-dolacza-zaklad-patomorfologii-alfamed</link>
                    </image><description>Grupa Affidea, specjalizująca się w zaawansowanej diagnostyce obrazowej, leczeniu onkologicznym i opiece ambulatoryjnej, poinformowała o włączeniu do swojej struktury Zakładu Patomorfologii ALFAMED, ośrodka specjalizującego się w diagnostyce patomorfologicznej i molekularnej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Zakład Patomorfologii ALFAMED</strong> posiada bogate doświadczenie w realizacji szerokiego zakresu badań od analiz molekularnych, poprzez cytologię (w tym cytologię LBC i testy HPV), histopatologię, aż po zaawansowane techniki stosowane w patologii klinicznej. Połączenie działalności Zakładu Patomorfologii ALFAMED z siecią Affidea w Polsce otwiera nowe możliwości wdrażania technologii i metod diagnostycznych, wspierających rozwój medycyny personalizowanej. Pacjenci będą mogli korzystać z profilaktyki, badań genetycznych, precyzyjnej diagnostyki oraz terapii dopasowanych do indywidualnych potrzeb.</p><p>Mesut Göral, prezes zarządu i dyrektor generalny Affidea Polska, a także Senior Vice President i COO Grupy Affidea, komentuje:</p><p>„Włączenie Zakładu Patomorfologii ALFAMED do naszych struktur potwierdza znaczenie zintegrowanego podejścia w opiece onkologicznej. Z przyjemnością witam ekspertów ALFAMED w naszej sieci i cieszę się na dalszy rozwój naszych kompetencji”.</p><p>Agnieszka Szydłowska, członek zarządu Affidea Polska i <strong>Affidea NU-MED</strong>., dodaje:</p><p>„Współpraca naszych zespołów to ważny krok w kierunku pełnej integracji diagnostyki onkologicznej. Dzięki wspólnemu doświadczeniu będziemy dostosowywać ścieżki diagnostyczne do potrzeb pacjentów i podnosić jakość świadczonych usług”.</p><p>Edward Ćwierz, specjalista patomorfologii, założyciel Zakładu Patomorfologii ALFAMED, podkreśla:</p><p>„Dołączenie do Grupy Affidea otwiera przed nami nowe możliwości rozwoju diagnostyki patomorfologicznej i molekularnej. Dzięki współpracy z ośrodkami Affidea w Polsce będziemy mogli wspierać proces diagnostyczny, który stanowi fundament skutecznego leczenia onkologicznego”.</p><p>Współpraca umożliwi skrócenie czasu oczekiwania na wyniki badań i rozpoczęcie leczenia, a także usprawni komunikację i współdziałanie między zespołami medycznymi. Wymiana wiedzy i doświadczeń przyczyni się do lepszej koordynacji opieki oraz zwiększenia komfortu, bezpieczeństwa i skuteczności leczenia pacjentów.</p><p>Affidea w Polsce od wielu lat rozwija <strong>model opieki onkologicznej</strong>, łączący diagnostykę obrazową, medycynę nuklearną i terapię onkologiczną w ramach jednej organizacji. Po włączeniu w 2024 roku ośrodków<strong> Grupy NU-MED</strong>, a teraz także Zakładu Patomorfologii ALFAMED, Affidea konsekwentnie buduje ogólnokrajową sieć placówek onkologicznych, oferującą kompleksowe wsparcie pacjentom i ich rodzinom.</p><p>W placówkach Affidea pacjenci korzystają z całościowej opieki opartej na pracy interdyscyplinarnych zespołów specjalistów. Pacjenci mają także dostęp do konsultacji psychoonkologicznych oraz wsparcia<strong> Fundacji Affidea NU-MED</strong>, działającej na rzecz poprawy jakości życia osób chorych onkologicznie i ich bliskich.</p><p>Kancelaria DLA Piper (analizy prawne i podatkowe) oraz doradcy finansowi z TS Partners zapewnili wsparcie w sprawnym procesie włączenia Zakładu Patomorfologii ALFAMED do Grupy Affidea. Zakład Patomorfologii ALFAMED był reprezentowany przez Kancelarię Adwokacką dr. Krzysztofa Kukuryka z Lublina. Ze strony kancelarii transakcję prowadzili mec. dr Krzysztof Kukuryk i mec. Kamil Bradliński.</p><p><strong>O Affidea Polska</strong></p><p>Affidea Polska obejmuje obecnie 43 placówki medyczne w 30 miastach w całym kraju, w tym 31 pracowni MRI/CT, 6 pracowni PET-CT, 6 ośrodków radioterapii i poradni onkologicznych, specjalistyczną placówkę Affidea neuraCare - Centrum Leczenia Zaburzeń Pamięci w Warszawie oraz Affidea Lublin, wielospecjalistyczny „szpital jednodniowy”. Grupa wykonuje rocznie ponad 500 000 badań i wspiera blisko 400 000 pacjentów.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lekarka: rozpoczął się sezon infekcyjny, a w szpitalach rośnie liczba chorych]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52632,lekarka-rozpoczal-sie-sezon-infekcyjny-a-w-szpitalach-rosnie-liczba-chorych</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52632,lekarka-rozpoczal-sie-sezon-infekcyjny-a-w-szpitalach-rosnie-liczba-chorych</guid>
            <pubDate>Sat, 11 Oct 2025 15:52:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lekarka-rozpoczal-sie-sezon-infekcyjny-a-w-szpitalach-rosnie-liczba-chorych-1760192241.jpg</url>
                        <title>Lekarka: rozpoczął się sezon infekcyjny, a w szpitalach rośnie liczba chorych</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52632,lekarka-rozpoczal-sie-sezon-infekcyjny-a-w-szpitalach-rosnie-liczba-chorych</link>
                    </image><description>Sezon infekcyjny rozpoczął się na dobre, a liczba pacjentów zgłaszających się do szpitali i lekarzy rodzinnych wyraźnie rośnie – ostrzega PAP dr Marta Frejowska-Reniecka, kierująca Oddziałem Pulmonologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><i>- Przekonujemy się o tym każdego dnia, patrząc na liczbę pacjentów w szpitalnym oddziale ratunkowym i na skierowania od lekarzy rodzinnych. Zaczyna się okres największej chorobowości </i><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">– powiedziała w rozmowie z PAP dr Frejowska-Reniecka. </span><strong>Lekarka przypomina, że w tym czasie kluczowa jest profilaktyka.</strong><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);"> Oprócz odpowiedniego ubioru i unikania dużych różnic temperatur, zaleca </span><a href="https://www.szczepieniersv.pl/profilaktyka-rsv" target="_blank">szczepienia przeciwko grypie, RSV</a><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);"> oraz COVID-19. - </span><i>To wciąż choroby, które mogą prowadzić do poważnych powikłań i hospitalizacji </i><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">– podkreśliła.</span></p><p style="text-align:justify;">Specjalistka zaapelowała również, by osoby z objawami infekcji nie narażały innych. <i>- Jeżeli mamy niepokojące objawy, zostajemy w domu, nie idziemy do pracy. Podobnie w przypadku dzieci – nie posyłajmy ich do szkoły, by nie roznosiły chorób i nie narażały starszych członków rodziny, szczególnie dziadków, u których infekcja może mieć ciężki przebieg </i>– zaznaczyła dr Frejowska-Reniecka. Lekarka zwróciła uwagę, że <strong>przedłużające się objawy </strong>– takie jak kaszel czy chrypka utrzymująca się po infekcji – powinny być sygnałem alarmowym.</p><p style="text-align:justify;"><i>- Musimy uważać, aby powikłania po chorobach wirusowych nie przerodziły się w poważny problem, jak nadkażenie bakteryjne czy zapalenie mięśnia sercowego. W takich przypadkach należy zgłosić się do lekarza rodzinnego lub poradni specjalistycznej </i>– powiedziała. Szczepienia przeciw grypie zapobiegają zachorowaniom u ok. 40-70 proc. zaszczepionych osób, w zależności od sezonu oraz liczebności szczepionych. Zmniejszają <strong>ryzyko zachorowania</strong> i zapobiegają rozwojowi groźnych powikłań np. ze strony układu krążenia. <strong>Szczepienie</strong> powinno odbywać się co roku, najlepiej przed rozpoczęciem sezonu infekcyjnego, który w Polsce trwa od jesieni do wiosny.</p><p style="text-align:justify;">Zaszczepić się powinny zwłaszcza<strong> osoby z grup wysokiego ryzyka</strong> wystąpienia powikłań pogrypowych i osoby, które mogą stanowić źródło zakażenia dla osób z grupy wysokiego ryzyka oraz ci, którzy ze względu na specyfikę wykonywanej pracy są szczególnie narażeni, np. pracownicy ochrony zdrowia.</p><p style="text-align:justify;">Dodatkowo lekarka zaleciła stosowanie maseczek ochronnych w miejscach publicznych oraz szczególną dbałość o higienę rąk i dezynfekcję. Jak podkreśliła, odpowiedzialne podejście i przestrzeganie prostych zasad profilaktyki może znacząco zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się chorób w społeczeństwie. Jak dodała, oprócz szczepień i unikania skupisk ludzi, na odporność korzystnie wpływają zdrowa dieta i ruch na świeżym powietrzu – o ile warunki pogodowe na to pozwalają.(PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Psycholog: urojenia i psychoza w schizofrenii mają związek z błędami poznawczymi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52631,psycholog-urojenia-i-psychoza-w-schizofrenii-maja-zwiazek-z-bledami-poznawczymi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52631,psycholog-urojenia-i-psychoza-w-schizofrenii-maja-zwiazek-z-bledami-poznawczymi</guid>
            <pubDate>Sat, 11 Oct 2025 14:24:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-psycholog-urojenia-i-psychoza-w-schizofrenii-maja-zwiazek-z-bledami-poznawczymi-1760190038.jpg</url>
                        <title>Psycholog: urojenia i psychoza w schizofrenii mają związek z błędami poznawczymi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52631,psycholog-urojenia-i-psychoza-w-schizofrenii-maja-zwiazek-z-bledami-poznawczymi</link>
                    </image><description>Zbyt szybkie przeskakiwanie do wniosków; dostrzeganie znaków tam, gdzie ich nie ma; przypisywanie tego, co dzieje się w nas - światu zewnętrznemu - to niektóre błędy poznawcze, które mogą utrudniać życie ze schizofrenią. Z tymi błędami można jednak pracować w ramach treningu metapoznawczego - tłumaczy psycholog, dr hab. Łukasz Gawęda.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dr hab. <strong>Łukasz Gawęda</strong>, profesor z Instytutu Psychologii PAN, bada, jak na osoby ze schizofrenią wpływa trening metapoznawczy (MCT).</p><p style="text-align:justify;"><strong>MCT</strong> to forma terapii poznawczo-behawioralnej, która opiera się na założeniu, że u podłoża objawów psychotycznych, takich jak urojenia, halucynacje czy objawy negatywne, leżą błędy w myśleniu, czyli zniekształcenia poznawcze<i>. - Terapia polega na pracy z tymi zniekształceniami. Staramy się osłabić ich intensywność </i>- opisał psycholog w rozmowie z PAP.</p><p style="text-align:justify;"><i>- <strong>Schizofrenia</strong> nie jest „kompletnym oderwaniem od rzeczywistości” czy jakimś niezrozumiałym „szaleństwem”. To raczej nasilenie doświadczeń, które w mniejszej skali są udziałem każdego z nas. Wszyscy musimy czasem stosować skróty myślowe, bo nie mamy pełnego dostępu do rzeczywistości i musimy sobie ją dopowiadać w niektórych miejscach</i> - powiedział prof. Gawęda. Dodał, że i zdrowym osobom może się czasem wydawać, że ktoś na nie dziwnie patrzy, albo sen pomiesza się im z jawą.</p><p style="text-align:justify;"><i>- Wszyscy jesteśmy w którymś miejscu tego samego kontinuum. Problem zaczyna się, gdy te interpretacje stają się źródłem cierpienia i prowadzą do przekonania, że świat jest zagrażający, a ludzie wrogo nastawieni </i>- dodał badacz.</p><p style="text-align:justify;">Jego zdaniem zrozumienie poznawczych<strong> mechanizmów psychozy</strong> pozwala na większą życzliwość i empatię wobec osób ze schizofrenią. - <i>Skoro zaś pracujemy na tych samych, ogólnoludzkich mechanizmach nadawania znaczenia, to możemy zastosować psychoterapię, aby zmodyfikować błędy poznawcze i zmniejszyć cierpienie - objaśnił.</i></p><h2><strong>RODZAJE BŁĘDÓW POZNAWCZYCH W SCHIZOFRENII</strong></h2><p style="text-align:justify;">Jest wiele rodzajów błędów poznawczych charakterystycznych dla schizofrenii. Jednym z nich jest pochopne wyciąganie wniosków na podstawie niewielu informacji (<strong>jumping to conclusions</strong>), np.: „<i>skoro jakiś samochód za mną jedzie, to znaczy, że mnie śledzi</i>”.</p><p style="text-align:justify;">Może temu towarzyszyć nadawanie znaczenia czemuś, co nie ma znaczenia - lub ma inne znaczenie, niż nam się wydaje. Np. jeśli za osobą ze schizofrenią jedzie samochód z rejestracją zaczynającą się od liter „WSI” - może pojawić się w niej strach, że szpiegują ją „Wojskowe Służby Informacyjne” (podczas gdy rzeczywiście WSI to rejestracja powiatu siedleckiego).</p><p style="text-align:justify;"><i>- Psychozę określa się czasem jako zespół nadmiernego nadawania znaczenia. Mózg (prawdopodobnie z powodu m.in. dysregulacji układu dopaminowego) przypisuje nadmierną wagę i znaczenie neutralnym lub nieistotnym bodźcom. To z kolei prowadzi do tworzenia urojeń</i> - wyjaśnił badacz.</p><p style="text-align:justify;">Kolejnym rodzajem błędów w schizofrenii może być <strong>ignorowanie argumentów sprzecznych z własnym przekonaniem</strong>. Na przykład pacjent przekonany, że śledzą go służby, zignoruje fakt, że numery rejestracyjne auta są cywilne. Takie negowanie kontrargumentów może prowadzić do utrwalania i usztywnienia urojeniowych przekonań.</p><p style="text-align:justify;">Dla objawów wytwórczych (urojenia i halucynacje) w schizofrenii charakterystyczne są też deficyty w monitorowaniu źródła. Są to trudności w odróżnieniu, skąd pochodzi dana informacja – czy coś wydarzyło się naprawdę, czy było tylko snem lub myślą. I tak właśnie tzw. zewnętrzna atrybucja wewnętrznych doświadczeń to błąd, który leży u podłoża np. omamów słuchowych (słyszenia głosów w głowie). Pacjent doświadcza własnych myśli, ale błędnie przypisuje im zewnętrzne źródło (np. „ktoś nasyła mi myśli”, „ktoś mówi moimi ustami”).</p><p style="text-align:justify;">W schizofrenii mogą też występować <strong>trudności w rozumieniu intencji i stanów emocjonalnych innych ludzi</strong>. Często pojawia się tu <strong>hipermentalizacja</strong>, czyli nadmierne analizowanie stanu umysłu innych osób i przypisywanie im negatywnych intencji („ona na pewno mnie nie lubi”, „po jego minie widać, że coś przeciwko mnie knuje”).</p><p style="text-align:justify;">Inne błędy poznawcze to <strong>nadmierne generalizacje</strong> („jeśli raz byłam śledzona, to znaczy, że już zawsze będę”) czy katastrofizacja („jeśli służby mnie złapią, to zabiją”).</p><h2><strong>LEKI A PSYCHOTERAPIA</strong></h2><p style="text-align:justify;">Prof. Gawęda tłumaczy, że leki, zwłaszcza te wpływające na układ dopaminergiczny, redukują charakterystyczny dla psychozy tzw. efekt <strong>nadmiernego nadawania znaczenia</strong>, czyli przywiązywania wagi do bodźców neutralnych. <i>- Leki sprawiają, że pacjenci mniej się tymi znakami przejmują i mają mniejszą motywację do „drążenia tematu”, w konsekwencji są mniej pochłonięci treściami urojeniowymi </i>- zaznaczył naukowiec. Dodał jednak, że nie wszystkim leki pomagają. Nawet u co trzeciej czy co czwartej osoby ze schizofrenią <strong>objawy choroby</strong> utrzymują się mimo stosowania leków.</p><p style="text-align:justify;">Naukowiec tłumaczy, że leki, nawet jeśli działają, to nie zmieniają samych przekonań czy <strong>schematów myślowych</strong>.<i> - Pacjent może nadal uważać, że świat jest zagrażający, ale po lekach stwierdzi: „teraz mnie to tak nie obchodzi”. Właśnie dlatego potrzebna jest psychoterapia </i>– żeby pracować nad zmianą tych głębszych schematów myślowych i przekonań, kiedy pacjent jest już ustabilizowany farmakologicznie.</p><p style="text-align:justify;"><i>- Najpierw pokazujemy pacjentowi, że takie myślenie może prowadzić do problemów emocjonalnych. Jak u każdego z nas. Drugim krokiem jest nauczenie, jak unikać tych pułapek myślowych </i>- opowiedział specjalista.</p><p style="text-align:justify;">Głównym <strong>celem treningu metapoznawczego</strong> ma być większa świadomość poznawcza: pacjent zaczyna lepiej rozumieć własne procesy myślowe i rozpoznaje swoje błędy poznawcze. Gdy ktoś zaś nauczy się kwestionować swoje automatyczne, często katastroficzne myśli i interpretacje, jego poziom lęku się obniża. Zamiast natychmiast wierzyć w pierwszą myśl (np. „wszyscy w tramwaju mnie obserwują”) - pacjent wyrabia w sobie nawyk, by się zatrzymać, zastanowić nad dowodami „za” i „przeciw” oraz rozważyć alternatywne, mniej zagrażające wyjaśnienia sytuacji.</p><p style="text-align:justify;">I tak właśnie poznawcza regulacja emocji pozwala zdystansować się od natrętnych myśli, co bezpośrednio przekłada się na <strong>obniżenie poziomu lęku związanego z urojeniami i sytuacjami społecznymi</strong>. <i>- Ten proces często na początku nie jest łatwy, ale systematyczna praca w terapii czy treningu meta-poznawczym służy temu, aby przezwyciężyć te trudności </i>- skomentował prof. Gawęda.</p><p style="text-align:justify;">Zadaniem jest to, by pacjent, dzięki lepszemu radzeniu sobie z objawami, mógł wrócić do codziennych aktywności. Np. wyszedł z izolacji społecznej, która często jest wynikiem nie tylko objawów choroby, ale też stygmatyzacji i negatywnych przekonań o sobie.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Trening metapoznawczy </strong>(złożony zwykle z 10 spotkań w ciągu 5 tygodni) może odbywać się zarówno w grupie, jak i indywidualnie. <i>- Jego skuteczność, zwłaszcza w redukcji przekonań urojeniowych, jest potwierdzona badaniami </i>- podkreślił naukowiec.</p><h2><strong>SŁABA DOSTĘPNOŚĆ</strong></h2><p style="text-align:justify;">Niestety, zdaniem prof. Gawędy, standardem w Polsce <strong>w leczeniu schizofrenii</strong> wciąż jest: „<i>farmakoterapia, farmakoterapia, farmakoterapia - a potem długo, długo nic</i>”. A dostęp do psychoterapii jest wciąż niewystarczający.</p><p style="text-align:justify;"><i>- Potrzebujemy trochę „odbiologizować” myślenie o schizofrenii i zrozumieć, że psychoterapia, działając na mózg poprzez słowo i uczenie się nowych nawyków, jest równie ważną interwencją, która może wpłynąć na pracę mózgu i realnie zmieniać zachowanie i emocje pacjenta </i>- skomentował.</p><p style="text-align:justify;">Pytany, czy osoby ze schizofrenią łatwo namówić na psychoterapię, badacz odpowiedział: <i>- Urojenia często obejmują cały świat, więc terapeuta również może być potraktowany jako element opresyjnego systemu. Schizofrenię można wręcz nazwać „globalną utratą zaufania”. Dlatego absolutnie kluczowe jest budowanie bezpiecznej i opartej na zaufaniu relacji terapeutycznej. To podstawa jakiejkolwiek dalszej pracy. Kiedy taką relację uda się ustanowić, terapia naprawdę może przynieść dobre efekty </i>- zakończył badacz.</p><p style="text-align:justify;">Prof. Gawęda bada skuteczność MCT w ramach grantu realizowanego w konsorcjum składającego się z badaczy z Hiszpanii, Francji, Niemiec, Chile i Polski (permepsy.org). Badania polskiego zespołu z Instytutu Psychologii PAN wspiera Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Futbol w różowych barwach. #RakNieGraFair – my tak!]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52550,futbol-w-rozowych-barwach-rakniegrafair-my-tak</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52550,futbol-w-rozowych-barwach-rakniegrafair-my-tak</guid>
            <pubDate>Thu, 02 Oct 2025 14:04:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-futbol-w-rozowych-barwach-rakniegrafair-my-tak-1759406857.jpg</url>
                        <title>Futbol w różowych barwach. #RakNieGraFair – my tak!</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52550,futbol-w-rozowych-barwach-rakniegrafair-my-tak</link>
                    </image><description>NFZ, Pierwsza Liga i Stowarzyszenie Młode z Rakiem łączą siły w październikowej akcji #RakNieGraFair – my tak!, która na stadionach całej Polski (m.in. ŁKS–GKS Tychy 5 października) uruchomi mammobusy, miasteczka zdrowia i edukację. Celem jest promocja profilaktyki i wczesnego wykrywania raka piersi, bo wczesne wykrycie ratuje życie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Narodowy Fundusz Zdrowia, Pierwsza Liga Piłkarska i Stowarzyszenie Młode z Rakiem grają w jednej drużynie. Partnerzy łączą siły, by na stadionach piłkarskich przekonywać i namawiać do profilaktyki. Październik to miesiąc świadomości raka piersi — choroby, która dotyka przede wszystkim kobiety, ale nie omija również mężczyzn — i właśnie wtedy piłka w Polsce znów przyjmie różowy kolor.</p><p>Akcja „#RakNieGraFair – my tak!” startuje już po raz trzeci i, jak zapowiadają organizatorzy, będzie największym wydarzeniem profilaktycznym w polskim futbolu. Przed niedzielnym meczem ŁKS – GKS Tychy kibice, kibicki i ich bliscy skorzystają z miasteczka zdrowia, mammobusu oraz dentobusu, a kapitanowie obu drużyn wybiegną na murawę z różowymi opaskami. — Podczas niedzielnego meczu na trybunach spodziewamy się kilku tysięcy kibiców i kibicek. Mamy nadzieję, że przed spotkaniem odwiedzą nasze stoisko. Pokażemy m.in. jak prawidłowo wykonywać samobadanie piersi i wyjaśnimy, jak korzystać z bezpłatnego programu profilaktycznego raka piersi finansowanego przez NFZ. Kibicki zapraszamy do mammobusu, a dzieci do dentobusu — mówi Artur Olsiński, dyrektor Łódzkiego NFZ.</p><p>W dwóch październikowych kolejkach Betclic 1 Ligi — 12. i 13., zaplanowanych na 4–5 oraz 18–19 października — przekaz o profilaktyce wybrzmi na stadionach w całym kraju. — Od trzech lat pokazujemy, że futbol może być nie tylko emocją sportową, ale i platformą edukacji zdrowotnej. Dzięki współpracy z NFZ i klubami Betclic 1 Ligi docieramy z przekazem profilaktyki do setek tysięcy kibiców w całej Polsce. Rak nie gra fair — ale my gramy razem, by wygrywać z chorobą — podkreśla Patrycja Lisiecka, koordynatorka akcji i przedstawicielka Pierwszej Ligi Piłkarskiej.</p><p>Do kampanii dołącza ŁKS Łódź. Klub zapowiada mocny akcent prozdrowotny wokół domowego meczu z GKS Tychy. — Jako uczestnik rozgrywek włączamy się w trzecią edycję „Rak nie gra fair”. Zdrowie jest kluczowe dla sportowców, chcemy więc, by równie ważne było dla naszych kibiców. Wspólnie z łódzkim NFZ przypominamy wszystkim ełkaesiakom, a szczególnie ełkaesiankom, o znaczeniu profilaktyki w walce z nowotworami. Na trybunach kobiet jest u nas blisko 18 procent — to właśnie o Panie zadbamy w sposób szczególny — mówi Marta Olżewska, rzeczniczka ŁKS.</p><p>Przed Stadionem Miejskim im. Władysława Króla stanie różowe miasteczko NFZ. W niedzielę, 5 października, od godziny 10.00 do 16.00 w mammobusie wykonane zostaną bezpłatne badania dla kobiet w wieku 45–74 lat, które w ciągu ostatnich dwóch lat nie miały mammografii; nie potrzeba skierowania, wystarczy dowód osobisty. Od 12.30 do 15.00 działać będzie punkt Łódzkiego NFZ z poradami dotyczącymi profilaktyki i zdrowego stylu życia, pomiarem składu ciała, instruktażem samobadania piersi, informacjami o Narodowym Portalu Onkologicznym, świadczeniach w ramach ubezpieczenia oraz Internetowym Koncie Pacjenta. Na miejscu promowane będą programy i serwisy NFZ — DietyNFZ, Akademia NFZ i kwartalnik „Ze Zdrowiem” — a także udzielane będą informacje o szczepieniach. Najmłodsi kibice sięgną po „Zdrową Przygodę”, wielkoformatową grę edukacyjną, i zajrzą do Dentobusu, gdzie specjaliści ocenią stan zębów i podpowiedzą, jak o nie dbać.</p><p>Róż pojawi się również na boiskach i trybunach w całej Polsce: ligowcy zagrają z różowymi opaskami kapitańskimi, na wybranych stadionach pojawią się różowe akcenty i inicjatywy, a w niektórych klubach zawodnicy wyjdą w specjalnych koszulkach. Symbole są ważne, ale jeszcze ważniejsza jest wiedza. Rak piersi nie wybiera — może dotyczyć nawet jednej na osiem kobiet i przez długi czas rozwijać się bezobjawowo. Wykryty we wczesnym stadium jest w pełni uleczalny. Futbol daje dziś głośny megafon, by tę informację usłyszało jak najwięcej osób. W październiku gra toczy się o coś więcej niż punkty — to gra o zdrowie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ekspert: skrócenie czasu przed ekranem może opóźnić rozwój krótkowzroczności]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52549,ekspert-skrocenie-czasu-przed-ekranem-moze-opoznic-rozwoj-krotkowzrocznosci</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52549,ekspert-skrocenie-czasu-przed-ekranem-moze-opoznic-rozwoj-krotkowzrocznosci</guid>
            <pubDate>Thu, 02 Oct 2025 13:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ekspert-skrocenie-czasu-przed-ekranem-moze-opoznic-rozwoj-krotkowzrocznosci-1759404776.jpg</url>
                        <title>Ekspert: skrócenie czasu przed ekranem może opóźnić rozwój krótkowzroczności</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52549,ekspert-skrocenie-czasu-przed-ekranem-moze-opoznic-rozwoj-krotkowzrocznosci</link>
                    </image><description>Krótkowzroczność zwiększa ryzyko poważnych powikłań, takich jak jaskra, dlatego warto opóźniać jej rozwój – podkreśla specjalista z zakresu okulistyki dziecięcej dr hab. Wojciech Hautz. W tym celu trzeba ograniczać dzieciom czas spędzany przed ekranem i zachęcać je do aktywności na świeżym powietrzu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ze względu na dynamiczny wzrost odsetka dzieci z krótkowzrocznością ruszyła ogólnopolska kampania „Tropimy Krótkowzroczność”. Jej celem jest zwiększanie świadomości na temat tej wady wzroku zarówno wśród rodziców, jak i nauczycieli - poprzez naukę rozpoznawania pierwszych objawów, zachęcanie do regularnych badań wzroku oraz promowanie codziennych nawyków wspierających zdrowie oczu.</p><p>„Krótkowzroczność to narastający problem zdrowia publicznego. Nie chodzi jedynie o potrzebę korekcji wzroku, ale to poważne zaburzenie, które w dorosłości może być przyczyną powikłań, takich jak odwarstwienie siatkówki, zwyrodnienie plamki czy jaskra. Dlatego kluczowe jest opóźnianie momentu wystąpienia wady i hamowanie jej progresji” – skomentował dr hab. Wojciech Hautz, kierownik Kliniki Okulistyki w Instytucie „Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie, cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP. Jak zaznaczył, im wcześniej wada się rozpoczyna i im szybciej postępuje, tym większe zagrożenie dla zdrowia oczu w przyszłości.</p><p>Krótkowzroczność, czyli miopia, jest wadą wzroku, w której dziecko dobrze widzi z bliska, ale ma trudności z dostrzeganiem obiektów oddalonych, np. treści zapisanych na tablicy. Jej przyczyną jest zaburzona budowa oka. W trakcie rozwoju gałka oczna nadmiernie się wydłuża przez co obraz skupia się przed siatkówką zamiast bezpośrednio na niej. Choroba zwykle rozwija się przed 10. rokiem życia, ale może pojawić się zarówno w wieku przedszkolnym, jak i dopiero w okresie dojrzewania.</p><p>Co ważne, z krótkowzroczności się nie wyrasta, a sama wada nie zawsze jest uwarunkowana genetycznie - kluczowe są również czynniki środowiskowe.</p><p>Statystyki wskazują, że już dziś jedno na troje dzieci w wieku szkolnym cierpi na krótkowzroczność. Z analizy opublikowanej w „British Journal of Ophthalmology” wynika, że w latach 1990 – 2023 wada ta występowała u nieco ponad 24 proc. osób do nawet 36 proc. osób, Ale zgodnie z prognozami w 2050 r. miopia będzie dotyczyć co drugiej osoby na świecie. Co więcej, aż miliard ludzi zmagać się będzie z wysoką miopią, tj. więcej niż minus sześć dioptrii.</p><p>Obecnie obserwuje się dynamiczny wzrost odsetka dzieci z miopią. Dotyczy to również dzieci w wieku przedszkolnym. Odpowiedzialny za to jest w dużej mierze współczesny styl życia. Dzieci spędzają za dużo czasu przed ekranami komputerów i telefonów, a za mało angażują się w aktywność na świeżym powietrzu.</p><p>Badania pokazują, że każda dodatkowa godzina dziennie spędzana przed ekranem zwiększa ryzyko wystąpienia wady o 21,5 proc. („JAMA Network Open” luty 2025 r.). Dlatego Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oraz inne organizacje zdrowotne określiły precyzyjnie bezpieczne limity korzystania z urządzeń elektronicznych z ekranem. Dzieci poniżej drugiego roku życia w ogóle nie powinny korzystać z ekranów, w wieku 2-5 lat czas ekranowy nie powinien przekraczać godziny dziennie, a u dzieci i młodzieży w wieku 5-17 lat powinien wynosić maksymalnie dwie godziny poza obowiązkami szkolnymi.</p><p>Jednocześnie codzienna aktywność na świeżym powietrzu przez co najmniej dwie godziny zmniejsza ryzyko rozwoju krótkowzroczności o 20-30 proc.</p><p>Ponadto inne proste nawyki, takie jak regularne przerwy od ekranów, odpowiednie oświetlenie i zachowanie minimum 30 cm odległości od książek i urządzeń, mogą znacząco wspierać zdrowie wzroku najmłodszych.</p><p>Przypomina o tym w ramach kampanii „Tropimy Krótkowzroczność” jej ambasadorka, czyli 10-letnia Gabi Gałka. Z detektywistycznym zapałem tropi ona zagrożenia dla dziecięcego wzroku. Gabi nie nosi peleryny ani magicznej różdżki. Jej „supermocą” jest wiedza o tym, co sprzyja zdrowym oczom. Przypomina o przerwach od ekranów, ćwiczeniu wzroku, dbaniu o dobre oświetlenie i aktywności na świeżym powietrzu. Zachęca zarówno najmłodszych jak i dorosłych do wspólnej troski o oczy.</p><p>Ważnym narzędziem, opracowanym w ramach kampanii przez Fundację Zdrowego Postępu, jest Ekranowy Kalkulator Ryzyka (EKR), czyli test dla rodziców, który ocenia ryzyko krótkowzroczności u dziecka, daje praktyczne wskazówki dotyczące codziennych nawyków i zachęca do regularnych wizyt w gabinecie okulistycznym.</p><p>Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego z 2021 r. postępowanie w krótkowzroczności dziecięcej powinno obejmować zarówno działania profilaktyczne, jak i wczesne wdrażanie nowoczesnych metod spowalniających progresję wady. W swoich rekomendacjach PTO podkreśla też rolę lekarzy POZ i okulistów dziecięcych w systematycznym badaniu wzroku u najmłodszych, co pozwala na szybsze wdrożenie odpowiednich interwencji.</p><p>„Regularne badania okulistyczne pozwalają wcześnie wychwycić zmiany i wdrożyć działania spowalniające progres wady. Oprócz higieny wzroku i codziennej aktywności na świeżym powietrzu coraz większe znaczenie mają także nowoczesne metody terapeutyczne jak np. różnego rodzaju soczewki czy krople o niskim stężeniu atropiny” – wyjaśnił dr Hautz.</p><p>Do metod rekomendowanych należą m.in. okulary z soczewkami typu D.I.M.S. (poprzez specjalna budowę soczewki spowalniają rozwój krótkowzroczności u dzieci), nocna ortokeratologia (czyli zakładane na noc soczewki kontaktowe, które modelują kształt rogówki), specjalistyczne soczewki kontaktowe oraz krople z atropiną w niskim stężeniu, które - jak pokazują badania - skutecznie ograniczają tempo narastania miopii.</p><p>Ogólnopolska kampania edukacyjna „Tropimy Krótkowzroczność” organizowana przez firmę Polpharma. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Międzynarodowy Dzień Pracownika Ochrony Zdrowia: powiedzieć „dziękuję”, ale też działać]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52524,miedzynarodowy-dzien-pracownika-ochrony-zdrowia-powiedziec-dziekuje-ale-tez-dzialac</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52524,miedzynarodowy-dzien-pracownika-ochrony-zdrowia-powiedziec-dziekuje-ale-tez-dzialac</guid>
            <pubDate>Wed, 01 Oct 2025 00:05:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-miedzynarodowy-dzien-pracownika-ochrony-zdrowia-powiedziec-dziekuje-ale-tez-dzialac-1759262886.png</url>
                        <title>Międzynarodowy Dzień Pracownika Ochrony Zdrowia: powiedzieć „dziękuję”, ale też działać</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52524,miedzynarodowy-dzien-pracownika-ochrony-zdrowia-powiedziec-dziekuje-ale-tez-dzialac</link>
                    </image><description>Kiedy w gabinecie cichnie dźwięk, a na SOR-ze na chwilę spada tempo, wciąż pracuje niewidoczny mechanizm: dyspozytorka zestawia kolejne transporty, laborantka sprawdza wyniki, salowa dezynfekuje łóżko</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">Kiedy w gabinecie cichnie dźwięk, a na SOR-ze na chwilę spada tempo, wciąż pracuje niewidoczny mechanizm: dyspozytorka zestawia kolejne transporty, laborantka sprawdza wyniki, salowa dezynfekuje łóżko, farmaceutka weryfikuje dawki leków. Międzynarodowy Dzień Pracownika Ochrony Zdrowia powstał właśnie po to, by ten zespół – lekarze i lekarki, pielęgniarki i położne, ratownicy medyczni, diagności laboratoryjni, fizjoterapeutki, technicy, opiekunowie medyczni, rejestratorki, salowe – zobaczyć w pełnej skali. I żeby głośno powiedzieć: bez Was system nie działa.</p><p style="text-align:justify;">To nie jest zawód, który kończy się z wybiciem godziny. Telefon bywa włączony także po dyżurze, a głowa ciągle przelicza: czy dawka była optymalna, czy pacjent na pewno zdąży na kontrolę, czy ból nie wróci. Za fachowością stoi długie kształcenie, praca w nocy, święta spędzane w szpitalu, odpowiedzialność za decyzje podejmowane pod presją czasu. Jednocześnie nie brakuje sytuacji, w których zamiast wdzięczności pojawia się zniecierpliwienie, krzyk, a nawet agresja. Zmęczenie kolejką albo lęk o bliskich potrafią zamienić się w niesprawiedliwe oskarżenia – i to właśnie ten dzień przypomina, że po drugiej stronie jest człowiek, który też ma swoje granice i emocje.</p><p style="text-align:justify;">Dziękować warto słowem, ale i postawą. Najprostsze „dzień dobry” i „dziękuję” działa zaskakująco kojąco, podobnie jak świadomość, że każda informacja – lista zażywanych leków, numer telefonu do opiekuna, historia uczuleń – skraca drogę do pomocy. Szacunek do zasad oddziału, zgoda na badanie, punktualność, cierpliwość wobec osób czekających dłużej, bo nagle wydarzyło się coś pilniejszego – to drobiazgi, z których składa się realne wsparcie. Jeśli opieka była wyjątkowa, warto napisać krótką wiadomość do kierownictwa placówki albo zostawić pozytywną opinię w systemie – takie sygnały przekładają się później na premie, awanse, a czasem po prostu na lepszy dyżur.</p><p style="text-align:justify;">Ten dzień to także moment, by przypomnieć, że zdrowie jest relacją. Personel medyczny daje wiedzę, doświadczenie i procedury, ale potrzebuje partnerstwa – przestrzegania zaleceń, szczerości podczas wywiadu, rozsądnego korzystania z poradni nocnej czy SOR-u. Zaufanie nie jest ślepe: to decyzja, by przyjąć, że po drugiej stronie jest profesjonalista, który naprawdę chce pomóc, choć nie zawsze może wszystko i natychmiast. Uczciwa rozmowa o ryzykach, skutkach ubocznych i alternatywach bywa trudna, ale jej efektem jest lepsze leczenie i mniej rozczarowań.</p><p style="text-align:justify;">Warto też zobaczyć tych, których rzadko widujemy. To laboratoria, gdzie o trzeciej w nocy ktoś analizuje próbkę, by lekarz mógł podjąć decyzję. To pracownie obrazowe, gdzie technicy ratują badanie, mimo że pacjent boi się ciasnej tuby. To rehabilitanci uczący stawiać pierwszy krok po operacji, dietetyczki układające plan żywienia przy chorobach przewlekłych, psycholodzy towarzyszący w najgorszych chwilach. Docenienie ich pracy nie wymaga wielkich gestów – czasem wystarczy notatka zostawiona na oddziale, ciepłe słowo rzucone w biegu, drobny rysunek od dziecka po wizycie.</p><p style="text-align:justify;">Dziękuję” nie zwalnia oczywiście państwa z obowiązku naprawiania systemu. Międzynarodowy Dzień Pracownika Ochrony Zdrowia powinien być także impulsem do rozmowy o bezpieczeństwie pracy, liczbie etatów, dostępie do szkoleń, wsparciu psychologicznym po trudnych zdarzeniach. Zmiany strukturalne wymagają decyzji i budżetu, ale kultura wdzięczności i szacunku zaczyna się tu i teraz – w poczekalni, na izbie przyjęć, w gabinecie POZ.</p><p style="text-align:justify;">Jeśli szukamy jednego zdania, które dobrze wybrzmi dziś w każdej placówce, niech będzie nim proste: „Widzę Pani/Pana pracę. Dziękuję”. To mała rzecz, a pamięta się ją długo. A jutro? Jutro warto powtórzyć ten gest – bo nie ma zdrowego społeczeństwa bez ludzi, którzy codziennie troszczą się o zdrowie innych.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[NFZ: od wtorku zmiany w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej dla obywateli Ukrainy]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52498,nfz-od-wtorku-zmiany-w-dostepie-do-swiadczen-opieki-zdrowotnej-dla-obywateli-ukrainy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52498,nfz-od-wtorku-zmiany-w-dostepie-do-swiadczen-opieki-zdrowotnej-dla-obywateli-ukrainy</guid>
            <pubDate>Mon, 29 Sep 2025 21:54:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nfz-od-wtorku-zmiany-w-dostepie-do-swiadczen-opieki-zdrowotnej-dla-obywateli-ukrainy-1759175817.jpg</url>
                        <title>NFZ: od wtorku zmiany w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej dla obywateli Ukrainy</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52498,nfz-od-wtorku-zmiany-w-dostepie-do-swiadczen-opieki-zdrowotnej-dla-obywateli-ukrainy</link>
                    </image><description>Narodowy Fundusz Zdrowia przypomina, że od wtorku wchodzą w życie zmiany w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej dla obywateli Ukrainy w związku z wejściem w życie nowelizacji specustawy. Pełnoletni pacjenci tracą m.in. prawo do refundacji leków.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>NFZ przypomniał w komunikacie, że we wtorek 30 września 2025 r. wejdą w życie zmiany w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej dla obywateli Ukrainy. Dotyczą one tych obywateli Ukrainy, którzy nie są ubezpieczeni w Polsce, ale na mocy ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy (tzw. specustawa), ich pobyt w naszym państwie jest uznawany za legalny i mają oni prawo do korzystania m.in. ze świadczeń opieki zdrowotnej.</p><p>Fundusz poinformował, że zgodnie z nowelizacją przepisów osobom powyżej 18. roku życia od 30 września 2025 r. nie przysługuje prawo do leczenia uzdrowiskowego i rehabilitacji uzdrowiskowej, podania produktów leczniczych wydawanych pacjentom w ramach programów polityki zdrowotnej ministra właściwego do spraw zdrowia, programów zdrowotnych, rehabilitacji leczniczej, leczenia stomatologicznego, programów lekowych, ratunkowego dostępu do technologii lekowych, świadczeń opieki zdrowotnej polegających na przeszczepianiu lub zastosowaniu u ludzi komórek, w tym komórek krwiotwórczych szpiku, krwi obwodowej oraz krwi pępowinowej, tkanek i narządów pochodzących od żywego dawcy lub ze zwłok, zabiegów endoprotezoplastyki i usunięcia zaćmy oraz do objętych refundacją leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych dostępnych w aptece na receptę, zaopatrzenia w wyroby medyczne, na zlecenie osoby uprawnionej oraz ich naprawy.</p><p>NFZ podkreślił, że zmiany dotyczą osób powyżej 18. roku życia. Dzieci są nadal uprawnione do większości świadczeń, tak jak dotychczas.</p><p>Jednocześnie w przypadku, gdy w trakcie udzielania świadczeń opieki zdrowotnej, pacjent ukończył 18. rok życia, świadczenia te są kontynuowane do zakończenia leczenia. Jeśli udzielanie świadczeń rozpoczęło się przed 30 września 2025 r, przysługują one tym pacjentom do zakończenia leczenia.</p><p>NFZ zaznaczył też, że od 30 września 2025 r. dla obywateli Ukrainy powyżej 18. roku życia, których obejmują przepisy specustawy, recepty powinny być wystawiane ze 100 proc. odpłatnością.</p><p>„Wystawienie recepty refundowanej dla osób nieuprawnionych jest zagrożone sankcją, która wynika wprost z ustawy z 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych" - wskazano w komunikacie.</p><p>Fundusz zapewnił, że system eWUŚ jest dostosowywany do zmian. „Wprowadziliśmy nowe oznaczenia, które dotyczą uprawnień do świadczeń dla tych osób (poniżej i powyżej 18 roku życia)" - przekazał.</p><p>Szczegóły są dostępne na stronie nfz.gov.pl (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ekspertka: limit czasu korzystania ze smartfona to iluzja ochrony dziecka]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52494,ekspertka-limit-czasu-korzystania-ze-smartfona-to-iluzja-ochrony-dziecka</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52494,ekspertka-limit-czasu-korzystania-ze-smartfona-to-iluzja-ochrony-dziecka</guid>
            <pubDate>Mon, 29 Sep 2025 18:08:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ekspertka-limit-czasu-korzystania-ze-smartfona-to-iluzja-ochrony-dziecka-1759162313.jpg</url>
                        <title>Ekspertka: limit czasu korzystania ze smartfona to iluzja ochrony dziecka</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52494,ekspertka-limit-czasu-korzystania-ze-smartfona-to-iluzja-ochrony-dziecka</link>
                    </image><description>Smartfon otwiera ścieżkę do kontaktu ze szkodliwymi treściami, w tym z pornografią. Ustawiony limit czasu to iluzja ochrony - oceniła kierowniczka działu profilaktyki cyberzagrożeń w NASK-PIB Anna Rywczyńska.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W poniedziałek swoją premierę miał raport NASK - Państwowego Instytutu Badawczego „Nastolatki”, podsumowujący badanie cyfrowych praktyk polskich nastolatków. W tegorocznej edycji badania wzięło udział ponad 3,5 tys. uczniów i uczennic, a także ich rodzice i opiekunowie prawni.</p><p>Podczas konferencji prasowej promującej raport eksperci zwrócili uwagę na wiek, w jakim dzieci w Polsce otrzymują pierwszy telefon z dostępem do internetu - 4 na 10 dzieci własne urządzenie dostaje jeszcze przed 9. urodzinami.</p><p>Anna Rywczyńska zauważyła, że często są to dzieci młodsze - nawet siedmioletnie. Rodzice wręczają im telefon, żeby utrzymać z nimi kontakt w godzinach lekcyjnych. Jednocześnie nie korzystają z ustawień, które pozwolą dziecku na skontaktowanie się z rodzicem - ustawiają jedynie limit czasowy, wykorzystywany przez dzieci na gry.</p><p>- To nie jest ich wina. To jest wina tego, jak te urządzenia, jak te serwisy, jak te gry są tworzone. (...) To nie jest dzieciaków wina, że one są wciągane. (...) Stosujemy iluzję ochrony, czyli jako rodzic jesteśmy chodzącym budzikiem (...). Wydaje nam się: „ma limit czasu i już jest w porządku”. To nie jest tak. Bo jak dajemy telefon - a dajemy go coraz wcześniej - to otwieramy całą np. ścieżkę do kontaktu ze szkodliwymi treściami, z treściami pornograficznymi - powiedziała.</p><p>Jak dodała kierowniczka zespołu badań cyberbezpieczeństwa i cyberprzestrzeni NASK Agnieszka Ładna, smartfon to urządzenie, które przez młode osoby jest traktowane jako niezbędnik - urządzenie bardzo osobiste, z którego można skorzystać w każdym miejscu, o każdej porze. W efekcie w przypadku co trzeciego nastolatka można wskazać na wysoki lub bardzo wysoki poziom problematycznego korzystania z internetu - częściej w przypadku dziewcząt niż chłopców.</p><p>Objawy to m.in. zawroty głowy, trudności z zasypianiem, bóle nadgarstka, a nawet pogorszenie się wzroku. - Są też takie emocje, które powodują, że jak dziecko odłoży ten smartfon, to natychmiast chciałoby z niego skorzystać, że nie wyobrażają sobie życia bez tego urządzenia i zaniedbują inne obowiązki na poczet bycia online. Są to zarówno obowiązki domowe, jak i obowiązki szkolne. Zdają sobie z tego sprawę. Co trzeci próbował ograniczyć czas korzystania z internetu, ale bezskutecznie, nie udało się tego zrealizować - wyjaśniła Ładna.</p><p>Z raportu wynika, że 70 proc. nastolatków miało doświadczenie w korzystaniu z przynajmniej jednego narzędzia lub systemu opartego na sztucznej inteligencji. Blisko co dziesiąta osoba w tej grupie używała ich codziennie, a kolejne 21 proc. – raz lub kilka razy w tygodniu. AI pomagała młodym m.in. w nauce i poszerzaniu wiedzy w zakresie zainteresowań - wypierając tym samym Wikipedię i wyszukiwarkę Google. Ekspertka NASK zauważyła, że dla nastolatków AI jest także powiernikiem.</p><p>- Częściej niż jedna na dziesięć osób mówi, że wykorzystuje AI do tego, żeby poradzić się w sprawach problemów, takich codziennych. Częściej są to chłopcy niż dziewczęta. Natomiast inne dane mówią o zaufaniu do sztucznej inteligencji i o tym, że młodzi mogą wykorzystywać sztuczną inteligencję w bardzo szerokim zakresie - podkreśliła.</p><p>Na problem korzystania z AI zwrócił uwagę także dyrektor biura analiz i badań NASK Filip Konopczyński. Jego zdaniem współczynnik korzystających ze sztucznej inteligencji dzieci jest odwrotnie proporcjonalny do współczynnika korzystających rodziców - ile korzysta dzieci, tylu rodziców nie korzysta.</p><p>- Szansa na to, że rodzic będzie przewodnikiem, nauczycielem i faktycznie wytłumaczy, gdzie jest problem, gdzie AI się myli, niestety ciągle jest za mała - powiedział. Wyraził nadzieję, że w rozwiązanie problemu włączy się Ministerstwo Edukacji, które da rodzicom odpowiednie narzędzia.</p><p>Badania praktyk cyfrowych polskich nastolatków NASK – Państwowy Instytut Badawczy prowadzi od 2014 r., a raport „Nastolatki”, który ukazał się w poniedziałek, jest szóstą publikacją tego typu.</p><p>W edycji 2024 badanie zostało przeprowadzone od września do października 2024 r. z wykorzystaniem techniki CAWI (Computer-Assisted Web Interview). W sumie zebrano 3655 pełnych ankiet uczniów i uczennic (z klas VII i VIII szkół podstawowych oraz klas I i II szkół ponadpodstawowych) oraz 918 zestawów odpowiedzi od rodziców i opiekunów prawnych, pochodzących ze 160 szkół zlokalizowanych we wszystkich 16 województwach</p><p>(PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Arka Nadziei wraca z warsztatami o HIV/AIDS]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52423,arka-nadziei-wraca-z-warsztatami-o-hiv-aids</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52423,arka-nadziei-wraca-z-warsztatami-o-hiv-aids</guid>
            <pubDate>Fri, 26 Sep 2025 14:05:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-fundacja-arka-nadziei-znow-prowadzi-warsztaty-o-hiv-aids-dla-mlodziezy-w-tomaszowie-mazowieckim-i-re-1758888590.jpg</url>
                        <title>Arka Nadziei wraca z warsztatami o HIV/AIDS</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52423,arka-nadziei-wraca-z-warsztatami-o-hiv-aids</link>
                    </image><description>Fundacja „Arka Nadziei” z Tomaszowa Mazowieckiego od września znów prowadzi w szkołach warsztaty o HIV/AIDS. Program łączy rzetelną wiedzę z profilaktyką i testowaniem, a jego realizację współfinansuje samorząd Województwa Łódzkiego. Trwa nabór szkół.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Edukacja, która realnie zmienia postawy</h2><p>„Arka Nadziei” od lat prowadzi w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych warsztaty o HIV/AIDS. W poprzednich edycjach program docierał do uczniów i nauczycieli w czterech powiatach województwa łódzkiego: tomaszowskim, opoczyńskim, piotrkowskim i rawskim, obejmując m.in. 25 klas oraz cykl dwugodzinnych spotkań dla rodziców i kadry pedagogicznej. Celem jest nie tylko przekazanie rzetelnej wiedzy o drogach zakażenia i profilaktyce, lecz także kształtowanie odpowiedzialnych postaw i przełamywanie mitów. Informacje te Fundacja publikuje w opisach swoich projektów i relacjach z realizacji programu.</p><h2>Publiczne wsparcie i ciągłość programu</h2><p>Kontynuacja warsztatów jest możliwa dzięki środkom publicznym. W 2024 r. zadanie „Warsztaty z zakresu wiedzy na temat HIV/AIDS” finansował Wojewoda Łódzki; umowa opiewała na 22 600 zł, z czego 18 000 zł stanowiła dotacja. W treści komunikatu Fundacja wskazuje także zakres beneficjentów i ramy organizacyjne zajęć.&nbsp;</p><p>W 2025 r. Zarząd Województwa Łódzkiego przyznał Fundacji „Arka Nadziei” dotację w wysokości 15 000 zł na zadanie „Młodzież na Rozdrożu – Warsztaty z zakresu wiedzy na temat HIV/AIDS”, co potwierdza uchwała z 16 kwietnia 2025 r. Program jest więc rozwijany w trybie ciągłym, a jego zasięg dostosowywany do potrzeb szkół i partnerów lokalnych.</p><h2>Nadzór i przejrzystość</h2><p>Realizacja zadań publicznych w obszarze ochrony zdrowia podlega kontroli administracji rządowej. Łódzki Urząd Wojewódzki informował o doraźnej kontroli projektu realizowanego przez Fundację w okresie 13 grudnia 2024 r. – 19 marca 2025 r., co potwierdza formalny nadzór nad wydatkowaniem środków i jakością działań. To ważny element wiarygodności dla szkół i rodziców.</p><h2>Jak wyglądają zajęcia i czego uczą</h2><p>Warsztaty prowadzone są w formule przystępnej dla nastolatków, z naciskiem na zrozumienie faktów, a nie straszenie. W trakcie spotkań młodzież poznaje aktualny stan wiedzy o wirusie HIV i chorobie AIDS, uczy się, czym jest profilaktyka i testowanie, a także rozmawia o odpowiedzialności za zdrowie własne i innych. Uzupełnieniem są spotkania dla rodziców i nauczycieli, które pomagają w spójnym przekazie wychowawczym w domu i w szkole. Wcześniejsze działania Fundacja dokumentuje w serwisie, wymieniając odwiedzane placówki i partnerów.&nbsp;</p><h2>Gdzie zgłaszać szkołę</h2><p>Placówki zainteresowane udziałem mogą kontaktować się bezpośrednio z Fundacją „Arka Nadziei” w Tomaszowie Mazowieckim. Aktualne dane kontaktowe, formularze oraz informacje o naborze Fundacja publikuje na swojej stronie internetowej.</p><hr><h2>FAQ – najczęstsze pytania</h2><p><strong>Kto może wziąć udział w warsztatach?</strong><br>Program jest kierowany przede wszystkim do uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych z województwa łódzkiego. Uzupełnieniem są spotkania dla rodziców, opiekunów i nauczycieli w wybranych szkołach. Fundacja potwierdza te grupy docelowe w opisie projektu.</p><p><strong>Czy udział szkół jest płatny?</strong><br>Warsztaty są współfinansowane ze środków publicznych województwa łódzkiego, co co do zasady pozwala szkołom korzystać z zajęć bez dodatkowych kosztów po stronie uczniów. Wysokość i źródła finansowania potwierdzają komunikaty Fundacji oraz uchwała Zarządu Województwa.</p><p><strong>Jakie treści obejmuje program?</strong><br>Zajęcia koncentrują się na rzetelnej wiedzy o HIV i AIDS, sposobach zapobiegania zakażeniom, znaczeniu testowania oraz eliminowaniu mitów. Celem jest trwała zmiana postaw i wzrost świadomości zdrowotnej wśród młodzieży i dorosłych wspierających młodych ludzi.</p><p><strong>Kto sprawuje nadzór nad środkami publicznymi?</strong><br>Realizacja zadań publicznych przez organizacje pozarządowe jest kontrolowana przez administrację rządową i samorządową. W odniesieniu do tego programu informacje o kontroli doraźnej opublikował Łódzki Urząd Wojewódzki.&nbsp;</p><p><strong>Jak zgłosić szkołę do projektu?</strong><br>Najszybciej przez kontakt bezpośredni z biurem Fundacji „Arka Nadziei”; aktualne dane kontaktowe znajdują się na stronie organizacji.&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nowoczesny sprzęt w ORDN. Inwestycja, która zamienia deklaracje w realną poprawę terapii]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52419,nowoczesny-sprzet-w-ordn-inwestycja-ktora-zamienia-deklaracje-w-realna-poprawe-terapii</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52419,nowoczesny-sprzet-w-ordn-inwestycja-ktora-zamienia-deklaracje-w-realna-poprawe-terapii</guid>
            <pubDate>Thu, 25 Sep 2025 21:56:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nowoczesny-sprzet-w-ordn-inwestycja-ktora-zamienia-deklaracje-w-realna-poprawe-terapii-1758830616.jpg</url>
                        <title>Nowoczesny sprzęt w ORDN. Inwestycja, która zamienia deklaracje w realną poprawę terapii</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52419,nowoczesny-sprzet-w-ordn-inwestycja-ktora-zamienia-deklaracje-w-realna-poprawe-terapii</link>
                    </image><description>W czerwcu Rada Miejska Tomaszowa Mazowieckiego dofinansowała ORDN, które doposażyło sale w specjalistyczny sprzęt – od podnośnika sufitowego po rowery treningowe i aparat do ultradźwięków. Urządzenia już skracają powrót do sprawności, zwiększają bezpieczeństwo transferów i poprawiają komfort terapii.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W czerwcu br. Rada Miejska Tomaszowa Mazowieckiego przyjęła zmiany w budżecie, dzięki którym ORDN doposażył swoje sale w nowy, specjalistyczny sprzęt. Decyzja szybko przełożyła się na praktykę: urządzenia już pracują z pacjentami, skracając czas powrotu do sprawności i podnosząc komfort codziennych zajęć.</p><p>— To nie „zakupy na pokaz”, lecz narzędzia, które od pierwszego dnia zmieniają przebieg rehabilitacji — słyszymy w Ośrodku. — Dzięki nim możemy bezpieczniej pracować z osobami o ograniczonej mobilności i lepiej dopasowywać terapię do możliwości każdego pacjenta.</p><p>Najbardziej widoczną zmianą jest montaż podnośnika sufitowego z zestawem kamizelek. Ułatwia on bezpieczne transfery z wózka na łóżko czy stół terapeutyczny, odciąża opiekunów i terapeutów, a wielu pacjentom po prostu przywraca poczucie bezpieczeństwa. „Nie boję się już przenoszenia, mam wrażenie, że wszystko dzieje się spokojniej i pewniej” — mówi jedna z podopiecznych po pierwszych sesjach.</p><p>Uzupełnieniem są urządzenia wydolnościowo-kondycyjne: rowery treningowe, orbitrek i rotor do ćwiczeń kończyn. Pozwalają one budować siłę, wytrzymałość i zakres ruchu w kontrolowanych warunkach, co ma znaczenie zarówno po urazach i zabiegach, jak i w chorobach przewlekłych. Do tego dochodzi aparat do terapii ultradźwiękowej z kompletem głowic — narzędzie często wykorzystywane w działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym — oraz nowy stół rehabilitacyjny, który poprawia ergonomię pracy podczas terapii manualnej i kinezyterapii.</p><p>Inwestycja objęła również zaplecze organizacyjne: wymieniono przestarzałą centralę telefoniczną wraz z aparatami, co usprawnia rejestrację i kontakt z pacjentami, a także zamontowano antywłamaniowe, ognioodporne drzwi do składnicy akt, podnosząc standard bezpieczeństwa dokumentacji medycznej. — Zmiany widać nie tylko na salach ćwiczeń. Pacjenci szybciej się dodzwaniają, a my więcej czasu możemy poświęcić samej rehabilitacji — podkreśla rejestracja.</p><p>W naszej ocenie ORDN wykonał ruch, który idealnie łączy potrzeby terapeutyczne z troską o dostępność. Podnośnik sufitowy to dziś standard bezpiecznej opieki nad osobami o ograniczonej mobilności, a rozbudowa zaplecza wydolnościowego i fizykoterapeutycznego sprawia, że programy usprawniania są pełniejsze i bardziej elastyczne. Cieszy także dbałość o „niewidoczny” dla oka porządek organizacyjny — sprawna łączność i dobrze zabezpieczone archiwum budują zaufanie tak samo, jak nowy sprzęt na sali.</p><p>— To ważna inwestycja dla całej społeczności — podsumowuje zespół Ośrodka. — Daje nam szansę prowadzić rehabilitację szybciej, bezpieczniej i bardziej komfortowo, a pacjentom — szybciej wracać do swoich ról w rodzinie i pracy.</p><p>ORDN dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do decyzji o dofinansowaniu. A my dodajemy: to przykład, jak samorządowe pieniądze mogą realnie pracować na zdrowie mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego — dzień po dniu, ćwiczenie po ćwiczeniu.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Niezdarny krok czy sygnał choroby? Ataksja Friedreicha (FA)]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52412,niezdarny-krok-czy-sygnal-choroby-ataksja-friedreicha-fa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52412,niezdarny-krok-czy-sygnal-choroby-ataksja-friedreicha-fa</guid>
            <pubDate>Thu, 25 Sep 2025 11:52:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-niezdarny-krok-czy-sygnal-choroby-ataksja-friedreicha-fa-1758794363.png</url>
                        <title>Niezdarny krok czy sygnał choroby? Ataksja Friedreicha (FA)</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52412,niezdarny-krok-czy-sygnal-choroby-ataksja-friedreicha-fa</link>
                    </image><description>Ataksja Friedreicha to dziedziczna, postępująca choroba nerwowo‑mięśniowa. Pierwsze objawy — chwiejny chód, częste potykanie, problemy z równowagą, czasem deformacje kręgosłupa — łatwo zbagatelizować. Tymczasem wczesna diagnoza i włączenie leczenia spowalniają postęp choroby i wydłużają życie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Czym jest ataksja Friedreicha</h2><p>FA to choroba <strong>neurodegeneracyjna</strong> spowodowana mutacją w genie <strong>FXN</strong> (zwykle nieprawidłowa liczba powtórzeń <strong>GAA</strong>). Prowadzi do <strong>zaburzeń koordynacji</strong>, osłabienia mięśni, problemów z równowagą; może też współwystępować <strong>kardiomiopatia</strong> i <strong>cukrzyca</strong>. Objawy często zaczynają się <strong>przed 20. rokiem życia</strong>.</p><h2>Skala w Polsce</h2><p>Szacuje się, że na FA choruje ok. <strong>150 osób</strong>. <strong>Średnia długość życia</strong> pacjentów to ok. <strong>37 lat</strong> — dlatego <strong>szybkie rozpoznanie</strong> ma kluczowe znaczenie.</p><h2>Objawy, które powinny niepokoić</h2><ul><li>chwiejny, <strong>niepewny chód</strong>, łatwe potykanie się;</li><li><strong>zaburzenia równowagi</strong>, ataksja kończyn;</li><li><strong>dysartria</strong>, drżenie, osłabienie mięśni;</li><li><strong>skolioza / deformacje kręgosłupa</strong> (często u młodych);</li><li>objawy kardiologiczne (kołatanie, duszność) i zaburzenia gospodarki węglowodanowej.</li></ul><blockquote><p>Diagnoza FA bywa stawiana <strong>po 6–12 latach</strong> od pierwszych symptomów. To zbyt późno.</p></blockquote><h2>Diagnostyka — jak potwierdzić FA</h2><p><strong>Podstawowym testem</strong> jest badanie <strong>PCR</strong> wykrywające <strong>mutacje dynamiczne genu FXN</strong> (finansowane przez <strong>NFZ</strong>; może je zlecić <strong>każdy lekarz specjalista</strong>, m.in. neurolog — <strong>bez</strong> wizyty w poradni genetycznej).<br>Gdy <strong>nie wykryto</strong> mutacji dynamicznej, należy rozszerzyć diagnostykę o <strong>sekwencjonowanie</strong> genu FXN.</p><blockquote><p><strong>Wskazówka:</strong> nie zwlekaj z konsultacją neurologiczną u dziecka lub nastolatka z zaburzeniami chodu czy skoliozą.</p></blockquote><h2>Leczenie i wsparcie (refundacja od 1.07.2025)</h2><p><strong>1 lipca 2025 r.</strong> refundowano w Polsce <strong>pierwszą terapię</strong> spowalniającą postęp FA. Pacjenci czekają na <strong>realny dostęp</strong> w ośrodkach (kontraktowanie NFZ).<br><strong>Kwalifikacja do programu lekowego</strong> „Leczenie chorych na ataksję Friedreicha (ICD‑10: G11.1)” wymaga m.in.:</p><ul><li>potwierdzenia diagnozy <strong>badaniem genetycznym</strong>;</li><li><strong>wieku ≥16 lat</strong>;</li><li>odpowiedniej <strong>wydolności narządowej</strong> i braku przeciwwskazań.<br>Za kwalifikację i monitorowanie odpowiada <strong>zespół koordynacyjny NFZ</strong> (przew. <strong>prof. Bartosz Karaszewski</strong>).</li></ul><h2>Opieka wielospecjalistyczna ma znaczenie</h2><p>Chorzy z FA wymagają skoordynowanej opieki: <strong>neurologicznej, kardiologicznej, diabetologicznej</strong> i <strong>rehabilitacyjnej</strong>. <strong>Fizjoterapia</strong> (ukierunkowana) może poprawiać sprawność i <strong>spowalniać</strong> utratę funkcji. Ważne jest także <strong>wsparcie psychologiczne</strong> (ryzyko depresji).</p><blockquote><p><strong>Głos pacjentów:</strong> Fundacja FA podkreśla, że „każdy dzień zwłoki oznacza utratę sprawności”.</p></blockquote><h2>Wrzesień — Miesiąc Świadomości FA</h2><p>We wrześniu obchodzimy <strong>Miesiąc Świadomości FA</strong>; <strong>25 września</strong> przypada <strong>Międzynarodowy Dzień Ataksji</strong>. To czas na edukację, wsparcie pacjentów i działania zwiększające czujność diagnostyczną.</p><h2>Co możesz zrobić teraz (checklista)</h2><ul><li>Zauważasz u siebie/dziecka <strong>niepewny chód</strong> lub nawracające upadki? <strong>Umów neurologa</strong>.</li><li>Poproś o <strong>PCR FXN</strong>; przy wyniku ujemnym — <strong>sekwencjonowanie</strong>.</li><li>W razie rozpoznania — dowiedz się o <strong>programie lekowym</strong> i możliwościach <strong>rehabilitacji</strong>.</li></ul><h3>SEO checklist (do wdrożenia)</h3><ul><li>Jedno <strong>H1</strong>, logiczne <strong>H2/H3</strong>; frazy kluczowe użyte naturalnie: <strong>ataksja Friedreicha, FA, niezgrabny chód, zaburzenia równowagi, FXN, GAA, diagnostyka PCR, sekwencjonowanie, terapia refundowana 2025</strong>.</li><li>Linkowanie wewnętrzne: poradnik o <strong>badaniach genetycznych</strong>, <strong>rehabilitacji neurologicznej</strong>, <strong>kardiomiopatii</strong> i <strong>cukrzycy</strong> w FA; kontakt do organizacji pacjenckich.</li><li>Atrybuty obrazka:<br><strong>alt:</strong> Realistyczna fotografia młodej osoby z chwiejnym chodem, poręcz, piktogram DNA <strong>FXN</strong> — edukacyjna grafika o FA.<br><strong>title:</strong> Niezdarny krok czy sygnał choroby? Ataksja Friedreicha (FA).</li></ul><h3>FAQ</h3><p><strong>Czy FA można potwierdzić bez wizyty w poradni genetycznej?</strong><br>Tak. <strong>PCR FXN</strong> (mutacje dynamiczne) jest finansowane przez <strong>NFZ</strong> i może je zlecić <strong>specjalista</strong> (np. neurolog).</p><p><strong>Dlaczego wczesna diagnoza jest tak ważna?</strong><br>Pozwala <strong>szybciej wdrożyć leczenie</strong> i fizjoterapię, co może <strong>spowolnić postęp</strong> choroby i poprawić jakość życia.</p><p><strong>Czy w Polsce jest dostępna terapia?</strong><br>Tak — <strong>refundowana od 1.07.2025</strong> w programie lekowym dla pacjentów <strong>≥16 r.ż.</strong> spełniających kryteria kwalifikacji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wstrząs kardiogenny — serce nie dostarcza krwi do narządów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52411,wstrzas-kardiogenny-serce-nie-dostarcza-krwi-do-narzadow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52411,wstrzas-kardiogenny-serce-nie-dostarcza-krwi-do-narzadow</guid>
            <pubDate>Thu, 25 Sep 2025 11:41:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wstrzas-kardiogenny-serce-nie-dostarcza-krwi-do-narzadow-1758793454.png</url>
                        <title>Wstrząs kardiogenny — serce nie dostarcza krwi do narządów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52411,wstrzas-kardiogenny-serce-nie-dostarcza-krwi-do-narzadow</link>
                    </image><description>Wstrząs kardiogenny to stan bezpośrednio zagrażający życiu. Dochodzi do niego, gdy serce nie jest w stanie przepompować krwi w ilości wystarczającej do dotlenienia narządów. Najczęściej przyczyną jest ostry zawał serca. O powodzeniu terapii decydują szybka diagnostyka i natychmiastowe leczenie — podkreśla prof. Robert Gil, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Czym jest wstrząs kardiogenny?</h2><p>W ujęciu klinicznym to zespół objawów wynikający z <strong>niskiego rzutu serca</strong> spowodowanego ciężką dysfunkcją mięśnia sercowego. Skutkiem jest <strong>niedotlenienie tkanek</strong>, a następnie ich uszkodzenie.</p><blockquote><p><strong>Prof. Robert Gil:</strong> „Gdybym miał to zobrazować, porównałbym serce do silnika, który — z różnych powodów — traci moc. Bez właściwej pracy nie utrzyma krążenia na odpowiednim poziomie”.</p></blockquote><h2>Najczęstsze przyczyny</h2><ul><li><strong>Ostry, rozległy zawał mięśnia sercowego</strong> — martwica osłabia kurczliwość i obniża rzut serca.</li><li><strong>Wady zastawkowe</strong> — m.in. ciężka stenoza aortalna czy niedomykalność mitralna.</li><li><strong>Inne</strong>: choroby płuc (np. zatorowość płucna), zaawansowana niewydolność serca.</li></ul><blockquote><p>W części źródeł podaje się, że <strong>zawał odpowiada nawet za ok. 70%</strong> przypadków wstrząsu.</p></blockquote><h2>Objawy i przebieg</h2><p>Manifestacja zależy od dynamiki i rozległości uszkodzenia serca.</p><ul><li><strong>Faza wczesna (przedwstrząsowa):</strong> osłabienie, senność, narastająca duszność.</li><li><strong>Wstrząs jawny:</strong> znaczny spadek ciśnienia tętniczego, zwykle <strong>tachykardia</strong>, duszność, <strong>bladość i ochłodzenie skóry</strong> (centralizacja krążenia), zaburzenia świadomości.</li><li><strong>Nerki:</strong> niedokrwienie prowadzi do <strong>spadku diurezy</strong> (rzadsze oddawanie moczu).</li><li><strong>Biochemia:</strong> narastają metabolity beztlenowe, co dodatkowo uszkadza tkanki.</li></ul><blockquote><p>Obrzęki kończyn <strong>nie są typowym objawem ostrego wstrząsu</strong> (co innego obrzęk płuc).</p></blockquote><h2>Dlaczego serce to coś więcej niż „pompa”</h2><p>Serce współpracuje z <strong>autonomicznym układem nerwowym</strong> i <strong>układem dokrewnym</strong>, wydziela aktywne substancje i posiada receptory (baro- i chemoreceptory), które dostosowują jego pracę do potrzeb organizmu. To dlatego zaburzenia jego funkcji mają <strong>ogólnoustrojowe konsekwencje</strong>.</p><h2>Śmiertelność i skala problemu</h2><p>W przypadku wstrząsu związanego z zawałem serca <strong>śmiertelność wewnątrzszpitalna</strong> w Polsce wynosi średnio <strong>ok. 65%</strong>. Szacunkowo notuje się <strong>8–10 tys. przypadków rocznie</strong> (z uwzględnieniem etiologii niezawałowej). Dane są niepełne ze względu na ograniczenia rejestrów.</p><h2>Jak poprawić rokowanie pacjentów</h2><ul><li><strong>Profilaktyka i opieka kardiologiczna:</strong> prewencja pierwotna i wtórna choroby wieńcowej, diagnostyka i leczenie wad zastawek, chorób płuc oraz niewydolności serca.</li><li><strong>Sprawne ścieżki leczenia:</strong> szybki transport do ośrodka kardiologii interwencyjnej; w razie nieskutecznego leczenia — kierowanie do ośrodków <strong>wyższej referencyjności</strong>.</li><li><strong>Zaawansowane terapie:</strong> czasowe wspomaganie krążenia może nie wystarczyć; część chorych wymaga <strong>stałych pomp wspomagających</strong> (LVAD/RVAD) lub <strong>przeszczepu serca</strong>.</li><li><strong>Zespoły wstrząsowe:</strong> rozpoznanie i koordynacja leczenia przez <strong>wielodyscyplinarny zespół</strong>.</li></ul><h3>Kto wchodzi w skład zespołu</h3><p>„Wielka czwórka”: lekarz prowadzący (internista/kardiolog), <strong>kardiolog interwencyjny</strong>, <strong>kardiochirurg</strong> i <strong>intensywista</strong>. Wsparcie: nefrolog, rehabilitant, neurolog, diabetolog, psycholog i — w sytuacjach granicznych — <strong>etyk</strong>.</p><h2>Co decyduje o przeżyciu</h2><p><strong>Czas</strong> do rozpoznania i wdrożenia właściwego leczenia. Kluczowe jest różnicowanie: zawał vs <strong>zatorowość płucna</strong>, ciężkie wady zastawkowe itp. Rodzaj i rozległość uszkodzenia, choroby współistniejące oraz dostęp do terapii determinują rokowanie.</p><hr><h3>Cytaty eksperckie (wybór)</h3><blockquote><p>„Potrzebne są szybkie decyzje i właściwe ścieżki leczenia — to może zadecydować o życiu pacjenta.” — <strong>prof. Robert Gil</strong></p></blockquote><hr><h3>Ważne</h3><p>Jeśli pojawia się <strong>silny ból w klatce piersiowej</strong>, nagła duszność, zlewne poty, nie zwlekaj — <strong>dzwoń pod 112/999</strong>. Ten materiał ma charakter informacyjny i <strong>nie zastępuje porady medycznej</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Koszty społeczne chorób płuc w Polsce przekraczają 79 mld zł]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52410,koszty-spoleczne-chorob-pluc-w-polsce-przekraczaja-79-mld-zl</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52410,koszty-spoleczne-chorob-pluc-w-polsce-przekraczaja-79-mld-zl</guid>
            <pubDate>Thu, 25 Sep 2025 11:20:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-koszty-spoleczne-chorob-pluc-w-polsce-przekraczaja-79-mld-zl-1758792299.png</url>
                        <title>Koszty społeczne chorób płuc w Polsce przekraczają 79 mld zł</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52410,koszty-spoleczne-chorob-pluc-w-polsce-przekraczaja-79-mld-zl</link>
                    </image><description>Choroby płuc — w tym POChP, rak płuca, astma i choroby śródmiąższowe — należą do najczęstszych chorób cywilizacyjnych. W Polsce cierpią na nie miliony osób. Eksperci ostrzegają, że koszty społeczne tych schorzeń przekraczają już 79 mld zł rocznie, obniżając wydajność pracy, obciążając rodziny i pogłębiając nierówności zdrowotne.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Światowy Dzień Płuc i „Manifest na rzecz Zdrowych Płuc”</h2><p>Z okazji <strong>Światowego Dnia Płuc (25 września)</strong> Koalicja <strong>Zdrowe Płuca</strong> pod przewodnictwem <strong>Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc</strong> wraz z <strong>International Respiratory Coalition (IRC)</strong> ogłosiły <strong>„Manifest na rzecz Zdrowych Płuc”</strong> — apel o narodową strategię, która połączy profilaktykę, wczesną diagnostykę, leczenie i rehabilitację pulmonologiczną.</p><blockquote><p>— <i>„Potrzebujemy narodowej strategii na wzór kardiologicznej czy onkologicznej. Zaniedbania w pulmonologii kosztują życie”</i> — mówi <strong>dr n. med. Małgorzata Czajkowska‑Malinowska</strong>, prezes PTChP.</p></blockquote><h2>Najważniejsze wnioski</h2><ul><li><strong>POChP to 3. przyczyna zgonów na świecie</strong>, a <strong>rak płuca</strong> pozostaje najczęstszą przyczyną zgonów onkologicznych.</li><li>W Polsce na <strong>POChP</strong> może chorować nawet <strong>2 mln</strong> osób, z czego <strong>ok. 1,3 mln</strong> ma formalną diagnozę — wielu chorych pozostaje więc <strong>bez rozpoznania i właściwej opieki</strong>.</li><li><strong>Zaostrzenia POChP</strong> zwiększają ryzyko zdarzeń sercowo‑naczyniowych (np. zawału, udaru), <strong>najbardziej w pierwszych tygodniach po epizodzie</strong>.</li><li>Choroby płuc generują <strong>wysokie koszty społeczne (≥79 mld zł/rok)</strong>: absencja i prezenteizm w pracy, opieka formalna i nieformalna, hospitalizacje, renty oraz utracona produktywność.</li></ul><h2>Dlaczego potrzebna jest zmiana podejścia</h2><blockquote><p>— <i>„To niewidzialna epidemia: objawy bywają bagatelizowane, a konsekwencje są dramatyczne — od nagłych zaostrzeń po trwałe obniżenie jakości życia”</i> — podkreśla <strong>dr Czajkowska‑Malinowska</strong>.</p></blockquote><blockquote><p>— <strong>Dr Joanna Miłkowska‑Dymanowska</strong> (UM w Łodzi): <i>„Duszność staje się codziennym towarzyszem, uniemożliwiającym proste czynności. Skutkiem są także izolacja społeczna, utrata pracy i gorszy dobrostan psychiczny.”</i></p></blockquote><h2>Terapie, które zmieniają rokowanie</h2><blockquote><p>— <strong>Dr Aleksander Kania</strong>, wiceprezes PTChP: <i>„W POChP i innych chorobach płuc współczesna farmakoterapia nie tylko łagodzi objawy, ale realnie wydłuża życie, ograniczając ryzyko zaostrzeń nawet o <strong>30–50%</strong>. Potrzebujemy szerokiego dostępu do innowacji — od personalizowanych schematów po leki biologiczne i terapie celowane.”</i></p></blockquote><h2>Rehabilitacja pulmonologiczna — konieczność, nie dodatek</h2><p><strong>Manifest</strong> wskazuje na pilną potrzebę poprawy dostępu do nowoczesnej rehabilitacji pulmonologicznej, w tym <strong>innowacyjnych metod mechanicznego oczyszczania dróg oddechowych</strong>.</p><blockquote><p>— <strong>Dr Magdalena Klimczak</strong> (CLChP i Rehabilitacji w Łodzi): <i>„Urządzenia do drenażu autogenicznego, wdrażane zaraz po diagnozie — nawet w okresie stabilnym — mogą zmniejszać częstotliwość zaostrzeń, poprawiając wentylację i funkcję płuc.”</i> Problemem pozostaje <strong>brak ambulatoryjnych świadczeń</strong> i możliwości stosowania tych rozwiązań w domu.</p></blockquote><h2>Kluczowe postulaty „Manifestu na rzecz Zdrowych Płuc”</h2><ol><li><strong>Narodowa strategia pulmonologiczna</strong> na wzór programów kardiologicznego i onkologicznego.</li><li><strong>Wczesna diagnostyka</strong> (łatwiejszy dostęp do spirometrii, tomografii, badań czynnościowych) — niezależnie od miejsca zamieszkania.</li><li><strong>Szeroki dostęp do nowoczesnych terapii</strong>, w tym leków biologicznych i terapii celowanych.</li><li><strong>Rozwój rehabilitacji</strong> (także domowej) i finansowanie innowacyjnych metod oczyszczania dróg oddechowych.</li><li><strong>Koordynacja opieki</strong> i edukacja pacjentów: zapobieganie zaostrzeniom, wsparcie w rzucaniu palenia, szczepienia.</li></ol><h2>Jak chronić swoje płuca — praktyczne wskazówki</h2><ul><li><strong>Nie pal</strong>; skorzystaj z programów odwykowych i poradni antynikotynowych.</li><li><strong>Szczepienia</strong> (grypa, COVID‑19, pneumokoki) — zmniejszają ryzyko ciężkich infekcji i zaostrzeń.</li><li><strong>Wczesna diagnostyka</strong>: przewlekły kaszel, świsty, duszność czy nawracające infekcje to sygnały alarmowe — <strong>zgłoś się do lekarza</strong>.</li><li><strong>Aktywność fizyczna i rehabilitacja oddechowa</strong> — ćwiczenia oddechowe, trening marszowy.</li><li><strong>Jakość powietrza</strong>: obserwuj komunikaty o smogu, używaj oczyszczaczy, wietrzenie dostosuj do warunków.</li></ul><h2>Podsumowanie</h2><p>Choroby płuc w Polsce to problem zdrowotny i <strong>poważne obciążenie dla gospodarki</strong>. Wdrożenie postulatów Manifestu — od profilaktyki, przez szybką diagnostykę, po dostęp do terapii i rehabilitacji — może ograniczyć koszty, wydłużyć życie i poprawić jego jakość.</p><h3>FAQ</h3><p><strong>Czy POChP można wcześnie wykryć?</strong><br>Tak — prosta, dostępna <strong>spirometria</strong> pozwala wykryć obturację i ocenić nasilenie choroby.</p><p><strong>Czy nowoczesne terapie zmniejszają ryzyko zaostrzeń?</strong><br>Tak, wg ekspertów ograniczenie ryzyka może sięgać <strong>30–50%</strong> w zależności od fenotypu i zastosowanego leczenia.</p><p><strong>Dlaczego rehabilitacja jest tak ważna?</strong><br>Poprawia tolerancję wysiłku, uczy efektywnego oczyszczania dróg oddechowych i zmniejsza liczbę zaostrzeń.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dobry posiłek w szpitalu, do końca roku]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52391,dobry-posilek-w-szpitalu-do-konca-roku</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52391,dobry-posilek-w-szpitalu-do-konca-roku</guid>
            <pubDate>Wed, 24 Sep 2025 09:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-dobry-posilek-w-szpitalu-do-konca-roku-1758698154.jpg</url>
                        <title>Dobry posiłek w szpitalu, do końca roku</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52391,dobry-posilek-w-szpitalu-do-konca-roku</link>
                    </image><description>Nie do 30 września, a do końca grudnia ma potrwać pilotaż programu „Dobry posiłek w szpitalu” - zakłada projekt rozporządzenia przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia. To będzie kolejne już wydłużenie terminu. Tomaszowskie Centrum Zdrowia bierze udział w programie. Szpital informował o przystąpieniu do programu, publikuje jadłospisy i zdjęcia posiłków. Placówka deklaruje kontynuację programu do 31 grudnia 2025 r</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Wyżywienie w placówkach opieki zdrowotnej rzeczywiście się poprawiło.</strong> Przez lata część szpitali szukała oszczędności kosztem pacjentów. Podczas posiedzeń <strong>Komisji Zdrowia, Rodziny i Spraw Społecznych</strong> Rady Powiatu Tomaszowskiego, powtarzano zdanie: „szpital to nie hotel”. Dla cięcia kosztów wiele lecznic zrezygnowało z własnych kuchni, a posiłki zaczęły dostarczać wyłonione w przetargach <strong>firmy cateringowe</strong> – gdzie kluczowa bywała <strong>cena</strong>, nie jakość. Teoretycznie nad jadłospisami czuwają <strong>dietetycy szpitalni</strong>, ale jak wyglądało to w praktyce, <strong>najlepiej oceniają sami pacjenci</strong>.</p><p>We wtorek projekt przedłużenia pilotażu <strong>„Dobry posiłek w szpitalu”</strong> trafił do <strong>konsultacji społecznych</strong> i <strong>uzgodnień międzyresortowych</strong>. Zgodnie z ostatnią nowelizacją pilotaż miał wygasnąć pod koniec czerwca, jednak <strong>Ministerstwo Zdrowia</strong> podkreśla, że celem nowych przepisów jest dalsze zwiększanie <strong>dostępności porad żywieniowych</strong> i wdrażanie <strong>optymalnego modelu żywienia pacjentów</strong>, wspieranego <strong>dodatkowym finansowaniem stawki żywieniowej</strong>.</p><p>Resort podaje, że w <strong>2023 r.</strong> zrealizowano <strong>4,53 mln osobodni</strong>, udzielono <strong>138,6 tys. porad żywieniowych</strong>, a finansowanie wyniosło <strong>115,5 mln zł</strong>. W <strong>2024 r.</strong> liczby wzrosły do <strong>34,7 mln osobodni</strong>, <strong>905,7 tys. porad</strong> i <strong>887,1 mln zł</strong>. W <strong>I kwartale 2025 r.</strong> odnotowano <strong>8,38 mln osobodni</strong>, <strong>207,9 tys. porad</strong> i <strong>202 mln zł</strong>. To twardy dowód, że program skaluje się i realnie obejmuje coraz więcej pacjentów.</p><p>Projektowane zmiany <strong>nie przewidują nowych umów NFZ ze szpitalami</strong> ani <strong>dodatkowych środków z budżetu państwa</strong>. Po zmianach <strong>NFZ</strong> będzie miał czas do <strong>31 marca 2026 r.</strong> na przekazanie <strong>oceny wyników programu</strong> <strong>Ministrowi Zdrowia</strong>.</p><p>Na zgłaszanie uwag strony mają <strong>trzy dni</strong> – <strong>skrót konsultacji</strong> MZ tłumaczy koniecznością <strong>niezwłocznego wydłużenia rozporządzenia</strong>.</p><p>W pilotażu uczestniczy <strong>582 szpitale</strong>. Placówki otrzymują <strong>25,62 zł za dzień pobytu pacjenta</strong> zakwalifikowanego do programu. O rodzaju diety, czasie jej trwania i ewentualnych modyfikacjach decyduje <strong>lekarz</strong>, a szpital musi zatrudnić <strong>dietetyka</strong> w wymiarze co najmniej <strong>1/2 etatu</strong>. Jednostki objęte pilotażem przygotowują <strong>jadłospisy na minimum 7 dni</strong> i <strong>publikują je na stronie internetowej</strong>. Muszą też zapewnić <strong>regularność posiłków</strong> oraz kontrolę <strong>zgodności z jadłospisem, świeżości produktów, temperatury i zapachu</strong>.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ekspertka: choroba Alzheimera zaczyna się wiele lat przed pojawieniem się wyraźnych objawów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52339,ekspertka-choroba-alzheimera-zaczyna-sie-wiele-lat-przed-pojawieniem-sie-wyraznych-objawow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52339,ekspertka-choroba-alzheimera-zaczyna-sie-wiele-lat-przed-pojawieniem-sie-wyraznych-objawow</guid>
            <pubDate>Sun, 21 Sep 2025 10:35:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ekspertka-choroba-alzheimera-zaczyna-sie-wiele-lat-przed-pojawieniem-sie-wyraznych-objawow-1758443843.png</url>
                        <title>Ekspertka: choroba Alzheimera zaczyna się wiele lat przed pojawieniem się wyraźnych objawów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52339,ekspertka-choroba-alzheimera-zaczyna-sie-wiele-lat-przed-pojawieniem-sie-wyraznych-objawow</link>
                    </image><description>Prof. Katarzyna Nowakowska-Domagała w Światowym Dniu Choroby Alzheimera podkreśliła, że zaczyna się ona wiele lat przed pojawieniem się wyraźnych objawów. Dodała, że dotyka nie tylko samych chorych, ale w dużym stopniu również ich bliskich, którzy nie powinni pozostawać z tym sami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W niedzielę przypada Światowy Dzień Choroby Alzheimera.</p><p>W Polsce cierpi na nią ponad 350 tys. osób, ale duża liczba przypadków tego rodzaju otępienia spowodowanego uszkodzeniem mózgu pozostaje wciąż niezdiagnozowana. Na świecie co cztery sekundy rozpoznaje się chorobę Alzheimera i dotyka ona już ponad 50 mln ludzi, a specjaliści przewidują, że w 2050 roku będzie ich trzykrotnie więcej.</p><p>Prof. dr hab. n. med. Katarzyna Nowakowska-Domagała z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego oraz Państwowego Instytutu Medycznego MSWIA w Warszawie w rozmowie z PAP przyznała, że jednoznaczna etiologia występowania choroby Alzheimera nie jest znana.</p><p>To rodzaj nadal nieuleczalnej choroby neurodegeneracyjnej, która prowadzi do postępującego upośledzenia funkcji poznawczych i funkcjonowania społecznego, głównie w postaci objawów otępienia. Polega na utracie lub zaburzeniu pamięci, orientacji, rozumienia, mowy, oceny sytuacji i wykonywania codziennych czynności. Prowadzi do nieodwracalnej utraty komórek nerwowych i połączeń synaptycznych w mózgu i na zaawansowanym etapie doprowadza chorego do całkowitej niesprawności. Osoba traci bowiem wszystkie nabyte w trakcie życia umiejętności.</p><p>- Ryzyko zachorowania wzrasta wraz z wiekiem i najczęściej rozpoznanie jest stawiane u osób po 65. roku życia. Trzeba jednak podkreślić, że choroba zaczyna rozwijać się podstępnie wiele lat przed pojawieniem się wyraźnych objawów. Problemem jest, że sama diagnoza potwierdzana jest często dopiero w bardzo zaawansowanym stadium choroby. Otępienie w chorobie Alzheimera ma przebieg fazowy, w którym na początku pojawiają się subtelne objawy nasilające się stopniowo - wyjaśniła.</p><p>Wśród bagatelizowanych często objawów początkowego stadium są m.in.: zaburzenia pamięci krótkotrwałej, w tym częste powtarzanie tych samych pytań, gubienie wątku w rozmowie, zapominanie słów, imion, nazw przedmiotów czy zdarzeń z nieodległej przeszłości, dezorientacja w czasie i miejscu, np. gubienie się w znanych miejscach, początkowo drobne, problemy w planowaniu i realizowaniu kilkuetapowego działania. Charakterystyczne jest także odkładanie przedmiotów w nietypowe miejsca i kłopoty z ich odnalezieniem.</p><p>- Pojawia się rodzaj zagubienia, rozkojarzenia - trudności, które często składane są na karb fizjologicznego procesu starzenia się. Dlatego ważne jest, żeby zachować czujność i zweryfikować, czy rzeczywiście wynika to tylko z procesu starzenia się naszego bliskiego, czy też jest to element rozwoju choroby otępiennej. Ocenia się, że pierwsze tego typu symptomy mogą poprzedzać nawet do 20 lat moment pojawienia się pełnoobjawowego otępienia – zaznaczyła prof. Nowakowska-Domagała.</p><p>Specjalistka w dziedzinie psychologii klinicznej i psychoterapeutka wskazała, że choroba Alzheimera dotyka nie tylko samych chorych, ale w dużym stopniu również ich bliskich. Stała opieka nad chorym wymaga ogromnego wysiłku psychicznego i fizycznego oraz wiąże się z dużym obciążeniem emocjonalnym, często skutkującym depresją, wycofaniem się z życia zawodowego i społecznego.</p><p>- Już sama świadomość tego, że nasz bliski choruje na tak poważną chorobę, która „zabiera go” w sensie powolnego zaniku jego osobowości, pamięci i zdolności do samodzielnego życia, to ogromne obciążenie. Mamy do czynienia z procesem żałoby antycypacyjnej. Do tego – w zależności od stadium i tempa rozwoju – dochodzi również opieka nad coraz mniej samodzielnym chorym. W którymś momencie dzieje się tak, że rodzina staje się bardzo obciążona i moja rada, jako psychologa jest taka, żeby przede wszystkim nie pozostawać w tym wszystkim samemu – tłumaczyła.</p><p>Przekonywała, by w takich sytuacjach szukać źródeł wsparcia zarówno społecznego, jak i instytucjonalnego - ze strony systemów opieki zdrowotnej, społecznej, finansowej i prawnej.</p><p>Prof. Nowakowska-Domagała wskazała, że w Polsce pod tym względem wiele się zmienia – m.in. powstają fundacje i różnego rodzaju stowarzyszenia oraz ośrodki opieki wytchnieniowej. - W tej chwili jest w toku narodowy program, który będzie też odpowiadał na potrzeby zarówno pacjentów, jak i opiekunów osób z otępieniami – poinformowała.</p><p>Dodała, że bliscy chorych na Alzheimera często cierpią na tzw. zespół wypalenia opiekuna odnoszący się do stanu chronicznego wyczerpania fizycznego, psychicznego i emocjonalnego u osób sprawujących długotrwałą opiekę nad chorymi. Wynika to z nadmiernego obciążenia obowiązkami, co prowadzi do poczucia przytłoczenia, frustracji i utraty satysfakcji, a ostatecznie do niezdolności do dalszego sprawowania opieki.</p><p>- Statystyki mówią, że nawet u 60 proc. opiekunów osób z otępieniem, także o typie alzheimerskim, rozpoznajemy depresję, zaburzenia lękowe, pogorszenie stanu somatycznego. Dlatego tak istotne jest organizowanie wsparcia – w miejscach opieki wytchnieniowej, rodzinie, wśród przyjaciół, organizowanie sieci wsparcia, kogoś, kto chwilowo wyręczy nas w opiece. To bywa trudne dla takiego opiekuna, bo najczęściej są to osoby emocjonalnie związane z chorym i nie chcą opuszczać go na dłużej. Korzystając z opieki wytchnieniowej opiekun może wyjść na spacer, do fryzjera, lekarza, choćby do lekarza psychiatry albo do psychologa na sesję wsparcia – tłumaczyła ekspertka.</p><p>Zaapelowała do opiekunów, by dobijać się o pomoc dla siebie i aby mieli oni świadomość, że najgorszą rzeczą jest pozostawanie z problemem choroby bliskiego w samotności.</p><p>- Dotyczy to pacjentów, jak i ich bliskich. Bo opiekun, sam będący w depresji czy zmagający się z nieleczoną chorobą somatyczną, nie jest w stanie pomagać choremu w optymalny sposób. Z praktyki wiem, że argument, który często przemawia, to uświadomienie, że jeśli nie chcesz pójść do psychiatry, psychologa i zrobić tego dla siebie, to zrób to dla tego bliskiego. Dlatego, że jeśli sam będziesz w dobrej formie, to będziesz w stanie lepiej sprawować opiekę nad chorującym bliskim – podkreśliła prof. Nowakowska-Domagała.</p><p>Osoby cierpiące na chorobę Alzheimera umierają średnio po 10-11 latach od postawienia diagnozy, najczęściej z powodu powikłań, takich jak np. zapalenie płuc. Zwykle dochodzi do niego u osób unieruchomionych w łóżku z powodu zniedołężnienia lub wypadku. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Sezon grypy startuje. Łódzkie szczepi się szybciej, ale wirus też przyspiesza]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52313,sezon-grypy-startuje-lodzkie-szczepi-sie-szybciej-ale-wirus-tez-przyspiesza</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52313,sezon-grypy-startuje-lodzkie-szczepi-sie-szybciej-ale-wirus-tez-przyspiesza</guid>
            <pubDate>Fri, 19 Sep 2025 12:03:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-sezon-grypy-startuje-lodzkie-szczepi-sie-szybciej-ale-wirus-tez-przyspiesza-1758276280.jpg</url>
                        <title>Sezon grypy startuje. Łódzkie szczepi się szybciej, ale wirus też przyspiesza</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52313,sezon-grypy-startuje-lodzkie-szczepi-sie-szybciej-ale-wirus-tez-przyspiesza</link>
                    </image><description>W aptece na osiedlu kolejka przesuwa się wolno, między półkami brzęczą lodówki ze szczepionkami. Farmaceutka w białym fartuchu tłumaczy, że teraz jest najlepszy moment: uodpornienie po szczepieniu przeciw grypie buduje się przez mniej więcej dwa–trzy tygodnie, więc kto chce spokojniej przejść przez styczeń i luty, powinien działać już dziś. W Łódzkiem zaszczepiło się w tym sezonie prawie 21 tysięcy osób; najwięcej w Łodzi, najmniej w powiecie skierniewickim. To dobry prognostyk, bo wirus – jak co roku – rozkręca się jesienią, a szczyt zachorowań zwykle przypada między styczniem a marcem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Rozmawiamy z lekarzem rodzinny̨, który przypomina, że szczepienie nie daje stuprocentowej ochrony, ale nawet jeśli zaszczepiony zachoruje, najczęściej choruje krócej i łagodniej, rzadziej też trafia do szpitala. W poprzednim sezonie grypowym 2024/2025 zachorowało w Polsce ponad dwa miliony osób; bywały tygodnie z około trzystoma tysiącami nowych przypadków. Ponad dwadzieścia pięć tysięcy chorych wymagało hospitalizacji, a prawie tysiąc zmarło z powodu powikłań, przy czym ponad dziewięć na dziesięć zgonów dotyczyło seniorów po sześćdziesiątym roku życia. Profesor Adam Antczak od lat powtarza, że to dla tej grupy choroba potrafi być najbardziej niebezpieczna; podobnie ryzyko dotyczy kobiet w ciąży, małych dzieci, osób z chorobami przewlekłymi serca i płuc, z cukrzycą czy obniżoną odpornością oraz pacjentów z otyłością. Oni wszyscy szczególnie korzystają na szczepieniu i im wyjątkowo warto je rekomendować.</p><p>W regionie widać na wykresach, jak wirus lubi święta i ferie. W 2024 r. najwięcej zachorowań na grypę w Łódzkiem przypadło na Boże Narodzenie – to wtedy wskaźniki wzrosły do około 232 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców. Jeszcze wyraźniejszy pik przyniosła połowa zimy; między 20 stycznia a 2 lutego 2025 r. chorowało średnio 477 osób na 100 tysięcy. Początek tegorocznej jesieni jest spokojniejszy, choć niejednolity: w pierwszej połowie września odnotowywano średnio 6,3 przypadków na 100 tysięcy, ale powiaty łaski i łowicki notowały więcej – odpowiednio około 24 i 18,8.</p><p>Szczepionkę można przyjąć w poradni POZ albo po kwalifikacji w aptece. Dorosłych ucieszy fakt, że od niedawna farmaceuta nie tylko kwalifikuje do szczepienia, ale też wystawia receptę refundowaną – wystarczy przyjść zdrowym, bez ostrej infekcji i wysokiej gorączki, a po krótkim wywiadzie od razu przejść do wkłucia w ramię. Skład preparatów co roku się zmienia, bo grypa zmienia się szybciej niż nasze przyzwyczajenia; to dlatego warto szczepić się co sezon. Dla części pacjentów preparaty są bezpłatne, zwłaszcza dla seniorów po 65. roku życia, dzieci oraz kobiet w ciąży, inni zapłacą połowę ceny dzięki refundacji, a kto nie spełnia warunków – skorzysta z pełnopłatnych opcji. W praktyce oznacza to, że klasyczne czterowalentne preparaty (VaxigripTetra, Influvac Tetra) często wydawane są za darmo w grupach uprzywilejowanych, a dla dorosłych poza tymi grupami kosztują kilkadziesiąt złotych; szczepionka wysokodawkowa dla osób sześćdziesiąt plus ma również wariant refundowany o połowę. Najprościej sprawdzić dostępność i ceny na miejscu, bo apteki zamawiają dostawy partiami.</p><p>Lekarze tłumaczą, jak przygotować się do wizyty: jeżeli cokolwiek „bierze” – ból gardła, stan podgorączkowy, silny katar – lepiej odczekać, aż ostry epizod minie; w razie wątpliwości decyduje kwalifikujący lekarz lub farmaceuta. Nie trzeba rozdzielać szczepień przeciw grypie i COVID-19, choć część specjalistów sugeruje dwudniowy odstęp u wrażliwych pacjentów po to, by łatwiej odczytać ewentualne odczyny. Po szczepieniu ramię może być ciepłe i obolałe, czasem dokucza senność i lekki ból głowy – zwykle mija to w dobę lub dwie. Jeśli samopoczucie wyraźnie się pogarsza, jeśli pojawi się duszność, ból w klatce piersiowej, utrzymująca się wysoka gorączka, objawy neurologiczne albo odwodnienie – nie czekamy, tylko kontaktujemy się z lekarzem.</p><p>Sezonowi można też pomóc rzeczami codziennymi. Grypa przenosi się kropelkowo, dlatego w zatłoczonych miejscach, zwłaszcza zimą, sprawdza się nawyk mycia rąk, niewkładania dłoni do oczu i ust, zasłaniania ust przy kichaniu i kaszlu i zostawania w domu, kiedy pojawią się objawy. Choroba rozwija się gwałtownie, często z wysoką gorączką, suchym kaszlem, bólami mięśni i totalnym rozbiciem; u najmłodszych mogą dołączyć wymioty lub ból brzucha. Samo ograniczenie kontaktów przez kilka dni bywa lepsze dla domowników i współpracowników niż heroiczne „przychodzenie mimo wszystko”, bo grypa z natury jest zaraźliwa jeszcze zanim rozwinie pełną burzę objawów.</p><p>Warto pamiętać, że szczepienie to element większej układanki. Dane eZdrowia pokazują, że w poprzednim sezonie w całym kraju zaszczepiło się około 1,8 miliona osób. To dużo, ale wciąż zbyt mało, żeby odwrócić statystyki hospitalizacji i zgonów; wrażliwe grupy – seniorzy, przewlekle chorzy, kobiety w ciąży, dzieci poniżej piątego roku życia – skorzystają najbardziej, gdy dołączą do nich ich bliscy. Im więcej szczepionych w otoczeniu, tym mniejsza szansa na to, że wirus będzie szukał najsłabszego ogniwa.</p><p>Kto potrzebuje konkretów, znajdzie je bez trudu. Mapę punktów szczepień w województwie i najbliższych aptekach publikują serwisy rządowe; większość placówek przyjmuje bez długich terminów, a czas od wejścia do wyjścia często nie przekracza kwadransa. Jeżeli coś nauczył nas poprzedni sezon – od świątecznych pików po zimowe rekordy – to tego, że planowanie lepiej zacząć zanim termometry spadną poniżej zera. Po dwóch–trzech tygodniach od wkłucia odporność zdąży się zbudować, a grudniowe spotkania rodzinne i styczniowe przeziębienia nie będą już tak groźne.</p><p>Wieczorem kolejka w aptece jest krótsza. Ktoś dopytuje, czy po zastrzyku można iść na spacer, ktoś inny – czy na pewno w ciąży szczepić się wolno. Odpowiedź jest prosta: można, a w wielu przypadkach wręcz trzeba. Grypa nie wybiera, my możemy. W Łódzkiem widać, że coraz częściej z tej możliwości korzystamy – i to być może najrozsądniejsza jesienna inwestycja, jaką można zrobić dla siebie i najbliższych.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[CBOS: 70 proc. badanych negatywnie ocenia publiczną ochronę zdrowia w Polsce]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52275,cbos-70-proc-badanych-negatywnie-ocenia-publiczna-ochrone-zdrowia-w-polsce</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52275,cbos-70-proc-badanych-negatywnie-ocenia-publiczna-ochrone-zdrowia-w-polsce</guid>
            <pubDate>Wed, 17 Sep 2025 16:58:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-cbos-70-proc-badanych-negatywnie-ocenia-publiczna-ochrone-zdrowia-w-polsce-1758121366.png</url>
                        <title>CBOS: 70 proc. badanych negatywnie ocenia publiczną ochronę zdrowia w Polsce</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52275,cbos-70-proc-badanych-negatywnie-ocenia-publiczna-ochrone-zdrowia-w-polsce</link>
                    </image><description>70 proc. badanych ocenia negatywnie publiczną ochronę zdrowia w Polsce – wynika z najnowszego sondażu CBOS. Jednocześnie niemal trzy czwarte ankietowanych docenia kompetencje lekarzy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>CBOS po dwóch latach powtórzył badanie „Opinie na temat funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej”. Wnioski tegorocznej edycji są zbieżne z poprzednią.</p><p>Co czwarty badany (25 proc. – wobec 27 proc. w poprzednim badaniu) jest zadowolony z funkcjonowania opieki zdrowotnej w Polsce, a zdecydowana większość (70 proc. – bez zmian) ocenia ją negatywnie.</p><p>„Od kiedy monitorujemy opinie na ten temat, tj. od roku 2001, zadowoleni z funkcjonowania opieki zdrowotnej należą do mniejszości. W ostatniej dekadzie stosunkowo dobre oceny zarejestrowaliśmy podczas pandemii w czerwcu 2020 roku, w kolejnych latach uległy one pogorszeniu” – zauważyli autorzy raportu.</p><p>Podobnie jak w ostatnich latach do najgorzej ocenianych wymiarów funkcjonowania opieki zdrowotnej świadczonej w ramach NFZ zaliczyć należy dostępność lekarzy specjalistów (82 proc. ocen negatywnych) oraz niedobór personelu medycznego w szpitalach (65 proc.). Przeważnie negatywnie postrzegana jest również dostępność badań diagnostycznych (60 proc.) i możliwość umawiania wizyt w dogodnym terminie (63 proc.). Polacy także w większości (73 proc.) nie zgadzają się z poglądem, że leczenie w Polsce jest bezpłatne.</p><p>Złą ocenę najczęściej mają ci, którzy leczyli się wyłącznie poza systemem powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, a w drugiej kolejności – osoby, które w półroczu poprzedzającym badanie leczyły się zarówno w ramach NFZ, jak i poza nim.</p><p>Zadowolenie z systemu opieki zdrowotnej częściej niż inni wyrażają starsi ankietowani – w wieku 65 lat lub więcej (36 proc.), mieszkańcy dużych i największych miast (30-35 proc.), badani z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym (32 proc.).</p><p>Jednocześnie lepiej niż dwa lata temu Polacy oceniają możliwość uzyskania pomocy medycznej poza miejscem zamieszkania (wzrost z 39 do 47 proc.) oraz w nocy (wzrost z 47 do 54 proc.), a także dostępność badań diagnostycznych (wzrost z 29 do 35 proc.).</p><p>Spośród wszystkich analizowanych aspektów funkcjonowania opieki zdrowotnej Polacy najbardziej doceniają kompetencje lekarzy (73 proc.), ich zaangażowanie w pracę (64 proc.), dostępność lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (63 proc.), ich umiejętności diagnostyczne (60 proc.) oraz wykorzystywanie w opiece medycznej nowoczesnej aparatury medycznej (62 proc.).</p><p>Ponad połowa badanych uważa, że pacjenci leczeni w ramach NFZ są traktowani z troską i życzliwością (59 proc.), że jest dobra informacja, gdzie można uzyskać poradę czy pomoc (55 proc.), a także sądzi, że nawet w nocy można liczyć na natychmiastową pomoc lekarską (54 proc.). Blisko połowa jest przekonana, że w ramach NFZ wszyscy pacjenci są równo traktowani, zależnie jedynie od ich stanu zdrowia (49 proc.).</p><p>Badanie zrealizowano od 5 do 15 czerwca 2025 r. na próbie liczącej 971 osób (w tym: 63,0 proc. metodą CAPI, 24,0 proc. – CATI i 13,0 proc. – CAWI). (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Światowy Dzień Bezpieczeństwa Pacjenta: gdy błąd medyczny nie może zostać przemilczany]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52255,swiatowy-dzien-bezpieczenstwa-pacjenta-gdy-blad-medyczny-nie-moze-zostac-przemilczany</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52255,swiatowy-dzien-bezpieczenstwa-pacjenta-gdy-blad-medyczny-nie-moze-zostac-przemilczany</guid>
            <pubDate>Wed, 17 Sep 2025 07:03:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-swiatowy-dzien-bezpieczenstwa-pacjenta-gdy-blad-medyczny-nie-moze-zostac-przemilczany-1758031830.png</url>
                        <title>Światowy Dzień Bezpieczeństwa Pacjenta: gdy błąd medyczny nie może zostać przemilczany</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52255,swiatowy-dzien-bezpieczenstwa-pacjenta-gdy-blad-medyczny-nie-moze-zostac-przemilczany</link>
                    </image><description>Mylić się jest rzeczą ludzką, ale w ochronie zdrowia błąd może kosztować życie. Sprawdź, czym jest błąd medyczny, jak zgłosić zdarzenie niepożądane i gdzie szukać pomocy prawnej pacjenta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>„Mylenie się jest ludzkie, ale w medycynie musimy projektować systemy, które wychwycą błąd, zanim dotknie pacjenta.”</strong> Taki przekaz wybrzmiewa co roku podczas <strong>Światowego Dnia Bezpieczeństwa Pacjenta</strong>, kiedy szpitale, organizacje pacjenckie i prawnicy przypominają, że każdy incydent kliniczny to nie tylko statystyka, lecz ludzka historia. To także moment, w którym poszkodowani chorzy częściej pytają, <strong>jak dochodzić swoich praw po błędzie medycznym</strong> i gdzie uzyskać rzetelną, bezpłatną poradę.</p><h2>Czym naprawdę jest błąd medyczny – i czym nie jest</h2><p>W debacie publicznej miesza się dwa pojęcia: <strong>błąd medyczny</strong> i <strong>zdarzenie niepożądane</strong>. Błąd oznacza odstępstwo od aktualnej wiedzy medycznej albo standardu postępowania. Zdarzenie niepożądane to niepożądany skutek leczenia, który mógł wystąpić mimo dochowania staranności. Różnica bywa subtelna, ale ma znaczenie dla <strong>odpowiedzialności cywilnej</strong> i sposobu <strong>uzyskania odszkodowania</strong>. <strong>„Pacjent nie musi znać definicji – musi wiedzieć, że ma prawo zapytać, co dokładnie zaszło i kto to wyjaśni”</strong> – mówią prawnicy zajmujący się <strong>prawami pacjenta</strong>.</p><h2>Dlaczego o błędach tak trudno rozmawiać</h2><p>Strach, poczucie winy i skomplikowany język medyczny sprawiają, że poszkodowani rezygnują z dochodzenia swoich roszczeń. Z perspektywy systemu ochrony zdrowia milczenie bywa wygodne, ale kosztuje zaufanie. <strong>„Kultura zgłaszania incydentów bez obwiniania to pierwszy warunek bezpieczeństwa”</strong> – podkreślają eksperci jakości. Otwarte przyznanie się do pomyłki, jasne wyjaśnienia i propozycja naprawy szkody budują zaufanie lepiej niż defensywa.</p><h2>Jak działać po nieprawidłowym leczeniu – ścieżka w praktyce</h2><p>Po pierwsze, warto <strong>zabezpieczyć dokumentację medyczną</strong> i poprosić o pełny odpis historii choroby wraz z wynikami badań, kartą znieczulenia, opisami zabiegów i zleceniami lekarskimi. To prawo każdego chorego i fundament ewentualnej opinii biegłego.</p><p>Po drugie, należy <strong>spisać przebieg zdarzenia</strong>: daty, nazwiska, objawy, rozmowy, decyzje. Pamięć bywa zawodna, a uporządkowany opis przyspiesza konsultację z prawnikiem lub organizacją pacjencką.</p><p>Po trzecie, dobrze jest <strong>zażądać wyjaśnień od podmiotu leczniczego</strong> – pisemnie, w spokojnym tonie. Placówka powinna wskazać, co się stało i jakie działania naprawcze podjęto.</p><p>Po czwarte, można <strong>zgłosić sprawę do instytucji wspierających pacjentów</strong> oraz rozważyć ścieżkę cywilną przeciwko ubezpieczycielowi szpitala lub lekarza. W poważnych sprawach – szczególnie gdy podejrzewamy przestępstwo – pozostaje również zawiadomienie organów ścigania. <strong>„Pacjent nie jest sam – od informacji zaczyna się droga do zadośćuczynienia”</strong> – podkreślają doradcy.</p><h2>Światowy Dzień Bezpieczeństwa Pacjenta – po co to święto</h2><p>Dzień ten przypomina, że <strong>bezpieczeństwo pacjenta</strong> nie dzieje się samo. To rezultat tysięcy małych decyzji: od <strong>checklisty operacyjnej</strong>, przez <strong>podwójne sprawdzenie leku</strong>, po odwagę, by zgłosić „prawie-błąd”. W wielu miejscach tego dnia dyżurują eksperci prawa medycznego i rzecznicy pacjentów, prowadzone są dyżury telefoniczne i konsultacje, a media opisują <strong>konkretne przypadki błędów medycznych</strong> – nie po to, by piętnować jednostki, lecz by uczyć się na przyszłość. <strong>„Każdy zgłoszony incydent to szansa, by komuś innemu nie stała się krzywda”</strong> – mówią organizatorzy kampanii.</p><h2>Ile warte jest „przepraszam”</h2><p>W nowoczesnych szpitalach standardem staje się <strong>otwarte ujawnianie zdarzeń niepożądanych</strong>. Pacjent otrzymuje informację, co się stało, dlaczego i co zostanie zrobione, by uniknąć powtórki. Wbrew obawom, przeprosiny nie muszą osłabiać pozycji placówki – często obniżają napięcie i ułatwiają <strong>ugodę</strong>, zamiast wieloletniego sporu. Zaufanie bywa bezcenne, a <strong>przejrzystość</strong> skraca drogę do naprawy błędu.</p><h2>Co powinien zapamiętać pacjent</h2><p>Najważniejsze jest prawo do informacji, do dokumentacji i do <strong>skutecznego dochodzenia roszczeń</strong>. Nie trzeba znać paragrafów, by poprosić o rozmowę, zadać pytania i domagać się wyjaśnień. Jeśli zdrowie ucierpiało, celem jest nie tylko <strong>odszkodowanie za błąd medyczny</strong>, lecz także powrót do sprawności i zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości.</p><h2>Najczęściej zadawane pytania – bez prawniczego żargonu</h2><p><strong>Czym różni się błąd medyczny od powikłania?</strong><br>Błąd to działanie sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną lub standardem, powikłanie może wystąpić mimo prawidłowego leczenia. W praktyce rozstrzyga to opinia biegłego. W obu przypadkach pacjent ma <strong>prawo do pełnej informacji</strong> o przebiegu leczenia.</p><p><strong>Czy muszę od razu iść do sądu?</strong><br>Nie. Zwykle zaczyna się od <strong>zebrania dokumentacji</strong> i wyjaśnień ze szpitala, a następnie od zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi. Ścieżkę sądową wybiera się, gdy negocjacje nie przynoszą efektu.</p><p><strong>Czy przeprosiny oznaczają przyznanie się do winy?</strong><br>Nie zawsze. W modelu otwartego ujawniania błędów przeprosiny to element kultury bezpieczeństwa i punkt wyjścia do <strong>ugodowego zakończenia sporu</strong>.</p><p><strong>Jakie dowody są najważniejsze?</strong><br>Kompletna <strong>dokumentacja medyczna</strong>, zapisy rozmów i korespondencja, dziennik objawów oraz opinie niezależnych specjalistów. To one przesądzają o powodzeniu sprawy.</p><h2>Podsumowanie</h2><p><strong>Światowy Dzień Bezpieczeństwa Pacjenta</strong> to przypomnienie, że <strong>błędy medyczne</strong> nie znikną dzięki hasłom, tylko dzięki <strong>odwadze mówienia o nich</strong>, uczeniu się i wsparciu dla poszkodowanych. Pacjent ma prawo pytać, wiedzieć i dochodzić roszczeń – a system ma obowiązek słuchać, wyjaśniać i naprawiać. <strong>„Bezpieczeństwo pacjenta zaczyna się tam, gdzie kończy się milczenie”</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Finansowanie koordynatora w POZ: było, jest i będzie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52249,finansowanie-koordynatora-w-poz-bylo-jest-i-bedzie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52249,finansowanie-koordynatora-w-poz-bylo-jest-i-bedzie</guid>
            <pubDate>Tue, 16 Sep 2025 12:41:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-finansowanie-koordynatora-w-poz-bylo-jest-i-bedzie-1758019393.jpg</url>
                        <title>Finansowanie koordynatora w POZ: było, jest i będzie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52249,finansowanie-koordynatora-w-poz-bylo-jest-i-bedzie</link>
                    </image><description>Koordynator w POZ jest finansowany od 2021 r. Sprawdź zasady, ryczałt dla nowych placówek i zmiany od 1.10.2025 r. w opiece koordynowanej NFZ.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Finansowanie zadań koordynatora w podstawowej opiece zdrowotnej ma ciągłość i stabilne podstawy. Od 2021 roku <strong>praca koordynatora jest opłacana w ramach </strong><i><strong>stawki kapitacyjnej</strong></i>. Początkowo dotyczyła pacjentów powyżej 24. roku życia zapisanych do danej <strong>poradni POZ</strong>. Ten fundament pozostaje bez zmian: <strong>rola koordynatora w POZ</strong> jest i będzie finansowana.</p><p>W październiku 2022 roku uruchomiono w POZ model <i><strong>opieki koordynowanej w POZ</strong></i>. Dla placówek, które rozszerzyły umowę o ten zakres, <strong>stawka kapitacyjna na zadania koordynatora wzrosła o 25 procent</strong>. Co istotne, w koordynacji finansowanie obejmuje już pacjentów od 18. roku życia. <strong>Od 1 października 2025 roku</strong> nastąpi kolejny krok – <strong>wynagrodzenie koordynatora będzie liczone od wszystkich pacjentów, także dzieci</strong>. To ważna zmiana dla poradni rodzinnych, które prowadzą populacje mieszane i chcą rozwijać <strong>kompleksową opiekę w POZ</strong> od najwcześniejszych lat.</p><p>Wejście w koordynację jest wspierane finansowo. Placówki POZ, które podpiszą umowę na <i><strong>opiekę koordynowaną</strong></i>, otrzymują dodatkowy <i><strong>ryczałt na koordynatora</strong></i>. <strong>Od 1 października 2025 roku</strong> będzie on wypłacany przez sześć miesięcy od dnia podpisania umowy. <strong>Wysokość ryczałtu</strong> wynosi obecnie około 7,7 tysiąca złotych miesięcznie dla poradni, które mają pod opieką do 5 tysięcy zapisanych pacjentów. Jak podkreśla Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji w Centrali <strong>NFZ</strong>, utrzymanie <strong>motywacyjnego charakteru dodatku</strong> ma zachęcać kolejne placówki do włączenia się w <strong>koordynację w POZ</strong>. To wsparcie od początku było projektowane jako czasowe, by ułatwić start i organizację nowego modelu pracy.</p><p>Kim jest <strong>koordynator w POZ</strong>? To osoba, która spina proces leczenia na poziomie podstawowym. Dba o prawidłowy obieg i kompletność <strong>dokumentacji medycznej</strong>, utrzymuje kontakt z pacjentem i jego rodziną, planuje kolejne etapy terapii i badań, a także ułatwia komunikację między rejestracją, personelem medycznym i innymi świadczeniodawcami. Wspiera pacjentów informacyjnie, współtworzy profile populacji do konkretnych interwencji zdrowotnych, nadzoruje realizację <strong>Indywidualnych Planów Opieki Medycznej (IPO)</strong> oraz promuje <strong>profilaktykę</strong> – w tym organizuje <strong>badania profilaktyczne w POZ</strong>. W koordynacji to właśnie ten profesjonalista pomaga przełożyć założenia systemu na codzienną praktykę poradni.</p><p><strong>Opieka koordynowana w POZ</strong> to nie tylko <strong>wyższe finansowanie koordynatora</strong>, ale również odrębne środki poza stawką kapitacyjną: szersze pakiety <strong>badań diagnostycznych</strong>, <strong>konsultacje specjalistyczne</strong> blisko POZ, <strong>porady kompleksowe lekarza POZ</strong> oraz <strong>porady edukacyjne i dietetyczne</strong>. Dzięki temu pacjent z chorobą przewlekłą może być leczony <strong>kompleksowo na poziomie POZ</strong>, bez zbędnych odsyłek i przerw w terapii. Dla placówki oznacza to lepszą organizację ścieżek pacjenta i bardziej przewidywalne <strong>rozliczenia z NFZ</strong>.</p><p>Skala programu rośnie. W 2024 roku <strong>Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ)</strong> wypłacił placówkom POZ ponad 546 milionów złotych w budżecie <strong>opieki koordynowanej</strong>, a w pierwszym kwartale 2025 roku było to już 148,2 miliona złotych. W Polsce funkcjonuje niemal trzy tysiące umów na realizację <strong>koordynacji w POZ</strong>, co stanowi około 48 procent wszystkich kontraktów w POZ. <strong>Opieką koordynowaną</strong> jest objętych około 20,6 miliona pacjentów zapisanych do lekarza rodzinnego, czyli blisko 60 procent populacji POZ. Dane regionalne potwierdzają trend: w województwie łódzkim NFZ wypłacił w 2024 roku ponad 49 milionów złotych, a w pierwszym kwartale 2025 roku ponad 27 milionów. Podpisano tam 247 umów, co odpowiada 58 procentom wszystkich umów POZ, a około 1,5 miliona pacjentów – czyli 68 procent zapisanych – korzysta z <strong>opieki koordynowanej w Łódzkiem</strong>.</p><p>Co to oznacza dla poradni? Przede wszystkim przewidywalność i realne narzędzia organizacyjne. <strong>Stabilne finansowanie od 2021 roku</strong>, zwiększona <strong>stawka w koordynacji od 2022 roku</strong> oraz <strong>rozszerzenie populacji finansowanej od 1 października 2025 roku</strong> tworzą spójny ciąg zmian, które ułatwiają rozwój zespołu i lepsze planowanie pracy. <strong>Dodatkowy ryczałt na start</strong> pozwala zainwestować w procesy, narzędzia IT i szkolenia. Dla pacjenta oznacza to krótszą drogę do diagnozy, lepszą ciągłość terapii i większą dostępność <strong>profilaktyki w POZ</strong>. Dla systemu – większą skuteczność na poziomie, który jest najbliżej domu.</p><p>Podsumowanie jest proste: <strong>finansowanie koordynatora w POZ</strong> było, jest i będzie. Placówki, które zdecydują się na <strong>opiekę koordynowaną</strong>, zyskują <strong>wyższą wycenę pracy koordynatora</strong>, dodatkowe środki na świadczenia i <strong>czasowy ryczałt</strong> ułatwiający wdrożenie. <strong>Od 1 października 2025 roku wynagrodzenie koordynatora będzie liczone od całej populacji pacjentów</strong>, w tym dzieci, co domyka konstrukcję finansową i wzmacnia sens inwestycji w <strong>opiekę koordynowaną w POZ</strong>. Jeśli POZ myśli o rozbudowie zespołu i poprawie jakości opieki, to właśnie teraz jest dobry moment, by dołączyć do programu i wykorzystać dostępne mechanizmy <strong>finansowania w POZ 2025</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Oddział, który odzyskał zaufanie. Jak położnictwo i ginekologia w TCZ przeszły pozytywną rewolucję]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52225,oddzial-ktory-odzyskal-zaufanie-jak-poloznictwo-i-ginekologia-w-tcz-przeszly-pozytywna-rewolucje</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52225,oddzial-ktory-odzyskal-zaufanie-jak-poloznictwo-i-ginekologia-w-tcz-przeszly-pozytywna-rewolucje</guid>
            <pubDate>Sun, 14 Sep 2025 16:56:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-oddzial-ktory-odzyskal-zaufanie-jak-poloznictwo-i-ginekologia-w-tcz-przeszly-pozytywna-rewolucje-1757864765.png</url>
                        <title>Oddział, który odzyskał zaufanie. Jak położnictwo i ginekologia w TCZ przeszły pozytywną rewolucję</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52225,oddzial-ktory-odzyskal-zaufanie-jak-poloznictwo-i-ginekologia-w-tcz-przeszly-pozytywna-rewolucje</link>
                    </image><description>Tomaszowskie położnictwo i ginekologia przeszły niezwykłą przemianę pod kierownictwem dr. Mateusza Nowaka, zyskując nie tylko nowe, przyjazne wnętrza, ale przede wszystkim lepszą jakość obsługi i kompleksową opiekę onkologiczną. Oddział stał się miejscem, gdzie pacjentki mogą liczyć na empatię i profesjonalizm, co potwierdzają ich liczne podziękowania i wzruszające historie porodów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jeszcze kilkanaście miesięcy temu o tomaszowskim położnictwie i ginekologii dyskutowano w internecie gorzko. Dziś – odkąd oddziałem kieruje <strong>dr Mateusz Nowak</strong> – ton komentarzy zmienił się wyraźnie: dominują podziękowania, pochwały za opiekę i… wzruszenia po szczęśliwych finałach. Metamorfoza nie dotyczy wyłącznie ścian. Za odświeżonymi wnętrzami poszła <strong>realna poprawa jakości obsługi</strong> i <strong>poszerzenie zakresu świadczeń</strong>.</p><h2>Od liftingu do jakości</h2><p>Zmiany widać od progu: jaśniejsze sale, przejrzyste oznakowanie, wygodniejsza przestrzeń dla rodzin. Ważniejsze jednak, że – jak mówią pacjentki – <strong>łatwiej tu o informację, rozmowę i poczucie zaopiekowania</strong>. Standardem stały się spokojne, rzeczowe wyjaśnienia lekarzy i położnych, uprzejma rejestracja, a także większa uważność na intymność i komfort.</p><blockquote><p><span style="background-color:rgb(240,242,245);color:rgb(8,8,9);">Najlepszy oddział i położne, rodziłam tam 1,5 roku temu i byłam dość długo na oddziale z powodu żółtaczki córki, każda położna wspierająca, pomocna i miła. Nie spotkałam się z żadną niemiłą sytuacją. Każdy był dla mnie wsparciem. <img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t99/1/16/1fa77.png" alt="🩷" width="16" height="16"> Pozdrawiamy z Sonią <img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t99/1/16/1fa77.png" alt="🩷" width="16" height="16"></span></p></blockquote><h2>Szerokie spektrum opieki – od narodzin po onkologię</h2><p>To <strong>Oddział Ginekologii i Położnictwa</strong> przyjmuje na co dzień pacjentki:</p><ul><li>w ciąży (fizjologicznej i powikłanej),</li><li>po stratach, wymagające szczególnej delikatności i wsparcia,</li><li>ginekologiczne oraz <strong>onkologiczne</strong>.</li></ul><p>Dzięki stałej współpracy <strong>koordynatora dr. Mateusza Nowaka</strong> – specjalisty położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej – z <strong>prof. Jackiem Wilczyńskim</strong>, oddział jest <strong>jedynym w okolicy, który prowadzi kompleksową opiekę onkologiczną</strong>. Regularnie wykonywane są tutaj <strong>złożone operacje nowotworów narządu rodnego – w pełnym zakresie</strong>: od procedur oszczędzających narząd po rozległe zabiegi onkologiczne. Dla pacjentek oznacza to <strong>ciągłość leczenia na miejscu</strong>, bez wielotygodniowych podróży do odległych ośrodków.</p><blockquote><p><span style="background-color:rgb(240,242,245);color:rgb(8,8,9);">Rodziłam trzy miesiące temu i jestem ogromnie wdzięczna całemu personelowi porodówki. Spotkałam się tu z ogromną życzliwością, profesjonalizmem i wsparciem w tym najważniejszym momencie życia. Położne i lekarze byli nie tylko kompetentni, ale też pełni empatii – czułam, że ja i moje dziecko jesteśmy w najlepszych rękach. Dziękuję za cierpliwość, uśmiech i ciepłe podejście. Z całego serca polecam tę porodówkę każdej przyszłej mamie.&nbsp;</span></p></blockquote><h2>Położne: serce oddziału</h2><p>Za każdym „dziękuję” kryje się czyjaś twarz – <strong>Położne</strong>. W ośrodku o <strong>II stopniu referencyjności</strong> (jedynym w regionie) mierzą się z całym spektrum sytuacji: od radosnych porodów po przypadki wymagające natychmiastowej interwencji. Są:</p><ul><li><strong>specjalistkami</strong> – prowadzące opiekę, monitorujące stan mamy i dziecka,</li><li><strong>edukatorkami</strong> – przygotowujące do karmienia, pielęgnacji i połogu,</li><li><strong>doradczyniami i „psycholożkami pierwszego kontaktu”</strong> – kiedy ręka do uścisku i słowo otuchy znaczą najwięcej.</li></ul><p>Ich praca to nie tylko dyżur – to <strong>ciągłe doskonalenie</strong>. Położne regularnie szkolą się i zdają kolejne kursy, dzięki czemu oddział pewnie realizuje nowe standardy opieki.</p><blockquote><p><span style="background-color:rgb(240,242,245);color:rgb(8,8,9);">Wszystkie kobiety pracujące na ginekologii są bardzo sympatyczne. Ogólnie oddział ginekologii zasługuje na 6+. Atmosfera bardzo rodzinna <img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t7f/1/16/1f60a.png" alt="😊" width="16" height="16"><img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t7f/1/16/1f60a.png" alt="😊" width="16" height="16"><img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t7f/1/16/1f60a.png" alt="😊" width="16" height="16"></span></p></blockquote><h2>Co pacjentki chwalą najczęściej?</h2><ul><li><strong>Komunikację i szacunek</strong> – jasne tłumaczenie kolejnych kroków leczenia, życzliwość na każdym etapie.</li><li><strong>Sprawne organizacyjnie dyżury</strong> – krótszy czas oczekiwania, szybkie decyzje konsyliarne.</li><li><strong>Opiekę po trudnych doświadczeniach</strong> – uważność wobec kobiet po poronieniach i stratach.</li><li><strong>Kompleksowość</strong> – możliwość konsultacji onkologicznej w tym samym miejscu.</li></ul><blockquote><p><span style="color:rgb(8,8,9);">Wspaniałe kobiety! <img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/tf0/1/16/1f338.png" alt="🌸" width="16" height="16"></span></p><p><span style="color:rgb(8,8,9);">Zaszły bardzo duże zmiany, brawo dla dr. Nowaka i całego personelu <img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/tfe/1/16/1f44f.png" alt="👏" width="16" height="16"></span></p></blockquote><h2>Dlaczego to ważne dla Tomaszowa?</h2><p>Pozytywna zmiana w TCZ to sygnał, że <strong>dobra medycyna jest możliwa lokalnie</strong> – przy odpowiednim przywództwie i mądrze zbudowanym zespole. Oddział, który łączy położnictwo z ginekologią onkologiczną, staje się <strong>bezpiecznym adresem</strong>: blisko, kompetentnie, z empatią. To także <strong>odciążenie dla rodzin</strong> – mniej dojazdów, mniej stresu, więcej wsparcia na miejscu.</p><blockquote><p><span style="background-color:rgb(240,242,245);color:rgb(8,8,9);">Wspaniałe Panie, cudowna opieka <img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png" alt="❤️" width="16" height="16"><img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png" alt="❤️" width="16" height="16"><img src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png" alt="❤️" width="16" height="16"> dziękuję!</span></p></blockquote><h2>„Historie porodowe” i coś więcej</h2><p>Zespół ma już „całą masę” pięknych historii narodzin – i chętnie się nimi dzieli. Tym razem jednak światło reflektorów pada na tych, którzy te historie współtworzą każdego dnia: <strong>Położne i cały personel Ginekologii</strong>. Ich uśmiech, cierpliwość i profesjonalizm to często <strong>pierwsza pozytywna odpowiedź na lęk</strong> pacjentki.</p><hr><p><strong>Podsumowanie:</strong> W Tomaszowskim Centrum Zdrowia udało się połączyć <strong>estetykę miejsca</strong> z tym, co najważniejsze – <strong>jakością leczenia i opieki</strong>. Za zmianą stoją konkretni ludzie, kompetencje i współpraca – od nowego kierownictwa po zaangażowane Położne. Jeśli szukamy dowodu, że w TCZ „da się lepiej” – oddział położniczo-ginekologiczny właśnie go dostarcza.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[TCZ na naukowej mapie Polski. Dr Maciej Kowman prelegentem kluczowej konferencji psychiatrycznej w Krakowie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52193,tcz-na-naukowej-mapie-polski-dr-maciej-kowman-prelegentem-kluczowej-konferencji-psychiatrycznej-w-krakowie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52193,tcz-na-naukowej-mapie-polski-dr-maciej-kowman-prelegentem-kluczowej-konferencji-psychiatrycznej-w-krakowie</guid>
            <pubDate>Fri, 12 Sep 2025 21:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-tcz-na-naukowej-mapie-polski-dr-maciej-kowman-prelegentem-kluczowej-konferencji-psychiatrycznej-w-k-1757705516.jpg</url>
                        <title>TCZ na naukowej mapie Polski. Dr Maciej Kowman prelegentem kluczowej konferencji psychiatrycznej w Krakowie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52193,tcz-na-naukowej-mapie-polski-dr-maciej-kowman-prelegentem-kluczowej-konferencji-psychiatrycznej-w-krakowie</link>
                    </image><description>Dr Maciej Kowman z Tomaszowskiego Centrum Zdrowia zachwycił uczestników kluczowej konferencji psychiatrycznej w Krakowie, prezentując innowacyjne podejście do diagnostyki autoimmunologicznych zapaleń mózgu. Wydarzenie zgromadziło czołowych ekspertów i wyznaczyło nowe kierunki rozwoju w psychiatrii.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Tomaszów Mazowiecki/Kraków, 4–6 września 2025 r.</strong> — Doktor <strong>Maciej Kowman</strong>, koordynator Centrum Zdrowia Psychicznego w Tomaszowskim Centrum Zdrowia (TCZ), wystąpił jako prelegent podczas najważniejszej w kraju konferencji naukowej z zakresu psychiatrii. To prestiżowe wydarzenie, odbywające się <strong>co cztery lata nieprzerwanie od 1920 r.</strong>, zgromadziło w Krakowie czołowe autorytety polskiej psychiatrii oraz uznanych badaczy z zagranicy. Tegoroczny zjazd odbył się pod hasłem <strong>„Psychiatria wobec wyzwań współczesnego świata”</strong>.</p><h2>Konferencja, która wyznacza kierunki</h2><p>Polski „zjazd czteroletni” psychiatrii to forum, na którym nie tylko podsumowuje się postęp naukowy, lecz także wyznacza priorytety kliniczne na kolejne lata. W tym roku dyskutowano o wpływie nowych technologii na zdrowie psychiczne, o systemowych odpowiedziach na kryzysy społeczne oraz o rosnącej roli współpracy między specjalnościami — od neurologii i immunologii po medycynę ratunkową i psychiatrię środowiskową.</p><h2>Udział TCZ: klinika, która łączy kropki</h2><p>Reprezentując TCZ, dr Maciej Kowman <strong>aktywnie uczestniczył w sesji „Autoimmunologiczne zapalenia mózgu”</strong>, prezentując <strong>opis przypadku</strong> pacjentki hospitalizowanej w Tomaszowie: początkowo krótko na oddziale neurologicznym, następnie — przez sześć tygodni — na oddziale psychiatrycznym. To właśnie takie sytuacje wymagają szybkiej wymiany informacji między specjalistami, by odróżnić pierwotne zaburzenia psychiczne od objawów wynikających z procesów zapalnych toczących się w ośrodkowym układzie nerwowym.</p><blockquote><p><strong>„Wspólny język neurologa, psychiatry i immunologa decyduje o czasie rozpoznania — a czas to w tej jednostce krytyczny zasób”</strong> — podkreślano w kuluarach po wystąpieniu.</p></blockquote><p>Aspekty techniczne prezentacji przygotował <strong>dr Marcin Rutkowski</strong>, lekarz oddziału psychiatrycznego TCZ. Dopracowanie materiału — dokumentacja, ryciny, oś czasu diagnostyczno-terapeutycznego — przełożyło się na <strong>duże zainteresowanie</strong> i żywą dyskusję wśród psychiatrów.</p><h2>Dlaczego temat budzi tyle emocji?</h2><p><strong>Autoimmunologiczne zapalenia mózgu</strong> to grupa chorób, w których układ odpornościowy atakuje struktury OUN. Obraz kliniczny bywa zwodniczy: nagłe zaburzenia nastroju i zachowania, psychoza, zaburzenia pamięci, drgawki czy katatonia mogą przypominać klasyczne rozpoznania psychiatryczne. Kluczowe są:</p><ul><li><strong>czujność diagnostyczna</strong> (również w oddziałach psychiatrycznych),</li><li><strong>szybka ścieżka konsultacyjna</strong> (neurologia ↔ psychiatria ↔ immunologia),</li><li><strong>dostęp do badań</strong> (płyn mózgowo-rdzeniowy, obrazowanie, przeciwciała),</li><li><strong>wczesne leczenie przyczynowe</strong>, które potrafi odwrócić rokowanie.</li></ul><p>Przypadek z TCZ dobrze ilustruje, jak <strong>model wielospecjalistyczny</strong> potrafi skrócić drogę do właściwego rozpoznania, a następnie zapewnić ciągłość opieki — od stabilizacji stanu somatycznego, przez farmakoterapię i wsparcie psychospołeczne, po plan rehabilitacji.</p><h2>Prestiż i praktyka: co zyskuje pacjent?</h2><p>Obecność TCZ na konferencji tej rangi to nie tylko wyróżnienie dla zespołu. To również:</p><ul><li><strong>budowa sieci współpracy</strong> z ośrodkami referencyjnymi,</li><li><strong>dostęp do najnowszych wytycznych</strong> i narzędzi diagnostycznych,</li><li><strong>wymiana procedur</strong> skracających czas od objawów do terapii,</li><li>wreszcie — <strong>promocja Tomaszowa</strong> jako miejsca, gdzie powiatowy szpital działa na poziomie naukowym i organizacyjnym porównywalnym z dużymi centrami klinicznymi.</li></ul><h2>TCZ: powiatowy, ale wielospecjalistyczny</h2><p>Dla Tomaszowskiego Centrum Zdrowia wystąpienie dr. Kowmana stało się <strong>okazją do zaprezentowania</strong> placówki jako <strong>wielospecjalistycznego szpitala powiatowego</strong> z dynamicznie rozwijającym się <strong>Centrum Zdrowia Psychicznego</strong>. Model środowiskowej opieki psychiatrycznej — blisko pacjenta i jego rodziny, z akcentem na ciągłość wsparcia — dobrze koresponduje z trendami przedstawianymi na krakowskim zjeździe.</p><h2>Najważniejsze wnioski z Krakowa (dla praktyki)</h2><ol><li><strong>Psychiatria interdyscyplinarna</strong> to standard — granice między specjalnościami coraz częściej są robocze, nie terytorialne.</li><li><strong>Czas ma znaczenie</strong>: szybkie różnicowanie przyczyn objawów psychiatrycznych (w tym somatycznych) poprawia rokowanie.</li><li><strong>Siła zespołu</strong>: sprawna komunikacja kliniczna i wspólne protokoły ratują miesiące leczenia.</li><li><strong>Rola ośrodków powiatowych</strong>: to tu wielu pacjentów ma pierwszy kontakt z systemem — kompetencje lokalne decydują o starcie terapii.</li></ol> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[ICZMP: operacja tuż po narodzeniu; guz u noworodka miał wielkość jego serca]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52172,iczmp-operacja-tuz-po-narodzeniu-guz-u-noworodka-mial-wielkosc-jego-serca</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52172,iczmp-operacja-tuz-po-narodzeniu-guz-u-noworodka-mial-wielkosc-jego-serca</guid>
            <pubDate>Thu, 11 Sep 2025 18:33:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-iczmp-operacja-tuz-po-narodzeniu-guz-u-noworodka-mial-wielkosc-jego-serca-1757608957.png</url>
                        <title>ICZMP: operacja tuż po narodzeniu; guz u noworodka miał wielkość jego serca</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52172,iczmp-operacja-tuz-po-narodzeniu-guz-u-noworodka-mial-wielkosc-jego-serca</link>
                    </image><description>Lekarze z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP) w Łodzi przeprowadzili unikalną operację serca noworodka, który został zoperowany tuż po porodzie. Jak powiedział PAP Adam Czerwiński, rzecznik ICZMP, zabieg zaczął się w 11. minucie życia dziecka, po wcześniejszej reanimacji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>O zakończonej sukcesem operacji specjaliści z ICZMP poinformowali w czwartek. Interdyscyplinarny zespół medyków z ICZMP w Łodzi przeprowadził pierwszy taki zabieg w Polsce. Nowo narodzona Ala z guzem większym niż jej serce znalazła się na stole operacyjnym w pierwszych minutach życia.</p><p>- Mama dziecka trafiła do Instytutu w Łodzi w kwietniu 2025 r. Badanie usg wykazało w worku osierdziowym guz wielkości 22 na 21 mm, czyli niemal tak duży jak serce. Specjaliści zdiagnozowali teratomę, czyli guz serca typu potworniak. Zwykle pojawia się po 30. tygodniu ciąży. W tym stadium ciąży można byłoby ją zakończyć i zaplanować zabieg kardiochirurgiczny. Jednak w sytuacji pani Natalii i było to niemożliwe, bo była to dopiero połowa ciąży i dziecko by nie przeżyło - powiedziała prof. Maria Respondek-Liberska, kierownik Zakładu Kardiologii Prenatalnej ICZMP w Łodzi.</p><p>Lekarze starali się jak najdłużej utrzymać ciążę, ale ponieważ stan płodu się pogarszał, a poza guzem w klatce piersiowej (w stosunku do pierwotnej wielkość guza powiększyła się 3, 4-krotnie) pojawił się płyn, który blokował rozwój płuc, zachodziła konieczność natychmiastowej operacji kardiochirurgicznej.</p><p>W ICZMP powołany został zespół specjalistów (kardiolodzy, kardiochirurdzy, położnicy, neonatolodzy), który opracował plan operacji. Przeszkodą byłą się m.in. kilkusetmetrowa odległość między blokiem porodowym i kardiochirurgiczną salą operacyjną w ICZMP. Wcześniak w stanie bezpośredniego zagrożenia życia mógłby nie przeżyć kilku minut transportu.</p><p>- Aby skrócić czas między porodem a operacją serca, na kardiochirurgicznym bloku operacyjnym sala hybrydowa została zaadaptowana do przeprowadzenia cesarskiego cięcia i równolegle do operacji kardiochirurgicznej. Kiedy jeden zespół prowadził cesarskie cięcie, obok na narodziny dziecka czekali już kardiochirurdzy - zrelacjonował Adam Czerwiński.</p><p>- Liczyła się każda sekunda, więc cała operacja została zaplanowana do tego stopnia, że ustalone zostały nawet miejsca, w których mają stać poszczególni członkowie zespołu operacyjnego w newralgicznym momencie zabiegu - dodał prof. Edward Malec z kliniki kardiochirurgii Instytutu.</p><p>- Mama została znieczulona ogólnie, a więc mniej typowo niż do klasycznych cięć cesarskich, ale zastosowaliśmy takie rozwiązanie, żebyśmy mogli podjąć szybkie działania resuscytacyjne u dziecka jeszcze na działającej pępowinie. Zaczęłam intubować dziecko zaraz po tym, gdy jego główka została wydobyta z macicy. (..) Spodziewaliśmy się zgodnie z badaniami prenatalnymi, że dziecko będzie w bardzo złym stanie - powiedziała dr Katarzyna Fortecka-Piestrzeniewicz.</p><p>Ala poddana została reanimacji, a w 11. minucie od narodzin trafiła na stół operacyjny. W szpitalnym raporcie zapisano, że już w 17. minucie życia dziecka guz został usunięty, a cała operacja od momentu otwarcia klatki piersiowej do zakończenia trwała 45 minut.</p><p>– To był otorbiony guz wielkości mandarynki. Szypuła guza była związana ze ścianą aorty, bardzo blisko odejścia prawej tętnicy wieńcowej. Musieliśmy uważać, żeby precyzyjnie usunąć przyczep guza, tak, by nie uszkodzić tętnicy wieńcowej. Fałszywy ruch oznaczałby śmierć dziecka - powiedziała prof. Katarzyna Gilis-Januszewska, kierownik Kliniki Kardiochirurgii ICZMP w Łodzi.</p><p>Ala ma dwa i pół miesiąca; jest karmiona mlekiem mamy i nabiera sił. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Glejaki najczęściej występującymi i najbardziej agresywnymi nowotworami mózgu w Polsce]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52164,glejaki-najczesciej-wystepujacymi-i-najbardziej-agresywnymi-nowotworami-mozgu-w-polsce</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52164,glejaki-najczesciej-wystepujacymi-i-najbardziej-agresywnymi-nowotworami-mozgu-w-polsce</guid>
            <pubDate>Thu, 11 Sep 2025 14:12:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-glejaki-najczesciej-wystepujacymi-i-najbardziej-agresywnymi-nowotworami-mozgu-w-polsce-1757592855.jpg</url>
                        <title>Glejaki najczęściej występującymi i najbardziej agresywnymi nowotworami mózgu w Polsce</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52164,glejaki-najczesciej-wystepujacymi-i-najbardziej-agresywnymi-nowotworami-mozgu-w-polsce</link>
                    </image><description>Każdego roku 322 tyś. osób na świecie słyszy diagnozę nowotwór mózgu, w Polsce choroba dotyka nawet 2375 osób rocznie, z czego najczęściej rozpoznawalnym typem morfologicznym są glejaki (75% co daje 1783 pacjentów rocznie). Wskaźnik 5-letniego przeżycia pacjentów z glejakami w Polsce w latach 2010-2024 wynosił 28,2%, co jest jednym z niższych wyników w Europie. Zachorowalność na nowotwory mózgu rośnie po 30. roku życia osiągając maksimum w ósmej dekadzie życia i to mężczyźni chorują częściej niż kobiety. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu pt. „Nowotwory złośliwe mózgu - analiza epidemiologiczna” opublikowanego z początkiem września 2025 przez Krajowy Rejestr Nowotworów, działający przy Narodowym Instytucie Onkologii - Państwowym Instytucie Badawczym.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Pierwotne guzy mózgu i ośrodkowego układu nerwowego, choć są stosunkowo rzadkie to charakteryzują się znaczną śmiertelnością. Pomimo intensywnych badań nad ich etiologią, dotychczas nie zidentyfikowano żadnego czynnika ryzyka odpowiadającego za znaczącą część przypadków. Guzy te są uważane za szczególnie trudne do analizy ze względu na dużą różnorodność morfologiczną. Zgodnie z klasyfikacją Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 2021 roku wyróżnia się ponad 100 typów histopatologicznych tych nowotworów, z czego większość (80-90%) złośliwych guzów mózgu wywodzi się z komórek glejowych.</p><p>- „Glejaki są jednymi z najbardziej wymagających nowotworów zarówno pod względem diagnostyki, jak i leczenia. Dane z Krajowego Rejestru Nowotworów pokazują, że mimo postępów medycyny, rokowania pacjentów z glejakiem - szczególnie wielopostaciowym, pozostają bardzo niekorzystne. - podkreśla dr hab. Joanna Didkowska, Krajowy Rejestr Nowotworów, Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie Państwowy Instytut Badawczy współautorka raportu.</p><p>Glejaki są najczęstszymi pierwotnymi nowotworami mózgu i rdzenia kręgowego, a ich obecna klasyfikacja opiera się zarówno na cechach histopatologicznych, jak i molekularnych. Zgodnie z aktualną klasyfikacją WHO z 2021 roku, glejaki dzieli się na ograniczone (stopień G1) oraz rozlane i naciekające (stopnie G2-G4). Najważniejszymi cechami molekularnymi są mutacja IDH oraz kodelecja 1p/19q, które mają kluczowe znaczenie prognostyczne i diagnostyczne. Glejaki z mutacją IDH oraz kodelecją 1p/19q (typowe dla skąpodrzewiaków) cechują się lepszym rokowaniem niż guzy nie posiadające mutacji IDH (tzw. IDH-wildtype).</p><p>„Glejaki cechuje duża tendencja do wznowy i wysokiej śmiertelności wśród pacjentów. Rozlane wysokozróżnicowane glejaki typu dorosłego pomimo, że na ogół rosną wolniej niż inne pierwotne guzy mózgu, to wzrost ten jest ciągły, infiltrujący zdrowe, otaczające tkanki bez wyraźnej granicy guza. Uniemożliwia to całkowitą resekcję guza i jest powodem wznów choroby prowadzących do postępujących deficytów neurologicznych i w rezultacie zgonu pacjenta.” - dodał dr hab. n. med. Tomasz Dziedzic, Klinika Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej, Warszawski Uniwersytet Medyczny współautor raportu.</p><p>Glejaki ograniczone (stopień G1) to guzy charakteryzujące się niską agresywnością i powolnym wzrostem. Są to nowotwory, które najczęściej występują u młodszych pacjentów, głównie w wieku dziecięcym i mają korzystne rokowanie, szczególnie w przypadku możliwości pełnej resekcji chirurgicznej. W tej grupie guzów rzadko występują zmiany molekularne takie jak mutacje IDH czy fuzje genowe, które mogą mieć znaczenie prognostyczne w glejakach rozlanych. W przypadku tego typu glejaków leczenie operacyjne, polegające na całkowitej resekcji guza, daje możliwość długotrwałego przeżycia, choć w niektórych przypadkach mogą wystąpić nawroty choroby.</p><p>Spośród pierwotnych, złośliwych guzów mózgu u dorosłych glejak wielopostaciowy jest najczęstszym i najbardziej agresywnym nisko zróżnicowanym guzem glejowym. Glejak w 4. stopniu złośliwości może rozwijać się szybko jako nowotwór pierwotny (glejak wielopostaciowy) lub powstawać w wyniku progresji guza o niższym stopniu złośliwości, w przypadku guzów posiadających mutację IDH (IDH-mutant).</p><p>„Mutacje IDH są uważane za tak zwane mutacje kierujące (driver mutations), które zachodzą na wczesnym etapie onkogenezy i które mogą sprzyjać nabywaniu dalszych mutacji prowadzących w rezultacie do zezłośliwienia danej komórki. Zahamowanie mutacji IDH na wczesnym etapie onkogenezy może wydłużyć czas do nabywania kolejnych mutacji i w rezultacie zezłośliwienia komórek.” - podkreślił dr n. med. Tomasz Dziedzic, Klinika Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej, Warszawski Uniwersytet Medyczny współautor raportu.</p><p>Chociaż w 2021 roku klasyfikacja guzów mózgu została zaktualizowana (WHO 2021), zmiany te nie znalazły jeszcze pełnego odzwierciedlenia w danych z rejestrów nowotworów na świecie, które bazują na kodowaniu zgodnym z klasyfikacją WHO z 2016 roku. Krajowy Rejestr Nowotworów w Polsce zaczął kodować morfologię guzów mózgu zgodnie z nowymi rekomendacjami od 2022 roku korzystając z rekomendacji European Network of Cancer Registries.</p><p>Raport pt. „Nowotwory złośliwe mózgu - analiza epidemiologiczna” został przygotowany przez zespół ekspertów: dr hab. Joannę Didkowską, dr Urszulę Wojciechowską, dr hab. Tomasza Dziedzica i dr Urszulę Sułkowską reprezentujących trzy ośrodki: Krajowy Rejestr Nowotworów oraz Zakład Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie - Państwowy Instytut Badawczy, a także Klinikę Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.</p><p>Dokument zawiera kompleksową analizę epidemiologiczną dotyczącą nowotworów złośliwych mózgu obejmującą dane z międzynarodowych baz danych Global Cancer Observartory (GCO) International Agency for Research on Cancer) oraz krajowych: dane dotyczące zachorowań na guzy mózgu w Polsce pochodzą z Krajowego Rejestru Nowotworów i obejmują lata 2000-2022 ; dane dotyczące zgonów pochodzą z Głównego Urzędu Statystycznego.</p><p>Pełny raport dostępny jest na stronie: https://onkologia.org.pl/pl/publikacje</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[W budżecie państwa na zdrowie brakuje co najmniej 23 mld zł w 2026 r.]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52163,w-budzecie-panstwa-na-zdrowie-brakuje-co-najmniej-23-mld-zl-w-2026-r</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52163,w-budzecie-panstwa-na-zdrowie-brakuje-co-najmniej-23-mld-zl-w-2026-r</guid>
            <pubDate>Thu, 11 Sep 2025 13:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-w-budzecie-panstwa-na-zdrowie-brakuje-co-najmniej-23-mld-zl-w-2026-r-1757592147.png</url>
                        <title>W budżecie państwa na zdrowie brakuje co najmniej 23 mld zł w 2026 r.</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52163,w-budzecie-panstwa-na-zdrowie-brakuje-co-najmniej-23-mld-zl-w-2026-r</link>
                    </image><description>Najnowsza, 14. edycja „Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia” Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) przedstawia porównanie planowanych poziomów publicznych nakładów na ochronę zdrowia z istniejącymi potrzebami i zobowiązaniami. Choć przedstawiony projekt budżetu państwa gwarantuje spełnienie ustawowego wymogu przeznaczenia 6,8% PKB na zdrowie (licząc bieżące wydatki względem PKB sprzed dwóch lat), potrzeby wydatkowe znacznie wyprzedzają istniejące gwarancje ustawowe. Planowany budżet NFZ na przyszły rok wynosi 217,4 mld zł, w tym 26 mld zł z dotacji podmiotowej z budżetu państwa. To kwota zdecydowanie zbyt mała, by wypełnić wszystkie zobowiązania wynikające z obecnego stanu prawnego. W 2026 r. NFZ będzie potrzebował co najmniej 240 mld zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zgodnie z szacunkami FPP, planowane nakłady na ochronę zdrowia w przyszłym roku wyniosą 6,83% PKB, liczone zgodnie z metodologią ustawową, tj. wydatki z bieżącego roku odniesione do PKB sprzed dwóch lat. Porównując PKB i wydatki z tego samego roku, tak jak liczy się wydatki na potrzeby porównań międzynarodowych oraz krajowe nakłady na inne cele, np. obronność, wydatki na zdrowie wyniosą 5,97% PKB. Aby osiągnąć faktyczny poziom nakładów na zdrowie w 2027 r. równy ustawowemu celowi 7% PKB, konieczne będzie zapewnienie dodatkowego finansowania systemu na poziomie 45,1 mld zł.</p><p>„Projekt budżetu na kolejny rok w obszarze ochrony zdrowia realizuje &gt;&gt;plan minimum&lt;&lt;, czyli wypełnia zobowiązania wynikające z ustawy, ale nie uwzględnia rzeczywistej dynamiki kosztów w systemie. Oznacza to, że NFZ w dalszym ciągu będzie mierzył się z wyzwaniami płynnościowymi, dopóki w trybie doraźnym nie zostanie uruchomione dodatkowe finansowanie w ciągu roku. Sytuację będzie utrudniać jednak wyczerpanie dostępnych rezerw - w ciągu ostatnich dwóch lat stan funduszu zapasowego obniżył się z 26 mld zł do 2,2 mld zł, a wartość nieopłaconych przez NFZ świadczeń ponadumownych przesuniętych na kolejny rok urosła z 0,8 mld zł do 6,3 mld zł” - mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.</p><p>Poza sytuacją płynnościową, wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia jest efektywność kosztowa. Jak wynika z analizy FPP przedstawionej w ramach „Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia”, w latach 2016-2024 poziom nominalnych wydatków na świadczenia opieki zdrowotnej w ramach NFZ zwiększył się o 160,3%, lecz liczba wykonywanych świadczeń jedynie o 9,8%.</p><p>„Wydajemy coraz więcej na leczenie, lecz nie dostajemy dużo więcej w zamian, przynajmniej w wymiarze ilościowym. Jednostkowy koszt pojedynczego świadczenia w NFZ przez ostatnie 9 lat urósł o 137%, podczas gdy poziom cen towarów i usług konsumpcyjnych podniósł się w tym samym czasie o 52,1%. Innymi słowy, poziom cen usług medycznych finansowanych przez NFZ rósł 2,5-krotnie szybciej niż inflacja. Bez wątpienia jednym z czynników dodatkowo napędzających koszty w ostatnich latach jest obowiązująca od 2022 r. nowelizacja ustawy o sposobie ustalania najniższego zasadniczego wynagrodzenia w ochronie zdrowia - mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.</p><p>W ramach „Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia” na bieżąco analizowana jest również sytuacja finansowa sektora podmiotów leczniczych, na które bezpośrednio oddziałuje stan finansów NFZ. Od początku 2024 r. można zaobserwować niepokojący wzrost zobowiązań wymagalnych SPZOZ - z 2,5 mld zł w 1 kw. 2024 r. do 3,4 mld zł w 1 kw. 2025 r., co oznacza wzrost 38,4% w ujęciu rok do roku. Jest to najszybszy systematyczny wzrost zobowiązań SPZOZ od wielu lat. Może to świadczyć o tym, że podmioty lecznicze coraz częściej reagują na opóźnienia w niektórych płatnościach ze strony NFZ na przedłużanie terminu zapłaty z tytułu realizowanych na ich rzecz dostaw lub usług.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nu-Med zaprasza na bezpłatne badania w Europejskim Tygodniu Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52155,nu-med-zaprasza-na-bezplatne-badania-w-europejskim-tygodniu-profilaktyki-nowotworow-glowy-i-szyi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52155,nu-med-zaprasza-na-bezplatne-badania-w-europejskim-tygodniu-profilaktyki-nowotworow-glowy-i-szyi</guid>
            <pubDate>Wed, 10 Sep 2025 22:21:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nu-med-zaprasza-na-bezplatne-badania-w-europejskim-tygodniu-profilaktyki-nowotworow-glowy-i-szyi-1757535771.jpg</url>
                        <title>Nu-Med zaprasza na bezpłatne badania w Europejskim Tygodniu Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52155,nu-med-zaprasza-na-bezplatne-badania-w-europejskim-tygodniu-profilaktyki-nowotworow-glowy-i-szyi</link>
                    </image><description>Nu-Med zaprasza mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego na bezpłatne nasofiberoskopowe badania w ramach Europejskiego Tygodnia Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi. 17 września to wyjątkowa okazja, by skonsultować niepokojące objawy i zyskać spokój dzięki szybkiemu wykrywaniu ewentualnych chorób.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Między 15 a 20 września 2025 roku cała Europa mówi jednym głosem o wczesnym wykrywaniu chorób nowotworowych głowy i szyi. Tegoroczna edycja Make Sense Campaign odbywa się pod hasłem „Zjednoczona Europa w walce z nowotworami głowy i szyi – równy dostęp, równe szanse”. W Tomaszowie Mazowieckim ten apel przybiera bardzo konkretny wymiar: Nu-Med zaprasza mieszkańców regionu na bezpłatne badania nasofiberoskopowe. Akcja odbędzie się w środę, 17 września, w siedzibie szpitala przy ul. Jana Pawła II 35.</p><p>To zaproszenie szczególnie do osób po 40. roku życia, które od ponad trzech tygodni zmagają się z niepokojącymi objawami w obrębie głowy i szyi, niepowiązanymi z infekcją dróg oddechowych. Chodzi o sygnały, których nie warto lekceważyć: przewlekłą chrypkę lub zmianę barwy głosu, trudności w połykaniu, ból gardła czy ucha, powiększone węzły chłonne szyi, krwawienia z nosa lub jamy ustnej, przewlekły katar niezależny od przeziębienia, a także owrzodzenia i zmiany w jamie ustnej, które nie chcą się goić. Wiele z tych dolegliwości ma łagodne przyczyny, ale to właśnie szybka konsultacja pozwala rozwiać wątpliwości lub w porę rozpocząć diagnostykę.</p><p>Nasofiberoskopia to krótkie, małoinwazyjne badanie endoskopowe z użyciem cienkiego, giętkiego światłowodu, które pozwala dokładnie ocenić nos, nosogardło, krtań i górny odcinek gardła. Trwa zaledwie kilka minut, daje lekarzowi bezpośredni wgląd w miejsca niedostępne w zwykłym badaniu laryngologicznym i najczęściej pozwala od razu odpowiedzieć na pytanie, czy dany objaw wymaga dalszej kontroli. To prosta droga od niepokoju do konkretu — a często także do ulgi.</p><p>Rejestracja prowadzona jest telefonicznie. Zapisy przyjmowane są pod numerem 730 993 874 od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00–13:00 oraz pod numerem 44 786 81 00 w godzinach 8:00–18:00. O udziale decyduje kolejność zgłoszeń, dlatego warto zadzwonić jak najszybciej — liczba miejsc jest ograniczona.</p><p>Profilaktyka to nie abstrakcja, lecz realna szansa, by wygrać z czasem. W Europejskim Tygodniu Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi Nu-Med przypomina: jedna rozmowa z rejestracją i kilkuminutowe badanie mogą zamienić tygodnie niepokoju w jasny plan działania. Zadbaj o siebie lub o bliskich — spotkajmy się 17 września przy ul. Jana Pawła II 35.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Eksperci ds. uzależnień przypominają: nie ma bezpiecznej ilości alkoholu w ciąży]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52113,eksperci-ds-uzaleznien-przypominaja-nie-ma-bezpiecznej-ilosci-alkoholu-w-ciazy</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52113,eksperci-ds-uzaleznien-przypominaja-nie-ma-bezpiecznej-ilosci-alkoholu-w-ciazy</guid>
            <pubDate>Tue, 09 Sep 2025 11:33:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-eksperci-ds-uzaleznien-przypominaja-nie-ma-bezpiecznej-ilosci-alkoholu-w-ciazy-1757410508.png</url>
                        <title>Eksperci ds. uzależnień przypominają: nie ma bezpiecznej ilości alkoholu w ciąży</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52113,eksperci-ds-uzaleznien-przypominaja-nie-ma-bezpiecznej-ilosci-alkoholu-w-ciazy</link>
                    </image><description>Spektrum Płodowych Zaburzeń Alkoholowych (FASD) jest najczęstszym zaburzeniem neurorozwojowym rozpoznawanym u dzieci. Tylko całkowita abstynencja w ciąży eliminuje ryzyko wystąpienia FASD u dziecka – przypominają eksperci Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom z okazji Światowego Dnia FASD.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dzień ten przypada 9 września i ma pomóc w szerzeniu wiedzy o FASD, zwłaszcza wśród kobiet, które planują mieć dziecko lub są w ciąży. Data obchodów tego dnia nie jest przypadkowa - dziewiąty dzień dziewiątego miesiąca przypomina o dziewięciu miesiącach ciąży, w czasie których należy zachować pełną abstynencję, aby chronić zdrowie dziecka - czytamy w materiałach przesłanych PAP.</p><p>Z badań przeprowadzanych przez Instytut Matki i Dziecka, w których analizowano próbki włosów i stężenie metabolitu alkoholu – etyloglukuronidu, wynika, że połowa kobiet w ciąży sięgała po alkohol. Tymczasem, nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu w czasie ciąży, alarmują eksperci Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU). Każda jego ilość przedostaje się do rozwijającego się w łonie matki dziecka. Dlatego nawet jeden kieliszek wina czy jedno piwo, wypite w okresie ciąży, mogą spowodować u płodu trwałe uszkodzenia mózgu lub innych narządów (czyli Spektrum Płodowych Zaburzeń Alkoholowych - FASD), których skutki będą obecne całe życie.</p><p>Jak czytamy na stronie internetowej KCPU, szacuje się, że w krajach Europy FASD jest najbardziej rozpowszechnionym, niegenetycznym zaburzeniem neurorozwojowym – dotyczy około 1 proc. wszystkich żywych urodzeń.</p><p>Do FASD zalicza się różne zaburzenia rozwojowe - od łagodniejszych trudności w uczeniu się, po cięższe wady fizyczne i neurologiczne. Najcięższą ich formą jest FAS (Płodowy Zespół Alkoholowy).</p><p>Niektóre dzieci z FASD mogą przejawiać subtelne uszkodzenia, które widoczne stają się dopiero w wieku szkolnym bądź później. Są to np. problemy z nauką i zachowaniem. W wielu przypadkach istniejących problemów nie wiąże się z prenatalną ekspozycją na alkohol, co opóźnia udzielenie dziecku adekwatnej pomocy. Dotyczy to zwłaszcza tych dzieci z FASD, które nie mają wrodzonych wad fizycznych, ale występują u nich deficyty poznawcze i/lub problemy z zachowaniem.</p><p>FASD może objawiać się: uszkodzeniami ośrodkowego układu nerwowego, zaburzeniami neurologicznymi, opóźnieniem rozwoju fizycznego i psychicznego, zaburzeniami zachowania, niedorozwojem umysłowym, nadpobudliwością psychoruchową, wadami rozwojowymi (m.in. serca i stawów).</p><p>Na skutek tego dziecko może mieć trudności z uczeniem się, koncentracją uwagi, pamięcią i zdolnością do rozwiązywania problemów, koordynacją ruchową, zaburzeniami mowy, a także z relacjami z ludźmi i przestrzeganiem norm społecznych.</p><p>W przypadku FAS – czyli najcięższej postaci FASD - oprócz uszkodzeń ośrodkowego układu nerwowego, wstępują również zaburzenia wzrostu zarówno w okresie płodowym, jak i po narodzinach, dysmorfie twarzy (wąskie szpary powiekowe, brak rynienki podnosowej, brak górnej czerwieni wargowej). Dodatkowo często mogą występować: małogłowie, spłaszczona środkowa część twarzy, krótki, zadarty nos, mała żuchwa, niesymetrycznie osadzone uszy, zmarszczka nakątna (w kąciku oka).</p><p>Specjaliści z KCPU zwracają uwagę, że FASD jest złożonym zaburzeniem, dlatego jego rozpoznawanie i terapia powinny być zadaniem dla wielodyscyplinarnych zespołów. Diagnozę FASD powinien zawsze stawiać zespół złożony przynajmniej z: lekarza pediatry, psychologa oraz koordynatora pracy z rodziną.</p><p>U dzieci z FASD typowe techniki wychowawcze i edukacyjne nie przynoszą oczekiwanych skutków, dlatego celem pracy terapeutycznej z chorymi powinno być ich usamodzielnienie. Chodzi o to, by nauczyć ich funkcjonowania bez ciągłego wsparcia i pomocy ze strony innych osób. Stanowi to duże wyzwanie dla rodziców, wychowawców, nauczycieli, terapeutów i innych osób pracujących z dzieckiem.</p><p>Obecnie, najbardziej obiecującą metodą pracy jest podejście skoncentrowane na rodzinie, które zakłada między innymi utworzenie interdyscyplinarnego zespołu pomocy i opieki wokół dziecka i rodziny oraz przygotowanie rodziców do przejęcia roli koordynatora terapii dziecka.</p><p>Eksperci z KCPU podkreślają, że FASD jest zaburzeniem, którego mogłoby nie być, gdyby kobiety zachowywały całkowitą abstynencję w ciąży. A ponieważ alkohol działa toksycznie od pierwszych chwil rozwoju płodu, najlepiej odstawić go już na etapie planowania ciąży. Nie można po niego sięgać również w okresie karmienia piersią. Co więcej, styl życia i nawyki zdrowotne ojca - w tym spożywanie alkoholu – także mają wpływ na jakość nasienia, przebieg poczęcia i zdrowie przyszłego potomstwa - podsumowują specjaliści. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[FAS – Alkoholowy Zespół Płodowy. Skutki, których można w 100% uniknąć]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52105,fas-alkoholowy-zespol-plodowy-skutki-ktorych-mozna-w-100-uniknac</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52105,fas-alkoholowy-zespol-plodowy-skutki-ktorych-mozna-w-100-uniknac</guid>
            <pubDate>Tue, 09 Sep 2025 00:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-fas-alkoholowy-zespol-plodowy-skutki-ktorych-mozna-w-100-uniknac-1757348272.png</url>
                        <title>FAS – Alkoholowy Zespół Płodowy. Skutki, których można w 100% uniknąć</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52105,fas-alkoholowy-zespol-plodowy-skutki-ktorych-mozna-w-100-uniknac</link>
                    </image><description>9 września obchodzimy Światowy Dzień FASD, przypominając, że każda dawka alkoholu w czasie ciąży może prowadzić do nieodwracalnych skutków dla rozwoju dziecka. FASD to poważny problem, którego można w 100% uniknąć poprzez całkowitą abstynencję. Dowiedz się, jak chronić przyszłe pokolenia!</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>9 września</strong> na całym świecie przypomina się zasadę prostą i bezdyskusyjną: w ciąży <strong>nie ma bezpiecznej dawki alkoholu</strong>. Dzień ten wybrano symbolicznie – <strong>9. dzień 9. miesiąca</strong> ma przywoływać dziewięć miesięcy ciąży i apel o całkowitą abstynencję. Pierwsze obchody odbyły się <strong>9.09.1999 r. w Auckland (Nowa Zelandia)</strong>; dziś to inicjatywa globalna.</p><h2>Czym jest FAS i FASD</h2><p>FAS (Alkoholowy Zespół Płodowy) to najcięższa postać zaburzeń poalkoholowych u dziecka. W spektrum FASD mieszczą się także częściowy FAS (pFAS), neurorozwojowe zaburzenia zależne od alkoholu (ARND) i wady wrodzone zależne od alkoholu (ARBD). Skutki obejmują wady narządów, uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, opóźnienie rozwoju i poważne problemy w funkcjonowaniu poznawczym i społecznym.</p><p>Polskie dane (opracowania ekspertów KCPU/PARPA) wskazują, że <strong>FASD dotyczy ≥20/1000 dzieci</strong>, a <strong>pełnoobjawowy FAS ok. 4/1000</strong> – częściej niż zespół Downa czy zaburzenia ze spektrum autyzmu.</p><h2>Głos specjalistów</h2><p>„<strong>Najlepsza rada to unikać wszelkiego alkoholu w ciąży</strong>” – podkreśla amerykańskie CDC, przypominając, że dzień 9/9 ma właśnie temu służyć.</p><p>Polskie rekomendacje ginekologiczne mówią wprost: <strong>„Ponieważ nie jest znana ‘bezpieczna dawka’ alkoholu w ciąży, jedynie abstynencja chroni dziecko przed FASD.”</strong></p><p>Psycholożka i badaczka FASD <strong>Teresa Jadczak-Szumiło</strong> nazywa FASD <strong>„epidemią XXI wieku”</strong>, zwracając uwagę na złożone, długotrwałe trudności dzieci i konieczność systemowego wsparcia rodzin.&nbsp;</p><h2>Drastyczne przykłady: co naprawdę się dzieje</h2><p>Skala szkód nie jest abstrakcyjna. <strong>W Tomaszowie Mazowieckim</strong> w 2013 r. pijana 24-latka urodziła chłopca, który <strong>miał 4,5 promila alkoholu</strong> we krwi pępowinowej – dawkę śmiertelną dla dorosłego. Dziecko trafiło w ciężkim stanie na OIOM; sprawą zajęła się prokuratura. Lekarze informowali potem o poprawie stanu noworodka, ale ryzyko odległych następstw neurologicznych po takiej ekspozycji jest realne.</p><p>To nie odosobniony dramat; polskie publikacje medyczne i materiały profilaktyczne opisują u dzieci z FASD trwałe deficyty uwagi i pamięci, trudności z rozumowaniem przyczynowo-skutkowym, problemy szkolne i społeczne oraz zwiększone ryzyko zaburzeń psychicznych w dorosłości.</p><h2>Tomaszów Mazowiecki: gdzie szukać pomocy</h2><p>W powiecie tomaszowskim działa <strong>Regionalny Punkt Diagnozy i Terapii FAS/FASD</strong> przy PCPR – oferuje <strong>bezpłatne</strong> wsparcie diagnostyczne i terapeutyczne dla dzieci i młodzieży narażonych prenatalnie na alkohol oraz ich rodzin. To miejsce pierwszego kontaktu dla rodziców, opiekunów i specjalistów z regionu.</p><h2>Dlaczego „zero alkoholu” to jedyna bezpieczna opcja</h2><p>Alkohol swobodnie przenika przez łożysko; metabolizm płodu jest niewydolny, a rozwijający się mózg szczególnie wrażliwy. Stąd konkluzja medycyny opartej na faktach: <strong>nie istnieje dowód na jakąkolwiek „bezpieczną” ilość</strong> – także wina czy piwa – na żadnym etapie ciąży. Każda dawka może szkodzić; jedyną skuteczną profilaktyką jest całkowita abstynencja.</p><hr><h3>Jeśli potrzebujesz wsparcia</h3><ul><li>Porozmawiaj z lekarzem rodzinnym, położną lub ginekologiem.</li><li>W Tomaszowie i okolicy skorzystaj z PCPR/Regionalnego Punktu FAS/FASD (diagnoza, terapia, poradnictwo).</li></ul><p><strong>9 września</strong> przypomina o odpowiedzialności, ale i o tym, że <strong>FASD jest w 100% możliwe do zapobieżenia</strong>. To decyzja, która ratuje zdrowie i przyszłość dziecka – i której nie da się niczym „odrobić” po fakcie.&nbsp;</p><hr><h2>Gdzie szukać pomocy na miejscu</h2><p><strong>Bezpłatne doradztwo FAS w Tomaszowie</strong><br>ul. Św. Antoniego 55 – każdy <strong>1. i 3. piątek miesiąca, 14:00–17:00</strong> (dla rodziców/opiekunów dzieci z FAS). Informację publikuje Urząd Miasta.&nbsp;</p><p><strong>Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie / Ośrodek Interwencji Kryzysowej (OIK)</strong><br>ul. Św. Antoniego 41, tel. <strong>44 724 69 49</strong>, infolinia <strong>800 112 261</strong>. Dla osób w kryzysie, także wsparcie psychologiczne/prawne.</p><p><strong>Poradnia Leczenia Uzależnień (TCZ)</strong><br>ul. Graniczna 63, tel. <strong>44 725 72 17</strong>. Leczenie uzależnień (także alkohol).</p><p><strong>Poradnia psychologiczna dla dzieci i młodzieży</strong><br>(CZP/placówki lokalne) – np. <strong>Psychomedico, ul. Jerozolimska 11/15C</strong>, tel. <strong>784 225 166</strong> (II poziom referencyjny)</p><p><strong>MOPS – wsparcie rodziny, procedury i świadczenia</strong><br>ul. Cekanowska 5, centrala <strong>44 723 34 89</strong>; informacje dot. świadczeń i wsparcia.</p><p>Punkty regionalne (Łódź)</p><p><strong>Regionalny Punkt Diagnozy i Terapii FASD – RCPS w Łodzi</strong><br>ul. Snycerska 8, <strong>42 203 48 53</strong>, e-mail: <strong>fasd@rcpslodz.pl</strong> (kompleksowa diagnoza, dyżury specjalistów)</p><p>Ogólnopolskie, całodobowe i bezpłatne linie</p><ul><li><strong>800 70 2222 – Centrum Wsparcia (kryzys psychiczny, 24/7)</strong>.</li><li><strong>800 199 990 – Ogólnopolski Telefon Zaufania „Uzależnienia” (KCPU)</strong>.</li><li><strong>116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (24/7)</strong>.&nbsp;</li></ul><blockquote><p>W nagłych zagrożeniach zdrowia/życia dzwoń <strong>112</strong>.</p></blockquote> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ratownik medyczny – pierwszy na miejscu, ostatni do oddechu]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52103,ratownik-medyczny-pierwszy-na-miejscu-ostatni-do-oddechu</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52103,ratownik-medyczny-pierwszy-na-miejscu-ostatni-do-oddechu</guid>
            <pubDate>Mon, 08 Sep 2025 17:45:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-ratownik-medyczny-pierwszy-na-miejscu-ostatni-do-oddechu-1757346969.png</url>
                        <title>Ratownik medyczny – pierwszy na miejscu, ostatni do oddechu</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52103,ratownik-medyczny-pierwszy-na-miejscu-ostatni-do-oddechu</link>
                    </image><description>Gdy życie wisi na włosku, ratownik medyczny staje się naszym największym bohaterem – pierwszym na miejscu kryzysu i ostatnim, który walczy o oddech. Z okazji Dnia Ratownika Medycznego przyjrzymy się tej niebezpiecznej, ale pięknej służbie, która łączy wiedzę, empatię i determinację w najtrudniejszych chwilach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Gdy dzwonimy po pomoc, czas zaczyna płynąć inaczej. Każda sekunda waży więcej niż zwykle, a dźwięk syreny bywa najpiękniejszą muzyką na świecie. To właśnie wtedy na horyzoncie pojawia się ratownik medyczny – człowiek, który łączy chłodną precyzję z ciepłem empatii. Jego zadanie jest proste tylko w definicji: przywrócić bezpieczeństwo tam, gdzie wdarł się chaos. W praktyce oznacza to walkę o życie i zdrowie w miejscach, gdzie nikt nie chciałby się znaleźć: na poboczu po nocnym wypadku, w mieszkaniu, w którym nie ma już tchu, na klatce schodowej, gdzie ból serca kładzie na kolana.</p><h2>Szybkość, decyzje i odpowiedzialność</h2><p>Ratownik medyczny przyjeżdża pierwszy – często wtedy, gdy diagnoza jest jeszcze niejasna, a objawy potrafią oszukać. Zespół musi podjąć decyzje w minutach: czy to udar, zawał, wstrząs anafilaktyczny, ciężka hipoglikemia? Kto prowadzi RKO, kto zabezpiecza drogi oddechowe, kto podaje leki i monitoruje EKG? To praca, w której wiedza z anatomii i farmakologii spotyka się z praktyką: defibrylator i kapnometr, maska tlenowa i zestaw do wkłuć, nosze i krzesełko kardiologiczne, opatrunki i szyny. Sprzęt pomaga, ale to człowiek decyduje – i bierze odpowiedzialność.</p><h2>Gdzie liczy się „tu i teraz”</h2><p>W karetce nie ma miejsca na długie rozważania. Liczy się „tu i teraz” oraz łańcuch przeżycia: wczesne rozpoznanie, natychmiastowe wezwanie pomocy, resuscytacja i defibrylacja, a potem specjalistyczna opieka w szpitalu. Dlatego tak ważne jest, by świadkowie zdarzenia potrafili zrobić pierwszy krok – zadzwonić na 112 lub 999, opisać miejsce i objawy, a gdy dyspozytor poprosi, rozpocząć uciskanie klatki piersiowej. Ratownicy mówią wprost: najlepszym partnerem zespołu jest odważny świadek, który nie boi się działać.</p><h2>Emocje po służbie</h2><p>Za mundurem stoją godziny czuwania i nagłe wyjazdy, nocne powroty do domu, a czasem obrazy, które zostają w pamięci na długo. To zawód, który wymaga kondycji, dyscypliny i ciągłego szkolenia, ale też dbałości o własną psychikę. „Nie jesteśmy z żelaza” – powtarzają ratownicy, prosząc o odrobinę zrozumienia, gdy proszą o miejsce do pracy, o korytarz życia na drodze, o nie nagrywanie zdarzeń telefonem. W zamian oferują najcenniejsze: obecność tam, gdzie inni odwracają wzrok.</p><h2>Cichy bohater codzienności</h2><p>Rzadko widzimy ich twarze w mediach. Najczęściej pamiętamy światła i dźwięk syreny, może uścisk dłoni na pożegnanie na SOR-ze. A przecież każda „udana akcja” to suma drobiazgów: dobrze spakowane torby, sprawny sprzęt, krótkie komendy, współpraca z policją i strażą, szybka decyzja, który szpital jest właściwy. W tle jest jeszcze coś mniej widocznego – empatia. Słowo wsparcia szeptane do ucha pacjenta, koc termiczny okrywający ramiona, informacja dla rodziny, że „zrobimy wszystko”.</p><h2>Jak możemy pomóc ratownikom pomagać</h2><p>Możemy zrobić kilka prostych rzeczy, które realnie ratują minuty. Zawsze opisujmy dokładnie lokalizację zdarzenia i objawy, otwierajmy domofon i drzwi klatki, wyślijmy kogoś na ulicę, by pokierował zespół. W samochodzie twórzmy korytarz życia i nie zajeżdżajmy drogi pojazdom uprzywilejowanym. W domowej apteczce miejmy podstawowe środki i spiszmy leki przyjmowane przez seniorów – ta kartka bywa na wagę złota. A przede wszystkim – nie bójmy się udzielać pierwszej pomocy. Ratownicy często powtarzają, że najgorsze jest bezczynne czekanie.</p><h2>Święto tych, którzy przywracają oddech</h2><p>Z okazji Dnia Ratownika Medycznego dziękujemy za gotowość, odwagę i spokój w najbardziej niespokojnych chwilach. Życzymy zdrowia, siły i wytrwałości w tej trudnej, a jednocześnie pięknej służbie. Niech każdy dyżur kończy się bezpiecznym powrotem, a każdy dzień przynosi satysfakcję z niesienia pomocy. Dziękujemy za poświęcenie i ogromne serce – serce, które bije równo z syreną, ale zawsze dla drugiego człowieka.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Lekarka: chorzy na mukowiscydozę mogą żyć normalnie, ale wciąż dotyka ich stygmatyzacja]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52096,lekarka-chorzy-na-mukowiscydoze-moga-zyc-normalnie-ale-wciaz-dotyka-ich-stygmatyzacja</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52096,lekarka-chorzy-na-mukowiscydoze-moga-zyc-normalnie-ale-wciaz-dotyka-ich-stygmatyzacja</guid>
            <pubDate>Mon, 08 Sep 2025 13:05:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-lekarka-chorzy-na-mukowiscydoze-moga-zyc-normalnie-ale-wciaz-dotyka-ich-stygmatyzacja-1757331562.png</url>
                        <title>Lekarka: chorzy na mukowiscydozę mogą żyć normalnie, ale wciąż dotyka ich stygmatyzacja</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52096,lekarka-chorzy-na-mukowiscydoze-moga-zyc-normalnie-ale-wciaz-dotyka-ich-stygmatyzacja</link>
                    </image><description>Mukowiscydoza, dzięki postępowi medycyny coraz częściej przestaje być wyrokiem, a staje się chorobą przewlekłą, z którą pacjenci mogą żyć i pracować. Jednak wciąż mierzą się ze społecznymi stereotypami – powiedziała PAP lekarka Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Światowy Dzień Mukowiscydozy, najczęstszej choroby genetycznej w Polsce, przypada 8 września. Jego celem jest zwrócenie uwagi na potrzeby osób chorujących oraz ich rodzin, a także podnoszenie świadomości społecznej, przełamywanie stereotypów i wspieranie inicjatyw, które pomagają poprawić jakość życia chorych.</p><p>– Mamy coraz lepsze możliwości wsparcia pacjentów z mukowiscydozą, ale nadal chorzy zmagają się ze stereotypami i błędnym postrzeganiem tej choroby – powiedziała PAP dr Marta Frejowska-Reniecka, kierująca Oddziałem Pulmonologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary w Sosnowcu.</p><p>Jak zaznaczyła, w ostatnich latach nastąpiła rewolucja w diagnostyce i leczeniu. Chorzy mogą korzystać z terapii przyczynowych, które łagodzą objawy mukowiscydozy i poprawiają jakość życia.</p><p>– Dobrze prowadzony pacjent, otoczony opieką pulmonologa, gastroenterologa i rehabilitanta, jest w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie, a nawet być aktywnym zawodowo. To ogromna zmiana wobec czasów, gdy chorzy byli wykluczani, uzależnieni od koncentratorów tlenu czy wielogodzinnych nebulizacji – dodała lekarka.</p><p>Dr Frejowska-Reniecka podkreśliła, że mimo widocznych postępów leczenia, otoczenie nadal często nie rozumie problemów osób z mukowiscydozą.</p><p>– Pacjenci wyglądają czasem zdrowo, ale borykają się z poważnymi komplikacjami: niewydolnością płuc, wątroby, trzustki, a niekiedy wymagają przeszczepienia narządów. To choroba genetyczna, a nie zakaźna – nie należy bać się kontaktu z tymi ludźmi, tylko ich wspierać – zaznaczyła.</p><p>Historię codziennej walki z chorobą opowiedziała również Patrycja, pacjentka oddziału pulmonologii.</p><p>– Mukowiscydoza wiąże się z wieloma ograniczeniami, ale to nie znaczy, że nie można mieć marzeń. Każdy dzień to walka – rehabilitacje, inhalacje, pilnowanie diety. Nie mogę uprawiać sportów, poza lekką aktywnością, bo mogłoby to skończyć się utratą oddechu – powiedziała.</p><p>Najtrudniejsze bywają reakcje otoczenia.</p><p>– Często słyszałam, że nie wyglądam na chorą. Ludzie oceniają po wyglądzie, a przecież wiele chorób – tak jak mukowiscydoza – jest niewidocznych. Dlatego proszę o więcej zrozumienia i mniej pochopnych ocen – zaapelowała pacjentka.</p><p>Mukowiscydoza to ogólnoustrojowa choroba o podłożu genetycznym, w Polsce choruje na nią ponad 2 tysiące osób. W wyniku defektu genetycznego organizm wytwarza nadmiernie lepki śluz, który powoduje zaburzenia pracy narządów posiadających gruczoły śluzowe, a przede wszystkim w układzie oddechowym i pokarmowym. Dzięki postępowi medycyny średnia długość życia pacjentów systematycznie się wydłuża. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rośnie liczba zachorowań na COVID-19, do Polski jedzie milion dawek szczepionki]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52068,rosnie-liczba-zachorowan-na-covid-19-do-polski-jedzie-milion-dawek-szczepionki</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52068,rosnie-liczba-zachorowan-na-covid-19-do-polski-jedzie-milion-dawek-szczepionki</guid>
            <pubDate>Sat, 06 Sep 2025 17:24:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-rosnie-liczba-zachorowan-na-covid-19-do-polski-jedzie-milion-dawek-szczepionki-1757172427.png</url>
                        <title>Rośnie liczba zachorowań na COVID-19, do Polski jedzie milion dawek szczepionki</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52068,rosnie-liczba-zachorowan-na-covid-19-do-polski-jedzie-milion-dawek-szczepionki</link>
                    </image><description>Mamy wzrost liczby zachorowań na COVID-19. Tegoroczne warianty u młodszych osób powodują objawy podobne do anginy. U starszych mogą wywołać zapalenie płuc – przekazał PAP główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski. Do Polski jedzie milion dawek szczepionki. W drugiej połowie września będzie można zaszczepić się za darmo.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>- Preparatem Moderna, dzięki zakupowi szczepionek przez Ministerstwo Zdrowia oraz refundacji procedury z NFZ, będziemy mogli zaszczepić się nieodpłatnie, w ramach szczepień populacyjnych. Natomiast za zaszczepienie pozostałymi dopuszczonymi w Polsce typami szczepionek będziemy musieli zapłacić – wyjaśnił dr Paweł Grzesiowski.</p><p>Szczepionka Moderna w tej chwili jedzie do Polski. Jej dostawa do Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych spodziewana jest pomiędzy 8 a 10 września. Potem będzie dystrybuowana za pośrednictwem Inspekcji Sanitarnej do punktów szczepień w aptekach i placówkach Podstawowej Opieki Zdrowotnej, gdzie będziemy mogli się nią zaszczepić.</p><p>W ramach wspólnego unijnego przetargu trafi do Polski ok. miliona dawek szczepionek firmy Moderna, z możliwością zwiększenia tej liczby.</p><p>Jak zaznaczył dr Grzesiowski, preparat Moderna, choć dostępny za darmo, nie jest jedynym, którym będziemy mogli się zaszczepić. - W zeszłym sezonie na zasadach komercyjnych w aptekach dostępna była szczepionka Pfizera. Podejrzewam, że w tym roku może być podobnie – wskazał.</p><p>Szef GIS dodał, że prawdopodobnie w tym sezonie nie będzie dostępna inna zarejestrowana w Polsce szczepionka białkowa - firmy Novavax. - Najwyraźniej producent koncentruje się na rynku amerykańskim, a nie europejskim, przez co nie złożył oferty w ramach europejskiego przetargu – ocenił Grzesiowski.</p><p>Rozmówca PAP przestrzegł przed zbliżającą się falą zachorowań na COVID-19, choć – jak zauważył – w tym roku aktywacja wirusa następuje później niż w zeszłym, bo wówczas mieliśmy z nią do czynienia już w lipcu.</p><p>- Z naszego monitoringu wynika, że w ostatnim tygodniu było prawie 5 tys. zgłoszeń COVID-19 od lekarzy rodzinnych. A wcześniej było to 1200-1300. Więc mamy ewidentny wzrost liczby zachorowań – podkreślił Grzesiowski. Dodał, że widać to także po liczbie wykonanych testów oraz po sytuacji w innych krajach europejskich.</p><p>Ekspert wyjaśnił, że w tym roku mamy do czynienia z dwoma nowymi podtypami wariantu omikron – NP i LP. U młodszych osób wywołują przede wszystkim silne zapalenie gardła z dużą bolesnością, nieco przypominające anginę. U starszych osób pojawiają się również przypadki z cięższym przebiegiem np. zapaleniem płuc.</p><p>- Dlatego tak istotne jest, żeby osoby powyżej 60. roku życia i z chorobami przewlekłymi zaszczepiły się w pierwszej kolejności – przekonywał szef GiS. Zaznaczył, że skład szczepionki, która będzie dostępna w Polsce, został zaktualizowany i uwzględnia nowe warianty. (PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kompleksowa onkologia bliżej tomaszowskiego pacjenta.]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52018,kompleksowa-onkologia-blizej-tomaszowskiego-pacjenta</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52018,kompleksowa-onkologia-blizej-tomaszowskiego-pacjenta</guid>
            <pubDate>Thu, 04 Sep 2025 11:15:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-kompleksowa-onkologia-blizej-tomaszowskiego-pacjenta-1756977501.jpg</url>
                        <title>Kompleksowa onkologia bliżej tomaszowskiego pacjenta.</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/52018,kompleksowa-onkologia-blizej-tomaszowskiego-pacjenta</link>
                    </image><description>Radioterapia celowana, brachyterapia i nowoczesne techniki w jednym ośrodku</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W naszym ośrodku łączymy <strong>onkologię kliniczną, radioterapię i brachyterapię</strong> w jeden spójny proces leczenia. Każdy przypadek omawiamy zespołowo, aby zaproponować terapię możliwie <strong>najskuteczniejszą i najbezpieczniejszą</strong> – od kwalifikacji i planowania, po leczenie i kontrolę efektów.</p><h2>Radioterapia celowana – precyzja, która chroni zdrowe tkanki</h2><p>Radioterapia celowana wykorzystuje <strong>obrazowanie w trakcie leczenia (IGRT)</strong>, aby „widzieć” nowotwór w 3D i kierować wiązkę dokładnie tam, gdzie jest potrzebna – nawet gdy guz lekko zmienia położenie (np. wraz z oddechem). Dzięki temu możemy podać wyższą, skuteczną dawkę na zmianę chorobową, <strong>ograniczając obciążenie narządów krytycznych</strong>.&nbsp;</p><p>Stosujemy zaawansowane techniki planowania i napromieniania:</p><ul><li><strong>IMRT/VMAT</strong> – modulacja intensywności wiązki umożliwia bardzo równomierny rozkład dawki wokół guza,</li><li><strong>SBRT/SRS</strong> – stereotaktyczne leczenie niewielkich, precyzyjnie określonych zmian, zwykle w małej liczbie frakcji.</li></ul><h2>TrueBeam – serce naszej radioterapii</h2><p>Leczenie realizujemy na <strong>przyspieszaczach liniowych Varian TrueBeam</strong>. Ten system zaprojektowano do terapii wymagających najwyższej dokładności i elastyczności – od IMRT/VMAT po SBRT – z rozbudowaną wizualizacją tkanek miękkich i zarządzaniem ruchem</p><p>W wybranych lokalizacjach (np. płuca, wątroba) wykorzystujemy <strong>naprowadzanie „w rytmie oddechu” (respiratory gating)</strong>, czyli synchronizację włączenia wiązki z fazą oddychania pacjenta. Pozwala to zachować celność, gdy guz porusza się podczas oddechu.&nbsp;</p><p>TrueBeam oferuje także tryby <strong>FFF (flattening filter-free)</strong> z bardzo wysoką szybkością dawki. W praktyce przekłada się to na <strong>krótsze sesje bez utraty precyzji</strong>, co poprawia komfort pacjenta i umożliwia leczenie większej liczby chorych każdego dnia.&nbsp;</p><h2>Brachyterapia – wysoka dawka „od środka”</h2><p>Brachyterapia (radioterapia wewnętrzna) polega na umieszczeniu <strong>źródła promieniowania bezpośrednio w guzie lub tuż obok niego</strong>. Dzięki temu guz otrzymuje bardzo wysoką dawkę, a otaczające tkanki – znacznie niższą. Metoda ta jest standardem m.in. w raku szyjki macicy czy prostaty, często jako wzmocnienie (boost) do radioterapii z pól zewnętrznych.&nbsp;</p><h2>Co zyskuje pacjent?</h2><ul><li>większą <strong>dokładność i bezpieczeństwo</strong> dzięki IGRT i technikom stereotaktycznym,</li><li>możliwość <strong>krótszych planów leczenia</strong> (w wybranych wskazaniach),</li><li>lepszy <strong>komfort terapii</strong> dzięki zaawansowanej kompensacji ruchu i krótszym sesjom na TrueBeam,</li><li>opiekę <strong>zintegrowanego zespołu</strong> – onkolog kliniczny, radioterapeuta, fizyk medyczny, technik, pielęgniarka, psycholog i koordynator.</li></ul><hr><h3>Jesteśmy do Twojej dyspozycji</h3><p>Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich potrzebuje wsparcia w leczeniu onkologicznym – <strong>pomożemy przejść przez cały proces krok po kroku</strong>: od konsultacji, przez planowanie, po terapię i kontrolę.</p><p><strong>Kontakt do koordynatorów:</strong> 790 223 981, 515 491 232<br><strong>Miejsce:</strong> nasz ośrodek radioterapii i brachyterapii (zespół Varian TrueBeam)</p><blockquote><p>Uwaga: informacje mają charakter ogólny i nie zastępują porady lekarskiej. O kwalifikacji do konkretnej metody decyduje lekarz na podstawie indywidualnej sytuacji klinicznej.</p></blockquote> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Bezpłatne badanie słuchu w szpitalu – zapraszamy 9 września]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51934,bezplatne-badanie-sluchu-w-szpitalu-zapraszamy-9-wrzesnia</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51934,bezplatne-badanie-sluchu-w-szpitalu-zapraszamy-9-wrzesnia</guid>
            <pubDate>Mon, 01 Sep 2025 09:48:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-bezplatne-badanie-sluchu-w-szpitalu-zapraszamy-9-wrzesnia-1756713006.jpg</url>
                        <title>Bezpłatne badanie słuchu w szpitalu – zapraszamy 9 września</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51934,bezplatne-badanie-sluchu-w-szpitalu-zapraszamy-9-wrzesnia</link>
                    </image><description>Już 9 września w naszym szpitalu odbędą się bezpłatne badania słuchu, które pomogą wychwycić ewentualne nieprawidłowości. Skorzystaj z tej okazji, rejestrując się telefonicznie, i inwestuj w swoje zdrowie oraz komfort codziennych relacji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Czy miewasz wrażenie, że „wszyscy mówią coraz ciszej”? A może częściej prosisz o powtórzenie, podgłaśniasz telewizor albo słyszysz dzwonienie w uszach? To dobry moment, by zadbać o zdrowie. Już <strong>9 września</strong> w naszym szpitalu odbędą się <strong>bezpłatne badania słuchu</strong> realizowane we współpracy z firmą <strong>Amplifon</strong> – specjalizującą się w ochronie i rehabilitacji słuchu. Liczba miejsc jest ograniczona, dlatego obowiązuje rejestracja telefoniczna.</p><p>Badanie przebiega w komfortowych warunkach i trwa kilkanaście minut. Najpierw krótki wywiad, potem ocena przewodów słuchowych oraz testy w słuchawkach, które pozwalają sprawdzić, jak radzisz sobie z dźwiękami o różnej głośności i częstotliwości. Wynik omawiany jest na miejscu, a w razie potrzeby otrzymasz wskazówki dotyczące dalszej diagnostyki lub rehabilitacji. To badanie przesiewowe – nie zastępuje konsultacji lekarskiej, ale pomaga szybko wychwycić nieprawidłowości i podjąć właściwe kroki.</p><p>Zapraszamy dorosłych w każdym wieku, szczególnie osoby pracujące w hałasie, po infekcjach uszu, z szumami usznymi, a także seniorów. Nawet jeśli nie odczuwasz wyraźnych objawów, profilaktyczne sprawdzenie słuchu raz na kilka lat to inwestycja w jakość komunikacji, relacje i bezpieczeństwo na co dzień.</p><p>Rejestracja jest obowiązkowa i odbywa się telefonicznie pod numerem <strong>730 993 874</strong> od poniedziałku do piątku w godz. <strong>08:00–13:00</strong>. Na wizytę przyjdź kilka minut wcześniej, zabierz dowód osobisty oraz – jeśli posiadasz – wcześniejsze wyniki badań lub aparat słuchowy. Miejsce badań: <strong>szpital Nu-Med ul. Wandy Panfil</strong></p><p>Zadbaj o słuch tak samo, jak dbasz o wzrok czy serce. Zadzwoń, zarezerwuj termin i do zobaczenia <strong>9 września</strong>! 😊</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Jak przetrwać zmiany w rodzinie po narodzinach dziecka?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51932,jak-przetrwac-zmiany-w-rodzinie-po-narodzinach-dziecka</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51932,jak-przetrwac-zmiany-w-rodzinie-po-narodzinach-dziecka</guid>
            <pubDate>Mon, 01 Sep 2025 09:26:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-jak-przetrwac-zmiany-w-rodzinie-po-narodzinach-dziecka-1756711683.jpg</url>
                        <title>Jak przetrwać zmiany w rodzinie po narodzinach dziecka?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51932,jak-przetrwac-zmiany-w-rodzinie-po-narodzinach-dziecka</link>
                    </image><description>Poniedziałek w Szkole Rodzenia: rozmowa o zmianach w rodzinie i relacjach – zaprasza psycholog Monika Tataradzińska</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Kiedy w domu pojawia się dziecko, zmienia się wszystko: rytm dnia, podział obowiązków, a przede wszystkim sposób, w jaki patrzymy na siebie nawzajem. W najbliższy poniedziałek o godz. 17.00 w sali wykładowej przy ul. Niskiej 14 porozmawiamy o tym spokojnie i rzeczowo. Zajęcia poprowadzi psycholog <strong>Monika Tataradzińska</strong>, która – odwołując się do praktycznych przykładów – pokaże, jak mądrze przejść przez czas okołoporodowych emocji, jak rozmawiać o potrzebach i jak budować bliskość w nowej codzienności. To spotkanie jest bezpłatne, finansowane z budżetu <strong>Powiat Tomaszowski / Starostwo Powiatowe</strong> w ramach zadania publicznego z zakresu promocji zdrowia.</p><p>Nasze poniedziałkowe spotkania to ciąg dalszy cyklu, który uczestnicy chwalą za równowagę między teorią i praktyką. Ostatnio, z położną, krok po kroku oswajaliśmy pierwsze doby z noworodkiem – od pielęgnacji pępka po sygnały głodu. Wcześniej rehabilitantka <strong>Monika Kujda</strong> uczyła pozycji i oddechu pomocnych w porodzie, a warsztat z laktacji rozwiał wiele mitów i dodał pewności mamom planującym karmienie piersią. „Wyszłam uspokojona – pierwszy raz mam poczucie, że dam radę, a mój partner wie, jak mnie wesprzeć” – mówiła pani Marta po zajęciach o opiece nad noworodkiem. Pan Kamil, przyszły tata, podsumował trening z oddechu tak: „Dopiero praktyka pokazała, co to znaczy współpraca przy skurczu. Wróciliśmy do domu z konkretnym planem”.</p><p>Teraz skupimy się na tym, co w teoriach łatwo przeoczyć: na <strong>relacji</strong>. Monika Tataradzińska opowie, jak przygotować się do zmian ról i oczekiwań, jak nie zagubić partnerstwa w natłoku nowych obowiązków, a także jak rozpoznawać sygnały przeciążenia i gdzie szukać wsparcia. Będzie czas na pytania o emocje po porodzie, o komunikację w parze i o to, w jaki sposób włączać najbliższych – dziadków czy starsze rodzeństwo – by nowa sytuacja scalała, a nie dzieliła. „Najcenniejsze było dla mnie nazwanie tego, co czuję. Okazało się, że to normalne i… minie. Wyszliśmy ze spotkania lżejsi” – dodała po poprzednim wykładzie pani Aleksandra.</p><p>Po części wykładowej tradycyjnie zaprosimy na <strong>ćwiczenia przygotowujące do porodu</strong>, które poprowadzi <strong>Monika Kujda</strong>. To dobry moment, by przełożyć wiedzę na ruch: przećwiczyć pozycje wertykalne, powtórzyć sekwencje oddechowe i znaleźć to, co dla Was dwojga działa najlepiej. Uczestnicy podkreślają, że właśnie ta część „układa” głowę przed wielkim dniem. „Kiedy ciało pamięta, łatwiej o spokój” – podsumował pan Michał.</p><p>Zapraszamy wszystkie pary oczekujące dziecka – niezależnie od tygodnia ciąży i niezależnie od tego, czy to Wasz pierwszy, czy kolejny poród. Wystarczy przyjść kilka minut wcześniej, by wygodnie zająć miejsca. Zadbamy o atmosferę, w której można pytać o wszystko i wyjść z poczuciem, że macie plan na wspólne rodzicielstwo. Do zobaczenia w poniedziałek o 17.00 przy <strong>ul. Niskiej 14</strong>.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pojedynczy pacjenci z COVID-19 w szpitalach; niektóre ograniczają odwiedziny]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51873,pojedynczy-pacjenci-z-covid-19-w-szpitalach-niektore-ograniczaja-odwiedziny</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51873,pojedynczy-pacjenci-z-covid-19-w-szpitalach-niektore-ograniczaja-odwiedziny</guid>
            <pubDate>Thu, 28 Aug 2025 15:25:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-pojedynczy-pacjenci-z-covid-19-w-szpitalach-niektore-ograniczaja-odwiedziny-1756388291.png</url>
                        <title>Pojedynczy pacjenci z COVID-19 w szpitalach; niektóre ograniczają odwiedziny</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51873,pojedynczy-pacjenci-z-covid-19-w-szpitalach-niektore-ograniczaja-odwiedziny</link>
                    </image><description>Pacjenci z COVD-19 przebywający w szpitalach przechodzą chorobę łagodnie - wynika z danych zebranych przez PAP. Dyrektorzy placówek mówią o pojedynczych przypadkach zachorowań. Niektóre szpitale czasowo ograniczają odwiedziny.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Obserwowane obecnie subwarianty SARS-CoV-2 wywołują objawy przeziębieniowe: katar, kaszel, które u osób starszych i obciążonych innymi chorobami, mogą przybrać poważniejszą formę.</p><p>Szpital we Włodawie (Lubelskie) na kilka dni wprowadził ograniczenia odwiedzin na oddziale chirurgii ogólnej z pododdziałem urazowo-ortopedycznym i ginekologicznym, gdzie potwierdzono trzy przypadki COVID-19 u personelu medycznego. Bliscy, którzy odwiedzali pacjentów musieli nosić maseczki i dezynfekować ręce.</p><p>- Działania prewencyjne spowodowały, że ognisko szybko wygasło. Testy wykonane dwukrotnie u pacjentów były ujemne, więc nie było powodu, żeby przedłużać ograniczenia w odwiedzinach – powiedział PAP p.o. dyrektora szpitala Artur Szczupakowski. Dodał, że placówka normalnie przyjmowała i przyjmuje pacjentów.</p><p>Kierownik kliniki chorób zakaźnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie prof. Krzysztof Tomasiewicz powiedział, że obecnie w placówce hospitalizowanych jest kilku pacjentów z COVID-19. - Od dwóch-trzech tygodni obserwujemy zwiększoną liczbę pacjentów, ale to nie jest tak, że to przyspiesza bardzo – stwierdził.</p><p>Dwa największe rzeszowskie szpitale: uniwersytecki przy ul. Szopena i wojewódzki przy ul. Lwowskiej, do tej pory nie zarejestrowały rosnącej liczby pacjentów z powodu zakażeń koronawirusem. W związku z tym nie ograniczają przyjęć pacjentów i nie musiały wprowadziły zakazu odwiedzin.</p><p>- Aktualnie odnotowujemy tylko pojedyncze przypadki zakażeń COVID-19, obecnie dotyczy to jednego pacjenta. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a wszystkie procedury bezpieczeństwa pozostają zachowane – przekazała Karolina Małek, rzecznik prasowy Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej.</p><p>Do szpitala uniwersyteckiego w ubiegłym tygodniu zgłosił się pacjent na dializy. Badanie potwierdziło u niego infekcję. – Mimo przewlekłej choroby, pacjent był w na tyle dobrym stanie, że z zaleceniem leczenia objawowego, mógł wrócił do domu – przekazał doktor Patryk Hasior, pełnomocnik dyrektora ds. lecznictwa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.</p><p>W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Gromkowskiego we Wrocławiu na dwóch oddziałach zakaźnych są dwie osoby chore na COVID-19. Rzecznik placówki Janina Kulińska przekazała, że przebieg choroby jest łagodny, a chorzy to osoby w podeszłym wieku z wielochorobowością.</p><p>Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) monitoruje dwa warianty SARS-CoV-2. Jednym z nich jest LP.8.1, a drugim XEC. Ryzyko dla zdrowia publicznego, które mogą wywołać wirusy WHO oceniła jako niskie w skali globalnej.</p><p>Ministerstwo Zdrowia planuje wznowienie szczepień przeciw COVID-19 na koniec września. Resort zdrowia czeka na dostawy szczepionek stosowanych przeciwko nowemu wariantowi wirusa.</p><p>Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) pandemię COVID-19 wywołaną przez wirusa SARS-CoV-2 ogłosiła 11 marca 2020 r. Trzy lata później, 5 maja 2023 r., WHO ogłosiła zakończenie stanu zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym (PHEIC) w związku z COVID-19. Eksperci wyjaśniali wówczas, że WHO nie odwołała drugiego stanu, który dotyczy samej pandemii, czyli formalnie pandemia COVID-19 jeszcze się nie skończyła.</p><p>Pandemia oznacza pojawienie się nowego patogenu w skali globalnej, szybko się rozprzestrzeniającego o znaczącym poziomie patogenności.(PAP)</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Bezdech senny ma związek z dopaminą – odkrycie wrocławskich naukowców]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51872,bezdech-senny-ma-zwiazek-z-dopamina-odkrycie-wroclawskich-naukowcow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51872,bezdech-senny-ma-zwiazek-z-dopamina-odkrycie-wroclawskich-naukowcow</guid>
            <pubDate>Thu, 28 Aug 2025 11:09:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-bezdech-senny-ma-zwiazek-z-dopamina-odkrycie-wroclawskich-naukowcow-1756373378.png</url>
                        <title>Bezdech senny ma związek z dopaminą – odkrycie wrocławskich naukowców</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51872,bezdech-senny-ma-zwiazek-z-dopamina-odkrycie-wroclawskich-naukowcow</link>
                    </image><description>Wrocławscy naukowcy odkryli, że obturacyjny bezdech senny ma związek z poziomem dopaminy, co może zrewolucjonizować diagnostykę i leczenie tej powszechnej choroby. Nowe badania sugerują, że poziom tego neuroprzekaźnika we krwi jest wyższy u pacjentów z OBS, co stawia pod znakiem zapytania dotychczasowe podejście do tej dolegliwości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Obturacyjny bezdech senny (OBS) to choroba, która powoduje przerwy w oddychaniu podczas snu. Dotyka milionów osób na całym świecie i zwiększa ryzyko groźnych chorób serca. Do tej pory uważano, że głównym powodem są problemy anatomiczne, np. niedrożność górnych dróg oddechowych.</p><p>Tymczasem naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu odkryli, że OBS ma także <strong>związek z poziomem dopaminy – jednego z kluczowych neuroprzekaźników w organizmie</strong>. Badania wykazały, że u osób z bezdechem poziom dopaminy we krwi jest wyraźnie wyższy niż u osób zdrowych.</p><p>Dopamina to substancja, która wpływa na nastrój, motywację i poczucie przyjemności. Ma też ogromne znaczenie dla prawidłowego snu, oddychania i pracy mięśni. Wrocławscy naukowcy podkreślają, że to odkrycie może zmienić sposób, w jaki lekarze podchodzą do diagnozy i leczenia bezdechu sennego.</p><p>Co więcej, analiza DNA uczestników badania pokazała, że <strong>określone warianty genów związanych z dopaminą</strong> mogą wpływać na ciężkość choroby. Oznacza to, że w przyszłości lekarze będą mogli lepiej przewidywać, u kogo OBS przebiegnie szczególnie poważnie.</p><p>– <i>Pokazujemy, że bezdech senny to nie tylko problem mechaniczny, lecz także neurochemiczny i genetyczny. To otwiera drogę do nowych metod diagnostyki i leczenia</i> – mówi prof. Helena Martynowicz z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.</p><p>Wyniki badań zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie <i>Annals of Medicine</i>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nie mamy dla Pani Holtera... i co nam Pani zrobi?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51821,nie-mamy-dla-pani-holtera-i-co-nam-pani-zrobi</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51821,nie-mamy-dla-pani-holtera-i-co-nam-pani-zrobi</guid>
            <pubDate>Mon, 25 Aug 2025 13:28:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nie-mamy-dla-pani-holtera-i-co-nam-pani-zrobi-1756123110.png</url>
                        <title>Nie mamy dla Pani Holtera... i co nam Pani zrobi?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51821,nie-mamy-dla-pani-holtera-i-co-nam-pani-zrobi</link>
                    </image><description>I znowu to samo. Kolejny podobny post w Internecie. Tym razem istotne są tu dwa tematy. Pierwszy do dezorganizowana praca w Tomaszowskim Centrum Zdrowia, druga to uprawnienia kobiet w ciąży (podkreślam: nie przywileje, tylko uprawnienia). Osobnym tematem jest zwykła ludzka życzliwość. Dziwimy się, że nastolatek siedzi w autobusie, kiedy stara kobieta z trudem utrzymuje się na nogach stojąc obok niego?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <blockquote><p style="text-align:justify;">Jestem Kobietą w ciąży i miałam mieć dziś założony holter ciśnieniowy, dodam że byłam umówiona wcześniej na wizytę I przyjechałam oczywiście ze skierowaniem! Celowo jechałam do szpitala bo nie mieszkam na miejscu (I zmarnowałam tylko czas) Od początku napotkałam się na sytuacje które już na sam wstęp podniosły mi bardzo ciśnienie. Niewyrozumiałe starsze... Panie w kolejce gdzie po samym usłyszeniu że jestem kobietą w ciąży zaczęły dzielnie bronić swojego miejsca w kolejce przy okazji najeżdżając na mnie i młode osoby jakie to one nie są, oczywiście nie dając mi możliwości skorzystania z przywileju gdzie "kobiety w ciąży wchodzą poza kolejką", to jeszcze gdy doczekałam się na swoją kolej czekając grzecznie jak starsze osoby wejdą pierwsze bo im się bardzo spieszy to okazało się w gabinecie że NIE MA DLA MNIE Holtera i muszę przyjechać za dwa dni.. jedna Pani to sobie prawie nogi połamała, bo tak szybko biegła żebym tylko nie weszła przed nią.</p></blockquote><p style="text-align:justify;">Z podobnym sytuacjami, jak ta opisywana powyżej zetknąłem się wielokrotnie. Zacznijmy więc od najważniejszego poruszanego tu wątku. Otóż pacjent umówiony na wizytę i wykonanie konkretnych czynności powinien być we właściwym wyznaczonym czasie obsłużony. Jeśli skarżąca się kobieta była zapisana na założenie holtera na dziś, to aparat powinien na nią po prostu czekać. Ktoś w szpitalu powinien nad tym czuwać. W przypadku zdarzeń losowych, które mogą się zdarzyć, niezwłocznie powiadamiamy pacjenta. To, że ktoś przyjeżdża na przykład z Rzeczycy i wraca do domu z... niczym, jest nie do przyjęcia.&nbsp;</p><p>Brak sprzętu w sytuacji, gdy pacjentka była umówiona i posiadała skierowanie, można potraktować jako <strong>nienależyte wykonanie świadczenia</strong>. W takich przypadkach: można złożyć <strong>skargę do dyrektora placówki</strong>, a jeśli nie zostanie rozpatrzona – także do <strong>Rzecznika Praw Pacjenta</strong>. Tu są dane:</p><blockquote><p><strong>Biuro Rzecznika Praw Pacjenta</strong><br><strong>ul. Płocka 11/13</strong><br><strong>01-231 Warszawa</strong><br>Przyjęcia interesantów w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta odbywają się:<br>- wtorek od godz. 9.00 do godz. 15.00<br>- środa od godz. 9.00 do godz. 15.00<br>- czwartek od godz. 9.00 do godz. 15.00<br>- piątek od godz. 9.00 do godz. 15.00</p><p>📌 Adres: www.gov.pl/rpp<br>📞 Telefon: 800 190 590 (bezpłatna infolinia Rzecznika Praw Pacjenta)</p></blockquote><p>Można też oczywiście złożyć skargę bezpośrednio do NFZ.&nbsp;</p><p>Od dłuższego czasu widać, że mamy w naszym szpitalu problem z kardiologią, Brakuje nie tylko lekarzy ale i właściwej organizacji poradni.&nbsp;</p><p>Druga sprawa to uprawnienia kobiet będących w ciąży. Poza typowo etycznym kontekstem, jest też ten prawny. Mamy konkretne przepisy, jakich należy przestrzegać.&nbsp;</p><p><strong>Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta</strong> (Dz.U. 2009 nr 52 poz. 417 z późn. zm.):</p><ul><li>Art. 20 ust. 2 stanowi, że <i>„Świadczenia zdrowotne udzielane są według kolejności zgłoszenia, z uwzględnieniem stanu zdrowia oraz innych uprawnień pacjenta”</i>.</li><li>Kobieta w ciąży należy do osób z <strong>uprawnieniami szczególnymi</strong> – czyli powinna być przyjęta <strong>poza kolejnością</strong>.</li></ul><p><strong>Ustawa z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej</strong> oraz wytyczne <strong>NFZ </strong>mówią: kobiety w ciąży znajdują się na liście osób uprzywilejowanych w dostępie do świadczeń zdrowotnych. NFZ podaje wprost, że <strong>prawo do korzystania ze świadczeń zdrowotnych poza kolejnością mają m.in.</strong>:</p><ul><li>kobiety w ciąży,</li><li>osoby z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności,</li><li>zasłużeni honorowi dawcy krwi, inwalidzi wojenni itd.</li></ul><p>To oznacza, że kobieta ciężarna <strong>nie powinnaś czekać w kolejce</strong>, nawet jeśli inne osoby twierdzą inaczej. <strong>Ważne! </strong>To personel ma obowiązek egzekwować prawa kobiet.&nbsp;</p><p>na podstawie Spotted Info Tomaszów Mazowiecki</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[CPAP – skuteczna metoda leczenia bezdechu sennego. Porady ekspertów z Twój Sklep Medyczny]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51799,cpap-skuteczna-metoda-leczenia-bezdechu-sennego-porady-ekspertow-z-twoj-sklep-medyczny</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51799,cpap-skuteczna-metoda-leczenia-bezdechu-sennego-porady-ekspertow-z-twoj-sklep-medyczny</guid>
            <pubDate>Sun, 24 Aug 2025 13:27:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-cpap-skuteczna-metoda-leczenia-bezdechu-sennego-porady-ekspertow-z-twoj-sklep-medyczny-1756035277.png</url>
                        <title>CPAP – skuteczna metoda leczenia bezdechu sennego. Porady ekspertów z Twój Sklep Medyczny</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51799,cpap-skuteczna-metoda-leczenia-bezdechu-sennego-porady-ekspertow-z-twoj-sklep-medyczny</link>
                    </image><description>Bezdech senny to poważne, choć często bagatelizowane schorzenie, które dotyka coraz większej liczby osób. Objawia się przerwami w oddychaniu podczas snu, co prowadzi do niedotlenienia organizmu, przewlekłego zmęczenia i wielu zagrożeń zdrowotnych. Jedną z najskuteczniejszych metod terapii jest stosowanie aparatu CPAP. Jak działa ten sprzęt, kiedy warto po niego sięgnąć i czy można uzyskać refundację? O tym opowiadają specjaliści z firmy Twój Sklep Medyczny.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Objawy bezdechu sennego – na co zwrócić uwagę?</h2><p>Bezdech senny to zaburzenie oddychania, które objawia się m.in.:</p><ul><li>głośnym i nieregularnym chrapaniem,</li><li>częstymi przerwami w oddychaniu w nocy (dostrzegane przez partnera/partnerkę),</li><li>nadmierną sennością w ciągu dnia,</li><li>trudnościami w koncentracji,</li><li>porannymi bólami głowy,</li><li>uczuciem suchości w gardle po przebudzeniu,</li><li>podwyższonym ciśnieniem tętniczym.</li></ul><p>– <i>„Pacjenci często nie zdają sobie sprawy z powagi problemu. To partnerzy najczęściej zauważają, że chory przestaje oddychać na kilka, a nawet kilkanaście sekund. Taka sytuacja powtarza się wielokrotnie w ciągu nocy”</i> – podkreśla specjalista z firmy <strong>Twój Sklep Medyczny - Tomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4</strong>.</p><h2>Zagrożenia wynikające z nieleczonego bezdechu sennego</h2><p>Nieprawidłowe oddychanie w nocy to nie tylko kłopotliwe chrapanie i zmęczenie. Nieleczony bezdech senny prowadzi do:</p><ul><li>nadciśnienia tętniczego,</li><li>zaburzeń rytmu serca,</li><li>zwiększonego ryzyka udaru mózgu i zawału serca,</li><li>cukrzycy typu 2,</li><li>otyłości i zaburzeń metabolicznych,</li><li>problemów z pamięcią i koncentracją,</li><li>większej liczby wypadków drogowych z powodu senności za kierownicą.</li></ul><p>Lekarze ostrzegają, że nieleczony bezdech senny może skrócić życie nawet o kilka lat.</p><p>– <i>„To choroba ogólnoustrojowa, a nie tylko uciążliwość dla otoczenia. Niedotlenienie nocne ma konsekwencje dla całego organizmu – od układu sercowo-naczyniowego po odporność”</i> – zaznaczają eksperci.</p><h2>CPAP – czym jest i jak działa?</h2><p><a href="https://med-sklep.pl/kategoria-produktu/wspomaganie-oddychania/cpap/">CPAP</a> (ang. <i>Continuous Positive Airway Pressure</i>) to aparat, który zapewnia stałe dodatnie ciśnienie w drogach oddechowych. Dzięki temu podczas snu górne drogi oddechowe pozostają otwarte, a pacjent oddycha regularnie i spokojnie.</p><p>Sprzęt składa się z:</p><ul><li>urządzenia generującego ciśnienie,</li><li><a href="https://med-sklep.pl/kategoria-produktu/wspomaganie-oddychania/maska-cpap/">maski</a> (nosowej, ustno-nosowej lub donosowej),</li><li>przewodu łączącego aparat z maską.</li></ul><p>– <i>„Stosowanie CPAP już od pierwszej nocy znacząco poprawia jakość snu. Pacjenci budzą się wypoczęci, zyskują energię, a ryzyko poważnych powikłań zdrowotnych ulega redukcji”</i> – mówią specjaliści z <a href="www.med-sklep.pl"><strong>Twój Sklep Medyczny</strong>.</a></p><h2>Kiedy należy stosować CPAP?</h2><p>Zgodnie z zaleceniami lekarzy, CPAP powinien być stosowany, gdy u pacjenta stwierdzono umiarkowany lub ciężki <strong>obturacyjny bezdech senny</strong>. Wskazaniem są:</p><ul><li>wynik badania polisomnograficznego (AHI – wskaźnik bezdechów/hipopnoe powyżej 15),</li><li>nasilone objawy kliniczne, takie jak senność dzienna, nadciśnienie czy zaburzenia rytmu serca.</li></ul><p>Lekarz specjalista (pulmonolog, laryngolog, czasem kardiolog) decyduje o konieczności terapii CPAP.</p><h2>Czy CPAP jest refundowany?</h2><p>Tak, <strong>Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ)</strong> refunduje zakup aparatów CPAP dla pacjentów z rozpoznanym obturacyjnym bezdechem sennym.</p><ul><li>Refundacja obejmuje część kosztów aparatu – pacjent dopłaca różnicę w zależności od modelu.</li><li>Wymagane jest skierowanie od specjalisty oraz pozytywny wynik badań diagnostycznych.</li><li>Maska i akcesoria również mogą podlegać refundacji w określonych warunkach.</li></ul><p>– <i>„W naszym sklepie pomagamy pacjentom przejść przez formalności związane z refundacją i dobrać sprzęt dopasowany do indywidualnych potrzeb. Oferujemy także możliwość przetestowania urządzeń przed zakupem”</i> – dodają przedstawiciele <strong>Twój Sklep Medyczny</strong>.</p><h2>Podsumowanie</h2><p>Bezdech senny to poważne schorzenie, które wymaga odpowiedniego leczenia. Aparat CPAP jest sprawdzoną i skuteczną metodą poprawy jakości snu i ochrony zdrowia. Jeśli zauważasz u siebie objawy, nie zwlekaj z konsultacją lekarską. Prawidłowo dobrany aparat może diametralnie zmienić Twoje życie – dodać energii, poprawić samopoczucie i zmniejszyć ryzyko groźnych powikłań.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Życie ze stomią bez powikłań – dlaczego regularna wymiana sprzętu jest kluczowa?]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51777,zycie-ze-stomia-bez-powiklan-dlaczego-regularna-wymiana-sprzetu-jest-kluczowa</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51777,zycie-ze-stomia-bez-powiklan-dlaczego-regularna-wymiana-sprzetu-jest-kluczowa</guid>
            <pubDate>Thu, 21 Aug 2025 20:16:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-zycie-ze-stomia-bez-powiklan-dlaczego-regularna-wymiana-sprzetu-jest-kluczowa-1755800469.png</url>
                        <title>Życie ze stomią bez powikłań – dlaczego regularna wymiana sprzętu jest kluczowa?</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51777,zycie-ze-stomia-bez-powiklan-dlaczego-regularna-wymiana-sprzetu-jest-kluczowa</link>
                    </image><description>Regularna wymiana sprzętu stomijnego to nie tylko kwestia higieny, ale przede wszystkim zdrowia i codziennego komfortu. Dzięki obecnym limitom pacjenci mogą bez obaw dbać o skórę wokół stomii, zapobiegać powikłaniom i wracać do normalnego życia. Specjaliści z Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Stomijnych oraz Twój Sklep Medyczny w Tomaszowie Mazowieckim podpowiadają, jak robić to prawidłowo.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dzisiejsze limity na zaopatrzenie w wyroby medyczne pozwalają pacjentom stomijnym bez problemu korzystać z odpowiedniej ilości sprzętu. To ważne, bo bagatelizowanie częstotliwości jego wymiany może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych i psychicznych. Eksperci podkreślają, że <strong>regularna wymiana worków i płytek stomijnych to nie tylko kwestia komfortu, ale także profilaktyki powikłań</strong>.</p><hr><h2>Dlaczego częsta wymiana sprzętu stomijnego jest tak istotna?</h2><p>Specjaliści wymieniają kilka kluczowych powodów:</p><ul><li><strong>Ochrona skóry</strong> – uniknięcie podcieknięć treści jelitowej lub moczu chroni skórę przed podrażnieniami, nadżerkami i zakażeniami.</li><li><strong>Lepsze gojenie ran</strong> – zaniedbania mogą prowadzić do rozejścia się rany pooperacyjnej i infekcji.</li><li><strong>Profilaktyka powikłań</strong> – regularne zmiany zmniejszają ryzyko obrzęku stomii, martwicy, zakażeń bakteryjnych i grzybiczych.</li><li><strong>Komfort i higiena</strong> – brak nieprzyjemnego zapachu, czysta skóra i odzież znacząco poprawiają jakość życia.</li><li><strong>Ocena sprzętu i skóry</strong> – każda wymiana to okazja do sprawdzenia stanu stomii oraz skuteczności dobranego sprzętu.</li></ul><hr><h2>Rekomendacje specjalistów</h2><p>Polskie Towarzystwo Pielęgniarek Stomijnych zaleca:</p><ul><li><strong>sprzęt jednoczęściowy</strong> – wymieniać codziennie lub co drugi dzień, a w razie nieszczelności – natychmiast,</li><li><strong>sprzęt dwuczęściowy</strong> – płytkę wymieniać co 3–4 dni, dopasowując częstotliwość do rodzaju stomii, lokalizacji i preferencji pacjenta.</li></ul><p>Małgorzata Bocheńska, prezes Towarzystwa, podkreśla:</p><blockquote><p>– Prawidłowa pielęgnacja to nie tylko dobór sprzętu, ale przede wszystkim jego regularna wymiana. To fundament zapobiegania powikłaniom i droga do normalnego życia pacjenta.</p></blockquote><hr><h2>Porady ekspertów z <strong>Twój Sklep Medyczny Tomaszów Mazowiecki</strong></h2><p>Specjaliści ze sklepu przy ul. Słowackiego 4 doradzają pacjentom, aby:</p><ol><li><strong>Zawsze mieć zapas sprzętu</strong> – szczególnie podczas podróży i wyjść z domu.</li><li><strong>Stosować akcesoria stomijne</strong> (np. pasty uszczelniające, pierścienie, pudry ochronne), które dodatkowo zabezpieczają skórę.</li><li><strong>Obserwować skórę wokół stomii</strong> – nawet drobne zaczerwienienia warto skonsultować z pielęgniarką stomijną.</li><li><strong>Nie oszczędzać na wymianach</strong> – pacjenci czasem chcą przedłużyć żywotność sprzętu, co kończy się podrażnieniami i wyższymi kosztami leczenia.</li><li><strong>Korzystać z bezpłatnych porad</strong> – w sklepie można skonsultować dobór sprzętu z przeszkolonym personelem, który pomoże znaleźć rozwiązanie dopasowane do indywidualnych potrzeb.</li></ol><hr><h2>Opinie pacjentów</h2><p>Pani Helena, 65 lat, wspomina swoje początki po operacji:</p><blockquote><p>– Na początku wstydziłam się pytać i wydawało mi się, że sprzęt „musi wystarczyć” na dłużej. Szybko pojawiły się podrażnienia. Teraz wiem, że regularna wymiana i dobre akcesoria to podstawa. Dzięki poradom w sklepie na Słowackiego dobrano mi sprzęt, który naprawdę ułatwia życie.</p></blockquote><p>Pan Marek, 49 lat, dodaje:</p><blockquote><p>– Żyję ze stomią od trzech lat. Dobrze dobrany i regularnie wymieniany sprzęt sprawił, że wróciłem do pracy i podróży. Dziś czuję się w pełni samodzielny.</p></blockquote><hr><h2>Powrót do normalności</h2><p>Życie ze stomią wymaga nowej codziennej rutyny, ale przy wsparciu specjalistów i odpowiednim zaopatrzeniu pacjenci mogą funkcjonować w pełni aktywnie – pracować, uprawiać sport, podróżować i spotykać się z bliskimi.</p><p>Warto pamiętać, że pomoc jest zawsze dostępna – zarówno w placówkach medycznych, jak i w wyspecjalizowanych punktach sprzedaży.</p><p>☎ Dodatkowo pacjenci mogą korzystać z bezpłatnej infolinii dla stomików: <strong>800 120 193</strong>.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Protezy włosów – peruki medyczne jako wsparcie w trudnych chwilach]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51759,protezy-wlosow-peruki-medyczne-jako-wsparcie-w-trudnych-chwilach</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51759,protezy-wlosow-peruki-medyczne-jako-wsparcie-w-trudnych-chwilach</guid>
            <pubDate>Wed, 20 Aug 2025 18:08:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-protezy-wlosow-peruki-medyczne-jako-wsparcie-w-trudnych-chwilach-1755706398.png</url>
                        <title>Protezy włosów – peruki medyczne jako wsparcie w trudnych chwilach</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51759,protezy-wlosow-peruki-medyczne-jako-wsparcie-w-trudnych-chwilach</link>
                    </image><description>Utrata włosów to doświadczenie, które dla wielu osób bywa bardzo trudne i obciążające psychicznie. Na szczęście współczesna medycyna i nowoczesne rozwiązania kosmetyczne oferują możliwość skorzystania</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Utrata włosów to doświadczenie, które dla wielu osób bywa bardzo trudne i obciążające psychicznie. Na szczęście współczesna medycyna i nowoczesne rozwiązania kosmetyczne oferują możliwość skorzystania z protez włosów, czyli peruk. Jednym z cenionych producentów jest firma <strong>NAH</strong>, której peruki dostępne są również w <strong>Twoim Sklepie Medycznym w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. Słowackiego 4</strong>.</p><h2>Kiedy stosować peruki medyczne?</h2><p>Peruki znajdują zastosowanie nie tylko w celach estetycznych, ale przede wszystkim zdrowotnych. Lekarze zalecają je pacjentom w przypadkach:</p><ul><li><strong>łysienia androgenowego</strong> (często spotykanego u kobiet i mężczyzn),</li><li><strong>łysienia plackowatego</strong>,</li><li><strong>utrata włosów po chemioterapii lub radioterapii</strong>,</li><li><strong>chorób autoimmunologicznych</strong> (np. toczeń),</li><li><strong>przewlekłych chorób dermatologicznych</strong>.</li></ul><p>Dla wielu pacjentów peruka jest nie tylko sposobem na ukrycie ubytku włosów, ale również wsparciem w powrocie do pewności siebie i komfortu psychicznego.</p><h2>Kto wystawia zlecenie i czy peruki są refundowane?</h2><p>Zlecenie na protezę włosów wystawia <strong>lekarz specjalista</strong>, najczęściej dermatolog, onkolog lub hematolog.<br><strong>Narodowy Fundusz Zdrowia</strong> oferuje refundację zakupu peruki. Aktualnie kwota dofinansowania wynosi:</p><ul><li><strong>300 zł</strong> dla osób dorosłych,</li><li><strong>150 zł</strong> dla dzieci.</li></ul><p>Warto podkreślić, że jeżeli cena wybranej peruki jest wyższa, pacjent może dopłacić różnicę.</p><h2>Peruki NAH – naturalny wygląd i komfort noszenia</h2><p>Firma <strong>NAH</strong> to renomowany producent protez włosów, znany z wysokiej jakości materiałów oraz naturalnego wyglądu peruk. Modele dostępne są w różnych kolorach, długościach i fasonach, dzięki czemu każda osoba znajdzie odpowiednie rozwiązanie dla siebie. Użytkowniczki chwalą peruki NAH za to, że są lekkie, przewiewne i bardzo naturalnie układają się na głowie.</p><h3>Opinie klientek:</h3><ul><li><i>„Dzięki peruce z firmy NAH odzyskałam pewność siebie. Nikt nawet nie zauważył, że to nie są moje włosy”</i> – pani Maria, Tomaszów Mazowiecki.</li><li><i>„Peruka jest bardzo wygodna, nie powoduje dyskomfortu i wygląda naturalnie. Polecam każdemu, kto potrzebuje wsparcia w trudnym czasie”</i> – pani Anna, Łódź.</li></ul><h2>Profesjonalne doradztwo w Twoim Sklepie Medycznym w Tomaszowie Mazowieckim</h2><p>Wybór odpowiedniej peruki to proces wymagający indywidualnego podejścia. W <strong>Twoim Sklepie Medycznym w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. Słowackiego 4</strong> pracownicy służą profesjonalną pomocą. Doradzą, jak dobrać perukę do kształtu twarzy, odcienia skóry oraz potrzeb medycznych. Co ważne, pomagają również w formalnościach związanych z uzyskaniem refundacji z NFZ.</p><h3>Opinie o sklepie w internecie:</h3><ul><li><i>„Obsługa bardzo miła i profesjonalna. Pomogli mi dobrać odpowiednią perukę i wypełnić dokumenty do NFZ”</i>.</li><li><i>„Świetny kontakt i szeroki wybór produktów medycznych. Polecam każdemu!”</i>.</li></ul><h2>Podsumowanie</h2><p>Peruki, czyli protezy włosów, to ogromne wsparcie dla osób zmagających się z utratą włosów z powodu choroby czy leczenia. Dzięki refundacji NFZ ich zakup jest dostępniejszy, a profesjonalne doradztwo w <strong>Twoim Sklepie Medycznym w Tomaszowie Mazowieckim</strong> sprawia, że każdy klient otrzyma indywidualną pomoc i opiekę.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nu-Med Tomaszów z akredytacją CMPK! Szpital będzie kształcić przyszłych onkologów]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51757,nu-med-tomaszow-z-akredytacja-cmpk-szpital-bedzie-ksztalcic-przyszlych-onkologow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51757,nu-med-tomaszow-z-akredytacja-cmpk-szpital-bedzie-ksztalcic-przyszlych-onkologow</guid>
            <pubDate>Wed, 20 Aug 2025 16:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-nu-med-tomaszow-z-akredytacja-cmpk-szpital-bedzie-ksztalcic-przyszlych-onkologow-1755700495.jpg</url>
                        <title>Nu-Med Tomaszów z akredytacją CMPK! Szpital będzie kształcić przyszłych onkologów</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51757,nu-med-tomaszow-z-akredytacja-cmpk-szpital-bedzie-ksztalcic-przyszlych-onkologow</link>
                    </image><description>Szpital Nu-Med w Tomaszowie Mazowieckim uzyskał prestiżową akredytację Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, stając się oficjalnie jednostką akredytacyjną do prowadzenia specjalizacji z onkologii klinicznej. To nie tylko dowód najwyższych standardów leczenia, ale także nowa rola placówki – kształcenie przyszłych specjalistów, którzy będą walczyć o zdrowie i życie pacjentów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Szpital Nu-Med w Tomaszowie Mazowieckim dołączył do elitarnego grona jednostek akredytacyjnych w Polsce. Placówka została <strong>oficjalnie wpisana do Centralnego Rejestru Jednostek Akredytacyjnych Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMPK)</strong>, uzyskując prawo do prowadzenia specjalizacji z onkologii klinicznej. To ogromne wyróżnienie i jednocześnie potwierdzenie najwyższych standardów leczenia oraz edukacji, które Nu-Med realizuje każdego dnia.</p><p>– <i>„To dla nas nie tylko zaszczyt, ale przede wszystkim zobowiązanie do dalszej pracy na rzecz pacjentów i rozwoju medycyny. Od teraz możemy nie tylko leczyć, ale również kształcić przyszłych specjalistów w dziedzinie onkologii klinicznej – z pasją, zaangażowaniem i w oparciu o najnowsze osiągnięcia nauki”</i> – podkreślają przedstawiciele szpitala.</p><h3>Onkologia na najwyższym poziomie</h3><p>Szpital Nu-Med w Tomaszowie Mazowieckim od lat uchodzi za nowoczesny ośrodek diagnostyczno-terapeutyczny. Placówka specjalizuje się w leczeniu chorób nowotworowych, zapewniając pacjentom dostęp do innowacyjnych terapii, multidyscyplinarnej opieki i wsparcia psychologicznego.</p><p>Decyzja CMPK potwierdza, że Nu-Med spełnia rygorystyczne wymagania zarówno pod kątem jakości leczenia, jak i zaplecza dydaktycznego. Oznacza to, że szpital będzie teraz pełnić również ważną rolę edukacyjną – przygotowując młodych lekarzy do pracy w jednej z najbardziej wymagających dziedzin medycyny.</p><h3>Wspólny sukces zespołu i pacjentów</h3><p>To osiągnięcie nie byłoby możliwe bez zaangażowania całego zespołu. Lekarze, pielęgniarki, kadra dydaktyczna i pracownicy administracyjni wspólnie pracowali na ten sukces. Ważną rolę odegrali także pacjenci, którzy – jak podkreślają pracownicy szpitala – są <strong>„sercem misji Nu-Med”</strong> i motywacją do nieustannego podnoszenia jakości opieki.</p><h3>Szkolenie przyszłych specjalistów</h3><p>Dzięki akredytacji CMPK, Nu-Med Tomaszów dołącza do grona ośrodków, które kształtują przyszłość polskiej onkologii. Lekarze w trakcie specjalizacji będą mieli możliwość zdobywania praktycznej wiedzy u boku doświadczonych klinicystów, korzystając z nowoczesnej infrastruktury i dostępu do najnowszych metod terapeutycznych.</p><p>To nie tylko prestiż dla szpitala, ale przede wszystkim szansa na zwiększenie liczby wykwalifikowanych onkologów klinicznych w Polsce – a tym samym lepszą i skuteczniejszą opiekę dla pacjentów.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wypożyczalnia sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego w Tomaszowie Mazowieckim – wsparcie na co dzień]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51732,wypozyczalnia-sprzetu-medycznego-i-rehabilitacyjnego-w-tomaszowie-mazowieckim-wsparcie-na-co-dzien</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51732,wypozyczalnia-sprzetu-medycznego-i-rehabilitacyjnego-w-tomaszowie-mazowieckim-wsparcie-na-co-dzien</guid>
            <pubDate>Tue, 19 Aug 2025 16:57:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-wypozyczalnia-sprzetu-medycznego-i-rehabilitacyjnego-w-tomaszowie-mazowieckim-wsparcie-na-co-dzien-1755615771.png</url>
                        <title>Wypożyczalnia sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego w Tomaszowie Mazowieckim – wsparcie na co dzień</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51732,wypozyczalnia-sprzetu-medycznego-i-rehabilitacyjnego-w-tomaszowie-mazowieckim-wsparcie-na-co-dzien</link>
                    </image><description>Wypożyczalnia sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego w Tomaszowie Mazowieckim – nowoczesne rozwiązanie dla osób po urazach, operacjach czy w trakcie rehabilitacji. Sprawdź opinie klientów i poznaj zalety korzystania z naszej oferty.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Twój sklep medyczny w Tomaszowie Mazowieckim (zlokalizowany przy ul. Słowackiego 4) &nbsp;to nie tylko miejsce, w którym można kupić wysokiej jakości artykuły medyczne i ortopedyczne. To również profesjonalna <strong>wypożyczalnia sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego</strong>, która od lat wspiera mieszkańców regionu w powrocie do zdrowia, opiece nad bliskimi czy codziennym funkcjonowaniu w trudnych sytuacjach.</p><h4>Dlaczego warto skorzystać z wypożyczalni?</h4><p>Nie zawsze zakup sprzętu jest koniecznością. W wielu przypadkach wystarczy skorzystać z wypożyczenia – zwłaszcza gdy sprzęt potrzebny jest na krótki okres, np. w czasie rekonwalescencji po zabiegu czy złamaniu. Dzięki wypożyczalni pacjenci mogą:</p><ul><li><strong>Zaoszczędzić pieniądze</strong> – zamiast inwestować w drogi sprzęt, wystarczy opłacić okres wypożyczenia.</li><li><strong>Zyskać dostęp do nowoczesnych urządzeń</strong> – oferowany sprzęt jest regularnie serwisowany i spełnia wszystkie normy bezpieczeństwa.</li><li><strong>Dopasować rozwiązanie do potrzeb</strong> – fachowy personel doradza, jaki model będzie najlepszy w danej sytuacji.</li><li><strong>Otrzymać sprzęt od ręki</strong> – bez długiego oczekiwania.</li></ul><h4>Sprzęt dostępny w wypożyczalni</h4><p>Oferta obejmuje szeroki wybór urządzeń wspomagających leczenie i rehabilitację, m.in.:</p><ul><li>łóżka rehabilitacyjne z regulacją,</li><li>wózki inwalidzkie, balkoniki, kule,</li><li>koncentratory tlenu i ssaki medyczne,</li><li>podnośniki pacjenta, materace przeciwodleżynowe,</li><li>rowerki rehabilitacyjne i inny sprzęt do ćwiczeń.</li></ul><h4>Opinie klientów</h4><p>Osoby korzystające z usług wypożyczalni podkreślają, że to ogromne ułatwienie:</p><blockquote><p><i>„Po operacji biodra mama potrzebowała specjalnego łóżka i chodzika. Dzięki wypożyczalni udało się wszystko załatwić w jeden dzień. Obsługa bardzo pomocna, sprzęt w idealnym stanie.”</i> – pani Anna z Tomaszowa.</p></blockquote><blockquote><p><i>„Nie wiedzieliśmy, jaki koncentrator tlenu wybrać. Doradzono nam model odpowiedni do potrzeb taty i jeszcze tego samego dnia dostarczono go do domu. Świetna obsługa!”</i> – pan Marek.</p></blockquote><blockquote><p><i>„Duży plus za elastyczne warunki i przystępne ceny. Nie musiałam kupować sprzętu, który był potrzebny tylko na czas rehabilitacji.”</i> – pani Katarzyna.</p></blockquote><h4>Zalety korzystania z lokalnej wypożyczalni</h4><ul><li>wygoda i szybka dostępność sprzętu,</li><li>brak kosztów związanych z zakupem i serwisowaniem,</li><li>pewność jakości i bezpieczeństwa urządzeń,</li><li>możliwość dostawy do domu pacjenta,</li><li>profesjonalne doradztwo i pomoc w obsłudze.</li></ul><h4>Podsumowanie</h4><p>Wypożyczalnia sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego w Tomaszowie Mazowieckim to rozwiązanie, które pozwala w trudnym czasie skupić się na zdrowiu i komforcie bliskich, bez dodatkowych zmartwień. To także realna oszczędność oraz pewność, że w każdej sytuacji można liczyć na profesjonalne wsparcie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Produkty dla stomików – wsparcie, komfort i codzienna pewność siebie]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51703,produkty-dla-stomikow-wsparcie-komfort-i-codzienna-pewnosc-siebie</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51703,produkty-dla-stomikow-wsparcie-komfort-i-codzienna-pewnosc-siebie</guid>
            <pubDate>Mon, 18 Aug 2025 12:38:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-produkty-dla-stomikow-wsparcie-komfort-i-codzienna-pewnosc-siebie-1755513590.png</url>
                        <title>Produkty dla stomików – wsparcie, komfort i codzienna pewność siebie</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51703,produkty-dla-stomikow-wsparcie-komfort-i-codzienna-pewnosc-siebie</link>
                    </image><description>Nowoczesne produkty dla stomików – worki, pierścienie i środki pielęgnacyjne Convatec, Coloplast, Welland. Opinie pacjentów i porady specjalistów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Stomia</strong> to chirurgicznie wyłonione połączenie jelita cienkiego, grubego lub układu moczowego ze skórą brzucha. Najczęściej wykonuje się ją w przebiegu chorób nowotworowych jelita, powikłań zapalnych (np. choroby Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego) lub w przypadku urazów. Choć informacja o konieczności wyłonienia stomii budzi u pacjentów lęk, nowoczesne rozwiązania medyczne pozwalają dziś prowadzić aktywne, komfortowe i zdrowe życie.</p><h2>Worki stomijne – podstawa codziennego funkcjonowania</h2><p>Worki stomijne to najważniejszy element wyposażenia stomika. Dzielimy je na:</p><ul><li><strong>jednoczęściowe</strong> – worek jest połączony z płytką mocującą; proste w obsłudze, idealne dla osób starszych,</li><li><strong>dwuczęściowe</strong> – worek i płytka to osobne elementy; płytkę można pozostawić na skórze przez kilka dni, a worek wymieniać częściej, co zwiększa wygodę i higienę.</li></ul><p>Wiodący producenci, tacy jak <strong>ConvaTec, Coloplast czy Welland</strong>, oferują worki dopasowane do różnych typów stomii, przezroczyste lub dyskretne cieliste, a także z filtrami węglowymi redukującymi zapach.</p><p><strong>Dr Anna Nowicka, chirurg onkologiczny</strong>, podkreśla:<br><i>„Nowoczesne worki stomijne są projektowane tak, aby pacjent mógł czuć się bezpiecznie w każdej sytuacji – w pracy, podróży czy podczas aktywności sportowej. To ogromna zmiana jakości życia w porównaniu z tym, co oferowano jeszcze kilkanaście lat temu.”</i></p><h2>Pierścienie i akcesoria uszczelniające</h2><p>Aby zapobiec przeciekaniu i chronić skórę, stosuje się <strong>pierścienie stomijne</strong>, pasty uszczelniające oraz plastry dodatkowe.</p><ul><li><strong>Pierścienie hydrożelowe</strong> (np. Coloplast Brava, ConvaTec Esteem) dopasowują się do kształtu stomii, wypełniając nierówności skóry.</li><li><strong>Pasty uszczelniające</strong> pomagają utrzymać szczelność przy większych problemach z przyleganiem worka.</li><li><strong>Chusteczki ochronne i spraye</strong> zabezpieczają skórę przed podrażnieniami.</li></ul><p><strong>Mgr Katarzyna Lis, pielęgniarka stomijna</strong>, dodaje:<br><i>„Odpowiednie dopasowanie akcesoriów – pierścieni czy past – to klucz do uniknięcia podrażnień i przedłużenia komfortu noszenia worka. Warto, aby pacjent skonsultował się ze specjalistą, zanim wybierze konkretny zestaw.”</i></p><h2>Pielęgnacja skóry wokół stomii</h2><p>Skóra stomika jest szczególnie narażona na podrażnienia, dlatego podstawą jest właściwa pielęgnacja:</p><ul><li>delikatne mycie wodą i neutralnym środkiem,</li><li>stosowanie <strong>preparatów ochronnych</strong> (np. ConvaTec Stomahesive, Coloplast Brava),</li><li>unikanie kosmetyków na bazie tłuszczu, które zmniejszają przyczepność płytek.</li></ul><p><strong>Pacjentka, pani Elżbieta (62 lata)</strong>, dzieli się opinią:<br><i>„Na początku bałam się, że skóra będzie stale podrażniona, ale dzięki środkom pielęgnacyjnym i radom pielęgniarki nauczyłam się dbać o stomię tak, że dziś nie sprawia mi ona problemu. Mogę normalnie wychodzić z domu i spotykać się z przyjaciółmi.”</i></p><h2>Opinie pacjentów – życie ze stomią</h2><p>Wielu stomików podkreśla, że po początkowym okresie adaptacji mogą prowadzić życie niemal takie samo jak przed operacją.</p><ul><li><i>„Jeżdżę na rowerze, podróżuję, wróciłem do pracy. Worki są na tyle dyskretne, że nikt nie wie o mojej stomii, dopóki sam o tym nie powiem”</i> – mówi pan Marek (48 lat).</li><li><i>„Najważniejsze to wybrać produkty dobrej jakości. Na początku próbowałam tańszych zamienników, ale dopiero oryginalne worki Coloplast sprawiły, że nie mam żadnych przecieków”</i> – dodaje pani Monika (35 lat).</li></ul><h2>Praktyczne porady dla stomików</h2><ol><li><strong>Regularna wymiana worka</strong> – średnio co 1–3 dni, w zależności od rodzaju systemu.</li><li><strong>Dbanie o dietę</strong> – warto unikać potraw wzdymających i produktów nasilających zapachy.</li><li><strong>Aktywność fizyczna</strong> – stomia nie wyklucza sportu, ale zalecane jest stosowanie pasa ochronnego.</li><li><strong>Podróże</strong> – zawsze miej zapas worków i akcesoriów w bagażu podręcznym.</li><li><strong>Wsparcie specjalisty</strong> – pielęgniarki stomijne i grupy wsparcia pomagają przejść proces adaptacji.</li></ol><h2>Podsumowanie</h2><p>Stomia to wyzwanie, ale dzięki nowoczesnym produktom marek takich jak <strong>Convatec, Coloplast i Welland</strong>, pacjenci mogą żyć aktywnie i bez kompleksów. Odpowiednie dobranie worków, pierścieni i środków pielęgnacyjnych zapewnia nie tylko bezpieczeństwo, ale też komfort psychiczny.</p><p><strong>Dr Piotr Maj, gastroenterolog</strong>, konkluduje:<br><i>„Stomia nie musi oznaczać końca normalnego życia. To szansa na nowe życie, wolne od choroby, a nowoczesne rozwiązania medyczne czynią je naprawdę wygodnym i bezpiecznym.”</i></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Już 15 minut na łonie przyrody wspiera psychikę]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51601,juz-15-minut-na-lonie-przyrody-wspiera-psychike</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51601,juz-15-minut-na-lonie-przyrody-wspiera-psychike</guid>
            <pubDate>Wed, 06 Aug 2025 12:12:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-juz-15-minut-na-lonie-przyrody-wspiera-psychike-1754475255.jpg</url>
                        <title>Już 15 minut na łonie przyrody wspiera psychikę</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51601,juz-15-minut-na-lonie-przyrody-wspiera-psychike</link>
                    </image><description>Już 15 minut dziennie spędzane na łonie przyrody pomaga osobom mieszkającym w mieście utrzymać psychikę w dobrym stanie. Szczególnie mocno korzystają ludzie młodzi - wynika z analizy przeprowadzonej przez naukowców ze Stanford University (USA).</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do 2050 roku aż 70 proc. ludzkości ma mieszkać w miastach. To może oznaczać wzrost częstości problemów psychicznych takich jak lęki czy zaburzenia nastroju – przypominają badacze. Tymczasem - wedle ich badań - już kwadrans spędzony na łonie przyrody pomaga poprawić stan psyche.</p><p>„Pracujemy nad przełożeniem uzyskanego przez nas efektu na bardziej intuicyjne wskaźniki, które byłyby przydatne dla decydentów. Chcemy wykorzystać nowy model InVEST skoncentrowany na zdrowiu psychicznym” – mówi dr Yingjie Li, główny autor badania opisanego na łamach magazynu „Nature Cities”.</p><p>„Na przykład możemy przeanalizować taki scenariusz: jeśli w mieście znajduje się obecnie 20 proc. terenów zielonych lub tyle jest pokryte drzewami, to ilu przypadkom zaburzeń psychicznych dałoby się zapobiec, gdyby ten odsetek wzrósł do 30 proc.? Będziemy też pracować nad uwzględnieniem szacunkowych oszczędności w kosztach opieki zdrowotnej wynikających z takich poprawy w obszarze miejskiej przyrody” – wyjaśnia specjalista.</p><p>Wspomniany model opracowany na Stanford University w ramach projektu Natural Capital Project (NatCap) wykorzystywany jest już w różnych częściach świata od określania korzyści płynących dla ludzi z naturalnych ekosystemów.</p><p>„Wcześniejsze badania wykazały silne powiązania między kontaktem z naturą a zdrowiem psychicznym” – mówi Anne Guerry współautorka artykułu.</p><p>„Jednak w większości badań nie można było wyciągnąć wniosków o związku przyczynowym, trudno je uogólnić, albo nie są zaprojektowane tak, by rozdzielać wpływ różnych typów przyrody. Ta analiza pomaga wypełnić tę lukę” – podkreśla ekspertka.</p><p>Nowa analiza obejmuje dane na temat blisko 6 tys. uczestników 78 terenowych badań.</p><p>Choć wszystkie typy przyrody miejskiej przynosiły korzyści psychice, naukowcy odkryli, że miejskie lasy były szczególnie skuteczne w redukcji objawów depresji i lęku. Okazało się przy tym, że młodzi dorośli czerpią jeszcze większe korzyści niż ogólna populacja. Jak podkreślają badacze, to istotne, ponieważ większość zaburzeń psychicznych pojawia się przed 25. rokiem życia.</p><p>Co może zaskakiwać, bierne spędzanie czasu na terenach zielonych było skuteczniejsze w redukowaniu problemów psychicznych, takich jak depresja, niż aktywny czas spędzony na łonie natury.</p><p>Jednocześnie oba rodzaje kontaktu z przyrodą były równie korzystne dla pozytywnych efektów, takich jak np. witalność mierzona pytaniami o to, jak bardzo ktoś czuje się żywotny, czujny i pełen energii.</p><p>Zaobserwowano także silniejsze efekty w krajach azjatyckich, gdzie fizjologiczne reakcje mogą być wzmacniane przez kulturowe skojarzenia z naturą, uwrażliwiające ludzi na jej pozytywne działanie.</p><p>Na podstawie wyników badacze twierdzą, że choć duże parki miejskie i lasy są niezwykle ważne, to równie istotne jest tworzenie niewielkich parków oraz sadzenie dodatkowych drzew przy ulicach. Korzystne mogą być także nawet dodatkowe okna z widokiem na tereny zielone czy ciche, wypełnione naturą przestrzenie.</p><p>Pomogą też programy społeczne oferujące bierny kontakt z przyrodą – na przykład medytacje prowadzone w parkach. To stosunkowo niedrogie sposoby na poprawę zdrowia publicznego – podkreślają badacze.</p><p>Dr Li twierdzi, że sam korzysta ze swojego odkrycia, np. chodząc do biura pieszo, w otoczeniu przyrody.</p><p>„Rozmawiam też o tym ze swoimi przyjaciółmi i zachęcam ich, aby zwracali uwagę na to, że nawet krótkie chwile spędzone wśród przyrody mogą zrobić różnicę. Ta praca pomogła mi dostrzec, że przyroda miejska jest dobra nie tylko dla miast – jest dobra także dla nas” – mówi. (PAP)</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Polacy biorą coraz więcej L4 z powodu nadużywania alkoholu. Problem głównie dotyczy 40-latków]]></title>
            <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51590,polacy-biora-coraz-wiecej-l4-z-powodu-naduzywania-alkoholu-problem-glownie-dotyczy-40-latkow</link>
            <guid>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51590,polacy-biora-coraz-wiecej-l4-z-powodu-naduzywania-alkoholu-problem-glownie-dotyczy-40-latkow</guid>
            <pubDate>Tue, 05 Aug 2025 14:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/xga-4x3-polacy-biora-coraz-wiecej-l4-z-powodu-naduzywania-alkoholu-problem-glownie-dotyczy-40-latkow-1754395367.jpg</url>
                        <title>Polacy biorą coraz więcej L4 z powodu nadużywania alkoholu. Problem głównie dotyczy 40-latków</title>
                        <link>https://www.nasztomaszow.pl/artykul/51590,polacy-biora-coraz-wiecej-l4-z-powodu-naduzywania-alkoholu-problem-glownie-dotyczy-40-latkow</link>
                    </image><description>Od stycznia do czerwca br. lekarze wystawili blisko 5 tys. zaświadczeń o niezdolności do pracy spowodowanej nadużywaniem alkoholu. To o 12,3% więcej niż w analogicznym czasie w 2024 roku. W pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. Polacy wzięli z tego tytułu 50,4 tys. dni wolnych od pracy. I tutaj również zanotowano dwucyfrowy wzrost, tj. o 10,3% rdr. Najwięcej zaświadczeń lekarskich dotyczyło absencji wynoszącej do 5 dni (34,9% ogółu). W porównywanych okresach głównie korzystali z nich mężczyźni. Najwięcej ww. zaświadczeń wystawiono osobom w wieku 40-44 lat oraz 35-39 lat.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">Z najnowszych danych ZUS-u wynika, że w pierwszym półroczu br. lekarze wydali blisko 5 tys. zaświadczeń o niezdolności do pracy spowodowanej nadużywaniem alkoholu (zaświadczenia z kodem C). To o 12,3% więcej niż w analogicznym okresie 2024 roku, kiedy wystawiono ich 4,4 tys. Uwzględniając podział na województwa, najwięcej zaświadczeń wystawiono w woj. mazowieckim – 661 (wzrost o 13,3%), śląskim – 542 (10,9%), a także wielkopolskim – 519 (10,5%). Aleksandra Penza z Wydziału Psychologii SWPS we Wrocławiu mówi, że Polska znajduje się w czołówce krajów europejskich pod względem konsumpcji alkoholu. Jak pokazują dane OECD, w 2022 roku przeciętny Polak w wieku 15 lat i więcej spożywał średnio 11 litrów czystego alkoholu rocznie, co odpowiada około 2,4 butelkom wina lub 4,5 litra piwa tygodniowo na osobę.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– To więcej niż wynosi średnia unijna. Wzrost liczby zwolnień lekarskich z tytułu nadużywania alkoholu nie musi oznaczać wyłącznie wzrostu skali problemu. Może także odzwierciedlać rosnącą gotowość do formalizowania trudności, rezygnację z ukrywania ich przed pracodawcą, a być może także większą świadomość pracowników co do konsekwencji pracy pod wpływem substancji psychoaktywnych. Uzależnienie od alkoholu ma charakter przewlekły i w wielu przypadkach epizody niezdolności do pracy są powtarzalne – uzupełnia ekspertka.</p><p style="text-align:justify;">W pierwszej połowie br. Polacy opuścili 50,4 tys. dni pracy z powodu niezdolności do wykonywania obowiązków po spożyciu alkoholu. To o 10,3% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – 45,7 tys. Michał Murgrabia, psycholog i prezes platformy ePsycholodzy.pl, widzi w tym wyraźny sygnał, że problemy alkoholowe przekładają się nie tylko na zdrowie jednostki, ale też na funkcjonowanie całych firm i gospodarki. Każdy dzień nieobecności to określony koszt – nie tylko finansowy, ale też organizacyjny i emocjonalny, który ponoszą współpracownicy, pracodawcy, a także w dłuższej perspektywie – wszyscy Polacy.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Można oczywiście uznać absencję za formę ochrony przed potencjalnymi szkodami, jakie mogłyby wyniknąć z pracy osoby w złym stanie psychicznym i fizycznym, ale to nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z poważnym i systemowym problemem. Skala zjawiska pokazuje, że leczenie uzależnień i profilaktyka powinny stać się priorytetem dla polityki zdrowotnej – zauważa Michał Murgrabia.</p><p style="text-align:justify;">Z kolei Michał Pajdak, wykładowca akademicki z platformy ePsycholodzy.pl, dodaje, że obecność w miejscu pracy osoby będącej pod wpływem substancji psychoaktywnych może prowadzić do poważnych błędów, wypadków, obniżenia jakości usług i produktów. W tym sensie absencja może paradoksalnie ograniczyć straty – stanowić bufor bezpieczeństwa organizacyjnego i ekonomicznego.</p><p style="text-align:justify;">– Wzrost liczby dni absencji chorobowej z powodu nadużycia alkoholu należy traktować poważnie. Jest to z jednej strony koszt, który ponosi gospodarka, ale z drugiej – potencjalny mechanizm ochronny przed jeszcze większymi stratami. Kluczowe jest jednak to, czy za wzrostem liczby dni absencji idą realne działania naprawcze, tj. profilaktyka w miejscu pracy, edukacja, dostęp do leczenia i wsparcia psychologicznego. Bez tego system będzie jedynie rejestrował problem, zamiast mu przeciwdziałać – ostrzega Micha Pajdak.</p><p style="text-align:justify;">W omawianym okresie dominowały zaświadczenia z kodem C wystawiane na krótki okres. Najwięcej – 1,7 tys. – dotyczyło absencji wynoszącej 1-5 dni (34,9% ogółu liczby zaświadczeń). 1,4 tys. wskazywało na niezdolność do pracy przez 11-20 dni (27,9%), a 1,3 tys. oznaczało zwolnienie z wykonywania pracy przez 6-10 dni (26,7%). 385 zaświadczeń wstawiono na 21-30 dni (7,8%), 81 – na 34 dni i więcej (1,6%), a 56 zwalniało się z wykonywania pracy przez 31-33 dni (1,1%). Ekspertka z Uniwersytetu SWPS uważa, że przewaga krótkoterminowych zwolnień lekarskich wśród tych z kodem C może wskazywać na to, iż wielu pracowników sięga po alkohol incydentalnie, jednak w sposób, który uniemożliwia im realizację obowiązków zawodowych.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Tego typu absencje nierzadko pełnią funkcję swoistej „przerwy regeneracyjnej” po epizodzie nadmiernego spożycia, a tym samym mogą maskować bardziej złożone trudności. Wśród osób korzystających z krótkich zwolnień mogą znajdować się zarówno ci, u których dopiero zaczyna się rozwijać problem alkoholowy, jak i ci, którzy funkcjonują na granicy kontroli nad własnym zdrowiem i wydolnością zawodową – uważa Aleksandra Penza.</p><p style="text-align:justify;">Ekspertka dodaje też, że krótki czas niezdolności do pracy z powodu nadużywania alkoholu wpisuje się w szerszy wzorzec częstych, lecz krótkotrwałych absencji zdrowotnych. Taki trend może jednak utrudniać wczesne rozpoznanie problemu uzależnienia – zarówno przez samych pracowników, jak i ich przełożonych czy personel medyczny. Krótkie nieobecności często postrzegane są jako przejściowe niedyspozycje, co może prowadzić do zaniechania działań profilaktycznych i opóźniać udzielenie wsparcia.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Analizując dalej strukturę absencji w przypadku zwolnień z kodem C, warto zwrócić uwagę na znaczący udział zwolnień trwających od 6 do 20 dni – łącznie ponad 54%. W tym przedziale częściej mamy do czynienia z pogarszającym się stanem psychofizycznym, nasilonymi objawami abstynencyjnymi, a czasem także z hospitalizacją lub podjęciem terapii odwykowej. Choć taki krok może być wyrazem kryzysu, to równocześnie może stanowić punkt zwrotny i dowód na to, że pracownik zaczyna poszukiwać pomocy – dodaje ekspertka z SWPS.</p><p style="text-align:justify;">Najwięcej zaświadczeń lekarskich – 880 – wystawiono pacjentom w wieku 40-44 lat (17,7%). Dalej w zestawieniu widzimy osoby w wieku 35-39 lat – 765 zaświadczeń (15,4%), a także 45-49 lat – 756 zaświadczeń (15,2%). Najmniej takich zaświadczeń – 23 – wystawiono ludziom mającym 19 lat i mniej (0,5%), a 58 – seniorom w wieku 65 lat i starszym (1,2%). Michał Murgrabia uważa, że niska liczba zwolnień wśród młodzieży i seniorów wynika raczej z ich ograniczonego udziału w rynku pracy niż z braku problemów z alkoholem. Kilkadziesiąt zwolnień wystawionych osobom poniżej 19. roku życia powinno niepokoić, bo może wskazywać na wcześniejsze sięganie po alkohol i poważne konsekwencje zdrowotne już na starcie życia zawodowego.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Choć procentowo to niewielki odsetek, to każdy taki przypadek jest sygnałem ostrzegawczym, że uzależnienia zaczynają się coraz wcześniej i mogą dotyczyć także osób wchodzących na rynek pracy. Może to świadczyć o rosnącej dostępności substancji psychoaktywnych, braku wystarczającej profilaktyki oraz niskiej odporności psychicznej młodych ludzi w zetknięciu z wymaganiami dorosłego życia – dodaje Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl.</p><p style="text-align:justify;">W pierwszej połowie br. więcej zaświadczeń wystawiono na rzecz mężczyzn niż kobiet – 3,8 tys. vs. 1,1 tys. W pierwszej połowie 2024 roku również dominowały zaświadczenia wystawione mężczyznom (3,4 tys. vs ponad 1 tys.). Psycholog Michał Murgrabia jest zdania, że przewaga mężczyzn w statystykach może wynikać z kulturowych wzorców picia alkoholu oraz większej tolerancji społecznej na ryzykowne zachowania u mężczyzn.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Jednocześnie wzrost liczby zwolnień wystawionych kobietom pokazuje, że problem uzależnienia od alkoholu przestaje być wyłącznie męskim doświadczeniem. Choć odsetek kobiet jest relatywnie niższy, to nie znaczy, że nie należy traktować tego jako alarmującego trendu. Kobiety często dłużej ukrywają problemy z alkoholem i sięgają po pomoc w bardziej zaawansowanym stadium, co może w zasadniczy sposób utrudniać skuteczne leczenie – podsumowuje psycholog Michał Murgrabia.</p><p style="text-align:right;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item></channel>
</rss>
