nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Albiny, Zdzisławy, Adelajdy
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Pakistan - Quetta

dodano: 2017-03-15 13:22:00, ostatnia aktualizacja: 2017-03-15 13:23:50
autor: www.singlenomad.pl

Pierwsze dni w Pakistanie. Nowy kraj, nowa rzeczywistość. Jak szybko można do niej przywyknąć, tym bardziej, kiedy ma się wrażenie,że oprócz podróży w przestrzeni odbyło się także podróż w czasie?

Pierwsze wrażenie odnośnie Quetty - taki większy Taftan - nic ciekawego. Ale potrzebowałem trochę oswoić się z Pakistanem. Musiałem zatrzymać się na chwilę, kupić kartę SIM, ogarnąć nieco wstępny szok kulturowy.

 

Rozejrzałem się za opcjami noclegu - znalazłem tani hotel (Azad Muslim Hotel) - 500 rupii za noc (czyli ok. 5 usd), z których po półgodzinnej pogawędce zrobiło się 200 rupii (ok. 2 usd - cena do przyjęcia). Właściciel hotelu zrobił wszystko żebym poczuł się jak po środku jakiejś afery szpiegowskiej - po spisaniu danych z paszportu, powiedział, że weźmie go żeby zrobić ksero. Gdy powiedziałem, że sam się tym zajmę, zaczął zadawać pytania niezwiązane z moim pobytem w hotelu. 

 

- Ja zrobię ksero, powiedziałem.
- To w takim razie ta strona (strona z danymi), ta strona (strona z wizą pakistańską) i jeszcze ta (strona z wizą amerykańską)
- Ale po co Wam kopia mojej wizy amerykańskiej? Jesteśmy w Pakistanie.
- Ma Pan podwójne obywatelstwo?
- A ile Pan widzi paszportów?
- Jeden
- No to mam jedno
- Jest Pan dziennikarzem?
- Wyglądam na dziennikarza?
- Tak
- To muszę pana zmartwić, mam inną pracę
- Czym się Pan zajmuję?
- Szczerze?
- Jest Pan szpiegiem?
- Nie, podrużuję
- Dlaczego przyjechał Pan do Pakistanu? Jest Pan szpiegiem? Tutaj nie przyjeżdża się w celach turystycznych. Dla którego wywiadu Pan pracuje?

 

Tutaj wyczerpała się moja odporność na głupie pytania

 

- Tak, pracuję dla Al-Queidy

 

Właściciel hotelu zamilkł jak kamień, odprowadził mnie do pokoju i życzył przyjemnego pobytu. Rozumiem, że zachowałem się trochę niegrzecznie, ale zarówno sens, jak i sposób zadawania pytań przez mojego gospodarze również pozostawiał wiele do życzenia. Zrzuciłem plecak, wziąłem prysznic i poszedłem rozejrzeć się po mieście. Wreszcie bez żadnej eskorty - poczułem spowrotem co oznacza słowo "wolność" :-).

 

Pierwsze myśli, które naszły mnie w Pakistanie:
 

- czuję się jakbym przeniósł się ok. 200 lat do tyłu.

 

- bardziej niż ataki terrorystyczne martwię się o zdrowie - Widok wielu osób chorych na polio, żółtaczkę czy tyfus nikogo tutaj nie dziwi. Podobnie powszechny jest widok ćpunów dających sobie otwarcie w żyłę na ulicach miasta i porozrzucane na chodniku strzykawki. Czasem jak ma się "fuksa", można znaleźć zgubioną przez amatora duchowych wędrówek porcję.

 

- doszedłem do wniosku, że smażone jedzenie jest, w gruncie rzeczy, zdrowsze niż gotowane - olej ma wyższą temperaturę wrzenia niż woda więc, teoretycznie, powinien bardziej efektywnie zabić bakterie (no i ile kalorii dostarcza :-)).


- dobrze, że apteki są przyzwoicie zaopatrzone - można np. tanio kupuć płyn do odkażania rąk.

Muszę znaleźć kogoś kto pomoże mi się zanurzyć w pakistańską rzeczywistość i nauczy zasad tutaj panujących. Potrzebuję przewodnika :-). Lecę na couchsurfing.

 


Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry