nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Jadwigi, Teresy, Zoriana
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Paliwo mogłoby być tanie.... gdybyśmy tylko tego chcieli

dodano: 2012-10-10 17:08:38, ostatnia aktualizacja: 2016-02-17 08:07:50
autor: www.singlenomad.pl

Za pięć dyszek poproszę. Ubrany w czerwony, czy tam zielony kubraczek jegomość bierze w rękę pipetę i dokładnie odmierza 8,92 litra.
Tymczasem, w Indonezji, za 50 złotych, dostaniemy ponad 30 litrów benzyny E95. Cena za litr: 4.500 rupii, czyli ok. 1.50 zł. 

Jak to możliwe? Po części, dlatego, że Indonezja zajmuje 18 miejsce pod względem światowej produkcji ropy naftowej. Jednak nie o same złoża chodzi. W Europie, paliwo mogłoby być tańsze jeśli społeczeństwo tylko by tego chciało (w końcu jest demokracja, prawda?). Cena przetworzonego paliwa importowanego, bowiem, w sprzedaży detalicznej nie powinna być wiele wyższa niż 1 dolar. Reszta to podatki. 

Indonezja jest jednym z tych krajów, które zamiast wsuwać na siłę ręce do kieszeni kierowców, dopłacają im do kolejnych kilometrów. Innymi słowy, w miejsce akcyzy, watów i innych absurdalnych opłat, są rządowe dopłaty. 

Pozostałe kraje, które zamiast podatkować, paliwo subwencjonują: Arabia Saudyjska, Egipt, Kuwejt, Meksyk, Nigeria, Malezja, Iran, Bahrain, Trynidad i Tobago, Brunei, Boliwia i Wenezuela.
 
 
 

Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
kierowca: Wystarczyło by żeby kto może a dużo jes takich ludzi w całym kraju aby umówić się i zrobić masowe nietankowanie zacisnął pasa i odstąpić auta na tydzień niema popytu to i marzą na towar spada
piątek, 12 października 2012, godzina 10:13:27
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
: W przypadku konieczności opłacenia drogiej operacji, podejrzewam, że skończyłoby się taka sytuacja wpisaniem na dwu- czy trzyletnią listę oczekujących. Nie chodzi o same podatki tylko o sposób ich uzasadniania. Jestem za, o ile wiem po co tak naprawdę muszę płacić. Ale mając zamydlane oczy, że niby ta opłata ekologiczna ma chronić środowisko czy akcyza rośnie bo cena surowca rośnie, czuję się jakby ktoś robił ze mnie na siłę idiotę.
piątek, 12 października 2012, godzina 03:23:01
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Krzysztof Chmielewski: @8

Miałem na myśli konieczność zunifikowanej stawki akcyzy z uwagi na unie celną. Jeśli chcemy mieć otwarte granice, to wówczas zasady też muszą być miarę unormowane dla wszystkich. Realnie patrząc nie sądzę aby np. Niemcy zgodziły się na udział Polski w strefie Schengen w sytuacji gdy cena paliwa w województw Lubuskim byłaby kilka razy niższa niż w sąsiedniej Brandenburgii.


Co do VAT'u (który notabene jest wliczony także w cenę paliwa) jest stosowana pewna konkurencja podatkowa (stawka podstawowa wynosi od 15% w Szwecji do 27% na Węgrzech ). Zaś zupełna konkurencja jest w podatku PIT (od 10% w Bułgarii do prawie 60% w Szwecji). Znamienne jest że najbiedniejsze państwa UE mają najniższe podatki PIT.

Zresztą porównywanie akcyzy do innych podatków, jest rzeczą poniekąd niewłaściwą.


Co do zaś płacy minimalnej to zupełnie nie wiem o co chodzi?? Dlaczego uważasz ze Unia powinna to uśredniać?? Przecież Polska sama może ustawić sobie płace minimalną rzędu 1000 euro, tyle że szkoda że drogą ustawową nie można zrobić tak, aby nie spowodowało to negatywnych następstw (zwiększenia bezrobocia i szarej strefy, dewaluacji złotego itp). Zresztą po co w ogóle oglądać się na UE i polski rząd, przecież nic nie stoi na przeszkodzi abyś sam został pracodawcą (o ile już nie jesteś) i wspaniałomyślnie dawał swoim pracownikom po 1000 euro pensji minimalnej.

@9

Gorąco polecam Ci jakąś infografikę związaną z wydatkami państwa, np. tą:
http://www.mapawydatkow.pl/
czwartek, 11 października 2012, godzina 23:05:50
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
pucybut: @7 Mój drogi, podałeś zły przykład. Finansowanie operacji (tańszej czy droższej) pochodzi z naszych składek na ZUS, a nie podatków. Ale Twój kierunek myślenia jest dobry. Hipotetycznie znieśmy podatki. Partie musiałyby zacząć żyć z własnych składek, a nie być utrzymywane przez podatników. Posłowie i senatorowie nie mieliby na prowadzenie biur, paliwo lipnie lane do ich pojazdów, darmowych biletów na wszystkie środki komunikacji (z samolotami włacznie), nie mieliby diet i wynagrodzeń. Funkcja stałaby się społeczna. Dotyczy to także radnych wszelkich maści. Przestalibyśmy wysyłać wojsko na misje, które dla nas są kompletnie zbędne i, z punktu widzenia historii, kompletnie niemoralne. A tak w ogóle po co nam armia, która generuje olbrzymie koszty, skoro i tak w dobie pbecnej technologii nie jesteśmy w stanie się obronić
czwartek, 11 października 2012, godzina 20:42:14
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
pucybut: @2 napisałeś cyt: Logicznym się wydaje że na wspólnym rynku, a taki jest rynek UE, nie jest rzeczą pożądaną aby były różne stawki akcyzy na te same produkty.
To w takim razie logicznym jest aby podatek VAT na tym wspólnym rynku był w takiej samej wysokości (uśredniejąc kraje Unii wypada 21%)!
Cytuję: Co do zaś wysokiej płacy minimalnej w Luksemburgu, to nie jest ona powodem bogactwa tego kraju. Jest dokładnie na odwrót. To że Luksemburg jest bogatym krajem pozwala mu na wprowadzenia tak wysokiej płacy minimalnej.
Nie napisałem w komentarzu, że płaca minimalna jest wynikiem bogactwa. Napisałem, że Unia powinna również uśrednić płacę minimalną, pisząc Twoimi słowami - logicznym jest, że na wspólnym rynku powinno być tak samo. Po przejrzeniu płac minimalnych krajów Unii (nie wszystkie je określają) wychodzi 1000 ojro.
Takie prowadzenie nakazowe gosporarki, które prowadzi Unia mówiąc, że Polacy mogą złowić ileś ton śledzia, a szwedzi 20% więcej, Polacy mogą wyprodukować ileś ton żyta, a Francuzi np. 15% więcej, w Polsce można wyprodukować ileś ton pomidorów, a we Włoszech 10% więcej, w Słowacji 5% mniej, w Polsce można wyprodukować ileś ton arbuza, a w Hiszpanii nie mniej niż tyle samo po pierwsze stwia nasz rząd w roli słabeusza godzącego się na wszystko dla foteli rządzenia, po drugie - przypomina gospodarkę prowadzoną przez PRL - odgórnie sterowaną.
O ile logicznym jest ujednolicanie stawek akcyzy, podatków VAT, płacy minimalnej - o tyle nielogicznym jest odgórne narzucanie wysokości produkcji w poszczególnych krajach jak i standardów w handlu, że np. banan ma być żółty, odpowiedniej długości i zakrzywieniu. A ja chętnie zjadłbym banana czerwonego z Indii!
czwartek, 11 października 2012, godzina 20:29:54
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
AdamM: Przesadzę w drugą stronę,
proponuję aby autor artykułu wystąpił o zniesienie wszystkich podatków, tylko co sie stanie gdy na drugi dzień po wprowadzeniu tejże ustawy okaże się że potrzebna jest operacja której koszt wynosi kilkaset tysięcy?
Napisałem demagogię równą demagogii autora :(
czwartek, 11 października 2012, godzina 10:50:33
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
: Co z tego, że państwa leżą na ropie? Nie usprawiedliwia to tłumaczenia typu "paliwo drożeje bo ropa drożeje". Ok. 50% ceny detalicznej paliwa to podatki i akcyza.Gdyby chcieć, można zrobić tak by przy wzroście ceny surowca, paliwo staniało. Albo.... chociaż przyznać wprost, np. "Musicie nam dać więcej bo potrzebujemy więcej krawców do łatania dziury". Dziesięcina, która już dawno nie jest dziesięciną, co chwila rośnie. Czemu to ma niby służyć? W styczniu, UE wprowadziło "podatek ekologiczny" od komunikacji lotniczej.... bo trza chronić środowisko, oczywiście :-P.

Pozdrawiam
czwartek, 11 października 2012, godzina 09:29:27
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
kiki: Subwencjonują,i bardzo dobrze czynią,bowiem są bardziej intelektualnie rozwinieci od reszty hołoty tego świata.
Qrde,kto by pomyslał,że to ludy tzw.trzeciego świata.
Tak do tej pory o państwach tych tak mówiono,a i pisze się nadal.

Co za świat ?...
czwartek, 11 października 2012, godzina 07:54:41
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
marcinek: Prawda jest taka że rząd nas doi jak dojne krowy
czwartek, 11 października 2012, godzina 06:20:41
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
Krzysztof Chmielewski: @1

Indonezja też nic sobie. Zapewne przejechanie samochodem wzdłuż i wszerz kraju składającego się z 17 508 wysp (ok. 6 000 niezamieszkałych) musi być ciekawym doświadczeniem.

A tak na poważnie, to ta lista składa się wyłącznie z krajów w których, wydobycie ropy naftowej jest znaczne.

--------------

@2

Logicznym się wydaje że na wspólnym rynku, a taki jest rynek UE, nie jest rzeczą pożądaną aby były różne stawki akcyzy na te same produkty.

Co do zaś wysokiej płacy minimalnej w Luksemburgu, to nie jest ona powodem bogactwa tego kraju. Jest dokładnie na odwrót. To że Luksemburg jest bogatym krajem pozwala mu na wprowadzenia tak wysokiej płacy minimalnej.

Oczekiwanie że w Polsce możemy wprowadzić ustawową płace minimalną na poziomie Luksemburga, jest oczekiwaniem że za pomocą ustawy możemy wprowadzić w Polsce bogactwo.
środa, 10 października 2012, godzina 23:39:46
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
pucybut: Faktem jest, że cena 1 litra paliwa sprowadzonego do Polski to na dzień dzisiejszy okoo 79 centów. Z kosztami przetworzenia daje to około 1 dolara. Z bardzo wysokim w Polsce podatkiem VAT daje 1,23 dolara = 3,89 zł. Biorąc pod uwagę marżę hurtowników i sprzedawców na poziomie 20% daje cenę 4,67 zł. Gdyby nasze kochane państwo było suwerenne nie wyciągałoby ręki po jałmużnę w postaci akcyzy. Ale nie jest i woła dodatkowego podatku. Niech będzie - niech doliczy mi ten podatek akcyzowy ale z najniższej półki a nie najwyższej. Tak nawiasem mówiąc ustalenie przez unię wysokości akcyzy nje uwzględnia wysokości zarobków w poszczególnych państwach. Skoro Unia tak wszystko chce regulować (gospopdarka centralnie regulowana zawsze będzie mi się kojarzyć z PRL) nie ureguluje też wysokość najniższych wynagrodzeń. W Luksemburgu -łaca minimalna ustalona jest na 1610 Euro. Poproszę w naszej kochanej Polsce minimalną płacę na poziomie 1000 Euro i wtedy niech Unia reguluje wysokość akcyzy. Wracając do ceny paliwa - ok niech użytkownik prywatny zapłaci te niesłuszne daniny, ale niech Państwo zrezygnuje z akcyzy dla przedsiębiorstw transportowych i innych dowiążących towar do sklepów. Dzięki temu nie odczulibyśmy w takim stopniu wzrostu cen - przede wszystkim żywności, bo coraz więcej ludzi je w ciągu dnia same ziemniami bo nawet na okrasę ich nie stać.
środa, 10 października 2012, godzina 20:42:54
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
jack17: Proponuję, żeby autor artykułu przeprowadził się z dobytkiem do Nigerii. Piękny kraj lecz noce są tam chłodne.
środa, 10 października 2012, godzina 17:56:02

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry