nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Gerarda, Teodora, Hermana
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Rekordowy rok w skansenie i grotach! 78 000 turystów!

dodano: 2016-12-28 17:51:26, ostatnia aktualizacja: 2017-01-08 10:57:57

Tomaszów Maz. z roku na rok staje się coraz bardziej atrakcyjnym punktem na turystycznej mapie Polski. Dziesiątki tysięcy turystów (zarówno z kraju jak i zagranicy) odwiedza nasze miasto, podziwiając cuda natury, architektury, zabytki czy wreszcie takie unikalne „perełki” jak Rezerwat Przyrody „Niebieskie Źródła”, Skansen Rzeki Pilicy i Podziemną Trasę Turystyczną „Groty Nagórzyckie”.

O ich wyjątkowości świadczy chociażby fakt, że zainteresowała się nimi Telewizja Polska. Na początku sierpnia br. jeden z odcinków programu TVP 1 „Pytanie na śniadanie” został poświęcony „Grotom Nagórzyckim”. Natomiast we wrześniu  realizowany był w tomaszowskim Skansenie materiał do nowego programu „Zakochaj się w Polsce”, prowadzonego przez znanego aktora Tomasza Bednarka. Odcinek poświęcony atrakcyjnym miejscom nad środkową Pilicą z tomaszowskim Skansenem, Niebieskimi Źródłami i Grotami na czele, będzie wyświetlany w TVP 1 na początku przyszłego roku.

 

Jednak decydującym kryterium w ocenie atrakcyjności danego miejsca czy obiektu jest frekwencja oraz poziom satysfakcji turystów. I tutaj Skansen i Groty mają powody do zadowolenia. O ile w zeszły roku Skansen odwiedziło 30 000 a Groty 37 000 gości, o tyle w tym roku analogicznie do końca listopada było to 36 000 i 42 000. Łącznie liczba zwiedzających wzrosła w tym roku już aż o 11 000,  zbliżając się do liczby prawie 80 000 gości Skansenu i Grot.

 

Na wysoką frekwencję wpłynęła zarówno unikatowość tomaszowskich placówek, jak i dodatkowe atrakcje oraz imprezy tam organizowane. Wymieniając tylko najważniejsze to warto wspomnieć że w Skansenie Rzeki Pilicy największym powodzeniem cieszyła się tradycyjna „Majówka historyczna” i „Noc Muzeów”, chociaż zorganizowana w wakacje „Słodka niedziela w Skansenie” czy  „Niedziela z „włamywaczem” również przyciągnęły tłumy. Skansen wziął także  udział w akcji „Dzień  Młynów” oraz Europejskich Dniach Dziedzictwa, w ramach których miał miejsce event historyczny „Polska Walcząca”, połączony z uroczystym otwarciem wystawy  pt. „Historia 25 Pułku Piechoty Armii Krajowej”. Była to zresztą jedna z kilku wystaw jakie były prezentowane w tym roku w Skansenie. Dużym zainteresowaniem cieszyła się również wystawa „Pilicka Flotylla”, „Pamiątki marynarzy – rezerwistów” czy „Żołnierskie patriotyki – pamiątki z walk o Niepodległą Ojczyznę”. Atrakcyjną nowością był „I tomaszowski EVENT GEOCACHINGOWY” na który przybyli do Skansenu fani tej gry terenowej.

 

Skansen i Groty reprezentowały Tomaszów Maz., na wielu imprezach m.in. VIII edycji  „Międzynarodowych Targów Turystyki Wiejskiej i Agroturystyki AGRO TRAVEL” w Kielcach, Dożynkach Prezydenckich w Spale, Międzynarodowych Targach Turystycznych „Piknik nad Odrą” w Szczecinie, spalskim Hubertusie czy MIĘDZYNARODOWYCH TARGACH TURYSTYCZNYCH „World Travel Show” w Nadarzynie pod Warszawą.  Obie placówki po raz kolejny aktywnie włączyły się w organizację XIX Rajdu Brzegiem Pilicy oraz wzięły udział ogólnopolskiej akcji „POLSKA ZOBACZ WIĘCEJ. Weekend za pół ceny”.

 

W Podziemnej Trasie Turystycznej „Groty Nagórzyckie” największym powodzeniem w tym roku cieszyła się Noc Muzeów z iluminacją skarpy na czele oraz tradycyjne Andrzejki w Grotach. Nowością były wystawy z cyklu UTALENTOWANI – NIEZNANI promujące lokalnych artystów. W tym roku zaprezentowane zostały już trzy wystawy: „Wernisaż prac Tadeusza Wolskiego – tomaszowskiego rzeźbiarza amatora”, „Stanisław Wasilewski – malarstwo” i „Wernisaż fotografii Joanny Klatki”. Galeria pod Grotami otworzyła swoje podwoje również dla najmłodszych, prezentując wystawę prac III Powiatowego Konkursu Plastycznego „Dolina Pilicy”.

 

O sukcesie frekwencyjnym zadecydowała jednak przede wszystkim profesjonalna obsługa prawie 80 000 gości, którzy z pełną satysfakcją zwiedzali największe atrakcje naszego miasta. Skansen Rzeki Pilicy, Niebieskie Źródła i Groty Nagórzyckie już na stałe wpisały się w plany turystów, dla wielu stanowiąc swoistą, jakże atrakcyjną „wizytówkę” Tomaszowa Mazowieckiego.

 

 

LEGENDA O ZBÓJU MADEJU

Cieszące się i złą sławą miejsca nawiedzonego przez zło groty miały swoich niezwykłych lokatorów… Jeden z nich zamieszkał w sąsiedniej grocie. Jedynie z daleka możemy zerknąć w głąb czeluści. Że to niby żadne czeluście? Poczekajmy, aż oczy się przyzwyczają a mrok nieco rozproszy… To nawiedzone rewiry, które już sto lat temu wywoływały dreszczyk emocji u zapuszczających się w ich zaułki śmiałków. Bywało, że ciekawość okupiona była panicznym strachem, gdy nagle gasło łuczywo i po omacku trzeba było szukać powrotnej drogi w labiryncie jaskiń i korytarzy. Nawet w wątłym świetle pochodni groty robiły przytłaczające wrażenie: czarne, ślepe otwory kolejnych jaskiń, dziwacznego kształtu skalne filary i okopcone stropy potęgowały nastrój niepewności. Nic więc dziwnego, że takie ponure, budzące u obcych grozę miejsce stało się ulubioną kryjówką wyjętych spod prawa złoczyńców. Jak chce miejscowa tradycja w jednej z tych grot mieszkał zbój Madej.

Dawno, dawno temu bogaty kupiec wracał do domu z towarami. Jarmark trwał długo i spóźniony kupiec nie zdążył dotrzeć przed zmierzchem. W mroku nocy zgubił drogę i zabłądził w lesie. Niespodziewanie, w leśnych ostępach napotkał nieznajomego. Ten oferował pomoc i zobowiązał się wyprowadzić nieszczęsnego kupca z lasu. Jednak nie za darmo. Kupiec domyślił się szybko że z diabłem ma sprawę ale cóż było robić? Tym bardziej, że diabeł zaproponował dziwaczne „rozliczenie”. Zażądał „czegoś” co kupiec ma w domu a wcale o tym nie wie. Umowa zdawała się być do przyjęcia; podpisali więc krwią cyrograf i czart wyprowadził go z kniei.  W domu zastał żonę z nowo narodzonym synem, którego – jak już zrozumiał – ofiarował diabłu. Rozpacz i wyrzuty sumienia nie dawały mu spokoju. Mijały lata, diabeł nie upominał się o swoją własność ale cyrograf miał moc i nieszczęście było tylko kwestią czasu. Gdy ojciec wyznał tajemnicę synowi, ten przyrzekł udać się do piekła i odebrać cyrograf.

 

Szukając wejścia do piekła trafił do skalnych grot; w ich labiryncie miał swą kryjówkę okrutny zbój Madej. Jego zła sława znana była w całej okolicy, a słuchy o wyczynach okrutnika sięgały hen daleko. Nie tylko mieszczanie, kupcy i pielgrzymi ale i rycerze lękali się drogi przez lasy w których grasował. Miał on bowiem wielką siłę i potężną, nabitą kolcami maczugę, wykonaną z drzewa jabłoni. Spotkanie z Madejem często kończyło się śmiercią.  Lecz o dziwo, zazwyczaj bezlitosny zbój – gdy dowiedział jakiej misji podjął się kupiecki syn – nie tylko nie wyrządził mu krzywdy ale i pomógł znaleźć odpowiednie wrota. W zamian, rozbójnik polecił chłopcu dowiedzieć się jaką też karę przygotowały dla niego diabły. Wiele jeszcze przygód czekało na śmiałka zanim szczęśliwie dotarł przed oblicze Lucyfera. Dzielny młodzieniec odebrał cyrograf; nie zapomniał także o obietnicy danej Madejow

 

i. Dobrze przyjrzał się łożu, przygotowanemu dla zbója; czekały na niego niekończące się męki bowiem łoże najeżone było szpikulcami, które po wsze czasy będą ranić ciało nieszczęśnika. W drodze powrotnej nie omieszkał spotkać się z Madejem i opisał mu w szczegółach wszystko co widział. Madej był przerażony. Zatwardziały i okrutny zbój postanowił odmienić swe życie - zerwać ze zbójectwem i odpokutować swe czyny póki jeszcze ma czas. Na znak pokuty wetknął w ziemię maczugę.

 

Madej stał się pustelnikiem i wypełniał pokutę. Mijały lata; z wbitej maczugi wyrosło drzewo jabłoni a syn kupca został biskupem. Pewnego razu podróżując napotkał w lesie klęczącego pod jabłonią starca. Staruszek poprosił biskupa o spowiedź; po każdej wyznanej z łzami w oczach zbrodni jedno jabłko zamieniało się w białego gołębia, który odlatywał. Gdy starzec otrzymał rozgrzeszenie jego ciało rozsypało się w proch. Był to zbój Madej. Pozostała po nim tylko legenda o jaskini i przysłowie o madejowym łożu…

 

 


Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+2 (2) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
dodaj odpowiedź
..serce raduje się: na takie wieści , ale w perspektywie też może być ,,grzybobranie,, ..Nastąpi to wówczas kiedy deski wydadzą ostatnie tchnienie . Pleśnie i grzyby penetrują drewno i warto je zakonserwować , bo to ostatni dzwonek !!! Jak mamy zadbać o całość to spójrzmy na skansenowski ,, sam budynek ,, i pod tym kątem .
czwartek, 29 grudnia 2016, godzina 13:46:44

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
^ do góry