nie pamiętasz hasła?
Dziś są imieniny: Alicji, Alojzego, Rudolfa
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Spoko L(ao)uuuuuzzzzz - podsumowanie Laosu

dodano: 2018-06-11 23:00:00, ostatnia aktualizacja: 2018-06-11 23:07:54
autor: www.singlenomad.pl

Zazwyczaj, słysząc jakąś nazwę, nazwisko, czy imię, przed naszymi oczyma, rozpościera się jakaś mniej lub bardziej ścisła wizja. Przeskakujące w ten sposób iskierki w zwojach mózgu, tworzą, tak zwany, stereotyp. Przed przyjazdem do Laosu, mój stereotyp na temat tego kraju wyglądał tak:

Podczas konfrontacji oko w oko ze stereotypami, zazwyczaj zmieniamy swój światopogląd na daną kwestię. Opuszczając Laos, miałem wrażenie, że nic się jednak nie zmieniło. Ten kraj tak biernie, neutralnie i spokojnie egzystuje w cieniu swoich sąsiadów, że wywołuje we mnie zupełnie neutralne emocje.

 

O ile Chiny pną się do góry, Wietnam rozłazi się na wszystkie strony, Kambodża, powoli odbija się od dna, Tajlandia inwestuje w image a Birma przechodzi poważne zmiany, o tyle, Laos po prostu sobie jest. Tutaj przyjeżdża się by uciec od ludzi. Tutaj, można być w 100% pewnym, że mimo białego koloru skóry i jasnych włosów, przejdziemy ulicą niezauważeni.

 

Laos jest rajem dla amatorów relaksu na świeżym powietrzu z dala od metropolitarnego hałasu. To właśnie zachwyca - ta naturalność, ten brak spontaniczności. Laos rzuca czar, który pryska zaraz po przekroczeniu kolejnej granicy. Z drugiej strony, czy oprócz odpoczynku, ma on do zaoferowania coś szczególnie interesującego i porywającego serce?

 

Do Laosu przyjeżdża się głównie po spokój.

 

WIZY

Wiza do Laosu to, tak na prawdę, myto wjazdowe. Wystarczy pojawić się na granicy - lądowej, wodnej lub lotniczej - z paszportem, zdjęciem i gotówką w kwocie 30 dolarów (opłata podstawowa) i do pięciu dodatkowych dolarów ("opłata stemplowa"). Nie ma zdjęcia? Nie ma problemu. Co prawda, na granicy nie urzęduje fotograf, ale.... jeśli są dolary to dlaczego wizy miałoby nie być?

 

Po nabazgraniu jakichkolwiek danych na karcie wjazdowej, której i tak nikt nie sprawdza, dostaniemy 30 dni pobytu w Laotańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej. Jeśli 30 dni to za mało, nie ma sobie co rwać włosów z głowy. Laos to otoczona innymi krajami tubka. Chcąc kolejne 30 dni wystarczy skoczyć na zakupy do jednego z sąsiadów - lub chociażby do bezcłówki (wystarczy się wystemplować i bez stemplowania do innego kraju, po prostu zawrócić po środku granicy).

 

Jeśli potrzeba nam jedynie kilku dodatkowych dni a nie chcemy się zbytnio ruszać z miejsca, wystarczy przedłużyć wizę w jednym z wielu biur turystycznych na terenie całego państwa (ok. 3 - 4 usd za 1 dodatkowy dzień; minimum to, z reguły, 5 dni) lub bezpośrednio w posterunku służb imigracyjnych w Pakxe, Vientianne, Luang Prabang, Phonsavan lub Oudom Xai (2 dolary za 1 dodatkowy dzień). Przekroczenie terminu pobytu to wydatek 10 dolarów dziennie.

 

Wiza.... znaczy się, bilet do Laosu.

 

BEZPIECZEŃSTWO

Niewiele jest krajów na świecie, w których można zostawić dobytek swojego życia na środku głównej ulicy i wrócić za kilka dni. Kradzieże w Laosie zdarzają się jedynie w Vientianne i miastach turystycznych - przeważnie ze strony innych obcokrajowców. Nie wiadomo, tak na prawdę, czy są to faktycznie kradzieże czy wynik przedawkowania różnych ciekawych, dostępnych na rynku substancji.  Zjawisko snatchingu (wyrywania wartościowych przedmiotów przez złodziejaszków na skuterkach), do Laosu jeszcze przez długi czas nie dotrze. No bo - komu by się chciało?

 

Laos jest również chyba jedynym krajem w Azji Południowo-Wschodniej, w którym kierowcy stosują się do przepisów ruchu drogowego. Klaksony używane są tylko w nagłych wypadkach, nikt nie robi sobie 10 pasów z jednopasmówki, rzadko spotyka się nawet osoby jadące pod prąd podczas lewoskrętów. W miejscach, w których wynajmowałem skuterek, to ja - białopośladkowy Europejczyk - byłem najmniej cywilizowanym użytkownikiem drogi.

 

Przykłady wyrazów o przeciwstawnym znaczeniu: Laos i niebezpieczeństwo.

 

 

czytaj dalej »
podstrony: 1 2 3 4

Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
 Było blisko 

   Lechia Tomaszów wygrałą dzisiejszy mecz z MKS Ełk 3:0. Do awansu do II ligi wystarczał rems Widzewa z Sokołem Ostróda. Nistety łodzianie wygrali swój pojedynek 2:3. Tym samym to oni zagrają w wyższej klasie rozgrywkowej     

 Było blisko 

   Lechia Tomaszów wygrałą dzisiejszy mecz z MKS Ełk 3:0. Do awansu do II ligi wystarczał rems Widzewa z Sokołem Ostróda. Nistety łodzianie wygrali swój pojedynek 2:3. Tym samym to oni zagrają w wyższej klasie rozgrywkowej     

 Było blisko 

   Lechia Tomaszów wygrałą dzisiejszy mecz z MKS Ełk 3:0. Do awansu do II ligi wystarczał rems Widzewa z Sokołem Ostróda. Nistety łodzianie wygrali swój pojedynek 2:3. Tym samym to oni zagrają w wyższej klasie rozgrywkowej     

 Było blisko 

   Lechia Tomaszów wygrałą dzisiejszy mecz z MKS Ełk 3:0. Do awansu do II ligi wystarczał rems Widzewa z Sokołem Ostróda. Nistety łodzianie wygrali swój pojedynek 2:3. Tym samym to oni zagrają w wyższej klasie rozgrywkowej     

 Było blisko 

   Lechia Tomaszów wygrałą dzisiejszy mecz z MKS Ełk 3:0. Do awansu do II ligi wystarczał rems Widzewa z Sokołem Ostróda. Nistety łodzianie wygrali swój pojedynek 2:3. Tym samym to oni zagrają w wyższej klasie rozgrywkowej     

 Było blisko 

   Lechia Tomaszów wygrałą dzisiejszy mecz z MKS Ełk 3:0. Do awansu do II ligi wystarczał rems Widzewa z Sokołem Ostróda. Nistety łodzianie wygrali swój pojedynek 2:3. Tym samym to oni zagrają w wyższej klasie rozgrywkowej     

 Było blisko 

   Lechia Tomaszów wygrałą dzisiejszy mecz z MKS Ełk 3:0. Do awansu do II ligi wystarczał rems Widzewa z Sokołem Ostróda. Nistety łodzianie wygrali swój pojedynek 2:3. Tym samym to oni zagrają w wyższej klasie rozgrywkowej     

 Było blisko 

   Lechia Tomaszów wygrałą dzisiejszy mecz z MKS Ełk 3:0. Do awansu do II ligi wystarczał rems Widzewa z Sokołem Ostróda. Nistety łodzianie wygrali swój pojedynek 2:3. Tym samym to oni zagrają w wyższej klasie rozgrywkowej     

^ do góry