Katastrofa ekologiczna Pilicy

  • 16.05.2018, 16:22
Katastrofa ekologiczna Pilicy
Od wielu lat próżno nad naszą rzeką spotkać spławiające się ryby, czy gęstwę młodego narybku. Obserwacja wędrujących stad tarłowych jazi, zalotów linów w szuwarach, odrętwiałych z rozkoszy dużych leszczy, wielkich brzan i kleni pod drogowymi mostami, czy majowego szaleństwa boleni, to już przeszłość. Podczas mojej ostatniej wizyty nad rzeką, jej brzegi pokrywały masy martwych ryb. Czy to naturalna przyducha, czy ktoś jak w przypadku parę lat temu Warty dopomógł katastrofie?

Zdjęcia (6)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (31)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

asto
asto 18.05.2018, 13:49
Może winna jest pogoda? Nie wiem jak wygląda zalew ale nagłe ocieplenie wiosną zwykle powoduje masowy pojaw sinic i glonów, nagrzana w Zalewie woda może jest odtleniona (p=v/t) dodatkowo tlen zużywa się na rozkład biomasy sinic i pewnie okrzemek i wrażliwsze gatunki, szczególnie osłabione po tarle padają? Jak w padlinie dominują płotki to wiadomo wrażliwe ale jeśli są tam bardzo odporne karasie to może to i jakiś składnik typowo chemiczny? Oczyszczalnia raczej nie bo co niby mogłoby z niej wypłynąć? Coś toksycznego zatrułoby im złoże, jedyna opcja, że ścieki nieoczyszczone ( jak w Gdańsku), które dopiero w rzece rozkładają się ze zużyciem tlenu tylko jak mogłoby do tego dojść?
m&m
m&m 22.05.2018, 14:39
Sinice kwitną czerwiec-wrzesień nie wiosna.
asto
asto 14.06.2018, 11:31
Sinice nie kwitną, bo to bakterie nie rośliny okrytozalążkowe, kwitnie woda, sinice rozwijają się w zbiornikach szybciej niż inne gatunki po zimie, ponieważ w osadach zimują ich przetrwalniki. W ilu zbiornikach Pan prowadził badania i na jakiej literaturze się Pan opiera żeby rzucać tak kategoryczne stwierdzenia (czerwiec- wrzesień)? Ja zapewniam, że sinice nie mają kalendarza, dla nich nieważne czy już czerwiec liczy się temperatura, światło, biogeny, mieszanie wody, nie mają też żadnych ograniczeń fotoperiodu. Zresztą jest tyle gatunków że zawsze jakiś się dopasuje do warunków i mogą być w dużej biomasie oczywiście w towarzystwie okrzemek. Ale to domniemania WIOŚ, PIOŚ czy co tam jest w Tomaszowie powinien to określić.
xxx
xxx 17.05.2018, 15:37
normalne niktore z ryb zdychaja po tarle niema co panikowac
18.05.2018, 00:23
Tak i dlatego padły raki. Nie wytrzymały z wrażenia masowych aktów płciowych. Do towarzystwa dołączyły żaby (przez 2 km spotkałem jedną), kijanki (spotkałem 2), młody narybek (nie natknąłem się) i majowe bolenie... Pamiętam, że wiosna nad Pilicą wyglądała inaczej i nie cuchła smrodem padliny.
.....
..... 17.05.2018, 14:45
Zapytam jeszcze co ze złomem z oczyszczalni. Ponoć radny powiatowy wygrał zapytanie ofertowe. BRAWO. Jaskółki mówią , że złomu jest za kwotę sięgającą 1 000 000 zł. Nikt sie nie boi. Do czasu.
17.05.2018, 14:24
W ostatnich kilkudziesięciu latach w Pilicy zanotowano 49 gatunków ryb i minogów (źródła pisane), 15 lat temu elektropołowy dały wynik 37 taksonów co w porównaniu z innymi rzekami podobnej wielkości jest rewelacją! Dbajmy o to!
xcv
xcv 17.05.2018, 10:45
Coś w tym jest. Za Dembowskiego nie smierdzialo z oczyszczalni. Teraz znowu smrod unosi sie nad miastem jak za czasow odkrytych lagun
......
...... 17.05.2018, 09:50
Znam powód. Zwolniony Dembowski z oczyszczalni. Nikt nie panuje nad automatyką. Wyniki sa katastrofalne. Kara się nalicza. Nikt tym sie nie przejmuje. Szaleństwo. Gratuluje polityki personalnej na oczyszczalni. Marynarz myśli, ze samo bedzie działać. Nie bedzie.
ocz
ocz 17.05.2018, 16:09
Piekne klamstwa. Ciekawe czy powtorzysz je w sadzie
.....
..... 18.05.2018, 08:46
Kłamstwa? Być może? Polecam wiele artykułów . Jeden szybko znaleziony. https://brainly.pl/zadanie/480...4041 . Jeszce jedno pytanie. Jak tam laguny?
m&m
m&m 18.05.2018, 13:20
Eutrofizacja, to na zalewie widoczna jest. I od tego na pewno ryby nie leżą na brzegu Pilicy. Może doszło do jakiejś awarii? Teraz w Gdańsku się to zdarzyło i musieli całą kupę walić do rzeki.
17.05.2018, 14:14
A mnie zastanawia, że poniżej oczyszczalni jest mniej roślinności niż powyżej Tumanowa. Przecież, to co z niej wypływa to doskonały nawóz.
Quick
Quick 16.05.2018, 22:33
Jakieś argumenty ktoś ma,czy dalej takie pierdzielenie o szopenie bedzie tu istnieć włączając w to wierzenia ludowe.
rybak
rybak 16.05.2018, 20:10
Przypilnować tych co w nocy siajse wylewają do zalewu i po problemie! gonić furmana z siajsobeczką.
Ludwik
Ludwik 22.05.2018, 09:41
Dawniej rolnicy rozlewali ekstrementy na polach dla urodzaju i to było zdrowsze aniżeli dzisiejsze chemiczne udoskonalanie gleby. Truje nas wszędobylska chemia a nie siajsa jak piszesz.
m&m
m&m 22.05.2018, 16:10
Nowoczesne nawozy są znacznie "pozywniejsze" i są używane stosunkowo co raz czesciej. Tendencja ta może powodowac wzrost negatywnego wpływu splywu powierzchniowego z pół uprawnych do ciekow i zbiornikiw wodnych. To głównie właśnie splukiwanie nawozow jest odpowiedzialne za zielony zalew.
♥
22.05.2018, 23:05
Nie piszemy "co raz", tylko "coraz"
m&m
m&m 23.05.2018, 06:39
dzięki. jesteś wielki
kiki
kiki 16.05.2018, 19:48
Pluskania ryb w ogóle nad wodami Pilicy się nie ujrzy, ale za to widać całe tabuny piżmaków....brrr.
klug
klug 16.05.2018, 19:45
A tomaszowiaki tą wodę piją.
Olo
Olo 16.05.2018, 20:42
łodziaki też piją i zachwycają się piliczanką
16.05.2018, 22:20
Łodzianie mają wodę głębinową :-)
m&m
m&m 16.05.2018, 21:53
oni mają że studni teraz raczej.
m&m
m&m 16.05.2018, 18:15
Cały syf z naszej cywilizacji, który może splynac, to spływa w końcu do rzek. Częściowo oczyszcony a częściowo nie...Pomyslcie ile miast i wiosek jest w zlewni Pilicy... fuj.
Włodek
Włodek 16.05.2018, 17:57
coś w tym jest psiakrew, kobicie nałowiłem rybek to tydzień czasu miała biegunkę, przeklinała mnie jak cholera że chce ją otruć
Plu kulu
Plu kulu 16.05.2018, 17:32
Normalnie zjawisko potarłowe jak co roku...
17.05.2018, 14:10
Potarłowe? Mój tekst sugeruje, że wiosennego tarła nad Pilica próżno szukać. Kiedyś po szkole biegłem nad rzekę obserwować płocie (nie martwe płoteczki), leszcze (nie martwe leszczyki), setki jazi, czy szczupaczki sunące po płyciznach niczym torpedy... Oczywiście bez przesady, nie były to zjawiska powszechne i trzeba było wiedzieć gdzie takich miejsc szukać. Jest połowa maja, jakiś narybek powinien się pojawić, nie ma. Poza tym martwy rak (przypadek? Nie sądzę). I ta kompletna boleniowa cisza.
16.05.2018, 22:19
Niekoniecznie, bo skorupiak też padł
Dorota
Dorota 16.05.2018, 16:59
Najpierw giną ryby bo wchłaniają metale ciężkie z chemitrails, zrzucane z samolotów i rozpuszczone w wodzie. Zainteresowanych odsyłam do netu i you tube.
Beczkazdeczka
Beczkazdeczka 16.05.2018, 17:18
W sumie ta. Big farma chce zebysmy mieli niedobory z braku ryb i kupowali ich suplementy.
A tak serio to odsylam Pania do ksiazek, publikacji naukowych i dobrej strony i ternetu zamiast sluchania proepidemikow, plaskoziemcow i innej ciemnoty.

Pozostałe