Cztery dni w Edynburgu II (87) 

  • 15.05.2019, 15:28 (aktualizacja 19.05.2019 15:58)
  • Antoni Malewski
loadingŁaduję odtwarzacz...
Na prośbę Antoniego Malewskiego powtarzamy jeden z jego felietonów. Powodem jest fragment poświęcony kapralowi o imieniu Wojtek. Wojtek był osieroconym niedźwiadkiem, którego podarowano stacjonującej Armii Polskiej gen. Andersa w Iranie. Przeszedł z armią cały szlak bojowy docierając z żołnierzami z Iranu aż na Wyspy Brytyjskie. Niedźwiedź był najbardziej wytrwałym żołnierzem podczas okrutnie krwawej bitwy o Monte Casino (podawał pociski dla polskiej artylerii). Kapral Wojtek (dożył 1963 roku) wrócił właśnie na łamy mediów i ... o tym warto przeczytać

Kulminacja edynburskich uroczystości miała mieć miejsce w niedzielny wieczór w Hotelu George przy Melville Street 23. Tu odbyła się tu uroczysta ceremonia wręczenia nagród pierwszej edycji Konkursu Wybitny Polak w Szkocji z naszym, polskim udziałem. Byliśmy dumni z faktu, że to właśnie nas wybrała Kinga do tak prestiżowej dla Polaków mieszkających w Szkocji ceremonii, że dzieła Marka Karewicza poprzez ich wystawienie mogły upiększać pomieszczenia, w których odbywały się omawiane uroczystości. Że Marek i nasze skromne osoba mogły, choć nie pretendowaliśmy do konkursowych nagród pozostawić pozytywny ślad na szkockiej ziemi, - A jednak Polak potrafi.

Edynburg.-Niedziela-22-czerwca-2014

Do południa, po śniadaniu, poszliśmy z Marylą i Wiesiem na spacer po mieście. Marka zostawiliśmy gospodarzom (Teresce i Piotrowi) na retrospektywne wspomnienia o latach sześćdziesiątych, kiedy wszyscy byli zdrowi, piękni i młodzi. Maryla odwiedziła w lutym tego roku Kingę już zamieszkałą w  Edynburgu. Będąc tydzień w tym mieście miała więcej czasu na jego zwiedzanie. Dlatego jednomyślnie potraktowaliśmy ją z Wiesiem jako naszego przewodnika.

Zresztą nie pomyliliśmy się, jak wytrawny miejski globtroter, służyła nam wieloma informacjami przed znamienitymi historycznie postaciami na pomnikach, budynkami czy ulicami. Doszliśmy do najwyższego punktu w mieście gdzie znajduje się słynny edynburski zamek. Jest on jedną z najpotężniejszych i najstarszych fortec w Wielkiej Brytanii. To nie tylko symbol Edynburga ale całej Szkocji.

Forteca znajduje się na szczycie monumentalnego, skalistego wzniesienia (120 metrów n.p.m.) w samym centrum miasta. Zamek jest jedną z niewielu obecnych twierdz, które posiadają swój własny garnizon wojskowy. Dzisiaj używany głównie podczas ceremonii oraz oficjalnych parad szkockiego wojska.

Schodząc z powrotem do centrum, zwiedziliśmy Muzeum Whisky. Mieliśmy okazję nie tylko zobaczyć produkcję, technologiczny proces szkockiego samogonu ale szczególną atrakcją było zobaczenie w wystawowych witrynach setek rodzajów, gatunków, szklanych opakowań (butelki) najbardziej rozmownej wody na świecie, która dla Szkocji jest synonimem tego państwa. Kiedy mówimy „whisky” myślimy „Szkocja”.

Po poobiedniej sjeście i lekkim podwieczorku oczekiwaliśmy na samochód, który miał nas podwieźć do Hotelu George. Organizatorzy, doświadczeni wczorajszym, przykrym dla Marka Karewicza i dla nas incydentem przemieszczania się po mieście jak i w samym (niewygodne schody) Domu Polskim, zabezpieczyli nam właściwy pojazd.

Punktualnie kwadrans przed 19.00 podjechał duży, przestrzenny czarny mercedes i podwiózł naszą czwórkę pod same drzwi wejściowe Hotelu George. Sam front budynku to wypisana historia Edynburga i Szkocji. Pokonując wejściowe drzwi rzuca się w oczy ogromny hall z recepcją, w którym sufit wsparty był na wielu kolumnach kształtem przypominających starożytną Grecję, a w nim wielu ludzi skupiających się w grupach, podgrupach, a między nimi krzątają się kelnerzy trzymający w ręku tace, na których stoją napełnione szampanem wysokie kielichy i rozdają je gościom.

 

 

Była to chwila integrująca zaproszonych przed wejściem do restauracyjnego pomieszczenia. Wśród przybyłych gości, poza białą rasą, wyróżniali się hindusi, czarni, Arabowie, naturalni Szkoci (niektórzy w swoich tradycyjnych strojach – spódniczki) oraz Polacy. Można zauważyć było również rasę żółtą. Prawdziwa wieża Babel. Było też sporo polsko/szkockich małżeństw. Szampańskin wstęp trwał blisko 30/35 minut po czym przenieśliśmy się wszyscy do restauracji.

Zasiedliśmy przy dużym, okrągłym stole w liczbie dziesięciu osób. Wśród nas zasiedli Polacy z Edynburga, Aberdeen, Glasgow. Najpierw podano do stołu obiad w miniaturowych ratach, to znaczy podano na gorąco pieczywo z cieknącym tłuszczem (bułka w kształcie naszej kajzerki), po czym kelnerzy wymienili opróżnione talerze na danie - ziemniaki puree z płatami łososia w pomidorowym przecierze, deser w postaci (wielkości foremki dla dzieci do zabawy w piasku) babki polanej sosem czekoladowym, następnie był smażony w maśle banan z dwoma gałkami lodów o smaku waniliowym a na koniec do wyboru herbata lub kawa. Na stole stały napełnione kielichy białym i czerwonym winem oraz dużo chłodnej, mineralnej wody. Byliśmy zaskoczeni przez organizatorów zapowiadanym terminem uroczysty obiad.

Antoni Malewski
Podziel się:
Oceń:

Zdjęcia (5)


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Antoni Malewski
Antoni Malewski 16.05.2019, 21:21
Dzisiaj na trzy dni przed 75. rocznicą bitwy o Monte Cassino na placu w włoskim mieście Cassino odsłonięty został w czwartek (16.05.2019r) pomnik niedźwiedzia (dar od Irańczyków) kaprala Wojtka, który towarzyszył żołnierzom 2. Korpusu Polskiego na południowym szlaku bojowym II Wojny Światowej. Uroczystość zainaugurowała rocznicowe obchody żołnierza Armii Polskiej, kaprala Wojtka W uroczystości odsłonięcia pomnika udział wzięli: przedstawiciele lokalnych władz z komisarzem miasta Benedetto Basile na czele, córka dowódcy 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa, senator i sekretarz stanu ds. dialogu międzynarodowego Anna Maria Anders. Powiedziała ona PAP, że jest bardzo szczęśliwa, że może uczestniczyć w tych uroczystościach w Cassino oraz że przyjeżdża tu przede wszystkim jako córka dowódcy 2 Korpusu Armii Polskiej..





Antek Malewski
Antek Malewski 13.08.2014, 19:18
Opisuję FOTO:
1. FOTO nr.1 - wejście główne do Hotelu George
2. FOTO nr.2 - uroczyste otwarcie spotkania, po lewo Kinga Plich
3. FOTO nr.3 - sala restauracyjna w Hotelu George
4. FOTO nr.4 - Rita Cosby ze swoim partnerem z książką wersji angielskiej "Quiet Hero" (Cichy bohater)
5. FOTO nr.5 - Rita z ojcem, Ryszardem Kossobudzkim (Richard Cosby)
6. FOTO nr.6 - model, projekt pomnika niedżwiedzia WOJTKA

Pozostałe