Jak to się robi... gdzie indziej

  • 26.05.2014, 23:59
  • Mariusz Strzępek
Jak to się robi... gdzie indziej
Miałem okazję niedawno przeczytać niezwykle ciekawy wywiad, jaki ukazał się na portalu dla inwestorów Property News z prezydentem Wodzisławia Śląskiego Mieczysławem Kiecą. 35 – letni samorządowiec opowiada w nim o strategii pozyskiwania inwestorów w zarządzanym przez niego mieście. Co ciekawe, Kieca został prezydentem już w 2006 roku, czyli mając 26 lat. Dodatkowo, przed kandydowaniem na drugą kadencję wstąpił do Platformy Obywatelskiej, idąc pod prąd trendom, nakazującym samorządowcom udawać osoby bezpartyjne i apolityczne, co samo w sobie jest niczym innym, jak nabijanie w butelkę wyborców. Sam Wodzisław to miasto nieco mniejsze od Tomaszowa, bo liczące blisko 50 tysięcy mieszkańców.

 

Prezydent Wodzisławia Śląskiego zauważa, że jego miasto jest ciekawa propozycją dla inwestorów ze względu na swoje położenie i komunikacja. Leży ono bowiem  przy autostradzie A1 oraz przy drodze krajowej nr 78, będącej połączeniem m.in. z autostradą A4. Pytanie czy jest to warunek wystarczający do tego, by potencjalni inwestorzy dobijali się do miasta drzwiami i oknami. Porównując z Tomaszowem atutem jest bez wątpienia bliskość granicy ale nasze centralne położenie też można za taki uznać. I my także mamy dobre skomunikowanie dzięki drodze ekspresowej numer 8 a i do „dwunastki” nie mamy wcale tak daleko. W dzisiejszych czasach 30 kilometrów to żaden dystans, pod warunkiem, że…

 

No właśnie, brak nam kolejnego atutu, na który wskazuje Kieca. Mianowicie,  dobrze rozwiniętej sieci dróg lokalnych oraz obwodnic. W Wodzisławiu takie drogi posiadają a obecnie przystępują do realizacji  południowej obwodnicy miasta, która ma pozwolić na zagospodarowanie kluczowych gruntów inwestycyjnych od strony Raciborza.

 

Tomaszów pod tym względem przypomina miasto XIX wieczne, kiedy to transport drogowy odbywał się w ograniczonym zakresie. Przez lata nikt u nas nie zabiegał o budowę obwodnic, dlatego wiele terenów, które można byłoby wykorzystać na działalność przemysłową leży po prostu odłogiem. Do tego tematu wrócę w dalszej części rozważań. Obwodnica to nie tylko tereny ale też zmniejszenie uciążliwości transportowych tak dla firm, jak i przede wszystkim dla samych mieszkańców. Wystarczy porozmawiać z mieszkańcami ulicy Bartosza Głowackiego, czy Wysokiej, by zrozumieć z jakim koszmarem mamy do czynienia.

 

Wśród mocnych stron swojego miasta prezydent Wodzisławia wskazuje również transport kolejowy i lotniczy. Czy to znaczy, że ma u siebie lotnisko? Oczywiście nie! Najbliższe z nich leży w… Katowicach a więc w odległości 60 kilometrów.  Z Tomaszowa na łódzki Lublinek wcale nie jest dużo dalej.

 

Podobnie rzecz ma się z koleją. Do węzła w Koluszkach mamy przysłowiowy „rzut beretem”. Jednak aby z tego potencjału skorzystać, trzeba zmodernizować przechodzą przez Tomaszów linie kolejowe.

 

Czytaj:  Tomaszów poza porozumieniami.

 

To czego nie udaje się zrobić w Tomaszowie zaplanowano w Wodzisławiu. Rekomendowana przez władze samorządowe modernizacja linii Wodzisław-Chałupki, która zakończyć ma się w 2015 roku, zakłada nawet stworzenie terminalu intermodalnego, potrzebnego m.in. inwestorom logistycznym. Można? Można!

 
Miasto z południa Polski nie czeka z założonymi rękoma na inwestorów, ale prowadzi aktywną politykę pozyskiwania. Konkurencja rynkowa jest duża, koniecznym jest stworzenie mechanizmów, które inwestycje przyciągną. Samorząd Wodzisławia poza atrakcyjnymi lokalizacjami oferuje wiele ciekawych zachęt finansowych. Posiada m.in. dobrze przygotowane, uzbrojone tereny inwestycyjne, objęte miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Co więcej, w 2007 roku stworzono tam system ulg i zwolnień podatkowych dla firm, które stworzą nowe miejsca pracy.

Od razu nasuwa się oczywiste porównanie z Tomaszowem. W ubiegłym roku podobną uchwałę próbował pod obrady Rady Miejskiej wprowadzić Arkadiusz Gajewski. Nie udało się. Dlaczego? Bóg jeden raczy wiedzieć. W Tomaszowie nie udaje się nic, co gdzieś indziej jest rzeczą całkowicie zwyczajną, prostą i oczywistą. Tak jak nie udaje się opracować i uchwalić planu zagospodarowania przestrzennego. Prawdziwym skandalem jest, że opracowywane są plany są plany cząstkowe, którymi w sposób oczywisty i bezpośredni zainteresowani są sami… radni.

 

Czytaj: Gajewski: zwolnienie podatkowe proporcjonalnie do ilości nowych miejsc pracy

 

oraz Uchwały (na razie) nie będzie

 

W Tomaszowie nie tylko planów zagospodarowania nie ma ale nie ma też terenów pod inwestycje, o czym wspominałem już wcześniej. Sytuacja ta ma się zmienić, ponieważ miasto jest w trakcie rozmów z gminą i nowa strefa przemysl9owa ma powstać za trasą szybkiego ruchu. Kiedy to będzie? Tego nikt nie wie. Kadencja się kończy, więc może dopiero pod koniec następnej.

 

W przypadku pojawienia się zainteresowanej firmy w Wodzisławiu przydzielany jest jej specjalny opiekun, który pomaga w przejściu przez skomplikowane procedury administracyjne. Mieczysław kieca podkreśla, że w samym 2013 roku jego miasto przyciągnęło dzięki temu 3 firmy, które zainwestowały łącznie 11 mln złotych.

 

Kilka lat temu, za kadencji Mirosława Kuklińskiego również był tego rodzaju pełnomocnik. Rozmowy z inwestorem, który miał budować hutę a tak naprawdę był jedynie pośrednikiem w handlu nieruchomościami zakończyły się farsą i wieloma długoletnimi sprawami sądowymi i kompromitacją, związaną z tym, że najszybciej zatrudnienie w firmie inwestora znalazła żona ówczesnego pełnomocnika odpowiedzialnego za kontakty właśnie z inwestorami.

 

Obecnie Wodzisław Śląski oferuje potencjalnym inwestorom w pełni uzbrojone i objęte miejscowymi planami 100 hektarów gruntów, z których część ma zostać włączona w specjalnej strefy ekonomicznej. Jednak prezydent uważa, że działalność stref ma charakter ograniczony czasowo i jego działania powinny mieć charakter długoterminowy.

 

-  Nie ograniczamy się jednak tylko do tego terenu – mówi Mieczysław Kieca. - Wodzisław aktywnie pomaga także prywatnym właścicielom gruntów, by mogli znaleźć inwestora chętnego do przejęcia działki i realizacji tu swojego projektu. Dlatego też przewidujemy możliwość poszerzenia zakresu gruntów, jakie będą objęte granicami strefy o te, które znajdą się na celowniku zainteresowanych firm.

 

Oznacza to, że ktoś musiał sobie zadać kiedyś trud zinwentaryzowania gruntów. W Tomaszowie na stornie internetowej Urzędu Miasta trudno znaleźć ofertę dla inwestorów.

 

 Wodzisław Śląski stawia na dywersyfikację inwestorów. To dobrze. Tego, w jaki sposób kończy się budowanie monokultury przemysłowej doświadczamy w Tomaszowie aż nazbyt boleśnie.

 

- Jeśli chodzi o inne branże związane z nieruchomościami komercyjnymi, uważam, że w Wodzisławiu wyczerpuje się miejsce dla nowych projektów handlowych i biurowych - zauważa prezydent Kieca. - Po oddaniu do użytku w ubiegłym roku centrum handlowego połączonego z dworcem PKS, a także realizacji kolejnych marketów, potencjał Wodzisławia został już praktycznie w pełni wykorzystany. Jedynym miejscem, jaki mogę wskazać na niezagospodarowany, to handel związany z branżą wyposażenia wnętrz i budownictwem. W mieście znajduje się również dużo powierzchni biurowych, które mogą już teraz zostać wykorzystane przez potencjalnych najemców.

 

W Wodzisławiu mimo posiadani sporej ilości terenów pod inwestycje nie czekają aż zasób ten się wyczerpie. Miasto współpracuje w tym względzie z okolicznymi gminami ale i samo uzbraja nowe tereny.  

 

PS

Ponieważ wspomniany wcześniej pełnomocnik prezydenta Kukllińskiego poczuł się urażony i odgraża nam się sprawą sądową, mimo ze żadne jego dobra osobiste nie zostały w tym mprzypadku naruszone. Jesteśmy zmuszeni sprostować, czy raczej doprecyzować informację. Otóż żona pełnomocnika znalazła zatrudneinie nie w formie pracy etatowej ale usług świadczonych przez jej jednoosobową firmę a sam pełnomocnik wycofał się w tym momencie z jakichkolwiek rozmów z inwestorem.

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

NADAR
NADAR 04.06.2014, 21:19
Plyty granitowe na Placu Koscioszki sa juz zabrudzone olejem kapiacym z samochodowych wrakow ktore tam juz wjezdzaja i parkuja.Prosze sie przyjrzec plytom na postolju taksowek.Tragedia.Tak sie dzieje zawsze kiedy nie ma gospodarza.Gdzie jest ochrona srodowiska? Gdzie sa straznicy miejscy? Gdzie jest policja? POZDRAWIAM
B.S.
B.S. 28.05.2014, 15:44
A ja myślę, że nie mieszkańcy, tylko woda wypłucze resztki szarych komórek włodarzom tego miasta i powiatu.Trochę deszczu i przy pięknym stadionie przy ul. Nowowiejskiej i równie pięknym os. Browarna (przy ul.chyba Ligi Morskiej i Rzecznej) już wypłukało część skarp (Wały będą później). Gdzie nasi architekci, projektanci i wydający pozwolenia na budowę, którzy chyba uważają, że woda w Tomaszowie Maz. popłynie pod górę... A o św.Antonim już pisano.
J.P.
J.P. 24.05.2014, 10:36
Brawo!!! Bawcie się ludzie w dalszym ciągu w politykę podczas wyborów samorządowych (a nawiedzonych w Tomaszowie jest ponad miarę), to nigdy nic się nie zmieni. Zapominacie o jednej najważniejszej kwestii ... to Wy jesteście winni takiemu stanowi miasta poprzez bezsensowne glosowanie ... czas się otrząsnąć i wybierać ludzi przedsiębiorczych, dobrych gospodarzy i którym zależy na rozwoju miasta i dobru mieszkańców. A nie miasteczkowych "politykierów". Mieliście już kilkakrotnie szansę wyjść z tego obłędu ... może w najbliższych wyborach samorządowych? ... może.
PP
PP 28.05.2014, 10:45
To w takim razie na kogo głosować, jak każdy z tych którym dano szanse okazuje się złodziejem ?
x
x 23.05.2014, 19:04
głupi mieszkańcy jeśli ponownie wybiorą beznadziejnego prezydenta Zagozdona to miasto można zaorać
uj
uj 23.05.2014, 16:50
możę się mylę, ale...
kto bierze kasę z parkmoatów poustawionych w tym mieście gdzie się tylko da?
kto robi catering dla szpitala, czy jakaś firma z Tomaszowa? Bo podobno sprowadzają jedzenie. Jakby tu u nas nikt tego nie potrafił. A koszty dostarczenia?
(notabene, lepiej karmią w więzieniu). Spieprzone ronda, jeszcze wyliczać?
A czy ktoś z osób odpowiedzialnych za takie marnotrastwo pięniędzy poniesie odpowiedzialność? Ja jak coś spieprzę w pracy, lecę na zbity pysk, a wy nietykalni?
23.05.2014, 19:14
No nietykalni;-) Trzeba zostać tumanowskim politykiem;-) Starostwo miało kaprys wymienić dobrą nawierzchnię na Antoniego więc wymieniają;-) Można nam nasr**ać, nastawiać parkometrów, wszystko władza może, gdy posłuszne społeczeństwo łyka;-)
olo
olo 23.05.2014, 17:24
tutaj niedługo nie tylko jedzenia ale nic nikt nie będzie robil by go nie opluwali
bca
bca 23.05.2014, 16:47
takiego prezydenta nam trzeba
JIIIS
JIIIS 23.05.2014, 13:34
Uwierzcie jeśli zostanę Prezydentem Miasta zacznę od porządków!!!
Skończy się rodzinno- koleżeński układ.
Tomaszowianka z przypadku.
Tomaszowianka z przypadku. 23.05.2014, 12:30
Niby Tomaszów jest większy, ma więcej mieszkańców, ale za każdym razem gdy jestem w Wodzisławiu, widzę jak wielka przepaść nas dzieli do cywilizacji. W Wodzisławiu bywam dość często i widzę jak bardzo w ostatnich 8 latach wszystko się tam zmieniło. W naszym mieście brakuje osób chcących faktycznie coś zrobić . Cały UM nie ma pomysłu jak można wykorzystać- czy pieniądze z UE czy pieniądze z kasy miasta. Tomaszów jest brudny, na chodnikach pełno śmieci. Tam za każdym razem widzę ekipy sprzątające- jest to też niejako walka z bezrobociem , której w Tomaszowie nie ma . Nasz "rynek", który aktualnie od dłuższego czasu jest w budowie, będzie na tyle unowocześniony, że zabraknie w nim uroku- nie sądzę, aby po zakończeniu inwestycji było to miejsce gdzie można usiąść na ławce i spędzić czas. W Wodzisławiu na rynku wszystko jest zrobione dla ludzi - można usiąść na ławce, czy przy fontannie. Jeszcze ostatnia rzecz- kto właściwie projektował ten nowy Plac Kościuszki ? Chodniki, które myślałam, że będą wykonane z jakiegoś super tworzywa na którym nie będzie widać brudu są już zakurzone i brzydkie... a dodam, że prace się jeszcze nawet nie skończyły. Tomaszów to tragedia... a osób które chciały by coś zmienić - brak . Dopóki mafia Kagankiewicza będzie "u władzy" tak nasze miasto może pomarzyć o jakichkolwiek standardach :).
23.05.2014, 18:49
Na czystych chodnikach nie można przecież zarobić. Brudne płyty będą doskonałą okazją do zatrudnienia znajomych firm czyszczących i tym sposobem kasa zostanie w jednej wielkiej rodzinie wzajemnej adoracji;-)
nie ma jak u mamy
nie ma jak u mamy 23.05.2014, 12:56
Trzeba było wyjść za górnika

Pozostałe