Współczesna forma kanibalizmu

  • 12.02.2014, 22:35
  • Mariusz Strzępek
Współczesna forma kanibalizmu
Śmierć młodego człowieka w wypadku samochodowym, którego sprawcą był jego kolega, prowadzący auto będąc pijanym była chyba najczęściej komentowaną informacją minionego tygodnia. Tragedia wywoła słuszną falę krytyki, które niestety w wielu przypadkach przeistaczała się w żądzę zemsty. Większość komentujących wypadek domaga się dla jego sprawcy surowej kary wieloletniego więzienia, chociaż najchętniej skazali by go na publiczne ukamienowanie.

Nie przez przypadek używam takiego porównania, bo komentarze internetowe przypominają właśnie ten barbarzyński sposób grupowego wykonywania kary śmierci. Anonimowość wpisów powoduje, że podobnie jak w czasach starożytnych czujemy się zwolnieni z odpowiedzialności za pozbawienie życia złoczyńcy. Stajemy się pozbawionym jakiejkolwiek podmiotowości tłumem. W ten sposób jedynym, któremu pozostawiamy atrybuty człowieczeństwa jest ofiara „kaźni”.

Przypadek dwóch młodych mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego nie jest przypadkiem odosobnionym. Tuż po nowym roku mieliśmy słynną na całą Polskę sprawę z Kamienia Pomorskiego, po której Rząd zapowiedział zaostrzenie kar wobec pijanych kierowców. Tworzone w ten sposób prawo można by nazwać „incydentalnym” w odróżnieniu od anglosaskiego systemu precedensowego, dzięki któremu jest on bardziej elastyczny i nadąża za zmianami otaczającej rzeczywistości.

Forma incydentalna tym różni się od precedensowej, że opiera się nie na indywidualnej ocenie ale emocjach wywołanych okolicznościami konkretnego zdarzenia. W takim przypadku wpływ na jakość stanowionego prawa zaczynają wywierać media, wyrażające uczucia tłumu, który po krótkim okresie euforii, najzwyczajniej w świecie o nich zapomina aż do kolejnego podobnego zdarzenia. Po okresie silnego wzburzenia, rzadko kiedy przychodzi czas społecznej refleksji.

Tak zwana opinia publiczna koncentruje swoją uwagę na wymiarze kary, zapominając, że powinna mieć ona nie tylko charakter restrykcji wobec sprawcy danego czynu ale także a może przede wszystkim stanowić czynnik wychowawczy.

O ile w przypadku sprawców zbrodni zasadnym wydaje się być ich izolowanie od społeczeństwa o tyle w odniesieniu do pijanych kierowców może być ona mocno wątpliwa. Nawet najsurowsza kara (12 lat pozbawienia wolności) nie zrekompensuje rodzinom ofiar wypadków drogowych utraty swoich bliskich. Zamiast tego obciąża kosztami utrzymania sprawcy całe społeczeństwo nie dając żadnych szans na resocjalizację izolowanego osobnika. Warto o tym pamiętać, kiedy głośno dyskutuje się o bezkarności pijanych kierowców.

Może zamiast prowadzić zmierzającą do nikąd dyskusję o zaostrzeniu kar powinniśmy rozmawiać o ich gatunku, który zamiast dodatkowych kosztów przyniesie wymierne korzyści społeczne. Przyznam, że osobiście nie znam nikogo, kto trafiłby do więzienia i wyszedł z niego lepszym.

Rozmawiając o tak dramatycznych wydarzeniach jak to z minionego tygodnia powinniśmy też pamiętać, że wypowiadane przez nas osądy „kamienują” nie tylko samych sprawców (często nieodpowiedzialnych i niedojrzałych osobników) ale także członków ich rodzin.

 

 

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

tm
tm 05.02.2014, 10:49
Właśnie takie głupie tłumaczenie tj. (często nieodpowiedzialnych i niedojrzałych osobników) wzmaga popęd do takich czynów... pobór obowiązkowy do wojska przywrócić i naj*** prądu w kite od razu im się odechce "niedojrzałych i nieodpowiedzialnych" czynów...
04.02.2014, 20:48
Kara powinna być karą a nie odbębnieniem kilkunastu lat w cieple na wygodnej pryczy,otrzymując smaczne żarcie i dostając inne dobra. Takie mendy społeczne które idą do więzienia powinny zapracować na śniadanie,obiad,kolację i sen na wygodnym wyrze,a tymczasem tacy delikwenci potrafią się pożalić że cela jest za mała,obiadek nie smakuje,itd.
Moje zdanie jest takie,że im większy występek tym większa kara a w związku z tym paka powinna być jak obóz pracy a nie hotel.
Leon zawodowiec
Leon zawodowiec 04.02.2014, 10:34
A ja uważam że naszego społeczeństwa nie stać na fundowanie "ośrodków wypoczynkowych" dla skazanych. Zamiast skazywać na wieloletnie więzienie lepszym (moim zdaniem) było by skazać np na kilka lat w obozie pracy. Czemu nikt jeszcze na to nie wpadł w naszym kraju? Takie obozy są prawie wszędzie Korea Płn, Rosja....Można by je zorganizować w bardziej humanitarny sposób tak aby skazany przynajmniej zapracował na swój pobyt i wyżywienie. Takie rozwiązanie na pewno było by z korzyścią dla wszystkich.
lawyer
lawyer 03.02.2014, 14:54
zgadzam sie z artykulem w 100 %
dr. Frankensztajn
dr. Frankensztajn 03.02.2014, 12:58
A gdyby tak osoby takie klasyfikować jako dawcy organów? mamy wiele korzyści: 1. chorzy oczekujący na przeszczep otrzymaliby zdrowe organy w bardzo krótkim czasie;
2. błyskawiczny rozwój transplantologii w Polsce;
3. korzyści finansowe związane z możliwością zakupu organów;
4. oszczędności wynikające z utrzymywania skazanych;
5. zadowolenie wśród chorych i ich rodzin;
i wiele innych.
pb
pb 03.02.2014, 11:54
A ja znam przypadek, takich co wyszli z więzienia lepsi, chociażby tych trzech, co zamieszani byli w morderstwo K. Olewnika, na pewno nie wyszli na własnych nogach.
tm
tm 03.02.2014, 10:50
jak można nie osądzać osoby, które nie pierwszy raz jeździły po pijaku, a nie którzy już wcześniej spowodowały wypadek. nie którzy mieli wcześniej zabrane prawojazdy fakt nic ich nie nauczyło.
takie osoby w zamian powinny pracować (będąc w więzieniu) w hospicjach lub przy osobach po wypadku!!
03.02.2014, 10:26
Zgodzę się, że trzeba zaostrzyć kary i wprowadzić częstsze kontrole dokumentów i trzeźwości kierowców przez policjantów.
Wiadome jest, że ludzie różnie reagują i różnie podchodzą do tematu siedząc bezpiecznie w domu. Jeszcze inaczej wygląda reakcja jak dotyczy sprawa kogoś z rodziny bliższej lub dalszej.. bez znaczenia czy jest to sprawca czy poszkodowany.

Rodzina sprawcy może być niesłusznie szykanowana etc. ponieważ to oni powinni zapobiec takim wydarzeniom czy poprzez kształtowanie młodego człowieka wpoić w nim samokontrolę i zdroworozsądkowe podejście do życia swojego i innych.., ale nie ma się co oszukiwać.. rodzice łopatą do głowy nie nałożą i jak ktoś nie chce zrozumieć, zapamiętać i stosować się do jasno wytyczonych wzorców to nic tego nie zmieni.. może dopiero tragedia, taka jaka miała miejsce w Łodzi na Al. Politechniki.

Ze swoimi osądami ludzie powinni się delikatnie wstrzymać i zanim coś skomentują niech przemyślą czy sami chcieliby być w takiej sytuacji. Od sądzenia mamy wymiar sprawiedliwości - fakt, że czasem nieudolny, że są za niskie kary, że ktoś za jazdę po użyciu alkoholu i spowodowanie kolizji dostaje 1 rok w zawieszeniu na 5 lat chociaż kara mogłaby być surowsza. To nie oznacza, że możemy "anonimowo" w internecie rzucać osądami, straszyć czy grozić sprawcy i jego rodzinie.

Polecam lektury prawa polskiego odnośnie przestępstw w internecie i wykrywalności sprawców gróźb internetowych.. najczęstsze tłumaczenia to takie: " ja tak naprawdę nie myślę.. tak tylko napisałam/em". Nie ma to znaczenia -> publikujesz w internecie to tak jak byś powiedział/a to stojąc z kimś "oko w oko".
jank
jank 03.02.2014, 10:15
bo mamy za mało sklepów z wódą ...za mało...

Pozostałe