Komunikacja w konsultacjach

  • 22.09.2013, 22:10
  • Mariusz Strzępek
Komunikacja w konsultacjach
Prezydent Miasta Tomaszowa Mazowieckiego ogłosił właśnie konsultacje społeczne dotyczące planu zrównoważonego rozwoju komunikacji miejskiej. Znając realia tomaszowskie nie ma chyba co liczyć na szersze zainteresowanie dokumentem. Najprawdopodobniej z 79-stronnicowym dokumentem nie zapoznali się nawet radni o czym może świadczyć wątła dyskusja w czasie ostatniej Sesji Rady Miejskiej, kiedy decydowano o przekształceniu zakładu budżetowego w spółkę prawa handlowego.

 

 

- Celem konsultacji społecznych jest poinformowanie mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i gmin ościennych o planowanych działaniach przewidzianych do realizacji w ramach planu transportowego, prezentacja określonych rozwiązań inwestycyjnych i organizacyjnych w zakresie rozwoju publicznego transportu zbiorowego oraz stworzenie mieszkańcom możliwości zgłoszenia ewentualnych uwag i wskazania rozwiązań preferowanychczytamy w ogłoszeniu o konsultacjach zamieszczonym na stronie internetowej Urzędu Miasta w Tomaszowie Mazowieckim. - Podczas konsultacji społecznych mieszkańcy będą mogli wyrazić swoje opinie na tematy związane z preferencjami transportowymi, wskazać główne potrzeby i problemy w zakresie transportu publicznego oraz wskazać zmiany, w tym inwestycje transportowe, które ich zdaniem usprawnią poruszanie się po terenie naszego miasta.

 

 Plan dostępny jest tutaj

 

Dyskusja na temat Miejskiego Zakładu Komunikacji toczy się nieprzerwanie od kilkunastu lat. Najbardziej dynamiczny charakter miała ona w czasie kadencji Mirosława Kuklińskiego, kiedy posiedzenia komisji Rady Miejskiej odwiedzali licznie związkowcy i przedstawiciele dyrekcji. Już wtedy sytuacja przedsiębiorstwa była katastrofalna.

 

Do dzisiaj nic się w tym względzie nie zmieniło. Poza kilkoma samochodami, nadającymi się według standardów europejskich jedynie na złom, nie podjęto żadnych działań mających na celu poprawę kultury organizacyjnej, a to właśnie jej brak leży u podstaw kompletnego zdemolowania firmy. Tomaszowskie MZK jest wciąż zarządzane na sposób z lat 80-tych. Sama więc zmiana formy organizacyjnej nie zmieni jej kondycji. Doprowadzić może jedynie do upadłości lub do wzrostu kosztów utrzymania, które oczywiście poniosą mieszkańcy miasta, poprzez ceny biletów lub dopłaty dokonywane z samorządowego budżetu.

 

Trudno wierzyć w jakość proponowanych zmian, jeśli od kilkunastu lat MZK-ami zarządzają te same osoby. Efekty ich działań widoczne są nawet bez wchodzenia na teren zajezdni przy ulicy Warszawskiej. Wystarczy spojrzeć na odrapany i brudny budynek portierni, by domyśleć się, że gospodarza w tym miejscu brakuje.

 

Opracowany i poddany konsultacjom dokument zawiera szereg danych statystycznych. Czy proponuje rzeczowe i konkretne rozwiązania systemowe? Zacznijmy od taboru. Wielokrotnie na naszych łamach pisaliśmy już o zdezelowanych pojazdach sprowadzanych do Tomaszowa wprost z zagranicznych złomowisk (Czytaj: Tabor z demobilu oraz Pozostaje nam demobil).

 

Absurd takiej polityki zakupowej dostrzega też przygotowany przez władze plan rozwoju. - Aktualnie stan techniczny autobusów MZK w Tomaszowie Mazowieckim pozostawia  wiele do życzenia – średni wiek taboru wynosi 17 lat ( wg. standardów zachodnioeuropejskich autobus świadczący usługi komunikacji miejskiej powinien być  skasowany po 8 latach eksploatacji). Na odnowę ( uzupełnienie) taboru autobusowego Gmina  Miasto Tomaszów Mazowiecki przeznaczyła w ostatnich 5 latach 1, 074 mln zł, co jest  kwotą zdecydowanie zbyt niską – czytamy. Niestety autorzy nie zauważyli, że większość tych pojazdów w chwili zakupu już była starsza niż wskazywane standardy.

 

Poddany konsultacjom plan nie daje jasnych wskazówek co do możliwości odnowienia taboru. Do końca 2013 roku opracowany ma zostać zestaw parametrów technicznych, który charakteryzował będzie tabor autobusowy wykorzystywany w komunikacji na terenie Tomaszowa. W umowie, jaką miasto zawrze z nowo powołaną spółką  znajdzie się plan zakupów pojazdów w latach 2014 - 2020, precyzujący liczbę nabywanych w każdym roku pojazdów i ich wiek. Z góry więc zakłada się, że pojazdy znów nie będą fabrycznie nowe. Co prawda wskazuje się na możliwość sfinansowania zakupu ze środków Unii Europejskiej w nowej perspektywie na lata 2014-2020, jednak nie ulega wątpliwości, że poprzednie lata w tym względzie zostały zmarnowane a zakres programowania nowych zamierzeń pozostają wciąż wielką niewiadomą.

 

Omawiając tabor warto też pamięć o wysokich kosztach użytkowania związanych z wyeksploatowaniem oraz niespełnianiem przez tomaszowskie autobusy norm wynikających z przepisów o ochronie środowiska.

 

Wśród inwestycji infrastrukturalnych w konsultowanym projekcie znajdziemy też budowę przystanków węzłowych (przesiadkowych) oraz uruchomienie Biura Obsługi Klienta (najlepiej na Placu Kościuszki). 

 

 W opracowaniu znajdziemy sporo ciekawych danych o charakterze statystycznym. Przede wszystkim daje się zauważyć spadek liczby ludności w okresie ostatnich 6 lat oraz zmiana jej struktury. Społeczeństwo Tomaszowa Mazowieckiego się starzeje, i coraz większy odsetek stanowią w nim osoby uprawnione do różnego rodzaju ulg ustawowych. Zmniejsza się liczba osób w wieku produkcyjnym. Musi to wpływać negatywnie na kondycję ekonomiczną komunikacji miejskiej, podobnie jak wysoki poziom bezrobocia. Negatywny wpływ na korzystanie z usług MZK (co przy oficjalnej skali bezrobocia może wydawać się zaskakujące) ma liczba prywatnych samochodów zarejestrowanych u nas w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. W ciągu pięciu lat, wzrosła ona z 256 do 414.

 

 

 

 

Czytaj: Miło i komfortowo autobusem? To nie...

 

Plan rozwoju zrównoważonego rozwoju transportu komunalnego zawiera też dane dotyczące wprowadzanych właśnie u nas stref płatnego parkowania. W nim upatruje się też szansę na wzrost liczby pasażerów MZK. Przy okazji można zauważyć, że ta część tekstu się już zdążyła w międzyczasie zdezaktualizować i może warto mieszkańcom zaprezentować do konsultacji wersję aktualną.   

 

Potrzeby przewozowe mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego oszacowano na poziomie 22 129 213 pasażerów w 2015 roku i 23 307 190 pasażerów w 2020 roku ( przy 20 428 088 pasażerach w 2012 roku). Udział transportu publicznego w zaspokojeniu potrzeb przewozowych mieszkańców  Tomaszowa Mazowieckiego wyniesie 17,8% w 2015 roku oraz 15,3% w 2020 roku (20,3% w  2012 roku). O ile do danych procentowych trudno się odnieść, ponieważ mają na nie wpływ migracje ludności, to już bezwzględna liczba pasażerów wykazująca wzrost przy stale zmniejszającej się liczbie ludności miasta i powiatu oraz bez podstaw wynikających z czynników wzrostu gospodarczego budzić może liczne wątpliwości. Dodatkowo w kolejnych tabelach  zauważamy spadek udziału transportu zbiorowego a wzrost indywidualnego. Wzrost przewiduje się w roku 2030 przy założeniu, długofalowych działań wspierających transport publiczny. Nie trudno obliczyć, że niektóre z użytkowanych obecnie autobusów będą miały już 50 lat i będą prawomocnymi zabytkami.

 

„Przyjęto, ze zwiększenie przewozów komunikacją miejską nastąpi po 2020 roku  – pod  warunkiem że miejska polityka transportowa ( wynikająca ze strategii zrównoważonego  rozwoju transportu publicznego) będzie prowadzona w sposób jednolity długofalowy,  poprawny, skuteczny i niezachwiany”.

 

Przyznam, że kiedy czytam podobne opracowania, a mam to okazję czynić od kilkunastu lat, nie mogę pozbyć się wrażenia, że są one tworzone na tzw. „sztukę” lub jak mówią inni „do szuflady”. Zakładają dane i przyrosty, które nijak mają się do rzeczywistości. Nikt ich autorów w przyszłości nie rozlicza z efektów napisanych i opłaconych produktów „marketingowych”. W 2030 roku o „Planie zrównoważonego rozwoju transportu publicznego nikt już nie będzie pamiętał”. Od daty tej dzielą nas 4 kolejne kadencje samorządowe. Tymczasem zmiany w gospodarce mają charakter dynamiczny. Jeszcze kilka lat temu nikt nie przewidywał kryzysu a doradcy finansowi zachęcali do zadłużania się we frankach szwajcarskich. Domek z kart runął szybciej niż ktokolwiek się spodziewał.

 

Co gorsza część opracowania oparta została na badaniach marketingowych z 2006 roku, których przeprowadzenie zlecił jeszcze urzędujący wtedy prezydent Mirosław Kukliński. Ocenia się w nich preferencje pasażerów. Większość z nich określono na poziomie dobrym. Wśród nich: dostępność połączeń, częstotliwość, dostępność, koszt, niezawodność, punktualność, rytmiczność i wygodę.

 

Cele jakie stawia przed MZK miasto do 2020 roku to:

Bezpośredniość - Spełnienie istotnych i oczekiwanych przez pasażerów połączeń  bezpośrednich, zgłoszonych w badaniach preferencji komunikacyjnych pasażerów komunikacji miejskiej.

Częstotliwość  - Standardy częstotliwości obowiązujące na liniach priorytetowych, podstawowych, uzupełniających: w dniu powszednim – w godzinach 6 – 16 15/30/45 min.; w pozostałych porach 20/30/60; w sobotę  – w godzinach 8 – 14: 20/40/60min.; w  pozostałych porach: 30/60/60; w niedzielę 30/60/60 min.

Dostępność  - Udział przystanków wyposażonych w wiaty przystankowe: 50%

Informacja - Wprowadzenie dynamicznej informacji na wytypowanych przystankach węzłowych. Zwiększenie zakresu informacji eksponowanych w pojazdach  – tablice  lub wyświetlacze wewnętrzne z przebiegiem trasy. Zintegrowana informacja o usługach w Internecie.

Koszt - Wprowadzenie biletu 30 lub 60 minutowego i 24 godzinnego.

Niezawodność - Wskaźnik realizacji rozkładu jazdy mierzony liczba wykonanych kursów 99-100%

Prędkość - Utrzymanie co najmniej obecnego poziomu prędkości komunikacyjnej.

Punktualność - Udział odjazdów opóźnionych do 3 min. : 10%, udział kursów przyspieszonych o 1 minutę mniejszy niż 1%

Rytmiczność - Utrzymanie zasady rytmicznej obsługi głównych ciągów  komunikacyjnych, realizowany wspólnie przez kilka linii  

Wygoda -  Wskaźnik przeciętnego wieku taboru do 6 lat, dodatkowe wyposażenie  pojazdów zapewniające wygody i bezpieczeństwo podróżowania.

 

Program zaleca aby to miasto, jako organizator przewozów użyteczności publicznej miało większy wpływ na rodzaj i wyposażenie taboru nabywanego i użytkowanego przez operatora, którym ma być od nowego roku spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.  W związku z tym samo nasuwa się pytanie: gdzie dotąd były władze Tomaszowa Mazowieckiego, kiedy na nasze ulice trafiały samochody nawet 16 letnie, w dodatku różnych marek, stwarzające problemy w codziennej eksploatacji?

 

Główne zmiany w modyfikowanej taryfie tomaszowskiej komunikacji miejskiej będą dotyczyć: zmiany relacji biletów okresowych i jednorazowych w celu zwiększenia udziałów  biletów  okresowych w przychodach ze sprzedaży docelowo do 50% ,

- rozszerzenie taryfy o bilety przesiadkowe (30 lub 60 minutowe) oraz bilety 24 godzinne

- nie zwiększanie zakresu uprawnień do przejazdów ulgowych i bezpłatnych.

Zmianom w taryfie powinny towarzyszyć działania związane z poprawą sieci dystrybucji  biletów jednoprzejazdowych

– w celu ułatwienia pracy kierowców, ponoszących niemały  ciężar ich sprzedaży (automaty biletowe przystankowe lub pojazdowe) oraz działania  związane z promocją biletów okresowych

 

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Tomek
Tomek 28.09.2013, 19:39
No dobra jeden czy dwa komentarze, które proponują co i jak zmienić a reszta? no właśnie, tylko gadać by gadać, może tak, pisać byle coś napisać. Jeśli macie pomysł trzeba próbować go wdrożyć, jeśli nie macie nie piszcie by pisać bo i tak po kilku słowach tego nikt nie czyta a dużo kółkiem na myszy kręcić trzeba
.
. 26.09.2013, 23:30
Jestem tego zdania rozwiązać MZK Tomaszów Maz całkiem bo i tak autobusy jeżdżą rzadko w mojej dzielnicy ul.Spalska,Szczęśliwa coraz mniej jest kursów linii nr 1,10,13,18 itd . Najlepiej jak by wcale nie było na jedno by wyszło.
ad @ 14
ad @ 14 24.09.2013, 12:25
I ciekawe komu ta 1 służy? bo nawet żadnego odjazdu nie ma w tym czasie z dworca. Na pociąg do Koluszek za późno i na PKS do Warszawy też.
MAX
MAX 24.09.2013, 00:45
Bez złośliwości tylko merytorycznie. Pokusiłem się o przeczytanie tego dokumentu i pierwsze co przyszło mi na myśl to, że jest to materiał przypominający pracę dyplomową z kiepskiej uczelni. Ważne, żeby było dużo napisane, tabele, przypisy, źródła, odnośniki, natomiast co ono właściwie wnosi? Po przebrnięciu przez ten dokument natrafiamy na listę pobożnych życzeń i to co daje iskierkę nadziei pojawia się tam parę razy słowo marketing.
Otóż prognozy przewozów, dostosowanie tras dojazdu na lata 2013- 2020 opiera się na badaniach sprzed 7 lat. Czy od tego czasu nic się nie zmieniło (tylko bez złośliwości proszę)? Niektóre zakłady się rozbudowały, niektóre padły, zmienił się rozkład przyjazdów z dworców PKP i PKS..., itp.
Należy postawić sobie zadanie: ZWIĘKSZENIE PRZYCHODÓW i MINIMALIZACJA KOSZTÓW- reszta to tylko kwestia jak to osiągnąć. Jednym z pomysłów "marketingowych" zawartych w opracowaniu jest np. poprawa punktualności i komfortu pasażerów. Ludzie , przecież to powinna być żelazna zasada w tego typu przedsiębiorstwie a nie rewolucyjny sposób na pozyskanie pasażerów. Problem z tym też, że pisząc "badania marketingowe" myślą zupełnie o czymś innym. Przyjęcie wariantu optymistycznego to też przykład myślenia życzeniowego.
Technicznie:
Zapowiedzi głosowe w autobusach- w Tomaszowie po co? Zamiast tego porządna i przyswajalna informacja w pojazdach i na przystankach o sieci realizowanych połączeń. Wiaty przystankowe, które oprócz zdecydowanie lepszego komfortu dla pasażerów pozwalają zarabiać na reklamach. Większa dostępność biletów. Wyznaczenie najbardziej newralgicznych punktów miasta typu zakłady pracy, szkoły, dworce, itp. i dostosowanie rozkładu pod to gdzie przewija się największy strumień ludzi. Kierowcy to największa baza wiedzy nt. natężenia i potrzeb klientów. Zamontowanie w autobusach prostego systemu liczenia pasażerów (fotokomórka) pozwala na natychmiastowe reagowanie na zmiany w "popycie". Usługi dodatkowe z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury. Nowe usługi - np. przewóz mieszkańców klasycznym angielskim piętrowym autobusem do skansenu lub objazdówka turystyczna (ile osób skorzystałoby chociażby z tego powodu, żeby się tylko przejechać takim cudem). Oferta dla rodzin 3+ (taka komunikacyjna karta rodziny). Pozyskiwanie reklam na autobusy- czy w ogóle istnieje taka komórka w MZK czy odbywa się to na zasadzie, że kto przyjdzie to ewentualnie może skorzystać? Spójrzcie na "stronę internetową". Przedsiębiorstwo komunikacyjne a maja problem z komunikacją. Zamiast podać w przystępny sposób ceny biletów to zamieszczają jakieś uchwały i to w dodatku do ściągnięcia. Sprzątanie przystanków - dlaczego nie w ramach prac interwencyjnych zamiast posyłania tam etatowych pracowników? To samo ze sprzątaniem w pojazdach. Oddanie nierentownych linii prywatnym przewoźnikom. Poszukanie partnera strategicznego, który zainwestuje w tabor i wniesie know-how?
Pomysłów jest wiele i zamierzam przedstawić je w ramach konsultacji. Podsumowując: MZK jest firmą, która ze względu na bezpieczeństwo, że jak by coś to i tak miasto je dofinansuje nie przykładała należytej wagi do swoich "klientów", nie zna ich potrzeb i to jest podstawowy problem, żeby przestawić się na myślenie rynkowe.
człowiek myślący
człowiek myślący 23.09.2013, 10:45
Z Ludwikowa do Ceramiki nie ma jak dojechać autobusem. Robi się świątek-piątek na zmiany a godziny odjazdów i przyjazdów są tak ustawione by nie zdążyć do roboty. To jeżdżą puste, a ja doginam swoim. Kiedyś się nawet zastanawiałem PO co przesuneli odjazdy z pod Ceramiki o 10 min wcześniej. Przecież to bez sensu. Jak wychodzę z roboty to przestałem zdążać. Teraz już wiem. Będzie prywatyzacja!
23.09.2013, 10:02
Zadałem sobie trud i przeczytałem całą tę strategię. Można w niej znaleźć ciekawe informacje chociaż całe opracowanie w jakichś 80 procentach ma skopiowane elementy ze źródeł do których praktycznie każdy może dotrzeć, mało w nim natomiast wniosków i zaleceń czy pomysłów (zwłaszcza) na poprawę sytuacji.

Zastanawiam się ile to opracowanie nas podatników kosztowało i dlaczego nie wykonały go osoby pobierające wynagrodzenie w Urzędzie Miasta np. Pełnomocnik Prezydenta ds kontroli i NADZORU WŁAŚCICIELSKIEGO - wszak ten zakład budżetowy czy obecnie spółka znajduje się pod nadzorem miasta i pracuje na jego majątku?
maniek
maniek 23.09.2013, 07:17
wprowadzić w Tomaszowie riksze, będzie po kłopocie a i ktoś załapie się na pracę, wskażniki bezrobocia spadną może wtedy odbijemy od dna
beti
beti 23.09.2013, 07:49
panie Maniek, riksze odpadają w tym grajdole gdzie nie ma dobrych ulic, bez dziur w asfalcie bez kałuż, zresztą nie wyobrażam sobie wyjazdu do kina w kreacji gdy jakiś niekulturalny kmiot z impetem rozchlapie na mnie podeszczową kałużę, zły pomysł!
23.09.2013, 00:26
Studenckiego znów nie można kupić - ani w kiosku, ani u kierowcy...

Zrobić przetarg i niech linie obsługują firmy, ktre mają doświadczenie. A jak z dworca 'jedynka' jeździ 5 razy dziennie, to płakać się chce patrząc na rozkład...
KIKI
KIKI 23.09.2013, 21:33
A spróbuj dojechać w południe na dworzec spod ZUS-u !!!
1 - 10,29 a potem o 14,20
Musisz jechać do miasta i stamtąd 13-tką, albo per pedes.
Tom
Tom 22.09.2013, 22:37
Zastanawiam się na jakiej podstawie są opracowywane te prognozy i wzrost pasażerów MZK jeśli co roku praktycznie Tomaszów opuszczają kolejni mieszkańcy, szczególnie ludzie młodzi wyjeżdżają bo nie ma perspektyw w tym dziwnym mieście.
Pamiętam także lata 80 i 90 gdy jeździły po Tomaszowie Ikarusy także do Piotrkowa i jakie tłumy jeździły, był niesamowity ścisk, a obecnie autobusy mają często puste przebiegi. Z daleka widać, że są to obecnie często wysłużone rzęchy generujące hałas i nieprzyjemny zapach.
22.09.2013, 22:28
Moim zdaniem powinno się iść w stronę likwidacji połączeń poza Tomaszów (chyba że za dużo większe pieniądze) i przestawienie na mniejszą liczbę linii ale z większą częstotliwością jeżdżących.
Poza tym należałoby się zastanowić nad zafundowaniem umierającemu miastu komunikacji darmowej - takie projekty w kilku miastach się już pojawiły i funkcjonują. Trzeba by przeliczyć ile miasto musiałoby dopłacić do biletów, bo i tak coraz więcej miasto dopłaca i ta tendencja będzie rosła.
Ponadto jak ktoś liczy że strefy parkowania wymuszą korzystanie z komunikacji miejskiej to jest w błędzie.
tomaszowianka
tomaszowianka 22.09.2013, 20:41
pamiętam jak w latach osiemdziesiątych jeżdziły przegubowce i pełne pasażerów, jedynka i trzynastka kursowały regularnie co 7 minut. A dzisiaj busiki puste nie zarabiają nawet na paliwo, MIASTO UMIERA NA NASZYCH OCZACH!!!
zdzih
zdzih 22.09.2013, 22:31
Ale wtedy na parkingu pod Wistomem stało ledwo kilkadziesiąt samochodów (na kilka tysięcy załogi) a cała reszta zasuwała autobusami. Teraz większość ludzi jeździ do pracy samochodami.
Mieszkaniec TM
Mieszkaniec TM 22.09.2013, 19:07
Cóż się dziwić, że sytuacja w MZK nie zmienia się od lat. Jak każda miejska spółka także ten zakład jest "uzdrawiany" przez "fachofców" (celowo piszę z błędem) związanych z kolejnymi radami miasta lub ich aparatu politycznego. Jak się nie inwestuje w specjalistów z danej branży tylko w ekspertów od brania lekkiej kasy to się ma to co widać na co dzień na naszych ulicach.
xyz
xyz 22.09.2013, 18:05
Nie rozumiem zdania - Społeczeństwo Tomaszowa Mazowieckiego się starzeje, i coraz większy odsetek ZNAROWIĄ w nim osoby uprawnione do różnego rodzaju ulg ustawowych.
A może tylko ja taki tympy?
22.09.2013, 16:58
Zakup dwunastu nowych autobusów w dużej mierze sfinansuje Unia Europejska. Całkowita wartość projektu wynosi ponad 9 milionów złotych, z czego Unia da blisko 8 milionów złotych.
jak poinformował prezes MZK Jelenia Góra Marek Woźniak,
Największą zmianę odczują pasażerowie jednak dopiero na przełomie 2013 i 2014 roku
http://www.nj24.pl/article/now…
można ?????
W naszym mieście nikt o tym nie pomyśli my wolimy kupowac 15 letnie...
To samo jest w Kielcach, Pabianicach Bełchatowie wszędzie są nowiutkie pachnące ciche oszczędne a u nas ZŁOM !!!!!
KIKI
KIKI 22.09.2013, 18:18
W Tomaszowie chcą podnieść cenę biletów, a w innych miastach ....
http://finanse.wp.pl/kat,10340…

Pozostałe