Rowerowe perypetie

  • 09.09.2013, 14:33
  • Mariusz Strzępek
Rowerowe perypetie
Czy jazda rowerem w okolicach naszego miasta jest wypoczynkiem?

 

Ostatnie, ciepłe, wrześniowe dni, zachęciły mnie do wybrania się na przejażdżkę rowerową. Postanowiłem pojechać, przez łąki koło oczyszczalni ścieków, do ścieżki rowerowej, prowadzącej w kierunku Spały, następnie przez lasy spalskie, Wąwał, do drogi rowerowej, wzdłuż ulicy P.C.K.


Wrażeń, wystarczy mi do następnego roku. Kultura z jaką odnosimy się w stosunku, do innych użytkowników dróg rowerowych, poraża.


Wszystko jest cudownie, do czasu, kiedy jedziemy sami, ale to szczęście kończy się szybko.


Jak sama nazwa wskazuje, droga rowerowa, to wymarzony trakt, dla wózków wszelkiej maści, spacerowiczów, użytkowników rolek, desek i wszystkiego, co tylko chcemy.


Nie, żebym się czepiał. To nie istotne, że po drugiej stronie ulicy, jest chodnik. Pusty chodnik. Coś z nim jest nie tak? Trzeba go odczarować, tylko jak to uczynić.


Pomijając, już ten fakt, zastanówmy się, jak pogodzić wszystkich użytkowników, drogi rowerowej. Czy, to jest możliwe ? Tak, jest możliwe, ale wymaga wyjątkowej odwagi.


Po daniu sygnału dźwiękowego na idącą przed nami, całą szerokością, grupę z wózkiem, zasilanym, piwem z nazwą gór na butelce, dostałem ostrzeżenie, że droga jest dla wszystkich ! To było najdelikatniejsze ostrzeżenie, jakie usłyszałem, mijając grupę, po trawniku. Reszta, nie nadaje się do zacytowania.


Problem, jest głębszy, bo dotyczy chodzenia po ścieżkach, chodnikach i rezerwatach. Co w nas jest takiego, że musimy zajmować dla siebie całą przestrzeń ? Nie ma to znaczenia, jaką szerokość ma trakt, droga rowerowa, czy chodnik. Idziemy, jak barany na redyk, mając wszystkich w tyle.


Na każdy przejaw doprowadzenia nas do porządku, reagujemy alergicznie, komentując takie zdarzenie przekleństwem.


Droga rowerowa w dni wolne od pracy, zamienia się w drogę, na której trzeba walczyć o życie. Co z tego, że mamy czas wolny. Jaki tam wolny? Późno się wstało! Po rowerowym wyścigu, trzeba jeszcze obiad ugotować i obejrzeć serial "Twarde orzechy Fulgencja" , odcinek 7895, iść do teściowej i wrócić do domciu.


Co tam przyroda, śpiew ptaków, zapach lasu. Najważniejsze, to telefon ( bez telefonu, to koniec !). Trzeba koniecznie pamiętać, żeby jeszcze mp4 zabrać i aparat. Tak aparat musi być taki duży, żeby zajmował cały koszyk w rowerze.


Statyw ostatecznie można żonie przez plecy założyć, jako mniej ważny. Niech kobieta potrzebna się czuje. Przecież bierze udział w eskapadzie.


Tak już wyposażeni i ubrani w super nówki sztyfki łaszki zdobyte w czwartek w jednym z dyskontów, ruszamy na podbój powiatu.


Koniecznie pamiętajmy o włożeniu słuchawek do uszu, żeby nie słyszeć odgłosów przyrody i jakiegoś palanta, co będzie dawał znać, żebyśmy miejsca ustąpili. Niech jedzie po lesie. Droga jest nasza !

NIE, DROGA i nie tylko Droga, JEST dla WSZYSTKICH!

 

 

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

gość
gość 10.09.2013, 21:42
ogólnie. Chodzi tu tylko i wyłącznie BRAK KULTURY I WYCHOWANIA. Wszystko wszystkim się należy i to jest tylko "moje" a jak Ci się nie podoba... Polacy - cham chama pogania - Porażka!!!
henio
henio 09.09.2013, 21:18
Stara zasada, chcesz pojeździć na rowerze? Unikaj ścieżek rowerowych.
zdzih
zdzih 09.09.2013, 19:44
Ja jeśli już się wybieram na wyprawę rowerową to unikam ścieżek. Jest w okolicach Tomaszowa bardzo dużo leśnych dobrze ubitych dróg, często pokrywają się ze szlakami. np. do Smardzewic jadąc przez Niebieskie Źródła w stronę żubrów przed parkingiem jest oznaczenie szlaku do Spały przez Jeleń - świetna szeroka droga a mało kogo tam spotkacie. W Spale jadąc od Ciebłowic nie przejeżdżamy przez most tylko jedziemy dalej prawym brzegiem Pilicy przez osiedle nowych domów. Potem droga prowadzi w las i można nią dojechać do Inowłodza, Poświętnego, a nawet Drzewicy też w większości ubitą szeroką drogą po której mój rower lepiej idzie niż po asfaltowej. Będziecie mieli szczęście jeśli tam spotkacie jakichś rowerzystów czy pieszych. Ścieżki rowerowe są potrzebne w miastach, żeby oddzielić samochody od rowerów, po lasach wystarczą zwykłe ubite drogi. Wejdźcie w googlemaps te drogi o których piszę są zaznaczone.
anonim
anonim 09.09.2013, 18:53
Nic sie iei bójcie! Przyjda wybory to na ulatkach wszystko bedzie, jeden przez drugiego! Ściezki rowerowe, chodniki, galerie, kina, trybuny na lechii i 30 tys dodatkowych miejsc pracy ! W tym miescie nie moze byc normalnie, jak maja byc parkomaty to teraz narobili parkingow i czekaja z otwarciem zeby tylko kase prać. A Zagozdon zadowolony, Jorka pod pache i spaceruje.
cyklistka
cyklistka 09.09.2013, 18:29
żeby jazda rowerem była wypoczynkiem, musiałaby być u nas sieć ścieżek rowerowych tak jak jest w innych miastach, które podążają za rozwojem cywilizacyjnym. Natomiast u nas jazda po dziurawych wąskich ulicach jest utrapieniem i bohaterskim wyczynem jeżeli szczęśliwie i bez szwanku powróci się do domu. Zresztą ci za czterema kółkami niemile widzą na ulicach naszego miasta rowerzystów i traktują ich jak natrętów. Rowerzystów jest coraz więcej i ścieżki rowerowe byłyby dla nas dużym udogodnieniem.
anonim
anonim 09.09.2013, 18:18
Akurat wspomniany tutaj odcinek do Spały jest ciagiem pieszo-rowerowym, wiec nic dziwnego ze poruszaja sie po nim rowerzysci, spacerowicze i inni mieszkańcy.
spacerowicz
spacerowicz 09.09.2013, 15:56
O co tyle szumu ? Czy musimy jechać tam gdzie wszyscy jadą ?Nie !Jest jeszcze do przeczesania las za jednostką wojskową.Co prawda przetrzebiony przez drwali ,ale w 100 % nadaje się na relaks.I co ważne nie ma tam "turystycznej stonki"

Pozostałe