Polityka prorodzinna w Polsce w raporcie Fundacji Republikańskiej

  • 29.08.2013, 18:32
  • Mariusz Strzępek
Polityka prorodzinna w Polsce w raporcie Fundacji Republikańskiej
Polska nie prowadzi obecnie polityki prorodzinnej w ścisłym znaczeniu tego słowa. Żaden instrument wsparcia rodziny nie spełnia całkowicie kryteriów powszechności, progresywności i neutralności (nawet wyjątek w postaci ulgi podatkowej na dzieci, przez swoją konstrukcję, nie może być wykorzystany przez rodzinę wielodzietną o niskich dochodach). Stosunkowo duże kwoty (ok. 2% PKB, 27,1 mld zł) wydawane są na niespójny system różnych instrumentów, które bez efektu synergii nie uzyskują pożądanego efektu.

 

Rodziny w Polsce traktowane są jak płatnicy i poza niewielkim rozmiarem ulgi podatkowej oraz transferem usług edukacyjnych, otrzymują minimalne wsparcie (będąc jednocześnie najstabilniejszym organizmem gospodarczym o stałych potrzebach konsumpcyjnych, a co za tym idzie generującym wpływy do budżetu państwa).

 

Koszty życia oraz system podatkowy powodują, że najbardziej niekorzystna relacja przepływów pieniędzy od rodziny do państwa vs. od państwa do rodziny spotyka rodziny z większych miast oraz prowadzące działalność gospodarczą.

 

Rodzina wielkomiejska (model przyjęty w raporcie) w stosunku do transferów z budżetu państwa wpłaca 45041,84 złotych więcej niż otrzymuje. Z kolei rodzina w średnim mieście 17644,44 złotych.

 

Chaotyczne zestawianie instrumentów polityki społecznej powoduje, że wsparcie państwa nie przynosi pożądanego skutku – nie powoduje wzrostu dzietności.

 

Autorzy raportu proponują radykalne uproszczenie oraz zdecydowaną zmianę podejścia do polityki prorodzinnej. Propozycja ta polega na zastąpieniu wszystkich obecnie prowadzonych działań i programów przez trzy proste mechanizmy. Po pierwsze, 2-letnie powszechne urlopy macierzyńskie. Po drugie, wprowadzenie „bonu wychowawczego” w wysokości 550 zł miesięcznie na każde dziecko w wieku od 2 lat do momentu rozpoczęcia nauki w szkole. Po trzecie, rozbudowanie tzw. „ulgi na dzieci” w sposób pozwalający korzystać skutecznie z ulgi większości rodzin (podstawą odliczenia podatek oraz składki na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne)

 

Koszty propozycji Fundacji Republikańskiej nie powinny być wyższe niż koszty planowanej oraz aktualnie prowadzonej polityki.

 

Działanie

Koszty

[mld zł]

czy neutralne?

czy powszechne?

czy progresywne?

„Becikowe”

0,4

tak

nie

nie

Zasiłek macierzyński

3,7

tak

nie

nie

Żłobki

0,3

nie

nie

nie

Przedszkola

8,1

nie

tak

nie

świadczenia rodzinne *

7,7

tak

nie

nie

ulga podatkowa „na dzieci” **

5,7

tak

tak

tak

wyprawka szkolna

0,1

nie

nie

tak/nie

rządowy program dożywiania

1,0

nie

nie

nie

dopłata do in vitro

0,1

nie

nie

nie

Razem

27,1

           

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

- Najwięcej państwu przekazuje rodzina z dużego miasta.

 

- Wartość tych transferów uzależniona jest przede wszystkim od poziomu wynagrodzeń i związanych z nimi składek ZUS.

 

- W przypadku nieuwzględnienia składek społecznych i rentowych przekazywanych przez pracodawcę wówczas transfer do państwa pomniejszy się o około 20 tys. złotych.

 

- Kolejną pozycją są podatki pośrednie od konsumpcji.

 

- W przypadku rodziny w średnim mieście, znacznym elementem transferu do państwa jest podatek dochodowy.

 

-Wynika to ze specyfiki prowadzenia działalności w Polsce, przedsiębiorca traktowany jest bowiem z jednej strony jako zakład (rozliczać może tylko koszty powiązane z działalnością), z drugiej zaś jako osoba fizyczna (płacąca podatek na zasadach podobnych jak pracownicy).

 

- Ta specyfika powoduje relatywnie wysoki poziom opodatkowania działalności bez uwzględnienia kosztów utrzymania przedsiębiorcy.

 

- Stosunkowo niewielkie wydają się na tym tle transfery rodziny wiejskiej.

 

- Rodzina statystyczna, uwzględniając zasiłek macierzyński pobierany przez kobietę przez pół roku (20 tygodni podstawowego i kolejne 4 tygodnie w formie zwolnienia lekarskiego), wciąż oddaje państwu więcej niż otrzymuje od niego.

 

- Przy uwzględnieniu składek tylko rodzina wiejska otrzymuje od państwa więcej niż do niego odprowadza.

 

- W przypadku pozostałych rodzin bilans gotówkowy porównujący sumę tego co rodziny w dużym i średnim mieście wytwarzają i odprowadzają do budżetu z tym co otrzymują od państwa jest ujemny.

 

- W przypadku rodzin w miastach największym transferem dochodowym jest niewątpliwie wartość usług edukacyjnych,

 

- W przypadku rodziny wiejskiej największym transferem jest suma dopłat bezpośrednich (chociaż trudno je przypisywać państwu polskiemu jako takiemu), bez nich rodzina wiejska oddawałaby państwu praktycznie tyle samo ile od niego uzyskuje. Z tej perspektywy można powiedzieć, że UE bezpośrednio poprawia bilans płatniczy rodzin na wsiach.

 

Rekomendacje

 

Po pierwsze, 2-letnie powszechne urlopy macierzyńskie. Powszechne, czyli dostępne dla wszystkich – nie tylko dla osób pracujących i opłacających składki, ale również dla osób, które obecnie z tego przywileju są wykluczone (osoby pracujące na umowach cywilno-prawnych tzw. „umowach śmieciowych”, studentów, osób bezrobotnych, itp.). Wysokość zasiłku macierzyńskiego stanowiłaby 80% wynagrodzenia za ostatni rok dla osób, u których taką wartość można wyliczyć (osób pracujących lub prowadzących działalność gospodarczą). A dla osób, które nie osiągały w ostatnim roku dochodów byłoby to 80% minimalnego wynagrodzenia. Ze względu na optymalizację kosztów proponuje się również, by wysokość podstawy obliczania tego zasiłku była ograniczona do dwóch średnich krajowych.

 

Po drugie, gdy dzieci już staną się nieco starsze (od 2 lat) proponowane jest wprowadzenie „bonu wychowawczego” w wysokości 550 zł miesięcznie na każde dziecko w wieku od 2 lat do momentu rozpoczęcia nauki w szkole. Zamiast budować i finansować państwowe przedszkola, czy wyliczać wysokość subwencji dla przedszkoli prywatnych dajmy te pieniądze rodzicom – oni z pewnością zrobią z nich najlepszy użytek i wydadzą je w sposób optymalny.

 

Po trzecie wreszcie, postuluje się rozbudowanie jedynego z istniejących obecnie elementów polityki prorodzinnej, który spełnia zdefiniowane przez nas kryteria racjonalnej polityki, czyli tzw. „ulgi na dzieci”. Proponujemy następujące modyfikacje w stosunku do obecnego rozwiązania:

 

- Podniesienie wysokości ulgi: 100 zł miesięcznie na pierwsze dziecko; 200 zł miesięcznie na drugie dziecko; 300 zł miesięcznie na trzecie dziecko; 400 zł miesięcznie na czwarte i każde kolejne dziecko.

 

- Umożliwienie odliczania ulgi nie tylko od podatku dochodowego, ale również od wszystkich innych narzutów (składek) odprowadzanych w związku z wynagrodzeniem za pracę i to zarówno po stronie pracownika jak i pracodawcy.

 

- Umożliwienie odliczania ulgi przez podatników płacących podatek rolny oraz przez wszystkich podatników płacących podatek dochodowy.

 

- Możliwość odliczania 1/12 ulgi od zaliczki na poczet podatku dochodowego i składek co miesiąc.

 

Koszt takiej propozycji dla finansów publicznych to nieco ponad 30 mld zł, czyli o ok. 5 mld zł więcej niż obecne koszty. Biorąc jednak pod uwagę zapowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczące wydłużenia urlopów macierzyńskich oraz objęcia zinstytucjonalizowaną opieką wszystkich dzieci w wieku przedszkolnym, a także zapewnienia środków na te programy, koszty propozycji nie powinny być wyższe niż koszty aktualnie prowadzonej polityki.

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 29.08.2013, 20:56
Te postulaty Fundacji Republikańskiej mogą zachwycać jedynie młode polskie rodziny, natomiast z pewnością są przyczyną śmiechu, wielkiego śmiechu, rechotania przedstawicieli władzy, polskiego PO-wskiego rządu kabareciarzy, chłopaczków w krótkich majeczkach. Przecież obserwujecie to, co wyczynia ten żydkowaty Rostowski z naszym budżetem. Czy naprawdę ktokolwiek z Fundacji Republikańskiej liczy na to, że jakiekolwiek władze będą chciały takie postulaty, propozycje chociaż przeczytać - a już nie myślę, aby się nad takim materiałem przez chwilę zastanowiły? Każda obecna władza tzn. na każdym stopniu administracji ma aktualnie tylko jeden cel: utrzymać się na stołkach, nie przebierając w środkach. A sprawy poruszone w powyższym materiale to ta władza ma głęboko w d....... Polska robi się jednym wielkim bagnem, totalnym dnem.
Jeżeli taki materiał ma być "zapchaniem" medialnej dziury - to jest to dobry materiał do takiego wypełniania stron medium

Pozostałe