Pierwsze decyzje w sprawie Zalewu Sulejowskiego już jesienią?

  • 29.07.2013, 20:58
  • Mariusz Strzępek
Pierwsze decyzje w sprawie Zalewu Sulejowskiego już jesienią?
Przez ponad rok nie udaje się tomaszowskim radnym miasta i powiatu spotkać, by wspólnie porozmawiać o przyszłości Zalewu Sulejowskiego, który jest podstawą turystycznej atrakcyjności naszego regionu. O tym, że problem jest poważny nie trzeba nikogo przekonywać, dziwi więc, że tylko nieliczni samorządowcy zainteresowani są tym tematem. Tymczasem naszym zalewem zainteresował się portal „Wirtualna Polska”, gdzie ukazał się obszerny materiał na temat inwestycji oczyszczania dna, na którą zaplanowano wydatkować z budżetu centralnego 41 milionów złotych. Przedsięwzięcie budzi sporo kontrowersji i znajdują się też osoby, które uważają, że zbiornik przestał już spełniać swoją rolę retencyjną i równie dobrze można byłoby go zasypać.

 


- Celem inwestycji jest przywrócenie pojemności użytkowej zbiornika do stanu z momentu wybudowania zapory i poprawa zdolności przepustowej zbiornika - co ma wpłynąć na zmniejszenie zagrożenia powodziowego, zmniejszenie rozwoju sinic i poprawę czystości wody. Dzięki temu zwiększą się walory turystyczne i rekreacyjne, nastąpi poprawa warunków prowadzenia gospodarki rybackiej - tłumaczy Wirtualnej Polsce Urszula Tomoń, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie (RZGW).

 

Według prof. dr. hab. Aleksandra Winieckiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który wypowiedział się w tej sprawie dla portalu Wirtualna Polska, wygląda na to, że uznano, iż wreszcie nadszedł czas na usunięcie nagromadzonych osadów dennych, bo dalsze zwlekanie uniemożliwi "reanimację" zalewu. Bez tego zabiegu zbiornika za jakiś czas po prostu ... nie będzie. Jeśli zmniejszy on swoje zdolności retencyjne (powierzchnia, głębokość, w konsekwencji - pojemność) do minimum, to mimo nie będzie on mógł dalej pełnić żadnych funkcji. Zatem jego zdolności ochrony przeciwpowodziowych będą znikome, deponowanie wody na cele gospodarki komunalnej, przemysłu itd. będzie jedynie symboliczne, a gospodarka rybacka nie będzie miała podstaw. Oczywiście forma turystyki czy rekreacji też się zmieni.


Jak widać specjaliści zauważają, że zbiornik nie tylko jest mocno zanieczyszczony ale także samoistnie zanika. Teraz należy podjąć działania przywracającego jego stan do takiego, jak w momencie wybudowania zapory. To dobra wiadomość dla mieszkańców powiatów tomaszowskiego, opoczyńskiego i piotrkowskiego oraz Łodzi, którzy jeszcze kilka lat temu licznie wypoczywali na plażach nad Zalewem. O ile oczywiście cała inwestycja dojdzie do skutku.

 

Jak będą wyglądać same prace zależy od wyboru technologii, co ma według Wirtualnej Polski nastąpić w okolicach września – października tego roku. Będą one polegały na odsłonięciu powierzchni dna zbiornika poprzez obniżenie poziomu wody, usunięciu zbędnego porostu drzew i zakrzaczeń, kopaniu osadzonego piasku koparkami.  

 

Opinie na temat rewitalizacji Zalewu są jednak różne.   


- Poza funkcją rekreacyjną nie pełni on żadnej innej funkcji. Ani rolniczej - bo nikt go nie wykorzystuje w tym celu, choć ma taki bzdurny zapis w instrukcji użytkowania. Ani przeciwpowodziowej, bo nie jest w stanie ochronić terenów poniżej (i częściowo powyżej) przed powodzią - tłumaczy Wirtualnej Polsce burmistrz  Mogielnicy dr Sławomir Chmielewski. - Hodowla ryb też nie wchodzi w grę, bo stanowi zaporę nie do pokonania przez ryby.  

 

Co na to nasi samorządowcy zainteresowani tematem?

 

- Na temat Zalewu od zeszłego roku postuluję debatę połączonych rad samorządów naszego miasta, powiatu i gminy Tomaszów – mówi Arkadiusz Gajewski. - Stosowny wniosek, z konkretną propozycją porządku obrad, wystąpień merytorycznych i apeli do władz zwierzchnich, w tym do administratora zalewu złożyłem wspólnie z Barbarą Klatką, radną powiatowa jeszcze w grudniu 2012 roku. Ja do Rady Miasta Tomaszowa, a Barbara do Rady Powiatu. Wśród proponowanych do zaproszenia instytucji jest na liście administrator zalewu, o którym mowa w cytowanym przez redakcje artykule. Wg mojej wiedzy to bardzo wstępne plany i szacunki, które trzeba wspierać, współpracować i doprowadzić do ich realizacji. Więcej dowiemy sie jesienią. Naszym celem w sprawie sesji, debaty o zalewie było i jest doprowadzenie do szerokiej rozmowy z udziałem gości, żeby wysłuchać właśnie przedstawicieli wojewody, rządu, innych samorządów czy naukowców oraz Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie (RZGW), radnych sejmiku czy posłów i senatorów. Chcemy, żeby połączone sesje wystosowały apel o ratowanie zalewu poprzez przyjecie programu naprawczego oraz co może najważniejsze chcieliśmy zaprosić inne samorządy (powiatowe i gminne) do budowy wspólnie stowarzyszenia "Rewitalizacji Zalewu Sulejowskiego". Tylko w ten sposób dałoby się połączyć siły, koordynować działania, konferencje, informacje i koncepcje, a być może stać się partnerem w projekcie dla RZGW. Ostatnio Wiceprezydent Zań mówił, że w Jeziorsku podobna formuła współpracy samorządów odniosła sukces. Niestety, u nas mimo monitów, wystąpień na sesjach i pism nie udało się do dziś prezydium rad ustalić terminu sesji. Widać, że jest brak przychylności i zrozumienia naszych władz. Ja jestem tylko szeregowym radnym i nic więcej w tej sprawie nie mogę zrobić. Tak czy owak wspólnie z Basią Klatką tematu nie odpuścimy i będziemy go drążyć do upadłego. Warto zauważyć, że wśród lokalnych samorządców również Jacek Kowalewski angażuje się mocno w sprawę ratowania zalewu poprzez stowarzyszenie "Dolina Pilicy" i chwała mu za to.

 

Gajewski podkreśla przy okazji, że w przypadku Zalewu nie można mówić jedynie o funkcji retencyjnej, czy o zbiorniku wody pitnej. Ma on też walor gospodarczy i jego funkcja rekreacyjna powinna teraz być postrzegana jako dominująca. Oczyszczenie i odpowiednie zagospodarowanie akwenu może wpłynąć i zapewne wpłynie na ożywienie ruchu turystycznego we wszystkich trzech powiatach, które do niego przylegają.

 

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (43)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

m&m
m&m 28.08.2013, 14:57
Zgredek, to co piszesz, to wszystko prawda, ale na tą chwilę, to azot z terenów rolniczych jest niestety główną przyczyną zakwitów. Wystarczy przejrzeć raporty z co rocznych monitoringów środowiska. Fosfor od jakiegoś czasu zaczął się mieścić w stężeniach, które teoretycznie nie powodują rozwoju sinic (co nie znaczy, że za chwilę, nie będzie znów ich powodował, bo dużo nie potrzeba).
Myślę, że rola oczyszczenia dna zbiornika z osadów jest przeceniana w odniesieniu do zatrzymania zakwitów. (co nie znaczy, że jest to niepotrzebne). Pozdrawiam.
zgredek
zgredek 27.08.2013, 20:56
Temat stary jak świat. To wkoło Macieju staje się już żenujące. Oczywiście kwestia zalewu, to niewiarygodnie ważny i złożony problem, ale żeby cokolwiek i jakiekolwiek działania przyniosły oczekiwany rezultat, należy wszystkie prace rozpocząć od podstaw. A podstawowym zagadnieniem jest ograniczenie, bądź wyeliminowanie dopływu pożywki dla fitoplanktonu. A taką pożywką są ścieki z gospodarstw, nie do końca przetworzone ścieki komunalne z Piotrkowa i Sulejowa - i to jest głównym problemem naszego zalewu.
Już kiedyś - w 2008 roku - odbyła się konferencja z udziałem specjalistów z dziedziny rekultywacji jezior i zbiorników wodnych. Na tej właśnie konferencji zarówno profesorowie, jak też p. dyr RZGW słusznie zauważyli, że podstawą celowości wszelkich działań zmierzających do poprawy czystości zalewu jest ograniczenie dopływu zanieczyszczeń do jego zlewni.
M.in w tym celu sporządzono dokumentację skanalizowania obydwu brzegów zalewu, a plany znajdują się obecnie m.in. w tomaszowskiej oczyszczalni ścieków. Plany są, a robota stoi i kwestia czystości zalewu również. Za to pojawiają się kolejne spekulacje, jak powyższy tekst.
Odnośnie przeprowadzonej w 2008 roku konferencji, wszelkie materiały dotyczące jej, znajdują się tutaj:
http://www.tomaszow-maz.eu/537…

Zwróćcie szczególną uwagę na wykład pani prof. Gawrońskiej, a w szczególności słowa: "...w związku z obszarem krajobrazu chronionego, nie można przeprowadzić masowego usunięcia i oczyszczenia osadów dennych (metoda bardzo skuteczna ale i najbardziej kosztowna)...". oraz: "...Najlepszą i zalecaną metodą rekultywacji jest - po uprzednim przeprowadzeniu prac ograniczających dopływ zanieczyszczeń - inaktywacja fosforu z wykorzystaniem koagulantów glinu, a odpowiednie do tego preparaty są produkowane w Polsce...."

Znajdziecie tam też wypowiedź p. dyr RZGW, w których stwierdza: "...Spuścimy maksymalną możliwą ilość wody ze zbiornika po to, by wczesną wiosną oczyścić jego brzegi..." oraz: "...Jednocześnie jednak podkreślała, że te działania, choć kosztowne, mają wyłącznie charakter doraźny. - Nie będą one skuteczne dopóki nie zostanie zlikwidowany, a przynajmniej ograniczony, dopływ zanieczyszczeń...".

Jak więc można skutecznie przeprowadzić tak zaawansowaną inwestycję oczyszczania zalewu, bez uprzednich przygotowań do niej? Po co porywać się na coś, co nie przyniesie oczekiwanego rezultatu? A skoro nie wiadomo, co co chodzi, to jak znaczy, że chodzi o kasę...

Już raz toczony był bój o właściwy/najmniej inwazyjny sposób rekultywacji zalewu i został wygrany przez pewnego Tomaszowianina i kilka organizacji przyrodniczych i proekologicznych. Mam nadzieję, że mieszkańcy wszystkich trzech powiatów będą potrafili wyciągnąć pozytywne wnioski z zalinkowanej konferencji i nie pozwolą na bezmyślne zniszczenie NASZEGO zalewu. Poza tym pamiętajmy, że w tej wodzie - mimo wszystko - tętni życie! A chronią ją: Ustawa o ochronie przyrody, ustawa o ochronie środowiska naturalnego, ustawa o rybactwie śródlądowym i kilka dyrektyw unijnych.

W sprawie NASZEGO zalewu złożona została też interpelacja tutaj:
http://www.gover.pl/k6/poslowi…

... a problem powraca jak bumerang.

Jadno, nad czym nikt się nie zastanawia i czego nie porusza, to problem wywozu(?), utylizacji(?) mln m sześć niewiarygodnie trujących, toksycznych namułów. Takich samych z jakimi walczyli w br mieszkańcy Sulejowa!...
siwy
siwy 27.08.2013, 16:48
nierozumiem dlaczego tak dlugo zwlekaja z oczyszczaniem. wystarczy pojechac do Sielpi i tam mozna spotkac w weekend polowe tomaszowian. wnioski??? troche pomyslunku dla naszych wladz. jedyny tak duzy zbiornik w okolicy a niema kto sie tym zajac. no coz szkoda
opoczno
opoczno 19.08.2013, 12:39
Ludzie poco te dyskusje ci co zarabiają na zalewie kase niech się martwią, zapłaciłem sołtysowi Tresty kase za parking ostatni raz woda syf a on jeszcze na ludzi cwaniak policje wzywa. ciekawe czy płaci podatek od działalności gospodarczej z każdego metra parkingu
m&m
m&m 21.08.2013, 09:05
Myślę, że brudna woda w Zalewie, to nie tylko problem tych, którzy na tym zarabiają, ale przede wszystkim ludzi, którzy chcieliby nad nim wypocząć.
Brak sinic w Zalewie, to również szansa dla zarabiających na nim. Oby ich było jak najwięcej. Oczywiście spełniających jakieś standarty...
m&m
m&m 09.08.2013, 09:10
Bez współdziałania z innymi samorządami nasze tomaszowskie władze nic nie zrobią w kwestii czystości Zalewu, ponieważ zdecydowana większość zadań jest do wykonania "przed Zalewem" ewentualnie w jego piotrkowskiej części. Ale przecież na tamtym terenie Pan Poseł Ostrowski, który przecież wykazywał jakąś chęć pomocy przy ratowaniu zbiornika:)
antoś
antoś 08.08.2013, 11:15
Niech władze miasta i powiatu "uderzą" do Marka Mazura, przewodniczącego sejmiku samorządowego w Łodzi, mieszkańca Opoczna o pomoc. Zobaczcie co zrobił dla samego Opoczna (m.in. obwodnica) oraz gminy (m.in. w każdej wsi czerwona kolorowa kostka przy ciągach komunikacyjnych). Odnoszę wrażenie, ze nasze władze są "nieruchawe" nie potrafią, lub - co gorsza - nie wiedzą do kogo udać się po pomoc.
kk
kk 07.08.2013, 18:02
No cóż idą wybory i ta grupa zaczyna błyszczeć. Zaraz będą inni z naszej ukochanej partii. A gdzie byli wcześniej ?
hydrobiolog
hydrobiolog 04.08.2013, 16:54
m&m jak zwykle celnie w tym temacie. Co do pogłebienia zbiornika to trzeba pamiętać o podręcznikowym podziale czasu funkcjonowania zb. zaporowego prof. Kajaka, faza pierwsza - początek, dostawy biogenów z uzytkowanych poprzednio np. rolniczo gruntów brak roślinności wodnej w tym zanurzonej i w koncekwencji wzmożona eutrofizacja - zakwity, potem sytuacja się stabilizuje rozwijają sie rośliny i konkuruja z glonami ( sinicami), faza trzecia osady dają wewnętrzny ładunek i znów zakwity. Pytanie czy pogłębienie poprawi czy pogorszy sytuację? Czy usunie osady zasilanące wode w biogeny czy raczej zniszczy roślinność ograniczającą je. Jak czytam o tym żeby niszczyć rośliny, usuwać zakrzaczenia z okolic Zalewu no to jak to się ma do kasy wydanej na strefy ekotonowe dookoła niego? Może to pogłebienie poprawi sytuację ale może też pogorszyć. W Zalewie za zakwity odpowiadaja m.in. sinice z rodzaju Microcystis a tak się składa że ich rozwuj hamują substancje wydzielane przez rośliny zanurzone z rodzaju Wywłócznik - więc jeśli ładunek biogenów zapier.... z wodami Pilicy i osady nic do niego nie mają a wraz z ich usunięciem zniszczy się roślnność no to czy to ma sens? Dla kolesi co skasują 41 mln za usuwanie na pewno. Tylko że trzeba to zbadac i zdaj się ze już w raportach jest oszacowane, zresztą to nei takei trudne określenie źródeł i wielkości zasilania. Może by pogłebic tylko dolną cześć zbiornika a górną naturalizować? Co do tempa przepływu to Zalew Sulejowski jest zbiornikiem o charakterze innym niz np. Zb. Włocwawski o duzym tempie wymiany wody - takie podpiętrzenie jedynie kiszkowate. W sulejowskim woda się rozlewa i wymienai wolniej. Żeby tylko usuwanie osadów nei było równie trafione jak wprowadzenia Amura.
jola
jola 02.08.2013, 13:05
chwała tym co się szarpią i coś w sprawie zalewu chcą robić, nie poddawajcie się ludzie
...
... 31.07.2013, 12:35
Znając życie jest tak, ze znowu robione są nadzieje ludzi na poprawę sytuacji. A skończy się to tak jak zwykle.. Czyli nie zrobione będzie nic..
Zamiast zająć się tym od razu jak powstał problem. Zwlekano latami i teraz mamy taki efekt a nie inny.. Tym bardziej, że Zalew przyciągnąłby naprawdę wielu turystów. Niestety zarówno Zalew jak i Tomaszów upada i nie zanosi się na poprawę.
kiki
kiki 31.07.2013, 10:28
W Treście to jest sołtys a nie wójt. Z dupę sołtysa to wtedy parkingi będą tańsze.
A może to samowolka nawiedzonego sołtysa ?....
carolnemo
carolnemo 31.07.2013, 10:15
"Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść"... Radni miastowi i powiatowi to se pogadają, ponapisują, nadrukują ulotek, sie ponaspotykają, wypiją wody gazowanej i paluszków pojedzą, a Pilica będzie dalej płynęła. Zalewem niech lepiej zajmie się jego gospodarz. Władze tych ziem niech coś robią dla rozwoju turystyki nad zalewem. To, że woda paskudna nie powstrzymuje tysięcy ludzi by w upalne dni przyjeżdżać na skrawki piasku opalać się i kąpać. Jakoś wójt Tresty potrafi "doić" za parking przyjeżdżających na plaże do Tresty i Karolinowa. W ubiegły weekend trzeba było zostawiać samochód we wsi, bo nie dało się nigdzie w lesie wcisnąć auta. Za każdy samochód wjeżdżający na parking leśny płaci się 7 zł. D L A C Z E G O nikt nie zadbał o plażę w borkach i nie kasuje za parkowanie na opuszczonym parkingu po OSIRze. Nie mówiąc o zmarnowaniu tegoż ośrodka. To dopiero jest przykład sprawności i dbania o interes naszej społeczności przez władze.
Swoją drogą, nie raz już słyszałem, że w dni bardziej paskudne, beczkowozy bezpośrednio do zalewu wylewają szajs. Widział ktoś z was takie rzeczy bądź słyszał o tym z wiarygodnych źródeł ?
łysy
łysy 31.07.2013, 10:34
moja małżonka tę siajsę w zalewie wyczuwa własnym nosem, nawet nie chce ze mną tam jeżdzić
m&m
m&m 31.07.2013, 09:01
JDM jeżeli chcesz coś zrobić dla Zalewu, to szukaj porady u znających się na temacie ludzi na łódzkich uczelniach(politechnika, uniwersytet). Możesz również sam obie poszukać materiałów.Proponuje zacząć od ogólnie dostępnych corocznych raportów o stanie środowiska, w których szeroko są opisywane problemy Zalewu Sulejowskiego. Jeżeli latasz z tymi problemami do WOPR-u, to...
łodziak
łodziak 31.07.2013, 07:05
Zalew Sulejowski to żyła złota w centrum Polski, tylko dlaczego nie ma tam kurortów i zaplecza turystycznego?
piotr
piotr 30.07.2013, 20:28
jdm podpisze ta obywatelska uchwałę przecież trzeba tylko 50 podpisów aby każdy z nas wniósł jakiekolwiek zmiany
30.07.2013, 23:09
Niestety nasza rada powiatu jest mniej "obywatelska" i zarządziła że projekt może byc obywatelski gdy podpisze go 500 osób :)
Ale z góry dzięki.
D
D 30.07.2013, 16:33
Do komentarza 12
Jeżeli
- tomaszowianie są podtruwani wodą niezdatną do picia od dawna, świadomie i z premedytacją,
- SANEPID nasz tomaszowski, nie reaguje... przecież to nosi znamiona ludobójstwa.
Czy przedstawione wyżej stwierdzenia nadaja się do scigania z urzędu. przez odpowiednie organy.
ona
ona 30.07.2013, 20:49
należy zająć się jakością wody a nie badaniem poprawności stwierdzeń nad jej stanem, chcemy wiedzieć co pijemy z kranów
Ajdejano
Ajdejano 30.07.2013, 16:20
No - Tomciu to rzeczywiście najlepszy spec od głebokości zalewu. Z pewnością będzie chyba najlepszym inspektorem nadzoru przy pogłębianiu zalewu, ale przy tym pogłębianiu, które będą realizowali nasi radni i JDM.
30.07.2013, 17:57
Najważniejsze by Ajdejano nic nie pogłębiał by się za bardzo nie zmęczyć co by żyłka pierdząca nie pękła, by zawsze miał siłę i wenę do krytyki wszystkiego i wszystkich.
Ajdejano
Ajdejano 30.07.2013, 15:27
Do m&m: bardzo trafne i rzeczowe informacje. Zalew to zbiornik o powierzchni ca
27 km2 i średniej głębokości 3,3 m. Ten zbiornik zawsze był, jest i będzie płytki.
Tzw. odmulenie, do którego tak przypina się nasz JDM i być może kilku radnych przed wyborami, może wynosić w górnym odcinku (Sulejów - Barkowice Mokre) jedynie 0,5-0,8 m. I niezależnie od tego, czy jacyś lokalni radni-bezradni będą brzęczeć z okazji wyborów i marudzić o zbawiennym pogłębieniu bajorka, RZGW będzie robił swoje i będzie opędzał się od tych radnych-darmozjadów i to tyle w temacie.
30.07.2013, 15:41
O technice odmulania mówię nie tylko ja ale także RZGW i specjaliści znający się z autopsji na naszym zbiorniku jak np. Pan Jarzyński szef miejscowego WOPR.
Także tyle przyczepiania się i mam nadzieję że wszech krytykujący też się ode mnie odczepi.
m&m
m&m 30.07.2013, 14:39
Zalew z powodu materiału niesionego przez rzekę traci ok. 20m3 dziennie ze swojej objętości. Można mówić o zniknięciu zbiornika z powodu zamulenia, ale w perspektywie kilkuset lat... Generalnie jednak mała głębokość zbiornika sprzyja zakwitom, bo woda się szybciej nagrzewa, co bardzo lubią sinice. Poza tym mała głębokość (generalnie wielkość zbiornika)w stosunku do jego zlewni (mówią o tym np:wskaźnik Ohlego, współczynnik Schindlera) świadczy o jego bardzo dużej podatności na występowanie sinic. Nie sądzę jednak żeby udało się pogłębić cały zbiornik w stopniu, który poprawi znacząco te parametry.Im zbiornik głębszy, tym gorsze warunki do wzrostu sinic, ale chyba nikt nie zrobi ze średnio trzech metrów w Zalewie na przykład pięciu. Trzeba wspomnieć o tym, że zbiornik jest jakby nieukończony. Docelowo woda miała być spiętrzona wyżej. Zalew Sulejowski z góry był skazany na to , co się dzieje teraz.
Wiadomo, że zanieczyszczenia niesione Pilicą sedymentują na dno kumulując się na nim, ale ktoś to kiedyś zbadał, i w przypadku Zalewu mają bardzo znikomy wpływ na jakość wody w porównaniu ze "świeżymi ", które dopływają Pilicą. Mogą być groźne gdy się je" poruszy", ale jeżeli ktoś chce najpierw spuścić wodę, to teoretycznie nie jest to problemem.
Generalnie uważam, że pogłębianie zbiornika nie jest pomysłem złym, ale staje się bezsensownym, jeżeli nie będą podjęte inne- ważniejsze działania tj: odcięcie sinic od źródeł ich pożywienia poprzez wdrażanie zasad dobrej praktyki rolniczej(to spływ powierzchniowy z terenów rolniczych jest na tą chwilę przyczyną zakwitów), oraz wykorzystanie roślin, które "zjedzą " substancje biogenne zanim znajd się w zbiorniku (ekotony, wetlandy itd, itp.)
Ajdejano
Ajdejano 30.07.2013, 12:31
Do JDM: no, świetnie, że napisałeś projekt uchwały. To jeszcze napisz nam takich parę drobiazgów:
- jeżeli to jest wiekopomny dokument, to kto go widział: radni, kierownictwo powiatu?
- chyba zdajesz sobie sprawę, że zalew leży w obrębie trzech powiatów i wspólna inicjatywa powinna wyjść z tych trzech powiatów oraz - oczywiście - głównym zarządzającym takiego "odmulania" powinna być RGZW w Warszawie a w następnej kolejności Zarząd Województwa oraz ryżowaty i żydek minister od kasy,
- nie wiem czy wiesz, mistrzu, że RZGW w Warszawie, nie oglądając się na te dziadowskie powiatowe samorządy, już rozpoczął przygotowanie dokumentacji, określającej aktualny stan zamulenia zalewu i to odmulanie będą robić sami, nie oglądajac się na to powiatowe opoczyńsko-piotrkowsko-tomasz owskie dziadostwo. Tylko ci fachowcy z RZGW wiedzą, jaką ważną rolę retencyjną i regulacyjną (rekreacja to aktualnie temat poboczny) spełnia zalew i dlatego nie ględzą nie robią przedwyborczej piany w odstępach co 4 lata - tylko działają. I ten przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej na badania stanu zamulenia i na zbadanie tego zamulenia ogłosiła RZGW już w maju b.r. i wygrała m.innymi firma z Tomaszowa Maz.
Firma ta sporządzi dokumentację powykonawczą, w której będzie wskazyny stopień zamulenia zalewu i na podstawie tej dokumentacji zostanie przygotowany następny projekt i kosztorys na wykonanie czyszczenia,
- jak zapewne nie wiesz, to postępowanie przetargowe, konkursowe musi być poprzedzone żmudną procedurą wykonania projektu na czyszczenie zalewu, sporządzenie kosztorysu a ogłaszającym przetarg nigdy nie będzie powiatowe opoczyńsko-piotrkowsko-tomasz owskie dziadostwo ale tylko i wyłącznie właściciel zalewu, czyli RZGW w Warszaswie.

PS. I po co upierać się przy swoim - jak nie ma się racji ? I myślisz, że te twoje wypociny i przedwyborcze wypociny radnych będzie ktoś poważny brał pod uwagę?
30.07.2013, 13:55
Już piszę szanowny, wszystkowiedzący i wszystkich pouczający rozmówco:
- dokument jest w konsultacjach u radnych (przekazany redaktorowi naczelnemu naszego portalu, a on dalej) został sporządzony przed uzyskaniem informacji o rozpoczętych pracach przez RZGW,
- projekt zawiera oczywiście zapisy dotyczące współpracy powiatów, nie sądziłeś chyba że nie znam geografii województwa łódzkiego w którym żyję 40 lat? :)
- ciekawe dlaczego fachowcy z Warszawy czekali 10 lat na zabranie się za pracę? Jeżeli procedura ruszyła w maju br to na łamach portalu dyskusje o sprawach zalewu toczyły się przy każdym komunikacie o zamykaniu kąpielisk, a nie tylko w każdym roku wyborczym,
- uchwała miała na celu zmobilizowanie prawne rady i zarządu powiatu (bo z wykonania uchwały nie można się wycofać lub zapomnieć tak jak o obietnicy) do rzeczywistego działania w tym również naciskania na powiaty ościenne i RZGW w Warszawie by rozpocząć wreszcie ratowanie zbiornika.
PS. Nie biję piany, nie mam nic wspólnego z żadną opcją polityczną a charakteryzuję się tym, że wolę coś robić niż tylko marudzić, narzekać i … trochę obrażać rozmówców.

Pozostałe