Apel o bycie mięczakiem

  • 21.03.2018, 09:13
Apel o bycie mięczakiem
Morsowanie, skakanie głową do ziemi na podgumowanej lince podwieszonej 100-200 metrów nad ziemią, bieganie 40 kilometrów po miesięcznych przebieżkach. Dla mnie to coś, co charakteryzuje ludzi, którym czegoś w życiu brakuje. Ale nawet mniejsza o to, groźna jest promocja utrwalająca modę, która wmawia ludziom, że odnaleziono właśnie sposób na nieśmiertelność i bycie sexy pod 80tkę.

Nie, nie jestem święty, by się wymądrzać. W podstawówce na dużej przerwie biegaliśmy po kilkumetrowych stosach betonowych płyt. Przestrzenie pomiędzy ostrymi krawędziami betonu pamiętam do dziś. W weekendy nie było lepiej. Spadłem z mostu na Brzustówce w czasie gdy był remontowany. Bóg dał mi wówczas szanse, bo kilka metrów dalej wystawała zakopana do połowy w ziemię stalowa łapka. Coś, co kojarzy mi się z narzędziem do wyjmowania kratek kanalizacyjnych. Miałem  8 max. 11 lat. Kość w pupie pobolewała mnie przez następne kilka lat. 

Teraz często obserwuję maratony. Nie żebym uczestniczył, po prostu tramwaj staje pomiędzy przystankami,  otwierają się drzwi kabiny motorniczego, pada komunikat "dalej nie jedziemy". Biegają ludzie ze sporą nadwagą. Nie sądzę, że przygotowani do ukończenia całego planowanego odcinka…

Co roku, przeważnie tylko w radio, przemyka informacja, o śmierci uczestnika. Googlując sprawę  w lokalnych mediach nadziewam się na setki podobnych tłumaczeń w komentarzach: „impreza miała zaplecze medyczne” - zwykle jedna karetka na kilka tysięcy uczestników. De facto karawan. Czasem cyniczne „był i tak stary, schorowany...”

Do cholery! Jeśli coraz bardziej penalizujemy palenie papierosów, które wielu z nas smakują, pomagają – szczególnie w nocy – w robocie, skoro zgadzamy się na sztuczne zawyżanie ich ceny (smaczne papierosy kosztują już pond 16 złotych!!! To jest prawie 500 złotych miesięcznie!), to dlaczego ślepo wierzymy w ozdrowieńcze moce „zabaw” które - jak widać gołym okiem - przez kilka sekund nieuwagi, przy idiotycznym hurraoptymizm podkręcany przez media, prowadzi bezpośrednio do śmierci?! Dlaczego?!

Może racje miał Domink Zdort, pisząc niegdyś w Rzeczpospolitej, o silnym w ostatnich latach lobbingu koncernów produkujących obuwie, odzież, a przede wszystkim masę gadżetów sportowych? Pamiętam, startujący wtedy portal Tomasza Lisa, który z maratonów zrobił sobie kolejny  - po zmianie fryzury - lajfstajlowy wyróżnik odsądził Zdrota od czczi i wiary. Przyzwalając nawet na niewybredne komentarze, po prostu zwyzywanie pod tekstami  odnoszącymi się do otyłości.

 

Coś, za co w innych sprawach momentalnie banowano, tutaj uchodziło na sucho. Trenuje ostatnio również Kamil Durczok, pracujący z PRowacami nad budową nowego wizerunku, po wyrzuceniu z TVNu, wiadomo za co... Zmagania uwieńczone wylotem do khAmeryki możemy na bieżąco obserować na Instagramie. Nowe życie, nowa żona, nowe ciało.


Do koncernów sportowych dorzucił bym te paramedyczne. Zastępowanie kurczaka, schabu czy ogórkowej sypkim specyfikiem na bicepsy sprzedawanym już jak widzę w 10 kilogramowych plastikowych słojach to jest jest prawdziwe szaleństwo. Pakerów, lataczy na bungee, maratończyków zawsze mam ochotę zapytać: czego wam w życiu brakuje? Wystarczy zaangażować się w jedną, podkreślam w jedną, sprawę z naszego najbliższego otoczenia, spróbować rozwiązać problem, który dręczy nas i naszych sąsiadów, by doby i sił brakowało.

Zachęcam do obejrzenia krótkiego reportażu Uwagi TVN i do rozmowy z najbliższymi. Dla mnie to coś przerażającego :(

 

https://www.youtube.com/watch?v=YfzRp-LER0M
 

 

[reklama2]

 

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Joasia.
Joasia. 22.03.2018, 12:04
Nie wierzę że takie teksty piszą ludzie wykształceni....
K.
K. 22.03.2018, 00:47
Idź Ty się utop człowieku z takimi tezami i apelami. Na tym polega rozwój nas jako gatunku, że robimy coś więcej, mocniej, że jest ryzykownie i czasem są wypadki. Wszyscy mają zasuwać bo stojąc w miejscu tak naprawdę się cofasz. Gdyby ludzie dawali posłuch takim apelom to nadal żyli byśmy w lepiankach i polowali na dziki w puszczach. Ale nie, ktoś kiedyś poczynił progres a Ty leniu nie dość, że sam byś leżał to jeszcze skromnie zachęcasz do tego innych. Ten apel to rak dupy.
Maria
Maria 21.03.2018, 14:48
Aż trudno komentować ten tekst.Pisał go jakiś zakompleksiony gość któremu się nie chce nic robić zamiast pierdzenia w kanapę przed telewizorem? Każdy robi ze swoim życiem co chce.To jest wolny kraj ( podobno?)...skupmy się każdy na sobie.
trampek
trampek 21.03.2018, 13:42
Pytanie co autor miał na myśli?! Trudno powiedzieć mam nadzieje że jak spadałeś to tylko tyłek obiłeś nie głowę. Każdy ma swój rozum i chyba umie z niego korzystać ...ja nie potrzebuję markowych ciuchów żeby biegać wystarczą mi rzeczy z Lidla, gorzej z butami tu warto zainwestować parę złotych. Szczerze nawet nie kliknąłem w link gówno mnie obchodzi durczok i jego bieganie (chyba o to chodzi). Z jednym się natomiast zgodzę co do maratonu trzeba się przygotować i to przynajmniej dwa lata jak się nic w życiu nie robiło tylko siedziało za biurkiem często się widzi ludzi którzy po trzech miesiącach treningu startują w biegach długich krótkich byle zaliczyć ... to jest niestety niebezpieczne
carol
carol 21.03.2018, 12:49
Przyznam, że nie do końca zrozumiałem ideę jaka przyświecała piszącemu ten artykuł. Wrzuconych kilka wątków w rozproszoną myśl. Zapewne chodzi o tak zwany ROZSĄDEK. O to apelujmy!
Ale apelujmy bardziej o to aby jednak ruszać się i nie odstraszajmy ludzi, i nie szukajmy argumentów przeciwko sportowi. Ciało w harmonii z umysłem rozwijajmy!

Pozostałe