Literalnie ujmując... o co Wam w ogóle chodzi

  • 05.07.2013, 23:59
  • Mariusz Strzępek
Literalnie ujmując... o co Wam w ogóle chodzi
Na wczorajszej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego radni mieli zająć się skargą dwojga mieszkańców, którzy odbywali staż w jednym z Niepublicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej. Skarga dotyczyła nie przestrzegania przez PUP stworzonego przez siebie regulaminu zawierania umów stażowych. Komisja rewizyjna złożona z radnych podpisane przez PUP umowy wyrywkowo sprawdziła i nieprawidłowości nie stwierdziła, nie była jednak w stanie zająć w sprawie żadnego stanowiska, ponieważ na zakończenie procedowania nad skargą, zjawił się powiatowy prawnik i podzielił się swoimi wątpliwościami na temat właściwości organu, do którego została ona skierowana. Jego zdaniem, skoro użyto w piśmie sformułowania urzędnicy, to nie wiadomo czy chodzi o szeregowych urzędników PUP, czy bezpośrednio na dyrektora, który także jest urzędnikiem. W pierwszym przypadku właściwym do rozpatrzenia skargi byłby sam dyrektor, w drugim Rada Powiatu Tomaszowskiego. W sumie jest to żadna różnica, bo nie zdarzyło się jeszcze, by jakakolwiek obywatelska skarga w Tomaszowie Mazowieckim została pozytywnie rozpatrzona przez radnych. Powodem jest fakt, że większość z nich to urzędnicy, broniący swojego korporacyjnego interesu. Obywatel traktowany jest zazwyczaj z przysłowiowego „buta”.

 

Zgodnie z regulaminem przyznawania staży opracowanym przez tomaszowski Powiatowy Urząd Pracy, pracodawca podpisujący umowę o organizację tej formy przyuczenia do zawodu zobowiązuje się do zatrudnienia 50% skierowanych do niego stażystów. Sama dyrektor Elżbieta Kudlik odczytując opinię prawną na ten temat przyznała, że konieczność zawierania umów nie jest bezpośrednio wskazana w żadnym akcie prawnym wyższego rzędu. Tym samym wymóg ten ma na celu jedynie poprawienie statystyk skuteczności programów realizowanych z Europejskiego Funduszu Społecznego.

 

Regulamin wewnętrzny nie stanowi źródła powszechnie obowiązującego prawa. Nie może więc stanowić wyłacznej podstawy prawnej, na którą można się powoływać przy ocenie umownych warunków przez pracodawcę - stwierdziła dyrektor. Tę opinię prawną przedsawioną przez Elżbietę Kudlik warto aby zapamiętali wszyscy pracodawcy, którzy zajmują się przyuczaniem do zawodu stażystów, - Umowa nie zawiera też terminu, w którym pracodawca zobligowany jest do zatrudnienia osoby bezrobotnej.

 

Na wniosek dwójki stażystów odbywających praktykę w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej „Mirmed” przeprowadzono kontrolę w PUP z zakresu realizacji umów podpisanych z pracodawcami. Po za jednym przypadkiem nie stwierdzono żadnych uchybień. Nie wiadomo dokładnie ile umów udało się sprawdzić zespołowi kontrolnemu ani jakie kryteria zastosował on przy wyborze konkretnych dokumentów. W całym 2012 roku podpisano ich aż 506. Na ile więc reprezentatywną próbkę udało się zweryfikować radnym?

 

„Dokumentacja związana z realizacja zawartych umów z pracodawcami o realizację staży prowadzona jest w sposób przejrzysty, poprawny i zgodny z obowiązującymi przepisami – napisali członkowie zespołu kontrolnego nie przywołując oczywiście żadnych przepisów, jakie mogliby mieć na myśli. Kontrolę przeprowadzili Krzysztof Iskierka i Jan Kaczmarek.

 

Protokół z kontroli został przyjęty bez pytań, zastrzeżeń i jednogłośnie, chociaż nie wszyscy radni na Komisję zdążyli już dotrzeć. Można było więc przejść do omawiania projektu uchwały w sprawie opinii Komisji na temat uchwały dotyczacej skargi złożonej przez dwójkę stażystów.

 

Niestety dyskusja nad systemem przyznawania i rozliczania staży błyskawicznie się zakończyła. Właściwie to jej koniec nastąpił zanim jeszcze zaczęto o czymkolwiek rozmawiać. Swojego rozczarowania nie kryły Małgorzata Nowak oraz Barbara Klatka. Pozostałym radnym temat był raczej obojętny, dlatego z radością zareagowali na wątpliwości zgłoszone przez prawnika.

 

Rada Powiatu rozpatruje skargi na kierowników jednostek organizacyjnych a w treści skargi jest, że dotyczy ona pracowników urzędu. Jeśli więc chodzi o praconików, to nie jest to kompetencja radnych. Zgodnie z KPA Rada Powiatu rozpatruje skargi na Starostę i kierowników jednostek ale nie na pracowników danej jednostki - argumentował.

 

Kolejna godzina obrad to rozstrząsanie problemu "co autor miał na myśli". Radni podzielili się na dwie grupy. Jedna uważała, że skoro nie wiadomo o co chodzi, to chodzi ogólnie rzecz ujmując o szeregowy personel PUP, druga że z treści skargi jasno wynika, że chodzi o dyrektora, ponieważ to dyrektor podejmuje ostateczne decyzje i podpisuje umowy oraz przyznaje poszczególnym pracodawcom staże. W dodatku robi to w iminieniu i z upowaznienia starosty. Należy też mieć na wzgęldzie, że skarżący podkreślali swoje wielokrotne interwencje w PUP oraz że ich pismo dotyczy funkcjonowania całego Urzędu, który reprezentowany jest zgodnie ze Statutem przez dyrektora.

 

Jestem dyrektorem szkoły i dla mnie jest oczywiste, że jeśli wpływa jakakolwiek skarga na funkcjonowanie mojej placówki, to ta skarga dotyczy mnie, bo ja odpowiadam za wsystko - kontrargumentowała Barbara Klatka. - Ludzie piszący skargę nie muszą znać przepisów. Mamy radców prawnych i nikt dol tej pory tego nie zauważył. Dla mnie to jest oczywiste, że odpwiada dyrekcja.

 

Prawnik Starostwa mimo wszystko upierał się przy swoich wątpliwościach, stosując w ten sposób interpretację zawężającą uprawnienia obywatelskie. Argumenty, że skarżący nie przypadkowo złożyli skargę do Rady Powiatu nie przekonywały mecenasa. Co ciekawe inny z prawników tego samego urzędu sporządził i zaopiniował pozytywnie projekt przygotowanej na sesję uchwały. Na podobnym stanowisku najwyraźniej stał też sam Starosta, który pismo złożone na dziennik zadekretował do Przewodniczącego Rady Miejskiej.

 

Osoby składające skargę ubrały ją w takie słowa, jakie wydawały im się właściwe. Istotny jest także duch stanowionego prawa a więc to, co ustawodawca miał na myśli tworząc dany akt prawny - podkreślała Małgorzata Nowak.

 

 

Najwyraźniej zdaniem prawnika Starostwa Powiatowego, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy powinna rozpatrywać skargę, która dotyczy jej samej. Pretekstem do takiej interpretacji jest użycie słowa urzędnik w liczbie mnogiej. Trudno się z takim podejściem zgodzić. Właściwszym wydaje się zastosowanie doktryny zgodnie z którą wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygnięte na korzyść wnioskodawcy. W tym konkretnym przypadku oznaczałoby to, że skargę należało przyjąć i rozpatrzyć. Zamiast tego postanowiono dowezwać skarżacych, by określili dokładnie kogo mieli na myśli składają swoją skargę.

 

Przyznam, że z utęsknieniem czekam, aż kiedyś skarga złożona na urzędników/urzędnika/kierownika.dyrektora/ starostę/prezydenta albo sprzątaczkę złożona do organu samorzadu terytorialnego zostanie rozpatrzona po myśli obywatela, który swoich praw stara się dpchodzić. By tak się jednak stało radni nie mogą być równocześnie członkami korporacji której działalność mają równocześnie oceniać.

 

Do tematu samych staży jeszcze powrócę i to w najbliższym czasie opisując problem zarówno z punktu widzenia pracodawcy, jak i pracownika.

 

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

20.07.2013, 01:47
Na stronie powiat-tomaszowski.pl w 3 częściach relacji telewizyjnej jest pokazana ostatnia sesja Rady Powiatu. Powiem krótko porażka... 10 punktów z tego merytorycznych może 2-3, gdyby nie sprawy finansowe tej sesji w ogóle mogłoby nie być.
Aktywny jedynie radny Mariusz Węgrzynowski zadający dość mądre pytania, na poziomie i kilku radnych występujących w interpelacjach.

Reszta przyjeżdża tylko dla diety byle odsiedzieć swoje na sesji... powtarzam, PORAŻKA!
amis
amis 15.07.2013, 10:55
Skarga jest dobrze sprecyzowana przez skarżących tylko jak można srać do swojego gniazda , dlatego chcą zrobić debili z tych biednych stażystów!!!Wychodzi na to że w Pupie jest bezprawie a starosta podpisując się pod stażami na to zezwala :D
zainteresowany
zainteresowany 14.07.2013, 21:06
Nie napisano tutaj że podczas konfrontacji do jakiej doszło Pani dyrektor PUP sama powiedziała że dana firma nie wypełniła warunków umowy po czym przyznała że jest to raczej normalne ze względu na trudne warunki na tomaszowskim rynku pracy. i tutaj przychodzi myśl stażysta jeśli nie wypełni umowy zostaje na 120 dni pozbawiony jakich kolwiek świadczeń i nie ma od tego odwołania. a pracodawca który nie wypełnia umowy nie ma wyciąganych żadnych konsekwencji.
nie ma tutaj równego traktowania. Regulamin stworzony przez PUP nie przestrzega sam jego twórca tłumacząc się trudnymi warunkami rynku pracy nie chodzi już tutaj o pracodawce ale o urząd pracy który w żaden sposób nie wyciąga konsekwencji w tego typu sprawach a co za tym idzie pracodawca może stale występować o stażystów nie wywiązując się z jakich kolwiek umów. Bierność urzędników Państwowych w takich kwestiach napewno nie wpływa na wzrost zatrudnienia na jak pani Kierownik Pup ujęła trudnym rynku pracy w Tomaszowie
xxx
xxx 09.07.2013, 21:39
rada myndrców, a jakie znużenie na buziach się amluje, chyba myślą o wakacjach
Oceniający
Oceniający 08.07.2013, 17:39
PUP Powinien zostać zlikwidowany! Role powinny przejąć agencje pośrednictwa pracy. Każdy kto chciałby znaleźć pracę powinien się być rejestrować w takich agencjach, a Państwo powinno raczej się zająć w pozyskiwaniem nowych inwestorów. Urzędników z PUP przenieść do urzędu który by zajmował się tworzeniem nowych miejsc pracy, a pensje takich urzędników być powinny jako te minimalne(dziś 1600 brutto) natomiast premię i to całkiem pokaźne wyłącznie od osiąganych wyników. Poza tym ci którzy nie szukaliby tak naprawdę pracy powinni mieć możliwość rejestracji w najbliższym MOP-sie nie jako bezrobotni a jaki ci których "nie stać" na płacenie składki zdrowotnej. Bezrobocie w Polsce miałoby wówczas wynik jedno cyfrowy!A urzędnicy wzięliby wreszcie się porządnie do roboty wiedząc że ich wyniki są odbiciem comiesięcznej pensji! Tak samo jeśli chodzi o płacenie składek na złodziejski ZUS, czas zaprzestać z przymusem pobierania tego haraczu co miesięcznie wynosi ponad 1000złotych! Dać ludziom wolny wybór i nie liczyć wiecznie na młodych, że będą utrzymywać te starsze pokolenia! Stawiam, że po takich reformach bezrobocie w tym kraju byłoby na poziomie 5-6%!
jj
jj 07.07.2013, 18:45
A po co nam ten PUP?
Zatrudniają urzędników, którym trzeba płacić pensje ale nie wiadomo za co.
Dostają unijne pieniądze i organizują bzdurne kursy (obecność obowiązkowa).
I pokazuą jak kolorować obrazki? Bezsens i bzdura jak za komuny.
Odwalić robotę, bo tak trzeba. PUP nie znajdzie Ci pracy, pracę znajdziesz po znajomości. To co oni oferują, ....szkoda,że nie mogę wyrazić tego dobitniej.
PUPa
PUPa 06.07.2013, 07:28
Tylko paluszki i kawa??? Czy to jakaś kpina. Co najmniej obiad biznesowy z firmy cateringowej czyjegoś szwagra.
05.07.2013, 20:11
A jak na nazwisko ma ten prawnik? Byłaby to doskonała reklama jego usług.
05.07.2013, 16:38
Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze i to unijne bo jak można wytłumaczyć takie gdy w MOPS organizuje się kursy powiedzmy Prawa jazdy,ogrodnictwa,elektryka czy nawet nowoczesny sprzedawca i zanim zostanie rozstrzygnięty przetarg to najpierw trzeba przyjść szereg szkoleń z psychologiem, doradcą zawodowym, prawnikiem, kosmetyczką i dietetykiem oraz specjalistą do spraw osób niepełnosprawnych.Szkolenia takie trwają cały miesiąc codziennie po 6 godz.
I to nazywa się projekt" WSPARCIE"zatrudnionych przy tym jest wiele osób i za nie małe pieniądze.

Pytam się po co takie szkolenia chyba tylko też po to aby ludzie się nie nudzili i przypomnieli sobie jak w młodych latach malowało się kredkami i.t.d.
zdziwiona
zdziwiona 05.07.2013, 15:41
Staże to niewątpliwie walka z bezrobociem, szczególnie dla tych z 50+ ,
A jeżeli organizuje je firma z zewnątrz to już w ogóle jest super.
Przecież nasi urzędnicy z PUP mają tak dużo pracy , że firma z zewnątrz jest jak najbardziej potrzebna. Przecież trzeba tych ludzi odciążyć do tak bardzo ciężkiej pracy , a co !!!! .
Po co rozmowa z doradcą zawodowym z PUP skoro może być taka rozmowa z doradcą z innego miasta , a nóż okaże się większą kreatywnością i znajdzie pracę dla potencjalnego Kowalskiego?

Pozostałe