Gorąca atmosfera w upalny dzień

  • 24.06.2013, 19:37
  • Mariusz Strzępek
Gorąca atmosfera w upalny dzień
W minioną sobotę, w warszawskim teatrze Imka, położonym zaledwie o kilkaset metrów od polskiego Sejmu, odbyła się konwencja założycielska Stowarzyszenia Republikańskiego, firmowanego przez Przemysława Wiplera, który niedawno odszedł z parlamentarnego klubu PiS, stając się posłem niezależny. Sale wypełniona po brzegi. Średnia wieku zdecydowanie poniżej 30 lat, atmosfera naładowana pozytywną energią, której w Polsce ostatnimi czasy raczej brakuje. Wśród gości przedstawiciele organizacji społecznych, związków pracodawców, Fundacji Republikańskiej oraz Ruchu na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych z Pawłem Kukizem na czele. Konwencja transmitowana była za pomocą Internetu on-line.

 

- Dobrze wiemy czego mamy serdecznie dość. Mamy dość rządów biurokratów, wysokich i skomplikowanych podatków, wadliwego prawa, opresyjnego państwa, czy arogancji władzy. Mamy po prostu tego dość. To nie są tylko abstrakcyjne słowa. To nie są slogany polityczne. To są realne problemy, które dotykają zwykłych ludzi. Mamy dość barier hamujących potencjał i energię, która jest w Polakach.  – w tym tonie rozpoczął spotkanie prowadzący je Seweryn Szwarocki.  

 

Konwencja podzielona została na szereg kilkuminutowych ale za to dynamicznych i konkretnych w swojej treści wystąpień. Jako pierwszy głos zabrał młody przedsiębiorca, prowadzący na Saskiej Kępie w Warszawie kawiarnię.

 

 - Zdążyłem się już przekonać, że przedsiębiorca w Polsce nie ma łatwego życia – mówił Paweł Skotarek, podkreślając, że bycie przedsiębiorcom przypomina u nas maraton z przeszkodami. – Nie ma go dlatego, że zamiast skierować energię na rozwój swojego biznesu, jest zmuszony do walki z uciskiem biurokratycznym i podatkowym swojego Państwa. Z mojej perspektywy te obciążenia to konieczność powiedzenia pracownikowi, że ma do wyboru umowę śmieciową albo połowę pensji, bo druga połowa idzie na emeryturę pod palmami i dbających o nasze dobro urzędników. Pierwsze o czym musi pomyśleć młody przedsiębiorca chcący otworzyć firmę, to znalezienie biura rachunkowego, bo gdyby sam chciał zająć się papierami, to musiałby tę firmę szybko zamknąć. Z drugiej strony krew człowieka zalewa, gdy słyszy się, że kolejny zagraniczny koncern korzysta w Polsce ze zwolnień podatkowych.

 

Przedsiębiorca wyjaśniał, że nie oczekuje pomocy Państwa a jedynie tego, by ono mu w jego działalności nie przeszkadzało. Nie widzi konieczności rejestrowania swojej działalności w innych europejskich krajach, ponieważ uważa, że przyjazny system można stworzyć także w Polsce.

 

Młodzi ludzie dominowali na Sali przy ulicy Marii Konopnickiej i ich problemy były mocno akcentowane w czasie całej konwencji. Dotyczyły zarówno systemu oświaty, jak i braku realizacji kariery zawodowej dla dobrze wykształconych i nastawionych na samorealizację dwudziestokilkulatków. Mówiła o tym między innymi studentka Joanna Janik.

 

- Studiuję równocześnie dwa kierunki – przekonywała. – Rozpoczynając studia wierzyłam, że dadzą mi one jakąś szansę na lepszy start w życiu zawodowym. Dzisiaj już wiem, podobnie jak moje koleżanki i koledzy, że to jest niemożliwe, że wejście w dorosłe życie jest nam maksymalnie utrudniane, że ten wysiłek wkładany w naszą edukację nie procentuje. Dlaczego ludzie, zadowalający się bylejakością mogą z łatwością żyć z zasiłków, którymi Państwo ich hojnie obdarowuje a ci, którzy są ambitni i chcą czegoś więcej muszą wyjeżdżać za granicę – stawiała retoryczne pytania.  

 

Mimo to studentka wierzy, że Polskę można zmienić. Młodzi Polacy chcą żyć i mieszkać w Polsce ale takiej, w której warunki życia nie będą odbiegać od warunków w innych europejskich krajach, jak Niemcy, Belgia, Anglia i Szkocja. W podobnym tonie wypowiadała się Agata Gierczak, młoda kobieta, która zdecydowała się na powrót z emigracji.

 

- Wszyscy zastanawiają się i pytają po co i do czego wróciłam. – mówiła. – W Londynie studiowałam ekonomię polityczną. Wróciłam, bo czuję, że jestem związana z krajem. Uważam, że zmiany są możliwe ale nie ma co oczekiwać, że przyjdą one od góry. Zmianą jesteśmy my, młodzi ludzie. To do nas należy inicjatywa. Działanie oddolne, które jest szansą, której nie wolno nam zmarnować.

 

Wiceprezes Republikanów, Paweł Gruza, będący także autorem ustawy o rzeczniku praw podatnika (jedynej obywatelskiej ustawy, która przeszła przez Sejm w pierwszym czytaniu) poruszył temat modernizacji systemu podatkowego by przesunąć tzw. dzień wolności podatkowej z 22 czerwca, na który on obecnie wypada i co roku jest on sukcesywnie opóźniany. Oznacza to obniżenie wszelkich obciążeń podatkowych oraz para podatkowych nakładanych na obywatela przez władze szczebla zarówno centralnego, jak i samorządowego.

 

- Dzień wolności podatkowej jeszcze sześć lat temu przypadał o tydzień wcześniej – mówił Gruza. – Musimy tę tendencję odwrócić. Jak to zrobić? Musimy Polskę przekształcić w kraj przyjazny przedsiębiorczości – przekonywał. – Dotyczy to szczególnie małych i średnich przedsiębiorców, którzy mają wyjątkowo trudną sytuację. Musimy też ułatwić życie mikro przedsiębiorcą, którzy dzisiaj wahają się czy wyjechać na Zachód, czy założyć i ryzykować biznes w Polsce.

 

Zdaniem wiceprezesa są trzy najważniejsze sprawy do zrobienia. Pierwsza z nich to modernizacja systemu podatkowego, ponieważ obecne ustawy podatkowe pisane były w pierwszej połowie lat 90-tych. Republikanie chcą zlikwidować 40 różnych deklaracji podatkowych i zastąpić je jednym podatkiem od funduszu płac przy równoczesnym obniżeniu kosztów skarbowości.

 

Drugim postulatem jest obniżka kosztów pozapłacowych pracy. – Mamy tworzyć taki system, który pomoże młodym Polakom podejmować decyzje o pozostaniu w kraju. Państwa zachodnie konkurują z nami między innymi niskim ZUS-em.

 

Trzecią ważną sprawą, według Gruzy jest wprowadzenie pakietu dla uczciwych podatków - Ministerstwo Finansów musi odzyskać zaufanie wyborców. Musimy wykluczyć możliwość wielorakich interpretacji tych samych przepisów.  

 

W konwencji wzięli udział także przedsiębiorcy. Tomasz Janik jest producentem okien. Prowadzi działalność w 18 krajach świata. – Oprócz tego, że jestem przedsiębiorcom, to jestem też ojcem czwórki dzieci a wiec mam dla kogo zmieniać ten kraj. Republikanie, jako pierwsi stworzyli mapę wydatków Państwa.

 

Janik przyrównywał swoją działalność, którą prowadzi w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Suwałkach oraz w Chinach. Różnica między obu lokalizacjami jest jego zdaniem ogromna. – Przez pierwszych dziesięć lat działalności strefy suwalskiej koszty administracyjne były kilkakrotnie wyższe od kosztów wszystkich inwestycji wszystkich inwestycji na tym terenie. To jest skuteczność pomysłów urzędników na rozwijanie biznesu w Polsce.

 

- Czy widzicie różnicę między politykiem a mężem stanu – pytał. – Polityka w Polsce nie interesuje przyszłość jego kraju a jedynie to jak zachachmęcić kilka procent to z lewej, to z prawej strony. Mąż stanu myśli jak zmieniać kraj.

 

Michał Czarnik ze Stowarzyszenia Republikanie opowiadał o tym w jaki sposób funkcjonuje ZUS, chociaż właściwiej byłoby powiedzieć, że tematem jego wystąpienia było to, że nikt sposobu działania tej instytucji w Polsce nie jest w stanie pojąć.

 

- Wiem jedno o ZUS-ie – mówił. – Wiem, że jest to system bardzo nieefektywny, bardzo drogi i nie spełniający swojej podstawowej roli. Kto z Was wierzy, że za 40 lat dostanie taką emeryturę, która pozwoli mu godnie przeżyć starość? – pytał i ani jedna ręka na Sali nie podniosła się do góry. – Ja również w to wątpię ale wszystko wskazuje na to, że nasza klasa polityczna w to wierzy, bo nikt się nie bierze za reformę naszego systemu emerytalnego. Jedyne co klasa polityczna robi, to ostrzy sobie pazury na nasze pieniądze zgromadzone w OFE.

 

Czarnik i Republikanie proponują emeryturę obywatelską, jednakowej wysokości, płatną, z budżetu państwa.  System zaprojektowany w ten sposób mają zapewnić realne świadczenia emerytalne.

 

Zaproponowano też system świadczeń prorodzinnych:  dwuletnie urlopy macierzyńskie płatne z budżetu państwa, bon oświatowy na opiekunkę albo na przedszkole, system odliczeń podatkowych dla rodzin wielodzietnych.

 

 

 

 

W konwencji wzięła udział także Anna Streżyńska, była szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, która mówiła o sprawności administracyjnej i instytucjonalnej Państwa, w kontekście rynku telekomunikacyjnego. – Instytucja państwowa nie musi być indolentna – przekonywała. – Potrzebny jest dobry zespół, który czuje misję oraz dobre prawo.

 

Streżyńska uważa, że współczesne młode pokolenie Polaków może aktywną działalność prowadzić w sieci, ponieważ polityka w naszym kraju jest „zabetonowana”. Jej zdaniem też doświadczenia w budowaniu sprawnych instytucji można przenieść na wszystkie sektory życia publicznego. – Warto zwrócić uwagę, że w naszej Konstytucji nie mówi się już o Służbie Zdrowia. Zastąpiło ją określenie ochrona zdrowia. Doprowadziło to, że celem służby zdrowia nie jest człowiek ale płatnik, czyli NFZ, który decyduje o tym w jaki sposób jest realizowane nasze prawo do opieki zdrowotnej. Lekarzy sprowadzono do roli urzędnika wypełniającego papierki.

 

Na konwencji wystąpił przedstawiciel Ruchu na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, Patryk Hałaszkiewicz, który opowiadał o konieczności zmiany ordynacji wyborczej z proporcjonalnej na większościową. – Bierne prawo wyborcze jest fikcją a wybory nie są bezpośrednie. Głosuje się na ludzi wskazanych nam przez partie. Chcemy 460 jednomandatowych okręgów wyborczych z równym prawem do kandydowania dla wszystkich. Chcemy by posłowie byli odpowiedzialni przed nami a nie przed szefami partyjnymi - przekonywał.

 

Ciekawy głos w dyskusji należał do przedsiębiorcy Cezarego Kazimierczaka,  równocześnie prezesa związku przedsiębiorców i pracodawców. – W Polsce kolejne Rządy jako biznes traktują duże firmy, korporacje zagraniczne. Ma to pewne uwarunkowania historyczne, ponieważ znamy trzy modele wychodzenia z komunizmu. Środkowoeuropejski, czyli sprzedać sektory skoncentrowane zachodowi. Model rosyjsko – ukraiński, czyli sprzedać koleżkom.  Model Azji centralne, czyli oddać rodzinie. Zapomina się, że dużych firm jest 4,8 tys., a małych i średnich przedsiębiorstw są dwa miliony. To małe i średnie przedsiębiorstwa tworzą ¾ miejsc pracy a mimo to dla rządzących one nie istnieją.  

 

Pojawiły się też elementy prorodzinne i antyaborcyjne. Przedstawić swoje poglądy miała okazję przedstawicielka fundacji Pro - Prawo do Życia. Mówiła między innymi o akcji zbeirania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o ochronie życia płodów - Mało kto wie, że w Polsce zabija się dzieci nie tylko do 12 tygodnia. Dziecko zdiagnozowane jako chore może być zabordowane nawet w 6 misiącu ciąży i to jest zgodne z prawem - wyjaśniała. - To jest kolejny dowód na to, że to Państwo jest zepsute i jeśli mamy budować państwo sprawiedliwe, to prawa do życia nie możemy pominąć. Mówię to nie tylko jako pełnomocnik akcji ale również jako matka dziecka z zespołem Downa. W swoim człowieczeństwie jesteśmy wszyscy tacy sami - dodała.

 

Swoje pięć minut miało także środowisko lekarskie, reprezentowane przez przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Krzysztofa Bukiela, który porównywał metody zarządzania w Japonii i w Polsce. - Japonia słynie dzisiaj ze znakomitej jakości a produkty i gospodarka podlegają ciągłemu udoskonaleniu - mówił przewodniczący. - Polska zareządzana jest w sposób dokładnie odwrotny niż ma to miejsce w Japonii. Politycy pytają nas co sądzimy na jakiś temat, a później robią dokładnie odwrotnie. Opinie ludzi, środowisk, przedstawicieli różnych zawodów są lekceważone.

 

 

 

 

 

 

 

Nie mogło zabraknąć wypowiedzi przedstawiciela największej w Polsce młodzieżowej organizacji konserwatywno liberalnej Koliber. Stowarzyszenie reprezentował jego prezes Jakub Kulesza.

 

- Głównym powodem, dla którego znaleźliśmy się na konwencji Republikanów a nie jakiegoś ugrupowania parlamentarnego jest skostniały system polityczny i całkowicie zabetonowane partie, w których od lat widzimy te same twarze – mówił do licznie zgromadzonych Kolibrantów. – Rozejrzyjcie się po Sali. Wśród was nie ma ani jednego zdyskredytowanego i skompromitowanego polityka, ani jednego farbowanego lisa i ani jednego spadochroniarza. Z drugiej strony mamy profesjonalne zaplecze z ogromnym doświadczeniem bojowym. Naszym celem jest zmiana Polski a szansa, że zmiany przeprowadzą Republikanie jest wielokrotnie większa niż to, że zmienią ją ci, którzy rządzą nami od 20 lat.

 

Jako kolejna przy mikrofonie pojawiła się jedna z dóch osób, na które większość osób tego dnia czekała szczególnie. Paweł Kukiz, lider zespołu Piersi, znany nie tylko ze swojego dorobku artystycznego ale również jako inicjator akcji "Zmieleni", której wynikiem ma być ogólpolskie referendum dotyczące wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych.

 

Kukiz chwalił program Republikanów ale przekonywał, że bez wprowadzenia JOW-ów, nie będzie on możliwy do zrealizowania.  Według muzyka, ordynacja proporcjonalna zapewnia władzę absolutną partii, która w danym momencie obejmuje władzę i trudno odmówić racji temu stwierdzeniu.

 

- Tak naprawdę w Konstytucji usunięto tylko dwa zapisy – tłumaczył. – O wiecznej przyjaźni ze Związkiem Sowieckim i przewodniej roli PZPR. Cały mechanizm pozostał identyczny.  Demokrację mamy raz na cztery lata, trwa 24 godziny i kończy się w momencie wrzucenia głosu do urny. Partia, która obejmuje władzę, posługuje się tymi samymi instrumentami, jak niegdyś PZPR i zawłaszcza całe Państwo.

 

Przemówienie Kukiz spotkało się z entuzjastycznym aplauzem. przy urnie, a potem partia wygrywa i zawłaszcza całe państwo. - Żądamy tego, co nam jest należne, żądamy tego, by móc decydować o swoich własnych losach. Musimy zrobić tylko jedną rzecz - połączyć siły. Przyjdzie taki moment, że połączymy siły i rozpirzymy ich w dym! = Podsumował przy okazji porównując swoich dawnych kolegów z NZS do panien lekkich obyczajów.

 

Na koniec pierwszej części konwencji wystąpił Przemysław Wipler.  – Żyjemy w momencie, kiedy 2,5 mln Polaków wyjechało z kraju, co trzeci chce wyjechać, zaczynamy wymierać, nie mamy dzieci, a dzieci zaczęły być towarem luksusowym. Dlaczego jesteśmy w takiej sytuacji? I skąd zadowolenie rządzących naszym krajem? - pytał retorycznie. – Są ludzie, którzy naprawdę uważają, że żyjemy na zielonej wyspie, że w Polsce jest dobrze, że odnieśliśmy wielki sukces a każdy kto uważa inaczej jest malkontentem. Na tej Sali nie siedzą malkontenci ale ludzie, którzy chcą zmienić nasz kraj.

 

Wipler podkreślał, że Polacy chcą żyć w dumnym i zamożnym kraju.  w kraju sukcesu. – Chcemy więcej wolności, chcemy więcej odpowiedzialności, chcemy więcej miejsca dla obywateli. Kim są ludzie, którzy rządzą naszym krajem? To ludzie, którzy obiecywali nam niższe i prostsze podatki, a wprowadzili nam nowe daniny publiczne i nowe obciążenia. Przy okazji zwiększyli dramatycznie wydatki naszego Państwa. Gdyby nie to, w tej chwili mielibyśmy nadwyżkę budżetową. Mamy ludzi, którzy zadłużają nasz kraj a z drugiej strony mamy ludzi, którzy chcą nas zadłużyć jeszcze bardziej.

 

Republikanie wierzą w wolność oraz w to, że  Polacy potrafią lepiej wydać swoje pieniądze niż w ich imieniu robią to urzędnicy i politycy.

 

 

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:

Zdjęcia (2)


Komentarze (25)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

25.06.2013, 16:07
Do tego jeszcze trzeba dodać radnych będących z prezydentem w pseudokoalicji powiatowej:

radny Kowalczyk - sekretarz Starostwa
radna Lis - naczelnik wydziału Starostwa
radny Goździk - zarząd dróg
i kolejni którzy poprzez koligacje rodzinno-towarzyskie ręki przeciw prezydentowi nie podniosą i za absolutorium najbliższym zgodnie zagłosują :)
25.06.2013, 16:43
czyli jak można karac i bic rękę która nas karmi he he mam na myśli myślenie radnych !!!!!
karol
karol 25.06.2013, 10:36
czas zrobić porządek z radnymi i prezydentem naszego miasta
25.06.2013, 09:47
@16 bardzo dobre pytania multi, tylko dodatkowe pytanie brzmi: "Dlaczego radni o to nie pytają i nie rozliczają władzy wykonawczej, co jest ich psim obowiązkiem??"

Śmiem twierdzić że nasi radni nie mają żadnej inicjatywy, zachowują się jak małpy które głosują za lub przeciw tylko nad przedstawionymi przez prezydenta projektami, zero własnej inwencji! To jest straszne stwierdzenie że 23 osoby w RM i 25 w radzie powiatu nie potrafią nic wykreować własnego całymi latami. Po prostu WSTYD i ŻENADA!
25.06.2013, 13:06
nie wiesz dlaczego radni nie pytają ????
odpowiedż jest prosta prawie wszyscy radni albo wszyscy pracują w instytucjach podległych Prezydentowi Miasta... Dlatego nie pytają aby się nie narazic , chyba tylko PANI BĄK jest jako jedyna takim pozytywnym rodzynkiem która duzo pytań zadaje :
z tego co ja wiem :
Radny Trzonek - Dyrektor domu dziecka
radny Gajewski - Z-ca Dyrektora PUP
radny Wawro - MOPS
wiecej nie bede podawał przemilczę to jak można rozliczac Prezydenta ????????
Odpowiedź.
Odpowiedź. 25.06.2013, 10:32
Kiedyś ktoś ze starszyzny na uchodźcwie powiedział że Niemcy wybili prawie całą inteligencję Polską czyli kto tu ostał???
Reńka
Reńka 25.06.2013, 08:51
z takim bilionowym długiem jaki zostawia nam PO, to ciężko będzie jakiejkolwiek partii zaprowadzić porządek w Polsce, chyba że opodatkuje się tych naszych multimiliarderów, którzy i tak już swoim kapitałem przewyższają tych amerykańskich ciężko dorabiających się swych miliardów od kilku pokoleń. A naszym wystarczyły jedynie dwie dekady wolności!
25.06.2013, 08:33
Do głównych zadań Wydziału Promocji , Strategii i Rozwoju miasta :
- przygotowywanie ofert dla potencjalnych inwestorów krajowych i zagranicznych
- opracowywanie wniosków i projektów o pozyskiwanie środków finansowych
- przygotowywanie programów rozwoju regionalnego dla pozyskania funduszy z unijnych programów pomostowych
- prowadzenie bazy danych o unijnych funduszach pomocowych
- stały kontakt z przedstawicielstwami unijnych funduszy pomocowych
- pozyskiwanie unijnych żródeł finansowania
- organizowanie współpracy miasta z zagranicą
- współpraca z mediami

na podstawie tych punktów chciałbym aby Redakcja portalu spróbowała otrzymac odpowiedzi na kilka pytań :
małe rozliczenie za ostatnie 6 lat Wydziału Promocji i Strategii miasta i Prezydenta Miasta :

- ile zostało juź przygotowywanych ofert dla potencjalnych inwestorów krajowych i zagranicznych, a ile z nich zostało juź przedstawionych potencjalnym inwestorom , a ile zostanie w najbliższym czasie przedstawionych ???
- ile zostało opracowywanych wniosków i projektów o pozyskiwanie środków finansowych i ile tych wniosków zostało juź rozpatrzonych pozytywnie ???
- w jakich rejonach zostały przygotowywane programy rozwoju regionalnego dla pozyskania funduszy z unijnych programów pomostowych i jaką kwotę pozyskano
PYTANIE NAJWAŻNIEJSZE :
- ILE POZYSKANO FUNDUSZY Z UNIJNYCH ŻRÓDEŁ FINANSOWANIA ????
- jak wygląda współpraca naszego miasta z zagranicą ???

ciekawe jakie bedą odpowiedzi 6 lat to ogrom czasu ????
ok
ok 24.06.2013, 23:49
DO 4.WIESZ DLACZEGO TO MIASTO TAK WYGLĄDA,BO OD 1989R. TYM MIASTEM RZĄDZI LEWICA.WYGLĄD TEGO MIASTA JAK LEWICY. WOEW. ŁÓDZKIE JEST NAJBIEDNIEJSZE BO RZĄDZI LEWICA PSL. MILLER ,BELKA TUZY LEWICY RZĄDZILI KRAJEM I ŁÓDZKIE KATASTROFA.MAM NADZIEJĘ ŻE ICH KONIEC SIĘ ZBLIŻA.BO DZIĘKI TAKIM OSOBOM JAK PRZEWODNICZĄCY RADY MIEJSKIEJ I INNI,KTÓRZY Z PRAWICĄ MAJĄ TYLE WSPÓLNEGO,ŻE NIE WIADOMO SKĄD SIĘ NA LISTACH BIORĄ.PANOWIE LUKSUSOWYCH SAMOCHODACH TO JEST LEWICA. OBRZYDZENIE!
25.06.2013, 08:34
szanowny kolego tylko że tą lewice ktoś wybrał , prawda jeśli możemy miec pretensję to tylko sami do siebie .....
tomex
tomex 24.06.2013, 22:54
prawica musi wygrac w miescie i w powiecie
25.06.2013, 09:47
A co to jest prawica?
ultras
ultras 24.06.2013, 22:31
Wszystkie deklaracje poprawy życia przedsiebiorcy są piekne i słuszne. Przyjmijmy, że również szczere. Jednak i tak to nic nie da w chwili, gdy ugrupowanie dojdzie do władzy. A to się okaże, że nie taki koalicjant, a to że głosując nad czymś nie bedzie "dyscypliny partyjnmej", a to wtraci się kościół, a to ktoś zwęszy interes,a to ktoś zablokuje. Po prostu, nie jesteśmy jeszcze na takim etapie rozwoju. Ani My Polacy, ani nasza demokracja.
24.06.2013, 19:19
8 i 10, macie całkowitą rację, jak wdepnęli to niech teraz toną wraz ze swoją dziurawą łajbą, odstawić od żłobu!!
atrix
atrix 24.06.2013, 18:48
nie przyjmować do partii ludzi starosty i obecnego prezydenta bo teraz będą chcieli się ratowac
24.06.2013, 18:43
Bardzo dobra inicjatywa promująca aktywność obywateli, mam nadzieję że zostanie przeniesiona na tomaszowski grunt :)
24.06.2013, 18:36
tylko proponuję zamknąc drzwi i zakaz wstępu do Republikanów panów którzy mieli juź kariery w PO, PiS. SLD, i innych partiach ... a już tym bardziej żaden były radny nie powiniem miec wstępu do tej PARTII .... NIE dla SPADOCHRONIARZY !!!!!!
kasia
kasia 24.06.2013, 18:28
czas na zmianę władzy w naszym mieście REPUBLIKANIE
24.06.2013, 16:34
W jakim kraju jest taki dobrobyt dla posłów i partii gdzie prawie każdy ma służbowe auto i tyle kasy co miesiąc na swoją partie z naszych pieniędzy,w Szwajcarii tak bogatym kraju są 3 służbowe auta a poseł czy Minister do pracy pociągiem jeździ, dlaczego w Waszyngtonie jest 13 radnych w Los Angeles 20 a w Warszawie ponad 700 tak siedemset ile nas to kosztuje podatników.
Niech każdy sobie założy partie i żyje tylko ze składek partyjnych a nie dodatków państwowych w kwotach o jakim się nawet niektórym nie śni bo PiS dostaje 15 mln zł. PO 17 mln zł Palikot 7mln zł.można by wymieniać ale po co skoro wszystkie ugrupowania dostały więc łącznie 125 milionów złotych. Tymczasem, jak wynika ze sprawozdań PKW, ze składek członkowskich partie uzyskały jednie 4,2 miliona złotych.
ok
ok 24.06.2013, 14:19
do 1 i 2.zanim napiszesz głupi komentarz,poproś aby ktoś ci walnął pustą pecyne.zadajcie sobie czy ja coś robię,aby to zmienić.pewnie że należycie do tej gromady,która jest przy korycie.wszystko co jest nowe rodzi się w bólach.ludzi chcących zmian,będzie się opluwać przez cały aparat urzędniczo-partyjny,nie wykluczając,aparatu przymusu jak policja,abw i inne służby,które jak w PRL służyły rządzącym.tym bardziej że mamy teraz państwo dyktatury,a demokracja to przykrywka.ciesze się że młodzi ludzie,chcą zmian popieram ich. NIKT NIE DA WAM DEMOKRACJI,PRACY I NORMALNEGO KRAJU JAK SAMI NIE WYWALCZYCIE.władza boi się jedności,dlatego rozwalono zakłady pracy,tam ludzie umieli się krzyknąć.ponad 20 lat ci sami ludzie,rozdają karty swoich partiach,kraju i samorządach.CZAS NA ZMIANY!
łysy
łysy 24.06.2013, 13:35
republikanie, demokraci, lewice, narodowcy... a pejsole dalej będą doić Polskę, tutaj bez rewolucji nic już się nie zmieni.
lewicowiec
lewicowiec 24.06.2013, 14:42
chłopcze, rewolucja to już była 4 czerwca 1989 roku, oddaliśmy wam władzę bez wystrzału, co zrobiliście? kiedy zaczęliście rządzić, nic dobrego a tylko wszystko zepsuliście jak małe głupie dzieci, zniszczyliście dorobek kilku pokoleń a młodych polaków wysyłacie za chlebem w świat na żebry! ot wasza solidarność
niekumata
niekumata 24.06.2013, 20:53
panie lewicowiec a dlaczego tak łaskawie oddaliście władzę? czyniliście to z miłosierdzia czy z wyrachowania?
AK-47
AK-47 24.06.2013, 15:29
Władzę może i tak....bo to było najprostsze i najtańsze. Ale nadal jesteście ekonomicznie podpięci do koryta bo inaczej byście z głodu pozdychali (bez żalu z mojej strony). Wyście też młodych Polaków wysyłali w świat znacznie dalej niż do Irlandii w ostrzejszy klimat i nie za chlebem!
24.06.2013, 12:43
Następny zakłada partie aby w najbliższych wyborach głosować na jego.
Zobaczcie ile kosztuje założenie partii a ile później się dostaje od państwa na nią.

Pozostałe