Tymański: Ważne, żeby po prostu była jakaś heca

  • 12.03.2018, 08:30
  • Joanna Sztymelska
Tymański: Ważne, żeby po prostu była jakaś heca
W piątek, 9 marca 2018 roku, w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Ujeździe wystąpił Tymon Tymański, któremu towarzyszył Marcin Gałązka. Obaj artyści wchodzą w skład dobrze znanego składu Tymon & The Transistors, gitarowo-piosenkowej formacji, chętnie sięgającej po kabaretowe środki wyrazu.

 

Organizatorami spotkania, które GOK zaproponował z okazji Dnia Kobiet byli: Artur Pawlak, wójt gminy Ujazd i Monika Saktura, dyrektor GOK-u w Ujeździe.


Wspomniane „Tranzystory” to nie jedyny zespół, z którym kojarzy się Tymański. Artysta był także liderem zespołów Miłość, Kury oraz Tymański Yass Esemble. W latach 80 – 90’ należał również do grupy twórców, związanych ze środowiskiem TotArtu – niezależnej formacji artystycznej, wywodzącej się z kręgów studenckich Uniwersytetu Gdańskiego. Sam artysta wychował się w gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz i – choć przez jakiś czas mieszkał w stolicy – to właśnie Wrzeszcz uważa za swoje miejsce na Ziemi. Tymański jest jednym z twórców pojęcia „yass”, określającego ruch społeczno-muzyczny, związany z Trójmiastem oraz bydgoską sceną, skupioną wokół klubu „Mózg”. W muzyce, yass oznaczał uproszczenie tradycyjnego jazzu, uczynienie go bardziej niezależnym, ludycznym i przystępnym.


Wpływu Tymona Tymańskiego na polską muzykę, a także kulturę niezależną nie sposób przecenić. Dlatego organizatorom koncertu w Ujeździe należą się brawa. To dzięki ich inicjatywie mogliśmy w piątek podziwiać tego wspaniałego, można powiedzieć wybitnego artystę, nie tylko w repertuarze muzycznym, ale także słuchając krótkich, czasem dość kontrowersyjnych i nieszablonowych anegdot, które opowiadał pomiędzy kolejnymi utworami. A trzeba przyznać, że to artysta dość gadatliwy. "Dla mnie nie jest istotne co robię na scenie. Bardziej ważne, żeby po prostu była jakaś heca.” – mówi Tymański. No i każdy, kto był potwierdzi, że była niezła heca!

 


 

 

Przed koncertem publiczność wysłuchała krótkiego powitania Jarosława Cielebona, który zapowiedział Tymona Tymańskiego, krótko przybliżył jego biografię i dorobek artystyczny. Wśród zaprezentowanych podczas koncertu utworów znalazły się między innymi: kilka piosenek z filmu „Wesele” Wojciecha Smarzowskiego: słynny "Biały miś" oraz parodystyczna „Wieś jak malowanie”. Nie zabrakło także utworów z filmu pt. „Polskie gówno" w reżyserii Grzegorza Jankowskiego, ze scenariuszem samego Tymańskiego. Były również covery The Beatles (wspaniała, autorska aranżacja piosenki „Come together”), Davida Bowiego i Elvisa Presleya.


 Publiczność zdecydowanie dopisała, na koncercie bawili się nie tylko mieszkańcy gminy Ujazd, ale także osoby, które specjalnie na to wydarzenie przyjechały z Tomaszowa oraz innych, pobliskich miejscowości. Słuchacze byli też w bardzo zróżnicowanym wieku. Wszystko to pokazuje, że polska kultura niezależna nie jest obca mieszkańcom naszego powiatu. A to z kolei cieszy, bo być może niebawem pracownicy GOK w Ujeździe lub innej pobliskiej instytucji kultury zaproponują publiczności, kolejne takie wydarzenie artystyczne z wyższej półki.

 

 

Joanna Sztymelska

Zdjęcia (8)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe