Mniej pieniędzy na szkolenia i kształcenie zawodowe w 2011

  • 28.01.2011, 17:03
  • Mariusz Strzępek
Mniej pieniędzy na szkolenia i kształcenie zawodowe w 2011
3,2 mld zł – oto budżet Urzędów Pracy w 2011 roku przeznaczony na opłacenie staży, szkoleń czy dofinansowania działalności gospodarczej. Kwota ta może i wydałaby się zawrotna, gdyby nie fakt, że w 2010 roku rząd rozdysponował na aktywizację zawodową aż 6,5 mld zł. W wyniku drastycznych cięć rozwój zawodowy Polaków może znacząco ucierpieć.

Polska od lat plasuje się na szarym końcu listy europejskich krajów według podnoszenia swoich kwalifikacji zawodowych w toku szkoleń. Podczas gdy w Unii średnio 9,3 proc. mieszkańców bierze udział w różnorodnych kursach, w Polsce odsetek ten wynosi niecałe 5 proc. A obecnie nic nie wskazuje na to, by nasza pozycja w szkoleniowym rankingu miała wzrosnąć.

 

Po pierwsze, większość rodzimych firm nie jest zainteresowana finansowaniem szkoleń swoich pracowników – taką ochotę wyraża zaledwie 30 proc. pracodawców, ale w rzeczywistości na dobrych chęciach się kończy. Niektóre większe korporacje, jak Grupa Allegro, przeznaczają jednak pulę pieniędzy na dokształcanie w swojej branży.

 

– Zainwestowaliśmy w działalność edukacyjną, która pozwoli nam wspomagać rozwój społeczności  e-commerce w Polsce. Akademia Allegro jest otwarta dla wszystkich zainteresowanych, pokrywamy 90% kosztów organizacyjnych jako wkład własny w rozwój branży - wyjaśnia Mariusz Wesołowski, koordynator ds. Edukacji w Grupie Allegro. - Początkowo organizowaliśmy całość za darmo, jednak zdarzało się, że wobec dużej liczby chętnych, którzy byli mniej zainteresowani tematem musieliśmy wykluczyć tych naprawdę zorientowanych na samorozwój. Obecnie koszt dwudniowych szkoleń wynosi od 60 do 100 złw zależności od projektu – dodaje.

 

Po drugie, osoby liczące na wsparcie ze strony Urzędu Pracy w tym roku mogą się srodze zawieść. Na szkolenia i rozwój kwalifikacji bezrobotnych przewidziano zaledwie 80 mln zł, a na dofinansowanie pierwszej firmy zaledwie 500 mln zł, czyli aż o ponad 70 proc. mniej niż w ubiegłym roku. Co więcej od początku stycznia weszła w życie 23 proc. stawka VAT na większość szkoleń, które do tej pory korzystały z ulgi, jak np. szkoły nauki jazdy czy prywatni organizatorzy kursów. Tym samym kształcenie na własną rękę stało się jeszcze droższe.

 

W tej sytuacji pomocne mogą się okazać darmowe kursy e-learningowe. Wbrew pozorom, nie ma ich jednak zbyt wiele. Według raportu biznesowej Fundacji Obserwatorium Zarządzania w pierwszej trójce najbardziej pożądanych tematów szkoleń znajdują się Informatyka, języki obce oraz zarządzanie. Wiele dużych firm wykupuje takie kursy dla swoich pracowników lub osób zainteresowanych pracą na ich rzecz, np. firmy ubezpieczeniowe dla agentów. Znajdziemy je na popularnych wyszukiwarkach ofert szkoleniowych.

 

W bezpłatne programy edukacyjne inwestuje również Akademia Allegro: - Obecnie funkcjonuje u nas 7 kursów e-learningowych dotyczących szeroko pojętego e-commerce. Są one dostępne dla wszystkich zainteresowanych  - Mariusz Wesołowski. - W większości przypadków kursy on-line są jednak płatne – od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych, z uwzględnieniem wydania certyfikatu po ich zakończeniu.

 

Inną alternatywą mogą okazać się kursy unijne, jednak aby wziąć w nich udział należy spełniać szczegółowe kryteria, np. projekt kształcący Project Managerów IT preferuje pracowników branży, którzy ukończyli 45 lat oraz kobiety. Pozostaje oczywiście jeszcze bogata baza szkoleń płatnych, a skoro Urzędy Pracy ani pracodawcy nie są chętni lub nie mają możliwości sfinansowania naszej edukacji, kształcenie ustawiczne może stać w miejscu. Tym bardziej, że deklarowana przez Polaków „rozsądna” kwota za 1 dzień szkolenia wynosi od 20 do 49 zł. A taki wydatek nie wystarczyłby w większości przypadków nawet na godzinę kursu.

 

 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

bua
bua 02.02.2011, 09:41
wniosek prosty - nie ma pracy, nie ma kasy to po co tyle w PUP-ie urzędasów siedzi?
Jedan dyrektorka też wystarczy.Imć p.Gajewski po co - promować się.Nie ma takiej potrzeby.I tak nic nie załtwi (no,oprócz bliskich i znajomych) - też pomyłka
ajdejano
ajdejano 01.02.2011, 19:54
Do konstruktywnego krytyka: artykuł jest bardzo dobry i rzeczowy, aczkolwiek przedstawia temat w dużym skrócie . W jednym punkcie masz Drogi Kolego Forumowiczu rację: te wszystkie kursy to wielki szfindel. Ale nie dlatego, że kursy są bez sensu - bo i tak nic nie zmienią, tylko dlatego, że te różne sitwy w powiatowych i wojewódzkich urzędach pracy marnują zbyt dużo kasy poprzez zatrudnianie na wykładowców "samych swoich" i nastepnie płacenie tym "samym swoim" o wiele więcej powyżej granic rozsądku, poprzez sztuczne zawyżanie innych kosztów takich kursów, itp, itd. To towarzystwo w urzędach pracy - to jedna wielka sitwa ! Oni jak ciepłe bułeczki trzymają dobre oferty pracy, intratne fuchy w postaci takich szkoleń i kursów dla "samych swoich" . To jest część tego urzędniczego dziadostwa, które w znacznym stopniu marnotrawi NASZE PIENIĄDZE !!! I tego nie ruszysz - żebyś na uszach stawał !!!
A tak na marginesie: ryży Tusiek obiecywał kiedyś DRUGĄ IRLANDIĘ. Zdaje się, że jego obietnica spełni się szybciej niż się spodziewamy: Irlandia już jest na skraju bankructwa - a czytam, że my już nie jesteśmy jedyną zieloną wyspą na czerwonej mapie Europy i szybkimi krokami równamy do Irlandii ! Brawo Tusiek !!! Tak trzymać !!
Więcej nie piszę, bo mnie to wszystko wk....a ! Idę na piwko i pozdrawiam - ajdejano.
Konstruktywny krytyk
Konstruktywny krytyk 29.01.2011, 23:03
Cytat z art. "Mniej pieniędzy na szkolenia i kształcenie zawodowe w 2011 i co się stanie? Nic, czytamy dalej cyt. ".... gdyby nie fakt, że w 2010 roku rząd rozdysponował na aktywizację zawodową aż 6,5 mld zł. W wyniku drastycznych cięć rozwój zawodowy Polaków może znacząco ucierpieć" - i co się stanie, Nic.
Proszę mi powiedzieć, czy w kraju zmniejszyło się bezrobocie z tego powodu? Nie a wydano na ten cel, szkolenia ble, ble, ble aż 6,5mld złotych. Dawno winno się tę aktywizację zlikwidować, przeznaczając kasę na wydłużone zasiłki. Nie piszę już z jakiego powodu winno się te kursy, dokształcania zlikwidować albo napiszę, ta aktywizacja, kursy, to jedynie nabijanie kieszeni szkolącym na tych kursach szumnie zwanych aktywizacją zawodową, może Pan redaktor sprawdzi i napisze, kto te kursy prowadzi to wiele wyjaśni.
qwer
qwer 29.01.2011, 10:28
ten cały urząd już dawno powinni zaorać i biedronke tam postawić. Jedyna korzyść z jego istnienia jest taka, że kilkadziesiąt osób kawy się napije w pracy i bezrobocie o te kilkadziesiąt osób mniejsze.
ojuj
ojuj 28.01.2011, 19:46
w końcu głupim narodem łatwiej się rządzi co nie.

Pozostałe