Powiatowa lekcja pokory

  • 03.12.2010, 22:55
  • Mariusz Strzępek
Powiatowa lekcja pokory
Wczorajsza sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego była dużym zaskoczeniem dla większości obserwatorów życia społeczno – politycznego. Blisko dwa tygodnie negocjacji tomaszowskiej Platformy Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością zaowocowało koalicją… PiS-u z SLD. Najbardziej zszokowani takim obrotem sprawy byli sami „Platformersi”, tym bardziej, że to ich dwa głosy, Sławomira Żegoty i Piotra Kagankiewicza przypieczętowały powiatowe porozumienie. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, jedynym radnym z list PiS, który nie podpisał się pod umową koalicyjną jest Mariusz Węgrzynowski.

Jako kandydatów na przewodniczącego Rady Powiatu zgłoszono Marka Paradę i Mirosława Zielińskiego. Wybrano komisję skrutacyjną i przeprowadzono głosowanie. Po przerwie okazało się, że jest ono nieważne, ponieważ żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganej, bezwzględnej większości głosów. Jeden z radnych nie wziął udziału w glosowaniu wrzucając czystą kartkę papieru.

 

Ogłoszono przerwę i przygotowano nowe karty do głosowania. Narady i dyskusje w kuluarach, po których następuje kolejne rozdanie kart. Kolejne licznie głosów, kolejna przerwa w obradach. Tym razem obyło się bez niespodzianek. Wszystkie głosy były ważne. Na Mirosława Zielińskiego zagłosowało 13 radnych. Najwyraźniej komuś energicznie pogrożono palcem. Dyscyplina wróciła a nowy przewodniczący zasiadł na swoim  nieco twardawym „stołku”.

 

Kolejnych wybierano wiceprzewodniczących Rady. Zgłoszono jedynie dwóch kandydatów. Byli to Marek Olkiewicz i Marek Parada. Radni Platformy Obywatelskiej wykazali się w tym przypadku całkowitym brakiem wyrobienia politycznego. Trudno zrozumieć, jak wiodąca w kraju partia polityczna mogła doprowadzić do sytuacji, gdy nie zgłasza własnego kandydata na wiceprzewodniczącego. Tłumaczenie na nic się nie zda. Polityka to nie zabawa dla przedszkolaków ale sztuka kompromisu i skuteczności. Oddawanie pola bez najmniejszej próby walki jest po prostu żenujące. Skutecznością natomiast i zdolnością koalicyjną wykazali się radni SLD i PiS. I to wbrew temu, co zwykło się o „pisowcach” twierdzić. Dwaj przewodniczący Rady Miejskiej, z uwagi na brak kontrkandydatów, zostali wybrani. Tym razem zagłosowało na nich 17 radnych.

 

Kolejnym punktem wprowadzonym do porządku obrad był punkt dotyczący wyboru Starosty. Kandydat był tylko jeden, czyli obecnie pełniący tę funkcję Piotr Kagankiewicz. Radni PO próbowali przerwać obrady do polowy przyszłego tygodnia. Manewr ten jednak się nie udał. Do mównicy podszedł prawnik Starostwa i najzwyczajniej w świecie i bez mrugnięcia okiem wprowadził radnych w błąd twierdząc, że wniosek o przerwę w obradach jest bezzasadny, ponieważ porządek obrad został przyjęty na początku sesji. Przewodniczący Zieliński nie poddał więc wniosku Grzegorza Sławińskiego pod głosowanie. Tym samym naruszył procedury, co może stanowić podstawę do podważenia prawomocności obrad.

 

Radni PO podnosili też zarzut, że w głosowaniach nie powinni brać udziału radni, których „interesu prawnego” głosowanie dotyczy. Jednak zdaniem cytowanego wyżej prawnika, przepis ten nie dotyczy głosowania nad wyborem na przewodniczącego Rady Powiatu czy też Starosty. Radni PO zapowiadają, że wszystkie uchwały zaskarżą do wojewody łódzkiego.

 

Głosowanie oczywiście przeprowadzono i Piotr Kagankiewicz został po raz drugi Starostą Powiatu Tomaszowskiego. Co ciekawe przeciwko wyborowi (jak wynika z arytmetyki) głosowali jego partyjni koledzy z PO i dotychczasowi koalicjanci z PSL.

 

Po ogłoszeniu wyników glosowania starosta krótko podziękował za okazane zaufanie i zaproponował skład nowego Zarządu Powiatu. Wicestarostą został rekomendowany przez PiS Sławomir Szewczyk, a członkami Zarządu Leon Karwat (PiS) oraz Kazimierz Baran i Andrzej Wodziński (obaj SLD).

 

Podsumowując należy stwierdzić, że wczorajsza sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego była prawdziwą lekcją pokory dla tomaszowskiej Platformy Obywatelskiej i równocześnie pokazem skuteczności Piotra Kagankiewicza oraz PiS-u i SLD. Zobaczymy, co z tych politycznych układanek, w których kluczową rolę odgrywają rozdawane przez tych i owych „stołki” wyniknie dla naszego miasta i powiatu.

 

Część działaczy PO zastanawia się nad złożeniem do partyjnego sądu koleżeńskiego wniosków o wykluczenie z partii zarówno Żegoty, jak i Kagankiewicza. Czy do tego dojdzie? Jest to mało prawdopodobne.

 

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:

Zdjęcia (4)


Komentarze (58)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

xxx
xxx 07.12.2010, 15:39
Jak ktoś by się bardzo uparł jest w stanie podważyć tę całą układankę, ale musi zaskarżyć uchwały do wojewody.
młoda TM
młoda TM 07.12.2010, 11:39
P. Mariusz jak zwykle pod publike gra...
Ankla
Ankla 07.12.2010, 11:28
Nie chwalcie tak Węgrzynowskiego, bo on koalicji nie podpisał, ale będzie ją wspierać tak po cichu i głosować jak nalezy. To dopiero obłuda. Gratuluję.
................
................ 06.12.2010, 19:05
Basiu ta bajka o Tobie słonko!!! A Grześ jaki, rybak posłuchał biedak szumiącego złowrogo Gaju!
jola
jola 06.12.2010, 12:39
@53:podoba mi się ta bajka, taka prawdziwa
xxx
xxx 06.12.2010, 12:23
„Bajka o rybaku i złotej rybce” – razu pewnego, w morzu powiatowym rybak złapał siedem rybek do sieci, wszyscy się cieszyli, tym bardziej, że w morzu gminnym złapał 6, a i w wojewódzkim oceanie połowy okazały się szczęśliwe. Kiedy rybak wrócił do domu i pochwalił się swojej babie tym wydarzeniem ta zaczęła marzyć. Do tej pory jej życiowa ścieżka była trudna ale nie było jej najgorzej. Przytulna chata i perspektywa nowej okazałej rezydencji. Przyszłość rysowała się niczym sielanka. W perspektywie pojawiła się szansa wypuszczenia na szerokie nurty morza nadpilicznego. Tak jak jednak w bajce bywa, baba chciała wciąż więcej i więcej. Dotychczasowa izba stała się za ciasna, a dziewicze nadpiliczne przystanie za płytkie, babie zamarzyło się więcej. Babie zamarzyło się zostać królową powiatowego morza. Kiedy powiedziała o tym rybakowi ten się bardzo zmartwił, bo choć rybek w sieci było dużo jak nigdy dotąd ale ich moc była za mała by spełnić życzenie baby. Czar prysnął baba i rybak zostali z niczym, a rybki rozpierzchły się w otchłani wśród ławicy powiatowych rekinów.
jack
jack 06.12.2010, 12:10
Postępując w ten sposób powiatowi członkowie doprowadzą do tego, że za 4 lata na wybory pójdzie 10% uprawnionych.
iksi
iksi 06.12.2010, 08:57
Ludzie skąd to oburzenie przeciez Jarosław musiał wyrazić zgodę na taką koalicję !
?
? 06.12.2010, 00:08
zawczesnie na chwalenie p.wegrzynowskiego,powiedziec nie ,kiedy wiadomo ,zejest wiekszosc.
ksiądz
ksiądz 05.12.2010, 22:55
Szewczyk, Baran, znów Kagankiewicz. PiS z SLD. Koniec Świata będzie. To żenada jakaś i cyrk.
STOP głupolom!
STOP głupolom! 05.12.2010, 22:40
Do "tofika": Czepiasz się Szewczyka, a ja ci przypominam o sytuacji, jaka miała miejsce podczas prezydentury Adamskiego. Adamski był w delegacji w Anglii, a po powrocie nie potrafił odpowiedzieć pytającym, jakie miasto tam odwiedził:)))
gratz
gratz 05.12.2010, 22:16
Bezideowość, bezprogramowość i prywata tomaszowskich polityczków stoi na najwyższym krajowym poziomie. Gratulacje za wybitne osiągnięcie.
...
... 05.12.2010, 21:37
Orkiestra na Tytaniku?
dusicha
dusicha 05.12.2010, 20:49
Już obfite jadło stoi,
swój swojego za stoły prosi.
Orkiestra grać poczęła
i tak zabawa się zaczęła.
dociekliwy
dociekliwy 05.12.2010, 20:32
ad 41 - to zmienia postać rzeczy.Żenada do kwadratu.Ciekaw jestem kto to ten 14 i 15 ?.Mieszkam w Łodzi więc nie mam pełnej informacji.
Tomaszowianin
Tomaszowianin 05.12.2010, 20:26
Poczułem się jakby ktoś dał mi w pysk... Szacunek dla Węgrzynowskiego, gość ma kręgosłup, reszta to mięczaki...bez obrazy dla bezkręgowców!
slavko
slavko 05.12.2010, 19:25
wszystko gra - zarząd w tym składzie ma byc łatwy w sterowaniu. karty będzie rozdawac kadankiewicz i barański a holak się pomylił w ocenie sił i możliwości oj pomylił. kolejny błąd.
dociekliwy - jednak cos ci umknelo
dociekliwy - jednak cos ci umknelo 05.12.2010, 19:09
13 glosow bylo za wyborem przewodniczacego
a starosta dostal 15 glosow w glosowaniu tajnym
tofik
tofik 05.12.2010, 16:47
No a vice starosta to po prostu majstersztyk .Pamiętam 4 lata temu kiedy Szewczyk startował na prezydenta i była w radio debata , gdzie redaktor zadawał pytania kandydatom . Jedno z pytań brzmiał- jaki koronowany władca przebywał w Spale . Odpowiedź Szewczyka mnie powaliła - odpowiedział, że Józef Piłsudski. Ludzie jesli tacy ludzie maja w rekach władzę powiatu to jeszcze nie jedna ścieżka rowerowa nam się szykuje do zapłacenia.........
DOCIEKLIWY
DOCIEKLIWY 05.12.2010, 16:32
Panorama Leszczyńska - Wojewoda uznał wybór starosty za nieważny

22 Paź 2010
Otrzymałem rozstrzygnięcie nadzorcze stwierdzające nieważność uchwały z 29 września w sprawie wyboru starosty górowskiego. Uzasadnienie jest bardzo wyczerpujące. Chodzi przede wszystkim o to, że radny nie może brać udziału w głosowaniu, jeśli dotyczy ono jego interesu prawnego – tłumaczy radny Władysław Stanisławski, były przewodniczący Rady Powiatu Górowskiego.

Potwierdzenie tej informacji uzyskaliśmy również w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim. W piśmie, który otrzymaliśmy czytamy: „W toku postępowania nadzorczego organ nadzoru stwierdził, że przedmiotowa uchwała została podjęta z istotnym naruszeniem art. 27 ust. 2 w zw. z art. 21 ust. 7 ustawy o samorządzie powiatowym. Zgodnie z art. 27 ust. 2 ustawy: „Rada powiatu wybiera starostę bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady, w głosowaniu tajnym.”. Jak stanowi art. 21 ust. 7 ustawy: „Radny nie może brać udziału w głosowaniu, jeżeli dotyczy to jego interesu prawnego.” W ocenie wojewody radny Jan Kalinowski kandydując na stanowisko starosty powinien zgodnie z art. 21 ust. 7 ustawy powstrzymać się od udziału w głosowaniu, albowiem miał interes prawny w głosowaniu nad przedmiotową uchwałą. Tymczasem brał on udział w głosowaniu, a uchwała podjęta została minimalną wymaganą ilością głosów. Głos pana Kalinowskiego mógł mieć wpływ na treść uchwały – gdyby powstrzymał się od głosowania mogłoby dojść do sytuacji, w której uchwała nie otrzymałaby wymaganej większości głosów, tj. nie zostałby wybrany na starostę.” ...

DOKŁADNIE TO SAMO -GŁOS KAGANKIEWICZA NA SIEBIE BYŁ 13 -TYM KTÓRY DAŁ WIĘKSZOŚĆ- JUŻ PO KAGANKIEWICZU I TEJ CAŁEJ CHOREJ KOALICJI.

Pozostałe