O legalności Studium prawdopodobnie zadecyduje Sąd

  • 12.02.2010, 01:50
  • Mariusz Strzępek
O legalności Studium prawdopodobnie zadecyduje Sąd
Kilka dni temu dotarła do tomaszowskiego Urzędu Miasta wiadomość, że wojewoda łódzki utrzymał w mocy uchwalone kilka miesięcy temu Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Wnioski o jego uchylenie, jako dokumentu niezgodnego z prawem złożyło Stowarzyszenie Kupców i Przedsiębiorców Powiatu Tomaszowskiego oraz dwóch parlamentarzystów.

- To zła wiadomość dla miasta, ponieważ wygeneruje dodatkowe niepotrzebne koszty – uważa Andrzej Sibiński, prezes Stowarzyszenia. – Naszym zdaniem studium przyjęto z naruszeniem prawa, co będziemy udowadniać przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.


Sibiński jest pewny swoich racji i jeżeli po raz kolejny dowiedzie ich przed sądem rzeczywiście koszty uchylenia studium będą niepomiernie większe.

 

Kupcy rozstrzygnięciem nadzorczym są rozczarowani. Wskazują kilka punktów, które ich zdaniem świadczą o „ręcznym sterowaniu” projektem Studium. – Zarzuca się nam, że bronimy własnych firm. Co w tym dziwnego, przecież to nasze miejsca pracy? Nikt jakoś nie zauważył albo stara się nie widzieć, że w studium znalazły się zapisy robione pod konkretne osoby i tylko w ich interesie, w tym radnych. Zamiast nam zaglądać do portfeli może lepiej zainteresować się tymi sprawami. Mielibyśmy pełny obraz, kto i jaki miał interes w uchwalaniu studium - mówią.

Zadowolony jest natomiast wiceprezydent Grzegorz HaraśnyDecyzja wojewody to dla nas dobra wiadomość – mówi. – Takiej się spodziewaliśmy, ponieważ uważamy, że dokument został przygotowany i uchwalony zgodnie z wymogami ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ważne Studium otwiera drogę do uchwalenia w najbliższym  czasie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Stwierdzenie ważności uchwały ma także istotne znaczenie dla planowanej na ulicy Barlickiego inwestycji funkcjonującej pod roboczą nazwą „Galeria Mazovia”. W przypadku jej uchylenia straciłby niejako „z urzędu” swą moc plan zagospodarowania przestrzennego dla tych terenów, który radni przyjęli w styczniu tego roku.
 
Trudno jednak zgodzić się z sugestią ogłoszoną dzisiaj przez jedną z dziennikarek lokalnego tygodnika, by ta konkretna decyzja wojewody miała mieć jakikolwiek wpływ na wynik kontroli, jaką w chwili obecnej przeprowadza w tomaszowskim Urzędzie Miasta,  Najwyższa Izba Kontroli. Uchwała Rady Miejskiej z grudnia ubiegłego roku nie wchodzi w zakres przedmioty prowadzonej kontroli nie może więc mieć wpływu na jej wynik.

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

tom-tom
tom-tom 12.02.2010, 14:19
Wstyd aby tak poniżać i upodlać miasto, w imię własnej prywaty zatrzymywać jego rozwój. Moim zdaniem wina jest spowodowana wcześniej, tzn.kto to widział rynek w centrum miasta. Ten co to zrobił i tak nie został znowu prezydentem. Taki rynek jest potrzebny, jak najbardziej!!. Mogliby tam sprzedawać swoje produkty choćby działkowicze, ot tacy domowi "producenci" byłby taki "pchli targ", a na Placu Narutowicza porządne schludne centrum handlowe-jak to w mieście, a nie taki syf!!!!
pit
pit 12.02.2010, 00:44
ciekawe ktorzy parlamentarzysci sie wlaczyli do zaskarzania uchwaly!
przeciez zadnego tomaszow posla nie posiada!
apel do pana sibinskiego i innych zacofanych ludzi!
Pozwolcie rozwijac sie temu miastu!!!!!!!!!!
coment
coment 11.02.2010, 23:06
Do słów Sibińskiego :"Zamiast nam zaglądać do portfeli może lepiej zainteresować się tymi sprawami." - nasztomaszowie łaskawy "go on". Do dzieła!

Pozostałe