Powiat jednak nie zapłaci

  • 24.08.2009, 21:35
  • Mariusz Strzępek
Powiat jednak nie zapłaci
W styczniu 2008 roku całą Polskę obiegła dramatyczna wiadomość o możliwości ewakuacji tomaszowskiego szpitala. Do miasta ściągnęły media i politycy. Sytuacją zainteresował się sam premier Donald Tusk. Ostatecznie niebezpieczeństwo zażegnano, gdy nowy dyrektor Jacek Chyliński podpisał porozumienie z protestującymi lekarzami. Miało ono gwarantować stopniowe podwyżki dla aż do osiągnięcia progu 2,5 krotności średniej krajowej w 2009 roku. Porozumienie nigdy nie zostało „skonsumowane”. Zarząd Powiatu i dyrekcja Szpitala stanęły na stanowisku, że dokument został podpisany pod przymusem, jest więc nieważny z mocy prawa. Z tą argumentacją nie zgodziła się grupa lekarzy i złożyła sądowe pozwy z żądaniem wypłaty zaległego wynagrodzenia. W miniony czwartek Sąd wydał w tej sprawie pierwszy wyrok. Wygrał Powiat, lekarze przegrali.

 

- Panie Starosto, w ubiegłym tygodniu wygraliście proces, jaki wytoczyła Powiatowi grupa lekarzy, w związku z nie wywiązaniem się przez Was z podpisanych w styczniu 2008 porozumień.

 

Dokładnie mówiąc Sąd oddalił pozwy złożone przez lekarzy. Dotyczyły one wypłaty dla każdej osoby kwoty około 7 tysięcy złotych. Łącznie do sądu wystąpiło 57 – u lekarzy, czyli nie wszyscy, którzy byli zatrudnieni w tym czasie w Szpitalu. Rzeczywiście sprawy sądowe były związane z porozumieniem, o którym pan wspomniał.  To porozumienie rodziło negatywne skutki finansowe dla całego Powiatu, byliśmy tego od samego początku świadomi. Mimo to, podpisaliśmy je. Nie mieliśmy innego wyjścia. Gdy sytuacja się ustabilizowała uznaliśmy, że podpisaliśmy je pod przymusem. Chcę podkreślić raz jeszcze, że zostało ono podpisane świadomie, w trosce o bezpieczeństwo pacjentów.

 


- Jakiego rodzaju był to przymus?

 

To proste, gdybyśmy tego porozumienia nie podpisali, mielibyśmy ewakuację szpitala, w tym trzech, czy czterech nieprzytomnych pacjentów w stanie bardzo ciężkim z oddziału intensywnej opieki medycznej. Na to nie mogliśmy sobie pozwolić. To było duże ryzyko, że z tymi ludźmi stanie się coś niedobrego. Mieliśmy tu do czynienia z szantażem, że lekarze odejdą od łóżek pacjentów. Dlatego porozumienia podpisaliśmy.
 

 

- Lekarze twierdzą coś zupełnie przeciwnego. Według ich relacji, nie było takiego zagrożenia.

 

Tak mówią ale ja mam pisma, w których ordynatorzy jasno stwierdzają, że nie są w stanie zapewnić opieki medycznej dla pacjentów od godziny 20:30, więc jak to rozumieć? Nie będziemy dyskutować o słownych grach, ponieważ mamy to udokumentowane w sposób jednoznaczny.

 


- Wada oświadczenia woli?

 

Tak. Próbowaliśmy przez trzy miesiące rozmawiać. Teoretycznie od 1 kwietnia zapisy porozumienia powinny stać się wiążące. Jego treść była powszechnie znana. Także tzw. ścieżka dojścia do tych 2,5 średnich krajowych. Niestety, w tym czasie nie udało się osiągnąć consensusu. Dlatego 30 marca ubiegłego roku przekazaliśmy oświadczenie, w którym uchyliliśmy się od realizacji wspomnianej „ścieżki dojścia”, z uwagi na warunki,  jakich doszło do podpisania dokumentu 4 stycznia. Stąd właśnie obecna sprawa w Sądzie.

 


- Sąd przyjął argumentację Powiatu w całości?

 

Sąd uznał, że praktycznie, że negocjacje nie były prowadzone w warunkach równości obydwu podmiotów. Jedna z e stron nie miała możliwości swobodnego podejmowania decyzji. Samo więc podpisanie przez nas tego porozumienia nie mogło nieść za sobą skutków prawnych. Było prawnie nieskuteczne.

 


- Podobno lekarze też zostali w pewien sposób ukarani.

 

Wszyscy zostali obciążeni kosztami w wysokości o ile się nie mylę 900 złotych od osoby.

 


- Wyrok może wydawać się dosyć zaskakujący dla wielu osób.

 

Powiedziałbym, ze nawet bardzo zaskakujący. Jest to precedens w skali kraju, szczególnie ważny dlatego, że nie byliśmy jedyną placówką, która takie wymuszone porozumienie podpisała.

 

 

- Czy to nie jest trochę tak, że sąd odbiera takim wyrokiem, czy postanowieniem prawo do strajków i protestów?


Nie można tak mówić. Trzeba przecież pamiętać, że zawód lekarza jest bardzo specyficzną profesją. Nie można używać argumentu, że się odchodzi od łóżka pacjenta, to nie jest fabryka, gdzie bez większej szkody można przerwać produkcję, gdzie nic się nikomu nie stanie. Czy można posuwać się aż do takiego stopnia, by sprowadzać zagrożenie na życie i zdrowie pacjentów? Myślę że nie.

 


- Myśli Pan, że żądania lekarzy były zbyt wygórowane?

 

Tak myślę. Powinny być przede wszystkim realne a nie oderwane od rzeczywistości. Nie może być tak że lekarze żądali uposażenia na poziomie około 10 tysięcy złotych. Do tego dochodziłyby: 20% dodatku stażowego, 5% premii i wynagrodzenie za dyżury. Łącznie wyniosłoby to ponad 20 tysięcy złotych. To chyba nie jest poziom wynagradzania, jaki powinien być w tomaszowskim szpitalu. Oczywiście są lekarze, którzy powinni zarabiać 20 tysięcy złotych ale nie wszyscy, tylko ci najlepsi.  Kwoty, o jakich mówimy, to już naprawdę jest poziom profesorski.

 


- Jak dużą kwotę Powiat zaoszczędzi dzięki tej decyzji Sądu?

 

Nie robiliśmy symulacji. Ale można sobie pomnożyć 7 tysięcy złotych razy 57 pozwów. Wyjdzie chyba blisko 400 tysięcy złotych.

 


- Wyrok jest nieprawomocny?

 

Jest nieprawomocny. Obecnie czekamy na jego pełne uzasadnienie. Podejrzewam, że druga strona się odwoła. Mam nadzieję, że nie wszyscy lekarze złożą odwołania i że zrozumieją, że żądania były jednak zbyt daleko idące.
 

 

 

Ze Starostą Powiatu tomaszowskiego Piotrem Kagankiewiczem rozmawiał Mariusz Strzępek

 

 

*****

 


Artykuł 87 Kodeksu Cywilnego

Kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej, ten też może uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia, jeżeli z okoliczności wynika, że mógł się obawiać, iż jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe.

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (52)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

kiki
kiki 29.11.2009, 16:13
A w Oświęcimiu lekarze tak dbali o zdrowie chorych,że jednego wybitnego Polaka Hitler musiał zwolnić z obozu ze względu na jego zły stan zdrowia.
Gdyby tak teraz naszych wybitnych przedstawicieli oddać pod opiekę podobnym do działań w/w napewno byliby wyleczeni a i świat byłby lepszy.
Tomaszowiak
Tomaszowiak 29.11.2009, 13:15
No dobra szanuję Agę! Pasi!
Maxi
Maxi 29.11.2009, 12:41
Nie musisz kochać Agi tylko ją szanować i zdawać sobie sprawę jaką ciężką i niewdzięczną pracę wykonują.
Tomaszowiak
Tomaszowiak 29.11.2009, 12:19
Od dziś kocham Agę! Ona nie kocha nas meneli. Podludzie do dołka!
AGA
AGA 29.11.2009, 11:17
Ad.47 -Nie musisz nas lubić żałosny zakompleksiony człowieczku.Nikt nawet od Ciebie nie żąda wdzięczności -tylko płać za ratowanie życia lub zdrowia albo za leczenie kaca jak sie nawalisz tanim wińskiem ,a nie ciągle chciałbyś wyłudzać darmowe usługi za marne grosze które płacisz do NFZ albo i w ogóle nie płacisz bo płaci za ciebie państwo czyli my wszyscy.
tomaszowiaK
tomaszowiaK 28.11.2009, 19:40
lokalny patrioto- doktorku , nikt was nie lubi. Jesteście żałośni!
maxi
maxi 28.11.2009, 19:15
Ludzie jesteście okropni!!! Dwukrotnie byłam pacjentką naszego szpitala i nie mogę nic złego powiedzieć na temat naszych lekarzy. Uratowali mi życie i nie wzięli nawet grosza.Ich praca jest naprawdę ciężka i stresująca , te dyżury 24 godzinne . /wyobrażacie sobie być w ciągłej gotowości 24 godz. na dobę?.../ Nie macie pojęcia jak trudnymi są studia, sześć lat ciężkiej nauki, potem staż i specjalizacja. a na koniec marne pieniądze i zero wdzięczności. I to na tyle.
Z.K
Z.K 13.10.2009, 12:59
Nie są często" wyższe od pensji lekarzy" tylko z reguły są wyższe. Nikt z tych bonzów nie pracowałby za 3010 zł na miesiąc!(dla specjalisty z tzw. II stopniem)Wielu lekarzy też nie chce i dlatego już poodchodzili do innych szpitali.
lokalny patriota
lokalny patriota 06.10.2009, 19:34
A ja mam takie przemyślenia: Ciekaw jestem ile zarabia dyrektor szpitala i cały zarząd. Z tego co wiem ich pensje są często wyższe niż pensje lekarzy, więc ja się pytam czy ta jest normalne????? Otóż w Polsce jest!!!! Prezes zarządu szpitala to nie kto inny jak człowiek PO który oprócz tego stołeczka ma jeszcze kilka innych w różnych miejski spólkach! To jest żenada!!! A Kagan sie cieszy ze udupil lekarzom podwyzki... Nic tylko w związku z tak olśniewająco skutecznymi działaniami należy wypłacić wysokie premie dla starosty i jego kolegów z zarządu szpitala... Przecież zaoszczędzili wiec jest pare groszy do podziału... I jeszcze jedno... Nie mnie jest oceniać kompetentność lekarzy w naszym szpitalu bo właściwie nie potrafiłbym z imienia i nazwiska wymienić nawet pięciu ale ich praca polega na ratowaniu życia... Więc pytam sie kto powinien zarabiać więcej lekarz czy kolega starosty....
Pozdrawiam....
Kibic
Kibic 21.09.2009, 20:20
Hehe Mruczek żal mi Cię doktorku. A trzeba było uczciwie pracować a n ie okradać szpital. Tak mam wrażenie po Twoich wpisach, że jesteś niespełnionym doktorkiem.
Mruczek
Mruczek 21.09.2009, 17:50
To szpital jeszcze nie padł tudzież nie został sprywatyzowany? Aż dziwne - po co nam takie bezsensowne obciążenie? Trochę to przypomina sytuację stoczni lub kopalń - jesteśmy dumni że mamy ale interes jest nieopłacalny i trzeba do niego dokładać. Dla mnie jedynym wyjściem z sytuacji jest prywatyzacja - nie przez jakiegoś kolesia lekarza obecnie w szpitalu pracującego, ale przez człowieka z głową do biznesu. Nie podoba się lekarzowi czy pielęgniarce pensja - to dziękujemy - na wasze miejsce zawsze się ktoś znajdzie. Takim prawem rządzą się zwykłe prywante firmy i takimiż powinien się rządzić szpital. Bo chyba żadną tajemnicą nie jest że lekarz nie pracuje w jednym miejscu (jak pokazały ostatnie kontrole opisywane w gazetach niektórzy z doktorków byli w kilku miejscach w tym samym czasie biorąc za to kasę). Jak komuś będzie zależało na pracy w szpitalu to zgodzi sie na taką pensję jaką mu zaproponują - bo i tak dorobi prywatnie (co JUŻ jest powszechną praktyką)... Ale nie - przecież lekarze mają tak ciężko...
Stanisław
Stanisław 01.09.2009, 23:10
Bo starosta to łgarz, ten były już dyrektor szpitala też, sprawdziło się stare przysłowie "jak trwoga to do boga" trzeba było nie podpisywać weksli, że im dacie podwyżkę. Tak żeście się przed kamerami wtedy chwalili, że starosta, zarząd, dyrekcja doprowadziła do zażegnania konfliktu.
Dziwię się tylko wyrokowaniu przez sąd (myślę, że tylko tomaszowski) o braku podstawy, czy wymyślnej podstawie, że to niby władza pod przymusem dała podwyżki, jak to pytam, za co władza dyrekcja bierze pieniądze, za to żeby trudne sytuacje też rozwiązywać. Medale tylko brać jak ostatnio połowa radnych.
kiki
kiki 31.08.2009, 20:30
[email protected] wal świra poczytaj o prywatnych uczlniach prawa i innych.
Wydaja jakieś swistki bez zezwolenia MEN i to ma być dokumet...
jaki i dla kogo...chyba dla rabbiego.
To za komuny takie formy pseudo kształcenia promowano i nagradzano pod hasłem mierny ale wierny.
A jakść świadczonych usług jaka jest...każdy wie kto z tymi miernotami ma do czynienia.
ROLF....przestań kpić....to samo dotyczy wykształciuchów uczelni wyższych społczno - ekonomicznych,którzy to miast ekonmistami zostają zwykłymi dziadrachańcami na bazarku.
Teraz wiesz dlaczego Hermes jest bogiem kupców i złodzieji....mądralo za swoją kasiorę.
lol
lol 30.08.2009, 16:37
W myśl teorii tutaj wypisanych, każdy kto skończył studia na publicznych uczelniach powinien pracować za grosze? Czyli informatyk, lekarz, urzędnik powinien pracować za darmo? Idąc tym tokiem myślenia farmaceuta powinien sprzedawać leki po cenach hurtowych, bez marży bo też wykształcenie otrzymał od państwa? Co tam, że musiał jechać w niektórych przypadkach do miasta oddalonego od jego domu parę set kilometrów i tam musiał dorabiać w McDonaldzie aby na życie starczyło, powinien za darmo robić. Podobnie sędziowie i prawnicy powinni 24/7 siedzieć i wydawać wyroki bez odpoczynków bo w większości wykształcenie mają od państwa. Idąc jeszcze dalej tym tokiem rozumowania, nie można ograniczać tego tylko do szkół wyższych. Tak samo dekarz, hydraulik, elektryk i inni technicy powinni pracować za darmo po kosztach. Tylko co zrobić z tymi co skończyli prywatnie uczelnie, za własną kasę? Ogólnie rzecz biorąc prawie wszyscy wykształceni powinni robić za darmo jeden dla drugiego, a jedynymi którzy mają się prawo dorobić i zarabiać są ludzie bez wykształcenia, którzy mają własny biznes albo przerzucają ziemie łopatą......Weźcie się walnijcie w pusty łeb tomaszowskie parobki, a nie piszecie bzdury, którymi was faszerują zarówno w TVN, TVP i TRWAM.....
kiki
kiki 28.08.2009, 13:18
ła jej...to Starosta ma wykształcenie ginekologiczne ?....
Ciekawe,czemu prowesję do tej pory ukrywał ?...
Sprytne posunięcie.
Niewtajemniczony
Niewtajemniczony 28.08.2009, 07:55
Panie Wtajemniczony niedługo Pan tej" normalności"mam nadzieję doswiadczy.
wtajemniczony
wtajemniczony 27.08.2009, 08:14
niestety, albo stety, kagankiewicz rozwalił im królestwa na odziałach.dlatego ich tak wszystko boli.O ile znam determinację Starosty , to jeszcze z nimi nie skończył.Gratulacje odwagi, wreszcie się znalazł odwazny który samozwańczym królom powiedział głośno ,,Doś tego".Tak na marginesie to w szpitalu zaczynają juz powoli szanować i dyrekcję i starostę. Czyżby rodziła się normalność? I ciekawe czy ten poród następuje naturalnie czy po cesarskim cięciu? Panie starosto tnij ile się da.
kiki
kiki 26.08.2009, 21:47
[email protected] coś wtym jest mośku i obawiam się ,że wiele prawdy jest w kwestii o której piszesz.
Byłam kiedyś z dziadziem odwiedzić ciocię na tym rozdartym oddziele niczym rykowisko...coś tam klepali o cesarce.
Rozglądałam się za japońcami z szablami ale żadnego nie było.
Qrde...nie mogłam się nadziwić jak jakieś tam fartuchciarze ciekali po kątach i każdy dostawał skośne ślepia.
Takie w dół....jakby nagle kikra dostawali.
Pytam dziadzia co to za ciekąńce,ale dziadzio mnie powiedział,żebym była cicho i nie była wścibska,bowiem jak ciotaka będzie normalka rodzić to ją o 25 k5 stąd bedziemy mogli usłyszeć.Zamilkłam, o nic już nie pytałam,bo wiem ,że ciotka ma gębę jak puzon.
A jak się drze to kwiatki usychają a szyby pękają.
ateista
ateista 26.08.2009, 21:34
@33 - nic dodać, nic ująć, sam to przerabiałem;
@32 - nigdy w zyciu nie zgodze sie na to, żeby leżeć w szpitalu w Tomaszowie, już raz leżała moja córka i dziękuje bardzo za wiedze i "porady" P. Ratajskiego i P. Mincer; nastepnym razem będe wiedział, żeby od razu jechać np. do Piotrkowa albo Łodzi; szkoda gadać, ale z Wami, Wam jak sie i da te 20tysi to i tak będzie mało, nauczcie się traktowac pacjentów jak ludzi a nie jak "mięso" i nauczcie sie leczyć!!!
BTW - skąd wniosek, że popieram komune i staroste? akurat ani jednego ani drugiego nie trawie, aczkolwiek w tym konkretnym przypadku popieram Kagankiewicza
popissldpsl i żyd
popissldpsl i żyd 26.08.2009, 21:16
@32 nie strasz nie strasz bo się .... wiesz co. Grupa wzajemnego adorowania się zwana środowisko lekarskie, jest tak przemądrzała i zapatrzona w siebie że podchodzi to pod narcyzm. Komentować to szkoda ale twoje wpisy. A manipulować to wy nauczyliście się nami pacjentami tak dobrze że każdy - powtarzam - każdy kogo znasz wie że żeby coś załatwić bądź mieć lepszą opiekę, to trzeba "dać prezent" Poza tym każdy facet któremu żona rodziła dziecko w tomaszowskim szpitalu wie co trzeba było zrobić żeby żona nie cierpiała i wszystko poszło dobrze.

Cesarka?! Pan chyba zwariował?! Czekamy aż się urodzi normalnie. Ale panie doktorze, żona już DWANAŚCIE godzin rodzi! Trzeba czekać i koniec! Panie doktorze to może jakoś da się przyspieszyć? Co się nie da jak się da.

Tyle w temacie i nie denerwuj mnie już bo jestem cierpliwy ale do czasu!

Pozostałe