Udany wyjazd do Ełku

  • 7.10.2018, 16:31
  • Sport.TM
Udany wyjazd do Ełku
Cztery zwycięstwa z rzędu, siedem gier bez porażki. Tak wyglądał bilans gier Lechii z ostatnich tygodni, przed sobotnim, wyjazdowym spotkaniem 11 kolejki piłkarskiej trzeciej ligi, w którym naszym rywalem był klub MKS Mazur Ełk.

MKS Ełk to młody klub, który w 2015 roku, powstał w wyniku fuzji dwóch lokalnych drużyn tj. Płomień Ełk (3 liga), oraz Mazur Ełk (liga okręgowa). Drużyna zachowała licencję na grę w 3 lidze, którą trzy lata wcześniej  wywalczył Płomień i tym samym od 4 lat występuje w wyżej wymienionym stopniu rozgrywek.

 

Przed reformą rozgrywek PZPN, Ełczanie dobrze spisywali się w rozgrywkach grupy Podlasko – Warmińsko Mazurskiej, kończąc sezon 2015/2016 na trzecim miejscu. Po reformie drużyna MKS walczyła o utrzymanie (4 pkt nad strefą spadkową), by rok stać się solidnym trzecioligowcem (11 miejsce).
 

W tym sezonie Ełczanie grają mocno poniżej oczekiwań. W 10 dotychczasowych kolejkach ligowych gospodarz sobotniej gry zanotował zaledwie zwycięstwo, dwa razy mecz zremisował, i przegrał aż siedem gier. Warto zaznaczyć, iż pięć z siedmiu wspomnianych porażek zakończyło się przegraną zaledwie jednym golem.
 

Lechia, jak przystało na faworyta, nie zamierzała kalkulować. Już w 4 minucie, zdołaliśmy przeprowadzić ofensywę lewym skrzydłem i płaskim dośrodkowaniem, które ostatecznie zakończyło się wybiciem piłki przez defensora gości, wprost pod nogi Kamila Szymczaka.
 

Pomocnik Lechii zrobił, to co najlepsze w tej sytuacji i uderzył na bramkę 20-letniego Adama Radzikowskiego, a ten po chwili futbolówkę z siatki.
 

Po stracie bramki, goście nie zamierzali się poddawać i odpowiedzieli znakomitą akcją, która zakończyła się strzałem w poprzeczkę z siódmego metra, autorstwa Michała Twardowskiego. 
 

Zielono – czerwoni starali się opanować grę i także mieli swoją szansę. Najlepszej z nich nie wykorzystał, które otrzymał rewelacyjne podanie na 6 metr od ustawionego z lewej strony pola karnego Kamila Szymczaka. Techniczne zagranie Mariusza w stronę bramki minęło probującego interweniować Radzikowskiego, ale całość dobrze asekurował obrońca i tym samym drugiego gola dla Lechii nie obejrzeliśmy.
 

„Co się odwlecze to nie uciecze”. W 22 minucie obejrzeliśmy bliźniaczo podobną akcję ofensywną graczy RKS, do tej, przy której padł pierwszy gol. Tym razem strzał Kamil został jednak zablokowany, ale na szczęście przytomnie na szóstym metrze zachował się Mirecki i do przerwy prowadziliśmy 2:0. Mecz Ełkiem, był piątym w tym sezonie, w którym zielono – czerwonym udało się wywalczyć przewagę nad rywalem, przed gwizdkiem rozpoczynającym drugą połową.
 

Tą z większym animuszem rozpoczęli rywale. Przed drugą znakomitą szansą na strzelenie gola stanął Michał Twardowski, który mając piłkę na 12-13 metrze, puścił futbolówkę lobem wychodzącym z bramki Bukowskim, ale napastnik rywali, fatalnie spudłował.
 

W 79 minucie Ełczanie przeprowadzili akcję lewym skrzydłem, która zakończyła się dośrodkowaniem piłki, a następnie zgraniem jej na 14-15 metr do Patryka Woźniaka. Ten widząc, iż bramkarz Lechii stara się skrócić kąt strzału jego uderzenia, ponownie wychodząc z bramki, puszcza piłkę lobem i miejscowi kibice mają pierwsze powody do radości. Dla urodzonego w Wałbrzychu 17-latka był to pierwszy gol, w piątym meczu ligowym sezonu 2018/2019.
 

Ostatecznie Lechia wygrywa sobotni mecz 1:2 i utrzymuje drugie miejsce w tabeli. Kolejne spotkanie ligowe rozegramy na obiekcie przy ulicy Nowowiejskiej. W niedzielę tj. 14 października, do Tomaszowa przyjedzie nieobliczalna w tym sezonie Victoria Sulejówek, która potrafi odbierać punkty najlepszym. Przypomnijmy, iż drużyna z Sulejówka pokonała Legionovię Legionowo, oraz zremisowała z Pelikanem Łowicz, oraz Huraganem Morąg.

MKS Ełk – RKS Lechia 1:2

4’ Kamil Szymczak (0:1)

22’ Marcin Mirecki (0:2)

79’ Patryk Woźniak (1:2)

 

MKS Mazur Ełk: Radzikowski-Gołaszewski (45' Żęgota), Molski (kpt), Szaraniec, Berezowskyi, Łapiński, Woźniak, Famulak (60' R. Kalinowski), Jagłowski (63' Gulbierz), Twardowski (73' D. Kalinowski), Zieniewicz

 

RKS Lechia:  Bukowski – Kolasa, Walasek, Cyran, Żmuda – Rozwandowicz (73. Efir), Bocian, Golański, Szymczak, Mirecki –Maćczak.

 

Pozostałe wyniki:

Pelikan Łowicz - Legionovia Legionowo 3:3 (2:2)

Sokól Ostróda - Broń Radom 3:0 (2:0)

Znicz Biała Piska - Ruch Wysokie Mazowieckie 2:1 (1:1)

ŁKS 1926 Łomża - Sokół Aleksandrów Łódzki 3:4 (1:0)

Huragan Morąg - Ursus Warszawa 1:1 (1:0)

Olimpia Zambrów - Polonia Warszawa 0:1 (0:0)

Świt Nowy Dwór - Unia Skierniewice (mecz przełożony na 10 października z powodu budowy nawadaniającego murawę)

Victoria Sulejówek - Legia II Warszawa (niedziela 16.00)

 

 

Sport.TM
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe