Na obrzeżach miasta

  • 4.10.2018, 10:14
Na obrzeżach miasta
Zapewne nie każdy tomaszowianin wie, które z miejscowości przylegających do miasta znajdują się w jego granicach administracyjnych. Czasem podział ten wydawać się może zaskakujący. Na przykład Wąwał to miejscowść wchodząca w skład gminy wiejskiej, a Nagórzyce i Wola Wiaderna stanowią niewyodrębnione dzielnice Tomaszowa Mazowieckiego. Jadąc ulicą Dąbrowską w kierunku Bronisławowa (gm. Wolbórz) po lewej stronie mijamy "miasto" po prawej mamy... wieś Dąbrowę. Taki podział przysparza sporo problemów mieszkańcom dzielnic. Osoby zamieszkujące np. ulicę Starowiejską nie znają nawet radnych, którzy ich reprezentują. Z kolei przeciętny mieszkaniec Tomaszowa nie ma pojęcia, gdzie taka ulica się znajduje. Problemu nie rozwiązały, funkcjonujące krótko jednomandatowe okręgi wyborcze... mimo, że miały być remedium na wszystko
- Jestem mieszkańcem ulicy Starowiejskiej w Nagórzycach i gdy była przeprowadzona jej modernizacja w latach 2011 - 2013 ktoś "bystry" ustalił, że chodnik się kończy na jej końcu. Łącznik między tą ulicą, a ulicą Ludową oraz sama ulica Ludowa nie posiadają chodnika, a codziennie tędy drogę do szkoły pokonuje wiele dzieci. Chodzę z córką do szkoły w Wiadernie każdego dnia i już kilka razy zostaliśmy prawie potrąceni przez pędzące rano samochody rodziców, którzy wiozą pociechy i nie zawsze zachowują się rozsądnie za kierownicami. Nie ma tu nic, ani utwardzonego pobocza, ani chodnika. Totalne zero. Gmina od strony Wiaderna wytyczyła chodnik do samej szkoły przy końcu wsi, zrobili przejście dla pieszych i poprowadzili chodnik lasem do samej szkoły, zamontowali również słupki ostrzegawcze w chodniku. Dzięki temu  dzieci bezpiecznie idą na pieszo aż pod same drzwi. Z drugiej strony strach jest iść - opowiada pan Piotr, który zaprosił nas, byśmy na własne oczy zobaczyli jak sytuacja się przedstawia. 
 
Faktycznie, pół kilometra ulicy Ludowej wygląda niczym "pas ziemi niczyjej". Chodnik jest tu bez wątpienia potrzebny i to na teraz. Do szkoły w Wiadernie, mimo że jest ona prowadzona przez gminę, uczęszcza sporo dzeciaków z Nagórzyc.To same peryferie miasta. Radni tu nie docierają, bo Starowiejska położona jest w bok od głównej szosy, prowadzącej przez Nagórzyce w kierunku zalewu Sulejowskiego.
 
Zresztą i do niej mają mieszkańcy sporo zastrzeżeń. Samochody, które tędy się poruszają, pędzą bez opamiętania i to mimo znaków ograniczających prędkość. Jedyne przejście dla pieszych w okolicach pobliskiego sklepu jest niedoświetlone i w godzinach wieczornych strach przez nie przechodzić.
 
Problemy, z jakimi borykają się mieszkańcy Starowiejskiej są typowe dla tego typu miejsc. Dopiero od czterech lat inwestycje lokalne, jak budowy ulic i chodników na styku kilku jednostek samorządowych są konsultowane i prowadzone wspólnie i razem finansowane. Dzięki temu, udaje się remontować drogi należące do powiatu i miasta, ale też i gminy Tomaszów. W ten sposób powstała też nowa droga w okolicach Łaziska, dzięki której otworzyły się kolejne tereny inwestycyjne. Wcześnie o takiej współpracy nikt nie myślał.
 
Wiele osób narzeka, że mają okazję poznawać swoich radnych jedynie przy okazji wyborów albo festynów z okazji przecięcia mniej lub bardziej ważnej wstęgi. Trudno się dziwić, miasto jest dosyć rozległe a i żyjemy w stosunkowo szybkim tempie. Warto więc szukać rozwiązań alternatywnych. Takich, w których sami zadbamy o swoją najbliższą przestrzeń.
 
Od kilku lat w funkcjonuje w Tomaszowie budżet partypacyjny, zwany także obywatelskim. Teraz forma współwładztwa mieszkańców ma być rozszerzona. Temu mają właśnie służyć Rady Dzielnic, które proponuje w swoim programie wyborczym Marcin Witko. Chodzi o to, by wsłuchiwać się w głos tomaszowian na bieżąco.  Rady dzielnic przede wszystkim mają służyć realizacji zasady pomocniczości oraz upodmiotowieniu wspólnot lokalnych i obywateli. Istotna jest ich rola konsultacyjna, co pomoże zwiększyć efektywność podejmowanych przez władzę miasta decyzji i działań.

 

Obecnie funkcjonujące Rady Osiedli nie wchodzą w skład struktury administracji samorządowej, są jednym z organów statutowych Spółdzielni Mieszkaniowych i reprezentują nie ogół mieszkańców na danym terenie, a jedynie członków spółdzielni. My proponujemy, aby Rady stały się częścią administracji publicznej. Traktujemy je jako forum aktywności grup ludności i artykulacji ich interesów. Dlatego też dla odróżnienia będziemy je nazywać Radami Dzielnic. Upodmiotowienie, to dla nas możliwość kształtowania otoczenia społecznego i przestrzennego, by było ono zgodne z oczekiwaniami osób zamieszkujących na danym terenie.  Obejmuje zdolność do  samostanowienia. Rady Dzielnic mimo tego, że będą częścią miejskiej struktury administracyjnej,  dają możliwość oddolnej aktywności obywateli - mówi jeden z pomysłodawców projektu, radny Rady Powiatu Tomaszowskiego, Mariusz Strzępek.

 

Rady dzielnic mają zostać wyposażone we własne budżety. Same będą decydować na co zostaną one przeznaczone. Czy będzie to wykonanie odcinka chodnika, czy też ustawienie latarni doświetlającej przejście dla pieszych, decyzja należeć będzie do mieszkańców. 

 

Warto przy okazji wspomnieć, że mimo, że funkcjonują u nas obiegowe nazwy takie jak: Wąwał, Niebrów, Ludwików, Starzyce itp. to dzielnice te nie są na chwilę obecną formalnie wyodrębnione. Aby doszło do ich wyznaczenia niezbędne są zmiany w statucie miasta oraz uchwały Rady Miejskiej.

 

 
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe