Porażka w meczu na szczycie

  • 14.11.2018, 09:52
  • Mariusz Strzępek
Porażka w meczu na szczycie
W sobotę (10 listopada 2018) odbyła się ósma kolejka siatkarskiej pierwszej ligi. W meczu na szczycie prowadząca w tabeli Lechia, zmierzyła się z wiceliderem rozgrywek Krispolem Września.

Oba zespoły w tabeli różniło jedno zwycięstwo. Tomaszowianie sezon rozpoczęli znakomicie, wygrywając siedem pierwszych gier w sezonie 2018/2019. Krispol po trzech zwycięstwach, w trzech pierwszych meczach sezonu, w czwartej uległ MCiKS Jaworzno 0:3.

 

W kolejnych trzech siatkarze Mariana Kardasa zakończyli bilansem trzech zwycięstw i tym samym drużyna z Wrześni z bilansem 17 punktów plasowali się na drugiej pozycji.

 

Nasz sobotni rywal przez sezonem dokonał prawdziwego przemeblowania swojego składu. Z drużyną pożegnało się, aż jedenastu siatkarzy (red: w  składzie zostali tylko środkowi tj. Filip Troczyński; Wojciech Kaźmierczak, oraz Tomasz Narowski). W ich miejsce klub pozyskał dziesięciu nowych.

 

Początek meczu w Tomaszowie był mocno wyrównanym widowiskiem. Przez dłuższy czas żadnej nie udało się uzyskać przewagi, która pozwoliłaby na choćby minimalny margines błędu. W dalszej części seta- dzięki doskonałej grze Wiktora Musiała -  Lechii udało się jednak osiągnąć czteropunktową przewagę, którą drużyna Bartłomieja Rebzdy nie tylko utrzymała już do końca partii, ale także minimalnie ją powiększyła (25:20).

 

Set drugi od początku do końca należał do przyjezdnych. Zespół z Wrześni szybko osiągnął  pięciopunktową przewagę. Zespół gospodarzy nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki i odsłona zakończyła się naszą przegraną 17:25.

 

 

Krispol Września nie zamierzał zwalniać i początek trzeciej partii podobnie jak całą drugą zagrał na wysokim poziomie osiągając trzypunktową przewagę 6:3. Lechia zdołała wyrównać stan rywalizacji (9:9), ale siatkarze gości tego dnia nie mieli powodów do zmartwień, gdyż w kolejnych minutach ponownie zdołali wyjść na prowadzenie, które utrzymali do wyniku 24:21.

 

Wspierania przez rzeszę kibiców gospodarzy nie zamierzali się poddać i doprowadzili do wyrównania po 24. Niestety nieudana ofensywa: początkowo Musiała, a następnie Błońskiego zamknęły marzenia Tomaszowian o wygranej w secie (25:27).

 

Porażka w trzecim secie sprawiła, iż z naszego zespołu spadło nieco powietrze. Siatkarze Wrześni od początku do końca prowadzili grę co zaowocowało przewagą 8:3; a następnie 15:6 i 18:`10. Ostatecznie goście wygrywają partię 25:18 i cały mecz 3:1.

 

Lechia mimo porażki zdołała utrzymać pierwsze miejsce w lidze. KRISPOL dzięki zwycięstwu zrównał się punktami z Lechią. Walką między zespołami o jak najwyższe miejsce w PlayOffs, z pewnością będzie trwać do ostatniej piłki sezonu zasadniczego.

 

KS Lechia – KRISPOL Września 1:3 (25:20; 17:25; 25:27; 18:25)

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe