Prawym okiem: powiatowe puzzle powyborcze

  • 5.12.2018, 17:27 (aktualizacja 05.12.2018 22:25)
  • Mariusz Strzępek
Prawym okiem: powiatowe puzzle powyborcze
Dopiero wczoraj miałem okazję przeczytać relację z pierwszej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego, zamieszczoną w TIT. Cóż... miałem wrażenie, że zapoznaję się ze sprawozdaniem z rzeczywistości alternatywnej. Czuję się więc zobowiązany sprostować kilka istotnych faktów...

Zacznę może od sprawy najprostszej. Sesja, o  której mowa została podzielona na dwie części. Tak stało się na mój wniosek, a nie Mariusza Węgrzynowskiego. To drobny szczegół i z pozoru niewiele znaczący ale w kontekście tego, że osoba wymieniona w tekście kilka dni później została starostą może budzić różnego rodzaju skojarzenia. Zresztą odpowiednio podsuniętą sugestię znajdujemy kilka zdań dalej, gdzie czytamy, że "tuż po wyborach wydawało się, że do rządzenia powiatem wystarczy porozumienie dwóch bratnich komitetów wyborczych - PiS i Marcina Wit-ko. Ale rozmowy koalicyjne trwały, bo okazało się, że dołączył trzeci komitet, dla przedstawicieli którego też muszą się znaleźć jakieś funkcje. Ostatecznie osiągnięto porozumienie". Te trzy zdania są z gruntu nieprawdziwe. Dlaczego? Spróbuję to krótko poniżej wyjaśnić.  

 

W dniu rozpoczęcia sesji zupełnie inna osoba miała zająć stanowisko Starosty. Całkiem inny miał być też skład  Zarządu Powiatu. PiS był całkowicie poza koalicją. Porozumienie o współpracy zawarło 4 radnych Komitetu Obywatelskiego (poza Pawłem Łuczakiem, który ze względu na swoje zachowanie nie był mile widziany - na ten temat szerzej w jednym z kolejnych moich artykułów), 4 radnych PSL, 5 radnych z KWW Marcina Witko oraz dwóch z komitetu Wszyscy Razem. Większość, jaką zbudowano miała zapewnić ponadpartyjny układ podziału władzy. Uzgodniono podział ról i kompetencji.

 

Jak do tego doszło i dlaczego w zawarciu porozumienia nie brali udziału głównodowodzący Platformą Obywatelską a w zamian pojawili się indywidualnie sami radni (podobno posiadając upoważnienia do prowadzenia rozmów)? Sam w rozmowach nie uczestniczyłem, ale z relacji uczestników wiem, że prowadzone były m.in. przez Barbarę Klatkę i Arkadiusza Gajewskiego. Nie za bardzo się jednak "kleiły". Jedna z osób podobno wprost stwierdziła, że nie ma żadnego osobistego interesu w tym, bym zawierać porozumienie o współpracy z KWW, Barbara Klatka żądała dla siebie funkcji Przewodniczącej Rady Miejskiej a Arkadiusz Gajewski, chciał być dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy. Ten ostatni niedawno komentował, że rozmawiano również o małym programie in vitro.

 

Ręce po prostu opadają, bo okazuje się, że są ludzie z  aspiracjami, latami całymi konsumujący profity z przebywania w lokalnej polityce, a którzy nie znają kompletnie miasta, mieszkańców i ich problemów.  Kolejny element żądań negocjacyjnych, którym był ciąg dalszy niszczenia mnie osobiście również zasługuje na odrębny artykuł. W każdym razie tak, mniej więcej wyglądały negocjacje ze strony zjednoczonej opozycji antypisowskiej, reprezentowanej przez dwójkę liderów. Tymczasem ze strony Marcina Witko pojawiły się konkretne propozycje (wklejałem je kiedyś na profilu Arkadiusza Gajewskiego, ale je usunął). Nie było żadnych "cudów" a jedynie proste sprawy, stanowiące bardziej test intencji.

 

Mieliśmy więc: usprawnienie funkcjonowania szpitala - Tomaszowskiego Centrum Zdrowia Spółka z o.o. - oraz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej; modernizacja powiatowych dróg, chodników i ścieżek rowerowych na terenie wszystkich gmin; rozszerzenie zakresu funkcjonowania Karty Tomaszowianina;  odbudowa szkolnictwa zawodowego; przekazanie do zasobu miasta powiatowych dróg leżących w granicach administracyjnych Gminy Miasto Tomaszów Mazowiecki; efektywna współpraca między placówkami oświatowymi na różnym poziomie edukacji;  usprawnienie pracy Wydziału Komunikacji w Starostwie Powiatowym; współpraca z lokalnymi przedsiębiorcami; powołanie rzecznika ds. rolników. Do tego doszły jeszcze działania na rzecz ochrony czystości powietrza.

 

Jakieś zaskoczenia? Nic, o czym nie byłoby mowy w kampanii. Rozmowy skończyły się na niczym. Funkcje i stanowiska odpłynęły w siną dal. Do kolejnych przystąpili sami radni. Oczywiście rozmawiano o składzie zarządu powiatu i podziale ról w Radzie, ale jasno deklarowano też współpracę programową w tych konkretnych sprawach, o których napisałem powyżej. W porozumieniu znaleźli się więc wszyscy (poza PiS). Z góry jednak zakładaliśmy, że dopuszczamy możliwość dołączenia do porozumienia radnych reprezentujących PiS, chociaż radni związani z PO, domagali się, by do dołączenie miało charakter koalicji personalnej, gdzie partyjne szyldy nie będą funkcjonować. Czyli powtórka sprzed czterech lat.

 

Ale nie takie rzeczy już widział nasz powiat. To, że PO może być w opozycji stanowiąc jednocześnie koalicje to jest nic. Mamy odnotowany przecież przypadek, że szef PO był równocześnie Starostą, a PO było w stosunku do niego w opozycji, a on sam był członkiem klubu radnych PO. Ciężko zrozumieć te pokrętne logiki. Jak ktoś ich nie pojmie, to nie zdziwię się ani trochę. Sam mam z tym problem. Bywają za a nawet przeciw.

 

Wróćmy do samej sesji. Program pierwszego posiedzenia ustala Komisarz Wyborczy. Najczęściej dokonuje się jego zmiany i rozszerzenia porządku obrad o wybór przewodniczącego, starosty itd. Tak też stało się i tym razem, z tym, że pojawił się też wniosek o przerwę w obradach. Nie dało się inaczej. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Tego samego dnia ważyły się losy koalicji w sejmiku wojewódzkim. Ważyły się do ostatniej chwili. To nie był przypadek, że na obrady sejmikowe przyjechał Antoni Macierewicz. Okazało się, że nie wszyscy radni wojewódzcy PiS to 100-procentowe pewniaki. Obrady trwały do północy i PiS w Łódzkiem jednak wziął wszystko.

 

Czy ktoś się dziwi, że Prezydent zdecydował się jednak na zawarcie koalicji z PiS w powiecie tomaszowskim? Przecież to nikt inny, jak właśnie członkowie Platformy Obywatelskiej podkreślali na każdym kroku, że posiadając władzę w samorządzie województwa mają wpływ na podział środków. Skoro sytuacja się zmieniła, to raczej nie było innego wyjścia i należało z PiSem i u nas sie dogadać. Nie dlatego, że KWW to, jak niektórzy lubią mówić PiS-bis, ale z czysto pragmatycznych przesłanek. Tym bardziej, że pisowscy już przed wyborami zapowiadali, że utną część funduszy, które szerokim strumieniem płynęło do stolicy województwa a skierują je do mniejszych powiatów, miast i miasteczek. Ustawianie ich w pozycji opozycyjnej byłoby kompletnym samobójstwem. Nietrudno sobie przecież wyobrazić, że na przykład przebudowa ulicy Mireckiego zniknęłaby w tajemniczych okolicznościach z planów inwestycyjnych. Niemożliwe? A jednak...

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (24)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

J.P.
J.P. 5.12.2018, 21:47
Ten artykuł niestety ale przekonuje mnie, że zasadnie postąpiłem emigrując kilkadziesiąt lat temu z miasta, z tego kraju. Najważniejsze są posady ,,, a właściwie kasa. Panie Witko ... olej Pan PIS, rób Pan swoje.
Dokąd idą ludzie znikąd?
Dokąd idą ludzie znikąd? 7.12.2018, 13:16
W piwnicy pewnie do dziś mieszkasz, co? Mississauga, pod Torronto? Czy jakieś szwbskie przedmieścia? Że tu zaglądasz to znaczy, że i tam nie jest ci najpleiej.

Polakiem nie jesteś, bo pojedziesz wszędzie tam gdzie ci lepiej zpłacą za pracę fizyczną i stamtąd również nie jesteś, bo nie traktują Cię jako część wspólnoty.

Nie mam do Ciebie, żadnego stosunku emocjonalnego, jak do ludzi stąd. Mimo że czasem trzeba ze sobą walczyć, to serce boli. Do Ciebie nie mam żadnego. Jednak jako, że jest Was więcej, to jako zjawisko jesteście interesujący. Bo nieznani.
pit
pit 5.12.2018, 21:17
Komitet Pana Witki to rzeczywiście nic innego jak Pis bis. Pamiętajmy kto teraz rządzi. Pamiętajmy kto układa się z partią która łamie konstytucje i skutecznie niszczy ten kraj. Pamiętajmy kto, w celu załatwienia sobie posady, dogaduje się z ludźmi pana Macierewicza. Nie będzie bogatego Tomaszowa bez bogatej, wolnej Polski.
rumpel
rumpel 5.12.2018, 20:19
Litości! Obudźcie się! Co od lat wynikło z tego i takiego "pisania" i takiej wiedzy o mieście i bla bla bla. Za cztery lata znowu będzie powtórka. Chcecie dalej się czarować?
gringo
gringo 5.12.2018, 16:00
Trzymaj się Mariusz! Bo będziesz jeszcze wieloktornie hejtowany. Taka cena niezależności. Uważaj na siebie, no i przybierz jakiś pancerz na te trzy wyborcze lata. Za każdym razem odpowiadać. By ten kto będzie chciał dotarł do obu wersji. Myśleli, że giermka mają. Osły, lenie.
Arek Gajewski
Arek Gajewski 5.12.2018, 15:15
Znowu propaganda PIS i Komitetu Witko i półprawdy rodem z magla. Przede wszystkim autor tekstu nie brał udziału w rozmowach i relacjonuje co chce i jak chce z 3-4 ręki. Oczywiście nie pyta o te rozmowy nikogo z KO. Wie tyle ile ktoś mu chciał powiedzieć lub z plotek. I to sobie najpierw wyjaśnijmy. Rozmowy po wyborach mają charakter sondażowy i poufny. Skoro radny z Komitetu Witko takie rzeczy wyciąga publicznie to trzeba odpowiedzieć. Niezależnie że szkoda, że tkoś nieformalne rozmowy przedstawia i to w dodatku je zniekształcając i siejąc tym samym tanią propagandę ☹. Przynajmniej do czasu ewentualnego porozumienia, do którego nie doszło trudno na poważnie rozmawiać o koncepcjach czy propozycjach. Szczególnie podkreślam, gdy pisze o tym radny jednej ze stron, która w dodatku moim zdaniem pozorowała tylko rozmowy i od początku chciała się porozumieć z tylko PIS. A już na pewno po ukształtowaniu się koalicji w Sejmiku w Łodzi.
1) Do rozmów o koalicji, bez udziału Komitetu PIS, zaprosił KO i PSL nowo wybrany Prezydent Witko. Odbyły się dwa takie spotkania. W drugim wziąłem udział. Deklarował Witko wtedy, że chce porozumienia bez PISu. Dlatego KO do tych rozmów przystąpiło i próbowaliśmy ustalić czy porozumienie bez PIS jest możliwe i na jakich warunkach. Mimo wątpliwości uważam, że należało próbować czyniąc tak w dobrze pojętym interesie miasta i powiatu.
2) Podstawowym warunkiem KO był właśnie brak PIS w porozumieniu miejskim i powiatowym. Rozmowa była o koalicji komitetu Witko z PSL i KO. KO podała swoje propozycje programowe jak likwidacja zespołów szkolno-przedszkolnych czy powiatowy mini program in vitro czy wycofanie się z bzdury wyborczej czyli spółki akcyjnej dla piłki nożnej i inne. O in vitro była mowa symbolicznie dla choćby 5 par z terenu powiatu tomaszowskiego. Mowa była o tym, że wspólny program miejski powinien w większości np. w 80% pochodzić od wygranego Prezydenta, ale i uwzględniać niektóre postulaty kandydatki na Prezydenta z ramienia KO Barbary Klatki. Porozumienie w mieście musiało by mieć charakter realnie partnerski. Nie chodziło o stołki. Jego podstawą był Przewodniczący Rady Miasta Tomaszowa z KO jako partnera dla Prezydenta Miasta. Poza tym KO proponowało Bartłomieja Matysiaka na Sekretarza Miasta i nie wysuwało innych żądań personalnych, w tym odnośnie wiceprezydentów. Padały propozycje programowe i można było skonstruować kompromis. Z kolei PSL w sprawach powiatowych domagał się np. większego udziału wydatków powiatu na drogi powiatowe spoza Tomaszowa (dla gmin). Każda ze stron proponowała swoje priorytety i te sprawy były do uzgodnienia zarówno w mieście jak i w powiecie.
3) Ostatecznie do porozumienia nie doszło. Pan Prezydent wstępnie akceptował propozycje KO i PSL. W piątek i kolejnych dniach przed sesją miejską miało być to porozumienie, po konsultacji z radnymi komitetu Witko, negocjowane i domówione w szczegółach. Ostatecznie radni z komitetu Witko (10) porozumieli się w Radzie Miasta z PIS (4) i Wszyscy Razem (2). Tak wybrano prezydium Rady i całość władz komisji Rady Miasta. Do kolejnych rozmów nie doszło. Radni KO (7) znaleźli się w opozycji w Radzie Miasta. Moim osobistym zdaniem bardzo dobrze. Nic na temat programu czy czegoś poza podziałem władzy w Radzie Miasta między PIS i Witko i WR nikomu publicznie nie wiadomo.
4) Po fiasku rozmów po sesji miejskiej upoważnienie do rozmów w ramach PO-KO przekazane zostało dwóm radnym powiatowym Klubu Radnych KO - S.; Żegota i T. Zdonek. Upoważnił ich również sam Klub Radnych. Rozmowy po sesji miejskiej i tylko w zakresie ewentualnej koalicji powiatowej prowadzili Ci dwaj radni. Doszło nawet do podpisania ogólnikowego porozumienia radnych z komitetu Witko, PSL i KO. Swoje podpisy uznali radni komitetu Witko w tym autor tekstu jako zdaje żart czy skecz i ostatecznie z udziałem posła Macierewicza zawarli porozumienie z PIS kilka dni później - w dzień sesji powiatowej. Niech każdy sobie tam sam to komentuje. Ja bym tylko sugerował uważać na ludzi, którzy podpisując dokumenty nie traktują ich poważnie. Faktycznie w międzyczasie doszło do wyjaśnienia sytuacji w Sejmiku wojewódzkim, gdzie całość władzy przejął PIS. Może to wpłynęło na to, że radni powiatowi Komitetu WItko zmienili pogląd i swoje podpisy potraktowali jako pomyłkę? Tylko po co podpisywać coś czego się nie dotrzymuje by za chwilę ogłosić coś innego.
5) Co do personaliów to była mowa o wielu sprawach i o tym, że np Starosta mógłby być spoza Rady Powiatu czy że Arkadiusz Gajewski ma wymagane ustawowo doświadczenie ponad 3 lat stażu w służbach zatrudnienia do podjęcia funkcji Dyrektora Urzędu Pracy czy na temat ORDN i kwalifikacji Pana Bartłomieja Matysiaka lub Pana Tomka Jurka na Starostę lub Pani Wacławy Bąk też na Starostę czy Pana Zdonka do Zarządu Powiatu lub Pana Ogórka czy Kowalczyka etc i wiele innych kwestii, w tym propozycje bo Komisją Zdrowia kierował Pan Kagankiewicz jako doświadczony w sprawach szpitala i generalnie w tej branży aktywny jako dyrektor szpitala w Radomsku.

Moim zdaniem rozmowy i wszelkie dyskusje o koalicji bez PIS były ze strony Komitetu Witko tylko udawane. Wielokrotnie w trakcie i przed nimi i w czasie tych rozmów to mówiłem w różnych gremiach i tak to wyszło faktycznie. Takie są fakty. Od początku w Radzie Miasta (14 z 23) i Powiatu (12 z 23) zwyczajnie arytmetycznie wychodziło, że PIS z Komitetem Witko ma większość. A z Wszyscy Razem to już komfortową większość (16 z 23 i 14 z 23). Nic mi nie wiadomo, żeby do jakiegokolwiek porozumienia mieli dołączyć radni komitetu PIS. Radni powiatowi. Nigdy nie było takiiej opcji dopuszczalnej. Radni powiatowi KO mieli jasno wyznaczone ramy rozmów i informację, że udział ludzi z Komitetu PIS jest niedopuszczalny. A gdyby ten zakaz złamali to natychmiast zostaliby z PO-KO wykluczeni i ich ewentualne podpisy miałyby wartość mniej więcej Pana Kałuży z Żor.

Cała operacja zmiany barw politycznych przez Pana Witko w formule niezależnego Komitetu Wyborców to nic więcej tylko mącenie wyborcom w głowach. Dowodzi tego sytuacja po wyborach, gdy szybko i na koniec z udziałem posła Macierewicza zawarto porozumienie PIS z Komitetem M. Witko i Wszyscy Razem. Pamiętajmy, że Pełnomocnik Wszyscy Razem to Pan Kagankiewicz - szef okręgu Partii Wicepremiera Gowina z Prawicy Razem. Zresztą dobitnie potwierdził to na konferencji przed sesją powiatową sam Antoni Macierewicz - ten z kolei szef okręgu PIS, który czytelnie mówił, że porozumiały się różne odmiany PIS Prawica Razem i razem rządzą miastem i powiatem. I po co Strzępić język przy oczywistych oczywistościach.

Nie wiem czemu ma służyć powyższy tekst. Ujawnianie części rozmów z 3 ręki przez osobę, która w nich nie uczestniczy jest zabawne i smutne zarazem, Daje też doi myślenia z kim nie rozmawiać o czymkolwiek na przyszłość i podobnie z kim nie warto nic podpisywać. Fakty jakie są każdy widzi i poseł Macierewicz bez ceregieli to na konferencji nazwał. Tomaszów ma w Radzie Miasta i Powiatu radnych Koalicji Obywatelskiej w opozycji i ktoś musi władzy patrzeć na ręce. Tą władzą jest PI z Marcinem Witko i jego radnymi i szerzej Prawica Razem. To normalne i potrzebne i nic w tym niezwykłego. Mogę tylko dodać ostatni raz, że jeśli ktokolwiek z KO nawiąże trwałą współpracę i cokolwiek podpisze o tym charakterze z udziałem ludzi z Komitetu PIS ten zostanie wykluczony z KO przez PO lub N, a stosowne oświadczenia zostaną od razu podane wyborcom poprzez media!
Vlad_Palovnick
Vlad_Palovnick 7.12.2018, 17:15
Szach. Mat.
MS
MS 6.12.2018, 20:13
Nie za bardzo wczoraj miałęm czas odpowiedzieć ale dzisiaj poświęce kilka minut.

1. Nigdzie nie napisałem, że brałęm udział w negocjacjach z Wami. O tym jak przebiegały mam relację nie z 4 a z pierwszej ręki, bo od uczestników, a także od członków PO, którym relacje zdawaliście. Jak to nie pytam o te rozmowy nikogo z komitetu PO? Przecież Ciebie o nie pytałem i to publicznie. Odpisałeś mi coś wymijającego o in vitro, po czym wykasowałeś rozmowę. Ale nic to. Poza tobą relację miałem od dwoch z trzech uczestników rozmów.

2. Propaganda? PiS? Masz obsesję jaka cała reszta waszych członków. Wszędzie widzicie wrogów i spiski. Jak ktoś napisze co o was myśli od razu używacie tego rodzaju naklejek dla osób średnio rozgarniętych umysłowo. I ten typ działania, jaki reprezentujecie, stosowanie formatek myślowych, etykiet to właśnie jest propaganda.

3. Piszesz "do czasu ewentualnego porozumienia, do którego nie doszło trudno na poważnie rozmawiać o koncepcjach czy propozycjach". To jak ty chcesz zawierać do porozumienie. W oparciu o jakie przesłanki. Przecież to jest dokładnie to, o czym pisałem. Najpierw ustalić kto i gdzie posadzi dup...sko a później ewentualnie pogadać o tym, co by tam można było zrobić. Coś się nie zgadza w mojej argumentacji? Mogę to pokazać na przykładzie i to bardzo konkretnym. Jest nim cztery ostatnie lata koalicji powiatowej. Właśnie tak ją zawarliście (czemu często zaprzeczasz) jak napisałeś. Co z tego wyszło? Jakiś program, koncepcje, pomysły, realizacje? Kompletnie nic!. Gdzie ten oddział ŁARR? Gdzie te wszystkie projekty. Srołki, srołki, srołki.... nothing more...

4. To, że przystąpiliście z żądaniami, o których piszesz świadczy o tym, że porozumienia nie szukaliście. Skąd wiesz, że doszło do jakiegoś porozumienia pomiędzy radnymi KWW i PiS oraz WR? Ktoś ci zdał relację z takiego spotkania, gdzie to uzgadniano? Zarzucasz komuś, że posługuje się relacjami uczestników jednego spotkania, by następnie samemu posługiwać się plotkami i domysłami. Nie wstyd ci? Jeśli już stosujesz pewien rodzaj pokrętnej logiki, to chociaż pilnuj, by wypowiedź była logicznie spójna.

5. Faktycznie to trochę dziwne. Porozumienie podpisują jedni radni a koalicję tworzą inni. Tyle, że mam ten dokument u siebie i moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie by je przez kolejne 5 lat respektować. Mam nadzieję, że radni KO będą to robić, zamiast przeszkadzać, że będą wspierać remonty dróg, współpracę placówek oświatowych różnych szczebli itd. Wszak tego dotyczyło.

6. Starosta spoza rady to był mój pomysł. Nadal uważam, że słuszny i korzystny dla skutecznej współpracy. Łatwiej taką osobę odwołać, jeśli się nie sprawdza.

7. Propozycja Piotra na szefa Komisji Zdrowia miał na celu zwalczanie mnie. Czytam co wypisuje Piotrek Kucharski podjudzany przez grupę krętaczy. Nie ma to nic współnego z rzeczywistością. Natomiast w przypadku właśnie Piotra mamy do czynienia z pewnego rodzaju konfliktem. Przypomnę, że szpital w Radomsku na wielu polach konkuruje z tomaszowskim (w tym na przykład przy pozyskiwaniu personelu). Już samo to pokazuje poziom waszych intencji i kompetencji.

8. Nie pojmuję co wam do ORDN. Czemu komuś wpadł do głowy pomysł by wymienić w nim Martę na kogoś innego. To znaczy ja się domyślam skąd ta idea i jej źródła mogę doszukiwać się u tych samych krętaczy ktorzy dla własnych ciemnych intersów mnie zwalczają i którym ograniczyliśmy w jakimś stopniu mozliwość robienia przekrętów. W tej kadencji śrubę jeszcze mocniej dokręcimy. Zapewniam cię. Marta bardzo dobrze zarządza ośrodkiem i nie ma potrzeby jej zmieniać.

9. Dobrze, że chociaż przyznałeś, że starałeś się o posadę dyrektora PUP dla siebie.

10. Piszesz dalej: nic mi nie wiadomo, żeby do jakiegokolwiek porozumienia mieli dołączyć radni komitetu PIS. Radni powiatowi. Nigdy nie było takiiej opcji dopuszczalnej. Radni powiatowi KO mieli jasno wyznaczone ramy rozmów i informację, że udział ludzi z Komitetu PIS jest niedopuszczalny.
Ja odpisuję: nic ci nie wiadomo? Ano właśnie.

11. Końcówka wypowiedzi w stylu... no sam nie wiem kogo. Groźby? Ty tak na poważnie? Eeeee, chyba jednak żartujesz... Przecież Wy tych ludzi w kółko wykluczacie i przyjmujecie z powrotem. Wiec to chyba jednak żart i starasz się robić za leśnego grubaska w kolorowej czapce. Uważaj tylko na myśliwych, zaczynają polowania....
Gosc
Gosc 6.12.2018, 18:20
Kiedy wyśle pan stanowisko dotyczące startowanie z innego komietetu swojej szefowej z Łodzi???? Czy brakuje odwagi? Pomożemy i prześlemy;)
gringo
gringo 5.12.2018, 21:26
Bardzo dobrze, że powstał tekst po którym komentujemy.

Przez kilkanście lat do czasu powstania tego portalu o mieście opowiadało tylko jedno - mocno zaangażowane politycznie, jednostronne źródło czyli TIT. Krytycznych uwag nie przyjmowali praktycznie nigdy. Dopiero od dwóch-trzech lat mają Facebooka, a i tam każdy bardziej konkretny komentarz nie po ich linii leci.

Puluralizm boli jedynie tych którzy przywykli do monopolu. Niech każdy ocenia i głosuje jak chce, ważne by miał dostęp do informacji z jak najszerszej perspektywy.

Vlad_Palovnck
Vlad_Palovnck 7.12.2018, 17:24
Mam rozumieć, że ten portal odbierasz jako niejednostronny ?
Gość
Gość 5.12.2018, 18:46
Czyli jak zawsze nie chodzi o dobro miasta Wam tylko osobiste anikozje. Żenujące.
MS
MS 5.12.2018, 18:03
Zniekształcając? Ty to lubisz sobie pożartować. Ale niech ci będzie. W odróżnieniu od Was puszczamy komentarze "polemiczne", nawet jeśli są mocno niegrzeczne :).
AAA
AAA 5.12.2018, 14:50
A cięty, bo jest coś na rzeczy:)
jakub_olczyk
jakub_olczyk 5.12.2018, 14:44
A teraz odrobina political fiction.

A co się stanie w przypadku, gdy protest złożony przez PSL, a dotyczący wyborów do sejmiku, będzie skuteczny, dojdzie do powtórzenia wyborów w jednym z okręgów i PSL uzyska te brakujące ca 150 głosów i odzyska mandat dla p. Bagieńskiego? Wtedy to PO i PSL będą miały większość w sejmiku. Czy wtedy Pan Prezydent Witko opuści "przyjaciół" z PiS i powróci do współpracy z PO i PSL? Chciałbym zobaczyć, jak Pan A. został "wystrychnięty na dutka" i jego patronat idzie na marne ...
Mariusz Strzępek
Mariusz Strzępek 5.12.2018, 16:55
To oczywiście niczego nie zmieni, bo... no własnie. Jak odwołaać nowopowołany Zarząd? Będzie można zmienić co najwyżej przewodniczącego zwykłą większością głosów.
Gorzka Prawda
Gorzka Prawda 5.12.2018, 14:19

Komentarz zablokowany

Ponieważ nie wnosił nic do dyskusji

Henryk
Henryk 5.12.2018, 12:44
Coś Pan taki cięty na Klatkę i Gajewskiego....
Gosv
Gosv 5.12.2018, 14:29
Raczej oni na niego;)
Skakanie
Skakanie 5.12.2018, 14:11
po stołkach to też sztuka...nawet w cyrku.
marek
marek 5.12.2018, 10:57
Powiem tak......p. Mariuszu, nareszcie sensownie pan pisze. Pamietam panskie"inne" pisanie. Za pragmatyzm 6tka, ale za obrotowosc dalej 0
gringo
gringo 5.12.2018, 16:13
no tak, rzeczywiście, start z innego komitetu niż cztery lata temu, z którym - przynajmniej na podstawie tekstów tutaj, już od dawna nie mógł się dogadać - to jest rzeczywiście zdrada. Nie wiadomo właściwie czego. Klatka nie miała żadnego programu na wybory.

Żłopów, którzy z rozmaitych rad nadzorczych, bez 1 spotkania w miesiącu żrą po 5 tysi? A mają 2-3 tego typu posadki. Takich ludzi żal?

Miał nie startować w ogole - co by było ze stratą dla Tomaszowa. bo jako jeden z niewielu ma i wiedzę na temat miasta, jeszcze (oby jak najdłużej), energie i otwartą głowę. W Tomszowie jest bardzo niewielu takich ludzi.

Spółdzielnia z 20 tysiacami członków, nie wiadomo na jakich zasadach odsprzedaje część budynku jakiejś firemce, pozbawiajac tym samym mieszkańców sporej świetlicy - w której sam ćwiczyłem u schyłku PRLu karatę, angielski był, teraz fru - agencja pracy tymczasowej...

I zero reakcji kogokolwiek.
Tomek.T
Tomek.T 5.12.2018, 21:38
Spółdzielnia nic nie sprzedała tylko wynajęła . I powiem Wam wszystkim że gdyby Prezes lub Z-ca Prezesa zajęli stanowiska Prezydenta i Starosty byłoby napewno dużo dużo lepiej. Ci politycy których wybierają powinni delikatnie mówiąc odpocząć.
gringo
gringo 7.12.2018, 13:22
na ile lat?
Tam sporo przebudowali. Była sala z lustrami. Trenować można było od sportów walki po balet...

Teraz jest kilka pomieszczeń bo agencja pracy tymczasowej poprzedzielałą sobie ten lokal.

Doprowadzenie go do poprzedniego stanu, będzie wymagało sporych kosztów.
Poniesie je najemca? Wątpię.

Wyniosą swoje meble i to wszystko.


Pozostałe