Tłumy kibiców na zawodach PŚ w łyżwiarstwie szybkim

  • 09.12.2018, 11:07
  • Mariusz Strzepek
Tłumy kibiców na zawodach PŚ w łyżwiarstwie szybkim
– Start w takiej imprezie w Polsce jest dla mnie spełnieniem marzeń – powiedział Zbigniew Bródka, który zajął w sobotę 12. miejsce w grupie A na 1500 metrów podczas zawodów Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim w Tomaszowie Mazowieckim.

Mistrz olimpijski z Soczi uważa, że miał szansę na miejsce w pierwszej dziesiątce. – Nie do końca wyszło tak, jakbym sobie tego życzył, bo chciałem bardziej skorzystać na przeciwniku. Pierwsza krzyżówka nie była dobrze wykorzystana, bo Szwajcar słabo zaczął i prawie w niego wjechałem. Myślę, że można było urwać około pół sekundy, co dałoby miejsce w dziesiątce, a z tego na pewno byłbym zadowolony. Ale celem było poprawienie wyniku po ostatnim starcie i to się udało – mówił Bródka.

W trakcie wyścigu Bródki doping w tomaszowskiej hali był niesamowity. Zresztą frekwencja na zawodach może być powodem do dumy dla organizatorów, bo takich tłumów na zawodach w łyżwiarstwie szybkim jeszcze nigdy w Polsce nie było.

– Czułem to, ten doping mnie niósł. Na ostatnim okrążeniu już wrzawa była ogromna. To było coś niesamowitego – dodał polski zawodnik, który może być dumny patrząc na Arenę Lodową w Tomaszowie Mazowieckim, bo to również dzięki jego sukcesom podjęto decyzję o jej budowie. – Cieszę się z tego powodu, bo cegiełkę do budowy tego obiektu dołożyłem. Myślę, że mógłbym zostać ojcem chrzestnym tej hali – śmiał się mistrz olimpijski.

Najwyższe miejsce z polskich reprezentantów w sobotę wywalczyła Natalia Czerwonka, która była siódma w finale grupy A na 1500 metrów. – Przyznam szczerze, że troszkę się bałam tego biegu. Obawiałam się, że będę nadal tą Natalią z Azji, bo tam w trakcie biegów odcinało mi nogi, a ja normalnie takich spadków nie mam. Dlatego zaczęłam troszkę wolniej, zresztą tego też uczy mnie mój trener. Jeszcze troszkę brakuje mi na ostatnim kółku, nad tym pracuję. Cóż, będę za tydzień atakować znowu – mówiła Czerwonka.

Polka była jednak zadowolona ze swojej pozycji, choć ambicje ma większe. – Jestem zadowolona, ale to kręcenie się wokół siódmego, czy dziewiątego miejsca, troszkę mi się nie podoba. Wiadomo, że zawsze człowiek chciałby więcej. Mam nadzieję, że im bliżej będzie igrzysk, tym będzie lepiej – dodała.

Z trybun polską zawodniczkę dopingowali młodzi zawodnicy z Akademii Sportowego Rozwoju Natalii Czerwonki z Lubina. – Dojechał dziś pełen autobus, a ja czułam ich wsparcie i czułam, że muszę im pokazać, jak jeżdżę na łyżwach, bo wiem, że ich inspiruję. Mam nadzieję, że Tomaszów Mazowiecki w przyszłym roku też dostanie Puchar Świata. Trzymam za to kciuki – mówiła Czerwonka. Polka rywalizowała w sobotę w bezpośrednim pojedynku na torze z drugą Polką, Karoliną Bosiek, która finalnie uplasowała się na jedenastej pozycji.

W sobotę biało-czerwoni mieli jeszcze jednego reprezentanta w grupie A – Artur Waś zajął czternaste miejsce w rywalizacji na 500 metrów.

Polscy kibice powody do radości mieli już w przedpołudniowej sesji, gdy startowali zawodnicy w grupie B. Najlepszy w stawce na 500 metrów był Artur Nogal. – Przede wszystkim byłem świetnie zmotywowany, bo moje ostatnie starty w Pucharze Świata były dobre, ale nie na tyle, by awansować do najlepszej dwudziestki. A poza tym startowałem przed rodziną, znajomymi i innymi polskimi kibicami, więc bardzo zależało mi na tym, żeby wypaść bardzo dobrze – mówił.

Celem Nogala w tym sezonie jest dobry start w lutowych Mistrzostwach Świata na dystansach. – Mam nadzieję, że ze startu na start będzie coraz lepiej i pokażę się tam z jak najlepszej strony – dodał.

W wyścigu na 500 metrów kobiet swój rekord życiowy poprawiła Andżelika Wójcik. – Jestem zadowolona, bo to była zupełnie inna jazda, niż w piątek. Wtedy miałam dwa dystanse i myśli w głowie, że nie da się szybko energii odbudować. Dziś miałam zupełnie inne podejście i wszystko dobrze poszło – cieszyła się młoda polska zawodniczka.

W zawodach Pucharu Świata w Tomaszowie Mazowieckim udział bierze 238 zawodników z 27 krajów, a wśród nich są mistrzowie świata, rekordziści świata i mistrzowie olimpijscy. To najwyższej rangi impreza rozgrywana w Polsce od 19 lat. W niedzielę, ostatnim dniu zawodów, kibice będą mogli emocjonować się wyścigami na dystansach 5000 metrów kobiet i 10000 metrów mężczyzn oraz rywalizacją w sprincie drużynowym.

 

WYNIKI

Kobiety

500 metrów, Grupa A

1. Vanessa Herzog (Austria) 37.949

2. Olga Fatkulina (Rosja) 38.104

3. Brittany Bowe (Stany Zjednoczone) 38.231

500 metrów, Grupa B

1. Marsha Hudey (Kanada) 38.905

10. Andżelika Wójcik (Polska) 39.581

11. Kaja Ziomek (Polska) 39.678

16. Natalia Czerwonka (Polska) 40.066

1500 metrów, Grupa A

1. Miho Takagi (Japonia) 1:57.325

2. Ireen Wüst (Holandia) 1:58.218

3. Brittany Bowe (Stany Zjednoczone) 1:58.254

7. Natalia Czerwonka (Polska) 1:59.829

11. Karolina Bosiek (Polska) 2:01.248

1500 metrów, Grupa B

1. Ivanie Blondin (Kanada) 1:59.997

21. Karolina Gąsecka (Polska) 2:07.580

Mężczyźni

500 metrów, Grupa A

1. Paweł Kuliżnikow (Rosja) 34.672

2. Tatsuya Shinhama (Japonia) 34.876

3. Yuma Murakami (Japonia) 34.953

14. Artur Waś (Polska) 35.445

500 metrów, Grupa B

1. Artur Nogal (Polska) 35.547

5. Piotr Michalski (Polska) 35.693

13. Damian Żurek (Polska) 36.044

24. Sebastian Kłosiński (Polska) 36.531

1500 metrów, Grupa A

1. Denis Juskow (Rosja) 1:46.783

2. Seitaro Ichinohe (Japonia) 1:47.381

3. Min Seok Kim (Korea Płd.) 1:47.851

12. Zbigniew Bródka (Polska) 1:49.529

16. Sebastian Kłosiński (Polska) 1:51.668  

1500 metrów, Grupa B

1. Andrea Giovannini (Włochy) 1:49.209

7. Marcin Bachanek (Polska) 1:50.377

9. Adrian Wielgat (Polska) 1:50.504

24. Patryk Wójcik (Polska) 1:54.315

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Mirosław
Mirosław 10.12.2018, 14:23
Tłumów nie było.Oglądałem transmisje w TVP Sport każdego dnia.
Halę mamy piękną i bądżmy dumni, ale bez przesady ten sport nigdy
nie będzie bardzo popularny, chyba , że polscy panczeniści zaczną
odnosić sukcesy.I tego im życzę.
Psychiatra
Psychiatra 11.12.2018, 22:02
Co trzeba miec we lbie, zeby gapic sie w telewizor i krytykowac, ze frekwencja byla slaba. Czemu zatem nie pofatygowales sie do Areny Lodowej? Kalesonow nie miales?
gosc
gosc 11.12.2018, 10:12
Ale trzeba być złośliwym, żeby tak pisać - w sobotę nie było gdzie usiąść - w niedziele też było b. dużo osób. Już nie mówiąc o transmisji w tv - Tomaszów Mazowiecki przez 3 dni odmieniano we wszystkich przypadkach. Jesteście wstanie wskazać taką promocję kiedykolwiek wcześniej? Żeby o naszym mieście mówiło się w takim fajnym, pozytywnym aspekcie tak często?
byłemtam
byłemtam 10.12.2018, 13:41
Imprez - SUPER !!!
Zdjęcia - REWELACJA !!! (przedstawić autora)
wlodek
wlodek 10.12.2018, 06:32
Bez przesady z tymi tłumami na widowni- szczególne w niedzielę!!!!!!!!!!
Ariel
Ariel 10.12.2018, 12:11
A w sobotę widziałeś ? Jeśli tez nie to obejrzyj zdjęcia niedowiarku. Nie każdy bieg jest na tyle atrakcyjny by przyciągać tłumy. Akurat niedziela był dniem biegów dla prawdziwych fanów łyżwiarstwa ... Jak się człowiek wypowiada na jakis temat to warto by miał choć elementarną wiedzę na poruszany temat.
rwd
rwd 09.12.2018, 19:50
Ja tam tłumów nie widziałem. Widocznie definicja jest różna.
znawca
znawca 09.12.2018, 21:28
Widocznie jesteś totalnym laikiem w kwestii frekwencji na zawodach łyżwiarskich, chłopcze-płaskostopcze.
laik
laik 10.12.2018, 08:02
Znawca, czego ?
"__"
"__" 09.12.2018, 19:01
Wpiszce w google traz Tomaszów Mazowiecki, 2-3 wynik i kilka nastepnych to realacje z tych zawodów. To samo, ustawiajac sobie IP z Londynu czy zza oceanu.

To jest wymiar tego obiektu, którego nie jest łatwo ludziom wytłumaczyć, zanim się nie wydarzy.

A wydarzył się. Każdy sobie dziekuje komu innemu, ja rowniez za to dziękuję też Bogu. Jest to epokowe wydarzenie w historii naszego miasta.
scenariusz alternatywny
scenariusz alternatywny 09.12.2018, 16:25
Można wyobrazić sobie taki scenariusz dla Polski i Tomaszowa: w kraju rządzi koalicja PO-PSL, premierem rządu jest duma Skaryszewa, czyli Ewa Kopacz, prezydentem Polski Bronisław Komorowski ksywa "Gajowy", ministrą sportu jest Joanna Mucha, w Tomaszowie urząd prezydenta piastuje Rafał Zagozdon lub Agnieszka Łuczak, miastem zaś rządzą poklepywacze wyżej wymienionych. I co? Ano w Tomaszowie nadal mamy tor łyżwiarski. Ten sam co od dziesięcioleci. Kryta hala lodowa buduje się w Warszawie. Termin oddania do użytku minął rok temu, ale inwestycja, jak to zwykle bywa w Warszawie, bardzo się ślimaczy, gdyż są problemy z płatnościami dla wykonawców. Wiadomo też, że pierwotny koszt budowy takiego obiektu w Warszawie planowany na 170 mln zł z pewnością zostanie przekroczony i to bardzo mocno. Zawody Pucharu Świata w ten weekend zamiast odbywać się w Polsce, rozgrywane są w Mińsku na Białorusi. I co, trudno było o taki scenariusz? Na szczęście trzy lata temu wybory wygrał PiS. I w Tomaszowie, i w całej Polsce. A to oznacza, że Puchar Świata jest nasz - tomaszowian!
ooo
ooo 10.12.2018, 09:43
Chyba coś wąchałeś
>
> 09.12.2018, 16:56
swietny tekst. Dzięki!

PS Agnieszka Łuczakówa (przed 1956 nazwisko ojca inne), by nam za to kilka zjazdów kobiecych zorgaizowała. A i wzorem Biedronia ściagnęła Gesslerową by chochlą w garze zupy pomieszać.

Już dzisiaj widać jak efekciarstwo w Słupsku podniosło miasto z postPGRowskiego marazmu.

Pozostałe