×

1+1 + wózek. Współczesny model rodziny? (wideo)

  • 5.01.2019, 11:48
  • Mariusz Strzepek
1+1 + wózek. Współczesny model rodziny? (wideo)
Dwa lata temu do portalu NaszTomaszów.pl wysłałem zdjęcia tego smego śmietnika podczas styczniowej niedzieli. Para staruszków wygrzebywała wówczas - z odległości fotografującego trudne do indentyfikacji. W każdym razie na pewno - odpady. Coś, co ktoś z niespecjalnie zamożnych mieszkańców, wyrzucił.

Pamietam, że dodałem sporo zdjęć, ponieważ w ówczesnej lustrzance nie miałem opcji nagrywania, a pojedyńcze zdjęcie mogłoby wskazywać, że ci ludzie przyszli zwyczajnie wyrzucić swoje śmieci. Rejestrujące jedyne setną sekundy zdjecie, zmieniało w tym kontekście w zasadzie cały kontekst.  Było odwrotnie, ci ludzie, z pustymi rękami przyszli do śmietnika w niedzielne przedpołudnie.  Artkuł znajdziecie klikając w  ten link https://www.nasztomaszow.pl/wiadomosci/9397,w-niedziele-przed-poludniem

Kontekst zdjęcia był istotny, ponieważ w komentarzach pojawiało się kilka - dla mnie typowych - interpretacji chroniących nasze dobre samopoczucie. Jakoby grzebanie po śmietnikach  nie było dla tych ludzi życiową koniecznością, a raczej formą rekreacji. Zabicia czasu przez staruszków, którzy nie wiedzą co zobić ze sobą na emeryturze.

Ten śmietnik obserwuje zawsze kiedy tu jestem. W środku nocy, w droddze na pobliską stację beznzynową po konieczne zakupy, spotykam pana rownież grubo po 50tce który powolnie sunie osiedlową uliczką z rowerem wypakowym ...no właśnie czym...śmieciami? Dla jednych tak, dla innych nie. Wypakowany rower w sposób, ktorego prowadzenie przez młodego silnego mężczyznę byłoby trudne.

Tak też żyją ludzie w Polsce. Według mnie to nasilające się zjawisko. I podkreślam, nie snuje interpretacji na podstawie świata o którym wiem z mediów czy facebooka, ale ten który mam do odczucia bezpośrednio pod domem.

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

Gwoli uczciwości, trzeba również zaznaczyć, że jest to kilkuwymiarowe zjawisko, bo zbieranie  używanych przedmiotów codziennego użytku, może się wiązać również antykonsumpcyjnym stylem życia. Freeganizm sam od czasu do czasu praktykuje - w przypadku mebli, rzadziej, ale również odzieży. Żyjemy póki co w wolnym - mam nadzieje - kraju, więc proszę o tolerancje rownież na tej płaszczyźnie.

Każdy  z nas decyduje przynajmniej w nieopodatkowanej  części na co wydawać pieniądze. Nie dla każdego celem życiowym uświęcanym zaharowywaniem się, jest nabywanie przedmiotów, które funkcjonalnością często nie przwyższają tych, które już posiada. W przypadku mebli, dla mnie to  było oczywiste, że gdy potrzebowałem regału na ścianę, to zamonowałem ten który znalazłem na tzw. "wystawce". 200 zł w IKEA za ten sam mebel, mogłem przeznczyc na prenumeratę czasopisma, z którym głęboko się nie zgadzam, ale którego treść muszę znać, by skutecznie temu środowisku odpowiadać.

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

Wchodzą tutaj w grę również motywacje etyczne - związane z procesem wytwórczym tego, co później kupujemy po atrakcyjnej cenie, oraz coraz częściej, ze względu na podwyższającą się świadomość, również ekologiczne.

Jednak w przypadku Tomaszowa, a już na pewno tego miejsca, są tozwyczajne - według moich bezpośrednich obserwacji - coraz częstsze problemy bytowe. I to co gorsza, w przeciwieństwie do stylu życia, czy pobudek etycznych, obarczone silnym piętnem społecznym. "Dziadowanie", "dziadu" to w Polsce nadal bardzo popularne epitety. I o ile freeganie, tacy jak ja, okazjonalni, czy regularni (bo są i tacy którzy z pobudek światopoglądowych żywią się - może nie po śmietnikach  osiedlowych, ale już przy restauracjach tak), my drwiny przyjmujemy je z dystansem, to w przypadku ludzi mocniej osadzonych w lokalnej obyczajowości, w niej wychowanych , traktujących ją jako swój "normalny świat", w którym samochód, cykliczne odnawianie wposażenia mieszkania - szczegolnie w sprzęt RTV - jest życiowym celem samym wsobie, dla takich ludzi uwagi o "dziadowaniu" mogą być bolesne.

Warto o tym pamiętać, chyba, że zadawanie na codzień bólu ludziom jest mniej istotne od walki o schroniska, czy wrzucenie 5 złotych Owsiakowi.
 

Mariusz Strzepek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ktosik
Ktosik 5.01.2019, 19:43
Ja tych ludzi nie potępiam, a wprost przeciwnie podziwiam. Bo najważniejsze, że nie kradną tylko zagospodarowują to, co komuś jest już niepotrzebne.
Sam kiedyś wziąłem od sąsiada dwa fotele rozkładane i gdy odwiedza mnie.któryś syn z rodziną, to dzieciaki bardzo chętnie korzystają z możliwości osobnego spania.
N2N
N2N 8.01.2019, 07:29
A ja lustro.

Co jest złego w korzystaniu z rzeczy, które komuś nie są już potrzebne?

To jest taka hipokryzja kapitalizmu, którą chcą nam wpoić jako obyczaj. Nowe to jest panie nowe!
Ale też z jednej strony ODPŁATNY sharing aut, rowerów, we Wrocławiu widzę, że nawet za 15 zł na pół godziny (jaja, jeśli chodzi o cenę), można sobie wypożyczyć hulajnogę, ale jeśli regał z wystawki za darmo to już jest "niegodne dziadowanie".

Znałem taką babkę i to mocno posuniętą w latach, no w sumie już nie żyje, która mówiła, że nie mogłaby zasnąć w mieszkaniu z rynku wtórnego... Przysięgam. Była urzędniczką pocztową na Świętokrzyskiej, ja u niej mieszkałem na studiach.

Pochodziła z naprawdę zabitego dechami wschodu.
Dość powiedzieć, że do dziś tam nie ma bezpośredniego dojazdu niczym poza własnym samochodem.

To są fetysze nowuryszy przeważnie. Warszawicy z dziada pradziada mieszkają właśnie często w mieszkaniach na Mokotowie (jedyna dzielnica po lewej stronie, która sotsunkowo najmniej ucierpiała, bo mieszkali tam urzędnicy i oficerowie niemieccy). mieszkają w mieszkaniach, które pamiętają jeśli nie setki to na pewno dziesiatki lokatorów.

Pamiętam, gdy było kiedys forum tomaszowskie gdzieindziej, to też jakaś dziewczynka, która wyjechała z podtomaszowskiej wioski, żaliła się, że na studiach musi się kąpać w cudzej wannie...

Jest coś takiego i antropologicznego punktu widzenia, to ciekawe. Chętnie przeczytałbym jakieś badania.
mieszkaniec bl nr 1
mieszkaniec bl nr 1 5.01.2019, 19:32
Lewaku! Zainteresuj się bardziej ze nie ma gdzie aut parkować a nie żałuj się ludzi którzy zbierają po śmietnikach! Zbierają bo tak lubią. Nie ma to z ubóstwem nic wspólnego!
Ktosik
Ktosik 6.01.2019, 08:01
Lecz się na nogi, bo na głowę to już za późno.
Nie masz gdzie parkować swojego złomu z DE, to oddaj go do skupu, a nie chcesz go parkować na miejscu śmietnika. A zresztą co cię obchodzi co ktoś robi. A może zazdrościsz, że ktoś jest zaradny i nie wyciąga ręki do MOPS-u po pieniądze z naszych podatków.
Norbert
Norbert 5.01.2019, 18:16
To chyba we Francji a nie u nas taka bieda, przed chwilą w Biedronce full oblężenie kas i co tu ukrywać że ludziom nieżle się powodzi.
.
. 6.01.2019, 07:53
A w ALDI pusto. Byłem wczoraj, jakoś przed południem. Sobota, przed wolną niedzielą, jednak pusto. Dla mnie to dobrze, bo ta sama co w LIDLu gazowana kranówka o nazwie "Santa Marta", jest również tutaj, w ALDI jest za 0,69 za 1,5 litra. Woda z kranu, gazowana, lubię.

Wprawdzie w TESCO dwulitrowy tonic marki Tesco jest z 1 zł (twa litry słodkiego pobudzajacego - mnie przynajmniej - napoju), ale w Tomaszowie jakos nie mam zwyczaju go kupowąć, bo zawsze po tym mam jakieś sprawunki i z butlą jest mi niewygodnie chodzić.


O 4 w nocy ludzie wstająa by o 4:20 wsiąść do busa pod domem by ich zawiółz do roboty do Warszawy. Wprawdzie raz w tygodniu, ale na miejscu zakwaterowanie jak przy chińskich fabrykach.

XXI wiek,. UE.

Nie, nie ja. Na razie nie ja. Ale koleś z większymi ode mnie kwalifikacjami technicznymi. Robotnik budowalny.
Czyli wg medialnych klisz, to powinien mieć tweraz zleceń i kasy po dziurki w nosie.

Jednak dziękuję za taką pracą, dziękuje za takie życie.
Ale skoro trzeba pracy szukać tak daleko, to co to oznacza?

Ty pewnie piszesz o albo o niebrowskiej Bierdonce, albo tej z Panfil. Obie obsługują cały powiat. Są największe, najłatwiej przy nich zaparkować. Trudno by nie były pełne w weekend. I u ruskich i na Białorusi takie miejsca - szczególnie w weekedny pękają w szwach. A tu jeszcze wolna niedziela jest.
varan
varan 5.01.2019, 17:41
Dla mnie chorą sytuacją jest gdy produkty spożywcze ze sklepów trafiają do śmietników. To że dziś minął ich termin przydatności do spożycia, nie oznacza że nagle z dnia na dzień stały się szkodliwe. Powinny być wystawiane w specjalnym miejscu aby każdy kto chce mógł sobie je wziąć za darmo. Po to ludzie mają rozum aby samodzielnie podejmować decyzje,czy chcą zjeść "przeterminowany" o 2 dni produkt czy nie.
Sam niejednokrotnie jadłem zapomniane na dnie lodówki jogurty. Rekordzista był przeterminowany o ponad 6 miesiecy !, i o dziwo nie różnił się absolutnie niczym od takiego samego, którego termin przydatności był jeszcze aktualny. Podobnie z bananami, skórka była cała poczerniała a środek okazał się pełnowartościowy.
Jeśli chodzi o wyposażenie mieszkań wyrzucane na śmietniki, a w zasadzie obok nich, to gdyby schronisko dla zwierząt zechciało raz w tygodniu przejechać się po największych tomaszowskich blokowiskach, to dywanów do ocieplania psich bud, czy podłóg w kojcach miałoby aż za dużo.
...)
...) 5.01.2019, 15:22
często widuję pana podjeżdżającego mazdą 5 który wszystkie dobra ładuje do samochodu konkluzja... są ludzie którzy mają taką manię i tyle
Sprytny podglądacz
Sprytny podglądacz 5.01.2019, 13:27
Obserwowałem kiedyś z okna sprzątacza z Carefoura. Bardzo zaradny. W dzień coś tam sprzatał w sklepie. Gdy zapadał zmrok, parkował rower pod drzewem, na zewnątrz ogrodzenia sklepu, jakimś wytrychem otwierał bramę wyjazdowa z zaplecza sklepu (obok NeoNet) i wślizgiwał sie tam przez wąską szparę. Po chwili wynosił dwie, ciężkie i wielkie torby skarbów. Raczej ze śmietnika. Te dobra prowadził na rowerze do domu, dla rodziny. Bardzo dobry pomysł na banany, pomarańcze, jabłka i inne zapewne produkty niepelnowartościow, szkoda tylko, że nie umożliwiono mu tego zabierać w sposób bardziej cywilizowany.
?
? 8.01.2019, 07:35
No i co w tym złego?
autor nagrania
autor nagrania 5.01.2019, 12:46
Dla niecierpliwych: w drugim nagraniu od 4:06 jest esencja.

Aczkolwiek w takich sprawach bardzo ważna jest uczciowość więc postanowiłem wysłać całość, by nie było, żadnych wątpliwości co do moich nadinterpretacji.

Można się pokusić teraz o wnikanie kim jest pan, czy zrobił wszystko co mógł w życiu by puszek teraz nie zbierać, ale to już będą tylko hipotezy. W mojej ocenie, już - tak 20 letniego słuchania takich tez: "większość bezdomnych to alkoholicy" - krzywdzących hipotez.

Bardzo zależy mi na faktach - niealkoholicy, starsi ludzie w Polsce chodzą po śmietnikach.

Pozostałe