×

SONDA: Co rodzice sądzą o proteście nauczycieli?

  • Wczoraj, 19:34 (aktualizacja 18.03.2019 12:13)
  • Lord Lud
SONDA: Co rodzice sądzą o proteście nauczycieli? ZNP
Na ósmego kwietnia 2019 roku zapowiadany jest krajowy protest nauczycieli. Co na to rodzice? W minionym tygodniu zapytaliśmy ich co sądzą o pomyśle Związku Nauczycielstwa Polskiego. Przypomnijmy że ZNP postuluje o 1000 złotych podwyżki

Joanna, mama 7-letniej Sandry, uczennicy klasy pierwszej.

Zastanawialiśmy się z mężem na indywidualnym tokiem nauczania, ponieważ córka jest bardzo zdolna, a znamy realia naszych lokalnych placówek. Tak naprawdę wysłaliśmy córkę do szkoły w zwykłym trybie, tylko po to, aby ta mogła spędzać czas z rówieśnikami. Po pół roku żałujemy nieco tej decyzji, gdyż szkoła publiczna nie jest ani bezpieczna, ani nie ma w niej zbyt wysokiego poziomu nauczania. Zamiast poświęcać czas na prace domowe, można przecież poświęcić go na pracę z dzieckiem nad indywidualnym przyswojeniem materiału, a z programem klas 1-3 poradzi sobie praktycznie każdy rodzic.  Nie są to trudne zagadnienia.  

 

Michał, ojciec 9 letniego Damiana

Proszę bardzo. Niech strajkują. Najwyżej z żoną weźmiemy urlop w kwietniu zamiast w sierpniu. „Księżniczkom” w szkołach to przecież nie przeszkadza, bo i tak mają wolne wakacje, ferie i wiele innych dni w roku, więc czemu nie miałyby zrobić sobie dodatkowego tygodnia wolnego naszym kosztem?  Tylko pogratulować. Dajemy sobie radę w ferie wakacje, damy sobie radę i tym razem. Nauczyciel to nie Policja, ani służba medyczna - żeby od nich zależało nasze życie”.  

 

Halina, babcia 8-latka

Bardzo dobrze. Dobry nauczyciel powinien dobrze zarabiać. W końcu to ciężka praca nauczyciela przygotowuje młodego człowieka do dorosłego życia. Nauczyciele  mają wpływ na wychowanie młodego człowieka. Jak widać, w szkołach jest z tym dzisiaj różnie, ale chyba nie odbiega to za bardzo  od czasów, kiedy ja do szkoły uczęszczałam.

 

Katarzyna, mama 10 letniej Patrycji o 8-letniego Adama

Wie Pan jak wygląda mój dzień? Pracuje od 7 do 15. Moje dzieci mają lekcje do 13. Zamiast odpoczywać po pracy muszę ugotować, posprzątać, a na dodatek odrobić lekcję z jednym i drugim. Tych lekcji jest tyle, że często schodzi nam do godziny 20. Dzisiaj w szkole uczeń zdobywa zarys wiedzy, a tak naprawdę wszystkiego uczy się w domu. Nauczyciel nie ma możliwości nauki w szkole. Nic dziwnego, na ucznia w 25 osobowej klasie przypadają niecałe dwie minuty w ciągu lekcji. To niewiele.  

 

O zdanie dotyczące wypowiedzi na temat strajku zapytaliśmy Panie z jednego z dyskontów:

Kiedy słyszę słowa Przewodniczącego ZNP o moich zarobkach, że niby mam 3500 - 4000 tysiące, to nie wiem, czy on tak na serio mówi, czy tez robi sobie z tych biednych nauczycieli ale i wszystkich ludzi jaja. Praca w sklepie to obecnie około 2300 złotych na rękę. Siadam nie tylko na kasie, ale także rozkładam towar, pomagam na zapleczu, dźwigam ciężkie skrzynki – zapraszam wszystkich strajkujących nauczycieli do pracy w sklepie. Może poznają co to znaczy ciężko popracować przez pełne 8 godzin. Dodatkowo w domu mam kolejne zajęcia, a są nimi między innymi tzw. „prace domowe”, które dzieciaki muszą odrobić, a w szkole nauczyciel nie miał czasu im dokładnie wytłumaczyć.

 

Znacznie lepsze zdanie rodzice mają o przedszkolankach. W tym przypadku nie usłyszeliśmy negatywnej wypowiedzi:

Szanuje ich pracę. Nam czasem z dwójką ciężko wytrzymać (śmiech), a Panie muszą z grupą 20 takich skrzatów. Wielki szacunek dla nich. Niech protestują, ale z rozsądkiem. Warto czasem o nas pomyśleć. Kokosów też nie mamy, a jednak staramy się działać. Podwyżki jak najbardziej, ale nie kosztem dzieci i rodziców”.

 

Kolejna wypowiedź także pozytywna:

Nasze Panie bardzo dobrze radzą sobie z dziećmi. Nie jest to łatwa praca, szczególnie jeżeli chodzi o 3-latki. Jeżeli chcą podwyżek – niech walczą.

 

Tata 4-latka:

1000 złotych Pan mówi? Coś tam słyszałem, ale nie miałem czasu za bardzo wgłębiać się w temat. Niech strajkują te nasze przedszkolanki. Myślę że każdy w tym kraju zarabiający poniżej 3-3,5 tysiąc złotych powinien strajkować, niezależnie czy to pracownik sfery budżetowej, czy też sfery prywatnej. Ja pracuję po 12 godzin i z pensji jestem zadowolony, więc na szczęście strajkować nie muszę”.

 

Przedsiębiorca, rodzic 12-letniego ucznia

Życzę powodzenia. Ogólnie dla mnie publiczna szkoła to wylęgarnia patologii. Moje dziecko chodzi do prywatnej szkoły.  Rodzice mało dbają o wychowanie swoich dzieciaków. Mało się nimi intersują. Lepiej mało ambitny serial, czy też inne bzdurne programy w TV obejrzeć, aniżeli dzieckiem się zająć.  Taka to nasza współczesna  forma rozrywki. Tak jest łatwiej, tyle że z czasem jak te dzieci zderzą się z dorosłym życiem  - to będzie znacznie trudniej. W przypadku nauczycieli – są lepsi i gorsi. Tym lepszym dałbym podwyżki, tym słabym uciąłbym pensję. Kapitalizm.

Lord Lud
Podziel się:
Oceń:

Co myślisz o strajku nauczycieli

Komentarze (45)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

m&m
m&m Dzisiaj, 18:04
Teraz zacierają ręce. A będą piac z zachwytu jak naprawdę spełnią się najgorsze prognozy. I to jest najgorsze w tej tfu polityce, że nikt nie patrzy na dobro obywateli tylko na robienie szumu i sondaże. Obrzydlistwo
ona
ona Dzisiaj, 12:14
Broniarz do polityki razem z panem lisem ijeszcze niech namówią Urbana Brawo nasi wracają
Ajdejano
Ajdejano Dzisiaj, 11:59
Panie Mariuszu: temat staje się gorący, a będzie jeszcze cieplejszy. Proponuję wrzucić go znacznie wyżej.
Ajdejano
Ajdejano Dzisiaj, 11:54
Do m&m: nic dodać, nic ująć. Jeżeli chciałbym coś dodać, to tylko to, że ten terrorysta Broniarz śledzi różne media i cwaniaczek zorientował się, co się dzieje w tych mediach (tak jak w tym medium). W związku z tym, ten polityczny odrzutek komuny zorientował się, co zaczyna się dziać i zaczął delikatnie przepraszać rodziców za próbę zdezorganizowania najważniejszego okresu dla dzieci i młodzieży. Mam nadzieję, że ta sytuacja nie ujdzie temu czerwonemu krasnalowi na sucho.
Póki co, różne Schetyny, Biedronie, Kosiniaki-Kamysze, Nowackie i pozostałe towarzystwo - zacierają ręce.
m&m
m&m Dzisiaj, 09:28
Pewne rzeczy powinny być nienaruszalne. Nienaruszalne powinno być dobro dzieciaków i w tym ich prawo (obowiązek) do nauki. Można sobie strajkować i domagać się podwyżek, ale mówienie jednym tchem, że jak nie będzie kasy, to nie będzie egzaminów, promocji itd, to bezpośredni zamach na dzieci potem na rodziców a nie na rząd. Co to za nauczyciele, którzy nie myślą przede wszystkim o swoich podopiecznych. Czy każdy z nich może powiedzieć, że dobrze wypełnia swoje obowiązki i mu się należy? Bo nauczyciel, to nie kasjerka na biedronce? Spotkałem sporo nauczycieli na swojej drodze życia. Część z nich, to prawdziwi wychowawcy. Ale część , to miernoty, których praca nie jest więcej warta od funta kłaków. Pomysłodawca tej radykalnej akcji terrorystycznej powinien być zlinczowany przez społeczeństwo, dziennikarzy itd. Cała sprawa jak zwykle już ochlapana politycznym gównem, bo oczywiście już są wypowiedzi, że " my to byśmy dali 1000zł". Można dyskutować o podziale budżetu i zasadności jednych wydatków kosztem innych ( np wypłat dla nauczycieli). Ale nie wolno tym zakłócać prawa do spokojnej edukacji dzieciaków. Poza tym żądania, że albo 1000, albo nic, to jakaś mrzonka w naszej rzeczywistości. Nie wyobrażam sobie, że moje dzieci mogą być w jakiś sposób ofiarą tej akcji. W takim przypadku poparcie dla żądań nauczycieli spada u mnie do 0 absolutnego. Tym bardziej jeżeli przewodzi temu banda, której nie można wierzyć, że nie ma w tym grama polityki.
Ziolo
Ziolo Wczoraj, 21:23
Zupełnie zgadzam się z Panią Katarzyną. Nauka odbywa sie ostatnio tylko w domu 😐☹ A w Lubochni to juz wogóle same damy nie wiadomo po co
Ajdejano
Ajdejano Wczoraj, 19:21
Do "Znajomy".
Szanowny Panie Mariuszu, już Panu wyjaśniam:
1. Rok szkolny zaczyna się we wrześniu i najpierw trwa do przerwy świątecznej, czyli do ok. 22 grudnia. W tym czasie, to sponiewierane ciało pedagogiczne może z powodzeniem założyć każdy strajk, nawet bezterminowy. Tylko, że to cwaniackie ciało pedagogiczne doskonale kuma, że co będzie, jeżeli ten pański Rząd ich oleje i będą musieli przedłużyć strajk na okres świąteczny ?! Dlatego to nauczycielskie cwaniactwo nigdy w tym czasie takiego strajku nie rozpocznie. Logiczne ? Chyba tak.

2. Identyczna sprawa z okresem od początku stycznia do ferii zimowych
oraz z okresem maj-czerwiec. W tych okresach też można sobie
strajkować - do woli !!!

3. Dla tego nygusostwa nauczycielskiego, najistotniejszym jest okres po
feriach zimowych do wiosennych, jakichkolwiek egzaminów dla dzieci
i młodzieży. Oni wiedzą, że w tym okresie mogą wymuszać wszelkie
korzyści, bo równocześnie wiedzą, że za klęskę z egzaminami będzie
obciążany głównie ten pański Rząd, a nie oni - niedouczone nieroby.
Oni szkolne dzieci mają głęboko w tyle.

Postarałem się wyjaśnić Panu, że w czasie roku szkolnego jest kilka okienek do strajków nieodpowiedzialnych nauczycieli.

Sawietskij pazdraw.
tomaszowianin
tomaszowianin Wczoraj, 14:58
Wszystkie komentarze mądre i ciekawe, ale jak nie dojedziemy do porozumienia to będzie jeszcze gorzej. Nauczyciele nie będą chcieli uczyć, rodzice będą sie burzyć a ucierpią dzieci. Kto na tym skorzyta? RZĄD! i to nie mowie tu PiS czy PO czy co tam za badziewie jest jeszcze. Zyska Rząd. Nasze dzieci będą niedouczone - głupie. A głupim narodem łatwiej się rządzi.
AK-47
AK-47 Wczoraj, 20:33
Te słowa to zwykły szantaż!...Przy tych nauczycielach nie ma szans aby Naród był mądrzejszy. ZNP to komunistyczny twór. Wystarczy przyjrzeć sie postawie Broniarza. Gimnazja powstawały: był przeciw. Gimnazja likwidują: dalej jest przeciw. Co ciekawe z podobną argumentacją. Są nauczyciele poza szkolnictwem publicznym. Ich Karta Nauczyciela nie w pełni obowiązuje. I dają radę...
Ajdejano
Ajdejano Wczoraj, 11:56
Do "tomaszowianina" i do "Agi".
Kolego, zanim coś napiszesz, najpierw chwilę pomyśl. Piszesz tak: "Sami kręcicie w swoich pracach/zawodach a tu ludzi, którzy chcą w miare godnie żyć się czepiacie..."
Odpowiem Ci tak: jeżeli my "kręcimy" (czyli kombinujemy na lewo i prawo) w naszej pracy zawodowej, to gdy nas na tym "kręceniu" przyłapią - wylatujemy na zbitą mordę, albo idziemy do ancla na kilka lat.
Natomiast: jak "kręci" nauczyciel, to jego nikt nie zwolni i on nie pójdzie do ancla, tylko efektem "kręcenia" tego nie przygotowanego do zawodu nauczyciela będzie niedouczone dziecko, a jeszcze będzie go bronił taki polityczny cwaniaczek Broniarz. Zdaje się, że jak ktoś chciał zostać nauczycielem, to chyba nie dla wielkiej kasiory, a z powołania - co? Nie zapomniałeś o tym ?

Podobna sprawa z lekarzami. Debilowaty, niedouczony lekarz pośle do grobu swoich pacjentów i co ?! I jajco!!! Weź wsadź do więzienia takiego debila. Pół życia stracisz i pół majątku, a i tak wybronią go jego debilowaci koledzy.

Tak więc, porównywanie nauczycieli, odpowiedzialnych za nauczanie cudzych dzieci i np. lekarzy za leczenie ludzi z innymi zawodami to lipne porównywanie.

Koleżanko: nie wiem jaka jesteś nauczycielką - dobra, czy złą i czego uczysz dzieci. Z polskiego jesteś na pewno dobra. Wpis bezbłędny.
Korepetycje. Rodzice myślą, że to cudowny środek do sukcesu, dlatego że jak dadzą nauczycielowi zarobić, to jakoś przepchnie tego bachora dalej i być może, przy okazji nauczy tego bachora trochę więcej niż w szkole.
W ostatnim Twoim zadaniu - masz rację.
Znajomy
Znajomy Wczoraj, 18:03
Lubię Pana czytać Panie Janku... jak zawsze w formie :)
Ale z jednym się nie zgodzę.
A kiedy chciałby Pan żeby nauczyciele strajkowali? W wakacje? No byliby mocno nierozgarnięci.
Właśnie jeśli nie docisną w odpowiednim momencie śruby to do końca życia będą zarabiać jak kasjerki w dyskoncie!
Ajdejano
Ajdejano 2 dni temu, 07:54
Najpierw trzeba być dobrym nauczycielem, a potem wymagać. Tymczasem dobrych nauczycieli można policzyć na placach jednej reki.
Szkoły opuszczają niedouczone dzieci, a te które są douczone, to zasługa rodziców i DOBRZE PŁATNYCH korepetycji, pobieranych przez dzieci od tych samych nygusów-nauczycieli ze szkoły.
Strajkowanie w okresach ważnych dla dzieci egzaminów, to będzie najlepsza specjalność nauczycieli - nieuków. Kupa dziada bez zelówek.
Aga
Aga 2 dni temu, 21:56
Jestem nauczycielką, pewnie ni złą, ni dobrą. Staram się, a różnie mi to przez lata wychodziło. Tak jak w zawodzie nauczycielskim sa super nauczyciele, są i źli. Podobnie jest w każdej grupie zawodowej. Jeśli zaś chodzi o korepetycje, to często rodzice sami myślą, że to cudowny środek. Nie raz, nie dwa prosiłam rodziców moich uczniów o to by syn czy córka przychodzili na zajęcia wyrównawcze, to słyszałam, że nie, bo dziecko chodzi na korepetycje. Nieraz by wystarczyło, żeby rodzic był rodzicem i egzekwowali od swoich dzieci, by te wykonywały należycie swe obowiązki.
tomaszowianin
tomaszowianin 2 dni temu, 09:41
nie no, bo tylko w zawodzie nauczycila znajdują się osoby niekompetentne :) Ludzie, chcecie mieć wykształcone dzieci to zmieńcie swoje podejście do nauczania i nauczycieli. Sami kręcicie w swoich pracach/zawodach a tu ludzi, którzy chcą w miare godnie żyć się czepiacie...
AK-47
AK-47 2 dni temu, 12:51
Kręcą bo im na korepetycje nie starcza!...
tomaszowianin
tomaszowianin 2 dni temu, 22:57
Jeśli wasze dzieci nie dają rady to może jest problem w Was samych, rodzicie, może wasze ambicje są za duże. Nie każdy musi mieć maturę, studia wyższe. Są też ludzie potrzebni w zwykłych zawodach. Może trzeba na to wszystko popatrzeć z innej strony?

AK-47 :"Kręcą bo im na korepetycje nie starcza!..." - a takie durne komentarze to byś sobie darował , bo juz chyba nie wiesz co pisać.
AK-47
AK-47 Wczoraj, 13:43
Durne????....A posądzanie wszystkich o kręcenie w pracy to czym jest????? Nie wiesz jak to się robi?....Wystarczy zaniżać oceny i "udowadniać" uczniowi, że nie umie....To jest faza zmiękczania. Potem z "troską" w głosie delikatna sugestia....."o jakiejś formie wyrównania wiedzy". Zajęcia wyrównawcze?...Czemu nie!...Tylko za jakiś czas okazuje się, że te zajęcia to za mało.....Więc rodzice aby sobie oszczędzić stresów pomijają fazę zajęć wyrównawczych i od razu decydują się na korepetycje. I oceny w niedługim czasie wracają do normalności....Cud! Cud panie! W którym momencie mamy zmienić podejście do nauczycieli?
tomaszowianin
tomaszowianin Wczoraj, 14:54
głupota i jeszcze raz głupota, popisalem sobie troche, tak dla jaj i widze, że sami sobie, a właściwie Waszym dzieciom fajny los zgotujecie :) POWODZENIA...
AK-47
AK-47 Wczoraj, 20:18
Pan sobie dla jaj nie pisze tylko sie po nich podrapie....
m&m
m&m 13.03.2019, 17:49
Decydując się na zawód nauczyciela żadna osoba chyba nie myślała, że robi to dla jakiś szczególnych pieniędzy. To zawód z misją i dopominanie sie o pieniądze ( ich pensje nie sa najwyzsze, więc nikt nie moze zabronic prodb o podwyzke)kosztem dzieci w tak radykalny sposób, to terroryzm. Poza tym nikt nie zmusza do wykonywania tego slabo platnego zawodu i można się np sprawdzić w biznesie zapierd... od rana do wieczora bez wakacji, urlopów itd i wtedy być w pełni usatysfakcjonowanym że swoich dochodów...
tomaszowianin
tomaszowianin 13.03.2019, 23:36
powiedzial co widzial...biznesmen...
m&m
m&m 14.03.2019, 20:38
opinia rodzica...
tomaszowianin
tomaszowianin 2 dni temu, 09:38
również przez 'takich' rodziców zawód nauczyciela traci autorytet...
AK-47
AK-47 2 dni temu, 12:57
Nie traci tylko stracił. I nie tylko z winy rodziców ale przede wszystkim z winy samych nauczycieli i ZNP!....ZNP stworzył cały ten system awansów i wtłoczył w niego nauczycieli a ci....się zgodzili. Żadna reforma nie jest możliwa przy udziale komunistycznego ZNP i Karty Nauczyciela.
tomaszowianin
tomaszowianin 2 dni temu, 23:03
jak najbardziej, zlikwidować kartę nauczyciela, od zawsze jestem za tym. praca od 8-16, po godzinach, wyj**** na wszystko, żadnych telefonów od rodzicó itp., za wycieczki oczywiście odpowiednia dieta (jak za delegacje), za zebrania i rady nauczycielskie wypłata za nadgodziny, w szkole odpowienie wyposarzenie aby można było przygotować lekcje i oczywiście ściśle określony czas na lekcie i ich przygotowanie aby po godzinie 16 nauczyciel mógł swobodnie spędzić czas ze swoją rodzina. więc zlikwidujcie tą durną karte nauczyciela. ale pytanie czy wtedy będzie Rząd stać na naczanie waszych dzieci...

do AK-47: bo głupoty łatwo pisać....
AK-47
AK-47 Wczoraj, 13:48
O właśnie! Tak powinna wyglądać dniówka nauczyciela. Z małą korektą....Nie od 8.00 do 16.00 tylko do końca pracy zadanej na ten dzień. Za zebrania i rady żadnych dodatkowych wynagrodzeń. Jak praca w korporacji to na całego! Nauczyciele to inteligentni ludzie. Ogarną temat....
Mąż
Mąż Wczoraj, 08:41
Bardzo dobrze napisane. Jako mąż nauczycielki domagam się czasu dla rodziny a nie sprawdzania do wieczora durnych kartkowek, klasowek, matur probnych itd itp.
AK-47
AK-47 Wczoraj, 13:50
Widać słabo....się p. Mąż domaga.
tomaszowianin
tomaszowianin Wczoraj, 16:45
trol czy głupek?
AK-47
AK-47 Wczoraj, 20:25
Odpowiedziałem na Pana propozycje....To co?.....Spróbujemy wprowadzić?....
Mąż
Mąż Wczoraj, 18:14
Troll ktory totalne bzdury opwiada byle tylko pisać. Bardzo dobrze niech staną wtedy troll zobaczy co to znaczy. Nigdy panstwo nie wprowadzi 8 godzin pracy bo im braknie na wyposazenie placowek, trzeba by nowe lokale w szkole stawiac... Dlatego panstwo przerzuca na nauczycieli prace do domu! Pomijam juz że nauczyciel wf nie powinien byc rowny wynagrodzeniem np poloniscie.
AK-47
AK-47 Wczoraj, 20:24
To nie Państwo przerzuca na nauczycieli pracę do domu tylko robią to sami nauczyciele....bo im łatwiej emocjonalny szantaż uskuteczniać. W jednym się zgadzam, wuefista poloniście nierówny... tylko czyja to wina, że jest inaczej?....A trollami to Wy panowie jesteście! I głupkami!
Mąż
Mąż Wczoraj, 21:26
Ale głupoty matko jedyna... Znalazł sie chętny do darmowych nadgodzin :) zero rad (no to promocje też poszły) zebrań i wycieczek na siłę, dni otwartych i innych bzdur. Pasuje. Pan to wprowadzisz. Trzymam za słowo, będę miał małżonkę częściej w domu niż teraz :)
AK-47
AK-47 Wczoraj, 23:24
Jakich darmowych nadgodzin?....Jakich w ogóle nadgodzin???... !8 h/tygodniowo i jakieś nadgodziny?...Daleko jeszcze do 40 godz. !!! Kto wycieczki robi na siłę???...Rodzice??? Pierwsze zebranie po rozpoczęciu roku u mojego dziecka w szkole średniej i taki słyszymy tekst zaraz na początku zebrania: "To gdzie w tym roku jedziemy na wycieczki?....No nie tu już byłam(!)....Najważniejszy problem na pierwszym zebraniu!!! Skoro Panu tak brakuje żony w domu to powinien Pan być za.....Czy czegoś nie rozumiem?
Mąż
Mąż Dzisiaj, 16:10
Trolu udajesz głupiego czy jesteś? Jestem za 8 h i ani minuty dłużej. Ani w pracy ani w domu. Żadnych ponad narad, zebrań i wycieczek. No dla jaśnie rodziców trzeba zebrania robić po 16 stej. Czego nie rozumiesz już wiesz, czy jeszcze słabo z percepcją?
Lis
Lis 12.03.2019, 13:33
Problemem nie jest to że nauczyciel pójdzie na kasę do biedronki, tylko to że pani z biedronki nie nadaje się do pracy w szkole. A kasa jest ta sama
rodzic
rodzic 11.03.2019, 23:20
ile do Skarbu Państwa wpływa podatków z tytułu tzw . korków ?
Basia
Basia 11.03.2019, 16:48
Te 1000 zł to powinno być dla rodziców na korepetycje dla swoich dzieci. Niestety obecna szkoła wygląda tak, że uczniowie sami muszą się uczyć w domu bo w szkole jest przez połowę lekcji trwa odpytywanie z poprzedniej lekcji.
Ja bym
Ja bym 12.03.2019, 22:09
Ja bym sformułował to w ten sposób - zmniejszyć liczbę uczniów w klasie to odpytywanie trwałoby tylko 1/4 lekcji. A najlepiej wcale nie pytać - po co sprawdzać, czy uczeń nabył wiadomości, lub ewentualnie raz w tygodniu sprawdzian. Szkoda czasu na odpytywanie, a i "odpytanych" cała klasa!
Zawód już bez prestiżu. Nie tylko w moich oczach.
Zawód już bez prestiżu. Nie tylko w moich oczach. 11.03.2019, 00:51
Organizować sobie stowarzyszenia i otwierać szkoły prywatne. Będziecie zarabiać tyle ilu tam naiwniakow nagonicie. Lokali w mieście nie brakuje, a mała podstawowe dla 100 uczniów w większym domku jednorodzinnym można otworzyć.

Z punktu widzenia całego społeczeństwa najczęściej jesteście balastem. Pedagogika jest najprostszym do ukczenia kierunkiem, a i dostać się można nawet po byle jak z danej maturze. Przynajmniej turaj w centralnej Polsce.

Panie od nauczania początkowego zwykle nierezentuja za wysokiego poziomu, każdym obszarze, nie tylko wychowawczym.

Generalnie, na pewno trudniej teraz wykształcić dzieciaka, jeśli chce to się zrobić na poziomie umożliwiającym studiowanie na dziennych państwowych studiach, to 30 tysięcy na samą naukę pozaszkolna, masa nerwów, samozaparcia i tresura dziecka do wyścigu szczorow już na etapie przedszkola. Dlatego z takiej perspektywy, te strajki większość interesują tak jak Pruszcza Bialowieska. Ktoś tam mordę drze, nie wiadomo do końca po co.
tomaszowianin
tomaszowianin 11.03.2019, 08:45
jak najbardziej jestem za prywatnymi szkołami, lecz wtedy wiele osób nie bedzię stać na to. I to prawda, przed podwyżką kompetencje nauczylie powinny być uczciwie ocenione, bo jest wielu takich, którzy na większe pieniądze nie zasługują.
.
. 11.03.2019, 17:23
Mi chodziło o to by poddały się ocenie rynku. Nauczycielki, w Tomaszowie to tak w 70% to są kwok na grzędach. Podstawówce publicznych ani innych szkół by nie ubyło. Po prostu do nich nikt by nie przyszedł.

Fakty są takie, że mimo tego całego gadania, to wszystko co dobre w życiu daje nam państwo.
fajbek
fajbek 12.03.2019, 22:05
To samo możemy [powiedzieć o policjantach, żołnierzach, służbie więziennej, celnikach i innych wynagradzanych przez Państwo. Tyle tylko, że pozostali mają masę przywilejów. Napiszesz ferie, wakacje - proszę bardzo, zapraszamy dzieci w tym czasie.
tomaszowianin
tomaszowianin 10.03.2019, 21:06
Skąd 'tez komentarze' w artykule, kto ma w bliskiej rodzinie nauczyciela - męża, zonę, rodzica, wujka itp. to doskonale wie jaka to praca. W dodatku w szkole aż tak wielkiego problemu nie stanowią dzieci ale ich durni rodzice, którym wydaje się, że wiedzą wszystko, a większość z nich ledwo szkoły pokończyła a dalszą edukacje z kasę robili....
AK-47
AK-47 10.03.2019, 22:20
Nauczycieli też to dotyczy....

Pozostałe