×

Podwieczorek z Arturem Andrusem

  • 15.03.2019, 15:07 (aktualizacja 15.03.2019 18:04)
  • Joanna Sztymelska
Podwieczorek z Arturem Andrusem
Dziennikarz, poeta, autor tekstów piosenek, piosenkarz, artysta kabaretowy i konferansjer, czyli Artur Andrus. Kolejny gość cyklu spotkań, "Podwieczorek z…", który prowadzi Leszek Bonar

- To jest typowe spotkanie autorskie. To znaczy pomysłodawca, Leszek Bonar z łódzkiej telewizji mnie zaprasza i sobie rozmawiamy na różne tematy związane z moimi zawodowymi, i nie tylko zawodowymi, przeżyciami i przygodami. To nie jest forma występu, aczkolwiek może tam się znaleźć jakiś rym, fragment wiersza. Natomiast nie jest to forma typowego występu artystycznego - powiedział o spotkaniu artysta.

obuwie dla dzieci
obuwie dla dzieci
obuwie dla dzieci

 

W czwartkowy wieczór, sala MCK-u wypełniła się po brzegi tomaszowską publicznością, która bardzo entuzjastycznie reagowała na rozmowę obu panów. 
- Oczywiście, że powiem, patrząc prosto w ekran i wiedząc, że ogląda mnie publiczność z Tomaszowa Mazowieckiego, że publiczność z Tomaszowa jest najlepsza na świecie - mowił Artur Andrus o tomaszowskiej publiczności, którą zna już doskonale. 

Leszek Bonar pytał Artura Andrusa nie tylko o jego życie i twórczość, ale też o inne znane osoby, związane z artystą . Była mowa o Andrzeju Poniedzielskim, można powiedzieć stałym partnerze estradowym bohatera spotkania, Marii Czubaszek, nieżyjącej już, dobrej koleżance artysty, o Stefanii Grodzieńskiej, starszej  ponad 60 lat od Artura Andrusa aktorce i pisarce. 

 

loadingŁaduję odtwarzacz...


Artysta przyznał, że inspiracje do swojej twórczości poetyckiej czerpie z lokalnej prasy różnych miejscowości. Do nas też przyjechał wcześniej, żeby przed spotkaniem zaopatrzyć się w lokalne czasopismo.  Zakupił Tomaszowski Informator Tygodniowy. Podczas spotkania czytał na głos ogłoszenia znajdujące się w Ticie o np.: zbiórce złomu i surowców wtórnych, reklamy zakładów pogrzebowych, czytał fragmenty horoskopu. Każdy z nas czytając takie anonse nie zwraca na nie zbytniej uwagi, przechodzi do kolejnych i na pewno nie wywołują one salw śmiechu, jak to miało miejsce w czasie czytania ich przez Artura Andrusa. Po każdym przeczytanym na głos zdaniu sala wybuchała głośnym śmiechem. 

Dlaczego tak się działo, że z pozoru zupełnie obojętne teksty rozbawiały publiczność do łez? Czy to talent satyryczny Andrusa to spowodował?  Nasuwa się pytanie: czy gdyby artysta czytał nekrologii, reakcja byłaby podobna?

Na podstawie przeczytanych fragmentów z TiT-u, artysta w 15 minut napisał satyryczny wiersz pt.
"Wiersz o tym, że brak miłości może człowieka do grobu wpędzić, chyba że ktoś go uratuje"

Jeszcze nie zeszła mgła poranna,
smętnie zwisają mokre flagi, 
a Jaśka znowu jakaś Panna
wyprowadziła z równowagi.

Noc już odchodzi w stronę lasu,
 z Jaśkową męką nieustanną,
ileż to Jasiek stracił czasu 
na pogawędki z drugą Panną.

W sumie trzy Panny go zdradziły, 
nasz Jasiek w gniewie marszczy brew, 
już tylko Baran dla mnie miły,
a jeszcze blisko krąży Lew.

Jasiek chce kochać, a nie może
samotnie się po świecie snuje,
a na dodatek Koziorożec
jakoś go bacznie obserwuje.

Jasiek ostatnie ma życzenie
bo nic nie cieszy go na świecie
niech mnie meleksem z nagłośnieniem
przetransportują po powiecie. 

Potem rozłożą tu, w tym lesie
baldachim tkany ranna mgłą,
ranga pogrzebu się podniesie,
albo oddajcie mnie na złom. 

Jasiek już czuł się nieboszczykiem,
lecz tutaj nagła zmiana akcji,
spotkanie Jaśka z pewnym Bykiem
dało mu dużo satysfakcji.


- Było to pierwsze spotkanie, mam nadzieję, z dłuższego cyklu, podczas którego będziemy zapraszać różne osoby z pierwszych stron gazet. Zaczęliśmy od Artura Andrusa, bo, nie ukrywam, że jakiś czas temu uczestniczyłam w takim spotkaniu. Po prostu ta forma bardzo mnie urzekła, właśnie takiego bezpośredniego kontaktu z publicznością. Propozycje osób, które możemy zaprosić do nas, do Tomaszowa są bardzo bogate i mam nadzieje, że każda gwiazda, która nas zaszczyci swoją obecnością , będzie również tak oklaskiwana jak dzisiaj pan Artur Andrus, ale też zaprezentuje nam tak brawurowy, tak fajny program, opowieści o swoim życiu, jak nasz dzisiejszy bohater  - powiedziała Anna Zwardoń, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Tomaszowie Mazowieckim.

Joanna Sztymelska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

LL
LL 15.03.2019, 17:02

Komentarz zablokowany

Nie obrażamy ludzi. A nazywanie kogoś "pajacem" ma charakter obraźliwy


Pozostałe