Pierwsza taka apteka

  • 03.04.2019, 11:18 (aktualizacja 03.04.2019, 15:30)
  • Joanna Sztymelska
Pierwsza taka apteka
Dzisiaj zapewne trudno jest nam sobie wyobrazić, że w całym mieście funkcjonuje jedynie sześć aptek. W latach 90tych ubiegłego wieku dokładnie tyle ich funkcjonowało i wszystkie należały do państwowego monopolisty. Dwie apteki zlokalizowano w centrum. Jedna przy ul. Jerozolimskiej, druga na Placu Kościuszki. Była też apteka w nieistniejącej już kamienicy na skrzyżowaniu ul. Warszawskiej i Norberta Barlickiego (obecnie Galeria Tomaszowska). Kolejne były w Starzyckach, na ulicy Spalskiej i Jałowcowej. Uwolniony rynek tę sytuację zmienił.

Obecnie trudno chyba byłoby z pamięci wymienić wszystkie punkty, w których można zrealizować recepty wystawiane przez lekarzy. Wszystkie są prywatne, niektóre wchodzą w skład ogólnopolskich sieci. Pisząc o tym warto wspomnieć, że pierwsza prywatna apteka w naszym mieście powstała dokładnie 30 lat temu. Stąd też jej nazwa "Pierwsza". Założona została przez mgr farm. Jacka Marciniaka i była przez niego prowadzona aż do jego śmierci w 2012 roku. Przez kolejne dwa lata prowadzenie przejęli żona Małgorzata i syn Dariusz. Od lutego 2015 roku apteka wchodzi w skład sieci "Apteki Wspólne".

Apteka przy ulicy Granicznej, bo o niej oczywiście mowa, jest też obecnie jedyną placówką, pełniącą dyżur przez całą dobę. Można w niej zrealizować recepty, które są niezbędne w nagłych przypadkach. 

- Mieliśmy przez dłuższy czas problem z całonocnymi dyżurami aptek. Ich właściciele nie chcieli pełnić dyżurów ze względu na wysokie koszty. W aptece musi być obecny farmaceuta, a niewielu z nich chce pracować w nocy. Tymczasem obowiązek zapewnienia możliwości zakupu leków ustawodawca nałożył na samorząd powiatowy. Właściciel placówki przy ulicy Granicznej poszedł nam na rękę, dzięki temu mieszkańcy powiatu nie mają ograniczonego dostępu do lekarstw także w nocy - mówi przewodniczący Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych Rady Powiatu Tomaszowskiego, Mariusz Strzępek.  

Joanna Sztymelska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

PRLowskie bloki najepsze do życia. Nawet Niebrów pięknieje
PRLowskie bloki najepsze do życia. Nawet Niebrów pięknieje 04.04.2019, 17:35
Z takiej apteki się oczywiście bardzo się cieszę. To osiedle (mimo swoich mankamentów, ale gdzie ich nie ma?), jest bardzo dobrym miejscem do życia.

Basen 1 km, całodobowa apteka 300 metrów, Carrfour całodobowy 1 km (dojazd ścieżką rowerową) Fajki na Orlenie, małe piwo za złotówkę w Dino. Raj w Nowej Zelandii? Nie. Tomaszów Mazowiecki. Centralna Polska.

Nie zazdroście, bo każdy powiien i może tak mieć.

Głosujcie na prospołeczne partie nie na lyberałów. Głosujcie na nowych Edwardów Gierków. Tak, tak.
Fakty mówią za siebie. Moi Rodzice tyrali, ale w gruncie rzeczy mieli w tych blokach całkiem udane życie. W dziecińswie tu miałem masę kolegów. Wyprawy po okolicznych lasach,ogniska na wapienikach. Tak było. Kto ma t teraz? Tylko bogacze. 3% tomaszowian.
K
K 03.04.2019, 19:04
Wszystko ostatnio jakos ruszylo, jakos zmienia sie na lepsze.
Kuba
Kuba 04.04.2019, 11:37
Racja, szczególnie programy rozdawnicze Rządu rozbujały gospodarkę. Teraz niewielu już wyjeżdza na zmywak do Londynu, tutaj warto inwestować w rodzinkę.
HG
HG 04.04.2019, 17:29
Ironizujesz Kubulku, ale tak jest.

Nie każdy ma potecjał by otwierać swoją firmę. I to nie jest nic dyskwalifikującego. To nie powinno i w żadnym kraju na zachód od Polski nie jest stawiane jako warunek przeżycia.

Tomaszów jest miastem postrobotniczym (tak jak mnóstwo belgijskich, francuskich, angielskich i szkockich miasteczek), bez pomocy Państwa nie przetrwałby. Przynajmniej mieszkanie na start. A nie tułanie się i nabijąc kabzę prywaciarzom. 2 tysiące miesięcznie za 60 metrowe mieszkanie zamiast 400-500 w za to w PRLowskiech spółdzielni... To jest dzisiejsza rzeczywistość dla młodych tomaszowian. By pracować, trzeba mieć gdzie mieszkać.

Czego oczekujesz od ludzi? Startupów? :)) Nie mam ochoty dyskutować z absurdami.

Pozostałe