Nie będzie powtórnych wyborów. Wyrok jednak nieprawomocny

  • 06.04.2019, 11:41
  • Mariusz Strzepek
Nie będzie powtórnych wyborów. Wyrok jednak nieprawomocny
Sąd oddalił wniosek m.in. o powtórzenie wyborów do sejmiku województwa łódzkiego w okręgu nr 5, w skład którego wchodzi także powiat tomaszowski, wskazując, że protest nie może być uwzględniony, ponieważ - pomimo istniejących nieprawidłowości - nie doszło do wypaczenia wyników wyborów.

Przypomniejmy, że ubiegłoroczne wybory do sejmiku woj. łódzkiego wygrał PiS. Przewaga nad dotychczas rządzącą w województwie łódzkim była niewielka, bo dotyczyła zaledwie jednego, ale jak się okazało kluczowego mandatu. Partia Jarosława Kaczyńskiego wprowadziła 17 radnych, Koalicja Obywatelska 12 radnych, a czterech pochodzi z  Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wynik był sporym zaskoczeniem. Wygranej nie spodziewali się chyba nawet działacze PiS.

Po wyborach stwierdzono szereg nieprawidłowości i protest do sądu ws. głosowania złożyło PSL, którego kosztem Prawo i Sprawiedliwość zyskało najważniejszy mandat. Wypaczony wynik, zdaniem ludowców miał związek z tym, że błędnie zakwalifikowano, jako nieważne, wiele kart. Kart uznanych za nieważne z powodu ich nieostemplowania było ponad 260, a Stronnictwu do zdobycia drugiego mandatu zabrakło 127 głosów.

W czwartek (4 kwietnia) sąd oddalił wniosek m.in. o powtórzenie wyborów w okręgu nr 5, wskazując, że protest nie może być uwzględniony, ponieważ - pomimo istniejących nieprawidłowości - nie doszło do wypaczenia wyników wyborów. Orzeczenie jest nieprawomocne.

- Sąd po zliczeniu wszystkich głosów, oddanych na kartach uznanych za nieważne, przeliczył je na mandaty, które przypadałyby przy uwzględnieniu wszystkich głosów oddanych w wyborach do sejmiku województwa łódzkiego i doszedł do przekonania, że mimo istniejących nieprawidłowości, nie przekłada się to na inną liczbę mandanów. Nie zachodzi więc przesłanka umożliwiająca unieważnienie wyborów w tych obwodach, co do których pełnomocnik wyborczy zgłosił zastrzeżenia - wyjaśniła przewodniczący składu sędziowskiego Katarzyna Wesołowska-Zbudniewek.

Pełnomocnik wyborczy KW PSL Mariusz Miętus twierdzi, że decyzja o ewentualnym zażaleniu zapadnie w kierownictwie partii, po otrzymaniu uzasadnienia postanowienia - W jakimś stopniu można było spodziewać się takiego orzeczenia sądu. Liczba kart nieważnych wynosiła 260, a do zdobycia drugiego mandatu PSL brakowało 127 głosów. To oznaczało, że w większość z tych nieuwzględnionych kart musiałaby zawierać głosy oddane na PSL - przyznaje

Mariusz Strzepek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Czego oczekiwac skoro ZSL = PSL
Czego oczekiwac skoro ZSL = PSL 06.04.2019, 13:44
Gdy nie wygrywamy my to na pewno nieprawidlowosci. Gdy nam sie podkreca wynik jak w 2014, z 5 do 11 procent, to nic sie nie stalo.

Trzeba umiec przegrywac. Taka jest demokracja.

Pozostałe