Tomaszowskie szkolnictwo zawodowe w stanie upadłości

  • 16.04.2019, 22:54 (aktualizacja 17.04.2019, 10:38)
  • Joanna Sztymelska
Tomaszowskie szkolnictwo zawodowe w stanie upadłości
Młodzież w naszym powiecie nie jest zainteresowana kształceniem zawodowym, jakie oferują nasze szkoły ponadgimnazjalne. Tak wynika z informacji, jaką Wydział Oświaty Starostwa Powiatowego przekazał w odpowiedzi na interpelację radnego Mariusza Strzępka. Nie ma chętnych na wykonywanie zawodów związanych z budownictwem, w których specjaliści są obecnie najbardziej poszukiwanymi na rynku pracy.

- Coroczny nabór do szkół ponadgimnazjalnych weryfikuje ofertę edukacyjną, gdyż to młodzież dokonuje wyboru kierunków kształcenia. Obserwujemy znikome zainteresowanie następującymi kierunkami kształcenia: technik budownictwa, technik robót wykończeniowych w budownictwie, murarz, tynkarz, monter zabudowy i robót wykończeniowych w budownictwie, monter konstrukcji budowlanych, technik przemysłu mody, operator maszyn w przemyśle włókienniczym, technik architektury krajobrazu, cieśla, dekarz, krawiec, stolarz - czytamy we wspomnianej informacji.

Według danych z Powiatowego Urzędu Pracy to właśnie te zawody należą u nas do deficytowych, jeśli chodzi o dostęp do pracowników. Brakuje także kucharzy, cukierników, mechaników samochodowych. Wszystkie te kierunki znajdują się w ofercie kształcenia szkół w naszym powiecie. 

- Trudno się temu dziwić. Przez lata szkolnictwo zawodowe było zaniedbywane. Brakowało promocji, współpracy z przedsiębiorcami. Do tego dochodziły aspiracje rodziców, którzy w swoich pociechach widzą zawsze prawników, lekarzy albo architektów. W dorosłym życiu przychodzi rozczarowanie. Dzieci posyłano do liceów i słowo "posyłano" jest tu jak najbardziej na miejscu, bo mówienie o świadomym wyborze nastolatka (poza nielicznymi wyjątkami) można uznać za kiepski żart. Czy ktoś na przykład słyszał o jakiejkolwiek formie poradnictwa zawodowego, mogącego ten wybór ułatwić na poziomie gimnazjum czy obecnie szkoły podstawowej? A to powinien być proces a nie okazjonalna pogadanka raz do roku. Kilkanaście lat temu, kiedy byłem Prezesem Stowarzyszenia Pracodawców, ostrzegaliśmy przed nadchodzącą zapaścią. Zwyciężyły oświatowe oszczędności i dzisiaj zbieramy ich owoce. Pamiętam, jak starostowie chwalili się, że w odróżnieniu od samorządu miejskiego udaje im się wydatki na oświatę bilansować z otrzymywaną subwencją. Działo się tak właśnie kosztem szkolnictwa zawodowego. Osobną sprawą jest jakość tego nauczania, o którym wspominałem na ostatniej sesji Rady Powiatu - mówi Mariusz Strzępek.   

Tymczasem zgodnie z przyjętą niedawno nowelizacją prawa oświatowego, samorządy otrzymają większą subwencję oświatową na uczniów szkół kształcących się w zawodach, na które jest większe zapotrzebowanie na rynku pracy . Zgodnie z nowelizacjami, preferowane zawody będą pochodzić z prognozy zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego. Prognoza ta ma być określana przez ministra edukacji narodowej w obwieszczeniu.

Ponadto wprowadzono też nowe kryterium do podziału subwencji oświatowej, polegające na zróżnicowaniu kwot przypadających na uczniów objętych kształceniem zawodowym w zawodach szkolnictwa branżowego o szczególnym znaczeniu dla kultury i dziedzictwa narodowego.

W myśl nowelizacji, uczniowie szkół prowadzących kształcenie zawodowe, od 1 września przyszłego roku, będą musieli też obowiązkowo przystępować do egzaminu zawodowego lub egzaminu czeladniczego. Nowe przepisy przewidują też obowiązkowe szkolenia branżowe dla nauczycieli teoretycznych przedmiotów zawodowych i nauczycieli praktycznej nauki zawodu. Wymiar pensum nauczycieli kształcenia zawodowego ujednolicono do 20 godzin tygodniowo.

Dokształcanie nauczycieli w ramach szkoleń branżowych finansuje się ze środków na dofinansowanie doskonalenia zawodowego. Odpowiednie kwoty zarezerwowano na ten rok w budżecie powiatu. 

Niestety w naszym powiecie ze zdawalnością egzaminów zawodowych nie jest najlepiej (wkrótce szczegółowe informacje na ten temat). Część nauczycieli bije na alarm i twierdzi, że brak jest rzetelnego nadzoru ze strony organu prowadzącego. Krytykują też model funkcjonowania placówek, oparty na okazjonalnych imprezach, zamiast na budowaniu wiedzy uczniów. 

We wrześniu ubiegłego roku Powiat Tomaszowski podpisał umowę z firmą JOKA, która miała wykonać zadanie "Modernizacja i adaptacja Centrum Kształcenia Praktycznego w Zespole Szkół numer 3", czyli popularnej "Samochodówce". Teoretycznie budowa ma zostać zakończona do końca czerwca przyszłego roku. Tymczasem ani jeden robotnik nie pojawił się na placu budowy, a między inwestorem a wykonawcą trwa spór, który być może swój finał znajdzie w sądzie (do tego tematu wkrótce powrócimy) i istnieje duże ryzyko, że Powiat straci pozyskaną na ten cel dotację unijną.  

Centrum ma w swoim zamyśle stanowić nowoczesną bazę dostosowaną do współczesnych potrzeb edukacyjnych. Ma posiadać również stanowiska egzaminacyjne, zgodne z wymaganymi przepisami. 

Joanna Sztymelska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 17.04.2019, 20:20
Do "jakub_olczyk":
tak, takie opracowania z reguły (tzn., że nie wszystkie) są napisane rzetelnie, tylko - co z tego, gdy NIKT tego nie czyta. NIKT - to znaczy głównie lokalni działacze samorządowi i inni lokalsi.
A ci, którzy co 10-stronę wyrywkowo przejrzą, z reguły nie mają pojęcia o tym, co przejrzeli.
I takie są później efekty jak z tymi zapisami, które Pan zacytował w swoim pierwszym wpisie.
Jedni się wysilają, aby dobrze przedstawić problem i sposób rozwiązania problemu, a decydenci olewają problem.

Dla tych decydentów zupełnie nie ważna jest jakakolwiek edukacja i cokolwiek innego ważnego dla lokalnego środowiska, tylko ważne jest jedno: załapanie się co 4 lata na jakikolwiek stołeczek i ustawienie się w lokalnych układzikach, sitwach.
Ajdejano
Ajdejano 17.04.2019, 12:07
Do Andrzeja W.(myślę, że Wodzińskiego): Jędruś, nieraz Ciebie na tym forum atakowałem, ale teraz muszę Cie pochwalić. Widać, że jesteś nauczycielem, który kuma ten poruszony temat.
Trzymaj się swojego nauczycielskiego zawodu, a nie partyjniackich zagrywek Broniarza.

Do "jakub_olczyk": zacytował Pan fragment dokumentu, który jako jeden z wielu, jest tworzony przez firmy, wyciągające kasiorkę ze wszystkich możliwych samorządów na tworzenie takich gniotów, zupełnie nie przystających do aktualnej i możliwej do osiągnięcia sytuacji w danej jednostce administracyjnej.
Każde takie opracowanie jest analizowane ( tylko nie wiadomo przez kogo - bo chyba nie przez radnych) i potem jest przyklepywane przez poszczególne rady samorządowe.
Potem jest wrzucane do urzędniczych szuflad i kończy się jego żywot. Amen.
jakub_olczyk
jakub_olczyk 17.04.2019, 14:52
Co do tego, że nawet najlepsze opracowania trafiają do kosza/szuflady, to w pełni się zgadzam. Jestem także w stanie założyć się o przysłowiową "stówę", że zdecydowana większość radnych oraz decydentów tych dokumentów nie czyta. Co do przytoczonego opracowania, to najgorsze nie było (ale co ja tam wiem, w końcu prowadziłem ten projekt, to raz, a dwa, że teraz żyję z pisania podobnych opracowań). Inna sprawa, to że ja głęboko wierzę w sens ich powstawania, bo - w dużym skrócie - brakuje nam danych o tym, jak działają samorządy oraz mam już dosyć słuchania prezydentów/burmistrzów/wójtów, którzy "wiedzą lepiej", co i gdzie jest potrzebne, bez oglądania się na dane (których nie ma, o czym już wspomniałem). Za chwilę wejdzie w życie (albo już weszło) prawo o konieczności corocznego sporządzania raportów o stanie gminy (podobnie jak chociażby diagnozy zasobów pomocy społecznej, która to za rok 2018 będzie dzisiaj procedowane na Radzie Miejskiej i "konia z rzędem" temu z radnych, kto nie tylko przeczytał, ale i będzie miał na temat tego dokumentu coś sensownego do powiedzenia.
Kominiaż
Kominiaż 17.04.2019, 12:01
Bo dzisiaj, młody człowiek, chciałby ukończyć dwuletnią zawodówkę dla dyrektorów banków/PZU/Lotos/PGE/PGNiG i zarabiać minimum jak "dwórki z NBP" i jeździć BMW X6. Jak to określiła p. Bieńkowska - za 6 tysięcy to pracuje idiota albo złodziej :-D.
jakub_olczyk
jakub_olczyk 17.04.2019, 09:03
Rok 2014, projekt "Budowa partnerstwa na rzecz rozwoju obszaru funkcjonalnego Dolina Rzeki Pilicy w powiecie tomaszowskim", dokument "Raport z badania rynku pracy i szkolnictwa zawodowego", rozdział "Kluczowe wnioski i rekomendacje":
1. Niedopasowanie na tomaszowskim rynku pracy - jednym z najważniejszych działań prorozwojowych powinno być lepsze dopasowanie oferty usług edukacyjnych do potrzeb lokalnego rynku pracy; wymaga to kilku rzeczy: efektywnego doradztwa szkolnego i zawodowego, współpracy z pracodawcami przy tworzeniu nowych kierunków kształcenia oraz włączania pracodawców w proces edukacyjny, podniesienia jakości kształcenia zawodowego w zakresie metod praktycznej nauki zawodu, stałego badania rynku (w tym losów absolwentów) oraz współpracy instytucji jednostek samorządu terytorialnego z przedsiębiorcami.
2. Aktywność szkoleniowa i wspieranie nowych form zatrudnienia - podnoszenie kwalifikacji zawodowych poprzez: udostępnienie większej liczby szkoleń i kursów, podejmowanie przez instytucje rynku pracy inicjatyw edukacyjnych i informacyjnych związaną z prowadzeniem własnego biznesu, systematyczna współpraca pomiędzy instytucjami rynku pracy, a pracodawcami, organizacja odpowiednich szkoleń i warsztatów dla młodych ludzi, które podnosiłyby np. kwestie związane z podstawami przedsiębiorczości.
3. Doradztwo zawodowe - uczniowie nie są przygotowani do podejmowania decyzji, które w przyszłości określą ich sytuację na rynku pracy i dlatego konieczne jest wprowadzenie doradztwa edukacyjno-zawodowego; usługę taką mógłby świadczyć na początek Powiatowy Urząd Pracy, poprzez oddelegowanie doradców zawodowych do placówek szkolnych; ważne jest, aby działalność doradców była procesem ciągłym, bo udzielanie jednorazowych porad jest nieefektywne; w perspektywie, trzeba przygotować system poradnictwa zawodowego (ale nie w oparciu o PUP czy poradnie psychologiczno-pedagogiczne).
4. Branże przyszłości - rozwój gospodarczy wymaga zarówno wsparcia istniejących branż gospodarki, jak również podjęcia działań ukierunkowanych na stymulowanie powstawania oraz rozwoju nowych działalności gospodarczych; plany rozwojowe na poziomie województwa, jak i ponadlokalne, wskazują jako rozwojowe branże ceramiczno-budowlaną, przetwórstwo rolno-spożywcze, logistykę i transport, turystykę oraz tzw. srebrną gospodarkę czyli pracę na rzecz seniorów (w trakcie prac nad kolejnym projektem "Kompleksowa promocja potencjału gospodarczego Miasta Tomaszowa i powiatu tomaszowskiego", w kolejnym badaniu rynku, tym razem pracodawców, pojawiły się kolejne, konkurencyjne branże, m.in.: opakowań).
Andrzej W.
Andrzej W. 16.04.2019, 20:23
Są dwie strony tego tematu: Jedna to uczniowie, druga nauczyciele. Trudno o dobrych nauczycieli zawodu. Człowiek tylko po studiach pedagogicznych nie będzie dobrym nauczycielem zawodu. Dawniej, gdy byli czeladnicy i mistrzowie, tych drugich zatrudniano jako nauczycieli zawodu ( od strony praktycznej). Mistrza ze średnim wykształceniem traktowano jak osobę ( po krótkim kursie ) tak samo ( jeśli chodzi o zaszeregowanie ) jak innych nauczycieli. Obecnie w zasadzie nie ma mistrzów, są technicy.Piszę tu o stolarzach, tynkarzach, elektrykach itd. Żaden z nich nie podejmie obecnie pracy jako nauczyciel zawodu (choć jest fachowcem i praktykiem) gdyz jego wynagrodzenie nawet z 10godzinami nadliczbowymi bedzie cząstką tego co zarobi w zawodzie. Żaden inżynier - specjalista w zawodzie - także otrzyma nędzne wynagrodzenie. Musi skończyć dodatkowo studia pedagogiczne i zaczynać jako nauczyciel stażysta...Moim zdaniem szkolnictwo zawodowe wymaga odbudowy od podstaw... Zachęcanie młodzieży do nauki zawodu to jedno a stworzenie kadry nauczycieli zawodu ( którzy będą także praktykami) to drugie.. O ile pierwsze jest w miarę proste, to w drugim przypadku potrzebne są studia (kursy) pedagogiczne (zaoczne, wieczorowe) dla praktyków chcacych uczyć i oczywiście odpowiednia motywacja finansowa, aby fachowcowi opłacało się zostać nauczycielem zawodu...

Pozostałe