×

Ogień w okolicach B. Głowackiego

  • 22.04.2019, 23:36 (aktualizacja 23.04.2019 00:35)
  • Mariusz Strzepek
Ogień w okolicach B. Głowackiego
Nasi czytelnicy przesyłają informację o pożarze w okolicach ulicy Wiejskiej i Bartosza Głowackiego. Wygląda to bardzo poważnie

.

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

Mariusz Strzepek
Podziel się:
Oceń:

Zdjęcia (7)

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

rk
rk 25.04.2019, 08:52
Rozumiem że wszyscy niżej wypowiadający się to strażacy z doświadczeniem. Wyobraźcie sobie jak idziecie do pracy i jacyś przechodnie wam mówią co macie robić... Mnie by to wkurzało... A tam gapiów i najmądrzejszych było pełno... Jakby każdy tam porządził każdym strażakiem to kto by gasił pożar?
Rodzina poszkodowanego
Rodzina poszkodowanego 24.04.2019, 14:16
Pan Stanisław nie odniósł obrażeń. Proszę się nie martwić. Karetka zabrała drugiego mieszkanca tego domu. Pan Stanisław stracił wszystko, ale otrzymał niezbędną pomoc na obecną chwilę od rodziny. Dziękujemy za zainteresowanie.
Kuba
Kuba 23.04.2019, 08:24
Witam, byłem tam jeszcze przed strażą pożarną, kolega dzwonił po interwencje. Ja próbowałem tam wejść od strony Głowackiego, już się nie dało. Poszliśmy od tyłu i zauważyliśmy jakichś ludzi blisko płomieni. Przeskoczyłem przez siatkę i pobiegłem po nich, dwóch wprowadziliśmy a jednego trzeba było wynieść - był tak pijany, jeszcze pyskował 😉 jak go szarpałem. Kolega w tym momencie pilnował, żeby tamtych dwóch nie wróciło do domu, starszy pan, trzeźwy, był w szoku i chciał ratować dobytek. W końcu przyszło dwóch strażaków, którzy "próbowali" pomóc. Ocena sytuacji wg nich to żart. 10 minut szukał maski, żeby podać tlen panu J. Szkoda gadać o innych szczegółach. Po przyjeździe sanitariuszy, jeden z nich pięknie mówił, jak to wyniósł tych ludzi z płomieni, oczywiście powiedziałem żeby nie pier...ił głupot 😀. Poszedłem do następnego strażaka, który był za siatką, z prośbą żeby zajął się tą dwójką sprawnych, którzy ciągle się kręcili na działce. Odpowiedział, że on od tego nie jest, coś tam mu przypyskowałem, bo według mnie jakiś debil. Jeszcze wyskoczył z ryjem czy mam jakiś problem, a ja miałem 😉 Potem zjawiło się więcej strażaków i więcej sanitariuszy, i uznaliśmy z kolegą, że nasza obecność jest już zbędna, no i szkoda więcej się denerwować.
Pozdrawiam
w_p
w_p 24.04.2019, 11:36
Jeśli rzeczywiście to prawda, złóż skargę na piśmie, trzeba eliminować wyrobników. Nigdy nie wiadomo, kto kiedyś przyjdzie cię ratować. Niestety tak jest chyba ze wszystkimi służbami. A strażacy? Cóż, ciężki zawód, myślę, że wkrótce będą strajkować za podwyżkami;->
Ja
Ja 23.04.2019, 12:31
Byłem tam również, 4 razy z kolegą prosiliśmy strażaków by sprawdzili dom obok bo tam prawdopodobnie mieszka starsza Pani, żaden strażak nie był zainteresowany !!! Stwierdzili że oni nic nie wiedza na ten temat to mówię ok, ale tam może być starsza kobieta olali temat! Na szczęście dziś się dowiedziałem że ta Pani już tam nie mieszka! Podejście strażaków dramat!
Tomaszo
Tomaszo 23.04.2019, 00:45
Tak karetka zabrała jedna osobę pod tlenem do szpitala
Tomaszo
Tomaszo 23.04.2019, 00:20
Macie może wiedzę czy tam ktoś mieszkał i będzie potrzebował pomocy ?
Michał
Michał 23.04.2019, 00:40
Mieszkał Stasiek 😕 i syn ale syn już chyba od jakiegoś czasu nie mieszka, karetka kogoś stamtąd zabrała pewnie Stanisława

Pozostałe