Chcą skateparku

  • 19.05.2019, 21:34
  • Mariusz Strzepek
Chcą skateparku
Kilkanaście lat temu powstał w Tomaszowie mini skate park. Obecnie jest on nieczynny, a młodzi pasjonaci jazdy na deskach muszą jeździć w miejscach nie do końca do tego przeznaczonych.

- Czy będzie w Tomaszowie nowy Skate Park? Jest wiele osób, które chętnie by z takiego obiektu skorzystali. Piszę w imieniu młodych mieszkańców Tomaszowa. Wiemy, że będzie Pump Truck, ale nie ma tam ramp i jest to bardziej ukeirunkowane na rower. Gdy z kolegami jeździmy na placu Kościuszki, to nas wyganiają albo dzwonią po straż miejską. Młodzież nie ma gdzie jeździć, a tym bardziej uczyć się TRICKÓW. Na starym obiekcie jest tylko jedna rampa, z której też nas przeganiają i mówią, że jest nieczynna. Robiliśmy wszystko! Zbieraliśmy podpisy. Teraz zrobiliśmy petycję za wybudowaniem Skate Parku w Tomaszowie Mazowieckim. Opublikowaliśmy ją i w 20 minut pojawiło się 150 podpisów - piszą do nas z prośbą o pomoc. 

Być może warto o podobnym obiekcie pomyśleć. Idealnym miejscem byłyby tereny nad Pilicą, gdzie skaterzy nikomu by nie przeszkadzali. 

Mariusz Strzepek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Michał Grażyński
Michał Grażyński 26.05.2019, 16:00
Na rolkach, ale też na deskach jeździ młodzież za kręgielnią Pilicy przy Strzeleckiej. Dostawić tam kilka pochylni i tyle. Zresztą skoro chłopcy są tak zapaleni, to może najpierw niech przekonają tatusiów, ci może zbiją coś sami, bo to nie jest też technologia nie do ogarnięcia w większym garażu. Penetrując Piaskową zauważyłem, że tam ludzie pobudowali sobie przy drodze takie małe pochylnie dla rowerów. Już się rozlatują, no ale mają z 10 lat. Dzieci dorastają „obiekt” przestaje być potrzebny.
Ze swojego dzieciństwa z kolei pamiętam, że my - z małą pomocą majstra z wodociągów - wybudowaliśmy sobie sami kosz do koszykówki. Przy zwykłej ulicy przy przedszkolu. Podzielił los tych nachylni, czy jak to tam nazwać, dla rowerów przy Piaskowej, bo po prostu dorośliśmy i przestaliśmy rzucać pomarańczową piłką.
Większość z nas nie miała do tego prdyspozycji, ja byłem za niski na przykład, więc i żadnych marzeń z koszykówką nie mieliśmy. Ale granie przed blokiem było super.

Skateboarding nie jest żadną dyscypliną sportową więc to jest jedynie młodzieżowa rozrywka. Sam jeździłem trochę za pawilonem, dzisiejszą Biedronką przy Wandy Panfil. Bartosz Milczarek jeździ do dziś. Jest też twórcą marki i logo Nerovous. W środowisku to rozpoznawalny brand.
Z tego co widzę w mediach społecznościowych to zupełnie prywatnie jeździ sobie po imprezach skejterskich po całym świecie. No i pięknie, powodzenia, ale to cały czas pozostaje pasją z której wspólnota z której pochodzi ma niewiele.

Zatem to nadal jest co najwyżej subkultura nie rokująca żadnych sportowych sukesów, więc w interesie miasta nie jest to jakiś priorytet. A skoro mamy płacić na to wszyscy, to mamy prawo tworzyć hierarchie potrzeb.

Równie dobrze można zażyczyć sobie cyklicznego festiwalu metalowego w mieście, a w Polsce mamy na przykład Vadera, który znany jest na całym świecie. Takie zjawiska powstają same, bez wsparcia władz, a często i na przekór.

Co innego z prawdziwym sportem. Witko już dawno przestanie być prezydentem, a tomaszowianie, czy zawodnicy i zawodniczki z orłem na piersi wyuczeni w Tomaszowie, będą zdobywać złote medale na najważniejszych imprezach. Dzięki Arenie, którą podkopuje się teraz z każdej możliwej strony.

W Tomaszowie były tradycje łyżwiarskie i oddana Polsce władza ma prawo inwestować w nie. Wbrew dojutrkom, którym w zasadzie zupełnie ganz egal w jakim mieście czy w jakim kraju żyją.
Jaskulo
Jaskulo 16.06.2019, 10:34
Były inne czasy. Zdajesz sobie sprawę gdzie bym wylądował gdyby dziecko skręciło kark lub połamało kręgosłup na pochylni "zbitej przez tatusia" ?
@Jaskulo
@Jaskulo 16.06.2019, 11:15
No nie wiem. I wtedy były skateparki, w Warszawie w okolicach dawnej siedziby SLD na Rozbrat. W Tomaszowie jeździliśmy za pawiolnem. Ta rampa jeszcze z dwa lata temu istniała. Biedronka to skasowała, na ale ze to jest prywatny duży biznes to nikt nawet nie zajaknal się w obronie. To samo z zamknięciem bankomatu wewnątrz sklepu :( Prywatny biznes - świntość. Tesco w UK potrafi dostosować olbrzymi obiekt pod naporem okolicznych mieszkańców, u nas własność = świntość :( A jeśli Państwo cz samorząd to można zajezdzic rszczenami

Od czasu do czasu ktoś zamal tam za moich czasów rękę ale nic poważnego się nie stało. Jeździ na tym garstka. To jest powiązane z rolkami, więc jeśli coś w ogóle ma być z pieniędzy samorządowych robione, to tam. Nie będzie pijaństwa, z marihuaną też nie będą się tak afiszowac, bo często ktoś z Pilicy ta się kręci.

Dominik Adamczyk jeździł też na deskorolce, może duża ponadrefionalna hurtownia zechcialaby pomoc w dostawieniu jakichś ramp za kręgienią? Oni mają markę dedykowaną skejterom - Nervous.

A nie tak tylko do państwa / samorządu łapki wyciągać ja w przypadku modernizacji ulic w dzielnicach willi, gdzie przyjednej mieszka 5 rodzin... A taki Niebrow czeka na odnowienie Kombatantów 40 lat.

Proszę troche brać pod uwagę liczbę zainteresowanych. A nie tylko chce więc zrzucac się!

SweetAnonymous
SweetAnonymous 25.05.2019, 17:53
Fajny pomysł wkońcu ale monitoring musi być i sakaz palenia lub picia alkoholu.
Ag
Ag 21.05.2019, 22:17
Na starym skate parku głównie bywały małolaty z papieroskiem i piwkiem ukrytym w torbie. Można zrobić ale żeby to nie było znowu miejsce schadzek.
MG
MG 26.05.2019, 16:28
Kilka lat temu dość regularnie grałem w tenisa, którego uczyłem się dopiero w czasach studenckich poza Polską.

To istotne, ponieważ oddemionizowuje Tomaszów jako siedlisko patologii, bo to zwyczajnie nieprawda. No i teraz tak: jako że uprawiałem ten sport zupełnie amatorsko (no po 3 tygodniowym szkoleniu z uniwersyteckim trenerem na kursie za 20 funtów < ZA CAŁY KURS - to też ważne bo resztę dofinansowywało mi tamtejsze PAŃSTWO), jako, że grałem zupełnie amatorsko, to trudno mi było często znaleźć kompana / kompankę. Po kursie ludzie zwykle olewali to. Ale nie ja. Grałem co drugi dzień by do Polski przyjechać już jako koleś, który daje radę trafić w piłkę - no przynajmniej każdego innego amatora z drugiej strony siatki. Jednym słowem zależało mi.

Jedynym z „rywali” którego udawało mi się dość regularnie wyciągać z akademika wieczorami był Japończyk „Hiro” (nie pamiętam już jak to się pisze, tak w każdym razie się przedstawiał). W przerwach meczu zawsze popalał a faje gasił na tartanowym korcie... Bałem się, że nas stamtąd wywalą, ale z drugiej strony nie chciałem go upominać, bo by nie przychodził na granie ze mną. Za korty płaciło się 2 funty za godzinę.
Drugą kompanką do tenisa byłą Greczynka, która robiła to samo co Hiro w przerwach meczy. No ale Grecja to wiadomo - zgodnie ze stereotypami to wieczna sjesta i unikanie podadtków. Ale Hiro? Z państwa gdzie "za rzucenie peta na ulicy grozi kara śmierci?" No tak się przez długi czas o Japonii myślało. To są i były bzdury.

Konkludując,
wszędzie są schadzki, każdy niezależnie od nacji i stereotypów z nią związanych popala, każdy ma piwko w torbie. Nigdy się tego nie uniknie i nie powinno się jakoś szczególnie temu przeciwdziałać. Oni mają rodziców, jakieś domy, rodzice pozwalają palić? Niech palą. Pozwalają popijać? Niech popijają. To że ktoś wciągnie małpkę wódy cytrynówki w parku czy na rolkach nie jest dla mnie żadnym problemem. Istniejące polskie prawo jest wystarczające, a jego egzekucja na obecnym poziomie w Tomaszowie optymalna. Życie nie powinno być więzieniem, a każdy jest kowalem swojego losu. Kreować idoli, wzorce a nie nadzorować i karać.
B
B 20.05.2019, 02:40
Budżet obywatelski?

Pozostałe