Prawym okiem: klawiatura za kratami 

  • 23.05.2019, 13:58
  • Mariusz Strzepek
Prawym okiem: klawiatura za kratami
W polskim prawie karnym istnieje przepis, który zdarza mi się często określać mianem "reliktu komunizmu". Jest to art. 212, na mocy którego można zostać ukaranym za "pomówienia" (prawdziwe lub domniemane). Kodeks przewiduje tu nawet karę pozbawienia wolności.  Co prawda, o ile dobrze pamiętam był w Polsce w okresie ostatnich 30 lat tylko jeden (nagłośniony) przypadek skazania na karę bezwzględnego więzienia dziennikarza,  świadczy on jednak o tym, że taka realna groźba istnieje.

Co ciekawe o art. 212 mówi się najczęściej w kontekście pracy dziennikarskiej, bo stanowi on prawny "knebel" dla mediów, ale warto pamiętać o tym, że przepis dotyczy nie tylko prasowych publikacji, ale również zwykłych codziennych "rozmów Polaków".

Dodatkowo karę zwiększa się, jeśli do przestępstwa doszło z użyciem środków masowego komunikowania się. Obejmuje to więc nasze codzienne rozmowy i z pozoru niewinne (chociaż często podszyte emocjami) komentarze zamieszczane chociażby na Facebooku.

Politycy (najczęściej opozycyjni) przed każdymi wyborami deklarują chęć zniesienia tego przepisu. Jednak ich zapowiedzi chowane są do szuflad zaraz po wyborach. Nic dziwnego. "Dwieście dwunastka" to skuteczne bat na niepokornych dziennikarzy. Swego czasu, podczas spotkania z ministrem Kwiatkowskim zadałem pytanie o to, kiedy PO spełni swoje obietnice dotyczące tego przepisu. Odpowiedź miała charakter wymijający.

Jest on szczególnie dotkliwy dla małych wydawnictw, których nie stać na zatrudnianie prawników. Zauważyliście, że w mediach lokalnych jest coraz mniej kontrowersyjnych materiałów poruszających realne problemy mieszkańców, lub piętnujących naganne zachowania przedstawicieli władz? To z jednej strony efekt degradacji zawodu, spowodowanego ekspansją serwisów społecznościowych, z drugiej właśnie unikania ryzyka procesów sądowych.

Sam w kilku takich procesach uczestniczyłem. Mimo, że wszystkie zakończyły się dla mnie pozytywnymi wyrokami, to jednak sporo nerwów mnie kosztowały i oczywiście strat finansowych. Niektóre z nich trwają latami. Najdłuższe z moich postępowań trwało chyba ponad 3 lata. W międzyczasie zmieniały się Sądy oraz sędziowie.

Teraz rządzący w Polsce PiS, wcześniej krytykujący istnienie takiego przepisu postanowił przepisy zaostrzyć. Z komentarzy do projektu zmian w ustawie wynika, że przestępstwo będzie mogło być ścigane także z urzędu, a nie jak jest obecnie jedynie w trybie "prywatno skargowym".

Mariusz Strzepek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 23.05.2019, 13:31
Do wpisu na czerwono: czy ciebie kiedyś obraziłem, że w taki chamski sposób do mnie szurnąłeś ?
Szanowny Panie Mariuszu: miałem coś więcej napisać na temat tego wpisu, ale szkoda czasu.
Zasada: nie ruszać g....., bo będzie jeszcze bardziej śmierdziało.

PS. Gdyby podpisał się imieniem i nazwiskiem - z pewnością tak by nie napisał. Wiem, że tych, podpisujących się ksywkami, Pan nie ujawnia.
I dlatego ten cwaniaczek jest taki ważniak.
czytelnik
czytelnik 23.05.2019, 10:09
po co artykuł na dwóch stronach??? na jednej nie dało rady zmieścić??
Ajdejano
Ajdejano 22.05.2019, 12:37
Pogrzebałem trochę - tu i tam i wygrzebałem m.innym taką interpretację art. 212 k.k. :

"Zniesławienie to przestępstwo godzące w cześć i dobre imię. Krąg potencjalnych pokrzywdzonych jest zakreślony dość szeroko, obejmując: osoby fizyczne, osoby prawne oraz instytucje i jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej."

Dodatkowo jest interpretacja, że pisanie o kimkolwiek w mediach publicznych - nie koniecznie negatywnie - tez może być poddane sądowej ocenie prawnej.

Wniosek z takiej interpretacji jest następujący:
piszesz o: konkretnym człowieku, konkretnej firmie, konkretnej instytucji, pokazanych przez Admina, ale w swoim wpisie na temat bohaterów, pokazanych przez Admina - za chińskiego boga- nie używaj nazwiska, nazwy tych negatywnym bohaterów, a używaj negatywnych opinii pisząc ogólnie o "takich"; ludziach, firmach, instytucjach. I te swoje negatywne opinie najlepiej wyrażać w formie np. osobistej "refleksji".

Na mnie, już kilka razy zasadzali się funkcjonariusze różnych instytucji, szefowie różnych firm.



.
. 23.05.2019, 03:15
Bo jesteś chamem, to trudno by się nie zasadzali. Ne ode mnie i nie z mojej inspiracji, ale jeszcze kijem ci ktoś plecy wygarbuje. Pewnie trochę na to liczysz, bo rola męczennika to jedyna jaka ci pozostała.

Pozostałe